Dodaj do ulubionych

Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi:)

06.01.17, 19:46
...
" Nagroda imienia Simone de Beauvoir będzie dla nas wielkim wsparciem. Nie tylko moralnym, choć ono jest najważniejsze. ....
...Nagroda "Dla wolności kobiet" honoruje te osoby i organizacje, które działają na rzecz równości płci i praw człowieka.
Przyznawana jest od 1988 roku.
Wśród wyróżnionych nagrodą imienia Simone de Beauvoir znalazła się, między innymi, Malala Yousafzai, uczennica z Pakistanu, która w imieniu pakistańskich dziewcząt walczyła o prawo do nauki. Malala w 2014 roku została też uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla."
...
"Jak wyjaśnia liderka Inicjatywy Polskiej i współzałożycielka nagrodzonego Komitetu Ratujmy Kobiety, gdyby nie sytuacja w Polsce, czyli odrzucenie w Sejmie obywatelskiego projektu łagodzącego prawo aborcyjne - co skutkowało masowymi, "czarnymi protestami" na ulicach - świat mógłby nigdy się nie dowiedzieć, jak naprawdę wygląda sytuacja kobiet w centrum Europy.
- Mamy prawo do normalności, do tego, żeby to kobieta decydowała o swoim ciele i o swojej przyszłości - mówi Nowacka.
- Dlatego nagrodę przeznaczymy na dalszą walkę o prawa kobiet."
wiadomosci.onet.pl/kraj/francuzi-honoruja-polki-barbara-nowacka-i-komitet-ratujmy-kobiety-z-prestizowa/bsmrpdm
Obserwuj wątek
    • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 06.01.17, 21:33
      Należało się i cieszymy się bez względu na wiek i z tego , że Polki jakoś zaistniały ze swoimi potrzebami , kłopotami itd. itp. .

      ..nie uwierzycie ale ja jeszcze nie skończyłam czytać o Putinie - trzeba za dużo myśleć !! cofać się ,zaglądać do już posiadanych wydawnictw ..
      ale radzę byście przeczytali .
      .. w międzyczasie przeczytałam wiele książek i to naprawdę dobrych, czasami nie za madrych smile)

      --
      https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
      • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 07.01.17, 08:55
        Cyt. Alfredkę:
        ".. w międzyczasie przeczytałam wiele książek i to naprawdę dobrych, czasami nie za madrych smilesmile
        Jakby byly zle - nie przeczytalabys do konca, a co jest madre? Kto o tym decyduje?
        My sami, najczescie "po", wiec nie badz az tak krytyczna tylko Fredziu polecajsmile

        Dzis prasowka z architektem w roli glownej / samokrytycznym "po" czasiesmile ale juz z "osiagami" smile/
        "Opowieści wysłuchali, spisali i zredagowali Bartosz Paturej i Piotr Kozanecki. "
        Bohater opowiesci - "Robert Konieczny to jeden z najlepszych polskich architektów."

        ..." Nagroda! Trzecie miejsce! Byłoby pierwsze, ale zrobiliśmy ten szklany most bez podpór, totalnie koncepcyjnie do tego podeszliśmy. Jury stwierdziło, że to pomysł świetny, ale jednak nierealny. "
        ...
        "Na początek rzuciliśmy się na największy chyba konkurs w historii polskiej architektury – Świątynię Opatrzności Bożej.
        Wcześniej zamknąłem się w pokoju na miesiąc i zrobiłem pracę dyplomową, żeby skończyć studia. Potem zabraliśmy się za konkurs. To był wielki temat, a my wciąż bez doświadczenia realizacyjnego, ale czuliśmy moc."
        "Trzecie miejsce odebraliśmy wtedy jako niesamowity sukces, choć wiadomo, że teraz zawsze gramy o zwycięstwo. Zakulisowo się potem dowiedzieliśmy, że nasz pomysł bardzo się podobał architektom, ale był nie do przełknięcia dla strony kościelnej, stąd bezpieczne trzecie miejsce.
        Natomiast zwycięski projekt Marka Budzyńskiego bardzo mi się podobał, ta świątynia z pogańską tradycją, z kopcem, to było naprawdę genialne, ideologicznie super.
        Ja bym to tylko wyczyścił z tych wszystkich dodatków, no ale Budzyński jest w końcu postmodernistą, więc to było na swój sposób spójne.
        Zarówno nasz projekt, jak i zwycięski projekt Budzyńskiego dawał tak potrzebną w tej okolicy przestrzeń i zieleń.
        Teraz, gdy świątynia według zupełnie innego projektu jest już prawie oddana, mamy tam jakiś dramat."
        ...
        "Bo też trzeba się nieustannie uczyć i do każdego pomysłu podchodzić z otwartą głową.
        Nawet jak się jest architektem z wyrobioną pozycją, to trzeba się namęczyć, żeby coś nowatorskiego zrobić, włożyć dużo serca i trudu.
        Dobrym przykładem jest jedna z moich ostatnich realizacji: Dom po Drodze."
        "Robert Konieczny: mój dom to przykład, jak nie powinno się budować"

        Calkowicie zgadzam sie z tym stwierdzeniem, ale tym sie wlasnie rozni sie spojrzenie na konstrukcje architekta od wykonawcysmile i dlatego warto przeczytac calosc:
        wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/roberta-koniecznego-dluga-droga-na-szczyt/y64k3q
        • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 08.01.17, 13:10
          Szkola to baza, a nasz stosunek do nauki rzutuje na cale zycie wiec....
          zacyt. prof.Turskiego, w wybranych fragmenach:
          "– Był rok 1954 i ojciec przywiózł mi go z kongresu matematyków w Amsterdamie.
          Długopis Bic, taki przezroczysty.
          W szkole powiedzieli, że pisanie nim psuje charakter.
          I może rzeczywiście popsuło, jaki jestem, każdy widzi.
          Ale jednocześnie może dzięki niemu zostałem fizykiem.

          Miałem długopis i nie wiedziałem, co z nim robić, skoro pisać nie było wolno.
          Razem z kolegą kupiliśmy więc zeszyt w linie i mierzyliśmy, ile jest linijek na stronie, ile stron w zeszycie.
          Kreśliliśmy linijki i dzięki temu, jak się wypisał długopis, policzyliśmy, ile jest w nim tuszu.
          To było moje pierwsze odkrycie.

          Wniosek jest taki, że trzeba dzieciom dawać ciekawe zadania, by nauczyły się stawiać pytania i udzielać odpowiedzi.
          I to wymaga wywrócenia systemu, ale nie tak, jak proponują to minister Zalewska i PiS.

          Trzeba zbudować szkołę od nowa, a nie przestawiać istniejące klocki.

          Wyzwaniem są zmiany cywilizacyjne, choćby to, że teraz każde dziecko ma przed sobą jakiś ekran. Tego nie można zakazywać, trzeba to wykorzystać w nauce.
          To nowe okno na świat."
          ...
          "Łatwo powiedzieć. Są politycy, którzy proponują wprowadzenie w szkołach zagłuszaczy sygnału telefonów.
          "– Dobrze, że nie jestem politykiem.
          Może to nieskromne, ale wiem, co mówię.
          Za moim i moich przyjaciół myśleniem o edukacji zagłosowało 7 mln ludzi, którzy kupili bilety do Centrum Nauki „Kopernik”.
          To więcej niż na jakąkolwiek partię."
          ...
          " Jeśli PiS chciało robić reformę, to powinno najpierw zająć się tym, czego, jak i po co chciałoby uczyć dzieci.
          Jedno z podstawowych zadań szkoły XIX-wiecznej, czyli dostarczanie wiedzy, jest już nieaktualne. Wiedzy dostarczają „wujek Google” i cały otaczający nas świat.
          Elektroniczny podręcznik?
          Wszystko, co w nim znajdziemy, istnieje już gdzieś indziej.

          To czego musimy uczyć?

          – Filtrowania użytecznych informacji z chłamu, który nas zalewa.
          Szkoła nie musi uczyć wszystkiego, ale musi nauczyć krytycznego myślenia i sposobu uczenia się.
          I to nie jest żadne odkrycie.
          Już na przełomie XIX i XX w. filozof John Dewey mówił, że uczenie po kolei praw, reguł i rozwiązań jest niewłaściwą metodą.
          Dzieci trzeba nauczyć naukowego rozwiązywania problemów i myślenia, odpowiadania na pytania, poznawania.
          I to wystarcza."
          Link do calosci wywiadu Justyny Sucheckiej z prof. Ł.Turskim
          wyborcza.pl/7,75398,21212494,prof-turski-o-reformie-edukacji-spozniamy-sie-na-rewolucje.html#BoxGWImg

          Osobiscie przyznaje sie do bycia 1/7 000 000smile , bo tak sugestywnie "sasiadka" z drugiego forum reklamowala zachwyt wnuka,ze musialam sprawdzic czy nie przesadza.
          Oczywiscie, tak jak szachy nie sa dla kazdego, a z niewolnika nie ma pracownika, tak - zeby docenic skale pomyslu i efekt idei popularyzowania nauki - trzeba trafic i w odpowiedni czas /pacjentasmile/ i na odpowiednich / kompetentnych/ ludzi/ i niekoniecznie sam ogrom wiedzy wystarczy- trzeba potrafic znalezc wspolny jezyk- z odbiorca tej wiedzy, na jego poziomie.../, bo ilosc i madrosc moze przytloczyc / ..zniechecic/.
          Ale prof. ma racje co do zasady-
          "– Spójrzmy na tę dotyczącą fizyki.
          Wygląda, jakby się zatrzymała na II połowie XIX w.!
          Kto w XXI w. chce nauczanie o elektryczności zaczynać od pocierania futerkiem szklanych pałeczek... Dziś dziecko, które idzie do szkoły, miało już w ręku tablet, często widziało „Gwiezdne wojny”.
          Wie, że są inne planety i fascynują je miecze świetlne, a w całej szkole podstawowej nie ma nic o ruchu planet!
          Intelektualnie nieuczciwie jest stworzenie programu z błędami. "
          • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 12.01.17, 18:39
            Skoro "zgodnie" w sejmie ogloszono przerwe taktyczna/bo czas na feriesmile/ na przygotowanie do nastepnego ataku, chwila na 2. watkowa prasowke "nie na temat"/ ale....zdradza jak wielkie ambicje sa prezesa:
            Kolejnosc nie przypadkowa, tylko dystansowa:
            Cyt. za Interia.pl
            "Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska.
            ..."Kaczyński zadeklarował też, że Polska uczyni wszystko, by zapobiec forsowanemu przez Brukselę przymusowemu osiedlaniu imigrantów.
            Pytany, czy to właśnie byłby pierwszy większy krok na drodze do przeobrażania się regionu w podmiot polityczny, powiedział:
            "Jeśli w sprawie migracji Grupa Wyszehradzka odniesie sukces, byłby to nie tylko istotny dla nas krok w wyrażaniu się regionu jako samodzielnego podmiotu politycznego, ale też można by to było uznać za sukces z punktu widzenia całej Europy".
            ...
            "Utrzymywanie dobrych relacji z Rosją samo w sobie nie jest rzeczą godną potępienia.
            Inna sprawa, że sytuacja geostrategiczna Polski, biorąc pod uwagę także jej historyczne doświadczenia, różni się od sytuacji Węgier" - oświadczył.
            Zaznaczył, że w stosunkach dwustronnych najważniejsza jest lojalność, a "Węgrzy są solidarni ze swymi sojusznikami, gdy trzeba".
            .....
            "Potrzebne byłoby również powstanie przedsiębiorstw mających istotne wpływy w Europie.
            To ważne, by stworzono zintegrowaną infrastrukturę, na przykład zbudowano autostradę wschód-południe.
            Wspólna infrastruktura jest warunkiem powstania silnej wspólnoty gospodarczej w Europie Środkowej" - ocenił.
            ..."Pytany o perspektywy instytucjonalizacji Grupy Wyszehradzkiej, odparł:
            "Bardzo chętnie zinstytucjonalizowalibyśmy V4, takie rozwiązanie byłoby dla Polski korzystne, ale do tego jest potrzeba zgodna wola wszystkich państw członkowskich.
            Wydaje mi się, że również Węgry skłaniają się ku instytucjonalizacji, ale nie jestem przekonany, czy tego samego chcieliby partnerzy słowaccy i czescy".
            ciach
            Czyli skoro JK na miejsce D.Tuska nie ma zadnych szans, to "zrobimy" sobie RWPG=UEv.PL / z szefem jedynie mozliwym, skoro nawet O. powiedzial,ze uczy sie od niego... i $ transferowymi. Np.smile
            Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-jaroslaw-kaczynski-sa-oznaki-powstawania-przeciwwagi-dla-bru,nId,2336301#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

            i temat nr 2/ nawet wazniejszy:
            " W grudniu w życie weszło 369 nowych aktów prawnych i rozporządzeń – to więcej niż w październiku i listopadzie łącznie! Początek stycznia też jest rekordowy.
            Ogromny pośpiech PiS pod koniec ubiegłego roku sprawi, że 2016 r. będzie rekordowy pod względem stanowienia nowego prawa i to licząc od czasów Mieszka I."
            "Jak wyliczył Grant Thornton, żeby zapoznać się wtedy ze wszystkimi nowymi przepisami prawa, każdy z nas musiałby spędzić cztery godziny każdego dnia."/ - to dot. 2015 r/
            Firma doradcza postanowiła zbadać nie tylko skalę stanowienia nowego prawa, ale także jego jakość.

            - Pokażemy, jak skrócił się czas produkcji aktów prawnych – mówi Jacek Kowalczyk, dyrektor marketingu GT. A na pewno się skrócił. Rzecz w tym, że rząd PiS wiele projektów ustaw zgłasza jako inicjatywy poselskie, żeby w ten sposób wyeliminować konsultacje społeczne, a to zdecydowanie przyspiesza proces legislacyjny.

            - Polska jest w Unii Europejskiej liderem w produkcji prawa – podkreśla Kowalczyk. Tylko że tym razem chyba nie powinniśmy się cieszyć z tego miana.

            I na razie zapowiada się, że lepiej nie będzie. Początek stycznia przynosi bowiem kolejne rekordy. W ciągu pierwszych 11 dni nowego roku weszło w życie 67 aktów prawnych (ustaw i rozporządzeń). Dla porównania w ubiegłym roku było ich tylko 50, a w 2015 r. – 42."
            www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rekordowa-liczba-ustaw-pis,137,0,2234249.html
            Smiem twierdzic,ze nikt za tym nie nadaza, i tylko pomyslodawcy wiedza- co w nich zmieniaja i dla kogo.
            • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 13.01.17, 11:44
              Dziękuję Warumko za Twoje pisanie ...
              komentarze rozsądne , materiały interesujące ..
              ja już nie mam sił psychicznych by czytać , analizować i wnioski wyciągać .
              a tak , to jestem madra Twoją mądrością . . oto skutek zaufania ... jak dotąd źle na tym nie wyszłam .
              Usciski dla Domownika Sierściowatego

              --
              https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
              • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 13.01.17, 18:41
                Dziekuje'my Alfredko za mile slowa. Sunia poglaskana od czola do ogona/ chyba jej sie to b. podoba bo robi lisia mordke czyli usmiecha siesmile/
                Nie analizuje, ale w sposob naturalny reaguje na to co widze, zaluje, ze mnie nikt nie chce zatrudnic na prasowko-przegladacza....ja to robie bez przymususmile)) bez przesady,ze z przyjemnoscia, ale chetnie .Niestety nie mam zbyt wiele czasu i stad tak chaotycznie i "z doskoku".
                Bardzo chce sie jeszcze ustosunkowac do tez DW
                - ktory widzialam gdzies na onecie, ale jak nie zginie zrobie to jutro- bo ..../ na szczesciesmile / nie mam zaciecia misyjnego, ale i ...wara ode mnie, jak chce sie mnie uszczesliwiac na sile.
                wiadomosci.onet.pl/swiat/die-welt-a-moze-jaroslaw-kaczynski-ma-racje/er0lqed
                • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 14.01.17, 14:08
                  Dzis dluga prasowka, bo temat historyczny i rozwojowy..

                  wiadomosci.onet.pl/swiat/die-welt-a-moze-jaroslaw-kaczynski-ma-racje/er0lqed
                  wczoraj 09:30
                  "Die Welt": a może Jarosław Kaczyński ma rację?
                  Cyt.
                  „Gerhard Gnauck cytuje w tym kontekście list otwarty opublikowany na jednym z prawicowych portali, którego autor skarży się, że mało kto za granicą rozumie, co tak naprawdę dzieje się w Polsce.
                  "Można by uzupełnić, że także coraz mniej Polaków rozumie konflikt we własnym kraju" - komentuje Gnauck podkreślając, że rząd Prawa i Sprawiedliwości ma stabilną większość w parlamencie i całkowite prawo do rządzenia.
                  Zastrzega jednak, że "każdy rząd ma prawo do rządzenia, ale kiedy przestaje stosować się do obowiązujących w państwie reguł, lub nagina te reguły, nie powinien się skarżyć, że demonstranci nie stosują się do przepisów ruchu drogowego".
                  "Czas przemawia na korzyść tego rodzaju polityki.
                  Określanie odmowy przyjęcia uchodźców mianem »ksenofobii« czy nawet absurdalnym pojęciem »rasizmu« jest wygodne, ale bezużyteczne" - przekonuje autor eseju.
                  Jego zdaniem niesłuszna jest też teza, z którą wystąpił niedawno jeden z niemieckich ekspertów, twierdząc, że Jarosław Kaczyński "nie ma koncepcji".
                  "Oczywiście, że ma koncepcję" - pisze "Die Welt" zwracając uwagę, że to właśnie żelazna konsekwencja w działaniach Jarosława Kaczyńskiego robi wrażenie na wielu ludziach.
                  Jego zdaniem Niemcy powinni nastawić się "na dłuższą erę Kaczyńskiego i w dialogu polsko-niemieckim postawić także na polską prawicę".
                  Gnauck zwraca jednak uwagę, że obok pozytywnych zmian można się spodziewać także w dłuższej perspektywie negatywnych konsekwencji rządów Prawa i Sprawiedliwości.
                  Zdaniem autora, na końcu może się okazać, że Jarosław Kaczyński wygra historyczną batalię przeciwko Adamowi Michnikowi i projektowi "Polski liberalnej", ale nie starczy mu sił, by zbudować nowe państwo.”
                  …..Ciach…..
                  A teraz drugie spojrzenie na to co się teraz dzieje w PL / jeszcze nie moje…/
                  Cyt.
                  " Pragnienie wyrażane przez wielu wschodnich Europejczyków, by stać się wreszcie panem we własnym domu jest historycznie przestarzałe, ponieważ państwo narodowe nie jest w stanie rozwiązać aktualnych problemów, ale ze względu na historyczne doświadczenia tych państw jest zrozumiałe" - konkluduje Gauss.
                  „Zdaniem Gaussa zagrożeń dla UE nie należy szukać w małych gospodarczo słabych krajach wschodniej Europy, ale na Zachodzie.
                  Jak zaznacza, nie chodzi bynajmniej o Marine Le Pen czy Geerta Wildersa, lecz o
                  "beneficjentów zawinionych przez siebie kryzysów, którzy w przemówieniach chętnie powołują się na europejskie wartości,
                  ale podczas strategicznie prowadzonych batalii o zyski, czynią wszystko co w ich mocy, by nie dopuścić do przekształcenia unii gospodarczej w unię socjalną" - krytykuje autor.
                  Gauss przestrzega Zachód przed spychaniem wschodnich Europejczyków w "moralną nicość".
                  Ciach. A tu całość dot.
                  „Gauss - austriacki pisarz, eseista i wydawca zajmuje się mniejszościami etnicznymi.”
                  wiadomosci.onet.pl/swiat/karl-markus-gauss-w-sz-zachod-nie-powinien-demonizowac-europy-wschodniej/8fsc7gwKarl-Markus Gauss w "SZ": Zachód nie powinien demonizować Europy Wschodniej”

                  To teraz ja / i moje wybiorcze pogrubienia, nie wiem czy widacsad/.
                  Rzecz w tym, ze w rzadzie Pis ideologia / pragmatyzm JK / goruje nad sprawiedliwością.
                  Za SJP:
                  pragmatyzm
                  postawa polegająca na realistycznej ocenie rzeczywistości i podejmowaniu jedynie takich działań, które gwarantują skuteczność;
                  Za SJP
                  sprawiedliwość
                  uczciwe postępowanie, obiektywne odnoszenie się do rzeczywistości, bezstronność w ocenianiu innych, zgodność z przyjętymi w danej społeczność zasadami etycznymi; uczciwość, prawość, obiektywizm;

                  Nie mam zadnych doświadczeń ani wiedzy jak jest gdzie indziej, wiec bazuje tylko na wlasnej ocenie i wiedzy. Jako NIE beneficjent ani NIE sprawca smiem twierdzic ,ze ma krytyka wynika wlasnie z tej bezstronności / braku zaanagazowania po którejkolwiek ze stron/ , a jedynie bolesnie ponoszonych konsekwencjach walki tych „na gorze”. / stad krytyka, a nie zachwyt/.
                  ŻADNA partia nie dziala „dla ludu”, tylko dla swoich. To już potwierdzilo dzialanie wszystkich ugrupowan / od prawa do lewa/, którym udalo się wejsc do sejmu / licząc tylko od 89r., bo wczesniej było tylko gorzej/ Wiec teraz, górnolotne hasla sa w imieniu Polakow / co oznacza,ze polityk mówiąc ” Polacy tak chca!” artykuluje: chce, żeby tak było. Bo to mi, się oplaca. Ci co bardziej ambitni uzywaja pojecia suweren, żeby i zagranica wiedziała,ze my to my.
                  Prezio JK cale zycie „ poswiecil” byciu w polityce tak, ze w malym palcu ma subtelności i niedopatrzenia prawne, które teraz jak maja większość- „poprawi” w jednym jedynym celu- żeby nigdy wiecej ONI nie mieli szans.
                  Dal się zaskoczyc – jak okupowano fotel 2. osoby w panstwie/ bo żeby wygrac musiałby uzyc sily/ czyli włożyć ciemne okulary…. Które zbyt wielu jeszcze pamieta. I…. nie opanowal jeszcze cwierkania , wiec jest zbulwersowany chwilowo,ze przekaz szedl na zywo, mimo,ze…. sam przeciez mianowal kto ma być prezesem RTV…..
                  Stad konieczna okazala się chwila przerwy. Na opanowanie sytuacji, której nie przewidział.
                  Ferie , po mojemu.
                  Za Gierka tez było „duzo dobrego obiecanego” , Az zaczęło się rozdawnictwo, gigantomania i zycie na kredyt bez dochodow /
                  Te robione przez pis kumulacje spolek „nie do sprzedania” oraz odkupywanie bankow/ to dzialania skutecznie zniechęcające obcych/ fakt/ ale i nie do ogarniecia przez swoich/ bo każdy lubi mieć dobrze, a potem lepiej, a potem jeszcze lepiej niż lepiej… to już wszystko było… i zwyczajnie okazalo się, ze przekladanie z jednej kieszeni do drugiej w żaden sposób nie zwieksza ilości pieniędzy przekładanych.
                  Jak OFE okazaly się biznesem zycia dla obcych, to "nasi" politycy zamiast zmusic obcych do zmiany warunkow – zabrali nasze/ podatnikow/ pieniadze i … zasilili ZUS/ a właściwie KRUS- i PSL ten od zawsze chwiejny ale wierny koalicjant w potrzebie/.
                  I oczywiście pozbawili nas dziedziczenia odlozonych skladek, bo… nie da się zbilansowac WN i MA jak to na + w galopującym tempie maleje, a tych po stronie – przybywa w zastraszającym tempie.
                  Mlodzi sa zmuszani do zakladania działalności gospodarczej / i dbania o swoje sprawy samodzielnie- to b. sluszne/ ale jednoczesnie panstwo obciaza takiego każdego - ponad 1000 zł co m-c składki na „ZUS” do budżetu oprocz podatkow, bez względu ile faktycznie w tym miesiącu zarobi , tak samo z VAT od wystawionej faktury, a nie zapłaconej przez kontrahenta.
                  Jaka to sprawiedliwość ?
                  To zlodziejstwo w wykonaniu instytucji państwowych, a politycy…. z nabozna powaga, karnym kworum/sprobowal by ktos miec slynna biegunkesmile)/ zajmuja się strojami dla OT, medalami , dekomunizacja nazw ulic, nieistotnymi dla codziennej egzystencji milionow ludzi sprawami.
                  Potem publicznie się dziwia, ze mlodzi emigruja /przez poprzednikow /, a jak już tam za granica chwile pobeda, to okazuje się, ze za ich /tam/ minimalna pensje można przezyc z rodzina! I nawet wpaść samolotem na urlop do PL i jeszcze do cieplych krajow , bez kredytu…a tu nawet prespekty nie ma, nie mowic o możliwościach…
                  Zagranica nie widzi tych wszystkich niuansow, które roznia nas od niej / w przepisach gospodarczych przede wszystkim / to nie ich wina, tu w PL po to się to prawo tak zmienia, żeby było metniej, a nie przejrzyściej.
                  A ministrami , prezesami czlonkami RN zostaja ludzie bez pojecia . Ale wierni.
                  Skoro min OŚ twierdzi, ze smog bierze się i z pylenia z pol/ w zimie, nawet jak lezy snieg/, a min OZ uwaza,ze smog się nie liczy, bo na raka umiera wiecej ludzi, ale teraz każdy kto będzie chciał pojsc do lekarza POZ – może! pojsc, byleby wziął na siebie odpowied
                    • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 14.01.17, 21:31
                      Mistrzu retoryki JK chyba nie musial sie od nikogo uczyc. On sie taki po prostu urodzil, ze zdolnoscia uwodzenia, /glosemsmile, bez konkretow/ .
                      Tu wersja biznesowo - swiatowa:
                      "Według Buffetta zwiększenie umiejętności wystąpień publicznych w wielu przypadkach może mieć kluczowe znaczenie dla rozwoju kariery".
                      "O tym, jak ważna dla biznesu jest umiejętność publicznego przemawiania, wiedzieli także m.in. Steve Jobs, Bill Gates czy Walt Disney.
                      Rady, które po sobie zostawili rzadko wymagają wybitnej emocjonalności i charyzmy, sugerują raczej jasność i prostotę:

                      Po pierwsze - nagłówek tak krótki, żeby widownia mogła go zapamiętać.
                      Po drugie - entuzjazm pomaga pokazać, że sami jesteśmy naprawdę zainteresowani tematem.
                      Po trzecie - trzy główne myśli pozwalają zrozumieć sens całej mowy.
                      Po czwarte - metafory, analogie i przykłady z życia są tym, co najbardziej interesuje słuchaczy.
                      Po piąte - to nie rekwizyty ani slajdy opowiadają historię, ale mogą ją wspierać, działając na pozostałe zmysły."
                      next.gazeta.pl/next/7,151003,21237046,warren-buffett-ta-kompetencja-zwiekszy-twoja-wartosc-o-50-proc.html#MTstream
                      ...
                      Tu wersja biznesowo-krajowa:
                      " Podczas ostatnich mrozów, kiedy paliliśmy w piecach czym popadnie, Polska stała się krajem z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem na świecie."
                      ....
                      " Mamy kilkanaście bardzo ciekawych propozycji, w tym również (...) podpisanie rozporządzenia w zakresie jakości kotłów, które zdecydowanie poprawi jakość powietrza - mówił wicepremier Morawiecki podczas czwartkowej konferencji."
                      "Jako rozpatrywane rozwiązania podano m.in.:

                      - instalowanie czujników odpowiedzialnych za wykrywanie zanieczyszczeń w specjalnych miejscach
                      - upowszechnienie badań jakości powietrza
                      - działania dotyczące spalanych materiałów
                      - zachęty ze strony Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
                      - dopłaty do wymiany kotłów na ekologiczne
                      - od 2018 r. zakaz sprzedaży i montażu kotłów na paliwa stałe, które nie będą miały najwyższej, piątej klasy parametrów emisyjnych."
                      next.gazeta.pl/next/7,151003,21236778,jest-odpowiedz-rzadu-na-smog-beda-doplaty-ograniczenia-i-program.html#BoxBizLinkZ20
                      Czyli jak to u nas, mnostwo teorii, a malo konkretow.
                      Poczekamy az wiatr przewieje? ...to nie wymaga wysilku.
                      • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 18.01.17, 21:35
                        Po kilku dniach bezdennie glupiej i bezwglednej polityki we wszelkich odmianach
                        wreszcie zacytuje cos, ze czuje sie dumna, ze to o "naszych". I na dodatek, tu , w PL.

                        "Złożony przeszczep narządów szyi przeprowadzony w Centrum Onkologii w Gliwicach został uznany za najlepszy w dziedzinie chirurgii mikronaczyniowej przez Amerykańskie Towarzystwo Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej.
                        Operację wykonała zespół prof. Adama Maciejewskiego, kierującego zespołem Kliniki Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej w gliwickiej lecznicy."
                        slask.onet.pl/chirurdzy-z-gliwic-najlepsi-na-swiecie/nzx8mcm

                        To fakt, w zyciu trzeba miec szczescie - glownie do odpowiednich ludzi, ale swiadomosc, ze tak absolutnie kiedys niewyobrazalne technicznie operacje sa przeprowadzane w kraju "mimo" calej pozostalej zawiruchy "okolo zdrowotnej", to takie wyjatkowe .
                        Niewyobrazalne, a jest. I dzialasmile
                        Tak ludzie tworza prawdziwa historia. Godna podziwu.
                        • popaye Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 19.01.17, 20:56
                          Droga Warum,-

                          Twój zachwyt: "...świadomość, ze tak absolutnie kiedyś niewyobrażalne technicznie operacje są przeprowadzane w kraju "mimo" całej pozostałej zawieruchy "około zdrowotnej", to takie wyjątkowe .
                          Niewyobrażalne, a jest. I działa ..... ".

                          Wywołuje (u mnie) "mieszane" uczucia.
                          Ponoć 20 "potęga" Świata (gospodarczego), w/g większości (tej obecnie rządzącej)
                          to właściwie "czołówka Świata", no ew. USA (może) "trochę" przed nami bo Francuzów to MY (Polacy) "przed chwilą" uczyliśmy posługiwania się widelcem,
                          a: Żydy, Ruskie i nasi zach. sąsiedzi to już w ogóle bezdyskusyjne DNO (i nie ma o czym mówić, - najwyżej "krytycznie").

                          Pamiętam (ca. pól wieku temu), jak pierwszego przeszczepu (ludzkiego) serca
                          dokonano w Płdn. Afryce , hmmm.... jakoś ta ".... kiedyś niewyobrażalna technicznie operacja..." nie pociągnęła za sobą stałego "wykatapultowania" Płdn. Afryki na szczyty osiągnięć naukowych w Świecie.
                          Może się mylę, ale chyba nie.

                          Nie wpadajmy w niepotrzebne "zachwyty" bo takie "osiągnięcia" w naszym Kraju nie maja ŻADNEGO przełożenia na praktyczną codzienność polskiego Pacjenta !!.
                          A, ze mam (trochę) doświadczeń codzienności życia w (w/w) "DNIE", wiem iż (prawie) natychmiast była by to dostępna terapia dla tamtejszych Obywateli.

                          Jak jest "u Nas" chyba (specjalnie) nie muszę Ci "uświadamiać"?
                          Ja wiem bo jestem i muszę być (chcę, czy nie chcę) pacjentem dostępnej (u mnie na Wsi) placówki "Służby Zdrowia" sad
                          Już mi wystarcza tam iść po recepty (muszę!) bo większości środków które biorę nie ma w wolnej sprzedaży, ale gdy bym poczuł się "na serio" chory to wiem iż czeka mnie 500 kilometrowa "wycieczka" do lekarza ( i powszechnie dostępnych świadczeń techniki medycznej).

                          Chociaż, hmmm teraz jest "dobra zmiana" wiec wszystko co napisałem to bzdury bo (ponoć) "w ruinie" to wszystko było za Tuska a teraz: "ho, ho" smile

                          pozdr.,-
                          • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 19.01.17, 22:13
                            a/ Popaye, nieustannie zdrowia Ci zycze! I Alfredce, i wszystkim Forumowiczom potrzebujacym.
                            b/ procedury w naszej "sluzbie "zdrowia sa juz karykatura biurokracji i sluza tylko wielokrotnemu naliczaniu kasy- od sztuki "przybylej" -, a nie wyleczeniu /szybkiej, skutecznej terapii i rekonwalescencji/ chorego/pacjenta.
                            Bo co minister to koncepcja. albo nawet anty-koncepcja- tego co zastal.

                            c/ ale.... moj zachwyt nad takimi ekperymentami medycznymi zakonczonymi skucesem naprawde jest wielki, bo wierze,ze za iles lat, za iles rzadow, za iles istnien ludzkich- te "pionierskie" stana sie "dostepne" przynajmniej w wiekszej ilosci osrodkow, a co za tym idzie- ktos wiecej, bedzie mial szanse na lepsza jakosc lub w ogole -zycie.
                            Moj tata mial wszczepione bypassy w lubelskiej klinice w 99 r. ,a ledwie 2-3 lata wczesniej tak powazna operacje przeprowadzano prezydentowi Jelcynowismilei pamietam relacje z tv, ze odnosilam wrazenie,ze "takie cuda" to tylko dla takich "wielkich swiata" i bogatych. A przeprowadzal ja mlody dr - ok 40 l. Na moje pytanie..... czy ..tak mlody - potrafi? jakie ma doswiadczenie do tak powaznej operacji- odparl, ze byl na stazu i pracowal kilka lat/2-3/ w Szwecji i tam.... praktykowal. Umarlo mu na stole 4 czy 6 % operowanych pacjentow. Powiedzial to wprost. Wlasciwie w 5 zdaniachsmile ktore do dzis wspominam. Bo nigdy wczesniej ani pozniej nie spotkalam lekarza tak otwarcie mowiacego o szansach i ryzyku - przed -operacja.
                            Bo u nas, lekarz nawet dziesieciolecia moze pracowac w powaznej klinice, a jego "praktyka" konczy sie na patrzeniu na rece lokalnego boga, lub odsylaniu delikwenta do innych . Bo to nie szpital w Lesnej Gorze...
                            Dlatego podziwiam kazdy sukces takich nowatorskich operacji.
                            Fakt, to nie oni wymyslaja ,ale to oni wciaz sie ucza i czytaja co robia inni, to oni sie tym inspiruja, obmyslaja, kombinuja i przede wszystkim przygotowuja sie na rozne warianty przebiegu operacji, a sama technika i dostepny sprzet to tylko - niezbedne mozliwosci.
                            A ,ze to "pojedynczy" lekarze/ wlasciwie to zespoly lekarzy/, ze ta "mozliwosc" czasami idzie dzieki miejscu "z pokolenia na pokolenie".... to realia, ale .... zeby byc wirtuozem, trzeba miec :talent, pasje i cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc.
                            I dobrze byloby sie tym dzielic z innymi, bez strachu, ze okaza sie lepsi... tylko dla wzbogacenia pomyslow. To ta realna "innowacja", ktora sie ambitnie promuje ustawami...smile a powinno doswiadczeniami.
                            Burza mozgow jeszcze nikomu nie zaszkodzila, choc trzeba uwazac na cisnienie... ale to przed niz potemsmile
                            PS. Nie popadam w euforie, bo jak czytam o scisle przestrzeganych "procedurach" szpitalnych, w ktorych wszystko gra, tylko brakuje empatii, zaangazowania i REAKCJI ze strony lekarzy, personelu to ogarnia przerazenie, jak za parawanem formalnosci ginie czlowiek. I wszyscy twierdza, ze postepowali zgodnie z wytycznymi, a biegli nie maja nawet watpliwosci, tylko kryja bledy... ehhh....obysmy zdrowi jak najdluzej byli.



                            • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 20.01.17, 07:21
                              "Mecz nie miał żadnego znaczenia dla układu tabeli. Wiadomo było, że Polacy wyprzedzą jedynie Japonię. Tymczasem gospodarze już wcześniej zapewnili sobie pierwszą pozycję. - Chcemy zostawić na parkiecie serce. Będziemy walczyć do ostatnich sekund - zapowiadali przed spotkaniem polscy zawodnicy."
                              eurosport.onet.pl/pilka-reczna/mistrzostwa-swiata-pilkarzy-recznych/ms-polacy-postawili-sie-francuzom-nieznaczna-porazka/7667g5
                              Szczypiornisci sa "w odbudowie", ale mecz z Francja zapisze sie in plus w ich historii. Zagrali bardzo dobrze.I chyba samych Francuzow zdziwilismile
                              • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 21.01.17, 10:51
                                businessinsider.com.pl/polityka/donald-trump-cytaty-biografia-ciekawostki-pochodzenie/53th133
                                „Polityków często motywuje własne ego, czasem chciwość, ale najczęściej - i to, i to”
                                „Większości ludzi nie da się szanować. Nie jest tego warta”

                                ....Po tym co wczoraj zobaczylam i uslyszalam w relacji z USA , nie mam nic do powiedzenia.
                                Na razie....?
                                "Idz swoja droga" Raz Dwa Trzy
                                www.youtube.com/watch?v=odysy3x3hwY
    • wedrowiec2 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 26.01.17, 20:56
      Polecam artykuł Herty Müller
      www.goethe.de/ins/pl/pl/kul/mag/20907619.html

      "Nie chciałabym nigdy więcej żyć jako sługa. Nie chciałabym żyć również bez wolnych wyborów. Po roku 1989 nawet we śnie nie potrafiłabym sobie wyobrazić, że wolność może zostać ponownie zakwestionowana. I że znowu pojawią się napędzacze strachu, którzy będą chcieli, żebym zaczęła ze strachu gryźć. Tak, wolność to coś takiego, czego jedni potrzebują, a inni nie. I coś takiego, czego jedni się boją, a inni nie. Wolności nie wolno nam traktować jako rzeczy oczywistej. Gdyż wtedy może zostać nam skradziona."
      • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 28.01.17, 13:51
        Dziekuje Wedrowcze, za ten tekst.

        Ale...punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia....
        Prezio JK przezyl tyle lat bez doswiadczania czym jest prawdziwe zycie na wlasny koszt i za osobiscie zrobione! pieniadze , ani jak wyglada zycie w realu, a nie zza firanki, to nie ma co oczekiwac, ze zdobedzie sie na jakas refleksje.... Szkoda slow.
        Ale ... apetyt rosnie w miare jedzenia / brzuch mu wyraznie urosl,to u niektorych to miara dobrobytu, na silke raczej nie moze, bo za stary i nigdy nie cwiczyl, i narazilby sie na kontuzje , a co wtedy zrobiilby dwor?/
        memy 1 i 4
        deser.gazeta.pl/deser/56,111858,21299129,jaroslaw-kaczynski-to-czlowiek-wolnosci-2016-wystarczylo,,4.html
        Wiec odnawia kadre "wojskowa" w sposob tak energiczny:
        wiadomosci.onet.pl/kraj/misiewicz-memy-zobacz-jak-sie-bawi-bartlomiej-misiewicz/7pbsll2
        A dodatkowo jeszcze poluje na media, w mysl zasadyb - " mozna mowic dobrze albo wcale "/ upss, chyba to cytuje sie przy innej okazji.../
        "Według ustaleń "Newsweeka" Jarosław Kaczyński miał spotkać się z przedstawicielami amerykańskiego koncernu, do którego należy TVN.
        PiS zamierzał odkupić stację TVN24 i stworzyć jej anglojęzyczną wersję wzorowaną na Al-Dżazirze czy Russia Today." ciach,
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21303462,newsweek-kaczynski-chcial-odkupic-tvn24-i-stworzyc-polska.html#MTstream

        Bo... mem 1/11, mowi szystko:
        deser.gazeta.pl/deser/56,111858,21299129,jaroslaw-kaczynski-to-czlowiek-wolnosci-2016-wystarczylo,,1.html
        ale...
        jedno male ale..... kto za to zaplaci??? MY? znowu my zwykli Polacy? Juz raz "rodowe srebra" sprzedalismy, i nie tylko tv ale i banki, telekomy, huty, stocznie, i duzo wiecej.
        A teraz odkupujemy , bo kto nam zabrani?!smile
        Chyba nie jakis rachunek finansowy, jakies pieniadze? Stac nas na gest, malo tego dalismy sprzedajacym premie, za to,ze nam odsprzedadza, bo przeciez na biednego nie trafilo....
        no !, a na pewno nie na takiego ktory umie liczyc.
        Rece opadaja co w tym kraju sie dzieje. Fantazja w cenie.....
        • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 28.01.17, 17:31
          .....
          To "pierestrojka" Gorbaczowa byla "tchnieniem" rewolucji na wschodzie Europy.
          I glos rozsadku .
          Cyt.
          "Relacje między potęgami stały się gorsze w ciągu kilku lat. Zwolennicy broni atomowej i wojskowi zacierają ręce" - napisał Gorbaczow w "Time".
          Były prezydent ZSRR apeluje o wznowienie dialogu politycznego.
          Dodaje, że mimo iż walka z terroryzmem jest ważnym zadaniem to nie wystarczy to, do normalnych relacji i partnerstwa.
          "Należy się skupić ponownie na zapobieganiu wojnom, wycofaniu się z wyścigu zbrojeń i redukcji arsenałów. Porozumienie nie powinno się skupiać tylko na broni nuklearnej, ale także na obronie przeciwrakietowej i strategicznej stabilności" - ocenił Michaił Gorbaczow.

          W opinii Gorbaczowa żaden obecny problem na świecie nie może być rozwiązany drogą wojny.
          "Ani ubóstwo, ani problem ze środowiskiem, ani migracja, ani wzrost liczby ludności lub niedobór zasobów.
          Wojna musi być zakazana" - zauważył."
          ciach.
          wiadomosci.onet.pl/swiat/michail-gorbaczow-wszystko-wyglada-tak-jakby-swiat-przygotowywal-sie-do-wojny/72d1z10
        • popaye Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 28.01.17, 22:19
          Drogie Panie "W" (Wędrowiec i Warum),-
          Jasne, z teza Pani Müller zgadzacie się, do tego ja i pewnie wszyscy zdroworozsądkowi.
          Bazą twórczości Pani Herty Müller są Jej doświadczenia z życia w państwie "reżimowym" w którym spędziła 3/4 swojego życia.
          Choć by dlatego "wie" co pisze w przedmiocie tematu.

          Goethe-Institut nie z powodu "odkrywczych prawd" zamieścił akurat Jej tekst tylko bo to Noblistka i walory językowe Jej publikacji były (raczej) rozstrzygające.
          Jakoś, hmm.... nie umiem sobie "wyobrazić" by tak szanowana Instytucja pozwoliła sobie na jakiekolwiek uwagi dotyczące politycznego stanowiska w aktualnych zdarzeniach politycznych w Polsce.
          Co do treści: Pani Müller jest (m/w) w naszym wieku, ma m/w podobną "historie życia",
          i wszystkie "klepki" (w głowie) to dziwił bym się gdy by akurat nam (z podobnych warunków społeczno/politycznych pochodzących) trzeba było "uświadamiać" jak dobrze mieliśmy w okresie naszej młodości i m/w pierwszej polowy naszego życia.

          Z "Noblistami" (literackimi), szczególnie z niemieckiego obszaru językowego, polecał bym uważać- a wielu Ich było! bo to szczególny język i szczególna tradycja literacka.
          Każda taka nagroda, bez umiejscowienia jej w realiach polityczno-historycznych czasu
          i okoliczności w których żyli bez tego kontekstu nie ma sensu!.
          Przynajmniej w XX Wieku i później.
          Gerhart Hauptmann był przekonanym Narodowym-Socjalista,- umniejsza to klasę Jego dzieł?.
          Heinrich Böll,- moralista jakich mało, tez miał nieszczęście ze Jego młodość przyciemniał kolor brunatny sad.
          A Günter Grass ? - bez kontekstu historycznego jego postać i dzieła literackie są nie do odczytania.
          - tu anegdota: Marcel Reich Ranicki, polski Żyd, uważany przez Niemców za "papieża niemieckiej literatury". w swoich wspomnieniach opisał jego pierwsze zetkniecie się (w poł. lat 50-tych)
          z postacią Güntera Grassa w Warszawie.
          Właśnie Goethe-Institut poprosił Go by spotkał się z Grass_em który zatrzymał się w Hotelu Europejskim.
          Nazwisko nic Ranickiemu nie mówiło bo Grass jeszcze (wtedy) nie opublikował "Blaszanego Bębenka"!.
          Ranicki był w stresie (rodzinne problemy) wiec i owszem spotkał się z Grassem (w hotelowej kawiarni) ale po kilku minutach rozmowy, w której pisarz zakomunikował Mu iż z zawodu jest co prawda grafikiem, ale napisał chyba dzieło swojego życia!.
          A czego dotyczy ten "utwór" - spytał Reich-Ranicki?:
          "... Opowiada o chorym umysłowo karle który zajmuje się.... "waleniem w metalowy bęben", matka Jego jest raczej luźnych obyczajów, a reszta towarzystwa też nie wiele "lepsza".
          Panie, rzekł Reich-Ranicki, ja zajmuje niemiecka LITERATURĄ (!). a na taki bełkot to nie mam czasu!.
          Wstał i... wyszedł.

          Obojętnie jaki stosunek mamy do Grassa to bez Niego niemiecka literatura (lat 1960 - 2010) na pewno była by uboższa.

          A Elfriede Jelinek czy (cytowana przez Wędrowca) Herta Müller, - chyba największe zaskoczenie
          bo Jej twórczość znali tylko "specjaliści".

          pozdr,-


          • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 29.01.17, 10:03
            Obawiam sie Popaye, ze dyskusja o Noblistach, a literackich szczegolnie bylaby zbyt abstrakcyjnym tematem dla wielu / w tym mnie, bo naleze do tych "przypadkowych" i niezbyt wyedukowanych czytelnikow i malo kiedy ulegam sugestiom, z lenistwa i krotkiej pamieci/ .
            Bo proza zycia mnie tak pochlania/i la, ze na nic wiecej nie mam sily. To naturalne zuzycie, oczywiscie nie kazdy jest na to skazany.
            Alime znam z czasow wystawania po Bobo Fruty , ale....to przyklad jeden z wielu, jak jeden proces/zjawisko/ mozna interpretowac w zaleznosci co chce sie widziec... albo zaakcentowac.
            cyt.
            "Stu lat komunizmu bez znajomości!" - to zdanie było według jednej z pracownic Alimy, z którą zaprzyjaźniła się Dunn, najgorszym przekleństwem.
            Istotnie, sieć wzajemnych powiązań i gotowość do wymiany barterowej były nieodzowne dla PRL-owskiej rzeczywistości."
            .......
            "Najpierw przygotowała duże kawałki tortu i pozostałych ciast, ułożyła je ostrożnie na dużych talerzach i wręczyła szefowej działu Jolancie oraz kierowniczce zmiany.
            Następnie pokroiła to, co zostało z tortu i innych ciast, na kawałki grubości kartki papieru i poukładała je na serwetkach dla innych członkiń zespołu.
            'Nieważne, jak małe będą kawałki', powiedziała. 'Ważne, aby każdy dostał'.
            W ten sposób Danusia osiągnęła dwa przeciwstawne cele.
            Najpierw pomogła mi nawiązać lepsze stosunki z osobami mającymi władzę, dając im największe i najlepsze kawałki.
            Następnie pomogła mi stworzyć równorzędne relacje solidarności z członkiniami mojego zespołu, pokazując, że nie faworyzuję żadnej z nich".
            ksiazki.wp.pl/gid,18686768,page,4,tytul,Transakcje-za-dlugopisy-i-ideologiczne-Frugo-czyli-prywatyzacja-po-polsku,galeria.html
            ....

            • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 01.02.17, 19:53
              wyborcza.pl/7,101707,21273051,wrozenie-z-kosci.html
              Trudny tekst, o sprawach podstawowych, na kazdy czas, nie dla kazdego.
              Rozmowa z rez. Joanna Kos-Krauze p.T.Sobolewskiego z GW.
              Cytuję, wybiorczo, zeby nie zniklo:
              ....
              " Ludobójstwo nigdy nie jest spontaniczne.
              Wybucha w warunkach wojny, ale wymaga wcześniejszego przygotowania.
              Cały ten proces ma ileś faz.
              Jest definicja, która pokazuje, jak dochodzi do ludobójstwa.
              Najpierw jest naznaczenie słowne, potem segregacja, oznaczenie fizyczne, deportacja.
              A ostatnim punktem jest zaprzeczenie, że coś takiego w ogóle miało miejsce."

              ........
              „Ptaki śpiewają w Kigali” to rewers filmu o ludobójstwie.
              Nie odtwarzamy przeszłości.
              Nie pokazujemy zabijania.
              Nigdy bym się na coś takiego nie poważyła.
              Krzysztof też nie.
              W ogóle uważam, że rekonstrukcje ludobójstwa to nadużycie etyczne.

              Krzysztof Krauze i Joanna Kos-Krauze razem realizowali „Mojego Nikifora”, „Plac Zbawiciela”, „Papuszę”. Razem jeździli do Afryki, gdzie przygotowywali film o skutkach ludobójstwa w Rwandzie.
              W tym czasie Krzysztof Krauze walczył z rakiem. Zmarł w Wigilię 2015 r. Joanna doprowadziła film do końca, jako reżyserka i producentka.
              .....
              " Kiedy wracam do Polski, cierpnie mi skóra, kiedy słyszę, z jaką lekkością, hurrapatriotycznie mówi się u nas o ewentualnym konflikcie zbrojnym, jakby to była zabawa żołnierzykami.
              W Europie śmierć stała się abstrakcją.
              .....
              Boimy się widoku śmierci naturalnej, za szpitalnym parawanem, a co dopiero widoku zwłok zdekapitowanych, pociętych maczetą.
              .....
              W Afryce problemy są ostateczne, nic nie jest przesadzone.
              Wojna była prawdziwa, bieda prawdziwa.
              Widać tam jak na dłoni, jak ludzie sobie z tym radzą, jak pracują nad odzyskaniem godności.
              ......
              Jest wielka różnica między wybuchem nienawiści a systematycznym przygotowywaniem ludzi do zabijania.
              Brytyjska dziennikarka śledcza pracująca dla Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy Linda Melvern w książce „Conspiracy to Murder” oburza się na argumentację typu: winien jest szatan.
              Winni byli ludzie u władzy.
              Wiadomo było, że ludobójstwo się zbliża, że szkoli się bojówki, sprowadza z Chin maczety.
              Kościół o tym wiedział.
              Nie zrobił nic, ponieważ był powiązany z establishmentem.
              Uwiarygodnił reżim.
              W tym czasie część Tutsi miała już utrudniony dostęp do seminariów duchownych. To było odrzucenie, już nie numerus clausus, ale numerus nullus w pracy, w urzędach.

              Nie ma człowieka, który by nie miał w swojej rodzinie albo ofiar, albo morderców czy nie byłby świadkiem zbrodni.

              Jest wielka różnica między rozliczaniem a przepracowywaniem masowych zbrodni.
              W rozliczaniu jest element przemocy, a przepracowywanie prowadzi do tego, żeby było lepiej.
              Rozliczyć – to znaczy znaleźć wroga. "
              .....

          • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 04.02.17, 11:36
            Jestem od kilku dni mocno oslabiona , wiec dzis cos - dla ekspresowych- czyli "wzrokowcow", do ktorych nalezesmile
            Najpierw zauwazylam masowe nabycie /reklame??/ okularow przez krajowych politykow... co tylko potwierdza zasade, ze w okularach kazdy wyglada madrzej! smile
            Ale ci, ktorzy naprawde "musza" ich uzywac najczesciej maja 1-2 pary i sie ich trzymaja, a ci, sklonni wygladac lepiej niz ich natura obdarzyla korzystaja z kazdej okazji by "rzucic sie w oczy" ....nowa oprawka.
            Tu bryluje... aaa nie bede go reklamowac, juz go tu ze zdjeciem umiescilam/ poza zmiana "wizerunkowa" nic mu nie przybylo/, a rzadowe panie ....poza okularami nie maja nic do powiedzenia / oprocz ... wyjatkowo nie pasujacej / nawet okularamismile/ do tego towarzystwa minister cyfryzacji /

            Z tej okazji prasowka o gestykulacji /tzw. "naszych" tez pomine, bo sa po tej samej szkole, czy raczej "ojcowskim" kursie medialnym, co wlasnie widac po mowie dlonismile) zupelnie nieczytelnej , a nawet wprowadzajecej w blad - nieslyszacych/ a "klasowy prymus" PAD
            Ale niedawne zaprzysiezenie prezydenta USA z ta kowbojska / jak na dzikim zachodzie/ fantazja / czy raczej przekazem do tv calego swiata?/ sklonilo mnie do s'prasowania -dla skrotowcow. Wygrazanie piescia to nawet sasiad zza wschodniej miedzy zostawil na posiedzenia rzadu, w tv dbajac o cywilizowana twarz...
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114881,21281458,tez-zauwazyliscie-te-gesty-trumpa-jest-ich-kilka-i-zaden,,2.html

            www.psychologiawygladu.pl/2016/01/gestykulacja-doni-kiedy-politycy-chca.html
            ...
            I niby wszystko jest jasne, bo temat byl obcy gdzies do poczatkow lat 90-ub.w. kiedy to wszyscy dawalismy sie na to nabrac... a ci po co to robia? Z buty, pychy, arogancji czy glupoty?
            Braki ...nalezy uzupelniac, osstatecznie maskowac. A jak to za trudne wystarczy miec madrzejszych doradcow i korzystac z ich wiedzysmile Kase maja, bo od lat skladamy sie na nich.
            • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 04.02.17, 14:37
              Na zakonczenie prasowki, cos bardziej naturalnego....
              ... Cyt.
              " Od ubiegłego lata rząd przekonuje, że Białowieża wcale nie jest ostatnim fragmentem lasów naturalnych, lecz dziełem rąk ludzkich. Po tym, jak 24 członków Państwowej Rady Ochrony Przyrody skrytykowało plany zwiększenia wycinki w Puszczy Białowieskiej i zaapelowało o objęcie statusem parku narodowego całej puszczy, minister środowiska Szyszko odwołał 32 członków z 39-osobowej Rady złożonej z niezależnych naukowców i zastąpił ich swoimi poplecznikami.
              ...
              W ubiegłym roku premier Beata Szydło powołała Radę Naukową Leśnictwa, która ma opracowywać ekspertyzy i opinie w dziedzinie gospodarki leśnej.
              Jej szefem został profesor nauk leśnych Jan Sowa z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, specjalizujący się w mechanizacji usług leśnych i pilarkach spalinowych.
              ...
              Na początku listopada ubiegłego roku minister środowiska powołał specjalną grupę roboczą w celu "ochrony" Puszczy Białowieskiej i konsultacji z Unią i UNESCO.
              Wśród członków 12-osobowego gremium nie ma ani jednego ekologa, czy niezależnego naukowca.
              Wszyscy członkowie są urzędnikami ministerstwa środowiska albo leśnikami Lasów Państwowych.
              To jeszcze nie wszystko.
              W dniu 14 listopada minister środowiska przedłożył rządowi pakiet nowelizacji ustaw ograniczających dostęp do informacji o środowisku i jego ochronie oraz znacznie ograniczających udział społeczeństwa w postępowaniach dotyczących ochrony środowiska.
              .....
              Zgodnie z nowymi przepisami dostęp do informacji o środowisku i prawo do udziału w konsultacjach społecznych uzyskałyby jedynie stowarzyszenia istniejące co najmniej od roku, zajmujące się wyłącznie zagadnieniami ochrony środowiska, utrzymujące się tylko ze składek członkowskich i posiadające w swych strukturach co najmniej pięciu członków z dyplomem wyższej uczelni w zakresie nauk chemicznych, przyrodniczych, technicznych, rolniczych lub leśnych.
              Jednym słowem, kto otrzymuje granty od Unii albo innej zachodniej organizacji - warunek egzystencji wielu organizacji ekologicznych w Polsce - ten będzie wykluczony z postępowania środowiskowego. "
              wiadomosci.onet.pl/kiosk/karczowanie-raju/gf0dmzt

              Jak "pro srodowiskowy" jest min. OS swiadczy..... proponowanie Holandii ... zubrow z Polski, ktore zamierza przeznaczyc do odstrzalu...
              Cyt.
              ... " Polskie żubry mają rozjechać się po całym kontynencie i odbudowywać swoje europejskie siedliska - to najnowszy pomysł ministerstwa środowiska.
              Minister Jan Szyszko zaproponował ministrom innych krajów UE polskie zwierzęta i pomoc finansową.
              W naszym kraju żyje największa populacja żubrów w Europie.
              Na całym świecie jest około 5,5 tysiąca tych zwierząt, z czego ponad półtora tysiąca mieszka w Polsce.
              Dużo, bo około 1,3 tysiąca żubrów mieszka na Białorusi.
              Ponad 500 sztuk mieszka w Niemczech.
              W innych krajach żubrów jest już garstka. Przykładowo - szacuje się, że w Danii jest ich 32, w Belgii 18, we Włoszech - cztery. "
              www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/polskie-zubry,113,0,2174577.html

              Cyt.
              " MŚ skierowało swoją propozycję do ministrów środowiska państw członkowskich i spotkała się ona z dużym uznaniem na forum Rady Europejskiej - powiedział minister.
              Jak poinformował Szyszko, na propozycję odpowiedziała Bułgaria, która wystąpiła o sześć osobników (trzy samce i trzy samice), a Rumunia jest zainteresowana zwierzętami do hodowli zamkniętej.
              Czesi zapowiedzieli, że rozpatrzą propozycję, a Niemcy podziękowali za nią, mówiąc, iż mają zbyt mało odpowiednich na siedliska lasów.
              Holandia zaś wskazała na zbyt mały obszar kraju. (www.tvn24.pl) "
              Jak widac.... minister Szyszko jest kryty, staral sie , to "oni" nie chcieli... , wiec... los zubrow jest przesadzonysad
            • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 07.02.17, 20:54
              Jaka szkoda , że właściwie nie mówi się , od maleństwa nie uczy "gestykulacji" a właściwie jej ograniczenia do minimum w kontaktach międzyludzkich. .
              Jeżeli słowem nie przekonam , to tym bardziej wymachiwaniem ręką /lub "recyma"/ , dlonią jak kolo zamachowe czy też palcem /koniecznie wskazującym i to ruchem posuwistym/.
              Niektórym a nawet większości to nie przeszkadza , może odzywają się geny .... taka pokora przed PANEM EKONOEM czy KSIEDZEM ???
              Gdy ktoś mi przed twarzą gestykuluje grzecznie mówię : już mam dobry aparat słuchowy i świetnie dobrane okulary . Niestety , nie do każdego machacza to dochodzi...
              p.s nooo ale ja jestem tak stara ,że pamiętam jak byłam upominana gdy palcem cos pokazywałam ,
              pamiętam , że można ale dłonią i to wtedy gdy kto o drogę pyta...

              --
              https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
              • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 07.02.17, 21:48
                Rownie ciekawe byloby rozwazanie na temat perswazji "glosem" i jego wplywu na jednostki i "tlum". Tu pewnie rozprawke mozna by napisac, niekoniecznie o tym co sie mowi, tylko jak. PS1. Ciekawe co oznacza "chwytanie sie pod boczek" /swojsmile/ w ferworze "dyskusji?
                PS2. Najlepsza metoda na tych "pracujacych" rekoma "nad nami" , jest wystarczajacy dystans, a poza tym.....
                cyt;
                " Największą karą dla kłamcy jest nie to, że ktoś mu nie wierzy, ale to, że on sam nie potrafi uwierzyć nikomu."
                George Bernard Shaw
                • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 11.02.17, 15:01
                  Dzis prasowka lzejsza ale z sensemsmile
                  "W nowym roku MON zamawia nowe gadżety promocyjne.
                  Będą wśród nich standardowe długopisy, smycze i przypinki z flagami. "
                  i
                  "Długopis taktyczny" to gadżet, który można znaleźć w sklepach z militariami." ..
                  ... "Większość takich długopisów od zwykłych różni się konstrukcją - są wykonane z odpornego metalu (najczęściej aluminium lotniczego), dzięki czemu mogą służyć jako narzędzie samoobrony.
                  Niektóre mają specjalną końcówkę, która służy jako wybijak do szyb oraz wkłady, umożliwiające pisanie pod każdym kątem, na mrozie i w upale.
                  MON od swoich długopisów wymaga tego wszystkiego - i więcej.
                  Mają być wyposażone też w nożyk i latarkę.
                  Do tego elementy estetyczne: czarny kolor, wygrawerowane logo MON oraz metalowe pudełko."
                  ciach
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21358068,z-latarka-ostrzem-i-wykonane-z-aluminium-lotniczego-mon-zamawia.html#Czolka3Img

                  Eleganckie pudelko - ok.
                  Byc moze przeciwnik da szanse wyboru i pozwoli rozwiazywac krzyzowki swoim sprzetem / pisac/, ale.... te dodatkowe bateryjki na zapas / czyzby to mialy byc "paluszki?"smile/.... to mnie rozsmieszyly. Uzywam czasem/ do tej pory!/ kalkulator fx z 1982 r./CASIO japonskismile)/ w ktorym zuzycie "bierne" jest min. i ogranicza sie przez nieuzywanie, automatycznie /czyzby juz wtedy producent sam za mnie pomyslal?smile/
                  Co prawda on ...dodatkowo - nie strzela i nie oswietla drogi , ale dzielnie mi sluzy tyle lat. I wciaz mimo zmian rzadow i ustroju - dziala smile))
                  Polecam specom od zaopatrzenia zamiast wymogu "oflagowania" i "bezpiecznego" metalowego pudelka, kapke rozumu i wyobrazni. Wyjdzie taniej, ale moze ....flamastry olejowe juz sa passe? a ja jeszcze nie wiemsad
                  Ale koncowka do zbijana szyb - jest absolutnie przydatna w kazdym metalowym narzedziu, sama kupilam sobie taki noz do rozcinania pasow, z takim koncem, w Biedronce i jest to moj najbardziej udany tam zakup/ oprocz plyty JJsmile/ Co prawda na razie uzylam tylko raz -do pociecia tekturowych pudelek /jak malowalam M/, ale przez sam fakt jego posiadania...... moje poczucie "wlasnego" bezpieczenstwa wzroslo zdecydowanie. I o to chodzi?!smile

                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 12.02.17, 08:33
                    Na zakonczenie .
                    Lubie infografike, bo jest najbardziej czytelna. I powinna byc zrozumiala nawet dla nie znajacych "jezyka".
                    ale zanim zademonstruje zdjecie wypasionego "wc", przekornie polacze "temat"- z krajowym wyrafinowaniem ....
                    cyt.
                    "– Za AWS mówiło się, że wymieniają wszystkich – od samej góry po sprzątaczkę.
                    Za rządów SLD żartowano, że wymieniano nawet szmatę do podłogi, a teraz wygląda na to, że PiS wymieni nawet podłogę – komentował kilka miesięcy temu w rozmowie z „Wyborczą” prawnik Andrzej Nartowski, ekspert corporate governance i rynku kapitałowego, były prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów.
                    – Za Platformy i PSL także następowało zawłaszczanie organów spółek z udziałem skarbu państwa, ale to, co się teraz dzieje, przypomina tsunami.
                    Mamy zabieranie wszystkiego, co się tylko da, metodą „na rympał", bez szukania uzasadnienia.
                    Energa nie jest tutaj żadnym wyjątkiem, taka jest tendencja w spółkach z udziałem skarbu państwa – dodaje."
                    Opis i schemat tu:
                    trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35635,21264928,jak-energa-zasila-prawo-i-sprawiedliwosc.html
                    ....
                    a tu wspomniany jako przeciwwaga jakosciowa "przybytek"smile
                    Cyt.Piotra Żyłe/ skoczka narciarskiego, ktory mimo... prostego jezyka osiagnal samodzielnie o wiele wiecej, niz ci sztucznie "awansowani" i po kursach "obycia" i "sprzedazy kitu " "wieśdzie"... /
                    ...
                    " jedną z piękniejszych chwil w życiu po ciężkiej, trwającej prawie 12 godzin podróży jest posiedzenie na "ciepłym, kosmicznym kiblu, z panelem sterowania z boku, którego lepiej nie dotykać".
                    Obrazki tuuncertain dla takich jak ja, niebywalych ale spragnionych... innego swiatasmile/
                    podroze.onet.pl/ciekawe/piotr-zyla-o-swojej-podrozy-do-japonii-najbardziej-lubie-kible/lxmgz8
                    ..
                    PS. Polaczenie tematow celowe. Nie uzyje slowa szambo, bo UE nam zapewnia srodki na kanalizacje, ale to co sie dzieje w tym kraju w polityce to klasyczna jazda bez trzymanki- na sam dol.
                    Nie umiemy inaczej?

        • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 12.02.17, 11:47
          www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,53662,21320201,krystyna-sienkiewicz-maz-zawsze-mowil-ze-jestem-najwazniejsza.html?disableRedirects=true
          Cyt:
          "Bo ja jestem jak znaczek pocztowy.
          Przyklejam się do ludzi na widowni.
          Wydaje mi się, że widzę tam każdego z osobna.
          Dla niego jest to, co muszę mieć na scenie: błyskawiczny refleks, riposta na poczekaniu, puenta.
          A dla mnie odpowiedź – śmiech, oklaski."

          "- Można się nauczyć tak grać na widzach?
          Nie można.
          Do estrady trzeba się urodzić.
          Wielu aktorów dramatycznych byłoby na estradzie bezradnych."
          ....
          "Przeżyłam kilka wielkich miłości z finałami takimi sobie - mówi Krystyna Sienkiewicz.
          - Za późno stałam się mądra.
          Albo może nie znalazłam w życiu drugiej połówki".
          To ostatni wywiad z Krystyną Sienkiewicz, ukazał się w "Wysokich Obcasach" 4 lutego.
          12 lutego rodzina poinformowała, że Krystyna Sienkiewicz nie żyje."
          ciachsad
            • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 17.02.17, 20:33
              Obrazowo mowiac mam odcisk slonia w barwach zoltozielonych, a "czuje" - az pod lopatka. Szukajac odpowiedniej ilustracji.... trafilam na ten wierszyk....Kulmowa Joanna "Czy sa proste kraje?"

              "Czy są na świecie kraje,
              gdzie wszystko się prostym wydaje:
              Proste drogi wiodą ku miastom.
              Dom jest wprost pod szczęśliwą gwiazdą.
              Prosto z pracy mama wraca do niego.
              Proste prawa prostych ludzi strzegą.
              Prosto z okna widzi się sklep,
              A w tym sklepie proste mleko,
              prosty chleb.

              Ludzie mówią prosto z mostu,
              zwyczajnie –
              nikt nie pyta,
              czy te proste kraje
              mogą ot tak po prostu być sobie,
              czy też świat musi wpierw stanąć
              na głowie?"
              jarmila09.wordpress.com/category/autorzy/kulmowa-joanna/
              Nie wiem co mnie urzeklo, jezyk, obrazki czy ta niespotykana wspolczesnie - dobra naiwnosc?

              Nie bedzie nic o polityce, ale b. chcialam o postprawdzie, zdaniem jezykoznawcy- dzis widzialam i czytalam wywiad z pania dr a moze prof? dlaczego tak trudno dzis politykom mowic prawda czy klamstwo ,ale nie moge znalezc by zacytowac, wiec..... wroce do oczywistego swiata.

              Niedawno zaszczepilam psa i czekajac w poczekalni -siedzialam kolo wlasciciela kota , zamknietego w wiklinowym wielkim domku. To, jakie dzwieki ten kot artykulowal bylo niesamowite nawet dla mnie , to byl wyjatkowy koci - oratorsmile)/ bylam pod wrazeniem, bo w oczekujacym towarzystwie byly tylko psysmile /
              "6. Koty wydają z siebie ok. 100 różnych dźwięków , psy tylko ok. 10"
              www.focus.pl/przyroda/17-lutego-miedzynarodowy-dzien-kota-koty-sa-niesamowite-poznaj-32-ciekawostki-na-ich-temat-13713
              Milosnicy kotow i ich pupile maja dzis swoje swieto, ale i tak zaden kot nie rowna sie z psem. Zwyczajnie merdajacymsmile
              • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 17.02.17, 22:16
                KOTY SĄ SYMPATYCZNE PRZEWAŻNIE .... A PSY ZAWSZE !!!!
                u J.Kulmowej było wiele kotów, były ładne ale "obce" . Wszystkie miały imiona japońskie i nigdy nie wiedziałam który jest który bo nie przychodzily na zawolanie-to nie to co PSY ...
                ale gdy jedna z kotek rodziła to psy nie pozwoliły nam się do niej zbliżyć .Byłyśmy zadziwione , trochę przerażone i zaskoczone ....

                dawno nie odwiedzał nas Pokerek sad(

                --
                https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
                • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 18.02.17, 10:20
                  Moze Omeri wypoczywa miedzy sesjami?smile
                  Zaleta psa jest czytosc jego intencji, kazdy posiadacz wie,ze pies kombinuje jak male dziecko i.... mozna z nim zrobic co sie chce. Bo on tak nam ufa.
                  ....
                  znalazlam:na Onet.pl
                  wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/postprawda-niebezpieczne-zjawisko/71h1bq5
                  "Postprawda -propaganda XXI w." Wywiad p.Rafala Cieniek z prof. Małgorzata Lisowska-Magdziarz, medioznawca i semiotyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
                  Wybrane cyt.
                  " Postprawda to absurdalne pojęcie ukute w celach wyłącznie promocyjno-propagandowych, związanych z potrzebą usprawiedliwiania rozmaitych nieetycznych działań w przestrzeni komunikacyjnej.
                  Niektórym ludziom wydaje się, że jeśli powiedzą postprawda, to kłamstwo będzie "mniej kłamstwem""
                  ....
                  "Musielibyśmy poświęcić ogromną ilość uwagi i energii, żeby sprawdzać każdą informację.
                  Ludzie nie mają na to czasu, chęci i umiejętności.
                  Dlatego bardzo łatwo jest znaleźć się w takiej "bańce", w której w jednej przestrzeni wirują wokół siebie informacje prawdziwe, nieprawdziwe i częściowo prawdziwe, które wzajemnie się wzmacniają i uzupełniają.
                  Wszystkie operują takim samym językiem i wyglądają podobnie.
                  W dodatku łatwo znaleźć potwierdzenie, że inni, ludzie tacy jak my, też w nie wierzą, po cóż więc mielibyśmy szukać potwierdzenia ich prawdziwości?"
                  ...
                  "W jakim kontekście używa się pojęcia postprawdy?

                  Termin pojawia się w kontekście wyboru Donalda Trumpa czy Brexitu.
                  Ale moglibyśmy też poszukiwać przykładów w marketingu.
                  Na przykład twierdzenie o rewelacyjnym działaniu jakiegoś środka leczniczego.
                  Odbiorca mediów nie odwołuje się do wiedzy fachowej, tylko poszukuje potwierdzenia tej informacji w istnieniu podobnych środków medycznych, które też są reklamowane jako niezwykle skuteczne.

                  I szuka też informacji na ten temat zamieszczanych przez "zwykłych ludzi" w internecie.

                  Tak. To mechanizm nazywany w psychologii społecznej "społecznym dowodem prawdy".
                  Media społecznościowe wykazały istotność problemu, jakim jest znaczenie wiedzy potocznej w życiu ludzi.
                  Wiedza potoczna, w odróżnieniu od wiedzy naukowej, empirycznej opiera się częściowo na "zdrowym rozsądku", a częściowo na społecznym dowodzie prawdy.
                  Według wiedzy potocznej, coś jest prawdziwe, bo większość, lub wszyscy, tak uważają."
                  ....
                  "Efekt kuli śniegowej?

                  Trochę tak.
                  Przecież wyszukiwarki internetowe, reklamy ad sense i portale też działają w ten sposób, że po jakimś czasie, dzięki wiedzy o naszych działaniach w sieci zapisanej w plikach cookie, podsuwają nam właśnie takie materiały, które chcemy obejrzeć, które nas interesują.
                  Prowadzi to w oczywisty sposób do wzmacniania naszych uprzednio wyrażonych upodobań i poglądów.
                  Po prostu internet oferuje nam to, czego oczekujemy."
                  ....
                  "Jesteśmy bez szans w starciu z dezinformacją w mediach?

                  Niekoniecznie.
                  Ale oczywiście trzeba być nieufnym i myśleć krytycznie.
                  Naszą strategią poznawczą powinno być porównywanie materiałów z różnych źródeł, powinniśmy posługiwać się różnymi mediami." ciach.
                  ....
                  Pytanie tylko... jakim sposobem mozna z tym walczyc/ bronic sie/ , jak wiekszosc ludzi.... nie ma dostepu do zrodel? A rzadzacy / w swoim interesie/ ustalaja/ sic!/- NARZUCAJA reguly gry dla mas?
                  I wcale nie w interesie tych mas, tylko dla utrwalenia swoich pozycji i wplywow? Tak zmienil sie swiat, ze szybciej i wiecej wiemy, ale nie to - co jest obiektywnym faktem / prawda/ a to- co nam skomentowano / przekazano jak mamy to odebrac/
                  ...
                  Cyt.
                  "Prof. Łukasz Turski:
                  Nie używam nazwy nauki ścisłe, tylko nauki tworzące postęp.
                  A czuję się dość kiepsko.
                  Głównie z tego powodu, że większość toczących się w tej chwili debat – żeby było jasne: nie tylko w Polsce, bo sytuacja nie jest ograniczona do naszego kraju – okazuje się niesamowitym triumfem nieuctwa.
                  To, co ma miejsce w tej chwili na świecie, jest w dużej mierze efektem intelektualnego rozprężenia z lat 70. i 80. poprzedniego stulecia, kiedy nagle odpuściliśmy sobie pewne reguły gry.
                  Dużą odpowiedzialność ponoszą za to ludzie, którzy wtedy mówili, że są różne prawdy.

                  Że są różne narracje.

                  Otóż dla takich jak ja to brednia.
                  ...
                  "Część ludzi została wychowana w przekonaniu, że nie ma reguł.
                  Że jest postprawda, jakaś "narracja".
                  Oni panicznie boją się tego, co się dzieje.
                  Proszę popatrzeć, co się wydarzyło na tych różnych facebookach, w tzw. mediach społecznościowych.
                  Otóż są one zalane postprawdą.
                  To dlatego, że użytkownicy nie potrafią odróżnić, co jest prawdą, a co nie.
                  Przepraszam, a gdzie mieli się tego nauczyć?
                  Nie mogli się nauczyć, bo odpuściliśmy uczenie dzieci i młodzieży, że prawda jest obiektywna.
                  Obecny kryzys światowy ma w moim przekonaniu bardzo prostą przyczynę – to efekt wielkiego błędu edukacyjnego, tego, że nie nauczyliśmy się podstawowych reguł.
                  A jest zupełnie nieistotne, czy powstały one same z siebie, w rozwoju społecznym, czy są z boskiego nadania.
                  Nie mów fałszywego świadectwa – nie ma znaczenia, dlaczego ktoś nie kłamie.
                  Ważne, żeby nie kłamał.
                  Bo jeżeli uzna pan, że mówienie prawdy i kłamanie to różne narracje, będzie pan miał dzisiejsze konsekwencje."

                  Cala wypowiedz prof. Łukasza Turskiego dla Onet i dopytana przez Roberta Walenciaka tu wiadomosci.onet.pl/kraj/triumf-nieuctwa/86hjhlv
                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 19.02.17, 18:08
                    Zmarla Danuta Szaflarska.
                    ...
                    "Danuta Szaflarska oprócz talentu i pracowitości miała w sobie przede wszystkim niesamowitą radość życia. Zarażała innych entuzjazmem i optymizmem, zaskakiwała ostrym jak brzytwa poczuciem humoru połączonym z niezwykłą wrażliwością.
                    Twardo stąpała po ziemi i nie pozwalała, by niepowodzenia ją złamały."
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21393308,danuta-szaflarska-nie-zyje-wybitna-aktorka-miala-102-lata.html
                      • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 26.02.17, 09:03
                        My, jak te biedne zuczki mozemy sobie tylko westchnac, co za czasy....sad
                        Pierwsi placimy, ostatni sie dowiadujemy...
                        cyt . za onet. pl
                        dzisiaj 06:54
                        "The Observer": miliarder, który wspierał Trumpa, odegrał kluczową rolę w Brexicie "
                        ..."Ujawniono, że Mercer, jak się okazało w ten weekend, jeden z właścicieli skrajnie prawicowego portalu Breitbart News Network, od lat przyjaźni się z Nigelem Farage'em - liderem eurosceptyków w Wielkiej Brytanii.
                        Marcer polecił swojej firmie, zajmującej się analizą danych, dostarczanie zwolennikom Brexitu porad eksperckich dotyczących tego, jak oddziaływać na wahających się wyborców poprzez Facebooka.

                        Ta usługa nie została zgłoszona komisji wyborczej.

                        Firma Cambridge Analityca, w której Mercer ma udziały większościowe, zajmuje się m.in. budową zindywidualizowanych profili psychometrycznych wyborców, które pozwalają wykorzystać ich słabe punkty i emocje.
                        Ekipa Trumpa zapłaciła za te usługi ponad 6 mln dol.
                        Jak dowiedział się "Observer", Mercer zaoferował swoje usługi również Farage'owi.
                        Bezpłatnie. "
                        wiadomosci.onet.pl/swiat/the-observer-miliarder-ktory-wspieral-trumpa-odegral-kluczowa-role-w-brexicie/t0jxx5h

                        Czy to nie jest naprawde smutne? Chciwosc, cynizm i obluda - to jedyny motor politykow. Ale.... to wszystko jest do czasu, az ta przyslowiowa kropla przeleje dzban.
                        Szczerze mowiac, mnie w ostatnim czasie zaskoczyla tylko ta wiadomosc z Rumunii:
                        www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/rumunia-protesty-przeciwko-zlagodzeniu-przepisow-antykorupcyjnych,712653.html
                        Dlaczego? jw.
                        Jenostke mozna unieszkodliwic na wiele spoosob, grupe mozna przekupic lub zastraszyc, ale.... masa robi sie nieobliczalna - i w tym jej wyjatkowa / bo niekontrolowana/ sila; chociaz historia pokazuje, ze kolem sie toczy i znowu.... decyduja jednostki, w porozumieniu z grupa, a placa/ karnie/ za to masy. A my w tym uczestniczymy. Do czasu.


    • popaye Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 11.03.17, 22:45
      Jarosław Kurski (Gazeta Wyborcza):
      "...Dotąd Jarosław Kaczyński w łamaniu demokracji w Polsce czuł się bezkarny. Bawiło go obnażanie bezsilności Unii. Ale Unia właśnie pokazała mu siłę.

      Gdy na szczycie europejskim w 1984 r. Margaret Thatcher biła torebką w stół, krzycząc „I want my money back” (oddajcie moje pieniądze) – zrobiła jakieś wrażenie. Słowa premier Szydło „Nic o nas bez nas” przemknęły w czwartek jak przeciąg, powodując jedynie niedyplomatyczną irytację. Merkel: „Mamy dosyć antyniemieckiej retoryki”; Michel: „Dziecinada”; Hollande: „Wasze zasady, nasze pieniądze”.

      Po 20 minutach było po wszystkim. Samoizolacja w atmosferze śmieszności i bez współczucia. Upokorzenie.

      Jarosław Kaczyński nazwał to „odzyskiwaniem podmiotowości”. A ja pytam: Czy leci z nami pilot?

      Groteskowa ofensywa rządu Beaty Szydło przeciwko Donaldowi Tuskowi ma ten dobry skutek, że wszyscy europejscy przywódcy mogli na własne oczy się przekonać, jak antyeuropejski i antydemokratyczny jest rząd PiS. Kaczyński zjednoczył przeciwko Polsce 27 skądinąd poróżnionych krajów Unii.

      Komisja Europejska prowadzi procedurę kontroli praworządności w Polsce z art. 7 traktatu UE. By Polskę zawiesić w prawach członka Rady Europejskiej lub zastosować sankcje, potrzebna jest jednomyślność. I Kaczyński właśnie ją zbudował. Nie może już nawet w ciemno liczyć na Viktora Orbána, któremu bliżej do Berlina niż do Warszawy i który rozważa przyjęcie euro.

      Na pogróżki premier Szydło, że nie podpisze konkluzji szczytu, więc jest on „nieważny”, pozostałe kraje Unii wzruszyły ramionami. Pokazały władzom w Warszawie, że w demokratycznej wspólnocie nie przejdzie anarchia prawna, jaką urządzają w Polsce, gdzie prezydent nie przyjmuje ślubowania od legalnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, rząd jego wyroków nie publikuje i Trybunał niszczy.

      Od 2004 r. Polska jako członek UE zaprzeczała negatywnym stereotypom na swój temat. Najlepiej wykorzystywała fundusze spójności, miała wysoki wzrost gospodarczy, dostosowywała prawo, pielęgnowała swobody obywatelskie... Miała reputację prymusa, a w Brukseli – twarz Wałęsy, Geremka, Mazowieckiego, Buzka, Lewandowskiego i Tuska. Często graliśmy powyżej wagi, uważani za szósty kraj Unii. Ważniejszych decyzji Bruksela nie podejmowała bez Warszawy.

      Tak postrzeganej Polski już nie ma. Jest Polska o twarzy Kaczyńskiego, Szydło i Dudy.

      W krótkich 16 miesiącach spełniło się porzekadło: „Największym zagrożeniem dla Polski są sami Polacy”. Zawracamy na peryferie Europy, do krainy króla Ubu. Nie potrzeba nam drugiej Jałty ani „zdrady Zachodu”. Wystarczą rządy partii antydemokratycznej, nacjonalistycznej, ultrakonserwatywnej, populistycznej, eurosceptycznej.

      Rząd PiS ma do Brukseli stosunek cyniczny i merkantylny. Chce wspólnoty portfela, nie wartości. Bierzemy wasze pieniądze, ale odrzucamy wasze demokratyczne zasady. Nasze korzyści – wasze kłopoty. Solidarność, owszem, ale w jedną stronę: wy z nami – tak, ale my z wami – już nie. Uchodźcy? To wasz problem, my ich nie chcemy.

      Komisja Wenecka, tak jak Turcji czy Azerbejdżanowi, dała Polsce zalecenia, które Warszawa zignorowała. Wizytę jej przedstawicieli minister Waszczykowski nazwał wycieczką krajoznawczą.

      Polska pogrąża się w oparach absurdu i sama wyklucza się z unijnej wspólnoty.

      Nieformalny marcowy szczyt w Wersalu Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch – zaczynu twardego jądra UE – jeszcze rok temu odbywałby się z udziałem Wielkiej Brytanii i Polski. Tę pierwszą wypisali z Unii sami Brytyjczycy, Polskę wypisuje polski rząd.

      Nie chodzi już o to, z jaką prędkością Polska będzie teraz jechać, ale czy w ogóle gdziekolwiek pojedzie. Sens lutowej wizyty kanclerz Angeli Merkel w Warszawie sprowadzał się do pytania: Czy Polska wraz z Niemcami jedzie ku zjednoczonej Europie, czy zostaje na peronie? Od Szydło kanclerz usłyszała: Zostajemy.

      Idzie dla Polski trudny czas. Kraje UE straciły cierpliwość – umawiały się na Polskę Geremka, dostały Polskę Kaczyńskiego. W Brukseli powtarzają: Unia jest dobrowolnym klubem i jak się nie podoba, to niech rząd RP otwarcie powie Polakom, że chce opuścić Wspólnotę. W wielu stolicach już zacierają ręce. Pieniądze oszczędzone na Polsce (grube miliardy euro z funduszy strukturalnych, spójności, dopłat do rolnictwa i dotacji) chętnie wezmą inne kraje bardziej potrzebujące, solidarne z uchodźcami, przestrzegające norm demokratycznych itd.

      Niestety, nie odzyskamy szybko dawnej reputacji ani zaufania. Czeka nas praca na lata. To historyczna odpowiedzialność Kaczyńskiego, Dudy, Szydło, Waszczykowskiego i całego bezwolnego otoczenia prezesa PiS.

      Nie tłumaczy was ani kult jednostki, jakim otaczacie swego wodza, ani wasz cynizm, koniunkturalizm czy fanatyzm. Waszego wodza nie tłumaczy urojona wina Tuska za śmierć Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej, osobisty resentyment i pragnienie zemsty – bez względu na cenę, jaką zapłaci za to Polska i Europa. Wy, ludzie tej władzy, przejdziecie do historii jako najwięksi po 1989 r. szkodnicy i destruktorzy Polski, którzy zaprzepaścili dorobek poprzedników.

      Polacy nie mogą pozwolić temu rządowi na „Polexit”, którego przedsmakiem było czwartkowe liberum veto z najgorszej tradycji szlacheckiej anarchii. To obywatele Polski zdecydowali w referendum o naszym członkostwie w Unii. Dlatego dziś opozycja i demokratyczne społeczeństwo muszą przejąć ciężar dyplomacji proeuropejskiej. Tysiące ludzi, którzy wychodzą na ulice naszych miast pod flagami Unii, muszą się stać ambasadorami Polski w Brukseli.

      I całe szczęście, że mamy Tuska, którego propaganda nazywa pogardliwie „niemieckim kandydatem”. Teraz to on, kierując się polską racją stanu i patriotyzmem (wiem: patos), będzie robił, co można, by zahamować proces wyciągania Polski z Unii i ograniczać straty.

      W 60. rocznicę traktatów rzymskich polscy demokraci wyrośli z ducha „Solidarności” z przerażeniem patrzą, jak rząd PiS trwoni dorobek ostatnich 27 lat transformacji i 13 lat członkostwa w UE. Prof. Bronisław Geremek, jeden z ojców założycieli wolnej, demokratycznej Polski, który 6 marca skończyłby 85 lat, przewraca się w grobie.
      ..... ".


      To chyba najlepszy i najtrafniejszy komentarz do politycznych wydarzen z ostatnich dni, - moim zdaniem.

      A w jakie g...... wdepnelismy "wybierajac" (lub nie traktujac powaznie, czyt.:"olewajac" Wybory) celnie uswiadamia wpis jednego z Internautow:

      ".....Kaczyński sam władzy nie wziął, to wy sami włożyliście mu tą władzę do ręki.
      Przypominam zegarek Nowaka, wałkowany tygodniami, jak on się ma do stodoły Szyszki czy Rydzyka.
      Wedle mediów Nowak popełnił zbrodnię, a Szyszko nie ubezpieczył stodoły.
      Fascynują się wszyscy Amber Gold bo jest okazja uderzyć w syna Tuska, tylko to pryszcz w stosunku do SKOKów, tam traciły ogarnięte rządzą zarobków jednostki, tu tracą miliony członków no i tracą miliardy i tu pokryje Skarb Państwa. Czy widzieliście Misiewicza czy Jannigera w rządzie Tuska? Czy Tusk zatrudniał gdzieś w radach nadzorczych swoich wierzycieli by wynagrodzeniem firmy spłacały jego długi. Czy syna Tuska nazwano personalnym w TVP bo kuzyna Kaczyńskiego już tak. Po dwóch latach można wiele napisać o zmianie, na pewno nie że była dobra.
      Ja kończę już życie i wisi mi to skończy Kaczyński, ale was mi żal.
      Po latach komuny, Polacy zasłużyli na coś lepszego, niż totalitaryzm i złodziejstwo bis. ... "

      No i "doszlismy i my (Obywatela) do sciany" bo co "lepsze"?,- Kaczor i i inne swiry z PiS-u czy "ciepla woda"
      czyli nierobienie NIC (nawet nie realizowanie skromnych "programow wyborczych") sympatycznego skad inad Tuska
      i "jego" PO ?.

      Tylko zebami zgrzytac crying

      pozdr.,-
      • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 12.03.17, 10:34
        PopayE, co ja bym bez Ciebie robila..?
        z ust mi to wyjales, i na dodatek zmusiles do wyjscia z bezruchu. Dzieki.
        Cyt.
        "...Dotąd Jarosław Kaczyński w łamaniu demokracji w Polsce czuł się bezkarny.
        Bawiło go obnażanie bezsilności Unii.
        Ale Unia właśnie pokazała mu siłę." ciach.
        wyborcza.pl/7,75968,21484272,europa-dwoch-predkosci-tylko-czy-gdziekolwiek-pojedziemy.html#BoxGWImg
        Ale....
        1.
        zal zostawic dla potomnych tak bez obrazkowego bez komentarza, czego dotyczy felieton Jaroslawa Kurskiego:

        27:1. Wynik bijacy po oczach. I demonstracyjny. Historyczny.
        wiadomosci.onet.pl/kraj/memy-reelekcja-donalda-tuska-na-przewodniczacego-rady-europejskiej/dz9qcl5
        wiadomosci.onet.pl/kraj/memy-reelekcja-donalda-tuska-na-przewodniczacego-rady-europejskiej/ppzwmdg
        wiadomosci.onet.pl/kraj/memy-reelekcja-donalda-tuska-na-przewodniczacego-rady-europejskiej/f9l7dqv
        ...
        I
        ale...
        2.
        ...
        „Instynkty koalicyjne są silniejsze od moralności, a wady naszego plemienia mają większą wartość
        od zalet naszych wrogów, nawet gdyby wiązały się z wartościami, którym sami hołdujemy.
        Albowiem nawet hipokryzja staje się wartością, jeśli pozwala przetrwać nam pośród swoich.”
        …..
        „Według Amerykanina wszyscy „powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że nasza rzeczywistość jest zbudowana i opiera się na naszych koalicyjnych programach.
        I że nie ma w niej niezależnej egzystencji”.
        Budujemy koalicje we wszystkich dziedzinach życia, bo wręcz oszaleliśmy na punkcie przynależności i identyfikacji z teamem.
        „A członkiem koalicji jesteś tylko wówczas, gdy inni jako takiego cię postrzegają”.
        ….…
        "Kwestionowanie lub niezgadzanie się z nowymi nakazami głoszonymi przez koalicję, nawet z najbardziej racjonalnych powodów, czyni człowieka złym i niemoralnym członkiem koalicji, narażając go w konsekwencji na utratę pracy oraz przyjaciół.”
        …. „I na pozbawienie najważniejszego dobra, jakim jest poczucie identyfikacji z grupą.
        Świadomość tego ryzyka studzi wszelką ochotę do krytyki
        nawet wśród najbardziej rozsądnych, przyzwoitych i odważnych. „

        wyborcza.pl/7,75400,21482740,dobrodziejstwa-hipokryzji-dlaczego-przyzwoici-ludzie-nie.html#a=83&c=58
        bo zawsze trzeba pamietac :
        cyt.
        "Koalicja wspiera głównie interesy jej członków, wynosząc ich status, prawo dostępu do dóbr czy moralność ponad status, moralność i dostęp do dóbr uczestników innych koalicji.
        … Jednak cena, jaką za to płacimy, bywa wysoka.
        Myślenie w kategoriach koalicyjności czyni nas głupszymi,
        niż jesteśmy jako indywidualne osoby. „

        I w tym jest rzeczy sedno.
        Mowienie autorytanie o "wznioslych" zasadach komus, i jednoczesne interesowne "branie pieniedzy" od tego kogos - to pewien rodzaj hmm...kupczenia ?/ hmm mam nadzieje,ze bylam eleganckasmile w slownictwie.
        prez cierpi na nieuleczalna manie kombinowania, zamiast otwarcie przyznac - mialo byc inaczej, ale tym razem -przegralem .
        I odejsc z "honorem"/ bo przeciez "on" sam - nic nie powiedzial, nie zrobil, nic nie podpisal..../
        UE musi sie zreformowac/ administracyjnie- biurokratycznie i nowe wyznania/ to fakt, ale musi pozostac wierna wartosciom PPC.
        Bo cyt.
        " postep gospodarczy i wolnosc potrzebuja sie nawzajem" a "niemiecka polityka zagraniczna w rownym stopniu kieruje sie wartosciami i interesami."
        A dla wielu Polakow to jest ten optymalny kierunek: Wolnosc Rownosc Demokracja.
        wiadomosci.onet.pl/swiat/merkel-upomni-sie-w-chinach-o-prawa-czlowieka/1s8er.
        A jakakolwiek ideologia niech zostanie prywatna sprawa kazdego z nas / ludzi/ , a nie bedzie - oficjalna wykladnia jakiegokolwiek "panstwa".
        Bo... nikt nie ma prawa twierdzic ani narzucac innym,ze jego swiatopoglad jest wazniejszy od innego. I Jk musi o tym pamietac.




            • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 12.03.17, 17:33
              Milej, Omeri!smile
              W tym tygodniu bylo jeszcze jedno wazne wydarzenie / dla sympatykow szczegolniesmile/ - konferencja podsumowujaca wyniki i cale 25 lat z WOSP , brawurowo wykonana przez Jurka Owsiaka.
              www.tvn24.pl/wosp-2017/25-final-wosp-zebrano-ponad-105-mln-zl,721403.html

              ... cyt. z innego linka
              "Owsiak zauważył, że Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy "żyje cały internet, nawet ten nieprzychylny".
              - 25 lat pokazało, że Orkiestra dotknęła wszystkich.
              A może dotknie wszystkich, także i tych, którzy nas nie lubią - stwierdził szef WOŚP.
              Podziękował Polakom.
              - Zrobiliście coś niesamowitego - podkreślił.
              - Powiedziałem, że to Bitwa pod Grunwaldem, o której będziemy długo mówili, zwycięska.
              Ktoś napisał: "Bitwa pod Grunwaldem miała tylko 60 tys. żołnierzy.
              To jest pikuś przy orkiestrze" - dodał.
              www.tvn24.pl/wosp-2017/jerzy-owsiak-podsumowuje-25-final-wosp,707591.html
              (www.tvn24.pl)
              A min.zdrowia twardo ideologizuje medycyne, robiac z nauki pole do wyznan.
              • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 12.03.17, 21:07
                Nasi drodzy Przyjaciele ..
                tyle spraw, tyle nerwów i ogromny brak możliwości do bezpośredniej rozmowy . Tyle chciałoby się powiedzieć , skomentować Wasze mądre wpisy ...
                i co ??? to chyba starość mnie "paraliżuje" .
                Myślę tak jak Wy !
                Przeczytałam niedawno mądry komentarz , wklejam :
                Kto nie pracuje i tak jakoś sobie żyje po dobrej zmianie w naszym kraju ......

                Waldek ma żonę i piątkę dzieci. Oboje są bezrobotni. Ciężka sytuacja prawda?
                Waldek ledwo skończył podstawówkę, a później posiedział trochę z kumplami na ławce, bo co miał robić ?
                Waldek jest leniwy, do ciężkiej pracy nie pójdzie, a dobrze płatnej nie dostanie, bo nie chciało mu się uczyć.
                Ale Waldek nie jest głupi.
                Wziął ślub z koleżanką i narobił dzieci.
                Państwo Kowalscy:
                DOSTALI na początek mieszkanie socjalne, bez czynszu oczywiście,
                DOSTAJĄ również co miesiąc 1100 zł zasiłku dla bezrobotnych,
                2000 zł z 500+ i 500 zł zasiłku socjalnego, bez dodatków.
                Z pomocy społecznej i Caritasu DOSTAJĄ:
                - ubrania, jedzenie, węgiel, sprzęt RTV i AGD, pomoce szkolne dla dzieci i kolonie oraz zajęcia pozaszkolne.

                Waldek nie robi nic, bo nie musi.
                Czasami jak znudzi mu się przepijanie z kolegami nie swoich pieniędzy to pojedzie na kilka miesięcy do Holandii na sadzonki, gdzie niewiele robiąc DOSTANIE 1000 euro miesięcznie. Oczywiście na czarno.

                Jego żona jak się bardzo nudzi to zajmuje się robieniem paznokci i fryzur koleżankom,
                oczywiście też na czarno, oraz sprzedawaniem znajomym nadwyżek wszystkiego co DOSTAJĄ z Caritasu, albo tego czego nie potrzebują, a i tak dostają.

                Dzięki nowemu rządowi Waldek nie płaci podatków, bo wzrosła kwota wolna, od przyszłego
                roku będzie miał darmową opiekę medyczną mimo, że nie jest ubezpieczony.
                A w przyszłości dostanie emeryturę obywatelską mimo, że nie płaci składek.

                Waldek czasami lubi pośmiać się z tych którzy sponsorują mu życie.
                Czy znowu się dziwicie, że Waldek wie na kogo będzie znowu głosował...
                -----
                Wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne
                -------------------------------------------------------------
                Syn mojej siostry planował , że za kilka lat wrócą do Kraju . Teraz twierdzi że NIE sad(
                pozdrawiam Was serdecznie i postaram trochę "uspokoić się" najgorsza ta bezsilność ...
                p.s. wyslę parę zdjęć z naszych protestów . niby nic a wracamy tacy podbudowani , zjednoczeni ...
                by na drugi dzień obudzić się z ogromnymi nerwami i żalem sad(



                --
                https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
      • popaye Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 12.03.17, 21:42
        reminiscencje "wsiowego głupka":

        Wczoraj, po tygodniu pobytu w Niemczech, wróciłem na swoja "zabitą deskami" Wieś.

        Trudno mi się "ruszać" z mojej "zagrody" i to nie dlatego, ze mam jakieś problemy z mobilnością.
        Osiem miesięcy siedzenia na "odciętych od Świata " (wysokim i szczelnym płotem z 3-ch stron a z 4-tej: jezioro) "moich" 2000 m.kw. tak mi się spodobało i przypadło do gustu iż strasznie trudno przychodzi mi jakakolwiek zmiana,
        - o dłuższych wyjazdach, do tego (he,he) "zagranicznych" już nie wspomnę.
        Ale Kraj naszych zachodnich Sąsiadów to (dla mnie) żadna "zagranica" - żyłem tam dłużej niż w Polsce i (raczej) "nic" nie jest mi tam "obce, nieznane czy zaskakujące" smile.
        Mimo, ze ten tydzień mieliśmy wypełniony obowiązkami, terminami i (koniecznymi by znów mieć kilka miesięcy beztroski za "wysokim płotem"). załatwieniem dziesiątków spraw, od lekarskich badan po..... przegląd techniczny
        auta smile, był to tez czas powrotu do otoczenia i atmosfery miasta i Kraju w którym spędziłem dziesiątki lat.

        Przez (prawie) 3/4 roku, odkąd tu nie mieszkam - nie zmieniło się wiele.
        Sekretarka medyczna u mojego lekarza "domowego" (he,he) nawet zachowała w pamięci moje nazwisko, a lekarz
        (i kumpel jednocześnie z "balang i szaleństw" durnej młodości) "powiatał" mnie stwierdzeniem: "jak ci zazdroszczę!"
        (ze niby już emerytem jestem) a On "nie wie" jak zamknąć swoja praktykę bo.... już ma "dość" i chciał by kilka miesięcy w roku (jako emeryt) spędzać w Polsce, a środki ze sprzedaży praktyki (wraz z pacjentami - oczywiście), chyba osłodzą Mu okres zawodowej bezczynności smile.

        Jak bylem "tam" w Warszawie była zarówno Kanclerz Merkel jak i tamtejszy Szef MSZ - Gabriel.
        Podziwiam Niemców, ze "chcą" i zabiegają (w pewnym sensie) o polskie interesy.
        Zarówno Merkel która przyjechała z propozycjami jak Polska może zająć miejsce w tej "lepszej" (szybszej) Europie (EU) - co będzie zarówno w interesie Niemiec jak i (zapewne) Polski.
        Gabriel, przed wizyta w Moskwie , chciał "zapobiec" rozróbom (związanym z wyborem Tuska, który wtedy już był politycznie przesadzony!) i informacja o wsparciu (przez Niemcy) interesów Ukrainy w sporach z Rosja.

        Co dowiedzieli się w Warszawie?
        Kaczyński ma w "d......" w jakiej EU będziemy a ta "wolniejsza" odpowiada mu bardziej bo.... wśród "dziadów" łatwiej wywołać zamieszanie (specjalność "Naczelnika") a Ukrainę ..... ma też tam gdzie (naszą - polską) pozycję w EU.
        KOMPROMIS to to do czego namawiali Merkel i Gabriel ale zostali (przez mędrców z PiS-u) "pouczeni", ze nie mają "pojęcia" i..... wyjechali "z kwitkiem" sad.
        Zobaczymy kto zapłaci "rachunek".
        Ze będą to Niemcy - wątpię sad

        Efekty tych decyzji widzieliśmy w zeszłym tygodniu i "zobaczymy" w Rzymie gdzie Europa "podzieli" się już na dobre sad

        Ale Polska nie jest specjalnym obiektem zainteresowania oficjalnych źródeł informacji publicznej,
        Tym obiektem jest Turcja.
        To co dziś jest problemem w Holandii, tydzień temu miało preludium w Niemczech.
        Przez lata Niemcy patrzyły z "przymrużonym okiem" na prowadzenie wewnętrznej, tureckiej polityki na terenie Niemiec.
        Maja z tym "kłopot" i.... wyrzuty sumienia.
        W Niemczech mieszka ok 3 mln. Turków w tym prawie milion z podwójnym obywatelstwem (niemiecko/tureckim).
        Ci Obywatele maja prawa (zasada demokracji!), skoro toleruje się podwójne Obywatelstwo, do informacji jak i kontaktów z politykami każdej z "Ojczyzn", więc na spotkania i wiece dot.polityki czysto wewnętrzno-tureckiej pozwalali.
        Ich "wyrzuty sumienia" to fakt iż nie udało się Im bardziej zintegrować Turków w Niemczech żyjących, pracujących
        i korzystających re wszelkich praw obywatelskich równych rodowitym Niemcom.
        O nic nie obwinia się Turków (żyjących w Niemczech), - to że nie postarano się skutecznie i efektywnie Ich zintegrować Niemcy obwiniają wyłącznie siebie! (widać metody "integracyjne" nie były skuteczne i na tyle atrakcyjne dla Turków iż warto Im było nie zrywać emocjonalnych kontaktów z Ich "pierwszą Ojczyzną".
        Ale..... tym razem Erdogan ("wzorzec" dla Kaczora!) poszedł "po bandzie" zarzucając Niemcom, na wiecu w Bayern, iż Ich obecna władza jest w prostej linii "kontynuacja polityki III-ciej Rzeszy" - Wow!.

        To już było Niemcom za wiele i .... "pogonili dziada".
        Na "obronę" (swoją) Erdogan miał do powiedzenia iż takie zdanie ma nie tylko On ale i..... Kaczyński w Polsce a Niemcy w stosunku do swojego sąsiada, nawet nie protestują.

        Stąd Kanclerz Merkel na "nieoficjalnej" części ostatniej Rady Europejskiej "poprosiła" naszą "wójtową gminy Brzeszcze" - p. Szydło by łaskawie skończyła z ta antyniemiecka "fobią" na forum posiedzeń Instytucji Unii.
        "Hecy" związanej z wyborem Tuska, dla Rządu Niemiec "nie-było!" (dla Merkel) bo niemiecka dyplomacja umiała "znać wynik" wyboru (27:1) ZANIM w ogóle do głosowania doszło smile.

        Pamiętam jak w początku lat 80-tych (chyba to był 1982 r.) , ustępujący wtedy niemiecki Kanclerz H.Schmidt (na rzecz Kohla i CDU) został natychmiast "rozrywany" propozycjami spotkań i "profesur" na najlepszych amerykańskich Uniwersytetach.
        Zasłużenie, bo to był intelektualista i "wizjoner" (polityczny) ponadprzeciętnego formatu i władał językiem angielskim równie biegle jak własnym-ojczystym.
        Wtedy Unia Europejska to było 9-ć (dziewięć) Państw i nic nie wskazywało iż "kiedyś" to się zmieni bo w Rosji Breżniewa zastąpił Czernienko, w Polsce był Stan Wojenny i granica miedzy NRD i RFN była "mocna" jak nigdy.
        Nie było jeszcze mowy (i przeczucia) zbliżającej się "globalizacji" (i jej skutków dla rynków pracy i polityki zatrudnieniowej rozwiniętych Krajów przemysłowych) ale Niemcy już były "mistrzem Świata" w eksporcie a Francja największym (ludnościowo i terytorialnie) Państwem W Europie.
        Ale.... już wtedy było wiadome iż Świat (polityczny i gospodarczy) "musi" się zmienić bo "obudza się" zaraz Chiny
        i Indie (ludnościowo najliczniejsze Kraje Świata) i Ich potencjał (i potrzeby) będzie dominował, ale czołową walutą Świata pozostanie US $  i..... gdzie w tym "nowym" Świecie miejsce dla "malutkich" krajów Europy?

        Wtedy, właśnie Schmidt i Chirac "postanowi" dążyć do "innej" Europy, wtedy "tylko" 9-tce których gospodarki oddzielnie nie maja szans w "nowoorganizującym" się Świecie ale RAZEM w formacie (quasi) Stanów Zjednoczonych Europy ze WSPÓLNĄ polityką zagraniczną, walutą! (pomysł Francuzów!), bez granic a nawet: wspólną polityka obronną - będą przez dziesiątki lat "nie do pobicia".
        NIEPRAWDĄ jest iż EU miało ograniczać się wyłącznie do wspólnoty "gospodarczej" i to jeszcze na zasadzie: bogatsi maja obowiązek "dawać" a biedniejsi "brać" i wypinać d..... na resztę (Wspólnoty) do czego prowadzi zasada "wspólnoty niezależnych Ojczyzn a`la PiS" !.
        Schmidt zawsze chciał TAKIEJ Europy - niezależnej od USA (z własną wspólną walutą), nawet od NATO bo..... właśnie On "tytan pracy" miał wątpliwą przyjemność "współpracować" z największym leniem i nieukiem na stanowisku prezydenta USA - J.Carterem i "wierzył" (autentycznie), ze Europa MUSI się zmienić ale gospodarczo to Daleki Wschód, w przyszłości, będzie dominował na Świecie.

        Jasne, czas zweryfikował te zamiary. Europa (EU) "przyjęła" pod swój dach wszystkie (prawie) Kraje zdominowane przez ZSRR i trzeba było raczej "dawać" (słabszym) niż kontynuować politykę integracji a z 9-ki "zrobiło się 28 Krajów o tak różnym zaawansowaniu (demokracji i gospodarczym) iż o prawdziwej "wspólnocie" trudno mówić sad
        Wspólną walutę jednak wprowadzono! (to był warunek Francji dla zgody na połączenie RFN z NRD), "otwarto" granice (Schengen!), postarano się "wyrównać" warunki dla "wolnej gospodarki" i.....
        Jak przed następnymi krokami w pełnej integracji będą postawy typu: "wszystko co najlepsze i najwygodniejsze to dla nas!" (Węgry) czy: "sny o wyimaginowanej POTĘDZE: od morza do morza" (Polska Kaczyńskiego i PiS) sad
        to na wspólną: politykę zagraniczna i obronę ale i na identyczne "zachodnie" pobory, renty, medycynę i świadczenia społeczne DŁUGO nam przyjdzie POCZEKAĆ.
        Ale...
        Pomnik "kaczora" na Krakowskim Przedmieściu - powstanie, Rydz
    • wedrowiec2 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 12.03.17, 21:31
      Polecam wywiad z p.RóżThun:
      weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21464200,roza-thun-wkrotce-znajdziemy-sie-na-marginesie-europy-populistycznym.html
      "Tam, gdzie ludzie są mało wykształceni, szukają prostych rozwiązań. Tam gdzie się szuka prostych rozwiązań, jest ogromne pole do działania dla populistów. Racjonalne argumenty są z reguły bardzo trudne i zawiłe, a te, które przedstawiają populiści, zwykle są proste jak drut. Tyle, że nieprawdziwe."
      "Unia to nie jest jakiś odrębny organizm. Jeśli w Polsce, szóstym co do wielkości kraju we wspólnocie, dochodzi do władzy Prawo i Sprawiedliwość, partia autorytarna, populistyczna i antyeuropejska, to to jest kryzys w Unii Europejskiej. Bo we wspólnocie znajduje się kraj, który zamiast ją wzmacniać, osłabia. Bo my - Polska, Węgry, Wielka Brytania czy Grecja - nie po to weszliśmy do Unii, żeby dostać tę osławioną kasę, tylko by budować coraz silniejszą i solidarną wspólnotę, która dąży do tego, żeby na całym kontynencie przestrzegano prawa, praw człowieka, wolności mediów i żebyśmy mogli oddychać coraz lepszej jakości powietrzem."

      "W dzisiejszym świecie suwerenność można zachować tylko we wspólnocie, łącząc się z krajami o podobnej kulturze politycznej. Jeśli jesteśmy częścią danej wspólnoty, bierzemy udział w procesie decyzyjnym, mamy wpływ na kreowanie polityki, świata, który nas otacza. Jeśli pozostajemy na zewnątrz, możemy jedynie dostosować się do tego, co dana wspólnota, bez naszego udziału, ustali. I to jest właśnie utrata suwerenności. Że już nie wspomnę, że za cienką ścianką stoi wiecznie głodny Putin, który z pewnością nie zaspokoił apetytu wschodnią Ukrainą. Przy tej polityce, którą dziś tworzy rząd Polski, przy Kaczyńskim i Waszczykowskim, nie mamy w UE przyszłości. A już na pewno nie w Unii A, tej, która lada moment zacznie się już formalnie kształtować. Bo będzie jeszcze taka Unia B, w której my zostaniemy z Węgrami..."
            • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 14.03.17, 17:20
              PS. rano mialo byc szerokosc zamist grubosc, ale... moje przejezyczenie to pikus ,z tego gostka "skojarzeniem".
              3.mem byl proroczy....

              A teraz cos +:
              .. " We wtorek na stronie europarlamentu pojawił się komunikat, z którego wynika, że jego przewodniczący Antonio Tajani ukarał Polaka / J.K-M./
              - pozbawieniem diety poselskiej na 30 dni,
              - zawieszeniem w działalności poselskiej na 10 dni i
              - utratą prawa reprezentowania PE (np. na konferencjach czy uroczystościach) przez rok.

              Po ogłoszeniu decyzji na posiedzeniu w Strasburgu na sali rozległy się oklaski.
              Tajani zaznaczył, że nie będzie tolerował podobnych zachowań.

              – Obrażając kobiety, eurodeputowany okazał pogardę wobec najbardziej fundamentalnych wartości.
              Właśnie dlatego wszcząłem niezwłocznie dochodzenie w tej sprawie, które doprowadziło do szybkiego werdyktu i nałożenia kary odpowiadającej ciężarowi przewinienia – powiedział Tajani.
              Przewodniczący przeprosił też wszystkich, którzy poczuli się dotknięci wystąpieniem Polaka."
              wyborcza.pl/7,75399,21495625,janusz-korwin-mikke-ukarany-przez-szefa-europarlamentu-za-seksistowska.html

              Nie zamierzam temu gostkowi robic reklamy, bo ani z niego jakis geniusz/ ponoc ma wysokie IQ/, ani totalny idiota - ot kolejny " niedoceniony", a lubiacy byc w centrum uwagi przyklad politycznego karierowicza.
              • popaye Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 14.03.17, 23:20
                Uwielbiałem tego świra w czasach studenckich (przełom lat 60/70).
                Był świetnie zapowiadającym się studentem matematyki, jednocześnie członkiem najlepszej w naszej historii
                narodowej drużyny brydżowej (v-ce i mistrzowie Świata) oraz współautorem "genialnej" metody licytacyjnej
                (Wspólny język) opartej na rel.prostych zasadach kombinatoryki matematycznej ("prostych" bo zrozumiałych nawet dla matematycznych ignorantów) i za to mój pełny szacunek!.

                Polityka, w którą "wdepnął" z powodu uwarunkowań historycznych tego czasu + (trochę przypadkiem rozpoczęte) studia filozoficzne chyba ..... pomieszały Mu we łbie totalnie sad.
                Od tego czasu nie powiedział, nie wymyślił i nie zrobił (prawie) niczego rozsądnego a nawet "trzymającego się kupy".
                Stal się wzorcem politycznego (i ekonomicznego) świra i populisty/oszołoma "najwyższej klasy" sad
                Szkoda, ze nie ograniczył się do brydża i.... podrywania dziewczyn ( a to "umiał" jak rzadko kto smile ).
                pozdr.,-
                • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 15.03.17, 21:28
                  Świr świra goni i wszyscy do władzy ...
                  Dzisiaj zupełnie "oklapłam" po przeczytaniu o czym to p-osły dyskutowalły :


                  Na sejmowych stronach pojawił się projekt nowej uchwały. Posłowie PiS chcą nią uczcić setną rocznicę objawień fatimskich. Ale sama uchwała to jedno - jeszcze ciekawsze jest jej uzasadnienie.

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21500663,poslowie-chca-uczcic-rocznice-objawien-fatimskich-powody-sytuacja.html#BoxNewsLink&a=66&c=61
                  Niemniej intrygujące jest też uzasadnienie, które dołączono do projektu uchwały. Zdaniem wnioskodawców "wciąż istnieje jeszcze niebezpieczeństwo, że miejsce marksizmu zająć może ateizm w innej postaci, który wychwalając wolność zmierza do zniszczenia samych korzeni moralności ludzkiej i chrześcijańskiej".
                  -------
                  Nie wiem jak to zrobić ,zeby się zamknąć, pójść na wewnętrzną emigrację i nie widzieć, nie słyszeć bzdur jakie wygadują posłowie jedynie słusznej.Kto taką posłankę Sobecką posadził w sejmie?Dlaczego my to musimy znosić? I co ma piernik do wiatraka a objawienia fatimskie do polityki i uchwał sejmowych?

                  --
                  https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
                  • popaye Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 15.03.17, 22:21
                    Droga Alfredko, - no już z "takich" powodów to naprawdę się nie nie irytuj.
                    Posłankę Sobecka wybrali Ci sami co Dudę na "prezydenta", Kaczora na "naczelnika" i kumpla niejakiego Misiewicza który kieruje nas do wojny "ze wszystkimi".
                    Świrów ci u nas dosyć.

                    Moje zdanie "o religii" a już takiej co jej Instytucje i słudzy poważnie ingerują w politykę, było nie było, sporego europejskiego Kraju w XXI w. - znasz.
                    Ale....
                    Już "obwołano" (podobnym "aktem prawnym") Jezusa Chrystusa królem Polski, matkę jego Maryję - królową
                    i..... z tych "mądrości" mamy coś?.
                    Pamiętam nawoływania z trybuny sejmowej (poseł M.Jurek) do poselskich modłów (w kaplicy sejmowej)
                    "o deszcz" ze skutkiem, jak sobie przypominam, podobnym do ostatniego "brukselskiego zwycięstwa" (27:1), ale: "zasady" mamy i "morale" mamy! - co bardzo mnie "wzmocniło" smile
                    Ciebie - nie?
                    No to nie zasługujesz na "dobra zmianę", podobnie jak ja (my) - zresztą smile

                    Młynarski umarł.
                    Jeden z tych "normalniejszych" a świry maja się dobrze! sad
                    Eeeeh.....

                    pozdr.,-
                    • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 16.03.17, 19:38
                      Moje ulubione, az trudno uwierzyc kiedy napiasane, a bez wzgledu na rok jaki mamy wciaz aktualne....
                      "Co by tu jeszcze" Wojciech Mlynarski
                      www.youtube.com/watch?v=srwEFsoKBm8
                      i
                      "Przyjdzie walec i wyrowna" Wojciech Mlynarski
                      www.youtube.com/watch?v=3b-qJEQQrFQ
                      ...
                      Te teksty maja to cos, zostana.
                      • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 18.03.17, 11:00
                        Niedawno sluchalam wywodu, ze trzeba odkurzyc choragiew, zeby Pad mial swoja.
                        Teraz czytam:
                        " Zmiany będą dotyczyć barw flagi narodowej.
                        Dlaczego?
                        Biel jest za szara, a czerwień zbyt buraczkowa.
                        Jak informuje ministerstwo, aktualnie określone odcienie nie spełniają współczesnych wymogów graficznych. "
                        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Flaga-Polski-zmieni-barwy-Nowelizacja-ustawy-o-godle-barwach-i-hymnie-RP,wid,18730268,wiadomosc.html?ticaid=118cfb

                        .... z braku generalow obronimy sie smiechem ?
                        / potencjalny przeciwnik sam peknie / z zazdrosci, ze tego nie wymyslil.
                          • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 19.03.17, 13:57
                            Taaak, sztuczny mech... to jest mysl... Na kolejny biznes -dla min. srodowiska. Bo naturalnego niedlugo nie bedzie.
                            Szkoda czasu, zeby cos roslo.....
                            " W budynku Ministerstwa Rozwoju odbyła się gala "Prawda-Krzyż-Wyzwolenie".
                            Po raz pierwszy wręczono na niej wyróżnienia dla osób realizujących idee założyciela Ruchu Światło-Życie."
                            ... "Laureatami nagrody zostali m.in:
                            - Premier Beata Szydło - za "wprowadzenie w życie narodu Katolickiej Nauki Społecznej Kościoła, zwłaszcza w zakresie wspierania rodzin"
                            - Radio Maryja - za "wieloletnie wspieranie idei Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i propagowanie Ruchu Światło-Życie"
                            - Prof. Bogdan Chazan - za "niezłomną obronę życia nienarodzonych"
                            Zobacz obraz na Twitterze"
                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21517980,premier-szydlo-z-nagroda-prawda-krzyz-wyzwolenie-obok-doktora.html#MTstream

                            Lista nagrodzonych mnie nie dziwi, dziwi mnie tylko "lokal do wynajecia", w ktorym sie impreza odbyla.... To tak ma wygladac polska "Swietlana przyszlosc" v. m Power Point?

                            ...... Ale zeby ze swiatecznej prasowki, bylo cos naprawde wartego przeczytania zalaczam link
                            z wp.pl
                            sportowefakty.wp.pl/pilka-reczna/673569/karol-bielecki-inny-punkt-widzenia/3

                            Pamietam jak zdarzyl sie tamten wypadek, bo wtedy szczypiornisci byli na fali w tv. I transmisja szla na zywo...szok wszystkich , przerazenie i refleksja / moja/... to juz po nim. Mylilam sie.
                            I bardzo sie ciesze, ze moje czarnowidztwo bylo niskie i sie nie spelnilo....

                            Wywiad z Karolem Bieleckim, cyt.
                            "Miałem fajną karierę, kocham sport, ale myślę, że jestem człowiekiem, który po prostu dał sobie radę i spokojnie sypia.
                            Nie chciałem siedzieć i użalać się nad losem.
                            Kiedy straciłem oko, miałem 28 lat i byłem w najlepszym momencie kariery, więc po wypadku mógłbym tylko to wspominać, albo spróbować stanąć na nogi.
                            Nie darowałbym sobie bierności, rezygnacji, kiedy była szansa na powrót.
                            Poza tym nie oszukujmy się - sport to dla mnie także praca, sposób na zabezpieczenie rodziny, przyszłości dziecka.
                            A chciałbym spokojnie żyć."
                            ...
                            "Co by się nie działo, trzeba potrafić na wszystko spojrzeć z dystansu.
                            Co można zrobić, kiedy się upadnie?
                            Można leżeć.
                            Można znieczulać się alkoholem, ćpać.
                            Ale to przecież nic nie da, trzeba wymyślić, co zrobić, by te dwadzieścia, trzydzieści lat życia, które nam zostało, przeżyć jak najlepiej.
                            Trzeba skupić się na tym, co się ma, a nie czego nam brakuje.
                            To chyba nie jest kwestia mentalności Polaków, ale każdego człowieka indywidualnie.
                            Czasami po prostu nie mamy parcia, żeby zadbać o to, by było lepiej."
                            ...
                            "Nie boję się tego, co się stanie.
                            Zdaję sobie sprawę, że życie jest ulotne.
                            W każdej chwili może się wydarzyć coś, co zburzy dotychczasowy porządek i wywróci wszystko do góry nogami.
                            To, co mamy, nie jest nam dane na zawsze.
                            Trzeba szanować czas, który dostaje się od losu.
                            Każdy czas, także ten gorszy, z którego trzeba wyciągać wnioski, by później być silniejszym.
                            Co by się nie działo, zawsze trzeba szukać innego punktu widzenia.
                            Chcę ze spokojem na starość patrzeć w lustro."
                            ..."Szkoda, że po naszym pokoleniu nie widać specjalnie następców, ciągłości szkolenia."
                            " Mówiłem to od razu, rok po tamtym turnieju.
                            Moje słowa traktowano jako wrzucanie kamyka do własnego ogródka, a mnie chodziło o rozwój dyscypliny.
                            Roku 2007 nie przekuliśmy w nic.
                            Siatkówka wyrobiła sobie fajny system, strategię rozwoju, a my zostaliśmy z pustymi rękoma."
                            "- Nasze osiągnięcia nie zostały dobrze sprzedane, a potencjał marketingowy odpowiednio wykorzystany. Sukces trzeba było wrzucić w środowisko juniorów, dać wsparcie trenerów, pokazać, że piłka ręczna może być sposobem na życie i też może być fajna."
                            " W świadomości przeciętnych ludzi są jednak piłkarze nożni, to jak żyją, czym jeżdżą.
                            Nie myśli się o tym, że sport przede wszystkim wychowuje."
                            ....
                            "- Ludzie mnie rozpoznają, ale może to dlatego, że mam ponad dwa metry i jestem rudy.
                            Nie odmawiam zdjęć, daję autografy, na ogół jestem cierpliwy.
                            ...Kiedy przekroczę prędkość, nie wykorzystuję tego, że nazywam się Bielecki".
                            Mozna byc z klasa? mozna.





                            • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 19.03.17, 21:09
                              Mądre ..
                              Dzisiaj zamiast iść podziwiać krokusy na Błoniach weszłam w internet i w bagno naszenienasze sad(
                              Tyle draństwa wkoło , ze powinnam wyłączyć ale taka ze mnie masochistka , ze muszę wiedzieć sad((
                              i tak poczytałam o biskupie Jędrzejewskim /wysyłam do ciebie kopię zdjęcia/
                              o projekcie zawłaszczenia składek na emeryturę kobietom ,które przepracowały mniej niż 15 lat ,
                              o europosłach ,którzy zatrudniali jako swoich asystentów "przedziwne" indywidua i pieniądze dostawali !!
                              i wiele wiele innych paskudztw naczytałam się .. i po co i na co???
                              przecież tak denerwować się nie przystoi takiej starej matronie jak ja !!!
                              kończę , pozdrawiam i przepraszam smile)))


                              --
                              https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
    • popaye Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 23.03.17, 21:19
      troche o ....szyszkach (Szyszce?) smile

      skończyłem (wreszcie) "porządkowanie" żywopłotu który oddziela nasza działkę od (milej!) Sąsiadki.
      Nie było by w tym nic nadzwyczajnego.... gdyby:
      to jest "kara" za fakt (prawie) ćwierćwiecza zaniedbań z mojej strony bo nie robiłem NIC
      (w tym zakresie) a to żywopłot "bukowy" i błędy, a szczególnie brak systematycznych zabiegów w jego pielęgnacji powoduje skutki nieodwracalne sad

      Wybór roślin do zasadzeń w miejscu w którym mieszkam, jest ograniczony warunkami które tu panują.
      To "zimny" Region (tuz obok polskiego "bieguna zimna" w Suwałkach) i atrakcyjne rośliny pochodzenia "śródziemnomorskiego" (pochodne cyprysów, rododendrony i podobne) które dominowały w "zawsze zielonym" terenie w którym dotychczas mieszkałem, tu - w ogóle nie wchodzą w rachubę bo "koniec" ich wegetacji jest (siłą rzeczy i mrozów w okolicach
      - 25/30°C (co "tu" zima raczej "normalka") "z góry przesadzony" smile

      W grę wchodzą: iglaki "małoozdobne" np.: mrozoodporne tuje których nie lubię sad )
      oraz pochodne jałowców i wrzosów (ale to "płazaki" i nie nadają się na żywopłot), albo typowe dla klimatu rośliny "liściaste" np.: buk o który by był "atrakcyjny" (latem, bo niestety na zimę traci liście!) trzeba dbać: przycinać, strzyc, opryskiwać, doświetlać i dbać o "sąsiedztwo" (odpowiednich roślin).
      Moja Sąsiadka "wspólniczka" do naszego żywopłotu, zawsze "dbała": (strzygła, docinała
      itd), ale ze drzewa są nasadzone "po mojej stronie" (na mojej działce) "opiekowała eis tylko ta częścią która przerastała na "jej" stronę.
      Niby, nie ma o czym mówić ale tego żywopłotu jest.... ca 70 mb. sad.
      Podcięcie koron (z ponad 4-ch, do ca: 2,5 m wysokości) i "uformowanie" dolnych części odrostów zajęło mi (bagatela) prawie 2 tygodnie i mam (na działce) teraz "składowisko" gałęzi których "przemielenie" i pocięcie zajmie mi następne ca.: 10 dni sad.

      "Zyskałem" ca 5 m szerokości działki smile i mam nadzieje, ze panu jacy tam "bałagan" uda mi eis tez ("kiedyś") posprzątać.
      Ten "bałagan" to przez .... modrzewie; stare (ca: 60-70 cio letnie), rosnące na działce Sąsiadki (u mnie; buki, u Niej: modrzewie) i przerosłe ich olbrzymie konary "zrzucały" na nasza działkę, corocznie setki tysięcy szyszek i igliwia.
      Modrzew "na działce" to..... paskudztwo jakich mało, właśnie przez fakt "kwaśnych" zrzutów których w olbrzymiej ilości (czym starszy - tym więcej!) się ciągle "pozbywa" sad
      Przycięcie wielkich gałęzi zaśmiecających cześć mojej posesji "tylko" 5-ciu modrzewi musiałem zlecić "fachowcom" (wyposażonym w podnośnik bo konary tych drzew zaczynają się na wysokości ok.: 4-ch metrów).

      Pokłady szyszek i igliwia "modrzewiowego" będę usuwał pewnie długo i (pewnie) zaplanowane sadzenie różaneczników (nawet "lubiących" kwaśne stanowiska ale bez przesady) znów będę musiał przełożyć na następny sezon sad )

      Całość, po tych robotach wygląda jak "obraz nędzy i rozpaczy): łyso i "głupio" smile
      Do tego, hmmm.... jeszcze przede mną: rozmowa z Sąsiadka którą "bywa" (w swoim mazurskim domu) wylacznie przez trzy letnie miesiace,
      Na "stale" mieszka na Lazurowym Wybrzeżu i tam "delektuje się" brakiem zimy,- ale Ja rozumiem bo "kto raz "połknął bakcyla Mazur" - powraca tu ZAWSZE smile

      O szyszkach już dość a p.min, Szyszko (dziś w Sejmie "odwoływany") - hmmm.....

      Moje zdanie: nie lubię NICZEGO i nikogo z PiS-u ale to minister "tego" Rządu i zainicjował Ustawę SŁUSZNĄ (z zasady) tylko, jak zawsze, co autorstwa PiS-u to "kupy" się nie trzyma.

      WSZYSTKO co przemawia "przeciw" tej Ustawie to fakt iż z jej "dobrodziejstw" korzystają Ci co najmniej z niej korzystać powinni: "kombinatorzy" wszelkiej maści, cwaniactwo i "przekrętacze".
      Ale to w PiS-ie "normalka" - to umysłowe prymitywy którzy SŁUSZNE oczekiwania większości społeczeństwa "skanalizują" (prawnie) zawsze tak iż cwaniactwo i krętacze maja z tego największy pożytek sad.
      Ale: "nie robić NIC", jak Platforma przez 8 lat, to tez nie jest "metoda" sad.

      pozdr.,-

      • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 24.03.17, 07:19
        Alez PopayE, narobiles sie! Podziwiam i ciesze sie, ze Ty jestes zadowolony z .... zamierzonego efektu, ktory na pewno bedzie.... tylko jeszcze troche pracy, a wlasciwie stalej pracy.... i bedzie cudnie.
        Tak jak sobie wymarzyliscie.
        NIKT o zdrowym rozsadku nie kwestionuje slusznej zasady,ze na swoim to ja decyduje co chce, a nie kaprysny urzednik.
        Rzecz w tym, ze czym innym jest dzialka w plenerze, w miejscu gdzie kazdy ma kawalek "wlasnego" pola/ dzialkismile/ a czym innym sa te enklawy" zielonego" pozostawione w srodku zurbanizowanego, zageszczonego murami, betonem - miasta.
        I tu akurat to karczowanie na chama, bo ktos cichcem pod biznes kupil ten "zaniedbany" kawalek. I nie bylo ogolno dostepnej dyskusji co z tym "porosnietym skrawkiem" zrobic.
        Tu interes "publiczny sie " powinien liczyc bardziej niz czyjs wlasny. I tak samo jest w terenach "krajobrazowych"- widokowych, czy waznych przyrodniczo/ Natura/.Nie samo miasto jest wyjatkiem.
        Taki p. G. ktory, ma parcie na gigantyczne hotele i swa konsekwencja- "projekt schematyczny"- poraza widokowo okolice- jakos bez przeszkod nawet w gorach sobie radzil za poprzedniej ustawy/ POPLS?/, wiec rzecz nie w trosce o innych, tylko w hasle - TKM!
        I nie ma roznicy, kto rzadzi, bo "wreszcie" rzadzi, i robi to pod swoj interes. A nie jakiegos ogolu, w tym caly problem...Jak nie zapomne, to dokoncze potem.
        • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 25.03.17, 09:02
          Pamietam / Orzelek pewnie sie cieszy.../, ale temat lexSzyszko zostawie na glebsza wiosne, czyli kwiecien.
          Z prasowki tegotygodniowej tylko to zrobilo na mnie "piorunujace" wrazenie:
          www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/komisja-o-objawieniach-fatimskich-to-usankcjonowanie-cudu-uchwala,726298.html
          .. cyt.
          "W dyskusji o uchwale jako pierwszy głos zabrał poseł Kukiz’15 Piotr Liroy-Marzec.
          - Nie wiem czy Państwo zdają sobie sprawę, że ten projekt uchwały dotyczy tak naprawdę tylko religii, a nie państwa - zwrócił uwagę.
          Pastuszkowie z Fatimy zostaną świętymi .. »
          - To jest jakieś usankcjonowanie cudu uchwałą.
          Prawdy religii katolickiej nie są wpisane do konstytucji z tego co wiem, Sejm nie może ich przyjmować uchwałą. "(www.tvn24.pl)
          ...
          " Mój mandat nie jest mandatem od objawień.
          Nie jesteśmy konferencją biskupów,
          nie jesteśmy gremium teologów,
          ale posłami, którzy mają się trochę innymi sprawami zajmować - mówił poseł Michał Kamiński z Unii Europejskich Demokratów na posiedzeniu sejmowej komisji kultury.
          Mimo sprzeciwu posłów opozycji, komisja w czwartek przyjęła uchwałę czczącą setną rocznicę objawień fatimskich. (www.tvn24.pl)" ciach.

          Radio w PL juz opanowane / redakcje katolickie i ekumeniczne zdominowaly przekaz/ , trwaja prace nad prawem by media byly nie tylko dla "wladzy" ale i finansowane z haraczu.
          cyt.
          "Media publiczne chcemy przekształcić w rzeczywiście publiczne i misyjne.
          Poprzez przekształcenie spółek prawa handlowego w narodowe instytucje kultury z jednoosobowym zarządem, na wzór Opery Narodowej czy Muzeum Narodowego - wyjaśnił Gliński.
          - Projekt przepisów jest na ukończeniu, a odpowiedzialny za przekształcenie mediów publicznych - Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej - będzie Krzysztof Czabański w randze pełnomocnika pani premier - powiedział.
          Jak dodał, powszechna opłata audiowizualna, która ma zastąpić obecny abonament radiowo-telewizyjny, także będzie częścią tych zmian prawnych.
          Gliński zapytany, czy zanim nowe prawo zostanie uchwalone, można się spodziewać zmian w mediach, wskazał:
          "Prawo musi nam pozwolić na zmiany.
          Jak tylko nam na to pozwoli, w ramach ładu demokratycznego, zmienimy sytuację w mediach publicznych, bo uważamy ją za patologiczną". ciach. Pap z 2015. do odszukania .
          Czy mnie to zawlaszczanie panstwa wkurza? Yes, Yes, Yes.
          Spragnionym wiary- polecam wizyte w kosciele. Dowolnym. I kiedy chca.
          ....
          Na szczescie jest jeszcze Franciszek.
          Papiez Franciszek " Czlowiek przywracajacy wiare".

          www.youtube.com/watch?v=yF7SunxwHIg

          • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 25.03.17, 09:18
            PS. Nie zamierzam podejmowac dyskusji swiatopogladowej, mimo wklejenia tak dlugiego filmu o papiezu Franciszku. To na zasadzie kontrastu, albo raczej porownania? Dla uprzytomnienia.
            PS2. Tajna wizytyta naczelnika byla owiana taka auro tajemniczosci, ze nalezalo ja olac i poczekac na wesje w Uchu, byloby szybciej, z puenta i mniej dramatyczniesmile
            Ale media.... same nakrecaja spirale , tylko, ze malo jest wiarygonych wiadomosci sa tylko spekulacje.... A nad czym tu debatowac ?- trzeba poczekac na memy. To jest poziom krajowej polityki - dokladnie na taka uwage zasluguje.
              • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 25.03.17, 17:30
                Wróciliśmy rozśpiewani , radośni , naładowani serdecznością ludzi nas otaczających ...
                tylko trochę martwi , że średnia wieku stanowczo za wysoka ..
                Było słonecznie ale od Odry wiał ostry wiatr.
                I stojąc tak tuż przy miejscu , w którym przepracowałam ponad ćwierć wieku , nie pomyślałabym że taka radość przyjdzie do nas.


                --
                https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 26.03.17, 12:06
                    Dziekuje za piekna relacje Alfredko, powialo optymizmem, bo chociaz ja tylko przed monitorkiem kibicowalam spiewajacym wzruszylam sie na slowa tego pana:
                    " - Właśnie dlatego to wszystko robiłem, aby tu dzisiaj móc śpiewać "Odę do radości" - mówi Edward Radziewicz, działacz solidarnościowego podziemia z lat 80. i przywódca strajku w porcie w 1988 r."
                    Jak mialam 20 lat, to nawet nie wyobrazalam sobie, ze kiedys bedziemy w UE, teraz uwazam nasza obecnosc i prawo do bycia w UE za "naturane" i niech zaden polski polityk nie smie kopac dolkow, innych niz dla drzew.
                    ....
                    Ale prasowka to me hobby wiec dziele sie ze swiatem myslami z doskoku, i polecam Milczacym uruchomic klik na dyskusje, bo... po cos to forum jest?smile
                    ....
                    Dzis fragmenty wywiadu, jaki minister takie i argumenty.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,21549492,waszczykowski-udziela-wywiadu-spieglowi-i-zaczyna-czy-to.html#Czolka3Img
                    Cyt.
                    " Waszczykowski zaznacza, że obostrzenia ws. emisji CO2 szkodzą polskiej gospodarce.
                    - Nie stać nas na to, żeby być zacofanym krajem ze świeżym powietrzem - powiedział.
                    Jak dodał, choć Polska potrzebuje wzrostu i czystego środowiska, "UE mogłaby stawiać łagodniejsze wymogi i postępować w duchu europejskiej solidarności".

                    Redaktora tygodnika "Der Spiegel" dziwi rozczarowanie szefa polskiej dyplomacji, któremu przypomina, że Polska jest największym beneficjentem środków unijnych.
                    Na to Waszczykowski odpowiada , że to "UE jest największym beneficjentem członkostwa Polski!".
                    Minister wskazuje w tym kontekście na polski rynek , gdzie tylko Niemcy sprzedają towar za 55 mld euro.
                    Po czym mówi, że "pieniądze z funduszy strukturalnych są dla nas kompensacją za otwarcie naszego rynku"."
                    ....
                    "Szef polskiej dyplomacji stwierdza:
                    - Przez wiele lat przekonywano nas, że UE jest klubem altruistów, że nie ma już rywalizujących ze sobą interesów narodowych.
                    Najpóźniej od szczytu przed dwoma tygodniami wiemy, że tak nie jest.
                    Nauczyliśmy się, że musimy bronić własnych, polskich interesów."
                    ....
                    " Dziennikarz zauważa również, że "Polska jednak ostatecznie wyraźnie na tym korzysta", gdyż budowane są drogi, tworzone miejsca pracy, wspierany jest rozwój rolnictwa.
                    - Oczywiście, że wykorzystujemy te pieniądze - zgodził się Waszczykowski.
                    Chwilę później spytał jednak: - A kto to buduje te drogi? Zachodnie koncerny?
                    Jak wskazał, Polsce nic z tych pieniędzy nie zostaje, bo "z jednego euro z Brukseli 80 centów wraca na Zachód".
                    ciach.
                    Uprzejmie przypominam, ze krajowa ustawe o zamowieniach publicznych - napisali i uchwalili polscy "wybrancy" narodu. Wystarczylo nie zaznaczac tam kilku istotnych punktow o wymaganiach , a polskie firmy nie bylyby tylko podwykonawcami; temat finansowania to juz zupelnie inna bajka. Tez warta opowiesci.
                    Brakiem kompetenych urzednikow / bo ponoc nisko oplacanych..../ i scisle narzuconych i restrykcyjnie przestrzeganych przez UE harmonogramow finasowo-rzeczowych wini sie oddanie pola ,w tym co stanowi o zysku .
                    To tradycja polskiego parlamentaryzmu po 89r., ze co wybory to nowa ekipa-wszystkich, i zaczynanie od nowa. A raczej od 0.
                    I tak co kolejne 4 lata / PO udalo sie 2x4 ale jak widac, sami byli zaskoczeni i nie wierzyli,ze tyle beda rzadzic i zamiast cos z sensem dla obywateli zrobic zaczeli sie okopywac, bo wiedzieli,ze 3x na pewno sie nie uda. I przyszedl walec i wyrownal, pis nastal/
                    Kolejny argument, ze "nam sie nalezy"...a szczegolnie rolnikom.Tyle co unijnym. Na temat "doplat" tez mozna napisac opowiesc i o tych subtelnosciach urzedniczych "niedopatrzen" w ustawach czy rozporzadzeniach wykonawczych, tak, ze maly rolnik zostaje z niczym, a nie, sorki - z renta. Tak wlasciwie ....- za co?

                    Swiatowa rewolucja ' poki co polityczno-umyslowo-przemyslowa' zaczela sie dziac na naszych oczach. Wir czasu?
                    Dotychczasowe wieloletnie niepodwazalne atrybuty wladzy :paliwa/ ropa przestala byc jedyna/ i waluta/ dolar do rozliczen/ tez. Stad swiat zachwial sie w posadach, i jako kraj zamiast strzelac fochy /na karmiciela smile/ trzeba wlaczyc myslenie i walczyc argumentami .
                    MinSZ raczy nie zauwazac / nie jego dzialka, a auto za darmo- bo sluszbowe?smile/, ze ropa najtansza, a my placimy wciaz drogo w relacji do naszych zarobkow/ proporcja w porownaniu do krajow UE/, bo monopl na zyski i niewspolmiernie wysokie podatki z biedakow ma wciaz zachlanne panstwo.
                    Te przyszle podatki, ta wizualizacja bycia potega - bo tak "ludzki pan" sobie zamarzyl, nie tylko jest nie do obronienia, ale osmiesza ten rzad, kraj. Chcemy miec gigant lotnisko? Bedziemy mieli, juz elktrownie atomowa kolejne dziesiatki lat budujemy, zaniedbujac przesyl, czasem wiecej, a czasem mniej o tym publikujac.
                    Chcemy miec kolosy narodowe, nie do kupienia przez "wrogow"- sa. Chcemy miec port morski / sorki chyba stocznie.../ w Radomiu? a kto nam zabroni? Kiepski pomysl? tam duze bezrobocie. Zadowoli sie malkontentow, a ze drogo, ze dlugo i mozna by inaczej?.....sensowniej? No mozna by, ale po co? Rzad za to placi? nie, my.
                    Nie mamy jeszcze helikopterow? Ale po co nam, mamy Wisle! naturalny wal obronny- upss- fose.
                    Skoro w grach komputerowych jestesmy potega, to zdominujemy swiat w podboju kosmosu. Ze inni juz tam byli, lub sa? przegonimy ichsmile
                    Nawet w handlu lekarstwami nie potrafimy bronic wlasnych interesow .I... zeby zatuszowac tak istotna prawna "bezradnosc" wprowadzamy kolejne zmiany w sluzbie zdrowia.
                    Tylko w propagandzie idziemy na rekord. Gotowi wyprzedzic sasiadow ze wschodu...
                    Dzizuss, ciekawe czasy mamy. A mnie sie marzyl tylko swiety spokoj, lekki dobrobyt + blekit nieba i slonce we wlasciwych proporcjach. I duzo zielonego!smile
                        • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 28.03.17, 18:28
                          Alfredko, myslalam, ze Twoj komentarz /link do komiksu/ wystarczy na posumowanie, tego co sie dzieje w PL, ale..... z lokalnego podworka zacytuje, "argumentacje", ktora smialo moze konkurowac w plebiscycie pisie-misie/ choc nie wiem z jakiej opcji autor - wazne co i jak butnie mowi, bo to my kierowcy ponosimy 100% ryzyko i koszty bledow ew.powstalych, wskutek konsekwencji jego slowsad((/
                          Cyt. "jak dojechac do Warszawy?"
                          ....
                          "Czy Lublin przygotowuje się do wojny? - pyta pan Jerzy, nasz Czytelnik.
                          I zaraz tłumaczy, skąd biorą się jego wątpliwości:
                          - Z ulic zniknęły wszystkie znaki kierujące dotychczas do dużych miast.
                          Nie zobaczymy już drogowskazów na Warszawę, na Chełm czy Zamość.
                          Tak jest np. na alei Tysiąclecia.
                          Faktycznie znaków nie ma.
                          I nie jest to zmiana czasowa."
                          " - Wszystkie zastąpił jeden znak kierujący na obwodnicę - wskazuje Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza. Po obwodnicy, a nie przez centrum
                          "- O zmianach zdecydowało kilka względów,
                          najpoważniejszy z nich to uproszczenie systemu oznakowania ulic
                          oraz zmniejszenie liczby pojazdów w centrum - tłumaczy Kieliszek.
                          W grudniu ub. roku oddano do użytku 10-kilometrowy odcinek zachodniej części obwodnicy Lublina.
                          Tym samym miasto z trzech stron: od wschodu, północy i właśnie zachodu można ominąć korzystając z trasy ekspresowej.
                          Tymczasem oznakowanie w mieście nie uwzględniało nowej sytuacji. obwodnicy - mówi Kieliszek.
                          Drogowskazy nie informują o możliwości ominięcia centrum miasta odcinkami obwodnicy - upominał w grudniu ratusz radny Jarosław Pakuła (PO).
                          Teraz ratusz mówi, że nie będzie już takich sytuacji. "
                          ....
                          "Drogo-wskazy z informacjami, jak jechać do Warszawy, Białegostoku, Rzeszowa czy Zamościa zniknęły z ulic.
                          - Zastąpił je jeden drogowskaz, kierujący do najbliższego węzła na obwodnicy, która powstała właśnie po to, aby ruch tranzytowy nie odbywał się przez Lublin - dodaje Kieliszek.
                          Znaków o połowę mniej.
                          Zmiany w oznakowaniu zajęły miesiąc.
                          Przed tą operacją przy lubelskich drogach - głównie w rejonie skrzyżowań - znajdowało się 1146 metrów kwadratowych znaków. To nie pomyłka.
                          Tak właśnie ratusz określa ich wielkość.
                          Po zmianach pozostała niespełna połowa z nich - 553 mkw.
                          - Koszt produkcji nowych znaków to około 340 tys. zł - wylicza Kieliszek."
                          .....
                          "Z ulic nie zniknęły za to znaki kierujące na Przemyśl, Biłgoraj.
                          I nic w tym dziwnego.
                          Kierowcy jadący do tych miast nie mogą skorzystać z obwodnicy, muszą przejechać przez miasto.
                          - W ciągu najbliższego tygodnia sprawdzimy, czy nowe znaki zostały zamontowane zgodnie z projektem - dodaje Kieliszek.
                          „Operacja drogowskaz” ma zakończyć się demontażem niepotrzebnych już bramownic, na których wisiały znaki. Usunięte zostaną te stojące m.in. na Tysiąclecia, Unii Lubelskiej, Witosa.
                          - Wiele z nich jest naprawdę w złym stanie technicznym.
                          Demontaż odbędzie się w kwietniu i maju - twierdzi Kieliszek."
                          ...." Obcokrajowcy się zgubią?
                          - Czy te zmiany nie utrudnią życia np. obcokrajowcom?
                          Przecież termin „obwodnica” nie będzie zrozumiały np. dla Niemców czy Anglików.
                          Może należałoby obok terminu obwodnica umieścić też nazwy miasta - mówi pan Jerzy.

                          Ratusz wyklucza takie rozwiązanie.
                          - To byłoby „znakotwórstwo”, bo takiego graficznego wzoru nie ma w katalogu dopuszczonego oznakowania - podkreśla Kieliszek.
                          I pyta:
                          - Czy dzisiaj kierowcy szukając trasy przejazdu posługują się mapą, czy korzystają z nawigacji satelitarnej? "

                          www.kurierlubelski.pl/drogi/a/jak-dojechac-do-warszawy-z-lubelskich-ulic-zniknely-znaki,11916028/

                          Zdjecie nr 1 z 4 najwyrazniej przedstwia koncepcje przejazdu przez nasze miasto.....
                          znak "obwodnica" do nikad- bo bez nazwy - znanej wiekszosci ludzi, i kierowcowsmile nazwy miasta / chociazby kierunek E-W, N-S ....
                          zamiast Znakow kierunku i miejscowosci znanych dotad z Dz.U.: /tzw. "zielony drogowskaz" lub tablica /i znakow E-13 / nazwa miasta najbilzszego / male literki/ i duzego/ duze/ + odleglosci w km/ beda /sasad((/ tylko "strzalki "z E19 a / z napisem obwodnica/ biale z ramka/, bez nazwy dokad...a kombinuj se! my wiemy, ty nie musisz...
                          No zesz, szykuja nam "oznakowanie drog" godne WOT, czyli tajne/ przez poufne, i atramentem sympatycznym- a "kierunek- dokad" danej drogi znane tylko stolecznym ministrom wojny, reszta ludkow niech se radzi na wlasna reke.....tak zmyslnie bronimy sie przez "najazdem obcych??"

                          Zdaniem pana z UM -GPS to kazdy powinien miec w malym palcu /ew. ...dlugopisie?smile/, a ci ktorzy nie maja? / bo w miescie to niekonieczn'i'e, a koniec jezyka wystrczy za przewodnika / to niech nie jezdza.
                          Bo sie zgubia na pewno patrzac na znaki . Koszmar v. prymityw. I ja marze, ze kiedys blizej nam bedzie do zachodu.... wybaczcie.
                          PS. To oznakowanie, ktore sie z takim zapalem na rozkaz urzednikow usuwa - jest w duzym centrum miasta , na glownych drogach krajowych, masowo uzytkowanych przez male auta PRYWATNE, nie ciezarowki.
                          Goscie? - tylko w lizmuzynach z kogutem.I z pilotem. Obcych zniechecamy jak tylko mozna.....
                          Koniec prasowkowania.
                          Co artykul to cosnienie wzrasta, a do ilu moze?...
                          • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 01.04.17, 13:47
                            W braku konsekwencji jestem wyjatkowo przewidywalna.
                            Wywiad z Burmistrzem Chojnic ...
                            weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21563779,arseniusz-finster-mowia-ze-chce-byc-bogiem-ktory-daje-zycie.html#TRwknd
                            ... Cyt.
                            "Burmistrz Chojnic promuje program in vitro, więc ksiądz nie da mu nieść krzyża podczas drogi krzyżowej.
                            - Chce, żebym się pokajał.
                            Nie zrobię tego, nie zmienię poglądów - zapowiada Arseniusz Finster."
                            ..."musiałbym zmienić swoje poglądy. A ja ich nie zmienię.
                            Przy czym uważam, że trzeba czytać, rozmawiać, rozwijać się.
                            15 lat temu o in vitro nie słyszałem, ale teraz już wiem, co to jest.
                            Zresztą Platforma zaczęła in vitro finansować za późno, bo dopiero w ostatnim roku swoich rządów, a PiS, propagując naukę Kościoła, nie wiedzieć dlaczego, od razu je uciął.
                            Ludzie powinni korzystać ze zdobyczy nauki.
                            Jeżeli je odrzucimy, to zaczniemy się cofać."
                            ... ciach.
                            To nietuzinkowy polityk. Bo za czyste sumienie nie placa.
                            "Wezmę udział w drodze krzyżowej i poniosę sobie swój krzyż, bo każdy z nas taki symboliczny krzyż przecież ma."
                            • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 02.04.17, 11:16
                              Wczoraj byl i prima aprilis / poczucie humoru jakby nas opuscilo zupelniesad/ i 55.urodziny 3/ gdyby nie koncert Stinga w przededniu, bylyby jak stypa/ wiec sprobuje podniesc chociaz wskaznik spostrzegawczosci i zacytuje za Oko.press, co jest prawda a co .... pol'postem?
                              oko.press/prima-apripis/
                              ...
                              ale z mojego zestawienia dowcipow ostatneigo tygodnia bylo to :
                              Cyt.
                              "Wicemarszałek Senatu Adam Bielan, który organizował wizytę Kaczyńskiego w opublikowanej w czwartek w "Super Expressie" rozmowie uchylił rąbka tajemnicy.
                              - Kaczyński mówi po angielsku? - zapytał na początku rozmowy dziennikarz.

                              - Theresa May nie mówi po polsku, więc potrzebny był tłumacz - odparł marszałek Bielan"

                              Koniec cytatu.
                              Dla niewtajemiczonych, to prezio JK sie wyrwal "w gosci ", zeby nie powiedziec przed szereg... /bo raczej nie w jego stylu , zeby" wprosil"? ale,ze mu b. zalezalo to widac bylo../
                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21569262,jak-kaczynski-porozumial-sie-z-may-bielan-theresa-may-nie.html


                              • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 07.04.17, 17:56
                                Chcialam tylko podpisac liste obecnosci. Pozdrowic Ulubiencow , i pomilczec grupowo, ale....
                                nie chce, zeby wypowiedz pani marszalek Olgi Krzyżanowskiej
                                umknela bez nalezytej uwagi.
                                To jedna z niewielu osob, ktore w polityce wyjatkowo szanuje.
                                Calosc tutaj:
                                weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21601902,pis-przejelo-muzeum-ii-wojny-swiatowej-corka-dowodcy-ak-zabiera.html#MT
                                a ty cyt. duze fragmenty wypowiedzi Profesor O.Krzyzanowskiej, bo boje sie, ze znikna z portalu GW zanim do kazdego myslacego dotra..:

                                "- Ten rząd chce wszystko obsadzić swoimi ludźmi.
                                A ja nie chcę żyć w kraju, w którym będzie rządzić jedna partia, o jednym spojrzeniu na historię. Przeżyliśmy to już za czasów komuny.
                                Dziękuję, mam dość.
                                Mam dość tego, że właściwie wszystkich "trzeba" wyrzucić i obsadzić nowymi ludźmi, co do których fachowości można mieć wątpliwości."
                                ...
                                "Wie pani, ojciec, gdy tylko mógł, pisał do mnie listy i grypsy z polskiego więzienia, w którym zresztą umarł.
                                Napisał jedną rzecz, którą zawsze będę pamiętać:
                                "Byłem żołnierzem, a życie wplątało mnie w politykę. Pamiętaj, że polityka to brudna sprawa".
                                I myślę, że miał głęboką rację.

                                Jak patrzę na niektórych polityków z PiS, to myślę, że o czymś takim jak patriotyzm czy Polska nie mają pojęcia.
                                Robią rzeczy, które są dla Polski niszczące.
                                Robią to, co każe im matka partia.
                                Zresztą sprawa połączenia muzeów jest tylko jednym z przykładów, nie jedynym."
                                ....
                                "Nie pozwolę politykom grzebać w moich rodzinnych pamiątkach."
                                ....
                                "Jestem córką wojskowego i mam głęboki szacunek dla wojska.
                                Wyrzucanie doświadczonych żołnierzy bez żadnego konkretnego powodu jest czymś miażdżącym, nie zgadzam się z tym.
                                Przed chwilą słuchałam w telewizji ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.
                                Jest lekarzem, doświadczonym człowiekiem, a z punktu widzenia kobiet opowiada rzeczy, które są dla nas obraźliwe.
                                Wygląda na to, że panowie będą w Sejmie decydować o tym jak i czy mamy rodzić dzieci.
                                Mam tego dosyć.
                                Do tego są plany, by jako najważniejsza metoda antykoncepcji wróciły kalendarzyki małżeńskie.
                                Nie chcę, by politycy-mężczyźni mówili nam, kobietom, jak mamy układać swoje życie osobiste.
                                To nieuczciwe, a wręcz, powiedziałabym, obrzydliwe."

                                "Czy wcześniej nie było dobrych ludzi? Dobrych Polaków?
                                Jak będziemy niszczyć wszystko, co było przedtem, to daleko Polska nie zajedzie.
                                Ja się z tym głęboko nie zgadzam."
                                Koniec.

                                • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 08.04.17, 12:50
                                  Panią Krzyżanowską poznałam w Zakopanem gdy przyjechała z delegacją sejmową by złożyć wieńce w miejscu , w którym zginęli posłowie ... /tam też zginął Łysak /
                                  mój ojciec był podwładnym WILKA w Puszczy Rudnickiej , brał udział w nieudanym siłowo powstaniu Ostra Brama .
                                  Powspominałyśmy ....sad((
                                  .. nie czytajcie komentarzy !!!! szkoda naszych nerwów !

                                  --
                                  https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 14.04.17, 19:59
                                    Prasowki / moje /coraz bardziej bulwersuja, obnazaja jak misternie mozna zmanipulowac opinie publiczna, skorygowac prawo, by wszystko bylo "po naszemu".... i zeby zasada "prawo to ja" obowiazywalo. Wojna ludzi niczego nie nauczyla. Populizm i nacjonalizm puchnie ,za przyzwoleniem religii... Strasznie to smutne i jakos tak beznadziejne.....jak sie patrzy "globalnie", bo jak "lokalnie" to jakby wiecej bylo zadowolonych.... tylko czy na pewno jest sie z czego cieszyc?
                                    3 linki . Rozne , a jednak podobne, bo mowia o ludziach.
                                    za Newsweek:
                                    " Niegdyś Aleksander Vuczić wzywał do zabijania Albańczyków, kneblował media i pracował dla rzeźnika Bałkanów - Miloszevicia.
                                    Dziś jest demokratą, wspiera integrację z Europą i właśnie został nowym prezydentem Serbii.
                                    Na ulicach Belgradu, Niszu i Nowego Sadu, od dwóch tygodni trwają protesty.
                                    Tysiące młodych codziennie ludzi stoją z transparentami: „Precz z dyktaturą”."
                                    ...
                                    "Nowy prezydent na razie czeka i liczy, że bunt rozejdzie się po kościach.
                                    Twierdzi, że ma silny mandat - wygrał wybory prezydenckie zdobywając 55 proc. głosów z przygniatającą przewagą kilkunastu procent nad wszystkimi pozostałymi kandydatami razem wziętymi.
                                    Do tej pory był premierem.
                                    Teraz, jako prezydent, i lider rządzącej Serbskiej Partii Postępowej (SPP) będzie miał ogromną władzę. Jeszcze tydzień temu wszyscy spodziewali się, że na czele rządu stanie techniczny premier, a realną władzę będzie miał sam Vuczić.
                                    Być może pod presją protestów prezydent skoryguje plany.
                                    Tym bardziej, że wielu Serbów otwarcie mówi, że Vuczić to farbowany lis udający demokratę, a tak naprawdę mocno tkwi w nim nacjonalistyczna przeszłość.
                                    Do protestów dołączyły związki zawodowe. Dają nowemu prezydentowi czas do 17 kwietnia.
                                    Liczą może nie na dymisję, ale na ustępstwa.
                                    Grożą serbskim majdanem i rewolucją."
                                    ...
                                    "Protestujący w Belgradzie studenci na transparentach piszą, że Serbia gnuśnieje na obrzeżach Europy pod rządami kryptonacjonalisty.
                                    Sami jednak przyznają, że to trochę ich wina.
                                    Bo od czasu obalenia Milosevicia młode pokolenie nie interesowało się polityką i nie chodziło na wybory.
                                    Teraz mówią, ze pora zacząć działać póki z powodu czystego, politycznego koniunkturalizmu rządząca ekipa nie wyciągnie na światło dzienne demonów nacjonalizmu i znowu nie podpali Bałkanów."
                                    Ciach.
                                    Tu caly tekst , ktory zasygnalizowalam powyzej
                                    www.newsweek.pl/swiat/polityka/prezydent-serbii-aleksander-vuczic-protesty-serbow,artykuly,408885,1.html?src=HP_Section_1
                                    ......
                                    a tu cos z lokalnego swiata:
                                    Cala rozmowa tutaj: weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19950414,miasto-w-polowie-drogi-dwie-polski-a-i-b-tak-wspaniale-sie.html#Czolka3Img
                                    bo tu wyrwane cytaty:
                                    " Powiedz mi, co to za miasto, nie podając jego nazwy. Tak, jak nie podajesz jej w swojej książce „Halfway”.
                                    - To jest miasto, które idealnie reprezentuje setki małych i średnich polskich miast: jest tak podobne do innych, że ludzie, którzy widzieli zdjęcia, mówili mi, że wygląda jak ich rodzinna miejscowość. W mojej książce nie ma opisów pod zdjęciami. "
                                    ...." - Jest wizualnie średnie, bez większych charakterystycznych obiektów. Geograficznie jest położone na nizinie - polski klasyk. Są niby jeziora i lasy, ale Mazury to to nie są.
                                    Ma historię jak wiele takich miejscowości w Polsce: była komuna - był przemysł.
                                    Komuna upadła, przemysł wraz z nią."
                                    A jest praca?
                                    .... "Dzięki dofinansowaniu z UE buduje się dużo nowych budynków, powstają małe firmy.
                                    Coś się zmienia. Młodzi tworzą miejscową klasę średnią, mają aspiracje.
                                    Tyle, że sporo ludzi wyjechało.
                                    Tak jak z wielu innych, podobnych miast. "
                                    ..."Zdecydowałem się opowiedzieć o jego specyficznej społeczności
                                    Jakiej?
                                    - Lokalnej. Tutejszej. „Swojej”. Tu zostali ludzie, którzy jedną nogą stoją w tradycji, drugą - w nowoczesności.
                                    Stąd nazwa mojego projektu „Halfway”, czyli „W pół drogi”.
                                    Są w nim inwestycje, są fundusze z Unii, budujemy drogi, powstają nowe budynki, odnawiamy stare.
                                    A z drugiej strony jest lokalna mentalność."
                                    ,,,Jaka jest ta lokalna mentalność?
                                    - Bardzo, bardzo ciekawa.
                                    Masz wpływ świata zewnętrznego - nowe ciuchy, nowe samochody, nowe gadżety, remontowane budynki.
                                    Te pieniądze widać.
                                    Ale wszystko, co z tego „wielkiego świata” przychodzi, jest filtrowane przez wrażliwość, poglądy i przekonania mieszkańców.
                                    Ludzie są tu bardzo przywiązani do tradycji, i tak też tradycyjnie wychowują dzieci.
                                    Ważne są rytuały społeczne, gromadne uczestnictwo w imprezach miejskich.
                                    ...
                                    Umówmy się, szeroko rozumiani „postępowcy” wyjechali.
                                    Załóż jakąś supernowoczesną firmę i spróbuj w moim mieście poszukać wykwalifikowanego pracownika. Rozumiesz?
                                    Nowoczesność do takiego miasta nie przypływa,
                                    ona skapuje, kroplami - tu nowe auta, tu ciuchy, tu gadżet.
                                    I z tym wszystkim idziemy na dożynki."
                                    ...
                                    "To widok na rynek?
                                    - A zauważyłeś, że ten widok wklejono na szybę?
                                    Dlaczego?
                                    - Właśnie. Autentyczny widok z okna został zaklejony oficjalnym miejskim widokiem.
                                    Bo gmach, w którym zrobiłem to zdjęcie, to urząd miejski.
                                    I masz ilustrację mentalności urzędników w tym mieście.

                                    Jak z „Misia”.
                                    - Dokładnie.
                                    Wszyscy aspirują wyżej, ludzie mają swoistą ambicję, w tych miastach sporo się zmienia.
                                    Ale jeśli jesteś ambitny, to z reguły starasz się przyglądać, uczysz się, jak inni coś robią.
                                    Tu - moim zdaniem - nie.
                                    Te miasta są hermetyczne.
                                    Ludzie chcą robić po swojemu."

                                    Co rozumiesz przez „swoje”?
                                    - Dla mnie to „nienowoczesna nowoczesność”.
                                    Dla ludzi z tego miasta np. turniej gier komputerowych, czy świeżo postawiony budynek biurowy, są nowe.
                                    Ale wiemy, że nie są nowoczesne, bo to wszystko już ktoś wcześniej zrobił: większe, lepsze i za większe pieniądze.
                                    Ale równocześnie z perspektywy lokalnej to jest ważne i potrzebne."
                                    ...
                                    " Skąd to pragnienie robienia po swojemu, to szukanie i ochrona tożsamości?

                                    - Dobre pytanie, zwłaszcza w miastach, które rozrosły się mocno dopiero po wojnie, gdy zawitał do nich przemysł.
                                    Ludzie byli przesiedlani, przybywali w dużych grupach.
                                    Aż tu nagle po latach 90. masz gwałtowny odpływ ludzi - za granicę i do większych miast.
                                    Może dlatego ludzie chcą chronić to, co uważają za swoje.

                                    Kto w tym mieście został?

                                    - Ci, którzy mieli ustabilizowane życie.
                                    Wyjechali ci, którzy albo nie mieli pracy, albo chcieli żyć inaczej.
                                    Po prostu wyjechali na studia i już nie wrócili. Jak ja. Przeprowadziłem się po maturze.

                                    Ilu mieszkańców ma twoje miasto?

                                    - Trochę ponad 100 tys. Choć szczerze powiem, że tego nie widać na ulicach. "
                                    ..."A co mówią ludzie na ulicach?
                                    - Chętnie narzekają.
                                    Że ludzie nie tacy, że jest za biednie.
                                    że nie ma pracy, że musiałoby się coś zmienić, że mentalność nie ta, że brak im szerszych perspektyw.
                                    Sami widzą, że trzeba coś z tym zrobić, ale nie zawsze idą za tym czyny.
                                    Jak w całej Polsce: klnie się na polityków, ale mało się robi, żeby ich zmienić.
                                    Narzekają więc trochę na siebie samych i dalej funkcjonują w stanie zawieszenia."
                                    ... Ciach.
                                    I cos "pozytywnego" statystycznie:
                                    wyborcza.pl/7,155287,21634951,biedni-ale-zadowoleni-z-zycia.html
                                    a tu wybrane cytaty:
                                    "Aż ośmiu na dziesięciu Polaków jest zadowolonych z życia - wynika z badań Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). I to mimo że aż jedną siódmą naszych rodzin dotyka problem ubóstwa."
                                    ... " Z jakich aspektów życia Polacy są najbardziej zadowoleni?
                                    Z relacji z innymi ludźmi, w tym ze znajomymi i przyjaciółmi.
                                    Na plus oceniali też swoją sytuację rodzinną.
                                    Lubili miejscowość, w której mieszkali.
                                    I to te czynniki były dla nich najważniejsze w ogólnej ocenie ich samopoczucia.
                                    Dwie na trzy osoby uznały, że to,
                                    • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 14.04.17, 20:22
                                      Za bardzo sie rozgadalamsad(( ale temat pasjonujacy mnie:
                                      cd.
                                      ... " że to, czym się zajmują w życiu, ma sens.
                                      Narzekamy na zbyt mało wolnego czasu i problemy zdrowotne.
                                      Największym problemem jest jednak sytuacja finansowa."
                                      .... "– Przekonanie, że pieniądze szczęścia nie dają, ale są potrzebne do tego, żeby się czuć szczęśliwym, to jedna z największych iluzji funkcjonujących w naszej podświadomości.
                                      Badania pokazują, że to przekonanie nie jest prawdą – mówi „Wyborczej” psycholog biznesu Leszek Mellibruda.
                                      – To, co wiąże się z satysfakcją z życia, to poczucie jego sensu i posiadanie celów, które człowiek chce realizować.
                                      A te cele najczęściej nie wiążą się z wymiarem materialnym, tylko z głębszym sensem, po co się żyje czy po co warto żyć.
                                      Większą szczęśliwość wykazują ci, którzy realizują ważne wartości, jak np. pomaganie innym czy samodoskonalenie się."
                                      ale, ale....ten pan chyba zapomnial ,ze....
                                      " Do poczucia satysfakcji i zadowolenia z życia niezbędne jest zaspokojenie podstawowych potrzeb. Pewnie dlatego - jak wynika z danych GUS - najmniej zadowoleni ze swojego życia są mieszkańcy województwa łódzkiego i lubelskiego - regionów, w których największy odsetek Polaków dotyka problem ubóstwa.
                                      Najwięcej osób, które zmagają się z problemem biedy, mieszka na wschodzie Polski.

                                      W sumie aż 14 proc. Polaków doświadcza ubóstwa dochodowego - to najczęściej rodziny wielodzietne, samotni rodzice i renciści, którzy zarabiają lub otrzymują od państwa mniej niż 60 proc. przeciętnych dochodów.
                                      W województwie lubelskim ubóstwem zagrożonych było 27 proc. gospodarstw domowych, w województwie świętokrzyskim – 24 proc., natomiast w podkarpackim – 21 proc.
                                      Najlepiej powodzi się mieszkańcom województwa opolskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego."
                                      ..."Jak wynika z danych GUS, z pomocy społecznej najczęściej korzystają mieszkańcy województw: lubelskiego, łódzkiego, opolskiego i warmińsko-mazurskiego.

                                      Potrzebę korzystania ze wsparcia finansowego odczuwa co piąte gospodarstwo domowe, pomocy rzeczowej potrzebuje co ósma rodzina, a pomocy w formie usług – co dziewiąta.
                                      Najgorzej w tym zestawieniu wypada ponownie województwo lubelskie.
                                      Tam z pomocy finansowej korzysta 13 proc. rodzin.
                                      Dodatkowo co dziesiąta rodzina korzysta z pomocy rzeczowej." ciach
                                      wyborcza.pl/7,155287,21634951,biedni-ale-zadowoleni-z-zycia.html
                                      I czy mozna sie dziwic, ze sprawny polityk znajacy sie troche na psychologii skutecznie zmanipuluje tych "bez perspektyw na zmiane" , ze wciaz glosuja na tego "kto da/ obieca/ wiecej"? I tak powstaje uzaleznienie od zasilkow - panstwowych, czyli cala kasta ludzi, ktora statystycznie/ a skad!- realnie/ mozna "zaplanowac" z niewielkim bledem, bo to nie zwiazki zawodowe, ktore moga zastrajkowac w ramach szantazu, to tylko biedni , pojedynczy i niesamodzielni ludzie. Moze leniwi, a moze nie majacy w zyciu farta, po prostu. Ze roszczeniowi? Tak zostali "uksztaltowani". Nie mnie oceniac innych, ja tylko burze sie na cynizm i oblude politykow.
                                      Spokojnych Swiat Ulubiency.
                                        • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 20.04.17, 18:36
                                          Czy cos sie stalo, ze tak Ulubiency milczycie? I ja o czyms nie wiem? Prosze mnie oswiecic.

                                          To na zakonczenie watku / bo lekko sie zawstydzilam swoim "wakacyjnym" wyczynem w postaci 1 ksiazki dokladnie, ale po lebkach - byloby kilkasad i mam kolejne 2 szt. papierowe na ten rok zaplanowane /ambitnie, wciaz sa pod reka/+ 1. gruby e-buk -ale i tu mi idzie opornie.
                                          Moze musze zmienic okulary? albo otoczenie, tryb zycia ? cos jeszcze? Zmartwionego min.K. informuje ,ze nie potrzebuje do motywacji kolejnej ustawy o promocji czytelnictwa i urzedowych cen dla wybranych ksiazek. Czasy sie zmieniaja...
                                          cyt.
                                          " Najważniejszy wskaźnik czytelnictwa jest na takim poziomie jak w zeszłym roku: 37 proc.
                                          Tylu Polaków powyżej 15. roku życia przeczytało w ubiegłym roku przynajmniej jedną książkę (próba badawcza wyniosła 3,4 tys. osób).
                                          Oznacza to, że ok. 20 mln tego nie zrobiło. "
                                          Koniec cytatu.
                                          wyborcza.pl/7,75517,21664154,63-proc-doroslych-polakow-nie-przeczytalo-w-ciagu-roku-ani.html
                                          PS. na szczescie - zdarza mi siesmile czytac cos innego, wiec do "16% , ktore aboslutnie nic nie przeczytaly nie naleze".
                                          Zamykamy nasz teatrzyk?
                                          • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 23.04.17, 09:44
                                            To na podsumowanie. Zamiast polecanych ksiazek, poki co biblioteka internetowasmile

                                            Data publikacji: 15.08.2004, 16:00 Ostatnia aktualizacja: 09.08.2011, 13:32

                                            Za newsweek.pl z 2004r.
                                            www.newsweek.pl/polska/witajcie-w-najbiedniejszym-skrawku-unii,19238,1,1.html
                                            Wybrane cytaty, bo jakze aktualne / porownujac do wczesniej zapodanych linkow z danymi GUS / :
                                            Cyt.
                                            „ Polska jest najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej. Najuboższy region w Polsce to Lubelszczyzna.
                                            …..
                                            „- Bo tak naprawdę ta nasza bieda jest naszą nadzieją - uważa profesor Andrzej Kidyba z Lubelskiej Fundacji Rozwoju.
                                            - To wręcz atut, który należy wykorzystać.” ciach.
                                            /I kto to mowi?!.../
                                            „Unia daje pieniądze najbiedniejszym. Te regiony, które przekroczyły 75 procent produktu unijnego brutto, nie mają co liczyć na pomoc.
                                            Ale trzeba się śpieszyć, bo na nasze miejsce mogą już wkrótce wskoczyć Rumunia z Bułgarią.”
                                            „- Lubelszczyzna jest na pierwszym miejscu w Polsce, jeśli chodzi o zakontraktowanie dotacji unijnych z Phare 2000 i 2001 dla małych i drobnych przedsiębiorców - cieszy się profesor Andrzej Kidyba, prezes Lubelskiej Fundacji Rozwoju.
                                            Ludzie z fundacji chodzili, prosili, zachęcali i są efekty: w lubelskich przedsiębiorców wpompowano jakieś 50 mln euro ze środków unijnych.
                                            - To jest niezłe "drgnięcie" finansowe - mówi profesor.
                                            - A to dopiero początek,
                                            bo jak czlowiek widzi, że sąsiadowi lepiej na unijnym idzie, to sam też przygotowuje wniosek.
                                            Kidybie wtóruje Mariusz Nieróbca, zastępca dyrektora lubelskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
                                            Województwo znalazło się na trzecim miejscu, jeśli chodzi o ściągnięcie środków z tzw. supportu - pieniędzy z UE na dostosowanie polskiego rolnictwa do standardów Unii przed akcesją.
                                            Prawie 89 mln euro - nie w kij dmuchał.
                                            O renty strukturalne już 1150 wniosków poszło, choć byłoby ich więcej, gdyby nie wymagania - co najmniej 55 lat, w tym 10 na gospodarstwie o uregulowanej sytuacji prawnej, pięć lat opłacania KRUS-u, bez zaległości.
                                            - Ta uregulowana sytuacja prawna i brak zaległości to główne problemy - ocenia dyrektor Nieróbca.
                                            Martwi go fakt, że ziemia na Lubelszczyźnie zamiast coraz bardziej się koncentrować, idzie ku jeszcze większemu rozdrobnieniu.
                                            W 1996 roku średnie gospodarstwo miało ponad 6 hektarów, dzisiaj - 5,9. / 2004 r./
                                            - Brak dobrych uregulowań mówi.
                                            Rentę strukturalną może dostać nawet ten, kto gospodarstwo podzieli i przekaże kilkorgu dzieciom, więc będą coraz mniejsze te spłachetki.
                                            Powinno być tak: jedno gospodarstwo w ręce jednego spadkobiercy.”

                                            „Europo moja kochana.
                                            Bardzo mnie ciekawi, jaki masz stosunek do nas, ludzi żyjących w biedzie" - napisała cztery lata temu Dominika Kryjak z Woli Osowińskiej w swoim "Liście do Europy", pracy,
                                            która zajęła pierwsze miejsce w konkursie organizowanym przez Stowarzyszenie na rzecz Integracji Europy Środkowej z Unią Europejską’ "
                                            / wtedy uczennica 8 klasy, obecnie studentka /
                                            „…Opowiedziała Europie o Polsce i Woli Osowińskiej, teraz czas opowiedzieć ludziom w swojej wiosce o Europie.
                                            Zwłaszcza że kiedy za granicą ludzie przeczytali jej list (wydrukował go np. "Die Welt"), piszą do Dominiki, że chcą przyjechać, zobaczyć ten najbiedniejszy zakątek unijnego świata.” ciach.
                                            Koniec cytatow sprzed kilkunastu lat.

                                            A tu planowany ministerialny real / poki co górnolotnie/ / A.D. 2017 r./
                                            finanse.wp.pl/kat,1034079,title,Morawiecki-trzeba-zapobiec-drenazowi-mozgow-opis,wid,18755940,wiadomosc.html?ticaid=119059
                                            Cyt.
                                            "Wierzę, że dzisiaj, po 370 latach,
                                            mamy unikalną szansę,
                                            by Polska znowu była krajem wielkim, silnym, pozytywnym, krajem szans dla swoich młodych obywateli" - mówił wicepremier. …..
                                            „ Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki wziął w piątek udział w Kongresie Liderów Rzeczypospolitej, zorganizowanym przez środowiska i organizacje młodzieżowe.

                                            "Naszym marzeniem w ramach Planu Rozwoju jest, by zapobiec drenażowi mózgów,
                                            żeby przyciągać tu nasze talenty,
                                            żeby ci młodzi twórcy, młodzi działacze gospodarczy i społeczni mogli tworzyć rzeczywistość gospodarczą także w Polsce" - mówił do zebranych.
                                            "Od waszego pokolenia będzie zależeć rozwój gospodarczy na przyszłość" - zwracał się do młodych liderów.

                                            Wicepremier nawiązał też m.in. do rzeczywistości sprzed 2015 roku, przede wszystkim do lat 90. i przeciwstawiał królujący w tamtym czasie "indywidualizm" w gospodarce i życiu społecznym, większemu zwracaniu uwagi na dobro wspólne, na co - jak mówił - położył nacisk obecny rząd.

                                            "Dziś potrzebujemy zrozumienia, że im więcej jest atomizacji, indywidualizacji naszego życia społeczno-gospodarczego, tym bardziej każdy będzie ciągnął w swoją stronę, będzie się starał wyrwać więcej środków dla siebie" - przekonywał.
                                            "Tymczasem najsilniejsze państwa budowały swoją potęgę w oparciu o zdolność do mobilizacji kapitału pod realizację wielkich przedsięwzięć" - dodał.

                                            W ramach Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju właśnie takie wielkie przedsięwzięcia będą tworzone - zapowiedział.
                                            Zdaniem wicepremiera obecny rząd
                                            ma zatem "wytyczoną wizję modernizacyjną", a także "zabezpieczone tyły społeczne".
                                            ...
                                            "Według niego okres władzy obecnego rządu pokazał, że
                                            "nie tylko państwo nie bankrutuje, ale pojawiło się kilkadziesiąt miliardów więcej".
                                            Przekonywał, że "naszym rozwojem gospodarczym i uszczelnieniem podatkowym zdobyliśmy kilkadziesiąt miliardów".
                                            … " Natomiast "epoka, w którą teraz chcemy wejść,
                                            to
                                            mocniejsze szarpnięcie Polski w kierunku modernizacji i daleko posuniętej innowacyjności",
                                            czyli
                                            "oparcie rozwoju gospodarczego o myśl ludzką, o twórczość, kreatywność i innowacyjność".

                                            Chodzi m.in. o to, mówił,
                                            "byśmy za kilogram polskiego eksportu nie dostawali 1,7 euro, tylko 6 euro albo 7 euro, jak Niemcy, Szwajcarzy czy Koreańczycy".

                                            "Żeby Polska była krajem naszych marzeń, musimy mieć wysoko wzrost gospodarczy, ale też postawić na modernizację" - powiedział Morawiecki. „
                                            Wystarczy. ciach.
                                            Tak to jest jak prawnik staje się biznesmenem, a historyk ministrem finansow. A my naiwnie wierzymy, ze od propagandy zmieni się "nasza" rzeczywistość.
                                            Ksiazki na pewno powstana, być może będą lekura obowiazkowa. Ale kasa z UE się kiedys skonczy i zostanie tylko dodruk papieru.
                                            Bo to nie na brak idei mamy prawo narzekac, tylko na brak odpowiedzialnych ludzi na newralgicznych stanowiskach.
                                            W jednym się absolutnie zgadzam, trzeba przewietrzyc. I zaczac inaczej. I lokalnie/ u mniesmile/ i globalnie.
                                            Milczenie to tez odpowiedz . Czas poszukac innej formuly, bo wszystkko juz bylo.





                                            • alfredka1 Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 25.04.17, 20:28
                                              Kochani , wszystko przeczytane , przemyślane w miarę moich możliwości . Ostatnio jestem jakoś "opustoszała" w mózgowiu. Wszystko co się dzieje zaczyna mnie przerastać .
                                              A wczoraj kupiłam Wiktora Suworowa "Szpieg - czyli podstawy szpiegowskiego fachu" . Może coś zrozumiem z tego co teraz przyszło nam przeżywać ..

                                              --
                                              https://www.animationplayhouse.com/AnimatedTree.gif
                                              • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 28.05.17, 15:04
                                                Alfredko, szpiegiem trzeba sie urodzic!, na nowy zawod nigdy za pozno, ale..... kuda nam do mistrzowsmile lepiej krzyzowki rozwiazywac, mniej szkodliwe.

                                                Mialam napisac o hitowej Pszczolce Mai i wielkim powrocie na Top liste , /a wlasciwie przewrocie/ w 2015 r.w postrzeganiu muzyki dzieki Zbigniewowi Wodeckiemu, ale ... duzo dobrych wspomnien juz powiedziano.
                                                I o Zbigu Brzezinskim - ale na tvn24 jest swietny z nim wywiad, wiec kazdy znajdzie.
                                                I nowym przewodniczacym KOD Krzysztofie Łozińskim - ze poczulam wielka ulge, mimo,ze wiem, ze ten typ nie bedzie idolem "mlodziezy" wychowanej na internecie w wersji uproszczonej.
                                                wiadomosci.onet.pl/kraj/krzysztof-lozinski-nowym-przewodniczacym-kod/y2k6de1

                                                Ale to mi sie w niedzielnej prasowce rzucilo w oczy najbardziej:
                                                Cyt.
                                                Frans Timmermans "Człowiek Roku" Gazety Wyborczej:

                                                "Wierze,ze prawdziwy patriota ma dosc pewnosci siebie, by nie spoglądac z gory na inne narody.
                                                Nacjonalista musi patrzec z gory na innych.
                                                Patriota jest dumny ze swojego narodu i chce sie swoim narodem z innymi dzielic.
                                                Jest ciekaw roznosci, innych ludzi.
                                                Nie boi sie, ze dwa, trzy czy siedem tysiecy rozniacych sie od niego ludzi zagrozi jego kulturze.
                                                Jak bardzo niepewnym siebie trzeba byc, zeby sie tego bac! "
                                                ciach.
                                                Caly tekst jego wypowiedzi tutaj wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21837353,frans-timmermans-czlowiek-roku-gazety-wyborczej-jednym-z.html
                                                ...
                                                Obawiam sie, ze to dyplomatyczne okreslenie nie odzwieciedla rzeczywistosci, to nie strach, to pogarda, kieruje wodzem.
                                                Dlatego tak cieszy mnie zmiana w KOD.

                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 08.07.17, 13:54
                                                    Troche siedzialam zaniemowiona, od roznych takich, i nadmiaru wrazen ale juz mi sie cisnienie wyrownalo /a terapia "upuszczania pary" przez gadulstwo jest najskuteczniejsza w moim przypadkusmile polecam Milczkom/
                                                    Wiec dociagne do 100, chocbym sama miala to zrobic.
                                                    Chociaz ......tu nie o rekordy chodzi tylko sentyment do miejsca i ludzi.
                                                    Jestem pod pozytywnym wrazeniem: obu pan prezydentowych: wygladaly ladnie, mowily ladnie, i usmiechaly sie czesto.
                                                    Reszty nie skomentuje, bo ..... jak zobaczylam to zorganizowane "morze" wiwatujacych na gwizdek ludkow to wylaczylam tv, mam wystarczajaco dobra pamiec / i jednoznaczne skojarzenia/.
                                                    Uscisk dloni /pozegnalny/ przejdzie do historii. Brawo dla prezydentowej za ten odwazny feminstyczny akcentsmile Lepiej pozno niz wcale.
                                                    To teraz moja ulubiona prasowka / zaczelam od tego i od razu postanowilam podzielic sie z calym swiatem... i na tym zakoncze, nieuleczalna jestem /
                                                    z wp.pl
                                                    www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/firmy-farmaceutyczne-placenie-lekarzom-za,100,0,2342500.html

                                                    Cytuje wybrane dowolnie fragmenty:
                                                    "Kosztowna jawność
                                                    Lekarze potwierdzają, że czasami bez wsparcia koncernów nie mieliby szans na dodatkową edukację. Widać to zresztą w statystykach. Ponad 80 proc. kwot dla lekarzy to wydatki na wyjazdy naukowe.
                                                    - Nie pracuję w wielkim ośrodku, a zależy mi na wiedzy, na szkoleniu.
                                                    Moim obowiązkiem jest słuchanie i uczenie się najnowszych metod leczenia. To ważne i dla mnie, i dla moich pacjentów, i dla młodszych kolegów, którym przekazuję wiedzę - mówi money.pl neurolog z woj. świętokrzyskiego.
                                                    Na wyjazd do Stanów Zjednoczonych dostał od jednej z firm farmaceutycznych 27 tys. zł.

                                                    Lwią część tej sumy pochłonęły bilety lotnicze i zakwaterowanie. Rejestracja na imprezę również nie była tania, kosztowała 5 tys. zł.
                                                    Za to lekarz miał okazję pojawić się na największej imprezie w jego dziedzinie.
                                                    - Wykłady trwają tam od 6 do 22, co roku pojawia się kilkanaście tysięcy lekarzy z całego świata.
                                                    To tam wyznaczany jest standard leczenia - opowiada.

                                                    Lekarz zgodził się ujawnić informacje, od kogo dostał pieniądze na wyjazd.
                                                    I dziś tego żałuje.

                                                    - Dzwonili do mnie koledzy z całej Polski i pytali, czy zwariowałem.
                                                    Odpowiadałem, że na całym świecie stawia się na jawność, też niczego nie chciałem kryć.
                                                    Niby po co miałbym to robić?
                                                    Zwłaszcza, że to zaproszenie na konferencję, nie wyjazd na wycieczkę do ciepłych krajów.
                                                    Ale to nic nie daje.
                                                    W zamian moje imię jest szargane.
                                                    Zgodziłem się ostatni raz na opublikowanie nazwiska - mówi.

                                                    Jego zdaniem dokumenty powinny zawierać albo wszystkich lekarzy albo nikogo.
                                                    - Ci, którzy ujawnią pełne dane i kwoty, mają najgorzej. Wszyscy korzystają, jeżdżą, a po głowie dostają nieliczni.
                                                    Ci najuczciwsi - mówi.

                                                    Podobne głosy słyszymy od kilku lekarzy z listy.
                                                    - Z własnej kieszeni nie byłabym w stanie sfinansować wyjazdu.
                                                    Do wyboru miałam więc albo pojechać i się czegoś nauczyć, albo nie.
                                                    Wybrałam wyjazd.
                                                    I jawność - tłumaczy lekarka z Radomia.
                                                    W zaledwie tydzień po publikacji nie jest już pewna, czy zgodzi się na kolejne ujawnienie danych.

                                                    - Chcę być uczciwa wobec pacjentów.
                                                    Powinni wiedzieć, kto mnie wysłał na konferencję, kto to sponsorował.
                                                    Ale z drugiej strony środowisko patrzy na mnie krzywo.
                                                    A pacjenci podejrzewają jakieś układy.
                                                    Nie zdają sobie sprawy, że na takie konferencje jeżdżą po prostu wszyscy - mówi z żalem. "
                                                    ...
                                                    "Temat świadczeń jest w środowisku drażliwy.
                                                    Kilku lekarzy z listy nie chciało z nami rozmawiać.
                                                    - Nie mam nic do dodania - słyszeliśmy.
                                                    ....
                                                    "Dane dotyczące wsparcia dla lekarzy publikują tylko firmy farmaceutyczne zrzeszone w Związku.
                                                    Pod koniec czerwca każdego roku koncerny zobowiązują się opublikować na swoich stronach internetowych pełne zestawienia dotyczące rozdysponowanych kwot.

                                                    Średnio na lekarza firmy wydały niewiele ponad 2,8 tys. zł.
                                                    Z kolei średnia pieniędzy przekazanych organizacji ochrony zdrowia to już 40 tys. zł.
                                                    Co czwarty lekarz zezwolił, by jego imię i nazwisko znalazło się na liście.
                                                    Reszta zgody nie wydała.
                                                    Dlaczego tak mało?"
                                                    ....
                                                    " Publikacja danych to efekt podpisania przez farmaceutyczne koncerny kodeksu dobrych praktyk zwanego Kodeksem Przejrzystości.
                                                    Program wprowadziło w ubiegłym roku kilkadziesiąt firm w Polsce, w tym właśnie światowi giganci: Pfizer, Bayer, GlaxoSmithKline (GSK) czy Roche.

                                                    Co roku na swoich stronach internetowych pokazują raporty.
                                                    A w nich kwoty przekazane na badania, dla lekarzy i organizacji ochrony zdrowia.
                                                    W przypadku medyków, w dokumentach są dane tylko tych lekarzy, którzy wyrazili na to zgodę.
                                                    Reszta jest w ramach zbiorczych kwot.

                                                    - Współpraca branży farmaceutycznej ze środowiskiem medycznym jest konieczna.
                                                    Przynosi korzyść pacjentom.
                                                    Jest kluczowa dla zapewnienia rozwoju nowych leków oraz ich skutecznego stosowania - mówi money.pl Bogna Cichowska-Duma, dyrektor generalna Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych.
                                                    To Związek sprawił, że dane w Polsce w ogóle są publikowane."
                                                    ciach.
                                                    Szczerze? Jak o czyms sie pisze to juz jest po fakcie.
                                                    Mam swiadomosc, ze marketing to dzwignia handlu, ale bez badan/ testowania na zywych organizmach/ nie mozna by sprawdzic skutkow dzialania leku. Wiec to koniecznosc.
                                                    Ale... dobrze by bylo, zeby zainteresowane strony - medyk-pacjent mialy ten sam cel, a sam biznes byl sprawa drugorzedna. Ale tu klania sie etyka, z ktora u nas w PL krucho, bo wiara w cuda w medycynie prawomocnie staje sie wazniejsza.... co trudno zrozumiec.
                                                    Pozdrawiam sedecznie Ulubiency.
                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 15.07.17, 08:22
                                                    Pozwalam sobie zacytowac na zakonczenie :
                                                    " popaye 15.07.17, 00:13
                                                    Mila Ago,-

                                                    Moja "sympatia" do Pana Tuska brała się wyłącznie z oceny Jego postaci: cywilizowanego obejścia, ogłady
                                                    umiejętności sklecenia kilku slow po POLSKU i, jak przyszło "co do czego" podziwu dla Jego dyscypliny
                                                    np.: konieczna do objęcia obecnie zajmowanego stanowiska umiejętność posługiwania się obcym Mu jez.angielskim opanował w tempie (w tym wieku!) - błyskawicznym.

                                                    Na tle tego obecnie rządzącego pokurcza: wygniecionego, często w przydeptanych i umazanych błotem butach
                                                    bełkocącego dyrdymały i "włażącego" na drabinki do tego rozrabiaki i krętacza jakich mało, - Tusk był (dla mnie) postacią ze świata "polityki cywilizowanej".
                                                    KRYMINAŁU niszczenia Instytucji demokratycznego Państwa, nie ważne z jakich nawet "dobrych" intencji nie zapomnę kurduplowi nigdy,- dla mnie to będzie polityczny śmieć - zawsze!

                                                    Nigdy też nie bylem specjalnym sympatykiem PO i Tuska jako polityka.

                                                    Jako POLITYK i szef Rządu Tusk zawodził permanentnie i nawet przez sekundę nie żałowałem czy
                                                    "wzdycham ZA" Jego powrotem (jako premiera) czy czasami PO, choć przyznaję kilku członków Ich "Rządu" darzyłem sympatią.
                                                    Ale w odróżnieniu od PiS-u gdzie sympatią nie darzę nikogo, PO przez dwie kadencje nie zrobiła NIC, nawet dla "ich" przekonanego elektoratu i.... spotkała je zasłużona kara "odstawki" na boczny tor !.

                                                    Tylko to Polska - właśnie, płakać mi się chce, bo na miejsce "leni i obiboków" przyszli tacy którzy stosują metody
                                                    jak żywo mnie przypominające "bolszewię" a ludzie do których nie mam krzty zaufania nie mogą być dla mnie "gwarantem" NICZEGO a na pewno moich obywatelskich praw i swobód!.

                                                    Ale, trzeba przyznać, ze mogę się z tym nie zgadzać lecz ta formacja z "niesympatyczną twarzą" coś ROBI !
                                                    - nie po mojemu, nie "dla mnie" ale ROBI i miliony Ich zwolenników są usatysfakcjonowani.
                                                    Ja, nie wierze w jakąkolwiek uczciwość Ich intencji a już na pewno pod zarządem tego pokurcza - to populizm
                                                    i absolutna prywata w najczystszej postaci ale wielka cześć Społeczeństwa jest "zadowolona"
                                                    i wyłącznie o to chodzi!.

                                                    Zawsze żyłem w Wielkich i bogatych Miastach a sporą cześć życia spędziłem w Krajach "cywilizowanych" i o ugruntowanej (nie do "ruszenia"!) - demokracji, - dziś mieszkam w maleńkiej Wsi w okolicy "biedoty europejskiej" (zarówno gospodarczej jak i intelektu) i to świetna okazja do oglądania codzienności z zupełnie innej perspektywy.

                                                    Jesteśmy i byliśmy Krajem "Mizery" (historycznie) a nie sukcesów i zwycięstw i robimy WSZYSTKO by takim pozostać!.
                                                    Jako Obywatele zawsze głosujemy (politycznie) nie na "dobrych" tylko na: "mniejsze zło" i po takich doświadczeniach, "za parę groszy" ( 500+ czy wczesne emerytury) dajemy się przekonać pajacom i populistom najgorszego sortu do jakiejś wydumanej i sprzecznej ze zdrowym rozsądkiem "sprawiedliwości"?.

                                                    Masz racje Ago: "....Teraz już żaden rząd nie będzie mógł tego "numeru" powtórzyć. A wiadomo, że z pustego
                                                    i Salomon nie naleje" - tez to TAK widzę i dlatego ..... płakać mi się chce sad

                                                    pozdr,-"
                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 01.10.17, 08:34
                                                    Mialo nie byc c.d.n. ale............. kolejne referendum "niepodleglosciowe "swiadczy o tym, ze cos istotnego sie dzieje. I to w skali globu, historii. A my w tym uczestniczymy, poki co biernie, jako obserwatorzy, ale.... nikt uczciwy, racjonalnie myslacy nie moze udawac, ze tego nie widzi.
                                                    To sie dzieje naprawde. Bez wzgledu jak bardzo politycy bronia swoich pozycji. I status quo.
                                                    Pozdrawiam serdecznie Czytaczy .
                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 01.10.17, 21:53
                                                    Nie, plemiona to cos zupelnie innego. Ludzie dlugo zyli w pewnym ukladzie olitycznym, ktory byl jakims kompromisem - uzgodnionym , by opanowac sytuacje. Ale, jak widac, nie wszystkim jest dobrze, i poki nie krzywdza innych - maja prawo do poszanowania swojej odrebnosci. A, ze to powoduje "trzesienie ziemi" w dotychczas znanej sytaucji? Sytaucja na swiecie zmienia sie, to realny fakt, kwestia tylko jak szybko to nastepuje i czy w bardziej czy mniej cywilizowany/ dyplomatyczny/ sposob.
                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 15.10.17, 09:12
                                                    Patrzac na licznik mam wciaz szanse na osiagniecie 100....wiec wykorzystam.

