Przeczytane dzisiaj XIX

21.09.07, 18:24
LUDZIE, IDZCIE NA WYBORY !!!
    • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 21.09.07, 19:33
      Alfredko,to Ty wywolalas tematsmile Chcialam dzis pochwalic szefa PSL-"martwy
      wzrok" za piorunujacy nr 1 na liscie wyborczej w stolicy. Jak to milosc do
      komputerow oswieca. Calkiem niedawno czytalam wywiad z p F. i gloszone przez
      niego poglady byly dosc odwazne jak na aktualne trendy, ale zwrocilo moja uwage
      stwierdzenie,ze to okazja czyni milionera, a nie ciezka praca, trud i znoj.To
      bylo takie pocieszajace...Optymistyczne bylo jeszcze cos o sprawiedliwym
      podziale dobr/ z ta cala biedna reszta ludzi, co nie miala szczescia do
      okazji/, niestety nie znalazlam oryginalu wywiadu, tylko kontre:
      www.searchengines.pl/Foltyn-peka-t92241.html
      Przyznaje,ze dla mnie tylko nowe i spoza polityki twarze sa interesujace wiec
      dlatego tyle poswiecilam autorowi GG uwagismile
      • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 21.09.07, 21:36
        Przeczytałam cały kontr-wywiad - niespójny, pełen sprzeczności.
        udzielajacy wywiadu tworca socjalgadu jest tak pelen
        nienawisci /np.stwierdzenie:socjalista to złodziej albo głupiec, a
        na ogół dwa w jednym/, ze trzebaby dowiedziec sie czegos wiecej o
        panuF. Moze okazac sie zupelnie normalnym czlowiekiem.

        Znalazlem , poczytalem, ot normalny mlody czlowiek szukajacy drogi
        do sprawiedliwosci spolecznej. Ciekawe jak te idee beda wspolgraly z
        ideologia pana Pawlaka.
        di.com.pl/archiwum/16768.html
    • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 23.09.07, 10:09
      17. ANNA CIEŚLAK, aktorka Za co kocham Polskę?
      " Za ludzi... Za naszą możność i niemożność... Za marzenia, które nigdzie
      indziej nie mierzą tak wysoko."
      www.gala.kobieta.pl/gala2/index.jsp?place=Lead09&news_cat_id=174&news_id=6636&layout=10&forum_id=1601&page=text
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 23.09.07, 16:26
        Mądre i ładne są te wypowiedzi, trochę lukrem ociekające, trochę
        ckliworomantyczne ale robiące wrażenie, że spod serca płynące. Nawet
        sama zaczęłam się zastanawiać co ja odpowiedzialabym ... doszłam do
        tak zadziwiajęcogo wniosku że zaciągnę kotarę milczenia. Ależ kocham
        kocham, tylko inaczej smile))
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 26.09.07, 19:59
          Tak w podanym przeze mnie wczesniej linku obciekalo lukrem i sentymentalizmem ,
          ze dla rownowagi podam realny przyklad,za co nie znosze Polski, w ktorej
          przyszlo mi zyc. Nie czepiam sie drobiazgow, czepiam sie zlej zasady. Nie
          zmienionej od lat... bo nie ma czasu? Bo wybory sa wazniejsze niz kogos sznasa
          na przezycie?
          "Grzegorz Kudyba, pilot, który wodował na Wiśle 15 września w sobotę, mógłby
          przeżyć, gdyby nie przestarzałe procedury ratownicze... ..godz. 10.09 - pilot
          informuje dyżurnego z Babice Info, że ma problemy z silnikiem i musi awaryjnie
          lądować....Godz. 10.17 - awionetka znika pod wodą. Mężczyzna wypływa i usiłuje
          dotrzeć do brzegu....
          wszystko było zgodne z Ogólnokrajowym Systemem Ratownictwa Lotniczego....Obieg
          informacji jest zbyt długi."
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4517453.html
          • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj XIX 27.09.07, 01:03
            Mi sie wydaje, te wypowiedzi wcale lukrem nie ociekaly. Byly
            autentyczne - raczej. Tego lata duzo rozmawialam z madra Francuzka,
            dla ktorej sytuacja spoleczna w jej kraju jest bardzo wazna. Pracuje
            w liceum paryskim,
            ma stopien agregee z jez. francuskiego. Wizja spoleczenstwa
            francuskiego jakie ja znalam i jakie ona widzi w okol siebie to
            naprawde rownia pochyla. Nie przypuszczalam, ze az tak sie zmienilo
            od czasow rewolucji studenckiej 68 r. Teraz nic nikogo nie obchodzi
            tylko socjal i micha. Mlodziez sie nagminnie nie uczy. To juz wole
            srodowisko moich doroslych dzieci, gdzie ciagle mowi sie o
            problemach naszego kraju.
            No i podpisuje sie pod wypowiedzia K.Szczuki.
          • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XIX 27.09.07, 20:19
            w glowie sie nie miesci sad
            Masz racje Warum, mnie tez rece opadaja.
            Historia przypadku pilota-nieszczesnika to jest wlasnie TO!.
            "Zeglarstwo" - mazurskie, Zatokowe, na Zalewie Wislanym itp. i te
            miliony niby wzorowo przeszkolonych, posiadajacych patenty i wiedze
            - wszystko natychmiast realatywizuje JEDEN (na kilka lat) przypadek,
            prawdziwie sztormowej pogody w sezonie na Mazurach.
            Ok. 20 przypadkow smiertelnych i swiadomosc realiow-prawdy: mamy
            masowy rodzaj sportu i ZEROWE zaplecze Sluzb Ratownictwa
            i Bezpieczenstwa na wodzie.

            Sladem zeglarstwa idzie lotnictwo.
            Bo... prawda jest taka (znana w calej Europie) i swiadomi sa jej
            zapalency tego rodzaju sportow: kilkuletni samolot turystyczny
            (uzywany) mala Cessna czy Piper kosztuje (duzo) mniej niz przyzwoity
            jacht zaglowy!.
            Niby, hmmm... troche trudniej zdobyc uprawnienia (jeszcze!), ale dla
            znawcow tematu wiadomo: amatorska licencja pilota to m/w stopien
            trudnosci samochodowego prawa jazdy.
            Problem tu jest (troche) inny - zdobyc licencje, dla majacych
            wszystkie klepki w porzadku - no problem! ale haczyk jest taki iz w
            odroznieniu od patentow zeglarskich (czy motorowodnych) aby ja
            utrzymac, poza okresowymi badaniami lekarskimi ( mocno liberalne dla
            amatorow!) trzeba jeszcze LATAC.
            Szczegolnie wazne dla nie-posiadaczy wlasnych samolotow czyli
            wiekszosci majacych licencje (amatorska).

            To jest problem bo np. w Niemczech dla utrzymania waznosci licencji
            trzeba latac (samodzielnie!) ok. 100 godz/rok! -potwierdzone w
            ksiazce pilota!.
            W Polsce - tez!, ale w odroznieniu od kolegow niemieckich
            zorganizowanych w setkach Areoklubow, "u Nas" jestes (praktycznie)
            SAM, nawet w powietrzu - jak wykazal wspomniany przez Warum
            przypadek Nieszczesnika startujacego z lotniska Babice POPSUTYM
            samolotem sad.
            Paranoja przepisow (polskich).
            Nawet nad Warszawa (w majestacie polskiego prawa!) mozna latac,
            byleby za dnia - "incognito" smile)
            Nikogo nie interesuje KTO, CO i GDZIE "paleta" sie w powietrzu!, a
            jak ma problemy to jest to JEGO (nieszczesnika) - wylacznie sprawa!.

            Nie do wiary? - ale prawda!.

            Mam pewne doswiadczenia ze sportem balonowym.
            Balonow (na gaz jak i szczegolnie gorace powietrze)w Niemczech tyle,
            ze w sezonie, w poranki i przed wieczorem az "gesto" w powietrzu
            a prawie kazde sredniej wielkosci miasteczko ma sportowe lotnisko
            bo i prywatnych, malych samolotow "jak mrowkow".
            Jakby to nie bylo Panstwo "policyjne" ze wszystkimi bezblednie
            dzialajacymi sluzbami w tym Sluzba Ruchu Powietrzego, to ta cala
            masa powietrznych Statkow powodowala by CIAGLE: wypadek za wypadkiem
            - o kolizjach z powietrznym ruchem pasazerskim (czy wojskowym!) -
            nie mowiac!
            Jakos tak nie jest! bo.... wszyscy ktorzy wznosza sie na wysokosc
            powyzej 100 m i "zapomna" zameldowac sie Kontroli Ruchu
            Powietrznego - natychmiast zostana "przywolani" przez ta Sluzbe do
            porzadku - ryzykujac utrate licencji i spora kare! sad

            W Polsce, nawet nie trzeba miec automatycznego nadajnika na
            pokladzie bo i po co?.
            Nikogo to nie interesuje! a jakby, to KTOS (z kontrolerow) bylby
            wspol-odpowiedzialny za POMOC nieszczesnikowi w jego klopotach!.
            Ale - ale, - tez COS?
            Wszak: "... nie jest wazne czy Polska badzie Krajem "normalnym" czy
            nie - wazne by byla KATOLICKA!" smile)
            Kaczory i Rydzyk juz tego przypilnuja! smile

            Zamiast robic (he, he) licencje, patenty i inne GLUPOTY - idzmy w
            Niedziele do kosciolka, zmowmy litanie, zrobmy kolejne dziecko
            (Polska przeciez potrzebuje WIECEJ katolikow!), napijmy sie wodki,
            dla rozrywki "przywlaszczmy sobie cudza rzecz (najlepiej - auto).
            W przypadku "napadu GLUPOT" - posluchajmy Radyja a nie wyplywajmy na
            wode albo (tfuj!) wzbijajmy sie w powietrze!.

            pozdrawiam,-
            pE
            (czym starszy -tym mniej mnie "glupot" w glowie
            i czesciej slucham Radyja, a moherowy beret juz
            w planie przyszlych zakupow!)
            • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 28.09.07, 10:00
              www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4527962.html
              Od lat sledze tragedie Birmy , mam nadzieje ze tym razem zdobeda to
              o co walcza...

              Podpisalam ponizsze:


              www.petitiononline.com/9848/petition-sign.html
              K.
              • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 28.09.07, 16:08
                W tej chwili jest Birma i mnostwo innych cierpiacych ludzi w
                najrozniejszych krajach na calym swiecie. Strasznie ulomny jest
                czlowiek, ten bialy tez jak najbardziej.
                Jesli chodzi o przepisy bezpieczenstwa to w Polsce bardzo sie
                zwaza, czy aby delikwent bedzie umial zaparkowac do tylu do garazu,
                a wczesniej, czy zna budowe silnika, ale czy wie jak sie zachowac
                na wodzie tego juz sie tak bardzo nie wymaga. W tym ostatnim
                przypadku winne sa przepisy, ale w wielu innych winne sa glupota,
                brak wiedzy i nieposluszenstwo wobec polecen wladzy obywateli.
                Ten ciagly smiech z amerykanskich informacji, instrukcji
                ostrzegawczych i niskich predkosci - to dla debili. Bedac teraz w
                Afryce przed najdrobniejszym "wyczynem" - poczawszy od tego jak
                siedziec na dzipach - nie wspominajac o 5-tym stopniu raftingu ( nie
                bralam oczywiscie w nim udzialu)zawsze bylo dokladne szkolenie.
                Nawet splyw kanoe po wydawaloby sie wielce lagodnej rzece wymagal
                kwadransowego szkolenia i bezwzglednego ubrania kamizelek. Wszystkie
                te szkolenia, bardzo solidnie prowadzili czarni obywatele danego
                kraju, co to naogol uwazani sa w Polsce.... Wyobrazam sobie ilu
                Polakow w Polsce ubraloby patrzac na ta rzeke kamizelke.
                To, ze we Francji nie interesuja sie zbytnio polityka, to m. in.
                dlatego, ze jest im dobrze, czy wygodnie. Tylko tam, gdzie jest nie
                tak jak nalezy ludzie sa rozpolitykowani. Mnie w Ameryce interesuja
                ze spraw wewnetrznych ubezpieczenia zdrowotne i nielegalni
                emigranci, z zagranicznych - Irak, oczywiscie sledze jak wiele
                innych kobiet sprawy kobiet, ale juz naprawde nie interesuje sie
                doplatami do rolnictwa, sposobem dzialania FBI, czy CIA, rozbijaniem
                monopoli, aferami korupcyjnymi, czy prezydent slucha sie mamy
                (slucha sie), a prezydentowa jest wystarczajaco piekna, a nawet
                zawila polityka dalekowschodnia mnie nie rozpala, co nie oznacza, ze
                akurat wierze w slusznosc dzialan. Czasem zainteresuje sie
                fundamentalnymi dla ustroju panstwa orzeczeniami Sadu Najwyzszego,
                ale jak 98% obywateli nie mam zdania na ten temat i po prostu
                przyjmuje je do wiadomosci. Moze jednak autorytet tego Sadu
                powoduje, ze wydaja sie sluszne, a moze nawet naogol sa?
                Sprawy mundurkow, czy programow, godzin otwarcia sklepow, a nawet
                szybkosci jazdy na autostradach, podatek od nieruchomosci itp...
                zalatwia sie na szczeblu powiatu, - na szczeblu mojej gminy
                podpisywalam petycje. Raz skutecznie a kilka razy nieskutecznie.
                • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 28.09.07, 18:19
                  Zazdroscimy Ci Maryno życia w juz uladzonym prawnie Panstwie, w
                  ktorym obywatel ma zaufanie do rzadzacych, w sprawach wielkiej wagi,
                  a te sredniej waznosci /ale nie blahe/, moze rozwiazac wlasnie na
                  szczeblu samorzadowym. Jezeli rzadzacy, ci najwyzsi, dotrzymuja
                  slowa, nie stosuja polityki otumaniania spoleczenstwa czczymi
                  obietnicami, nie szczuja /tak!/ na wspolziomkow , nie kompromituja
                  sie i dbaja o lad - to maja szanse na dlugie rzadzenie. Jezeli jest
                  inaczej, to bardzo szybko traca swoje szanse na dalsze rzadzenie.
                  Tylko do takiej prawidlowosci potrzebne jest swiadome i w miare
                  madre spoleczenstwo. Spoleczenstwo, ktore nie daloby sie otumaniac
                  wszelkim nawiedzonym populistom czy, pozal sie Boze, wyznawcom
                  jedynej slusznej religii. Czy kiedykolwiek dorosniemy ?? moze Wasi
                  praprawnukowie sad. Aha, jeszcze jedno - kiedy zaczniemy wcielac w
                  zycie piekne slowa modlitwy "i odpusc nam nasze winy jako ... "
                  • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 30.09.07, 11:50
                    Wiem ze Birma jest jednym w bardzo wielu krajow na swiecie gdzie
                    panuje dyktatura. Zle mi z tego powodu bo zdaje sobie sprawe ze
                    jest wiele zapomnianych konfliktow , cierpien , niesprawiedliwosci.
                    Jednak Birmanczycy sami zaczeli cos robic i moez sie uda...
                    Patrzac an nich przypominam sobie PL z Sierpnia 80 i to jak ogromne
                    znaczenie mial dla nas wtedy odzew i poparcie swiata.
                    Kran
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 01.10.07, 15:01
      Nawiązując do pierwszego postu w wątku
      Dzisiejszy "Przegląd" pisze na pierwszej stronie:
      "Jak zatrzymać PiS
      Ponad 70% wyborców mówi partii braci Kaczyńskich: PRECZ "
      I dalej:
      "Ponad dwie trzecie Polaków nie chce władzy Prawa i Sprawiedliwości. Ostatnie
      tygodnie pokazały, że rośnie elektorat negatywny tej partii"
      "Demokratyczne wybory w Polsce są jak dotąd mechanizmem, za pomocą którego
      mniejszość uzyskuje praktycznie nieograniczone możliwości rządzenia większością.
      Tak dzieje się u nas już od pierwszych wolnych wyborów w 1991 r."
      "W 2005 r. Prawo i Sprawiedliwość, osiągając poparcie zaledwie 27% wyborców
      (czyli niespełna 11% obywateli), weszło w obszary zwolnione przez lewicę i
      zdobyło tak szeroki zakres władzy, jakiego nie miało żadne ugrupowanie od czasów
      PZPR. Realne, niemal absolutne rządy w kraju skoncentrowały się w rękach tylko
      dwóch osób, myślących i działających tak samo, rozumiejących się bez słów.
      Parafrazując Churchilla, jeszcze nigdy tak wielu nie oddało tak wielkiej władzy
      tak nielicznym. I ci nieliczni korzystają z jej owoców w całej rozciągłości."
      "Kiedyś o fenomenie „Solidarności” mówiło się: samoograniczająca się rewolucja.
      Dziś władza chwaląca się rzekomym pochodzeniem z solidarnościowego pnia chce
      zaprowadzić rządy niemal totalitarne, wbrew 90% polskiego społeczeństwa. Zamiast
      tolerancji i poszanowania dla odmiennych racji mamy od 2005 r. działanie w myśl
      okrzyku: Vae victis!"
      "Po stronie przeciwników PiS jest zaś wprawdzie zdecydowana większość
      społeczeństwa – ale podzielona, mająca różne sympatie, antypatie i interesy,
      umiejętnie konfliktowana przez rządzących, nazywana łże-elitami, oligarchami,
      wykształciuchami. I słaba słabością szefów głównego ugrupowania opozycyjnego,
      którzy nie potrafią zrozumieć, że opowiadanie, jakich to obietnic PiS nie
      dotrzymało, oraz reagowanie z opóźnieniem na zaczepki braci Kaczyńskich nie jest
      receptą na sukces wyborczy."
      "Prawdopodobnie spora część przeciwników PiS w ogóle nie pójdzie do wyborów,
      pozostali rozdzielą swe poparcie na kilka komitetów wyborczych, także tych
      niszowych, mających nikłe szanse na zdobycie mandatu. Niechęć do PiS, będąca
      głównym spoiwem, może nie wystarczyć, by w parlamencie powstała siła skłonna do
      odsunięcia tej partii od władzy."
      "Czy zatem można znaleźć wartości wspólne dla elektoratu sprzeciwiającego się
      rządom PiS? Bracia Kaczyńscy uważają obecne wybory za plebiscyt, rozgrywany nie
      na płaszczyźnie programowej, ale według reguły: my albo oni. I, paradoksalnie, w
      tej konwencji hasło: „Zatrzymać PiS” może okazać się skuteczniejsze i bardziej
      nośne, niż ktokolwiek myśli."
      " Trzeba więc koniecznie iść na te wybory (zdaniem specjalistów, niska
      frekwencja sprzyja PiS, mającemu bardziej zdyscyplinowany elektorat), głosować
      mądrze, nie zmarnować głosu – i z rezerwą traktować rozmaite medialne sensacje,
      które zapewne nieraz będą w jak najgorszym świetle przedstawiać przeciwników
      obecnej władzy."
      Tu całość artykułu
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=2964
      • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 01.10.07, 16:45
        No to troche odejde od tematu. Obejrzalam program dokumentalny o
        kukurydzy i soji. Obydwie te rosliny sa dotowane przez panstwo
        amerykanskie. Wskutek tego jest ogromny nadmiar produkcji i trzeba
        to jakos zagospodarowac. Syrop kukurydziamy masowo pchany do
        produktow slodkich na pewno przyczynil sie tez do otylosci
        spoleczenstwa. Mniej zle mowiono o mace kukurydzianej, ktora jest
        zdrowa, ale zeby ja zagospodarowac na wielka skale produkuje sie
        wszelkiego rodzaju chipsy. Natomiast suchej nitki nie zostawiono na
        soji, ktora tak ostatnio modna miala zastapic wszystkie naturalne
        prudukty, lacznie z kotletem schabowym. Okazuje sie wielce
        niezdrowa i najlepiej kupowac produkty bez jej dodatku.
        Oczywiscie oskarzono system dotacji, gdyz dopiero po raz pierwszy w
        tym roku zaczeto dotowac produkcje warzyw. Wniosek jak zwykle taki
        sam: nalezy zachowac umiar w kazdym jedzeniu i w kazdych nowinkach
        zywnosciowych.
        • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 01.10.07, 17:29
          Za kukurydzą - głosuję na tak. Zwłaszcza w postaci mąki.
          Z soją mam mieszane uczucia. Niby - dobre źródło białka, ale....zawiera
          naturalne fitoestrogeny, korzystne dla pań w pewnym wieku, ale niekoniecznie dla
          reszty populacji.
          Więcej o soi można poczytać tutaj:
          www.resmedica.pl/zdart50012.html
          Jak widać, ma plusy dodatnie i ujemnesmile
          Soja (ze względów finansowych)często dodawana jest do tanich przemysłowych karm
          dla psów i niestety, skutkuje to zaburzeniami przewodu pokarmowego i alergiami
          naszych milusińskich i........dużymi i cuchnącymi "ozdobami" trawników na osiedlach
          • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 04.10.07, 11:18
            <Wicestarosta Środy Śląskiej Mariusz Wojewódka z PiS-u poczuł się
            dotknięty słowami wygłoszonymi na pogrzebie powiatowego lekarza
            weterynarii. Usłyszał, że "w starostwie jest imperium zła" i
            zawiadomił prokuraturę. Ta nakazała policji przesłuchania
            żałobników.>
            - a możeby tak list gonczy za sprawcą całego zamieszania wysłac?

            • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 04.10.07, 22:17
              Lubie budzic sie z Trojka, ale dawno nie rzalam tak z samego rana jak dzisiaj,po
              krotkiej wymianie zdan na temat posilkow /do kawy?/smile Pytal prowadzacy/ moj
              ulubiony/- DYMITR a STRELNIKOFF a / tez wyjatkowo sympatyczny facet/, a ten sie
              pochwalil,ze okazyjnie w podrozy przez Rosje kupil sobie "wiadereczko"
              czerwonego kawioru, i tak go je... od dwoch dni, lyzeczkasmileAle wciaz zachwyca go
              przepiekny
              kolor!.
              www.polskieradio.pl/granice/rosja/galeria.aspx
              A teraz sedno - wyslano 4 dziennikarzy w podroz do krajow Afryki, Ameryki
              Poludniowej, Rosji i Indii. Wszystkie opisywane wrazenia sa ciekawe, ale relacja
              z podrozy przez Rosje przyciagnela moja uwage najbardziej.Moze dlatego,ze byla
              zabarwiona nieskrywanymi cieplymi emocjami.Obcokrajowiec najpierw dostrzega
              roznice, a dopiero potem sie zachwyca. A ja ,jak posluchalam o Bajkale, o
              pokonywanych odeleglosciach, wielu strefach czasowych to wciaz jestem pod
              wrazeniem,jak to mozna ogarnac.Ale mozna.
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX- zmarł W.Kopalinski 06.10.07, 08:54
        Nasze pokolenie wychowalo sie na jego "Słowniku wyrazów obcych i zwrotów
        obcojęzycznych". Sadze,ze we wszystkich domach "wyksztalciuchow", najbardziej
        zuzytym "podrecznikiem" sa wlasnie slowniki prof.W.Kopalinskiego.
        Wklejam , jako zachete dla mlodych, wychowanych na internecie,zeby dociekliwie
        szukali sensu w tym co powtarzaja...:
        "Władysław Kopaliński był nie tylko wnikliwym obserwatorem współczesności
        (zauważone zostało przez niego m.in. disco polo i falandyzacja prawa), lecz
        także wybitnym erudytą i kolekcjonerem wiadomości bardzo dziwnych, pozornie
        błahych, często zabawnych. Dzięki temu miały u niego swoje hasła uliczna budka
        telefoniczna i koktajl alkoholowy Bloody Mary, fast food i diler (ach, ta
        angielszczyzna!), czek podróżny i biust silikonowy. Słownik przypomni nam m.in.,
        że pojęcie aksamitnej rewolucji jest autorstwa znanego publicysty brytyjskiego
        Timothy'ego Gartona Asha, że hasło "Dołoj gramotnych!" (Precz z wykształconymi)
        rzucił Jan Wacław Machajski, działacz robotniczy będący pierwowzorem Andrzeja
        Radka z "Syzyfowych prac" Żeromskiego, że wreszcie stosunek przerywany Biblia
        (Gen. 38, 10) nazywa rzeczą obrzydliwą.
        W swoim wyborze faktów, rzeczy i wydarzeń Władysław Kopaliński pokazuje przede
        wszystkim jednak historię najnowszą i współczesność."
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/ksiazki_071006/ksiazki_a_1.html
        • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj XIX- zmarł W.Kopalinski 06.10.07, 12:10
          To ja powtarzam z sasiedniego forum moje wczorajsze:
          Rano wysluchalam w radio audycji o Kopalińskim, rzeczywiscie chyba
          nie ma w polsce domu wyksztalciucha bez jego pozycji. A
          najdziwniejsze w zyciorysie jest, ze zmieniajac w czasie wojny
          dokumenty postarzyl sie o 11 lat i nigdy potem tego nie sprostowal.
          Zadna kobieta by tego nie zniosla. Wspanialy uczony i pisarz.

          • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX- zmarł W.Kopalinski 06.10.07, 19:31
            Kilka lat temu czytalam, ze w dalszym ciagu nie uzywa komputera,
            tylko - fiszki (skad ta nazwa?). A swoja droga ile rzeczy powstalo i
            jakie ludzie mieli uporzadkowane i sprawne umysly, ze umieli sie
            obejsc bez nowoczesnego komputera. Chocby budownictwo. Oparte na
            obliczeniach na suwaku logarytmicznym, bez symulacji komputerowej i
            jakos mosty sie nie zawaly, nie mowiac juz o tempie projektowania i
            budowy. Empaire State Building powstawal w tempie dwa pietra
            dziennie, a most brooklynski - cud architektury i budownictwa
            wybudowano w dwa lata. Jedno jest pewne, wtedy nie bylo takich
            przygotowan odnosnie BHP. No i jak zwykle sie rozgadalam.
            • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX- zmarł W.Kopalinski 06.10.07, 20:05
              Mysle,ze bez komputerow nie dalo by sie zaprojektowac bezpiecznych konstrukcji,
              ktore kilkadziesiat lat temu pozostawaly w sferze marzen, utopii, wlasnie przez
              koniecznosc uwzglednienia wplywu wielu czynnikow, na dodatek zmiennych .
              Szczegolnie budowle wodne / choc na nich sie zupelnie nie znam/jak np.
              mosto-tunel , wszystkie budowle typu sztuczne wyspy czy rurociagi i kanaly pod
              dnem i cala masa takich wlasnie genialnych ludzkich pomyslow zrealizowanych
              dzieki mozliwosciami obiczeniowymi komputerow. Ale jak widze mlodych ludzi
              skanujacych cudze prace, bo szkoda im czasu na przeczytanie, albo "piszacych"
              wlasne prace na zasadzie kopiuj-wklej fragment, a potem naniesie sie poprawki,
              to ogarnia mnie przerazenie,ze nieumietnie wykorzytywana technika oglupia. Bo
              zabija w tych "predkich" wlasne myslenie, oni tylko odtwarzaja i przetwarzaja. A
              do slownika nie siegna, bo i po co skoro w tle mozna uruchomic program, ktory
              sam podkresli gdzie zrobiono bledy ortograficzne.
            • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX- 06.10.07, 20:05
              A teraz z innej beczki, w moim, jak mozna zauwazyc "ulubionym"
              temacie. Kobieta w Polsce.
              Wczoraj weszlam na "rozmowy w toku". Rozmawialy z prowadzaca trzy
              panie, ktore wystapily z zakonu. Chyba wszystkie nadal wierzace,
              inteligentne i sypatyczne. Poniewaz nie ogladalam od poczatku wiec
              nie wiem szczegolow o jednej, ktora juz jako dziecko znalazla sie
              w zakonie ( nie wiem dlaczego) i spedzila tam chyba kilkanascie lat
              ( amoze nawet wiecej). Powtorzono wczesniej podana przez nia
              informacje, ze byla tam wielokrotnie gwalcona prze ksiedza
              (ksiezy?). Nie polapalam sie, moze wczesniej bylo mowione, w jaki
              sposob w koncu byla w stanie sie wyzwolic. Bo w ogolnosci to co one
              opisywaly, bardzo przypomina pranie mozgow w sekcie. Panie bardzo
              sie popieraly, tlumaczac jak straszne jest sie zniewolenym w takich
              przybytkach, w imie milosci do Boga i wiary.
              Udzielono glosu panu psychologowi - niestety nie podano w tym
              momencie jego nazwiska, a powinno sie napisac je duzymi literami.
              Otoz wybitny specjalista, przeciez innych nie zaprasza sie do tv
              powiedzial najpierw pare komunalow, ze wszedzie zdarzaja sie czarne
              owce, zeby dluzej bylo zaczal wymieniac rozne grupy meskie i dotarl
              do ksiezy, ktorzy tez ludzie i wsrod ktorych tez zdarzaja sie czarne
              owce. Ale na usprawiedliwienie dodal: ze sa rozne okolicznosci, sa
              kobiety ktore nie zostana zgwalcone, a sa takie, ktorym to sie
              zdarza, bo swoim zachowaniem....i tu juz nie dodal, bo przerwala mu
              bardzo bystra i atrakcyjna kobitka, ktora siedziala za nim wsrod
              poblicznosci i.... wygarnela mu bardzo ladnie nie kryjac
              oburzenia. "Bylam 9 lat w zakonie, jak smie pan mowic, ze to ona
              byla sobie winna, ze ja gwalcono'. Pan psycholog cos gledzil, ze
              takie zachowanie moze byc niezamierzone,,,, a jak juz powiedzial,
              takie rzeczy zdarzaja sie w kazdym srodowisku. Na to owa byla
              zakonnica znow mu przerwala, ze obsolutnie sie nie zgadza, bo sama
              byla 9 lat w zakonie i wie jak bardzo ksieza wykorzystuja sytuacje
              zakonnic.
              Potem zadzwonila znajoma i zaraz jej opowiedzialam, a ona pyta po
              amerykansku? No i ta zakonnica ktora gwalcil ksiadz (-za?)
              wytoczyla proces. Komu to by w Polsce przyszlo do glowy, wot,
              opowiada sie publicznie o przestepstwie zagrozonym do ilus lat
              wiezienia i nikomu nie przyjdzie do glowy, ze przestepce mozna by
              scigac.
              To tak sie szkoli psychologow, policjantow, sedziow - ze kobitki
              same sobie winne, nawet ta zastraszona mlodziutka zakonnica?
            • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX- zmarł W.Kopalinski 06.10.07, 20:14
              Fiszki (fr. fiche) - Mianem tym można w znaczeniu ogólniejszym
              określić dowolną, zwykle niewielkich rozmiarów, kartkę zawierającą
              notatki./za wikipedia/.
              Rozpisuj się Maryno rozpisuj - ciagle jeszcze jestesmy chlonni
              wiedzy /no, moze za duzo powiedziane/ i dzielmy sie nia dokola.
              Dzisiaj w Wyborczej bardzo interesujacy artykul o Kopalinskim, o
              Jego zyciu.
              Zadziwiaja nas budowle starozytne, sredniowieczne i te "sprzed
              komputeryzacji" i zadajemy pytanie "jak oni to robili"
              Czesto przejezdzajac obok ogromnych zamkow /malo/ i
              kosciolow /duuuzo/ zadaje sobie pytanie ilu ludzi zginelo przy
              takich budowach, ile biedakow padlo z wycienczenia niedojedzenia.
              Ale to nie na temat i jakies takie lewicowe smile
            • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX- zmarł W.Kopalinski 07.10.07, 15:03
              Dla mnie Kopalinski byl i jest alfa i omega , przekazalam to tez
              mojej corce ktora jak ma jakis problem jezykowy to siega do
              Kopalinskiego ... teraz juz netowo.
              Moj stosnek do netu i komputera jest bardzo pragmatyczny a zarazem
              zdrowo - rozsadkowy.
              Ciagle sie pisze o tym jak internet zmienia nasze zycie , jak w nie
              ingeruje ... ja uwazam ze my ludzie jestesmy tacy sami jak bylismy
              od zarania czlowieczenstwa. Dobrowolne rezygnowanie ze zdobyczy
              cywilizacji albo ich negowanie jest bez sensu.
              Mam komputer lat piec , mniej wiecej tyle komorke i nie wyobrazam
              sobie bez nich zycia.
              Ale ani uzywanie netu ani telefonu komorkowego nie zmienilo mnie
              ani mojej osobowosci czy inteligencji.
              Co do kopiowania prac przez studentow i uczniow to jest plaga tylko
              ze ewidentnie widze ze nauczyciele sa coraz sprytniejsi i umieja
              dac po lapach plagiatorom smile
              Kran
              • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX- zmarł W.Kopalinski 07.10.07, 20:56
                Skończyłam lekturę Polityki, dużo dobrych artykułów, komentarzy.
                Dużo polityki ale nie tylko. Z raportu "Zbrodnia domowa"
                dowiedziałam się, że tylko 12 procent zabójców w Polsce to ludzie
                całkowicie obcy dla swych ofiar. Pani zabija pana, syn tatę, tata
                syna ....
                I drugi: Matka Boska z gwarancją zwrotu - o inwestycji w serię 12
                sztebek ze srebra z wizerunkiem Maryi.Prawie dwa miesiące po
                rozpoczęciu sprzedaży dwóch tysięcy Matek Boskich Częstochowskich
                ciągle są one w sprzedaży, z gwarancją 100 proc.zysku.
                Przypomniałam sobie sprzedawaną na odpuście w Waksmundzie butelkę
                plastikową o kształcie NMP.... z odkręcaną główka. A mówią, że
                Polska to katolicki kraj.
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 08.10.07, 03:38
      www.gazetawyborcza.pl/1,81826,4555755.html
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 08.10.07, 03:42
        Za szybko poszlosmile

        Ja Mysliwskiego nic nie czytalam ale przeczytam. Zabieralam sie juz
        wczesniej bo moja przyjaciolka pisze o Nim prace doktorska , na
        Sorbonie po francusku. Praca jest ogromnie skomplikowana ,
        lingwistyczna i krytyczno -literacka.
        J. odwiedzila Pana Mysliwskiego latem , byla Nim bardzo
        zafascynowana. On z kolei kiedy uslyszal tezy Jej pracy powiedzial
        ze wlasnie takiego podejscia w polskiej krytyce literackiej brakuje.
        Praca bedzie gotowa najpozniej za dwa lata , mam zamiar do tej
        pory poczytac Jego ksiazki.
        Kran
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 08.10.07, 04:30
          Alfredko, te podane statystyki dot. zbrodni domowej nie daja
          uczciwego obrazu. Piszac o zbrodniach w kuchni za pomoca noza nie
          zaznaczyla autorka ( autor?), ze sa to zbrodnie wykonywane w 90%
          przez kobiety - ofiary przemocy domowej, dalej, ze kobiety poza
          domem wlasciwie nie popelniaja juz zbrodni. Niby o zbrodniach
          domowych artykul, ale taka uwaga nie bylaby za daleko od tematu. Nie
          podala tez statystycznie ile tych zbrodni domowych i z jakich
          powodow dokonuja mezczyzni, a ile kobiety. Kilka przykladow nie
          daje uczciwego obrazu, za to pewne uogolnienia spowodowaly, ze w
          jednym worku znalazl sie maz sadysta, psychopata i ofiary tych
          sadystow i psychopatow.
          • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 08.10.07, 04:46
            Jakas komisja przy episkopacie nawoluje do slania protestow (nie
            wiem gdzie) przeciwko wyrokowi w sprawie Alicji Tysiac. Jak wiadomo
            Sad w Strasburgu odrzucil rozpatrzenie odwolania. Jak wiem ponad 60
            organizacji katolickich z Polski wyslalo wczesniej protesty do
            Strasburga, a ile wyslalo pomoc materialna tej kobiecie? A ile
            spluniec, pikiet, listow, chamstwa, okrucienstwa doznala osobiscie
            ta kobieta i jej dzieci na kazdym kroku swojego obecnego zycia od
            wielce poboznego spoleczenstwa polskiego? Ile osob z tego
            spoleczenstwa wyslalo pomoc, lub chociaz slowa otuchy dla tej
            kobiety wychowujacej za kilkaset zl. trojke dzieci i skazanej w
            ciagu 2,3 lat na calkowita slepote? A ktora nowa wladza w Polsce
            wypowie sie, ze tej kobiecie nalezy sie spokoj, wspolczucie i
            sprawiedliwosc? No ktora? PO, a moze LiD.

    • jan.kran Re: Motoryzacyjnie:) 08.10.07, 17:51
      www.groszki.pl/groszki/1,80239,4557416.html
      To w zwiazku z tematem jaki sie zalegl na forumsmile
      Ja samochodem nie jezdze ale lubie ogladacsmile
      • popaye Re: Motoryzacyjnie:) 08.10.07, 20:39
        "... w zwiazku z tematem jaki sie zalegl na forum"

        mnie osobiscie g... obchodzi czym jezdzi p.Angelina Jolie czy Rubik.
        Nie sa mnie natomiast obojetne, rowniez samochodowe klopoty,
        problemy czy perturbacje moich forumowych Znajomych.
        Czy glupek Wojewodzki jezdzi Porsche albo (alternatywnie) wsadzi
        sobie w kalesony silnik odrzutowy z ruchoma dysza: "do przodu lub
        tylu" moze najwyzej interesowac forumowe "Gwiazdy" a Te (jak pisza)
        wlasnego samochodu nie posiadaja - moze posiadac go nie musza?.

        Z tymi ktorzy potrzebuja (musza, chca) a do tego sa normalni bo na ta
        potrzebe (koniecznosc, zachcianke) uczciwie i ciezko pracuja i z
        realizacja planow w tym zakresie maja zyciowe problemy
        - zawsze chetnie wymieniam doswiadczenia.
        Fakt czy ja posiadam wogole jakies auto, a juz na pewno jakie
        jest w tym najmniej istotny i za wszelkie moje uwagi w tym zakresie
        Uczewstnikow(czki) Forum - przepraszam.

        pE
        • jan.kran Re: Motoryzacyjnie:) 08.10.07, 21:04
          Popeye nie badz taki sierioznyjsmile)

          Podrzucam list nt. Pani Alicji Tysiac :

          www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4555963.html
          Noz sie w kieszeni otwiera... Calkowicie podpisuje sie pod postem
          Maryny.
          K.
        • warum Re: Motoryzacyjnie:) 08.10.07, 21:55
          Buu, a ja jak ogladalam zdjecia sprzed 5 lat swojego samochodu to nie moge
          uwierzyc,ze zwykla ulica tak go zniszczylasad Niestety nikt mi nie chce podarowac
          nowszego auta, a na nowe zupelnie mnie nie stac.I musze z tym zyc. Ale tak sobie
          mysle,ze sztuka zarabiania pieniedzy to najcenniejsza umiejetnosc, ktorej zadne
          szkoly nie ucza. O ile gwiazdom placa za reklame, no i ten wybor wlasciwego
          towaru do uzytkowaniasmile to jak oglupia niektorych samo slawne nazwisko ? Tak
          dziala magia bankruta : "Do zadłużonej na 21 mln zł restauracji Adama Gesslera
          na Rynku Starego Miasta w Warszawie wkroczył w sobotę komornik. Lokal został
          zajęty w asyście policjantów, w drzwiach wejściowych wymieniono zamki. Gessler,
          który był największym dłużnikiem miasta, przez lata uchylał się od uregulowania
          należności." biznes.onet.pl/2,1619196,wiadomosci.html
          I mimo komentarza ,ze to dopiero te PiSrzady wziely sie za porzadki, zastanawiam
          sie czy w malej pipidowce gdyby lokal na rynku nie przynosil korzysci to lokalna
          spolecznosc pozwolilaby 15 lat bezkarnie zarabiac bankrutowi? Czy taki
          urzedniczy "system wspolczucia i bezradnosci /niemoznosci?/" bylby mozliwy w
          przypadku przecietnego Zenka Kowalskiego w Pcimu Jakimstam?
          • popaye Re: 08.10.07, 23:00
            Jeden raz jadlem (zaproszony!) w Belvedere i kilkakrotnie
            w nieporownywalnie skromniejszej (wystrojem) restauracji Gesslerow
            na Saskiej Kepie (blisko od domu dzieci).
            Fakt, dobrze daja jesc, szczegolnie tzw. kuchnia polska - rzeczy
            ktorych bez specjalnych okazji nie jest w stanie (chyba) juz zrobic
            nikt, a na pewno na zasadzie: "chce mnie sie - to zrobie!" smile

            Po cenach tych wspanialosci (na tle innych warszawskich restauracji)
            - sadzac, nie odnioslem wrazenia by Wlasciciele(lka) dokladala sporo
            do interesu, tym bardziej ze praktycznie wejscie do tych
            restauracji "z ulicy" (bez uprzedniej rezerwacji stolika) jest
            praktycznie utopia.
            Losy knajpy Gesslerow na Starym Miescie, o ktorej pisze Warum,
            zapewne z innych powodow potoczyly sie jak w opisie.

            Jak przeczytalem wywiad z Pania M.Gessler ma portalu finansowym
            Money.pl
            manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/magda;gessler;restauratorka,159,0,158111.html
            - mialem lzy w oczach.
            Jeszcze nie wiem - ze smiechu czy "wspolczucia" smile)

            pozdrawiam,-
            pE
      • mammaja Re : Maryno 08.10.07, 22:40
        narazie wypowiedziala sie "stara wladza", ktora ma zdrowy rozsądek:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4555963.html
    • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 08.10.07, 21:38
      Strach ma wielkie oczy i długie ręcesad((

      wiadomosci.onet.pl/1620127,,item.html
      "Kupię dubeltówkę i odstrzelę kaczki" - za takie słowa 36-letni
      mieszkaniec Konina trafi przed sąd grodzki - informuje radio RMF FM.
      Zdanie napisał na forum internetowym. Policja potraktowała sprawę
      śmiertelnie poważnie, ponieważ w tym czasie prezydent Lech Kaczyński
      miał odwiedzić sanktuarium w Licheniu niedaleko Konina.

      Funkcjonariuszy zawiadomił inny internauta, a policjanci szybko
      namierzyli dowcipnisia. Mężczyzna przyznał się do winy, wszystko
      tłumaczył poczuciem humoru.
      Jak podaje RMF FM, policjanci mu uwierzyli i kazali napisać na
      kartce że to był żart. Notatka przez dwa tygodnie krążyła między
      policją i prokuraturą. W końcu mężczyźnie zarzucono wywołanie
      fałszywego alarmu – teraz odpowie tak samo, jakby powiadomił o
      podłożeniu nieistniejącej bomby.
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 09.10.07, 15:35
        #### I powiedziałem: nie, ja zrobię wszystko co w mojej mocy, aby
        umrzeć w kraju stabilnym, demokratycznym, w państwie prawa, w
        państwie samorządnym, gdzie ludzie w powiecie, gminie, mieście, mają
        coś do powiedzenia. Gdzie ludzie w sądach są niezawiśli, gdzie
        prokurator się nie boi. Gdzie wojewoda nie jest tylko wykonawcą, ale
        także odpowiedzialnym działaczem społecznym, choć urzędnikiem
        państwowym. Gdzie sejmiki, rady miejskie odgrywają rzeczywistą rolę
        w kształtowaniu przyszłości - mówił profesor.



        Calosc tu:

        wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9279451&rfbawp=1191936851.265&ticaid=149bf
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 10.10.07, 03:11
          Jak wszystkim wiadomo przyznano juz pierwszego Nobla z medycyny -
          za badania nad komorkami macierzystymi. Oczywiscie w komentarzu
          podano, ze Watykan sie takim pabadniom sprzeciwia (zapomniano dodac,
          ze rowniez Bush), nawet, ze jest to nagroda kotrowersyjna.
          Ale to to co dzisiaj wyczytalam, to juz jak mowil moj pierwszy
          szef absolutny "sen wariata". Niektore srodowiska ekologiczne
          protestuja, bo badanym myszom modyfikowano geny i narazano je na
          cierpienia podczas badan.
          Jak juz niedawno pisalam - znacznie glosniejsze na tym swiecie sa
          organizacje broniacee afrykanskie slonie i lwy, niz afrykanskich
          ludzi. Tak samo znacznie wieksza troska ciesza sie u ekologow myszki
          i turkucie podjadki niz cierpiacy czlowiek, dla ktorego jedyna
          nadzieja moga byc te badania.
          • omeri Re: Przeczytane dzisiaj XIX 10.10.07, 09:01
            W dzisiejszej Polityce świetny dodatek : Mleczko na wybory! Cymes.
            • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 11.10.07, 15:38
              Rzeczywiscie, juz dawno tak sie nie smialam. Ale oprocz smiechu to
              jeszcze dzisiaj bardzo sie zadziwilam /i nie tylko/, poczytajcie:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=70320251&v=2&s=0
              • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 12.10.07, 04:57
                Wlasnie jadac dzisiaj metrem dokonczylam czytac felietony Pilcha.
                Wspomne tu jeden napisany chyba na okolicznosc trudnosci z
                pochowkiem Milosza: O antypatii, a nawet wrogosci miedzy Miloszem a
                Herbertem. Pilch uwaza, ze Milosz mial wiecej klasy i nie obnosil
                sie z wszelakimi potknieciami swojego "przeciwnika". Np nie obnosil
                sie z fragmentem rozwazan, ktore dostal w jednym z listow od
                Herberta.
                "murzyni sa rasistami takimi jak Arabowie i niektorzy Zydzi. Stad
                rozczarowanie roznych zidiocialych socjalistow i liberalow. Morzynow
                nie trzeba zapewne bic i przesladowac, ale zaladowac na statki i
                poslac ich do ojczystej Afryki, gdzie oich wspolplemiency zalatwia
                sie z nimi krotko i bez krzyku. Zupelnie, ale to zupelnie nie
                rozumiem, dlaczego bialy czlowie czuje dzisiaj takie wyrzuty
                sumienia, ze predzej da sie zarezac niz powiedziec co mysli, i
                przyznac sie do logiki sp. Arystotelesa"
                Kazdy jest srednio zly, lub jak kto woli -"dobry", geny i
                przypadkowosc urodzenia powoduje, ze mamy taki czy inny
                zyciorys.....nawet ci najwieksi herosi tego swiata potrafia byc
                bardzo malutcy. a moze jest nawet odwrotnie - tylko bardzo rzadko
                sa herosami.
                • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 15.10.07, 04:17
                  Na dobranoc obejrzelismy sobie z Adasiem program o niedzwiedziach
                  grizzli w parku Yellowstone w stanie Wyoming. Adas rozpoznawal sobie
                  zwierzaki, a ja tez sie wyedukowalam. Otoz populacja tych zwierzat
                  w parku, zagrozonych wyginieciem kilkanascie lat ,rozrosla sie
                  nadzwyczajnie. No i jest problem. Oprocz zwierzat na obrzezach parku
                  mieszkaja ludzie, sa farmy, miasteczka. I ci ludzie maja juz dosyc.
                  Szkoly ogrodzone sa wysokimi plotami,zeby dzieci mogly sie
                  bezpiecznie bawic. Jedna z pierwszych lekcji jaka maja dzieci- -
                  jak wspolzyc z niedzwiedziami, zeby nie zostac ich ofiara.
                  Stowarzyszenie farmerow hodowcow bydla ciagle organizuje skargi
                  petycje, bo straty wsrod krow sa ogromne, ponadto otoczenie ich
                  farm jest niebezpieczne dla ich zycia, jak powiedzial jeden: moja
                  rodzina ma tu farme od przeszlo 100 lat i nigdy tak nie bylo.
                  Skarza sie wlasciciele sadow, bo niedzwiedzia objadaja ze szczetem
                  drzewa z owocow. Prosty problem smieci, odpadow gospodarczych jest
                  omal nie do rozwiazania. Coraz wiecej glosow jest za zdjeciem tych
                  niedzwiedzi z listy pod scisla ochrona, sa juz pierwsze kroki -
                  jednak zamiast zezwolen na polowania - eutanazja. Takie slowo bylo
                  uzyte. W ogolnosci jednak jak w kazdym wypadku, gdy spieraja sie
                  dwie racje, na koniec wiele ogolnikow, ze "obie strony musza sie
                  nauczyc wspolzyc". Nauka wspolzycia niedzwiedzi ma polegac na
                  zapewnieniu im stosownej ilosci jedzenia na dziko.
                  • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 15.10.07, 12:23
                    Z naszymi tatrzańskimi niedzwiedziami tez sporo klopotow. Ludzie je
                    tak rozpuscili, ze pod domy i schroniska podchodza, turystow na
                    szlakach zaczepiaja /doslownie/. Wyrzadzamy imn wielka krzywde
                    podrzucajac im jedzenie, zatracaja swoj instykt samozachowawczy a
                    glod nie powoduje checi poszukiwania jedzenia a wyzwala agresje do
                    tych co to w ich miejscach chodza a jesc nie daja.
                    Po zapadnieciu zmroku niewskazane jest poruszanie sie nawet po
                    drogach do schronisk. Podchodza gdy sciemnieje i buszuja w koszach
                    na smieci, potrafia nawet ogrodzenie smietnika rozwalic ..
                    Ostatnio niedzwiedzica upodobala sobie Polane Kalatowki i chodzi tu
                    z synem, ktory urodzil sie w ubieglym roku i stal sie calkiem
                    pokaznym i groznym niedzwiedziem.Kiedys przeszkadzal im halas
                    chodzacych i zachowujacych sie glosno ludzi wiec przechodzily sobie
                    na Slowacje , wracaly jesienia do swoich gawr. Teraz wola byc tu
                    gdzie karmia.. a na glupich "turystow" nie ma rady.
                    • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 15.10.07, 12:25
                      biologia.servis.pl/niedzwiedzia_mama.php
                      • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 17.10.07, 19:28
                        Dzis jestem pod wrazeniemsmile tlumaczen poslanki PO... Naiwnosc w polaczeniu z
                        chciwoscia ? Trudno polaczyc, ale to okazuje sie mozliwe.
                        " Jestem tylko człowiekiem, którego zgubiła otwartość, ufność i wiara w dobre
                        intencje drugiej osoby. Kiedyś ta wiara, ufność pozwoliła mi uzyskać mandat
                        posła - oświadczyła posłanka....Przyznała, że chciała zaimponować temu
                        człowiekowi i mówiła czasem rzeczy, które dzisiaj potwierdzają, że chciała być
                        inną osobą niż jest. - To się źle dla mnie skończyło - oceniła."
                        wiadomosci.onet.pl/1625137,11,item.html
                        Jak to dobrze,ze przemalowalam wlosy , bo chyba zaczelabym chodzic w berecie ze
                        wstydu za wszystkie "takie" blondynki...

                        • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 17.10.07, 19:50
                          Ona wcale nie jest blondynką ...
                          a powaznie, to i ci ktorzy uwierzyli i ktorzy nie uwierzyli będą
                          mieli rację. To nie tylko w powiesciach Mniszkówny i innych
                          romansidłach dla kucharek /przepraszam Panie Kucharki, siebie
                          też/ , kobiety tracą umiar, godność , rozsądek . Znam parę takich
                          przypadków oszołomstwa w zakochaniu.
                          Druga wersja, czyli chęć wytłumaczenia się a przy okazji dokopania
                          przeciwnikowi też jest możliwa. Dosięgliśmy już nie bruku a
                          rynsztoku. I jakoś smutno sad(
                          • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 18.10.07, 02:36
                            Cos sympatycznego ku "pokrzepieniu serc"? Streszczenie z
                            nowojorskiej polskiej gazety
                            Reportaz o polskim chlopcu z Wegrowa - Macku Pacule, ktory zaczal
                            drugi rok studiow na MIT. Jak sie dostal? Pamietam, jak czytalam w
                            jakiejs gazecie o polskich uczniach zdajacych egzamin SAT, jest to
                            egzamin z matematyki, i czytania i pisania z angielskiego, oraz
                            osobne z np. fizyki. Egzamin mozna zdawac w Warszawie w American
                            School of Warsaw. Maciek mial z fizyki max. ilosc punktow -800, a z
                            matematyki - 770. Jak widac nie musza zagraniczni studenci zdawac
                            testow z angielskiego. Rozmowe kwalifikacyjna, ktora bardzo milo
                            wspomina miala miejsce w Warszawie, dokad przyjechal pracownik MIT.
                            W sumie rozmawial z 6 polskimi uczniami. Czemu tak obszernie pisze
                            o tym? Bo moze macie komu podpowiedziec o mozliwosci podjecia takiej
                            proby dostania sie na studia. Mlodzi teraz wola Anglie, na
                            studiowanie tez. Ale jesli przeskoczy sie poprzeczke SAT-u i rozmowy
                            kwalifikacyjnej, to i w Ameryce jest sie finansowo w stanie
                            studiowac.
                            O samych studiach mowi chlopak bardzo dobrze i cieplo. Stypendium
                            pokrywa mu zakwaterowanie i czesne za studia, sam musi oplacac
                            jedzenie i ksiazki, ale jak sam mowi w porownaniu z tymi pierwszymi
                            pozycjami nie sa to duze sumy. Podkresla przyjacielska atmosfere
                            miedzy wykladowcami i studentami. Mowi o duzym wysilku
                            intelektualnym jakie wymagaja te studia, o tym, ze studenci
                            amerykanscy sa mili, bezposredni i bardzo inteligentni(no,
                            oczywiscie na tej uczelni), nawet w tej uprofilowanej na technike i
                            science (nauke) szkole duza wage przywiazuje sie do ogolnego,
                            humanistycznego wyksztalcenia.
                            A swoje przyszlosc gdzie widzi? Kolejne etapy nauki i kariery
                            widzi w Ameryce, a potem? zobaczymy.
                            Czy jesli kiedys Maciek Pacula bedzie odbieral Nagrode Nobla to
                            jak bedzie sie mowilo? Chyba Amerykanin polskiego pochodzenia, bo
                            przeciez w barwach tego kraju dostanie ta nagrodesmile).
                            No to mlody czlowieku - do dziela, Ameryka i w tej dziedzinie upada
                            i juz w tym roku ilosc nagrod nie ta jak dawniej, wiec zadanie
                            przed Toba.smile)
    • jan.kran Re: Sarkozy i Cécilia . 19.10.07, 12:34
      Nie wiem czy w polskiej prasie juz cos bylo na ten temat , pewnie
      tak ja , przeczytalam w szpiglu.
      Prezydencka para rozstaje sie definitywnie po kilku latach prob
      ratowania zwiazku. Sarkozy bedzie pierwszym francuskim prezydentem
      nie posiadajacym First Lady.

      • warum Re: Sarkozy i Cécilia . 19.10.07, 17:21
        Bylo. Ale ja zwrocilam uwage na komentarze w tv i uwazam,ze najlepsze byly
        wypowiedzi typu a/ to ich prywatna sprawa, b/ jak sie ze soba meczyli to
        slusznie zrobili. Nie poznalam ani krotko'prezydentowej, ani f.prezydenta, ale w
        jego przypadku mam wrazenie,ze jak zostal prezydentem dostal wiatru w zagle,
        widac przez tyle lat d/r/azyl do wysokiego stanowiska az mu sie udalo. Widac ten
        blysk zadowolenia w oku i poczucie wladzy, ale we mnie wzbudzil negatywne
        uczucia gdy na spotkaniu z kanclerz Niemiec - idac tylko we dwoje, pani Merkel
        niosla sama parasol, a nad Sarkozym ochroniarz rozposcieral jak nad starozytnm
        wladca / deszcz byl typu kapusniaksmile/,to jest facet???o klasie nie wspomne, poki
        co sprawia wrazenie jakby zachlysnal sie kasa, sorki.. mozliwosciami. Nie wiem
        tylko co sie Francuzom w nim podoba?
        • jan.kran Re: Sarkozy i Cécilia . 20.10.07, 01:38
          Wlasnie przeczytalam w POLITYCE artykul o Sarkozym Marka
          Ostrowskieg oraz rozmowe z Catherine Ney.
          Zwlaszcza te ostatnia polecam bo choc jest krotka bardzo wiele mowi
          na temart Sarco i stosunku Francuzow do Niego:

          ¤¤¤ Marek Ostrowski: – Nawet wrogowie przyznają, że Sarkozy tryska
          energią.

          Catherine Nay: – Początek jego prezydentury przypomina całe jego
          dotychczasowe życie polityczne. Ilekroć zajmował jakieś stanowisko,
          mera Neuilly, ministra budżetu czy ministra spraw wewnętrznych, jego
          praca wykraczała poza normalną skalę. Został merem w wieku 28 lat;
          znał w swoim mieście każdy sklep, budynek, pytał ludzi, jakie mają
          problemy. Wiedział o każdym pogrzebie, egzaminie, chrzcinach,
          operacji, wszystkim wysyłał listy. Wtedy mówiono: jest młody, więc
          ma energię młodzieńca. Kiedy został ministrem budżetu, był
          jednocześnie rzecznikiem rządu, a potem, po dymisji innego ministra,
          także ministrem komunikacji. Kierował więc trzema ministerstwami.
          Dodatkowo premier Edouard Balladur konsultował się z nim we
          wszystkich sprawach, w istocie pełnił funkcję wicepremiera. Ta
          nienormalna energia nawet mu szkodzi, bo ludzie mówią, że chce za
          dużo, że rozsadza go ambicja. Francuzi do tego nie nawykli, bo jak
          ktoś idzie do polityki, to tydzień pracy kończy w piątek po
          południu. Dla niego polityka jest non stop.

          Marek Ostrowski: – Nawet wrogowie przyznają, że Sarkozy tryska
          energią.

          Catherine Nay: – Początek jego prezydentury przypomina całe jego
          dotychczasowe życie polityczne. Ilekroć zajmował jakieś stanowisko,
          mera Neuilly, ministra budżetu czy ministra spraw wewnętrznych, jego
          praca wykraczała poza normalną skalę. Został merem w wieku 28 lat;
          znał w swoim mieście każdy sklep, budynek, pytał ludzi, jakie mają
          problemy. Wiedział o każdym pogrzebie, egzaminie, chrzcinach,
          operacji, wszystkim wysyłał listy. Wtedy mówiono: jest młody, więc
          ma energię młodzieńca. Kiedy został ministrem budżetu, był
          jednocześnie rzecznikiem rządu, a potem, po dymisji innego ministra,
          także ministrem komunikacji. Kierował więc trzema ministerstwami.
          Dodatkowo premier Edouard Balladur konsultował się z nim we
          wszystkich sprawach, w istocie pełnił funkcję wicepremiera. Ta
          nienormalna energia nawet mu szkodzi, bo ludzie mówią, że chce za
          dużo, że rozsadza go ambicja. Francuzi do tego nie nawykli, bo jak
          ktoś idzie do polityki, to tydzień pracy kończy w piątek po
          południu. Dla niego polityka jest non stop.

          Marek Ostrowski: – Nawet wrogowie przyznają, że Sarkozy tryska
          energią.

          Catherine Nay: – Początek jego prezydentury przypomina całe jego
          dotychczasowe życie polityczne. Ilekroć zajmował jakieś stanowisko,
          mera Neuilly, ministra budżetu czy ministra spraw wewnętrznych, jego
          praca wykraczała poza normalną skalę. Został merem w wieku 28 lat;
          znał w swoim mieście każdy sklep, budynek, pytał ludzi, jakie mają
          problemy. Wiedział o każdym pogrzebie, egzaminie, chrzcinach,
          operacji, wszystkim wysyłał listy. Wtedy mówiono: jest młody, więc
          ma energię młodzieńca. Kiedy został ministrem budżetu, był
          jednocześnie rzecznikiem rządu, a potem, po dymisji innego ministra,
          także ministrem komunikacji. Kierował więc trzema ministerstwami.
          Dodatkowo premier Edouard Balladur konsultował się z nim we
          wszystkich sprawach, w istocie pełnił funkcję wicepremiera. Ta
          nienormalna energia nawet mu szkodzi, bo ludzie mówią, że chce za
          dużo, że rozsadza go ambicja. Francuzi do tego nie nawykli, bo jak
          ktoś idzie do polityki, to tydzień pracy kończy w piątek po
          południu. Dla niego polityka jest non stop.

          www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3356288


    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 19.10.07, 16:32
      Oplułam monitor wink))))
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4594021.html
      Ciekawe, dla kogo?
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 19.10.07, 17:23
        Niewazne dla kogosmile To na zapas,nigdy nie wiadomo jak rozwinie sie sytuacja...smile
        • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 19.10.07, 18:09
          Oooo, to jest to! viagra i testy ciazowe smile))
          • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 20.10.07, 09:18
            No to jak weszlismy na tematy zdrowotne to moze dalej o przedstawicielach
            zawodu "zaufania publicznego"/ tak pewnego co do dochodowosci- dla
            kredytodawcowsmile)/.
            "Życie Warszawy" informuje, minął termin naboru kandydatów na lekarzy sądowych.
            Sądy z okręgu warszawskiego potrzebują 1246 osób. Zgłosiło się 11....
            Do końca roku w sądach powinny powstać listy lekarzy, którzy będą uprawnieni do
            wydawania usprawiedliwień nieobecności podczas rozprawy. Honorowane będą tylko
            zaświadczenia wskazanych lekarzy....Nowa ustawa ma rozwiązać plagę zwolnień
            przedstawianych w sądach. To, jak się okazuje, jest niemal codziennością i
            powoduje przeciąganie się procesów w nieskończoność"
            biznes.interia.pl/news/jedenastu-na-1246-miejsc,997206,2949
            • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 23.10.07, 11:50
              Temat niedżwiadka zatłuczonego w Chocholowskiej. Przeczytajcie
              komentarze czytelników.Jeżeli nie znikła w nas wrażliwość na
              cierpienie zwierzęcia, to może i odrobina dobra dla ludzi
              zostaławww.tygodnikpodhalanski.pl/

    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 25.10.07, 08:38
      W najnowszej polityce - jak zwykle - ciekawe artykuły i pomocnik psychologiczny
      www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead30&news_cat_id=1301&news_id=233370&layout=16&forum_id=12163&fpage=Threads&page=text
      a na stronie netowej tygodnika - blogi znanych dziennikarzy. Polecam Passenta
      passent.blog.polityka.pl/?p=361
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 25.10.07, 08:44
        Bardzo lubie Passenta ale lekture POLITYKI zaczynam od Tyma i Stommy.
        Czy mozna znalezc ich feliotony w necie?
        Pozdrawiam
        Kran
        • jan.kran Re: :)))))))) 25.10.07, 08:59
          serwisy.gazeta.pl/wybory2007/1,85057,4609182.html
        • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 25.10.07, 23:19
          W archiwum "Polityki", tj od poprzedniego numeru
          Proszę bardzo
          Stomma - tez Go bardzo lubię
          www.polityka.pl/archive/do/registry/submit/articleSearchTym
          www.polityka.pl/archive/do/registry/submit/articleSearch
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 25.10.07, 23:21
            Poprawka Tym się do Stommy przykleił
            www.polityka.pl/archive/do/registry/submit/articleSearch
            • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 26.10.07, 10:10
              Dzieki Kanoko , najchetniej bym kupila Stomme , Passenta i Tyma w
              formie ksiazkowej
              Popatrze w ksiegarnich przy najblizszej wizycie w PL smile
            • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 26.10.07, 10:12
              Czytam sobie wypowiedzi jaroslawa po porazce. Naprwdee moglby odejsc
              z wieksza godnoscia ...
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 26.10.07, 10:26
      ¤¤¤¤ Tusk zapowiedział we wtorek, że w pierwszej kolejności
      odwiedzi Brukselę, Waszyngton i Moskwę

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4609907.html


      Z reguly pierwsza wizyta zagraniczna nowo wybranego szefa panstwa
      pokazuje w akim kierunku beda sie rozwijaly kontakty z sasiadami.
      Mysle ze Tusk bardzo rozsadnie wybral jako pierwsze
      miejsce odwiedzin Bruksele.
      Waszyngton i Moskwa wskazuja w jaim kierunku ida polskie kontakty.
      Wprawdzie Berlin nie stoi na jego liscie ale mam przeczucie ze
      stosunki polsko -niemieckie za jego kadencji beda ok smile
      K.
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 27.10.07, 08:41
      Szatan siedzi w dyni
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4617788.html
      smile)))))))))))))
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 27.10.07, 13:07
        Wczoraj chcialam w nawiazaniu do postu JanKran o szkolnictwie dolaczyc link do
        wypowiedzi mlodego chlopaka / syn medykow, ktorzy znalezli za granica prace/,
        ktory wrocil do PL -kontynuowac nauke . O ile jego argumenty przemawiajace za
        powrotem do PL byly bardzo mlodziencze i pelne niepohamowanej ambicji, to
        koncowe zdanie gdzie podkreslil,ze jesli jego dorosle zycie mialoby wygladac
        jak zycie jego rodzicow przed wyjazdem z PL to bez wahania wybierze emigracje
        ,przekonalo mnie do pewnej stronniczosci opisywanego problemu.
        Dzis widze c.d
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4617609.html
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XIX 27.10.07, 13:28
        Nie siedzi nie siedzismile) moje dzieciństwo to właśnie czekanie na
        Zaduszki by dynię wydrążyć, świeczkę wstawić i straszyć straszyć smile)
        A na "dziadach" byłam tylko raz na wsi żmudzkiej, niesamowite
        wrażenie - groza, niepokój i potem radośc z tego, że się jeszcze
        żyje i potem nie całkiem się odchodzi.
        "... a przed nią leci baranek" smile)
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 28.10.07, 18:49
          Na odstresowanie po dzisiejszych wrazeniach poczytalam co kupowalismy "u
          Ruskich " / bo nie wierze,ze komus udalo sie powstrzymac przed takimi okazjamismile/
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=62639844&v=2&s=0
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 29.10.07, 16:25
            Czytam z zainteresowaniem. A co kupowałam?
            -wyciskacz do czosnku - nie do zdarcia,
            - plastikowy kubek z żelastwem na dnie, do gotowania wody na herbatę. nazywał
            się "minutka", a gotował chyba jeszcze krócej. Znacznie lepszy od krajowej
            grzałki i niezastąpiony w wyjazdach na sympozja. Działał, aż żelastwo
            zardzewiało i się rozpadło. Wyrzuciłam z żalem
            -składane żelazko turystyczne. Też niezastąpione
            -latarka na ręczne dynamo - taka wajcha,którą się pompowało, czyniąc ogromny hałas
            -lupy, sztuk kilka
            -mikroskop dla dzieci
            -zapalarki do gazu
            -lampki na choinkę
            -budziki. Jeden działa do dzisiaj. Nie dzwoni, ale chodzi. Praktycznie, bez
            zmieniania baterii
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 29.10.07, 16:28
      Znaleziono kolejnego winnego przegranej PiS. Jest nim diabeł. I tyle.
      "Polska jest szczególną areną walki.Szatan się uwziął na Polskę, bo to jest
      najsilniejszy kraj katolicki w świecie."
      www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4619605.html
      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XIX 29.10.07, 16:48
        sam prawie szlocham smile)

        Tuzy polskiej nauki prof.prof: Nowak (jeden z wiekszych idiotow-
        paranoikow!) Bender (spec od "wczasow" w Oswiecimiu) Giertych
        (na szafot z Darwinem!) i Kaczynski (fachura od soc-prawa pracy)
        zrobili "wszystko" by ludowi ciemnemu (jak mnie!) uswiadomic ich
        glupote i... nic! sad.

        Z tego wszystkiego, juz nie wiem - jestem "wyksztalciuch" czy nie?
        i... cieszyc sie z tego, czy lepiej hmm... litanije do Maryji
        (zawsze Dziewicy!) "profilaktycznie" wymamrotac?.

        Nic nie mam przeciw dziewicom ale Twinky & (jego) kolesie - tez mnie
        nie przeszkadzaja a kretynstwa jakos nie polubilem! smile)
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XIX 30.10.07, 07:13
          Trwa zawzieta dyskusja starej wladzy z nowa n/t lokalizacji stadionu narodowego.
          Tytuly w gazetach mowia za siebie np."Nie będzie stadionu, nie będzie
          mistrzostw" www.rp.pl/artykul/2,65909.html.
          Prestiz czy kalkulacja, co zwyciezy? Chyba czekajac na cud w zwiazku z EURO 2012
          ,mocno sie przeliczymy jako narod.
          Wczoraj sluchalam wymiany argumentow obecnej pani minister z prawdopodobnie
          przyszlym m.- kto co gdzie widzial i czy naocznie?smile)i okazalo sie,ze kazde z
          nich bylo na innej imprezie sportowej- to jak mozna je bylo porownywac?smile)na
          szczescie kazdemu sie podobalo!
          Moze powinno sie ten tak aktywnie "planowany" stadion w stolicy rozeslac w
          formie pliku kazdemu chetnemu / z branzy: sportowej, budowalnej, drogowej,
          handlowej, komunikacji, bezpieczenstwa itd itd/- niech sie napatrzy na
          wirtualne koncepcje i kliknie T v N? I takim sposobem moze zapadnie wreszcie
          jakas decyzja? Zdecydowanie za duzo urzednikow w tym kraju.
          • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XIX 30.10.07, 13:55
            Cala ta dyskusja - jedna paranoja dla mnie.
            Mieszkam w Kraju ktory juz organizowal "wszystko", najwieksze
            imprezy sportowe - od Olimpiad, zarowno letnich jak i zimowych po
            wszelkie mozliwe Mistrzostwa: Swiata, Europy, Universiady itp.
            Przed kilku laty byla tez organizowana Wystawa Swiatowa EXPO
            - czyli imprezy ktore w blednej (celowo?) swiadomosci czesci
            spoleczenstwa polskiego "nobilituja" lub rozwiazuja wiekszosc
            problemow - eeeee..... tylko, tak na prawde: NIE WIADOMO JAKICH !!?.

            Jezeli NAJWIEKSZYM polskim problemem (obecnie) jest budowa kilku
            stadionow klasy (powiedzmy!) "europejskiej" - faktycznie, dobrze, ze
            nie mamy innych, wazniejszych klopotow sad

            Jezeli cwanym (!) pomyslem na rozwiazanie problemu rozwoju wlasnej
            miejskiej infrastruktury poprzez sfinansowanie tego przez
            mieszkancow m.in. Bialegostoku czy Pcimia (srodki budzetu Panstwa!)
            takiego Wroclawia jest organizacja z gory deficytowego EXPO, albo
            dla Zakopanego - Olimpiada Zimowa to... prosze bardzo!.

            Mieszkancy Pcimia i tzw. polskiej Sciany Wschodniej MUSZA byc
            swiadomi iz Ich apetyty na poprawienie wlasnego losu zostana w ten
            sposob przesuniete na dziesieciolecia !!!!.
            Jesli tego nie wiedza (nie sa swiadomi) to SZKODA i kara za GLUPOTE
            musi byc!.

            Jestem z Warszawy.
            Miasto to, przez lata zylo bez Stadionu sportowego klasy
            spotykanej w Ulan Bator czy Wyspach Bora-Bora i... jakos w
            rozmowach (prywatnych) z moimi Wspolziomkami nie odbieralem by to
            bylo Ich najwiekszym problemem warszawskiej codziennosci.
            Na Stadionie Dziesieciolecia bywalem wtedy gdy byl "swiezo
            wybudowany" (w latach 50-tych) i organizowano tam najwieksze Imprezy
            (dozynki, mecze miedzypanstwowe, Memorialy J.Kusocinskiego)
            i teraz, gdy od lat ta RUINA "goscila" najwieksze targowisko od
            Uralu po Andy tzw. Jarmark Europa.
            Bylem, przez lata, czlonkiem Klubu Legia i choc moja
            aktywnosc "sportowa" koncentrowala sie wiecej na zimnym lodzie
            (sekcja hokeja) to z Torwaru na (he, he) obecnie gminnej klasy
            Stadion pilkarski Legii trudno by bylo nie dorzucic kamieniem
            nawet 12-to letniej dziewczynce i to lewa reka! smile).
            Znam tam chyba kazdy rzad (kiedys) drewnianych lawek - najczesciej
            polamanych sad.

            JEDYNYM rozsadnym argumentem dla Obywateli (calej!) Polski
            ZA Mistrzostwami Europy 2012 jest NADZIEJA przyspieszenia koniecznej
            budowy (przy okazji!) autostrad, portow Lotniczych, rozwoj
            komunikacji szynowej i zaplecza hotelarskiego czyli inwestycji dla
            WSZYSTKICH z ktorych korzystac beda przed, w trakcie i PO tej
            imprezie i.... TYLE.
            Zaleta Mistrzostw jest to iz wyznaczaja KONKRETNY termin czasowy
            co dopinguje, zmusza politykow do szybkiego podejmowania decyzji
            i uswiadamia iz nawet dzien PO (terminie) to "musztarda po obiedzie"
            - choc rowniez z pozytkiem dla ogolu Obywateli.

            W przedmiocie sporu : ma RACJE p.Burmistrz-Prezydent H.Gronkiewicz-
            Walz motywujac "szukanie" alternatywy dla terenow szumnie nazywanego
            Stadionu Narodowego poza obecnym obiektem Stadionu Dziesieciolecia!.
            Mistrzostwa potrwaja 3- tygodnie a miasto MUSI zyc z ta
            architektoniczno-urbanistyczna ZAKALA przez dziesieciolecia!.
            Co gorsze, jak uczy praktyka Stadionu Dziesieciolecia - "wielce
            zatroskane" srodowiska dzisiejszego PiS-u BIMBALY z problemem
            nie tylko przez 2 lata Ich "rzadow" w calej Polsce ale rowniez
            przez CALA kadencje prezydentury w Warszawie Lecha Kaczynskiego
            ktory prztez te lata zbudowal.... JEDNO Muzeum (Powstania
            Warszawskiego) i..... NIC WIECEJ.
            Dojezdzajacym do pracy w Centrum Stolicy mieszkancom wszystkich
            dzielnic peryferyjnych (80% mieszkancow), odwiedzajacym Stolice
            dziesiatkom tysiecy gosci (dziennie!), uczniom i studentom setek
            Szkol i dziesiatkow Wyzszych Uczelni oraz emerytom, matkom z malymi
            dziecmi itp.itd - BARDZO to dzielo p.Kaczynskiego i PiS-u (Muzeum!)
            - pomoglo w ich codziennych problemach w zmaganiach z infrastruktura
            miejska - nie ma co! sad

            Juz sam wyglad KACZOROW (L&J) swiadczy jak Im "na sercu" lezy
            warszawski (i wogole!) SPORT.
            Historia ostatnich lat, zarowno Stadionu Dziesieciolecia jak i
            (niestety) warszawskiej Legii - obrazuje to jeszcze lepiej sad.

            Z praktyki Kraju troche bardziej "zurbanizowanego" w ktorym mieszkam
            wiem, ze wszelkie Wielkie Imprezy sportowe jak i EXPO to sa
            przedsiewziecia (per-saldo) - DEFICYTOWE!.
            Jedyna trwala korzysc: szybki rozwoj i modernizacja infrastruktury
            z zastrzezeniem, ze robiona perspektywicznie (rowniez PO imprezie!)
            jak i z glowa!.
            Po hannoverskim EXPO pozostaly spoleczenstwu rozbudowane (na calej
            dlugosci!) TRZYPASMOWE autostrady : od Berlina po Düsseldorf i
            zmodernizowanelotnisko w Hannoverze (o ktorym Warszawa moze dlugo
            pomarzyc!) i kilka regionalnych portow lotniczych w promieniu ca.
            100 km od miasta.
            Skorzystano tez z tego przy organizacji zeszlorocznych Mistrzostw
            Europy w pilce noznej ktore "zaowocowaly" extra renowacja
            przedwojennego stadionu Olimpijskiego w Berlinie.
            Pozostal tez (do splacenia!) Obywatelom olbrzymi dlug deficytu
            budzetowego, ktory "boli" swiadomych ze te srodki mozna bylo by
            na pewno jeszcze LEPIEJ sfinansowac zamierzenia SOCJALNE Panstwa
            o poziomie ktorych, nawet bez tego - Polska moze tylko POMARZYC sad.

            Lokalizacja warszawskiego Stadionu Dziesieciolecia - tania, prosta
            i w latach 40-50 tych JEDYNIE "sluszna" (wywoz gruzow ze
            zrujnowanego miasta), dzisiaj gdy tereny te naleza do lokalizacyjnie
            najcenniejszych gruntow w Warszawie (urbanistycznie i ekonomicznie)
            przy planowaniu tam "Stadionu Narodowego" to POMYLKA! sad(.

            Potezny Stadion takiego FC Schalke moze byc najbardziej
            charakterystycznym punktem w Gelsenkirchen ale tez NIE w Centrum
            tego (w porownaniu z warszawska metropolia) "miasteczka" - ca.250 tys
            mieszkancow.
            Tylko nie w Warszawie! - prosze!.
            Jak wskazuje praktyka dziesiecioleci: warszawskie "imprezy sportowe"
            - takie codzienne: mecze Legii, Polonii czy "mordobicia" bokserskie
            (Hala Gwardii) to SWIETO dla chuliganerii i utrapienie dla
            okolicznych mieszkancow, a w przypadku Legii - az po dworce Kolejowe.

            Poza populistycznymi emocjami i polityczna rozroba cala ta "impreza"
            najprawdopodobniej bedzie (w porownaniu z innymi), delikatnie mowiac
            pol-niewypalem bo Polska (jako reprezentacja pilkarska) dluuugo
            nie osiagnie stalego poziomu czolowych druzyn w Swiecie.
            Niech zostanie cos z tego RESZCIE Obywateli, a gwarancja moze byc
            tylko to, ze im mniej w tym bedzie PiS-u (B-ci Kaczynskich i ich
            lizydupkow) i zwiazanych z tym "pomyslow" tym pozytek bedzie wiekszy!

            pozdrawiam,-
            pE


            • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 30.10.07, 19:10
              Zgadzam się PP z Tobą w 100%
              Jako saskokępianka, pamiętam z dawnych lat Stadion X-lecia, jako miejsce dużych
              imprez sportowych, zawodów międzyszkolnych, meta Wyścigu Pokoju. Bywały tam też
              nie tylko dożynki, ale i wiece "poparcia".
              Wówczas taka lokalizacja reprezentacyjnego narodowego stadionu, miała sens.
              Prawobrzeżna Warszawa, to były wówczas peryferie. A dzisiaj? Jak tych wszystkich
              sportowców i widzów tam dowieźć na masowe imprezy? czym? Bo metra przez Wisłę
              nie ma. A tereny drogie. I własność miasta. Można sprzedać i wybudować kilka
              stadionów ;DDD, albo, co bardziej sensowne, wybudować jeden(na dzisiejszych
              peryferiach,) z odpowiednią infrastrukturą, a większość kasy wydać na
              usprawnienie komunikacji w Stolicy - w tym chociażby na doprowadzenie torów
              kolejowych do dworca PKP(nieczynnego oczywiście), który jest pod warszawskim
              portem lotniczym.
              Popieram HGW
              • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XIX 30.10.07, 19:58
                Mila KNK,-

                chcialem tylko uzupelnic krotko nt. moim zdaniem swietnej propozycji
                lokalizacji tego projektu na Sluzewcu: m/w w okolicach Toru Wyscigow
                Konnych:

                a) bliskosc najwiekszej warszawskiej Dzielnicy mieszkaniowej Ursynowa
                (ca.: 1/4 wszystkich mieszkancow Warszawy) - wazne dla wykorzystania
                jako centrum sportowo-rekreacyjne po Mistrzostwach!

                b) bliskosc Lotniska przynajmniej tego co za Port Lotniczy w
                europejskim znaczeniu uchodzi i ominiecie w ruchu scislego Centrum
                Warszawy!

                c) Zupelna upadlosc Toru i Totalizatora Wyscigow Konnych.
                Piekny teren - olbrzymi, zielony i ... NIC (od lat) sie nie dzieje
                poza... zapaskudzeniem ogrodzenia pseudo-"artystycznymi" mazajami
                typu grafitti sad

                d) TANIOSC budowy wielkiego obiektu!
                Sluzewiec, a szczegolnie Teren Wyscigow Konnych ma, jak na Warszawe
                wspaniala ceche geologiczna: podloze nosne jest z piasku a nie
                jak tereny obecnego Stadionu Dziesieciolecia : trzesawisko czy
                powszechna w poblizu Centrum - kurzawka (plyny, rozwodniony piasek)
                ktore sa najgorszym i najdrozszym z mozliwych podlozem budowlanym
                szczegolnie dla wielkich obiektow!.

                Wiem o czym mowie bo... dzieki "urlopowi" na Uczelni po przygodach
                marcowych (roku pamietnego), ze strachu, ze mnie wezma do "woja"
                przesiedzialem jeden semestr "u Bigosa" (tak nazywal sie Szan.
                i popularny w Wa-wie pan Dyr. Pomaturalnej Szkoly Budowlanej na
                ul.Gornoslaskiej - wielce zasluzony dla mlodziezy trafionej
                ta "czystka" smile) ).
                Poznalem tam historie (budowlana) tuz przed Wojna (1938 r) oddanych
                do uzytku trybun i Budynku Warszawskich Wyscigow Konnych - z ust
                Inzyniera ktory jako mlody absolwent Politechniki pracowal (wtedy)
                jako stazysta w Firmie budujacej ten obiekt!.
                Gdy zdejmowano ostemplowanie trybun (zbrojony beton) to zdolano
                wyciagnac tylko ok 30% drewnianego szalunku - reszta "trzaskala jak
                zapalki" co przewidziano!.
                Konstrukcja osiadla w ciagu kilkunastu minut i ... stoi do dzisiaj
                jak zaplanowano! - taka jest zaleta piaskowego podloza: budynki
                osiadaja natychmiast w odroznieniu od gliny, ilow, trzesawisk czy
                kurzawki gdzie proces osiadania trwa "wiecznie" i powoduje ciagle
                problemy dla konstrukcji i podlaczen a zapobiezenie temu (palowanie)
                to niezwykle wysokie koszty fundamentow i przygotowania gruntow.
                Nie wiem czy wiesz ale np. Palac Kultury stoi na olbrzymim tzw.
                skrzyniowym fundamencie ktory jest umiejscowiony nie tylko pod samym
                palacem ale rowniez pod calym Placem Defilad.

                pozdrawiam,-
                pE
                • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX 30.10.07, 20:03
                  Nie wiedziałam. Ciekawe. Dzięki i pozdrawiam.
                  KNK
    • kanoka Tutsi i Hutu w Polsce 30.10.07, 13:02
      - czyli "Horda na hordę"
      "Polska polityka już całkiem otwarcie przestała być polska, a stała się
      partyjna. To zimna wojna plemion, w której liczą się interesy plemienia, nie
      kraju" pisze w ostatniej "Polityce "(już jest w kioskach), Jacek Żakowski. "Jak
      wygrywają Tutsi, to Hutu wracają do wioski. Jak zwyciężają Hutu, Tutsi chowają
      się w chatach i wznosząc tam wrogie okrzyki, czekają na swój moment"
      Pamiętacie określenie - dobry fachowiec, ale bezpartyjny? Teraz mamy powtórkę z
      rozrywki - dobry fachowiec, ale nie z naszej partii. Żakowski chwali min.
      Kluzik - Rostkowską, jako idealnego ministra pracy i polityki społecznej, ale
      ona nie przyjęłaby (Ewentualnej), propozycji Tuska, aby objąć to stanowisko, bo
      "jako polityk PiS, jest w dyspozycji prezesa Kaczyńskiego" Ja osobiście, bardzo
      będę żałować min Gęsickiej, która udzieliła na podobne pytanie, podobnej odpowiedzi.
      W artykule, autor zastanawia się również, skąd w obecnej polskiej polityce, tyle
      wazeliny, czy możliwy jest polski Greenspan i jak mógłby być polski rząd marzeń
      – np. z prof. B.Geremkiem , M. Kuleszą i M. Safianem – a może i z Z. Religą
      (tego ostatniego, to ja osobiście – nie pragnę)
    • kanoka Sprzątanie PO Ziobrze 31.10.07, 08:01
      "Prokuratorzy zbierają kwity na Ziobrę
      "Dziennik": Prokuratorzy wypowiadają lojalność odchodzącej władzy, ministrowi
      Ziobrze i jego ludziom. W kraju prokuratorzy szykują się na zmianę rządu.
      Kserują dokumenty, nagrywają rozmowy i zachowują SMS-y od przełożonych. Chcą
      mieć dowód na naciski z czasów PiS.
      W Warszawie zbuntowani prokuratorzy już wygrali. Doprowadzili do odwołania
      swojej szefowej, protegowanej samego ministra - pisze "Dziennik".
      Z różnych miejsc kraju napływają sygnały, że prokuratorzy dokumentują polityczne
      naciski, którym mieli być poddawani pod rządami Prawa i Sprawiedliwości.
      Prokurator, który pracuje w Ministerstwie Sprawiedliwości, mówi: - Gołym okiem
      widać, że idzie zmiana władzy. Powtarzają się doniesienia, że koledzy z różnych
      prokuratur kserują papiery, zachowują SMS-y od szefów i skrycie nagrywają
      rozmowy. Inna prokurator z centrali resortu: - Robią to śledczy, którzy
      prowadzili najpoważniejsze sprawy, w których przewijały się nazwiska
      przeciwników PiS."
      wiadomosci.onet.pl/1633135,11,item.html
      • popaye Re: Sprzątanie PO PiS-ie 31.10.07, 08:54
        na jakims forum internetowym przeczytalem komentarz dot. sukcesow
        Pani minister Fotygi z ustepujacego Rzadu PiS p.Kaczynskiego:

        "....Między panem prof.Bartoszewskim, a panią Fotygą, jest mniej
        wiecej taka różnica jak między Lordem Malborough, a Marlboro
        Lightami...
        I ten przecudny wzrok Pani Fotygi ciagle wyrażający tęsknotę za
        rozumem. "

        smile)
        • alfredka1 Re: Sprzątanie PO PiS-ie 31.10.07, 13:38
          Jaroslaw K. oświadczyl w "Naszym "Dzienniku" , ze gdy oni rządzili
          były to najlepsze lata Polski od wielu dziesięcioleci ....


          ktoś to skomentowal: rzeki odwracaja swój bieg
          krowy dają zagęszczone mleko
          drzewa kwitną zimą

          cała przyroda czci, jak tylko potrafi, rządy wielkiego jarosława...
          • warum Re: Sprzątanie PO PiS-ie 31.10.07, 20:09
            Dzis nie czytalam tylko sluchalam:
            1/ nie zauwazylam,zeby przeprosiny lidera PO byly gorsze w stylu od "przeprosin"
            malzonki prezydenta w wykonaniu o.Rydzykasmile) a jednak nadworne usta palacu czyli
            p.M. Kaminski/ ten od poklonow dla Pinocheta/ nie sa zadowolone.... oj i co to
            teraz bedzie?

            2/ w tv pan z PO w wywowdzie n/t skreslenia planowanych inwestycji drogowych na
            "scianie wschodniej" / min.Gosiewski chyba sadzi,ze to zemsta za Wloszczowa,bo
            dotyczy terenow gdzie nieznacznie wygral wybory PiS / uzyl argumentu - ze
            "przeprowadzone badania natezenia ruchu" wskazuja,ze wlasnie na tej scianie
            wschodniej jest wielokrotnie mniejsze natezenie niz w centrum i na zachodzie PL
            dlatego trzeba znowu tam budowac gdzie "jest ten ruch", a wschod mozna olac, bo
            malo kto tu jezdzi/ bo nie dojedzie/.
            A mnie sie nasunela "oczywista oczywistosc",ze skoro na wschodzie nie ma dotad
            drog szybkiego ruchu laczacych jednym ciagiem i w miare prosta trasa wazniejsze
            miejscowosci to dlatego wszyscy jezdza tymi innymi drogami ktore, juz sa
            zbudowane i dlatego natezenie na tych istniejacych jest coraz wieksze, bo jak
            sie moze rozladowac? I chocby je rozszerzyc do 3 pasow w jednym kierunku i
            wygladzic jak obrus na stole to... dalej sciana wschodnia bedzie omijana i
            trudno bedzie przekonac zewnetrznych inwestorow,zeby chcieli akurat tu
            zainwestowac , a natezenie na tych drogach na zachod od Wisly i N-S bedzie
            b.duze. To moze zaorac ten prsoty wschod, co nie glosowal na PO? Bo nie
            zsluguje na wyrowanie roznic cywilizacyjnych? Zaluje,ze umknelo mi nazwisko tego
            posla PO, bo bredzi jak poslowie PiS w roznych msciwych zagrywkach, i ja mu to
            zapamietam jako mieszkanka sciany wschodniej - czesci PL b.biednej i zacofanej
            infrastrukturalnie ale lezac na terytorium Polski i w granicach UE. O czym ten
            wypowiadajacy sie posel PO chyba zapomina?
            • popaye Re: Sprzątanie PO PiS-ie 31.10.07, 20:52
              Mila Warum,-

              a ja bym... poczekal z opiniami, krytyka i ocena wszystkich
              (ponoc) zamierzen p.Tuska i jego Rzadu az Oni beda za COKOLWIEK
              odpowiedzialni.
              To metoda tego scierwojedzia z PiS-u: jeszcze Ich p.Prezydent
              poza zamowieniem ekspertyzy dot.: "jak nie powierzyc Tuskowi
              - leader-owi zwycieskiej w Wyborach partii politycznej, mandatu
              do tworzenia Rzadu" a.... juz "eksperci" od wylizywania d.....
              slodkiego Jareczka-psychola maja 1000 powodow by KRYTYKOWAC "rzady"
              Rzadu i premiera ktory formalnie nawet nie mial szansy (do tej pory)
              wogole ZAISTNIEC sad
              Powagi mila Kolezanko, nie daj sie zwariowac temu scierwojedziu!

              Chociaz my, stojacy z boku, zachowajmy odrobine odpowiedzialnosci
              skoro nasi "przedstawiciele" tego nie umieja sad.

              Co do drog:
              pokazano kawalek mapki z drogami "pierwszego priorytetu" z programu
              PIS i Platformy.
              "Mapke" PiS-u realizowano 2 (dwa!) lata - pytam sie ILE zrealizowali?

              - 500 m !!!!!! (PIECSET metrow!!!!!) kolesie scierwojada
              Gosiewskiego zrobili i to ... pod GDANSKIEM!!!!
              Pomogl Ci Gosiewski z kolesiami, wylewajacy dzis lzy
              nad "dzialaniami" Rzadu ktorego jeszcze wogole nie ma, realizacja
              programu JEGO partii?.
              Lepiej Ci sie jezdzi po Jego "rzadach"?
              Chyba.... ze do Wloszczowej jezdzisz, codziennie (do "roboty")
              i to konkretnym expresem: Lizbona-Wladywostok ?.

              Zeby NIC przyszly Rzad "Tuska" nie zrobil w sprawie drog to zrobi
              WIECEJ niz lizydupki Jereczka - spoko!.
              Czy akurat pierwszym priorytetem w budowie drog ekspresowych
              i autrostad jest ten KAWALEK ktory Tobie bylby najmilszy
              hmmm...... watpie.
              Raczej niewiele masz doswiadczen z czestego korzystania z odcinka
              np. Wrzesnia-Warszawa, a nawet Strykow-Warszawa i... pozniej
              na na Wschod gdzie po waskiej jeszdni (w tym warszawska metropolia!)
              przetacza sie 80% calej wymiany towarowej Wschod-Zachod Europy!
              i to dwukierunkowo! sad
              Ja jezdze ta droga, na szczescie tylko "prywatnie" i kilka razy w
              roku i mam jej serdecznie DOSC!.
              Co maja powoiedziec ludzie ktorzy MUSZA jezdzic po tym odcinku kilka
              razy w tygodniu?.
              Nie dajmy sie ZWARIOWAC - prosze.

              Panowie Kaczynscy, przez lata prezydentury w Warszawie nie zrobili
              NIC (w miescie!) i tak samo przez 2 lata rzadow w calym Kraju!.
              Moze byc tylko LEPIEJ.
              Nie wiem czy natychmiast i kazdego zadowoli obecny Rzad w pierwszej
              kolejnosci, ale gorzej na pewnoi nie bedzie!.
              Spokojnie - prosze.

              Serdecznie pozdrawiam,-
              pE
            • jan.kran Re: Sprzątanie PO PiS-ie 03.11.07, 20:36
              Wczoraj spedzilam caly dzien na spaniu , telefonowaniu i czytaniu
              POLITYK z ostanich dwoch miesiecy , jeszcze przed wyborami.
              Ja niby bylam na biezaco , czytalam GW , jakies portale inne
              polskie , szpigla ktory sporo pisze o PL , fora internetowe.
              Rozmawialam z Rodzina , znajomymi w Oj.
              Natomiast wczoraj po kilku godzinach lektury skomasowanej ,
              dotyczacej tego co sie ostatnio dzialo w PL przezylam szok.
              Im bardziej czytalam tym bardziej mi szczeka opadala. Przeciez to
              co kaczynscy zaoferowali Polsce to bylo docelowo panstwo
              totalitarne. Wiem co mowie bo temat totalitaryzmu i demokracji
              zajmuje mnie od lat i przeczytalam tony na ten temat.
              Odrywalam sie od tej lektury zeby nie oszalec ale caly czas nie
              moglam, zrozumiec jak COS takiego bylo mozliwe.
              Duzo dal mi do myslenia wywiad Zakowskiego z Tomaszem Lisem:


              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,4638400.html
              Uwazam ze Lis jest znakomity w tym wywiadzie.
              Do tej pory uwazalam Pana Tomasza za przystojnego dziennikarza ,
              meza dwoch uroczych kobiet , nie mialam jakos specjalnie zdania na
              Jego temat. I nie znalam Go od strony ktora pokazal w tym wywiadzie.


              ¤¤¤¤¤ Aż dziw, że to im tak łatwo idzie. <Lis>

              Zakowski big_grinlaczego to cię dziwi?

              Lis: Bo zawsze mi się wydawało, że my Polacy mamy w sobie takiego
              nieposkromionego ducha wolności, który czyni nas odpornymi na
              wszelkie formy autorytaryzmu. Także miękkiego, przyczajonego, soft.
              A im udało się sporą część Polski zainfekować nienawiścią. Udało im
              się zalegalizować to co złe w polskiej duszy i zrobić z tego
              polityczny oręż.

              Wlasnie ...
              K.




              • jan.kran Re: Sprzątanie PO PiS-ie 03.11.07, 20:59
                Linka mie sie zakrecila ...

                www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3356476
                • jan.kran Re: Sprzątanie PO PiS-ie 03.11.07, 21:06
                  Lis : Problem polega na tym, że w Polsce – jak się okazało – jest
                  masa skumulowanej złości i frustracji. W warstwie socjologicznej to
                  jest złość motywowana poczuciem, że tylu osobom się udało, tyle osób
                  ma dobre życie, a ja nie. Ale jest też złość – powiedziałbym –
                  genetyczna.

                  Nienawiść z mleka matki Polki?

                  Lis :Wejdź na jakiekolwiek forum internetowe, gdzie ludzie mogą
                  wyrazić, co czują, bez żadnych zahamowań. Skala złości, jadu, także
                  w kwestiach całkowicie apolitycznych, jest tam nieprawdopodobna.
                  Tego nie ma w innych krajach.

                  Porównywałeś?

                  Nieraz. Skala złości jest nieporównywalna. Pamiętam szok, jaki
                  przeżyłem, śledząc w Internecie ostatni szczyt w Brukseli. Trafiłem
                  na forum BBC News. Była ostra dyskusja, mocne argumenty,
                  uzasadnienia, których by się nie powstydził niejeden publicysta. A
                  potem przeskoczyłem na forum „Gazety Wyborczej”. Tam żadnej dyskusji
                  nie było. Byli „sprzedawczycy”, „niedorajdy”, „targowica”, „partia
                  białej flagi”. Same inwektywy i epitety. To, co gdzie indziej było
                  sporem, u nas zamieniało się w morze nienawiści i frustracji. Ta
                  polska specyfika zlała się w polityczny nurt w PiS i to zostało
                  zalegalizowane przez dwie najważniejsze osoby w państwie
                  • jan.kran Re: Sprzątanie PO PiS-ie 03.11.07, 21:07
                    I jeszcze jeden cytat:

                    Więc skąd wziął się ten negatywny potencjał, który został przez PiS
                    zmobilizowany?

                    Lis : Narastał przez lata. W Polsce działy się rzeczy bardzo
                    bolesne, trudne, stawiające ludzi wobec nowych wyzwań, a politycy
                    siedzieli gdzieś daleko, w Warszawie. Nikt nie próbował z ludźmi
                    poważnie rozmawiać. Poza Jackiem Kuroniem. Reszta klasy politycznej
                    ma na sumieniu poważny grzech zaniechania. Do tego doszedł problem z
                    ekipą SLD upajającą się dobrami doczesnymi. Za czasów Millera partia
                    lewicowa postanowiła przestać być lewicowa. Mnie zawsze drażniła
                    ordynarna lewicowość połączona z prostackim antyklerykalizmem, ale
                    jeżeli w kraju, gdzie zdecydowaną większość społeczeństwa stanowią
                    ludzie biedni, partia lewicowa przechodzi na stronę bogatych, to
                    musi być nieszczęście. A SLD Millera nie zrobił nic dla naturalnego
                    elektoratu lewicy i nawet nie próbował maskować się lewicowym
                    językiem. Ludzie, których porzucił Miller, mogli łatwo stać się
                    łupem PiS. Dlaczego starsi ludzie słuchają Radia Maryja? Bo tam są
                    te antysemickie czy antyniemieckie chrząkania? Nie! Moim zdaniem
                    dlatego, że tam ktoś w ogóle do nich mówi i słucha o ich kłopotach.
                    Dlatego drażnił mnie Donald Tusk mówiący o moherowych beretach. Bo w
                    ten sposób część Polski spisywał na straty. Oddawał tych ludzi
                    Rydzykowi i braciom Kaczyńskim

                    --
                    • kanoka Re: Sprzątanie PO PiS-ie 04.11.07, 07:53
                      Widzisz, Kranie, co tu się działo - i jeszcze się dzieje. Lisa lubię "od
                      zawsze"za inteligencje i zaangażowanie, chociaż moim idolem dziennikarskim, jest
                      Żakowski. Jak lubisz Lisa i chcesz poczytać jak nam tu było wesoło ostatnimi
                      czasy, kup jego ostatnia książkę
                      merlin.pl/frontend/browse/product/1,558328.html
                      lub Żakowskiego
                      merlin.pl/frontend/browse/product/1,558829.html#fullinfo
                      Ja, przyznam się, cierpię na przesyt tematyką polityczną i muszę od niej trochę
                      odpocząć. Mam nadzieję, że nowy rząd, będzie tylko rządził i wreszcie będzie
                      nudno i normalnie. Polityką będą się interesować tylko politycy.
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX 03.11.07, 21:29
      www.spiegel.de/spiegel/
      Strona tytulowa najnowszego szpigla.



      Moj syn urodzil sie osmego listopada 1989 w Bawarii...
      Pamietam jak pzrezywalam w szpitalu wiesci o upadku muru , o
      przerwaniu wizyta Kohla w PL , to byly gorace czasy.
      Dzielilam pokoj we szpitalu z dziewczyna z deder ktora w
      zawansowanej ciazy uciekla z Kraju Raju poprzez Czechy do BRD.
      Trudno uwierzyc ze to juz 18 latsmile
      Kran

      • omeri Re: Przeczytane dzisiaj XIX do J.krana 04.11.07, 11:48
        od 2 godz usiłuję zakupić e-spiegla. strasznie skomplikowany system
        platności!!!
        • omeri Re: Przeczytane dzisiaj XIX do J.krana 04.11.07, 13:34
          wreszcie sie udało przez T-Pay i MicroMoney
          • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX do J.krana 07.11.07, 21:36
            Ciesze sie ze Ci sie udalo zakupic szpiglasmile
            Ja kupuje papierowego z reguly we wtorek , ale w tym celu musze sie
            udac do miastasmile Poniewaz dopiero dzis od kilku dni pojawilam sie w
            centrum szpigla nabylam przed chwila i niecierpliwie czekam zeby
            sie do niego dorwacsmile
            Ale wybralam jednak najpierw zajrzenie w kilka sympatycznych katow
            netowychsmile
            Kran
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX ZA 03.11.07, 22:15
      www.charaktery.com.pl/charaktery/2007/11/1251/Na-imie-mam-Aspie/


      Kransmile
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX ZA 03.11.07, 22:24
        Dziecko z ZA nie ma też poczucia czasu. Nie rozumie
        dyspozycji „pośpiesz się”, a polecenia interpretuje dosłownie.
        Jeżeli mama mówi np., że „za to trzeba zapłacić z góry”, to taki
        dzieciak może zapytać: „Mamo, a gdzie ty wejdziesz na górę?!”

        -----> Taki jest cale moje zycie z Juniorem smile)) Mozna sie
        zachlastac czasem tepym mydlem na to jak On doslownie bierze
        niektore stwierdzenia tongue_outPPP
        Ksmile


      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj XIX ZA 04.11.07, 08:11
        Przeczytałam z zainteresowaniem. Lubię to czasopismo i często je podczytuję w
        necie. Nie masz łatwo, Kranie, ale jak widać, mogło by byc gorzej - czyli - jest
        dobrze!
        Na GW jest forum rodziców dzieci z ZA - może znasz?
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10034
        No i strona "Inny świat.Życie z Zespołem Aspergera w rodzinie"
        asperger.republika.pl/
        A tu - forum dorosłych z ZA
        asperger.fora.pl/
        Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Juniora
        • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XIX ZA 07.11.07, 21:44
          Kanoko znam forum "Inny Swiat " Roseanne i czasem tam pisuje smile
          Rosie robi bardzo duzo dla dzieci z ZA w Polsce , naprawde podziwiam
          Ja za zangazowanie w tym temacie.
          Za pozostale linki dziekujesmile
          Junior odwiedza czasem bdb forum angielskojezyczne Wrong Planet dla
          mlodziezy i doroslych z ZA.
          Ja na razie nie mam czasu ale chcialabym w przyszlosci w jakis
          sposob zaangazowac sie w uswiadamianie otoczeniu tematyki ZAsmile
          Moj syn zostal zdiagnozowany bardzo pozno i na szczescie trafil w
          dobre rece szkoly i organizacji pozaszkolnych.
          Jednak mysle ze jest wiele dzieci z nierozpoznanym Za ktorym nalezy
          pomoc .
          A przede wszystkim im rodzicom wink
          Ja mialøam spore problemy kiedy Junior otrzymal diagnoze , nie
          dlatego ze jest chory tylko dlatego ze nagle zrozumialam jak bardzo
          cierpial i sie meczyl a otoczenie razem z Nim.
          Natomiast teraz jest naprawde z gorkismile
          pozdrawiam
          Kransmile
    • kanoka Polaków portret własny ?Rzeczpospolita Pusta 07.11.07, 08:40
      "Polacy - egocentrycy, wyobcowani ze zbiorowości, nieufni, niezdolni do
      współpracy, słowem, Polacy nieobywatele - są bezradni wobec swego państwa. Mogą
      je tylko zanegować w wyborach. Niczego się nie domagamy, nie licząc protestów
      płacowych, gdyż każdy walczy o swój indywidualny interes.
      Demoralizacja obywatelska sprawia, że w Polsce - jak za komuny, jak za zaborów -
      są dwie tylko formy identyfikacji: rodzina i naród.
      To nie znaczy, że polityka nas nie interesuje. Owszem, jako teatr (choć dobre i
      to). I politycy o tym wiedzą, a media pomagają. Kampania wyborcza 2007 to była
      karykatura poważnej debaty o tym, co warto w Polsce zrobić.
      Polak pozostaje bezradny wobec wielkich obietnic, które serwują mu kolejne
      partie: AWS w 1997, SLD w 2001, PiS w 2005 i teraz PO.
      PiS nie był w Polsce nietypowy. Raczej odwrotnie, w politycznym teatrze mógłby
      się spodobać większości publiki. Gdyby nie popadł w burleskę, grałby
      dalej.Jeżeli Polacy nie zakorzenią się w ojczyźnie, to następne wybory wygra
      znów hochsztapler, który krzyknie, że "tak dalej być nie musi". Kaczyński zrobi
      wszystko, by nim zostać.
      My wszyscy - a zwłaszcza elity społeczne i media - musimy zauważyć, że mamy
      Rzeczpospolitą Pustą. Obywatele zjechali na wybory, ale już wybierają się z
      powrotem do domów."
      Bardzo mądry artykuł
      www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4617728.html
      • maryna04 Re: Polaków portret własny ?Rzeczpospolita Pusta 08.11.07, 01:45
        Kanoko, spoleczenstwo jest takie jakie kazdy widzi. Nie podzielam
        pogladu, ze Kaczynski to hohsztapler. Tyminski - to i owszem. Chyba,
        ze inaczej rozumiemy to slowo. A wyswiechtane slowo "populizm"
        mozna zastosowac do kazdego. Lacznie ze zwycieskimi w obecnych
        wyborach partiami. To takie slowo - wytrych. Jak nie mozna czym
        innym - to populizmem, a teraz widze, ze nawet hochsztaplerstwem.
        Spoleczenstwa sie nie wybiera. UW myslala, ze moze bez populizmu da
        rade, podobnie mysla inne niszowe partie.
        Ale nie o tym chcialam napisac, kiedys przed zepsuciem mi sie
        monitora zacytowalam rasistowska wypowiedz Herberta - nikt mi sie
        nie dopisal. Glupia ja, czy glupi Pilch, czy rzecz niewarta
        zastanowienia?
        Teraz przeczytalam wzmianke o wypowiedzi tegorocznej angielskiej
        laureatki Nobla - ze 11 Wrzesnia to bylo nic w porownaniu z tym co
        sie dzialo w Irlandii (kiedy mordowali sie katolicy z
        proteatantami). Nie wiem po czyjej stronie stala, moze po zadnej.
        Blizsza koszula cialu, nie wiem jak z iloscia ofiar, ale jak mozna
        nie zauwazac roznicy w skali globalnej. Po 11 Wrzesnia rozpoczela
        sie nowa, straszliwie niebezpieczna era, a Irlandia jednak nie
        zagraza istnieniu swiata. No i nie jestem juz zainteresowana jej
        tworczoscia, zapewne niesprawiedliwie.
        • kanoka Re: Polaków portret własny ?Rzeczpospolita Pusta 08.11.07, 07:57
          Maryno, odnośnie Kaczyńskiego jako hochsztaplera - zgoda - biorąc pod uwagę
          całość definicji
          www.slownik-online.pl/kopalinski/EF977200D3594808C12565DF006D34F4.php
          chyba że zaczniemy drobiazgowo roztrząsać, co można rozumieć pod słowem
          "oszust". Jeżeli oznacza to, że każde kłamstwo jest OK, kiedy pozwala osiągnąć
          cel - to niewątpliwie, JK jest oszustem
          A tak na serio, to dla mnie jest on paranoikiem, chorym na władzę. Myślę, że
          chory na władzę - w mniejszym, lub większym stopniu - jest każdy polityk, ale
          nie każdy, na szczęście, jest paranoikiem.
          Odnośnie problemu "Rzeczpospolitej Pustej", polecam podobny w tonie, artykuł
          Janusza Czapińskiego "Proponuję: polubmy się" - jeszcze niestety, niedostępny w
          sieci, ale jak mi sie wydaje, Ty też kupujesz papierową Politykę.
          Piszesz o Herbercie i Pilchu, że nie było odzewu - nie czytałam wcześniej
          Twojego postu - teraz go odszukałam.
          Myślę, że problemem jest to, że często sądzimy, iż ktoś, kto jest genialny w
          jakiejś dziedzinie, jest zarazem wzorem moralności, uczciwości, tolerancji itp.
          A tak nie jest - i już. Może i dobrze, o bo jakie kompleksy, mogłoby to
          przyprawić, nas - maluczkich.
        • alfredka1 Re: Polaków portret własny ?Rzeczpospolita Pusta 08.11.07, 12:47
          Gdy bylismy w UW nie czulismy sie niszowi.... a ze nie gralismy
          pod publiczke /czytaj: wiekszosc spoleczenstwa mocno
          socjalistycznego/ to już nas nie ma. Troche przyzwoitych ludzi i
          wcale nieglupich zostalo ale najwazniejsze ze napewno zrobilo sie
          duzo dobrego ale walka z chamstwem, chciwoscia, z osobnikami co to
          im wiechcie slomy spod spodni od Diora wystaja, walczyc sie nie da.
          A gdy jeszcze do tych dla których Unia była solą w oku, doszlo
          bractwo moherowe i szeroko zakrojona kampania antysemicka to mamy -
          nasze, swojskie, polskie, katolickie, moralne itp itp. "Państwo"
          O Herbercie troche potem bom ciagle jakas taka jakbychora sad(
          • popaye Re: Polaków portret własny ?Rzeczpospolita Pusta 08.11.07, 19:56
            W takich czasach zyjemy Alfredko,-
            Wszyscy na to zapracowalismy - wspolnie.
            Wiekszosc nieswiadomie, ale czy brak pragmatyzmu, naiwna wiara
            w powszechna oraz absolutnie czysta w intencjach i przedsiewzieciach
            chec postawienia wspolnego, obywatelskiego interesu nad osobistym i
            prywatnym - "usprawiedliwia".

            Szczegolnie Ci wyksztalceni (wyksztalciuchy?) oraz szczerze
            i obiektywnie moralni maja prawo byc BLEKITNOOCY, glupio
            nie-pragmatyczni i w czyim interesie - naszym? (czyt. rozsadniejszej
            czesci spoleczenstwa) ktorych sprawy mieli politycznie reprezentowac?

            Komu zrobili "krzywde"?
            Przeciez nie sobie-samym.
            Ja wierze, ze np. bardzo przeze mnie szanowany Pan Premier
            Mazowiecki moze zamknac sie w (moralnej) wiezy z kosci sloniowej
            i Jego subiektywne przekonanie o "wyzszosci" Jego wlasnych postaw
            nad motlochem politycznych harcownikow Jego w nobilituje.
            On ( i podobni) przeciez na majatek, popularnosc, docenienie zaslug
            i zaszczyty nigdy nie byli lasi i do niczego ich nie potrzebuja!.
            Tylko.... mamy cos z tego? jako ogol a szczegolnie Ci ktorym marzy
            sie idealne spoleczenstwo ovbywatelskie, nawet nie tak idealne jak
            wymarzyli sobie moralni do szpiku kosci Zalozyciele UW?

            Balcerowicz - tytan pracy, nieprzecietny umysl, nieprzecietnie
            wysoka kultura osobista i... mam(y) cos z tego, ze zamknie sie
            w "krysztalowej kuli" goscinnych wykladow, gremiow szanowanych
            doradcow ekonomicznych i naukowych opracowan?.
            Kto jak kto, ale On wie jak "zajac biega" i pokazal (w krotkim
            okresie koalicji z AWS jak trzymac glupoli i przeciwnikow "za pysk")

            Mamy cos z tego iz Jego miejsce zajal jakis glupek z poreki psychola-
            Jareczka co nazywa sie... Skrzypek - "wybitny ekonomista" a'la PiS.

            Oburzona Maryna, co "przeciw nam" (mnie i KNK) bo akurat, zupelnym
            przypadkiem, bo nie wierze ze bylo to glownym celem Jareczka i Ziobro
            w ich szalenstwie obskurnej "sprawiedliwosci", ruszyly w tym czasie
            prywatne sprawy "betonem" lezace w mlynie Wymiaru Sprawiedliwosci
            - bedzie wychwalac czasy PiS-u pod niebiosa?

            Przy okazji, zreszta, krytykujac (juz nie?) prezentowana w goracej
            kampanii przed-wyborczej uczciwa postawe prof.Bartoszewskiego
            ktory (chociaz ten nie "naiwny") - chwala Mu za to!, nie zamknal
            sie w krystalowej kuli (majac prawie 90 lat!) i po imieniu nazwal
            "dyplomatolkiem" kukle "wytrzasnieta" z nikad udajaca Ministra Spraw
            Zagranicznych przez ostatnie 2- lata.
            Tylko ten Jej wzrok "bladzacy w poszukiwaniu rozumu" zdradzal, ze ta
            Pani raczej do kabaretu pasuje oraz na towarzyszke herbatek u mamusi
            Kaczynskiej, w otoczeniu (rasowych) kotow a nie na Szefowa MSZ sad

            Polska, obiektywnie, jest krajem wiekszosci ktorej interes
            reprezentuje najlepiej Lepper, Giertych, oj.Rydzyk, pogrobowcy
            tworcow PGR-ow i ZBOWiDowcow, lewych rencistow III-ciej grupy
            i podobni.
            Moze nie Ich wina, lata w ktorych biednie ale "wygodnie" dorastali,
            zwichnela Im kregoslup na zawsze i do smierci (fizycznej) Ich nic
            nie zmieni.
            W subiektywnym przekonaniu znaja tylko jedna "sprawiedliwosc"
            - Im sie NALEZY i to zawsze, bez wzgledu na okolicznosci, czasy
            i sytuacje.
            Nalezy sie Im (pewne!) miejsce pracy, dochody wytarczajace
            na "porownywalne" (najlepiej z najbogatszymi spoleczenstwami) -
            zycie, spokojna starosc, dobra opieka i emerytura.
            Kto to sfinansuje? - to nie ICH "problem" bo po Nich to juz NIC
            - wiec niech zostanie nawet "czarna dziura", jak antymateria gdzies
            w kosmosie sad.

            Polityka i politycy musza byc pragmatyczni, maja prawo do bledow
            a nawet ideowych zwrotow, ale nie psychozy nieomylnosci, genialnosci
            i przekonania o "misji i pomazaniu boskim" jak chory
            paranoik: "geniusz z Zoliborza" ktory z grupka podobnych popaprancow
            (przekonaniami i wygladem), w przedstawieniu trwajacym 2-lata, po
            dlugim okresie nieudanych prob i krecich zabiegow, wykreowal sie na
            gwiazde tego nieustajacego kabaretu sad.
            Bylo tu dzisiaj o ludziach tzw. "kultury" m.in Herbercie.
            Herbert mial (niezaprzeczalnie) niepospolity talent. Usprawiedliwia
            to wiele, jak usprawiedliwialo: Milosza, Gombrowicza,
            Andrzejewskiego, Iwaszkiwicza a nawet Hlaske czy wspomnianego tutaj
            Pilcha.
            Ale "kabaret" w ktorym graly glowne role (poza geniuszem z
            Zoliborza) "aktorzyny-miernoty" w rodzaju Macierewicza, Ziobro,
            Leppera, Giertychow, Fotygi, zony Rokity, "narzeczonej" premiera,
            Gosiewskiego i Kurskiego - tylko wyjatkowych milosnikow
            (politycznego) teatru moglo bawic (i uczyc?).

            Nam, Przemila Alfredko, mysle ze i KNK (z szacunkiem i na powaznie),
            to tak na prawde, pozostal jeszcze p.Frydrych (ten od Pomaranczowej
            Alternatywy) a teraz (samozwanczy) Szef "Glupoli i Krasnoludkow"
            - przynajmniej uczciwy w zamierzonej blazenadzie.
            Dla Jarka z Zoliborza widze tylko jedna alternatywe (w przyszlosci).
            Konowicz z Bialegostoku (ten co to nie pije, nie pali nie
            robi "wszystkiego"). Dla okolo-moheru zawsze jakas realna i szczera
            alternatywa smile).

            pozdrawiam serdecznie,-
            pE
            • maryna04 Re: Polaków portret własny ?Rzeczpospolita Pusta 09.11.07, 02:48
              Poniewaz system wylogowuje jak napisze wiecej niz dwa zdania to
              tylko popaye badz uporzejmy nie oceniac, czy pisze brednie uwazajac,
              ze to ostre dzialania Ziobry spowodowaly, ze po 7 latach od zlozenia
              doniesienia, po probach umorzania, zaginiecia, nieodpowiadania na
              pytanie sprawa zostala wyznaczona w trzy dni po wplynieciu zapytania
              z ministerstwa zapytania do Sadu rejonowego. Wyjasnia to w pismie
              bardzo ostrym Prezes sadu rejonowego dla miasta stiolecznego -W-wy,
              przytaczajac daty i wczesniejsze zaniedbania. Wspominalam o tym, ale
              ty wiesz lepiej i nie bedzie ufal jakiemus prezesowi, ktory pracuje
              pod Ziobra.
              A Tobie zycze, zebys mial do czynienia z polskim wymiarem
              niesprawiedliwosci i zaznal tego wszystkiego najgorszego, lacznie z
              przesluchaniami prowadzonymi przez sedziow w sprawie cywilnej jak
              bys byla na UB, przyciskaniem do muru, zebys zgodzil sie na to, na
              co calym dusza nigdy bys sie nie zgodzil. I wiesz co, i mozesz sie
              zgodzic, zeby puscili cie juz ci oprawcy niezawisli, a jak sie nie
              zgodzisz, to ci pokaza juz wszyscy, gdzie raki zimuja.
              Zycze Ci tego wszystkiego, a tys bardzo nerwowy, nie wiem jak
              zniesiesz, skoro prosty beret na glowie styranej kobieciny
              doprowadza cie do szalu.
              • maryna04 Re: Polaków portret własny ?Rzeczpospolita Pusta 09.11.07, 04:08
                Z pospiechu, zeby mnie ten cholerny system znow nie wylogowal przy
                okazji wymazujacx tekst strasznie nieskladnie naopisalam powyzej.
                Znaczenia to nie ma duzego, wlasciwie tylko dla mnie. Ale mialo byc
                ze prezes sadu Okregowego w pismie do prezesa sadu rejonowego go
                zrugal. Drugi akapit tez nieskladny, ale napisany od serca.
                • warum Re: Polaków portret własny ?Rzeczpospolita Pusta 09.11.07, 07:16
                  Maryno ocenilas pozytywnie PiSowe zmiany w calym wymiarze , a moze to tylko 1
                  czlowiek zmienil stanowisko i dlatego inaczej spojrzal na Wasza sprawe? Ziobro
                  mial dobre/ bo zgodne z powszechnym odczuciem!/pomysly na zmiany, ale zabraklo
                  mu albo sojusznikow po stronie wymiaru sprawiedliwosci albo... umiejetnosci.
                  Wczoraj na konferencji premier JK zalil sie,ze nie stac go na prowadzenie
                  wiekszej ilosci spraw sadowych ,choc zarabia wiecej niz przecietny obywatel/ to
                  w zwiazku z zamiarem czy wytoczeniem procesu GW/.A co zrobil jako szef,zeby
                  priorytetem byly naprawde wazne dla obywateli, a nie cofanie nas na wszystkich
                  frontach? Zreszta desygnowanie dzis Tuska na premiera tez uwazam za chwyt
                  ponizej pasa, bo jutro Swieto 11 Listopada i z pewnoscia rzucil go na gleboka
                  wode pod wzgledem organizacyjnym,zeby kazda wpadke zlosliwie skomentowac. Ale
                  tym rozni sie przynajmniej na poczatku PO od Pis, ze nie jest jadowite wobec
                  wszytkiego co sie rusza a nie jest wlasnym ogonemsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja