Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel się!

05.11.16, 08:50
Wybrane cytaty z GW z wywiadu M. Urbaniaka z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem.
"Pan lubi wsadzać kij w mrowisko?
- Lubię bardzo.
Dlaczego?
- Dlatego, że wtedy dyskusja staje się ciekawsza, fermentuje, uruchamia myślenie, szukanie kontrargumentów. Czy to jest na dłuższą metę skuteczne? Zobaczymy.
Może mają rację ci prezydenci, którzy się raczej nie wychylają i wolą święty spokój."
...
"Wszystko to jest już od dawna standardem w zachodniej Europie i chciałbym, żeby było także u nas - w Poznaniu i w Polsce.
Chcę, żebyśmy żyli w mieście nowoczesnym, przyjaznym, kosmopolitycznym, a nie w ksenofobicznym zaścianku.
I nie zamierzam na to czekać kolejnych dziesięciu lat.
Niech to się dzieje już teraz."
...
"Pan jest osobą wierzącą?
- Zaskoczę pana - w młodości chciałem zostać jezuitą, ale intensywna lektura Biblii i moja generalna skłonność do zgłębiana wiedzy sprowadziły mnie na manowce.
Dzisiaj powiedziałbym o sobie, że mam dużo wątpliwości.
Nieraz chodzę do kościoła, ale Boga nadal szukam."

....Kim jest bohater wywiadu?
"Jacek Jaśkowiak. Rocznik 1964. Przedsiębiorca i polityk. .... Jest jednym z najbardziej liberalnych prezydentów - pierwszym, który wziął udział w Marszu Równości."
Caly tekst: weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20930291,nazwali-go-zdrajca-i-pedalem-prezydent-poznania-jestem-bokser.html#TRwknd
...
Czy geograficzna bliskosc granicy/ niestety przeciwnej, niz ta , o ktorej wplywie mowi bohater wywiadu/ skazuje mnie na bycie "gorszym sortem" na zawsze? Ja nie potrzebuje zamiast helikopterow, miesa armatniego WOT w panterkach spacerujacego "profilaktycznie "po ulicach, ja potrzebuje NORMALNEGO i mentalnie otwartego decydenta. Za wiele?
Kolejne cwierc wieku zamiast isc do przodu ,"znika", za dzialaniem decyzji "prawnych" monopolistycznego rzadu pis.
I to jest , z tak wielkim wysilkiem zdobyta "demokracja" w polskim wydaniu sad
"Wladzy raz zdobytej nie oddamy nigdy" / JK wzoruje sie ideologicznie na gomulce, a dziala perfidnie w mysl zasady: "Jest wszechwladza, potrzebna jest tylko nietykalnosc"/.
    • wedrowiec2 Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 06.11.16, 10:44
      Cieszmy się drobiazgamismile rzekłam patrząc na spokojnie opadające liście i delektując się herbatą z mlekiem i kardamonem.
      • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 06.11.16, 13:07

        Dziekuje Wedrowcze .za ten link .
        ale zacyt. te typowa dla nas kobiet "niekonsekwencje"smile
        "Chrzanić świeczuszki, ..... najważniejsze jest to, co mamy w środku.
        ...Rzeczy mogą ułatwiać hygge, ale go nie tworzą."
        ".... to, że jestem zła na świat, nie uczyni mnie szczęśliwą.
        Czemu mam się umartwiać i jednocześnie walczyć, żeby inni byli szczęśliwi?"
        I na wszelki wypadek / dla takich jak ja malkontentow/ drobne usprawiedliwienie:
        " Myślę, że kiedy jestem szczęśliwa, jestem też lepsza dla innych." koniec cyt.
        Ale na powaznie:
        a/ z uwaga /w skupieniu zeby mi nic nie umklo/ i pewna przyjemnoscia przeczytalam o hygge/lig.
        b/ juz mialam okreslic to jakas "filozofia" oparta na spelnieniu najpierw! okreslonych "warunkow "brzegowych", bo znam tylko przypadki ludzkiego hygge opartego na unikaniu: trudnych , klopotliwych ludzi,rzeczy, sytuacji / w mysl zasady "niech ktos inny tym sie zajmie, moze to zarazliwe? po co mi to, jak chce tylko miec dobrze sobie i bliskim/
        c/ ale cyt. komentarz spod;
        "nikanor wczoraj Oceniono 48 razy 24
        Uwielbiam questy w poszukiwaniu szczęścia w wykonaniu suto najedzonych, dostatnio odzianych, finansowo zabezpieczonych i starannie wykształconych przedstawicieli kasty uprzywilejowanych.
        Są nam dziś bardzo potrzebne.
        Tak łatwo zatracić się między brodą drwala a świecowaniem uszu."

        d/ hygge to chwila. To stan ducha tu i teraz, nie stale. Oparty na "wy'bieraniu", a nie braniu.
        Zadna filozofia, bo zycie jakie jest kazdy widzi.
        To tylko kwestia co/ czy wszystko/ chce zauwazyc.
        A poza tym....o to wlasnie chodzi- zeby rzucic spojrzenie w innym kierunku dla wlasnego zdrowia, wygody , relaksu i czego tam jeszcze w tym blogostanie trzeba. Ze nic to nie zmieni? Fakt. Ale nie o tym jest ksiazka artystki. Tylko o przyjemnosci tworzenia, czucia i td. bo pzryziemnosc nie wzlatuje tylko utrzymujesmile

      • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 06.11.16, 14:35
        W ramach hygge .... z przekonaniem,ze to jest wlasnie to!smile polecam strone:
        www.roztocze.org.pl/index.php?id=24
        i wszystko co jest dostepne w galerii Roztocza.
        • jan.kran Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 07.11.16, 15:52
          Przeczytalam listy Magdaleny Samozwaniec a teraz czytam ksiazke o Simonie Kossak.Kupilam sobie tez zbior lkorespondencji Marii Sklodowskiej z corkami ale te lekture zostawiam na Oslo.
          • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 11.11.16, 10:12
            Nie żyje Leonard Cohen .
            www.youtube.com/watch?v=7-0lV5qs1Qw

            • alfredka1 Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 11.11.16, 11:53
              Smutno .....
              zostały płyty i kasety ..
              posłuchałam trochę , a wieczorem przy winie też.
              a teraz chata rozśpiewana , pieśni legionowe jak co roku, taka tradycja z mojego Domu.
              Potem na spotkanie przy popiersiu Piłsudskiego / zKODem/.
              • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 12.11.16, 10:25
                Nie spiewalam, troche ogladalam tv. Mam wrazenie, ze sluzby pilnowaly nie mniejszosci, a wiekszosci. Po co? by razem isc?
                Za to wieczorny mecz byl zadawalajacy i wynik od razu poszedl w swiat:
                www.sport.pl/mundial/5,154383,20967276.html?i=10


                • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 12.11.16, 11:02
                  Nieoczekiwanie trafilam w prasowce na Przeglad Techniczny, ktory byl "moja" gazeta w ciezkich czasach bez prasy/ moze nazwa sugerowala za trudne tematy cenzurze?smile i dlatego sie uchowal na przelomie 70/80, bo felietony byly wyjatkowo "rewolucyjne" jak na owczesny stan urzedniczo-prawny/, a teraz obchodzi swoj jubileuszowy 150 rok.
                  Od lat nie kupuje, ale czytam jak trafie , wszystko, bo lubie wiedze.
                  Myslenie, od lat pozostawiam sobie, niezalezniesmile
                  / Wybór i oprac. Bronisław Hynowski- www.przeglad-techniczny.pl/artykuly?id=758
                  ... cyt. wybrane przeze mnie:
                  "Prus w pierwszym dziesięcioleciu (1875-1884) prowadzenia kronik był niezwykle uważnym czytelnikiem „Przeglądu Technicznego” i niejednokrotnie powoływał się na informacje oraz wiadomości z niego zaczerpnięte. ...

                  „Kraj potrzebuje pewnej liczby warsztatów, w których by młodzież praktycznie i teoretycznie, a nade wszystko systematycznie obeznała się z rzemiosłami.
                  Kto więc z Was, szanowni czytelnicy, może nam nadesłać plan podobnego warsztatu, kto mógłby ofiarować na otworzenie jego jakąś znaczniejszą sumę pieniężną, kto wreszcie mógłby w nim wykładać lub sam podobny zakład na własną rękę otworzyć, niech pisze do redakcji „Niwy”.
                  Wszelkie objaśnienia, projekta i uwagi w tym kierunku zestawimy, rezultaty ich ogłosimy, a w końcu, viribus unitis uzyskawszy pozwolenie skąd należy, na własną rękę operować zaczniemy i … niech nas wszystkich Pan Bóg ma w swojej opiece!"
                  ...
                  "Przytoczyliśmy dosłownie program „Przeglądu Technicznego”, pismo to bowiem za mało się ogłasza, a wiele osób obchodzić powinno.
                  Każdy nasz powiat posiada kilkunastu i więcej budowniczych, inżynierów, geometrów i przemysłowców, którzy najczęściej poza obrębem przepisów i podręczników administracyjnych nie zajmują się literaturą techniczną z powodu nieznajomości obcych języków lub braku odpowiedniego przygotowania naukowego.
                  Dziś osoby te będą miały organ wydawany w języku własnym, będą więc mogły obeznać się z postępami współczesnej techniki, byle redakcja ze swej strony pamiętała o samoukach i -
                  o ile można – przy wykładzie używała matematyki niższej, co w wielu razach nie jest bynajmniej rzeczą do wykonania niepodobną.

                  "Tak więc literatura nasza rozwija się coraz wszechstronniej i pełniej;
                  obok kwitnących już pism beletrystycznych, wyrastają lub kiełkują pisma naukowe i specjalne, czytać jest więc co, byle tylko czytelnicy się znaleźli”.
                • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 12.11.16, 12:54
                  i nie wiedziec czemu dowcip z "rosnacym Grosikiem sie spalil... a byl wyjatkowo trafny, z uwagi na okolicznosci / w tle/.
                  • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 12.11.16, 13:39
                    "Żarty się skończyły.
                    Hiszpański rząd chce zakazać... memów"
                    "Partia Ludowa Mariano Rajoya chce ograniczyć "rozprzestrzenianie się obrazów naruszających dobre imię".
                    Organizacje broniące wolności słowa nie mają jednak wątpliwości: chodzi o cenzurę memów uderzających w rząd."
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20967693,zarty-sie-skonczyly-hiszpanska-partia-rzadzaca-chce-zakazac.html#MTstream

                    Dla fanow wspolczesnie dostepnej "ludowej" sztuki / prymitywnej? bywasmile / , niepokornej, czasem malo zawoalowanej, ale czesto celnie kojarzacej i dowcipnej ,ostatnie chwile na swobodne buszowanie po necie....za memamismile
                    Hmmm.... czemu mam wciaz wrazenie ,ze ..."ale, to juz bylo!" moze nie znaja naszych kultowych piosenek?smile
                    www.youtube.com/watch?v=FKZAj2UHzRs
    • wedrowiec2 Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 12.11.16, 15:49
      BBC dostrzegło wczorajsze święto www.bbc.com/news/world-europe-37953545 i powiadomiło świat o gigantycznej wyciskarce do cytrynsmile
      • mammaja Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 13.11.16, 23:34
        Wyjątkowo trafbe okreslenie smile
        • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 16.11.16, 07:26
          Trafne skojarzenie? smile) ale to widac dopiero z odleglosci /w BBC chyba takich nie uzywajasmile)), bo jakos nikt z naszych nie smial skorygowac / skorygowal "ambicje " wyrwany ostatni grosz wyrwa/d/any bez sensu ale z przytupem/
          Wczoraj czytalam na koniec wywiad z autorka ksiazki /biografii "Wowki", polecanej tu przez Omeri, i tak mi sie jeden szczegol rzucil w oczy-podkreslany przez autorke wplyw na pozniejsze zachowanie -postawe i decyzje wywolane przez trudne dziecinstwo "bohatera", a ja widze co do zasady wielkie podobienstwo "skutecznosci" dzialan krajowego naczelnika, ktory slynie z cieplarnianego dziecinstwa. Wiec wg mnie teza zbyt upraszczajaca, cala reszta charakteru to suma ambicji i mozliwosci. Roznica w osiaganiu celu polega na tym,ze jeden nie zawaha sie przed fizyczna eliminacja- cudzymi rekoma, zas drugi- tak manipuluje ludzmi- slownie, tak ich "dobiera",ze osiaga wymarzony cel- czytaj destrukcje i msciwa satysfakcje z pozbawiania "dotychczasowych beneficjentow" profitow, ze.... nie liczy kosztow ponoszonych przez reszte normalnego spoleczenstwa. Bo ani jeden ani drugi nie zaplaci za to co wymysla i kaze robic innym. Podepre sie wieczorem cytatami i popolemikuje sama z soba, bo temat ciekawy, wazny i wyjatkowo dotkliwy dla zupelnie przypadkowych obserwatorow. Czyli nas, spoleczenstwo.
      • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 19.11.16, 10:16
        "W sobotę intronizacja Jezusa Chrystusa na króla Polski. Duda weźmie udział w uroczystościach"
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20995693,juz-jutro-intronizacja-jezusa-chrystusa-na-krola-prezydent.html

        Do tej pory zylam w przeswiadczeniu, ze jestem normalna... ale coraz bardziej ....zaczynam watpic.
        Czekam na memy z reklamowanej uroczystosci, bo tego co tu sie dzieje nie da sie inaczej przekazac w zrozumialy sposob ...."obcokrajowcom".
        Rozumiem, ze historycy od zawsze dominuja wsrod polskich politykow i rzadzacej wladzy ale.... ze tak pragna przejsc do historii, to ...raczej pycha,
        a cyt.
        " Biblia mówi: „Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną.”
        A co na to papiez Franciszek?
    • popaye Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 16.11.16, 23:17
      Boże - widzisz i nie grzmisz sad

      "południowa" Warszawa (i przyległości) to moje dzieciństwo i młodość.
      Dziś, hmmm...... patrzeć nie mogę na większość tego co powstało.
      Ta "wyciskarka do cytryn" to już absolutny szczyt tej nowopowstałej "mizery"sad
      "Słoikom" może wszystko jedno bo to Oni (przynajmniej ich "lepsza" cześć: Ci którzy "załapali się" i zrobili karierę, tzn. osiągnęli niezłą stabilizacje finansowa) są w większości mieszkańcami tych nowo zurbanizowanych terenów (spora cześć Ursynowa, Kabaty, Wilanów, Klarysew itd.).
      Ale dla mnie?, hmmm..... jeden wielki BAŁAGAN: urbanistyczny, architektoniczny, komunikacyjny.
      To odpowiedniki południowoamerykańskich slumsów, jasne ze niby(?) "luksusowe" bo i nazwy "apartamentowce" ale przecież to zwykle "sypialnie" najczesciej bez lokalnej infrastruktury decydującej o tym by być zadowolonym ich mieszkańcem, dumnym iż to "moja" dzielnica.
      Przecież pracuje się (raczej) bliżej Centrum i zakupy robi się tez tam, nie w sklepie osiedlowym tylko w "galeriach handlowych" sad.

      Czuje się OBCO w tych okolicach.
      Trudno sobie może to wyobrazić, ale w mojej pamięci, tam wszędzie były zielone pola czy luźna zabudowa małych, podmiejskich mieścinek z ich specyficznym kolorytem jak Pyry, Dąbrówką czy Mysiadło (przy ul. Puławskiej od Wyscigow za do Piaseczna).
      Specyficzne położenie Pałacu w Wilanowie to był zdecydowany KONIEC Warszawy w jej południowej części "bliżej Wisły" bo dalej to już pola Klarysewa, Powsina i ("daleko") Jeziorna (z "tragicznymi" rozwiązaniami urbanistycznymi bo to typowe, robotnicze "przyklejone" do fabryki papieru, "śmierdzące" wyziewami miasteczko) ale "kilka kroków" dalej: Konstancin: położony w lesie, piękny i "bogaty" przepięknymi "letnimi" willami zamożniejszych (przedwojennych!) mieszkancow Stolicy.

      Tak to było, niestety, że po Powstaniu, cześć mojej rodziny (z obydwu stron:ojca i mamy) nie miała do czego wracać: Ich domy czy mieszkania to były totalne ruiny, wiec zamieszkali w Ich podwarszawskich (kiedyś) "letnich" posiadłościach: w Konstancinie i Zalesiu Dolnym.
      Stad, z częstych "tam" wizyt i (jako dziecko) dłuższych pobytów świetnie znam te okolice.
      Już sama tam wyprawa to było "przeżycie": z Dworca Południowego wąskotorową "ciuchcią" (już niestety od dziesięcioleci nieistniejącą) do "wyboru": Zalesie (przez Pyry, Dąbrówkę, Mysiadło
      i Piaseczno) albo "na Skolimòw" (do Konstancina!).
      Latem, we wszystkich wagonach "ciuchci" jadącej w żółwim tempie, drzwi były zawsze otwarte a zimą...., dziś nie do uwierzenia: w wagonach (z drewnianymi siedzeniami-ławkami) były zainstalowane piece-kozy i pasażerowie sami dorzucali węgla "do pieca" jak Im było zimno smile))))
      Ło Matko: GDZIE to "wszystko"? - pytam się zawsze jak stoję (!!!) "godzinami" w permanentnym korku obecnej "dwujezdniowej" (a była tak wąska, że dwa autobusy m-ki Fiat, takie: z małą szybą, miały problem się wyminąć ale się JECHAŁO! a dziś się STOI !) ul.Puławskiej aż do Piaseczna?

      Ogrodzone osiedla "apartamentowców" to dzisiejszy widok dla stojących w korkach, dojeżdżających do Konstancina "(nowo)bogatych" Warszawiaków.
      Tym może współczuję mniej (niech latają helikopterami jak Im się spieszy), ale moi krewni (ich dzieci) jeszcze tam mieszkają, wiec nieraz "muszę" i ja.....
      Zawsze, tam jadąc, zwracałem głowę "w lewo" w stronę wilanowskiego Pałacu (Branickich ale zbudowanego dla Marysieńki króla Jana Sobieskiego), dziś: chcąc nie chcąc, patrze w prawo bo, ni "z gruszki i pietruszki" na nowym "Wilanowie" stoi dziwactwo, ale ŜWIETOJEBLIWE..... wyciskarka cytryn:smile))

      Za co, żeś minie Boże, urodzonego mokotowianina "pokarał"?
      Wolą kurdupla (z Żoliborza "dalekiego") czy Krakusa z woli tegoż "prezydenta" czy sukienkowego jakiegoś też (od urodzenia) z Warszawa nie majacego NIC wspólnego?
      I.... skąd TAM(!) te babcie "moherowe"? - ło matko sad
      A już ci z PiS-u czy innej "zarazy"?

      pozdr.,-
      • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 20.11.16, 10:10
        Nie chce uchodzic za osobe, ktora wciaz widzi szklanke do polowy pusta, ale.... nic nie poradze, ze sa sprawy wg mnie wazniejsze / nawet jak bezposrednio dotykaja nie milionow, a jednostek / i bardziej blahe / ktore z zainteresowaniem "lyknelyby" miliony, ale moze zaraz wypluly na boku...?/
        Stad subiektywnie wybrana prasowka, bo kazdy z Forumowiczow i Milczacych Czytaczy ma prawo komentowac, wklejac wg wlasnych odczuc, pogladow i priorytetow, co go akurat rusza....
        1/
        "ONZ wyraziła "głębokie zaniepokojenie" z powodu złożonego w tureckim parlamencie projektu ustawy, która w pewnych wypadkach pozwala na anulowanie kary za gwałt na nieletnich, jeśli gwałciciel zgodzi się poślubić ofiarę gwałtu."...
        ... " Ustawa po jej zaakceptowaniu przez parlament może dotyczyć przypadków trzech tysięcy kobiet - pisze z Ankary AFP.
        Nowe prawo pozwoli na zawieszenie wykonywania wyroku wobec gwałciciela, jeśli przestępstwo zostało popełnione przed 11 listopada 2016 r., pod warunkiem, że sprawca gwałtu zobowiąże się do poślubienia swej ofiary.
        ...
        Turecki premier Binali Yildrim oświadczył wczoraj, że ustawa ma działać jednorazowo i jej motywem jest "pewne poczucie sprawiedliwości" oraz "zapobieganie temu, aby dzieci poczęte w drodze gwałtu nie pozostawały bez środków do życia, gdy ojciec pójdzie do więzienia".
        wiadomosci.onet.pl/swiat/onz-potepia-turecka-ustawe-ws-agresji-seksualnej-wobec-nieletnich/15hmr4
        Cynizm spotegowany na skale niespotykana we wspolczesnych czasach w "europie"+ rzadowa metodyczna eliminacja "myslacych inaczej" /przede wszystkim: naukowcy, studenci, prawnicy ,sedziowie, faktyczna elita intelektualna, ktora rzeczowymi argumentami moglaby trafic do mas.../.... to rzeczywistosc w kraju, ktory "aspiruje" do bycia pelnoprawnym czlonkiem EU.
        Az ma sie ochote powiedziec, wyszlo szydlo z worka, wystarczylo ... zmienic konstytucje i juz autokratyzm wydaje sie swiety...
        A bron boze!
        2/
        "Umówiliśmy się w latach 90., że budujemy demokrację opartą na trzech filarach: władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza.
        W państwie to powinna być świętość, jak 10 przykazań Bożych.
        PiS wygrał wybory, niech rządzi.
        Ale niech nie zmienia nam ustroju."
        ...
        "Dzień Solidarności i Wolności jest obchodzony w rocznicę porozumień sierpniowych.
        Podczas lubelskich uroczystości pod pomnikiem Wdzięczności był pan tam jako reprezentant KOD-u.

        - Uroczystość organizował związek zawodowy "Solidarność". Oczywiście mnie nie zaproszono.
        Nie jestem aktywnym działaczem KOD-u, ale zapytali mnie, czy jako jeden ze współtwórców "Solidarności" na Lubelszczyźnie nie mógłbym złożyć z nimi kwiatów pod pomnikiem. Zgodziłem się. Poprosiłem też moich dawnych kolegów z podziemia Wojtka Samolińskiego i Marka Poniatowskiego. KOD dostał zgodę na złożenie kwiatów, wszystko było formalnie dograne.
        Mieliśmy przyczepione znaczki "Solidarności" i KOD- u, bo naszym zdaniem KOD broni tych wartości, o które walczyła "Solidarność".
        Jeszcze przed uroczystościami zaatakował nas jakiś pseudozwiązkowiec ze sztandarem. - Spróbujcie mi tutaj składać wieńce, to ja wam pokażę - zagroził.
        Odpowiedziałem mu w krótkich żołnierskich słowach, aby dał sobie spokój z tym straszeniem.
        W kolejce do składania kwiatów jesteśmy oczywiście na końcu.
        I w tej podniosłej chwili pewien znany w Lublinie mięśniak, świadomie nie wymieniam nazwiska, żeby nie robić mu reklamy, z grupą narodowców krzyczą do nas: "hańba, precz z komuną".
        Do mnie krzyczą: precz z komuną! Rozumie pan to? Stanąłem na tych schodkach przed pomnikiem i powiedziałem to, co powinienem powiedzieć.

        To znaczy...

        - Wie pan, ja staję z otwartą przyłbicą przed każdym. Nie chcę milczeć.
        Publicznie, przy wszystkich pytam ostro tego narodowca: Coś ty zrobił dla wolnej Polski?
        Powiedz, coś ty zrobił?
        Ja tu byłem, kiedy podczas składania wieńca ZOMO nas tłukło. Ciebie tu wtedy nie było.
        Jakie masz prawo krzyczeć, że jesteśmy zdrajcami? "...
        Pewnie dzisiejszym związkowcom jest po drodze z narodowcami.
        Kiedy "Solidarność" udostępniła ONR-owi swoje pomieszczenie, napisaliśmy z Wojtkiem Samolińskim list do szefa Zarządu Regionu, wyjaśnialiśmy, czym był ONR przed wojną i do czego to będzie zmierzało, bo w wizji państwa ONR-u nie było demokracji.
        Związek nas zignorował."
        .." I teraz Kaczyński nazywa mnie gorszym sortem Polaków.
        Mówi, że ja dzisiaj stoję tam, gdzie stało ZOMO. A to ZOMO strzelało do mnie w tamtych dniach, kiedy on spał z kotem i nawet nie wiedział, że jest stan wojenny."
        ...
        "Czytałem niedawno wspomnienia Karskiego z lat międzywojennych.
        To jest wypisz wymaluj obecna sytuacja.
        Nacjonalizm, ksenofobia, getta ławkowe.
        Jesteś z KOD-u, to nie masz prawa wchodzić do kościoła.
        O ludziach, którzy bronią Trybunału Konstytucyjnego, mówi się, że nie są Polakami albo nie są godni miana Polaka."
        ...
        "Kaczyński i Rydzyk narobili takiego spustoszenia w psychice ludzi, że powrót do normalnej rozmowy Polaków z Polakami będzie niezwykle trudny.
        Niszczymy piękną tradycję "Solidarności".
        I to mnie boli najbardziej."
        Caly wywiad w GW z Andrzejem Sokolowskiem / tworca lokalnego KO/ przeprowadzony przez Pawla Krysiaka
        lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,20992391,andrzej-sokolowski-legenda-solidarnosci-do-mnie-krzycza-precz.html#MTstream
        Ps. wpomniany "miesniak" kandudowal na prezydenta Polski...... w majestacie prawa / i nawet tylko wyksztalcenie podstawowe nie przeszkadzalo odpowiednim organom w przyjeciu jego kandydatury/, sadze, ze to dla takich "walecznych" czlonkow zmieniono przepis o tatuazach....
        3/ a z Onetu:
        " Sukces polskich naukowców na światowych targach wynalazków Brukseli.
        Z 50-ciu zaprezentowanych innowacyjnych rozwiązań i projektów 24 otrzymały złote medale, a trzy srebrne.
        Polacy prezentowali swoje wynalazki z różnych dziedzin, między innymi informatyki, elektroniki, chemii, biologii, medycyny."
        wiadomosci.onet.pl/kraj/sukces-polskich-naukowcow-w-brukseli-zdobyli-27-medali/kdqc54
        ....
        I na zakonczenie cyt . z internetu :
        Churchil mowil:
        " Pozostaje to tajemnica i tragedia historii, ze narod /Polska/ gotow do wielkiego heroicznego wysilku, uzdolniony, waleczny, ujmujacy powtarza zastarzale bledy w kazdym prawie przejawie swoich rzadow.
        Wspanialy w buncie i nieszczesciu,
        haniebny i bezwgledny w truimfie.
        Najdzielniejszy posrod dzielnych,
        prowadzony przez najpodlejszych wsrod podlych."

      • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 20.11.16, 14:32
        Bozi bym w to nie mieszala.... to nad?gorliwosc ziemskich czlonkow KK wybudowala ze skladek wszystkich obywateli kolejny pomnik /po Licheniu/ "naszemu" papiezowi, ale nie zdazyl dozyc ...

        Na miszmasz urbanistyczny trudno wplynac, skoro decyduja pieniadze , a co za tym idzie - dowolnie spreparowane i zatwierdzone ,interpretacje przepisow.
        Uplywajacy czas i nierownowaga popytu i podazy wymuszaja / mobilizuja ?kolejne wladze/ akcyjne dzialania, wiec, a to mieszkanie za 1 zl, a to mieszkanie+, a to doplata do kredytu/ ew. odsetek/ i tym podobne akcje - chwytne propagandowo i zadawalajace jakis % "uprzywilejowanych", tym gestem.
        Ale specyfika kasy/ budzetu/ ma to do siebie,ze.... po kilku latach "akcja" zostaje zawieszona lub zwyczajnie zamknieta,
        w mysl zasady :" trzeba bylo brac jak bylo!"
        /dawane z cudzej kieszeni/.
        Deweloperzy przez wiele lat mieli tak uprzywilejowana pozycje prawna, ze.... ci klienci, ktorzy zaplacili 100% naleznosci za "swoje wymarzone"M, po jego upadlosci- zostawali z dlugiem hipotecznym i bez aktu wlasnosci.... To tylko w tym kraju, z takimi poslami mozna takie ustawy bezmyslnie/ i bezkarnie forsowac....
        tu najbardziej znany przyklad:
        krakow.onet.pl/po-szesciu-latach-konczy-sie-koszmar-klientow-leoparda/3b4dw
        A nawiazujac do "plombowych" koszmarkow i wciskania w ostatni wolny kat / czytaj kawalek wolnej , najczesciej zielonej, przestrzeni/- od ub. r. mijam rosnacy twor / mieszkalno-uslugowy/, przy gesto uzywanym skrzyzowaniu/ stad na swiatlach widze codziennie jak rosnie i rosnie.../.
        Przez prawie 40 lat w tym miejscu byly ze 3 alejki obsadzone zywoplotem, pojedyncze lawki i mala piaskownica- czyli dojscie do swiatel dla mieszkancow pobliskiego osiedla mieszkaniowego/ z lat 50/60/70/ i nagle ktos pomierzyl, ze..... idealnie sie wcisnie kolos na miare lokalnego "bialego domu " w rzucie/ d.budynek KC w L/, a jego urode mial podkreslac nieregularny ksztalt- czyli zadne tam tandetne architektonicznie szesciany, pokryte od szczytu jeszcze blacha trapezowa....
        Teraz sa: szesciany na prostopadloscianach. Poprzesuwane , zeby bylo inaczej, i tak wielkie,ze.... od strony ulicy..... nie widac tego "malo wyrazistego" starego osiedla. Protesty mieszkancow na nic sie nie zdaly. Bo bylo za pozno, tak dlugo sprawa byla utrzymywana w dyskretnej obrobce....
        Kasa misiu, kasa, i sprzyjajacy/ interpretujacy/ urzednicy.
        Wyciac / bez stosownej oplaty/ w jednym m-scu / ale innej czesci miasta/ 170 drzew? zaden problem / tu sie to tez udało/-a po co? no chyba nie po to by zasiac trawe i ja podziwiac/ chociaz jeszcze nie ma w centrum pola golfowego.... wiec moze to na to? raczej watpie, za malo relaksujacych sie tak na widoku bogaczy tutaj/
        Tu tez artykul " w temacie" chaosu, a raczej brak idei przewodniej w polskim prawie.
        Im wiecej zglaszanych przez pokrzywdzonych uwag i oburzenia tym wiecej szczegolowych intrerpretacji i..... dalej wolna demolka.
        Odkrecic tego sie nie da, po prostu bedzie "pamiatka historyczna".
        To tak jak z tymi przemianowanymi nazwami ulic, rond ...... kazdy chce kogos wyroznic, albo kogos potepic, a nazwy sa tak ambitne i dlugie / z tytulami, a jakze/ ,ze doczytanie do konca/ nie mowiac o zapamietaniu!/ trwa dluzej niz przejazd przez nie..... ale kto decydentom zabroni? Nikt, i tak wszyscy wiemy, ze lud a/ zaplaci b/ skroci, i w potocznym jezyku do podawania namiarow - bedzie uzywana skojarzeniowa wersja.....
        To jest wlasnie takie oderwanie od ziemi..... "gornolotnosc" decydentow, ktorzy za tę "tworczosc" nie musza placic ze swojej kieszeni.
        serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/artykuly/994154,mieszkanie-plus-program-ktory-nie-ma-zadnego-sensu.html
        • omeri Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 20.11.16, 19:50
          Dzięki Warumko za Twój przegląd prasy. Gdyby nie Ty, to nie trafiłabym na te teksty.
          Czytam trochę i bardzo mi się podoba opolska bibliotek
          weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20991043,biblioteka-do-ktorej-wpuszczono-park-rzeke-i-kawalek-opolskiej.html#TRwknd
          • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 20.11.16, 21:02
            Dzieki Omerismile z ciekawoscia i uznaniem obejrzalam te biblioteke .I tez za swietne uwazam wkomponowanie w "tlo", /ale autor zdjec mogl sie bardziej postarac i zrobic ujecie bez odpadnietego tynku.../ Za to, architektom nalezy sie wielki plus - za slowo pisane na murze....i otwarcie na swiat - przeszklenia.
            Z czasow bibliotecznych pamietam, ze atmosfera skupienia byla meczaca, czasem czlowiek chce rzucic okiem w przestrzen i pomyslec o tym co wlasnie przeczytal... a nic tak nie sprzyja kontemplacji jak widok za oknem, najlepiej ciut dalej, a nie na kolejny mur.
            • mammaja Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 21.11.16, 01:28
              Biblioteka rzeczywiście piekna. w ogole Opole ma szczęście do sensownej rozbudowy, nowe gmachy uniwersytetu też doskonale wkomponowane, co widziałam pare lat temu.
              W oparach absurdu w jakich żyjemy ginie głos teologów, tłumaczących ,ze nie można "powoływać" Chrystusa na króla Polski, ponieważ to byłoby umniejszaniem pojęcia krola wszechświata. Prasa swoje, a mochery zachwycone ! Podam odpowiedni link, ale jutro.
              • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 22.11.16, 19:01
                a/ Uwazam, ze w normalnym swiecie .... gdyby nie przychylnosc i zdalne sterowanie hierachow polskiego KK nikt by sie nie wychylil z takim pomyslem / zadna owieczka/ os./ , wiec mo'hery robily tylko tlum. I nie ma co ich winic, ze nie zdobylo to takiego poklasku jak sie spodziewano... a wrecz napotkalo zazenowanie i zdziwienie.

                b/ minister SW dzis w radiu z takim zapalem tlumaczyl" skad sie biora" terrosci, ze jak zaczal przeliczac na ulamki wielodzietne rodziny uchodzcze / z trudem powstrzymalam sie zeby nie zadzwonic do radia, ze calkiem niedawno - sami propagowali wielodzietnosc! w PL /im wiecej urodzi jedna kobieta tym lepiej / chyba majac na uwadze przyszle wsparcie dla ZUS?/, a tu na przykladzie wyszlo mu ze 2/6 to terrosci i gdyby nie ta "wielodzietnosc" typowa dla patologii - nie byloby np. zamachu we Francji.... no zesz, kto im pisze te argumentacje?? bo samemu na tak pokretna "logike" moze wpasc ktos mocno.... odleciany.
                A i bardzo podobal mu sie model zwalczania nielegalnych migrantow wprowadzony w Australii- odsylanie lodzi z migrantami.... Jak to dobrze,ze do Baltyku maja kawalek.....bo przyznal,ze Mariusz Błaszczak powiedział też, że "niemożliwe jest bardzo dokładne sprawdzanie uchodźców" i że "ze względów bezpieczeństwa nie należy ryzykować".
                www.polskieradio.pl/9/299/Artykul/1695178,Kryzys-migracyjny-Szef-MSWiA-niemozliwe-jest-bardzo-dokladne-sprawdzanie-uchodzcow

                c/ A ledwie co ochlonelam po wystepach w tv ministra ON /
                jak z takim znastwem wypowidal sie o innych,
                cyt, za TVN 24
                " Macierewicz wskazał, że w literaturze przedmiotu "zwraca się uwagę, że Wojska Obrony Terytorialnej są najskuteczniejszym sposobem przeciwdziałania czy też utrudniania tego działań ze strony Federacji Rosyjskiej".
                Dodał, że trzeba zwrócić uwagę na "takie przeszkolenie żołnierzy WOT, żeby byli zdolni stawić czoła siłom o tak skutecznych możliwościach rażenia jak formacje specnazu".
                Jak mówił, że
                "w polskiej wyobraźni formacje specnazu są traktowane jak formacje zawodowych morderców", ale trzeba zdawać sobie sprawę, że obecnie są to oddziały o charakterze masowym i nie można traktować ich jak siły, której nie da się przeciwstawić. " (www.tvn24.pl)
                www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/macierewicz-do-wot-zglosilo-sie-10-tys-ochotnikow,693592.html

                A ja uwazalam, ze cytowany wczesniej A. Celinski przesadzil mowiac, ze jemu trzeba... " Jeszcze, jeszcze... mow/plyn!.. jeszcze"... .
                To tak w ramach cytowania wielkich mem uprzytomniajacy / nie wiem czemu to najwazniejsze jest malym drukiem..sad/
                "Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza
                od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez ba­rana." Napoleon Bonaparte

                demotywatory.pl/3729412/Stado-baranow-dowodzonych-przez-lwa

                O + powiem tyle:
                Dzis bylo +2,5'C.
                A ja wciaz czekam na lepiej.....
                • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 24.11.16, 19:08
                  "wiadomosc" = nagłowek + 1. zdanie - wystarczy za komentarz? to nie blad, to niby "informacja" ,dla tych co slizgaja sie po tematach.
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/9LG8ZsaJ4bR3hx2tFX.jpg
                  • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 26.11.16, 11:01
                    Aya-RL "Skóra" , tak bylo. I nie bylo tak zlesmile
                    www.youtube.com/watch?v=1cFzJUX99Ck&index=1&list=RD1cFzJUX99Ck
                    ....
                    Polityka to metna woda dla cwaniakow i miernot , to nie miejsce dla tych, ktorzy cos potrafia z sensem robic.
                    Tylko niektorym politykom wydaje sie, ze gumka myszka mozna wytrzec zycie i zmusic do zycia wg jednej ideologii, ktora chca narzucic innym!, bo maja akurat wladze formalna .
                    A ludzie jak to ludzie.....sa rozni , i chca byc soba. Po swojemu smile I na wlasna odpowiedzialnosc.
                    Mr Zoob "Moj jest ten kawalek podlogi"
                    www.youtube.com/watch?v=lqbFWLKjlP4&list=RD1cFzJUX99Ck&index=4
                    ...
                    Kilka lat? temu/ zaraz po Berlusconim/ uslyszalam o Wloszech: To "biedny" kraj, zamieszkiwany przez bogatych ludzi".
                    a teraz ich premier mowi:
                    "W czasie spotkania z dziennikarzami w Rzymie Renzi przedstawił racje za poparciem w referendum rządowego projektu ustawy o zmianie konstytucji, która przewiduje zmianę składu i kompetencji Senatu oraz ograniczenie kosztów polityki.
                    Senat ma w założeniach tej reformy liczyć 100 osób zamiast obecnych 320 i mają w nim zasiadać reprezentanci regionów kraju .
                    Szef rządu mówił, że jeśli zmiana ustawy zasadniczej zostanie odrzucona, to parlament włoski pozostanie "największym i najbardziej kosztownym na świecie" i dalej będą wypłacane niektóre dożywotnie uposażenia. (www.tvn24.pl)
                    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wlochy-renzi-referendum-konstytucyjne-moze-zmienic-kraj,693096.html
                    ...
                    A w PL rzad zgodnie z wola naczelnika idzie inna sciezka i juz majstruje przy ograniczeniu mozliwosci organizacji pozarzadowych... a sorki, oficjalnie ma byc tylko zmiana priorytetow. I... zapisy w grafiku - na manifestacje, nawet na 3 lata do przodu..smile) Ot ,jakby mozna bylo przewidziec/ zaplanowac?/ co ludzi tak wzburzy,ze sie rusza ... no chyba, ze ten FJN i odnowa pochodow...sie czknie.
                    " Organizacje pozarządowe (non governmental organisation, NGO) to wszystkie podmioty, które nie są jednostkami albo organami administracji publicznej oraz których działalność nie jest nastawiona na osiąganie zysku. Charakterystyczną cechą organizacji pozarządowych jest więc brak powiązań z władzą publiczną (często tak tłumaczy się nazwę organizacje poza-rządowe).

                    W Polsce pojęcie to definiuje ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie z 2003 roku, która wprowadza rozszerzoną definicję organizacji pozarządowych jako podmiotów prowadzących działalność pożytku publicznego.

                    Do organizacji pozarządowych zaliczamy:

                    stowarzyszenia, w tym stowarzyszenia rejestrowe, zwykłe oraz związki stowarzyszeń
                    fundacje
                    kluby sportowe i uczniowskie kluby sportowe
                    organizacje działające na podstawie odrębnych przepisów, jak np. Polski Czerwony Krzyż, Związek Ochotni­czych Straży Pożarnych RP, Polski Związek Działkow­ców, koła łowieckie, komite­ty społeczne (np. społeczne komitety budowy dróg, wodociągów)
                    stowarzyszenia jednostek samorządu terytorialnego
                    spółdzielnie socjalne
                    spółki działające nie dla zysku
                    partie polityczne
                    związki zawodowe
                    samorządy zawodowe
                    federacje i konfederacje pracodawców
                    izby gospodarcze
                    izby rzemieślnicze
                    organizacje kościelne
                    związki rolników, kółka rolnicze i kola gospodyń wiejskich
                    grupy, takie jak kluby osiedlowe czy grupy wsparcia, grupy samo­pomocowe."
                    fakty.ngo.pl/organizacja-pozarzadowa-ngo
                    W praktyce oznaczac to bedzie tylko jedno: Kraj Rad.i Biuro Centralne. Z dozywotnim przywodca narodu....
                    Dzizuss, widzisz to i nie grzmisz? To juz bylo! I bylo zlesad
                    • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 26.11.16, 20:45
                      To juz na zakonczenie mojego przydlugiego "prasow/kow/ania...bo odczuwalnie ochlodzilo sie.
                      " 9-letni Kamil Wroński odebrał symboliczny indeks i legitymację studencką Politechniki Lubelskiej. Chłopiec został tym samym najmłodszym "studentem" w Polsce.
                      Jednocześnie jest uczniem 4 klasy szkoły podstawowej. Kamil będzie chodził na wybrane zajęcia ze studentami I i II roku kierunku mechatronika."
                      lublin.onet.pl/lublin-najmlodszy-student-w-polsce-odebral-symboliczny-indeks/s5v277
                      ....
                      Mały jest wyjatkowy,na YT jest wiecej, ale .... ta liczna, nie tak wybitna "reszta" tez robi milowe kroki w postrzeganiu i przyswajaniu zdobyczy nauki, i to raczej nauczyciele musza gonic nowinki i postepy, by ich smialo wyprzedzac.
                      Kiedys / lata 80-90-te / posiadacz/ uzytkownik modela latajacego "zdalnie" sterowanego byl podziwiany za wiedze tajemna/nauka/ przelozona na uzytkowa/montaz czesci/, teraz.... male dzieci zaczynaja od tabletu, a modele latajace sterowane elektronicznie sa na porzadku dziennym jako zwykle zabawki.Te sa wlasnoscia 2 kolegow z klasy cwiczacych na psiej trasie...
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/3VcAI4CvFbusUuq7rA.jpg
                      , wiec .... moje papierowe, ale kolorowe zdjecie nad czarna konsola manewrujaca dzojstikiem wielkosci raczki hamulca samochodowegosmile kiedys bedzie "historyczne" i z pewnoscia dla innych smieszne. A mnie sie wydawalo, ze "bardzo" nadazam... za postepem.... ehhh./
                      .... Zyjemy naprawde w wyjatkowych czasach.
                      Pod wzgledem technicznych , technologicznych, naukowych postepow,
                      pod wzgledem ludzkim - cofamy sie do czasow plemiennych/ nie wiem kto to porownanie zainagurowal, ale zaczynam sadzic, ze i JK je polubil i poznal te gre....bo: Cyt.
                      ...."Plemiona to gra czerpiaca z najlepszych wzorcow gier .
                      Kazdy milosnik strategicznego dowodzenia ogromnymi armiami, zarzadzania panstwem oraz prowadzenia politycznych intryg znajdzie w niej cos dla siebie"
                      www.komputerswiat.pl/gry/gry-online-w-przegladarce/plemiona.aspx

                      • mammaja Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 27.11.16, 00:37
                        Ciekawe co wyrośnie z takiego Kamila??? Przeczytalam dzisiaj, że polscy wynalazcy nie dostali dotacji na międzynarowoey konkurs, po cyzm zdobyli 23 zlote medale i trzu srebrne. Ale mądra mamy wladzę, która uznała ich projekty za malo interesująće smile
                        • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 02.12.16, 22:14
                          Wladza dba o siebie tak przekonujaco, ze wahalam sie co umiescic jako Nr 1 tego tygodnia: czy kwota wolna od podatku - dla "diet" posłow / min. Morawiecki, z takim niesmakiem wciskal kit publicznosci, az zal bylo patrzec , tak ze posel Cymanski musial ekspresja swojej wypowiedzi nadrabiac... ten brak argumentow - nadrabial slowotokiem, przed liczna ekipa tv zainteresowanych "motywacja" /
                          Cyt. za TVN24 "... kwota wolna od podatku pozostaje bardzo wysoka. Sięga rocznie aż 30 tysięcy złotych. Dlaczego tak jest?
                          Ponieważ, jak mówił Morawiecki w TVN24, posłowie bardzo ciężko pracują i im się to po prostu należy. "
                          memnews.pl/img/11304/kwota-wolna-od-podatku-jest-ok/
                          paczaizm.pl/bezrobotnym-podnosimy-kwote-wolna-od-podatku-a-bezdomnych-zwolnimy-z-podatku-od-nieruchomosci-plan-morawieckiego/
                          .....
                          ale zdecydowanie Nr 1 jest ten posel-sprawozdawca, /nie lubi jak go nazywac dalej prokuratorem.../
                          "Piotrowicz zarzekał się, że nie oskarżał działaczy "S" w stanie wojennym.
                          A poseł PO pokazał ten podpis"
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114884,21064490.html?i=0
                          a tu ciut wiecej historii...dla szybko zapominajacych:
                          www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/czarno-na-bialym-prokurator,696495.html
                          • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 04.12.16, 08:46
                            ... Polityka w wykonaniu naczelnika, nie bylaby tak porazajaco skuteczna, gdyby nie kilka cech ludzi, i przebiegle ich wykorzystanie . Czyli socjotechnika.
                            I wyparcie pojecia konkretnej, indywidulanej "wolnosci", na rzecz wyimaginowanej "wspolnoty".
                            Tak, na tym polu JK udalo sie wszystko.
                            Oprocz osobistego szczescia.
                            To co najwyzej satysfakcja, ze osiagnal to co chcial, co zaplanowal, ale..... wie, ze to nie byl cel, tylko jest - "zamiast".
                            Fragment z duzego wywiadu z Józefem Pinorem w GW- pyta Dorota Wodecka:
                            Cyt.J.Pinora:
                            "Szkoła to nie tylko umiejętności i wiedza.
                            Istotą szkoły jest formowanie dziecka tak, żeby miało swój pogląd na świat i potrafiło podejmować racjonalne decyzje.
                            Żeby młody człowiek, wchodząc w życie, był empatyczny, a nie wyłącznie asertywny. I oczywiście żeby był szczęśliwy.
                            Tak, szczęśliwy, bo jednym z praw człowieka jest prawo do szczęścia i na tym przekonaniu opiera się epoka zbudowana na rewolucji amerykańskiej i francuskiej.

                            Polska świecka, oświeceniowa, racjonalna wycofała się z tych idei, oddając pole Kościołowi.
                            Nie oskarżam, że cały Kościół jest po innej stronie barykady, bo podziały są subtelniejsze, niemniej polski Kościół lokalny, który ma coraz mniej wspólnego z Kościołem powszechnym Franciszka, jest w dużej mierze odpowiedzialny za to, że Polacy i Polki są zamknięci na świat."
                            wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21065452,jozef-pinior-kazdy-czlowiek-ma-prawo-do-szczescia.html#BoxGWImg

                            • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 17.12.16, 10:26
                              "Dr Adam Bodnar.
                              Prawnik i nauczyciel akademicki, doktor nauk prawnych, działacz na rzecz praw człowieka. W latach 2010-2015 wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
                              Od 2015 roku rzecznik praw obywatelskich."
                              Wywiad z RPO w GW -pyta M. Gostkiwicz, wybrane cytaty:
                              "Pan, podobnie jak politycy - przynajmniej w kampanii wyborczej - jeździ po kraju, spotyka się z ludźmi.
                              Co w panu najbardziej zostaje z rozmów z nimi?

                              - Wiele ważnych i pouczających rzeczy.
                              Ale najbardziej poruszająca jest zawsze głęboka ludzka frustracja i bezsilność, która często jest efektem tego, że nie załatwiamy w Polsce problemów systemowo i długofalowo.
                              ....
                              Wtedy byłby pan politykiem.

                              - Niestety, wielu ludzi nie do końca rozumie, że ja nie mam takiego umocowania prawnego w państwie, żeby tego typu rzeczy "załatwić".
                              Nie jestem posłem czy premierem, który może coś obiecać i dysponuje odpowiednimi środkami.
                              Inna sprawa, jak się z tych obietnic wywiązuje."
                              ...
                              "Mamy w Polsce "lewaków" i "prawaków", szkoda, że lewicy i prawicy nie widać.
                              - Staram się nie uczestniczyć w tym plemiennym podziale.
                              Pan się do żadnego plemienia nie zapisuje?
                              - Nie.
                              Jestem zwykłym Polakiem.
                              Protestuję, jeśli ktoś chce mnie zapisać do którejś ze zwalczających się grup.
                              Sprawuję funkcję, która stara się łączyć."
                              ...
                              "Co to jest normalność?

                              - Kiedy ludzie ze sobą szczerze rozmawiają, jak równy z równym?
                              Kiedy próbują drugiego poznać, zrozumieć, a nie tylko z góry pouczać?
                              A może wtedy, kiedy wierzą, że w każdej sytuacji konfliktowej warto poszukać kompromisu, podjąć wspólne działanie?"
                              a calosc tu:
                              weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21112538,adam-bodnar-nie-chce-konfliktu-z-wladza-ale-i-tak-go-mam.html#TRwknd

                              • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 31.12.16, 09:30
                                Prasowka dzis przypadkowa / na pierwszy rzut oka/, ale istotna / wg mnie/
                                za onet.pl cyt. "Przecieki ścisle jawne" K. Nadolski":
                                ... "Idea Wikileaks jest prosta: serwis umożliwia publikowanie plików w sposób całkowicie anonimowy (są to materiały rządowe lub korporacyjne i często opatrzone klauzulą tajności).
                                Moderatorzy portalu zapewniają, że nie ma możliwości wyśledzenia, skąd pochodzą wpisy, w związku z czym ich autorzy nie ponoszą ryzyka związanego z ujawnianiem takich informacji.
                                Jednocześnie wszystkie informacje są analizowane pod kątem prawdziwości i oryginalności.
                                Celem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na działania niezgodne z prawem lub wątpliwych etycznie.
                                Tym sposobem obrońcy praw człowieka dostali idealne narzędzie do demaskowania przestępstw bez groźby procesu sądowego.
                                Nic dziwnego, że witryna szybko zyskała tysiące wrogów.
                                Najwyższą cenę za powszechny dostęp do informacji płaci sam Julian Assange.
                                Gdy tylko się ujawnił, a o Wikileaks zrobiło się głośno, natychmiast znalazł się na celowniku."
                                wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/przecieki-scisle-jawne/pwzjgx9

                                a w Polsce?
                                Z pewnym bolem / jak to zyciowe poczatki, w trudnych czasach / " raczkuje" oko.press oko.press/kategoria/analizy/sondaze/ .
                                Dla mnie /w tym przypadku/ licza sie ludzie-autorzy / zaczyn/, a nie zasieg.
                                I mimo,ze w onecie pod felietonem o Wikileaks n/p komentator "z ludu" podsumowal istote posiadania/ wplywu/ mediow:
                                cyt;
                                "~wielkie w małym" :
                                cyt. ,,: ‘Z pomocą prasy zdobędziemy władzę i wpływy, sami pozostając w cieniu […] w polityce głównym warunkiem powodzenia jest zachowanie tajemnicy przedsięwzięcia; w dyplomacji słowa nie muszą się zgadzać z czynami […] Musimy zmusić rządy […] do podjęcia akcji zgodnej z naszym dalekosiężnym planem gdy dojrzewa on do realizacji, przedstawiając go jako wyraz opinii publicznej, którą skrycie urobimy za pomocą tzw. ‘Potężnej Siły’ – prasy, która poza nielicznymi wyjątkami jest już wyłącznie w naszych rękach […] Z prasą załatwimy się w następujący sposób: […] okiełzamy ją i będziemy ją krótko trzymać w karbach; podobnie uczynimy z wszystkimi drukarniami – jaki bowiem sens byłby w powstrzymaniu ataków prasy, gdybyśmy mieli być narażeni na pamflety i książki? […] Nikt bezkarnie nie będzie śmiał podnieść palca na aureolę nieomylności naszej władzy. Każdą publikację będziemy mogli zatrzymać pod pretekstem, że niesłusznie i bezpodstawnie podburza umysły ludu […] Tymi metodami rozprawienia się z prasą zapewnimy sobie zwycięstwo nad przeciwnikami, pozbawionymi środków przekazu, jakie mogliby wykorzystać dla głoszenia swoich poglądów […]’.
                                Protokóły mówią: ’Żadna informacja nie przedostanie się do wiadomości publicznej bez naszej kontroli. Już dzisiaj jest to możliwe o tyle, że wiadomości napływające z całego świata koncentrują się w biurach kilku agencji. Gdy owładniemy tymi agencjami, będą one publikować tylko to, co im podyktujemy’.,, Siergiej Nilus 1905r. zwiń" ciach.
                                ...
                                Smiem dalej twierdzic, ze internet jest niezbedny.
                                I jest teraz najbardziej demokratycznym medium i najbardziej niebezpiecznym narzedziem w rekach czlowieka.
                                Tyle czlowiek zyska, co zweryfikuje samemu.
                                A ,ze wiekszosc ludzi idzie na latwizne, nie mysli samodzielnie , tylko idzie za innymi.... no coz, to juz wlasnie specyfika gatunku, ktora ci wiedzacy wiecej od przecietnego ludka- beczelnie wykorzystuja na swoja korzysc.
                                Stad pochwala wiedzy. Na ten Nowy Rok.


                                • omeri Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 31.12.16, 13:09

                                  też śledzę i wspieram oko
                                  • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 01.01.17, 10:12
                                    Na dobry poczatek roku "klasyka" w radiowej "3" czyli Top Wszech Czasow player.polskieradio.pl/-3
                                    A co bedzie dalej? zobaczymy.
                                    • omeri Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 01.01.17, 11:27
                                      Dla chętnych koncert z radia
                                      oe1.orf.at/
                                      • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 03.01.17, 18:31
                                        Juz 2017 rok. Prasowke czas zaczac....moze od kultury...? smile
                                        ..
                                        Książka "Ambasadorowie. Czego nie powie ci królowa" ukazała się nakładem wydawnictwa Sine Qua Non. Autorzy Łukasz Walewski i Marcin Pośpech.
                                        weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21120801,polscy-dyplomaci-zdradzaja-kulisy-swojej-pracy-najtrudniejszy.html.
                                        Jeszcze nie czylalam ale sluchalam autora dlugi czas w kilkuminutowych odcinkach, wiec w ciemno polecam,/ bazujac na jego "Przywitaj sie z Krolowa"/ ale podepre sie tu z GW. cytatami:

                                        "Jak przejrzeć Rosjan? Trzeba dobrze zrozumieć ich intencje, duszę i przeniknąć w serca oraz umysły.
                                        Temu celowi posłużą słowa Adama Daniela Rotfelda:

                                        "Kultura polityczna państw Wschodu zakłada, że nieprzejrzystość i tajemniczość są siłą rządzących, a zarazem pozwalają skryć słabości.
                                        Największą tajemnicą objęte jest bowiem to, co stanowi dysfunkcjonalność i słabość tych państw.
                                        Jest to w istocie podejście typowe dla wszystkich państw totalitarnych, autorytarnych i po prostu niedemokratycznych.
                                        Niemcy hitlerowskie i stalinowska Rosja ukrywały słabe strony, ale demonstrowały swoją potęgę wojskową, urządzały niezliczone wojskowe pokazy i parady.
                                        Miały one budzić strach i paraliżować potencjalne ofiary agresji.
                                        Nigdy czegoś takiego nie robili Brytyjczycy ani Amerykanie.
                                        Nie przypominam sobie żadnych pokazów i demonstrowania środków przenoszenia broni masowej zagłady w Waszyngtonie.
                                        W Moskwie odbywało się to regularnie".
                                        ....
                                        "Gra o sumie zero

                                        W negocjacjach prowadzonych przez Kreml często dominują agresja i brak zaufania.
                                        Rosjanie myślą nie tyle o tym, żeby więcej ugrać, ale by stracić mniej niż partner.
                                        Należy to zaakceptować i niestrudzenie realizować przyjętą uprzednio strategię.
                                        Ambasador Bahr podkreśla, że rosyjska siła w negocjacjach wynika z drobiazgowego przygotowania, dyscypliny i porządku:"
                                        ....
                                        "Dlatego właśnie, jak podkreśla Bahr, należy być równie dobrze przygotowanym co Rosjanie - zawczasu rozpisać wszystkie możliwe scenariusze, przed rozpoczęciem negocjacji podzielić się rolami i nie zostawiać w osamotnieniu szefa delegacji:
                                        "Ktoś mi opowiadał, że gdy w 1974 roku był konflikt na Cyprze, to Rosjanie mieli przygotowanych ponad 30 wariantów rozwoju sytuacji typu: wejdą Grecy, wejdą Turcy, wejdą Amerykanie, wejdą Rosjanie, wejdzie ONZ, nikt nie wejdzie etc.
                                        I któryś z tych wariantów się sprawdził.
                                        Rosjanie w takim myśleniu o świecie są niedościgli.
                                        My nie musimy się z nimi ścigać, bo Polska nie prowadzi globalnej polityki".
                                        Ciach.
                                        ....To ostatnie to byl szczyt dyplomacji .

                                        Moze zamiast wytykac na publicznej konferencji Francuzom, ze to "od nas" uczyli sie jesc sztuccami" nalezaloby rzadzaca klase polityczna nauczyc kultury /ale bez przesady, nie kazda "dama" musi miec na karku "gronostaja"smile, wystarczyloby trzymanie jezyka za zebami, u wielu /.
                                        Dzis swoj "poziom" pokazal min. SW/ i bez znaczenia jest,ze min.SW czy ON klapia na krajowym forum.
                                        "- Rzecznik Praw Obywatelskich też jest zakodowany, ma bardzo wyraźne lewackie poglądy polityczne - stwierdził szef MSWiA.
                                        - RPO ma oczywiście prawo do tego, żeby monitorować sytuację, ale tu wyraźnie wpisuje się w narrację, jaka jest tworzona przez środowiska lewackie. To ma służyć metodzie, którą stosują w walce z rządem, to jest metoda, którą nazywają "ulicą i zagranicą".
                                        To ma akurat służyć zagranicy, psuciu opinii o Polsce - stwierdził Błaszczak."
                                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21196437,rpo-staje-w-obronie-obcokrajowcow-minister-blaszczak-ma.html
                                        Bo ,ze "wszystkiemu winni" : weg'anie i cyklisci,
                                        to juz mowil min. SZ.
                                        wyborcza.pl/1,75399,19422953,waszczykowski-mowi-zachodnim-mediom-ze-polacy-nie-chca-dyktatury.html

                                        Tym wladzom nawet 2 m plot odgradzajacy od obywateli nie pomoze...
                                        obrazili wszystkich , a na dodatek "sie" obrazili....
                                        tego nawet Mrożek by nie wymyslil.

                                        • warum Re: Przeczytane? przemyślane - czy nie -Podziel s 03.01.17, 19:36
                                          Upsssad(
                                          link bez kropki
                                          weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21120801,polscy-dyplomaci-zdradzaja-kulisy-swojej-pracy-najtrudniejszy.html
Pełna wersja