                                                    kobieta.onet.pl/sheryl-sandberg-pani-facebook-budzi-tyle-samo-podziwu-ile-zawisci/fqxhsel
                                                    Cyt.
                                                    "….zdaniem pani dyrektor Sandberg, aby piąć się po szczeblach hierarchii,
                                                    nie tylko nie wolno poddawać się wątpliwościom, ale należy wręcz wcielać w życie zasadę, która przyświecała i przyświeca Donaldowi Trumpowi : fake it till you make it, czyli "udawaj (mądrzejszą, bystrzejszą, silniejszą), aż się uda".
                                                    ciach.
                                                    Autor: Piotr Milewski Źródło: Zwierciadło.
                                                    Koniec cytatow, chociaz tekst bogaty w w watki i wart przecedzenia.

                                                    Dlaczego ten fragment rzucil mi sie w oczy?

                                                    Bo politycy i partyjniactwo wypaczyli demokracje.

                                                    Tak bardzo, ze..... czarnowidzac chyba poza zatrzymaniem tego oblednego trendu nie ma mozliwosci naprawienia go metoda perswazji.
                                                    Cyt. SJP.
                                                    "partyjniactwo
                                                    - kierowanie się wyłącznie interesem własnej partii, bardzo często lekceważące przy tym sprawy państwa i jego obywateli"
                                                    .... a
                                                    " demokracja
                                                    1. «ustrój polityczny, w którym władzę sprawuje społeczeństwo poprzez swych przedstawicieli; też: państwo o takim ustroju»

                                                    2. «forma organizacji życia społecznego, w której wszyscy uczestniczą w podejmowaniu decyzji i szanują prawa i wolność innych ludzi»

                                                    3. «partia popierająca rządy i idee demokratyczne» "

                                                    A poza tym?
                                                    Kasztany obrodzily! i mimo, ze ktos w interenetowej rozprawce uznal za zabobon ich magiczne wlasciwosci wciaz sa chetni po schylanie sie po niesmile Wodniku , nie jestes sam w tym hobbysmile
                                                    Pozdrawiam serdecznie Milczacy Czytacze.
                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 24.11.17, 22:34
                                                    To juz ostatni moment, zeby to powiedziec. Prezio osiagnal cel destrukcji ale przy okazji pokazal jak maly jest . I jak bardzo.... oderwany jest od zycia. On sie boi prawdziwego zycia. I musi sie kims wyslugiwac...
                                                    Dla Ulubiencow i doskokowych zdalaCzytaczy, ktorzy jeszcze nie rozumieja co tu sie dzieje, albo nie wierza w to co slysza. Cytuje w calosci komentarz wart zapamietania.

                                                    www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,22694233,reforma-sadow-jest-taka-jakim-demokrata-jest-jej-symbol-posel.html#BoxNewsImg&a=66&c=96
                                                    Cyt.
                                                    "Prof. Matczak: "Reforma sądów jest taka, jakim demokratą jest jej symbol, poseł Piotrowicz"
                                                    ...
                                                    "- Ta reforma jest dwulicowa: wykorzystuje nastroje społeczne do tego, by dokonać brutalnej inwazji na sądownictwo.
                                                    Skończy się to bardzo źle - mówi prof. Marcin Matczak, kreśląc scenariusze na najbliższą przyszłość

                                                    - Myślę, że Stanisław Piotrowicz jest właściwym symbolem tej reformy, bo jest ona taką reformą, jakim on jest demokratą - mówił w audycji TOK FM "Analizy" prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, przypominając, jak podczas wtorkowej debaty sejmowej poseł Stanisław Piotrowicz przytaczał z trybuny definicję demokracji.

                                                    - Moim zdaniem osoba, która była prokuratorem w stanie wojennym, w tej sytuacji jest co najmniej dwulicowa: ma swoją prawdziwą naturę i taką, którą pokazuje światu - mówił prof. Matczak

                                                    - Tak samo jest z tą reformą: ma ona na pewno swoją prawdziwą naturę i taką, którą pokazuje światu. Ta druga oparta jest na, moim zdaniem, pretekście, że ludzie nie lubią sądów albo że mają uwagi pod adresem sądów.
                                                    Tak jest wszędzie, sądy są niestety dosyć przykrym miejscem.
                                                    Nikt tam nie chce trafić i co najmniej połowa wychodzi niezadowolona.

                                                    Jak dodał, jest też wielka rozbieżność pomiędzy indywidualnym poczuciem sprawiedliwości każdego człowieka, a tym, które musi realizować sąd, wypełniając standardy systemu.

                                                    - Na tym się żeruje, natomiast prawdziwa natura tych zmian to przejęcie kontroli nad sądami - mówił prof. Matczak.
                                                    - Ta reforma wykorzystuje nastroje społeczne do tego, by dokonać brutalnej inwazji na sądownictwo, która dla nas wszystkich skończy się bardzo źle, bo skończy się dominacją polityczną, która spowoduje preferencję dla politycznych poglądów w rozstrzyganiu spraw - twierdzi.

                                                    "Nasze sprawy będą rozstrzygane w oparciu o bliżej nieokreśloną wolę polityczną, bliżej nieokreślone dobro narodu, bliżej nieokreślony interes narodowy a nie prawo
                                                    - mówił prof. Marcin Matczak, dzieląc się także swoimi przewidywaniami odnośnie tego, jak będzie funkcjonował budowany przez polityków partii rządzącej nowy system sądownictwa.

                                                    - Przychodzi mi na myśl system, który wypełnił rzekomą próżnię po Trybunale Konstytucyjnym - mówił prof. Matczak.
                                                    - Mieliśmy sąd konstytucyjny w Polsce, który był odsądzany od czci i wiary, był oskarżany o lenistwo, pan minister pokazywał w telewizji wykresy, z których wynikało, że sędziowie są leniwi, że nie działają właściwie i tak dalej. I tym była uzasadniana konieczność wymiany Trybunału Konstytucyjnego - przypomniał.

                                                    - A teraz mamy do czynienia z organem, który nie pełni już funkcji sądu konstytucyjnego - kontynuował.
                                                    - Najczęściej chodzą do niego sami rządzący, po to żeby uzyskać potwierdzenie że to, co chcą zrobić jest legalne, a sam Trybunał doradza im, co mają zrobić.
                                                    To już jest absolutnie jedna władza.
                                                    Tak jak w normalnym kraju parlament i Trybunał Konstytucyjny to są dwie strony procesu dyskusji i po akceptacji obu stron ustawa staje się w pełni prawem, tak u nas Trybunał Konstytucyjny przeszedł na stronę władzy i z nią współpracuje, realizując jej cele - podsumowywał profesor.

                                                    Gość audycji "Analizy" wskazywał, że jest w jego opinii więcej niż pewne, że podobna metoda zostanie zastosowana wobec sądów powszechnych, które są także krytykowane za niewłaściwe działanie, tyle że zmiany, które są wprowadzane, nie usprawnią tego działania a w niektórych przypadkach, np. tzw. "czwartej instancji": skargi nadzwyczajnej, nawet je pogorszą.

                                                    - W obecnych zmianach chodzi tylko i wyłącznie o to, by byli tam ludzie, których chce tam mieć rząd - mówił prof. Matczak.
                                                    - Jeżeli uda się wykonać skok na KRS, która jest taką "komisją konkursową", wybierającą sędziów we wszystkich innych sądach, to będzie można mieć wpływ na to, kto w tych sądach będzie zasiadał.

                                                    Dokładnie tak jak teraz pan minister Ziobro faksem wymienia prezesów, tak samo KRS, już kontrolowana, będzie zdominowana politycznie.
                                                    - mówi ekspert i dodaje, że słyszał także pogłoski, choć nie wie na ile prawdziwe, że za tym wszystkim pójdzie szersza reforma sądownictwa.

                                                    - Bo gdy ma się "komisję konkursową", to potrzebne są wakaty, żeby móc je zapełniać - mówił prof. Matczak
                                                    - Ich trochę jest, pan minister je trzyma, ale może dokonać kolejnej reformy, np. połączyć sądy rejonowe z okręgowymi i tam też uzyskać możliwość wymiany kadrowej.

                                                    Koniec końców moim zdaniem ten nowy system to będzie system ludzi, którzy będą wierni temu rządowi a sędzia nie może być wierny rządowi, ma być wierny prawu i Konstytucji - mówił gość "Analiz".

                                                    - Pan mówi, że ten system będzie premiował sędziów wiernych rządowi. Tylko, że my mamy około 10 tys. sędziów, którzy obecnie orzekają w sądach i to nie jest tak, że pojawi się gwardia ludzi, kolejne 10 tysięcy, których będzie można wsadzić na to samo miejsce. Rozumiem, że zakłada pan słabość ludzkich charakterów i że niektórzy będą chcieli robić karierę polityczną czy partyjną i realizować te interesy partyjne - pytała prowadząca rozmowę Karolina Lewicka.

                                                    - Spodziewam się rzeczy następującej: bardzo duża grupa nowych sędziów trafi do Sądu Najwyższego, który ma szczególne znaczenie.
                                                    Po drugie spodziewam się, że obecny rząd nie będzie czekał na normalną, pokoleniową wymianę sędziów we wszystkich innych sądach, tylko przez jakiś dodatkowy ruch, np. przez - znowu - pozorną reformę na poziomie sądów rejonowych czy okręgowych będzie chciał osiągnąć efekt, jaki osiąga na poziomie Sądu Najwyższego, poprzez np. ponowne powołanie sędziów, spośród których będzie można dokonać selekcji.
                                                    Albo wykorzysta się proponowaną na poziomie Sądu Najwyższego nową izbę dyscyplinarną po to, by z pewnymi sędziami, których się nie lubi albo nie chce - sobie poradzić.
                                                    Generalnie: w nowym systemie będzie dosyć dużo nowych sędziów, będą nowi prezesi i to już jest bardzo dużo, natomiast dodatkowo uważam że ten rząd będzie chciał uzyskać dodatkowy wpływ na mianowanie sędziów na innym poziomie sądów przez jakąś dodatkową reformę.
                                                    Być może tak nie będzie, ale na wiosnę, kiedy KRS zostanie już wymieniony, możemy się spodziewać że będzie produkcja wakatów w innych miejscach, według wzoru KRS.

                                                    - Rozumiem, że by realizować swoje cele partyjne nie trzeba mieć całości sądów i całości sędziów - wystarczy mieć trochę sędziów i trochę sądów - dopytywała dziennikarka.

                                                    - Na pewno nie trzeba mieć kontroli nad wszystkimi, żeby mieć kontrolę nad sądami.
                                                    I wydaje mi się, że o to chodzi - mówił prof. Matczak.
                                                    - W Trybunale Konstytucyjnym obecna władza też nie ma kontroli nad wszystkimi sędziami, ale poradziła sobie z tymi "niepokornymi": np. trzech sędziów w pewnym sensie zawiesiła przez wniosek Ministra Sprawiedliwości.
                                                    Ta władza poradzi sobie z takimi problemami, więc różnymi ruchami formalnymi doprowadzi do tego, że sądy nie będą niezależną i odrębną władzą tylko będą realizowały projekt polityczny.
                                                    Tak, jak kiedyś, kiedy Jarosław Kaczyński, jeszcze 10 lat temu, zwracał uwagę Sądowi Najwyższemu, że nie powinien tak bardzo przejmować się prawem a bardziej interesem narodowym.
                                                    Myślę że teraz większa grupa sędziów będzie przejmowała się "interesem narodowym" - mówił prof. Matczak. "
                                                    Koniec cytatu.
                                                    A tu pomnik "mozgu" tego wszystkiego... moze, zeby nie bylo na smutno takim go zapamietamy?
                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/e89
                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 26.11.17, 19:54
                                                    Serdecznie odpozdrawiamy Omeri, a dla Pokera posylamy czochranie po schwarzkedziorkachsmile
                                                    ....
                                                    Odkrylam ostatnio, ze nie tylko stare memy sa podmieniane , ale i zdjecia "naglowkowe" w minitekstach uzytych do cytowania, co mnie nie tyle martwi / poki mam pamiecsmile/ - co dziwi
                                                    - bo oryginalne czyli pierwsze byly po prostu - adekwatne do sytuacji.
                                                    Ale wg niektorych ... dbalosc o PR jest wazniejsza od rzetelnosci historycznej.
                                                    Link zostaje, ale to juz nie to samo...

                                                    Wiec na wszelki wypadek zapisuje teraz inaczej, co by moj smile komentarz nie zaszkodzil historycznej dedykacji ...
                                                    I po tym przydlugim wstepie, wklejam pamiatkowa stronę z "hitu" bibliofilskiego / bo nie watpie, ze kazdy pisczlonek bedzie chcial go miec w podrecznej biblioteczce, by okazywac "przynaleznosc" do milosnikow pana, albo chociaz kota....

                                                    Ale.... na tej fotce istotny jest charakter .... /pisma/ pana. Bo pokazuje wiele.
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/OPqx3U2dxmbNuqc0AA.jpg
                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 02.12.17, 09:07

                                                    Mialo byc o pogodzie i corocznym przed swiatecznym oglupieniu, ale pobiezna prasowka mnie wkurzyla na wstepie tak,ze nie moge zostawic bez cytatu:
                                                    Cyt.
                                                    ... "Senator Jackowski zdaje się nie przejmować losem kobiet, które - w razie wejścia w życie zakazu aborcji - zostaną zmuszone do rodzenia śmiertelnie chorych dzieci.
                                                    - Proszę mieć pretensje do natury, a nie do polityków - stwierdził."

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22725722,zapytali-senatora-o-zakaz-aborcji-odpowiedz-zwala-z-nog-prosze.html#Czolka3Img
                                                    Mam pretensje do politykow, ze uzurpuja sobie prawo do roli boga, a sa zwyklymi szaraczkami.

                                                    ...To Ucho Prezesa przejdzie do historii.
                                                    "Ucho Prezesa odc. 27. Kilof czy stetoskop" YouTube
                                                    www.youtube.com/channel/UCggq3qvOrrM2u9gRL7oMOfA
                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 16.12.17, 09:56
                                                    a/ Wodniku,zdrowia Ci Zycze.

                                                    Sezon na manifesty chyba przyjdzie zamrozic, bo sluzby nawet choinki bronia....moze jeszcze nie z bronia, ale w widocznym ....nadmiarze.
                                                    mem nr 16 - "miesieczno- swiateczny", az glupio sie smiac z tego paradoksu.
                                                    deser.gazeta.pl/deser/56,111858,22789698,tak-dobrej-zmiany-jeszcze-nie-widzielismy-co-za-rekonstrukcja.html#Czolka3Img2

                                                    b/ Media do obrzydzenia analizuja kazde slowo tych samych politykow, wiec lepiej obejrzec ucho.
                                                    Bo:
                                                    skoro byl juz mem prezia, ze "zmusi Polakow zeby byli szczesliwi!"/ cyt. tu/.
                                                    A calkiem niedawno pad w publicznej przemowie akcentowal, ze "mlodzi Polacy" musza chciec" wracac do Polski" /jak zwykle niepewny czy to wola czy przymus/,
                                                    nalezy oczekiwac po premierze premiera tylko standarowej zachety bankiera: " nikt wam nie da tyle ile my obiecamy".
                                                    Wiec tym politykom odpuszczam .. i nie zajme sie dalej.
                                                    Ale...... w prasowce jak wykrzyknik na koniec roku pojawil sie komunikat o religijnosci w PL.
                                                    Calosc tu:
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22792664,500-lecie-reformacji-po-aferze-w-sejmie-ewangelicy-prosza-o.html#BoxNewsImg&a=66&c=96
                                                    Cytuję fragmenty:
                                                    " Sejm nie przyjął uchwały wyrażającej szacunek dla wyznawców protestantyzmu, ponieważ sprzeciwiła się jedna z parlamentarzystek.

                                                    Sprzeciw zgłosiła posłanka Partii Republikańskiej Anna Maria Siarkowska, obecnie członkini klubu PiS.
                                                    - Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
                                                    Uważam, że radosne świętowanie wydarzeń, które podzieliły Kościół, to niedobry pomysł - powiedziała.

                                                    Biskupi trzech kościołów ewangelickich postanowili odpowiedzieć na te wydarzenia listem otwartym.
                                                    Proszą w nim o wycofanie projektu uchwały.
                                                    "Nie chcemy, aby w ten sposób dyskutowano o dziedzictwie Reformacji" - uzasadnili swoją prośbę.
                                                    ....
                                                    Uchwała miała być uhonorowaniem środowisk protestanckim i podziękowaniem za przyczynienie się do rozwoju Polski.
                                                    "Ta rocznica jest znakomitą okazją do wyrażenia szacunku i wdzięczności dla polskich protestantów za ich wkład w rozwój naszego państwa, a w szczególności jego kultury, języka, tradycji oraz duchowego oblicza" - czytamy w projekcie uchwały.
                                                    ...
                                                    Według danych GUS w Polsce żyje ponad 120 tys. wyznawców religii protestanckich "
                                                    Koniec cyt.
                                                    Czy to ma byc ten 1.krok do rechrystianizacji EU, ktora zapowiadal w expozie nowy premier? Na nasza modle? Ostroznie, bo dalej juz przepasc...



                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 21.12.17, 09:19
                                                    Wodniku, to b.dobra wiadomosc.
                                                    ...
                                                    Wczoraj, kazdy kto mial jakiekolwiek nadzieje na samodzielnosc pada pozbyl sie zludzen/ i chyba tylko on wciaz ludzi sie, ze dzieki temu zyska pkt. w oczach pryncypala. A ten klasowy "prymus" przestal byc fawortytem, to widac, slychac i czuc /
                                                    Ale zanim powiem wystarczy... doloze cudze zlote mysli:
                                                    ...
                                                    Cyt.
                                                    " Problem w tym, że w życiu nie mamy tego drugiego przycisku.
                                                    Rzadko ktoś daje nam wybór.
                                                    Raczej tworzy sytuację, w której sugeruje, że go nie ma.
                                                    Nawet jeśli w rzeczywistości jest alternatywa, to w praktyce różnego rodzaju manipulatorzy próbują wykreować sytuację, w której mamy poczucie, że tej alternatywy nie mamy i nie mamy też czasu na podjęcie decyzji.
                                                    A przecież wybór jest właściwie zawsze.
                                                    Nie odbierajmy sobie tej wolności wyboru, którą ktoś próbuje nam zaciemnić, zafałszować, zamknąć na poziomie pewnej narracji."
                                                    ...
                                                    to fragment bardziej skomplikowanej calosci na temat badania pt. "do czego jestesmy "zdolni?"
                                                    ...
                                                    "TG: To, jak się zachowują posłowie w polskim parlamencie, dobrze pokazuje, jak działa posłuszeństwo wobec autorytetu.
                                                    Formalnie każdy parlamentarzysta jest posłem Rzeczypospolitej, a nie PiS czy PO.
                                                    Tymczasem olbrzymia większość posłów nie wypowiada się w żadnej sprawie, dopóki za pomocą tzw. "przekazu dnia" nie zostanie poinformowana, co ma powiedzieć.
                                                    Widać to wyraźnie na Twitterze i w wieczornych wydaniach serwisów informacyjnych.
                                                    Ludzie z tej samej partii mówią dokładnie to samo, używają nawet tych samych sformułowań, zgodnych z tym, co kierownictwo zatwierdziło.
                                                    To jest bezrefleksyjne posłuszeństwo.
                                                    Oni nie szukają jakichkolwiek sensownych uzasadnień decyzji własnej partii.
                                                    Po prostu uznają, że to, co ktoś wymyślił i kazał im mówić, jest rzeczą najbardziej sensowną w danej sytuacji."
                                                    weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22788876,co-bys-zrobil-zeby-wymusic-na-kims-posluszenstwo-wiekszosc.html#Czolka3Img

                                                    I juz moglabym postawic kropke, ale chodzi za mna wczorajszy tekst / niestety ulecialo mi gdzie zeby zacytowac w calosci/, wiec poratuje sie konkluzja:
                                                    www.dw.com/pl/sz-polska-niszczy-fundament-ue-a-bruksela-reaguje-z-op%C3%B3%C5%BAnieniem/a-41857545
                                                    cyt. wybiorczo:
                                                    "Podważanie zasad praworządności to niszczenie Unii Europejskiej – konkluduje SZ"
                                                    ...
                                                    "UE nie załatwi tego sama – stwierdza SZ.
                                                    Przypomina, że ponad jedna trzecia Polaków przyznaje w ankietach, iż przeciwko demontażowi państwa prawa trzeba wyjść na ulice.
                                                    „Ale mało kto to robi”, a UE przygląda się bezczynnie, kiedy niszczony jest jej fundament – konstatuje niemiecki dziennik."
                                                    opr. Katarzyna Domagała. Ciach.
                                                    ...
                                                    I wlasnie o to co raz mizerniejsze "wyjscie na ulice" chodzi..... Przeciez taki byl zamysl naczelnika, zdazyc przed koncem roku/ świeta i inne priorytety na glowie tych co maja rodziny/, zeby z nowym rokiem nowym krokiem... itd. Wszystko od nowa , ale wg nas.
                                                    A ludzie?
                                                    Ten pan z SZ najwyrazniej o komunie tylko czytal i chyba nie wie jak to dziala . W tym kraju baza sprawowania wladzy jest model postsowiecki- bo to sprawdzone i dziala. Poki bedzie rozdawnictwo i faworyzowanie poslusznych - poty gawiedz lyka. To nie wymaga wysilku.
                                                    A inteligencja nie ma argumentow sily. Bo i po co? madrym ludziom wystarczy sila argumentow.
                                                    A wolnosc? jest dla samodzielnych , i jest nieoklielznana.
                                                    I pis potknie sie o wlasny ogon, nawiazujac tak nakazdym kroku wybiorczo do historii, bo ludzie ida z wygodnictwa na latwizne, ale falszu maja po dziurki w nosie. I jeszcze Bareja bedzie klasykiem dla mlodych. A skoro jest nawet pomysl, zeby w ustawie o wlasnosci opierac sie o ustawe z 34r.
                                                    "... Zmiany te miałyby być wprowadzone na wzór rozwiązań prawnych przyjętych w rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z 24 października 1934 r. o własności lokali, kształtujących w sposób jednolity prawo właścicieli dotyczące sposobu zarządzania nieruchomością wspólną i podejmowania ważnych decyzji odnoszących się do nieruchomości wspólnej. " koniec cyt.
                                                    to.... tylko westchnac ze wspolczuciem nad nami.
                                                    I apel do rzadzacych: ludzie zerknijcie w kalendarz- za 10 dni mamy 2018 !!!! rok.
                                                  • warum Re: Ksiażki, prasówka, złote myśli... warte uwagi 26.12.17, 16:10
                                                    To na zakonczenie.
                                                    Świeta sie koncza, o otrzymanych prezentach nie powiem smile- bo wciaz sie dziwie, i smieje, jak inaczej jestem odbierana, niz sama o sobie mysle.
                                                    Na podsumowanie roku zapodam tekst, ktory mnie dotknal "na zywo"- Latami budzilam sie na dzwiek "Budzika" w radiu/ glos,a pamietam jak 1.x startowal!/ i lagodnie przechodzilam ze stanu w stan sluchajac porannego Zd3. Nawet pies reagowal na kolejne pozycje...
                                                    A teraz budzik m. Slava mnie zrywa sad Nie potrafie juz zdzierzyc tej propagandy w wiadomosciach , ktorych latami bylam fanka w '3". / panie serwisantki mialy we mnie czujnego sluchacza, ich wybor informacji , jakos tresci , byl jak rozklad jazdy na caly dzien, ale..... uzaleznienia sie tylko od tego co nam odpowiada... wiec swoj trafial na swego../
                                                    Cyt.
                                                    " #KogoNieSłychać, czyli kogo straciła Trójka

                                                    Oto cała - na razie - lista:

                                                    1. Artur Andrus 2. Maja Borkowska 3. Anna Burzyńska 4. Bartek Chaciński 5. Beniamin Filip 6. Michał Gąsiorowski 7. Marcin Gutowski 8. Jacek Hawryluk 9. Magda Jethon 10. Robert Kantereit 11. Anna Krakowska 12. Damian Kwiek 13. Tomasz Ławnicki 14. Grażyna Mędrzycka-Gęsicka 15. Joanna Mielewczyk 16. Radosław Mróz 17. Michał Nogaś 18. Jerzy Owsiak 19. Antoni Piekut 20. Grzegorz Połatyński 21. Jerzy Sosnowski 22. Małgorzata Spór 23. Marek Starzyk 24. Monika Sułkowska 25. Marcin Zaborski 26. Wojciech Zimiński. 26. Artur Orzech. Radio pozbyło się też wieloletnich korespondentów zagranicznych. Pracę stracili: 1. Grzegorz Drymer - Londyn 2. Marek Lehnert - Rzym 3. Magdalena Skajewska - Bruksela 4. Wojciech Szymański - Berlin.

                                                    Odchodzili lub byli wyrzucani pojedynczo.
                                                    Nie hurtem - bo wtedy to dopiero podniosłoby się - jak to zwolennicy obecnej władzy zwykli nazywać w sieci - "wycie oderwanej od koryta elity"
                                                    . Zresztą tak wprost nazwał to przedostatni "ubytek" Programu Trzeciego - Wojciech Zimiński. "Dlaczego dla PiS ta inteligencka Trójka jest tak ważna?" - spytała Agnieszka Kublik.

                                                    "Rąbnięcie w tę elitę jest marzeniem nowej władzy"

                                                    - Przeczytałem rozmowę z Wojciechem Waglewskim, który powiedział, że zawsze mu się w Trójce podobała jej specyficzna elitarność.
                                                    To było coś dobrego, coś, co gwarantowało jakość.
                                                    I to jest odpowiedź na pani pytanie.
                                                    Rąbnięcie w tę elitę jest marzeniem nowej władzy.
                                                    Poświęca temu mnóstwo wysiłku i czasu
                                                    - skomentował w "Gazecie Wyborczej" Zimiński.
                                                    "Dla władz Polskiego Radia jest wciąż kłopotliwa - zawsze była radiem elitarnym i niezależnym, w miarę możliwości" - dodał w wywiadzie dla magazynu Weekend.Gazeta.pl.

                                                    - Słuchacz Trójki to inteligent w średnim wieku, sam się też nieskromnie do tej grupy zaliczę.
                                                    Ma on pewne oczekiwania wobec poziomu audycji, ich jakości.
                                                    Siłą Trójki zawsze był też pewien rodzaj poczucia humoru, lekkości, czasem nawet dezynwoltury, ale mądrej.
                                                    To stanowiło o jej wyjątkowości czy kultowości - jak kto woli
                                                    - mówił w rozmowie z nami aktor Zbigniew Zamachowski, tłumacząc, dlaczego wycofał dżingle ze swoim głosem z Programu Trzeciego.

                                                    Jak PiS robił rewolucję w Trójce

                                                    PiS wziął media publiczne 31 grudnia 2015 roku, po ekspresowej nowelizacji ustawy medialnej. Nowe władze radia i telewizji w każdej chwili może zmienić polityk - minister skarbu.
                                                    I zmienia." Ciach.

                                                    weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22628264,kogonieslychac-w-trojce-jak-prawica-zdobyla-w-program-trzeci.html#TRwknd

                                                    I zadne "mieszanie" starego z "nowym" nie wplyna na zmiane. Byl klimat stworzony przez "indywidualnosci" nadajace jednak na tych samych falach, teraz jest paczworkowy misz-masz, tworzacy pozory "lagodnej przemiany", ale niedajacy sie sluchac jako calosc. Tylko ludzi zal.
                                                    Jesli chodzi o mnie- wystarczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka