Dzieńdoberki jeszcze jesienne

14.10.07, 21:20
I już następna setka smile)
    • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 14.10.07, 21:23
      Wybaczcie, ze zacytuje sama siebie :
      Wrocilam we wspanialym humorze - tylko dwa dni, a tyle wrazen.
      Piekna, chociaz zimna pogoda sprzyjala jesiennym krajobrazom
      Podlasia i Puszczy Bialowieskiej. Program maksymalnie naladowany -
      wczoraj po przyjezdzie i obiedzie ktory byl juz o 12 tej ruszylismy
      ( w grupach z przewodnikami) do Bialowieskiego Parku Narodowego,
      kawal drogi wsrod lesnych ostepow, potem Muzeum Puszczy B., ognisko
      z bigosem, kielbaskami itp, tudziez licznymi tancami zbiorowemi.
      Dzisiaj wymarsz o 7 mej, po sniadaniu wyjazd do Chajnowki i wizyta w
      krainie zawierzat: tarpany, zubry, wilki, dziki, jelenie z rodzinami
      i koziolki takoz, tylko rys samotny biedak w wielkiej klatce -
      inne "prawie " jak na wolnosci - chociaz prawie czyni roznice smile
      Bardzo duze zagrody - jak wielki laki lub kawalki lasu , jednak
      wydzielone siatka. Ale obfotografowalam wszystko az do rozladowania
      baterii smile)) Potem dwie cerkwie, Muzeum Kultury Bialoruskiej, Muzeum
      Kowalstwa - no i wreszcie powrot z malym - co - nieco w zajezdzie.
      Jestem zachwycona przyroda i architektura, ogromna dbaloscia o domy
      i zagrody. Przywiozlam nawet piekny karmnik za 1/3 ceny warszawskiej
      i inne gadzety drewniane. No i trawke zubrowke - oczywiscie smile Padam
      na nos, a jutro bede porzadkowac te ponad 200 fotek smile Ciesze sie,
      ze moge podzielic sie wrazeniami
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 14.10.07, 21:56
        Skad Mammaja wracala? z pieknej wracala wycieczki smile)) teraz
        czekamy na zdjecia.
        Wypocznij i ... do dziela , pozdrawiamy smile)
        • maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 15.10.07, 03:58
          Mammajko, fajna wycieczka i wielce "zaladowana". Lubie tak.
          Mowisz, ze padasz ze zmeczenia, wlasnie o to chodzi.
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 15.10.07, 18:25
            Nie z Puszczy a ze spaceru nadodrzanskiego wrocilismy .. juz dawno
            nie bylam tak zmeczona. Czy to wysokie cisnienie /otoczenia/ czy
            ostre az do bolu oczu slonce, ale czuje sie tak jakbym na wysoka
            gore weszla. Szczecinskie powietrze zupelnie mi nie sluzy. Maryno,
            nie jest to zmeczenie pozytywne, dajace poczucie zadowolenia z
            pokonanych trudnoci bo jakie to trudy isc po plaskatym:}}
            Opienki kupione, obgotowane dwukrotnie, jutro troche usmaze i troche
            wiecej zamarynuje.
            Wieczor zapowiada sie spokojnie jako ze debaty nie slucham , nie
            ogladam. Mam dobra ksiazke ale o tym napisze w Exlibrisie.
            • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 15.10.07, 22:58
              Po jednodniowej wyprawie do Stolicy.
              Dzień był piękny i ciepły. Nalatałam sie jak głupia, ale wszystko załatwiłam i
              jeszcze zdążyłam spotkać się z koleżanka na plotach. Wróciłam do domu późno i
              teraz witam się z Wami i żegnam(idę spać). Debaty nie słuchałam, bo byłam abroad.
              Alfredko, miłego oprawiania opieniek. Niewątpliwą ich zaletą w porównaniu z np
              gąskami, jest łatwe mycie
              • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 01:46
                Taka byla zajeta caly dzien, no i te fotki, ktore zeby pokazac
                trzeba zmniejszac - narazie jeden link do albumu z plenerow w drodze
                do Puszczy. Tylko, ze naprawde trzeba je ogladac powiekszone, a na
                to nikt nie ma czasu! Zwlaszcza te brzozki smile Dobranoc, mili moi!
                mammaja.fotosik.pl/albumy/291554.html
                Jutro bedzie ciekawiej, bo zwierzatka smile
                • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 08:30
                  Piękne jesienne zdjęcia, Mammajko. Dzięki. Jestem wzrokowcem i jak widzę, to
                  bardziej do mnie dociera. Czekam na więcej.
                  W Białowieży i Hajnówce byłam chyba 7 lat temu, przy okazji zjazdu naukowego w
                  Białymstoku. Z Hajnówki , najlepiej zapamiętałam Cerkiew Św Trójcy - nowoczesną,
                  ale z niesamowitym klimatem w której odbywają się Międzynarodowe Festiwale
                  Muzyki Cerkiewnej
                  www.festiwal-hajnowka.pl/
                  Kupiłam sobie chociaż kasetę i czasami słucham. Dla mnie w ogóle prawosławie
                  jest urzekające i pełne tajemniczości - takie "retro" i bajkowe.
                  No i druga atrakcja Hajnówki - knajpa(a właściwie bar piwny)
                  "U Wołodzi", w której głowy Lenina znad pianina - i nie tylko. Ciekawa
                  jestem,czy jeszcze istnieje? Byliście w niej?
                  W Białowieży, największą atrakcją dla mnie był spacer po "żebrach żubra" i
                  szlakiem dębów królewskich, połączone z podziwianiem potężnych drzew, oraz
                  oczywiście - zwierzątka i o dziwo - bardziej dziki, niż żubry.
                  Chętnie bym pojechała tam jeszcze raz, ale nie ze zbiorową wycieczką a
                  indywidualnie, żeby we względnej samotności ponapawać się potęgą puszczy i
                  odwiedzić tamtejsze miejsce mocy
            • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 08:55
              Czekam na książkową recenzję. Dzisiaj wreszcie zapiszę sie do miejscowej,
              miejskiej biblioteki. Dotychczas, należę tylko do wiejskiej działkowej i "jadę"
              na książkach kupowanych, otrzymywanych w prezencie i pożyczanych od rodziny
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 08:41
      Wtorek pogodny, ale na trawnikach - szron. Po wczorajszych wojażach, chwila
      odpoczynku, ale jutro, jak pogoda pozwoli, planujemy małą wycieczkę.Jak dojdzie
      do skutku, to coś o niej napiszę.
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 10:41
        Dzień zapowiada się pochmurny ale ciepły. Pooglądałam zdjęcia
        białowieskie, piękne a w kolorycie takie trochę smutnawe jak nasze
        kresy płonocnowschodnie. Czekamy na dalsze. Dla mnie to kawałeczek
        mojego świata.A muzyki i śpiewów cerkiewnych słucham bardzo często,
        są mi bardzo bliskie, to kawałek mojego dzieciństwa.
        Teraz wracam "na ziemię" czyli do opieniek.
        • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 11:41
          Kanoko, do Wolodzi zdazylam wpasc na mament i trzasnac kilka fotek.
          Super! Dzieki za dobre slowa. Ciesze sie z gory na pokazanie moich
          zdjec dzikow, bo akurat kolorystycznie idealnie wpisywaly sie w
          koloryt jesienny smile Wcerkwi oczywiscie bylismy, zdjec tam nie wolno
          robic, ale kupilam ladny folder. Piekna polichromia i witraze.
          • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 15:23
            Faktycznie przepiękna polichromia i witraże.
            Hajnówka: sobór Świętej Trójcy
            Największa w Polsce cerkiew, dwupoziomowa, wybudowana według projektu prof.
            Aleksandra Grygorowicza. Wybudowana w 1982 roku.

            Zbudowana na nieregularnym planie, wysokość 50 metrów, mieści 5 tysięcy osób.
            Ikonostas w górnej cerkwi (częściowo ceramiczny, częściowo drewniany) oraz
            piękne polichromie stanowiące ilustracje z Nowego Testamentu wykonał grecki
            artysta Dymitrios Andonopulas. Niektóre ikony są dziełem twórców rosyjskich i
            bułgarskich.

            Rokrocznie odbywa się w niej Międzynarodowy Festiwal Hajnowskie Dni Muzyki
            Cerkiewnej.
            www.dziedzictwo.ekai.pl/@@hajnowka_cerkiew
            A tu - drobny przykład:
            www.dziedzictwo.ekai.pl/_album/707,500,q.jpg
            www.wrotapodlasia.pl/NR/rdonlyres/A396AA6B-88B6-4C16-A88E-006929E21EF9/21746/najwiekszeatrakcje031.jpg
            Mam trochę na pocztówkach, ale nie mam skanera sad
            • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 22:10
              Podrzucam linka do zdjec z Parku i Hajnowki, ale Wolodzie wrzuce do
              albumu, ale juz jutro! mam dosc zmniejszania fotek !
              • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 16.10.07, 22:10
                No i wkleilam sad
                mammaja.fotosik.pl/albumy/291553.html
                • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 00:01
                  O, jeszcze zdążyłam obejrzeć przed snem. Dzięki - zwłaszcza za drzewa i dziki.
                  Jak to było?
                  Dzik jest groźny,dzik jest zły
                  dzik ma bardzo ostre kły.
                  Kto spotyka w lesie dzika
                  ten na drzewo szybko zmyka
                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 18:39
                    Dobry wieczór, dzień cały bez internetu. Wodnik wziął się za
                    usunięcie plątaniny kabli, przeniesienie telefonu wraz ze zrywaniem
                    przewodów biegnących wokół wszystkich możliwych odrzwi. Potem było
                    wiercenie wraz z niecenzuralnymi słowy na jakośc wierteł.
                    Potem okazało się, że telefon mój zaniemógł a potem mysz zdechła a
                    potem....
                    im się człowierk robi starszy to mu wszystko coraz bardziej
                    parszy ....

                    Teraz już wszystko ??? działa.
                    Mammajko, zdjęcia już w albumie, prosimy o jeszczesmile
                  • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 18:52
                    A coz sie orobilo,ze tak cichutko na naszym forum? Zdjecia Mm b.ladne,wsrod
                    mnostwa fotek przyrodniczych / roslinki wszelakie/ kazde zywe i ciut egzotyczne
                    zwierze na fotce to rarytas/ w porownaniu z osobistymi psami i kotami/. Mnie
                    zubr zachwycilsmile
                    Byla piekna pogoda, nic nie zgubilam, nic nie zepsulam wiec dzien zaliczam do
                    udanych. Niestety zapomnialam zagrac w totolotka, a znow jest kumulacja, wiec
                    moja sznasa na nowego "japonczyka" znow przepadlasad Z przykrych spraw
                    zauwazylam,ze osiedlowe kioski Ruchu/ kiedys szaroniebieskie jak milicyjne
                    mundury, potem przemalowane na ciemnozielono-zolto i chyba pod inna nazwa/ teraz
                    opustoszaly i powoli znikaja z mniej uczeszczanych uliczeksad((I zeby kupic sobie
                    rano gazete musze zataczac coraz wieksze kolo i oczywiscie uwzglednic to w
                    czasiesadco najczesciej przeklada sie na to,ze przestaje kupowac.
                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 18:55
                      Gdy jest kumulacja to kolektury czynne są do 21. Biegnij, nadaj ...
                      ja nadałam smile)
                      • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 19:16
                        Alfredko jestem za lewniwa. Jak nie ma kolektury "po drodze", to nie gram. Zycze
                        Wam duzej wygranej, bo jak traficie te kilka milionow to z pewnoscia w ranach
                        dobrych uczynkow Wodnik po generalnym przegladzie odstapi mi swoj dotchczas
                        uzywany egzemplarz autkasmile/ktory jest z pewnoscia mlodszy od mojego/, a Ty
                        dostaniesz auto w wymarzonym kolorze, ktorego nie odwaze sie tu zaprezentowac,
                        zeby nikt nie mial identycznego!smile
                        • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 19:41
                          Warum, moje jest chyba najstarsze na tym forum ale jezeliwygram to
                          zrobimy "z dwóch jedno", wykształceni my technicznie i żadne
                          innowacje, przeróbki i wynalazki nam nie straszne smile)
                          • popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 20:00
                            Ludzie Kochani
                            co z Wami?
                            Radyja sie nasluchaliscie, wirus kaczej grypy Was "dopadl" czy co?.

                            Dwoje doroslych INZYNIEROW z kilkudziesiecioletnia praktyka,
                            przesympatyczni ludzie, obywatele wolnego demokratycznego Panstwa
                            europejskiego (ze skaza 2-ch lat porabanych rzadow PiS-u -FAKT!)
                            maja MARZENIE:
                            " jak trafia glowna wygrana w TOTO-LOTKA to zloza sobie .....
                            SKLADAKA!!!!! "

                            Matko Czestochowska - co z Wami?
                            Sluchaliscie wypowiedzi przedwyborczej Kaczora, na Samoobrone
                            chcecie glosowac, Gierek ma wrocic czy moze ... Gomulka?

                            Oczom nie wierze smile)

                            pozdrawiam,-
                            pE
                            • jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 20:08
                              Ja wpadam w pedzie , nie wiem co ten czas ze mna robi ale go nie
                              posiadam... Mknie jak burzasmile
                              Zaraz idziemy z Juniorem na kolejnego Lyncha , na razie widzialm
                              dwa Jego filmy ... mysle ze to za malo zeby sobie wyrobic jakies
                              zdaniesmile))
                              W Oslo jest podejrzanie cieplo , mam nadzieje ze nie zwiastuje to
                              ostrej zimy...
                              Kran
                              • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 20:12
                                Tez bym zagrala, ale nie bylam przy budce z Totkiem smile Milo miec
                                chwile emocji za 2 zet smile
                                Dla rozrywki - dwie male fotki z knajpy "U Wołodzi" - o ktorej
                                wspominala Kanoka smile
                                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/564ff8dd9531c1b2.html
                                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6cfa3934d6cff6b4.html
                                • omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne ad LOTTO 17.10.07, 20:45
                                  W dużego lotka możecie zagrać, teraz są losowania we wtorki,
                                  czwartki i soboty!!! smile
                                • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 18.10.07, 08:03
                                  Dzięki, MM smile
                                  Cieszę się, że Wołodia przetrwał, bo gdzieś czytałam, że w pewnym momencie miał
                                  niejakie trudności. Moim zdaniem, takie miejsca - trochę z pogranicza śmietnika
                                  historii- są potrzebne. To nie tylko "ich" historia, ale i nasza. Dla starszych
                                  - straszna, dla młodych - często śmieszna, surrealistyczna. Ale - taka była
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 21:01
      Warumo dyrekcja totolotka urządza igrce czyli losowania dużego lotka
      trzy razy w tygodniu. Losowania d.l. są we wtorki, czwartki ( uwaga
      kumulacja) i w soboty. Tak że najbardziej leniwi mogą zdążyc i dać
      szansę losowi i sobie.
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 21:19
      Popaju. Zapomniałeś o zdolnościach i inwencji krajowych
      konstruktorów. My, to znaczy Warum i ja napewno potrafilibyśmy z
      dwóch samochodów zrobić jeden. Wystawiony we Frankfurckim salonie
      motoryzacyjnym uzyskałby miejsce na podium. Bylibyśmy sławni ale
      wrodzone lenistwo moje i troche Warum pozostawia nas tam gdzie
      jesteśmy.
      • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 21:45
        Wiec dam szanse losowi! Niestety jakos nie wierze w wygrana,ale nadepnales mi na
        ambicje Wodniczku! skoro mielibysmy z 2 zrobic 1 to jestem pewna,ze chociaz
        dywanki mialby nowesmile
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 22:03
          Podejmuję się zrobić dywaniki na drutach z wełny uzyskanej ze
          sprutych porządnych swetrów w Ciuchsaloonie. Albo niech Wędrowiec
          utka na krosienkach, które stoją gdzieś za szafą bezużytecznie.
          Przy tkaniu, dzianiu możemy śpiewać odpowiednie pieśni, w zależności
          od tego kto wygra wybory smile) Czekam na propozycje bo narazie to mnie
          się uczepiła Prząśniczka. Właściwie to można będzie ją śpiewac w
          wypadku wygranej kurdupli /tfu tfu/, jako początek do wystąpienia o
          zwrot Królewca .
      • popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 17.10.07, 22:54
        NIC nie zapomnialem, mily Wodniku.
        Malo tego, doskonale pamietam sasiada - zdolna i "z inwencja" bestia
        byla - nie bedac murarzem, codziennie wracajac z
        pracy "organizowal" i przynosil (w teczce) 2 (dwie!) cegly a nieraz
        pod pacha taczyl jakis pustak albo deske!.
        Z materialow tych budowal ... dom na dzialce obok domu tesciowej
        u ktorej mieszkal z zona i kilkorgiem dzieci.
        Inzynier to chyba On nie byl, na najbardziej rozgarniertego - tez
        nie wygladal.
        Na pewno: chodzil w niedziele (z rodzina) przykladnie do kosciola
        i gral namietnie, co tydzien w toto-lotka.
        Wierzyl tez szczerze w skutecznosc takiego postepowania bo w
        przypadkowej rozmowie (ze mna) zachecal do wspolnego uczestnictwa
        (w kosztach) gry w LOTTO na podstawie jakiegos "genialnego" systemu .

        Argumentowal tak przekonujaco, ze tylko okolicznosc rel. latwego
        policzenia (dla mnie) matematycznej podstawy takiego optymizmu
        skutecznie powstrzymywala mnie od udzialu w takiej "spolce".

        Hobby, mily Wodniku - piekna sprawa, ale nie zapominaj prosze
        iz nawet posiadajac najwyzsze tytuly naukowe z zakresu nauk
        technicznych nigdy nie dorownasz sprawnoscia manualna, doswiadczeniem
        i (pewnie) mozliwosciom warsztatowym tych ktorzy cale zycie, zawodowo
        skladaja (z kilku gratow lub luznych czesci) auta ktorych techniczna
        jakosc (i sprawnosc!) oscyluje najczesciej w granicach okreslonych
        jako "standard" dla samochodowego zlomowiska.
        W kazdym przypadku pewnosc Wlasciciela iz tym autem zawsze i w
        kazdych okolicznosciach niezawodnie pojedzie, jest zblizona do
        przekonania rozwiazania wszelkich problemow finansowych poprzez
        pewna wygrana glownej nagrody w LOTTO.

        Wiem o czym mowie Wodniku, bo zapewne nawet na spolke z Warum nie
        macie szans dorownac mnie w ilosci "gruchotow" ktorymi ja jezdzilem
        (od trabanta 600, poprzez VW-garbusa z ... 1954 r., garbata warszawe
        ale rowniez BMW 630 ktoremu nawet dach zzarla rdza smile) )
        Na "numer" zaleznosci mojej mobilnosci od humorow i niezawodnosci
        auta typu "skladak" to ja na pewno nabrac sie w zyciu juz nie dam smile)

        Zabawe w losowe gry liczbowe tez (raczej) omijam.
        Z prostego powodu, az takiego zapotrzebowania na "rozrywke" raczej
        nie mam, juz wole posluchac audycji rydzykowego Radyja - na jedno
        wychodzi w przedmiocie rozwiazania moich "problemow" finansowych.
        W razie czego moge ta skutecznosc wzmocnic kilkoma litaniami "do
        Maryji" i to bez potrzeby odwiedzania kioskow czy punktow sprzedazy
        zakladow LOTTO smile

        pozdrawiam,-
        pE
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 08:51
      Słoneczny, póki co - czwartek. Wczoraj byliśmy na wycieczce do Nidzicy, Głównie
      po to, aby obejrzeć zamek krzyżacki - tz. prokuratorski.Zamki, to nasza pasja, a
      średniowieczne w szczególności. Jadąc do Nidzicy minęliśmy drogowskaz na
      Grunwald - tylko 60 km na nim było! No, nie - w przyszłym roku, wreszcie musimy
      tam pojechać w lipcu, na bitwę. Obiecywaliśmy to sobie już dwa lata temu, będąc
      w Gniewie, ale tak jakoś zeszło.....
      Ale wracając do wczorajszej wycieczki. Jechaliśmy pięknymi, jesiennymi drogami,
      przy których jeszcze(?) nie wycięto potężnych drzew,wyjątkowo malowniczych o tej
      porze roku.Na drogach pusto, bo dzień powszedni i po sezonie, tylko trochę tirów
      - jak zwykle.Nidzica, zniszczona w dużym procencie w czasie wojny, stanowi
      dziwny konglomerat starego i nowego - nie zawsze udany. Ale zamek - przepiękny.
      U podnóża zamku, przywitał nas "wój Chrobrego" w wydaniu współczesnym. O zamku i
      jego historii, można poczytać tutaj
      www.zamkipolskie.com/nidzica/nidzica.html
      Po zwiedzeniu zamku i odpoczynku w zamkowym parku, zeszliśmy na dół, kupić miód
      pitny w nidzickiej miodosytni(dawny browar), obejrzeć pozostałe zabytki:
      Klasztorek, kościół Św Wojciecha, kościół ewangelicko - augsburski.
      www.nidzica.pl/pl/strona_4_4_64.php
      Przy okazji, machnęliśmy fotki miejscowej gorzelni i....policji -
      zlokalizowanej przy trasie na Wielbark, w bardzo pięknym i nastrojowym, choć
      podniszczonym budynku. Wracaliśmy przez piękne złote (klony)lasy koło Janowa na
      trasie na Wielbark. Przy drodze - wszędzie "grzybiarki" sprzedające grzyby -
      głównie gąski i kurki. Wróciliśmy zmęczeni, ale zadowoleni z wycieczki
      Tu - pierwsza część relacji fotograficznej
      kanoka.fotosik.pl/albumy/292963.html
      • jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 09:03
        Piekne zdjecia Kanokosmile Mnie nieustannie ciagnie w tamte strony ,
        moze sie kiedys wybiore ...
        A co do Grunwaldu to Junior ktory czyta aktualnie specjalne wydanie
        szpigla o Prusach przyszedl i zpytal sie mnie kiedy byla biwa pod
        Tannenbergiemsmile w pierwszej chwili zupelnie nie zaskoczylam o co Mu
        chodzismile
        Kran
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 11:15
          a ja za Kranem jak za pania Matką .... piękne zdjęcia, piekna
          wycieczka. Nigdy w tamtych stronach nie byłam sad( i już się chyba
          nie wybiorę. Kraj mały w porownaniu z innymi, ciekawych miejsc wiele
          i dlaczego tak niewiele znamy, poznajemy? odpowiedzi wiele i każda
          usprawiedliwiająca??
          • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 14:49
            Dzięki za komplementy wink i - wrzucam reszte zdjęć
            kanoka.fotosik.pl/albumy/293115.html#e
            Strasznie lubię zwiedzać i podróżować. W dodatku - indywidualnie(no,we dwoje
            smile). A że kasy mało, więc powtarzamy sobie - piękna nasza Polska cała. I
            faktycznie - piękna smile)
            A dalsze podróże, to palcem po mapie i myszka po pulpicie. Dlatego tak lubię
            czytać Wasze reportaże: Maryny, Mammajki, Wędrowca. Brak mi opisów Onkwe, ale -
            trudno ....
            • omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 16:36
              Witam, dzień chlodnawy i deszczowy. Opony zakupione w necie we
              wtorek popoludniu są juz u mnie. polecam netcar!
              • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 20:56
                Fotki obejrzalam z przyjemnoscia, Kanoko ! Dzien meczacy, korki
                potworne, wreszcie chwila odoczynku !
                • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 21:25
                  Kanoko, dołączam się do zachwytówsmile Rejony te są mi obce. Znam je
                  tylko książek i atlasów, a od paru lat zwiedzam wirtualnie z
                  wszechpotężnym internetem.
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 23:11
                    Kranie, maelduje ze dobili do Oslofiordu szczesliwie !
                    • maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 18.10.07, 23:21
                      Fajnie Kanoko obejrzec i poczytac. Tez lubie krotkie wycieczki,
                      jak nie mam z kim to jade sama w sobote, czy niedziele.
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 09:57
      Od rana deszcz. Mam nadzieję, że na wybory znowu się wypogodzi, bo czeka nas
      podróż do Stolicy, a fatalnie jest sie pakować i wypakowywać w deszczu...
      Jeżeli po powrocie złapiemy jeszcze trochę pogody, wybierzemy się jeszcze może
      na jakąś krótka wycieczkę.
      • omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 10:07
        O tak deszczowy piątek i pochmurny sad
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 10:52
          Mamajko , wprawdzie ich nie widzialam ale sie ciesze ze doplynelismile
          Ja uwielbiam podroze statkiem , marzy mi sie jakis cruise bo ja
          wygodna jestemsmile
          Na jachcie chyba bym nie dala rady smile Ale kto wie moze kiedys ...
          Kran
          • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 12:34
            Mam nadzieje, ze w Oslo pogoda lepsza niz w Warszawie!
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 12:50
              A jaka pogoda w Warszawie ? W Oslo rano zimno , w ciagu dnia
              calkiem przyjemnie , nawet czasami sloneczniesmile
              Kran
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 18:15
                www.zakopaneonline.pl/webcam/
                jesienne??? smile
                • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 20:51
                  U nas leje od rana...3 stopnie C
                  • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 21:35
                    Mammaju, cieszę się z Tobą, że są szczęsliwie przy keismile
                    Pogoda jesienno-gradobijąca.
                    Miałam dziś odbierać samochód, ale dokumenty "nie doszły"!!!
                    Poczekam do wtorku, bo wcześniej nie mam czasu. Przyda się w razie
                    konieczności szybkiej emigracjiwink Kiedy oficjalne ogłoszenie wyników?
                    • maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 19.10.07, 23:32
                      Sie pochwale, jutro ide na sztuke w rezyserii Krzysztofa
                      Warlikowskiego Krum wystawiana w Brooklyn Academy of Music, w
                      zeszlym roku byl tu z Dybukiem. A w niedziele na jakas sztuke
                      (zapomnialam tytulu) z teatru Polonia. No i gdzie bym sie tak w
                      mojej miescinie w Polsce ukulturalnila w zakresie kultury
                      polskiej.
                      • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 20.10.07, 08:26
                        Powinnam zaczac ambitnie albo chociaz o kulturze, ale nic takiego mnie nie
                        dotyczysad Rano "wyjaca" Stokrotka wprawila mnie w dobry nastroj, zaokienny
                        widok nie zdolowal- niebo niebieskie i slonce, a w radiu mowili o sniegu !w
                        pazdziernikusad Corka zerwala sie rano do fryzjera, a ja zastanawiam sie co sie
                        stalo,ze nie umiem odpoczywac? Moze juz nie mam po czym, albo od czego? Hmm ,ale
                        az tak mocno sie tym nie przejmuje,zeby dluzej swoje szare komorki w to
                        angazowacsmile Niestety, to stan nijaki, nie ma sie czym chwalic, bo zwyczajnie nic
                        mi sie nie chce.
                        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - piątkowe 20.10.07, 10:05
                          Pierwszy przymrozek ! jak na nasze miasto to troche za wcześnie ale
                          życie jest pełne niespodzianek, oby nie gorszych. Warum, Ty już
                          skrobalaś szyby w tym sezonie niesezonie ..
                          Odpoczywanie.Dla każdego inne bo przecież zależy czy odpoczywamy po
                          wysiłku fizycznym czy psychicznym. Ja gdy jestem umęczona "duchowo"
                          rzucam się do szaf, szuflad a nawet do szafek kuchennych i wyrzucam,
                          przerzucam, przestawiam, wystawiam i robię jeszcze większy bałagam.
                          Ale tak sie umęczę, że nawet nie pamietam co to za smętek zmusił
                          mnie do takiego wysiłku.A przecież odpoczynek to czas na uładzenie
                          fizyczne i psychiczne. Ani jedno ani drugie mi nie wychodzi.
                          Dzisiaj postanowiłam nie szaleć kulinarnie. Kupiłam spody do pizzy,
                          poobrzucam je czymkolwiek i upiekę. Tylko nie bierzcie ze mnie
                          przykładu.
                          • popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 20.10.07, 10:20
                            dobra, dobra Alfredko - sama z rodzinka zaplanowalas niebo w gebie
                            a reszta to ma (tylko) palce lizac?.
                            Nic z tego! - tez zaplanowalewm male szalenstwo (garnkowe) smile
                            Skonczy sie pewnie na sosie bolognese do spaghetti ale zawsze
                            fast-foodu jesc nie bede! smile)

                            Mam piekna pogode - sloneczne bezchmurne niebo i az szkoda siedziec
                            w domu.
                            Polacze chyba przyjemne z pozytecznym i rusze "w miasto".
                            Juz dawno nie odwiedzalem ulubionej Ksiegarni, nie pilem kawy u
                            Wlochow a umycie i odkurzenie auta tez mu nie zaszkodzi.

                            Milego dnia Wam zycze,-
                            pE
                            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 20.10.07, 11:17
                              Wrocilem z porannego spaceru ... to znaczy z karteczka w zebach
                              polatalem po sklepach sad( a wszystko wczoraj bylo kupione, chyba za
                              dobrze nam smile aha, jeszcze mam utrzec ser i pamietac aby tarka byla
                              dobrze wysmarowana oliwa by ser sie nie walkowal a wygladal jak
                              swieze wiory. I na tym koniec. Siadam do gazet. Wypelzne ze swojej
                              gawry gdy do nozdrzy mych dojdzie aromat
                              ziolowoserowowedzonkowogrzybowy.
                              • jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 20.10.07, 23:26
                                A co jedliscie ?
                                Kransmile
                                • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 12:36
                                  Niedziela pod wezwaniem wyborowsmile) Pogoda znosna' szaroniebieskie niebo i
                                  troche mglistego slonca. Mam zamiar zaraz wyruszyc do wiadomego lokalu i
                                  skorzystac ze swojego obywatelskiego prawa. Na obiad: pachna buraczkismilewczoraj
                                  byla pizza z doskoku, i obie stwierdzilysmy,ze zarcie na sucho zdecydowanie nam
                                  nie smakuje. Nawet jak wynika z wyzszej koniecznosci. O malo co nie kupilam
                                  auta, a dzis okazalo sie,ze wiecej podobnych "okazji"smile wiec spokojnie
                                  czekam-szukam dalej /az trafie na swoje optimum/.
                                  • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 14:21
                                    Po nocnym powrocie syna jestem strasznie niewyspana i narobilam sie
                                    przy obiedzie - ( pomidorowa z kluseczkami, bitki schabowe zapiekane
                                    z pieczarkami, z kasza i mlodymi marcheweczkami, ciasto rozdzowe z
                                    kruszonka (!) upiekla corka) - glosowac pojde juz popoludniu, czekam
                                    tez na przecieki z NY - ale nie wiem czy beda cos wiedziec smile Slonce
                                    pieknie swieci, dodaje otuchy smile Na morzu mocno wialo, ale wszystko
                                    skonczylo sie ok, bo byl to rejs przyjacielski celem wyprobowania
                                    wlasciwie nowego jachtu - tak ze w zalodze bylo 3 kapitanow smile
                                    Wszelkie usterki wychodzily po kolei. Zazdraszczam im troche.
                                    No to do wieczora!
                                    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 17:53
                                      Wspaniała załogasmile Tylu kapitanów na jednym jachcie, to rzadkość.
                                      Głos oddany. Zawsze głosuję o tej samej porze dnia. Nigdy nie
                                      widziałam tylu ludzi w lokalu wyborczym. Przychodzili z prosto z
                                      kościoła po mszysad(( Rano zobaczę, jakie były wyniki głosowania.
                                      • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 18:18
                                        Ty masz charakter, Wedrowcze! Ja do rana to bym nie wytrzymala !
                                        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 18:51
                                          mammaja napisała:

                                          > Ty masz charakter, Wedrowcze! Ja do rana to bym nie wytrzymala !


                                          Mammaju, przeceniasz mniewink Wyniki zobaczę w telewizji, tak samo jak
                                          inni. Rano, idąc do pracy przeczytam informacje o tym, jak głosowano
                                          w moim lokalu wyborczym. Będę wiedziała, jakich mam sąsiadów w
                                          okolicywink
                                          • popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 20:04
                                            Cisza! smile)

                                            na trzech komputerach stojacych na moim biurku wlaczylem TVP, TVN-24
                                            i tv TRWAM, zrobilem sobie wielka filizane (cos ok. 1/2 l) herbaty
                                            i... czekam na prognozy jaki mnie i sobie Rzad wybralismy smile

                                            Sila spokoju (w wiadomosciach) TRWAM i radio co ma-ryja - wow!
                                            zebym sam tyle mial smile)
                                            • popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 20:23
                                              chyba mnie herbaty nie starczy, przynajmniej tego 1/2 litra smile.
                                              Kaczory tak nam zorganizowali Wybory, ze zabraklo kart wyborczych
                                              - he, he.
                                              Poczekamy na wyniki - az nas skreci! sad

                                              Jakie rzady - takie wybory.
                                              Sporo zimnej krwi trzeba, nie ma co sad
                                              • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 20:32
                                                To w ramach oszczednosci... skoro tak wciaz wytykano drogie "tanie panstwo".No ,
                                                ciekawie sie robi.
                                                • popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 21:03
                                                  he, he
                                                  21°° na zegarze
                                                  Kaczy Rzad trzyma sie mocno!
                                                  jeszcze smile))

                                                  Nawet minuty, kwadrans, moze 1/2 godziny - zawsze cos! smile)
                                                  • popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 21:41
                                                    IV Rzeczpospolita trzyma sie mocno!

                                                    moze nawet do jutra?

                                                    Cos w tym bylo, gdy nasza Wedrowiec napisala iz wyniki wyborow pozna
                                                    jutro smile
                                                    Zdaje mnie sie iz inni - tez!

                                                    Spokoj telewizyji TRWAM (gitarowe rytmy + kwatki na lace)
                                                    mnie podbudowywuje.
                                                    Oni wiedza, ze ich czas jeszcze TRWA!
                                                    Wszystko dzieki modlom do Maryji.
                                                    Moze i my?.....
                                                  • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:04
                                                    Obiecuję starannie analizować każdy wyraz, zanim coś napiszę na
                                                    forumwink
                                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 19:36
                                  Janie K. jedlismy pizzesmile) do nie wlasnie wodnik kupowal skladniki i
                                  oliwil tarkesmile). wedrowiec nawet ja /pizze nie tarke/ sfotografowal.
                                  Smaczna byla zwlaszcza popijana barszczem czerwonym
                                  • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 19:54
                                    Alfredko,myslalam,ze kolorytycznie bardziej pasuje krwawa Mary smile? Ja dzis na
                                    deser dorzucilam sobie konska dawke wit.C / tak na oko, bo nie wiem ile koniowi
                                    wolno jednorazowo?/ i miod lyzeczka /zagryzany bulka/. I wcale sie nie
                                    pogryzlo.Czy mozna obstawiac jeszcze gdzies wynki? bo zaczynam czuc lekki niepokoj..
                                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 20:50
                                      ojojoj, już prawie 21 a wyników nie ma??? zaraz włączę telewizor bo
                                      radio mi pieknie gra na RMF Classic.
                                      Rzeczywiście nie dobrałam właściwie "napitku" , natępna będzie
                                      popijania likierem wiśniowym albo jajokoniakiem smile)
                                      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:10
                                        "Cisza az do odwołania", piekny termin tylko taki dziwny w wypadku
                                        sprawy politycznej.... "cóś" nowego paniesad(
                                        • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:15
                                          Wodniczku, tylko do 22.55 smile
                                          Właściwie to cały dzień czekałam, co na koniec spitolą?
                                          Powinnam obstawić nieudolność.
                                          • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:32
                                            Z PiS pomruki, że złożą wniosek o unieważnienie wyborów.
                                            Jak przegrają to wszystko mozliwe.
                                          • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:32
                                            Przy nastepnych wyborach zrobimy sobie nasze male zaklady ,zamiast
                                            pieniedzy beda fanty /wczesniej zdeponowane u adminek/ smile)
                                            • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 21.10.07, 22:46
                                              Wodniku, następne wybory będą normalne i nic nas nie zaskoczy wink))
                                              Oj bajdurzę pomimo wypicia morza kawysmile)
                                              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 23.10.07, 11:44
                                                Wtorkowo przymrozkowo. Wiatr pólnocnowschodni, Tyle komunikat meteo.
                                                Przynioslam Gazete i nie mam chęci jej czytać, nastapił przesyt
                                                wiadomościami. Czy Wy też tak macie? mam nadzieję że to minie no bo
                                                jakżesz zyc bez czytania codziennej prasy. W internecie też omijam
                                                wszelkie komunikaty. Tylko na polecenie szwagra poczytałam prasę
                                                zagraniczną na temat wyborów.Poczytałam ...
                                                • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - weekendowe 23.10.07, 16:06
                                                  Witam wtorkowo, powyborczo smile
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 24.10.07, 09:12
      Chłodno, ale nie pada
      Po wyborczych nerwówkach i podróżach, spokojna środa domowa. Zaraz pójdziemy na
      co(dwu)tygodniowy jarmark, co to - chleb, mydło i powidło, zobaczyć, bez czego
      doskonale możemy się obejść, a co nam jest potrzebne od zaraz, chociaż wcale o
      tym nie wiemy.Potem do kiosku po prasę - dzisiaj nowa "Polityka"
      Miłego dnia smile)
      • omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 24.10.07, 11:40
        Witam wyspana. wczoraj świętowałam 20 lat pracy w jednej z firmy i
        miałam darmową wizytę dla 2 osób w austriackiej winiarni. Trunki
        wyborne, jedzonko także , a na deser wysmienity Eiswein.
        • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 25.10.07, 08:28
          Nadal jeszcze nie pada. To dobrze. Mam dzisiaj sporo spraw do załatwienia.
          Środowy jarmark, był naprawdę duży. Jak zwykle, dominowały ciuchy, a zbliżające
          się Święto Zmarłych, sygnalizowały liczne stoiska z lampkami i sztucznymi
          kwiatami - mniej lub bardziej paskudnymi. Ciekawe, skąd ta miłość do sztucznych
          kwiatów, na mazowieckiej prowincji?
          Z ciekawostek, to ogromne plastikowe wory szatkowanej kapusty - czyżby do
          samodzielnego kiszenia, połączonego z radosnym deptaniem? Kupiliśmy ładne
          pomidory, a na metalowych różnościach., okazałego "francuza" - teraz żadna
          nakrętka nam nie straszna smile. Mam dzisiaj trochę spraw do załatwienia, więc
          wpadnę dopiero po południu. Miłego dnia smile
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - czwartkowe 25.10.07, 08:38
            Ja obudzilam sie dzis bardzo wczesnie i postanowilam wyruszyc do
            kawiarenki netowejsmile
            Mam do napisania kilka postow na forum o wielojezycznosci , chcialam
            tez zrobic sobie prasowke.
            W drodze powrotnej do domu zakupy. Dzis ugotuje gar rosolu , Junior
            zazyczyl sobie zupy szparagowa i pieczarkowa. Poniewaz przez
            najblizsze dni sporo pracuje przygotowanie obiadow niejako z gory
            bardzo mi pasujesmile
            Poza tym ciesze sie nie wyrzucilam kilku POLITYK sprzed paru
            tygodni , milo sie je teraz czyta znajac wyniki wyborowsmile
            Kran
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 26.10.07, 21:30
      Wspominalam kilka tygodni temu ze Junior zaczal nowa szkole.
      Poniewaz wskutek roznych zawirowan majac ma osiemnascie lat ma do
      matury jeszcze trzy lata zalezy mi zeby pilnowal szkolysmile
      Junior otrzymal rok temu diagnoze , zespol Aspergera , zaburzenie z
      pogranicza autyzmu.
      Ma ten fakt wplyw zarowno na Jego kariere szkolna i na moje
      nerwysmile)))
      Szkola okazalo sie bardzo pomocna, mialam zarowno ja jak i J.
      kontakt z pedagogiem i psychologiem.
      W wtorek mialam spotkanie w szkole...
      Bylo super chociaz dopiero dwa dni po fakcie do mnie dociera jak
      bardzo bylo ok.
      Bylam tak zestresowana ze glowa boli.
      Aløe juz wczesniej obgadalam starannie taktyke z kolezanka ktora ma
      doswiadczenie w takich spotkaniach.
      Bylo oprocz mnie siedem osob, pedagog szkolny , psycholog
      pozaszkolny i wszyscy nauczyciele z wyjatkiem pani od wuefu < byla
      chora >.
      Pani pedagog zapytala czy ja chce najpierw mowic czy chce posluchac
      nauczycieli.
      Oczywiscie ze chcialam najpierw posluchac.
      Robilam sobie notatki starannie podtrzymujac opadajaca szczeke...
      Wiem ze nieladnie przerywac :p ale jak trzeci nauczyciel powiedzial
      plus minus to samo to glosno westchnelam:
      - Tak a ja mam tam to ciagla na codzientongue_outPPPP
      Ton wypowiedzi byl jeden: Junior jest bardzo milym , dobrze
      wychowanym mlodziencem , nie sprawiajacym zadnych problemow.
      W zasadzie. Jedyny klopot to to ze jezeli Go cos interesuje to
      potrafi wciagnac na chaotyczne wody swojego myslenia wiekszosc
      klasy.
      Nie umie sie dostosowac do ram , tzn. umie czasami ale generalnie z
      kazdego przedmiotu posiada wiedze daaaleko wychodzaca poza program
      natomiast program ma w nosie.
      Zaznaczam ze bylo to wszystko powiedziane w bardzo mily i pozytywny
      sposob na zasadzie ze : musimy znalezc jakies wyjscie.
      Ja z kolei potwierdzilam obserwacje nauczycieli , dodalam swoje
      < popierana przez pania psycholog ktora siedziala obok mnie i co
      chwile mowila " o wlasnie to jest zachowanie typowe dla Aspergera ".>
      Doznalam lekkiego , pozytywnego na szczescie szoku bo jedynym
      przedmiotem z ktorym J. ma klopot to matematyka.
      On ja lubi tylko ma zaleglosci i juz zdazyl zaliczyc lufe w nowej
      szkole. Chodzi na korepetycje i juz po trzech razach widac efektysmile
      Pani od matematyki powiedziala ze J. jest bardzo zawziety do
      matematyki i sie umie skoncetrowac na lekcji.
      Na razie stanelo na tym ze bedzie zwolniony z niemieckiego przez dwa
      lata , niemiecki to jego obok polskiego jezyk ojczysty < po
      niemiecku mowi lepiej > a w trzeciej klasie zda egzamin
      eksternistyczny zeby miec ocene na maturze.
      Szkola bedzie sie ze mna kontaktowala majlami bo na J. nie ma co
      liczyctongue_outPP Junior ma za dwa tygodnie spotkanie z psychologiem a pod
      koniec grudnia bedzie kolejne takie spotkanie i bedziemy radzic co
      dalej.
      Spotkanie trwalo blisko poltorej godziny wiec sie bardzo tu
      strescilamsmile
      Kran






      • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 26.10.07, 21:51
        Dopiero teraz przeczytałam, co napisałaś, Kranie. To trudna rzeczywiście sprawa.
        Dobrze, że jak piszesz, szkoła jest Wam pomocna i że Junior został
        zdiagnozowany. To bardzo ważne. Trzymaj się - wszystko sie ułoży. Wierzę w to .
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 26.10.07, 22:32
          J.K. dużo czytałam o tym zespole ale mnie na studiach pedag.o tym
          nie uczono. Teraz to już cala nauka i dociekliwe badania.
          <Zespół Aspergera u znanych osób >
          pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera
          Janie K. nie napisalaś, że Junior wspaniale gra na trąbce, zna
          języki i pasjonuje się historia /kiedys rozmawialysmy o tym/.
          Zadziwił mnie ,pozytywnie, sposob kontaktu z Rodzicem, nieobojetnosc
          na innosc jednostki w klasie, tylko pozazdrościć. Bo u nas INNY to
          jeszcze chory sad(
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 07:53
      Wstaje sobota. Nadal nie pada. I ciepło. A w nocy - cofamy zegarki i wchodzimy w
      czas zimowy. Śpiochy się cieszą, że dłużej pośpią. A co mają robić ranne
      ptaszki? Wstaną jeszcze wcześniej.....
      Tu trochę wiadomości na ten temat. Przeczytałam z zainteresowaniem
      biznes.onet.pl/14,1446661,,3254,ft.html
      "Narzucony nawyk przestawiania zegarów jest niepożądanym, aczkolwiek skutecznym
      elementem wpływającym na gospodarkę i życie społeczne. W nadchodzącym tygodniu
      nawet ludzie, którzy mają wolny wybór, a więc na przykład emeryci i uprawiający
      wolny zawód felietoniści prasowi, będą wstawali i kładli się spać później. Kto
      by uwierzył, że są do tego zmuszani przez rządowe dekrety?"
      Hmmm.......
      • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 09:13
        Melduje sie taki nieszczesliwy ranny ptaszek, ktory bedzie musial wracac po
        ciemkusad Rano + 1 godz. widniej to pozorny zysk , natomiast po poludniu
        wczesniejszy zmierzch w naszych warunkach klimatycznych to utrudnienie dla
        wielu. No ale kto sie teraz przyzna,ze zmiana czasu wcale nie przynosci az
        takich korzysci, jak tyle lat funkcjonuje sila pierwszej decyzji ?/ podjetej
        chyba dla PRL-owskich kombinatow , gdzie ranna zmiana zaczynala sie o 6?/
        Pogoda ok, zamiar odwiedzenia kolektury jak najbardziej realistyczny/ ... dla
        10 mln gotowa jestem zmienic sobotnia trasesmile/, malymi kroczkami poruszam sie do
        przodu, mam zamiar dzis dokonczyc krotkie dzielo pseudoliterackie/techniczni ze
        stara matura tez musza sie gdzies wyzycsmile))/, obiad w 3/4 gotowy wiec reszte
        dnia moge przeznaczyc na obmyslanie planow na konkretna przyszlosc. I nawet
        zapowiadana wczesniej ciemnosc mnie nie przeraza / poki sie nie stanie realna/.
        Na jutro zaplanowana pielgrzymka porzadkujaca.
        Od kilku dni obserwuje wzmozony ruch samochodowy- moze Wszystkich Swietych
        powinno sie poswiecic na refleksje o zmarlych we wlasnym miejscu pobytu, a
        codziennosc na realne wspomaganie "jeszcze" zyjacych? Przyznam,ze coraz bardziej
        mnie irytuje ten okazjonalny tlok na drogach i pucowanie grobow.Wszyscy bierzemy
        udzial w Konkursie na czyste sumienie?
        • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 11:55
          Oj, pamiętam to wychodzenie i wracanie z pracy po ciemaku. Ale wtedy nie byłam
          rannym ptaszkiem, ale sową zmuszoną do rannego wstawania.
          Kolektura zaliczona wczoraj - czekamy na efekt. U nas w imieniu rodziny,
          "hazarduje" się mąż, bo ja nigdy niczego nie wygrałam - ale i nie przegrałam(po
          za pieniędzmi ;0) też!
          Pielgrzymkę porządkową, tez już zaliczyliśmy - przy okazji wyborów. Tak to się
          czasem życie z nieżyciem splata....W tłoku na drogach, nie weźmiemy więc
          udziału. Pewnie pojedziemy na ten okres na działkę, zwinąć lary i penaty(larwy i
          piernaty - jak kto woli).Działki będą zapewne, całkiem puste, bo nawet
          całoroczni działkowicze wyjadą "na groby". Spacerując po pustym,jesiennym lesie,
          a jeszcze bardziej, po jesiennych łęgach nadnarwiańskich, dobrze się myśli o
          przemijaniu. Wszystkiego i.......nas wszystkich....
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 12:31
            U nas tez zmiana czasu ... nie cierpie tego , zawsze jest
            zamieszania , przestawianie zegarkow .
            Dzis i jutro pracuje wiec dotknie mnie to jak najbardziej niestety.
            Kran
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 13:20
              Zimno, mglisto i ponuro sad( Jechałam z zakupów wzdłuż
              cmentarza /tego największego/, trawniki już rozjechana, kramy iu
              stragany straszą kwiatami sztucznymi i balonami-sercami, koszmar.
              A do "świąt" jeszcze daleko. Widzę starowinki biegnące z wiaderkami,
              szczotkami by wyszorować wyczyścić bo co sąsiedzi przygrobni
              powiedzielą? a gdzie wspominanie, rozmowy z dziecmi, wnukami o tych
              co odeszli. W mojej rodzinie liczyła się pamięć nie tylko
              odzaduszna, o tych którzy odeszli romawiało się tak jakby wyjechali
              na dłużej.
              Widziałam wczoraj dwie panie niosące w objęciach szklane naczynia o
              pojemności ca kilku litrow, czerwone i pozłacane. Były to znicze. I
              będą potem wartę przy kopczykach trzymały bo przeciez ktoś może
              ukraść.
              A może to i dobrze, że w ten dzień nie będą czynne stacje benzynowe,
              mniej ludzi zginie ...
              • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne, sobotnie 27.10.07, 14:34
                Stacje benzynowe chyba beda jednak czynne /uwazam,ze slusznie/. W okolicy
                cmentarza na Majdanku od kilku lat ruchem na glownym przejsciu dla pieszych
                kieruja policjanci / a tych na 4-ech kolach pilnuja stojac "gesto" po
                bokachsmile/Ale to przechodzenie "na gwizdek" jest naprawde jedynym rozwiazaniem,
                zeby bezpiecznie dotrzec przy tak wielkim i niesfornym ruchu.
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 27.10.07, 15:15
      Jak łatwo uchwalić jedynie słuszną ustawę. Zapomniano że jadący na
      trasy po kilkaset kilometrów zapakują do bagażnikow po dwa 20
      litrowe kanistry. W razie kraksy będzie dochodzić do tragedii.
      Ucierpią Ci z rozbitych samochodów i inni uczstnicy ruchu no i
      ratujący strażacy. Mieliśmy świetnych parlamentarzystów.
      • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 27.10.07, 16:57
        Nie cierpie zmian czasu. Nie znosze jak juz o 19 tej jest ciemno, a
        potem i o 15 tej. Rano i tak spie i tak siedze po nocach!

        Przedpoludnie spedzone m.in. na spotkaniu z grupa pan z Berlina,
        ktore przy Senacie stanowia cos w rodzaju doradztwa. Pilnuja aby
        interesy mieszkancow ( nie tylko kobiet) byly uwzgledniane w
        sprawach np. ladu przestrzennego (kilka z nich to architektki). No
        i bylo milo i nic z tego nie wyniknelo ( jak zwykle) moze chciaz
        poprawilysmy image Polek, bo byla nas spora grupa robiacych naprawde
        fajne rzeczy. Zmeczylo mnie to jednak bardzo. Dlaczego???


    • kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 07:56
      Nastał czas zimowy.I będziemy razem z nim, do 30 marca przyszłego roku. A tak
      naprawdę, to cofamy zegary - nie czas smile).
      A gdyby można było cofnąć czas - co byśmy chcieli zmienić w swoim życiu? I czy
      to by nadal było nasze życie? Pamiętacie opowiadania o podróżach w czasie i o
      paradoksie dziadka? A efekt motyla? Każda zmiana, powoduje inne zmiany, które
      zmieniają świat.I niekoniecznie na "lepsze". Więc może to i dobrze, że nie
      możemy cofnąć czasu, a tylko zegar?
      Pomimo zmiany czasu na zimowy, nadal trwa pogoda jesienna. Ciepło, mglisto, ale
      - nie pada.
      Miłej niedzieli
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 17:39
        Czas zimowy nastal a tu taka piekna zlota polska / ?? / jesien.
        Pojechalismy za miasto poogladac kolory puszczanskie i wyladowalismy
        nad morzem. Droga byla piekna sucha i prawie pusta. Miedzyzdroje
        opustoszale, slychac tylko Niemcow, Norwegow i ... Hindusow. Jest
        ich duzo w zawojach roznobarwnych, przewazaja kolory bordowy i
        brazowy. Panowie z brodami. Panie w eleganckich plaszczach
        jesionkach z glowami owinietymi kaszmirowymi /chyba/ szalami.
        Wszyscy z aparatami foto, nektorzy z lornetkami, ot zwykla wycieczka
        obcokrajowcow, nooo troche egzotyczna nad Baltykiem.
        Baltyk spokojny jak tafla szklana, statkow na horyzoncie /na redzie/
        brak, budy z jedzeniem pozamykane i pachnialo tylko morzem a nie
        starym tluszczem z grilla.Tylko pamiatki znad morza obrzydliwe,
        widzialam slonia plastikowego z traba wysadzana muszelkami smile)) sad(((
        • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 17:57
          Klient nasz pan! Moze wlasnie pod te egzotyczne wycieczki taki slonik na
          szczescie wysadzany muszelkami? Kiedys jak zobaczylam nad Baltykiem / w kiosku/
          pierwszy raz takie duze ksztaltne muszelki popakowane w siateczki to nie moglam
          sie nadziwic,ze na plazy takich nie masmile
          A na powaznie to tylko smetnie sobie tu westchne buu... auto sie zepsulosad(
          heen na zad..piu,a w totka nic nie wygralam i zrobil sie problem. Dla mnie -
          duzy problem.
          • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 18:09
            Warumko, czy auto zepsuło się na odleglym zamiejskim zadupiu czy z
            tylu mu sie cos zepsulo??? , jazeli mozesz to opisz objawy jezeli
            zepsucie dotyczy pojazdu.
            W totka tez nic ale mam nadzieje ze jeszcze sporo losowan przed nami
            i jakos nie zal mi wyrzuconych pieniedzy, daje LOSOWI szanse aby nie
            narzekac ze mnie szczescie omija. Trzymaj sie dzielnie.
            • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 18:42
              Niedawno odetchnelam z ulga,ze badanie tech. ok, to teraz pierdyknal alarm.
              Chwala bogu, nie mam w tym aucie odcinania zaplonu po przejechaniu pewnego
              odcinka, bo dopiero bym sie zalatwila. Alarm sie zacial w momencie gdy
              triumfalnie klapnelam klapa od bagaznika po wyjsciu z cmentarza. Wylo
              sensacyjnie i bez przewy, a gdy wsiadalam do srodka to nie dalo sie uruchomic i
              dalej wylo. No i za dobra rada po odlaczeniu akumulatora przynajmniej mialam
              dach nad glowa i cisze. W niedziele, w poludnie na wsi - ludzie sa albo w
              kosciele albo - nie pracuja, bo to przeciez niedziela. Na jedynym w okolicy
              szyldzie- komorka do 24-godz pomocy drogowej nieaktualna . holowanie na tak
              dlugiej trasie absolutnie wykluczone. Samochod zostal u przypadkowego goscia,
              ktory wykazal chec pomocy.A teraz czekam na wiadomosc czy chalupnicza metoda da
              sie cos naprawicsad((
              • mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne - niedzielne 28.10.07, 19:12
                Warum, to bardzo przykre kiedy samochod zamiast pojazdu staje sie
                duzym, nieruchomym przedmiotem, bardzo klopotliwym. mam nadzieje, ze
                uda sie go latwo naprawic!
                Caly dzien mily gosc z daleka, ale juz pod wieczor bylam ciut -
                zmeczona ! Jeszcze do tego lekki katz po imieninach (Tadeusza), w
                sumie chyba trzeba isc wczesniej spac!
                Zazdraszczam wycieczki nad morze!
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 28.10.07, 20:52
      Warumko nie z naszej winy , a z winy totka nie skladamy naszych
      samochodow w jeden. A autoalarm w Twoim samochodzie przypuszczalnie
      włączył się
      wskutek uszkodzenia wyłącznika przy pokrywie bagażnika. Mogło
      nastąpić w nim zwarcie i pracował bez przerwy. Można odłączyć
      kabelek od wyłącznika pod pokrywą i go zaizolować taśmą a nawet
      plastrem leczniczym. To jest prowizorka ale może być skuteczna. Po
      powrocie do domu wystarczy wymienić wyłącznik na nowy. Cena
      wyłącznika groszowa i może to zrobić Orzełek lub jakiś
      mechanikelektryk. To jest tylko moje przypuszczenie na podstawie
      Twojego opisu. Powodzenia.
      • warum Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 28.10.07, 21:23
        Hurra jestem znowu w domu, a auto mam w zasiegu wzroku. Diagnoza Wodniku
        perfekcyjna, jesli postanowisz skladac jakis samochod/ niekoniecznie z moich
        czescismile)/ ufam Ci w ciemno, i bede nim jezdzic jesli tylko pozostaniesz
        uchwytny stale przez komorkesmile
        PS.Myslisz,że niekumatym tak latwo odgadnac, ktory to kabelek ? Naprawa
        kosztowala ponizej 3 cyf nie liczac wozenia sie w te i z powrotem 2 x .Teraz
        wypije herbate z radoscia.
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 28.10.07, 21:46
      Warumko cieszę sie że udało mi się pomóc Twojemu autku. A mój numer
      ratunkowy komórki przesyłam poczta. Dla przyjaciół czynny całą dobę.
      • popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 28.10.07, 23:03
        szkoda Wodniku, ze nie znalem Twojego nr. wtedy gdy bedac na drugim
        koncu miasta (od domu) z rozpacza stwierdzilem, ze wyczerpala sie
        zupelnie bateria w moim pilocie odblokowujacym drzwi auta i
        jednoczesnie wylaczajacym (fabryczny) alarm.
        Bezmyslna, bo nie umozliwiajaca uruchomienia auta (blokada zaplonu),
        proba otwarcia drzwi auta - kluczem (niby logiczne!) spowodowala
        potraktowanie tego jako probe wlamania i... uruchomienie alarmu
        (pozny wieczor w Kraju gdzie alarmy sa praktycznie nie znane!). smile

        Oddzielne, ukryte zasilanie jak i "ekstra" (pod silnikiem) zamocowana
        wyjatkowo upierdliwa syrena alarmu (z obledna modulacja dzwieku) -
        uniemozliwila mnie szybkie rozwiazanie problemu.
        Ciekaw jestem Twojej ew.porady Wodniku
        - grysc przewody "jak popadnie" - wszystko jedno jakie i gdzie?
        W mysl zasady: kiedys sie trafi na jakis "wlasciwy"? smile)
        pozdrawiam,-
        pE

        ps:
        dalem sobie rade ale to "trwalo" (kilka minut) i oczywiscie ktos
        zadzwonil po policje! smile
        Mialem "towarzystwo" jak dzwonilem po malzonke by przywiozla mnie
        (taksowka) drugi komplet kluczy z funkcjonujaca bateria.
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 29.10.07, 13:05
      Witaj Popaye. Już widze policjantów z zainteresowanie przyglądającym
      się próbie uprowadzenia takiego samochodu. Ale do rzeczy. W takiej
      sytuacji najprościej jest odlączyć akumulator. Na ujemnym biegunie
      zwykle bywa nakrętka motylkowa tak że nie jest potrzebny klucz.
      Podlączenie autoalarmu bywa w róznych miejscach i trudno je znaleść.
      W Twoim samochodzie autoalarm powinien mieć UKRYTY przycisk w
      miejscu znanym tylko właścicielowi. Służy on do ustawienia wlasnego
      numeru kodu bezpieczeństwa i do awaryjnego szybkiego wyłączenia
      wyjca i można kontynuować jazdę. Koniecznie musisz dowiedzieć się
      czy masz ten przycisk i gdzie.
      • popaye Re: Dzieńdoberki jeszcze jesienne 29.10.07, 17:35
        Mily Wodniku,-
        czesciowo Masz racje - ukryty wylacznik byl ale... trzeba
        przewidziec taka sytuacje i przedtem poczytac instrukcje smile
        Jak juz "wyje" a do tego instrukcji nie ma pod reka - pomaga tylko
        litania do Dziewicy i spora odpornosc nerwowa wszystkich (kierowca,
        policjanci i okoliczni mieszkancy) smile
        Odlaczenie akumulatora, w tym przypadku - nic nie dawalo! bo alarm
        zasilany z ekstra zrodla pradu (specjalnie, by zlodzieje nie mieli
        za latwo!) w formie malego (ni/cdm) - aku i tez sprytnie ukryte.
        Opisany fakt byl w innym niz obecny - samochodzie (Audi, ktore
        polski zlodziej "zwinal" w ca. 5-min. pod sklepem w Wa-wie, mimo
        zabezpieczen smile)) ).

        Ale korzystajac z Twojej porady, poczytalem teraz specjalnie jak
        postepowac z fabrycznym zabezpieczeniem (alarmem) w obecnym
        samochodzie w podobnej sytuacji i.....
        NIE MA RADY! - niech Bog broni (bez zlodziejskiego "wyksztalcenia")
        probowac otwierac drzwi kluczem gdy wyczerpana jest bateria pilota!.
        Tylko pilotem (dzialajacym!) uzytkownik, wedlug Firmy Lexus (Toyota)
        ma mozliwosc przerwania dzialania alarmu!.
        Dobra rada (Toyoty): zapasowa mini-bateria w portfelu smile
        pozdrawiam,-
        pE
Pełna wersja