Wrzesień, jaki będzie?

01.09.15, 14:00
Upalny lipiec, upalny sierpień. Co dalej?
Właśnie zaczął padac deszczsmile
    • szymeknieslupnik Re: Wrzesień, jaki będzie? 01.09.15, 18:51
      Będzie piękny , złoty , wrzosowy i kasztanowy..
      Obyśmy tylko zdrowi byli i wiosny doczekali.
      /zima minie szybciutko , będą święta, karnawał i pierwsze krokusy/smile
      • jan.kran Re: Wrzesień, jaki będzie? 01.09.15, 19:19
        Sierpień upalny , wrzesień deszczowy , zobaczymy co dalej ....
        • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 01.09.15, 23:28
          Teraz jest 25 stopni na dworze !
          • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 02.09.15, 07:15
            I u mnie! Terazsmile
            • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 02.09.15, 09:25
              Teraz chłodniej, pochmurno i zanosi się na deszcz smile
              • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 03.09.15, 07:07
                Wczoraj ochlodzilo sie tylko o kilka stopni, ale temperatura odczuwalna byla zdecydowanie nizsza. Byl zwyczajnie ziab! A w nocy zaczelo padac i pada, pada z krotkimi przerwami, na termometrze teraz +12 C.
                Latorosl wrocila szczesliwie , wiec na odleglosc ale wszystko jak trzeba, opanowanesmile Orzelek obchodzi dzis pelne urodziny, a ja jakos wciaz nie moge uwierzyc,ze to juz tyle lat.
                • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 03.09.15, 10:18
                  Najlepsze życzenia dla Orzełka !-!!!!-
                  Dziecinka już w domu i też radość , a przede wszystkim spokój. Takie to jesteśmy MACIE wiecznie zatroskane )))
                  • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 03.09.15, 18:21
                    Dziekuje za niegosmile Moje refleksje kraza dzis nie tylko wokol uchodzcow / to temat i rozwojowy i wlasciwie nierozwiazywalny, ale cos wymyslec trzeba/, ale wokol wczorajszych ciekawostek na listach PO. O ile widac w tym posunieciu - "strategie" Miska, o tyle ..... argumentacja pani premier to akt rozpaczy.
                    No coz, w perfidii i cynicznym wykorzystywaniu "prawa" - "uczen" / MK/ probuje przerosnac "mistrza" /JK/ i tylko... szkoda,ze to sie dzieje kosztem obywateli, ktorzy szczerze pogardzaja jednym i drugim.
                    Ale... tak wlasnie zostala wypaczona polska polityka - przez polito'logie i socjo'technike. Obywatele sie nie licza. A juz te referenda, to kpina w zywe oczy z naszej "demokracji".
                    Nie wiem tylko, jak moglo synowi premiera Mazowieckiego zabraknac instynktu "zdrowego rozsadku". Cel nie moze uswiecac srodkow. Po juz polegla.
                    • jan.kran Re: Wrzesień, jaki będzie? 03.09.15, 19:20
                      Orzelkowi sto latsmile Moja 'corka za kilka miesięcy będzie miala trzydzieści lat , nie moge w to uwierzyć.
                      A Junior mija ćwierćwiecze.
                      Po kilku dniach chłodnych i deszczowych mamy w Oslo słońce i ciepło , bardzo miłosmile
                      • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 03.09.15, 20:11
                        Sto lat dla Orzełka też ode mnie.
                        • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 05.09.15, 08:34
                          Dziekuje. Na wschod przywialo ziab. No, moze jeszcze nie pora na puchowe kurtki, ale skokowo zrobila sie jesiensad
                          Z pozytecznych rzeczy- przeprosilam sie z maszyna do szycia- nie mam jakichkolwiek predyspozycji do krawiectwa, ani umiejetnosci, ale w internecie wszystko jest proste i dla ludzi, wiec i ja czasem stwierdzam,ze po tylu szkolach, to bylby obciach nie poradzic sobie z szyciem - prostego i krotkiego odcinka. No i podjelam sie skrocic spodniesad((
                          Hmm, na koniec stwierdzilam,ze ... jak beda za krotkie- to zasponsoruje nowesmile
                          A poza tym, przez to obejrzalam tylko druga polowe meczu www.zczuba.sport.pl/Zczuba/5,138263,18713053.html?i=20
                          a potem ..... wyprowdzilam sunie w dostanych szelkachsmile))
                          Kiedys opisywalam tu jak wyglada w kubraczu na zime, tym razem bylo tak samo- mial byc niby "husky " w pedzie, a jednak cos jej nie pasuje.... jest sparalizowana ustrojstwem, ktorego nigdy nie miala na klaciesmile
                          Dzis juz, poki darczyni spi, rano poszlysmy w starej "metalowej" obrozce, ktora jest szpanerska przez cwieki, a jednoczesnie tak swobodna,ze w przypadku roznicy zdan, w ktora strone idziemy.... swobodnie schodzi, /tu moj pies ma wlasciwosci wezasmile choc wygladem klaty przypomina zminiatyruzowana ciezarowke znanej markismile))/
                          Udanego wolengo Ulubiency!
                          Mam nadzieje,ze PopayE juz osiada na nowych wlosciach, i niedlugo zda relacje - jak wszystko gra i buczy ..w PL?smile



                          • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 05.09.15, 19:03
                            Też jestem ciekawa , na jakim etapie jest Popaye.
                            Co do obróżek, znam ten problem wink, u Pokerka dochodzi jeszcze zmienny obwód szyji, czy jest po fryzjerze, czy przed - i to o jakieś 8-10 cm.
                            Powoli wracam do rzeczywistości, dzisiaj po ostatnim spacerku operacja kąpiel Pokera - będzie zabawa i kino.
                            Jutro działa Krasnoludka, a ja siedzę w domu !
                            Losy uchodźców śledzę i nie podoba mi się postawa byłych demoludów, gdzie ta solidarność w potrzebie?
    • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 06.09.15, 11:22
      Operacja kąpiel Pokera udana, 5 mokrych ręczników, dzisiaj było czesanie, czego bardzo nie lubi i łapicure - czyli wycinanie włosów miedzy poduszkami łap ( to znosi nadzwyczaj spokojnie!)
      Krasnoludka szaleje, Poker asystuje, a ja także działam. Pogoda przyjemna, wiec wentylatory gotowe do zniesienia do garażu. więcej upałów nie przewiduję smile
      Miłej niedzieli!
      • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 06.09.15, 11:54
        Ulewa ogromna była , teraz słonko , temp. 12stopni.
        Upiekę placek ze śliwkami /powidła mieszam już trzeci dzień, jutro pakowanie w słoiki/.
        Krsnoludka szalała wczoraj smile
        • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 06.09.15, 12:55
          To jak ta Krasnoludka bedzie juz wolna to moze do mnie by wpadla ,w poniedzialek?smile
          / ale nie wiem czy by nie zwatpila.... sad jak na krotko tak ogarnelam, ze az mialam ochote zrobic pamiatkowe zdjecie, to znowu jakos tak sie ...doladowalo, skoro tyle miejsca do polozenia....i znow jest jak zwyklesad/
          Od razu przypomina mi sie odcinek Rodzinki.pl, gdzie pani domu sprzata dom intensywnie - przed przyjsciem "pani do sprzatania", a reszta rodziny ze zdziwieniem i bez wspol'uczestnictwa ja obserwuje.
          Ja chyba bym robila jak ta telweizyjna "pani domu"/ bo co by o mnie pomyslala?smile))/, ale przez to, ze reakcja wspoldomownikow jest mi bardziej bliska i najrozsadniejsza, wiec.... zamiast krasnoludki mam tylko wyrzuty sumienia co jakis czas, i dalej .... wszystko po swojemu, jak mi wygodnie. Chociaz na pewno - nie jest ladniesad
          Sezon letni i ja w pracy zakonczylam wyniesieniem wiatrakow na kolejny rok do "czysca" /schowka/, w domu jakos nie musialam korzystac. Wystarczyly kontrolowane "przeciagi"smile
          Moja sunia zostala uprana po wakcyjnie w ostatni dzien upalow... bylo o tyle ciekawie,ze..... nie mogla sie zdecydowac czy lezec opatulona recznikami na fotelu czy na balkonie -w samym tylko sloncu, wybrala te druga opcje,a wtedy ja przykrylam po uszy, i byla b. zadowolona.
          ,,,
          U nas rano padalo, teraz chmury i slonce na zmiane, i zimny wiatr. Wiatrowki konieczne.
          Pranie dosycha, obiad przygotowany, a my podziwiamy wlasnorecznie zerwane "owoce" z cieplych krajow/ niestety chyba sa jeszcze niezbyt dojrzale, bo sa twarde/, wiec rodzime sliwki maja najwieksze braniesmile))
          • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 06.09.15, 17:45
            No i juz pojechali. I wszystko wrocilo do niedzielnej normalnosci.
            Nie chce komentowac sprawy uchodzcow, bo po prostu to jest wg mnie misterna intryga / "wielkich" tego siwata/, ktora dowodzi tylko, ze dla politykow- ludzie sie nie licza. Poswieca wszystko/- ich!/ dla osiagniecia celu lub/i szantazu, by osiagnac cel/ wrocic "na pozycje"/.
            I nie ma madrych na takie postepowanie, to skutek "erozji" moralnosci. Wszystkich.
            ....
            O referendum nie wolno, wiec pozostaje mi tylko skomentowac "wybuch"emocji jaki mnie wczoraj spotkal. Ze strony corki, o samochod/ moj, jedyny jakmi mamsad/. I wcale nie byla to euforia, ale... poniewaz dalysmy sobie upust na swiezym powietrzu wiec.... nic nie bylo zaowalowane. W efekcie zapadla taka cisza,ze ..... dzwonilo w uszach. Az nawet ja sie zamknelamsmile
            Za to po chwili ze zdumieniem zobaczylysmy kilka m od nas..... 4 gimnazjalno-licealnych mlodziencow i 1 dziewczyne, ktora ich ....musztrowala! O ile fani militaryzowania powszechnego znow sa na fali, a u nas wrecz nastala moda na przybocznych w moro i takie tam mrzonki,ze kazdy z pistoletem bedzie jak Rambo, o tyle... patrzenie na takich mlodzikow , ktorym marzy sie wojaczka, wzbudzilo we mnie odruch mdlosci. A w latorosli parskniecie smiechem. To jakas epidemia. Ktora pozbawia realnej oceny mozliwosci i prawidlowych odruchow. Bardzo grozna ale ja wierze, ze pokolenie mlodych w wiekszosci ma ... 4 literach polityke, i dzieki temu kiedys nastanie normalnosc.
            Uff, sie nagadalam, na konto milczacych wszystkichsmile to teraz czas na spacer odreagowujacy z psem, ktory bez szelek wyglada o ~10 lat mlodziej, tak dumnie i radosnie wyrwywa do przodu.
            • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 08.09.15, 19:32
              Z mojej wschodniej codziennosci- powialo jesieniasad +10 C i zlewny deszcz. A z nie'codziennosci - zaliczylam fryzjerasmile i znowu bylo jak zwykle... ucinam, ucinam i ciagle krotkie... ale juz nie moglam patrzec. Po wysluchaniu p.Dudy i reklamy karmy, zaczelam przeliczac ile je moj pies....Tez myslalam, ze 1 kg/m-c, ale moj jakby bardziej kumuluje te zywnosc, powinien chyba czesciej do Spa albo na jakas bieznie, bo przestanie miescic sie w "sredniakach".
              Pozdrawiam serdecznie zaczytanych w czyms innnym Czytaczysmile
              • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 09.09.15, 09:38
                Tłusty pieseczek świadczy o dobrym sercu jego Pani.
                Masz rację - ostatnio jestem czytaczka potrójna - naraz trzy książki, każda świetna.
                Ja po ostatniej wizycie u fryzjera wyglądam jakby we mnie piorun strzelił
                • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 09.09.15, 11:23
                  Witam środowo, na razie świeci słonko. Co teraz czytasz Alfredko droga?
                  • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 09.09.15, 15:32
                    1. Marta Osa "Owce , barany i gminne szykany " /zabawne, lekkie/
                    2. Henryk Grynberg "Uchodźcy" świetne opowieści o uchodźcach , rozbitkach życiowych, o wykolejonym powojennym pokoleniu.
                    3. Marek Łuszczyna "IGŁY" o agentkach, które pracowały dla polskiego, angielskiego .. i niemieckiego wywiadu.
                    • mammaja Re: Wrzesień, jaki będzie? 09.09.15, 22:59
                      Jakoś ostatnio nie mialam okazji tu zajrzec, ciesze się że wszystko w porządku. Oziebienie przyjęłam z wielką radośscią, o ulewny deszcz ze łzami szczęścia. Po uszy siedza w organizcji "roku akademickiego" dla trzeciego wieku, powroconych z wakacji wnukach i opiece nad malżonkiem.
                      Ale jakoś daje radę smile
                      Na czytanie tylko jakoś czasu mi nie starcza sad
                      • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 12.09.15, 08:25
                        Siapi ale jakby ciut cieplej. Niestety coraz ciemniej- rano, a wieczorem to jakos tak od razu sad Poza tym/ a moze przede wzystkim?- jestem wyczerpana tym tygodniem w pracy.Po prostu wyzeta.
                        Obmyslam trase, a wlasciwie.... to po prostu mam nadzieje,ze poradze sobie z dluzsza droga w ciemno, chociaz ostatnie dni w miescie byly powakacyjnym szokiemsad
                        Nie dosc,ze jedni drogowcy znowu cos rozgrzebuja na gwalt i robia nagle sciezki rowerowe, to drudzy probuja skonczyc to co w wakacje nie zdazyli, wszyscy rodzice wrocili do podwozenia pociech, to z pieknej obwodnicy ucieklo sporo tirow i....... znow miasto na glownych szlakach jest zatkane, i mnostwo stluczek. Orzelek chce mnie technicznie poinstruowac jak sie nie zgubic w obcym miescie, ale.... ja z tych, co w razie czego uznaja telefon do przyjaciela za najlepszy przewodniksmile A p.Holowczyc swoim przystojnym glosem mnie tylko rozleniwismile
                        Spokojnego dnia Ulubiency, sliwki po 3,50 - wegierki, a czerwone- po 4, szalu nie ma.
                        Chyba sprawdze czy wcisne sie w wyjsciowy zestaw, z malowania wlosow zrezygnowalam.
                        • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 13.09.15, 10:44
                          Sucho, chlodno, nieprzyjemnie....ale nie padasmile za to w prognozie na przyszly tydzien widzialam upaly, chyba sie komus kopiuj-wklej pomylil ?/
                          Pasuje "Babie lato" Jana Kaczmarkawww.youtube.com/watch?v=4QbC5Xghs28
                          Cala koncepcja strojna mi legla w gruzach, ale.... wolalabym zeby jeszcze bylo lato, bo wtedy wyjda ladne zdjeciasmile
                          Z "-" cos mi sie postarzala sunia, no po prostu w oczach posiwiala na mordce i przy oczach, a przeciez jeszcze calkiem mloda z niej "laska". Ale.... moze to taka jej dojrzala uroda ? Na razie opcji makijazu nie przewiduje, ale... jak sie trafi jakies extra wyjscie lub do zdjecia, moze zrobimy weglem drzewnym jakis korekt?, kto wie?
                          • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 13.09.15, 12:15
                            Sunia upodabnia się do Twojej przyjaciółki Alfredki .... tali los sad(
                            Po wczorajszej manifestacji zmęczona, przejeta i ... zległam .
    • popaye Re: Wrzesień, jaki będzie? 14.09.15, 20:45
      będzie krótki (od dzisiaj już tylko, m/w, "dwutygodniowy") smile

      Jego pierwsza połowa (jak dla mnie) trochę hmmm... pracowita.

      Wypowiedziałem (formalnie) moje zobowiązania wobec mego Pracodawcy, pobyłem kilkanaście dni na Mazurach, "pourządzałem" (częściowo) swój hobbystyczny warsztat - tamże, "przełknąłem" stratę kilkudziesięciu tys, (złotych, na szczęście) ZUS- owskich świadczeń (dla mnie) i najeździłem się, w tym czasie, jak "głupi" - autem (ponad 4.000 km.) czego wręcz "nienawidzę" sad.

      Z ewidentnych "pozytywów": otrzymałem (formalna i wiążącą) decyzję o przyznaniu mi emerytury (od 1 listopada) za okres mojej "emigracyjnej" niedoli (zawodowej) smile
      i,,,, (wreszcie) mogę jutro iść do pracy smile
      Mam (jeszcze) 6 - tygodni by przekazać swoje obowiązki (te chciane i.... 10-tki tych co mnie "doczepiono") kolejnemu naiwnemu "głupkowi" który w "to" się da "wrobić" na przyszłość smile.

      Ale będę miał "fajnie" smile)

      pozdr.,-





      • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 14.09.15, 20:53
        Wreszcie wyplątujesz się z tej wieloletniej obowiązkowej pajęczyny.
        odetchniesz pełna piersią i poczujesz się WOLNYM CZŁEKIEM.
        Z początku będzie dziwnie ale to trwa krótko.Ja np. miałam wrażenie, że już jestem nikomu niepotrzebna i chyba dlatego uciekliśmy do Z.
        A teraz spoglądam z sentymentem na gmaszysko na Walach Chrobrego i już i nie tęskno ...
        Pozdrawiamy Państwa serdecznie smile
      • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 14.09.15, 21:46
        B. sie ciesze,ze u PopayE... wszystko gra i buczy zgodnie z planem, choc moze odrobine za szybko i za duzo na raz.
        • popaye Re: Wrzesień, jaki będzie? 14.09.15, 23:27
          za szybko?
          - hmmmm...
          zawsze, odkąd sam stanowiłem "o sobie", planowałem pracować do 60-tki.
          Zrządzeniem niezbyt korzystnych (dla mnie) przypadków i (trochę) na "własna prośbę"
          - przedłużyłem ten okres o (prawie) piec lat - brrrr sad
          Ja życzę wszystkim którzy chcą (muszą, sprawia Im przyjemność czy satysfakcje itp)
          - niech pracują aż "do utraty tchu" ale ja - NIE sad
          Wymyśliłem sobie szczególnie "kosztowny" sposób spędzania pozostałego mi (świadomego) czasu na emeryturze i to jest przyczyną iż ten czas zmuszony bylem skrócić - dalej pracując.
          Mam nadzieje, nawet wiem iż następne pokolenie (w rodzinie) tego błędu nie powtórzysmile

          - za dużo na raz?

          ależ to "dużo" jest konsekwencja poprzednich kroków!,
          Ze nam przyjdzie "likwidować" nasze życie na emigracji wiemy od chwili gdy zdecydowaliśmy się na "luksus" spędzania starości w Kraju.
          Po 37 latach to nie jest (tylko) sprawa kursu ciężarówki przewożącej meble i garnki.
          To terminy wypowiedzeń długotrwałych umów i zobowiązań (prenumeraty, mieszkanie, bankowe lokaty, internet, prąd, dostawę ciepła, TV itp.) .
          Może, hmmm.... "przenieść życie" np. z Lublina do Warszawy to sprawa ... ca.: 2 godzin (przejazdu) i zapasu kilku słoików z żywnością (od rodziców!).
          Zapewniam Ciebie iż "z innego Kraju" i na odległość ca.: 1300 km. i.... bez tych "słoików"
          z żarciem (mamusie i tatusie już nie żyją!) trwa to odrobinę dłużej.
          My, daliśmy sobie czas ca. do polowy przeszłego roku (jeżeli planowana operacja oka popayE_owej i jej następstwa nam pozwolą).
          W każdym razie, tegoroczne Święta (Boże Narodzenie) albo jeszcze "u nas" albo w Warszawie.
          Następne - na 100% "na Mazurach" (cis i modrzew przed domem maja czas by jeszcze "podrosnąć" do celów iluminacji świątecznej) smile

          pozdr.,-

          • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 15.09.15, 07:23
            Byl w moim zyciu 1 moment/ bardzo dlugo prze'myslany/, ze gotowa bylam... zamknac drzwi i sie nawet nie obrocic. Ale.... latwo powiedziec, a ta/e, szara/e komorki tylko tluka sie o sciany i.... przypominaja, a jak to, a jak tamto, a co z tym, a co z tamtym.... I zamiast zatrzasnac te drzwi, zaczelam analizowac i placic/splacac nie swoje dlugi, ale ja z tych co lubia jak nikomu nawet nie przemknie, ze cos im jestem winna lub powinnam byc wdzieczna/. I tym sposobem 2 x zaczynalam zupelnie od zera, a nawet od wielkiego -; teraz juz nie mialabym zadnej sily na taki zryw. Co najwyzej jakby mi ktos zaproponowal pojscie na "gotowe" i przeniesienie zycia w inne miejsce - to tak. Od poczatku, czyli z urzadzaniem- nie mam ani sil ani srodkow ani nie wiedze w tym sensu.
            Tylko psa bym zabralasmile
            Ale jak widac.... takie pozne przeprowadzki to cos co sie zdarza i nawet daje wielka radosc jak juz sie osiadziesmile)) Wreszcie wszystko jest tak jak mialo byc od poczatku/ przynajmniej w naszych planach/. Zycze udanej operacji malzone a Tobie, .... frajdy jak wnuki stwierdza,ze dziadek to calkiem nieglupio wymyslilsmile.
            • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 17.09.15, 16:40
              Otwieram .. a tu pustać ogromna Warum , jak zawsze, pisze interesująco. A reszta milczyyyyyyyyyyy, chyba szykuje się do snu zimowego.
              zmęczyliśmy się może a może : mało nas mało nas do rozmów wieczornych ...smile)
              Mam nadzieję, żę to minie . I wierzę , że po POWROCIE Popay,e będzie dzielił się z nami wszystkim po trochę.
              I mam nadzieję, że moje bóle /fizyczne / trochę zmaleją .--

              Rosjanie awanturuję się o obalenie pomnika swojego Generała CZ. który zniszczył dowództwo Wileńskiej AK. Zaprosił je na rozmowy i wszystkich wywiózł do zw.rad.
              Dowódca Krzyzanowski /Szczerbiec/ został zamordowany, już ... w Polsce,
              Mój ojciec przedarł się przez Puszczę już na stronę bezpieczną /wtedy/ .
              • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 17.09.15, 19:44
                p.s. Szczerbiec to Oddzial WILKA /w nim był Tato/.
    • wedrowiec2 Re: Wrzesień, jaki będzie? 17.09.15, 22:24
      Urlop, urlop i po urlopie. Ostatni dzień spędziłam nad morzem. Było ciepło, słonecznie i pustawo. Od paru godzin pada deszcz, a temperatura spada. Mimo to wolałabym zostać na urlopie, niż iść do pracy. W piątek!!!

      http://i60.tinypic.com/2po7ivp.jpg
      • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 18.09.15, 07:13
        A ja Ci zazdroszczesmile I tego pieknego widoku na zakonczenie urlopu i tego,ze.... taki krotki tydziensmile
        • wedrowiec2 Re: Wrzesień, jaki będzie? 18.09.15, 22:10
          Tydzień krótki, ale atrakcyjnywink W pracy uruchomił się alarm pożarowy. Czujniki zareagowały na pył powstały w czasie wiercenia otworów w ścianach. Rzecz miała miejsce na ostatnim piętrze budynku i nikt nie zorientował się w przyczynie przeraźliwego ryku syren. Ewakuacja przebiegła sprawnie, a wszystkie systemy zadziałały: kodowane zamki otwierały się bez podania szyfru, winda otworzyła drzwi, a okna oddymiające uchyliły się.
          Tylko na zewnatrz było zimno, bo nie wzięliśmy wierzchnich okryć.
          • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 21.09.15, 18:31
            Ponoc teraz na naszym kierunku sa tylko przez 2 lata indeksy/papierowe/, chyba zeby rodzice mogli podejrzec czy ich latorosle na pewno studiuja.... ach ta technika. O swoich perypetiach z nawigacja nie bede opowidac, skupie sie na relacji jak bylosmile Od razu przepraszam za sieczke, ale wybranie, a w moim przypadku "streszczenie" jest wykluczone. Po prostu zdjecia beda mowic za siebie.
            Za moich czasow, bylo bardziej siermieznie w lacznikach. Teraz wszechobecna zielen po prostu sprawia przyjazne otoczenie / lasu z tylu nie wklejam, tez uroslsmile
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/bb33if77aqe4B0bu3X.jpg


            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/Ed67IeQSknnvuxeN0X.jpg
            Te domki sa jak najbardziej prawdziwe, i dokladnie tak wygladalo budownictwo mieszkaniowe wzdluz ulicy od szczytu / kiedys tam byl "front" uczelni/
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/brUebjYd9hVS6xKZiX.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/1MnZaEBafWsa4SpmCX.jpg
            Przez troche byla zdziwiona luzem studenckim, bo mnie wrzesien kojarzyl sie tylko z sesja poprawkowasmile ale okazalo sie, ze byl Dzien Japonski i na dodatek nowi studenci obcojezyczni masowo zapoznawali sie z rozkaldem budynkow, wiec... pelen luz / chwyty walki widzialam na pokazie , lacznie z tlumaczeniem z japonskiego na nasze/

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/9t3rYXsb7YdGWIX58X.jpg
            cdn.
            • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 21.09.15, 18:34
              cd.
              Budynkow troche przybylo- najwazniejsze to sala sportowa i centrum edukacyjno-biblioteczne/ naprawde nie pamietam, jestem pod wrazeniem ornamentyki/
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/XnGUN47I57T4Pq6KLX.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/ZVTb0cfAc20CLIkFBX.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/iIH32caZb70xV1v09X.jpg
              cdn.
              • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 21.09.15, 18:37
                cd. Duze migawki ze spaceru po Białymstoku.
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/41AWkOPXPrZoiZWHyX.jpg
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/FELZMoED77031T2M7X.jpg
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/3jLnaIkzwhUdXRCdJX.jpg
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/JKbOdodtDyFnpTD1yX.jpg
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/YtlfbZqmIvOccsGzaX.jpg

                • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 21.09.15, 18:52
                  cd. No i czesc zasadniczasmile Nie bede chwalic kolezanek, bo laski jak 30 lat temu. Zdjec wiecej nie ma bo na wszystkich sa ludzie od przodusmile ale ....jak przeszlismy do historii z zycia akademickiego to plakalismy ze smiechu. Niektorzy sie nie rozpoznawali, ale .... nie ma to jak pamiec zbiorowa. Ja np. gralam na gitarze, a do tej pory twierdze, ze nie mialam instrumentu zadnego poza cymbalkami ,w rekusmile
                  Kolega od szachow zawsze mial dlugie wlosy, a teraz przyszedl na kojaka, itd itp. Im wiecej szczegolow tym wiecej wspomnien dodatkowychsmile
                  Poniewaz jako nieliczna bylam zaopatrzona w niezbite dowody studiowania /m.in. 2 indeksy, bo troche dluzej sie uczylam niz inni, i mimo niezdanego komisu , mam koncowa ocene 4smile; karta biblioteczna; karta wstepu do akademika / w ktorym teraz sie zatrzymalamsmile)/;legitka zapelniona pieczatkami po brzegi; zaproszenie na rozpoczecie I roku akademickiego i.... Instrukcja strajku okupacyjnego / ktory pani na portierni skserowala na pamiatke, z okazji - lecia Solidarnosci/
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/e323IbFB7FGqf0kvmX.jpg
                  cdn.
                  • jan.kran Re: Wrzesień, jaki będzie? 21.09.15, 19:18
                    Super zdjęcia i wspomnieniasmile
                  • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 21.09.15, 19:34

                    -Beatko Droga , za reportaż dziękujemy. Jak to miło, że mogliście być ciągle młodymi, radosnymi .......
                    zdjęcia śliczne .-
                  • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 21.09.15, 20:00
                    Z kontrastowo najbardziej rzucajacych sie w oczy / oprocz elektronicznego indeksusmile i legitymacji- wklejam cos czym rozni sie swiat teraz od naszego- wtedy byl 1 kiosk RUCHu, w ktorym byly bilety na MPK! i czasem gazetysmile - to teraz 1.-sza potrezba studenta jest - wyposazenie w karty, pendreiwy, sluchawki itp. oraz..... stanowisko do kopiowania i skanowania . wrecz centrum potrzeb zyciowych studenta. Z -, wszechobecne tabliczki z zakazem picia alkoholu... za naszych czasow nikomu do glowy by nie przyzszlo popijac piwo w szkole.
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/k3Wdxkb62k4iaxtOaX.jpg
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/8SZvb4sgErnm6EBibX.jpg
                    Poniewaz cale mnostwo wrazen pomienelam powiem ogolnie: Bialystok zrobil milowy krok do przodu pod wzgledem infrastruktury drogowej, zsynchronizowania swiatel, urody osiedli mieszkaniowych / w tym sie wyroznial juz 30 lat temu pozytywnie/, mnostwo sciezek rowerowych, buspasy i komunikacja miejska.
                    A moze to ja patrzylam przez rozowe okulary, bo jak dojechalam zaswiecilo slonce i zrobilo sie b. cieplo. I wszystko widzialam przez filtr mlodoscismile)
                    Za wielki minus uwazam brak zdjec cerkwi. Poniewaz zgubilam sie zaraz na poczatku i zaparkowalam pod jedna, a w polu widzenia mialam kolejna, nie moge sobie darowac, ze z tych emocji , nie zrobilam zadnego pamiatkowego zdjeciasad Na usprawiedliwienie mam tylko .... pamiec, ze za moich czasow byla tylko jedna, zreszta piekna. A teraz stalam kolo innej i nie rozumialam dlaczego widze co innego niz pamietam?
                    Dziekuje za wytrawanie do konca, nastepna impreza przewidziana za 5 latsmile
                    • wedrowiec2 Re: Wrzesień, jaki będzie? 21.09.15, 21:36
                      Miłe są takie spotkania po latachsmile
                    • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 21.09.15, 23:18
                      Warumko, dzięki za relację i fotoreportaż smile
                      • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 23.09.15, 13:28
                        Symboliczne końcowki lata - pożegnalne wizyty smile)

                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ua/qd/vorf/HxxwPCHSnoqKp82jCB.jpg
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ua/qd/vorf/VGDZD8mJZ0ErHP7pLX.jpg


                        • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 23.09.15, 13:49
                          'KROPIASTY" NA PARAPECIE, A "PAPRYGUNIA STREKOZA" W MOIM POKOJU smile)
                          • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 23.09.15, 18:35
                            Nie ma to jak zywa natura Alfredko ! Poczatek jesieni i calkiem ladna pogoda/ temp. od 11 do 23 'C/. Dochodze do siebie po nieplanowanym / bo na tygodniu/ ataku migreny, a poza tym....jestem przymulona i nie moge doczekac sie wolnego. Kasztany zaczely coroczne "atakowanie" aut, a dzieciarnia z dziadkami wybiera co okazalsze / chyba przez upaly , tegoroczne sztuki sa niewielkie, no... powiedzmy tylko sredniej wielkosci/. Coraz krotszy dzien, buu. Powinnam zmienic prace. Musze obmyslec autoreklamesmile
                            • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 25.09.15, 10:13
                              Wymyślać autoreklamy nie potrzebujesz ... jesteśmądra, zaradna ... tylko trochęza wrażliwa na obecne czasy. Może nawet nie na "te czasy" a na charaktery nibyludzi..
                              Trzymaj się dzielnie, jeżeli masz możliwość to zmieniaj pracę. Nowi ludzie, a nawet nowe problemy, urozmaicają nam codziennośc smile

                              • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 26.09.15, 07:49
                                Napisalam, i mi wcielo. Chyba bylo za duzosmile W takim razie tylko zacytuje wlasne podsumowanie:
                                nie milczmy grupowo, kto wie ile nam czasu zostalo by powiedziec co nam w duszy gra.... lub piszczy/ zgrzyta?
                                JanKran Udanego wypoczynku! A Ulubiencom.... czego chcasmile
                                • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 26.09.15, 20:04
                                  Czytam, powoli nastawiam się psychicznie na poniedziałek smile
                                  Korzystam z kończącej się wolności i latam po kominkach i z Pokerkiem na długie spacerki.
                                  • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 27.09.15, 06:50
                                    Wreszcie przestalo padacsmile Wystarczy jeden-dwa dni przewleklego deszczu, a zapomina sie zupelnie o lecie. Ot polski klimat. Szaro, buro i chlodno.
                                    • jan.kran Re: Wrzesień, jaki będzie? 27.09.15, 08:06
                                      U mnie chłodno ale słonecznie.Ostatni dzien pracy i od jutra dwa tygodnie urlopusmile
                                      • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 27.09.15, 10:29
                                        Witam słonecznie smile Krasnoludka szaleje i ja też.
                                  • wedrowiec2 Re: Wrzesień, jaki będzie? 27.09.15, 18:03
                                    omeri napisała:

                                    > Czytam, powoli nastawiam się psychicznie na poniedziałek smile
                                    > Korzystam z kończącej się wolności

                                    Ja teżwink Od jutra młyn, którego zapowiedzią był mijający tydzień.
                                    • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 28.09.15, 17:41
                                      Witam, rok się zaczął dla mnie bardzo miło, bo otrzymałam medal KEN .
                                      • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 28.09.15, 17:47
                                        Gratulacje Omeri!
                                        • jan.kran Re: Wrzesień, jaki będzie? 28.09.15, 18:05
                                          Omeri. , serdeczne gratulacje !!!
                                          • omeri Re: Wrzesień, jaki będzie? 28.09.15, 22:13
                                            Dziękuję bardzo smile
    • jan.kran Re: Wrzesień, jaki będzie? 28.09.15, 12:40
      Oglądaliście księżyc dzis w nocy ?
    • jan.kran Re: Wrzesień, jaki będzie? 28.09.15, 18:30
      Młoda ma dwa dni do oddania pracy magisterskiej i oczywiście jest w małym niedoczasei ale znam ten ból bo większość znanych mi magistrantów i doktorantów kończyło prace nad ranem a oddawało w ostatniej chwili jeszcze świeżo pachnąca farba i klejem.
      Praca jest w połowie napisana i sprawdzona przez niemieckiego nativ , promotor wie. Co Młoda wyprawia i jest zadowolony.
      Teraz Młoda dopisuje resztę. , z tym ze samo pisanie to pikus bo zbiera materiały od dwóch lat i przeczytała tonę na temat najnowszej historii Polski , obejrzała tam i powrotem kilkadziesiąt
      PKF , Czterdiziestolatka , Alternatywy 4 i przemowienia Gomółki , Gierka i Generała
      Praca jest po niemiecku , jak zakończy planujemy przetłumaczenie na polski i wydanie własnym sumptem dla zainteresowanych znajomych bo moim zdaniem warto.
      Tak ze koniec września stresujący jest ...
      • wedrowiec2 Re: Wrzesień, jaki będzie? 28.09.15, 18:45
        Doczekałaś sięsmile Praca powinna spotkać się z dużym zainteresowaniem. Życzę pomyślnych recenzjismile

        Księżyca nie oglądałamsad Wieżowce, latarnie i sen nie pozwoliły na obserwacje. Poczekam na następną wielką pełnie, ale czy będę wiedziała o co chodzi? Bardzie prawdopodobne, że będę go podziwiac z drugiej stronywink
    • jan.kran Re: Wrzesień, jaki będzie? 30.09.15, 13:04
      Koniec września uznaje za udany , corka oddała prace magisterska i to nawet kilka godzin przed terminemsmile
    • popaye Re: Wrzesień, jaki będzie? 01.10.15, 11:05
      ostatni dzien tego miesiąca!.
      Już wiemy jaki był!,- pogodowo, przynajmniej: "znośny" smile

      Październik, dla mnie, będzie przynajmniej ostatnim miesiącem mojej (zawodowej) pracy w życiu.
      To dwoiste uczucie. Już nie jest i nie będzie ważne "kim" (czym) byłeś, jaki miałeś zawód czy co robiłeś, .- będziesz EMERYTEM smile.
      Z mojej perspektywy: NARESZCIE będę (tym wymarzonym) "żeglarzem, sterem
      i okrętem".
      Ten "okręt" trochę mały i żagiel (pewnie) "sztorm-fok" bo i dochody dużo(!) skromniejsze a i żeglarz (zdrowotnie) mocno "poturbowany" ale hmmm.... nareszcie WOLNY = pan swego losu, choć (deklaratywnie) już dawno twierdziłem iż "wszyscy mogą mnie w ........ pocałować " (to od dnia kiedy już NIKT ode mnie mnie nie był "zależny" - szczególnie finansowo) smile.
      Przeczytałem (wyżej) o uzasadnionej radości J.K. iż Jej ca.30 letnia córcia kończy studia.
      Podzielam ta radość, tylko ze ja w tym wieku to już miałem za sobą 12 lat wpłat składek emerytalnych (dzięki mądrości rodzinnej, w której było wielu rzemieślników a niektórzy z Nich, z racji takiego "zaniedbania" musieli pracować "do śmierci" - tragedia sad ).
      Jak to jest "z wyboru" - OK, ale jak z konieczności (bo na NIC nie starcza) - to .... nikomu nie życzę.
      Beztroska moich (młodych) Rodaków, pracujących. przez lata na tzw.: umowach śmieciowych nie dających żadnych uprawnień emerytalnych, mnie przeraza!.
      I niech mi nikt nie tłumaczy, ze to "konieczność" bo wiem iż w większości przypadków, to nieprawda! sad

      W przyszłym miesiącu mamy WYBORY!.
      Polska polityka mnie (odrobinę) przeraza choć ..... hmmm na "moje" życie wynik tych wyborów, raczej będzie miał wpływ "żaden" albo b.niewielki.
      Najgorsze tylko iż sam nie mam "pomysłu" na kogo bym zagłosował wiec.... (pierwszy raz w Wolnej Polsce) nie wezmę w Wyborach udziału sad.
      Niby najbliższy moim poglądom jest program p.Petru (.nowoczesna.pl) ale hmmm ....
      "atrakcyjny" (np. dla mojego zięcia-przedsiebiorcy) jego pomysł "zrównanego" do 16%
      podatku WAT, mnie-emeryta będzie "walił" po kieszeni bo podniesie (z 5-ciu i 8-miu, do 16-tu procent!) podatek bezpośredni na główna (emerycką!) grupę wydatków: żywność i wszelkie artykuły spożywcze oraz "kulturę" (książki!) co nie może mnie się podobać! sad
      Reszta - te wszystkie PO/PiS-y, szwagro-PSL-e, czy (pożal się boże) "lewica" ( z Millerem!) albo prawicowe "kato-świry": Korwin i wszystko "na prawo" od Niego (łącznie z tym rockmanem od JOW-ów), nawet nie są warte by na nich "splunąć" wiec i nie godne mojej wyprawy "na głosowanie" sad.
      No i w ten sposób, wyprawy "na Wybory" tym razem sobie "oszczędzę" i.... dobrze.

      Siedzę (teraz) w domu, zajmując się rzeczami "przyjemnymi" (robię projekty zabudowy meblowej w nowym mazurskim siedlisku i ich wirtualizacje) co mnie tylko utwierdza w przekonaniu, ze mi "roboty" do końca życia nie zabraknie smile.
      A gdzie .... ogród? - brrr....
      Po wyłożeniu "klinkierem" (no powiedzmy: jego "podróbką" ) wszystkich ciągów komunikacyjnych na działce (podjazdy, ścieżki i "przejścia") - dopiero "widać" że reszta to..... ZIELSKO sad
      Do wymarzonych tarasów, różanych pergoli czy.... (malej) "angielskiej" szklarni (na zioła
      i warzywa) - "marzenia" naszych dziewczyn (zona i córka) i murowanej; wędzarni, pieca na pizze (i chleb) oraz grilla z "prawdziwego zdarzenia" (by można było np.: prosiaka upiec!) - życzeń "męskiej" części rodzinki,- jeszcze daleko jak na.... księżyc! smile

      Chodzę (co drugi dzień) na fizykoterapie bo stan mojego kręgosłupa jest taki iż już tylko silne środki przeciwbólowe mi "pomagają" sad
      Cholera jasna: ani (długo) siedzieć ani stać nie mogę, leżeć "nie umiem" a o schylaniu się to już w ogóle nie ma mowy - tak "fajnie" mi się porobiło sad
      Ma być "lepiej" (podobno) przynajmniej zdaniem mojego ortopedy - no to poddaje się tym fizykoterapeutycznym "torturom" wykorzystując iż przynajmniej mam (jeszcze) nieograniczony (i szybki) dostęp do wszelkich zabiegów tego rodzaju.
      Na Mazurach będzie "gorzej" bo.... "dalej" od takich możliwości sad

      pozdr. Was serdecznie,-
      pE
      • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 01.10.15, 21:16
        Popaye, z gory uprzedzam,ze w innym nastroju zaakcentowalabym inny fragment Twojej wypowiedzi. Bardzo chcialam o wizualizacji i doborze mebli, wystroju i ogolnie widzeniu tego co dopiero ma byc... ale tak mnie ubodlo to zdanie:
        "Beztroska moich (młodych) Rodaków, pracujących. przez lata na tzw.: umowach śmieciowych nie dających żadnych uprawnień emerytalnych, mnie przeraza!.
        I niech mi nikt nie tłumaczy, ze to "konieczność" bo wiem iż w większości przypadków, to nieprawda! sad "
        Wybacz, ale moze widzisz wszystko przez pryzmat kraju w ktorym tyle lat zyjesz lub central Warszawki, ale.... jak pomieszkasz tutaj to zobaczysz drugie dno polskiego rynku pracy, oskladkowania i ZUS/KRUS i..... przede wszystkim " wolnej woli - tych ostatnich w szeregu - pracownikow". Szczegolnie zaczynajacych prace...
        Posluchaj komentarzy o Loterii Paragonowej.... w Zd3. / wystarczy nacisnac + a potem glosnik/
        I abstrahuje od samej loterii, tylko zwaz argumenty o szarej srefie w tym kraju; zakaz sprzedazy w szkolach slodkich drozdzowek i kawy to tylko poezja legislacyjna....smile
        www.polskieradio.pl/9/302/Artykul/1519632,Loteria-paragonowa-lekiem-na-szara-strefe
        PS. ale u tak uwazam min. Szczurka za jednego z lepszych ministrow finansow, tyle, dosc bezradnego, bo ze swiadomego ,ze.... "gory" sie nie rusza / albo.... trafniej... z koniem sie nie kopie/, tu potrzebne trzesienie ziemi, a nie kosmetyka.
        I samoswiadomosc prawna pracownika to za malo, to panstwo jako nadzorca i stanowiciel prawa i podatkow- powinno chciec zmiany. Niestety, to nie jest w interesie rzadzacych.
        • popaye Re: Wrzesień, jaki będzie? 02.10.15, 10:07
          Miła Warum,-
          ze o pracę. w warunkach gospodarki rynkowej, jest trudno, szczególnie dla rozpoczynających "karierę" zawodowa, nie musisz mnie przekonywać.
          Powyższe wcale nie dotyczy Polski "szczególnie" - to mit panujący w naszym Kraju, w/g przekonania iż WSZĘDZIE jest "lepiej" tylko u nas "byle co" sad.

          Nigdzie, w krajach "normalności" nie ma takiego przekonania, jak w Polsce (i Krajach jej podobnych), ze komuś się coś "należy" bo.... wtedy jest "sprawiedliwie".
          U nas "należy się": np.: górnikom bo.... Polska na węglu "stoi", rolnikom ("Żywią i Bronią")
          hutnikom (ciężka robota") itd: nauczycielom. lekarzom, Kościołowi (dbają o "moralność" Nardu), policjantom, wojskowym (porównawczo nieprzeciętnie wysokie renty już po ca 20-tu latach pracy) i innym "cieciom" bo.... kto (dobrowolnie) chciał by być "cieciem"?.
          A tak w ogóle to należy się WSZYSTKIM (Rodakom) bo.... My to przedmurze chrześcijaństwa
          i o "wolność" walczyliśmy ponad 200 lat! - ciągle dając d......" no to chyba, teraz NALEŻY się?.

          Ze to "należy się" KOSZTUJE ma świadomość rel.niewielka cześć społeczeństwa i stad przekonanie iż nasze Państwo jest szczególnie represyjne "fiskalnie". A.... skąd ma to Państwo "brać" by opłacać wysokie pensje np. górników którym "należy się" i kopią węgiel którego NIKT nie chce kupować bo każdy inny (importowany) jest TAŃSZY ?.
          No to mamy "kwiatek" iż w efekcie obciążenia (ZUS, KRUS i inne podatki) osiągnęły wysokość 70% poborów (netto)!.
          W "normalności" (u mnie) jak "mieścisz się" (dochodami) w grupie nie-progresywnych podatków (ca.80% się "mieści") obciążenia te nie sięgają nawet 50% przy nieporównywalnie wyższym poziomie świadczeń społecznych dla Obywateli!.

          Sami sobie zgotowaliśmy ten los i.... narzekamy bo to takie "polskie".

          W "normalności" (gospodarczej) rynku pracy jest "miejsce" dla 5-8% Akademików (osób z wyższym wykształceniem).
          Jak (dzisiaj) w Polsce 50% "młodych" kończy studia (na koszt rodziców!) i "oczekuje", ze Państwo (no bo wszystko "musi" być państwowe!, nie daj bóg "sprywatyzowane") Im DA(!)
          prace "odpowiednią" (wykształceniu) wynagrodzeniem dla Akademików to frustracja jest
          "jaka jest" bo do objęcia są (od zaraz!) prace .... kasjerki w TESCO i pomocnika murarza
          (brukarza, tynkarza, hydraulika itp.) czyli w zawodach w których o prace obiegają się 18-to
          latkowie a nie (pożal się boże) "Akademicy" ok 30-tki!.
          Wszyscy są niezadowoleni: rodzice bo "utrzymują" (finansowo) "dziecięcie" do ca 30-tki by "wpaść w panikę" ze dla takiego "wykształconego" nie ma (później) "roboty" .

          Ci "wykształceni" (tylko nie w zawodach na których jest realne zapotrzebowanie rynku pracy)
          mając 30-tkę "na karku" tez reagują "paniką": 1/3 życia minęła i..... siedzą na "garnuszku" u rodziców! i.... żadnych "perspektyw"? (a kiedy: rodzina, dzieci, własny dach nad głową?).

          No i "doszliśmy" do momentu który Ciebie irytuje bo ja mam doświadczenie "warszawki"
          przecież nie-adekwatne do realiów np.:Lublina czy innej "prowincji" (Twoim zdaniem).

          Fakt "doświadczeń) to nie mam żadnych i znam sprawę z przekazu "z drugiej reki", ale przypadek sprawił, ze często dyskutowałem na ten temat np.: z Zięciem, który nie musi mnie "oszukiwać" (po co?) i ma doświadczenie z praktyki przyjmowania ludzi do pracy.
          Pomijam już fakt iż np.: taka "Absolwentka/went" (studiów) i kandydat na "biurwę" ma problemy ze zredagowaniem treści prozaicznego pisma
          ( Zięć: "ja czytam nieraz wypracowania Twojego młodszego wnuka, pierwszoklasowego gimnazjalisty, - "gorsze" to one na pewno nie są, a ich autor ma lat 13-cie! smile )
          - to gdy przychodzi do sprawy "poborów" to kandydat "musi" zarobić ca: 3,5 - 4.000 zł "na rękę"!. - no to policz ILE mnie (jako pracodawcę) taki delikwent de facto będzie "kosztował" miesięcznie?.
          Jak to jest kobieta (a najczęściej tak jest) to dochodzi (jeszcze) sprawa Jej planów rodzinnych o które nawet nie ma prawa się zapytać!.
          Tylko, hmmm..... jak masz "doświadczenia" wieloletnich sporów sądowych (wszystkie przegrane!) z pracownicami które po ca: miesięcznej "pracy" poszły na zwolnienie z tytułu "skomplikowanej" ciąży i (później) wzięły urlop wychowawczy, a po tym okresie przebywają na wielomiesięcznych "zwolnieniach zdrowotnych" a Ty (pracodawca) cały czas płacisz (pobory, ZUS i podatki) no to "zgadzasz" się na formę "samozatrudnienia" (czy "śmieciówki") bo Delikwent SAM tak CHCE! a ryzyko (pracodawcy) - mniejsze.
          Ze te 4.000 "na rękę" okupione są ryzykiem (żadne płatne urlopy, chorowanie na koszt pracodawcy i uświadczenia rentalno/emerytalne) to obecnym 25/30 latkom chyba "wisi"?.
          Stress z tym związany przychodzi później - znam z własnych doświadczeń, na szczęście
          "innych" niż (dzisiejsi) młodzi "karierowicze".

          Zawsze bylem "wariat" na tym punkcie (dlaczego, to napisałem w poprzednim wpisie): jak "zakładałem" (mając 18 lat) własną działalność "gospodarczą" to siłą rzeczy, nie miałem żadnych (wymiernych) dochodów i (do tego) musiałem płacić podatki i .... składki emerytalne.
          Dzisiaj, nie mam z tego "nic" ( ZUS "raptem" doszedł do wniosku iż jakieś "świadczenia" do mnie się należą najwcześniej za dwa lata! i jak mnie się nie podoba to.... mogę Ich "skarżyć" do Sadu smile ) ale ten okres (wpłat ZUS-owskich) "liczył" się mnie (na podstawie umowy międzynarodowej o wzajemnym uznaniu okresów ubezpieczeń) do wymaganego 45-letniego okresu pracy przy mojej emeryturze w "obcym" Kraju.
          Jak "zmarnowałem" prawie 1 rok (będąc w USA które nie było moja "bajką") to po powrocie do Europy, wiedząc iż czekają mnie jeszcze (wieczorowe) studia - poszedłem najpierw do..... Wydz. Zatrudnienia po "oficjalna" prace wzbudzając tym "sensacje" wśród rodaków którzy zainteresowani byli wyłącznie pracą "na czarno" (bo lepiej opłacaną! - i bez obciążeń podatkowo/ubezpieczeniowych), ale hmmm.... jakoś intuicyjnie "wiedziałem" iż kiedyś będę "stary" i sił na pracę "do oporu" (śmierci!) może mnie nie starczyć.
          No i faktycznie, ostatnia rzeczą o której (dziś) marze to.... praca do "obsranej śmierci" i myślę, ze (większość) tych spotkanych (na emigracji) amatorów dochodów "z reki do reki"
          i "pod stołem", pewnie podziela (dzisiaj!) moje zdanie smile.
          Ja, w każdym razie, życzę Im: wszystkiego najlepszego! smile

          Ze z troska pisze o tych dzisiejszych "młodych" z taka determinacja "nie myślących" o tym, ze się zestarzeją, niech Cie nie dziwi - z własnych, moich doświadczeń to wynika, - ale ja chyba nigdy nie bylem na tyle "młody" (i totalnie "beztroski") a moje "luzactwo" ograniczyło się (dzięki bogu!) do okresu mych pierwszych młodzieńczych studiów, po których stałem "z niczym" - jak dzisiejsi "młodzi".
          Mieszkania nigdy nie "dostałem", musiałem je "kopić" (na wolnym rynku), co udało mnie się (faktycznie) przed 30-tka, ale znów bylem "goły i wesoły" choć (luksus na dzisiejsze czasy) - bez żadnych długów! - czego staram się pilnować do dzisiaj!.
          Tym się (chyba) faktycznie różnię od dzisiejszych "młodych" i mających (szybko!) "wszystko" smile
          Poleconej, przez Ciebie, audycji III-ki wysłuchałem (z przyjemnością) i.... nie wpłynęła ona na zmianę mojego "pojmowanie Świata", raczej mam smutne uczucie iż dla "normalności" (podatkowej) trzeba aż takich "akcji" sad

          Bardziej zastanowiła mnie (ale i upewniła w mych przekonaniach) treść artykułu w (ostatnim) NEWSWEEKU pt.:"Wkurzona klasa średnia".
          Po lekturze (polecam!) "lepiej" rozumiem troski pokolenia moich dzieci i Ich przyjaciół którym (niby) się w życiu "udało" ale, hmmm..... tak w pełni "szczęśliwi" to i Oni nie są smile.

          pozdr.,-
          • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 02.10.15, 11:38
            Przeczytałam Warumki i Twoje wpisy. Mądre są i
            rzeczowe. Jak to dobrze, że już nie muszę wypowiadać swoich opinii , a może nie potrafię ? starość ma jednak swoje zalety. Wszystko oddala się i przestaję o tym myśleć. Lżej mi przez to żyje się.
            Jeszcze denerwują mnie sprawy przyszłości powyborczej ale na to nie mam żadnego wpływu.
            p.s .dioopinii.pl/piotr-rachtan-raport-gegaczy/ ,
            Pozdrawiam Was serdecznie - Beatce rdzę by tak nie przeżywała teraźniejszości, a Popaye,owi by nie szanował swój kręgosłupek.

            • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 02.10.15, 11:42

              • alfredka1 Re: Wrzesień, jaki będzie? 02.10.15, 11:45

            • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 02.10.15, 17:17
              Alfredko, trudno nie dostrzegac/ bagatelizowac?/ nie przezywac terazniejszosci jesli od niej zalezy kazde moje jutro. Polegam tylko na sobie, swoich mozliwosciach i zdrowiu, wybor mam zaden. Musze byc. .... Mam zastrajkowac? i kto sie tym przejmie? Sama siebie co najwyzej rozsmiesze ,przez lzy...smile
    • wodnik33 Re: Wrzesień, jaki będzie? 02.10.15, 22:33
      Do smutno zakończonego września, choć to już październik, i ja się dopiszę. Też smutno.
      Kilka dni temu statek naszego armatora, u którego i ja pływałem, wypłynął z portu w Abidjanie /Wybrzeże Kości Słoniowej. Bywałem tam wielokrotnie, miasto piękne.
      Jako ładunek statek miał odpady orzechów kokosowych. Po kilku godzinach, na wysokości portu San Pedro załoga bardzo żle się poczuła. Na pokład przybył motorówką lekarz. Niestety nie zdołal uratować panią III oficer nawigator oraz pana I-go oficera. Dla wyjaśnienia - zmieniali się o godz. 08.00 pełnieniem wachty. I tu bardzo przykra wiadomość - byli narzeczeństwem.
      Resztę załogi przetransportowano do San Pedro, mała mieścina, a dalej samolotem do kliniki w Abidjanie. Tam jest wielu lekarz z Francji, wyposażenie na europejskim poziomie.
      Wczoraj, będąc na inauguracji roku akademickiego, dyskutowaliśmy i na ten temat. Okazało się że jeden marynarz przebywa w śpiączce farmakologicznej.
      Nie wiemy /oficjalnie /czym się zatruli. Praktyką było/jest fumigowanie takich ładunków prz szczelnie zamkniętych ładowniach.
      Byłem na statkach przewożących ryż jadalny z Wietnamu do Europy. Zawsze po zakończeniu prac załadowczych statek wyprowadzaliśmy na redę. Tam specjalna ekipa uszczelniała wszystkie otwory w ładowniach. Załoga opuszczała statek na trzy dni przenosząc się do hotelu. W tym czasie statek był gazowany. Jedynie co 4 godziny mechanik wachtowy w gazmasce i asyście miejscowego ratownika schodził do maszynowni sprawdzić pracujące mechanizmy. Reszta załogi świ9etnie odpoczywała. W Wietnami było to zawsze na południu i w ośrodkach wypoczynkowych. Ja dostawałem bardzo duży pokój. Łoże niby jednoosobowe ale bardzo duże no i z moskitierą. Ta była konieczna z uwagi na drobne muszki i w tropikach coś gdzieś tam wlezie. Nie zawsze przyjemne.
      No to byłoby takie marynarskie wspomnienie a może i dla pamięci tych nie znanych mi ale kolegów marynarzy.
      P:rzepraszam za zanudzanie.





      .
      • warum Re: Wrzesień, jaki będzie? 03.10.15, 09:08
        Nie nudzisz Wodniku, jedynie za malo tu wspominasz. To po prostu jest zycie. Prawdziwe.
Pełna wersja