Dodaj do ulubionych

Herbaciarnia jak sied-

15.07.05, 15:03
-em krów tłustych
-miu krasnoludków
-miu braci śpiących

Upały pozbawiły mnie zdolności podejmowania decyzji. Każdy Herbatnik i każda
Herbatniczka sama zadecyduje, w jakiej jest herbaciarniwink
Obserwuj wątek
        • maryna04 Re: Herbaciarnia jak sied- 19.07.05, 05:23
          ostatnia dobe spedzilam m. in. z czternostalatkiem, ktory przyjechal do
          Ameryki tydzien temu. Poniewaz w podrozy za i do NY przez wiele godzin mialam
          go na przednim siedzeniu obok to rozmawialismy. Chlopaczek z zamoznego
          (dobrego)domu, elegancki, obyty, liczne wyjazdy zagraniczne, az wstyd
          porownac tutejsze dzieci z "tej samej klasy". Dowiedzialam sie, ze sciaga z
          internetu nie jakies tam glupie piosenki, ale wszystko, najnowsze filmy (Wojne
          swiatow juz wlasnie w ten sposob obejrzal), jego kolega ma za 500zl umowe z
          policja i nie musi miec prawa jazdy, jego tata na polskich autostradach
          (zreszta wszyscy inni tez) jezdzi 180, nikt w Polsce nie jechalby tak jak tutaj
          (nie wnikajac w szczegoly - po prostu glupio), jego mama nigdy nie zaplacila
          mandatu (bo itd...), snuc moglabym dlugo..., sluchalam juz to dziesiatki razy,
          naogol od starszych. Bylo mi przykro, nie opowiadajcie mi od odrodzeniu
          duchowym narodu, z podkresleniem jak to sie mlodzi ludzie zmienili. Za trzy
          tygodnie sprawdze na miejscu kilku innych mlodych.
          • mammaja Re: Herbaciarnia jak sied- 19.07.05, 11:09
            Wiesz Maryno,chyba troszeczke przesadzal ten mlody! W te umowe z policja to juz
            zupelnie nie wierze! Chyba,ze kolega jezdzi tylko po swojej dzielnicy.A i to
            podejrzewam potrwa do pierwszej stluczki.Ten mlody jest ofiara swoich starych, w
            ktorych odnowe duchowa nie wierze, mysle ze sa bardzo z siebie i z zaradnego
            synka zadowoleni. Sam jest natomiast poprostu malym cwaniaczkiem. I co to ma
            wspolnego z mlodzieza dwudziestoparoletnia, ktora mysli? Dlaczego pakujesz ich
            do jednego wora. A wiadomo, ze sa tacy i tacy. Zycze zebys spotkala tych drugich
            takze, chociaz raczej watpie.
            • maryna04 Re: Herbaciarnia jak sied- 19.07.05, 13:45
              Mammajo, dlaczego donioslam tu na tego malego? Bo, zapomnialam w koncu
              napisac,ze zdenerwowal, a nie tylko zasmusil mnie bardzo w innej zasadniczej
              sprawie. Wiec inny dzieciak z auta na stacji benzynowej poszedl sie do
              sklepiku spytac, gdzie bedzie zjazd na East 80. Wrocil, powiedzial w dwoch
              zdaniach, a mlody czlowiek z Polski zapytal: a kto ci udzielil informacji? a
              kasjerka w sklepiku. He, he, he - to jak ci baba powiedziala, to na pewno zle.
              Jego matka jest szalenie zdolna, jeszcze bardziej pracowita i ambitna, wzieta
              adwokatka i dobrobyt rodziny opiera sie glownie na jej osiagach finansowych.
              Natychmiast mu przypomnialam o tej matce. Niezrazony nie zmienil pogladu, nie
              dlatego, ze smarkacz, podobnie mowi 90% mezczyzn w Polsce, rowniez w
              publikatorach. (Ostatni plakat dot. feministek, ktory zreszta popieraja inne
              kobiety) Piszac, co bredzila "mlodziutka przyszlosc Polski" zdawalam sobie
              sprawe, ze bredzi, ale dlaczego nie wstydzi sie tego, dlaczego tak strasznie
              olsniewaja, go najnowsze gadzety techniczne (nie tyle amerykanskie, ale te
              opowiadnia o jakichs godnych pozadania g...ch) "amerykanska" trojka dzieci
              siedzaca z tylu (czyli w drugiej klasie), polowy z tego nie rozumiala, chociaz
              w wiedzy o tych gadzetach raczej byla lepsza, ale nie piala o nich i zadawala
              po prostu glupie pytania. Mm, byl czas, w ostatnich kilku latach, ze przez moje
              mieszkanie przewijalo sie wielu studentow. Nie wszyscy, ale w wiekszosci nie
              lepsi, do tego dochodzily jeszcze nowe elementy - nieposzanowanie pracy,
              postawa zadajaca - za takie pieniadze (ile ja sie natlumaczylam, ze w parkach
              rozrywek pracuja nie tylko wyzyskiwani Polacy, ale mlodziez z Ameryki - dla
              ktorej przemieszczenie sie do pracy np. do Kaliforni to jedyny sposob
              zobaczenia Ameryki, jak rowniez, ze za te same pieniadze pracuja dorosli
              Amerykanie.) Teraz w zwiazku z otwarciem na Europe to sie zmienia, ale
              wymuszaja to twarde prawa ekonomiczne. Zapewne przerysowuje, ale w celach
              unaocznienia.
              A co do szybkosci z jaka ci idioci Amerykanie jezdza, a z jaka jezdzi
              oczywiscie dobry kierowca Polak w swoim kraju to nigdy, przenigdy nie
              spotkalam sie z inna opinia niz powyzej, a "robiac za stangreta" jezdze
              nierzadko z rodakami. Nie dlatego, ze jezdze ja wolno, jezdze srednio - 10mph
              powyzej normy, bo to naogol uchodzi,wiadomo, ze mnie sie z grzecznosic odpusci,
              ale te inne auta.....
    • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia jak sied- 07.08.05, 11:30
      Witajciesmile
      Mój szary ksiązę jest czarny, ale na szczęście nie mam uprzedzeń rasowychwink
      Parę tygodni temu zainstalowałam Winampa. Wśród setek rozgłosni radiowych jest
      jedna, która nadaje tylko muzykę baroku. Zawsze lubiłam jej słuchać, mam sporo
      nagrań, ale uzależniłam się od słuchania tej stacjiwink Płyty są mono(autorsko)
      tematyczne. Tutaj mam róznorodność. Teraz słucham jednego z Koncertów
      Brandemburskich, zaraz może będzie Telemann, a może Biber lub Purcell.
      Dla zainteresowanych podają link. Uprzedzam to uzalezniasmile
      www.bach-radio.com/
      • jan.kran Re: Herbaciarnia jak sied- 07.08.05, 11:38
        Wędrowczesmile)))
        Już słucham. Od baroku jestem uzależniona...
        Jesteś skarbnica pięknej muzyczkismile)))

        Mam wprawdzie sporo CD ale lubię klikac i słuchać muzyki z kompa.

        Ale mi radość sprawiłaś w ten niedzielny poranek!
        Kransmile)))))
    • kanoka Re: Herbaciarnia jak sied- 07.08.05, 17:39
      Poobiednia herbata w pustej jeszcze herbaciarni.
      Byliśmy dzisiaj na spacerze z psicą pod Lasem Kabackim, ale Mantry nie
      spotkałam, bo do Powsina nie dotarliśmy.
      W lesie nadal jeszcze tu i ówdzie straszą połamane w czasie ostatniej nawałnicy
      drzewa, ale jest ich znacznie mniej, niż połamanych drzew nad nadwiślańskich łęgach.
      W lesie pusto, jak na tak pogodną niedzielę - widać, że kanikuła.
      Łąki i nieużytki pod lasem aż jarzą się od wściekle żółtych kwiatów wrotycza
      www.atlas-roslin.pl/gatunki/Tanacetum_vulgare.htm i nawłoci
      www.atlas-roslin.pl/gatunki/Solidago_gigantea.htm.
      Tylko gdzieniegdzie żółć przełamuje kwitnący biało krwawnik
      www.atlas-roslin.pl/gatunki/Achillea_millefolium.htm
      wybujała białozielona dzika marchew
      uvalde.tamu.edu/herbarium/final/dapu_fl2.jpg
      i szczwół plamisty www.atlas-roslin.pl/gatunki/Conium_maculatum.htm
      a przekwitający już ostrożeń polny
      www.atlas-roslin.pl/gatunki/Cirsium_arvense.htm
      dodaje trochę ciepłego puchatego beżu do swojego fioletu.
      Wszystko to tkwi w soczystej zieleni traw i przeróżnych liściastych haszczy....i
      jak tu nie kochać lata?
        • mantra1 Re: Herbaciarnia jak sied- 07.08.05, 18:24
          Tak sie jakos dziwnie zlozylo, ze tez nie spotkalismy Kanoki wink)
          Po spacerze w Ogrodzie Botanicznym (fotki wkrotce e albumie) zjedlismy
          sponsorowany przez mamuske obiadek w Ogrodku Lanciego, w Wilanowie. W programi
          byl "warkocz szlachecki", czyli "Parada mies" + warzywka z grilla i salatka ze
          szpinaku i wedzonego sera. W warkoczu paradowaly schab, roastbeef i boczek, a do
          tego sos gorczycowy, zupelnie nie przypominajacy w smaku musztardy. Zapilysmy to
          z mamuska piwkiem, a Nokata (fuuuuujjjjj!!!!) - zimnym mlekiem smile)
          • kanoka Re: Herbaciarnia jak sied- 07.08.05, 18:45
            smile)
            O warkoczu z mięs słyszałam w wersji polędwicowej.Polędwicę wołową, wieprzową i
            jeszcze coś - może tez boczek?- splata sie w warkocz, spina przyprawia i piecze.
            Ale nie robiłam i nie jadłam. A z tym mlekiem, to faktycznie - fuuuuujjjj!
            Domyślam się, że to ze względu na sprawy transportowe, ale MLEKO????
            Ale to może i dlatego, że tak w ogóle - nie tylko w takim zestawieniu - nie
            cierpię mleka.....
            Na zdjęcia oczekuję z niecierpliwością i ślę życzenia z okazji urodzin dla
            Twojej Mamy.
            • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia jak sied- 07.08.05, 18:51
              Dołączam do Kanoki - życzenia składam serdeczne, a mleku sad((((((((((
              Na zdjęcia czekam. Mam nadzieję, że warkocz mięsisty też został uwieczniony.
              Bardzo lubię dobre jedzenie i oglądać, i jeśćwink
                • mammaja Re: Herbaciarnia jak sied- 07.08.05, 21:46
                  PS. do ciekawych linkow dorzucam podroz poswiecie! Uwazam, ze jest rewelacyjnie
                  zrobiona i nie moge sie oderwac od przesuwania kuli ziemskiej i zagladania na
                  ulice miast calego swiata. Trzeba wpisac: www.earth.google.com i zainstalowac
                  programik.Ale warto!
                  • mantra1 Re: Herbaciarnia jak sied- 07.08.05, 22:12
                    Dziekuje pieknie za zyczenia w imieniu rodzicielki smile)
                    Fotki juz w albumie.
                    A z tym mlekiem (po stokroc fuuuuuujjj), warkocz miesny to jeszcze nic. W piatek
                    na imprezce u mojej przyjaciolki BrodataNokata popijala nim krewetki po
                    srodziemnomorsku, tempure i zeberka w sosie sliwkowym.
                    I to dopiero bylo fuuuujjjj smile)
                    Chyba zaczne robic za "nocnego kierowce", bo juz wole sama zrezygnowac z
                    trunkow, wozic napitego chlopa, niz patrzec na to biale w szklance przy jego
                    talerzu smile)
                    • nokata Re: Herbaciarnia jak sied- 08.08.05, 09:33
                      Mantro o smaku wyrafinowanym inaczej, z siedmiu stron swiata potrawy znajaca.

                      Mleko do krewetek, jest wynalazkiem japonskim.
                      Mleko do zeberek - zachodnioeuropejskim.
                      Mleko jako popychacz do wodki - wynalazkiem Nokaty.
                      Sa to zestawienia wprawdzie nieco egzotyczne, ale tylko nieco.

                      Mleko uzdatnia watrobke przed smazeniem
                      Mleko podaje sie przy zatruciach pokarmowych.
                      W mleku Kleopatra i Nefretiti kapaly sie dla urody.
                      Z mleka robi sie ser do pizzy.
                      To mleko sluzylo Adasiowi z "Szatana z 7 klasy" do odkrycia tajnego zapisu w brodzie na obrazie.
                      itd, itp.

                      Pij Mleko, bedziesz mial wielkiego!
                      hmmm moze nie tak...

                      Pij Mleko, biedziesz miala wielkie!
                      hmmm moze nie tak...

                      Ale cus na podobie
                      No w kazdym razie mleko rzadzi!

                      W zaufaniu powiem Ci jednak,
                      ze znam przyklady skrajnej dewiacji i klinicznej wrecz patologii
                      w zakresie percepcji smaku
                      (a powinno to byc IMVAO leczone pod przymusem,
                      na wniosek prokuratora, z mocy ustawy).
                      Otoz sa osobniki o kubkach smakowych,
                      ktorych wrazliwosc jest porownywalna z wrazliwoscia smakowa
                      podeszwy bojowego trepa ogolnowojskowego
                      wymoczonej w kwasie siarkowym i zapieczonej w asfalcie..
                      Otoz ci nieszczesnicy uposledzeni przez nature w odczuwaniu
                      doznan organoleptycznych w dziedzinie
                      nadwyraz poprawiajacych doskonaly humor
                      wrazen smakowych
                      sa zdolni jesc

                      G O T O W A N A
                      M A R C H E W K E ! ! ! ! ! ! ! !

                      Z G R O Z A ! ! ! ! !

                      Ale miec do nich o to pretensje to tak, jakby miec pretensje
                      do niewidomego od urodzenia,
                      ze nie moze cieszyc sie bukietem barw, ofdcieni i poltonow.

                      Nalezy im tylko wspolczuc, i litowac sie,
                      poprzez wykazanie zrozumienia dla ich ulomnosci.
                      No to ide na kawusie z mleczkiem

                      Cmokaski, bobaski
                      • kanoka Re: Herbaciarnia jak sied- 08.08.05, 09:53
                        Witaj, Nokato Mlekolubna!
                        Mleka nie lubię, ale Ciebie - to i owszem, taksmile
                        Ale gotowaną marchewkę też lubię! I do takiej duszonej marchewki,pokrojonej w
                        kostkę, z niewielką ilością ziemniaczków - dodaję trochę zabielacza=mleka.
                        No, chyba, że jest to młoda marchewka z wody - wtedy tylko zrumieniona bułeczka,
                        lub sól i masełko....
                        Mniam......
                        A kulinarne mleczne ciekawostki - frapujące, ale mojej niechęci do mleka nie
                        zmienią.Może nie mam laktazy (enzym rozkładajacy cukier mleczny - zanika u wielu
                        osób dorosłych) i mój organizm wie co robi, nie lubiąc mleka?
                        • mantra1 Re: Herbaciarnia jak sied- 08.08.05, 10:17
                          W sprawie mleka nie jestem az takim ekstremista, jak przedmowczynie. Lubuie jego
                          przetwory, jogurty, kefiry, zsiadle, od bidy lykne zimnego (byle nie prosto od
                          krowy, z zapaszkiem i nie do obiadu), czy podgrzanego (NIE gotowanego)w chlody
                          dzien, albo przed snem. Odrzuca mnie tylko od zup mlecznych i przegotowanego
                          mleka w czystej postaci. Nawet gdy jezdzilam na kolonie rodzice dawali zawsze
                          karteczke dla "pan kolonistek" z prosba o nie zmuszanie mnie do jedzenia zup
                          mlecznych. Bez takiego dokumentu w ogole nie bylo mowy, zeby mnie wsadzic do
                          pociagu, czy autokaru smile)
                          Marchewke gotowana z groszkiem i bez wcinam bez oporow, aczkolwiek nie nalogowo
                          natomiast nie wyobrazam sobie zupy (oczywiscie poza zurkami, chlodnikami itp.)
                          bez plywajacej w niej marchewki - a kawalkach, plasterkach, albo slupkach, ktore
                          tak skrzetnie zawsze "kopciuszkuje" Nokata. Zawsze wowczas zastanawiam sie, czy
                          gdyby zawiazac mu oczy odroznilby organoleptycznie taki strzepek wygotowanej
                          marchewki od strzepka pietruszki, czy selera. Obawiam sie, ze nie. No, ale widac
                          chlopak nie lubi czerwonego smile
                          Lece teraz po pomidory (tez czerwone) i fasolke, ktore latos wyjatkowo obrodzily
                          mojemu exowi w ogrodzie. Do czego to doszlo, panie dzieju! wink)
                            • kanoka Re: Herbaciarnia jak sied- 08.08.05, 10:36
                              Smacznego, Mammajko!
                              Znaczy - bawarka? trzeba będzie zapytac naszego specjaliste od herbaty, czym sie
                              różni bawarka od herbaty "po angielsku"? ja nie wiem, a Ty?
                              W wolnej chwili zajrzyj do wątku karkonoskiego i obejrzyj obrazy Leguta. Ciekawa
                              jestem Twojej opinii - mnie się on bardzo podoba.
                              Pozdrawiam i do usłyszenia. Obowiązki wzywająsad(
                              • jan.kran Re: Herbaciarnia jak sied- 08.08.05, 11:23
                                Mieszkając w Bawarii opowiedziąłm znajomym Bawarczykom że herbata z mlekiem
                                nazywana jest w PL bawarką.
                                Nie wiedzieli dlaczego , bo ten napój nie jest ich napojem narodowym , cześciej
                                piją coś w tym rodzaju:

                                www.weltenburger.de/
                                Kran.
                          • kanoka Re: Herbaciarnia jak sied- 08.08.05, 10:30
                            Miłych zbiorów, Mantro
                            Z mlekiem jak wiadomo - bywa różniewink
                            www.radio.com.pl/interface/nauka_1.asp?id=2683&powrot=
                            I my ewoluowaliśmy i krowy i mleko. Ja widocznie pozostałam na poziomie
                            paleolitycznym, jako łowca-zbieracz.....
                              • nokata Re: Herbaciarnia jak sied- 08.08.05, 13:13
                                Zum befehl,
                                Alfredko mila przed nawala ignorantow kulinarnych broniaca mnie dzielnie.
                                Na czesc Twoja zrobie extra koktail z malin
                                i cieplo o Tobie myslac ku pozytkowi osobistemu go wchlone.

                                ["Minister zdrowia ostrzega:
                                spozywanie gotowanej marchewki
                                moze byc oprzyczyna wielu nieuleczalnych chorob"]

                                A NFZ jest pod kreska....
                                Wczoraj SKN dowiedziala sie, ze na dzien 07 sierpnia
                                w Najjasniejszej Zdebilalej Pomrocznej
                                wykonany zostal plan porodow na 2005 rok.
                                Czyli do 31 grudnia, zgodnie z planami Narodowego Fajansiarstwa
                                Zdrowiachronienia i Exterminacji Podatnika (w skrocie NFZ i EP
                                niedopuszczalne sa ze wzgledow finansowych zadne porody.
                                Jak ktora zajdzie w ciaze, to nie moze usunac,
                                bo ustawa i ciemnogrod zabraniaja.
                                Czyli kobieta ma nosic ciaze do 01 stycznia 2006 roku, bo nie ma czym zaplacic szpitalom za porod.
                                Znaczy ciaza moze trwac od 9 do 14 miesiecy. Jak u mastodonta.
                                I to jest przyklad braku obywatelskiej postawy.
                                Bzyka sie na potege to przypadkowe spoleczenstwo,
                                a placic za efekty nie ma komu...

                                Zeby chociaz byly zwiekszone dotacje do szpitali.
                                Psychiatrycznych.
                                Dla "tfu-rcow" ustawy o ochronie zdrowia...

                                Nie, SKN pomylila sie.
                                Dla szpitali ortopedycznych.
                                zeby leczyc politykierkow na nogi.
                                bo leczyc na glowe, to juz sie nie da.

                                Milego glosowania w wyborach...
                                Na ktorego debila glosujecie?
                                Czarnego, czerwonego, zielonego czy sinego?

                                Hehehe
                • omeri Re: Herbaciarnia jak sied- 07.08.05, 22:20
                  Witaj Mm. Pobyt byl wielce męczący, ale tez i milym przerywnikiem z pyszną
                  styryjska kuchnia i winami. Ponad 2000 belfrów z całego swiata. udalo się, ale
                  stwierdzilam,że juz nie ta kondycja i zdrowie sad(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka