Przeczytane dzisiaj cz.XXI

05.12.07, 16:09
Przenoszę choinki - na dobry początek nowej setki czytanek
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 05.12.07, 16:10
      Idą święta
      "5 mln żywych choinek stanie podczas tegorocznych świąt w polskich domach."
      www.polskatimes.pl/16,11362.htm
      A u Was - jaka będzie choinka?
      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 05.12.07, 16:24
        Uaktywniam link choinkowy
        www.polskatimes.pl/16,11362.htm
        A tutaj - o miodzie
        "Naukowcy twierdzą, że naturalny miód jest skuteczniejszym środkiem na kaszel
        dziecięcy niż lekarstwa dostępne bez recepty.Z przeprowadzonych w USA badań
        wynika, iż podana przed snem choremu łyżka miodu gryczanego działa skuteczniej
        niż apteczne preparaty przeciwkaszlowe. Miód znacząco zmniejsza również
        dotkliwość i częstotliwość uporczywych nocnych napadów kaszlu."
        www.polskatimes.pl/2,11373.htm
        Zawsze to wiedziałam wink
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 05.12.07, 16:43
      Czy tak nas widzą, jak nas piszą? W tej idealizowanej przez większość Polaków,
      Ameryce?
      www.polskatimes.pl/9,11233.htm
      w dalszej części artykułu, czytamy, że niekoniecznie jest az tak źle, bo w
      trosce o podatnika amerykańskiego( słusznie) wykorzystano tz "gotowca" - co
      prawda, zrobiono to w porozumieniu z organizacją polonijną - Zrzeszeniem
      Amerykańsko-Polskim.Widać, polonusi nie sa tak do końca zorientowani, jak to
      jest w starym kraju wink
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 05.12.07, 19:49
        Instrukcja przyda sie napewno niektorym Polonusom napewnosmile)
        Stykalam się z niektorymi co to zza wielkiej wody do biednej rodziny
        na Podhalu przyjechali.Sam smutek sad(( ale nie biedna rodzina a
        dobroczynca zza wody.

        a teraz zmieniam temat ale wątek właściwy bo dzisiaj przeczytany-
        Warum mi rzecz o chalwie podrzucila a tam m.in. czytam "Już
        starożytni Grecy uważali chałwę za afrodyzjak. Z czasem potwierdzili
        to również naukowcy. Chałwa sprzyja miłości właśnie za sprawą
        witaminy E, która zapobiega uszkodzeniom tkanek atakowanych przez
        wolne rodniki i... znacznie wzmaga potencję. Dlatego warto, by na
        stałe zagościła w deserowym menu" . Warum kochana, ja jeszcze nie
        moge smiac sie pelną piersią /wreszcie wlaściwe określeniesmile))/, ale
        sympatycznie sie czytalo.
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 05.12.07, 20:07
          Alfredkosmileod raz jakies kudlate mysli Ci przyszly do glowy, a ja chcialam
          wspomniec o tych pozytecznych witaminkach...wiec bylo dla kazdego cos milegosmile
    • kanoka Re: Przeczytane i obejrzane 06.12.07, 13:25
      W telewizji - sprawa Blidy na okrągło. Pięknie i wzruszająco mówiła Krystyna
      Łybacka,dając odpór Beacie Kępie, broniącej spraw PiS i pisowskich polityków,
      kosztem nieżyjącej posłanki.
      wiadomosci.onet.pl/1653769,11,item.html
      A tu - relacja GW
      W obecnej chwili, PiS skarży TVN 24 o manipulowanie informacją. Kocioł przygania
      garnkowi, że smoli.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4737763.html
      • alfredka1 Re: Przeczytane 07.12.07, 18:37
        miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4741998.html
        kiedyś był film o szajce swietych M. ale ten to indywidualista,
        chyba wiedzial ze w Plotach nie maja wytresowanych psow, ktore to za
        wonią odziezy świętego pobiegłyby smile)
        • warum Re: Przeczytane ...recenzje:) 07.12.07, 19:07
          "Bodajże największym źródłem komizmu tego serialu jest jednak najmłodsze
          latorośle Darlingów – bliźnięta Juliet i Jeremy. Ona – zepsuta 20-latka –
          pragnie, by ktoś docenił jej talent aktorski, mimo że takiego nie posiada. Z
          kolei Jeremy to niepoprawny imprezowicz, który co róż wpada w kłopoty."
          film.onet.pl/seriale/0,1455908,2,artykul.html
          az siegnelam po roz z emocjismile))Czesto sie rozgrzeszam z pojedynczych bledow i
          gestych literowek/ czasem zjedzonych/ ale zawsze wiem,ze popelnilam blad. Ci co
          pisza, przepisuja itp chyba slownik uznaja za zbyt ciezki,zeby otworzyc i
          sprawdzic pisownie? Wiem,wiem kto teraz korzysta z ksiazek oprocz takich
          dinozaurow jak my?smile
          • kanoka Re: Przeczytane ...recenzje:) 09.12.07, 11:21
            Warum, w mojej wsi wychodzi lokalna gazeta, w której liczba błędów
            ortograficznych, przekracza ilość informacji wink
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 09.12.07, 11:23
      Powolny powrót do normalności
      www.matka-kurka.net/post/?p=1202
      A potem będzie już tylko tak
      www.matka-kurka.net/najnowszy/
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI- Idzie nowe? 09.12.07, 18:45
        Z satysfakcja przeczytalam:
        "Szef UKiE zdymisjonowany za robienie zakupów służbową kartą"
        wiadomosci.onet.pl/1655341,11,item.html
        I bez znaczenia jest dla mnie ze, to moze byc jednostkowy manewr pod publike.
        Mam nadzieje,ze to poczatek powrotu do wlasciwych zachowan wladzy.
        Z pozytecznych rzeczy zrobilam dzis obiad i...9 naklejek na segregatory. Chyba
        sie zalamie przez moj brak zdecydowaniasad Bo tego co w srodku nie wyrzucilam.
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 10.12.07, 22:05
        "W poniedziałek, kiedy przypada siódmy dzień Chanuki, żydowskiego Święta
        Światła, w Sejmie odbyła się uroczystość zapalenia menory - świec umieszczonych
        w specjalnym siedmioramiennym świeczniku.
        Świece zapalili wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski oraz rabin Shalom
        Stambler. Następnie rabin odmówił błogosławieństwo.
        W uroczystości, która odbyła się w Sejmie po raz pierwszy, uczestniczyli także
        parlamentarzyści, ambasador Izraela w Polsce, David Peleg, oraz b. ambasador
        Izraela w Polsce prof. Szewach Weiss."
        fakty.interia.pl/kraj/news/zydowskie-swieto-w-sejmie-i-u-prezydenta,1024961
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 11.12.07, 08:33
      "Mężczyźni walczą o wcześniejszą emeryturę w sądach
      Mężczyźni masowo żądają od ZUS prawa do wcześniejszej emerytury na tych samych
      zasadach co kobiety. Wczoraj pierwszy z nich wygrał przed sądem"
      www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4750535.html
    • kanoka Specjalnie dla Jana Krana :) 12.12.07, 10:58
      Sylwetka miasta: Wrocław
      ft.onet.pl/9,4481,sylwetka_miasta_wroclaw,artykul.html
      • jan.kran Re: Specjalnie dla Jana Krana :) 05.01.08, 11:06
        Kanoko , na temat Wrocławia to ja napiszę z pewnością choć nie dziś.
        Trzy i pół roku nie widziałam mojego miasta . To co zobaczyłam w biegu powaliło
        mnie na plecy. Generalnie pozytywnie choć są jakieś porażki ale niewielkie.
        Absztyfikant , niemiecki przyjaciel Młodej po pieciu dniach pobytu w Breslau
        , oprowadzany i obwożony po piastowskim tongue_outPPP mieście przez moich
        niemieckojęzycznych Braci mających znakomitą świadomość historii Vratislavii,
        Preßlau jest pod wrażeniem.
        Wrocław jest kompletnym odlotem ...
        Kran_Patriota_Lokalny
        • jan.kran Re: Specjalnie dla Jana Krana :) 05.01.08, 11:51
          Przeczytałam o Domu Swawolnej Starości w Anglii , wiem też od zaprzyjaźnionej
          niemieckiej pielęgniarki jak wygląda opieka nad starszymi ludźmi w DE.
          W Norwegii jest zdecydowanie inaczejsmile
          Mimo że padam na twarz po pobycie w PL i podróży to z chęcia polecę na parę
          godzin do fabryki zobaczyć moich Podopiecznych po dwóch tygodniach. Bo wiem że
          będę miała czas pogadać z Nimi , zapewnić Im dobrą opiekę i chwilę ciepła.
          Mając pięć godzin na czterech do sześciu pacjentów mam taką możliwość...
          K.
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 12.12.07, 11:10
      Tusk nie zdobył Berlina - pisze dziennik "Polska"
      "Zamiast konkretów w najważniejszych kwestiach spornych, były głównie uśmiechy i
      zapewnienia o przyjaźni.Na otarcie łez Merkel zapewniła Tuska, że rząd RFN nigdy
      nie poprze roszczeń do niemieckiego majątku pozostawionego na naszych ziemiach
      odzyskanych. Tuskowi zależało głównie na tym, by rząd Niemiec zmienił koncepcję
      budowy Gazociągu Północnego na dnie Bałtyku, mającego omijać Polskę. Poza tym
      zamierzał przekonać Angelę Merkel, że lepiej zbudować w Gdańsku muzeum II wojny
      światowej, niż tworzyć w Berlinie kontrowersyjne Centrum przeciw Wypędzeniom.
      Jeszcze bardziej odległe wydaje się porozumienie w sprawie bałtyckiego gazociągu.
      Nie udało mu się załatwić ani jednego, ani drugiego. Po spotkaniu z Tuskiem
      Merkel oświadczyła, że pomysł zbudowania muzeum w Gdańsku jest interesujący, ale
      nie może być alternatywą dla berlińskiego Centrum. Zdecydowanie odcięła się też
      od poniedziałkowej wypowiedzi Udo Voigta, lidera skrajnie prawicowej
      Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec, który zażądał od Polski zwrotu "Pomorza,
      Prus Zachodnich, Prus Wschodnich i Śląska".
      W podobnym stylu - komentarze Onetu
      wiadomosci.onet.pl/1656889,11,szymanek_deresz_tusk_nic_nie_zyskal,item.html
      wiadomosci.onet.pl/1656817,11,tusk_od_wladz_niemiec_otrzymal_jedynie_usmiechy,item.html
      wiadomosci.onet.pl/1656953,11,kowal_wizyta_tuska_byla_nieudana,item.html
      Wcześniejsza wizyta W. Bartoszewskiego, nie pomogła sad. Szkoda.
      Lepiej - chyba( bo nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca) jest na linii
      wschodniej
      "Rosja zniesie embargo na polskie mięso"
      wiadomosci.onet.pl/1656980,11,item.html
      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 12.12.07, 11:32
        A co na ten temat pisze GW?
        Tu jest o propozycjach Tuska dla Merkel. Jak dzisiaj już wiemy - odrzuconych.
        " Donald Tusk ma pomysł na rozwiązanie najbardziej zaognionego konfliktu z
        Niemcami. We wtorek w Berlinie szef rządu będzie rozmawiał o tym, by muzeum II
        wojnie światowej upamiętniające również wysiedlenia ludności niemieckiej -
        powstało w Polsce. W kancelarii premiera wymienia się już nawet jego
        lokalizację. Mógłby być to Gdańsk - dowiedział się "Dziennik".
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4746687.html
        I dalej
        "Roszkowski: Zobaczymy jak działa "dyplomacja uśmiechów"
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4750940.html
        Nie mogę się tutaj nie zgodzić z Wassermanem(chociaż z reszta jego wypowiedzi,
        zdecydowanie się nie zgadzam wink)))), jak i z większością wypowiedzi tego pana)
        "Polityka zagraniczna to nie polityka uśmiechów i gestów, a trwałego bronienia
        interesów własnego kraju - powiedział Wassermann."
        Czy ta pozornie prosta prawda kiedyś do nas dotrze?
        Nawet osobisty list premiera nie pomógł
        "Tabloid "Bild" opublikował list Tuska do czytelników"
        " Premier Donald Tusk domagać się będzie od niemieckiego rządu "ostatecznego
        zaniechania planów budowy Centrum Przeciwko Wypędzeniom w Berlinie" - pisze we
        wtorek na swej stronie internetowej "Bild Zeitung". Pod tytułem "Razem
        osiągniemy więcej" gazeta publikuje list, jaki Donald Tusk wysłał do jej
        czytelników."
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4751192.html
        Ciekawe, czy Tusk o tym wiedział przed swoją wizytą i czy liczył, że A. Merkel
        wycofa się z własnych obietnic.
        "Zastępca rzecznika niemieckiego rządu Thomas Steg powiedział w poniedziałek, że
        projekt budowy miejsca upamiętniającego wysiedlenia po II wojnie światowej był
        częścią umowy koalicyjnej CDU/CSU-SPD z 2005 roku pomiędzy konserwatystami, a
        socjaldemokratami i jest w trakcie realizacji."
    • kanoka Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 09:36
      " Pierwszy w Polsce ośrodek pomocy dla osób szukających uwolnienia spod przemocy
      złego ducha powstaje w Poczerninie pod Szczecinem. Do dyspozycji potrzebujących
      będzie kapłan egzorcysta oraz świeccy, zaangażowani w posługę uwolnienia"
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4769216.html
      • wodnik33 Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 10:31
        Chyba na probe wysle kogos z rodziny, alfredke albo wedrowca smile)))
        chyba ze nie beda zyczyly, to doprowadze lub zwabie "sposobem" ..
        • kanoka Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 17:04
          Wodniku, biedne, bezbronne kobiety chcesz tam posyłać? Wszak diabeł jest zawsze
          męskiego rodzaju, chociaż ubiera się u Prady wink
          • warum Re: ....przeczytane dzisiaj 17.12.07, 17:59
            Mysle,ze na "ukojenie nerw" lepsze bedzie Roztocze /od takiego osrodka,a
            kysz!/smile Tytul mnie lekko wzburzyl, no bo jaka ze mnie dzicz?!/ w porywach
            tylkosmile/ Potem szybko przelecialam wzrokiem i utkwilo mi najtrafniejsze
            zdanie:"Pejzaże roztoczańskie potrafią w niewyjaśniony sposób uspokoić nawet
            najbardziej znerwicowanych choleryków." Yes, yes, yes!
            przewodnik.onet.pl/38,1660,1457904,artykul.html
            Ja uwielbiam Roztocze , choc jak patrze na te poletka roznorakie to widze
            bezsens ekonomiczny i przepiekna tradycje. Polecam zdjecia, bo ich " tyrolska
            kiczowatosc" w kolorach odzwierciedla absolutne piekno przyrody i krajobrazu.
            Mnie zdarza sie zgubic tam na drodze / mimo mapy/ bo potrafie przejechac kawalek
            drogi i przypomniec sobie,ze to samo widzialam na widokowce, ktora mnie
            zachwycila i wysiasc z samochodu by sie pogapic w niemym zachwycie, niewiawdomo
            czym...To jest miejsce tylko dla takich, ktorzy chca zwolnic...Polecam, te
            przepiekna i calkiem juz cywilizowana dzicz na wschodzie.
            • kanoka Re: ....przeczytane dzisiaj 17.12.07, 20:49
              Warum, byłam daaawno temu na Roztoczu - Tanew, szumy, Zwierzyniec.
              Było pięknie i zbyt krótko. Chętnie tam znowu bym pojechała. Tylko,
              ileż to mam tych miejsc, do których chcę pojechać - bo kiedys tam
              byłam, lub - bo nie byłam nigdy. I to nęci i to kusi . Życia nie
              starczy.
        • popaye Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 19:02
          Wodniku - Przyjacielu,-
          Tobie blizej, wiec goraca prosba.
          Jak juz bedziesz zalatwial formalnosci zwiazane z uczestnictwem
          Twoich Pan w tych egzorcyzmach - zalatw prosze jedno miejsce wiecej!.
          Przypadek mojej towarzyszki zyciowej jest zapewne conajmniej tak
          samo ciezki (beznadziejny), jesli nie bardziej, jak Twoich
          Kandydatek.
          Zobowiazuje sie naturalnie do pokrycia wszelkich zwiazanych kosztow
          z wyposazeniem mojej uczestniczki do udzialu we wspomnianych
          egzorcyzmach ( ew. zakup kaftana bezpieczenstwa, moherowych nakryc
          glowy, swietojebliwych lektur itp.) .
          Ufff...
          nareszcie "swiatelko w tunelu" naszych meskich, codziennych
          cierpien smile

          pozdrawiam,
          pE
          • czubatek Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 19:35
            Mile panie nie martwcie sie ide Wam na pomoc z moim kotem,podobniez
            szatan panicznie boi sie kotowsmile)
            • popaye Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 19:52
              jezeli codzienne, intensywne kontakty z kotem to ma byc skuteczny
              sposob....
              Hmmm... przypadek opetanca ktory przez ostatnie dwa lata sprawowal
              jedno z najwyzszych stanowisk w naszym Panstwie jakos mnie do tej
              teorii nie przekonuje smile

              pozdrawiam,-
              pE
    • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 17.12.07, 20:02
      Już sporzadziłem listę. Pani Popajowa zajmuje pozycję
      trzecia /medalową/. Jak tylko się ociepli zorganizuje odpowiednią
      wycieczkę. Aha, na wszelki wypadek listy jeszcze nie zamykam. One
      będą "kurowane" a ja na ten czas wypożyczę niewielki jachcik i
      będziemy oczekiwali na jeziorze Dąbskim.
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 17.12.07, 20:12
        Poczernin jest piekny a z TYM co to wygania we trzy damy sobie
        rade. Tylko blagam ... nie odziewajcie nas w mohery /nawet pod
        postacia bielizny/ , bo nie tylko ze szatana sie nie pozbedziemy a
        jeszcze zwabimy jakies zarazy , a w koncu i tak do was wrocimy. Nie
        wypowiadam sie w imieniu wedrowca ale sadze, ze tez postawi warunki
        odpowiednie smile)
      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 17.12.07, 21:07
        He, he - na nic twoje plany, Wodniku
        Jak podaje Wikipedia -
        "Z inicjatywy chrystusowca Andrzeja Trojanowskiego w Poczerninie powstaje
        pierwszy w Polsce ośrodek pomocy dla osób szukających uwolnienia spod przemocy
        złego ducha [1]"
        pl.wikipedia.org/wiki/Poczernin_(wojew%C3%B3dztwo_zachodniopomorskie)
        (Qrcze, ale mają tempo!)ów przybytek otwiera "Chrystusowiec" - a kto on zacz?
        "W szczególny sposób Chrystusowcy włączają się w apostolstwo Kościoła
        powszechnego poprzez pracę na rzecz Polaków mieszkających poza granicami kraju.
        Poza posługą duszpasterską księża służą Polonii opieką kulturową i społeczną"
        pl.wikipedia.org/wiki/Chrystusowcy
        Tubylczynie - Alfredka i Wędrowiec - nie mają szans.
        • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 17.12.07, 21:47
          dzieki Bogu (???) popay-owa sie zalapie! smile
          Szkoda tylko, ze okazja do nawrocenia krajowych "grzeszniczek"
          (przeciw spokojowi mezowsko-ojcowskiemu) znow przepadnie sad.
          Kandydatek byloby (napewno!) wiecej!.
          Na 100% jestem przekonany iz podobnie (choc krocej jak my) uszarpany
          (nerwowo) moj ziec natychmiast doslal by swoje "Szczescie" na
          intensywne zabiegi egzorcystyczne.
          Sam fakt iz to coreczka popay-owej kwalifikuje moje dziecko do
          takiej kuracji! smile)
          • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 17.12.07, 22:04
            Jeszcze Czubatek z kotem sie zalapie...


            I pomyslec, ze jeszcze nie tak dawno w tymze Poczerninie na
            nielegalnym odpuscie Wajda do ludu przemawial, Jacek Fedorowicz
            wystawial swoje grafiki i a jego Kierownika slynnego z otwartymi
            usty sluchali. Bryll nawet swoimi wierszami do parafian trafial..
            Caly dekanat swietowal sw.Michala, tylko bp Majdanski tego nie
            akceptowal ale to juz inna historia.
            /wybrane z "Dykteryjek posmiertnych " Jana Kulmy - zyje zyje tylko
            przekorny takismile)
            • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 17.12.07, 22:42
              Tak pieknie rozwinal sie wateksmile)ze az mi szkoda sprowadzac znow do parteru
              czyli polityki, ale sobie ulze/wiadomo z czyjego powodu:"prowadzacego"MK /
              "Po wygłoszeniu swoich kwestii przez Kaczyńskiego i Komszicia do zadawania pytań
              zaprosił gość z Bośni i Hercegowiny. - Jeżeli państwo mają pytania, a sądzę, że
              zostały one przewidziane jestem do państwa dyspozycji - powiedział.

              W tym momencie zapadła cisza,
              którą po chwili przerwał minister z kancelarii prezydenta Michał Kamiński.
              - Nie przewidywaliśmy pytań, nie ma nawet technicznych możliwości do ich
              zadawania, ponieważ dziennikarze nie mają mikrofonów. Bardzo serdecznie
              podziękuję - powiedział.
              Słowa wywołały śmiech Komszicia i Kamińskiego.

              Tymczasem według reportera TVN 24 przed spotkaniem mikrofony na sali były, ale
              zostały usunięte trzy minuty przed konferencją. "
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4772539.html
              Ot jak czujny jest prezydencki minister...czyzby nie zdazyl przygotowac odpowiedzi?
              • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 19.12.07, 07:14
                Zawsze mnie dziwilo,ze taki nieglupi facet jak Przemek Saleta robi "kariere"
                jako bokser /i tlucze sie po mordzie z innymi, czym pogardzam w kazdym calu/, a
                jak oddal nerke chorej corce media wrecz zrobily z niego bohatera/ a ten gest
                wydaje mi sie bardzo naturalny u wielu innych osob/, ale zycze mu zdrowia i zeby
                wszystko potoczylo mu sie szczesliwie/ jak kazdemu /i.... spojrzalam na fotke w
                Dzienniku...
                www.dziennik.pl/wydarzenia/article98341/Rodzice_odwiedzili_Przemka_w_szpitalu.html
                na ktorej odpadajaca farba na scianie i sypiace sie ze starosci drewniane
                drzwi /od zaplecza?/ Instytutu Stomatologii AM w W-wie. I niech mnie ktos
                przekona,ze to nie jest dziwne??/ nie branza/, tylko STAN Techniczny budynku
                AM.W bogatej stolicy. gdzie srednia krajowa jest 1,5 x srednia ogolnopolska,
                gdzie wszystko jest pod reka tylko trzeba to zrobic. A Zlote tarasy od frontu?smile))
                • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 19.12.07, 08:35
                  Warum, zrobił kariere i kasę na tym, do czego miał talent(i pewnie -
                  zamiłowaniewink), a inteligencja mu tylko w tym pomogła.
                  Budynki AM w Warszawie( w tym, Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus)położone w
                  kwadracie ulic Lindleya, Oczki, Nowogrodzkiej i Chałubińskiego - w większości
                  niestety tak wyglądają sad. Od zawsze, jak pamiętam. Robione są drobne remonty,
                  wymieniane instalacje, wstawiany jest wysokiej klasy sprzęt specjalistyczny, a
                  całość wygląda - jak wygląda.Powinno się zamknąć szpital i wydziały i zrobić
                  remont kapitalny. Tylko - gdzie przenosić i za co remontować? To też kolejna
                  opowieść z cyklu - "Polska jak sen wariata"
                • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 19.12.07, 16:10
                  W dzisiejszej "Polityce" (podwójna), jest ciekawy artykuł o przeszczepach nerek
                  w Polsce. Idę czytać.
            • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 23.12.07, 13:22
              Przeczytany w biegu ale bardzo interesujacy artykul o dyslektykach i ich
              sukcesach w biznesie.
              Moim zdaniem : z ludzi robi sie dyslektykow. Bo tak wygodniej obu stronom, w
              niektorych przypadkach, pokonac narzucone /przez system szkolnictwa/ przeszkody.

              "Wiedziałem, że nie zostanę nigdy prawnikiem ani lekarzem - wspomina. - Chciałem
              jednak zarabiać dużo pieniędzy i wiedziałem, że jedynym sposobem na osiągnięcie
              tego celu będzie dla mnie biznes – dodaje. - W szkole średniej zacząłem
              dogadywać się z nauczycielami. Udało mi się stworzyć z nimi dobry układ. Umiałem
              przekonać niemal każdego z nich, aby choć trochę podniósł moją ocenę. Stworzyłem
              strategię pozwalającą mi przecisnąć się przez system – mówi.....

              ....Zapytany o stwierdzenie znajdujące się na stronie internetowej jego firmy,
              że jest ona „liderem na rynku”, wzdycha.
              - Ja bym tak nie powiedział - mówi. - Tak naprawdę to nonsens. Ale wymyślili to
              nasi specjaliści od marketingu. Nie mogę robić wszystkiego. Trzeba pozwolić
              ludziom robić to, co do nich należy."smile

              portalwiedzy.onet.pl/4870,11123,1457849,2,czasopisma.html
    • kanoka PRL jest fajny po latach 27.12.07, 09:45
      wink
      www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4781955.html
      " Wreszcie się doczekałem porządnej książki o PRL, w której nie ma nic o
      polityce, a za to dużo o gramofonach Bambino i bananowych spódnicach. To "333
      popkulturowe rzeczy... PRL" Bartka Koziczyńskiego"
      Książki nie znam, ale już od dawna zaobserwowałam w młodym pokoleniu fascynację
      PRL-em. Zwłaszcza w wersji filmowej.
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 27.12.07, 14:59
      Pamiętacie niedawne artykuły o piekle w Domu Starców w "Radości"?
      www.wiadomosci24.pl/artykul/polska_pieklo_starcow_w_radosci_51630.html
      Podczytując net, znalazłam taki artykuł
      wiadomosci.onet.pl/1458035,2678,1,1,dom_starcow,kioskart.html
      miejscami, trochę podobnie sad(
      Ciekawe, jak nieobecny teraz J.K mógłby skomentować powyższe artykuły. Czy to
      tylko powszechna we współczesnej kulturze(?) gerontofobia - czy coś więcej?. Idę
      poczytać gwiazdkowe książki. Świat literacki jest bardziej kolorowy i przyjazny....
      • popaye Re: dom_starcow 27.12.07, 16:28
        kanoka napisała:

        "....odnoszę wrażenie (nie po raz pierwszy), że nie
        lubisz Polski sad( i ....Polaków. ...."

        Szczegolnie tych GLUPICH i bezczelnych!

        Autor: PORZADNY i PRAWDZIWY Polak, juz we wstepie opisu swojej
        zagranicznej MORDEGI za "marne grosze" pisze:

        "....O opiece wiem tyle, co o życiu seksualnym mrówek, czyli nic,
        ale decyduję się odpowiedzieć na ogłoszenie."

        placz, jeki i wezwanie o wspolczucie dla PRAWDZIWEGO polskiego
        patrioty ( KOCHAJACEGO przeciez Polske i Polakow, jak Autorka watku)
        - to dalsza czesc tego opisu.
        Jak te CHAMY zagraniczne, za MARNE grosze mogli Jemu taka paskudna
        prace zaoferowac!
        Wszak On - Polak, porzadny i laski nie potrzebuje sad
        Zamist pracy na oddziale produkcji perfum (najmodniejszej marki -
        naturalnie) - smierdzace tylki staruszkow!
        Wszak On FACHURA TAKI! z kwalifikacjami 1-szej klasy jak zaznaczyl
        na wstepie!

        K....a,- dostaje pomieszania zmyslow, albo JUZ jestem w Wariatkowie?

        Nastepny wpis bedzie z seri: " jak "ekolodzy" (cwianiaki
        i oszolomy!) "pomogli" mieszkancom Augustowa w rozwiazaniu ich
        problemow z obwodnica, wspinajac sie na okoliczne drzewa i skladajac
        skargi w Trybunale Europejskim!
        Brawo!
        Wszak kochajacy Polske i Rodakow tak lubia spacery po lesie smile
        • kanoka Re: dom_starcow 27.12.07, 22:31
          ???
          Co dzisiaj piłeś? nie pij tego więcej, bo Ci szkodzi.
          • popaye Re: herbata szkodzi! - zdaniem dr.Kanoki :) 27.12.07, 23:37
            moj brak sympatii do Polski i Polakow "zapijam" .... herbata
            (wieczorem) i kilkoma filizankami kawy (od rana do m/w 19°°)

            Alkohol (kazdy, bo nawet piwa nigdy nie lubilem) pijam niezwykle
            rzadko, b.okazjonalnie a w skali rocznej w ilosciach "smiesznych"
            nawet dla 99% doroslych kobiet, watpie by wiecej jak butelke/rocznie.
            Nie uwierzysz (he, he), ale ostatnio (chyba) we wrzesniu, na
            mazurskim urlopie.
            Nie lubie zadnych alkoholi aromatycznych (koniak, brandy, whisky,
            gin itp) wiec od lat nie biore ich do ust.
            Nie pijam (prawie) wogole wina - moja zmaltretowana zoltaczka
            (szpitalna infekcja sprzed laty) - watroba b.zle je znosi sad

            Zeby juz zupelnie "wyjasnic" Twoje watpliwosci: WOGOLE i NIGDY nad
            tym nie bolalem! smile
            Alkohol byl mnie zawsze conajmniej "obojetny" i przez (prawie) 60
            lat mojego zycia nie zaznalem uczucia ochoty jego spozycia smile

            Ca.: 40 lat temu wypalilem kilka marichuanowych "skretow" i to
            jedyne moje (swiadome) doswiadczenie z substancjami oszalamiajacymi.
            Nie liczac kilku operacji chirurgicznych ktore przezylem i
            zwiazanych z nimi zabiegow "anesteologicznych".
            Na stosowanie przy nich srodkow odurzajacych (usypiajacych) mialem
            raczej wplyw "zaden" jako kompletny laik w tym przedmiocie i nie
            bylo to moim najwiekszym zmartwieniem w tych (tamtych)
            okolicznosciach.

            Przyznaje, wypalam ok 3/4 paczki papierosow (m/w 15 szt) dziennie sad
            Jak pracuje w domu to czesc z nich zastepuje przyjemnoscia palenia
            fajki (nieraz nawet 2-íe/wieczor).
            Boleje nad moja sklonnoscia do tego nalogu ale smiem watpic by
            prowadzil on do mego calkowitego skretynienia, choc bez sladu
            w moim organizmie pewnie on nie pozostaje sad.
            Ludzilem sie jednak (nieslusznie zapewnie!), ze na moje (skromne!)
            mozliwosci umyslowe wplyw jego jest niewielki.

            Jestem "w kropce" i prosze o porade tak swietnie zorientowanej
            w mych slabosciach jak Ty!

            Mam nie pic kawy czy herbaty?
            Kawe zawsze "rozcienczam" mlekiem (dosc sporo!) i nie uzywam (do
            zadnych napojow!) - cukru.
            Wiec... chyba to ta herbata! sad
            Naprawde myslisz ze to takie "tfuj" ?.

            Wedrowcze - wstydz sie!
            - "wpedzilas" mnie w ... nalog! smile))

            pozdrawiam, serdecznie dziekujac
            za fachowa "diagnoze"

            pE
      • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 28.12.07, 00:15
        Polecam
        www.domopiekipalac.pl/
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 28.12.07, 07:20
          "Benazir Bhutto - przywódczyni pakistańskiej opozycji, była premier Pakistanu -
          zginęła w czwartek w zamachu w Rawalpindi." Byly 3 kobiety ktore rzadzily
          swiatem - Golda Meir, Indira Ghandi i Benazir Bhutto. Nawet jak nam "znane" byly
          tylko z tego,ze rzadza na rynku lokalnym/ daleko od nas/ byly niekwestionowanymi
          przywodcami. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4794690.html
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 28.12.07, 12:03
            Śmierć Pani Bhutto w wyniku zamach terrorystycznego, do którego przyznaje się Al
            -kaida, może mieć konsekwencje dla świata, o których strach nawet pomyśleć.
            • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 28.12.07, 12:16
              Poszło zbyt szybko - cd
              Pakistan ma broń atomową, a podobno Bush "zmusił" generała Musharrafa, do
              opowiedzenia się po stronie Zachodu w walce z terroryzmem. Niestabilność
              Pakistanu zagraża bezpieczeństwu światowemu chyba znacznie bardziej , niż rządy
              Husajna w Iraku....
              ft.onet.pl/10,4881,mordercze_uderzenie_w_stabilnosc_pakistanu,artykul.html
              • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 29.12.07, 13:00
                "Papież Benedykt XVI przygotowuje się do walki ze wzrastającym
                satanizmem poprzez stworzenie "oddziałów" wyspecjalizowanych
                egzorcystów."
                Powtorze za mieszkancami Poczernina pytanie : zakladajc, ze szatan
                istnieje skad mozemy miec pewnosc, ze taki wypedzony z opetanego
                nie "zagniezdzi sie" w ktoryms z naszych mieszkancow? ....
                /chyba trza do lasu isc i chrust na stosiki zbierac na stosy dla
                tych ktorzy szatana nie zechca sie pozbyc. I byloby to nawet
                smieszne gdyby nie takie straszne/
                • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 29.12.07, 13:48
                  No, popatrz. A mnie się wydawało, że B.XVI jest racjonalistą sad
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 30.12.07, 09:07
      Trwa dyskusja o finansowaniu in vitro, a tutaj, jeszcze jeden kościelny głos -
      tym razem w sprawie dziecka poczętego - niestety - kalekiego. I prawa do badan
      prenatalnych i decyzji ws urodzenia
      "Ordynariusz łomżyński Stanisław Stefanek skrytykował zasądzenie rodzicom
      dziecka z chorobą genetyczną odszkodowania od szpitala za wcześniejszą odmowę
      badań prenatalnych."
      wiadomosci.onet.pl/1665349,11,item.html
      Oczywiście, głos kościelny jest przeciw i potępia. A może tak opodatkować KK
      (skarby Watykanu są powszechnie znane) na rzecz dzieci kalekich, wymagających
      kosztownej rehabilitacji i renty oraz specjalistycznej opieki medycznej do końca
      życia?
      • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 30.12.07, 13:21
        Popieram, popieram, popieram!!!
      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 31.12.07, 07:54
        Dobra wiadomość w smutnej sprawie:
        "1,6 mln złotych dla dzieci Wojnarowskich
        Tyle przeznaczy na ich leczenie firma Bioton. Dwoje dzieci państwa
        Wojnarowskich z Łomży będzie miało szansę na w miarę normalne życie
        Skonsultowaliśmy się z lekarzem prowadzącym dzieci i ustaliliśmy, w porozumieniu
        z innymi specjalistami, ile może kosztować terapia. Na dziesięcioletnią kurację
        hormonem wzrostu, operacje wydłużania kości i rehabilitację powinno wystarczyć
        po 800 tys. zł na dziecko. I do tej sumy będziemy opłacać leczenie,
        prawdopodobnie za pośrednictwem jakiejś fundacji - powiedział "Gazecie" Adam
        Wilczęga, dyrektor Biotonu, spółki kontrolowanej przez Ryszarda Krauzego."
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4799479.html
        • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 31.12.07, 14:47
          Bajeczka o J.M. Rokicie
          wiadomosci.onet.pl/blogi/miroslaw-orzechowski.blog.onet.pl,278707561,blog.html
          • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 31.12.07, 15:44
            Ciekawe, czy się powiedzie? Myślę,ze maja kontrakty z zagranicznymi kasami chorych.
            www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4799391.html
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 04.01.08, 09:07
      "Polska tonie w śmieciach
      Kiedy państwa Europy Zachodniej zaostrzały swoje przepisy o ochronie środowiska,
      Polska stała się doskonałym miejscem do składowania odpadów
      Po wejściu tego kraju do strefy Schengen istnieje ryzyko, że przemyt śmieci może
      się nasilić."
      wiadomosci.onet.pl/1461018,2677,polska_tonie_w_smieciach,kioskart.html
      Też się tego obawiam, zwłaszcza, że mamy ogromnie niefrasobliwy stosunek do
      śmieci, środowiska, a interes prywatny(nasz), zwykle stawiamy na pierwszym
      planie. Jak jeszcze do tego dodać kulawe ustawodawstwo....... sad((
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 04.01.08, 11:34
        Ja tylko króciutko, z własnego podwórka, a właściwe spod okna. Prze
        paroma miesiącami dzieci przytaskały po naszą lipę stary fotel,
        bawiły się cicho i grzecznie ale "mebel" zostawiły. W ciagu
        bastępnych kilku dni /a właściwie nocy/ lipa obrosla : potluczonym
        gruzem, polamanymi dwoma krzeslami, nawpół wypatroszonym materacem i
        czymś co było w czarnych workach foliowych. Nie wspomnę już o innych
        drobnych smieciach plastikowych. Bez komentarzasad(
        Zza miedzy też przywożą śmieci ale to już temat inny, własnie robią
        to w sposób zorganizowany, w porozumieniu z tut. "mafia od śmieci".
        /link Kanoki/
        • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 04.01.08, 12:17
          Masz rację, Alfredko - śmiecić sami potrafimy. "Pomoc" nam nie potrzebna.
          Stwierdzam to na spacerach po lesie - obojętne, prywatnym czy państwowym. W
          państwowym - stoi na wjeździe tablica"Wywóz śmieci - surowo wzbroniony",ale nikt
          sie jej treścią nie przejmuje. No, trzeba przyznać, że służby leśne i ochotnicy
          w Dniu Ziemi - sprzątają te państwowe lasy. Niestety, jest to typowa syzyfowa
          praca.A w lasach prywatnych? ubywa drzew, przybywa śmieci. Tych naszych,
          krajowych. O śmieciach "zagranicznych" pisałam wyżej, a i czytałam wielokrotnie
          - również w prasie lokalnej.
          • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 04.01.08, 18:12
            Problem smieci to glownie problem w braku przepisow wykonawczych i
            nieegzekwowaniu kar za brak umowy .
            Czasem widuje na trasie niebieskie lub czarne worki poustawiane wzdluz drogi
            co kilkaset m / najczesciej nawet przy slupkach, co juz moze swiadczy o pewnej
            dbalosci...?/. To nie "przypadkowe" zgubienie wlasnosci, tylko dzialanie "swiadome".
            "Posiadacze mieszkań w blokach lub kamienicach zwykle nie zawracają sobie głowy
            kwestią wywozu śmieci. Opłata za tę usługę zawarta jest w regularnie uiszczanym
            przez nich czynszu. Osiedla wyposażane są w odpowiednie pojemniki i kontenery, z
            których każdy mieszkaniec może dowolnie korzystać. Właściciele nieruchomości
            sami muszą zadbać o wywóz śmieci z należących do nich posesji. Sami załatwiają
            formalności związane z tą usługą."
            "Głównym aktem prawnym regulującym kwestię wywozu śmieci jest Ustawa z dnia 13
            września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 1996 r.
            Nr 132, poz. 622 z późn. zm.).
            "Ustawa przyznaje radzie gminy prawo uchwalania przepisów miejscowych w zakresie:
            * wymagań dotyczących utrzymania czystości i porządku na terenie nieruchomości,
            * rodzaju urządzeń przeznaczonych do gromadzenia odpadów,
            * częstotliwości, zasad i sposobu usuwania śmieci z nieruchomości."
            www.gazetapodatnika.pl/artykuly/jak_pozbyc_sie_smieci-a_411.htm
            To link z info dla tych, ktorzy zaaferowani podlaczaniem istotnych dla komfortu
            mediow / niezbednych do zyciasmile/, "zapomnieli" o zaplaceniu za "wlasne odpadki"smile

            A teraz cos co mnie wkurzylo bardziej :
            "B. wiceszef MSWiA Piotr Piętak do dziś nie oddał ministerstwu służbowego
            laptopa wartego 7 tys. zł - podaje gazeta "Polska".
            Piętak zasłynął w mediach tym, że jego żona nabiła ministerstwu 80 tys. zł
            rachunku telefonicznego - korzystała ze służbowej komórki Piętaka, by łączyć się
            z internetem na wakacjach we Francji."
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4809946.html
            To,ze glupio sie tlumaczyl akurat swiadczy na jego korzyscsmile/ bo mogl sie obkuc
            i wtedy trudno by mu bylo w ogole cokolwiek zarzucic/ ale,ze w INSTYTUCJI
            rzadowej ,gdzie odpowiada za to sztab wyksztalconych urzednikow, nie potrafia
            wyegzekwowac od niego pieniedzy wydanych na prywate i sluzbowego laptopa to
            zalosna kpina swiadczaca jak dziurawe to polskie prawo / w przypadku osob
            najwyzszych ranga; nie , nie dla wszystkich takie przywileje,ze pracodawca
            bedzie nas mogl tylko grzecznie prosic o zwrot, szaraczkom kazaliby wziac kredyt
            jakby sie metnie tumaczyli,ze "nie maja z czego" oddac, ministerialnych czlonkow
            to nie dotyczy/
            • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 07.01.08, 19:50
              Wiem,ze lubicie czytac madre rzeczy albo zabawne,a ja prasowkujac wciaz
              wybieram polityke i jej pochodne. Kolejny stronniczy i wyrywkowy przeglad
              internetowej prasy :
              1/ Nowy prezydent Francji, szybko sie pocieszyl. Nie lubi jak lozko zimne? ale
              najbardziej rzucilo mi sie w oczy,ze taka podobna wybral "optycznie"
              nastepczynie /typem urody/. Ciekawa jestem jak u nas by takie coos
              przeszlo?smile))O mozliwosci rozwodu przez internet....moze kiedys indziej?

              2/ a wlasciwie NR1
              "W Rosji sroga zima. A tam, gdzie najzimniej, ludzie zamarzają w nieogrzewanych
              domach....w miasteczku Artyk temperatura od początku roku nie podnosi się
              powyżej 50 stopni mrozu, a 11 domów na skutek awarii sieci ciepłowniczej od
              tygodnia nie ma ogrzewania....Lokatorzy próbują przetrwać przy "kozach",
              żeliwnych piecykach, które w Rosji nazywane są zgodnie z tradycją "burżujkami",
              bo palenie w nich pochłania mnóstwo drogiego drewna opałowego.
              "Burżujki" ratują też mieszkańców Krasnojarska, gdzie awaria sieci ciepłowniczej
              pozbawiła ciepła ponad 900 domów. Tu, w środkowej Syberii, jest jednak cieplej -
              temperatura nie spada poniżej minus 30 stopni."
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4813645.html
              I my narzekalismy na pogode?

              3/" W ciągu najbliższych kilku lat całkowicie zmieni się nasz sposób
              porozumiewania się z komputerami. Taką opinię w rozmowie z BBC wyraził szef
              Microsoftu, Bill Gates. Jego zdaniem niedługo znikną klawiatury i myszki.
              Zastąpią je bardziej intuicyjne technologie takie jak dotyk, czy rozpoznawanie
              mowy."
              wiadomosci.onet.pl/1668960,10,bill_gates_zapowiada_wielki_przelom_w_internecie,item.html
              Ja naprawde czuje sie wyrozniona dziejowo,ze dozylam czasow, ze w PL powszechnie
              korzysta sie z komputera i internetu, /a mozliwosciami komorek sie
              zachwycamsmile/, bo doskonale pamietam koniec swoich studiow gdy w czarno-bialym
              turystycznym Neptunie w akademiku ogladalam w ~84,85 r.wiadomosci, ze w USA sa
              "male" pc, a wtedy bylo to calkowicie niewyobrazalne dla tak przyziemnych jak
              ja "zdalnych" uzytkownikow komputerow i oprogramowania ,za pomoca kart
              perforowanych podawanych o okreslonych godzinach madrej pani w przeszklonym i
              "sterylnym" od postronnych ludkowsmile)pomieszczeniu dla komputerow....
              Zdumiewa mnie,ze mam wciaz tak "dobra" pamiec,a nie byla dotad wymieniana smile)
              • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 07.01.08, 21:39
                W kablowej TV oprócz kilku Discovery, mamy tez rosyjska Planete i
                zeby dowiedziec się co sie dzieje na swiecie rzeczywiscie na biezaco
                to wlaczam na ich "Wiesti". W zyciu nie pomyslalbym, ze od nich bede
                sie dowiadywala i najswiezszych wiesci ze wszystkich kontynentow i
                wszelkiego rodzaju ciekawostek. Poniewaz jest to w zasadzie program
                poswiecony sprawom kultury wiec propagandy zadnej nie ma. Ot, w
                dzienniku mignie Putin i jeszcze raz Putin a potem normalne solidne
                wiadomosci ze swiata, reportaże , wydarzenia kulturalne.
                To frajda ogladac tego samego dnia otwarcie wystaw malarstwa
                czy .... carskich kosztownosci, sluchac na żywo koncertow...
                Ostatnio widzialam reportaze wlasnie z miejsc odcietych od swiata
                przez mrozy i nie byla to Nachodka. /jakie to szczescie dla tych
                ludzi, ze istnieje takie cos jak helikopter, to wazniejsze niz
                komputer / A jakie dla nas zadziwienie, ze wreszcie tam pokazuja
                bezdomnych , tysiacami podrzucane dopiero co narodzone dzieci, cale
                Gubernie opanowane przez mafie ... ot zycie.
                A gdy wlacze na Fakty czy inne wiadomosci to mam wrazenie , że
                dziennikarze zmienili się w naganiaczy i szczuja szczuja wszyscy na
                wszystkich.
                Juz koncze ale dzisiaj jest w takim nastroju, ze wszystkiego sie
                czepiam /oprocz Płanety" smile)/
                • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - do Alfrdki 07.01.08, 21:52
                  Alfredko, przepraszam x 16 albo i wiecej. Nie wiem jak to sie stalo,ze tyle sie
                  wyslalosad((Ja kliknelam 1 raz. Nasze wiadomosci same kreuja i zaczynaja juz nudzic.
                  • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 08.01.08, 14:05
                    Dzisiaj Dzien Sprzatania Biurka. Chyba nie wezme sie za to,
                    zajeloby mi to czas do Wielkiejnocy bo tak sie trudno rozstac.....smile)
                    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 09.01.08, 00:04
                      * Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem
                      czego jest puste biurko?

                      --------> Kirując się powyższą maksymą Einsteina nie sprzątam biurka:o)
                      • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 09.01.08, 00:37
                        Popieram w pełni Jana Krana i Einsteina smile))
                        • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 10.01.08, 17:56
                          Zobaczylam dzis auto marzensmile nie tylko moich / bo ja tylko chce "nowe" / ale
                          wielu milionow innych ludzi. Nowe auto za 6 tys. zł!
                          Z przodu wyglada jak trzeba/ lubie takie duze i skosne slepka/, kolorki wyrazne
                          / widoczne z daleka i weselej od razu na burych drogach /, malo spala /to bardzo
                          zdrowa i cenna zaletasmile/ ale jak zobaczylam te drzwi z tylu to od razu
                          uswiadomilam sobie,ze ja woze torebke i kanapkisad i zamiast wolalabym wiekszy
                          bagaznik!
                          Gdzie i jak mozna to auto kupic? moto.onet.pl/1462355,2243,artykul.html
                          • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 10.01.08, 18:14
                            Ale "Nowe auto można kupić taniej nawet o 40 tys. zł"
                            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4825491.html
                            Jest szansa, że z autkiem za 6 tysięcy otrzymasz 34 tysiące reszty.
                            To starczy na większy samochód, albo bagażową przyczepkę na torebkę
                            i zakupysmile
                            Nie wiedziałam, że w Indiach jest tylko siedem milionów samochodów!
                            • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 10.01.08, 18:38
                              Koncepcja "maluch z doplata" bardzo mi sie podobasmile Ponoc sprowadzono z zachodu
                              od 2004 r. ~3 mln uzywanch aut. Czy przy takim nagromadzeniu aut na waskich
                              ulicach nie warto rozpowszechniac modelu mini dla mieszczuchow? Latwiej
                              zaparkowac, taniej zatankowac. Wiem - duzy moze wiecej! Ale jak wozi sie tylko
                              ego?smile
                              • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 10.01.08, 22:35
                                Warum Mila,-
                                rozumiem, ze potrzebne Ci nowe auto.
                                Rozumiem tez, ze (domniemywam ze na wlasna prosbe, zreszta) moze Cie
                                nie byc stac (przejsciowo) na jego zakup.
                                Ale przestan, prosze, fascynowac sie byle "g...." wylacznie z tego
                                tytulu iz ma cztery kola i kosztuje (w zalozeniu) tyle ile dwa
                                porzadne sportowe rowery (razem tez 4-ry kola i porownywalny komfort
                                oraz bezpieczenstwo kierujacego).
                                Nic przeciw "malym" (gabarytowo) samochodom bo kazdy powinien
                                wiedziec w jakim glownie celu potrzebuje samochodu i w jakich
                                warunkach bedzie go eksploatowac.
                                Kto (na tym forum) wozi swoim autem "ego"?
                                Albo... wyraznie napisz, ze pod nickiem Wodnik (zapewne) kryje sie
                                niejaki Misztal - znany wszystkim uzytkownik "ego-pojazdow"
                                (od Hummer'a po Maybach'a) smile
                                Mam prosbe, przejedz Ty sie raz (!) porzadnym samochodem takim co ma
                                wszystko co dzisiaj powinien miec (sredniej klasy) auto i po tym
                                napisz jeszcze raz o "samochodzie marzen" indyjskiej produkcji smile.

                                Pozdrawiam serdecznie,-
                                pE
                                • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 10.01.08, 22:57
                                  A co, pomarzyć nie można??? malutki, jednosobowy prawie, zwrotny,
                                  zaparkowac mozna na skraweczku niewielkim.Warum, panowie są tak
                                  serio "w temacie" samochodów, że dyskusja niewiele dasmile))
                                  Ja z Wodnikiem już nie dyskutuję, bo przy kupnie każdego naszego
                                  samochodu, wszystkie moje argumenty były odparowywane jednym
                                  zdaniem " żartujesz, prawda? "
                                  A raz jeden jedyny kupiłam bez niego / i bez bórki/ prześliczne
                                  autko, budząc grozę Wodnika po powrocie z rejsu. Auto /malutkie
                                  było/ okazało się tak dzielne, że ino śmigało po gorskich
                                  drogach.Byla to Lancia A112 .
                                  Pozdrawiam smile)
                                  • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 10.01.08, 23:00
                                    Ta tajemnicza "bórka" to oczywiście córka smile))
                                  • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 10.01.08, 23:14
                                    No prosze! W takie Malej Osobce, a taki ogrom fantazjismile)) Wodnika przerastasz
                                    pewnie o glowe? Ale tym razem trzymam sztame z Wodnikiem, ja bym zbaraniala na
                                    widok takiego szlanstwa ze strony wspolmalzonkasmile))/i mialby gwarancje,ze
                                    nastepnym pokoleniom bym o tym wspominala z odpowiednim komentarzem.../
                                    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 11.01.08, 06:53
                                      Alfredko ja też raz kupiłam autosmile Byłam w desperacji bo poprzednie nam sie
                                      rozkraczyło a mieliśmy jechać do PL. Ja na kilka tygodni z dziećmi.
                                      Ex załamał białe dłonie i powiedził że nie pojedziemy.
                                      Ja się zapytałam jakie auto sobie życzy.
                                      Warunki były trzy: japońskie , combi , diesel.
                                      Nie wiem co sobie pomyśleli o mnie właściciele bawarskich salonów samochodowych
                                      w promieniu kilkudziesięcoi km od naszego miejsca zamieszkania kiedy zadzwoniłam
                                      żądając takiego powozu.
                                      Zrobiłam notatki i przedstawiłam propozycje exowi.
                                      W ciągu jednego dnia staliśmy się posiadaczami zgrabnego nissana który służył
                                      nam dziesięć latsmile)))
                                      Ja zawsze uważam że desperat może przenosić góry. Do PL pojechałam i miałm super
                                      wakacjesmile

                                      Kran
                                • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - 10.01.08, 23:08
                                  Konkretny Popayesmile mialam "szczescie" prowadzic osobiscie auto wyzszej klasy,
                                  niz posiadam. Tak mi sie podobalo,ze zalowalam, ze prowadze, zamiast byc
                                  wozonasmilebo zamiast podziwiac widoki gapilam sie na droge i wspoluzytkownikow,
                                  czym bardzo popsulam sobie komfort jazdy...
                                  Pomysl,ze 4 kola ~= 2x rower to jednak zlosliwostka z Twojej strony, bo jednak
                                  potrzebuje podczas jazdy dachu nad gowasmileJa mam bardzo zmienne warunki pogodowesad((
                                  A ego to kazdy z nas posiada - ja nie mowilam o wielkosci, tylko ilosci tego
                                  egosmile najczesciej wozonej. Nasze ego z pewnoscia jest jak trzeba.
                                  • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI - XVI finał WOŚP 13.01.08, 09:56
                                    Zaczelo sie!
                                    "Oceniając wielkie kwesty w rodzaju Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
                                    wyłącznie przez ilość zebranych funduszy, dajemy świadectwo kompletnego
                                    niezrozumienia ich sensu....
                                    Jakie więc, Pańskim zdaniem, jest główne zadanie wielkich kwest?

                                    Świętowanie solidarności – .... Te święta to są momenty, w których przymierzamy
                                    się do ideału, patrzymy, jacy jesteśmy i jacy chcielibyśmy być. Świętujemy
                                    przeświadczenie o naszej odpowiedzialności za innych jako podstawie wspólnoty, w
                                    której żyjemy, o pewnym rodzaju równości poprzedzającym społeczne podziały i
                                    hierarchie. Solidarność odsłania coś pierwotniejszego od podziału na bogatych i
                                    biednych, wykształconych i niewykształconych, dających i biorących. Święto
                                    przypomina, że nie ma człowieka tak wielkiego, by nie potrzebował wsparcia, i
                                    człowieka tak słabego, żeby nie mógł pomóc, by nie mógł czegoś dać." Cala
                                    rozmowa ze znanym filozofem i prezesem fundacji charytatywnej - Dariuszem
                                    Karłowiczem tu wiadomosci.onet.pl/8556,1462229,,5,temat.html

                                    Po zapowiedziach "latajacego" Owsiaka mam mieszane uczucia, ale nie potepiam.
                                    Jeszczesmile A teraz uzasadnienie: przed laty, na poczatku gdy startowala WOSP
                                    wszystko bylo inne, my, nasze srodki, nasze mozliwosci.Idziemy z postepem-
                                    Owsiak tez, to nieuchronne i coraz bardziej skomercjalizowane. Jednorazowa akcja
                                    to wiele miesiecy przygotowan, sztab ludzi i koordynacja wymagajaca juz nie
                                    "szczerej checi" tylko profesjonalizmu / w doborze srodkow i metod/.
                                    Wielkim i niezaprzeczalnym sukcesem Jurka Owsiaka bedzie dla mnie na zawsze,ze
                                    porwal mlodych swa idea, w czasach marazmu i zwatpienia w sens idei, a z drugiej
                                    strony,ze potrafil ruszyc maszyne "niemoznosci" /spowodowana biurokratycznoscia
                                    w naszej sluzbie zdrowia/. I dzieki jego akcji wiele szpitali -na koncu swiata,
                                    dostalo urzadzenia, ktorych zakup prawdopodobnie nigdy nie nalezalby do
                                    priorytetow dyrektorskich. Moze jak nie bylo strzykawek jednorazowych/ a byly
                                    takie czasy!/ prezent w postaci maszyny do badania za kilkaset tys byl uwazany
                                    za zbedna rozrzutnosc, ale pamietajmy,ze a/ darowanemu koniowi sie nie patrzy w
                                    zeby, b/ zaopatrzenie szpitala w srodki to obowiazek innych , c/ jak juz sie
                                    tego konia dostalo to... warto nauczyc sie go wykorzystywac, niech bedzie z
                                    naiego pozytek - z pozytkiem dla wszystkichsmile
                                    Niech WOSP gra do konca swiata i jeden dzien dluzej!
                                    • popaye Re: XVI finał WOŚP 13.01.08, 11:22
                                      moim, skromnym, zdaniem pomysl i realizacja - genialne.
                                      Cel szczytny tej akcji uspokaja sumienia (rozsadnych) konserwatystow
                                      i starszych wiekiem osob a niekonwencjonalne imprezy towarzyszace
                                      akcji i atmosfera chaotycznego happeningu oraz (czesto) mocno
                                      "nowoczesna" muzyka przyciaga mlodziez.
                                      Nie bez znaczenia jest rowniez osoba p.Owsiaka.
                                      On jest zaprzeczeniem wszelkiego wzoru doskonalosci - za "piekny"
                                      nie jest, sprawia czesto wrazenie niezbyt rozgarnietego, za wzor
                                      cnot, elegancji i wzorowego zachowania - tez nie moglby uchodzic a
                                      do tego sie... jaka! smile
                                      JEDEN z "NAS" - taki z ktorym kazdy moze sie odrobine identyfikowac
                                      bo kazdy ma (jakies) slabosci a nie wystylizowana do granic
                                      absurdu "gwiazda" i az podejrzany o totalna sztucznosc typ w rodzaju
                                      np.lalusiowatego Kamela czy polsat-owskiego pozera-Ibisza lub
                                      podobnych sad.

                                      Jak wyglada polska Sluzba Zdrowia wiedza najlepiej jej klienci-
                                      pacjenci. I to nie ci z grupy Kamel-Ibisz bo tych stac na to by
                                      uslugi w tym zakresie czekaly na Nich a nie odwrotnie!.
                                      Gorzej maja "Owsiaki" - emeryci staroportfelowi, sredniouposazeni
                                      rodzice kalekich dzieci, wiekszosc inwalidow czy spora czesc
                                      spoleczenstwa zyjaca na krawedzi minimum socjalnego.
                                      Niechby ta akcja pomagala TYLKO dzieciom (a pomaga!) to juz jest
                                      wystarczajacym powodem by wziasc w niej nawet jako pasywny datkodawca
                                      - udzial.
                                      Nie bez znaczenia jest tez fakt, ze kazda zlotowka na ten (szczytny)
                                      cel to (potencjalnie) kilka groszy mniej dla hochsztaplerskich
                                      przdsiewziec kombinatora z Torunia - scierwojada, oszukanca
                                      i pierwszego "przeciwnika" WOSP i jej Organizatora sad
                                      Jak inne argumenty (do niektorych) nie przemawiaja to i ten jest
                                      dobry.
                                      Z poczatkowej hucpy i happeningu cala akcja i jej efekt to obrot
                                      milionami zlotych i naturalnie, ze musi to byc bezwzglednie
                                      kontrolowane i profesjonalnie zarzadzane!.
                                      Zarty przestaja byc dowcipne gdyby (przy okazji) nawet czesc tych
                                      srodkow "rozplywala sie" w niejasnych (fiskalnie) kanalach i celach.
                                      • wodnik33 Re: XVI finał WOŚP 13.01.08, 12:42
                                        Bylem, wrzucilem, serduszko /mam juz 15/ wkleilem ... fajnie tak
                                        widziec te dzieciaki naprawde serdecznie usmiechniete dziekujace ot
                                        takie prawdziwe. Aby z nich wyrosli kiedys porzadni ludzie.
                                        A ścierwojadom - precz!
                                        • alfredka1 obejrzane dzisiaj 13.01.08, 20:11
                                          W Płanecie obejrzalam reportaż z podmoskiewskiej fermy strusiej.
                                          Właściciel opowiadał o ich hodowli , charakterach /oj, mają mają/ o
                                          cenie mięsa i piór a potem o ich apetycie . Wiedziałam, że łykają
                                          kamienie niewielkie, które ułatwiają im trawienie ale żeby połykały
                                          metalowe przedmioty?? nie przepuszczą żadnej śrubce, żadnemu
                                          ćwiekowi, kawałkowi blachy i dlatego nie moze ich wypuscic na
                                          wielkie pastwisko bo nie ma pieniedzy na jego oczyszczenie a i
                                          ludzie sa paskudni i ciagle cos przez siatke przerzucają.
                                          A wiecie co robią gdy się przestraszą - padają na kolana i
                                          skrzydłami zakrywają oczy. No cóż, piasku pod Moskwą nie
                                          uświadczysz.. Dziwnie się go słuchało bo struś to po rosyjsku
                                          sztraus i bardzo dziwnie to brzmialo w moich uszach. smile)
                                          • mammaja Re: obejrzane dzisiaj 13.01.08, 20:35
                                            Final WOSP byl piekny, fajerwerki wspaniale! Pieniadze tez niezle!
                                            • alfredka1 Re: przeczytane dzisiaj 15.01.08, 20:11
                                              wazne dla okularnikow /okularmistrzówsmile/
                                              www.dziennik.pl/auto/article108392/Bledy_w_prawach_jazdy_Sprawdz_czy_
                                              masz_wazne.html


                                              • omeri Re: przeczytane dzisiaj 15.01.08, 21:20
                                                Dzięki Alfredko, sprawdzilam, u mnie nic nie ma !!!
                                              • popaye Re: przeczytane dzisiaj 15.01.08, 21:27
                                                humor satyra - Alfredko smile
                                                nie mieszkam stale w Polsce wiec nie musze miec (waznego) polskiego
                                                prawa jazdy (posiadam 2-ch innych krajow).
                                                Ale...
                                                lubie porzadek (w dokumentach), jestem polskim obywatelem, moze
                                                kiedys przeniose sie do Kraju wiec mimo ze to podobnie upierdliwe
                                                jak dla Was, staram sie podporzadkowywac przepisom o wymianie
                                                kolejnych dokumentow (dowod, prawo jazdy itp.).
                                                Na prawo jazdy (to "nowe") czekam dobre 2-lata! smile
                                                Poswiecilem troche czasu z mojego urlopu i zastosowalem sie do
                                                zarzadzenia o (wtedy jeszcze tylko zalecanej!) wymianie dokumentow.
                                                "Otrzymalem" je dosc szybko - bylo do odebrania podczas mojej
                                                nastepnej wizyty ale takie "mocno" inne! smile)
                                                Zanim jakis wielki "patriota" zarzuci mnie bezpodstawna krytyke
                                                wspanialej dzialalnosci polskich Urzedow Administracyjnych - chetnie
                                                sie dowiem czy sam(a) dobrowolnie by sie zgodzil(a) na operacje
                                                miast "wymiany" (na nowe-plastikowe) na zamiane (na GORSZE!)smile
                                                Ja - nie i w zwiazku z tym z 10 razy informowalem rzeczony Urzad, ze
                                                moga sobie to okrojone "prawo jazdy" w ..... (buty!) wsadzic.
                                                Pozbawiono mnie mianowicie prawa do prowadzenia jednosladow! smile)
                                                Ca.:40-sci lat temu je uzyskalem (wraz z uprawnieniami na samochod)
                                                a teraz (he, he) Urzad nie moze znalesc tych dokumentow smile)
                                                Tylko hmmm.... co mnie to obchodzi?
                                                Mam stare, w ktorym stoja wszystkie pieczatki, wydane przez co
                                                prawda inna warszawska Dzielnice gdzie (ponoc) nie moga znalesc
                                                kompletu dokumentow, tylko co MNIE to obchodzi? smile)
                                                Chodzi mnie juz wylacznie o zasade...
                                                Na wszystko, a nawet wiecj niz w polskim mam uprawnienia innych
                                                Krajow - nie gorszych czlonkow UE jak nasz Kraj wiec moge i w Polsce
                                                jezdzic "czym chce" a do tego ciagac przyczepy (do celow
                                                niekomercyjnych) np. trajler lodzi czy campingowe o wadze jaka tylko
                                                istnieje co z polskim prawem jazdy jest (praktycznie) niemozliwe bo
                                                wymaga specjalnych kursow i rzecz (raczej) dla kierowcow-zawodowcow.
                                                Na waznym polskim prawie jazdy mnie nie zalezy ale hmmm... dlaczego
                                                mam sie dobrowolnie dawac robic "w konia"?. Czyzby z tzw. wzgledow
                                                patriotycznych?
                                                To ja jestem (jednak) byle jaki "patriota" smile.

                                                Wpis o koniecznosci noszenia okularow podczas prowadzenia pojazdow
                                                mechanicznych mam tez we wszystkich! - tylko nie w ... polskim -he,
                                                he.
                                                40-sci lat temu nikogo nie interesowalo (w Polsce) czy ja wogole cos
                                                widze bez okularow czy nie.

                                                Obsmialem sie smile))
                                                • alfredka1 Re: przeczytane dzisiaj 17.01.08, 13:25
                                                  miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4843951.html
                                                  Ciekawe, że nie pierwszy to przypadek i wlasnie na terenach NRD.
                                                  a to link do dyskusji na szczecinskim forum
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=74424188&v=2&s=0
                                                  takie to wszystko "pokręcone" ze aż przykro.
                                                  • omeri Re: przeczytane dzisiaj 17.01.08, 15:56
                                                    A już myślałam,ze może na emeryturze się przeniosę ....
                                                  • warum Re: przeczytane dzisiaj 17.01.08, 16:35
                                                    Spoko Omerismile Do emerytury masz czas, wszystko znormalnieje. Przeciez PiS przez
                                                    2 lata zaognil tak stosunki z sasiadami,ze dziwne by bylo,zeby tamtejsi
                                                    "fani"narodowych -osci nie zamanifestowali. Wazna jest reakcja sluzb i wladz na
                                                    takie zachowanie.
                                                  • wedrowiec2 Re: przeczytane dzisiaj 17.01.08, 18:22
                                                    Miasta są przyjazne, ale widać tych innych, ksenofobówsad
                                                    Też myślimy o parokilometrowej emigracjiwink
                                                    www.wohnungsverwaltung-loecknitz.de/pl/index.php
                                                  • omeri Re: przeczytane dzisiaj 17.01.08, 22:45
                                                    a jakie miejscowosci są fajne, bo nie znam tych okolic?
                                                  • popaye Re: przeczytane dzisiaj 18.01.08, 14:48
                                                    smile
                                                    fajne i w Niemczech?
                                                    naa 100% (sprawdzone przeze mnie i z gwarancja): wez mape (Niemiec)
                                                    i przeciqagnij linie od Lubeki (Lübeck) przez Hannover po Monachium.
                                                    Wstzystko co na zachod od tej linii - spokojnie polecam.
                                                    Mozesz nawet jez.niemieckiego nie znac (w Twoim
                                                    przypadku "zapomniec") - przezyjesz i na pewno nie gorzej jak
                                                    w Warszawie smile.
                                                    Z b. NRD (DDR) poza Poczdamem (ale trzeba miec "kase" bo
                                                    nieruchomosci cholernie drogie) i dla malo wrazliwych na otoczenie
                                                    mowiace dialektem ktory wywoluje ciarki na skorze - Lipsk i Drezno
                                                    ale tam najlepiej w Centrum (nie podmiejskie "pipidowki"!) - z nudow
                                                    na pewno Cie nie "skreci" smile.
                                                    Uwazac trzeba na Berlin - wesolo, ale trzeba miec silne nerwy jak
                                                    corocznie dochodzi do zamieszek z tzw. scena alternatywna (nie 40+! -
                                                    he, he) i piekny Hannover slynny z corocznych tzw. Dni Chaosu ( w
                                                    czerwcu) gdy poszukiwacze "silnych wrazen" z calej Republiki
                                                    zjezdzaja sie na tradycyjne bijatyki z Policja.
                                                    Niby, hmm.... nie obawiam sie bys i Ty miala ochote przylaczyc sie
                                                    (czynnnie) do takich atrakcji ale Twoje auto "moze ucierpiec" (jak
                                                    bedziesz parkowac na ulicy.
                                                    Coprawda, w konsekwencji wystarcza tylko dwa telefony ( agent
                                                    ubezpieczeniowy i warsztat) i za kilka dni masz samochod
                                                    nareperowany i rozliczenia guzik Ciebie obchodza, ale jak sie ma
                                                    slabe nerwy - po co komu taki klops?.

                                                    Jak sie wybierasz mieszkac w okolice Szczecina ale na zachod od Odry
                                                    (i to na emeryturze!) - to moze od razu zobacz czy nie ma czegos
                                                    ciekawego w okolicach Konstancina cuy w Wilanowie - spokoj bedzuiesz
                                                    miala gwarantowany i kultura tubylcow (jakby) wieksza smile)
                                                    pozdrawiam,-
                                                    pE
                                                  • omeri Re: przeczytane dzisiaj 18.01.08, 15:09
                                                    smile))
                                                    Dzieki, ale stare landy mnie nie pociągaja, nowemoze zbyt niebezpieczne. czyli
                                                    pozostaje Austria badż stara Jugoslawia...
                                                    Pomarzyc mozna. Na Wilanów i Konstancin to za wysokie progi ...
                                                  • wodnik33 Re: przeczytane dzisiaj 18.01.08, 16:46
                                                    Calkowicie masz racje Popaye. Poniewaz Szczecin /lewobrzezny/to
                                                    tez na zachod od Odry, zapraszam serdecznie Omeri do osiedlenia się
                                                    w tak pieknych miejscach jak Nowe Warpno albo Trzebiez. Ja juz moim
                                                    Paniom wystukalem z glowek pomysly z zamieszkaniem w pieknych,
                                                    zadbanych, pelnych zabytkow poenerdowskich miasteczkach.
                                                  • alfredka1 Re: przeczytane dzisiaj 18.01.08, 16:53
                                                    <W kolumnie 12 samochodów przyjechał dziś do Zakopanego prezydent
                                                    Lech Kaczyński, aby otworzyć kolejkę na Kasprowy Wierch. Co
                                                    powiedział? Tego dokładnie nie wiadomo, bo do namiotu, gdzie
                                                    przemawiał - z dzienniakrzy - wpuszczono tylko TVP, a nagłośnienie
                                                    było takie, że zrozumieć można było tylko kilka słów. >/za
                                                    Tygodnikiem Podhalańskim/
                                                  • warum Re: przeczytane dzisiaj 18.01.08, 19:07
                                                    Napisalam i mi ucieklosad
                                                    Rozrzut naszych zaintersowan czytelniczych jest wielki, i to lubiesmile
                                                    Ja polityce dalam swiety spokoj / od czasow wykreowanego i pogonionego
                                                    "pasiastego wodza" S/, ale za haslo nauczycieli/ ze zdjecia gdzies w
                                                    internecie/- "nauczyciel po studiach zarabia ok 900 zl, a posel po zawodowce-
                                                    13.000 zl " przyznalabym "inteligenckiego +".
                                                    Mnie teraz pasjonuja tylko rozgrywki /siatkarskich/ Zlotek, ale siatkarskie
                                                    reprezentacje Rosji i Chorwacji to chyba klasa dla siebie.
                                                    Z rzeczy powaznych i kontrowersyjnych w sensie.... moralnym, bezpieczenstwa,
                                                    sprawiedliwosci ...przeczytalam dzis tylko to:
                                                    "51-letni rosyjski architekt Witalij Kałojew, skazany w Szwajcarii za zabójstwo
                                                    z premedytacją szwajcarskiego kontrolera lotów, został mianowany wiceministrem
                                                    budownictwa w Osetii Północnej."
                                                    wiadomosci.onet.pl/1676073,12,rosjanin_ktory_zabil_kontrolera_lotow_zostal_ministrem,item.html
                                                    To byl bardzo glosny wypadek, splot niekorzystnych przypadkowych/ bo nie
                                                    specjalnie stworzonych/ okolicznosci, ktory w skutkach byl tragiczny. Potem
                                                    "honorowa" zemsta, kara .Wspolczucie, pytanie o granice wymierzania
                                                    "sprawiedliwosci"? Zawinil czlowiek. I zaplacil czlowiek. To przyklad jak
                                                    nieprzewidziane moga byc sytuacje.
                                                  • warum Re: przeczytane dzisiaj Upss:( 18.01.08, 19:21
                                                    Rosja gra z Serbia.Nie wiem czemu wpisalam Chorwacje, przepraszam. Niby
                                                    kilkanascie lat od rozpadu Jugoslawii, a dla mnie wciaz to czarna magia trudna
                                                    do zapamietania, kto z kim i przeciw komu. To odrebne panstwa, ktore rywalizuja
                                                    choc wobec swiata stanowia blok sojuszniczysmile Jak ja nie znosze polityki. A
                                                    Kosowo chce byc wolne, UE to popiera, i pytanie jak daleko odwazy sprzeciwic sie
                                                    R . Pelna kultura ze strony S, ktora zadeklarowala,ze nie uzna ale nie uzyje
                                                    sily... i tak sie wyaraza w 2008 r.To sa wlasnie ogniska zapalne, ktore caly
                                                    swiat przygasza i jednoczesnie umiejetnie posyca... Wole rozgrywki
                                                    miedzypnastwowe -sportowe/ oprocz sorrki za dosadnosc "mordobicia"/
                                                  • warum Re: przeczytane dzisiaj 18.01.08, 19:56
                                                    Jak juz sie dorwalam do kalwiatury to polece Telweizyjna GW. w temacie lemurow/
                                                    widzianych przeze mnie tylko na obrazkach/: "Mafijne prawa w swiecie przyrody".
                                                    Niestety nie znalazlam linku,zeby tu wkleic. Na Animal Planet byl niedawno
                                                    serial o surykatkach / naszych z KNK ulubionychsmile))/. Lubie wszystkie filmy
                                                    przyrodnicze /bo sa takie prawdziwe i czyste w fabule/,ale serial o surikatkach
                                                    byl fascynujacy ... dzieki narracji. Tekst, fabula swietnie dobrane do obrazu,
                                                    a juz jak pan lektor powaznym glosem powiedzial,ze ktoras z surykatek ma
                                                    wreszcie pelny "brzusio" to szczerze bylam zdumiona, czy pozwolil sobie na
                                                    "swobone tlumaczenie" czy wyrazil sie tak dla zartu. Mnie sie to podobalo, moze
                                                    zamiast polityki lepiej popatrzec na swiat przyrody?smile
                                                  • jan.kran Re: przeczytane dzisiaj 19.01.08, 00:01
                                                    Jakieś dziesięć lat temu stanęłam przed wyborem: Görlitz albo Norwegia.
                                                    Był to moment otrzeźwienia po zjednoczeniu Niemiec bo okazało się że nie do
                                                    końca da się skleić dwa niemieckie państwa.

                                                    Zdałam sobie sprawę że mam przechlapane podwójnie. Wybierając deder będe Wessi i
                                                    Polką.

                                                    Rozmawiałam ze znajomymi Niemcami którzy mieli za sobą epizod wschodnioniemiecki.
                                                    Nie odważyłam się zaserwować moim dzieciom takiego doświadczenia.
                                                    I jak widać wylądowałam w Norwegii.
                                                    Dziesięć lat później resentymenty są tak samo mocne a może mocniejsze...
                                                    Kran



                                                    o
                                                  • jan.kran Re: przeczytane dzisiaj 19.01.08, 00:36
                                                    No to jedziemy z tym niemieckim koksemsmile

                                                    Ja mam zawsze opory pisania na ten temat bo już nie raz oberwałam po uszach...
                                                    Ale co tamsmile

                                                    www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4847726.html
                                                    **** - Może to ubecy mordowali, może mundurowi. Moi chłopcy, podobnie jak ja,
                                                    wywodzili się z AK. To byli zabijacy z kieleckich lasów, rwali się do rozwalania
                                                    Niemców, ale trzymałem ich w ryzach.


                                                    To zdanie zabolało mnie jakby mi ktoś mi dał w twarz.
                                                    Wprawdzie już dawno straciłam szacunek do rzetelności GW ale jednak...
                                                    Mój Tato był zabijaką z kieleckich lasów . Jako kilkunastoletni chlopiec został
                                                    żołnierzem AK , długo by o tym mówić ale cudem uniknął śmierci z rąk Niemców ,
                                                    był torturowany przez gestapo i jak dwudziestojednoletniletni chłopiec wysiedlał
                                                    Niemców.
                                                    Wysiedlał Niemców mając jeszcze otwarte rany po przypalaniu żelazem przez
                                                    gestapo i ślady po ugryzieniach niemieckich owczarków.
                                                    Wiem jak się zachowywał w stosunku do wysiedlanych Niemców i to nie od Niego
                                                    tylko od osób które Go widziały w tej roli i którym mogę ufac.
                                                    Zachowywał sie godnie , uczciwie i po ludzku.

                                                    Wiem co się stało z " chłopakami z lasu " , kieleckimi akowcami. UB zakatowało
                                                    ich na śmierć, niektórych zakopało żywcem.

                                                    Czy mamy nadal nakręcać tę spirale nienawiści , bólu , tragedii.
                                                    Ja nie mogę się z tym pogodzić że zbrodnie nazistowskie są ciągle i ciągle
                                                    powtarzane , wyciągane , analizowane.
                                                    I słusznie.
                                                    A co ze zbrodniami komunistycznymi?

                                                    Kran
                                                  • warum Re: przeczytane dzisiaj 19.01.08, 11:34
                                                    JanKran :"Czy mamy nadal nakręcać tę spirale nienawiści , bólu , tragedii.
                                                    Ja nie mogę się z tym pogodzić że zbrodnie nazistowskie są ciągle i ciągle
                                                    powtarzane , wyciągane , analizowane.
                                                    I słusznie.
                                                    A co ze zbrodniami komunistycznymi?" ciach

                                                    Historie nalezy zostawic historykom.
                                                    My jako pokolenie, ktore wojne zna tylko z przekazow jestesmy w pewnym stopniu
                                                    ukierunkowani przez bliskich i szkole, jak odczuwac i jak oceniac to co sie
                                                    stalo grubo ponad pol wieku temu. Czy z faktu, ze Zydowki witaly kwiatami
                                                    hitlerowskie wojska wkraczajace w 39r.do wsi gdzie mieszkal moj ojciec cos
                                                    wynika ogolnego? A czy z faktu,ze moi dziadkowie / o czym wiem tez z "obcych"
                                                    przekazow/ przez pewien czas ukrywali zydowskich rowiesnikow mojego ojca
                                                    swiadczy o tym,ze wszyscy byli sklonni podejmowac ryzyko? Czy fakt, ze dziadek
                                                    byl wieziony na zamku w Lublinie i zostal "wykupiony" swiadczy , ze byl
                                                    bohaterem czy mial szczescie i zdeterminowanych bliskich i troche zlota?
                                                    Prosze sobie odpowiedziec,zanim bedzie sie rozgrzebywac z powodu "resentymentow"
                                                    historie kazdej wojny. Wojna jest zlem, ktorego za wszelka cene nalezy uniknac i
                                                    tylko taki wniosek nalezy wyciagac z wybiorczych wspomnien cytowanych w
                                                    gazetach. Czy fakt,ze Fundusz Pol-Niem Pojednanie, dzieki ktoremu prawicowi
                                                    "polscy zarzadcy" wyplacili sobie premie,za to ze wszystko wydali, to za male
                                                    odszkodowanie? Czemu nie zadamy odszkodowan od wschodnich sasiadow, gdzie wladze
                                                    orzekly, ze nie kilkanascie tys sie nalezy tylko ok 100-300 zl odszkodowania, bo
                                                    nowych pokolen nie stac na pokrycie karzywdy milionom ludzi? Czemu nie wstydzimy
                                                    sie "emigracji" "do korzeni" na zachod - nie z resentymentow historycznych tylko
                                                    dla pieniedzy i wyzszego standardu zycia? w 80-81 r.moi znajomi ze studiow
                                                    "uciekali" na emigracjesmile na pewno nie zpowodow politycznych czy historycznych.
                                                    Nawet jeden sie ozenil -za pieniadze z Niemka.Tak jak czynia te przybysze ze
                                                    wschodu i azji z Polakami teraz.
                                                    Pytan i watpliowsci byloby tak duzo,ze chyba lepiej nie cofac sie w
                                                    resentymentach tylko patrzec do przodu co mozna zrobic dla swoich dzieci,
                                                    przyszlych pokolen majac obecna wiedze i mozliwosci.
                                                    Moda na cahrytatywnosc to swietny temat jak mozna zrobic cos dla sumienia, konta
                                                    i poprawy standardu zycia wielu.
                                                    To temat, ktory warto walkowac. Do obrzydzeniasmile albo pozadanego skutku.
                                                    Co do nierzetelnosci GW mozna polemizowac, bo jak kazda inna gazeta
                                                    konsekwentnie prezentuje tylko stanowisko glownych redaktorow. Wybor zawsze
                                                    jest- mozna nie czytac.
                                                    Moje zatrzezenia wobec GW dotycza wersji internetowej - To wersja dla idiotow?
                                                    Przeciez slogan reklamowy brzmi" NIE- dla idiotow!"smilewiem,wiem,ze odbilam za
                                                    bardzo, ale.... obiecuje juz spasowac z komentarzami- bo przeciez moge nie
                                                    czytac... co sama polecam.
                                                  • alfredka1 Re: przeczytane dzisiaj 19.01.08, 17:57
                                                    Gazetę czytamy i napewno będziemy czytac, i Ty i my, nie widzę
                                                    innego dziennika ktoryby chociaz troche mnie przekonywal, że jest
                                                    bezstronny i szlachetny dla swoich i przciwników. Z Gazetą da się
                                                    żyćsmile)
                                                    Natomiast uciekam od tematu krzywd czasów wojny i po wojnie. Dostalo
                                                    się mojej rodzinie i od Niemców i od sowietów i od ubeków. Blizn juz
                                                    nie chce zdzierać, wyciszyłam w sobie krzywdy i nienawiśc, bo i taka
                                                    we mnie była.
                                                    Znam też los Niemców wysiedlanych z tut.ziem zachodnich. Było
                                                    strasznie,. Nie chcę tego tutaj pisać bo i wstyd i żal.
                                                  • popaye Re: przeczytane dzisiaj 19.01.08, 19:46
                                                    juz tylko dla porzadku:
                                                    W polemistycznym zapedzie pomylilas zapewne Warum-ko Czerwonoarmistow
                                                    z Wehrmacht-em w zdaniu : "...Czy z faktu, ze Zydowki witaly
                                                    kwiatami hitlerowskie wojska wkraczajace w 39r.do wsi gdzie mieszkal
                                                    moj ojciec cos wynika ogolnego?".

                                                    Poza PP.Wodnikami wszyscy z nas znaja II-ga Wojne i realia tuz-
                                                    powojenne jako przekazy, mniej lub bardziej obiektywnej natury.
                                                    Zgadzam sie z Toba iz historia powinni sie zajmowac historycy.

                                                    Subiektywne i sila rzeczy wycinkowe dywagacje prowadza czesto do
                                                    paranoicznych rezultatow.
                                                    Przykladem: Jedwabne czy porabana "polemika" z ksiazka Grass-a
                                                    probujaca rozjasnic podloze tzw. Pogromu kieleckiego 1946 r.

                                                    Grass, tez nie pamieta Wojny ale historyk przynajmniej i nie
                                                    popelnia bledu, nawet w publikacji nie majacej ambicji naukowej,
                                                    by wspierac sie wspominkami wlasnego ojca-Zyda ktory cudem uniknal
                                                    eksterminacji, tylko przytacza sprawdzone i obiektywne historyczne
                                                    fakty.
                                                    Wiekszosc zazarcie polemizujacych z publikacja Grass-a - albo nosi
                                                    sutanne, nie widziala na wlasne oczy Zyda czy Niemca (jako okupanta)
                                                    albo uznaje jako jedynie sluszna interpretacje faktow i wydarzen
                                                    historycznych oparta na publikacjach grona "naukowego" skupionego w
                                                    Wyzszej Szkole Oszolomizmu Medialnego jego Magnificencji Rektora
                                                    - MAGISTRA oj.Rydzyka.

                                                    Moze my chociaz "podarujmy" sobie?

                                                    pozdrawiam,-
                                                    pE
                                                  • warum Re: przeczytane dzisiaj 19.01.08, 20:01
                                                    Drogi Popaye. Nie pomylilam wkraczania zolnierzy Wermachtu z czerwonoarmistami.
                                                    Historia udokumentowana na zdjeciach. W czasie 2.wojny w jednej klasie szkoly
                                                    powszechnej uczyli sie Zydzi z Polakami- roznili sie tylko statusem majatkowym
                                                    i wyznaniem. To ,ze mieszkam blizej wschodniej granicy nie zmiania faktu,ze tu
                                                    tez byla wojna.
                                                    A czerwoarmistow to moi dziadkowie wspominali jako dzicz, ktora niszczyla
                                                    wszystko co sie trafilo / hrabia Rostworowski mial tu majatek/. Skurczybykow
                                                    Polakow tez wspominali. Wiec to wszystko nie jest tak jednoznaczne jak sie chce
                                                    przedstawic.
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 22.01.08, 08:07
      Wrocław przez szereg lat nie mógł się podnieść po zniszczeniach wojennych,
      powojennej akcji " cały kraj buduje swoją stolicę " gdzie rozbierano często
      budynki nadające się do renowacji i cegły wywożono do Warszawy.

      Moi Rodzice sprowadzili się do Wrocławia na początku lat pięćdziesiątych ,
      opowiadali mi o atmosferze tymczasowości. Długo trwało zanim Wrocław wtopił się
      w polski krajobraz i zniknęły obawy że i tak Niemcy wrócą po swoje .

      Od lat śledzę co się we Wrocławiu dzieje i zawsze bolało mnie to że nie dba się
      o dziewiętnastowieczną wspaniałą architekturę mojego miasta.

      Podczas ostatniego pobytu zobaczyłąm na włąsne oczy że powoli ale coś się w tej
      dziedzinie dzieje.
      Przepięknie odnowiono secesyjną kamienicę w centrum miasta. W planie jest remont
      kikunastu następnych.

      A dziś przeczytałam:


      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4853363.html


      ***W miejskim rejestrze zabytków zapisane są cztery budynki po Browarze
      Piastowskim, m.in. ten od ul. Jedności Narodowej, w którym miał siedzibę zarząd
      browaru. W miejscu dawnego browaru powstaną apartamenty, lofty o wysokim
      standardzie, punkty handlowe, usługowe i biura.

      - Zachowany zostanie także układ geometryczny, a cały kompleks po rozbudowie ma
      klimatem nawiązywać do dotychczasowej zabudowy - deklaruje Zwiejski.

      Projekt rewitalizacji nie jest jeszcze gotowy. Inwestor nie zdradza również
      kosztów. Prace powinny zakończyć się do 2012 roku


      wroclaw.hydral.com.pl/000187,obiekt.html
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 22.01.08, 08:17
        wroclaw.hydral.com.pl/11072,foto.html
        Tu widać ten przpiękny browar uroczo położony nad Odrą.


        Tu kamienica o której wspominałą:

        miasta.gazeta.pl/wroclaw/51,35751,4694366.html?i=0

        Widziałąm ją kilka tygodni temu , jest biało - seledynowa i wygląda pięknie.

        Kran
        • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 22.01.08, 12:37
          Chwala za to, u nas na tzwn. starej Pradze tez odzyskuja pierwotny
          wyglad domy, ktore przez dzisiatki lat straszyly dziurami po
          ostrzalach i odlupanym tynkiem. Zawsze lubilam te ulice Targowa,
          zamierzona architektycznienie jako nowoczesna arteria - ale dopiero
          poodnawiane domy nadaja jej wlasciwa klase. Ale nic nam nie wroci
          tych zburzonych secesyjnych kamienic, ktoremi stoi Praga czeska czy
          Lwow. Niestety!
        • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XXI 22.01.08, 12:40
          Kranie, rozumiem Cie doskonale ze potrafisz sie cieszyc swoim
          miastem. Wiele osob nie poznaje po latach Wroclawia- wypieknial..
          Wczoraj znalazlam link do zdjec miasta mojego dziecinstwa, zabytki
          odnawiane, czysto - ot Europa. Nie udalo sie Zwiazkowi Rad.
          wszystkiego zniszczyc.
Pełna wersja