Dziendoberki i wieczorynki motoryzacyjne dla Pan i

29.10.07, 18:14
zakladam nowy watek dla zmotoryzowanych, napewno sie przyda,
zwlaszcza dla posiadaczy zabytkowych samochodow. Wodnikowy bedzie
NUMER 1. bo najstarszy smile /mam na myśli samochód nie wiek bośmy
tutaj "bezwieczni" i jak u Gribojedowa "szczastliwyje czasow nie
nabliudajut" /zmieniamy "godziny" na "wiek"./
    • warum Re: Dziendoberki i wieczorynki motoryzacyjne dla 29.10.07, 18:35
      Moj na pewno kwalifikuje sie do grupy aktywnych staruszkow. Zabytkowym nigdy go
      nie nazwe,bo jest zaniedbany. Mam do niego stosunek olewajacy za co on mi
      odplaca zlosliwosciasad((
      Ale kiedys jak zobaczylam na Roztoczu prawdziwie zabytkowa syrenke w kolorze
      pomaranczowym, zarejestrowana na tablicach rej. jako zabytek / chyba powyzej 25
      lat trzeba miec?/ i z pieknie lsniacymi chromami to az zamienilam sie z corka na
      bluzki,zeby miec superkiczowate zdjecie / ja cala w blekicie, syrenka wsciekly
      pomarancz, w tle gleboka zielonosc, a niebo blekitne i na dodatek zachodzace
      slonce/. Sadze,ze ta stara syrenka warta jest z 6 moich fiatowsmile
      • alfredka1 Re: Dziendoberki i wieczorynki motoryzacyjne dla 29.10.07, 19:17
        oczywiście dla pań i panów i ewentualnie dzieci smile)
    • popaye Re: do Warum 25.11.07, 13:03
      zeby nie zasmiecac innych, nie zwiazanych z tematem automobilowym
      watkow, wiec reaktywuje ten "specjalny" zalozony przez Alfredke smile.

      Nawiazac chcialem do problemow Warum z zamarzaniem szyb (od
      wewnatrz!) w Jej aucie.
      Wodnik - nasz spec od Oldtimerow na czterech kolkach juz podzielil
      sie swoja wiedza i wyposazyl Ciebie w kilka bezcennych, bo
      wyprobowanych rad.
      Ja - tez plotlem jakies glupoty, ale jak Sama ocenilas - malo
      przydatne! smile.

      Faktycznie, jakos zapomnialem o takich problemach bo od kilku lat
      juz nie b. musze o nich myslec.
      Ale...
      zupelnym przypadkiem skojarzylem sobie iz Twoje problemy z aktualnie
      (mam nadzieje - przejsciowo) posiadanym autem to... rowniez moje
      podobne (jeden z wielu) klopoty z zimowaniem lodki!!!.
      W obydwu przypadkach winna jest wilgoc (z powietrza!) ktora osiada
      w zamknietym wnetrzu (auta czy kabiny lodzi), paruje i zamarza
      - w aucie w postaci szronu na wewnetrznej stronie szyb.
      W lodce rozwiazalem ten problem - radykalnie! (jest idealnie sucho
      na wiosne mimo, ze lodka jest zimowana na stojakach, nie przykryta
      (!!) i pod golym niebem!. To rozwiazanie mozna rowniez zastosowac w
      aucie - jak Twoje, pozbawione klimatyzacji ciagle osuszajacej
      powietrze wewnatrz!.

      Ja stosuje "budowlany" pochlaniacz wilgoci (do nabycia w sklepach
      ze sprzetem dla majsterkowiczow (OBI itp!).
      Specjalne krystaly pochlaniacza wysuszaja powietrze tak iz nawet nie
      ma mowy o jakielkolwiek wilgoci, plesni czy nawet "nieprzyjemnym
      stechlym zapachu" - czestym uprzednio wrazeniu po otwarciu kabiny
      kazdej lodzi (zaglowej czy motorowej) na wiosne,
      podczas "rozzimowania" smile

      Ten sposob mozna stosowac w aucie! i nawet sa firmowe rozwiazania
      tego "problemu" np:
      shop.aubu.de/catalog/product_info.php/products_id/5874
      Krysztaly pochlaniacza zamkniete w "worku" (z luznej tkaniny
      syntetycznej).
      Taki "worek" wrzucony np. pod przednie siedzenie pasazera i po
      wilgoci oraz zwiazanym z tym zamarzaniem szyb (wewnatrz!)!!!.
      Wystarcza na kilka miesiecy, a granulat, na "upartego" mozna
      zregenerowac (wysuszyc!) i uzywac dalej!.
      Sam granulat jest rel. tani, wiec ja corocznie kupuje nowy (do lodki)
      a stary-zuzyty wyrzucam!.
      2 (dwa) takie niewielkie worki, nawet wlasnorecznie uszyte
      i wypelnione osuszajacym granulatem i Masz rozwiazany "problem" na
      cala, nawet najdluzsza Wschodnio-Polska ZIME! smile).

      Niby takie proste, a ze az TAK to... zapomina sie o tym!.

      pozdrawiam,-
      pE
      • warum Re: do Popaye:) 25.11.07, 13:45
        I jak Cie nie lubic?!smile))To jest prawdopodobnie ta przyczyna, bo juz
        zlokalizowalam skad w srodku hula mi powietrzesad( I to nasycone wilgociasad Nie
        wiem czy taki granulat jest dostepny u nas w OBI ale juz wiem czego mi trzeba do
        szczesciasmile)Na poczatek.
        Wizyta u elektromechanika zaowocowala diagnoza: "ten typ tak ma" - co do samego
        grzania tylniej szyby, ale zaczne od zorganizowania prostego pochlaniacza
        wilgoci. Problem bylby mniejszy gdybym dala szanse naturze/ bo nawet na
        wschodzie PL bywa cieplej w poludniesmile/, ale ja mam pechasmile i pracuje od 8-16,
        wiec musze w jesienno-zimowym okresie wspomagac naturesmile
        Na szczescie zapachu stechlizny jeszcze nie czujesmile)))))
        • kanoka Re: do Popaye:) i Warum :) 25.11.07, 15:24
          Popaye słusznie prawi smile
          U nas też jest i nazywa sie - pochłaniacz wilgoci
          Jest tu - podobny do tego popayowego
          www.pochlaniaczewilgoci.pl/
          I tu:
          www.bdsklep.pl/product_info.php?cPath=211_152&products_id=2544&osCsid=a20d6a9ee89e34e5ec26b31827114727
          Zobacz, który Ci sie bardziej nada. Ja się zastanowię nad osuszeniem
          (niezamieszkałego w zimie) domku na działce.
          Dzięki za inspirację, PP
          • omeri Re: do Popaye:) i Warum :) 25.11.07, 21:23
            Używam Humistop w mieszkaniu i sprawdza się, tylko Warum musisz
            pomysleć ozamocowaniu
            www.ratell.pl/product_info.php?products_id=28
            tu kupuję.
            • warum Re: do Popaye:) i Warum :) 25.11.07, 21:39
              Granulat w woreczku pasowalby mi bardziej ,pod siedzeniesmile) ale jak kupie
              wariant "stojacy" to go bede zostawiac - "po pracy"/tez sporo godzin na
              pochlanianie / I mam nadzieje,ze oryginalne ustrojstwo pozostawione w aucie
              na noc nie skusi zadnego ciekawskiego.Dziekuje za pomysly i namiarysmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja