kanoka 14.12.07, 12:53 Najserdeczniejsze życzenia imieninowe. Zdrowia cały worek, wygrania kulminacji w totolotka, wspaniałych tatrzańskich wędrówek i wszystkiego naj, naj, naj ) image026.mylivepage.com/chunk26/463421/410/Krokusy.jpg Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kanoka Re: Imieniny Alfredki 14.12.07, 12:54 Kulminacja=kumulacja. Ale życzenia kumulacyjno-kulminacyjne ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Imieniny Alfredki 14.12.07, 15:54 Przylaczam sie najserdeczniej Alfredko)) Zdrowia zycze , milosci , worka pieniedzy , spokoju , radosci z najblizszych)) Ula Odpowiedz Link
czubatek Re: Imieniny Alfredki 14.12.07, 19:14 Wiele radosci,usmiechu,pogody ducha i duzo zdrowia milej Alfredce zyczy Dana z reszta))) Odpowiedz Link
warum Re: Imieniny Alfredki 14.12.07, 19:15 Kwiatki przecudne wiec tylko dolaczam sie do w/w zyczen dla Alfredki, szybkiego powrotu do zdrowia i klikania do nas bez przerw Odpowiedz Link
mammaja Re: Imieniny Alfredki 14.12.07, 22:01 Droga Alfredko - brak mi slow dla wszystkich zyczen, jakie kieruje w twoja strone. Moze chociaz kiczowaty, ale jakze sympatyczny obrazek przyjmiesz z muzyczka www.ewa.bicom.pl/zyczenia/imieniny/imie2.htm Odpowiedz Link
omeri Re: Imieniny Alfredki 14.12.07, 22:50 Dolączam sie do zyczę, śle samą dobrą energie i czekam na Twój powrót! Odpowiedz Link
popaye Re: Imieniny Alfredki 15.12.07, 13:40 zycze Ci Alfredko bys zawsze zachowala Twoja pogode ducha i ciekawosc Swiata. Kwiatki (virtualne) juz dostalas, w cuda (znaczaca wygrana w lotto) to obydwoje nie wierzymy, ale zycze Ci bys zawsze miala pod reka nieograniczony zapas ulubionej ... chalwy Gdyby, zupelnym przypadkiem, akurat jej (chalwy) zabraklo to Masz ode mnie link do video z przepisem jak jej substytut zrobic samemu!: video.about.com/mideastfood/Sesame-Halvah.htm Uklony,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Imieniny Alfredki 15.12.07, 16:49 Wszystkim wszystkim dziekuje za zyczenia serdeczne , za kwiatki i melodyjki a przede wszystkim za pamiec.Specjalne podziekowanie na przepis "chalwiany". Dzisiaj, jak to po imieninach obudzilam się z .... potwornym bolem glowy i w ogole z samopoczuciem odchodzenia na te ponoc lepsza strone. A wrocilam przeciez wieczorem radosna, silna i pelna optymizmu. Nie wiem kto byl tym tajemniczym dawca ale mogl przynajmniej dolaczyc kubek soku z ogorkow albo kwasnej kapusty ))) Od rana panika, konsultacje i takie tam hece. Okazuje sie, ze to taki stres oxydacyjny /a moze inaczej sie nazywa/ i ma prawo tak byc. Juz wszystko w porzadku, wszystko wrocilo do normy i ponoc oblicze mam juz nie takie szare a bardziej przypomina skore zywego czlowieka)) Wszystkich was serdecznie pozdrawiam i na tym mam nadzieje skonczy sie ten watek chorobiany. No to czekam na zyczenia ZA ROK. Odpowiedz Link