alfredka1 01.05.16, 11:43 A więc maszerujemy do gaju i może uda się jeszcze jakies poletko kupić ? Pozdrawiam wszystkich którzy tu bywali, są albo będą. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 02.05.16, 10:19 Nooo ... ileż mozna kukać ??? bez odzewu ((( Odpowiedz Link
jan.kran Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 02.05.16, 10:21 Odkukuję U mnie powoli wszystko zaczyna pięknie kwitnąć ale za to jest bardzo zimno. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 02.05.16, 16:13 Czy ciągle jesteś ze zmiany mieszkania ??? a w "fabryce" jeszcze wytrzymujesz ?? usciskaj dziecinki ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 04.05.16, 02:33 Przepraszam, że nieodkukuje, ale jakoś tak .... wiadomości specjalnych nie ma, ale przyroda jest cudowna ! Jak zrzucę fotki to pozkaże. I to jest jedyna dobra wiadomość - wiosna nie zawodzi Odpowiedz Link
popaye Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 04.05.16, 10:56 to prawda! - wspaniała pora roku ta wiosna Prawie cały poprzedni tydzień spędziłem na Mazurach (niedziela do piątku). Jeszcze NIE "sezon" (cudownie mało ludzi-przyjezdnych) a już pięknie zielono, mimo przymrozków (i odrobiny deszczu) mazurska wiosna "w pełnym rozkwicie". Patrze "na życie" trochę z fałszywej perspektywy: Wielkich Miast (tu gdzie jeszcze mieszkam i Warszawy) a Mazury, tak na codzień, hmmm... od polityki, zmian i tego co "tam w Europie" ważne i aktualne, są (i dzięki Opatrzności) DALEKO!. Któregoś dnia, wczesnym rankiem, stałem przy parapecie okna, popijając kawę, i przez dwie godziny (straciłem poczucie mijającego czasu!) przyglądałem się ..... tafli jeziora, rosnącym przy brzegu trzcinom, parom łabędzi i pobliskiemu masztowi z gniazdem bocianim gdzie "małżeństwo" bocianie zajęte było krzątanina przy urządzaniu ich od lat zajmowanego gniazda , Nawet jazda samochodem, (co wydawało mnie się od lat niemożliwe!) sprawiała mi przyjemność. Jechałem do Ełku (do tamtejszej Castoramy po urządzenia do jednej z domowych łazienek) i miedzy Orzyszem a Ełkiem (ca 30 km) jedzie się wspaniałą (jakościowo) szeroka drogą, przez piękne/wiosenno-zielone obszary leśne i....... mnie, od lat przyzwyczajonemu do jazdy w niesamowitym tłoku miejskiego ruchu ulicznego czy permanentnych autostradowych korków szokuje iż TU: "prze de mną - NIC i za mną -NIC!,- PUSTA, wolna droga!!! ))) To wspaniałości które warto sprzedawać wszystkim mieszkańcom Europy!. Chyba nie wiemy CO mamy!. Może, hmmm.... tzw.: Wielka Kultura i jej "atrakcje" to jest TO ale..... Z paryskiego Louvre do Wersalu jest m/w ta sama odległość jak z Orzysza do Ełk_u ale hmmm.... spróbujcie tą drogę przejechać prowadząc auto! Gwarantuje! - odechce się Wam tej "kultury" ))) Wiem, no czym pisze, bo obydwie te drogi, kílka razy przejeżdżałem )). Jestem (znów) w domu Pakujemy nasze 30-ci lat zamieszkiwania w tym domu i nagromadzone przez ten czas "klamoty" Nie życzę nikomu, nawet wrogom, takich "atrakcji". 17-tego (maja) przyjeżdża transport po nasze meble i to co "uda nam się spakować" a resztę (co spakować się nie uda, hmmm..... niech diabli wezmą! Do końca miesiąca musimy.... oddać klucze i "żegnaj Emigracjo"! PO (prawie) 40-tu latach tej tułaczki, na pewno nie ma czego żałować! ) pozdr.,- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 04.05.16, 22:07 Popayu, piękną przedstawiłeś wizję emerytury, bo tak będzie ona wyglądała. Tafla jeziora, przyroda, spokój. Delektowanie życia u siebie Cieszę się z Tobą Odpowiedz Link
jan.kran Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 05.05.16, 12:41 Bardzo fajnie się Ciebie czyta Popeye Odpowiedz Link
mammaja Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 06.05.16, 01:34 Wspaniałe wizje przed Toba Popaye! Ale ta likwidacja domu to horror, ale dacie radę. Nie wiem kto będzie likwidowal moj dom, ale narazie jest to straszna wizja. A przeciez juz powinnismy poszukac czegos mniejszego. Tylko na wiosnę tak jest pieknie, że strach o tym mysleć Syn zacżął budowę domu, idzie szybko. Ten pierwszy etap jest chyba najprzyjemniejszy. No i bardzo dobre miejsce. Tylko 10 km od nas, a duzo bliżej do "miasta". Odpowiedz Link
popaye Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 06.05.16, 09:27 tak już jest, ze nasze życiowe plany, w większości przypadków, są takie hmmm.. wirtualne Nawet jeśli są rozsądne i "serio" to jak dochodzi do momentu iż można czy trzeba je zrealizować to kapitulujemy przed trudnościami i kłopotami z załatwianiem (niby) drobiazgów których nawal nas przeraża, powala czy "paraliżuje" i.... często odpuszczamy bo to przerasta nasze siły . Chyba że, tak jak u nas, "nie ma alternatywy" i "klamka zapada" - jakieś rozwiązanie jest koniecznością bo bilans życiowych strat i zysków jest wyjątkowo niekorzystny. Rozumiem więc rozterki MM u której "tylko" dom jest (teraz) za duży i rozsądek wskazywał by konieczność zmiany "na coś mniejszego" a jednocześnie wiem jak cholernie trudno "rozstać się" z miejscem gdzie dziesięciolecia wspomnień i rodzinnych przeżyć "wiążą" z każdym decymetrem domu, działki czy otoczenia. Młodzi maja "łatwiej" bo (jeszcze) nie nie ciągnie się za nimi ten bagaż wspomnień, przeżyć i emocji. Fakt iż ja (my) traktowałem mój pobyt poza Krajem zawsze jako sytuacje "przejściową" i nigdy nie chciałem (na serio) emigrować wiec tez nie starałem się emocjonalnie wiązać z aktualnym miejscem pobytu. W efekcie przeprowadzka "na Mazury" ma dla nas same zalety: NIE miasto z jego obciążeniami, własny kat (gdzie za wysokim ogrodzeniem "wszyscy mogą mnie ..... ), bliskość wody (jezioro "za oknem" i 1000 innych w "realnym zasięgu") wspaniały kompleks leśny "za płotem" i praktycznie wszystko to co uatrakcyjnia też pobyt "w mieście" (baseny, całoroczne lodowisko, pole golfowe, dobre restauracje, konie dla miłośników jeździectwa i.... sportowe lotnisko- bo to (jedno) z centrów turystycznego wypoczynku dla "miastowych" którzy bez takich atrakcji "nie mogą się obyć" lub... tak Im się wydaje To czas (kapitalistycznej) "normalności" wiec i sklepy podobnie zaopatrzone jak gdzie indziej "w Europie". Nie musimy (już) pracować (by "przeżyć") wiec największy problem "tam mieszkania" nas praktycznie nie dotyczy. Konieczność 2,5 godzinnej podroży autem (jadąc zgodnie z przepisami!) do wielkiego Miasta jak zapragniemy kontaktu z rodzina (dzieci, wnuki) czy posmakowania kulturalnych atrakcji, wobec obecnych 1.200 km (i praktycznie 13-tu godzin podróży) jest "śmiechu warte" (z naszej perspektywy). Pocieszamy się iż większość "upierdliwości" przeprowadzkowych mamy już za sobą (wypowiedzenie wszelkich zobowiązań i bieżących płatności: prąd, woda, komorne, Bank, internet, telefony, gazety itp. itd) i.... ca 60 kartonów "drobiazgów, ubrań i dupereli" już spakowanych i (jeszcze) kilka dni (ca: 10) do terminu "wywózki". Meble (demontaż i załadunek) to już sprawa ekipy transportowej a nam zostanie tylko posprzątać, zapakować "resztówki" (do przyczepy), przespać ostanią noc (w hotelu) i...... jazda "jak na urlop" nad moje Bełdany (Nidzkie, Śniardwy, Mikołajskie i Tałty) - ukochane ) Jeszcze mi humor dopisuje!, - mam nadzieje ze do końca tego przeprawadzkowego cyrku wiele się nie zmieni (w tym względzie) pozdr Odpowiedz Link
omeri Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 06.05.16, 22:07 Witam po dłuższym milczeniu, ale rzeczywistość mnie dopadła i gonię w pietkę. cieszę się,że Popaye z zoną przeprowadzają sie w moje urodziny, wierzę,że to dobry omen Do tego Poker sie przeziębił a ja miałam sensacje dentystyczne, które będą wielce kosztowne i jak na razie tez sporo bólu sprawiły. W każdym razie planowane malowanie mieszkania przesuwam na rok przyszły, bo z urlopu to nie zrezygnuję. Pozdrawiam Wszystkich i obiecuję poprawę, jak sie pozbieram Odpowiedz Link
jan.kran Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 07.05.16, 01:01 Popaye ,zaczynasz nowej życie ,czuję że będzie fajne. Omeri,współczuję , tam gdzie cienko tam się rwie ... ale przynajmniej urlop w planie. Jutro idziemy z synem na pod polską ambasadę w Oslo, córka manifestuje w Berlinie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 07.05.16, 11:13 Ula, świetni jesteście !!!! uściski dla calj Rodziny Odpowiedz Link
popaye Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 07.05.16, 11:23 Witaj Omeri dawno nie "widziana" Współczuję Ci dyskomfortu stomatologicznego (tomy mógł_bym zapisać o własnych cierpieniach i kłopotach w tym zakresie ). Ironią losu: zawsze dbałem o zęby! ale i tak błędy (znajomej i ponoć b.fachowej p.Dentystki) przy leczeniu kanałowym (w pocz. latach 70-tych) zemściły się serią cyst i zapaleń okostnej z mozołem (i bólem!) likwidowanych przez chirurgów szczękowych tylko że 10-20 lat później - wrrrr...... (nikomu tych wrażeń nie życzę!). Remont mieszkania Ci na pewno "nie ucieknie" - nie warto się przejmować Mam trochę zamieszania związanego z przeprowadzką, ale jak bym się chciał jeszcze (do tego) "przejmować" iż w nowym domu "coś tam" jest jeszcze nie całkiem dokończone czy perfekcyjne wykonane - he,he,- dopiero bym miał "boleści" ) Młodzi jesteśmy! (he, he) i mamy czas to zdąży się: dokończyć, poprawić czy wyremontować! )) Nie dziś to za miesiąc czy..... w przyszłym roku ) Myśl o wakacjach i wypoczynku a nie boleściach, kłopotach czy remontach. "Poker z nimi tańcował!" a Ty sobie odpocznij bo ten miły, wakacyjny okres (kiedyś) się skończy i ...... nawet wiadomo "kiedy" ) pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 07.05.16, 20:10 Przeprowadzek mielismy wiele i zawsze wiązało się to z ogromnym trudem, sprzecznymi decyzjami jakbyśmy mieli przepłacić życiem źle podjęte .. Najmniej, a właściwie wcale, była przeprowadzka z Wilejki na Ziemie Odzyskane. Mebli nie wolno było zabierać jeno materace i łóżka polowe. Jeden wagon bydlęcy na cztery rodziny /dwie były liczne / ... Omeri - bóle "zębowe" znam ( dentysty w Wilejce w czasie wojny nie było , dopiero w roku 1944 Rosjanie przyprowadzili stomatologa z obozu jenieckiego i on leczył ... ot,ciekawostka... Omeri ,Pokerek jest z gatunku delikatnych czworonogów i niech unika przeciągów /poważnie../ Państwu Popaye,stwu zyczę miłego urządzania się .Nikt wam nie będzie przeszkadzał, czasu macie dużo. Jeżeli na mój kupon padnie dzisiaj wygrana wysoka, to kupię kilka mieszkań i póki sił i lat starczy będę się przeprowadzała !! ) Odpowiedz Link
omeri Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 08.05.16, 22:52 Witam wieczornie z czystego domku, z Pokerkiem już dobrze , z zębem też dużo lepiej. Dziękuję za dobre słowa i pozdrawiam Wszystkich. Odpowiedz Link
mammaja Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 08.05.16, 23:52 Jednak podziwiam Popaya, takie pakowanie to dla mnie koszmar. Dobrze, że juz macie to za soba Wierze, że będiesz szczęsliwy na swoich jeziorach. Rozstanie z domem, ktory budowalo się z wielkim wysilkiem,( a raczej przebudowalo - jak w naszym przypadku )- w czasach PRLu to rzeczywiscie trudna sprawa. Zdobywane z trudem materiały wykończeniowe, gromadzone materiały budowlane, to coś o czym obecni " budowniczowie " nie maja pojęcia. Teraz tylko mieć kasę i mozna przebierać w wykonawcach. A czy macie tam jakis monitoring, czy też są jacyś sąsiedzi? Moi przyjaciele mający letni domek na Mazurach byli tak systematycznie okradani, że w końcu kupili dużego kampera i przyjeżdżja i odjeżdżaja z dobytkiem. No, ale nie mieli tez wysokiego ogrodzenia Odpowiedz Link
mammaja Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 08.05.16, 23:55 Omeri, bardzo wspólczuje ! Kiedy chodzilam do podstawowki zdażały się systematyczne "przerwy w dostawie prądu". Dentystka miala na te okoliczność maszynę do borowania na pedał, jak przy maszynie do szycia. To byl koszmar i wspominam to z przerażeniem ! A zęby myło się często "proszkiem do zębow", kiedy nie bylo pasty Odpowiedz Link
mammaja Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 24.05.16, 23:21 Melduję, że maj już wszedł w trzecia dekadę, a tu taka cisza ! Odpowiedz Link
popaye Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 29.05.16, 19:33 ..... Ostatnia Niedziela .... i (chyba mój ostatni wpis na Forum w tym miesiącu. "Zwijamy się", - prawie wszystko popakowane (z pozostałości niezbędnych do przetrwania ostatnich dni "gratów"), pozostaje załadowanie tego na przyczepę i "Let´s Go Ost" Jutro "zlikwiduje" tez łącza telefoniczne i internetowe, wiec nawet jak bym "chciał" to i tak nie będę "mógł" dokonywać wpisów Zdrowie mi trochę szwankuje (biorę antybiotyki) wiec hmmm.... nic mi nie zostaje oszczędzone w doświadczeniach związanych z powrotem do Kraju Jak nie "padnę" to najpóźniej we wtorkowe przedpołudnie będziemy do wyjazdu "gotowi" I..... do usłyszenia w Kraju, najpierw z Warszawy gdzie planujemy zrobić "maleńką" (pewnie kilkudniowa) przerwę a później już w mazurskim "domu" jak mi tylko Internet założą )). pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 29.05.16, 20:36 Drogi nasz Przyjacielu , radzi jesteśmy , że wreszcie osiądziesz na SWOIM ... teraz kuruj się dokladnie i daj znać gdy juz wszystko "sprzątniecie" po sobie . Będziemy czekali na wieści już z Kraju Wędrowiec wróciła dzisiaj ze stolicy , czuła żę była u siebie ale tutaj też jest spokojna .. Najważniejsze było spotkanie z przyjaciółmi. Dobrze jest mieć do kogo wracać w swoim rodzinnym miejscu ale przez lata zapuszczone korzenie w innym miejscu też trzymaja mocno ... czego i Wam zyczymy. Odpowiedz Link
omeri Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 29.05.16, 20:41 Witam po pracującym weekendzie. Szkoda,że nie wiedziałam,że Wędrowiec będzie w stolicy. czekam też na następne wieści odPopaya, z mazurskiej posiadłości Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodz 29.05.16, 20:38 Szczęśliwego powrotu Odpowiedz Link