kanoka 12.10.07, 13:49 film.onet.pl/zwiastuny/0,1271789,267,1,filmy.htmlBrawo! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Amerykański Nobel za walkę o Ziemię 12.10.07, 14:57 Trochę jestem zaskoczona, ale "temat" zawsze aktualny i trudno j krytykować to wyróżnienie. Poczytałam trochę prasy i wszyscy mają rację i zwolennicy i przeciwnicy Gora. "To jest z jednej strony zaskakujące, a z drugiej – niekoniecznie. Zaskakujące, dlatego że niedawno Amerykanin Jimmy Carter otrzymał zasłużonego Pokojowego Nobla, jeśli natomiast chodzi o klimat – to jak najbardziej - powiedział RMF FM prof. Roman Kuźniar, politolog. Jego zdaniem nagroda ma wymiar wyłącznie merytoryczny. Al Gore już od dawna przestał być uczestnikiem życia politycznego w Ameryce Północnej. Myślę, że jednak jest to nagroda merytoryczna. Przypomnijmy, że także Unia Europejska od dwóch lat niesłychanie angażuje się w sprawy ochrony klimatu ziemskiego - stwierdził. Być może jest to próba przekonania obecnej administracji USA, która jest bardzo egoistyczna i niechętna wszelkim poczynaniom międzynarodowym na rzecz ograniczenia szkodliwości działań człowieka dla klimatu ziemskiego - zaznaczył Kuźniar." "Krytycy samego Gore’a widzą tak: po przegraniu w 2000 roku wyborów prezydenckich – przegrał w sądzie z Bushem - popadł w głęboką depresję, nie wiedział, co ze sobą zrobić, więc zapuścił brodę. Zainteresował się ekologią, napisał na ten temat książkę, w naturalny więc sposób zbliżył się do ekologów. Misja ocalenia klimatu Ziemi stała się trampoliną, która wyniosła go na szczyty popularności, w ciągu jednego tylko roku zdobył w końcu Oscara i nagrodę Nobla. Na razie więc jego działalność najwięcej pozytywnych efektów przyniosła.. Alowi Gore’owi" Mogliby przyznać mu tę nagrodę w przyszłym roku a teraz Pani Sendlerowej .... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Amerykański Nobel za walkę o Ziemię 12.10.07, 19:12 Dla mnie zarowno literacka nagroda Nobla < zwlaszcza po wpadce z Jelinek > jak i pokojowa < tez pare niecelnych strzalow > traca na wartosci. Zreszta nigdy nie zrozumiem czemu Herbert nie dostal Nobla podobnie jak Borges czy Joyce. Mysle ze dzisiejszy swiat jest tak ogromny i roznorodny ze wybranie kogos kto naprawde zasluzyl na te nagrody jest niezmiernie trudne a decyzja jest podejmowana zaledwie przez kilka osob. Kran Odpowiedz Link
maryna04 Re: Amerykański Nobel za walkę o Ziemię 13.10.07, 01:30 Co za dzien - dla mnie mozna rzec czarno bialy. Na forum publicznym wygrywaja moi nieulubiency, a w zyciu prywatnym przemily dzien. Mnie jak ktos podpadnie - to juz z kretesem. Gore - golabek ochlodzenia (jako przeciwnik ocieplenia) podpadl mi kiedy podano do publicznej wiadomosci, ze w jego domowy rachunek za energie- elektryka, olej dziennie wynosi tyle, co srednie gospodarstwo amerykanskie. A przecietny amerykanin nie gasi za soba swiatla, i przenigdy nie ociepla domu, wiec zuzywa i tak duzo za duzo. A drugie, ze wozi d...e odrzutowcami na kolejne konferencje, ktore spalaja (odrzutowce, jak konferencje - nie wiem), a ci co maja ocieplac robia to dalej - patrz na jegto ojczyzne. Znalazl sobie zajecie, zapewne chwalebne, ale za duzy szum medialny wokol niego. Rozumiem nagrode dla kobitki, ktora probuje zalesic Afryke ( inni akurat tej nie rozumieli). Jak Adasia poloze spac, to przysiade, a teraz ja pisze, a on oglada na podgladzie wynalazki Leonarda da Vinci super, bo taka tapete maja. Kazdy moze sobie powtorzyc podstawowe idee owego geniusza. Ach , powiem Wam: samolot, sruba , woz z trzemqa kolkami (?) (tego nie rozumiem o co chodzi), kafar, koparka. Odpowiedz Link