alfredka1 01.10.16, 16:33 Chwyćmy za miedlice i wyrzucajmy wszelkie paździerze z naszego życia , nie tylko domowego .. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
szymeknieslupnik Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 01.10.16, 18:59 Ktoś uznał mnie /alfredkę/ za paździerz i wyrzucił ... na każde z Forum nie mogę zalogować się.. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 01.10.16, 21:35 A u na już grzeją od samego rana!!!!!! W mieszkaniu jest cieplutko. Odpowiedz Link
popaye Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 02.10.16, 22:01 piękny pogodowo (słonecznie, prawie bezwietrznie i rel. ciepło) tydzień powoli mija. Ja, odkrywam uroki (przepiękne kolory i CISZA!) Mazur, tak na co dzień nie "urlopowo" tylko zwyczajnie "dla tu mieszkających na stałe". Jestem "człowiekiem miasta", nigdy nie mieszkałem na wsi. Siłą rzeczy, przyzwyczaiłem się do miejskich warunków życia i (niby) "nic" mi nie brakowało ale "do czasu" - dokąd nie popróbowałem czegoś innego . W NYC najdroższe mieszkania to te "z widokiem" na Central Park, dla zwykłego śmiertelnika (jak my) absolutnie nie do zapłacenia, nawet te "do wynajęcia". Tam ceny własnościowych apartamentów (ca.100-150 m²) to dziesiątki milionów ($ !), wynajęcie (he,he) to ok.10.000 $/m-c i (dodatkowo!) konieczna zgoda pozostałych właścicieli lokali w budynku (czy kandydat "pasuje" do Ich standardőw!). A ja, hmmm.... przeciętny "młotek" do tego (polski!) emeryt, tak właściwie to mieszkam "w Central Parku"! a nie na jego "obrzeżach" Mało, ten "mój" (mazurski) jest dziesiątki razy większy, piękniejszy i do tego wyposażony w Wielkie Jeziora o których Nowojorczycy mogą tylko pomarzyć . Wielkością mieszkalnego locum (kubatury do ogrzania) tez raczej mi nie zaimponują, przy 300 m² raczej nie mamy kompleksów (i poczucia "ciasnoty") . Przeżyłem tu (jako mieszkaniec a nie wczasowicz czy turysta) pierwszy "sezon" i teraz (w nagrodę!), aż do maja (przyszłego roku) dzielę zalety tego terenu wyłącznie z innymi Aborygenami - zazdrośćie mi, - jest czego . Wiem iż Złota Jesień "kiedyś" minie i przyjdzie zima, - tej (jeszcze) muszę spróbować. Gorzej (jak w mieście) raczej być nie może, tylko.... woda w jeziorach zamarznie i liście z drzew opadną (widoku pięknych "czerwonych" klonów już mi żal!). pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 03.10.16, 10:22 Pięknie opisałeś ten swój /nasz/ PARK ..... dzięki ) roślinkę zasadź przed domem , gdy urośnie piekna będzie ... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 03.10.16, 21:49 Musiałam być dziś w pracy, ale ubrana byłam, podobnie jak koleżanki, w głęboką czerń. Po południu manifestacja. Tak trzeba. Odpowiedz Link
jan.kran Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 05.10.16, 12:43 MIło się czyta Twoje mazurskie wpisy Popeye , widać że się zadomawiasz. Odpowiedz Link
popaye Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 06.10.16, 10:59 dzięki Wędrowcze Jeżeli byłaś (na manifestacji) protestowałaś i w moim imieniu. To jedyna metoda by PiS-świrom i prymitywnej ideologii sukienkowych "speców" od pożycia, rodziny i kobiecych problemów trochę pomieszać "szyki" (i INTERESY!). Jak widać - skutecznie. Brawo. pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 06.10.16, 21:29 I żaden episkopat nam nie kazał )) Odpowiedz Link
popaye Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 07.10.16, 08:38 Brawo Dziewczyny. to jest jedna z negatywnych stron mieszkania na "skrajnych obrzeżach" cywilizacji, - jak to się teraz "nowocześnie" określa: "... w czarnej d.... ". Moja postawę (i przekonania) mogę (osobiście) zademonstrować: jeleniom, lisom, dorodnym świerkom i .... spadającym liściom . Do tego jestem (teraz) sam (popayE_owa w Düsseldorf) to i "pogadać" mogę sobie z Wami do tego "korespondencyjnie" (na Forum) ) Pogoda typu: "mocno mokro" (pada od poniedziałku) tez nie nastraja zbyt "rozrywkowo". Nie komplikuje mi to planu zajęć (mam wystarczająco dużo zadaszonej powierzchni do wszelkich prac i robót "pod dachem" ale kilkudniowych, permanentnych opadów mam już DOŚĆ W mieście to tez było by deprymujące ale tu żyje się, siłą rzeczy: "bliżej natury" pozdr.,- Odpowiedz Link
mammaja Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 11.10.16, 09:14 Pogoda ostatnio kiepściutka, ale teraz chmury jakby jasniejsze. "Reportaże" z Mazur fascynujące. Niewiele osób potrafi tak dobrze zaaklimatyzować się w izolacji od miasta - ale jeżeli juz, sa zachwycenia. Brawo Popaye ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 11.10.16, 19:14 Parę zdjęć z poniedziałkowej manifestacji: Popayu, dziękuję za wsparcie Odpowiedz Link
jan.kran Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 19.10.16, 09:03 Trzeba popatrzeć prawdzie w oczy , dni coraz krótsze, nastroje jesienne i do wiosny daleko... Ostatnio skumulowały się jakieś mniej lub bardziej nieprzyjemne lub trudne problemy , wszystko się poukłada ale powinnam troche energiczniej brać sie za bary z życiem jednak aura za oknem nastawia mnie raczej melancholijnie i negatywnie. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Verbena 20.10.16, 20:56 I znów żałoba na forum. Nie żyje znana nam wszystkim Verbena forum.gazeta.pl/forum/w,12248,162604477,162604477,Verbena_odeszla_.html Odpowiedz Link
warum Re: Verbena 22.10.16, 10:08 Smutne ale prawdziwe. A zycie toczy sie dalej . Jakos i zupelnie niezaleznie od nas. Za oknem od wczoraj leje bez przerwy. Omeri i JanKran, szczerze zycze Wam wszystkiego najserdeczniejszego. Moze umknelo mi dlatego,ze jestem bardzo przywiazana emocjonalnie do nickow forumowych, a te jako takie nie funkcjonuja jeszcze w kalendarzu Swiat Najwazniejszych? Tyle sie dzieje,tak bardzo niezaleznie od mojej woli i checi,ze zaczynam znowu /wreszcie/ milczec. Ale te memy po prostu musze wkleic: deser.gazeta.pl/deser/56,154442,20870207,antoni-macierewicz-odkryl-youtuba-wreszcie-mozemy-ogladac,,16.html deser.gazeta.pl/deser/56,154442,20870207,antoni-macierewicz-odkryl-youtuba-wreszcie-mozemy-ogladac,,4.html Odpowiedz Link
jan.kran Re: Verbena 22.10.16, 12:33 Dziękuję za życzenia.A memy przed chwilą dosłownie wrzuciłam na moją stronę na fejsie. Powoli zbieram się , jadę pod norweski Parlament , czarny protest o 16-ej. Odpowiedz Link
omeri Re: pażdziernik 22.10.16, 14:14 Dzisiaj zmieniłam opony na zimowe, kupiłam nowe, bo mam nową corsę Odpowiedz Link
warum Re: pażdziernik 22.10.16, 14:23 Witaj w klubie male, zgrabne i wszedzie sie wcisnie Ale co sie stalo? PS. zimowki tez juz mam od kiku dni, ale nie mam nic przeciwko temu by snieg i mroz byl jak najpozniej i jak najkrocej- w miescie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: pażdziernik 23.10.16, 15:08 Właśnie na FB widziałam film ze Szczecina z czerwonymi kartkami Brawo!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: pażdziernik 23.10.16, 17:17 Odejście Verbeny, tak nagłe, ścięło mnie mocno. Nareszcie poukładała sobie życie w radosny byt - puf, jedna chwila - nie ma. A może oszczędzone jej zostały jakieś inne cierpienia. Nam, którzy zostają, pozostaje żal. Przepraszam za przegapione imieniny - obu solenizantkom najserdeczniejsze życzenia! Odpowiedz Link
omeri Re: pażdziernik 23.10.16, 19:09 Nic się nie stało, zmieniłam tylko samochód, opel miał lepszą ofertę od suzuki i tyle. Odpowiedz Link
popaye Re: pażdziernik 24.10.16, 22:48 gratulacje nowego auta - Omeri Nasz Kraj mnie (jeszcze) zaskakuje. Politycznie: szkoda wspominać bo "mózg mi dęba staje" ale i tak, ze otwieram "dziób" i .... wow!. Zamawiam opony (w Internecie) bo jeżdżę na wielosezonowych i te to już muszą być (prawie) idealne jak się mieszka na takiej wsi (jak ja) i jesienno/zimowy okres przed nami. Zamówiłem w (ostatni) piątek po południu, w firmie tuz przy granicy z Niemcami, a w sobotę (o 8-mej rano!!!) dostaje telefon od firmy kurierskiej, ze za 10 min. dostarczy mi ta przesyłkę!. Do tego był to DPD, z mojego (niemieckiego) doświadczenia "największe dziadostwo" jakie może być ( w porównaniu z np.: UPS to ostanie "dno" w zakresie terminowości, tempa i "zasad" w tylu: "byleś (w domu) czy nie, dostaniesz awizo do skrzynki i odbieraj sobie przesyłkę "gdzieś tam" w ajencyjnym punkcie zastępującym (teraz) Pocztę! A tu, aż nie do wiary ) Jadę dziś rankiem do Olsztyna. Na odcinku Mrągowo-Olsztyn kapitalna, europejskiej klasy, - droga (jak większość nowych dróg na Mazurach - fakt!) ale przecież: "....diabeł mówi tam dobranoc". Chce mi się kawy wiec zjeżdżam na pierwsza/lepsza stacje benzynowa (akurat BP) w jakimś "tam" Barczewie (niecałe 2-ie chałupy/krzyż!) a tam...... Bistro Kurta Schellera. No TAKIEGO śniadanka (chleb z kapitalnym smalcem + kiszony ogórek i wspaniały omlet z szynka i serem oraz doskonała kawa) - już dawno nie jadłem, nawet w uznanych (i drogich jak cholera) stołecznych restauracjach. Zapłaciłem (dosłownie!) kilkanaście złotych ) - WOW!. Jak wróciłem (do domu) zobaczyłem, ze maja swoje konto na Facebook_u pl-pl.facebook.com/kurtschellerbistro/ Jak będziecie, przypadkiem, w takiej "czarnej d....." jak ja w Barczewie, nie traćcie nadziei - tam można kapitalnie zjeść!, i humor Wam się poprawi, nawet w tak podły (pogodowo) dzień jak dzisiaj )) Zawsze to pisałem w sensie mocno negatywnym, wiec dziś "odwrotnie", bo w tak właśnie pomyślałem idąc do zaparkowanego przed Bistro auta: "... a to POLSKA właśnie!" - wow!. pozdr.,- Odpowiedz Link
omeri Re: pażdziernik 25.10.16, 12:09 Dzięki za gratulacje Popaye. W Barczewie też tankowałam, jak byłam w Tłokowie koło Jezioran. DPD działa naprawdę bardzo dobrze i punktualnie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: pażdziernik 25.10.16, 20:30 Ja jestem nieustannie pozytywnie zaskoczona wieloma sprawami kiedy odwiedzam Wrocław W Polsce jest naprawdę fajnie. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: pażdziernik 25.10.16, 20:58 A ja ciągle, już dziesiąty rok w tym samym Suzuki. I ciągle jestem zadowolona Omeri, gratuluje nowego auta Odpowiedz Link
omeri Re: pażdziernik 25.10.16, 22:46 wedrowiec2 napisała: > A ja ciągle, już dziesiąty rok w tym samym Suzuki. I ciągle jestem zadowolona > Omeri, gratuluje nowego auta Dziękuję, nie doczekałam nowego Ignisa, ale będzie ładny - może się skusisz? Odpowiedz Link
wodnik33 Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 25.10.16, 21:52 Omeri gratuluję nowego nabytku ale nie podałaś jego koloru. Powinien być nadal srebrzysty dla utrzymania tradycji. Każdy kolor jest ładny. My również, jak i Popaye przeszliśmy na opony uniwersalne. Mają swoje wady ale więcej zalet no i nie trzeba zmienić ich na każdy sezon, przechowywać itp. W tzw hotelikach oponiarskich nie praktykują zasad ich przechowywania. Np. oświetlenie winno być fioletowe. Żle przechowywane również ulegają degradacji. W kominku przyjemne jest spalanie drewna sosnowego, może warto kpić jeden sąg takiego drewna. Zapach wspaniały jak również i drewna świerkowego. Kiedyś takie zapach rozchodziły się i w górach . Ale to już minęło. A szkoda. Odpowiedz Link
omeri Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 25.10.16, 22:47 Tym razem szary metalik Wodniku. Dzięki za gratulacje. Odpowiedz Link
jan.kran Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 26.10.16, 03:50 Ja tez się dołączam do gratulacji.A co Pokerek na nowy nabytek? Odpowiedz Link
popaye Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 26.10.16, 23:06 Drogi Wodniku,- rozumiem Twoje sentymenty kominkowe Ja nie jestem aż takim miłośnikiem "żywego ognia" (dzisiaj w wersji "obudowanej" oczywiście, bo otwarte kominki maja, porównawczo, same wady). Ironia losu, ze akurat tacy jak ja, maja ich aż trzy A miało być 5-ć ale w chwili "otrzeźwienia" w porę z 2-ch zrezygnowałem. Po za jednym którym rzeczywiście ogrzewa się pomieszczenie, pozostałe są "dla przyjemności" bo ich wartość "energetyczna" nie ma żadnego znaczenia dla ogrzewania domu. Tylko, że ..... chciałem "o drewnie" Dzisiaj, Drogi Wodniku masz do wyboru: kupujesz specjalny (b.drogi!) piec lub kominek, najlepiej produkcji skandynawskiej (Norwegia, Szwecja) i.... inwestujesz w specjalistyczne, wykonywane na specjalne zamówienie przewody kominowe ( raczej wyłącznie ze stali nierdzewnej) i wtedy PALISZ DREWNEM IGLASTYM (świerk, sosna, modrzew itp). Standard (dzisiaj) to (po zaostrzeniu przepisów, w związku z zatruciami CO i ciągłymi pożarami w rejonach, jak Mazury, gdzie więcej jak polowa domów ogrzewana jest drewnem, to ceramiczne (lub stalowe) przewody kominowe i piece WYŁĄCZNIE do opalania sezonowanym drewnem LIŚCIASTYM (drogim, bo na Mazurach 80% uzysku drewna to świerk (!) którego tu: "w bród"). Każdy producent (dzisiejszych) standardowych wkładów kominkowych czy pieców na drewno (mam prod. francuskiej i niemieckiej) OSTRZEGA i ZABRANIA w nich palenia drewnem iglastym. Konstrukcja tych pieców jest taka, ze są "bezobsługowe" wyłącznie przy paleniu (suchym!) drewnem liściastym. Dla miłośników iskier, specyficznego zapachu i "trzasku" palonych drewien z liściastego drewna pozostaje, niestety już tylko..... ognisko Co raz mniej "romantyzmu" w naszym codziennym życiu ale stajemy się wygodniejsi i technika nam w tym pomaga. Otwarte kominki to 80% energii cieplnej wydmuchanej w komin i "drugie tyle" popiołu do sprzątania, praktycznie codziennie. Niskotemperaturowe piece na "drewniany" pellet, mniej "show" ale 4 x więcej ciepła (z tej samej wagowo ilości) i szufelka popiołu na..... MIESIĄC! Fakt, drewna (do pieca) muszę zaraz dołożyć (sezonowana olcha), piec który sprawia iż w domu jest cieplutko "pobiera" sobie (ze zbiornika) drewniany pellet w miarę potrzeb - sam. Jasne, ten zbiornik trzeba dopełniać ale wtedy kiedy mnie się "chce" a nie np.: podczas oglądania ciekawego filmu lub podobnych zajęć "Musze" (przy jesiennych temperaturach) ca.: 1x na dwa tygodnie. pozdr.,- Odpowiedz Link
mammaja Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 29.10.16, 02:46 Mój kominek nie ma takich bajerów, żeby sam pobierał. Na szczęście drzewo zamawiane i przywożone przez miejscowego "rolnika" to brzoza. Ogrzewa nam parter i jeden pokój na gorze 9 moja "pracownie". Ale my rozbudowywalismy dom wiele lat temu i nie bylo innych mozliwości lokalizacji kominka. I tak go uwielbiam ! W Radości jest "restauracja" która nazywa się Kura Domowa i tez mozna tam niedrogo zjęść świetne śniadanie na zasadzie "szweckiego stołu". Pewna część mojej rodziny o wielkich apetytach bardzo sobie chwali. ( to w okolicach hotelu Hilton). Natomiast nic nie wiem o przechowywaniu opon w fioletowym świetle ! Moje mieszkają w barakowozie przerobionym na podręczny ogrodowy skład . Czy mam zainstalować lampę ??? na zasadzie "szweckiego stołu". Obiady podobno są, niestety, gorsze. Odpowiedz Link
mammaja Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 29.10.16, 02:50 O, tu jest link do Kury Domowej. Po otwarciu tunelu w Międzylesiu łatwy dojazd z Wesołej czy Starej Miłosnej. Odpowiedz Link
popaye Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 29.10.16, 11:57 Droga MM,- Rozumiem Twoja "miłość kominkowa" W odróżnieniu od Ciebie ciepłem wydzielanym przez kominek nie ogrzewam niczego, przynajmniej w domu a tam są 2 (dwa) kominki tylko dla "uciechy" (jak kogoś "bawi" widok palących się szczap drewna i........ upierdliwość donoszenia drewna, rozpalania i CZYSZCZENIA tego ustrojstwa ). Nie ma (i długo raczej nie będzie) u mnie gazu ziemnego dlatego muszę ogrzewać dom innym paliwem. Wybór padł na tzw.pellet (drewno w formie prasowanych kawałeczków wielkości i kształtu 1/2 papierosa). Dostarczają to paliwo zapakowane w 15 kG worki i z nich trzeba je, w miarę potrzeb, przesypać do zbiornika z którego zasilany jest piec. U mnie, do zbiornika wchodzi zawartość ok. 15 worków co wystarcza mi (przy jesiennych temperaturach) na m/w. dwa tygodnie ogrzewania domu (20°C) i podgrzewania wody "cieplej" (200 l. do temp.: 60-80°C). Pod przygarażowa wiatą mam zapas tego paliwa w ilości ok. 2 ton (ca.140 worków) co pozwala mi spokojnie oczekiwać na jeszcze zimniejsza porę roku . W kominku, zależnie od pogody: raz rozpala (i pali się) "lepiej" a nieraz "gorzej", zdarza się że i "wygaśnie" (ogień) jak się w czas nie podłoży następnej porcji drewna...... W piecu na pellet (o czym pisałem) to jest niemozliwe. Ilość podawanego opalu (automatyczna ślimacznicą) jest sterowana sondą lambda (jak w katalizatorze samochodowym) która analizuje skład spalin i natychmiast reaguje zmianą albo ilości paliwa albo powietrza "wdmuchiwanego" do komory spalania - jak w gaźniku auta Stąd spalanie opału jest praktycznie całkowite (minimalna ilość popiołu) czego o żadnym kominku powiedzieć się nie da. Wodnik, w swoim wpisie, poinformował o "optymalnym" przechowywaniu sezonowych (zima/lato) opon. Możliwe to jest w przechowalniach dużych firm (warszatatów) zajmujących się wymianą opon i ich sezonowym przechowywaniem dla tych którzy nie maja po temu warunków (brak garażu, piwnicy itp.). Jasne, ze w warunkach "domowych" to jest raczej niespotykane i "ciężko możliwe" Jak masz gdzie opony (najlepiej napompowane i z felgami) trzymać to i tak Jesteś "wygrana". Mieszkancy apartamentowców takich luksusów (raczej) nie maja . Polska jest krajem gdzie nie ma OBOWIAZKU sezonowej zmiany ogumienia auta. Ludzie zmieniają bo, przy naszej pogodzie, jazda na oponach letnich w zimie (śnieg, ślizgawica) to tragedia!. Inaczej jest w innych Krajach. W Niemczech np. (niby) można jeździć "na czym chcesz" ALE...... Jak zimą spowodujesz kraksę/wypadek to (raczej) ŻADNE Ubezpieczenie nie pokryje Ci Twoich szkód a odszkodowanie dla innych uczestników "kraksy" postawi ci w regres (musisz zwrócić te koszty!) i.... nie wygrasz przed żadnym Sadem! - po to są opony ZIMOWE by na nich w trudnych warunkach tego okresu - jeździć!. Tu prawo jest bezwzględne a Ty masz "wybór" bo to..... demokratyczny Kraj . Jak masz "pecha" i na okres zimowy przypada Ci termin badania technicznego auta (w Niemczech, w odróżnieniu od Polski tylko 1 x na 2 lata, a pierwszy raz - trzy) to.... też Ci nie przedłużą rejestracji bez ZIMOWYCH opon!. Dotyczy to zarowno technicznych badan w TÜV jak i Dekra bo tylko tam można załatwić techniczny atest. Na zmianę (zakup) nowych opon wydałem kupę pieniedzy i teraz hmmm.... rozmyślam: może niepotrzebnie bo (może) nie będzie ciężkiej zimy?. Wszak to okres "dobrej zmiany" i aura na poziomie "jesiennym" zatrzyma się aż do wiosny? PiS powinien taka Ustawę w Sejmie podjąć i.... "maja mnie" jako wyborcę! pozdr.,- ps. do "Kury Domowej" wybiorę się na pewno jak tylko będzie okazja. Do Starej Miłosnej (do domu dzieci i wnuków) , na razie, "wyniosła się" popayE_owa (z okazji Wszystkich Świętych) a ja zostałem "na Wsi" i mam ..... pilnować domu ) Odpowiedz Link
warum Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 31.10.16, 11:22 Z przyjemnoscia czytam jak od znakomitego sniadania przypadkowo zjedzonego po drodze "dzikiej puszczy" / ale nie az tak odludnego skoro i Omeri wie gdzie to jest/ , przez palenie w kominku doszliscie juz do watka restauracyjno-obiadowego... Dla mnie dobrze, ze moje co samo sie dzieje, tylko zasilac je musze regularnie zlotowkowym paliwem, ale to "tylko" koszt.... zadna przyjemosc. Cmentarze zostaly "zaliczone" wczoraj, bo bylo sucho i na pocztku bezwietrznie, za to potem ... zrobilo sie tak przerazliwie zimno i wietrznie,ze chyba nic nie bedzie widac z mojego porzadkowania , bo liscie nie wiadomo skad sie zrywaly , nawet wience zsuwalo z grobow... No coz, JanKran bedzie patrzec na kraj sentymentalnie i przez rozowe okulary, byle cieplo sie ubrala. A poza tym.... chyba wiek robi swoje, smierc staje sie czyms tak oczywistym i naturalnym,ze mam tylko ochote powiedziec - kazdy zyje tak dlugo jak ktos o nim pamieta. Potem to juz niewazne, co plozy sie na zimnym kamieniu.Te jednorazowe tlumy pielgrzymujace o tej porze , komu to potrzebne? Chyba handlarzom. Odpowiedz Link
jan.kran Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 01.11.16, 10:50 Dotarłam wczoraj , podróż ok choć długa w sumie. Lot Oslo /Berlin w porządku natomiast lotnisko berlińskie mnie zaszokowało.Używam go często i regularnie od sześciu lat ale jest coraz gorzej.Przylatującego do jednej z ba5dziej znaczących metropolii europejskich wita podupadłe post dederowskie lotnisko wielkości znaczka pocztowego, przed lotniskiem roboty drogwe i obskurna Kebab Bude , klimaty załamujące. Po ponad dwóch godzinach na lotnisku i spotkaniu z córką wsiadłysmy do polskiego busa i za cztery godziny byłyśmy we Wrocławiu.Tu spotkały mnie kolejne roboty drogowe bo oi le dworzec kolejowy we Wrocławiu jest piekny i nowo odremontowany to dworzec pekaes jest bardzo tymczasowy.Na dworcu czekał na nas mój brat i Eva , przyjaciółka córki ze szkoły śreniej w Oslo, pół Polka pół Norweżka która podróżuje po Polsce i jest w trakcie odszukiwania swojej tożsamości.Eva i jej podobni to osbna sprawa, moja córka zaczęła pisać książkę na temat dzieci polskich emigrantów , byia pomiędzy i tym jak kolejne pokolenia kultywują polskosć.Będzie po polsku i niemeicku, Claire wyda ją własnym sumptem ale to projekt na kilka lat. Odpowiedz Link
mammaja Re: październik - do wiosny nas przybliża :)) 01.11.16, 22:36 Ciekawy pomysł ! Życzę miłego pobytu we Wrocławiu, mam nadzieję że nie leje tak beznadziejnie jak u nas Odpowiedz Link