mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 14.10.07, 21:23 Wybaczcie, ze zacytuje sama siebie : Wrocilam we wspanialym humorze - tylko dwa dni, a tyle wrazen. Piekna, chociaz zimna pogoda sprzyjala jesiennym krajobrazom Podlasia i Puszczy Bialowieskiej. Program maksymalnie naladowany - wczoraj po przyjezdzie i obiedzie ktory byl juz o 12 tej ruszylismy ( w grupach z przewodnikami) do Bialowieskiego Parku Narodowego, kawal drogi wsrod lesnych ostepow, potem Muzeum Puszczy B., ognisko z bigosem, kielbaskami itp, tudziez licznymi tancami zbiorowemi. Dzisiaj wymarsz o 7 mej, po sniadaniu wyjazd do Chajnowki i wizyta w krainie zawierzat: tarpany, zubry, wilki, dziki, jelenie z rodzinami i koziolki takoz, tylko rys samotny biedak w wielkiej klatce - inne "prawie " jak na wolnosci - chociaz prawie czyni roznice Bardzo duze zagrody - jak wielki laki lub kawalki lasu , jednak wydzielone siatka. Ale obfotografowalam wszystko az do rozladowania baterii )) Potem dwie cerkwie, Muzeum Kultury Bialoruskiej, Muzeum Kowalstwa - no i wreszcie powrot z malym - co - nieco w zajezdzie. Jestem zachwycona przyroda i architektura, ogromna dbaloscia o domy i zagrody. Przywiozlam nawet piekny karmnik za 1/3 ceny warszawskiej i inne gadzety drewniane. No i trawke zubrowke - oczywiscie Padam na nos, a jutro bede porzadkowac te ponad 200 fotek Ciesze sie, ze moge podzielic sie wrazeniami Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 14.10.07, 21:56 Skad Mammaja wracala? z pieknej wracala wycieczki )) teraz czekamy na zdjecia. Wypocznij i ... do dziela , pozdrawiamy ) Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 15.10.07, 03:58 Mammajko, fajna wycieczka i wielce "zaladowana". Lubie tak. Mowisz, ze padasz ze zmeczenia, wlasnie o to chodzi. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 15.10.07, 18:25 Nie z Puszczy a ze spaceru nadodrzanskiego wrocilismy .. juz dawno nie bylam tak zmeczona. Czy to wysokie cisnienie /otoczenia/ czy ostre az do bolu oczu slonce, ale czuje sie tak jakbym na wysoka gore weszla. Szczecinskie powietrze zupelnie mi nie sluzy. Maryno, nie jest to zmeczenie pozytywne, dajace poczucie zadowolenia z pokonanych trudnoci bo jakie to trudy isc po plaskatym:}} Opienki kupione, obgotowane dwukrotnie, jutro troche usmaze i troche wiecej zamarynuje. Wieczor zapowiada sie spokojnie jako ze debaty nie slucham , nie ogladam. Mam dobra ksiazke ale o tym napisze w Exlibrisie. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 15.10.07, 22:58 Po jednodniowej wyprawie do Stolicy. Dzień był piękny i ciepły. Nalatałam sie jak głupia, ale wszystko załatwiłam i jeszcze zdążyłam spotkać się z koleżanka na plotach. Wróciłam do domu późno i teraz witam się z Wami i żegnam(idę spać). Debaty nie słuchałam, bo byłam abroad. Alfredko, miłego oprawiania opieniek. Niewątpliwą ich zaletą w porównaniu z np gąskami, jest łatwe mycie Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 01:46 Taka byla zajeta caly dzien, no i te fotki, ktore zeby pokazac trzeba zmniejszac - narazie jeden link do albumu z plenerow w drodze do Puszczy. Tylko, ze naprawde trzeba je ogladac powiekszone, a na to nikt nie ma czasu! Zwlaszcza te brzozki Dobranoc, mili moi! mammaja.fotosik.pl/albumy/291554.html Jutro bedzie ciekawiej, bo zwierzatka Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 08:30 Piękne jesienne zdjęcia, Mammajko. Dzięki. Jestem wzrokowcem i jak widzę, to bardziej do mnie dociera. Czekam na więcej. W Białowieży i Hajnówce byłam chyba 7 lat temu, przy okazji zjazdu naukowego w Białymstoku. Z Hajnówki , najlepiej zapamiętałam Cerkiew Św Trójcy - nowoczesną, ale z niesamowitym klimatem w której odbywają się Międzynarodowe Festiwale Muzyki Cerkiewnej www.festiwal-hajnowka.pl/ Kupiłam sobie chociaż kasetę i czasami słucham. Dla mnie w ogóle prawosławie jest urzekające i pełne tajemniczości - takie "retro" i bajkowe. No i druga atrakcja Hajnówki - knajpa(a właściwie bar piwny) "U Wołodzi", w której głowy Lenina znad pianina - i nie tylko. Ciekawa jestem,czy jeszcze istnieje? Byliście w niej? W Białowieży, największą atrakcją dla mnie był spacer po "żebrach żubra" i szlakiem dębów królewskich, połączone z podziwianiem potężnych drzew, oraz oczywiście - zwierzątka i o dziwo - bardziej dziki, niż żubry. Chętnie bym pojechała tam jeszcze raz, ale nie ze zbiorową wycieczką a indywidualnie, żeby we względnej samotności ponapawać się potęgą puszczy i odwiedzić tamtejsze miejsce mocy Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 08:55 Czekam na książkową recenzję. Dzisiaj wreszcie zapiszę sie do miejscowej, miejskiej biblioteki. Dotychczas, należę tylko do wiejskiej działkowej i "jadę" na książkach kupowanych, otrzymywanych w prezencie i pożyczanych od rodziny Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 08:41 Wtorek pogodny, ale na trawnikach - szron. Po wczorajszych wojażach, chwila odpoczynku, ale jutro, jak pogoda pozwoli, planujemy małą wycieczkę.Jak dojdzie do skutku, to coś o niej napiszę. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 10:41 Dzień zapowiada się pochmurny ale ciepły. Pooglądałam zdjęcia białowieskie, piękne a w kolorycie takie trochę smutnawe jak nasze kresy płonocnowschodnie. Czekamy na dalsze. Dla mnie to kawałeczek mojego świata.A muzyki i śpiewów cerkiewnych słucham bardzo często, są mi bardzo bliskie, to kawałek mojego dzieciństwa. Teraz wracam "na ziemię" czyli do opieniek. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 11:41 Kanoko, do Wolodzi zdazylam wpasc na mament i trzasnac kilka fotek. Super! Dzieki za dobre slowa. Ciesze sie z gory na pokazanie moich zdjec dzikow, bo akurat kolorystycznie idealnie wpisywaly sie w koloryt jesienny Wcerkwi oczywiscie bylismy, zdjec tam nie wolno robic, ale kupilam ladny folder. Piekna polichromia i witraze. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 15:23 Faktycznie przepiękna polichromia i witraże. Hajnówka: sobór Świętej Trójcy Największa w Polsce cerkiew, dwupoziomowa, wybudowana według projektu prof. Aleksandra Grygorowicza. Wybudowana w 1982 roku. Zbudowana na nieregularnym planie, wysokość 50 metrów, mieści 5 tysięcy osób. Ikonostas w górnej cerkwi (częściowo ceramiczny, częściowo drewniany) oraz piękne polichromie stanowiące ilustracje z Nowego Testamentu wykonał grecki artysta Dymitrios Andonopulas. Niektóre ikony są dziełem twórców rosyjskich i bułgarskich. Rokrocznie odbywa się w niej Międzynarodowy Festiwal Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej. www.dziedzictwo.ekai.pl/@@hajnowka_cerkiew A tu - drobny przykład: www.dziedzictwo.ekai.pl/_album/707,500,q.jpg www.wrotapodlasia.pl/NR/rdonlyres/A396AA6B-88B6-4C16-A88E-006929E21EF9/21746/najwiekszeatrakcje031.jpg Mam trochę na pocztówkach, ale nie mam skanera Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 22:10 Podrzucam linka do zdjec z Parku i Hajnowki, ale Wolodzie wrzuce do albumu, ale juz jutro! mam dosc zmniejszania fotek ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 22:10 No i wkleilam mammaja.fotosik.pl/albumy/291553.html Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 00:01 O, jeszcze zdążyłam obejrzeć przed snem. Dzięki - zwłaszcza za drzewa i dziki. Jak to było? Dzik jest groźny,dzik jest zły dzik ma bardzo ostre kły. Kto spotyka w lesie dzika ten na drzewo szybko zmyka Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 18:39 Dobry wieczór, dzień cały bez internetu. Wodnik wziął się za usunięcie plątaniny kabli, przeniesienie telefonu wraz ze zrywaniem przewodów biegnących wokół wszystkich możliwych odrzwi. Potem było wiercenie wraz z niecenzuralnymi słowy na jakośc wierteł. Potem okazało się, że telefon mój zaniemógł a potem mysz zdechła a potem.... im się człowierk robi starszy to mu wszystko coraz bardziej parszy .... Teraz już wszystko ??? działa. Mammajko, zdjęcia już w albumie, prosimy o jeszcze Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 18:52 A coz sie orobilo,ze tak cichutko na naszym forum? Zdjecia Mm b.ladne,wsrod mnostwa fotek przyrodniczych / roslinki wszelakie/ kazde zywe i ciut egzotyczne zwierze na fotce to rarytas/ w porownaniu z osobistymi psami i kotami/. Mnie zubr zachwycil Byla piekna pogoda, nic nie zgubilam, nic nie zepsulam wiec dzien zaliczam do udanych. Niestety zapomnialam zagrac w totolotka, a znow jest kumulacja, wiec moja sznasa na nowego "japonczyka" znow przepadla Z przykrych spraw zauwazylam,ze osiedlowe kioski Ruchu/ kiedys szaroniebieskie jak milicyjne mundury, potem przemalowane na ciemnozielono-zolto i chyba pod inna nazwa/ teraz opustoszaly i powoli znikaja z mniej uczeszczanych uliczek((I zeby kupic sobie rano gazete musze zataczac coraz wieksze kolo i oczywiscie uwzglednic to w czasieco najczesciej przeklada sie na to,ze przestaje kupowac. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 18:55 Gdy jest kumulacja to kolektury czynne są do 21. Biegnij, nadaj ... ja nadałam ) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 19:16 Alfredko jestem za lewniwa. Jak nie ma kolektury "po drodze", to nie gram. Zycze Wam duzej wygranej, bo jak traficie te kilka milionow to z pewnoscia w ranach dobrych uczynkow Wodnik po generalnym przegladzie odstapi mi swoj dotchczas uzywany egzemplarz autka/ktory jest z pewnoscia mlodszy od mojego/, a Ty dostaniesz auto w wymarzonym kolorze, ktorego nie odwaze sie tu zaprezentowac, zeby nikt nie mial identycznego! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 19:41 Warum, moje jest chyba najstarsze na tym forum ale jezeliwygram to zrobimy "z dwóch jedno", wykształceni my technicznie i żadne innowacje, przeróbki i wynalazki nam nie straszne ) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 20:00 Ludzie Kochani co z Wami? Radyja sie nasluchaliscie, wirus kaczej grypy Was "dopadl" czy co?. Dwoje doroslych INZYNIEROW z kilkudziesiecioletnia praktyka, przesympatyczni ludzie, obywatele wolnego demokratycznego Panstwa europejskiego (ze skaza 2-ch lat porabanych rzadow PiS-u -FAKT!) maja MARZENIE: " jak trafia glowna wygrana w TOTO-LOTKA to zloza sobie ..... SKLADAKA!!!!! " Matko Czestochowska - co z Wami? Sluchaliscie wypowiedzi przedwyborczej Kaczora, na Samoobrone chcecie glosowac, Gierek ma wrocic czy moze ... Gomulka? Oczom nie wierze ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 20:08 Ja wpadam w pedzie , nie wiem co ten czas ze mna robi ale go nie posiadam... Mknie jak burza Zaraz idziemy z Juniorem na kolejnego Lyncha , na razie widzialm dwa Jego filmy ... mysle ze to za malo zeby sobie wyrobic jakies zdanie)) W Oslo jest podejrzanie cieplo , mam nadzieje ze nie zwiastuje to ostrej zimy... Kran Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 20:12 Tez bym zagrala, ale nie bylam przy budce z Totkiem Milo miec chwile emocji za 2 zet Dla rozrywki - dwie male fotki z knajpy "U Wołodzi" - o ktorej wspominala Kanoka www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/564ff8dd9531c1b2.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6cfa3934d6cff6b4.html Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne ad LOTTO 17.10.07, 20:45 W dużego lotka możecie zagrać, teraz są losowania we wtorki, czwartki i soboty!!! Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 18.10.07, 08:03 Dzięki, MM Cieszę się, że Wołodia przetrwał, bo gdzieś czytałam, że w pewnym momencie miał niejakie trudności. Moim zdaniem, takie miejsca - trochę z pogranicza śmietnika historii- są potrzebne. To nie tylko "ich" historia, ale i nasza. Dla starszych - straszna, dla młodych - często śmieszna, surrealistyczna. Ale - taka była Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 21:01 Warumo dyrekcja totolotka urządza igrce czyli losowania dużego lotka trzy razy w tygodniu. Losowania d.l. są we wtorki, czwartki ( uwaga kumulacja) i w soboty. Tak że najbardziej leniwi mogą zdążyc i dać szansę losowi i sobie. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 21:19 Popaju. Zapomniałeś o zdolnościach i inwencji krajowych konstruktorów. My, to znaczy Warum i ja napewno potrafilibyśmy z dwóch samochodów zrobić jeden. Wystawiony we Frankfurckim salonie motoryzacyjnym uzyskałby miejsce na podium. Bylibyśmy sławni ale wrodzone lenistwo moje i troche Warum pozostawia nas tam gdzie jesteśmy. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 21:45 Wiec dam szanse losowi! Niestety jakos nie wierze w wygrana,ale nadepnales mi na ambicje Wodniczku! skoro mielibysmy z 2 zrobic 1 to jestem pewna,ze chociaz dywanki mialby nowe Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 22:03 Podejmuję się zrobić dywaniki na drutach z wełny uzyskanej ze sprutych porządnych swetrów w Ciuchsaloonie. Albo niech Wędrowiec utka na krosienkach, które stoją gdzieś za szafą bezużytecznie. Przy tkaniu, dzianiu możemy śpiewać odpowiednie pieśni, w zależności od tego kto wygra wybory ) Czekam na propozycje bo narazie to mnie się uczepiła Prząśniczka. Właściwie to można będzie ją śpiewac w wypadku wygranej kurdupli /tfu tfu/, jako początek do wystąpienia o zwrot Królewca . Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 22:54 NIC nie zapomnialem, mily Wodniku. Malo tego, doskonale pamietam sasiada - zdolna i "z inwencja" bestia byla - nie bedac murarzem, codziennie wracajac z pracy "organizowal" i przynosil (w teczce) 2 (dwie!) cegly a nieraz pod pacha taczyl jakis pustak albo deske!. Z materialow tych budowal ... dom na dzialce obok domu tesciowej u ktorej mieszkal z zona i kilkorgiem dzieci. Inzynier to chyba On nie byl, na najbardziej rozgarniertego - tez nie wygladal. Na pewno: chodzil w niedziele (z rodzina) przykladnie do kosciola i gral namietnie, co tydzien w toto-lotka. Wierzyl tez szczerze w skutecznosc takiego postepowania bo w przypadkowej rozmowie (ze mna) zachecal do wspolnego uczestnictwa (w kosztach) gry w LOTTO na podstawie jakiegos "genialnego" systemu . Argumentowal tak przekonujaco, ze tylko okolicznosc rel. latwego policzenia (dla mnie) matematycznej podstawy takiego optymizmu skutecznie powstrzymywala mnie od udzialu w takiej "spolce". Hobby, mily Wodniku - piekna sprawa, ale nie zapominaj prosze iz nawet posiadajac najwyzsze tytuly naukowe z zakresu nauk technicznych nigdy nie dorownasz sprawnoscia manualna, doswiadczeniem i (pewnie) mozliwosciom warsztatowym tych ktorzy cale zycie, zawodowo skladaja (z kilku gratow lub luznych czesci) auta ktorych techniczna jakosc (i sprawnosc!) oscyluje najczesciej w granicach okreslonych jako "standard" dla samochodowego zlomowiska. W kazdym przypadku pewnosc Wlasciciela iz tym autem zawsze i w kazdych okolicznosciach niezawodnie pojedzie, jest zblizona do przekonania rozwiazania wszelkich problemow finansowych poprzez pewna wygrana glownej nagrody w LOTTO. Wiem o czym mowie Wodniku, bo zapewne nawet na spolke z Warum nie macie szans dorownac mnie w ilosci "gruchotow" ktorymi ja jezdzilem (od trabanta 600, poprzez VW-garbusa z ... 1954 r., garbata warszawe ale rowniez BMW 630 ktoremu nawet dach zzarla rdza ) ) Na "numer" zaleznosci mojej mobilnosci od humorow i niezawodnosci auta typu "skladak" to ja na pewno nabrac sie w zyciu juz nie dam ) Zabawe w losowe gry liczbowe tez (raczej) omijam. Z prostego powodu, az takiego zapotrzebowania na "rozrywke" raczej nie mam, juz wole posluchac audycji rydzykowego Radyja - na jedno wychodzi w przedmiocie rozwiazania moich "problemow" finansowych. W razie czego moge ta skutecznosc wzmocnic kilkoma litaniami "do Maryji" i to bez potrzeby odwiedzania kioskow czy punktow sprzedazy zakladow LOTTO pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 08:51 Słoneczny, póki co - czwartek. Wczoraj byliśmy na wycieczce do Nidzicy, Głównie po to, aby obejrzeć zamek krzyżacki - tz. prokuratorski.Zamki, to nasza pasja, a średniowieczne w szczególności. Jadąc do Nidzicy minęliśmy drogowskaz na Grunwald - tylko 60 km na nim było! No, nie - w przyszłym roku, wreszcie musimy tam pojechać w lipcu, na bitwę. Obiecywaliśmy to sobie już dwa lata temu, będąc w Gniewie, ale tak jakoś zeszło..... Ale wracając do wczorajszej wycieczki. Jechaliśmy pięknymi, jesiennymi drogami, przy których jeszcze(?) nie wycięto potężnych drzew,wyjątkowo malowniczych o tej porze roku.Na drogach pusto, bo dzień powszedni i po sezonie, tylko trochę tirów - jak zwykle.Nidzica, zniszczona w dużym procencie w czasie wojny, stanowi dziwny konglomerat starego i nowego - nie zawsze udany. Ale zamek - przepiękny. U podnóża zamku, przywitał nas "wój Chrobrego" w wydaniu współczesnym. O zamku i jego historii, można poczytać tutaj www.zamkipolskie.com/nidzica/nidzica.html Po zwiedzeniu zamku i odpoczynku w zamkowym parku, zeszliśmy na dół, kupić miód pitny w nidzickiej miodosytni(dawny browar), obejrzeć pozostałe zabytki: Klasztorek, kościół Św Wojciecha, kościół ewangelicko - augsburski. www.nidzica.pl/pl/strona_4_4_64.php Przy okazji, machnęliśmy fotki miejscowej gorzelni i....policji - zlokalizowanej przy trasie na Wielbark, w bardzo pięknym i nastrojowym, choć podniszczonym budynku. Wracaliśmy przez piękne złote (klony)lasy koło Janowa na trasie na Wielbark. Przy drodze - wszędzie "grzybiarki" sprzedające grzyby - głównie gąski i kurki. Wróciliśmy zmęczeni, ale zadowoleni z wycieczki Tu - pierwsza część relacji fotograficznej kanoka.fotosik.pl/albumy/292963.html Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 09:03 Piekne zdjecia Kanoko Mnie nieustannie ciagnie w tamte strony , moze sie kiedys wybiore ... A co do Grunwaldu to Junior ktory czyta aktualnie specjalne wydanie szpigla o Prusach przyszedl i zpytal sie mnie kiedy byla biwa pod Tannenbergiem w pierwszej chwili zupelnie nie zaskoczylam o co Mu chodzi Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 11:15 a ja za Kranem jak za pania Matką .... piękne zdjęcia, piekna wycieczka. Nigdy w tamtych stronach nie byłam ( i już się chyba nie wybiorę. Kraj mały w porownaniu z innymi, ciekawych miejsc wiele i dlaczego tak niewiele znamy, poznajemy? odpowiedzi wiele i każda usprawiedliwiająca?? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 14:49 Dzięki za komplementy i - wrzucam reszte zdjęć kanoka.fotosik.pl/albumy/293115.html#e Strasznie lubię zwiedzać i podróżować. W dodatku - indywidualnie(no,we dwoje ). A że kasy mało, więc powtarzamy sobie - piękna nasza Polska cała. I faktycznie - piękna ) A dalsze podróże, to palcem po mapie i myszka po pulpicie. Dlatego tak lubię czytać Wasze reportaże: Maryny, Mammajki, Wędrowca. Brak mi opisów Onkwe, ale - trudno .... Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 16:36 Witam, dzień chlodnawy i deszczowy. Opony zakupione w necie we wtorek popoludniu są juz u mnie. polecam netcar! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 20:56 Fotki obejrzalam z przyjemnoscia, Kanoko ! Dzien meczacy, korki potworne, wreszcie chwila odoczynku ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 21:25 Kanoko, dołączam się do zachwytów Rejony te są mi obce. Znam je tylko książek i atlasów, a od paru lat zwiedzam wirtualnie z wszechpotężnym internetem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 23:11 Kranie, maelduje ze dobili do Oslofiordu szczesliwie ! Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 23:21 Fajnie Kanoko obejrzec i poczytac. Tez lubie krotkie wycieczki, jak nie mam z kim to jade sama w sobote, czy niedziele. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 09:57 Od rana deszcz. Mam nadzieję, że na wybory znowu się wypogodzi, bo czeka nas podróż do Stolicy, a fatalnie jest sie pakować i wypakowywać w deszczu... Jeżeli po powrocie złapiemy jeszcze trochę pogody, wybierzemy się jeszcze może na jakąś krótka wycieczkę. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 10:07 O tak deszczowy piątek i pochmurny Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 10:52 Mamajko , wprawdzie ich nie widzialam ale sie ciesze ze doplyneli Ja uwielbiam podroze statkiem , marzy mi sie jakis cruise bo ja wygodna jestem Na jachcie chyba bym nie dala rady Ale kto wie moze kiedys ... Kran Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 12:34 Mam nadzieje, ze w Oslo pogoda lepsza niz w Warszawie! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 12:50 A jaka pogoda w Warszawie ? W Oslo rano zimno , w ciagu dnia calkiem przyjemnie , nawet czasami slonecznie Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 18:15 www.zakopaneonline.pl/webcam/ jesienne??? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 20:51 U nas leje od rana...3 stopnie C Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 21:35 Mammaju, cieszę się z Tobą, że są szczęsliwie przy kei Pogoda jesienno-gradobijąca. Miałam dziś odbierać samochód, ale dokumenty "nie doszły"!!! Poczekam do wtorku, bo wcześniej nie mam czasu. Przyda się w razie konieczności szybkiej emigracji Kiedy oficjalne ogłoszenie wyników? Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 23:32 Sie pochwale, jutro ide na sztuke w rezyserii Krzysztofa Warlikowskiego Krum wystawiana w Brooklyn Academy of Music, w zeszlym roku byl tu z Dybukiem. A w niedziele na jakas sztuke (zapomnialam tytulu) z teatru Polonia. No i gdzie bym sie tak w mojej miescinie w Polsce ukulturalnila w zakresie kultury polskiej. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 20.10.07, 08:26 Powinnam zaczac ambitnie albo chociaz o kulturze, ale nic takiego mnie nie dotyczy Rano "wyjaca" Stokrotka wprawila mnie w dobry nastroj, zaokienny widok nie zdolowal- niebo niebieskie i slonce, a w radiu mowili o sniegu !w pazdzierniku Corka zerwala sie rano do fryzjera, a ja zastanawiam sie co sie stalo,ze nie umiem odpoczywac? Moze juz nie mam po czym, albo od czego? Hmm ,ale az tak mocno sie tym nie przejmuje,zeby dluzej swoje szare komorki w to angazowac Niestety, to stan nijaki, nie ma sie czym chwalic, bo zwyczajnie nic mi sie nie chce. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 20.10.07, 10:05 Pierwszy przymrozek ! jak na nasze miasto to troche za wcześnie ale życie jest pełne niespodzianek, oby nie gorszych. Warum, Ty już skrobalaś szyby w tym sezonie niesezonie .. Odpoczywanie.Dla każdego inne bo przecież zależy czy odpoczywamy po wysiłku fizycznym czy psychicznym. Ja gdy jestem umęczona "duchowo" rzucam się do szaf, szuflad a nawet do szafek kuchennych i wyrzucam, przerzucam, przestawiam, wystawiam i robię jeszcze większy bałagam. Ale tak sie umęczę, że nawet nie pamietam co to za smętek zmusił mnie do takiego wysiłku.A przecież odpoczynek to czas na uładzenie fizyczne i psychiczne. Ani jedno ani drugie mi nie wychodzi. Dzisiaj postanowiłam nie szaleć kulinarnie. Kupiłam spody do pizzy, poobrzucam je czymkolwiek i upiekę. Tylko nie bierzcie ze mnie przykładu. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 20.10.07, 10:20 dobra, dobra Alfredko - sama z rodzinka zaplanowalas niebo w gebie a reszta to ma (tylko) palce lizac?. Nic z tego! - tez zaplanowalewm male szalenstwo (garnkowe) Skonczy sie pewnie na sosie bolognese do spaghetti ale zawsze fast-foodu jesc nie bede! ) Mam piekna pogode - sloneczne bezchmurne niebo i az szkoda siedziec w domu. Polacze chyba przyjemne z pozytecznym i rusze "w miasto". Juz dawno nie odwiedzalem ulubionej Ksiegarni, nie pilem kawy u Wlochow a umycie i odkurzenie auta tez mu nie zaszkodzi. Milego dnia Wam zycze,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 20.10.07, 11:17 Wrocilem z porannego spaceru ... to znaczy z karteczka w zebach polatalem po sklepach ( a wszystko wczoraj bylo kupione, chyba za dobrze nam aha, jeszcze mam utrzec ser i pamietac aby tarka byla dobrze wysmarowana oliwa by ser sie nie walkowal a wygladal jak swieze wiory. I na tym koniec. Siadam do gazet. Wypelzne ze swojej gawry gdy do nozdrzy mych dojdzie aromat ziolowoserowowedzonkowogrzybowy. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 20.10.07, 23:26 A co jedliscie ? Kran Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 12:36 Niedziela pod wezwaniem wyborow) Pogoda znosna' szaroniebieskie niebo i troche mglistego slonca. Mam zamiar zaraz wyruszyc do wiadomego lokalu i skorzystac ze swojego obywatelskiego prawa. Na obiad: pachna buraczkiwczoraj byla pizza z doskoku, i obie stwierdzilysmy,ze zarcie na sucho zdecydowanie nam nie smakuje. Nawet jak wynika z wyzszej koniecznosci. O malo co nie kupilam auta, a dzis okazalo sie,ze wiecej podobnych "okazji" wiec spokojnie czekam-szukam dalej /az trafie na swoje optimum/. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 14:21 Po nocnym powrocie syna jestem strasznie niewyspana i narobilam sie przy obiedzie - ( pomidorowa z kluseczkami, bitki schabowe zapiekane z pieczarkami, z kasza i mlodymi marcheweczkami, ciasto rozdzowe z kruszonka (!) upiekla corka) - glosowac pojde juz popoludniu, czekam tez na przecieki z NY - ale nie wiem czy beda cos wiedziec Slonce pieknie swieci, dodaje otuchy Na morzu mocno wialo, ale wszystko skonczylo sie ok, bo byl to rejs przyjacielski celem wyprobowania wlasciwie nowego jachtu - tak ze w zalodze bylo 3 kapitanow Wszelkie usterki wychodzily po kolei. Zazdraszczam im troche. No to do wieczora! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 17:53 Wspaniała załoga Tylu kapitanów na jednym jachcie, to rzadkość. Głos oddany. Zawsze głosuję o tej samej porze dnia. Nigdy nie widziałam tylu ludzi w lokalu wyborczym. Przychodzili z prosto z kościoła po mszy(( Rano zobaczę, jakie były wyniki głosowania. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 18:18 Ty masz charakter, Wedrowcze! Ja do rana to bym nie wytrzymala ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 18:51 mammaja napisała: > Ty masz charakter, Wedrowcze! Ja do rana to bym nie wytrzymala ! Mammaju, przeceniasz mnie Wyniki zobaczę w telewizji, tak samo jak inni. Rano, idąc do pracy przeczytam informacje o tym, jak głosowano w moim lokalu wyborczym. Będę wiedziała, jakich mam sąsiadów w okolicy Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 20:04 Cisza! ) na trzech komputerach stojacych na moim biurku wlaczylem TVP, TVN-24 i tv TRWAM, zrobilem sobie wielka filizane (cos ok. 1/2 l) herbaty i... czekam na prognozy jaki mnie i sobie Rzad wybralismy Sila spokoju (w wiadomosciach) TRWAM i radio co ma-ryja - wow! zebym sam tyle mial ) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 20:23 chyba mnie herbaty nie starczy, przynajmniej tego 1/2 litra . Kaczory tak nam zorganizowali Wybory, ze zabraklo kart wyborczych - he, he. Poczekamy na wyniki - az nas skreci! Jakie rzady - takie wybory. Sporo zimnej krwi trzeba, nie ma co Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 20:32 To w ramach oszczednosci... skoro tak wciaz wytykano drogie "tanie panstwo".No , ciekawie sie robi. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 21:03 he, he 21°° na zegarze Kaczy Rzad trzyma sie mocno! jeszcze )) Nawet minuty, kwadrans, moze 1/2 godziny - zawsze cos! ) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 21:41 IV Rzeczpospolita trzyma sie mocno! moze nawet do jutra? Cos w tym bylo, gdy nasza Wedrowiec napisala iz wyniki wyborow pozna jutro Zdaje mnie sie iz inni - tez! Spokoj telewizyji TRWAM (gitarowe rytmy + kwatki na lace) mnie podbudowywuje. Oni wiedza, ze ich czas jeszcze TRWA! Wszystko dzieki modlom do Maryji. Moze i my?..... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:04 Obiecuję starannie analizować każdy wyraz, zanim coś napiszę na forum Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 19:36 Janie K. jedlismy pizze) do nie wlasnie wodnik kupowal skladniki i oliwil tarke). wedrowiec nawet ja /pizze nie tarke/ sfotografowal. Smaczna byla zwlaszcza popijana barszczem czerwonym Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 19:54 Alfredko,myslalam,ze kolorytycznie bardziej pasuje krwawa Mary ? Ja dzis na deser dorzucilam sobie konska dawke wit.C / tak na oko, bo nie wiem ile koniowi wolno jednorazowo?/ i miod lyzeczka /zagryzany bulka/. I wcale sie nie pogryzlo.Czy mozna obstawiac jeszcze gdzies wynki? bo zaczynam czuc lekki niepokoj.. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 20:50 ojojoj, już prawie 21 a wyników nie ma??? zaraz włączę telewizor bo radio mi pieknie gra na RMF Classic. Rzeczywiście nie dobrałam właściwie "napitku" , natępna będzie popijania likierem wiśniowym albo jajokoniakiem ) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:10 "Cisza az do odwołania", piekny termin tylko taki dziwny w wypadku sprawy politycznej.... "cóś" nowego panie( Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:15 Wodniczku, tylko do 22.55 Właściwie to cały dzień czekałam, co na koniec spitolą? Powinnam obstawić nieudolność. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:32 Z PiS pomruki, że złożą wniosek o unieważnienie wyborów. Jak przegrają to wszystko mozliwe. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:32 Przy nastepnych wyborach zrobimy sobie nasze male zaklady ,zamiast pieniedzy beda fanty /wczesniej zdeponowane u adminek/ ) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:46 Wodniku, następne wybory będą normalne i nic nas nie zaskoczy )) Oj bajdurzę pomimo wypicia morza kawy) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 23.10.07, 11:44 Wtorkowo przymrozkowo. Wiatr pólnocnowschodni, Tyle komunikat meteo. Przynioslam Gazete i nie mam chęci jej czytać, nastapił przesyt wiadomościami. Czy Wy też tak macie? mam nadzieję że to minie no bo jakżesz zyc bez czytania codziennej prasy. W internecie też omijam wszelkie komunikaty. Tylko na polecenie szwagra poczytałam prasę zagraniczną na temat wyborów.Poczytałam ... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 23.10.07, 16:06 Witam wtorkowo, powyborczo Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 24.10.07, 09:12 Chłodno, ale nie pada Po wyborczych nerwówkach i podróżach, spokojna środa domowa. Zaraz pójdziemy na co(dwu)tygodniowy jarmark, co to - chleb, mydło i powidło, zobaczyć, bez czego doskonale możemy się obejść, a co nam jest potrzebne od zaraz, chociaż wcale o tym nie wiemy.Potem do kiosku po prasę - dzisiaj nowa "Polityka" Miłego dnia ) Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 24.10.07, 11:40 Witam wyspana. wczoraj świętowałam 20 lat pracy w jednej z firmy i miałam darmową wizytę dla 2 osób w austriackiej winiarni. Trunki wyborne, jedzonko także , a na deser wysmienity Eiswein. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 25.10.07, 08:28 Nadal jeszcze nie pada. To dobrze. Mam dzisiaj sporo spraw do załatwienia. Środowy jarmark, był naprawdę duży. Jak zwykle, dominowały ciuchy, a zbliżające się Święto Zmarłych, sygnalizowały liczne stoiska z lampkami i sztucznymi kwiatami - mniej lub bardziej paskudnymi. Ciekawe, skąd ta miłość do sztucznych kwiatów, na mazowieckiej prowincji? Z ciekawostek, to ogromne plastikowe wory szatkowanej kapusty - czyżby do samodzielnego kiszenia, połączonego z radosnym deptaniem? Kupiliśmy ładne pomidory, a na metalowych różnościach., okazałego "francuza" - teraz żadna nakrętka nam nie straszna . Mam dzisiaj trochę spraw do załatwienia, więc wpadnę dopiero po południu. Miłego dnia Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 25.10.07, 08:38 Ja obudzilam sie dzis bardzo wczesnie i postanowilam wyruszyc do kawiarenki netowej Mam do napisania kilka postow na forum o wielojezycznosci , chcialam tez zrobic sobie prasowke. W drodze powrotnej do domu zakupy. Dzis ugotuje gar rosolu , Junior zazyczyl sobie zupy szparagowa i pieczarkowa. Poniewaz przez najblizsze dni sporo pracuje przygotowanie obiadow niejako z gory bardzo mi pasuje Poza tym ciesze sie nie wyrzucilam kilku POLITYK sprzed paru tygodni , milo sie je teraz czyta znajac wyniki wyborow Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 26.10.07, 21:30 Wspominalam kilka tygodni temu ze Junior zaczal nowa szkole. Poniewaz wskutek roznych zawirowan majac ma osiemnascie lat ma do matury jeszcze trzy lata zalezy mi zeby pilnowal szkoly Junior otrzymal rok temu diagnoze , zespol Aspergera , zaburzenie z pogranicza autyzmu. Ma ten fakt wplyw zarowno na Jego kariere szkolna i na moje nerwy))) Szkola okazalo sie bardzo pomocna, mialam zarowno ja jak i J. kontakt z pedagogiem i psychologiem. W wtorek mialam spotkanie w szkole... Bylo super chociaz dopiero dwa dni po fakcie do mnie dociera jak bardzo bylo ok. Bylam tak zestresowana ze glowa boli. Aløe juz wczesniej obgadalam starannie taktyke z kolezanka ktora ma doswiadczenie w takich spotkaniach. Bylo oprocz mnie siedem osob, pedagog szkolny , psycholog pozaszkolny i wszyscy nauczyciele z wyjatkiem pani od wuefu < byla chora >. Pani pedagog zapytala czy ja chce najpierw mowic czy chce posluchac nauczycieli. Oczywiscie ze chcialam najpierw posluchac. Robilam sobie notatki starannie podtrzymujac opadajaca szczeke... Wiem ze nieladnie przerywac :p ale jak trzeci nauczyciel powiedzial plus minus to samo to glosno westchnelam: - Tak a ja mam tam to ciagla na codzienPPPP Ton wypowiedzi byl jeden: Junior jest bardzo milym , dobrze wychowanym mlodziencem , nie sprawiajacym zadnych problemow. W zasadzie. Jedyny klopot to to ze jezeli Go cos interesuje to potrafi wciagnac na chaotyczne wody swojego myslenia wiekszosc klasy. Nie umie sie dostosowac do ram , tzn. umie czasami ale generalnie z kazdego przedmiotu posiada wiedze daaaleko wychodzaca poza program natomiast program ma w nosie. Zaznaczam ze bylo to wszystko powiedziane w bardzo mily i pozytywny sposob na zasadzie ze : musimy znalezc jakies wyjscie. Ja z kolei potwierdzilam obserwacje nauczycieli , dodalam swoje < popierana przez pania psycholog ktora siedziala obok mnie i co chwile mowila " o wlasnie to jest zachowanie typowe dla Aspergera ".> Doznalam lekkiego , pozytywnego na szczescie szoku bo jedynym przedmiotem z ktorym J. ma klopot to matematyka. On ja lubi tylko ma zaleglosci i juz zdazyl zaliczyc lufe w nowej szkole. Chodzi na korepetycje i juz po trzech razach widac efekty Pani od matematyki powiedziala ze J. jest bardzo zawziety do matematyki i sie umie skoncetrowac na lekcji. Na razie stanelo na tym ze bedzie zwolniony z niemieckiego przez dwa lata , niemiecki to jego obok polskiego jezyk ojczysty < po niemiecku mowi lepiej > a w trzeciej klasie zda egzamin eksternistyczny zeby miec ocene na maturze. Szkola bedzie sie ze mna kontaktowala majlami bo na J. nie ma co liczycPP Junior ma za dwa tygodnie spotkanie z psychologiem a pod koniec grudnia bedzie kolejne takie spotkanie i bedziemy radzic co dalej. Spotkanie trwalo blisko poltorej godziny wiec sie bardzo tu strescilam Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 26.10.07, 21:51 Dopiero teraz przeczytałam, co napisałaś, Kranie. To trudna rzeczywiście sprawa. Dobrze, że jak piszesz, szkoła jest Wam pomocna i że Junior został zdiagnozowany. To bardzo ważne. Trzymaj się - wszystko sie ułoży. Wierzę w to . Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 26.10.07, 22:32 J.K. dużo czytałam o tym zespole ale mnie na studiach pedag.o tym nie uczono. Teraz to już cala nauka i dociekliwe badania. <Zespół Aspergera u znanych osób > pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera Janie K. nie napisalaś, że Junior wspaniale gra na trąbce, zna języki i pasjonuje się historia /kiedys rozmawialysmy o tym/. Zadziwił mnie ,pozytywnie, sposob kontaktu z Rodzicem, nieobojetnosc na innosc jednostki w klasie, tylko pozazdrościć. Bo u nas INNY to jeszcze chory ( Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 07:53 Wstaje sobota. Nadal nie pada. I ciepło. A w nocy - cofamy zegarki i wchodzimy w czas zimowy. Śpiochy się cieszą, że dłużej pośpią. A co mają robić ranne ptaszki? Wstaną jeszcze wcześniej..... Tu trochę wiadomości na ten temat. Przeczytałam z zainteresowaniem biznes.onet.pl/14,1446661,,3254,ft.html "Narzucony nawyk przestawiania zegarów jest niepożądanym, aczkolwiek skutecznym elementem wpływającym na gospodarkę i życie społeczne. W nadchodzącym tygodniu nawet ludzie, którzy mają wolny wybór, a więc na przykład emeryci i uprawiający wolny zawód felietoniści prasowi, będą wstawali i kładli się spać później. Kto by uwierzył, że są do tego zmuszani przez rządowe dekrety?" Hmmm....... Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 09:13 Melduje sie taki nieszczesliwy ranny ptaszek, ktory bedzie musial wracac po ciemku Rano + 1 godz. widniej to pozorny zysk , natomiast po poludniu wczesniejszy zmierzch w naszych warunkach klimatycznych to utrudnienie dla wielu. No ale kto sie teraz przyzna,ze zmiana czasu wcale nie przynosci az takich korzysci, jak tyle lat funkcjonuje sila pierwszej decyzji ?/ podjetej chyba dla PRL-owskich kombinatow , gdzie ranna zmiana zaczynala sie o 6?/ Pogoda ok, zamiar odwiedzenia kolektury jak najbardziej realistyczny/ ... dla 10 mln gotowa jestem zmienic sobotnia trase/, malymi kroczkami poruszam sie do przodu, mam zamiar dzis dokonczyc krotkie dzielo pseudoliterackie/techniczni ze stara matura tez musza sie gdzies wyzyc))/, obiad w 3/4 gotowy wiec reszte dnia moge przeznaczyc na obmyslanie planow na konkretna przyszlosc. I nawet zapowiadana wczesniej ciemnosc mnie nie przeraza / poki sie nie stanie realna/. Na jutro zaplanowana pielgrzymka porzadkujaca. Od kilku dni obserwuje wzmozony ruch samochodowy- moze Wszystkich Swietych powinno sie poswiecic na refleksje o zmarlych we wlasnym miejscu pobytu, a codziennosc na realne wspomaganie "jeszcze" zyjacych? Przyznam,ze coraz bardziej mnie irytuje ten okazjonalny tlok na drogach i pucowanie grobow.Wszyscy bierzemy udzial w Konkursie na czyste sumienie? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 11:55 Oj, pamiętam to wychodzenie i wracanie z pracy po ciemaku. Ale wtedy nie byłam rannym ptaszkiem, ale sową zmuszoną do rannego wstawania. Kolektura zaliczona wczoraj - czekamy na efekt. U nas w imieniu rodziny, "hazarduje" się mąż, bo ja nigdy niczego nie wygrałam - ale i nie przegrałam(po za pieniędzmi ;0) też! Pielgrzymkę porządkową, tez już zaliczyliśmy - przy okazji wyborów. Tak to się czasem życie z nieżyciem splata....W tłoku na drogach, nie weźmiemy więc udziału. Pewnie pojedziemy na ten okres na działkę, zwinąć lary i penaty(larwy i piernaty - jak kto woli).Działki będą zapewne, całkiem puste, bo nawet całoroczni działkowicze wyjadą "na groby". Spacerując po pustym,jesiennym lesie, a jeszcze bardziej, po jesiennych łęgach nadnarwiańskich, dobrze się myśli o przemijaniu. Wszystkiego i.......nas wszystkich.... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 12:31 U nas tez zmiana czasu ... nie cierpie tego , zawsze jest zamieszania , przestawianie zegarkow . Dzis i jutro pracuje wiec dotknie mnie to jak najbardziej niestety. Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 13:20 Zimno, mglisto i ponuro ( Jechałam z zakupów wzdłuż cmentarza /tego największego/, trawniki już rozjechana, kramy iu stragany straszą kwiatami sztucznymi i balonami-sercami, koszmar. A do "świąt" jeszcze daleko. Widzę starowinki biegnące z wiaderkami, szczotkami by wyszorować wyczyścić bo co sąsiedzi przygrobni powiedzielą? a gdzie wspominanie, rozmowy z dziecmi, wnukami o tych co odeszli. W mojej rodzinie liczyła się pamięć nie tylko odzaduszna, o tych którzy odeszli romawiało się tak jakby wyjechali na dłużej. Widziałam wczoraj dwie panie niosące w objęciach szklane naczynia o pojemności ca kilku litrow, czerwone i pozłacane. Były to znicze. I będą potem wartę przy kopczykach trzymały bo przeciez ktoś może ukraść. A może to i dobrze, że w ten dzień nie będą czynne stacje benzynowe, mniej ludzi zginie ... Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 14:34 Stacje benzynowe chyba beda jednak czynne /uwazam,ze slusznie/. W okolicy cmentarza na Majdanku od kilku lat ruchem na glownym przejsciu dla pieszych kieruja policjanci / a tych na 4-ech kolach pilnuja stojac "gesto" po bokach/Ale to przechodzenie "na gwizdek" jest naprawde jedynym rozwiazaniem, zeby bezpiecznie dotrzec przy tak wielkim i niesfornym ruchu. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 27.10.07, 15:15 Jak łatwo uchwalić jedynie słuszną ustawę. Zapomniano że jadący na trasy po kilkaset kilometrów zapakują do bagażnikow po dwa 20 litrowe kanistry. W razie kraksy będzie dochodzić do tragedii. Ucierpią Ci z rozbitych samochodów i inni uczstnicy ruchu no i ratujący strażacy. Mieliśmy świetnych parlamentarzystów. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 27.10.07, 16:57 Nie cierpie zmian czasu. Nie znosze jak juz o 19 tej jest ciemno, a potem i o 15 tej. Rano i tak spie i tak siedze po nocach! Przedpoludnie spedzone m.in. na spotkaniu z grupa pan z Berlina, ktore przy Senacie stanowia cos w rodzaju doradztwa. Pilnuja aby interesy mieszkancow ( nie tylko kobiet) byly uwzgledniane w sprawach np. ladu przestrzennego (kilka z nich to architektki). No i bylo milo i nic z tego nie wyniknelo ( jak zwykle) moze chciaz poprawilysmy image Polek, bo byla nas spora grupa robiacych naprawde fajne rzeczy. Zmeczylo mnie to jednak bardzo. Dlaczego??? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 07:56 Nastał czas zimowy.I będziemy razem z nim, do 30 marca przyszłego roku. A tak naprawdę, to cofamy zegary - nie czas ). A gdyby można było cofnąć czas - co byśmy chcieli zmienić w swoim życiu? I czy to by nadal było nasze życie? Pamiętacie opowiadania o podróżach w czasie i o paradoksie dziadka? A efekt motyla? Każda zmiana, powoduje inne zmiany, które zmieniają świat.I niekoniecznie na "lepsze". Więc może to i dobrze, że nie możemy cofnąć czasu, a tylko zegar? Pomimo zmiany czasu na zimowy, nadal trwa pogoda jesienna. Ciepło, mglisto, ale - nie pada. Miłej niedzieli Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 17:39 Czas zimowy nastal a tu taka piekna zlota polska / ?? / jesien. Pojechalismy za miasto poogladac kolory puszczanskie i wyladowalismy nad morzem. Droga byla piekna sucha i prawie pusta. Miedzyzdroje opustoszale, slychac tylko Niemcow, Norwegow i ... Hindusow. Jest ich duzo w zawojach roznobarwnych, przewazaja kolory bordowy i brazowy. Panowie z brodami. Panie w eleganckich plaszczach jesionkach z glowami owinietymi kaszmirowymi /chyba/ szalami. Wszyscy z aparatami foto, nektorzy z lornetkami, ot zwykla wycieczka obcokrajowcow, nooo troche egzotyczna nad Baltykiem. Baltyk spokojny jak tafla szklana, statkow na horyzoncie /na redzie/ brak, budy z jedzeniem pozamykane i pachnialo tylko morzem a nie starym tluszczem z grilla.Tylko pamiatki znad morza obrzydliwe, widzialam slonia plastikowego z traba wysadzana muszelkami )) ((( Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 17:57 Klient nasz pan! Moze wlasnie pod te egzotyczne wycieczki taki slonik na szczescie wysadzany muszelkami? Kiedys jak zobaczylam nad Baltykiem / w kiosku/ pierwszy raz takie duze ksztaltne muszelki popakowane w siateczki to nie moglam sie nadziwic,ze na plazy takich nie ma A na powaznie to tylko smetnie sobie tu westchne buu... auto sie zepsulo( heen na zad..piu,a w totka nic nie wygralam i zrobil sie problem. Dla mnie - duzy problem. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 18:09 Warumko, czy auto zepsuło się na odleglym zamiejskim zadupiu czy z tylu mu sie cos zepsulo??? , jazeli mozesz to opisz objawy jezeli zepsucie dotyczy pojazdu. W totka tez nic ale mam nadzieje ze jeszcze sporo losowan przed nami i jakos nie zal mi wyrzuconych pieniedzy, daje LOSOWI szanse aby nie narzekac ze mnie szczescie omija. Trzymaj sie dzielnie. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 18:42 Niedawno odetchnelam z ulga,ze badanie tech. ok, to teraz pierdyknal alarm. Chwala bogu, nie mam w tym aucie odcinania zaplonu po przejechaniu pewnego odcinka, bo dopiero bym sie zalatwila. Alarm sie zacial w momencie gdy triumfalnie klapnelam klapa od bagaznika po wyjsciu z cmentarza. Wylo sensacyjnie i bez przewy, a gdy wsiadalam do srodka to nie dalo sie uruchomic i dalej wylo. No i za dobra rada po odlaczeniu akumulatora przynajmniej mialam dach nad glowa i cisze. W niedziele, w poludnie na wsi - ludzie sa albo w kosciele albo - nie pracuja, bo to przeciez niedziela. Na jedynym w okolicy szyldzie- komorka do 24-godz pomocy drogowej nieaktualna . holowanie na tak dlugiej trasie absolutnie wykluczone. Samochod zostal u przypadkowego goscia, ktory wykazal chec pomocy.A teraz czekam na wiadomosc czy chalupnicza metoda da sie cos naprawic(( Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 19:12 Warum, to bardzo przykre kiedy samochod zamiast pojazdu staje sie duzym, nieruchomym przedmiotem, bardzo klopotliwym. mam nadzieje, ze uda sie go latwo naprawic! Caly dzien mily gosc z daleka, ale juz pod wieczor bylam ciut - zmeczona ! Jeszcze do tego lekki katz po imieninach (Tadeusza), w sumie chyba trzeba isc wczesniej spac! Zazdraszczam wycieczki nad morze! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 28.10.07, 20:52 Warumko nie z naszej winy , a z winy totka nie skladamy naszych samochodow w jeden. A autoalarm w Twoim samochodzie przypuszczalnie włączył się wskutek uszkodzenia wyłącznika przy pokrywie bagażnika. Mogło nastąpić w nim zwarcie i pracował bez przerwy. Można odłączyć kabelek od wyłącznika pod pokrywą i go zaizolować taśmą a nawet plastrem leczniczym. To jest prowizorka ale może być skuteczna. Po powrocie do domu wystarczy wymienić wyłącznik na nowy. Cena wyłącznika groszowa i może to zrobić Orzełek lub jakiś mechanikelektryk. To jest tylko moje przypuszczenie na podstawie Twojego opisu. Powodzenia. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 28.10.07, 21:23 Hurra jestem znowu w domu, a auto mam w zasiegu wzroku. Diagnoza Wodniku perfekcyjna, jesli postanowisz skladac jakis samochod/ niekoniecznie z moich czesci)/ ufam Ci w ciemno, i bede nim jezdzic jesli tylko pozostaniesz uchwytny stale przez komorke PS.Myslisz,że niekumatym tak latwo odgadnac, ktory to kabelek ? Naprawa kosztowala ponizej 3 cyf nie liczac wozenia sie w te i z powrotem 2 x .Teraz wypije herbate z radoscia. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 28.10.07, 21:46 Warumko cieszę sie że udało mi się pomóc Twojemu autku. A mój numer ratunkowy komórki przesyłam poczta. Dla przyjaciół czynny całą dobę. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 28.10.07, 23:03 szkoda Wodniku, ze nie znalem Twojego nr. wtedy gdy bedac na drugim koncu miasta (od domu) z rozpacza stwierdzilem, ze wyczerpala sie zupelnie bateria w moim pilocie odblokowujacym drzwi auta i jednoczesnie wylaczajacym (fabryczny) alarm. Bezmyslna, bo nie umozliwiajaca uruchomienia auta (blokada zaplonu), proba otwarcia drzwi auta - kluczem (niby logiczne!) spowodowala potraktowanie tego jako probe wlamania i... uruchomienie alarmu (pozny wieczor w Kraju gdzie alarmy sa praktycznie nie znane!). Oddzielne, ukryte zasilanie jak i "ekstra" (pod silnikiem) zamocowana wyjatkowo upierdliwa syrena alarmu (z obledna modulacja dzwieku) - uniemozliwila mnie szybkie rozwiazanie problemu. Ciekaw jestem Twojej ew.porady Wodniku - grysc przewody "jak popadnie" - wszystko jedno jakie i gdzie? W mysl zasady: kiedys sie trafi na jakis "wlasciwy"? ) pozdrawiam,- pE ps: dalem sobie rade ale to "trwalo" (kilka minut) i oczywiscie ktos zadzwonil po policje! Mialem "towarzystwo" jak dzwonilem po malzonke by przywiozla mnie (taksowka) drugi komplet kluczy z funkcjonujaca bateria. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 29.10.07, 13:05 Witaj Popaye. Już widze policjantów z zainteresowanie przyglądającym się próbie uprowadzenia takiego samochodu. Ale do rzeczy. W takiej sytuacji najprościej jest odlączyć akumulator. Na ujemnym biegunie zwykle bywa nakrętka motylkowa tak że nie jest potrzebny klucz. Podlączenie autoalarmu bywa w róznych miejscach i trudno je znaleść. W Twoim samochodzie autoalarm powinien mieć UKRYTY przycisk w miejscu znanym tylko właścicielowi. Służy on do ustawienia wlasnego numeru kodu bezpieczeństwa i do awaryjnego szybkiego wyłączenia wyjca i można kontynuować jazdę. Koniecznie musisz dowiedzieć się czy masz ten przycisk i gdzie. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 29.10.07, 17:35 Mily Wodniku,- czesciowo Masz racje - ukryty wylacznik byl ale... trzeba przewidziec taka sytuacje i przedtem poczytac instrukcje Jak juz "wyje" a do tego instrukcji nie ma pod reka - pomaga tylko litania do Dziewicy i spora odpornosc nerwowa wszystkich (kierowca, policjanci i okoliczni mieszkancy) Odlaczenie akumulatora, w tym przypadku - nic nie dawalo! bo alarm zasilany z ekstra zrodla pradu (specjalnie, by zlodzieje nie mieli za latwo!) w formie malego (ni/cdm) - aku i tez sprytnie ukryte. Opisany fakt byl w innym niz obecny - samochodzie (Audi, ktore polski zlodziej "zwinal" w ca. 5-min. pod sklepem w Wa-wie, mimo zabezpieczen )) ). Ale korzystajac z Twojej porady, poczytalem teraz specjalnie jak postepowac z fabrycznym zabezpieczeniem (alarmem) w obecnym samochodzie w podobnej sytuacji i..... NIE MA RADY! - niech Bog broni (bez zlodziejskiego "wyksztalcenia") probowac otwierac drzwi kluczem gdy wyczerpana jest bateria pilota!. Tylko pilotem (dzialajacym!) uzytkownik, wedlug Firmy Lexus (Toyota) ma mozliwosc przerwania dzialania alarmu!. Dobra rada (Toyoty): zapasowa mini-bateria w portfelu pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link