wedrowiec2 06.12.07, 19:44 Skowronek nad ugorem - Słodki śpiew Nie-uwiązania. Basho Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 06.12.07, 20:50 Zakatarzona zielona herbata z domową kuracją na dokładkę Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 06.12.07, 21:22 Kicham,prycham musze tez rozpoczac kuracje grzanym winem) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 06.12.07, 23:06 W dokuczliwym niedoczasie pozostaje mi chyba dolac rumu do herbaty! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 07.12.07, 23:01 Znowu za pozno na towarzystwo? Samotny earl grey i pierniczki Mikolajowe. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 07.12.07, 23:04 jestem, jestem z sencha. Proszę o pierniczka. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 08.12.07, 22:47 Przysiadam w oczekiwaniu na nastepne fotki Mammaji i delektuję się senchą Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 09.12.07, 19:53 Przed paru dniami przywieziono mi paczke od rodziny z Frankfurtu, a w niej ..... pieknie opakowany pakiecik z Sencha w saszetkach ... od Czubatka )) Jaki ten swiat maly /"poslaniec" jechal na slub kogos z rodziny do Szczecina/ . Interesujacy smak, czuje sie wyraznie lekki aromat cytryny. Dziekuje Czubatku. Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 09.12.07, 20:02 Delektuj sie senchą, Alfredko, razem z Omeri i ze mną. Ja wolę liściastą herbatę, a jak nasza O.? Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 09.12.07, 23:23 Pijam w saszetce z lenistwa, ale czasami parzę sobie. Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 08:33 ) Na smyczy - zawsze czarna herbata. Od baaardzo dawna jej(czarnej) nie parzyłam liściastej. Zielona - zawsze liściasta, ale parzona nie w czajniczku, ale w kubku z zaparzaczem9rzadko) lub sypana wprost do kubka i zalewana lekko podstudzoną wodą Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 09.12.07, 20:51 Wieczorny yunan w towarzystwie Michael McCraw i Seattle Baroque wykonujących Con In g, RV 105 Vivaldiego. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 21:40 W herbaciarni pustka ,smutno jest samotnie pic herbate,pomimo poznej pory zjem malutki kawaleczek makowca , nie bede liczyla ilo to gram przybedzie mi dzisiaj,stane na wage pare dni pozniej,chetnie zapraszam na ciasto)) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 21:54 Dołączę do Czubatka i jej makowca Lubię to ciasto, ale sama nie umiem upiec tradycyjnego, w którym mak jest zwiniety z drożdżowym ciastem. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 21:55 jezeli Tobie poprawie tym samopoczucie to... przegrywasz Czubatku ze mna w walce "o kalorie" Kawal Edel Marzipan Stolle (Bahlsen) przegryzam do wieczornej herbaty. Paskudstwo wyjatkowe, ale malpim rozpedem adwentowej tradycji (w znanym Ci Kraju) - kupilem to "cierpie" ale dzielnie jem Grünkohl i Stollen - dwa tutejsze "specjaly" przedswiatecznego czasu do ktorych dobrowolnie nie umiem sie przekonac Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 22:08 Czubatku Popay,ku, zazdroszcze Wam wszelkich slodkosci adwentowych... nie wiem jakie to "paskudztwa" podjadacie ale tez zjadlabym chetnie. Sencha od Czubatka nie popije bo podobno swietna na odchudzanie a ja musze przynajmniej 10 kg przytyc ). Dzisiaj mam dobry humor bo wszystko wskazuje na to, że blond bo blond ale mi nie wypadna..... /nie wytrzymalam, musze sie z Wami podzielic/. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 22:50 Alfredko Mila,- juz lepiej pozostan przy chalwie! . Przynajmniej smaczne, a ta znana mnie z dziecinstwa "wedlowska" - nie ma sobie rownych. Dobra (chalwe) jadlem tez grecka, - popay-owa przywiozla z jesiennego wypadu Duze opakowanie (niby) ale ze dobre bylo to zezarlem w dwa wieczory. Wada tego przysmaku bylo iz napisy na opakowaniu byly wylacznie w jezyku ... greckim i do tego tamtejszym alfabetem! - nie do odczytania bez glebszych studiow kryptograficznych, wiec nie ma obawy bym trafil na nia ponownie . Stolle, ktora z niesmakiem pogryzam, to rodzaj tlustego, ciezkiego zakalca upstrzonego (bogato) bakaliami i warstwa marcepanu (ta "moja" - akurat). Brytyjski pudding z wolowego loju to przy tym ... ambrozja! )) Pozdrawiam serdecznie i tyj (przybieraj na wadze) nam ile zapragniesz ale przy pomocy smakowitosci a nie "zazdrosc" nam (mnie) paskudztwa ktore podjadam "z braku laku" pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 23:55 Zaniedbalam herbaciarnie, ale wierzcie mi jakis straszny niedoczas nadszedl! nawet nie mam nic do herbaty, ale serdecznie pozdrawiam, Omeri, fotki moze kiedy indziej beda! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59.do Czubatka 10.12.07, 22:30 Z ciekawości, jaka to sencha odchudza? Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 59.do Czubatka 11.12.07, 21:53 Mila Omery,kazda herbata jest dobra na odchudzania ale bez slodkosci i innych wspanialosci) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59.do Czubatka 11.12.07, 23:43 Znowu musze naskarzyc na portal gazety, ktory w poprzednich godzinach chodzil jak zolw! Dopiero tera moge zameldowac sie z moja wystygla herbata lipton. Ale pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 11.12.07, 19:51 Co Cię tak zdenerwowało??? Może yunan na smyczy pomoże? Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 01:56 Dziękuję za yunan Przeglądarka siada, jestem na mozilla. I piekielko w pracy. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 12:30 Alfredko , tak sie ciesze Ja nie mam czasu na herbatke ... Ale dzialam w tym kierunku zeby bylo lepiej Natomiast kupilam sobie u Turka na rogu : www.marions-kochbuch.de/rezept/2741.jpg Chrisstollen z marcepanem i pogryzam smutnie myslac o niemieckim adwencie. Nie wiem czy to normalne ze dokladnie tak samo tesknie za Polska jak za Niemcami.... Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 12:35 Omeri , mam nadzieje ze masz troche spokojniej ... K. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 13:09 Szyyybko zrobie duzo goracej herbaty /czarny yunan/ i zagryze z braku chalwy czyms slodkim. Wrocilam z krwi utaczania wic padam z glodu i pragnienia. JanieKa. czy toto na obrazku to niemiecki keks czy jakis turecki wyrob??? wyglada smakowicie, mam nadzieję, że nie ma adwentowego smaku o ktorym pisze Popay ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 13:34 To jet to o czym pisal Popaye Niemiecki bozonarodzeniowy zakalecPP Ja mam sentyment do tego specyficznego ciezkiego smakuPPP Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 14:42 Witaj, Alfredo i Kranie. Słodycze - to nie moja specjalność. Na szczęście. I bez tego - noga na wadze, ręka na centymetrze Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 17:55 Slodycze uwielbiam i dlatego raczej nie kupuje! A potem wesze po domu czy nie ma czegos do herbaty Ale nie ma! Goraca herbatka z rumem rozgrzeje wystarczajaco. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 20:58 Alfredko wlasnie to jest taki jakim my w czasie adwentu zajadmy sie,jest pyszny,posadzam,ze kalori ma nie wiele,przeciez sa prawie same bakalie ,lepiej o tym nie wspominac.Za raz nastawie herbate Yunan i do tego oczywiscie malusienki Edel-Marzipan Stollen ,zapraszam chetnych) Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:20 Herbatę, chętnie - ale bez słodyczy. Objadłam się jeszcze przy obiedzie Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:31 Herbata zawsze, może sam marcepan by się znalazł? Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:34 Tyle tutaj piszecie o adwencie, - Ty, Czubatku, Popaye i Kran - że postanowiłam coś o tym poczytać Tu - adwent w Polsce www.rzeszow.opoka.org.pl/adwent.html A tu - w Niemczech www.deutschhilfe.com/Advent_in_Deutschland_POL.htm Kalendarze adwentowe widuję w supermarketach, ale o wieńcach adwentowych - i to, że nawet i w Polsce - nie wiedziałam. A z tym się całkowicie zgadzam: "Duch Adwentu jest duchem nadziei i radosnego oczekiwania, ale nie świętowaniem z wyprzedzeniem. Nie jest łatwo utrzymać tego ducha w obliczu nacisków komercji, które przemieniły tygodnie przed Bożym Narodzeniem w istne szaleństwo zakupów i rozrywki." Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:38 Herbata z kartofelkami marcepanowymi przywiezionymi z ostatniego wyjazdu do Niemiec. Tamtejsze ciasto czeka na święta Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:59 A ja ciągle czytam o tym adwencie "u nas słowo "adwent" nie istnieje w świadomości publicznej" - faktycznie. www.emetro.pl/emetro/1,85648,4720619.html Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 22:07 I na zakończenie wiadomosci.polska.pl/spoleczenstwo/article,,id,304028,from,rss.htm I tak, zaczynając od ciasta adwentowego Czubatka i Popaye, poszerzyłam swoją wiedzę na temat adwentu - w Polsce i w Niemczech ). Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 23:46 dobry wieczor,- Tradycje adwentu, tak bardzo sa zwiazane z codzienna obyczajowoscia (przynajmniej tu gdzie mieszkam w NRW), ze nawet dla mnie staly sie normalnoscia przed-bozonarodzeniowego okresu. Moze te wianuszki (zywe!), talerzyki z orzechami i slodkosciami na stolach ze swiecami w firmowej kantynie i udekorowana/oswietlona (bez polskiej przesady!) choinka stojaca w jej rogu juz od poczatku grudnia (!) to ... ekwiwalent prawie nigdy nie obecnego sniegu?. Ostatnia "prawdziwa" zima (tutaj) jaka pamietam, czyli 2-3 tygodnie lezacy snieg i kilkustopniowy mroz to m/w polowa lat 80-tych Bez adwentowej tradycji i faktu iz pozno robi sie widno a i (jasny) dzien konczy sie szybko to nie bylo by specjalnej roznicy miedzy jesienia a zima! Jak (nawet) jest troche mrozu to... sniegu nie ma, jak jest snieg - to najczesciej kilka godzin, najwyzej 1-en dzien . Adwent - jest ZAWSZE (w grudniu) i to przynajmniej jest na 100% - pewne. W kraju w ktorym kosciol i religia maja (praktycznie) niewielki wplyw na codzienne zycie a juz na pewno NIE w miejscu pracy, sympatyczne i cieple choc juz mocno swieckie (bez emocjonalnej podbudowy religijnej) tradycje adwentowe - maja swoje zalety !. Mikolaj! (ten z 6-tego grudnia!) - tez mnie sie podoba! Szef, ktory przez caly bozy rok uwaza swoich wspolpracownikow (wszystkich!) za zbiorowisko kretynow i skonczonych idiotow - robi nam prezenty! W tym roku, kazdy z pracownikow, na swoim biurku znalazl czekoladowa "slodkosc" i koperte a w niej list od Szefa z mikolajowymi zyczeniami i talon (80 € na paliwo w niedalekiej (od Firmy) stacji benzynowej. Zaskoczyc to nas On umie!, ale mile to jest przy poznym adwentowym liptonie pE Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 13.12.07, 08:23 Ciekawe to o adwencie, Popaye. I miłe. Swoją drogą, jak ten sam okres w liturgii może być różnie obchodzony. W Niemczech - na wesoło i pogodnie, w Polsce na ponuro. Mnie z adwentem, kojarzą się tylko rekolekcje i...pokuta - Odpowiedz Link
jan.kran Re: Adwent 13.12.07, 10:31 Dopoki nie zamieszkalam w Bawarii mialam podobne skojarzenia adwentowe jak Kanoka Natomiast w DE okazalo sie ze adwent jest bardzo milym zjawiskiem Po pierwsze pojawialy sie wience adwentowe , co tydzien zapalalo sie kolejna swieczke i bylo wiadomo jak daleko do Swiat. Zarowno w przedszkolu jak i w szkole moich dzieci przy kazdej kolejnej swieczce adwentowej odbywaly sie spiewy choralne , bardzo to bylo sympatyczne. Zbieralismy sie , dzieci i rodzice i swietowalismy kolejny tydzien adwentu. Na poczatku grudnia zaczynalo sie przygotowywanie Stollen , tego niemieckiego zakalca To co mozna nabyc gotowe nie umywa sie do wupiekow moich i moich niemiecki przyjacioleczek Prawdziwe Stollen , domowe musi dojrzewac kilka tygodni i slowo honoru robilam to Poza tym pieklam Weihnachtsplätzchen malutkie wymyslne ciasteczka o roznych formach i smakach. Trzeba bylo pilnowac zeby dzieci nie zjadly wszystkich zanim nie nadejda Swieta www.tu-chemnitz.de/advent/2004/6/plaetzchen.jpg www.tu-chemnitz.de/advent/2003/6/plaetzchen3.jpg www.aikon.ch/serie80/doku/9500cam/plaetzchen.jpg Naprawde samej mi sie wierzyc nie chce ale wykonywalam takioe wypieki jak powyzej) Poza tym waznym punktem adwentu bylo wymienianie sie ciasteczkami , ocenianie ktore jak smakuja, chodzenie na Weihnachtsmarkt : moondog.de/wp-content/myfotos/HQ-Stadt_und_Land/Weihnachtsmarkt.jpg gdzie sie pilo grzane wino z przyprawami... K Odpowiedz Link
omeri Re: Adwent 13.12.07, 21:25 A ja "katuję" moich studentów Weihnachtsbaeckerei www.musik-fuer-dich.de/ Odpowiedz Link
omeri Re: Adwent 13.12.07, 21:26 Trzeba kliknąć na singender Weihnachtsmarkt i 9 grudnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Adwent 13.12.07, 22:33 Herbata z cytryna i jednak kawalek kruchego placka z konfitura truskawkowa, upieczonego na powrot ozdrowienca Odpowiedz Link
kanoka Re: Adwent 14.12.07, 08:39 Bardzo to wszystko ciekawe Kranie i Omeri.Przeczytałam, obejrzałam, ale posłucham później, żeby nie budzić śpiących Odpowiedz Link
jan.kran Re: Adwent 14.12.07, 15:35 Omeri , sto lat temu bylam na koncercie Rolfa Zuckowskiego Moje dzieci bardzo lubily Jego piosenki)) Kran Odpowiedz Link
mammaja Re: Adwent 14.12.07, 22:14 Kupilam ulubiona herbate z melissy. dziala uspakajajaco. Do tego czekoladka Danusia, o smaku dziecinstwa Odpowiedz Link
mammaja Re: Adwent 14.12.07, 23:29 Moze ja tez wychowalam sie za granica? W kazdym razie w Galicji )) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 15.12.07, 21:58 Lady Grey z lekko pomarańczowym aromatem. Dobra na poprawę samopoczucia po pracowitym dniu Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 15.12.07, 22:22 Mieszanka zielonych herbat z zapasów, z dodatkiem Earl Gray`a (tak ciut-ciut). Konsekwentnie - bez słodkości. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 16.12.07, 00:10 Czarny lipton po wigilii firmowej w milej restauracji Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 16.12.07, 23:47 Melisa na dobry sen, pozdrawiam Alfredke, ktorej migajaca do Maryny lapka pokazala sie na monitorze! Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 17.12.07, 17:16 Powoli nadciąga wieczór. Pod względem ciemności, to wieczór trwa teraz coś od 3 po południu, a o 5 to pewnie już noc. Jesteśmy tylko my z psicą, bo mąż pojechał do stolicy. Jest cicho i ciemno. Pełga tylko mała lampka na biurku i cicho mruczy komputer - jak kot domowy. Ten pomruk uspakaja i wycisza. Na biurku, paruje w chińskim kubku zielona herbata. Zatrzymać ciszę, zatrzymać czas nad parującą herbatą. Czy człowiekowi trzeba dużo więcej? Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 17.12.07, 22:57 Po kultualnie spedzonym wieczorze w teatrze herbata jest doskonala. Ladnie napisalas kanoko, jak dobrze miec psice do herbaty ))) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 18.12.07, 22:44 Sencha po cieżkim dniu i po teatrze z Szaflarską i Gajosem. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 19.12.07, 21:21 Ooo Już pora herbaty. Wypita filiżanka dobrze mi zrobi przed ostatnim dniem zajęć w pracy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 19.12.07, 22:37 To milo, Wedrowcze, ze odsapniesz pare dni. Herbata z melissy, cisza i rozmyslania Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 20.12.07, 22:01 W ciagu ostatnich dwunastu dni miałam ponad siedemdziesiąt godzin dydaktycznych. Większość to wykłady!!! Nigdy więcej pracy na dwa pełne etaty. Muszę jeszcze wytrzymac do końca roku akademickiego. Na zbolałe gardło najlepsze jest mleko z masłem i miodem, ale mimo wszystko napiję sie herbaty Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 20.12.07, 22:43 Herbata w nowej filiżance gazeta.allegro.pl/show_item.php?item=279749019#photo Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 20.12.07, 22:55 Omeri, napewno herbata smakuje wybornie w takiej filizance! Moja nie taka ozdobna, ale duza ! Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 59. 21.12.07, 07:19 Ja musialabym od razu przygotowac z 6 podobnej pojemnosci filizanek,zeby poczuc smak herbaty. Mysle,ze gdybym pila z tak pieknej, to nawet woda / byle parujaca/ by mi smakowala. Filizanka sliczna, mnie by kusilo,zeby zaraz zaczac zbierac inne do towarzystwa, i pic za kazdym razem z innej Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 21.12.07, 21:58 Warum, toz Omeri wlasnie tak robi Nareszcie herbata i spokoj, tylko tych zyczen swiatecznych do wyslania tyle - naszczescie mailem ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 21.12.07, 22:47 Omeri, piękna filiżanka Zamykam oczy i delektuję sie smakiem earl greya pitego ze zwykłej szklanki Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 22.12.07, 20:01 Cicho, pusto... siadzcie troszeczke i odpocznijcie po calodziennym krzataniu sie. Siedze sama nad filizanka z czarnym Yunanem, wedrowiec odciety od internetu, wodnik pomaga sasiadom przy uruchomieniu samochodu. Zrobilam liste osob do ktorych mam wyslac jutro zyczenia swiateczne, jak nigdy wszystkie internetowo bo przez te moje nieobecnosci jakos nikomu nie chcialo sie zasiadac i pisac radosnych zyczen. Teraz nastroje sie poprawily troche i na trzy pary rąk udowodnimy, ze mimo klopotow pamietamy o bliskich nam LUDZIACH ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 23.12.07, 00:34 Ucieszona dobra wiadomoscia, ktora przed chwila odebralam w poczcie zasiadam do zasluzonej herbaty!`Ale nie na dlugo Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 23.12.07, 22:02 Herbata w oparach pieczonego piernika Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 24.12.07, 00:53 spróbowałam lapsang, nie bardzo mi leży... Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 24.12.07, 01:01 na dobranoc herbatka z hibiscusa. bardzo mi lezy Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 25.12.07, 23:40 Widze, ze jestem gosciem herbaciarni, ktory nawet w swieta nie opuszcza tego milego zakatka Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 26.12.07, 21:19 Teraz filizanka gorącej herbaty i po świętach. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 26.12.07, 21:39 Tak, już po Świętach. Minęły szybko i bezboleśnie Czarny yunan z makowcem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 26.12.07, 23:05 Herbatka ziolowa na dobranoc, a brzuszek ciagle pelen, mimo niby nie jedzenia Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 27.12.07, 19:25 dzisiaj dilmah ceylon gold - smakuje mi! Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 28.12.07, 19:28 Pustka w herbaciarni,nastawiam samowar i zapraszam na goraca herbate z rumem) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 28.12.07, 19:51 Rzeczywiscie, rozpaskudzeni roznymi dobrymi napojami i jedzeniami nie mamy sil /choc checi sa/ do zasiadania przy stole. Przydalyby sie jakies fotele duze wygodne jak w klubach dla dobrze urodzonych Anglikow, albo szezlongi czy nawet "legowiska" rzymskie kwiatami umajone i skorami ze zwierza dzikiego wymoszczone. A tu co? krzeselka, samowar- zupelnie jak w czajnoj , tylko rum proponuja zamiast czystej )) Zasiadam jednak przy Czubatku z Yunanem i chalwa wedlowska z orzechami. Nalogowcy tez mogliby zajrzec, nie musimy koled spiewac, pomilczymy razem, obiecuje, ze postaram sie wytrzymac w ciszy wiecej niz kilka minut Dzisiaj, w ramach cwiczenia reki, poprobuje udziergac cokolwiek na drutach. Nie wytrzymalam i kupilam sliczna wloczke /a wlasciwie welne/ . Czy jeszcze ktokolwiek oprocz gazdzinek "plecie" ? Podobno w ramach terapii psych. bardzo takie drutowanie pomaga. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 59. 28.12.07, 21:07 Kto jest rozpaskudzony to jest)) U mnie był lodówkowy pustostan. Z chęcią bym przetrąciła jakiegoś śledzika z ta czysta perlistą zamiast Michałków i grzańca, jedynych kalorycznych dań światecznych) Alfredko z tego co wiem to moda na drutowanie trwa i jest coraz bardziej opłacalna. Kolęd śpiewać nie będę bo po pierwsze głos ulotnił się z dymkiem a po drugie już mnie mdli od ciągłego ich słuchania gdziekolwiek się człowiek nie ruszy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 20:51 Ciekawe, ale ja naprawde pije herbate gdy tutaj pisze. Sądzę ze większość z nas właśnie tak konczy dzionek, ostatnie zdania na forum, ostatni lyk herbaty, jeszcze przeglad prasy, jeszcze wyslanie dobranocki najblizszym i koniec dnia. Wylaczamy komputer i czytamy, rozmawiamy, sluchamy radia. A dzisiaj nasza biblioteka byla czynna do 17 i wodnik przyniosl mi pare ksiazek, wydaja sie dobre. Sama narazie nie wszedzie wstepuje, bo akurat dzielnica niewielka i wsrod paru osob roznioslo sie jaka to ja bylam CHORA. Reakcje sa rozne - niektore babole wykrzywiaja twarze w grymasy litosci, inne chca sie dowiedziec wszystkiego ze szczegolami.. A wszystkich wscibskich oburza fakt, ze ja odpowiadam z usmiechem i nawet mam w zapasie pare zarcikow na swoj temat. Juz wole by uwazano mnie za nienormalna niz sie sztucznie litowano./a tak naprawde nie ma sie nad CZYM litowac, nie jest zle/. Pobyliby ludzie na onkologii chociaz kilkanascie dni i zobaczyli tak smutne sytuacje, ze ja moge uwazac sie za szczesciare. I na tym koncze swoj monolog przy herbacie. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 21:01 Dostałam w prezencie paczkę pomarańczowego (!) Earl Greya. Dziwny w smaku, ale dobry Z filiżanką herbaty udaję się zabawiać darczyńcę Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 21:16 Idz spokojnie Wedrowcze i baw sie takze. Alfredce zas tylko powiem,zeby wiedziala,ze tu, kazdy monolog rzucony w przestrzen, staje sie dialogiem, nawet jak nie widac odzewu. Niestety,ze mnie zadna koneserka, bo ja w herabcie widze tylko gest. Gest dobrej woli. I to mi absolutnie wystarcza. Sama pije herbate jako przerywnik i wspomagacz Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 23:48 Ja rzeczywiscie siaam tu z herbata, dzisiaj z sokiem malinowym, po calym dniu polegiwania i wychodzenia z nieprzyjemnego zaziebienia. nawet pisac nie mam sily ! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 23:50 Ostatnia herbata na dzisiaj, cos mnie bierze ale się nie daję! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 30.12.07, 14:22 Grypa szaleje w ... Warszawie? uwazajcie na siebie, na balach dekolty pozaslaniajcie, pod tiule, tafty i szyfomy bielizne ciepla wdziewajcie ) a narazie kurujcie sie herbata z sokiem malinowym,a potem dobrym czerwonym winem . Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 30.12.07, 22:15 Wlasnie pije herbate malinowa,na bal w tym roku nie wybieram sie, sylwester spedzam w gronie rodzinnym przy lampce szampana, na pewno poslucham rad Alfredki i ubiore sie cieplutko na powitanie Nowego Roku ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 30.12.07, 22:27 Kuruje sie caly dzien, polegaujac na kanapie przed TV, dzieki temu obejrzalam swietna ekranizacje "Wieczoru trzech kroli", poczytalam prase itd, itp. ale samopoczucie nadal slabiutkie. Sylwester w domowym pieleszu spedze, a cieplutko mam, wiec i bez barchanow obejdzie sie! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 30.12.07, 22:07 Herbatę piłam w iście angielskiej atmosferze. Nie mam na myśłi tylko jesiennej ulewy, która szumi za oknem. Znacie "Morderstwa w Midsomer"? Książki albo filmy? Własnie obejrzałam kolejny odcinek (kanał Hallmark). Już jedenaście lat inspektor Barnaby i sierżant Troy ścigają sprawców morderstw w sielskiej atmosferze angielskiej prowincji. Warto oglądać Odpowiedz Link