Herbata. Czajnik 60.

30.12.07, 22:57
Przełom roku:
W kościele trzymanie świec
Oświetlających nasze oddechy.

Nicholas Virgilio
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 31.12.07, 17:03
      Herbata czarna i delicje, szampan się chłodzi... Wolę dobre czerwone wino!
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 31.12.07, 20:43
        Tylko chyba je mam czas na herbatę wink
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 31.12.07, 20:45
        jeszcze jedna herbata, potem kawa a potem ..... nie jestem pewna
        czy dotrwam do polnocy, taka cisza, że aż nieswojo się czuję - może
        ja już umarłam smile))) zaraz poprosze domownika by mnie uszczypnął.
        No to do spotkania w przyszłym roku, przygotuję coś dobrego,
        kwaśnego smile))
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 31.12.07, 21:13
          Wlasnie zamiast szampana bedzie czerwone wino, a narazie herbata w
          tak wyborowym towarzystwie!
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 01.01.08, 18:23
      Herbata noworoczna
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 01.01.08, 21:55
        Moja tez noworoczna, ale cos mi smutno, ze juz trzeba zaczac
        zyc "naprawde" po dosc odmiennym okresie swiatecznym sad
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 02.01.08, 18:50
          Już jestem. Taka jestem skołowana, że mi się Dzieńdoberki z
          Herbaciarnią poplątały. Nie poruszę żadnych "chrzęszczących"
          tematów, obiecuję smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 02.01.08, 19:51
      Herbata przed ostatnim w semestrze wykłademwink
      Potem tylko egzaminy.
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 02.01.08, 20:42
        Alfredko,zaprosilas na herbate a ja dolaczam sie i zapraszam na
        czerwone winosmile)
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 02.01.08, 20:47
          Już jestem, z herbata i kieliszkiem smile)
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 02.01.08, 21:48
            Za zdrowko Mammai wypijam... odkatarzaj się szybciutko!
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 03.01.08, 00:09
              Dziekuje, juz mi troche lepiej, nawet troszeczke wyszlam, Teraz
              slaba herbata z mocna cytryna przed snem smile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 03.01.08, 23:34
      Przedsenna herbata z cytryną
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 11:56
        Dzisiaj przyda sie duzo herbaty, bardzo goracej /moze byc bez
        soku/. Wrocilam przeniknięta nawskroś / obosze! jak to sie pisze?
        razem czy osobno?
        Temperatura -9 , wiatr 35km/h wolę nie patrzec na tabelkę.
        • kanoka Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 12:19
          E, i tak cieplej niż wczoraj. Zaryzykujemy wyprawę do lasu - tam nie wieje.
          Wczoraj nad rzeką, przewiało nas do cna.
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 20:12
          Alfredko radze Tobie napic sie goracej herbaty z sokiem malinowym i
          rumem jest to dobre po przemarznieciu.U nas pogoda wspaniala,prawie
          wiosenna ale od jutra zapowiadaja opady sniego i ochlodzeniesmile)
          • kanoka Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 21:34
            Herbata z czarnym balsamem ryskim. Rozgrzewa, że lepiej nie trzeba.
            www.janussa.pl/_stare/index1.html?m=I&t=black
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 21:21
      Czarny yunan pity przez profesora nadzwyczajnego.
      Dziś otrzymałam akt mianowania "na piśmie", więc uwierzyłamwink
      • kanoka Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 21:36
        Gratulacje smile)
        Może trochę balsamu?
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 21:36
        Serdeczne gratulacje Profesorowi Nadzwyczajnemu i zycze dalszych
        osiagniecsmile)
      • warum Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 21:42
        Gratuluje!!
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 22:09
          Dziękujęsmile
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 22:40
            Wielkie Gratulacje także ode mnie dla Nadzwyczajnej Profesor.
            Tylko, czy przyjedziesz odebrać nominację?
            • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 12:25
              Omeri, nadzwyczajny to jest tubylczy, uczelniany. Na większości
              uczelni staje się nim po zatwierdzeniu habilitacji, ale mojej firmie
              dopiro wtedy, gdy istnieją duże szanse na otrzymanie tytułu
              profesora (tzw. belwederskiego). Stąd moja wielka radośćsmile
              Z drugiej jednak strony, na pełny tytuł poczekam aż zmieni się
              wręczający. Nie lubię patrzeć na ludzi z górywink
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 13:58
                Jak juz mozna oficjalnie, to tez gratulujesmile)) Nie trudno bedzie
                doczekac na innego wreczjacego, bo gdzies czytalam ze obecny
                spowodowal okrutne "korki" we wreczaniu nominacji profesorskich :
                Narazie kawa poludniowa.
                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 16:03
                  Tak Mammajo, praktycznie nie ma nominacji profesorskichsad
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 16:15
                Gratuluję Pani Profesor Wędrowiec smile)))
                Ja sobie jakieś super herbatki przywiozłam z PL ale na razie jeszcze się nie
                rozpakowalam...
                Pozostaję przy soku grejfrutowym.
                K.
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 21:55
                  Herbata wieczorna z sokiem pomarańczowym.
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 21:57
                Jasne. Znam rozróznienie : prof. UW itp wlasnie po habilitacji, natomiast
                pozostali to belwederscy.
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 06.01.08, 21:22
                  Na wieczor nie obeszlo sie bez herbaty z rumem, zima na dworze
                  psychicznie obliguje do rozgrzewki smile A serwer chodzi tak powoli, ze
                  trzeba wiele cierpliwosc, zeby cos napisac smile
                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 06.01.08, 23:05
                    Herbata przed snem; myślałam,że serwer już padł
                    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 60. 07.01.08, 00:46
                      Ja po długiej walce weszłam na serwer poprzez stronę Duży Format. Jak już w
                      żaden sposob nie da rady wejść a tak było i wczoraj i dzisiaj klikam na gugle ,
                      hasło wyborcza czasem tylnym wejściem od podwórka wsmyknę się na forum.
                      Z tych nerwów to nie piję herbaty ino szeri i słucham :

                      de.youtube.com/watch?v=Md7iv0Rg1LU&feature=related

                      Ksmile

                      • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 07.01.08, 17:59
                        herbata i do roboty crying
                        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 07.01.08, 18:19
                          Herbata w trakcie robotysad
                          Urok nienormowanego czasu pracy.
                          • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 07.01.08, 23:13
                            Przedsenna
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 08.01.08, 21:42
      Pomarańczowy earl grey w towarzystwie bluesa
      pl.youtube.com/watch?v=n18r73rNRc4&feature=related
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 08.01.08, 22:06
        Ten blues bardzo mi pasuje, chociaz laduje sie powolutku smile Herbata
        z cytryna i polopiryna s (rozpuszczalna). Na nagly katar.
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 08.01.08, 22:19
          Sencha
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 09.01.08, 14:51
      Herbata czarna przed pracą
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 09.01.08, 22:46
        Dzisiaj pilam herbate zimowa, pachnie korzeniami i pomarancza,
        bardzo przyjemna! poza tym infekcja przeniosla sie z matki na corke,
        zupelnie niepotrzebnie, wiec narazie absentuje (a wolalabym
        absyntowac!).
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 10.01.08, 18:36
      Zdrowia Mammaju!
      ą teraz herbata z nasi goreng frosty (kolacja). Polecam
      www.frosta.pl/php/index.php?s=421&did=9&l=pl
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 10.01.08, 23:53
        dzieki, szczegoly zdrowotne na dziendoberkach a tu rozkoszuje sie
        herbata earl grey w piramidce z sokiem malinowym!
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 11.01.08, 23:59
      Herbata na uspokojenie po przeczytaniu o perspektywie zamknięcia forum.
      cóż, mój wkład od dłuższego czasu ograniczał sie do zaznaczania obecności. Ale
      od razu zlikwidować? Wrócić na stare śmieci? Pomyślę o tym jutro!
      • gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 00:56
        Omeri, nie masz o czym myślećsmile
        Zostajemy i niech ręka boska broni ruszyć to forum tongue_outtongue_outtongue_out
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 21:56
          Dzięki Gaju! Po pracowitej sobocie chwila relaksu z senchą smile
          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 22:01
            Herbata przed pracowitą niedzielą.
            Omeri, trzymajmy się w trudzie nauczaniawink
            • gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 22:33
              Ja dzisiaj się nie nadaję na nauczanie
              bom narąbana jak autobus w niedzielę w drodze do kościółka
              ale w ramach neutralizacji kaca dzielę się grzańcem galicyjskim i torcikiem
              kokosowo - śmietanowym smile))
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 23:07

                -Zostalo jeszcze chociaz trochę tego grzańca? smile) -
                Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
                • gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 23:27
                  Omeri, dwie flaszencje jeszcze się uchowałysmile))
                  Wsiadaj w cosik jeżdżące i wpadajsmile
                  Jakowaś szarlotka tyż się znajdzie smile))
                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 13.01.08, 00:04
                    Dzięki smile))
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 13.01.08, 00:05
                    Gaju, wznosze toast twoim grzancem. Tez bym chciala sie narabac,
                    ale od dawna przestalo mi sie to udawac.
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 13.01.08, 19:28
      leniwa sencha wink
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 20:06
      herbata z metaxą w nastroju Gerwazego wink
      • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 21:31
        To i ja przysiade Troche mi dzisiaj martkotno jak zawsze w
        rocznice zatoniecia Heweliusza. Tez bylismy wtedy niedaleko,
        zegnalismy sie z zyciem, no coz - widocznie nie przyszla na nas
        pora. Jedynie urwany pret rozoral mi glowe az po nasade nosa .
        Blizna /rowek na czole/ zostanie juz na zawsze.
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 22:58
          zatoniecie Heweliusza - tragedia wstrzasajaca do dzisiaj.

          Moze tu nie miejsce na takie rozwazania - Wodniku, ale ogladalem
          (w TV) filmowy zapis-dziennik z uczestnictwa w regatach samotnych
          zeglarzy dziewczyny, nawet nie 30-latki! (chyba - brytyjskiej
          zeglarki Ellen McArthur) idacej (na trimaranie) pod pelnym
          ozaglowaniem (prawie 300 m.kw!) przy 8-9°B po (skrajnie)
          poludniowym Atlantyku i to w... nocy (!), przy skrajnym zmeczeniu
          (max 1-2 godz. snu na dobe i to w minutowych odcinkach)
          i ... w efekcie: skutecznie (2-gie miejsce!).....
          Gdy przypominam sobie wywiad (z doswiadczonym bo m/w w naszym wieku)
          z zeglarzem z Florydy ktory.... wyplywa na Ocean bo (z
          doswiadczenia) wie iz LEPIEJ zblizajacy sie huragan przezyc na
          otwartej wodzie niz w "spokojnej" Marinie gdzie czesto zakotwiczone
          tam lodzie szalenstwo pogodowe "przenosi" o kilka kilometrow w glab
          ladu....

          W konfrontacji z tymi faktami, moj szok - zawsze w rocznice
          zatoniecia Heweliusza jest potezny.
          Rozumiem iz nawet na Baltyku moga zaistniec warunki pogodowe -
          ekstremalnie ciezkie, konstrukcje nawet uwazanych za nowoczesne
          jednostek plywajacych - to tez extra historia, ale jakiez moze byc
          porownanie z wspomnianymi wyzej "lupinkami".
          Eeeeh...

          pozdrawiam,-
          pE

    • popaye Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 21:31
      dobry wieczor,-

      Wielka filizana (prawie 1/5 l.) goracego czarnego liptona: to jest
      TO! smile
      Ufff...
      mialem dzis dzien sad.
      Rano - malo mnie nie staranowalo dziarskie Dziewcze jadace
      atrakcyjnym MINI. Wstrzasnelo mna (brrr....) bo ONA (dziewcze) miala
      pierwszenstwo - fakt!, ale tez "grzala" chyba 100-ka w srodku miasta
      i na obszarze gdzie 30 km/godz. (!!) jest widocznie oznaczone.
      Nic nie mam na moje usprawiedliwienie bo w takich strefach
      obowiazuje bezwzgledne pierwszenstwo pojazdow nadjezdzajacych z
      prawej strony i fakt iz uliczka po ktorej poruszala sie dziarska
      dziewczyna byla ze 3-razy wezsza od tej po ktorej ja jechalem
      nie ma (prawnie) zadnego znaczenia sad.
      Usmiejecie sie, ale moja pierwsza reakcja juz PO fakcie (nic sie nie
      stalo! - przejechala za mna w odleglosci chyba 1 cm!!! ) byla
      jasnosc w przedmiocie postawionego mnie niegdys przez Wodnika
      pytania: "a po co Ci taki samochod co ma ca. 300 KM i w 6 sek.
      robi setke (bez pisku opon!)". Ano, m.in. dzieki temu zaoszczedzilem
      sobie i temu dziarskiemu dziewczeciu sporo klopotow, rowniez
      (odpukac!) zdrowotnych.

      Wedrowcze,-
      do dobrego to ja przyzwyczajam sie szybko smile
      (stad pewnie moj zawsze krytyczny stosunek do stanu malzenskiegosmile ).
      Tak serio, to jedyne co mnie irytuje (drazni) w nowych okularach
      (tych uniwersalnych) to drobiazg, ze "widze" lacznik szkiel w
      "bezramowej" oprawcesmile.
      Przyzyczaje sie, wiem, kwestia kilku dni smile
      Szkla mam idealnie dobrane wiec hmmm... czuje jak by to byla
      integralna czesc moich oczu smile.
      Juz dawno odpuscilem, wazna dla kobiet - rozumiem, estetyke szkiel
      bezstopniowo szlifowanych. Wspomniane przez Ciebie sensacje trwaly
      u mnie bez konca przy wczesniejszych probach uzywania takich szkiel.

      Dzieki drugiej parze - do pracy i czytania, nareszcie moge powrocic
      do luksusu czytania przed snem - w lozku!.
      Malenka powierzchnia czesci szkiel uniwersalnych przeznaczonej do
      czytania i ciagle wysilanie oczu by z niej korzystac znajdujac sie w
      pozycji "horyzontalnej", powodowaly (prawie) natychmiastowe ich
      lzawienie, co uniemozliwialo na dluzsza mete ta przyjemnosc.
      Ze strata dla mnie, bo te kilkanascie minut przed snem to dla mnie
      jedyny praktycznie czas ktory zawsze poswiecalem na czytanie
      stricte dla przyjemnosci.

      Skoro juz sobie tak plotkujemy - prywatnie, to slowo do Ciebie
      Wedrowcze jako fachowca-medyka.
      Moje klopoty z coraz gorszym widzeniem, poza wrodzonymi,
      genetycznymi i obiektywnymi powodami, to (zdaniem okulisty) przede
      wszystkim skutek uboczny wieloletniego zazywania beta-blockerow sad.
      Nauka medyczna czyni niesamowite postepy - fakt i ja mam to
      szczescie iz nigdy nie odczuwalem na wlasnej skorze ograniczen w
      dostepie do swiadczen najnowszej i na dobrym poziomie medycyny, ale
      fakt!.
      Nawet najnowoczesniejsze srodki farmakologiczne na jedno - pomagaja
      (w moim wieku i niehigienicznym trybie zycia i po zawale przed
      prawie cwiercwieczem mam cisnienie jak dziecko - 120/80)
      a gdzie indziej - szkodza sad.
      Cos jest jednak z prawdy w twierdzeniu: "samotnym - zle, zonatym -
      jeszcze gorzej" smile)

      pozdrawiam,-
      pE
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 22:16
        caly dzien w biegu, wreszcie przycupne z filizanka hibiskusa.
        Czarny lipton o tej porze pyszny, ale dziala na mnie lepiej niz
        kawa - moge nie spac do 3 - 4 rano. A nie mam ochoty smile
        Tez dojrzalam do okularow do czytania w lozku. Kocham moje
        progresy, ale zle w nich czytac lezac smile Tu sie zgadzam z Popayem.
        Czytanie przy stole dobre przy obiedzie smile
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 22:39
          Gdyby mnie pozbawiono mozliwości czytania w łóżku przynajmniej
          godzinę - półtorej, nie wyobrażam sobie jak poradziłabym
          psychicznie, taka druga natura "czytacz nocny" . Przed operacją oczu
          męczyło mnie to /łzawienie, mgła przed oczyma/. Teraz czytam
          normalnie bez bólu i łezsmile) Czytanie przy stole TAK ale gdy jestem
          sama, nawet przy jedzeniu czytam sad(
          Czubatku, dbaj o oczy i zrób to co Ci lekarz Przykaże !
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 22:29
        Miałeś dużo szczęściasmile Będę musiała wzmocnić swą czujność jeżdżąc
        po uliczkach niemieckich miast.
        Cieszę się, że ominęły Cię kłopoty z nowymi okularami, a wróciła
        radość czytania w łóżku. Nie ma idealnych leków, które można
        stosować bez skutków ubocznych. Coś za coś. Mniejszy komfort, ale
        dłuższe życiesmile
        Zaparzę herbatę i poczytam w łóżkuwink
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 15.01.08, 18:09
      Czarna herbata z rzodkiewkami
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 15.01.08, 18:16
        Wiosna idziesmile Herbata z rzodkiewkamiwink
        Z braku powyższych zadowolę się czarnym yunanem.
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 15.01.08, 21:22
          sencha i relaks
          • czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 15.01.08, 22:02
            Dzisiaj z herbaty rezygnuje za pozno, pije czerwone wino i zapraszam
            chetnychsmile)
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 15.01.08, 23:15
              Oj, chetnie Czubatku, odstawie herbatke owocowa i siegne po
              czerwone wino smile
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 16.01.08, 21:12
                Po kawie - herbata. Goście poszli. Bylo sympatycznie a nawet
                serdecznie. Przyjaciólka okazała się inteligentną, miłą i z
                poczuciem humoru osobą. Na początku była spięta , dopiero gdy
                okazało się, że biegałyśmy w dzieciństwie tymi samymi ulicami /jest
                z Wilna/ zrobiło się całkiem przyjemniesmile)
                Najbardziej szczęśliwy jednak był chyba kolega nasz, może się bał że
                porównanie z żoną nie wypadnie dobrze? nie wiem ,ale napewno żadnego
                porównywania nie było. Pisalam już o moim wyczuciu ludzi - od razu
                zaakceptowałam Ankę , jest napewno dobrym człowiekiem.
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 16.01.08, 21:40
                  To milo, Alfredko ze mialas udane spotkanie, wprawdzie nie bardzo
                  rozumiem czy byli to juz przyjaciele czy dopiero poznani ludzie, ale
                  najwazniejsze ze dobrzy smile Herbata z sokiem malinowym i lenistwo !
                  • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 16.01.08, 22:02
                    On, przyjaciel od ponad trzydziestu lat, Ona nowopoznana przez nas -
                    wybranka onego. Napisalam o tym w dziendoberkach .
                    Za dużo dzisiaj picia, wino, kawy, herbaty smile)
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 16.01.08, 22:15
      Herbata z maślanymi ciasteczkamismile
    • steena Re: Herbata. Czajnik 60. 16.01.08, 23:02
      ...[`]
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 12:20
        Czy to na dobranoc... czy znicz... czy tekst uciekł ...? smile
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 12:36
          Alfredko, dopiero dzisiaj przeczytalam na dzindoberkach smile gapa ze
          mnie!
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 19:32
      Ja dziś zaglądam z kieliszkiem szerismile
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 22:01
        Ja tez z alkoholem pije czerwone wino i zapraszam innych chetnachsmile)
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 22:39
          Jestem z kieliszkem i prosze o nalanie smile)
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 21:50
      Wieczorny lipton w opustoszałej herbaciarni, może wisniowka przyciągnie?
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 22:31
        Uffff, goscie wyszli, ostatnio wszyscy czują się w obowiązku
        odwiedzić chorą, wpadają na chwilke, pojedynczo i grupkami, zostaja
        na dluzej ... jest milo ale ja juz jestem zmeczona. Odrobina
        wiśniówki do poduszki smile)
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 22:31
        Przyciągniesmile
        Do niej yunan.
      • popaye Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 22:34
        no nieee tak zupelnie sama to nie jestes smile
        Jak codziennie o tej porze popijam mojego Liptona, spaceruje po Net-
        cie i (jednym okiem, w malym okienku na monitorze) ogladam Szklo
        na tvn-24.
        Moze hmmm... wreszcie (1-szy raz w tym roku) poszedl bym wczesnie
        spac ale (he, he) wstawilem pieczen do piekarnika i jeszcze z
        godzinke musze posiedziec. Jakos nie mam zaufania do automatycznego
        pieczenia smile.
        Jutro rano podjade na Targi sprzetu plywajacego (Boot Düsseldorf)
        www.boot.de/ bo wlasnie sie zaczynaja.
        Nie wiem czy poprawi sie mnie humor jak "naocznie" upewnie sie
        na jakie lodzie mnie nie stac i na pewno ich nigdy nie bede posiadal
        ale przynajmniej obiad - mam pewny bo mieso pieke juz dzisiaj smile

        Milego weekendu Ci zycze i... nie przesadzaj z ta wisniowka smile
        pE
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 22:51
          No to smacznego na jutro! Powinnam byla tez tak zrobic, ale moja
          pieczen jeszzce w lodowce! Tyle, ze natarta ziolami smile Przyjemnie
          poptrzec na lodzie, nawet jak sie ich nie kupuje. Chyba siegne po
          cos mocniejszego, bo herbaty juz zaliczylam na spotkaniu u
          przyjaciol ze cztery smile
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 23:54
            Wolny weekend to może za 2 tygodnie sad
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 19.01.08, 20:46
              Herbate wypije chyba przey TV, bo gdzies widzialam ze
              daja "Casablanke" smile jeszcze raz poslucham "naszej piosenki" i
              przypomne sobie te knajpe w Maroco, ktora oczywiscie powstala na
              wzor filmowej smile
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 19.01.08, 21:17
                sencha z metaxą. muszę wytrwać i nie dac się !!!
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 20.01.08, 18:00
      herbata z melonem (osobno!)
      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 60. 20.01.08, 18:20
        Ja woda z kranusmile Jestem tak zmęczona że tylko na to mam siłęsmile

        Kran
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 20.01.08, 20:06
          Janie Kranie napij sie po meczacym dniu z nami mocnej herbaty z
          rumem.Ja dzisiaj tez mialam niedziele nie wesola.Polki przegraly w
          siatkowke,samochod wysiadl i nie chce jechac,uparl sie.Przyjechal
          znawca z ADAC orzekl,ze wysiadla elektronika i cos tam jeszcze,nasze
          BMW ma dziesiec lat i trzeba pomyslec o nowym,lub zostac przy
          staruszku i przy kosztach naprawysmile)
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 20.01.08, 20:29
            O jakim staruszku piszesz Czubatku smile)))
            nasz pezocik osiagnal pelnoletniosc i tak jak my nie starzeje sie,
            tylko czasami cos go w srubkach lupie.
            Warum, po meczu pobiegłaś na herbatę i co? gdzie jesteś?
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 20.01.08, 20:57
      Omeri, nie daj sięsmile
      Herbata i ... Rum & Coca colawink
      uk.youtube.com/watch?v=4CUw1Km35Gg&feature=related
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 21.01.08, 16:32
      Czarna herbata i sprawdzanie prac...
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 21.01.08, 17:09
        Spory łyk herbaty i powrót do pracy - kolokwium i ... sprawdzanie
        pracwink
        Omeri, mamy dziwnie podobny układ rokuwink
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 21.01.08, 22:38
          O tak, porcja na dziś, by jutro zaliczyć, sprawdzona! Następne czekają w kolejce.
          Teraz sencha i spatki!
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 21.01.08, 22:43
            Melissa na dobranoc, po powrocie z miasta w strugach ciagle
            padajacego deszczu.
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 22.01.08, 21:35
              Pustki w herbaciarni! Chcialam polecic na chlodne dni herbate o
              wdziecznej nazwie "Magic moment" firmy Teakanne. Wbrew obcojezycznym
              nazwom to polski producent, herbata owocowa zpachnace pomarancza i
              gozdzikami, a troszeczke roza. Bardzo przyjemna~!
              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 22.01.08, 21:39
                Herbaty pachnące goździkami idealnie pasują do styczniowej pogody,
                nawet, gdy jest taka nijaka, jak dziś.
                Dzisiejszy wieczór z yunanem, a jutro poszukam "magicznych chwil"wink
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 22.01.08, 21:44
                  sencha i mineralna...
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 23.01.08, 20:35
                    Znowu pije Magiczny Moment i slucham rozmowy z Eichelbergerem w
                    radio Tok FM.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 23.01.08, 21:34
      Herbata w smutnym nastrojusad
      Boleśnie odczuwam katastrofy lotnicze. Morskie też.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 23.01.08, 22:25
        Ozywają lęki dziecinstwa, najpierw szybownictwo potem plywanie
        rodzica.... / kazdy z nas ma swoje "strachy"/
        Troche czerwonego wina dobrze ci zrobi.
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 23.01.08, 22:46
          Czarny lipton i sprawdzanie...
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 23.01.08, 22:46
          I jeszcze jak na ironie losu temat konferencji...Bardzo wspolczuje
          rodzinom - straszne przezycia.
          • koniczynka777 Re: Herbata. Czajnik 60. 24.01.08, 13:06
            Herbatka BIOACTIVE -Grzaniec Galicyjski,mmmco za aromat..smile
Pełna wersja