Dodaj do ulubionych

Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie

18.05.05, 22:10
Otwieram na jutro smile)
Obserwuj wątek
    • nokata Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 18.05.05, 23:47
      (czytac jutro)

      Luudzie... Trzymajcie kciuki za stara upierdliwa i zlosliwa Nokate..
      Ide na 08.00 (czasu lokalnego) na oficjalnie ostateczna rozmowe w sprawie pracy.
      Trzymajcie kciuki, jezeli nie macie akurat nic lepszego do roboty.
      Moze pomoze, moze dyro bedzie mial dobry humor.
    • gaja_1 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 19.05.05, 12:02
      Nareszcie mogę zasiąść przed monitoremsmile
      Myślalam, ze mnie trafi, tyle dni bez mozliwości pisania sad
      Były 2 trojanki, jakowyś reklamiarz, z 8 innych robali i bałam się zainfekowac
      kompy innych sad

      Nokato, na przyszłośc podawaj takie wieści godzinę przed waznym wydarzeniemsmile
      Kciuki mi zdrętwiały przez nocsmile
      Ale, jak widzę opłaciło się smile)
      Gratuluję!!!
      Mantrze współczuję smile)
      Jak ona bidula się z Toba pomieści w tym wąskim wyreczkusmile
      • wodnik33 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 19.05.05, 12:34
        Nokato, Nokato i na kata nam się było tak denerwować?? uffff
        Jako najstarsi z rodu naszego Forumowego dajemy Ci na dzisiaj dyspensę na:
        humory - niehumory, brzydkie wyrazy, alkoholu popijanie,Mantry bez umiaru
        obcałowywanie i czynienie tego czego czynić Ci nie wolno i nie wypada.Heeej!!!
      • mantra1 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 19.05.05, 14:13
        gaja_1 napisała:
        Mantrze współczuję smile)
        Jak ona bidula się z Toba pomieści w tym wąskim wyreczkusmile
        ****
        Wywr...eee....Gaju. Dzieki za wspolczucie, ale moze ukierunkujesz je nieco
        inaczej. Wyreczko nie problem, jest nowe i tak szerokie, ze jeszcze ze dwa
        Nokaty i dwie Manterki by sie w nim zmiescily, a w razie czego jest tez zapasowe
        w drugim pokoju. Problem w czyms innym, sama wiesz w czym wink)
        I za to wlasnie, dziekujac wszystkim Trzymaczom Kciukow "za juz", poprosze o
        jeszcze, od sierpnia, az do...konca. Tym razem za mnie smile))
    • alfredka1 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 20.05.05, 20:42
      Ależ mieliśmy dzień.Wstaliśmy wcześniej niż zwykle, gdzieś około 8. Czekał nas
      interesujący dzień. Wyjazd za opłotki Szczacina, udział w uroczystościach na
      cześć bardzo bliskiej nam osoby, a mianowicie nadanie szkole Jej imienia,
      spotkanie z przyjaciółmi. Wszystko przebiegałó idealnie. Wyjeżdżaliśmy
      zadowoleni i umówieni na lotnisku na osteteczne pożegnania. Niestety,
      kilkanaście kilometrów przed Szczecinie samochód odmówił posłuszeństwa.
      Wioseczka maleńka więc zatrzymujemy samochody, zatrzymujemy, zatrzy... nic(:
      Pięciu ich było, pięciu niechętnych aż znalazł się wreszcie szósty - wodnik
      linkę przyczepił Chętny szarnąl i pomogło. Jedziemy, śpiewamy,aż tu w Załomiu -
      Szczecin Prawobrzeżny - da capo. Szybciej znależliśmu chętnego i za 30 żłotych
      doholował nas do Dąbia do specjalisty. parę razy blokując ruch już na bardzo
      ruchliwej drodze i zrywając linkę. Elektryk był trochę jak ten ślusarz u Tuwima
      ale zgodził się go przeglądnąć za co dostał półtorametrową róże która
      dziwniezwiędla /podobno kwiatom udziela się nastrój ludzi/. Potem to już
      drobnostka, marsz do aytobusu, przesiadka na tramwaj. druga przesiadka i tak to
      po paru godzinach dotarliśmy do domu. Ale było bardzo miło.
      Wniosek: Jeszcze głupie 30 lat temu ludzie byli lepsi i szybciutko się
      zatrzymywalismile)))
      • kanoka Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 20.05.05, 22:35
        Wyrazy współczucia, Alfredko i Wodniku!
        Niestety, chęć niesienia pomocy i współczynnik empatii znacznie się zmniejszyły
        w społeczeństwie "potransformacyjnym".....
        O tym, że kwiatom udziela się nastrój ludzi - nie słyszałam - ale jest to
        głęboko mądre i słuszne - tak myślę.
        pozdrawiam
        knk staromodnie empatyczna
        • fedorczyk4 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 20.05.05, 23:22
          Jeśli można to ja po siedzku sie przyłaczę do tematu. Dobry wieczór, po
          pierwsze, po drugie ad rem, ad meritum, co kto woli z łaciny zawsze byłam
          denna. Ludzie teraz boją się reagować bo węszą liczne podstępy bandytów o
          których prasa tak namiętnie się rozpisuje, ale myślę że współczynnik empatii
          wcale nam nie spadł. Kilka przykładów: moja rodzona matka odwiozła taksówka
          piskle kosie ze złamaną noga do Zoo. Tydzień temu złapalam gumę w samochodzie i
          jakiś miły pan zmienił mi koło (przpominam że jestem 40 i +) mimo że o nic nie
          prosiłam, bo sama swietnie to robię. I znacznie szybciej. A poważnie, wczoraj
          zmarł tato mojej przyjaciółki mieszkającej we Francji. Dzisiaj przyleciała do
          Warszawy i wszystko jest już dopięte na ostatni guzik. Cała banda zorganizowała
          się tak, że nie zaistnieje moment w którym będzie sama lub zdana na jedynie na
          siebie,
          • kanoka Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 21.05.05, 10:37
            Ptaszki pitolą od rana. Dzień dobry Wszystkim sobotniosmile)
            Oj, Fedorczyku, chciałabym, żebyś to Ty miała rację z tą empatią, ale w
            klasycznej postaci, zademonstrował ją tylko ten nieznajomy od koła.
            Nasze Mamy (i Ciocie) to zupełnie inne pokolenie - pełne empatii i...sympatii do
            wszystkich i wszystkiego co żyje. Nie zepsuła ich komuna, nie zepsuje raczkujący
            polski kapitalizm. Smutna sprawa Twojej Przyjaciółki - to przykład z półki z
            przyjaźnią....
            Ale bardzo chcę, żebyś to Ty miała rację. Bez empatii i wzajemnej życzliwości
            nieznajomych - trudno jest żyć.
    • kanoka Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 22.05.05, 08:27
      Dzieńdoberek niedzielny, pogodny
      Najgłośniej i najczęściej pitolą sroki, co niniejszym PT Społeczności Forumowej
      donoszę. na drugim miejscu - kawki i wrony ex aeqo. Warzawaskie ptaki śpiewające
      hmmmmmm......Dobrze, że są też wróbelki.

      Wróbelek jest mała ptaszyna,
      wróbelek istotka niewielka,
      on brzydką stonogę pochłania,
      lecz nikt nie popiera wróbelka.

      Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
      że wróbelek jest druh nasz szczery?!
      ...................................................
      Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
      kochajcie, do jasnej cholery!


      To tyle dzisiaj o ptaszkach.
      Mantro, pozdrów Dudka papugowego - mądzrze zrobił, że nie pojechał. Jeszcze by
      go do jakiej komisji wybrali....
      Dopijając kawę poranną, idę poczytać w necie.Może tym razem będzie to coś
      optymistycznego, bo Stukostrachy już prawie skończone i nie będę miała
      antystresowej lektury pod ręką, jak znowu coś wyczytam.
          • jan.kran Re: Janie.Kranie - 22.05.05, 19:22
            wedrowiec2 napisała:

            > Usłyszałam w radiu Oslo, a potem weszłam na ichnią stronę
            > www.nrk.no/
            > www.nrk.no/nyheter/distrikt/nrk_ostfold/4762360.html
            > Niestety niewiele rozumiem po norweskusad

            Niestety ja rozumiem. Fredrikstad leży ze 150 kilometrów ode mnie.
            Legionella pojawia się od czasu do czasu, rok temu słyszałam o ognisku epidemii
            w DE.
            Zawsze to wywoluje poruszenie, bo jest bardzo zakażna i niebezpieczna.


            www.aids.queers.pl/strona/arch5.html

            www.pfm.pl/u235/template/dictionary,ResultsScreen.wm/actwordid/484/actnavi/198630

            www.wedeco.pl/Wiadomosci/Legionella/LEGIONELLA-KSIAZKA.htm
            Kran
              • jan.kran Re: Wędrowcze. 22.05.05, 20:09
                Ja wiem ,ze Ty wieszsmile)))) Ale w zasadzie to była odpowiedź Mantrze.
                A tak na marginesie u mnie w fabryce był norweski Sanepid. Protokół braków w
                sprawie braku higieny to kilkanaście stron maszynopisu..
                Kran.
                • maryna04 Re: Janie kranie 23.05.05, 07:18
                  Nie wiem o jakiej chorobie piszecie. Ale myle, ze wieksze szanse macie ulec
                  wypadkowi niz na nia zachorowac, a przeciez wypadku na co dzien sie nie
                  boicie. Niestety jako urodzona pesymistka musze dodac, ze w koncu ktos sie
                  musi znalezc w grupie np. 1% pechowcow. (wiem cos o tym z autopsji), ale
                  optymisci mowia, ze przeciez 99% wychodzi obronna reka. A jak tam corka,
                  dostala sie, a najpierw na jakie studia w koncu sie zdecydowala? Lubie historie
                  o mlodych, co maja jeszcze zludzenia. A ty Janiekranie podejmujesz studia?
                  Zapamietalam Twoje informacje i prosze mi sie tu nie wykrecac, tylko przec do
                  przodu.
                  • maryna04 Re: Janie kranie 23.05.05, 07:22
                    A oprocz tego jest juz u mnie godzina po polnocy, czyli w Polsce powazny
                    ranek. Do tej pory pisalam jakies "wazne" rzeczy, a moze tylko brednie, tak
                    naprawde, czy cos jest wazne?! No co jest wazne?
                • kanoka Re: Wędrowcze. 23.05.05, 14:53
                  Nie wdając się w szczegóły:
                  info.onet.pl/1102098,12,item.html
                  Ale dla ciekawych - proszę bardzo wink

                  www.wsse.gda.pl/Komunikaty/Legionella.pdf
                  www.wsse.krakow.pl/pages/wsse_document.php?nid=505&did=1054
                  www.wentylacja.com.pl/technologie/technologie.asp?ID=2064
    • kanoka Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 23.05.05, 11:04
      Może już nie porannie - ale pitoląsmile
      Zdążyłam pojechać i wrócić do i z Centrum, załatwić sprawę, zrobic zakupy. A
      teraz przed komputerem na chwilkę przysiadłam z dobrze schłodzonym piwem. Bo
      jest gorąco! Lato już puka do drzwi smile). Wieczorem - może, a jutro to już
      podobno z pewnością ma padać i być burzowo. Z zachodu nadciąga niż.Ale na
      kolejny długi weekend - ma być znowu ładnie i ciepło....
      Remonty działkowe postepują - może uda się wyjechać już wkrótce.
      Tez sie przyłączam do pytań Maryny - jak studia Młodej, Kranie?
      Zadajesz strasznie filozoficzne pytania, Maryno :
      >czy cos jest wazne?! No co jest wazne?
      Z biegiem lat, nieśmiało zaczynam myśleć, że dla mnie samej to może ja? Ale tak,
      żeby nie krzywdzić innych....
      • alfredka1 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 23.05.05, 15:39
        Z nieba już niedługo zaczną lecieć żaby, padało całą noc i ciągle pada.
        Deszcz jest gęsty, obfity, a że jest bardzo ciepło klimat mamy jak w
        Afryce /autorytatywne stwierdzenie Wodnika /sic!/. Radość dla rolników,
        ogrodników, działkowców więc i ja się cieszę chociaż rozpędzony samochód równo
        i sprawiedliwie opryskał stojących na przystanku. A takie piękne, jasne spodnie
        miałamsmile)
        Skończyłam czytać papierową Wyborczą i jak zwykle zdenerwowałam się i tym i
        tamtym i owym. Dobry jest felieton Roberta Walenciaka , wystarczyło tylko to
        przeczytać. Pozdrowienia na resztę dnia. Chyba jeszcze wybiorę się na spacer w
        deszczu.
          • mantra1 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 26.05.05, 10:15
            Dzien dobry, cieply i sloneczny. Niedlugo, wraz z klatka pelna pitolacej
            zawartosci w postaci Dzidki (ptaszek marki papuzka falista) wyruszam do mamy,
            gdzie czeka mnie prawdziwy obiad z zupa (qrcze, kiedy ja ostatni raz jadlam
            zupe?) oraz wspomnienia i podobno jakies souveniry z Hiszpanii. Ciekawosc mnie
            zzera wink
            A na razie kawka espresso i ostatnie chwile koncertu pitolenia na dwa dzioby smile)
        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 26.05.05, 12:35
          Tak. Genialnie rozpoznałaśsmile To widok na Jezioro Dąbie, na pierwszym (dolnym)
          planie jest lotnisko, a po lewej stronie Odra Wschodnia i Zachodnia, czyli
          Regalica).
          Ptaszyny pitolą usiłując bezskutecznie pokonać dzwony kościelne. Pogoda zachęca
          do odwiedzenia lodówki, ale chyba pojadę na Międzyodrze posłuchac tamtejszych
          ptasząt.
            • mantra1 Re: korekta 26.05.05, 13:48
              Ze stolic dawnych 17 wojewodztw Szczecin jest jedyna, w ktorej nigdy nie bylam.
              Trzeba to koniecznie nadrobic.
              A tera juz lece, papa do wieczorka smile
              • gaja_1 Re: korekta 26.05.05, 14:50
                Miałam szczeście bycia w Szczecinie w czasach istnienia stoczni im. Warskiego smile
                Pamiętam z tamtych czasów tylko klub w podziemiach, ale miejsca lokalizacji
                niestety niesad

                Dzisiaj miałam ubaw po pachysmile
                Po raz pierwszy to nie ja spaliłam garsmile
                Moje panisko, od kiedy pokazałam mu stronę "kurnika" z grami,
                całkowicie stracił poczucie czasu smile
                Nareszcie przestanie się boczyć na moje wyczyny z garamismile
                Pozdrawiam słonecznie smile
        • maryna04 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 28.05.05, 05:08
          W poniedzialek w Ameryce jest Memorial Day - inaczej mowiac oficjalne
          rozpoczecie sezonu letniego. Od tego weekendu wszystkie plaze, parkingi przy
          plazach, inne miejsca rekreacyjne sa platne do Labor Day- pierwszy poniedzialek
          wrzesnia. A swoja droga bardzo dobra jest ta metoda, ze omal wszystkie swieta
          sa ruchome, w poniedzialek - pierwszy, lub ostatni jakiegos miesiaca i nie robi
          sie jakis nadzwyczajnych dlugich weekendow i niezaprogramowanego balaganu. ( w
          odroznieniu od zaprogramowanego). Ja jade jutro bladym switem na 3 dni do lasu,
          tzn, dom stoi w lesie i jest tam bardzo relaksujaco. Jest to na skraju gor
          Adirondack i jak przystalo na dzikie ubogie, tereny - nie mam tam internetu,
          Chociaz dom jest ladny i funkcjonalny, wszystko w nim jest pomyslane tak,
          zeby bylo wygodnie, bezpiecznie itd.. Wybudowal go pan,( tzn, zlecil budowe) w
          wieku lat 66, kiedy przeszedl na emeryture i do zeszlego roku w doskonalej
          formie przez 17 lat spedzal tam z zona ( bo to ich rodzinne strony)czas od maja
          do pazdziernika, a potem jechali do North Caroline, gdzie z kolei spedzili cale
          zawodowe zycie. Dopiero w zeszlym roku sprzedal dom, chociaz sam jest w dalej w
          doskonalej formie, ale zona nieco podupadla na zdrowiu.Dom byl wykorzystany
          duzo - bo malzenstwo ma 4 dzieci, 12 wnukow i 3 prawnukow. Pan jest
          inzynierem od mechanizacji gornictwa i byl kilkakrotnie w Polsce i zna polska
          historie i nie myla mu sie powstania w Gettcie z Warszawskim. To tak przy
          okazji mi sie to napisalo, ale mysle, ze jest ten pan sympatyczny i mozna o
          nim "wzmianknac".
            • kanoka Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 28.05.05, 15:28
              Ufff, wróciłam ugotowana w sosie własnym, ale zadowolona. Bylismy w Cytadeli
              Warszawskiej. Raz do roku , Cytadela otwiera swoje podwoje - na szczęście bez
              takich konsekwencji jak kiedyś bywało.
              serwisy.gazeta.pl/cjg/1,31903,2729097.html
              Pierwszy dzień zwiedzania za nami. Dzisiaj były udostępniome obiekty zwykle
              niedostępne. Jutro ciag dalszy - tym razem to co dostępne - X Pawilon, ale z
              przewodnikiem - Panem Stefanem Fuglewiczem z Towarzystwa Przyjaciół
              Fortyfikacji. Zaimponował nam dzisiaj swoją wiedzą. Nie wiedziałam, że nasz kraj
              jest swoistego rodzaju skansenem fortyfikacji na skalę światową - szwedzkie,
              pruskie, ruskie, rosyjskie, radzieckie, austriackie, austro- węgierskie, polskie
              z różnych okresów, niemieckie i jeszcze inne(ponad 12w sumie - których nie
              zapamietałam)......Dlatego przyjeżdżają do nas różni entuzjaści "architektury
              wojskowej" z całego świata. Mamy ponad 2 tys. skatalogowanych obiektów
              fortyfikacyjnych na terenie Kraju. A "obiekt szt 1", to np twierdza Modlin z
              ponad 100 obiektów na własnym terenie, czy twierdza przemyśl - lub - Cytadela
              Warszawska ....To coś mówi o naszej historii i przeszłości....
              Również płk Stanisław Łagowski,oprowadzający nas po Muzeum Wojsk Lądowych, mówił
              bardzo ciekawie
              Tu można poczytać o Cytadeli i o muzeum
              www.army.mil.pl/strona_pl/aktualnosci/muzeum/muzeum.html
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 29.05.05, 20:42
      Za oknem tylko 20 stopni, niedługo osiągniemy stan jak u jana.krana. Trudno
      Mantro, będziesz musiał włączyc domowe ogrzewanie, albo wyjechać w tropiki.
      Może chłód zmobilizuje mój umysł - od dwóch dni usiłuję napisać tekst liczący
      nie więcej niż 250 słów. Drobna rzecz, a bolesnasad Jestem na etapie szóstego
      słowa. Termin wysłania całości mija jutro o północy.
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 30.05.05, 17:18
      Kanoki nie ma, bez Jej wskazówek nie wiem co mam czytać w internecie, a na
      samodzielne szukanie nie mam czasu. Kolejna zła wiadomość - w pracy
      wyczerpaliśmy tegoroczny budżetsad Każdy zamawiał co chciał i mamy efekty. Na
      szczęście zmiana struktury organizacyjnej spowoduje, że dostanę jakieś wiano,
      ale i tak nie starczy to na pokrycie pensji pracowników technicznych.
      Rozpocznie się zaciąganie długów na przyszły roksad((
    • josarna Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 30.05.05, 23:10
      Świerszcze wrzeszczą aż uszy puchną. Do tego sowa i koziołek.
      Zajęć masa i choć lubię sypiać 5-6 godzin to i tak się "nie wyrabiam".
      Jakąś burzę na forum wymyślę chyba dopiero zimą, bo choć tematy pojawiają się w
      głowie, to wiadomo, że nie będzie czasu na odpowiadanie.
      • alfredka1 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 31.05.05, 12:08
        A u nas
        w samo południe
        zwariowany słowik śpiewa najcudniej
        zwariowana sowa siedzi na sosnizwariowany puszczyk śmieje się najgłosniej.
        Za to drozd przylatuje tu na noc. Też mu widać w głowie coś pomajdano
        bo w najlepsze gwiżdże na jabłoncz nocną ziębą i nocnym dzwońcem, / JK. /

        Josarno, nagraj świerszczowe granie i inne leśne odgłosy, w zimie można będzie
        posłuchaćsmile)
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 02.06.05, 19:20
      Zdegustowana słucham (telewizor stoi na moim za...pleczu) Fakty, i usiłuje coś
      napisac. 250 słów zdążyłam wysłać na czas, ale teraz tworzę 5 stron, na
      poniedziałek! Chłodna pogoda i wszechoforumowe miczenia sprzyjają pracy
      tfffórczej.
      Ciekawe, że cisza zapanowała na wielu, nawet ogólnych, obojetnych tematycznie
      forach.

      • nokata Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 02.06.05, 20:15
        Wedrowcze o stopie niespokojnej, a z czego tu sie ma przecietny cieszyc?

        Nie kazdy ma na tyle wewnetrznej pogody ducha, zeby stwierdzic,
        ze banda idiotow, psychopatow i ociezalych umyslowo pieczeniarzy
        (o koniunkturalistach, sitworobach i klikogennych brakujacych ogniw teorii Darwina, ktora to jak okazuje sie jest tylko teoria)
        nie jest w stanie naruszyc spokoju jego ducha.
        Podniecaja sie jak sowiecki oficer na widok niklowanego czolgu.
        I ze fakt ze nbanda degeneratow chce plynac w gore Niagary,
        nie zmieni stosunku wodospadu do nich.
        Ale Niagara bedzie sobie dalej spokojnie, jak przed tysiacami lat,
        plynac rozpylajac mgielke wody, a nastepne pokolenia dalej beda sie tecza zachwycac a nie nieszczesnymi bezmozgowcami.

        Wlasnie w drodze do "swiatyni zadumy" uslyszalem prognozy glosowania w referendum konstytucyjnym.
        Nawet nie zatrwozyly mnie wyniki.
        I nie chodzi tu o moja Uniofilie, czy Uniofobie.
        60-kilka procent jest za konstytucja.
        (z punktu widzenia moich [rzemyslen moglo by i byc przeciw)
        Istota polega nie na tym, czy i ile ptrocentow jest za a ile przeciw.
        Problem lezy na o wiele powazniejszej polce

        Kto z tych 60% za i 28% przeciw, a wiec z 88% spoleczenstwa doroslego,
        przypominam ze jest to populacja 26,259,9oo osob (stan na 31 XII 2003)
        tak, ponad 26 milionow Polakow, ktorzy chca glosowac
        PRZECZYTAL konstytucje UE?
        Tak naprawde referendum pokaze na ile marketing i propaganda
        zwolennikow/przeciwnikow jest skuteczna.
        I nic wiecej.
        A jest to 470 stron tekstu dosc trudnym jezykiem popelnionego.

        Zainteresowanym moge wstawic pliki na serwerze...

        To na jaki temat maja glosowac?
        Rownie dobrze mogliby glosowac w stanie pelnego upojenia alkoholowego.
        I tu, a nie w tresci konstytucji nalezy upatrywac tragedii...
        Eeech dobrze ze w drodze "do" to slyszalem, a "nazad" smile)
        Ide na herbatke i poprzyjaznic sie z moja najmilejsza.
        • nokata Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 02.06.05, 22:16
          jezeli jeszcze ktos ma watpliwosc, ze to politycy chca zdecydowac
          za przecietnego unijczyka czy chce konstytucji czy nie,
          w imie interesow poza panstwowych, a nawet poza ekonomicznych

          ("Nieoficjalnie wiadomo, że Brytyjczycy namawiają Polskę do zamrożenia ratyfikacji. Podobne apele kierują do Danii, Czech i kilku innych państw, przekonując, że Blair nie może zostać w Europie izolowany, bo ucierpią na tym związki Europy z USA")

          i druga rzecz o ktorej dotychczas nam nie mowiono.
          Caly czas wmawialo sie nam, ze 100% panstw musi ratyfikowac konstytucje, zeby weszla w zycie, a sprzeciw chociazby jednego "uwala" ten proces. Teraz doczytalem sie, ze:

          Zdaniem Brytyjczyka Andrew Duffa, jednego z wpływowych członków Konwentu, który konstytucję opracował, istnieją takie cztery (mozliwosci).
          m.in.
          "Dołączona do konstytucji deklaracja nr 30 mówi, że jeśli do 1 listopada 2006 r. ratyfikuje ją 20 krajów, a odrzucą jedno lub dwa, to wówczas szczyt UE zajmie się tym problemem."

          A co mowi wspomniana deklaracja:
          "30. Deklaracja w sprawie ratyfikacji Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy
          Konferencja zwraca uwagę, że jeżeli po upływie dwóch lat od podpisania Traktatu ustanawiającego
          Konstytucję dla Europy zostanie on ratyfikowany przez cztery piąte Państw Członkowskich i gdy
          jedno lub więcej Państw Członkowskich napotka trudności w postępowaniu ratyfikacyjnym, sprawa
          zostanie rozpatrzona przez Radę Europejską."

          To ile w koncu?
          i czy to znaczy ze tworcy konstytucji nie wiedza co stworzyli?
          Czy prasa znowu przeinacza fakty i Faladnyzowanie prawa popiera?
          To o co tu chodzi?
          o kase...

          (pelny tekst: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2745242.html)
      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 02.06.05, 22:05
        Każdy sposób nauki walki o swoje jest dobry, nawet obejrzenie dreszczowca w
        telewizjiwink Własnie skończył się taki jeden w TV. Moja asertywność umocniła się
        (o ile jeszcze jest to mozliwe). Chyba jednak zacznę pisać coś bardziej
        konstruktywnego. To bedzie pierwsze dzieło "na własnym"!
    • nokata Re: Dziendoberki jak poranne ptaszkow pitolenie 02.06.05, 22:26
      no i popsulas mi temat...

      A wracajac do deklaracji 30, wynika stad, ze to Rada EWuropejska za nas zdecyduje, czyli w krancowym przypadku, jezeli nawet wszystkie panstwa odrzyca (jedno lub wiecej) to i tak konstytucja bedzie najprawdopodobniej przyjeta.
      podobny scenariusz zapowiadal nam niejako tow. Miller, przed referendum w sprawie Unii:
      "jezeli bedzie odrzucone, to za kilka lat decyzja rzadu i tak wejdziemy"

      i niech kto mi powie ze jestem zwolennikiem teorii spiskowej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka