wedrowiec2 30.12.07, 22:57 Przełom roku: W kościele trzymanie świec Oświetlających nasze oddechy. Nicholas Virgilio Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 31.12.07, 17:03 Herbata czarna i delicje, szampan się chłodzi... Wolę dobre czerwone wino! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 31.12.07, 20:45 jeszcze jedna herbata, potem kawa a potem ..... nie jestem pewna czy dotrwam do polnocy, taka cisza, że aż nieswojo się czuję - może ja już umarłam ))) zaraz poprosze domownika by mnie uszczypnął. No to do spotkania w przyszłym roku, przygotuję coś dobrego, kwaśnego )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 31.12.07, 21:13 Wlasnie zamiast szampana bedzie czerwone wino, a narazie herbata w tak wyborowym towarzystwie! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 01.01.08, 21:55 Moja tez noworoczna, ale cos mi smutno, ze juz trzeba zaczac zyc "naprawde" po dosc odmiennym okresie swiatecznym Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 02.01.08, 18:50 Już jestem. Taka jestem skołowana, że mi się Dzieńdoberki z Herbaciarnią poplątały. Nie poruszę żadnych "chrzęszczących" tematów, obiecuję Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 02.01.08, 19:51 Herbata przed ostatnim w semestrze wykładem Potem tylko egzaminy. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 02.01.08, 20:42 Alfredko,zaprosilas na herbate a ja dolaczam sie i zapraszam na czerwone wino) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 02.01.08, 21:48 Za zdrowko Mammai wypijam... odkatarzaj się szybciutko! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 03.01.08, 00:09 Dziekuje, juz mi troche lepiej, nawet troszeczke wyszlam, Teraz slaba herbata z mocna cytryna przed snem Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 11:56 Dzisiaj przyda sie duzo herbaty, bardzo goracej /moze byc bez soku/. Wrocilam przeniknięta nawskroś / obosze! jak to sie pisze? razem czy osobno? Temperatura -9 , wiatr 35km/h wolę nie patrzec na tabelkę. Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 12:19 E, i tak cieplej niż wczoraj. Zaryzykujemy wyprawę do lasu - tam nie wieje. Wczoraj nad rzeką, przewiało nas do cna. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 20:12 Alfredko radze Tobie napic sie goracej herbaty z sokiem malinowym i rumem jest to dobre po przemarznieciu.U nas pogoda wspaniala,prawie wiosenna ale od jutra zapowiadaja opady sniego i ochlodzenie) Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 21:34 Herbata z czarnym balsamem ryskim. Rozgrzewa, że lepiej nie trzeba. www.janussa.pl/_stare/index1.html?m=I&t=black Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 21:21 Czarny yunan pity przez profesora nadzwyczajnego. Dziś otrzymałam akt mianowania "na piśmie", więc uwierzyłam Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 21:36 Serdeczne gratulacje Profesorowi Nadzwyczajnemu i zycze dalszych osiagniec) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 04.01.08, 22:40 Wielkie Gratulacje także ode mnie dla Nadzwyczajnej Profesor. Tylko, czy przyjedziesz odebrać nominację? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 12:25 Omeri, nadzwyczajny to jest tubylczy, uczelniany. Na większości uczelni staje się nim po zatwierdzeniu habilitacji, ale mojej firmie dopiro wtedy, gdy istnieją duże szanse na otrzymanie tytułu profesora (tzw. belwederskiego). Stąd moja wielka radość Z drugiej jednak strony, na pełny tytuł poczekam aż zmieni się wręczający. Nie lubię patrzeć na ludzi z góry Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 13:58 Jak juz mozna oficjalnie, to tez gratuluje)) Nie trudno bedzie doczekac na innego wreczjacego, bo gdzies czytalam ze obecny spowodowal okrutne "korki" we wreczaniu nominacji profesorskich : Narazie kawa poludniowa. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 16:03 Tak Mammajo, praktycznie nie ma nominacji profesorskich Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 16:15 Gratuluję Pani Profesor Wędrowiec ))) Ja sobie jakieś super herbatki przywiozłam z PL ale na razie jeszcze się nie rozpakowalam... Pozostaję przy soku grejfrutowym. K. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 21:55 Herbata wieczorna z sokiem pomarańczowym. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 05.01.08, 21:57 Jasne. Znam rozróznienie : prof. UW itp wlasnie po habilitacji, natomiast pozostali to belwederscy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 06.01.08, 21:22 Na wieczor nie obeszlo sie bez herbaty z rumem, zima na dworze psychicznie obliguje do rozgrzewki A serwer chodzi tak powoli, ze trzeba wiele cierpliwosc, zeby cos napisac Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 06.01.08, 23:05 Herbata przed snem; myślałam,że serwer już padł Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 60. 07.01.08, 00:46 Ja po długiej walce weszłam na serwer poprzez stronę Duży Format. Jak już w żaden sposob nie da rady wejść a tak było i wczoraj i dzisiaj klikam na gugle , hasło wyborcza czasem tylnym wejściem od podwórka wsmyknę się na forum. Z tych nerwów to nie piję herbaty ino szeri i słucham : de.youtube.com/watch?v=Md7iv0Rg1LU&feature=related K Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 07.01.08, 18:19 Herbata w trakcie roboty Urok nienormowanego czasu pracy. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 08.01.08, 21:42 Pomarańczowy earl grey w towarzystwie bluesa pl.youtube.com/watch?v=n18r73rNRc4&feature=related Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 08.01.08, 22:06 Ten blues bardzo mi pasuje, chociaz laduje sie powolutku Herbata z cytryna i polopiryna s (rozpuszczalna). Na nagly katar. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 09.01.08, 22:46 Dzisiaj pilam herbate zimowa, pachnie korzeniami i pomarancza, bardzo przyjemna! poza tym infekcja przeniosla sie z matki na corke, zupelnie niepotrzebnie, wiec narazie absentuje (a wolalabym absyntowac!). Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 10.01.08, 18:36 Zdrowia Mammaju! ą teraz herbata z nasi goreng frosty (kolacja). Polecam www.frosta.pl/php/index.php?s=421&did=9&l=pl Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 10.01.08, 23:53 dzieki, szczegoly zdrowotne na dziendoberkach a tu rozkoszuje sie herbata earl grey w piramidce z sokiem malinowym! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 11.01.08, 23:59 Herbata na uspokojenie po przeczytaniu o perspektywie zamknięcia forum. cóż, mój wkład od dłuższego czasu ograniczał sie do zaznaczania obecności. Ale od razu zlikwidować? Wrócić na stare śmieci? Pomyślę o tym jutro! Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 00:56 Omeri, nie masz o czym myśleć Zostajemy i niech ręka boska broni ruszyć to forum Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 21:56 Dzięki Gaju! Po pracowitej sobocie chwila relaksu z senchą Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 22:01 Herbata przed pracowitą niedzielą. Omeri, trzymajmy się w trudzie nauczania Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 22:33 Ja dzisiaj się nie nadaję na nauczanie bom narąbana jak autobus w niedzielę w drodze do kościółka ale w ramach neutralizacji kaca dzielę się grzańcem galicyjskim i torcikiem kokosowo - śmietanowym )) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 23:07 -Zostalo jeszcze chociaz trochę tego grzańca? ) - Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 60. 12.01.08, 23:27 Omeri, dwie flaszencje jeszcze się uchowały)) Wsiadaj w cosik jeżdżące i wpadaj Jakowaś szarlotka tyż się znajdzie )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 13.01.08, 00:05 Gaju, wznosze toast twoim grzancem. Tez bym chciala sie narabac, ale od dawna przestalo mi sie to udawac. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 21:31 To i ja przysiade Troche mi dzisiaj martkotno jak zawsze w rocznice zatoniecia Heweliusza. Tez bylismy wtedy niedaleko, zegnalismy sie z zyciem, no coz - widocznie nie przyszla na nas pora. Jedynie urwany pret rozoral mi glowe az po nasade nosa . Blizna /rowek na czole/ zostanie juz na zawsze. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 22:58 zatoniecie Heweliusza - tragedia wstrzasajaca do dzisiaj. Moze tu nie miejsce na takie rozwazania - Wodniku, ale ogladalem (w TV) filmowy zapis-dziennik z uczestnictwa w regatach samotnych zeglarzy dziewczyny, nawet nie 30-latki! (chyba - brytyjskiej zeglarki Ellen McArthur) idacej (na trimaranie) pod pelnym ozaglowaniem (prawie 300 m.kw!) przy 8-9°B po (skrajnie) poludniowym Atlantyku i to w... nocy (!), przy skrajnym zmeczeniu (max 1-2 godz. snu na dobe i to w minutowych odcinkach) i ... w efekcie: skutecznie (2-gie miejsce!)..... Gdy przypominam sobie wywiad (z doswiadczonym bo m/w w naszym wieku) z zeglarzem z Florydy ktory.... wyplywa na Ocean bo (z doswiadczenia) wie iz LEPIEJ zblizajacy sie huragan przezyc na otwartej wodzie niz w "spokojnej" Marinie gdzie czesto zakotwiczone tam lodzie szalenstwo pogodowe "przenosi" o kilka kilometrow w glab ladu.... W konfrontacji z tymi faktami, moj szok - zawsze w rocznice zatoniecia Heweliusza jest potezny. Rozumiem iz nawet na Baltyku moga zaistniec warunki pogodowe - ekstremalnie ciezkie, konstrukcje nawet uwazanych za nowoczesne jednostek plywajacych - to tez extra historia, ale jakiez moze byc porownanie z wspomnianymi wyzej "lupinkami". Eeeeh... pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 21:31 dobry wieczor,- Wielka filizana (prawie 1/5 l.) goracego czarnego liptona: to jest TO! Ufff... mialem dzis dzien . Rano - malo mnie nie staranowalo dziarskie Dziewcze jadace atrakcyjnym MINI. Wstrzasnelo mna (brrr....) bo ONA (dziewcze) miala pierwszenstwo - fakt!, ale tez "grzala" chyba 100-ka w srodku miasta i na obszarze gdzie 30 km/godz. (!!) jest widocznie oznaczone. Nic nie mam na moje usprawiedliwienie bo w takich strefach obowiazuje bezwzgledne pierwszenstwo pojazdow nadjezdzajacych z prawej strony i fakt iz uliczka po ktorej poruszala sie dziarska dziewczyna byla ze 3-razy wezsza od tej po ktorej ja jechalem nie ma (prawnie) zadnego znaczenia . Usmiejecie sie, ale moja pierwsza reakcja juz PO fakcie (nic sie nie stalo! - przejechala za mna w odleglosci chyba 1 cm!!! ) byla jasnosc w przedmiocie postawionego mnie niegdys przez Wodnika pytania: "a po co Ci taki samochod co ma ca. 300 KM i w 6 sek. robi setke (bez pisku opon!)". Ano, m.in. dzieki temu zaoszczedzilem sobie i temu dziarskiemu dziewczeciu sporo klopotow, rowniez (odpukac!) zdrowotnych. Wedrowcze,- do dobrego to ja przyzwyczajam sie szybko (stad pewnie moj zawsze krytyczny stosunek do stanu malzenskiego ). Tak serio, to jedyne co mnie irytuje (drazni) w nowych okularach (tych uniwersalnych) to drobiazg, ze "widze" lacznik szkiel w "bezramowej" oprawce. Przyzyczaje sie, wiem, kwestia kilku dni Szkla mam idealnie dobrane wiec hmmm... czuje jak by to byla integralna czesc moich oczu . Juz dawno odpuscilem, wazna dla kobiet - rozumiem, estetyke szkiel bezstopniowo szlifowanych. Wspomniane przez Ciebie sensacje trwaly u mnie bez konca przy wczesniejszych probach uzywania takich szkiel. Dzieki drugiej parze - do pracy i czytania, nareszcie moge powrocic do luksusu czytania przed snem - w lozku!. Malenka powierzchnia czesci szkiel uniwersalnych przeznaczonej do czytania i ciagle wysilanie oczu by z niej korzystac znajdujac sie w pozycji "horyzontalnej", powodowaly (prawie) natychmiastowe ich lzawienie, co uniemozliwialo na dluzsza mete ta przyjemnosc. Ze strata dla mnie, bo te kilkanascie minut przed snem to dla mnie jedyny praktycznie czas ktory zawsze poswiecalem na czytanie stricte dla przyjemnosci. Skoro juz sobie tak plotkujemy - prywatnie, to slowo do Ciebie Wedrowcze jako fachowca-medyka. Moje klopoty z coraz gorszym widzeniem, poza wrodzonymi, genetycznymi i obiektywnymi powodami, to (zdaniem okulisty) przede wszystkim skutek uboczny wieloletniego zazywania beta-blockerow . Nauka medyczna czyni niesamowite postepy - fakt i ja mam to szczescie iz nigdy nie odczuwalem na wlasnej skorze ograniczen w dostepie do swiadczen najnowszej i na dobrym poziomie medycyny, ale fakt!. Nawet najnowoczesniejsze srodki farmakologiczne na jedno - pomagaja (w moim wieku i niehigienicznym trybie zycia i po zawale przed prawie cwiercwieczem mam cisnienie jak dziecko - 120/80) a gdzie indziej - szkodza . Cos jest jednak z prawdy w twierdzeniu: "samotnym - zle, zonatym - jeszcze gorzej" ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 22:16 caly dzien w biegu, wreszcie przycupne z filizanka hibiskusa. Czarny lipton o tej porze pyszny, ale dziala na mnie lepiej niz kawa - moge nie spac do 3 - 4 rano. A nie mam ochoty Tez dojrzalam do okularow do czytania w lozku. Kocham moje progresy, ale zle w nich czytac lezac Tu sie zgadzam z Popayem. Czytanie przy stole dobre przy obiedzie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 22:39 Gdyby mnie pozbawiono mozliwości czytania w łóżku przynajmniej godzinę - półtorej, nie wyobrażam sobie jak poradziłabym psychicznie, taka druga natura "czytacz nocny" . Przed operacją oczu męczyło mnie to /łzawienie, mgła przed oczyma/. Teraz czytam normalnie bez bólu i łez) Czytanie przy stole TAK ale gdy jestem sama, nawet przy jedzeniu czytam ( Czubatku, dbaj o oczy i zrób to co Ci lekarz Przykaże ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 14.01.08, 22:29 Miałeś dużo szczęścia Będę musiała wzmocnić swą czujność jeżdżąc po uliczkach niemieckich miast. Cieszę się, że ominęły Cię kłopoty z nowymi okularami, a wróciła radość czytania w łóżku. Nie ma idealnych leków, które można stosować bez skutków ubocznych. Coś za coś. Mniejszy komfort, ale dłuższe życie Zaparzę herbatę i poczytam w łóżku Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 15.01.08, 18:16 Wiosna idzie Herbata z rzodkiewkami Z braku powyższych zadowolę się czarnym yunanem. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 15.01.08, 22:02 Dzisiaj z herbaty rezygnuje za pozno, pije czerwone wino i zapraszam chetnych) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 15.01.08, 23:15 Oj, chetnie Czubatku, odstawie herbatke owocowa i siegne po czerwone wino Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 16.01.08, 21:12 Po kawie - herbata. Goście poszli. Bylo sympatycznie a nawet serdecznie. Przyjaciólka okazała się inteligentną, miłą i z poczuciem humoru osobą. Na początku była spięta , dopiero gdy okazało się, że biegałyśmy w dzieciństwie tymi samymi ulicami /jest z Wilna/ zrobiło się całkiem przyjemnie) Najbardziej szczęśliwy jednak był chyba kolega nasz, może się bał że porównanie z żoną nie wypadnie dobrze? nie wiem ,ale napewno żadnego porównywania nie było. Pisalam już o moim wyczuciu ludzi - od razu zaakceptowałam Ankę , jest napewno dobrym człowiekiem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 16.01.08, 21:40 To milo, Alfredko ze mialas udane spotkanie, wprawdzie nie bardzo rozumiem czy byli to juz przyjaciele czy dopiero poznani ludzie, ale najwazniejsze ze dobrzy Herbata z sokiem malinowym i lenistwo ! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 16.01.08, 22:02 On, przyjaciel od ponad trzydziestu lat, Ona nowopoznana przez nas - wybranka onego. Napisalam o tym w dziendoberkach . Za dużo dzisiaj picia, wino, kawy, herbaty ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 12:20 Czy to na dobranoc... czy znicz... czy tekst uciekł ...? Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 12:36 Alfredko, dopiero dzisiaj przeczytalam na dzindoberkach gapa ze mnie! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 19:32 Ja dziś zaglądam z kieliszkiem szeri Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 22:01 Ja tez z alkoholem pije czerwone wino i zapraszam innych chetnach) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 17.01.08, 22:39 Jestem z kieliszkem i prosze o nalanie ) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 21:50 Wieczorny lipton w opustoszałej herbaciarni, może wisniowka przyciągnie? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 22:31 Uffff, goscie wyszli, ostatnio wszyscy czują się w obowiązku odwiedzić chorą, wpadają na chwilke, pojedynczo i grupkami, zostaja na dluzej ... jest milo ale ja juz jestem zmeczona. Odrobina wiśniówki do poduszki ) Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 22:34 no nieee tak zupelnie sama to nie jestes Jak codziennie o tej porze popijam mojego Liptona, spaceruje po Net- cie i (jednym okiem, w malym okienku na monitorze) ogladam Szklo na tvn-24. Moze hmmm... wreszcie (1-szy raz w tym roku) poszedl bym wczesnie spac ale (he, he) wstawilem pieczen do piekarnika i jeszcze z godzinke musze posiedziec. Jakos nie mam zaufania do automatycznego pieczenia . Jutro rano podjade na Targi sprzetu plywajacego (Boot Düsseldorf) www.boot.de/ bo wlasnie sie zaczynaja. Nie wiem czy poprawi sie mnie humor jak "naocznie" upewnie sie na jakie lodzie mnie nie stac i na pewno ich nigdy nie bede posiadal ale przynajmniej obiad - mam pewny bo mieso pieke juz dzisiaj Milego weekendu Ci zycze i... nie przesadzaj z ta wisniowka pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 18.01.08, 22:51 No to smacznego na jutro! Powinnam byla tez tak zrobic, ale moja pieczen jeszzce w lodowce! Tyle, ze natarta ziolami Przyjemnie poptrzec na lodzie, nawet jak sie ich nie kupuje. Chyba siegne po cos mocniejszego, bo herbaty juz zaliczylam na spotkaniu u przyjaciol ze cztery Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 19.01.08, 20:46 Herbate wypije chyba przey TV, bo gdzies widzialam ze daja "Casablanke" jeszcze raz poslucham "naszej piosenki" i przypomne sobie te knajpe w Maroco, ktora oczywiscie powstala na wzor filmowej Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 19.01.08, 21:17 sencha z metaxą. muszę wytrwać i nie dac się !!! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 60. 20.01.08, 18:20 Ja woda z kranu Jestem tak zmęczona że tylko na to mam siłę Kran Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 60. 20.01.08, 20:06 Janie Kranie napij sie po meczacym dniu z nami mocnej herbaty z rumem.Ja dzisiaj tez mialam niedziele nie wesola.Polki przegraly w siatkowke,samochod wysiadl i nie chce jechac,uparl sie.Przyjechal znawca z ADAC orzekl,ze wysiadla elektronika i cos tam jeszcze,nasze BMW ma dziesiec lat i trzeba pomyslec o nowym,lub zostac przy staruszku i przy kosztach naprawy) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 20.01.08, 20:29 O jakim staruszku piszesz Czubatku ))) nasz pezocik osiagnal pelnoletniosc i tak jak my nie starzeje sie, tylko czasami cos go w srubkach lupie. Warum, po meczu pobiegłaś na herbatę i co? gdzie jesteś? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 20.01.08, 20:57 Omeri, nie daj się Herbata i ... Rum & Coca cola uk.youtube.com/watch?v=4CUw1Km35Gg&feature=related Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 21.01.08, 17:09 Spory łyk herbaty i powrót do pracy - kolokwium i ... sprawdzanie prac Omeri, mamy dziwnie podobny układ roku Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 60. 21.01.08, 22:38 O tak, porcja na dziś, by jutro zaliczyć, sprawdzona! Następne czekają w kolejce. Teraz sencha i spatki! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 21.01.08, 22:43 Melissa na dobranoc, po powrocie z miasta w strugach ciagle padajacego deszczu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 22.01.08, 21:35 Pustki w herbaciarni! Chcialam polecic na chlodne dni herbate o wdziecznej nazwie "Magic moment" firmy Teakanne. Wbrew obcojezycznym nazwom to polski producent, herbata owocowa zpachnace pomarancza i gozdzikami, a troszeczke roza. Bardzo przyjemna~! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 22.01.08, 21:39 Herbaty pachnące goździkami idealnie pasują do styczniowej pogody, nawet, gdy jest taka nijaka, jak dziś. Dzisiejszy wieczór z yunanem, a jutro poszukam "magicznych chwil" Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 23.01.08, 20:35 Znowu pije Magiczny Moment i slucham rozmowy z Eichelbergerem w radio Tok FM. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 60. 23.01.08, 21:34 Herbata w smutnym nastroju Boleśnie odczuwam katastrofy lotnicze. Morskie też. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 60. 23.01.08, 22:25 Ozywają lęki dziecinstwa, najpierw szybownictwo potem plywanie rodzica.... / kazdy z nas ma swoje "strachy"/ Troche czerwonego wina dobrze ci zrobi. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 60. 23.01.08, 22:46 I jeszcze jak na ironie losu temat konferencji...Bardzo wspolczuje rodzinom - straszne przezycia. Odpowiedz Link
koniczynka777 Re: Herbata. Czajnik 60. 24.01.08, 13:06 Herbatka BIOACTIVE -Grzaniec Galicyjski,mmmco za aromat.. Odpowiedz Link