Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik 39.

22.12.06, 23:10
Pada śnieg
Na pusty parking,
Noc wigilijna.

Eric Amman
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Herbata. Czajnik 39. 23.12.06, 11:33
      Wczoraj nie zauwazylam nowej Herbaty, wiec karnie przeklejam swoj ostatni wpis:
      Pasztet juz sie studzi, wyglada zachecajaco, juz przed upieczeniem wlasciwym
      byl smacznysmile No ale moze sprobuje jutro! Zaawansowalam tez bigos swiateczny i
      zupe z suszonych grzybow. Mloda wziela na ambit i u siebie robi pasche i schab
      ze sliwka. Pozostana nam uszka i to nieszczesne drozdzowe z kruszonka, bez
      ktorego dla mnie nie ma swiat! Poranna kawusia z drozdzowym i lezenie bykiem to
      moj program na swiateczny poranek! (mloda upiekla wczesniej pierniczki i
      piernik, maniaczka!
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 39. 23.12.06, 16:26
        Moja też jakaś dziwna... piernik upiekla wg starego przepisu, ciastka kokosowe
        tez piecze /tylko ja je lubie/, karkówkę wg Kanoki przpisu przygotowała ,jutro
        bedzie piec, o reszcie nie wspomne. Ale zapraszam na watek jedzeniowy, to ja
        sie tez pochwalęsmile).
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 39. 23.12.06, 22:18
            Oooo, to druga będzie jutro? mam nadzieję, że znów będą twoje ulubione daniasmile
            Ostatni łyk herbaty , na chwileczkę do kuchni wpadne , ogarnąć chociaż wzrokiem
            i do łóżka.
            Ciekawe, czy dużo osób sypia w łóżkach ,a może więcej na tapczanach,
            wersalkach, amerykankach /tylko proszę bez podtekstów/, łóżkach polowych ...
            odpowiedzi mogą być po świętachsmile)
              • gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 39. 24.12.06, 00:02
                Opłatków ci u mnie skolko ugodnosmile
                Grubus przytargał z pracowniczej wigilii,
                córci tez kapelan nie poskąpił,
                chyba ją lubi, bo świeczkę Carutasu za friko podarował,
                a i ja żeby wspomóc organistę w wydaniu płyty kupiłamsmile)
                Właśnie sobie siedzę przy czajówce i chrupię, zamiast prezydenckich króweksmile))
                Dla chętnych zostawiamsmile)
                  • maryna04 Re: Herbata. Czajnik 39. 24.12.06, 03:03
                    A ja sie pochwale , ze jednak zgodnie z planem odstalysmy dzisiaj w
                    kolejkach dwoch. W wedliniarskim , i w wypiekach. Przeciez tych sklepow
                    polskich jest "Zilion", a swiat jeden dzien, ale jak mowie, ze tu skansen, to
                    mowie. Takich kolejek w Polsce juz nie pamietacie. Ale jak nie maja byc jak
                    przed nami stal pan az z Nevady (zart - przyjechal nie po wedliny, tylko do
                    syna), a w cukierni pani powiedziala, ze jechala 2 godz. autem wlasnie do tej
                    cukierni. No to milych dni.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 39. 25.12.06, 20:41
          Stawiam na herbacianym stoliku pierniczki corki, miseczke paschy, moje pysznie
          wypieczone drozdzowe - biezta co chceta, herbatke z malina popije i rzuce okiem
          na jakies TV, chciaz nawet niesprawdzilam "co daja" smile
          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 39. 25.12.06, 20:51
            Mammajko, piszesz "bierzta co chceta" wziąłbym ale na drożdżowym nie ma
            kruszonki, a z szarlotki całą wyskubałem. Wedrowiec przybiegł by zdjęcie zrobić
            udanej, naprawdę, kruszoneczki i stanął jak wryty gdy zobaczył "cóś
            pryszczatego a raczej liszajowatego" smile) Napiję się mocnej herbaty i wezmę się
            za lekturę, jako że Mikołaj obdarował mnie trzema książkami i wszystkie których
            długo poszukiwałem.
            A paschy nigdy nie jadłem sad((
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 39. 25.12.06, 21:25
              Wodniku, widocznie za rzadko pani Wodnikowa te kruszonke zagniata - trzeba
              bedzie jakas linie powietrzna uruchomic ze zrzutami smileRzeczywiscie w tym roku
              placek z kruszonka zastapily babki ( bardziej Wielkanocne, wlasciwie), ale na
              Nowy Roczek
              czemu nie? Ciesze sie ze jutro przyjdzie silna grupa zjadaczy, bo zagrozenie
              linii straszne! Pasche robilysmy pierwszy raz, chociaz w rodzinie meza byla
              jadana, jest pyszna, ale nawet corka miala dosyc ucierania "na ogniu" zoltek z
              cukrem i serem, zeby sie rownoczesnie nie zagotowaly. No ale jest aksamitna w
              smaku i bakalii w niej bez liku!
              • czubatek Re: Herbata. Czajnik 39. 25.12.06, 21:54
                Przepraszam,chcialam wczesniej zlozyc zyczenia swiateczne, mialam gosci przez
                dwa dni,tylko dziesiec osob,nie bylo mozliwosci czasu zerknac na forum,zycze
                milych, pogodnych Swiat,wznosze toast herbata z rumem na zdrowie wszystkich
                przyjaciol z forum
                  • edeka5 Re: Herbata. Czajnik 39. 26.12.06, 09:52
                    Kajam się, że tak rzadko się odzywam, ale niestety czas, czas, czas...
                    Dostawiam na stoliczek Mammaji kutię. Dla wszystkich, ale przyznaję się, że z myślą głównie o państwu Wodnikostwu. Została oceniona i zaakceptowana przez Wołyniankę, jako ta co jest do dziś dnia na Wołyniu podawana smile
                      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 39. 26.12.06, 11:15
                        KUTIA !!! to dom, wspomnienia, nostalgia, wzruszenie. Edeko zrobiłaś mi
                        szczególną radość. Nigdy nie udało mi się zrobić tak dobrej jak u Mamy. I
                        dopiero ta dzisiejsza uzupełniła to czego brak było przez tyle lat. Nie przez
                        swój wirtualny smak ale przez serce, z którego wraz z pamięcią spłynęla kropla
                        dobroci Przyjaciela.
    • josarna Re: Herbata. Czajnik 39. 26.12.06, 21:09
      Wyjątkowo piję cieniutką herbatkę, bo zjadłam płatki z mlekiem smile. Po świętach
      mam zwykle niechęć do mięs.
      Jak zwykle jestem zmęczona świętami. Było 9-13 osób (w domu), a do tego
      paskudnie się rozchorowałam! Teraz już pusto, a ja zdrowieję. Od jutra
      normalny "młyn", a ja jestem taka zmęczona!
    • kanoka Re: Herbata. Czajnik 39. 30.12.06, 20:16
      Z wieczorną cejlońską, bo jak mówiłam wcześniej,oskarowy yunan wyszedł i ode
      mnie i ze sklepu.Wyszedł również i ten liściasty, zielony. Jedyna nadzieja, że
      jak prorokuje Wędrowiec, wrócą z Nowym Rokiem.
      Byliśmy w południe w lesie na spacerze, a po powrocie, upiekłam kolejną
      (3!)peklowaną szynkę. Qrczę, to już prawie nałóg wink)
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 39. pytanie 30.12.06, 22:07
            pytanie ma się nijak do Herbaciarni ale przypomniało mi się, że pytała mnie
            znajoma czy mam do Gazety dołączony kalendarz ścienny Gożdzikowej ???? bo ona
            miała pecha i już nigdzie w dzielnicy nie mogła kupić Gazety. Oniemiałam, w
            naszej dzielnicy brakło , świat się kończy ,czy Gożdzikowa to ktoś kogo
            powinnam znać i cenić.Powiedziałam że jeszcze nie byłam w kiosku bo Gazeta jest
            odkładana. Kalendarz był dołączony ale nawet do niego nie zajrzałam. O
            odpowiedż proszę jutro, teraz mówię dobranoc. Jeżeli nie wiecie co/kto to jest
            Gożdzikowa to nie pytajcie nikogo bo może nie wypada po 1. nie wiedzieć ,po
            2.chciec oddac kalendarz smile)
              • kanoka Re: Herbata. Czajnik 39. pytanie 31.12.06, 08:44
                Gazetę kupuję w piątki(program telewizyjny), a głównie czytam w necie,
                kalendarze kupuję lub dostaję. Mają być duże, z kartką na cały miesiąc, z
                możliwością pisania w kratkach na poszczególne dni i z pięknymi zdjęciami. W tym
                roku, mam piękny las. Kalendarzowych porad - nie lubię.Gożdzikowa, to ta od
                reklamy etopiryny. Stała się postacią kultową - jak Stirlitz. Nawet nam doradza
                - już nie tylko w kwestii bólu głowy.A teraz ma własny kalendarz? no, no, no....
                media2.pl/media/15999-kalendarz-w-gazecie-wyborczej.html
                • warum Re: Herbata. Czajnik 39. pytanie 31.12.06, 10:21
                  A ja z rozmyslem nie kupilam GW z kalendarzem Gozdzikowej wlasnie przez te
                  reklame z etopiryna! Co ja moge z tego kalendarza sie dowiedziec?smile) Datownik w
                  zegarku i na komputerze sam przeskakuje, a wszelkie domowe masci i robienie
                  wekow czy tetrowe pieluchy juz przerabialam, i to nie hobbystyczniesad Byc moze
                  to byl cenny nabytek, ale przezyje bez niegosmileDla mlodych to niezrozumialy gadzet.
                    • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 39. pytanie 31.12.06, 11:12
                      Wszystkim Wam dziękuję. Odpakowałam /odfoliowałam/ ale to paskudnie cuchnie,
                      jakaś parszywa farba drukarska albo przepisy czy porady takie więcej
                      niepachnące..Gdy spotkam znajomą to zapytam czy jeszcze marzy o Gożdzikowej smile)
                      • maryna04 Re: Herbata. Czajnik 39. pytanie 31.12.06, 20:24
                        Niestety, nie wiem kto to Gozdzikowa. A kalendarz dostalam wczoraj, jak co
                        roku, "robiac operacje bankowa" w Polsko- Slowianskiej Unii Kredytowej
                        (Polish&Slavic Federal Credit Union) - ze tak ich zareklamuje. Kalendarz nazywa
                        sie: Polski pieniadz na przestrzeni wiekow, ale te monety sa malutkie, a
                        wielkie sa podbudowujace patriotycznie obrazy Matejki. Kalendarz podaje "po
                        polsku" imiona, ale takze swieta amerykanskie i polskie. W sam raz dla
                        imigrantow. Dobra instytucja ta Unia. Unie sa dla zwyklych obywateli, co to nie
                        robia wielkich operacji finansowych, tylko potrzebuja wplacic, wziac pozyczke
                        na dom, czy samochod, zalozyc jakies konto emerytalne... a panstwo
                        amerykanskie patrzy na nie wielce przychylnie i ustawodawstwo federalne daje
                        im pewne przywileje w stosunku do bankow. W Polsce kasy SKOK to ciagle jakies
                        brudne sprawy zalozycieli i zarzadu, ktorzy stali sie milionerami i ich
                        wszyscy kuzyni tez - widac kazda idee mozna spieprzyc. Czy przedwojenny
                        Stefczyk stal sie milionerem? Tu tez Unie, w tym ta moja, "mialy gorsze
                        chwile" - nawet roczny zarzad komisaryczny. Ale samowola zarzadu i
                        nieprzestrzeganie przepisow federalnych w porownaniu ze Skokiem byla jak
                        pieszczota. Unii jest kilkadziesiat tysiecy, nasza miesci sie w pierwszej setce
                        najwiekszych pod wzgledem kapitalu jakim dysponuje. Stale sie rozwija, ma 10
                        oddzialow w okolicy i wielce reprentacyjny budynek glowny(wykupiona i
                        odremontowana jakas koscielna, czy fabryczna ruina) Jej obecny rozwoj bedzie
                        uzalezniony od tego jak duzo immigrantow z innych narodow slowianskich, (bo
                        tylko tacy moga byc czlonkami) bedzie korzystac z jej uslug, no bo Polacy to
                        juz patrza na Europe. Ciekawe, czy w Anglii, czy Niemczech juz ktos mysli o
                        utworzeniu polskiej kasy? Zaczelam od kalendarza, a skonczylam na informatorze
                        o PSCFU, powinni mi zaplacic za reklame.
      • popaye Re: Herbata. Czajnik 39. 01.01.07, 17:15
        niestety, Nix - Lipton sad
        Nic sie u mnie nie zmienilo od przedwczoraj sad
        Niemcy to (niestety) nie Polska w przedmiocie handlu 24 godz/dobe i 365 dni w
        roku.
        Zapomnialo sie kupic w sobote, musze poczekac do jutra sad
        Zreszta i tak zakup mieszanki herbaty f-my Lipton nie jest sprawa "prosta".
        Rynek (marketowy) jest tu zdominowany przez rodzimych producentow
        np. F-my: Meßmer czy Milford www.messmer.de/ lub przez ekskluzywne
        sklepy (Indyjskie, Ceylonskie itp) z importowanymi wlasnymi gatunkami z ktorych
        indywidualnie mozna zazyczyc sobie "mieszanke" jaka sie chce (?) - he, he.
        Wcale nie tak latwo nabyc popularnego w Swiecie (i Polsce) - Liptona.

        Konkurencyjny "rynek" wogole "schodzi na ...psy" sad
        Najlepszy przyklad z kawa!.
        Jeszcze kilka(nascie) lat temu mozna bylo sobie indywidualnie zestawic
        mieszanke roznych gatunkow kaw z calego Swiata w proporcjach "na zyczenie"
        np. w sklepach-palarniach firm Arko czy Eduscho.
        Dzisiaj, praktycznie pozostal tylko Tschibo gdzie to jeszcze, w ograniczonym
        zakresie, jest mozliwe sad
        Reszta "zniknela" z rynku, robiac miejsce dla potentatow
        produkujacych "gotowce" jak Jacobs itpsad

        Eeeeh - lza sie w oku kreci, jak droga takiej eliminacji na rynku "atrakcyjnych
        kobiet" pozostanie tylko typ: "anorektyczna blondyna z nogami po szyje" sad

        pE
        zdegustowanysad
    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 39. 03.01.07, 21:30
      No to zasluzylem na dwie filizanki dobrej herbaty a moze i na trzy. Kuchenka
      gazowoelektryczna zmontowana i dziala!!!. Termostat wymieniony, mozna piec
      ciasta i nie tylko. Ma racje Popay, mechanizmow jednorazowych i bez
      specjalistycznych narzedzi nie nalezy remontowac. No i nie mam instrucji oraz
      schematu elektrycznego. Ale jest zrobione choc zajelo mi to sporo czsu. Teraz
      delektuje sie herbata i mowie sobie -nigdy wiecej. No moze cos przy
      sdamochodzie?. Ale do wiosny jeszcze daleko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka