samotnie, sennie, jesiennie...

22.10.07, 15:15
chyba dopadła mnie jesienna depresja. samotnośc jesienią chyba
jeszcze bardzoej daje się ludziom we znaki. a jak wy sobie radzicie
z jesiennymi nastrojami ?
    • alfredka1 Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 16:07
      Rzadko mnie dopada ale jak dopadnie to hohoho, tylko wyć. Nakładam
      wtedy górskie buty, plecak na ramiona, kijaszek w dłoń, wsiadam w
      tramwaj i biegnę nad jezioro na końcu miasta. Obchodzę je szybkim
      krokiem, trwa do długo bo jezioro duże, a potem umęczona okrutnie
      człapię do tramwaju i po przyjeżdzie do domu same radości - gorąca
      kawa lub herbata, kawałek duży ciasta, książka dobra ale nie horror.
      Potem internet, szybki przegląd wiadomości, rozmowa z przyjaciółmi
      na forum i z rodziną za granicą.Póżnym wieczorem rozmowa z córką
      przez telefon /sprawozdanie z całego dnia/ i robi się nocka. Mam
      nadzieję, że następny dzień będzie już bez depresji.
      Aha, mój "przyboczny" ,gdy jestem taka depresyjna, nie stara się mi
      pomóc. Doskonale wie że mi to przejdzie gdy się zmęczę. Heeej, a
      może komuś podłogę wywiórkować albo ogródek przekopac niewielki?
      • alfredka1 Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 16:07
        Wyrzuć szary szalik, koniecznie smile)
        • omeri Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 16:37
          kolorowy dużo lepszy !
          Na nastroje nie mam czasu. cuda czyni herbata wypita w doborowym
          towarzystwie smile
          • szaryszalik Re: samotnie, sennie, jesiennie... 23.10.07, 20:05
            tylko gdzie znaleźć takie doborowe towarzystwo?zastanawiam się nad szukaniem
            jakiejś pokrewnej duszy w internecie? co wy na to?
    • devilia Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 17:04
      u mnie podobnie... w domu pusto i cicho, samotnie, za oknem smutno... przekopuję
      net w poszukiwaniu nowych ludzi i tak spędzam ostatnio całe dnie. coś się może
      zacznie ruszać, znalazłam w internecie nowe miejsce w którym może uda mi się
      znaleźć kogoś, żeby te wieczory już nie były samotne... wierzycie w miłość która
      ma początek w internecie?
      • alfredka1 Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 18:01
        Hej dziewczyno, nie siedż w domu, właśnie ruszaj się gdziekolwiek -
        w plener, do sklepu, do supersamu, do muzeum na starą wystawę, do
        biblioteki by długo buszować po półkach /wcale nie musisz
        wypożyczać/. A wieczory w internecie są bardzo sympatyczne bez
        względu na wiek. Jakich ciekawych ludzi poznałam przez ostatnie
        lata. A miłość? miłość można spotkać wszędzie więc i w internecie
        też. Ktoś powie że to ryzyko bo co w oczy patrzenie to patrzenie w
        oczy smile)) A nie ryzyko zaufać przesympatycznej starowince o
        błękitnych oczkach i dać się zaopiekowac? jak w wątku wyżej.
        Pozdrawiam serdecznie. Herbaciarnia już otwarta. Czasami Wędrowiec
        przynosi samowar najprawdziwszy jeszcze z Tuły, ktoś porzuci
        konfiturę a inny nalewkę i wyobrażnia rusza. Jest miło.Zwłaszcza, że
        akurat u nas takie dziwne towarzystwo sie zebrało, że lubimy się i
        nie ma kłotni, niedobrych słów,a wszelkie róznice zdań wyjaśniamy z
        szacunkiem do oponenta. Raj? powiadasz... ano raj, nasz mały
        wirtualny raj. Ciekawe, że niektórzy z nas już się poznali w realu i
        nic się nie zmieniło, jest w porządku.
        • warum Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 21:13
          No wlasnie dlaczego tak sie wycofujemy w domowe zacisze?
          W pracy pewien kolejny nowy kolega/ juz pisalam,ze ta metoda szefostwo obniza
          srednia wieku, a co za tym idzie moja?/wrecz entuzjastycznie wydzwania po
          wszystkich kumplach nawet widzianych tylko przelotnie na roku nizej, nawiazuje
          kontakty z tymi, z ktorymi nawet "czesc" nie wymienial na studiach, ale teraz
          moze moga sie przydac? I natarczywie wyszukuje w internecie kontaktow ze starej
          klasy i sasiednich; i nie moze zrozumiec,ze nie kazdy ma tak samo silna potrzebe
          /szczegolnie odnawiania kontaktow z tymi, z ktorymi kontakty byly przypadkowe i
          obojetne /a jemu wydaje sie to doskonalym pomyslem , bo pewnie zaowocuje mu to
          kontaktami na tzw. wszelki wypadek jak straci prace lub bedzie musial cos
          zalatwic / ulubiona polska metoda "bezposredno", a nie oficjalnie/
          Moze my w wieku 40+smile, glownie cenimy jakosc naszych znajomosci, a nie ilosc? A
          w zwiazku z dojrzalym wiekiem mamy mniejszy entuzjazm do kazdego nowegosmile, wiec
          interesuje nas i kontynuujemy tylko to co nam odpowiada?
          Biorac pod uwage ponura pogode zaokienna, pewne ograniczenia mentalne i
          przyzwyczajenia - pozostaje internet na poczateksmile) Bo od czegos trzeba
          zaczacsmile, a w ciepelku domowym i z herbatka pod reka najlatwiej. No i koniecznie
          na szarym szaliku trzeba przykleic chociaz smieszna biedronkesmile
          Ja np. dzis przypadkowo dostalam 3 karmelowe cukierki zza wschodniej granicy / w
          torebce, w zelaznej rezerwie na kiepski nastroj trzymam luzem 2-3 krowki...ale
          czasem mam "gest" i sie nimi dziele z bardziej potrzebujacymi, kto chetny?/
        • gandalff65 Re: samotnie, sennie, jesiennie... 23.10.07, 20:23
          ja nie chcę zapeszać, ale chyba właśnie zaczynam odnajdywać swój mały raj na
          ziemi, a właściwie raj wirtualny...znam ją od kilku dni, poznaliśmy sie na
          mydwoje.pl i po raz pierwszy mam naprawdę odwagę stawić czoło mej nieśmiałości.
      • looodz Re: samotnie, sennie, jesiennie... 24.10.07, 13:18
        ja wierzę. i wierzę, że tym razem i mi się poszczęści, bo tez się
        zalogowałem na takiej stronce mydwoje.pl. To zupełnie inny portal,
        niż te wszystkie randkowe cuda. Jakis taki bardziej nastawiony na
        wnętrze, a nie powierzchowność człowieka. pożyjemy zobaczymy...
        • fedorczyk4 Guzik prawda 24.10.07, 13:23
          Sasiedzi kochani, to kryptoreklama forum czy serwisu randkowego czy
          jakiegos tam. U nas pojawily sie te same nicki z tym samym tematem i
          odpowiedziami. Pozdrawiam serdecznie w nowej mniej "porazajacej"
          rzeczywistosci.
          Wasz fedorczyksmile)
          • jan.kran Re: Guzik prawda 24.10.07, 14:44
            Witaj Sasiadkosmile

            Oczywiscie ze na necie zdarzaja sie kryptoleklamy < dzieki za
            ostrzezenie smile > , rozczarowania i slepe uliczki...
            Ja siedze na necie lat ponad piec i przezylam bardzo duze
            zaskoczenie i rozczarowanie raz jeden oraz kilkanascie razy
            pozytywne fluidy netowe ktore niekiedy przerodzily sie w osobistesmile

            Poznalam bardzo duzo interesujacych , wrazliwych i ciekawych ludzi.
            Duzo by bylo pisac... Moze kiedys sie zbiore.
            Na razie postanowilam w przyszlym roku zwiedzic Polske , Europe
            < i troche Stany > i podroz planuje tez czesciowo pod katem netowych
            znajomoscismile))
            Kran
          • kanoka Re: Guzik prawda 24.10.07, 15:46
            Oooo - czego to ludzie nie wymyślą wink
            Pozdrowienia wdzięcznie przyjmujemy i pozdrawiamy wzajemnie. Rzeczywistość
            rzeczywiście sympatyczniejsza.
    • wedrowiec2 Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 20:39
      Jestem jesiennym wędrowcem. Czas żółknących liści to moja ulubiona
      pora rokusmile
      Szaryszaliku, pora roku nie ma wpływu na poczucie samotności. Można
      czuć się samotnym w środku słonecznego dnia patrząc na szczęsliwe
      zakochane pary albo przyjaciół siedzących w letniej kawiarence.
      Równie dobrze słotna jesień może minąć szybko, gdy spędzana jest
      ciepłym domu, przy dobrej muzyce i książce. Najważniejszy jest
      spokój wenętrzny i poczucie akceptacji swojej sytuacji.
      • wedrowiec2 Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 20:41
        ps. Szaryszaliku, przyczep do końców szalika czerwone pomponiki.
        Rozweselą, pogodnie zwrócą uwagę innych i ... odczynią złe moce.
        Wiem, o czym piszę. Prawędrowcy pochodzą z pełnych czarów dzikich
        puszczy żmudzińskichsmile
    • wodnik33 Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 21:38
      Lubię krówki. Glaczego ja nie noszę torebki.
      • warum Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 21:52
        Na szczescie!Wodniku nie masz torebki,zeby miec jakis pretekst do rozpoczecia
        rozmowysmile Wiesz jaki swiat bylby nudny gdyby wszyscy mieli to samo? Szukalam
        Krowki Opatowskiej,zeby Ci podrzucic ale nie znalalam zadnej w papierkusad wiec
        na oslode na 16 str Koziolek Matolek z Pacanowa.
        www.sejmik.kielce.pl/temp/zdjecia_kat/714/gosciniec%202006%20wersja%20ostateczna.pdf
        • omeri Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 22:01
          te też są pyszne i ile rodzajow1
          www.rsp-zlotoklos.pl/?id=2
        • wodnik33 Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 22:03
          Moze byc koziolek pacanowski, dziekuje.Ale krówki prawdziwe,
          ciagnace sie to jest to! i na smutki i radosci.
      • popaye Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 22:06
        Jedyna krowka z ktora mimowolnie miewam ostatnio do czynienia
        to taka w kolorze fiolkowo-bialym.
        Na plakatach widac (chyba) wypisane jej imie: Milka.
        Ladne.
        Torebki, podobnie jak Wodnik, jak dotad nie nosilem.
        Wszystko przede mna, z tym ze bedzie to raczej TORBA, ktora wraz z
        kijem, jak tak dalej bedzie, zostanie ostatnia moja deska ratunku.
        Nie jesien, sennosc i samotnosc stworzyly mnie takie perspektywy
        tylko hmmm... partyzantka (finansowa) mojej Polowicy smile

        Dokonawszy wlasnie, przez komputer. porcji koniecznych przelewow
        finansowych saldo mojego rachunku bankowego zrobilo sie mocno
        czerwone i ozdobione wielkim minusem smile

        Gdybys Wodniku blizej interesowal sie sprawa nabycia gustownej
        torebki (na krowki) dla siebie, zwroc prosze przy okazji uwage czy
        nie bedzie tam (w promocji) jakiejs torby (do kija!) dla mnie.
        Za kazdy (tani) "typ" od Ciebie bede Ci wdzieczny smile
        pozdrawiam,-
        pE
        • mammaja Re: samotnie, sennie, jesiennie... 22.10.07, 22:15
          Tylko pamietaj Wodniku, zeby nie byla rozowa smile))
          • alfredka1 Re: samotnie, sennie, jesiennie... 23.10.07, 11:38
            Ja juz dopilnuje,by torba byla gustowna i pojemna. Przy
            poszukiwaniu takowej wypatruj kijaszka mocnego, solidnego i nie za
            drogiego.Najlepiej kup dwie torby i cztery kije. Dwa byście się
            podpierali a nastepne dwa do odganiania "konkurencji" smile)
            Jest jednak nadzieja, ze wraz z pania Popayowa nie dopuscimy do az
            takiego bankructwa..
Pełna wersja