Poszukuje dobrej, dobrego

12.05.07, 05:39
Poszukuje dobrej, (dobrego) adwokatki (-ta) prowadzacego kancelarie w
Warszawie. Moje kryteria:
1. Ma ustalone godziny pracy w kancelarii i w tych godzinach bywa a
sekretarka nie broni do niego dostepu
2. Nie czeka do ostatniego dnia z terminem
3. Nie jest baaardzo slynny i jeszcze mu zalezy
4. Pisma pisze opierajac sie na wiedzy prawniczej i dokumentach, a nie na
elokwencji
5. Zna jezyk angielski, ewentualnie francuski
6. Specjalizuje sie w prawie cywilnym
7. Ma mily sposob bycia i posiada empatie

Sprawa jest krotka, bez chodzenia na sprawy, ale z analiza dokumentow.
Jesli ktos zna tel, to prosze mi podac, moze byc na priva.
Poszukiwania telefoniczne npdst listy z izby adwokackiej wielce
rozczarowaly, wlasnie niesolidnoscia i takim lekkim naciaganiem od razu na
wstepie.
Dorzuce kamyczek. O godz. 3.30 w piatek w wiekszosci kancelarii w W-wie
juz jest wlaczony fax, czasem jest jeszcze sekretarka, a w weekendy nikt nie
pracuje. Przeciez tyle co byl dlugi weekend!! A caly poprzedni tydzien Izba
Adwokacka byla zamknieta. A mowia, ze ci co na swoim to w Polsce haruja.
    • warum Re: Poszukuje dobrej, dobrego 12.05.07, 07:56
      Maryno zycze znalezienia odpowiedniej adwokatki/ta. Mysle,ze to mozliwe - tylko
      dopisz slowo Adwokat pilnie poszukiwany w naglowku, a w tresci,zes klient $smile
      A co do pracowitosci... to haruja ci, ktorzy chcieliby byc "na swoim"... ale o
      tym to mozna by caly watek zalozyc, bo sa profesje i profesjesmile
    • gaja_1 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 13.05.07, 12:41
      Maryno, pewnie pomyslisz, że mi odbiło, ale przemyśl propozycjęwink
      Napisz do posła Kalisza: Ryszard.Kalisz@sejm.pl
      Jako opozycji napewno zalezy mu na zdobywaniu głosów przyszłych wyborców
      a pozatym z racji swoich pogladów jest skazany na pomoc potrzebującym.
      Jak sam się nie zajmie to niech poleci kogoś porządnego wink
      • alfredka1 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 13.05.07, 18:31
        Dzisiaj bylam na spotkaniu wielu osób ze świata nauki i sztuki /ale to brzmi,
        hoho!!/ I usłyszałam z ust bardzo znanego pana, opozycjonisty, człowieka
        kultury takie zdanie "No to dzięki SLD i Kaliszowi jakoś uratował się nasz
        honor" i tu nastepował bardzo logiczny wywód o lustracji, proteście ,
        Trybunale... Mówiący sam był mocno zadziwiony, że mu takie coś przez gardło
        przeszło.Kochani, nie myślcie że mi też odbiło ale coś w tym jest i nie wiem
        straszne to czy śmieszne??
        • jan.kran Re: Poszukuje dobrej, dobrego 14.05.07, 12:43
          Trzymam kciuki Maryno ...ja tez poszukuje ewentualnie.
          Na razie sprobuje jeszcze raz brata kolezanki ktory wprawdzie mi dobrze
          doradzil ale jest bardzo zajety...
          Zadam Mu do wykonania proste zadanie , jezeli sie bedzie gramolil tak jak
          dotychczas to musze poszukac kogos innego...
          Kran
          • jan.kran Re: Poszukuje dobrej, dobrego 15.05.07, 11:27
            Brat kolezanki doradzil mi szybko i sprawniesmile)
            Teraz moj Brat rodzony musi zalatwic pare papierow we Wroclawiu... Powoli ale
            idzie do przodu.
            K.
            • maryna04 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 15.05.07, 15:27
              Dziekuje za sugestie. Gajo mila, to wcale nie glupi pomysl z poslem LSD
              Kaliszem. Najwieksza wada adwokatow jest to, ze sa straszliwie nieslowni, i
              kazdy w koncu zalatwia wszystko w ostatnim terminie. Wada tez jest, ze sprawa
              danego klienta jest, a potem jej nie bedzie. A adwokat bedzie w swoim
              srodowisku, zna zawodowo i prywatnie kolegow - sedziow, adwokatow,
              prokuratorow i najlepiej wie, czy mu sie "oplaca" az tak bardzo kruszyc kopie.
              Potem znow sprawe bedzie prowadzil sedzia S. i moze juz byc mniej przychylny.
              To tylko na filmach adwokat walczy jak lew nawet z przegranej pozycji, a potem
              zjawia sie cudowny swiadek, sedzia go dopuszcza i sprawiedliwosci stalo sie
              zadosc.
              Janie Kranie, w naszej sprawie tez ostatni adwokat byl swietny - mlody,co to
              jeszcze grzebie w aktach i precedensach, ale niestety przerzucil sie
              calkowicie na nieruchomosci i pracuje w poteznej zagranicznej firmie.
              Zobowiazal sie doprowadzic sprawe do konca, ale to nie ma sensu.
              Po latach wiem, ze klient wie omal wszystko. Przykladowo wiedza prawna
              siedzacych we wiezieniu. Zreszta moja corka tez zniecierpliwiona studiowaniem
              przez adwokata co sie nalezy, a co sie nie nalezy weszla na strone internetowa
              wiezienia w Bialolece. Znalazla wszystko co chciala - lacznie z telefonami,
              adresami, nazwiskami. Wystarczylo jej na wszystko kilkanascie minut, a nie
              dwa miesiace. Malo tego - informacje uzyskane via Bialoleka sa konkretniejsze.
              A o moich licznych telefonach w poszukiwaniu moglabym napisac felieton.
              Ostatecznie na liscie zostaly 3 panie, niestety zadna z nich jeszcze nie udalo
              sie zastac, tylko informuja sekretarki, tylko jedna ma konkretne godziny
              urzedowania, wypadaja pojutrze, ale czy bedzie? Sugestia, czy mozna wyslac e-
              mail ze wstepnymi informacjami, bo jednak trudno tak na okraglo polowac za
              dostepnym adwokatem zawsze sie podoba. Niestety jak na razie nikt nie odpisal.
              Rozmawialam tez z trzema panami, jakos ich dorwalam. Jeden na wstepie
              powiedzial,ze wlasnie wychodzi (byla polska 4.30, to juz nie bardzo na
              spotkanie urzedowe) i zebym wszystko przekazala sekretarce. No to mowie, ze juz
              dwa razy przekazalam, wyslany byl tez e-mail. No to on, ze nie dostal. Wiadomo,
              ze dostal. I takie trele morele. Drugi jak uslyszal, ze sprawa zza oceanu to
              jak zaspiewal. Jak slynny w Ameryce Dershowitz z Harvardu. Po prostu
              szmaciarz, nie wytrzymal, a trzeba bylo poczekac. Trzeci, kiedy niezrecznie
              uzylam: musial by pan - przerwal mi "Musze - tylko umrzec" Niby prawda, no to
              pozyczylam mu milego dnia i .........am sluchawka.
              Hurra, wlasnie odpisala p. Adwokatka G. Wlasnie, cholera, wrocila z
              dwutygodniowego pobytu w.... Nowym Jorku. Rzeczowa, juz sprawdzilam, czy
              powoluje sie na dobre artykuly)))) he,he,he. Podaje kilka linkow, ktore
              swiadcza, ze jest zorientowana. Ciekawe czy odezwa sie pozostale dwie.
              Ale cos sie ruszylo, a wszystko zaczelo sie od Bialoleki, szkoda, ze przez to
              forum nie mozna przeslac pozdrowien panom kryminalistom z Bialoleki.
              • maryna04 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 16.05.07, 18:31
                Wczorajszy entuzjazm co do adwokatki opadl, przygotowalam jak w najlepszym
                sekretariacie papiery, bardzo precyzyjny opis. Corka zeskanowala, zalaczyla
                uklony, rewerencje i delikatne prosby o termiowosc,czy slownosc i uczciwa
                odpowiedz, wiedzac tez, ze nie mozna zanudzac, bo sie moze zniecierpliwic.
                Adwokatka zaproponowala, zeby corka zadzwonila dzisiaj do niej na komorke
                miedzy taka i taka godzina. Byla w Ameryce, wie o przesunieciu czasowym, corka
                prosila tez o jakis przedzial czasowy w jej godzinach pracy, zwlaszcza, ze ona
                ma duzo pracy i niewiele siedzi za biurkiem, tylko lata po pietrach, a z
                komorki na terenie szpitala musi dzwonic bardzo dyskretnie, bo nie wolno. W
                Polsce wtedy juz wszystkie urzedy sa zamkniete, wiec nie ma powodow, zeby p.
                adwokat G. komorke miala wylaczona. Ma tak wylaczona, ze nawet nagrac sie nie
                mozna, a moze za pelna skrzynka, a nie odsluchuje wiadomosci. Jak mam
                pocieszac? W dalszym ciagu p. Katarzyna z Bialoleki jest zawsze dostepna, a jak
                jej nie ma to bedzie za 15 min. i jest, sprawdzila ewentualne artykuly, ale
                adwokata nie wolno jej polecac. Zreszta, czy polecony bedzie mial niewylaczona
                komorke? Dlaczego adowkaci tak strasznie nie szanuja klienta i jego czasu i
                jego uczuc. Poplakalysmy sie, to juz tyle lat.
                • maryna04 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 05.06.07, 13:20
                  No to opisze c.d., to pretekst - bardziej potrzebuje se ulzyc n.t. Polska
                  wspolczesna. Nie lubicie tego tematu? Ja tym bardziej.
                  W koncu jedyna osoba, ktora zainteresowala sie sprawa i po wstepnych
                  rozpoznaniu podjela sie jest pani adwokat, ktora prowadzila jako glowny adwokat
                  sprawe Anny Tysiac (pamietacie jeszcze ta historie sprzed kilku miesiecy, nie
                  chwalila sie ona tym - przypadkowo zorientowalam sie). Pozostale malutkie
                  gronko, do ktorego corka wysylala wstepne e-maile chyba nie lubi nie tyle
                  skomplikowanych spraw, co moze nieco zmudniejszych i wymagajacych wiecej
                  wysilku niz wstawienie innych danych do gotowych juz precedensow.
                  Mowie do corki - ale znalazlam Ci adwokatke- no bo to ja przypadkowo ja
                  namierzylam. A ona odpowiada - nie tyle znalazlas, co byla to jedyna osoba,
                  ktora odpowiedziala. Na razie odpowiada na e-maile. W dalszym jednak ciagu nie
                  mozemy sie nadziwic jak w Polsce pracuje sie na pol gwizdka, przynajmniej w tej
                  branzy. Iles tam dni temu corka wyslala spora koperte z dokumentacja Fedexem,
                  po 20godz. przesylke przeladowano we Frankfurcie na samolot do Warszawy. W
                  tydzien potem wyslala zapytanie do adwokatki, co do materialow. Okazalo sie,
                  ze niczego nie dostala. Oczywiscie via Stany Zjednoczone ustalila, na podstawie
                  odnotowan poslancow ze przesylke raz przywieziono o godz. 15-tej do kancelarii.
                  Nikogo nie bylo, zostawiono zawiadomienie na drzwiach, nastepnie dwukrotnie
                  telefonowano- raz fax, raz sekretarka. Zostalo jeszcze dwa dni do odeslania
                  paczki spowrotem do nadawcy. Owa kancelaria to nie jeden adwokat, ale zespol.
                  Dlaczego w tych kancelariach nie mozna nigdy nikogo zastac w godzinach nieco
                  bardziej popoludniowych, (podobno trudno o prace, ale nikt nie chce pracowac po
                  godz. 15-tej, 16-tej?). Dlaczego zadna kancelaria w Polsce nie jest czynna w
                  sobote? Przeciez w ten dzien najlatwiej zdobyc nowego klienta - bo on ma czas.
                  Dlaczego adwokaci jesli wogole zjawiaja sie w kancelarii, to w roznych
                  godzinach, a po poludniu nie shanbia sie juz praca? Wiadomo, ze porownuje z
                  praca kancelarii kraju gdzie mieszkam. Tutaj tez wszyscy narzekaja na
                  adwokatow, ale jednak najpewniejsze ich zastanie w biurze to godz, 18-ta, a w
                  sobote, to dopiero maja prawdziwy dzien urzedowania w kancelarii.
                  Poniewaz od lat hobbystycznie "sledze" polski wymiar niesprawiedliwosci nie
                  moge wyjsc z podziwu nad sila tego srodowiska. Ja akurat nie smieje sie, nie
                  pogardzam i nie krytykuje kazdego poczynanie Ziobry. Porusza sie czesto jak
                  ten slon w skladzie porcelany, upolitycznia to co wladza uwaza za istotne dla
                  rzadzenia, ale wie jak bardzo niermoralne jest to srodowisko. Ale nie moze
                  miec Ziobro jednego dobrego pomyslu i jednej uczciwej intencji - wiadomo. Cala
                  Polska roni lzy nad doktorem G. a wczoraj pan Rzeplinski z Fudacji Helsinskiej
                  wysmial, ze jak sie zorientowal na razie udowodniono mu zaledwie 50 tys.
                  lapowek. Co to za suma, he, he, he? Naprawde smichu warte. Jakos nie przyszlo
                  mu do glowy, ze w takich sytuacjach, kiedy proceder jest bardzo w 4 oczy ta
                  suma to nie tylko 50 tys., tylko az 50tys. To nie jednorazowe gratyfikacje na
                  wysokim szczeblu. A zrobienie z Blidy ofiary zlych manier sluzb, bo wpadnieto
                  do niej o 6-tej rano i to ja zmusilo do samobojstwa? Znam podobna sytuacje,
                  wprawdzie nie o 6-tej rano, ale o 11-tej wieczorem i sprzed Pis, tez przeszli
                  po kobiete, zupelnie niewinna i nikt nie ronil lez nad tym, a ona nie probowala
                  sie zabic. A radosc mediow, ze jednak w Szwajcarii nie pokaza kont SLD-owcow,
                  niewazne, ze nie ma watpliwosci ze okradziono spoleczenstwo. Ale
                  najwazniejszew, ze nie udalo sie Ziobrze, dobrze mu tak.
                  67% spoleczenstwa popiera Ziobre, pokazcie mi w postepowej TVN24, GW jeden
                  glos popierajacy go spoza scislego Pisowskiego skladu.
                  Wiem doskonale jak skorumpowani, pewni siebie, niemoralni sa sedziowie,
                  prokuratorzy. W zawod adwokata w wielu wypadkach juz wpisana jest
                  niemoralnosc, no bo trzeba jakos wybron,ic wygrac. Doskonale rozumiem Ziobre,
                  ktory niezrecznie napomyka o probie ukrocenia ich imunitetu. Odzywa sie na to
                  pan przewodniczacy rady sedziow, czy jak go zwal kpiac z tego pomyslu. A ja
                  jestem w 100% za i kazdy zwykly obywatel, ktory nie nalezy w swoim miasteczku
                  do "elity", lub mieszka w Warszawie i nie ma duzych pieniedzy, albo nie nalezy
                  do Warszawki, moze byc krakowka itd. Kiedys przynajmnie obowiazywaly zasady ze
                  starozytnych dramatow. Jednosc tego i tego i tamtego. Teraz nie obowiazuje nic.
                  Do niezawislosci wywalczonej w slusznym zalozeniu za ministra Bedkowskiego
                  trzeba dorosnac. Niestety slowo "niezawislosc" odczytano jako "bezkarnosc" i
                  czerpie sie z tego zrodloslowu pelnymi garsciami. Sedzia uzasadniajac nie musi
                  miec potwierdzenia w aktach sprawy, a sad apelacyjny jesli nie lubi
                  odwolujacego sie, nie tylko powola sie na uzasadnienia z pierwszej instancji,
                  ale dodatkowo je spreparuje. A prokuratura?, I kto tym sedziom, prokuratorom
                  cos zrobi? Nikt - nic. Sedzia jest niezawisly - ma swobodne ocene dowodow, o
                  immunitecie i solidarnosci korporacyjnej nie wspominajac. prokuratorowi
                  baaaardzo czasami odbierze sie prowadzenie sprawy. Kiedys z rozpedu z dawnych
                  czasow mieli jakies poczucie etyki, teraz jaki % je posiada? Skoro pracownicy
                  dydaktyczni wydzialow prawa to lapowkarze? Bylo, ucichlo. Nie wszystkie sprawy
                  to skrzywdzony Kluska, Blida, czy dr.G, ktorymi zajma sie wszyscy, ktorzy chca
                  dokopac PiS-wi jakie szanse ma zwykly obywatel na jako taka sprawiedliwosc?
                  Gdzie sie poskarzyc? moglabym tak dlugo pitolic, ale szkoda czcionki i czasu.
                  To nie jednostkowy przypadek mnie tak zobrzydzil do polskiego wymiaru
                  niesprawiedliwosci, on mnie jedynie zachecil i zbieram od lat z prasy, tez
                  internetowych forum, wsrod ludzi takie kwiatki.
                  • warum Re: Poszukuje dobrej, dobrego 05.06.07, 17:51
                    Maryno, tak sobie ulzylas,ze mnie zostalo tylko westchnac potakujaco. Akurat w
                    przypadku min.Ziobro - raczej wszyscy/ niezaangazowani zawodowo/ popieraja
                    gloszone przez niego idee, ale on sam zbyt czesto skupia sie na PR bardziej niz
                    na skutecznym dzialaniusad stad tez czasem forumowe lekcewazace komentarze, bo w
                    skutecznym dzialaniu nie idea sie liczy, a strategia / stad jego mizerne efekty
                    walki z korporacjami, a popisowe akcje antykorupcyjne/. I naprawde nie potrafie
                    szanowac ministra, ktory idzie w zaparte,zamiast przyznac sie do zbyt
                    emocjonalnego okreslenia odnosnie np. tego lek.MG, ktory na bank, jak sie troche
                    otrzasnie z szoku wieziennnego ,jeszcze pokaze ministrowi "czym rozni sie"
                    korupcja od zwyczajowego podziekowania / bo ta pokazywana w tv szafa markowych
                    alkoholi czy b. liczny pudelkowy zestaw w.pior to przeciez mu wciskali , on ich
                    o to nie prosil- no bo stac go na wiecej, choc inni lekarze twierdza, ze przezyc
                    za to nie moga../.
                    Mnie razi wlasnie ta sleposc i pokazowosc naszej poslusznej wladzy temidy- skoro
                    jakiegos lekarza ze sciany wsch. za przyjecie lapowki w postaci 3 kg miesa czy
                    20 zl tak samo przykladnie ukarza, a to przeciez zdaniem lekarzy "zwyczajowe
                    podziekowanie" /tyle,ze w stolicy - za zwykla rabanke lekarz by wyrzucil za
                    drzwi.../
                    Chcialoby sie powiedziec - gdzie ci odwazni albo gdzie ci uczciwi? Chyba ...
                    wyszli z zawodu, bo nikt porzadny tam sie nie uchowa - albo sie dostosuje i..
                    "kasuje", albo.... nie ma dla niego miejsca i lepiej mu zajac sie bezpiecznym
                    doradzaniem. Ale jak mozna zrobic porzadek w sadownictwie i adwokaturze czy
                    wsrod notariuszy i komornikow, jak... wicepremier nie stawia sie na wlasnej
                    rozprawie- /a czemu jego przelozony - pan premier go nie zdyscyplinuje?/, czemu
                    w ramach "dobrego przykladu" zaczyna sie pokazy "od dolu" - zamiast "od gory"?
                    Wiecej by sie zastanowilo zanim okaze ignorancje, albo przestraszy- jak okaze
                    arogancje. Ale ... poki ci, co ustanowaija prawo nie zaczna od siebie-zostanie
                    nam zgrzytanie zebami... i pogadanie na gazetowym forum. Teraz to ja sobie
                    ulzylam, z tym,ze mnie jest latwiej Maryno - bo ja nie mam zludzen,ze w tym
                    kraju sie cos zmieni."obywatelu, radz sobie sam!".Jesli cie na to stac.
                    • maryna04 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 11.07.07, 02:57
                      Taki jest punkt widzenia jaki jest punkt siedzenia. Wiadomosci z frontu
                      szalenstwa politycznego w Polsce odbieram wlasciwie tylko pod jednym katem -
                      myslac jak dlugo utrzyma sie Ziobro na stanowisku. Czy go swoi wywala, czy
                      upadnie obecny cyrk, a nowy cyrk juz nie pozwoli, zeby naruszac immunitety i
                      niezawislosci sedziowskie, a prokuratura nie bedzie musiala juz byc przerazona
                      i bedzie mogla pracowac jak dawniej. Wobec krzywdy zwyklych obywateli jakos
                      nie zaluje tych ucisnionych. Niedawno adwokatka mojej corki, poniewaz ta
                      napomknela, ze z oskarzenia publicznego byla sprawa karna, w ktorej strona
                      pokrzywdzona byla moja corka postanowila sprawe odszukac. W onych latach
                      corka pilnowala sprawy, odwrocila umorzenie, podala panu prokuratorowi kogo
                      mozna przesluchac, bo on nie umial wpasc na taki pomysl, przyciskala go na
                      rozne sposoby, sterujac sledztwem z Ameryki. Po dwoch latach sprawa znow
                      zniknela w niebycie prokuratury wojewodzkiej W-wy. Znow ja odgrzebala za
                      pomoca skargi do Ministerstwa Sprawiedliwosci i w koncu nastapilo
                      ukoronowanie - numerek sprawy z Sadu Kryminalnego. A potem juz corka sie
                      zmeczyla i sprawa znow zdechla. Bo byly to czasy, kiedy pracownicy wymiaru
                      sprawiedliwosci mieli calkowita niezawislosc, a zaden duren nie probowal jej
                      ograniczyc. Teraz po latach pani adwokatka corki postanowila sprawe
                      odgrzebac. Odgrzebala. Szczerze mowiac w zeszlym roku ze strachu przed
                      ministerstwem sprawiedliwosci sam sad ja odgrzebal. Zapewne przegrzebano
                      wiele smietnikow, na ktore smialo wyrzucano sprawy. I jest teraz swiezutka
                      sprawa w Sadzie Kryminalnym z numerkiem i data z grudnia 2006r w zupelnie nowym
                      sadzie. Zmieni sie cyrk - to ta sprawa i tysiace innych spraw zwyklych
                      obywateli odejdzie ponownie na smietnik , a szeregowi i nieszeregowi ze
                      sprawiedliwosci odetchna z ulga, ze juz nikt nie bedzie sie wtracal w ich
                      niezawislosc i zajma sie swoimi sprawami i ustalaniem godzin i miejsca w
                      jakich i gdzie moze odbywac sie aresztowanie. Najwazniejsze - uszanowanie
                      wrazliwosci.
                      P.S. Nie, nie mam odchylek psychicznych - tak mi sie przynajmniej wydaje.
                      • alfredka1 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 11.07.07, 11:15
                        Maryno, toż to jak w horrorze surrealistycznym, jak u Kafki, jak w domu
                        obłąkanych /czytaj chorych na panowanie/. Już właściwie na nic nie mamy wpływu,
                        rządzący oszaleli albo może to kara boska co to im rozum odebrała, chociaż
                        trudno odbierać coś czego nie było.Rządzący obecnie nie pozwolą na to by
                        ktokolwiek ich krytykował, zrobią to co oni uważają za słuszne. A że wyjdzie
                        taka heca jak z Lepperem i prowokacją no to co? Na okładce dzisiejszej
                        Polityki widzimy premiera w stroju z epoki króla Stasia z podpisem "Jarosław
                        Wielki" i "jak premier buduje władzę absolutną"..
                        • maryna04 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 15.08.07, 05:51
                          I prosze mi nie mowic, ze Ziobro jest taki czy siaki. Jak pisalam
                          wczesniej sprawa kryminalna, w ktorej poszkodowana jest moja corka
                          ciagnie sie, czyli znikla juz z sadu od wielu lat. Pani adwokatka,
                          ktora odgrzebala ja przy okazji innej sprawy podsunela mysl, azeby
                          corka wystapila ze skarga (szczerze mowiac nie wiem do kogo), o
                          odszkodowanie 10 tys, zl. za przewlekanie sprawy. To jest pierwszy
                          etap przed Strasburgiem. I co? i w ciagu tygodnia od nadania numeru
                          tego wystapienia dostala corka zawiadomienie, ze za 10 dni odbedzie
                          sie sprawa karna w W-wie. Niewazne, ze pomylono nazwisko na adresie
                          do doreczen, ze nie uwzgledniono, o czym pisala, ze obecnie mieszka
                          w Ameryce, gdzie istnieje mozliwosc przesluchania jej w konsulacie.
                          Ale po wielu latach mozna bylo wyznaczyc termin w ciagu tygodnia!!!
                          A swoja droga, kiedy wczoraj uslyszalam jak jak cyniczny sk...l
                          Miller mowi, ze Blida wolala odebrac sobie zycie niz byc .......
                          (nie wiem co , bo mnie zatrzeslo i wyszlam do kuchni). Po prostu
                          Blida postapila jak w czasie wojny walczacy w podziemiu - weszlo
                          gestapo, a ona przegryzla ampulke z cyjankiem, bo bala sie, ze
                          wczasie tortur zalamie sie. Pomnik dla Blidy!
                          Moja ulubienica p. Pitera wczoraj troszke rozwiazala zasznurowane
                          usteczka. Po raz pierwszy pokazali w szkle jako w krzywym
                          zwierciadle, opowiadala , ze poslanki Lewandowska i Szczypinska
                          jada do Pentagonu, a mysla ze do malla handlowego....., czy cos w
                          tym rodzaju. I usteczka wygiely sie w usmiech, sardonicznym.
                          Zeby jeszcze ten Ziobro doczekal do zakonczenia spraw mojej corki,
                          z calego serca mu zycze. Bo potem znow sedziowie beda niezawisli,
                          czyli bezkarni, a prokuratorzy nie beda juz musieli sie bac.
                          Jak podano bardzo duzo dzialaczy samoobrony, ktorzy piastowali
                          jakies stanowiska poszlo "na chorobowe", tak samo postapiliby
                          wszyscy dzialacze,trefnych w danym momencie partii. O.K. A kto im
                          dal zwolnienia lekarskie?
                          • warum Re: Poszukuje dobrej, dobrego 15.08.07, 12:14
                            Maryno, zycze aby Wasza sprawa znalazla wlasciwe rozwiazanie jak najszybciej,
                            bez zbednych kosztow i niepotrzebnych nerwow. Ale to w tym kraju jest raczej
                            niemozliwe- bo albo sie "zniecheca" na wszelkie mozliwe sposoby tych upierdliwie
                            walczacych o sprawiedliwosc, albo sie poblaza tym, ktorzy bezwzglednie powinni
                            poniesc kare, bo....tak jest wygodniej tzw wymiarowi "sprawiedliwosci". O ile
                            mnie ruszylo,ze Kaczmarek startuje na premiera z LiS, to w wywiadzie w tv
                            uslyszalam z jego ust jedno celne zdanie- /bez wzgledu na kazdego ulubiona opcje
                            /- upolitycznienie prawa. Wladza zawsze chce byc bezkarana.
                            Na szczescie dzieki smilemediom mamy rozne tuby polityczne i tylko biedny pilot
                            /tv/nie lapie jak radykalnie zmienia kierunek po wcisnieciu kolejnego guzika.smile
                            A odgrzany Miller? hmm.... koncz wasc wstydu oszczdz.
                            Wlasciwie to ja odnioslam pewien pozytek z tego Pisowego ukladu z S i LPR-
                            publicznie/ to istotne/ obnazono kulisy wladzy. Moze tylko afera rozporkowa
                            Billa C byla bardziej medialnie wyrezyserowana, a i bohater mial wiecej klasy-
                            bo wtedy auetntycznie z zapratym tchem patrzylam jak zeznaje i do konca nie
                            wiedzialam- przyzna sie czy nie?smile)) A u nas? kiepski spektakl, w kiepskiej
                            rezyserii, a za bilet zaplacili wszyscy - kolejny raz w nadziei na cos naprawde
                            nowego i ciekawego. No coz, dobrze,ze sie skonczyl.
                            • alfredka1 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 15.08.07, 12:43
                              Maryno - jesteśmy, mimo oglądania tych samych programów tv,
                              bliżsi temu co się dzieje i napewno posiadamy więcej informacji niż
                              te ktore nam przekazują "nadajniki" .Widzimy co się dzieje na
                              szczeblach i szczebelkach władzy od gminnej począwszy.Sądownictwo
                              praktycznie rozwalone, priorytet mają tylko te sprawy, które mogą
                              kogoś utrącić, reszta czeka i czeka tak jak badanie tasm rydzykowych.
                              Ostatnie dni przyniosly nam wiele ciekawych wydarzen i informacji
                              kompromitujacych glownie obecny oboz wladzy.Jak widac walka o
                              utrzymanie wladzy i cieplych posadek jest piorytetowa dla
                              kierownictwa PiS.Upadl mit sprawiedliwych i ucziwych dzialaczy
                              .Wszyscy doskonale zdaja juz sobie sprawe ze niczym ta partia i
                              jej liderzy nie rozni sie od politycznych miernot ktore rzadzily z
                              nimi, czyli Leppera i Giertycha.Wlasnie trwa koniec IV rp
                              Nie traćmy jednak nadziei, że ... że co?? zmądrzejemy, wybierzemy
                              mądrych, nie ulegniemy demagogii... oby smile
                              Wszyscy juz mamy dosc tego zalosnego kabaretu.
                              • maryna04 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 16.08.07, 14:05
                                Alfredko, wiem, ze nie jestem w tyglu i nie wszystko wiem na
                                biezaco. Ale jednak rzeczywistosc kreuja media, jest to teza juz
                                dobrze udowodniona i najlepiej czuc na wlasnej skorze Sprawy,
                                ktore sa w kregu zainteresowan medii stanowia ulamek procenta. Sa
                                cale obszary sadownictwa, ktorych media nie interesuja. W ostatnim
                                dodatku psychologicznym jest opis jak prowadzono zwykla sprawe nie
                                jakiegos czlowieka, co nie bardzo rozumie. Facet praktycznie
                                zwariowal. To, ze moja corka nie zwariowala, to cud (ale
                                niekoniecznie spowodowany przez sily wyzsze). Jesli teraz zwolnilo
                                sie tempo w sadach, to znaczy juz nic sie nie rusza. Niekoniecznie
                                dlatego, ze Ziobro i IV-ta RP. Na to sklada sie 36 dni urlopu
                                sedziow, ich nieustajace chorobowe, balagan, lekcewazenie - od
                                zawsze. Moja corka przeszla sad polski za czasow uczciwego Buzka,
                                cynicznego cwaniaka Millera. Jedyny moment kiedy bylo lepiej (o
                                czym juz pisalam) - byl czas, kiedy ministrem byl L. Kaczynski. Ale
                                to se juz ne wrati - teraz beda nowi TKM. Corki kolezanki, w sumie 3
                                sa na wysokich stanowiskach w roznych sadach, w roznych miastach sa
                                po raz 3 w tym roku na dlugich wczasach i ciagle jeszcze maja zapas
                                urlopu. Kiedy corka im opowiada o swoich przejsciach, a nawet sie
                                radzi, nie bede pisac szczegolow - to slyszy, ze to niemozliwe
                                trafila na idiote sedziego. W sumie, pod rzad na jedenastu idiotow
                                (taka duza liczba - bo w sadach odwolawczym jest 3 na raz). No to
                                bardzo jest zle z tym szkolnictwem wyzszym w Polsce i jak tego
                                pilnuje Rada Sadownicza.
                                Przykladzik, ktory tez juz opisywalam, kiedy jedyny prawnik w
                                Polsce, ktory jest przeciwny korporacji W. Osiatynski przeprowadzal
                                wywiad z jakims bardzo wysokim urzednikiem Amer. Sadu Najw. na
                                pytanie, ze przeciez sa sprawy losowe, ktore utrudniaja prowadzenie
                                procesu np. choroby. Amerykanin odpowiedzial - W Ameryce sedziowie
                                nie choruja. W Polsce nie tylko funkcjonariusze Samoobrony sa
                                chorowici.
                                A tak nawiasem mowiac, dlaczego nikt oprocz wywlekania jaki zly
                                jest Ziobro nie zastanowi sie nad fenomenem jego spolecznego
                                poparcia? Moze nie tylko moja rodzina ma o wymiarze sprawiedliwosci
                                najgorsze mniemanie i nie wierzy w sprawiedliwosc i marzy o niej?
                                Dwie poprzednie ekipy, w tym uroczy sfinks z popiolow Miller
                                konczyla swoja kadencje z zalosnym poparciem - nawet nie byla w
                                stanie przekroczyc 5%, a Lewica zjechala z jakis kilkudziesieciu %
                                na ponizej 10%. Czy tylko ja o tym pamietam, media nie pamietaja?
                                PIS konczy zywota u wladzy jesli chodzi o poparcie z wielkim
                                sukcesem - niezmiennie miedzy 20 i 30%. To swiadczy, ze jest
                                najbardziej ustabilizowana partia. A kto jeszcze zostal do
                                wybrania? W domysle PO?, ktore nawet bedac w zawsze konsolidujacej
                                opozycji caly czas sie kloci, rozdziela i nie ma wyrazistego
                                programu - poza TKM. To nie moj zarzut , tak pisza z troska
                                spcjalisci. A takze nigdy sie juz nie dowiemy, czyja wina jest, ze
                                nie powstal PO-PIS, czy tez dokladnie po polowie ta wina. Jakos
                                bardziej oczyma duszy slysze chichot PO - a niech se rzadza z tymi
                                idiotami. W Ameryce jest tak, ze zwyciezca bierze wszystko, wiem ze
                                tam sa tylko dwie liczace sie partie, ale rozne. W Polsce beda dwie
                                liczace sie partie - prawicowe. Nowi rozwiaza problem Rydzyka
                                Jankowskiego? bez zartow. No to lece,
                                • alfredka1 Re: Poszukuje dobrej, dobrego 16.08.07, 18:11
                                  Najchętniej to zaklęłabym i to brzydkim słowem - długo pisałam
                                  - o partiach
                                  - koalicjach
                                  - wynikach badań różnych "pentorów" nt. popularności Ziobry
                                  - o rozrabiactwie na początku lat 90.
                                  i o innych jeszcze sprawach związanych z dzisiejszym polskim piekłem
                                  i co? wcięło, wylogowało, nie ma nic, pustka dokoła sad(, a może to
                                  znak z niebios bym się nie wymądrzała.
                                  /to chyba Bismarck powiedział, że z Polakami nie należy toczyć
                                  wojen, należy zostawić ich w spokoju - sami sie pozgryzają.

                                  Maryno, proszę, nie strasz dwiema partiami prawicowymi, proszę sad((
                                  pozdrawiam
                                  • wodnik33 Re: Poszukuje dobrej, dobrego - 17.08.07, 11:51
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=67580647&v=2&s=0

                                    masz rację Maryno, gdybym nie przeczytał nie uwierzyłbym, że tak
                                    mogą sądy pracować. Urlop od wszystkiego ???
                                    • maryna04 Re: Poszukuje dobrej, dobrego - 27.09.07, 03:00
                                      Jedna rozmowa i jeden e-mail na ten temat: Jak sie zatrudnic w
                                      Polsce. Bezrobocie spadlo do 12% cale branze alarmuja, ze nie ma
                                      kto pracowac. Ale nie dla wszystkich jest tak rozowo.
                                      1. w niedziele rozmawialam z 40+ polozna. Pracowala 11 lat,
                                      potem kilkuletnia przerwa i od 10 lat w szpitalu, w miescie, w
                                      ktorym mieszkalam stara sie o etat poloznej.Najpierw bylo
                                      przeladowanie, to normalna droga nie bylo mozliwosci, teraz personel
                                      podobno wyjechal za granice, a ona dalej nie jest w stanie dostac
                                      pracy w szpitalu. Nawet nie ze wzgledu na swoj wiek, bo jej dwie
                                      kolezanki dostaly - jedna dala lapowke, a druga miala "lepszego"
                                      meza, a jej jest tylko prostym inzynierem. Pracuje wiec ciagle jako
                                      siostra PCK.
                                      2. Wczoraj dostalam e-mail. Konkurs na stanowisko na wybitnej
                                      uczelni. W ostatniej chwili zmieniaja warunki. Nie potrzeba im jak
                                      gloszono od 8 miesiecy dwoch doktorow - tylko doktora i magistra.
                                      Zglasza sie w tej ostatniej chwili jeden magister - jest synem
                                      naukowca z innego wydzialu i wygrywa konkurs.
                                      Ktora z szykujacych sie do wladzy ekip to zmieni?
                                      • alfredka1 Re: Poszukuje dobrej, dobrego - 27.09.07, 12:52
                                        Ojojoj .. ale pytanie zadalaś sad( nie wiem kto byłby w stanie
                                        prawidłowo odpowiedzieć. Swoi ciągną swoich, krewni krewnych, partia
                                        xyz swoich /zwłaszcza ta która w danej chwili rządzi/.
                                        Nie wiem jak się skończyła historia konkursu na Kuratora łodzkiego.
                                        Trzy konkursy - trzy razy wygrywa ta sama osoba, fachowiec godna
                                        zaufania osoba, mądra i doświadczona. Władze nie zatwierdzają,
                                        ogłaszają nowy konkurs... Cóż, obecnie rządzący nie godzili się i
                                        już, dlaczego ??? no bo nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja