alfredka1 01.04.16, 10:38 No to "plećmy' , jest z czego, niestety. A poważnie, pogody ducha i tej zewnętrznej życzę. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mammaja Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 01.04.16, 22:12 Zupełnie zapomniałam, że to Prima Aprylis ! Kiedyś robiło się mnóstwo figielków tego dnia, nawet prasa dołączała. A tu jakos nic. Czasu tez nie staje, niestety! Pogoda zewnętrzna coraz lepsza, a z tą druga są trudności , niestety Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 03.04.16, 21:49 .Nie ma zgody ?? nie pleciemy ... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 04.04.16, 14:56 Ja się zgadzam i poplotę Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 05.04.16, 12:28 Witaj Uleńko ) ...u mnie smutek wielki .. Naszą lipe przedokienną, przeogromną osmyczyli tak dokładnie, że ostał się jeno pień i sterczące krótkie gałęzie. Poplakałam się ale podobno tak powinno postępować ze starymi drzewami ..... Potem wkleje zdjęcia /obecne/ bo te piękne już wstawiałam i zapraszałam na siadanie pod nią.. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 05.04.16, 19:02 Bardzo współczuję i świetnie Cię rozumiem... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 05.04.16, 19:04 Czekam na wiosnę i słońce a tu ciągle mokro , mgliście i pada ... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 05.04.16, 20:05 A jak Wam w nowych kątach ? czy już zadomowiliscie się ?? Odpowiedz Link
mammaja Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 09.04.16, 22:16 Juz zakwitły forsycje i inne krzewy, na wianek się nie nadaja, ale popatrzeć miło Odpowiedz Link
mammaja Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 16.04.16, 13:37 Piekny dzień, tulipany kwitna w odrodku. Wybieram się wlaśnie na bazarek - pewno zaszaleję kwiatowo . Milego weekendu ! Odpowiedz Link
omeri Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 17.04.16, 15:32 Piękna niedziela, robimy długie spacery i lenimy się domowo. Ciekawa jestem, jak przebiega kuracja naszego Rekonwalescenta? Pozdrawiam Forumowiczów drogich i pora na poobiednią herbatę. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 17.04.16, 18:33 Też mamy piękną niedzielę ale okrutnie wietrzną i zimną. Lipa, tak okrutnie opiłowana puszcza małe listeczki . Za parędziesiąt lat na pewno będzie miała konary . Jak to dobrze, że mamy na co czekać ) my czekamy na wieści od Kuracjusza.. Jak się ma Pokerek ? Odpowiedz Link
popaye Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 17.04.16, 22:35 )))) ,- dobry wieczór. No wiec jestem już (od piątku!) "zrehabilitowany" ) - tzn.: moja kuracja i pobyt w Bad Hermannsborn się zakończył. Subiektywnie: czuje się o wiele lepiej niż w czasie "przed" (zawalem) - odrobinę schudłem, "zaprzyjaźniłem" się z perspektywa zwiększonej aktywności ruchowej i zwiększyła się moja świadomość konieczności uważania na to co jem, oraz (niestety) konieczność przyjmowania niektórych lekarstw: "do końca życia" . Od jutra: koniec zabawy w "chorowanie" Żarty się skończyły, bo mamy już tylko 6-sc tygodni na przeprowadzkę! . Nic się z tym nie zmieni bo do końca m-ca maja wypowiedzieliśmy wynajem naszego mieszkania. Teraz to do mnie (dopiero!) dociera, przemieszkaliśmy, w tym mieszkaniu, ponad 30-ci lat!. Chodzę na długie spacery i.... dopiero teraz "widzę" jaka to piękna dzielnica!: prawie wszystkie domy to "perełki" z przepięknie utrzymanymi ogrodami a ich Właściciele (moi Sąsiedzi) niezwykle sympatyczni. otwarci i serdeczni ludzie. Tego to na pewno będzie mi brakować. pozdr.,- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 17.04.16, 23:11 Popayu, cieszę się, że czujesz się lepiej i będziesz zdrowiej żył Powrót do kraju i konfrontacja z rzeczywistością bliższą i dalszą nie będzie przyjemna. Zostań tam, gdzie jesteś. Tu nie można normalnie żyć Odpowiedz Link
popaye Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 18.04.16, 18:37 Droga Joanno,- wiem, ze mi dobrze życzysz - dzięki Tylko, hmmm..... ja (raczej) nie mam innego wyjścia. Zycie tutaj, na starość, wymagało by posiadania co najmniej własnego mieszkania lub (lepiej) "podmiejskiego" domku by, przy tylko emerytalnych dochodach, nie być skazanym na kapryśną "rynkową grę" cen wynajmu i kosztów powiązanych z najmem. Do budownictwa "socjalnego" (jakieś bloki itp.) to ja się (raczej) nie nadaje i, jak do tej pory, nigdy z takich "luksusów" nie korzystałem a i chyba.... nie chce korzystać. "Tu gdzie jestem" jest też: za daleko od Kraju !. Mam teraz "czas" (nie muszę pracować) ale już zdrowia nie mam (a będzie tylko jeszcze gorzej!) na podróże 1200-1400 km, (w jedna stronę! ). Gdy bym mieszkał w okolicach np.: Berlina - było by o polowe "bliżej" ale, hmmm..... "wtedy" (gdy zacząłem tu mieszkać i pracować) "okolice Berlina" to nie był "najlepszy adres w Europie" ). Ironia losu: mam gdzie mieszkać w Polsce . Szaleństwo trzymających obecnie władzę świrów pewnie "kiedyś" się skończy, a nawet jak by "nie" to.... jako cudzoziemiec (w Polsce) mieszkający "kątem u zony" z ew. szykanami tych idiotów nie będę miał wiele wspólnego. No cóż, najwyżej mnie "wyrzucą" - no to, hmmm.... zabiorę żonę (na cholerę Im stara emerytka?) i "wracamy". Przeżyć / przeżyjemy,- najwyżej: "mniej komfortowo" ) pozdr.,- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 19.04.16, 20:42 Podobne problemy (emerytura tu czy tam) też analizujemy. Ze względów finansowych wygląda, że raczej tu, czyli nigdzie (zgodnie z Królem Ubu). Wyrzucić Cię, nie wyrzucą, a obecne rządy skończą się może nawet wcześniej, niż sądzimy Odpowiedz Link
mammaja Re: Na kwiecień lada z czego wianek spleciem. 25.04.16, 00:20 Też mam podobne odczucia, że nie jest teraz "za przyjemnie" tu mieszkać, ale masz racje - to minie. Za to wlasny kąt na Mazurach i blisko do rodziny też sie liczy. Najwazniejsze - dbać o zdrowie. I chodzić z kijkami czyli nordic walking, wspaniale poprawia kondycję! Milych spacerów Odpowiedz Link