warum 01.11.15, 11:29 Re:"Leci liści z drzewa co wyrosło wolne .... Dodaj do ulubionych alfredka1 ☺ 01.11.15, 10:49 Odpowiedz ... to Lenartowicz, mój ulubiony poeta. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
popaye Re: "Leci listowie z drzewa co wyrosło wolne ..." 01.11.15, 12:53 O matko! stary już jestem, ale po jakiemu to: "Leci liście z drzewa"? Nie było już nic bardziej czasowego jak Wincenty Pol? Ja tam się nie znam, ale w ostatnich czasach mieliśmy (chyba?) dwoje laureatów literackiej Nagrody Nobla co ze (współczesną) polszczyzną (raczej) kłopotów nie mieli?. Nawet jak jedno z Nich sercem było dalej (na Wschód) niż dzisiejsze granice Polski Ja wiem, tu (na tym forum) prawdziwe Milosnicznki polskiego języka, ale bierzcie pod uwagę ze bywają tu i tacy którzy ani wykształceniem, oczytaniem czy (stałą, codzienną ) praktyką językową nie maja takiej percepcji. Już napisanie kilku zdań bez ca.: 25 błędów ortograficznych sprawia (mnie np.) spore trudności! (no może "aż tak" - nie, bo chodziłem do ułożonej na "starą modlę" (i standardy) Szkoły a jednocześnie do jednego z najlepszych Liceów w Warszawie i (wtedy) w Kraju. "Agnostycy" i lenie nie mieli tam żadnych szans na Maturę, jak sobie przypominam). pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci listowie z drzewa co wyrosło wolne ..." 01.11.15, 13:05 Leci liście z drzewa co wyrosło wolne w dali na mogile kwili ptasze polne . /Teofil Lenartowicz/ tyle pamiętam ze szkoły .. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci listowie z drzewa co wyrosło wolne ..." 01.11.15, 13:15 oJ CIEMNOTA OGROMNA JESTEM (( uczepił si e mnie pan Teofil jak, nie przymierzając, rzep .... jednak 85 lat robi swoje .... smutno mi i przykro. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci listowie z drzewa co wyrosło wolne ..." 01.11.15, 13:25 teraz całość i udaję się na "smętarz" trzeba się przyzwyczajać .. Odpowiedz Link
warum Re: "Leci listowie z drzewa co wyrosło wolne ..." 01.11.15, 14:18 Oj, czepiasz sie PopayE, ja pamietam ze szkoly tylko " O szyby dzeszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny..." L.Staffa, i nie chce go cytowac, bo wykracze ten deszcz, a wole jak swieci slonce To moze Skaldowie + Łucja Prus i swietny muzycznie utwor" W zoltych plomieniach lisci" ?www.youtube.com/watch?v=QgsnSFFgPS8 Odpowiedz Link
warum Re: "Leci listowie z drzewa co wyrosło wolne ..." 01.11.15, 14:39 I specjalnie dla Alfredki, wlasnorecznie ugniecione roze z lisci / glownie M ale i moje sa 2, niestety juz obeschly ale jeszcze z tydzien postojaa potem sprzatne/ Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci listowie z drzewa co wyrosło wolne ..." 01.11.15, 15:02 Śliczne , wyglądają jak rogale św. Marcina) Gdy wyschną mogą wisieć w przedpokoju przy drzwiach do pokoju, spryskałabym je lakierem do włosów. dziękuję najbardziej ) Odpowiedz Link
popaye Re: "Leci listowie z drzewa co wyrosło wolne ..." 01.11.15, 16:58 A gdzie bym się tam "czepiał" Mila Warum, a już Alfredki to na pewno - nie!. Mam za duży szacunek dla Jej wiedzy, pamięci i oczytania. A że to Jej wiedza zawodowa - nawet polemizować bym nie śmiał bo "za krótki (w temacie)" - jestem. Ja.- prosty człowiek i tylko sylabizować (trochę) umiem więc nie wystawiajcie mnie na próby zmagania się konstrukcjami słownemi które takim jak ja "polonistom" sprawiają spore trudności natury logicznej Mam, zupełnie przypadkiem zresztą, dość biegłą umiejętność posługiwania się jez.niemieckim,- jak to mówią "w mowie i piśmie". Ale..... współczesną jego wersja ( ?Umgangssprache?) w mowie i piśmie jest mi owszem znajoma, ale wszelkie teksty (drukowane czy pisane) tzw.: Kanzleikurrent_em czy popularnym jeszcze w I-wszej poł. XX Wieku Kurrentschrift_em są dla mnie nie do "odcyfrowania" lub z wielkim mozołem i... niepewnością. Wątpię by nawet Germanistom (jak np. nasza Omeri było obojętne w jakim z tych Schrift_ów napisane są teksty które "musi" odczytać. uklony,- Odpowiedz Link
alfredka1 Listopadowe liści opadanie 02.11.15, 22:17 Taki piękny dywan mieliśmy przed domem ... ale przyszedł pan z wózkiem warczącym i rurą żarłoczną i zrobiło się szaro i brudno. Czekam na wiosnę . -uwaga: ja nie jestem polonistką .... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Listopadowe liści opadanie 03.11.15, 10:45 Lenartowicza akurat kojarzę słabo , wiersz mi sie podoba.Klasyke polskiej literatury doceniłam dopiero jako osoba dorosła.Natomiast moje dzieci nieskażone koniecznością polskich lektur w szkole lubią.Corka Inwokacje zna od małego , Żeromski to jej ukochany pisarz , syn natomiast jest zwolennikiem Witkacego. Odpowiedz Link
omeri Re: Listopadowe liści opadanie 03.11.15, 23:08 Wiersze to nie moja bajka, niemiecki książki drukowane gotykiem czytam, ale ręcznie pisanych - mowy nie ma. Odpowiedz Link
warum Re: Listopadowe liści opadanie 04.11.15, 07:20 Tzw. "Gotykiem" to mieslismy wypisane /recznie/ zaproszenia na studniowke. Pelen szacun Omeri, Ty to lubisz trudne wyzwania.... PS. a propos poezji i sztuki, to chyba trzeba miec / wlaczyc? pewien "odlot" od przyziemnosci, zeby umiec poczuc i docenic te innosc. Do tej pory jestem pod wrazeniem krzyzykowego obrazu. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Listopadowe liści opadanie 05.11.15, 18:06 Gotyk był dla mnie koszmarem /w liceum/. Niemieckiego uczył nas pastor. Połowa licealistek kochała się w nim... Mnie to uczucie ominęło ale porozumiewam się z sąsiadami bez trudu , szczęście że nie ma przymusu porozumiewania się gotykiem )) -Liście jeszcze opadają, ciągle ich coraz więcej, a drzewa nie wyglądają na obnażone.. - Odpowiedz Link
warum Re: Listopadowe liści opadanie 08.11.15, 12:08 A u nas do jutra spadna chyba wszystkie liscie Przedostatnie 2 dni byly piorunsko zimne /mimo, zapowiedzi na +7-9'C gloszonych konsekwentnie wbrew temperaturze na dworze/ dzis jest zdecydowanie cieplej, bo+12'C) Wciaz "morze" lisci na trawnikach, bo na chodniku przyuwazylam pana z odkurzaczem, ktory zmiatal je na pobocza. Mam nadzieje,ze jednak zostana uprzatniete wbrew ostatnio lansowanej tezie,ze liscie nie musza byc zbierane, bo to korzystne dla sciolki. Moze w lesie to sie sprawdza, ale na wiosne mloda trawka nie bedzie miala jak sie przebic spod kozucha tych lisci . A poza tym, jaka to przyjemnosc jak znowu nic nie dokucza. Odpowiedz Link
omeri Re: Listopadowe liści opadanie 08.11.15, 14:44 U mnie też chyba już wszystkie liście spadną. wiatr szaleje i ja z krasnoludką. Wczoraj Poker został wykąpany, dziś go czeka czesanie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Listopadowe liści opadanie 08.11.15, 22:56 A ja umiem te pieśń, ze spiewnika patriotycznego w opracowniu Franciszka Barańskiego, jaki moja mama dostala jako dziewcze Grywalam sobie niektore piekne piesni jak np. "Bywaj dziewczę zdrowe" , czy " Za Niemen hen precz.." , ale ta akurat ( Leci liscie z drzewa) byla smutna i ponura. Ale pierwsza zwrotka mi zostala w pamięci... Zamiast ćwiczyc etiudy Czernego było to przyjemniejsze Dzisiaj był tak piekny dzień, chciaz wichrzysko wiało, że zupelnie nie listopadowy. Ale nie taki bardzo wesoły, bo nie mam humoru. Jutro jadę znowu na chirurgie, rozpruwac łapę malżonka ( mam nadzieję że to zrobią). Odpowiedz Link
mammaja Re: Listopadowe liści opadanie 09.11.15, 23:17 No i nie zdjeli tych szwow, bo sie jeszcze nie zroslo. Znowu kolejna wizyta w piatek A rzą, jaki nam zaprezentowano zniechęca mnie calkiem do życia . Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Listopadowe liści opadanie 10.11.15, 11:20 Współczuję Ci i Mężowi ale jeszcze trochę musicie pocierpieć. Rządy mijają .. miejmy nadzieję, że wcześniej niż "pismo nakazuje". Smutno mi tylko, że lat mam za wiele i mogę nie doczekać ich końca. wzruszyłam się Twoim przypomnieniem piosenki powstańczej . nawet pamiętam słowa dwu zwrotek. Pośpiewałam ) /, .. a gdy przyjdzie zginąć w Ojczyzny potrzebie, nie rozpaczaj dziewczę obaczym się w niebie .." / Odpowiedz Link
jan.kran Re: Listopadowe liści opadanie 10.11.15, 16:24 Odszedł Helmut Schmidt , smutno .Cenilam Go jako polityka i lubiłam jako człowieka. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Listopadowe liści opadanie 10.11.15, 16:43 Mamajko współczuje serdecznie mężowi i zdrowia życzę . Odpowiedz Link
warum Re: Listopadowe liści opadanie 11.11.15, 09:29 Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow i upartych Milczcych Czytaczy Mnie sie odechcialo mowic. Co jest niewatpliwie +, - zas jest ,ze.... wszedzie czytam o tym samym. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Listopadowe liści opadanie 11.11.15, 11:34 Smutek i przygnębienie ( To już nie cyrk polityczno patriotyczny, to dramat dla Narodu. Niestety, dla mniejszej części tego narodu. Niedługo usłyszymy : na Putina , na Merkel i na tych co to nie katolicy marsz!!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Listopadowe liści opadanie 11.11.15, 23:52 Nawet nasza doroczna Parada lokalna byla jakby mniej radosna, a może to deszczyk i wilgoć głeboka spowodowaly, że nie doczekalismy końca. Dziekuję, Kranie, za dobre slowo. Alfredko, ja tez bardzo lubie te powstancze piosenki! ( pamietaj, żes Polka, że to za kraj walka, niepodległość Polski to Twoja rywalka ) . Obejrzalam z sentymentu do tamtych lat film Wajdy o Walęsie i uzmyslowilam się, że pokolenie nie pamiętajace tamtych czasow to są zupelnie inni ludzie niz my. I tego nic nie zmieni Odpowiedz Link
omeri Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 14.11.15, 13:19 Tragiczny weekend, śledzę wiadomości i pracuję. Odpowiedz Link
mammaja Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 16.11.15, 08:48 Nawet nie potrafiłam pisać przez ostatnie dni..... Odpowiedz Link
mammaja Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 17.11.15, 01:57 Nadal mam dziwny nastroj - trochę zgubiony Odpowiedz Link
popaye Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 17.11.15, 13:50 Nastrój mam podobny jak MM ) Wczoraj wróciliśmy z Kraju by.... trafić na pogodę: "jak u Nas". tylko może o 1-2°C cieplej Piękne są Mazury o tej porze roku, tylko jak_by bardziej "żółte" niż w poprzednich "czerwono/złotych" latach, ale.... "turystów/wczasowiczów" już żadnych nie ma!, tylko -"sami swoi"! i.... auto jest gdzie zaparkować! - wiec wszystko OK! "U nas", w puszczańsko/jeziorowej Wsi, od ub.Niedzieli do piątku, było "wietrznie-mokro" a do tego hmmm... Pan hydraulik, mający pod "zimowa opieka" domy (w tym nasz!) i letnie rezydencje "mieszczuchów" z obawy przed ew. mrozami, pozakręcał wodę i "odessał" kanalizacje (zalewając jednocześnie WC-ty płynem "Borygo"), tak ze nawet nie było nam dane te kilka dni tam "pomieszkać" Na "nic" się zdało, ze nasz (w przyszłości: gościnny) apartamencik jest już zupełnie gotowy i zapas brykietów ("z dziurka"! ) ) do kominka - tez czekał.....- zamieszkaliśmy w "zaprzyjaźnionym" Pensjonacie (ca.: 100 m. od naszej "posiadłości") w sezonie: "pękającym w szwach" a teraz: pustym! (byliśmy jedynymi "gośćmi") Taka sytuacja ma zalety bo... "wszystko" ( sauna, bania, whirlpool itp.) - tylko dla "nas" ale, hmmm ..... i wady bo (zaprzyjaźnieni) Właściciele maja czas (i ochotę) na nieprzeciętne "drinkowanie" a do partnerstwa w tym "obłędzie": tylko my! Jak do tego dodać iż to "idealna" pora do odwiedzin innych "zaprzyjaźnionych Aborygenów", moje obawy iż szybko wpadnę w "nałogi" nie były pozbawione podstaw . Nic nie mogłem "zrobić" bo.... permanentny mżawko-deszczyk sprawiał że mimo iż ca.: 150 mb. starego żywopłotu, od dawna "prosi się" by go przyciąć ( co miałem w planie!) - poprosi się trochę "dłużej" (do ca: lutego/marca) Ciepła (w dzień i w nocy ca.: 10-12°C) pogoda sprawiła wysyp jesiennych grzybów w puszczy (Piskiej): gąsek i kani. Zbierających (miejscowych!) - sporo, co widać po dużej ilości aut na leśnych parkingach, - a ja, nażarłem się smażonych kapeluszy kani (jak kotlety schabowe), nareszcie "do syta", a nawet, na kilka sezonów "do przodu" . Mimo listopada, z powodu wysokiej temperatury, prace budowlane przy domach takich podobnych jak my,- co maja zamiar przenieść się z "miasta" na Mazury - trwają w pełni!. Jak się ucieszyliśmy gdy w drodze "od nas" do portu ( sprawdzalem jak wygląda nasza lódka wyciągniętą z wody i zabezpieczona, "na lądzie", do przezimowania) spotkaliśmy kolejnych Znajomych którzy "z Warsiawy" postanowili się, na starość, przenieść w puszczańsko-jeziorowe tereny. A że, trochę rozsądniej jak my, Oni z Kraju nie wyjeżdżali. wiec "kasy" maja nieporównalnie więcej, - rezydencja którą budują, jest klasy "konstancińskiej" a nie (jak nasza): "pszenno-buraczana" Tja... tu już się myśli (w kategoriach lokalowych) nie tylko "o dzieciach" ale i o Ich przyszłym potomstwie (wnukach) i dla wszystkich buduje się luksusowe apartamenty . Fajnie, będzie z kim spędzać "jesienno-zimowe" wieczory . Jak na ironię, przestało padać, jak.... powróciliśmy do Stolicy (piątek) Zdążyliśmy zrobić szybki "rajd" po Urzędach (już popayE_owej nie zatrzymają na granicy z nieważnym dowodem i paszportem!, jak zawieszą Schengen!), posiłki z dziećmi (i wnukami) i.... próby czasowego "odchamienia":zakupy książek w Empik-u i nowy Bond w kinie (ee-ee - tam!). "Dom" (w Niemczech) powitał nas .... deszczem "jak się należy" No dobra: TU - normalka, ale czemu i na Mazurach?. Eeeeh - na emeryturze miało być wszak "wszystko" inaczej!, ale na razie - hmmmm..... OK,- przynajmniej do pracy nie muszę (rankami) wstawać! - dobre i TO! )) pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 17.11.15, 17:44 ... złe miłego początki ... teraz już wszystko będzie dobrze ) Odpowiedz Link
warum Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 21.11.15, 16:33 Uprzejmie donosze, ze jutro odbedzie w naszym miescie wojewodzkim spektakl na miare zburzenia muru...slynnego. Przyznaje, ze czekam z nieciepliwoscia na zdjecia) i medialna relacje . " Pierwszy raz od kilkudziesięciu lat przed placem dzisiejszego CSK, wcześniej Teatru w Budowie zniknie okalający go płot. Ale nie sam. Zburzą go mieszkańcy." Cały tekst: lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,19220538,to-bedzie-historyczny-dzien-dla-lublina-przed-csk-runie-mur.html#ixzz3s8ih2cDu I odbedzie sie to z pompa, a nie jakies nieustanne siapienie . To ten sam teatr w budowie, w ktorym bylam na praktyce w 78 r. ub.w. Mimo, ze fobia gigantomani pozostala, i.....jestesmy wciaz daleko od zachodu, ale.... potem filmy z dronow beda mialy spora ogladalnosc, bo.... ostatnie 10 lat + troche przyszlych, zmieni okolice na wielka Skale Prawie La'. Odpowiedz Link
mammaja Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 19.11.15, 00:17 Witaj po podrozy ! Zazdroszczę tych grzybow i samotnośći Jestem ostatnio nagabywana o sprzedanie naszej mazurskiej dzialki, ktos ja chce kupić, a ja sie zastanawiam. Bo my juz nie bedziemu niestety tam spedzac starości, a dzieci raczej lubia jezdzić po świecie, syn buduje dom w Aninie i pewnie bedzie mial dosyc, jak skończy. A poniewaz to aż za Giżyckiem, troche daleko na weekendowe wypady .Kiedys mi nie przeszkadzalo, ale malzonek - starszy pan, najlepiej sie czuje na tutejszym tarasie z sąsiedztwem ( poniekąd) instytutu kardiologii. No i drzewa tak pieknie nam tu wyrosly, i przyjaciele o rzut kamieniem. Więc pozostaje mi cieszyc się, ze państwo realizuja swoje marzenia Odpowiedz Link
popaye Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 19.11.15, 11:23 Miła MM,- Znam ten "problem". Nasze dzieci "moja" miłość do Mazur zaczęły podzielać dopiero po dziesiątkach urlopowo-wakacyjnych pobytów, - praktycznie na "wszystkich Kontynentach". Zapędy do osiedlenia się (w przyszłości) "gdzieś w Świecie" (gdzie plaza blisko i zawsze "lato") tez Im przeszły, gdy na naszym przykładzie, mogły obserwować co to znaczy, realnie emigracja: inny język, kultura, obyczaje, religia, obyczajowość itp. itd. - i to czym "dalej" (w Świat) - tym bardziej "obce" i bardziej upierdliwe "na co dzień". Dzieciaki są (praktycznie) Twoimi sąsiadami,- mieszkacie w kapitalnym miejscu (działka na której stoi Ich dom graniczy z lasem Mazowieckiego Parku Krajobrazowego), - żyjesz komfortowo "jak na Wsi" a "o rzut kamieniem" (kilka minut autem) jest zaplecze (kulturalne, handlowe, edukacyjne i komunikacyjne) Wielkiego Miasta. My, nie mieliśmy tego szczęścia, nie mam tam domu, a ze ta "baza na nasze pobyty w Stolicy" tam jest ( i zawsze będzie), dom "na Wsi" wydaje mnie się rozwiązaniem optymalnym, po całym życiu spędzonym w "Wielkim Mieście" ze wszystkimi obciążeniami (korki, wielki ruch i ciągły "niepokój"). A ze "udało się" akurat na Mazurach? bo to "mój ukochany" kawałek Polski. Gdy bym lubił góry, pewnie było by to Podhale . Jak Masz "kupca" i sami (Ty i Maz) tam nie jeździcie, działkę sprzedaj (jeśli mogę doradzić). Realnie: taka dziełka ma sens gdy jest w odległości nie większej niż max.: 2-2,5 godz. jazdy samochodem. W przypadku Mazur to wyłącznie Ich cześć "południowa" (najdalej: Mikołajki). Giżycko i dalej "na północ" to już za daleko na wypad "weekendowy", choć okolica równie piękna - fakt. pozdr.,- Odpowiedz Link
popaye Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 21.11.15, 22:45 Coś "lżejszego" w sobotni wieczór bo życie to.... (moim zdaniem) nie tylko polityka, troski i codzienne zmartwienia Często moi Znajomi, przekonane "mieszczuchy" jak się dowiadują, ze mam zamiar się osiedlić na "zabitej deskami" Wsi, prawie mi współczują. "Co tam będziesz robić?, - no dobra piękna puszcza i jeziora ale ..... życia nie można spędzić "na łódce" i w lesie!. Miasto "to jest to": kultura, towarzystwo, .... dziewczyny.... No właśnie, klikam ci ja dzisiaj na jeden z odnośników na stronie portalu GW i widzę.... dziewczynę z mojej Gminy www.plotek.pl/plotek/10,82573,19224067,karolina-ferenstein-krasko-za-miesiac-rodzi-nie-zwalnia-tempa.html?bo=1#BoxVidImg Widuje, Ja nieraz "na koniu" (zawsze w perfekcyjnym stroju jezdzieckim). Będę miał rożnych Sąsiadów, niektórzy bardziej "znani" jak Ona Poznałem Jej ojca i gdybym był "spragniony" bywać w towarzystwie to do Ferensteinow jest (ode mnie) 5 min, jazdy (autem) albo 15 .... rowerem Tylko konie to nie "mój Świat", zostanę już przy sportach związanych z woda Dla ciekawych kilka migawek ze stadniny Ferensteinow: images.search.yahoo.com/search/images;_ylt=AwrBT6JBz1BWo5oAQ8hXNyoA;_ylu=X3oDMTByMjB0aG5zBGNvbG8DYmYxBHBvcwMxBHZ0aWQDBHNlYwNzYw--?p=Stadnina+Koni+Ferenstein&fr=aaplw pozdr.,- Odpowiedz Link
omeri Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 21.11.15, 23:11 Bywałam w Gałkowie Odpowiedz Link
warum Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 22.11.15, 08:03 A ja nie bywalam, czy mam bardzo zalowac? Ten wielki swiat nijak ma sie do mojej bezbarwnej , i bardzo przewidywalnej rzeczywistosci, ale jak patrze na tego pana w tv to wole sasiedztwo zwyklych ludzi i pewna anonimowosc, mimo,ze wsrod ludzi. A poza tym konie w galopie to hobby dla nielicznych mnie wystarcza moi malo wymagajacy wolnobiezny psiak. Odpowiedz Link
omeri Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 22.11.15, 09:55 Warumko, bywałam w tej wiosce, jak jeszcze nie było hotelu tylko stadnina, ale na koniach nie jeżdżę, po prostu koleżanka miała tam rodzinę i dom. Jak tam teraz to nie wiem. Pokerek dał mi dzisiaj pospać do 9tej Odpowiedz Link
popaye Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 22.11.15, 13:50 No nie Dziewczyny, - nie przenośmy polskich "politycznych" obyczajów i retoryki na nasza sympatyczna grupkę Przyjaciół forumowych. Tylko tego brakuje byśmy sobie nawzajem wytykali kto gdzie "bywał, bywa czy jakich znajomych czy (nie daj bóg) krewnych ma" Jak przed (ponad) ćwierćwieczem kupowałem na Wsi działkę to "ważne" dla mnie było ze jest "nad jeziorem i tuz przy pięknym lesie" a więcej to.... NIC tam nie było i NIKT ze znanych czy popularnych w Kraju osób tam nie mieszkał. Owszem, kilka kilometrów dalej, (Karwia i okolice nad jez. Nidzkim) w tzw. "sezonie" bywała tam grupka literacko-kabaretowej "warszawki" (od Putramenta po Osiecką) ale, tak na"serio" to nie mieszkał tam nikt (ze znanych i popularnych osób). To były "siermiężne" czasy, w miastach było "ciężko" a życie na Wsi (szczególnie "tam") wymagało, co najmniej, zaplecza w postaci gospodarstwa rolnego albo... etatu w nielicznych (państwowych!) Przedsiębiorstwach czy Urzędach. Tam nawet chleb (do "pustych", nielicznych sklepów) przywozili raz na kilka dni . Zmieniło się radykalnie - fakt. Zaplecze (handlowe) jest podobne do takiego jak w Paryżu czy Mediolanie, a baza "wypoczynkowo-turystyczna" oparta o paskudne i prymitywne domki "campingowe" i zagrzybione budynki "hotelowe" ówczesnego FWP i... namioty, zastąpiona została przez luksusowe, nowe pensjonaty, apartamenty i hotele klasy "światowej". Można żałować, ze i ceny tych usług "poszybowały" na poziom światowy ale, hmmm.... o tym decydują prawa rynku i (widocznie) takie było zapotrzebowanie płacącej (z własnej kieszeni!) Klienteli. Gdy by Omeri napisała "bywałam w Paryżu, Wiedniu czy Mediolanie" to było by "moralne i godne zazdrości" ale "bywać w Galkowie" to już mniej? Bo.... Fererensteinowie maja tam piękna stadnie koni sportowych i "wżenił" się nią popularny dziennikarz/prezenter TV, a "klientela" Ferensteinow jeździ porsche, mercedesami czy jaguarami?. No Omeri "podpadłaś" )))) Gałkowo znamy oboje (Ty i ja),- no to ja: TEZ Mam 2-ch sąsiadów: Aborygena który .... bija (po pijanemu) swoja żonę i rodzinę "dilerów" popularnej marki samochodów z Wojewódzkiego Miasta którzy na działce maja dwa domy wakacyjno/weekendowe. Do których mam się "nie odzywać"? by podbudować moralność mojej decyzji mieszkania tam miast w betonowym, wielopiętrowym bloku obok przystanku tramwajowego w Stolicy? Znajomych "koniarzy" już się będę wstydził! jak tych co "strzelają" (myśliwi!) bo tam Las a nie betonowa "pustynia", nie mówiąc już o tych co maja "yachty" (za setki tysięcy!) zamiast (ta kasę) przepić i przebalować, a w weekend (zamiast do kościoła!) pędza "nad jeziora"? PiS (sprawiedliwy!) pewnie "wywali" z roboty (w TV) Kraśkę i skarze Go na "biedę" stałego zamieszkiwania w Galkowie "u teściów i zony" i... będzie sprawiedliwie! Jarek Gugała z Polsatu (ma łódkę teraz na Tałtach) już podpadł! - to "wie" jak to jest! ) A ja, hmmm.... już ie będę się (lepiej) wypowiadał na "lżejsze" tematy. Omeri, jak będziesz miała "ciągoty niemoralne" to.... zapraszam "na Wieś mazurska" Do Gałkowa możemy "podskoczyć" może nie "na konie" ale na (dobre) wino (Ty) i wódkę (ja) w knajpie u Ferensteinow "przy stadninie". "Wstydzić" się nie będziemy bo.... obydwoje jesteśmy (podobnie) "niemoralni" ) pozdr.,- Odpowiedz Link
omeri Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 22.11.15, 15:08 Kto wie Popeye Ale napoje wyskokowe tylko z chlebkiem na liściu chrzanowym + smalec domowy i ogóreczki ! Ładne wybrałeś okolice, jak na Polskę to nawet trochę multikulti. Miłej niedzieli Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 23.11.15, 14:34 A zauważyliście obrazek" mapowy z naniesionymi punktami ??? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 23.11.15, 16:38 Nie dopisałam środka tekstu. Miało być "czy zauważyliscie obrazek pod obrazkiem mapowym". Odpowiedz Link
omeri Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 23.11.15, 20:50 Masz na myśli Alfredko ten opornik ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 23.11.15, 21:16 Yhyyyyyyyyyy ... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 24.11.15, 15:25 List został odczytany podczas VIII Międzynarodowego Kongresu WSKSiM. Prezydent zaczął tak: "Magnificencjo, Ojcze Rektorze Założycielu, Magnificencji Ojcze Rektorze, Eminencjo, Najprzewielebniejszy Księże Kardynale, Ekscelencje Księża Biskupi, Czcigodni Kapłani i Osoby Życia Konsekrowanego, Szanowni Wykładowcy, Drodzy Studenci, Panie i Panowie" Niech język drętwy powie co pomyśli głowa.. Odpowiedz Link
warum Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 25.11.15, 19:33 Zamurowalo mnie. Wpadlam pozno i akurat trafilam na relacje na zywo z sejmu. "Sejm idzie jak walec". A marszalek tylko "z uprzejmosci" dopuszcza niepis do glosu. Z taka uwaga nie ogladalm tvp od 89 /90 roku kiedy to z wypiekami na twarzy poznamawalam wybrancow narodu. Teraz nie wierze w to co widze i slysze. Odpowiedz Link
popaye Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 25.11.15, 21:06 warum napisała: "... Teraz nie wierze w to co widzę i słyszę" Brałaś coś Warum? Nie wiem co to było, ale ja - tez TO chce! To ... 4-ta Rzeczpospolita kaczora i świrów!. Masz racje, bez prochów czy alkoholu trudno nam będzie te 4-ry lata przeżyć. Ale, hmmm..... "wykończą" Ich sami te menele co Ich wybrali. Spokojnie, świry "pracują" na to intensywnie. pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 25.11.15, 21:45 fakty.interia.pl/polska/news-pis-bedzie-monitorowal-internautow-i-do-prokuratury,nId,890738 Odpowiedz Link
mammaja Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 25.11.15, 22:55 Przypomina mi sie piosenka, ktorą cytuję z pamięci, więc może brakuje jednego slowa. "W kręgu zupelnie obcych klamstw,...... slow i bzdur wspaniałych Spokojnie sie zaszyjmy w kąt, strzepując pył ze skrzydeł śnieżnobialych..." a dalej było: "gdy byle łotr i byle kiep funduje nam dzis kiszkę z grochem hej, przyjacielu podaj dłoń, hej przyjacielu podaj dloń, hej podaj dłoń, jak Boga kocham ! " No i tyle jako komantarz A wczoraj bylam w Giżycku, jakie piękne jezioro - puste, w czerwonawym słońcu, z lekko przypruszonymi śniegiem brzegami. Zjechalam na chwilę do portu - bajka, żadnych ludzi Odpowiedz Link
warum Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 26.11.15, 18:41 Mialam sie zamknac na temat, wystarczy,ze obejrzalam spektal w tv do koncowego glosowania, ale... te 4 pkty musze a/ umknal mi moment wyjscie PO, ale... potepiam; taki gest, bo do tej pory byl zarezerwowany tylko dla miszcza JK we wczesniejszych kadencjach / gdy po wygloszeniu mowy na mownicy, nie czekal na "jakies" komentarze tylko jak primadonna po odegraniu kluczowej roli odprowadzany przez wszystkie kamery, a czasem i wszystkich pisposlow, znikal ze sceny/ I ... podkreslil slabosc / bezradna damskosc?/ PO. b/ dzieki pytaniom obejrzalam poslow Nowoczesnej, i to byl najlepszy PR, choc nie pozbawiony nudy, ale dzielny. I wytrwaly, bo od poczatku do samego konca, choc to wymagalo naprawde ciepliwosci c/ jakis spec w tv info od politologii powiedzial, ze to co pis wyczynia to nie jest zamach na konstytucje, a odwet za dokonania poprzednikow, bo system stworzony w PL wlasnie polega na tym, ze zwyciezca bierze wszystko. A dobro obywateli to wyswiechatne juz haslo, ale przed wyborami zawsze na topie. I tylko ci nowi jeszcze tego nie wiedza.... d/ marszalek K wykazal sie skandaliczna stronniczoscia/ ale wciaz podkreslal swoja uprzejmosc, bo przeciez mogl wylaczyc! mikrofon, a tylko soba zagluszal opozycyjnych/ , bo wiedzac, ze i tak maja gwarantowana wiekszasc / bezpieczna dzieki glosom K15/ wrecz przerywal poslom N jakby bal sie, ze powiedza cos nowego i jeszcze narod by to uslyszal.... a.... przeciez to glos posla "sprawozdawcy" PIS prok. P. , ktory sam w odpowiedziach na pytania - 2 lub 3 krotnie glosno i z wlasnej inicjatywy powiedzial o zawlaszczeniu sejmu przez PIS ,wystarczyl. Zaden komentarz wiecej nie potrzebny. .... Masz racje, PopayE bez wodki nie da sie tego sluchac, ale.... "najlepsze" ,zeby nie powiedziec najbardziej zaskakujace, jeszcze przed nami. PS. Moja sunia wczoraj u fryzjerek zasnela tak mocno,ze jej chrapanie zwrocilo uwage pani pod suszarka / wlaczona!!!/, i tak sie zaczela glosno smiac , ze moj pies sie obudzil i zawstydzil PS 2. Zimno jest juz tak, ze co niektorzy zaslaniaja przod i tyl w autach. Na szcescie nie pada i nie wieje. Wiec sa jakies +aaa i jeszcze wyszlo mi, ze powinnam byc zdrowa! A jesli juz, to choruje na cos innego. Ale.... przeszedl do historii zakladu Odpowiedz Link
popaye Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ... 26.11.15, 23:26 Droga Koleżanko,- mam propozycje: ponieważ PiS i, jak się okazuje, większość reprezentantów społecznej szumowiny która zebrał jakiś (dla mnie, bo nie znam typa i z racji absencji w Kraju nie musiałem, nawet biernie, przeżywać Jego "kariery") bigbitowiec, teraz "mój" (he, he) "parlamentarny reprezentant", będą u władzy dłuuugo to..... Nie przezywajmy tego tak emocjonalnie. Nie, nie,- ja nie proponuje Ci byśmy przestali się interesować polityka!. Dzięki bogu mamy podobne charaktery (pod tym względem) i jakoś hmmm.... nigdy nie będzie nam "obojętne" co innym (tez maja do tego prawo!) "wisi" ale Dziewczyno to dopiero POCZĄTEK. Jak mnie diabli wezmą (w tym czasie) "pal licho" ale, hmmm.... Ty masz dzieci (jeszcze nie tak zupełnie "samodzielne" i.... psa Szanuj nerwy bo, co Ci gwarantuje, to jeszcze NIC w porównaniu z tym w jakiej Polsce przyjdzie Ci żyć przez najbliższe lata, powodów do irytacji będzie "wystarczająco" . Mam "przewagę" nad Toba bo.... ja już nie muszę, poddenerwowany "polityka" dnia następnym rankiem iść "do roboty" - mogę odespać, wypić kawę (kiedy i jak długo chce), lub robi (lub nie!) na co mam ochotę. Tobie będzie trudniej "administrować stressem" bo masz poważniejsze ode mnie obowiązki (w tym zawodowe). Do tego hmmm... Mnie już nic specjalnie nie dziwi, bo... początek tego co się dzieje "teraz" był 25 lat temu i.... cały czas, raz silniej, raz - mniej TRWA. Teraz są tylko "żniwa na całego" do tego w wykonaniu prymitywów i świrów i dla tego nas tak irytuje. Jak się "zaczęło" .... napisze innym razem bo już pozo pozdr,- Odpowiedz Link
omeri Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 29.11.15, 09:59 Witam w tą słoneczną niedzielę. Pokerek obudził mnie o 9tej. Dzielny chłopak Odpowiedz Link
mammaja Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 29.11.15, 14:59 Taktowny chłopak ! Uszanował niedzielny sen A pogoda super na spacer. Milego dnia Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 29.11.15, 15:47 Dobre wychowanie to podstawa )) Pogoda nieprzyjemna, bez słonka i wilgotne powiewy . Dzisiaj zległam ( Odpowiedz Link
omeri Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 29.11.15, 19:10 Przesyłam fluidy zdrowia Alfredko droga. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 29.11.15, 21:32 Dziękuję, właśnie trochę powłócząc nogami, pochodziłam po mieszkaniu , co rodzina nazwała lustracją !!! /bezczelne typy !!!!!/ Odpowiedz Link
mammaja Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 29.11.15, 21:55 No nie wiem, Alfredko, co na to powie Wędrówka Może raczej jakieś mniej szkodliwe wrozby , np. z butami, możecie naprzemiennie z Wodnikiem przestawiać, kto pierwszy wygra w Totka ! Ja mialam popołudnie z najwspanialszymi dzieciakami, Franek pieknie rysuje i maluje, ciekawe po kim ? Antos w zerówce liczy tysiacami i czyta Wikipedie, a Klara jest najslodszą panienką, jeszcze nie wiemy co z iej wylezie, ale narazie w przedszkolu stwierdozno talenty taneczne i spiewacza. Puchne z dumy, ale nie miejcie mi tego za złe Odpowiedz Link
alfredka1 Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 30.11.15, 16:01 U Franusia talenta rodzinne ... po Pradziadku i Babci ukochanej. Odpowiedz Link
jan.kran Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 30.11.15, 22:18 Puchnięcie z dumy jak najbardziej wskazane Odpowiedz Link
popaye Re: "Leci liści z drzewa co wyrosło wolne ...List 30.11.15, 23:18 Mammajko Droga,- toż wnuki, a jeszcze takie "małoletnie" zawsze są największą radością dziadków a babć - szczególnie To nie jest nasza-słowiańska "słabość",- tak jest na całym Świecie Dzieci to radości ale i troski, codzienne kłopoty, obowiązki i upierdliwości ale WNUKI to sama radość i przyjemności Troski, wychowanie (takie codzienne) toż to "problem" rodziców, my (dziadkowie) mamy radości i.... liberalizm, wyrozumiałość i "luz" o które (najczęściej) było b.trudno przy problemach i w sytuacjach "spornych" z własnymi dziećmi-rodzicami ich wnuków . To nie tylko Ty - MM jesteś "dumna", ( wyrozumiała, cierpliwa i kochana) "z" (i "dla") swoich wnuków, my (popayE_owa szczególnie) - tez, ale i większość "dziadków" (tych "zagranicznych") których znamy, nawet jeśli nasz (polski) wzorzec silnych, pokoleniowych związków emocjonalnych nie jest (już!) "w Świecie" powszechny. Mamy np.: Znajomych (dokładnie w naszym wieku), rodowitych Niemców, gdzie ON (stomatolog) i ojciec 3-ch synów, przez cale życie NIGDY nie zajmował się rodzinna codziennością z prozaicznością domowej krzątaniny i upierdliwościami życia. Zarabiał pieniądze (duże!) i zapewniał byt i finansowanie wszelkich potrzeb rodziny. Od roku jest na emeryturze, sprzedał dużą praktykę stomatologiczna wiec finansowo nic się nie zmieniło a jest Ich tylko dwoje, dorosłe dzieci "rozbiegły się" po połowie Niemiec a On nie ma gdzie "wracać" zawodowo. To jest "tragedia" dla Jego zony bo..... Ona nigdy nie miała "partnera" (do codziennych zajęć i upierdliwości) a teraz On chce "pomagać" (naturalnie wszystko robi, Jej zdaniem "nie tak"!), wiec ..... stal się "cudownym dziadkiem" (dla 3-ga wnuków w przedziale wiekowym 2 - 8 lat!). Dla niego 200 km odległości (od najbliższego wnuka) to... pestka! - można się umówić z nim na lody, czy wypad rowerowy: za.... dwie godziny!. U wnuczki (300km.) bywa na wszelkich uroczystościach przedszkolnych! i jest gotów na każdą umówioną (rankiem) turystyczna wyprawę czy spacer gdzie nosi wnuczkę "na barana"! - (po południu!) przy każdej słonecznej pogodzie oraz trudy 4-6 godzinnej jazdy autem (tam i z powrotem!). "Zeby chociaż RAZ któregoś ze swoich synów wziął "na kolana", czy pomógł (w nauce) lub miał czas "pogadać" - NIGDY,- jak twierdzi Jego małżonka: to był wyłącznie "jej problem" Dziś "idealny dziadek" i wnuki go uwielbiają Tja.... życie. Ja, Ciebie MM rozumiem i.... zazdroszczę bo masz "blisko" (do wnuków). Nasz "starszy" już dorosły (tez radocha ale już nie dziecko "do przytulania") przy młodszym, 13-to letnim - jeszcze jest szansa, ze nadrobimy takie "bliższe dziadkowanie" pozdr.,- Odpowiedz Link