Herbata. Czajnik 59.

06.12.07, 19:44
Skowronek nad ugorem -
Słodki śpiew
Nie-uwiązania.

Basho
    • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 06.12.07, 20:50
      Zakatarzona zielona herbata z domową kuracją na dokładkę wink
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 06.12.07, 21:22
        Kicham,prycham musze tez rozpoczac kuracje grzanym winemsmile)
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 06.12.07, 22:28
          sencha z koniakiem
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 06.12.07, 23:06
            W dokuczliwym niedoczasie pozostaje mi chyba dolac rumu do herbaty!
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 07.12.07, 23:01
              Znowu za pozno na towarzystwo? Samotny earl grey i pierniczki
              Mikolajowe.
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 07.12.07, 23:04
                jestem, jestem z sencha. Proszę o pierniczka.
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 08.12.07, 22:47
      Przysiadam w oczekiwaniu na nastepne fotki Mammaji i delektuję się
      senchą
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 09.12.07, 19:53
        Przed paru dniami przywieziono mi paczke od rodziny z Frankfurtu,
        a w niej ..... pieknie opakowany pakiecik z Sencha w saszetkach ...
        od Czubatka smile)) Jaki ten swiat maly /"poslaniec" jechal na slub
        kogos z rodziny do Szczecina/ . Interesujacy smak, czuje sie
        wyraznie lekki aromat cytryny. Dziekuje Czubatku.
        • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 09.12.07, 20:02
          Delektuj sie senchą, Alfredko, razem z Omeri i ze mną. Ja wolę liściastą
          herbatę, a jak nasza O.?
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 09.12.07, 23:23
            Pijam w saszetce z lenistwa, ale czasami parzę sobie.
            • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 08:33
              smile)
              Na smyczy - zawsze czarna herbata. Od baaardzo dawna jej(czarnej) nie parzyłam
              liściastej. Zielona - zawsze liściasta, ale parzona nie w czajniczku, ale w
              kubku z zaparzaczem9rzadko) lub sypana wprost do kubka i zalewana lekko
              podstudzoną wodą
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 09.12.07, 20:51
      Wieczorny yunan w towarzystwie Michael McCraw i Seattle Baroque
      wykonujących Con In g, RV 105 Vivaldiego.
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 21:40
        W herbaciarni pustka ,smutno jest samotnie pic herbate,pomimo poznej
        pory zjem malutki kawaleczek makowca , nie bede liczyla ilo to gram
        przybedzie mi dzisiaj,stane na wage pare dni pozniej,chetnie
        zapraszam na ciastosmile))
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 21:54
          Dołączę do Czubatka i jej makowcasmile Lubię to ciasto, ale sama nie
          umiem upiec tradycyjnego, w którym mak jest zwiniety z drożdżowym
          ciastem.
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 21:55
          jezeli Tobie poprawie tym samopoczucie to... przegrywasz Czubatku
          ze mna w walce "o kalorie" smile
          Kawal Edel Marzipan Stolle (Bahlsen) przegryzam do wieczornej
          herbaty.
          Paskudstwo wyjatkowe, ale malpim rozpedem adwentowej tradycji
          (w znanym Ci Kraju) - kupilem to "cierpie" ale dzielnie jem sad

          Grünkohl i Stollen - dwa tutejsze "specjaly" przedswiatecznego
          czasu do ktorych dobrowolnie nie umiem sie przekonac sad
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 22:08
            Czubatku Popay,ku, zazdroszcze Wam wszelkich slodkosci
            adwentowych... nie wiem jakie to "paskudztwa" podjadacie ale tez
            zjadlabym chetnie. Sencha od Czubatka nie popije bo podobno swietna
            na odchudzanie a ja musze przynajmniej 10 kg przytyc smile).
            Dzisiaj mam dobry humor bo wszystko wskazuje na to, że blond bo
            blond ale mi nie wypadna..... /nie wytrzymalam, musze sie z Wami
            podzielic/.
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 22:32
              Czarny lipton z wiśniowką
            • popaye Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 22:50
              Alfredko Mila,-
              juz lepiej pozostan przy chalwie! smile.
              Przynajmniej smaczne, a ta znana mnie z dziecinstwa "wedlowska"
              - nie ma sobie rownych.
              Dobra (chalwe) jadlem tez grecka, - popay-owa przywiozla z
              jesiennego wypadu smile
              Duze opakowanie (niby) ale ze dobre bylo to zezarlem w dwa wieczory.
              Wada tego przysmaku bylo iz napisy na opakowaniu byly wylacznie w
              jezyku ... greckim i do tego tamtejszym alfabetem! - nie do
              odczytania bez glebszych studiow kryptograficznych, wiec nie ma
              obawy bym trafil na nia ponownie sad.

              Stolle, ktora z niesmakiem pogryzam, to rodzaj tlustego, ciezkiego
              zakalca upstrzonego (bogato) bakaliami i warstwa marcepanu (ta "moja"
              - akurat).
              Brytyjski pudding z wolowego loju to przy tym ... ambrozja! smile))

              Pozdrawiam serdecznie i tyj (przybieraj na wadze) nam ile
              zapragniesz ale przy pomocy smakowitosci a nie "zazdrosc" nam (mnie)
              paskudztwa ktore podjadam "z braku laku" smile
              pE
            • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 23:01
              Cieszę się razem z Tobą smile)
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 10.12.07, 23:55
                Zaniedbalam herbaciarnie, ale wierzcie mi jakis straszny niedoczas
                nadszedl! nawet nie mam nic do herbaty, ale serdecznie pozdrawiam,
                Omeri, fotki moze kiedy indziej beda!
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 59.do Czubatka 10.12.07, 22:30
          Z ciekawości, jaka to sencha odchudza?
          • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59.do Czubatka 10.12.07, 23:00
            Pita zamiast jedzenia wink
          • czubatek Re: Herbata. Czajnik 59.do Czubatka 11.12.07, 21:53
            Mila Omery,kazda herbata jest dobra na odchudzania ale bez slodkosci
            i innych wspanialoscismile)
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59.do Czubatka 11.12.07, 23:43
              Znowu musze naskarzyc na portal gazety, ktory w poprzednich
              godzinach chodzil jak zolw! Dopiero tera moge zameldowac sie z moja
              wystygla herbata lipton. Ale pozdrawiam serdecznie!
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 11.12.07, 19:32
      herbata na uspokojenie
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 11.12.07, 19:51
        Co Cię tak zdenerwowało???
        Może yunan na smyczy pomoże?
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 01:56
          Dziękuję za yunan smile
          Przeglądarka siada, jestem na mozilla.
          I piekielko w pracy.
          • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 12:30
            Alfredko , tak sie cieszesmile

            Ja nie mam czasu na herbatke ... Ale dzialam w tym kierunku zeby
            bylo lepiejsmile

            Natomiast kupilam sobie u Turka na rogu :

            www.marions-kochbuch.de/rezept/2741.jpg

            Chrisstollen z marcepanem i pogryzam smutnie myslac o niemieckim
            adwencie.

            Nie wiem czy to normalne ze dokladnie tak samo tesknie za Polska jak
            za Niemcami....
            Kransmile

            • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 12:35
              Omeri , mam nadzieje ze masz troche spokojniej ...
              K.
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 13:09
                Szyyybko zrobie duzo goracej herbaty /czarny yunan/ i zagryze z
                braku chalwy czyms slodkim. Wrocilam z krwi utaczania wic padam z
                glodu i pragnienia.
                JanieKa. czy toto na obrazku to niemiecki keks czy jakis turecki
                wyrob??? wyglada smakowicie, mam nadzieję, że nie ma adwentowego
                smaku o ktorym pisze Popay smile)
                • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 13:34
                  To jet to o czym pisal Popayesmile Niemiecki bozonarodzeniowy
                  zakalectongue_outPP
                  Ja mam sentyment do tego specyficznego ciezkiego smakutongue_outPPP
                  Kran
                  • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 14:42
                    Witaj, Alfredo i Kranie.
                    Słodycze - to nie moja specjalność. Na szczęście. I bez tego - noga na wadze,
                    ręka na centymetrze wink
                    • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 17:55
                      Slodycze uwielbiam i dlatego raczej nie kupuje! A potem wesze po
                      domu czy nie ma czegos do herbaty smile Ale nie ma! Goraca herbatka z
                      rumem rozgrzeje wystarczajaco.
                • czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 20:58
                  Alfredko wlasnie to jest taki jakim my w czasie adwentu zajadmy
                  sie,jest pyszny,posadzam,ze kalori ma nie wiele,przeciez sa prawie
                  same bakalie ,lepiej o tym nie wspominac.Za raz nastawie herbate
                  Yunan i do tego oczywiscie malusienki Edel-Marzipan
                  Stollen ,zapraszam chetnychsmile)
                  • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:20
                    Herbatę, chętnie - ale bez słodyczy. Objadłam się jeszcze przy obiedzie wink
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:31
                      Herbata zawsze, może sam marcepan by się znalazł?
                  • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:34
                    Tyle tutaj piszecie o adwencie, - Ty, Czubatku, Popaye i Kran - że postanowiłam
                    coś o tym poczytać
                    Tu - adwent w Polsce
                    www.rzeszow.opoka.org.pl/adwent.html
                    A tu - w Niemczech
                    www.deutschhilfe.com/Advent_in_Deutschland_POL.htm
                    Kalendarze adwentowe widuję w supermarketach, ale o wieńcach adwentowych - i to,
                    że nawet i w Polsce - nie wiedziałam.
                    A z tym się całkowicie zgadzam:
                    "Duch Adwentu jest duchem nadziei i radosnego oczekiwania, ale nie świętowaniem
                    z wyprzedzeniem. Nie jest łatwo utrzymać tego ducha w obliczu nacisków komercji,
                    które przemieniły tygodnie przed Bożym Narodzeniem w istne szaleństwo zakupów i
                    rozrywki."
                    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:38
                      Herbata z kartofelkami marcepanowymi przywiezionymi z ostatniego
                      wyjazdu do Niemiec. Tamtejsze ciasto czeka na świętasmile
                      • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 21:59
                        A ja ciągle czytam o tym adwencie
                        "u nas słowo "adwent" nie istnieje w świadomości publicznej" - faktycznie.
                        www.emetro.pl/emetro/1,85648,4720619.html
                        • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 22:07
                          I na zakończeniesmile
                          wiadomosci.polska.pl/spoleczenstwo/article,,id,304028,from,rss.htm
                          I tak, zaczynając od ciasta adwentowego Czubatka i Popaye, poszerzyłam swoją
                          wiedzę na temat adwentu - w Polsce i w Niemczech wink).
                          • popaye Re: Herbata. Czajnik 59. 12.12.07, 23:46
                            dobry wieczor,-

                            Tradycje adwentu, tak bardzo sa zwiazane z codzienna obyczajowoscia
                            (przynajmniej tu gdzie mieszkam w NRW), ze nawet dla mnie staly sie
                            normalnoscia przed-bozonarodzeniowego okresu.

                            Moze te wianuszki (zywe!), talerzyki z orzechami i slodkosciami na
                            stolach ze swiecami w firmowej kantynie i udekorowana/oswietlona
                            (bez polskiej przesady!) choinka stojaca w jej rogu juz od poczatku
                            grudnia (!) to ... ekwiwalent prawie nigdy nie obecnego sniegu?.
                            Ostatnia "prawdziwa" zima (tutaj) jaka pamietam, czyli 2-3 tygodnie
                            lezacy snieg i kilkustopniowy mroz to m/w polowa lat 80-tych smile

                            Bez adwentowej tradycji i faktu iz pozno robi sie widno a i (jasny)
                            dzien konczy sie szybko to nie bylo by specjalnej roznicy miedzy
                            jesienia a zima! sad
                            Jak (nawet) jest troche mrozu to... sniegu nie ma, jak jest snieg
                            - to najczesciej kilka godzin, najwyzej 1-en dzien sad.

                            Adwent - jest ZAWSZE (w grudniu) i to przynajmniej jest na 100% -
                            pewne.
                            W kraju w ktorym kosciol i religia maja (praktycznie) niewielki wplyw
                            na codzienne zycie a juz na pewno NIE w miejscu pracy, sympatyczne
                            i cieple choc juz mocno swieckie (bez emocjonalnej podbudowy
                            religijnej) tradycje adwentowe - maja swoje zalety !.

                            Mikolaj! (ten z 6-tego grudnia!) - tez mnie sie podoba! smile
                            Szef, ktory przez caly bozy rok uwaza swoich wspolpracownikow
                            (wszystkich!) za zbiorowisko kretynow i skonczonych idiotow
                            - robi nam prezenty! smile

                            W tym roku, kazdy z pracownikow, na swoim biurku znalazl czekoladowa
                            "slodkosc" i koperte a w niej list od Szefa z mikolajowymi
                            zyczeniami i talon (80 €wink na paliwo w niedalekiej (od Firmy)
                            stacji benzynowej.
                            Zaskoczyc to nas On umie!, ale mile to jest smile

                            przy poznym adwentowym liptonie
                            pE

                            • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 13.12.07, 08:23
                              Ciekawe to o adwencie, Popaye. I miłe.
                              Swoją drogą, jak ten sam okres w liturgii może być różnie obchodzony. W
                              Niemczech - na wesoło i pogodnie, w Polsce na ponuro. Mnie z adwentem, kojarzą
                              się tylko rekolekcje i...pokuta -
                              • jan.kran Re: Adwent 13.12.07, 10:31
                                Dopoki nie zamieszkalam w Bawarii mialam podobne skojarzenia
                                adwentowe jak Kanokasmile
                                Natomiast w DE okazalo sie ze adwent jest bardzo milym zjawiskiemsmile
                                Po pierwsze pojawialy sie wience adwentowe , co tydzien zapalalo sie
                                kolejna swieczke i bylo wiadomo jak daleko do Swiat.
                                Zarowno w przedszkolu jak i w szkole moich dzieci przy kazdej
                                kolejnej swieczce adwentowej odbywaly sie spiewy choralne , bardzo
                                to bylo sympatyczne. Zbieralismy sie , dzieci i rodzice i
                                swietowalismy kolejny tydzien adwentu.
                                Na poczatku grudnia zaczynalo sie przygotowywanie Stollen , tego
                                niemieckiego zakalcawink
                                To co mozna nabyc gotowe nie umywa sie do wupiekow moich i moich
                                niemiecki przyjacioleczeksmile
                                Prawdziwe Stollen , domowe musi dojrzewac kilka tygodni i slowo
                                honoru robilam to smile
                                Poza tym pieklam Weihnachtsplätzchen malutkie wymyslne ciasteczka o
                                roznych formach i smakach.
                                Trzeba bylo pilnowac zeby dzieci nie zjadly wszystkich zanim nie
                                nadejda Swietasmile

                                www.tu-chemnitz.de/advent/2004/6/plaetzchen.jpg
                                www.tu-chemnitz.de/advent/2003/6/plaetzchen3.jpg
                                www.aikon.ch/serie80/doku/9500cam/plaetzchen.jpg

                                Naprawde samej mi sie wierzyc nie chce ale wykonywalam takioe
                                wypieki jak powyzejsmile)

                                Poza tym waznym punktem adwentu bylo wymienianie sie ciasteczkami ,
                                ocenianie ktore jak smakuja, chodzenie na Weihnachtsmarkt :

                                moondog.de/wp-content/myfotos/HQ-Stadt_und_Land/Weihnachtsmarkt.jpg

                                gdzie sie pilo grzane wino z przyprawami...

                                Ksmile



                                • omeri Re: Adwent 13.12.07, 21:25
                                  A ja "katuję" moich studentów Weihnachtsbaeckerei
                                  www.musik-fuer-dich.de/
                                  • omeri Re: Adwent 13.12.07, 21:26
                                    Trzeba kliknąć na singender Weihnachtsmarkt i 9 grudnia wink
                                  • omeri Re: Adwent 13.12.07, 21:29
                                    O rany, kliknąć tylko na play ( bez poprzedniego!!!)
                                    • omeri Re: Adwent 13.12.07, 21:33
                                      Herbat lekko korzenna
                                      • mammaja Re: Adwent 13.12.07, 22:33
                                        Herbata z cytryna i jednak kawalek kruchego placka z konfitura
                                        truskawkowa, upieczonego na powrot ozdrowienca smile
                                        • kanoka Re: Adwent 14.12.07, 08:39
                                          Bardzo to wszystko ciekawe Kranie i Omeri.Przeczytałam, obejrzałam,
                                          ale posłucham później, żeby nie budzić śpiących smile
                                          • jan.kran Re: Adwent 14.12.07, 15:35
                                            Omeri , sto lat temu bylam na koncercie Rolfa Zuckowskiegosmile Moje
                                            dzieci bardzo lubily Jego piosenkismile))
                                            Kran
                                          • mammaja Re: Adwent 14.12.07, 22:14
                                            Kupilam ulubiona herbate z melissy. dziala uspakajajaco. Do tego
                                            czekoladka Danusia, o smaku dziecinstwa smile
                                            • omeri Re: Adwent 14.12.07, 22:56
                                              Sencha i pracująca sobota w perspektywie...
                                              • mammaja Re: Adwent 14.12.07, 23:29
                                                Moze ja tez wychowalam sie za granica? W kazdym razie w Galicji smile))
                                                • mammaja Re: Adwent 14.12.07, 23:29
                                                  Ta odpowiedz, Omeri, pomylila watki smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 15.12.07, 21:58
      Lady Grey z lekko pomarańczowym aromatem. Dobra na poprawę
      samopoczucia po pracowitym dniusmile
      • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 15.12.07, 22:22
        Mieszanka zielonych herbat z zapasów, z dodatkiem Earl Gray`a (tak ciut-ciut).
        Konsekwentnie - bez słodkości.
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 16.12.07, 00:10
          Czarny lipton po wigilii firmowej w milej restauracji
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 16.12.07, 23:47
            Melisa na dobry sen, pozdrawiam Alfredke, ktorej migajaca do Maryny
            lapka pokazala sie na monitorze!
    • kanoka Re: Herbata. Czajnik 59. 17.12.07, 17:16
      Powoli nadciąga wieczór. Pod względem ciemności, to wieczór trwa teraz coś od 3
      po południu, a o 5 to pewnie już noc. Jesteśmy tylko my z psicą, bo mąż pojechał
      do stolicy. Jest cicho i ciemno. Pełga tylko mała lampka na biurku i cicho
      mruczy komputer - jak kot domowy. Ten pomruk uspakaja i wycisza. Na biurku,
      paruje w chińskim kubku zielona herbata. Zatrzymać ciszę, zatrzymać czas nad
      parującą herbatą. Czy człowiekowi trzeba dużo więcej?
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 17.12.07, 18:45
        Pora na cudowny napój herbaciany
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 17.12.07, 22:57
          Po kultualnie spedzonym wieczorze w teatrze herbata jest doskonala.
          Ladnie napisalas kanoko, jak dobrze miec psice do herbaty smile)))
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 18.12.07, 22:32
      Yunan ciemną nocą.
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 18.12.07, 22:44
        Sencha po cieżkim dniu i po teatrze z Szaflarską i Gajosem.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 19.12.07, 01:34
          O tej porze tylko herbata z melisy smile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 19.12.07, 21:00
      Sencha dla relaksu
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 19.12.07, 21:21
        Ooosmile Już pora herbaty. Wypita filiżanka dobrze mi zrobi przed
        ostatnim dniem zajęć w pracy.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 19.12.07, 22:37
          To milo, Wedrowcze, ze odsapniesz pare dni. Herbata z melissy,
          cisza i rozmyslania smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 20.12.07, 22:01
      W ciagu ostatnich dwunastu dni miałam ponad siedemdziesiąt godzin
      dydaktycznych. Większość to wykłady!!! Nigdy więcej pracy na dwa
      pełne etaty. Muszę jeszcze wytrzymac do końca roku akademickiego.
      Na zbolałe gardło najlepsze jest mleko z masłem i miodem, ale mimo
      wszystko napiję sie herbatysmile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 20.12.07, 22:43
        Herbata w nowej filiżance
        gazeta.allegro.pl/show_item.php?item=279749019#photo
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 20.12.07, 22:55
          Omeri, napewno herbata smakuje wybornie w takiej filizance! Moja
          nie taka ozdobna, ale duza !
          • warum Re: Herbata. Czajnik 59. 21.12.07, 07:19
            Ja musialabym od razu przygotowac z 6 podobnej pojemnosci filizanek,zeby poczuc
            smak herbaty. Mysle,ze gdybym pila z tak pieknej, to nawet woda / byle
            parujacasmile/ by mi smakowala. Filizanka sliczna, mnie by kusilo,zeby zaraz
            zaczac zbierac inne do towarzystwa, i pic za kazdym razem z innejsmile
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 21.12.07, 21:58
              Warum, toz Omeri wlasnie tak robi smile Nareszcie herbata i spokoj,
              tylko tych zyczen swiatecznych do wyslania tyle - naszczescie
              mailem !
              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 21.12.07, 22:47
                Omeri, piękna filiżankasmile
                Zamykam oczy i delektuję sie smakiem earl greya pitego ze zwykłej
                szklankiwink
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 21.12.07, 23:13
                  Herbata w filizance.
                  • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 22.12.07, 20:01
                    Cicho, pusto... siadzcie troszeczke i odpocznijcie po
                    calodziennym krzataniu sie. Siedze sama nad filizanka z czarnym
                    Yunanem, wedrowiec odciety od internetu, wodnik pomaga sasiadom przy
                    uruchomieniu samochodu. Zrobilam liste osob do ktorych mam wyslac
                    jutro zyczenia swiateczne, jak nigdy wszystkie internetowo bo przez
                    te moje nieobecnosci jakos nikomu nie chcialo sie zasiadac i pisac
                    radosnych zyczen. Teraz nastroje sie poprawily troche i na trzy pary
                    rąk udowodnimy, ze mimo klopotow pamietamy o bliskich nam
                    LUDZIACH smile)
                    • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 23.12.07, 00:34
                      Ucieszona dobra wiadomoscia, ktora przed chwila odebralam w poczcie
                      zasiadam do zasluzonej herbaty!`Ale nie na dlugo smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 23.12.07, 22:02
      Herbata w oparach pieczonego piernikasmile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 24.12.07, 00:53
        spróbowałam lapsang, nie bardzo mi leży...
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 24.12.07, 01:01
          na dobranoc herbatka z hibiscusa. bardzo mi lezy smile
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 25.12.07, 23:40
            Widze, ze jestem gosciem herbaciarni, ktory nawet w swieta nie
            opuszcza tego milego zakatka smile
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 26.12.07, 21:19
              Teraz filizanka gorącej herbaty i po świętach.
              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 26.12.07, 21:39
                Tak, już po Świętach. Minęły szybko i bezboleśniewink
                Czarny yunan z makowcem.
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 26.12.07, 23:05
                  Herbatka ziolowa na dobranoc, a brzuszek ciagle pelen, mimo niby
                  nie jedzenia smile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 27.12.07, 19:25
      dzisiaj dilmah ceylon gold - smakuje mi!
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 28.12.07, 00:50
        A ja earl grey, ale nie za mocny smile
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 28.12.07, 19:28
          Pustka w herbaciarni,nastawiam samowar i zapraszam na goraca
          herbate z rumemsmile)
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 28.12.07, 19:51
            Rzeczywiscie, rozpaskudzeni roznymi dobrymi napojami i jedzeniami
            nie mamy sil /choc checi sa/ do zasiadania przy stole. Przydalyby
            sie jakies fotele duze wygodne jak w klubach dla dobrze urodzonych
            Anglikow, albo szezlongi czy nawet "legowiska" rzymskie kwiatami
            umajone i skorami ze zwierza dzikiego wymoszczone.
            A tu co? krzeselka, samowar- zupelnie jak w czajnoj , tylko rum
            proponuja zamiast czystej smile))
            Zasiadam jednak przy Czubatku z Yunanem i chalwa wedlowska z
            orzechami. Nalogowcy tez mogliby zajrzec, nie musimy koled spiewac,
            pomilczymy razem, obiecuje, ze postaram sie wytrzymac w ciszy
            wiecej niz kilka minut smile
            Dzisiaj, w ramach cwiczenia reki, poprobuje udziergac cokolwiek na
            drutach. Nie wytrzymalam i kupilam sliczna wloczke /a wlasciwie
            welne/ . Czy jeszcze ktokolwiek oprocz gazdzinek "plecie" ?
            Podobno w ramach terapii psych. bardzo takie drutowanie pomaga.
            • gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 59. 28.12.07, 21:07
              Kto jest rozpaskudzony to jestsmile))
              U mnie był lodówkowy pustostan.
              Z chęcią bym przetrąciła jakiegoś śledzika z ta czysta perlistą zamiast
              Michałków i grzańca,
              jedynych kalorycznych dań światecznychsmile)
              Alfredko z tego co wiem to moda na drutowanie trwa
              i jest coraz bardziej opłacalna.
              Kolęd śpiewać nie będę bo po pierwsze głos ulotnił się z dymkiem
              a po drugie już mnie mdli od ciągłego ich słuchania
              gdziekolwiek się człowiek nie ruszy.
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 28.12.07, 22:42
                Gorąca herbata z rumem to jest to!
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 20:51
                  Ciekawe, ale ja naprawde pije herbate gdy tutaj pisze. Sądzę ze
                  większość z nas właśnie tak konczy dzionek, ostatnie zdania na
                  forum, ostatni lyk herbaty, jeszcze przeglad prasy, jeszcze wyslanie
                  dobranocki najblizszym i koniec dnia. Wylaczamy komputer i czytamy,
                  rozmawiamy, sluchamy radia.
                  A dzisiaj nasza biblioteka byla czynna do 17 i wodnik przyniosl mi
                  pare ksiazek, wydaja sie dobre.
                  Sama narazie nie wszedzie wstepuje, bo akurat dzielnica niewielka i
                  wsrod paru osob roznioslo sie jaka to ja bylam CHORA. Reakcje sa
                  rozne - niektore babole wykrzywiaja twarze w grymasy litosci, inne
                  chca sie dowiedziec wszystkiego ze szczegolami.. A wszystkich
                  wscibskich oburza fakt, ze ja odpowiadam z usmiechem i nawet mam w
                  zapasie pare zarcikow na swoj temat. Juz wole by uwazano mnie za
                  nienormalna niz sie sztucznie litowano./a tak naprawde nie ma sie
                  nad CZYM litowac, nie jest zle/. Pobyliby ludzie na onkologii
                  chociaz kilkanascie dni i zobaczyli tak smutne sytuacje, ze ja moge
                  uwazac sie za szczesciare. I na tym koncze swoj monolog przy
                  herbacie.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 21:01
      Dostałam w prezencie paczkę pomarańczowego (!) Earl Greya. Dziwny w
      smaku, ale dobrysmile
      Z filiżanką herbaty udaję się zabawiać darczyńcęwink
      • warum Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 21:16
        Idz spokojnie smileWedrowcze i baw sie takze.
        Alfredce zas tylko powiem,zeby wiedziala,ze tu, kazdy monolog rzucony w
        przestrzen, staje sie dialogiem, nawet jak nie widac odzewu. Niestety,ze mnie
        zadna koneserka, bo ja w herabcie widze tylko gest. Gest dobrej woli. I to mi
        absolutnie wystarcza. Sama pije herbate jako przerywnik i wspomagaczsmile
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 23:48
          Ja rzeczywiscie siaam tu z herbata, dzisiaj z sokiem malinowym, po
          calym dniu polegiwania i wychodzenia z nieprzyjemnego zaziebienia.
          nawet pisac nie mam sily !
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 29.12.07, 23:50
            Ostatnia herbata na dzisiaj, cos mnie bierze ale się nie daję!
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 59. 30.12.07, 14:22
              Grypa szaleje w ... Warszawie? uwazajcie na siebie, na balach
              dekolty pozaslaniajcie, pod tiule, tafty i szyfomy bielizne ciepla
              wdziewajcie smile) a narazie kurujcie sie herbata z sokiem malinowym,a
              potem dobrym czerwonym winem .
              • czubatek Re: Herbata. Czajnik 59. 30.12.07, 22:15
                Wlasnie pije herbate malinowa,na bal w tym roku nie wybieram sie,
                sylwester spedzam w gronie rodzinnym przy lampce szampana, na pewno
                poslucham rad Alfredki i ubiore sie cieplutko na powitanie Nowego
                Roku smile)
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 59. 30.12.07, 22:27
                  Kuruje sie caly dzien, polegaujac na kanapie przed TV, dzieki temu
                  obejrzalam swietna ekranizacje "Wieczoru trzech kroli", poczytalam
                  prase itd, itp. ale samopoczucie nadal slabiutkie. Sylwester w
                  domowym pieleszu spedze, a cieplutko mam, wiec i bez barchanow
                  obejdzie sie!
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 59. 30.12.07, 22:07
      Herbatę piłam w iście angielskiej atmosferze. Nie mam na myśłi tylko
      jesiennej ulewy, która szumi za oknem. Znacie "Morderstwa w
      Midsomer"? Książki albo filmy? Własnie obejrzałam kolejny odcinek
      (kanał Hallmark). Już jedenaście lat inspektor Barnaby i sierżant
      Troy ścigają sprawców morderstw w sielskiej atmosferze angielskiej
      prowincji. Warto oglądaćsmile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 59. 30.12.07, 22:47
        wieczorna herbata
Pełna wersja