wedrowiec2 01.02.16, 21:58 Cztery lata minęły i znów mamy rok przestępny. Luty dłuższy, ale przetrwamy ten jeden dodatkowy dzień Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mammaja Re: Luty - długi krótki miesiąc. 01.02.16, 23:09 Nawet nie wiedzialam że to rok przestepny ! narazie dopieszcza nas ten luty dość ładną pogodą. troszke zaoszczędzimy na ogrzewaniu. Ale nie duzo, bo moj domowy zmarzlak ukradkiem podkreca na cieplej. Taki los mam Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Luty - długi krótki miesiąc. 02.02.16, 10:17 Podobno rok przestępny 2016 ma obfitować w naturalne kataklizmy i klęski żywiołowe. Ma przynieść także wielkie zmiany na światowej arenie politycznej. Osobiście myślę, że na polskiej także. Ale co tam, najważniejsze by zdrowym być ... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Luty - długi krótki miesiąc. 02.02.16, 14:06 miedzyzdroje-plaza.webcamera.pl/ Odpowiedz Link
popaye śmiać się czy płakać ? 03.02.16, 17:40 Najbardziej podoba mnie się jak PiS-"kultura" i kato- narodowe ścierwo (nasze, polskie) "uczy" demokracji, praworządności i społecznych "porządków" INNYCH, pewnie mniej (w tym względzie) "kumatych" ) Tu - przykład: foch.pl/foch/1,132906,19530938,jak-polscy-mezczyzni-bronia-mnie-przed-imigrantami-list.html Jakim prymitywem, nieukiem i idiotą trzeba być by "doradzać", szczególnie Niemcom jak zorganizować "porządek" w Państwie!. Na czym polega demokratyczna praworządność - tez To już niby "przebrzmiała" sprawa (wypadki sylwestrowej nocy w Kolonii, Berlinie czy Hamburgu) bo czasu sporo minęło, ale nasi (polscy) PiS - politykierzy maja "radochę" bezterminową!. Słusznie? Pewnie tak, bo w Polsce to (w takim przypadku) to by było "ho, ho": sprawcy natychmiast(!) ujęci i.... ukrzyżowani (pewnie!) a dzwony wawelskiej Katedry biły by do dzisiaj z satysfakcji takiej sprawności..... ) Przecież wszyscy Polacy wiedza jak sprawna i świetnie zorganizowana jest polska Policja i doskonale działa nasz system wymiaru sprawiedliwości! ) A demokracji wzorowej (naszej polskiej) - to już tylko zazdrościć ) Niech się i Niemcy dowiedzą! jak być powinno! Że do aktów przemocy (wobec młodych kobiet doszło) to FAKT i nikt tego nie ukrywa. Szok jest wielki (tez - fakt!), ale spójrzmy na sprawę bardziej "bezstronnie". Na miejscu poszkodowanych (tych które złożyły doniesienie o dokonaniu napaści), jakiej byśmy nie byli zwolennikiem moralności (i prawa!) to Ich szczęście iż zajmują się tym Organy niemieckie a nie te przez PiS (i polski KK) - nadzorowane. Nie mam wątpliwości, ze (Niemcy) wyłapią "co do jednego" uczestnika tych zajść a nawet bez tego: ich ofiary uzyskają pełnie odszkodowań, opieki i prawdopodobieństwo skali tych przypadków "dłuuugo" się nie powtórzy. Bo... to Niemcy (a nie Polska) - właśnie Bez tego NIC nie da się wyjaśnić: Niemcy, w odróżnieniu od Polski (niestety!) to Państwo o przestrzeganych ścisłe, wręcz podręcznikowych zasadach demokracji i związanych z tym "wolności" (obywatelskich). Jednocześnie, hmmm.... jak w każdym Kraju (demokratycznym) wewnętrzna polityka ma swoje prawa i .... każdy gotuje swoja "zupkę". Policja (nawet tak niezwykle sprawna jak niemiecka) od lat "narzeka" iż wykorzystuje się ja ponad wszelkie normy i zasady, jednocześnie oszczędzając (pieniędzy z budżetu!) na etatach, środkach na nadgodziny i wykorzystuje się ją (politycy!) do "wszystkiego" gdzie trzeba i NIE. Policjant (w Niemczech) ma szczególną sytuacje prawna: Pracownika Państwowego co daje Mu spore przywileje ale i pewne ograniczenia (np.: nie ma prawa do np.:strajkowania czy innego nawet pasywnego oporu wobec decyzji przełożonych, po za tzw.: "droga służbową"!). To co znamy w Polsce, co kawałek (i impreza) to pałętające się jakieś semi-mafijne Agencje "Ochroniarskie" - tego w Niemczech NIE MA! i... być nie może bo zgodnie z demokratycznym PRAWEM tylko Państwo (i jego Instytucje - tu: Policja) ma wyłączne prawo do (aktywnego i pasywnego) stosowania środków przemocy! (taki np.niezwykle popularny w Polsce "detektyw", niejaki Rutkowski, który "wyjaśnia" kryminalne sprawy, tam gdzie ponoć Policja nie daje rady - w Niemczech NATYCHMIAST siedział by w pierdlu(!) za te swoje "zabiegi" - i .... słusznie!). Na dworcu w Kolonii, podczas tragicznych wypadków, było ca.: 150 policjantów! ale.... (okazało się) ze co najmniej 3 x ta MALO! - bo "gości" ( z innego kręgu kulturowego) tam było kilkanaście tysięcy, a do tego hmmm.... niby każdy zachowywał się "zgodnie" ze swoim obyczajem i kultura. Jeżeli w Polsce jest (już) wprowadzany w wielu miastach tzw. monitoring to.... nie miejmy wątpliwości, w Kolonii (a już szczególnie na tamtejszym dworcu kolejowym!) - jest od dziesięcioleci. Ustalenie KTO dopuścił się aktów przemocy czy przestępstw to tylko kwestia czasu . CD - w następnym wpisie Odpowiedz Link
popaye Re: śmiać się czy płakać ? 03.02.16, 18:24 CD poprzedniego wpisu Kolonia jest miastem "wielkim" (ponad milion mieszkańców) i.... nawet na warunki niemieckie, odrobinę "specyficznym" (jak np. San Francisco w USA). Niemcy w ogóle (w porównaniu z Polska na pewno!) są krajem olbrzymiej swobody obyczajowej i powszechnej tolerancji takich zachowań, a Kolonia - szczególnie. W Kolonii np., oficjalnie(!) ca. 20% jej obywateli to homoseksualiści i.... nikogo to nie razi, nie oburza i jest "normalnością" jak fakt iż Kolonia to tez największe w Europie biskupstwo i jednocześnie najbogatsze (ma Świecie) a renesansowa Katedra (tuz obok dworca kolejowego!) - jest jednym z najstarszych i największym kościołem w Świecie ("katolickim" na pewno!) . Swobody "obyczajowe" ( zachowanie, ubiór, sposób bycia) niemieckich dziewczyn i kobiet w warunkach Polski były by "niewyobrażalne" (a już tych "z Kolonii" to w ogóle). Tak jest i.... nikogo to nie razi bo jest zgodne z zasadami (demokratycznego) PRAWA (może nie katolickiej "moralności" ale to w Niemczech z PRAWEM nie ma NIC wspólnego!), a kobiety maja tu PRAWO identyczne jak mężczyźni i NIKOMU NIC do tego - robią, czy zachowują się tak jak maja ochotę i NIKT nie ma PRAWA tych zachowań "wykorzystywać" niezgodnie z PRAWEM i.... tym się różnimy od Niemców bo (u Nas) dziewczyna (na ulicy) w mini/mini i jeszcze "wymalowana" to musi być "kur......" a tam - NIE! i g...... "moralistom" do tego!. Samotna kobieta (obojętnie jak ubrana czy wymalowana) ma PRAWO przebywać kiedy CHCE i gdzie CHCE i to Jej PRAWO (przestrzegane!) a u Nas? - "sama sobie winna!" )) Jak te dziewczyny, w ta sylwestrowa noc, zostały raptownie "skonfrontowane" z obecnością tysięcy (męskich) obcojęzycznych "gości" z kręgów kulturowych gdzie nawet "w południe" samotna kobieta "nie opatulona po czubek głowy" to rzadkość - hmmm.... stało się to co stało i dziwić się nie ma czego. Fakt: ktoś "przespał" i nie przewidział ( a´priori) takiej ewentualności i (nie mam wątpliwości) ze za to odpowie (końcem swej politycznej "kariery") ale hmmm..... z "kulawą" demokracją czy brakiem "praworządności" (w Niemczech) w porównaniu z Polska (szczególnie!) - nie ma NIC wspólnego. Tylko PiS - hołota i inne nie znające Świata, zadufane w swojej "ograniczonej wsiowości" mogą tak sądzić. pozdr.,- Odpowiedz Link
mammaja Re: śmiać się czy płakać ? 07.02.16, 11:04 Popaye, nie wiem kim byli ci kibice z transparentem, niedobrze mi sie robi jak na to patrze. Niestety nie tylko PiS ma takich przedstawicieli, głupich nie sieją, sami rosna. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link
mammaja Re: śmiać się czy płakać ? 08.02.16, 21:59 Za to pogodę mamy piekną, nie pamiertam takiego lutego. Pewnie, że miło jest kiedy białe lezy, a nieuchronne roztopy juz przezylismy. Nie chce nowych ! Odpowiedz Link
popaye Re: śmiać się czy płakać ? 08.02.16, 22:44 Oj Mammajko - życzę Ci by Twoja radość trwała do końca (zimy) ale... To co u Ciebie dziś "piękne" miałem przez kilka dni i dzisiaj się skończyło Nie ma mrozu - fakt, ale wściekłe wietrzysko (w porywach) i... burze takie z piorunami i deszcz - brrrr..... Karnawaliści mieli "przerąbane" Chociaż Im humoru chyba nic nie jest w stanie zepsuć )) wyborcza.pl/1,75477,19599169,karnawal-w-dusseldorfie-na-paradzie-wielka-karykatura-kaczynskiego.html?disableRedirects=true pozdr,.- Odpowiedz Link
popaye Re: śmiać się czy płakać ? 09.02.16, 12:35 No i długo nie trzeba było czekać ) Prawie.... jak z tymi "kartoflami" w poprzednim okresie "panowania" kaczorów. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19601461,waszczykowski-w-sprawie-satyry-z-kaczynskim-msz-bedzie-pytac.html#BoxNewsImg Nie wiem ile wody (w Renie i Wiśle) musi przepłynąć by nasze zaściankowe PiS-głupki "pojęły" iż w Europie (do której przecie ciągle aspirujemy i to dobitnie MY do NICH a nie odwrotnie!) istnieje poczucie humoru rozbieżne z takim jak "nieostająca duma z przegranych powstań", szczerbaty uśmiech PiS-guru, czy ministrowie Spraw Zagranicznych z poziomem intelektu "wsiowego przygłupa"?. Tak trudno pojąć iż ludzie "na Świecie" po za permanentnym "rozdzieraniem szat" nad "niesprawiedliwością Świata" i nieustającą "adoracja Maryi częstochowskiej" jeszcze się bawią i maja poczucie humoru a POLITYCE (i politykom!) NIC do tego?. Z prowincjonalnego szamba prymitywu i głupoty nie wyjdziemy (chyba?) - NIGDY Odpowiedz Link
alfredka1 Re: śmiać się czy płakać ? 09.02.16, 13:43 ano , nie wyjdziemy. .Rzeczywiście, dowcip dość rubaszny , zwłaszcza kobieta wyjątkowo paskudna.. A powinno być odwrotnie.. Już coraz mniej "wsiowych przygłupów", a więcej głupców parlamentarnych .. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: śmiać się czy płakać ? 09.02.16, 13:46 i jeszcze TO : "Rzucił" mi się dzisiaj w oczy rzecznik MON-u Bartłomiej Misiewicz. Sprawdziłam i ma 25 lat, praktykę w aptece i nie pamięta czy kończył jakieś studia. O matko i córko, broń nas przed tak doświadczonymi polytykami. Antoni jak nie brzdąca po maturze na doradcę, to niewykształconego pigułę obsadził. Odpowiedz Link
popaye Re: śmiać się czy płakać ? 09.02.16, 17:10 Alfredko Miła.- napisałaś: ".... dowcip dość rubaszny , zwłaszcza kobieta wyjątkowo paskudna.. A powinno być odwrotnie.. " i pewnie masz racje, ale... Karnawał "nadreński" (Köln, Düsseldorf, Mainz) rządzi się własnymi "prawami": estetyki, poczucia humoru i obyczaju. Poczytaj proszę: www.tvn24.pl/jacques-tilly-o-swoich-karykaturach,617747,s.html To nie jest "nasza" nadwiślańsko/wilejska estetyka i nie koniecznie nasz "polski" obyczaj. To m.in powód ze ja, dziecko "z miasta nad Wisłą" na przekonanego KARNAWALISTE. mimo lat tu spędzonych, się nie nadaje. Ale... Lubie ten "LUZ" i swobodę tych którzy karnawalistami są, biorą aktywny udział w imprezach i cały rok (!) PRACUJĄ (społecznie + dokładają własne pieniądze!) ćwicząc te parady i udział w orkiestrach oraz zespołach, inwestują w stroje (często kosztowne!) i.... sprawia Im to AUTENTYCZNA przyjemność! ) Karnawalistą trzeba się URODZIĆ = być dzieckiem i wnukiem karnawalistów i wtedy (dla mnie) to jest szczere i autentyczne. To jest święto KATOLICKIE i, aby to zrozumieć, hmmm.... nie można przynależeć do "polskiego" katolicyzmu bo.... to się "kupy" nie trzyma . Niemcy, z którymi my (Polacy) mamy ZŁE doświadczenia (historyczne) to nie Ci "z nad Rhein_u" gdzie "historia" to doświadczenia Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i później: permanentne konflikty z.... Francja !!!. "Wschód" (Europy) w tym Polska był za daleko by mieć jakiekolwiek znaczenie, nie mówiąc o konfliktach czy poczuciu "zagrożenia" dla mieszkańców tego terenu. My, mamy "doświadczenia" (historycznie złe) z Niemcami z Saksonii i Brandenburgii. Nad Ren (Rhein) z Berlina, Lipska czy Drezna (oraz obecnie: Wrocławia i Kaliningradu) to jeszcze ... cholernie daleko ) PRUSY to nasze "doświadczenia" z Niemcami, nie Nadrenia czy ... Szwabia Katolicyzm dzielił tutejsze dusze z "konkurencja" silnych jakobimów, luteranów czy radykalnych protestantów. Katolicyzm był WESOŁY ( stad m.n. Karnawał) a "konkurencja" - NIE. To kraina WINA (reńskiego, badeńskiego. mozelskiego) i swoistych gatunków piwa ( Kölsch, Alt i pszenne-bawarskie) NIGDY - wódki!! I... mentalność (oraz stan "upojenia") zawsze "wesoło-humorzasty" nigdy "urżnięty w trupa" ) Jak widzisz: troszkę się różnimy i..... dobrze o tym nie zapominać. Szczególnie jak się jest politykiem z ambicjami rangi "europejskiej" ) pozdr.,- Odpowiedz Link
mammaja Re: śmiać się czy płakać ? 12.02.16, 00:15 Mamy przyjaciól w Niemczech, ktorzy bardzo nam pomagali w trudnych latach, zrealizowalismy kilka projektow w architekturze i naprawdę bardzo wspaniali ludzie. I to z Twojej okolicy, Popaye, więc zgadzam sie z tobą. Zdarało im sie "uraznąć" , ale to raczej poczas pobytów w Polsce nawey będę maiał do Cuebue prosbe, jeżeli pozwolisz, to napisze na poczte gazetowa. Nic wielkiego ! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: śmiać się czy płakać ? 20.02.16, 13:01 Sobota ... a wieści ?? obrzydliwe wyborcza.pl/1,75478,19653285,zjazd-eurosceptykow-w-kopalni-soli-w-wieliczce-chca-rozwalic.html Wpisz swoją odpowiedź Odpowiedz Link
mammaja Re: śmiać się czy płakać ? 21.02.16, 08:38 Tak, przestalam ogladać rządową TV, słuchać części stacji radiowych. Musimy i to przeżyc. ale coraz gorsze uzucia mam w sobie, niestety. A jeszcze ta "konferencja" w kopalni soli w Wieliczce ! wyborcza.pl/1,75478,19653285,zjazd-eurosceptykow-w-kopalni-soli-w-wieliczce-chca-rozwalic.html Przecieram zdumione oczęta ! Popaye, czy trudno jest znalezć nr telefonu osoby, ktora zmienila mieszkanie? A jest dosyc znana - był radnym i jest sędzią ? To jest tylko moje pytanie ( w Duisburgu ) . Odpowiedz Link
omeri Re: śmiać się czy płakać ? 21.02.16, 19:42 Weekend się kończy i laba też, jutro zaczynam semestr i wracam do normalnego trybu życia, Poker też musi się przestawić. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: śmiać się czy płakać ? 21.02.16, 20:39 Ja też. Jutro, od rana zaczynam zajęcia. Odpowiedz Link
mammaja Re: śmiać się czy płakać ? 26.02.16, 21:04 Dzisiaj wróciła zima, ale nie calkiem. Posypało i stopniało. Za to korki samochodowe dobijające, piatek zawsze tak jest, zwlaszcza przy wylotówkach. A u nas budowa tunelu po torami kolejowymi w Międzylesiu sprowadza coraz nowe objazdy i niegdy nie wiem napewno ktora strona torow jest pezjezdna. Jutro wybieram sie na stadion. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: śmiać się czy płakać ? 27.02.16, 12:01 Dzisiaj w Gazecie Wyborczej jest plakat Lecha Wałęsy /Jacka Fedorowicza/ Przykleiłam do szyby , zaryzykowałam kosztami wytłuczonej szyby. Odpowiedz Link
mammaja Re: śmiać się czy płakać ? 29.02.16, 22:58 Zaznaczam swoja obecność w tym dodatkowym dniu, żeby data dzisiejsza nie przepadła bez zapisu ! Odpowiedz Link
mammaja Re: śmiać się czy płakać ? 05.03.16, 10:07 Alfredko, czy nie czas na marzec ??? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: śmiać się czy płakać ? 05.03.16, 13:42 Założyciel nie zyje ... to może Ty lub Wędrowiec coś wymyślicie ) Odpowiedz Link