Dodaj do ulubionych

Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:))

    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 17.03.07, 12:38
      Nie ma za oknem ale przynajmniej w domu rozbrzmiewa, świetnie się słucha,
      odkurzyłam płytkę i niech graaaaaasmile)
      Wodnik zapytuje czy widzisz z okien domu lub w drodze do pracy skocznię,
      pieknie usytuowana i zewsząd ponoć widoczna. Wiele razy był w Oslo ale nie
      udało mu się być w czasie trwania zawodów.
    • kanoka Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 30.03.07, 09:46
      Wiosna, wiosna, wiosna ach, to Ty!
      No, nareszcie. Słońce , wiatr, całe łąki nadnarwiańskie pod wodą, a na nich
      pływają majestatyczne , śnieżnobiałe łabędzie, buszują wszędobylskie kaczki i
      pokrzykują rybitwy nadrzeczne. Po podmokłych łąkach brodzą bociany, a na ich
      zielonych obrzeżach kroczy z powagą i nad wyraz czujnie, para żurawi.Od paru
      lat, coraz więcej jest ich nad Narwią! O, zerwały sie do lotu, a ja znowu nie
      wzięłam lornetki.
      W lesie śpiewają drozdy, zięby, słychać stukanie dzięcioła i wrzask sójki.
      Czasem zagwiżdże wilga, lub załopocze wśród gałęzi para sierpówek. Na polach,
      ozimina jest aż nonsensownie intensywnie zielona i ta zieleń rozjaśniona
      słońcem, przyciąga wzrok jak magnes...Za kilka dni, na podmokłych łąkach
      zakwitną kaczeńce, chwilę później, mlecze, pyleńce i rzeżucha łąkowa i wiosna
      rozzłoci się i rozbieli w całej krasie. Każdy dzień, będzie dodawał jej urody
      Pozdrawiam wraz z wiosną - podobnie jak goszcząca tu przez chwilę - Ada(witaj,
      Przelotna Adosmile))
      --
      Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
      • warum Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 31.03.07, 13:46
        Melduje,ze zyje.W ramach przezwyciezania kryzysu:
        1/ nie zrobilam nic pozytecznego do tej pory/ oprocz wysluchania "wstepu" do
        pracy maturalnej... sad(/,i niestety czuje sie z tym zle.
        2/kupilam sobie...2 kostiumy kapielowe /jeden w tak wiosennych kolorach,ze sama
        sie dziwie co mi odbiolosmile wazne ,ze nie uleglam pokusie na "wsciekly
        pomarancz", bo chyba bym przegiela ze zmiana imagesmile)/
        3/okna nie pomyte, balagan pozostawiam po staremu, ale bacznie go zlustrowalam i
        wiem jaka przyjme strategie, jak juz mnie najdzie chec ..rewolucyjnych zmian/,
        ktore wciaz sa hamowanesad wyzszymi koniecznosciamismile
        4/slucham wspomnieniowej Trojki i ciesze sie,ze jest/ chociaz przestalam byc
        'wierna"/
        5/ a poza tym:
        -abp Nycz robi na mnie intrygujace wrazenie,/chcialam napisac- dobre, ale to
        nieodpowiednie okreslenie; niespodziewanie nowa forma i byc moze jakosc, mam
        nadzieje,ze religia wroci do kosciola i bedzie za jego sprawa- dla chetnych/
        dobrowolnie/, a nie z przymusu, jak woleliby niektorzy dotychczasowi hierachowie.
        -Otylka J.na mistrzostwach wypadla i tak ok, biorac pod uwage stres, jaki
        przezywala w zwiazku ze sprawa sadowa. Niewyobrazalne poczucie winy, ale i
        wyjatkowo lagodny wyrok. Czy dla zwyklego smiertelnika/i np. mniej znaczacego/
        tez sady beda tak wrazliwe i wspolczujace?
        A o polityce... to smiech ogarnia; brakuje tylko sztachet ewentualnie
        granatow-zeby byla sprawiedliwosc/ prawo ponoc juz jestsmile/
        Milego wolnegosmile
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 31.03.07, 16:59
          Witaj Warumsmile
          Ja właśnie niedawno wróciłam z fabryki i podobnie jak Ty bałagan zlustrowałam.
          Stwierdziłam że 50 % umytych okien na razie wystarczy, zresztą i tak Młodzież
          myła nie ja smile

          Od kilku tygodni nie gotuję tylko objadam sie tym co dzieci wyprodukują.
          Jak Młoda niedługo niestety wyjedzie będę musiała choć czasem ruszyć garnkiem.

          Tematu Otylii nie poruszałam na forum choć ciekawi mnie Wasze zdanie.

          Jestem trochę rozproszona bo słucham francuskiej stacji radiowej.

          A poza tym wiosna w pełnismile)
          Kran

          --
          Gruboskórnych drażni najcieńsza aluzja.S.J.L.
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 31.03.07, 17:09
          Wzorem Warumki ja też króciutko i zwiężle:
          - kupiłam dwie pary pantofli i już jedną parę oddałam córce jako że lewa
          stopa /która jest mniejsza od prawej/ nie mieścila sie w trzewiczku smile) dziwne
          - arcybiskup Nycz cieszy się w naszym regionie ogromnym poważaniem, jego
          wierni żałują że odchodzi, wydaje się że nie będzie mu łatwo
          - postanowiliśmy z Wodnikiem, że nie będziemy w nadchodzącym tygodniu
          spoglądasm na nasze okna, firanki i zasłony. Obyśmy do W.Piątku wytrzymali. A
          może spadnie deszcz albo deszcz ze sniegiem, najlepsza byłaby zadymka za oknami.

          Dzisiaj w śródmieściu, na jednej z większych i dość reprezentatywnych
          ulic /aleją zwaną/ pan sprzedawał ryby z gazety na chodniku rozłożonej. Nawet
          mi się śmiać nie chciało. Nie myślcie, ze pan był smutny, ludzie podchodzili,
          wymieniali się uwagami na temat ościstości i innych wad i zalet "pływających" i
          KUPOWALI. Gwoli sprawiedliwości dodam, że część ryb leżała na odwróconej
          skrzynce po jarzynach. Itobybyłonatyle.
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 31.03.07, 20:22
          Chwilowo kryzysu nie mam, ale uważam, że okna myte dwa miesiące temu lśnią jak
          kryształ. Kostiumów kąpielowych nie kupiłam, i w dodatku nie pamietam kiedy
          oststnio dokonałam takiego zakupu. Panuje jakaś konkretna moda w tej materii?
          Panowie chyba noszą pasiaste majtki do pół łydki, a panie stroje z bufiastymi
          rękawami? Mam straszne zaległości w tej materiisad
          Trójki też słucham, ale tylko wspomnieniowosad Bez rocznicy pilnuję kilku
          audycji - MiniMaxu, nocnych grań i niedzielnych programów muzycznych. To se ne
          vratisad((
          --
          Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
          Kant
    • kanoka Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 06.04.07, 07:59
      Kwietniowo i wiosennie , choć trochę zimno. Wróciliśmy na chwilę, żeby spakować
      sie na wyjazd świąteczny. Święta u dzieci - to jest to wink))!!
      Ze świątecznych przygotowań, poszłam na łatwiznę, kontentując się zakupem JEDNEJ
      szynki - za to "biesiadnej". Jest to cała świńska noga, wędzona i parzona, a
      waży bagatela, prawie osiem kilo! I kupuje się to cudo, na zapisy i przedpłaty i
      tylko w okresie Wielkanocnym. W lodówce, trzeba było wyjąć półkę, żeby
      szynczysko do niej wepchnąć.Ciekawe, jak będzie smakowało. Może jakieś ciasto
      jeszcze upiekę?
      Jutro raniutko, pakujemy lary, penaty i psicę i - w drogę. A po Świętach -
      ponownie na łono przyrody z nowym zapasem lektutr A na łąkach właśnie rozkwitają
      kaczeńce.....
      --
      Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 06.04.07, 14:03
        Kanoko, oniemiałam po opisie tej "szynusi". Co się dalej z nią robi? dogotowuje
        jeszcze czy spożywa na zimno. Oczyma wyobrażni widzę stół wczesnostaropolski,
        przy którym siedzi rzędem wedle urzędu szlachta , na desce szynka i każdy z
        biesiadujących nożem własnym odkrawa kawałki mięsa i pajdą chleba zagryza na
        koniec piwem miescowym świeżo uwarzonym popija smile) Ale spozywana normalnie, w
        plastrach podana, też będzie niebywale smaczna . No to Smacznego !!!
        • kanoka Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 06.04.07, 14:40
          Już "tylko" się je wink. W żadnym, normalnym domu nie ma gara, w którym taka
          szyneczka się zmieści w całości.Czułam się z nią, jak z maczugą Herkulesa - ręce
          same opadały. Mam nadzieję, że smakiem dorówna swojemu wyglądowi.
          Właśnie wróciliśmy ze spaceru nadrzecznego. Wietrznie i chłodno, ale pięknie.
          Kwitną mirabelki i tarnina w śródpolnych żywopłotach, zieleni się młoda trawa,
          złoci ziarnopłon wiosenny, srebrzą z zielonkawą mgiełką nadwodne wierzby i łozy...
          --
          Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
                • warum Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 09.04.07, 10:50
                  Sliczne kwiatki Alfredkosmile Niestety, u nas szaro, buro i w powietrzu wisi
                  deszcz/ sniegu nie bylo, na szczscie/. Wygwizdalo mnie w sobote, to wczoraj
                  dochodzilam do siebie.Swieta uplywaja w miare zdrowo / az dziwnesmileprzy takiej
                  roznorodnosci smakow/,spokojnie i tylko slonca i zolto-zielonej kolrystyki za
                  oknem brak. Pozdrawiam forumowych Ulubiencow, przed komputerem,za stolem, czy
                  przed tv. Nie pochwalilam sie,ale w piatek zalatwilam tyle spraw urzedowych,ze w
                  innym terminie panie by mnie ganialy ze 3x, a tak luz- tylko cierpliwie musialam
                  wysluchiwac co juz kupione, upieczone itp. ale blogi stan oczekiwania i
                  dobrotliwosci swiatecznej kazdemu sie udzielal-nawet od reki odzyskalam kase za
                  znaczki sadowesmile)
                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 09.04.07, 18:34
                      Witajcie,już niedługo będzie "po świętach", wolę jednak czekanie na nie. Jakieś
                      takie dziwne lenistwo mnie ogarnia. Wędruję od komputera do telewizora, do
                      fotela poczytać, do kuchni, do pokoju.... i do okna by zobaczyć czy można wyjść
                      z domu. Nie, nie można - wiatr unosi dzieci, nadaje przyspieszenia dorosłym a
                      staruszki z nóg zwala, a w przewodach wyje jak ten co to na mękach smile No, to do
                      kuchni trzeba sie przespacerować po nastepną herbatę i ciasta wszelakie. Heeeej!
                      • popaye Re: Swieta minely? 09.04.07, 20:13
                        nic to! - przyjda nastepne smile

                        czytam Wasze pogodowe wrazenia, jednym okiem ogladajac (w TV) snieg na Mazurach
                        czy taki "po uszy" w okolicach Chicago.
                        Ja, przesiedzialem najwygodniej jak mozna (pizamka albo plaszcz kapielowy)
                        cale 4 - ry dni! (piatek jest tez ustawowym dniem swiatecznym -wolnym od pracy).
                        Podzerajac smakolyki i cieszac sie, ze nawet wychodzic nie musze, przez okna
                        podziwialem (prawie) niezaklocona (chmurami) sloneczna, wiosenna pogode
                        z umiarkowana temperatura.
                        Upalow nie bylo - fakt, ale "zima" albo deszcze? (jak u Polsce) - he, he
                        - wolne zarty smile.
                        Dobrze bylo poleniuchowac (spanie, zalegla lektura, TV i... mniam/mniam)
                        Szkoda, ze jutro trzeba znow do pracy sad

                        pozdrawiam,-
                        pE

                        pilem w Spale, spalem w Pile, ...
                        • maryna04 Re: Swieta minely? 09.04.07, 21:27
                          U mnie po swietach, bo poniedzialek to juz dzien powszedni. Na szczescie nigdy
                          nie pracuje w poniedzialek. Jedzenie w wiekszosci rozdalam wczoraj i dzis,
                          wcale nie tak latwo bylo znalezc chetnego. Miesiwa co roku znika ze stolu
                          mniej, chociaz co roku mniej go wystawiam. Polska jest naprawde straszliwie
                          miesozernym krajem, a mysmy sie juz troche odzwyczaili, osobiscie nigdy nie
                          musialam jesc wedlin. A teraz na codzien kiedy nie musze ich kupowac dla
                          innych, nie kupuje wogole. Co innego kluchy, proste ciasta.
                          Wczoraj przy stole okazalo sie, ze mam goscia o pogladach narodowo -
                          spiskowych. Znam go ja i inni dawno, nieraz z nim rozmawialam o roznych
                          wydarzeniach, duzo czyta, ale nigdy nie wiedzialam, ze jego idolem jest
                          Lysiak. Na szczescie natychmiast zjechalismy na inne tematy, bo on potrafi byc
                          nieznosny jak sie w czyms uprze.
                        • wodnik33 Re: Swieta minely? 09.04.07, 21:37
                          Dobrze ci sie odpoczywalo przy takiej pogodzie, zazdroszcze bo mnie zmogly, za
                          duzo chlodu, za duzo smakolykow / a mowilem paniom by tyle nie piekly, ach ta
                          kruszonka wg twego przepisu , pyszna /. Troche humor mi zepsuly siostry ,
                          alfredki i moja. Jedna opowiadala o slonecznej ponad 20stopniowej temperaturze
                          w Niemczech, a druga, z Australii, przyslala mi zdjecia uzbieranych w tym
                          tygodniu rydzow. Czy to tak ma byc? to niesprawiedliwe !! Z tego wszystkiego
                          ubylo sporo smorodinowki i wisniowki.. A jutro cholerna rzeczywistosc, trzeba
                          sily zbierac. Pozdrawiam.
                          • mammaja Re: Swieta minely? 10.04.07, 01:12
                            No i minely smile Dzisiaj kochani goscie dali popalic, przychodzac w trzech turach.
                            Kocham ich, ale wolalabym, zeby przyszli o jednej porze, razem siedli do stolu,
                            a nie przychodzili jedni po drugich co cztery godziny. No i choroba pieska
                            ciagle psuje nastroj - corka jezdzila do lecznicy dzisiaj dwa razy. Taki psi los sad
                            • kanoka Re: Swieta minely? 10.04.07, 09:08
                              Mammajko, co dolegało psiuńci? Która chorowała? Chory pies, to chory cały dom
                              sad(( - znam to z własnego doświadczenia. Mam nadzieję, że już lepiej

                              --
                              Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
    • kanoka Re: Dzieńdoberki nareszcie wiosenne:)) 10.04.07, 09:22
      Witam poświątecznie. Miło było, szynka biesiadna była przepyszna - szkoda, że
      takowa jest tylko raz do roku, z okazji Wielkanocy wink). Co nie zjedzone, zostało
      sprawiedliwie podzielone i ......zamrożone. To już nie będzie ten smak, ale coś
      z "ducha świąt", mam nadzieję, że zostanie i po rozmrożeniu.
      Teraz odpoczywamy i odsypiamy.No i pakuję się do wyjazdu na łono natury. Łono to
      ostatnio coś trochę chłodne, ale mam nadzieję, że Celsjusz będzie niedługo
      łaskawszy.Strasznie mnie już ciągnie na wieś.....
      --
      Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka