Dodaj do ulubionych

Sylwester - jak spedzicie?

30.12.05, 21:19
Wybieram sie na kabaret Rafała Kmity i potem świetujemy w małym gronie dalej.
Obserwuj wątek
    • maryna04 Re: Sylwester - jak spedzicie? 30.12.05, 21:34
      A ja bede absolutnie sama. Sama, to nie znaczy samotna. Dopiero w nowy rok
      jade do znajomych. Zreszta w Ameryce, nie ma takiej celebry swietowania
      Sylwestra, ktory nazywa sie po prostu wigilia nowego roku,
      Wszystkim Forumowiczom zycze udanego nastepnego roku.
      Sobie zycze: lzejszych kontuzji przy upadku z platformy, a poza tym, zeby bylo
      chociaz tak samo jak w tym roku.
      • fedorczyk4 Re: Sylwester - jak spedzicie? 30.12.05, 22:24
        E, w chałupie bywa całkiem dobrze, zwłaszcza jak się właściwych ludzi zaprosi.
        Kochani Alternatywni życzę Wam wszystkiego naj, naj, naj i serdecznie ściskam
        noworocznie już teraz, bo jutro zasuwam żeby nam się ten jubel udałsmile))
        • nokata Re: Sylwester - jak spedzicie? 30.12.05, 22:46
          Sylwester - jak spedzicie?

          Sam zejdzie tongue_out

          A wogole to kupilysmy z Manterka Rozne Rozniste Roznosci.
          A Manterka jest przy okazji zolza, i to jaka.
          Oglosila od 01 stycznia CALKOWITE embargo na dostawy do naszego domku:
          Ciast, ciastek i pochodnych
          Cukierkow, czekoladek, drazetek i pochodnych.
          Zgodzilam sie na to skwapliwie.
          hehehehe
          Bo nie wspomniala o Chalwie!!!!!
          Znaczy nie wolno kupowac "dla polasowania".
          Ale jak kto przyniesie, to przeciez nie sprawimy przykrosci gosciowi
          i zezremy (z silnym poczuciem winy) zespolowo.

          Ale wracajac do sylwestra.
          W domku.
          Niektorzy ciesza sie ze ida na bale.
          Inni ida balowac do sasiadow.
          A my mozemy robic balety nie wychodzac z lozka.
          Wloskie winko polslodkie musujace,
          Soplica z sokiem z rozowego grapefriita albo sokiem z czarnej porzeczki
          jakies rybki, pieczenie, pasztety, jajka faszerowane czyms-tam.
          Slowaem cuda-wianki.
          Zaproponowalam jeszcze lody bakaliowe i czekoladowe z polewami odpowiednio arakowymi i typu advocaat, ale Manterka zaproponwala mi,
          zebym najpierw stanela na wage
          pozniej poszla do pasmanterii po centymetr,
          pozniej do Practikera i kupila se tam mlotek gumowy zeby ze lba wybic se.
          Juz cos kombinowala, sila nieczysta z ta prohibicja cukiernicza.
          Wprawdzie jutro zarzadzilam extra kapiolki, ale czy poskutkuje...

          No fakt, Manterka jest lasuchem nie mniejszym niz ja,
          i pies na chalwe, ale to przeciez zodiakalny baran.
          Z rownym skutkiem takiego zodiaka mozna przekonywac,
          co i glaz narzutowy, zeby sie przesunal.
          Ale kropla drazy skaly.
          Zaczna do nas przychodzic goscie. Zamiast z flaszkami to ze slodyczami.

          Bo to tylko my obie nie mozemy.
          i to tylko kupowac na wlasny uzytek, a nie przynosic np z wizyt kurtuazyjnych.
          No dobra, kochani,
          biore pilniczek i sobie szpony na jutro lece pilowac,
          zebym przy Manterce nie wygladala jak ostatnia wiesniara z kolchozu Lukaszenki.

          Cmokaski Bobaski.
          do zobaczenia jutro.
          Chociaz nie wiem czy da sie przeczytac to co jutro napisalabym do Was smile

          To teraz nie zycze Wam tego czego nie chcialabym sama miec zyczone.
          Czyli macie od Starej Kostycznej Nokaty
          Rozne ekspresyjne gesty
          i rozne mocne wyrazy
          Odpowiednio:
          - przyjazni
          - sympatii
          - no i jeszcze wszystkiego najbardziej erotycznego w nowym, 2006 roku
      • mantra1 Re: Sylwester - jak spedzicie? 30.12.05, 22:48
        Mielismy pomysl, zeby jechac gdzies, pod Falenice na bal z noclegiem, albo isc
        do knajpy nieopodal, slad mozna wrocic na piechotke, ale...
        - na balu, wsrod obcych ludzi wstydzilabym sie spiewac karaoke, co zawsze robie,
        kiedy jest mi wesolo, a zwlaszcza, kiedy jestem "po spozyciu". No i jest mi do
        tego niezbednie potrzebny specjalny program komputerowy oraz zasoby z sieci
        - na balu nikt mi nie zmiesza tak jak lubie, nikt nie zaserwuje pieczeni a'la
        SKN (od trzech dni nabiera mocy urzedowej w marynacie), nikt nie nafaszeruje jaj
        tak jak ja sama, ani nikt nie skonsultuje ze mna skladu salatki
        - moge wymienic ciurkiem conajmniej sto innych celow, na ktore wole wydac te
        pare stow, ktore wydalibysmy na bal + kiecka + 4 buty + fryzjer itp. i
        conajmniej dziesiec inych miejsc, w ktorych Nokata nie bedzie chcial ze mna
        tanczyc wink
        - pozostajac w domu mam 100% pewnosci, ze o polnocy nie znajde sie przy jednym
        stoliku z rodakiem z twarza wtulona w kotlet schabowy panierowany (chociazby z
        braku kotletow w menu) smile)
        i wreszcie najwazniejszy powod, dla ktorego zrezygnowalam z balu: nie lubie
        bawic sie stadnie, na sile i "bo tak trzeba", czy "bo wypada", niezaleznie czy
        chodzi tu o zbiorowe hopsasy na okolicznosc rocznicy rewolucji pazdziernikowej,
        1 maja, czy poczatku roku i z wlasnego doswiadczenia wiem, ze najlepsze imprezki
        to imprezki spontaniczne, chociazby z poniedzialku na wtorek, gdy caly narod
        leczy kaca po niedzieli, albo zasuwa na trzeciej zmianie smile)
        W zwiazku z powyzszym sugeruje male conieco na forum pod haslem "Chalupy welcome
        to" dla tych co w chalupach zostaja smile
        • ewelina10 Re: Sylwester - jak spedzicie? 30.12.05, 22:54
          Też w domciu spędzimy ale z pewnością Ktośki wpadną z życzeniami. W tym roku
          alkoholu nie budiet ale szampańsko o 12 napewno będzie. Aha i pierwszy raz po
          cichu bo bez fajewerków bo Bąbelek po sąsiedzku może się obudzić i sunia też za
          tym nie przepada.

          Życzę Alternatywnym wspaniałej zabawy i szczęśliwego nowego roku smile
          • mantra1 Re: Sylwester - jak spedzicie? 30.12.05, 23:17
            Mammajko, co sie odwlecze... smile)
            Moze za rok beda juz cztery? smile)
            Ewelinie tez sie w tym roku upieklo, chociaz spedzalismy Wigilie i pierwszy
            dzien Swiat o rzut beretem. I to tylko dlatego, ze nie mialam na Nia komorkowych
            namiarow, bo inaczej pewnie bym wydzwonila Ja na spacer do Kani Polskiej smile)
              • mantra1 Re: Sylwester - jak spedzicie? 30.12.05, 23:42
                Wiem...tylko, ze ja nie mam komorki Gaji w swojej komorce, a w kapowniku, ktory
                zostal w domusmile)
                Jak jechalismy w Wigilie to padalo i zabladzilismy hihihi. Z Nieporetu na
                Beniaminow i Rynie, zamiast na Zegrze. Ale poruta! smile)
                A tak powaznie to nie chcialam Ci przeszkadzac, bo wiedzialam, ze zdrowko
                malzonkowi szwankowalo i ciesze sie bardzo, ze juz jest dobrze.
              • gaja_1 Re: Sylwester - jak spedzicie? 31.12.05, 00:16
                Potwierdzamsmile
                A może mój numer posiała i się nie przyznaje smile
                Manterko, nie wiem po jakich balach się wałęsasz,
                że takie widoki są serwowane zamiast szampana smile
                Stanowczo za dużo obserwujeszsmile
                Ja tam lubię wywijaćsmile
                Jadło nawet byle jakie mnie nie przeraża, bo nie jadam nic oprócz owoców, ciast
                i ewentualnie śledzi po północy smile
                Kieckę, dodatki mam, szpilki a jakże,
                tak ze tanim kosztem bym przepękała smile
                A tak od dzisiaj już pichcesad
                Przeciez sami nie bedziemy siedzieć i zebrało się spore grono smile
                A po północku znając siebie i tak wyląduję na balu, który będzie 300 metrów od
                chałupysmile
                Jak wyjdziemy oglądać pokazy ogni sztucznych, zapewne trafi się bryczka albo
                sanie (w zależności od pogody) i mnie wetniesmile
                A jak będę grzeczną dziewczynką i wrócę do domu to będzie straszeczny tłoksmile
                Pewnie z tego powodu moje szczęście woli mnie zabierać na bal smile
                Bo Sylwester w domu kończy się po 2 dniach zamiast ranosmile

                PÓłNOC MINĘłA!!!
                Zaczynamy Sylwestra
                wiec mogę Wam moi kochani złożyć
                najserdeczniejsze zyczenia smile
                Oby ten nadchodzący 2006 nie dawał powodów do wściekasów i narzekasów smile
                Oby był oszczedny w niedomaganiach a szczodry w zdrowie smile
                Oby wszystkie berety były pożywką moli a nie naszych komentarzy smile
                Oby nasze kiese cały czas brzęczały złotymi monetami a nie świeciły pustkami smile
                I oby, oby, oby...... smile))


        • jan.kran Re: Sylwester - jak spedzicie? 30.12.05, 22:59
          Fed i SKN smile takie miłe życzenia , od razu mi się zdrowie poprawiło.
          Ja nic sensownego oprócz :
          O b y W a m s i ę d o b r z e d z i a ł o w N o w y m 2006 !!!
          nie wymyśle w moim stanie smile
          Ściskam Was serdecznie, wirtualnie na szczęście bo nie chcę Wam germańskiej
          zarazy co mi córcia sprezentowała zapodać.

          CMOK ŚCISK CMOK

          Kransmile
    • jan.kran Re: Sylwester - jak spedzicie? 30.12.05, 23:11
      Oczywiście innym życzącym też dziękujęsmile)))
      I bardzo mi się podobało to co Maryna napisała że będzie sama ale nie samotnasmile))
      Jak ja mam dosyć swatania mnie ,żebyście wiedzieli...
      Nawet moja Rodzina mi powoli wybacza i zaczyna coś przebąkiwać o nowej drodze...
      Idę chorowac dalej, ech !
      Ksmile
      • mammaja Re: Sylwester - jak spedzicie? 31.12.05, 13:51
        W obecnej sytuacji calkowitego zasypania sniegiem, nie mamy wielu alternatyw!
        Ale bal u przyjaciol na sasiedniej ulicy, wiec moze kiedy przestana strzelac i
        psy przezyja skoczymy na toast! W moim wypadku niestety, bezalkoholowy!
        Kranie - Nowy Rok zacznij od wyzdrowienia - tak bedzie lepiejsmile))))
                    • warum Re: Sylwester - jak spedzicie? 31.12.05, 21:37
                      Sleczne kartkismile) melduje sie na A40+ i prosze mi dotrzymac towarzystwasmile Nie
                      chce byc tu sama, jak wszedzie strzelaja... Przed chwila zadzwonil orzelek,ze
                      wraca do domu! i "chce na mnie liczyc"- pociag jest w L. o 00.20sada dopiero co
                      przed 11 -a go odeslalam do tej stolicy, co by sie pobawil w wielkim miesciesmile
                      No coz, to chyba milosc/ nie wraca do domu/, bo na pewno nie rozum / i u niegosmile
                      / i u mniesad
                          • maryna04 Re: Sylwester - jak spedzicie? 31.12.05, 22:20
                            Kobitki, tez ja sie dolaczam, chociaz u mnie dopiero czwarta godzina popol.
                            Nie wiem, czy przy takim wieczorze powinnam pisac cos wielce smutnego, ale
                            musze. Mojego brata 17-letni syn w Polsce jest strasznie chory. Zapewne z
                            chronicznego wyrostka, po kilku dniach w szpitalu, niby na zapalenie drog
                            moczowych (zawiezli go w Wigilie) zoperowano go i ma wokol tego wyrostka jakis
                            sklebiony guz z jelit (plastron czy cos tak sie nazywa), oczywiscie tez rozlane
                            zapalenie otrzewnej. Tego plastronu mu nawet nie usuwali troche rozplatali,
                            nawet nie wiedza, gdzie tam jest wyrostek. I czekac.. z drenami i trzema
                            antybiotykami. Chlopiec na schwal, koszykarz - co ci jego rodzice przezywaja.
                            Moze nie wszystkie dostepne na swiecie antybiotyki sa w Polsce, dlatego
                            zaproponowalismy, zeby porozmawiali w tej sprawie z lekarzem - ordynatorem czy
                            zna jakis, natychmiast dostarczymy - tylko musi byc recepta polskiego lekarza.
                            Nawet corka podala dwie nazwy najbardziej uzywanego teraz w amerykanskich
                            szpitalach. Byle szybciej sie dogadali w tej sprawie, a tu ten Sylwester i
                            niedziela. Na pewno juz rano jednak dotra do ordynatora, moze jednak sa jakies
                            lepsze antybiotyki. Moze podla jestem, ale w tym momencie glownie mysle o
                            rodzicach, ktorzy siedza i co?... bo chlopak nie zdaje sobie sptawy z grozy
                            sytuacji. Przepraszam za ten post, ale musialam.
                            • wedrowiec2 Re: Sylwester - jak spedzicie? 31.12.05, 22:58
                              Maryno, opieka medyczna w Polsce, wbrew temu co sie uważa nie jest najgorsza.
                              Antybiotyki dobiera się do typu bakterii, a posiewy napewno zostały wykonane.
                              Antybiogramu dla antybiotyków niedostępnych w Polsce nie można (z przyczyn
                              technicznych) wykonać, więc tych leków też nie można przesłać. Z wyrostkami
                              robaczkowymi niestety tak bywa, że "lubią" udawać inna chorobę.
                              Bądź dobrej myślismile
                        • alfredka1 Re: Sylwester - jak spedzicie? 31.12.05, 22:03
                          Hej, hej! i ja jestem przy monitorze, uśmiecham sie do Ciebiesmile) Wodnik też
                          jest u siebie, zaczytał się w jakimś tomiszczu szpiegowskim więc też jest sam.
                          Najważniejsze, że nie jesteśmy samotni - gdzieś ktoś tam o nas myśli, córka na
                          sąsiedniej ulicy, siostra za morzem, przyjaciele w innym mieście, syn
                          informujący, że podąża gdzieś tam.......... no i , mam nadzieję, pomyśliwują o
                          nas między toastami nasi Przyjaciele z Forum.
                          A jutro będzie niedziela i styczen i powiemy sobie: jeszcze tylko styczeń i
                          luty /krótki/ i w marcu będzie wiosna. Uściski serdeczne
                      • popaye Re: Sylwester - jak spedzicie? 31.12.05, 22:03
                        Mila Warum,-
                        jestem z Toba!

                        Nie lubie pisac o wlasnych planach, ale tak sie stalo smile
                        Powinnismy byc w Warszawie i o tej porze, zapewne ubrany w moj nieszczesny
                        smoking, przegladajac gazety i popijajac Campari - czekal bym na zakonczenie
                        przygotowan mojej p.Malzonki by zjechac (winda) na bal sylwestrowy w jednym
                        ze stolecznych hoteli.

                        Nie pojechalismy,- zona "wsciekla", obdzwoniwszy rodzine i znajomych polozyla
                        sie spac (pewnie nie doslownie, lezy zapewne w lozku i oglada TV - polska ),
                        ja - siedze przed komputerem, popijam..... herbatke z sokiem malinowym (he,
                        he), przegladam ciekawe (dla mnie) strony internetowe a w "okienku" monitora
                        i sluchawkach spogladam na ... TV Canaria - sluchajac/ogladajac amatorskie
                        wystepy ... ludowych spiewakow i tancerzy smile)
                        Szalenstwo! - jeszcze takiego Sylwestra nie mialem smile)

                        Strzelanina - zacznie sie u nas dokladnie o polnocy - za to b.intensywna!
                        wiec o spaniu i tak nie bedzie mowy, przez pierwsze 30 min Nowego Roku smile)

                        Deszczyk sobie pada rowno.....

                        Dosiego Roku Warum !

                        pE

                        ps. - chyba jednak zmienie ta (zina juz!) herbatke na Campari - zapraszam smile
      • onkwe Re: Sylwester - jak spedzicie? 01.01.06, 00:54
        w igloo dzies tam za morzamy
        onkwe chlupie lod z lodamy,
        z ryczacymy czterdziestkamy,
        ktore w dzioby w k-raju Kwaka
        szampanskoje ...ale draka!

        A polnoc i u nas niedlugo
        jeszcze godzinek kilka
        i onkwe z poczwarka
        przemieni sie ...w motylka ..wink
        • ania_2000 Re: Sylwester - jak spedzicie? 01.01.06, 01:22
          Ja tez ze swojej strony chcialam Wam Milym Alternowiczom zlozyc
          najserdeczniejsze zyczenia Dosiego Rokusmile))

          Ja jeszcze STARO-roczna, jeszsze mam przede mna wiecej niz 7 godzin zeby wypic
          toast - taki maly plusiksmile bo ciagle mam na liczniku 2005smile
          szykuje sie na impreze - wlosy nastroszone beda, cialo swiecoce i mam nadzieje
          humor szampanskismile Impreza w klubie polskim do bialego rana!
            • warum Re: Sylwester - jak spedzili-scie?:) 01.01.06, 11:22
              Czy wszyscy / zamiejscowismile/juz weszli w Nowy Rok? No to spac mi szybko i
              meldowac jak nastroje! Ja wczoraj czulam sie prawie jak "gwiazda"smile)) jechalam
              pusta aleja a po obu stronach wystrzeliwaly fajerwerki i rozswietlaly niebo, a
              polnoc przywitalam razem z 3-ema innymi autami /+ starszy pan z dziewczynka ok
              12-13 lat / , ogladajac pokaz sztucznych ogni na placyku przed dworcem. Pociag
              sie nie spoznil/ po 1 szt/ przedzial/, orzelka dowiozlam na impreze, mala
              wrocila o 8 cala rozesmiana , a teraz cisza jak makiem zasial. Kurcze, czy tylko
              ja jestem skowronkiem? pS. widze,po tekstach,ze forumowa imprezka tez byla
              udana!I tak trzymac A40+
    • josarna Re: Sylwester - jak spedzicie? 18.01.06, 20:33
      Wiem, że już dawno po Sylwestrze, ale wtrącę 3 grosze.
      U mnie "Sylwester" zaczyna się mniej więcej w sierpniu, kiedy to rozpoczynamy
      negocjacje z pierwszymi zainteresowanymi. Najchętniej przyjmuję sympatyczną
      grupę do 24 osób. Oprócz zarobku liczy się bowiem atmosfera, bo to moje
      urodziny. Czasem są dwie mniejsze grupy, ale to zawsze ryzykowne. Zawsze
      podobał mi się taki właśnie bal sylwestrowy: w odludnym lesie, wśród
      ośnieżonych jodeł, kameralny, z możliwością odpoczynku na miejscu. Leśniczówka
      jest ozdobiona, oświetlona. Goście akceptują moją muzykę, czasem dodają swoją.
      Następnego dnia, w południe, rusza kulig. Jedni wypoczywają, inni jeszcze
      trochę się bawią - zupełna swoboda. Dawniej padałam ze zmęczenia, ale teraz mam
      więcej pomocnic i tylko chodzę sobie między gośćmi. Jest uroczo, ale muszę
      przyznać, że nawet najmilsze imprezy zaczynają mnie męczyć. Może to wiek, a
      może przesyt?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka