Nie ufaj nikomu

14.12.07, 09:20
" Polacy - czego dowodzą liczne badania - uważają, że inni myślą
tylko o tym, jak nas oszukać, wykiwać, wziąć łapówkę, nadużyć
naszego zaufania. Wpadliśmy w coś, co nazywam paniką moralną -
przekonanie, że wszyscy kradną, że wszyscy to agenci i złodzieje, że
lekarze biorą, adwokaci oszukują i tak dalej.

U nas to myślenie osiągnęło poziom, w którym ilość przechodzi w
jakość. Ludzie ustawiają się na pozycji obronnej - izolują się,
patrzą każdemu na ręce, podpisują niezwykle długie i szczegółowe
kontrakty ze wszystkimi możliwymi zastrzeżeniami, żeby się
zabezpieczyć. To niebywale osłabia dynamikę stosunków
międzyludzkich. Kiedy żyjemy w strachu, boimy się zawierać nowe
znajomości, założyć własny biznes...

Człowiek, który zachowuje się uczciwie - taki jak chirurg, o którym
wspomniałem - staje się dewiantem. Ludzie myślą: "Znalazł się
naiwniak", albo: "Młody, idealista, nie zna jeszcze prawdziwego
życia".
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4723496.html
Przeczytałam, i aż się żacbnęłam? Czy rzeczywiście tacy jesteśmy?
Najpierw, pomyślałam, że nie, ale później przypomniałam sobie , jak
skrupulatnie spisywałam różne dziwne sprawy(i dawałam do podpisu), o
których wcześniej ani nawet nie myslałam . Nadmierna zaufanie,
procentowało często przegraną sprawą sad("Jaki ma pani dowód? -
pytano. Kupuję przez internet - na Allegro - i nie tylko.Z reguły,
za zaliczeniem, Przepłacam. Ale płacąc "z góry", zaliczyłam juz
kilka wpadeksad( - na szczęście, drobnych
Mnie się wydaje, że ta erozja zaufania społecznego, zaczęła się juz
za rządów AWS, a każdy następny rząd usilnie pracował swoistymi dla
siebie metodami, nad jej umocnieniem. W moim odczuciu, większe
zaufanie społeczne panowało za późnej komuny(wiadomo, my i oni), a
za Mazowieckiego, zapanowało poowszechne zaufanie. Ale później było
coraz gorzej....Ciekawe, czy tuskowe "kochajmy sie", poprawi
zaufanie społeczne? Oby tak sie stało.
"Staczaliśmy się po równi pochyłej. Przez kilka lat zaufanie do
innych obywateli spadało z roku na rok - gdzieś z poziomu 20 proc.
doszło do 13 proc. w ostatniej "Diagnozie społecznej" Janusza
Czapińskiego! W sąsiedniej Szwecji sięga 81 proc. To przepaść.W
rankingu "The Economist" dotyczącym funkcjonowania demokracji
jesteśmy na 46. miejscu na świecie. Nie dlatego, że mamy złe prawo.
Za prawa człowieka, konstytucję dostaliśmy 90 proc. punktów.
Dostaliśmy jednak bardzo niskie noty za jakość życia publicznego,
zanik społeczeństwa obywatelskiego. Czyli za instytucje oparte na
zaufaniu."
    • kanoka Re: Nie ufaj nikomu 14.12.07, 09:29
      A tu przykłady. Z tego samego wydania GW
      Tablice rejestracyjne. Nitować czy nie?
      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4745796.html
      PiS ukrył przed Tuskiem aneks Macierewicza?
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4762954.html
      Znany aktor odpowie za oszustwo przy egzaminie na prawo jazdy
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4757550.html
      Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii
      praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4751044.html
      Nie warto więcej szukać. Z pewnoścą - znajdę sad((
      • warum Re: Nie ufaj nikomu 14.12.07, 19:12
        To bardzo ciekawy problem z tym zaufaniem.
        "Polacy - czego dowodzą liczne badania - uważają, że inni myślą tylko o tym, jak
        nas oszukać, wykiwać, wziąć łapówkę, nadużyć naszego zaufania." Znam takich, ale
        sama tak nie czuje. Ale dostrzegam jak "wspomaganie" ulatwia innym decyzje.
        "Świat dzieli się na kraje, w których ludzie zasadniczo sobie ufają, i takie, w
        których sobie nie ufają...Natomiast kraje skandynawskie, Holandia czy Szwajcaria
        od dawna posiadają kulturę zaufania. W tych krajach ludzie czują się
        bezpieczni,szczęśliwi, zadowoleni."
        Teraz to mnie rozsmieszyl: bo kazdy wie,ze dobrobyt /i wystarczajaca ilosc
        pieniedzy / ZAPEWNIA srodki na przypilnowanie,zeby jak najwieksza ilosc tych
        dalszych w szeregu postepowala zgodnie z oczekiwana norma / i gwarantowala
        swiety spokoj tym na wierzcholku piramidy/. W przypadku braku srodkow/ albo ich
        niewlasciwej dystrybucji/ nie ma mozliwosci zapanowania nad powszechnym odruchem
        "zalatwienia" sobie w jakikolwiek mozliwy sposob. Stad bogate panstwa stac na
        luksus wzajemnego zaufania, a w biednych nawet metody drastyczne nie sa w stanie
        zagwarantowac spokoju.
        Najbardziej podobal mi sie przyklad z woreczkiem diamentow do obejrzenia w
        domusmile)) bo niedawno uslyszalam,ze ...nie ma slowa przepraszam , kazda zwloka
        kosztuje wymierna ilosc srodkow platniczych.
        I pytanie brzmi tylko - kto za to zaplaci?
        Mysle,ze wiara w dobra wole ludzi jest najlepsza dla nas samych, bo nie napedza
        spirali strachu,/na ktorej zyskuja tylko ci od "zabezpieczen" wszelkiego rodzaju
        /,a ktora psuje nam dobre samopoczucie.
        No bo czy ktos nie ma do siebie zaufania? Kazdy ma. Wiec problem tkwi w tym:
        czego oczekujemy od innych i co im za to w zamian oferujemy.
        • mammaja Re: Nie ufaj nikomu 14.12.07, 22:11
          Ja tam przez wiele lat holdowalam zasadzie przeczytanej u ks.
          Tischnera "wolalbym byc 7 razy okradziony, niz w kazdym widziec
          zlodzieja". Niestety obecnie nie stac mnie na to, zeby byc
          okradziona - wiec nie ufam: ofertom telefonicznym, domokrazcom,
          zbiorkom pieniedzy na nieznane mi fundacje i cele, itp.itd.
          Niestety tego nauczylo mmnie zycie. Ufam swoim bliskim znajomym - a
          jest ich wielu. I niech tak zostanie.
          W sprawach pieniedzy publicznych nie ma przepros. Kazda wydana
          zlotowka powinna byc wiarygodnie udokumentowana. Banal? Niestety
          nie.....
          • omeri Re: Nie ufaj nikomu 14.12.07, 22:55
            Starm się ufać, ale dostaję za to i wychodzę na naiwną. Cóz wychowalam się za
            granicą i mam klopoty z akceptowaniem braku prawości i uczciwości
            • popaye Re: Nie ufaj nikomu 15.12.07, 09:50
              smile)))

              Omeri Przesympatyczna,-
              to jest argument!
              Zagranica to jest lepiej! i.... wogole smile
              Bylo, ale dawno i nie prawda,- niestety.

              Pierwsza wiadomoscia ktora dzisiaj zauwazylem na moim "zagranicznym"
              portalu (AOL) byla: "Neunjähriger Schüler verprügelt drei Lehrer"
              He, he smile
              Jak czytam o polskiej (czy amerykanskiej) publicznej Szkole -
              hmmm.... krecilem glowa z niedowierzania.
              Juz jest to wszedzie!. Nie wierzysz? - Masz link:
              www.welt.de/welt_print/article1463418/Neunjaehriger_Schueler_verpruegelt_drei_Lehrer.html

              Wychwalalem zawsze Urzedy "zagraniczne" bo w porownaniu z naszymi
              polskimi to one byly z "innego Swiata".
              I.....
              w tym tygodniu musialem zalatwic drobna sprawe (Klärung des
              Rentenversicherungskontos).
              Odnioslem wrazenie ze Urzedniczka, pewnie wnerwiona faktem
              ze "kazalem" Jej czekac na mnie do 17°° (wczesniej nie moglem wyjsc
              z pracy), byla hmmm.... mocno "niecierpliwa".
              Myslalem, ze mnie cholera trafi!.
              Kto ja jestem? - klient Instytucji socjalnej czy charytatywnej
              z ... wyciagnieta (o pomoc) reka czy jakis "Penner"?.
              Mojemu niezadowoleniu tez UMIEM dac wyraz i jak trzeba - glos
              podniesc.
              Pierwszy raz mnie sie to przez 30-ci lat zdarzylo i moja
              interlokutorka szybko sie zmitygowala ale - FAKT zaistnial!.

              Z zasady nie ufam NIKOMU.
              Popay-owa tez (w USC) przysiegala, ze bedzie (jako zona) "najlepsza
              z najlepszych" i.... no comment´s sad

              pozdrawiam,-
              pE
              • warum Re: Nie ufaj nikomu 15.12.07, 10:06
                Z zasady ufam kazdemu potencjalnie, a...realnie polegam tylko na sobie.
                Wysluchuje z dobra mina i olewam zapewnienia, obietnice, tlumaczenia, gwarancje.
                Pewna jestem tylko siebie i swoich zachowan. Ale jak mi sie zdarzy,ze ktos
                zadziala jak oczekiwalabym to jestem zadowolona,ze ten ktos zrozumial istote
                sprawy.Chyba nie potrafilabym skoczyc na banggee gdybym sama nie sprawdzila/ a
                wiec jak sie nie znam to nie skaczesmile/. Ale w przypadku medycyny jestem zmuszona
                zaufac w ciemno, wtedy...skupiam sie na sobie i zadaje pytanie, czy chce tego
                ryzyka? Jak juz przeanalizuje wszystkie za przeciw dotyczace krotkiej i
                dalaszej rzeczywstosci podejmuje decyzje swiadoma konsekwencji. Niestety z
                malzenstwem sama dobra wola nie wystarczyla. Zwyciezylo "ja" w kazdym przypadku.
                • jan.kran Re: Nie ufaj nikomu 15.12.07, 11:20
                  Ja po wielu latach prob i bledow i przecwiczeniu biurokracji kilku
                  krajow nie ufam nikomu...
                  Przekonalam sie ze najwazniejsza rzecza jezeli sie cos zalatwia ,
                  obojetnie jakiego kalibru jest sprawa to uzyskanie imienia i
                  nazwiska osoby zaltwiajacej.
                  Anonimowosc jest wygodna , natomiast jak mam w reku ze pani Kowalska
                  czy pan Malinowski cos mi konkretnie obiecali i nie dotrzymali to
                  wyglada inaczej...
                  Kran
              • omeri Re: Nie ufaj nikomu do Pop. 15.12.07, 16:22

                • omeri Re: Nie ufaj nikomu do Pop. 15.12.07, 16:28
                  Uciekło.

                  Mialam namyśli tylko siebie i lata 1967 -72 . Po prostu moj dom był nastawiony
                  na wartości inne niż materialne. pokazanie co mozna z Europy, dobre szkoly itp.
                  mam we krwi standardy środkowoeuropejskie, takze z twojego kraju pobytu. to,ze
                  np. monachium końca lat 60tych a np. 80tych i dzisiaj to inna bajka - jasne.
                  wszystko się stacza, tylko z jakiego pułapu?
    • kanoka Re: Nie ufaj nikomu 17.12.07, 17:35
      "Spektakularne oszustwo w weekend na Allegro
      Telewizory z płaskimi kineskopami i laptopy po nadzwyczaj niskich cenach
      oferowali na Allegro nieznani oszuści. Internauci, którzy przelali im pieniądze
      mogą raczej zapomnieć o ich odzyskaniu."
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,4771693.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja