alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 13:55 Z przerwami na pracę, posiłki i Koncert Noworoczny z Wiednia )) Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 14:12 Uff, juz sie balam,ze moje poczucie humoru zamurowalo ForumowiczowJa jeszcze dolozylam w ramach przerw jazde figurowa na EuroSporcie Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 14:44 Dorzucam przrwy na skoki skoczne .. Forum raczylo sie otworzyc po kilku godzinach prob. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 14:48 Forum miało awarię, ale już zreanimowano Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 15:06 Ja tez mialam problem z dostaniem sie na forum,juz jestem i pozdrawiam wszystkich serdecznie w pierwszy dzien Nowego Roku 2008,przyjmuje haslo Alfredki"kochajmy si") Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 15:55 Obejrzalam kolejny raz z zachwytem "Tajemniczy ogrod", zawsze sie wzruszam, co za piekna ekranizacja mojej ulubionej ksiazki! Zapada zmrok po szarym dniu, pogoda niedopisala, ale coz to, beda nastepne, coraz dluzsze dnie Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 16:08 Witam noworocznie, oczywiscie po obejrzeniu koncertu z Wiednia i jakims indyjskim filmie ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 21:02 Czas wolny dobiega końca. Jutro do pracy. Pojutrze też. I w piątek Czas zmian kalendarzy, przyzwyczajeń, czas podejmowania zobowiązań. Na szczęśie to ostatnie nie jest konieczne. Próbowałam, ale po paru dniach zapominałam czego miałam nie robić Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 12:25 witam i wracam w tempie ekspresowym do rzeczywistosci i pracy! Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 17:57 Witam po pierwszym w Nowym Roku dniu pracy. Przezylam I to napawa mnie optymizmem na kolejne dni. Wschod lekko zasniezony, na drogach slisko, pociechy w domu 1 dzien w komplecie. Pan w dalszej firmie gdy sie przypomnialam z reklamacja mial lepsza pamiec ode mnie, bo mnie sie z powodu tej meczacej koncowki 31.12 wszystko pomerdalo , i na szczescie- wybawil mnie z klopotu mowiac,ze dojdzie sam skad , po co i dlaczego to wyslalam. A po zmianie serwera na jednej poczcie wysylam, z drugiej odbieram i tak sie miotam w gaszczu nowych obrazkow, ktore pokazuja mi sie w zdecydowanym nadmiarze(( Na szczescie teraz okres przeroznych inwentaryzacji wiec chwilowo moge sie doprowadzac do ladu w spokoju, bo telefony tylko z zapytaniem co slychac? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 18:11 Wrocilam z niewielkich zakupow zmarznięta okropnie mimo, że wożona byłam ogrzewanym samochodem), wilgoć szczecińska już się daje we znaki zwłaszcza gdy idzie w parze ze wschodnim wiatrem i temperaturą bliską ZERU ... Czas się zbierać do herbaciarni. a może taki "temacik" do herbaty /lub czegoś mocniejszego/ :do zakopiańskiej parafii pod wezwaniem Najświętszej Rodziny zostały przewiezione z Włoch relikwie świętej Joanny Beretty Molla kanonizowanej przez Jana Pawła II 16 maja 2004 roku. Uroczystego wprowadzenia relikwii dokonał kardynał Franciszek Macharski, a kazanie głosił tłumacz książek o świętej, ksiądz Piotr Gąsior. ... jakie relikwie? pocięli ją czy jak? jakoś to paskudnie brzmi. A jak się to rozniesie po kraju i każdy kościół chciałby "coś" mieć. A może to nieprawda ... Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 18:21 Alfredko, ale sie Ciebie trzyma poczucie humoru. Bedziemy o szczatkach czy chrzastkach przy herbacie? Mnie sie jezyk lamie od takich slow Moze wafelki wezmiemy ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 18:46 Przepraszam za szok i stressss ..... potwierdziło się, to prawda. Spokojnie siadam do herbaty i chałwy, kątem oka pooglądam Fakty, a jeżeli ktoś się tu pojawi, to z przyjemnością słów parę zamienię. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 20:14 Znów przegapiłam "Tajemnicza ogród" w reżyserii Agnieszki Holland To najlepsza ekranizacja tej książki. Film widziałam tylko raz, ale chyba zamówię nagraną płytkę Oglądanie będzie znakomitą odskocznią od relikwii i innych cudów życia codziennego. Zmęczona jestem wieloletnim życiem wśród kryzysów politycznych, gospodarczych, (pseudo)moralnych. Czas zmniejszyć zaangażowanie emocjonalne i zacząć normalnie żyć. Nie znaczy to obojętności na otaczającą szarą rzeczywistość, a jedynie chęć utrzymania odpowiedniego do niej dystansu Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 20:36 Witam i prosze o poparcie petycji www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=2829 Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 07:33 Podpisane, zweryfikowane, zatwierdzone )) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr 1 03.01.08, 08:39 Prawdziwa zima. Jest i śnieg i mróz. Na Nowy Rok spadł pierwszy śnieg9nie jest go zbyt dużo, ale jest biało), a dzisiaj rano było (i jeszcze jest) minus 14 stopni. Pogodnie i słonecznie, ale wieje zimny wiatr. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Omeri glownie 03.01.08, 10:48 Wiatam Wszystkich i dosiego roku zycze. Podpisalam petycje ktora podrzucilas do salonu. I pogryzlam sie z Sibeliusem Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Omeri glownie 03.01.08, 11:54 Cześć, Fed. Ja jeszcze rozesłałam @ do krewnych i znajomych - niech tez podpiszą, a co . A czemu sie pogryzłaś z S., jeśli wolno spytać ? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Omeri glownie 03.01.08, 12:02 Za życzenia dziękuje( w imieniu własnym) i wzajemnie składam - najserdeczniejsze. Jako lekturę styczniową, polecam Tobie i wszystkim entuzjastom psów książkę "Marley i ja. Życie, miłość i najgorszy pies świata" J. Grogana. Oczywiście, najgorszy pies - jest najlepszy. Bo nasz. Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Fed 03.01.08, 17:18 dzięki, także za świetną dyskusję Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Fed 03.01.08, 18:57 Dziekuje Wam. Kanoko za kogo Ty mnie masz? Przeczytane na wszystkie strony. I to juz dawno. Uwielbiam W mniej radosnym tonie, ale swietne jest "Zycie na trzy psy" Abigail Thompson. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Fed 04.01.08, 08:57 "Życie na trzy psy" już dawniej odłożyłam do przechowalni w Merlinie i czekam na przypływ gotówki. Odpowiedz Link
josarna Re: Dziendoberki 2008 nr 1 03.01.08, 21:19 Dzieńdobrywieczór! U mnie też zima - od dawna. Wprawdzie "tylko" -13, ale wiatr zdejmuje skórę z twarzy. W domu trwa wielki remont, co chwilę któryś z fachowców mnie woła. Z leśniczówki w Nowy Rok wyjechali goście, a już od jutra nowi; do niedzieli będzie w sumie 60 osób. Kiedy zdołam przeczytać jakąś książkę? Muszę coś z tym wszystkim zrobić! Ja też lubię "Tajemniczy ogród" z muzyką mojego sąsiada ze wsi Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 03.01.08, 21:41 Ubierajcie sie cieplutko, zwlaszcza przy wietrznej pogodzie . U nas dzisiaj bylo -18 !!! hornsund.igf.edu.pl/zimno.htm Witam serdecznie obie Panie, tak dawno nie czytane Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 03.01.08, 22:01 Wyszlam dzisiaj z domu, chyba dobrze mi to zrobilo, zwlaszcza na psychike! Zimna tak bardzo nie dolalam odczuc, ale czapeczke z glowy wietrzysko mi zerwalo. Oczywiscie ze Marleya czytalam z satysfakcja Jako przybrana babka dwoch wielkich suk doksztalcam sie gdzie moge, zwlaszcza, ze teraz to moj codzienny obowiazek pojechac do nich kolo 14 tej i przechowac do 18 - 19 tej. Poniewaz nie mamy teraz swojego psa jest to nawet mile nawt nauczylam sie prowadzic je na podwojnej smyczy. Najlepiej w lesie kiedy mozna w razie czego przepuscic je na smyczy z dwu stron drzewa i spokojnie czekac - drzewa nie wywroca, mnie z latwoscia ( ale to sie jeszcze nie zdarzylo !). Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 08:53 A ja Marleya przeczytałam dopiero teraz - zapóźniona jestem i pomyślałam, że może bardziej się zgadzam z autorem tej książki, niż z książkami Fennel, czy Fishera. Może dlatego, że moja obecna psica jest w bardzo małym stopniu podatna na wychowanie (że o tresurze nie wspomnę )- i pod wieloma względami jest - kubek w kubek jak Marley( z wyjątkiem popędu niszczycielskiego na szczęście) - a tak bliska i kochana. Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 18:19 Zapozniona? To co ja mam powiedziec o sobie? Ja to chyba 100 lat za... ale jak Obama wygra w USA to szczerze sie uciesze bo ja lubie jak sie troche pomiesza .Choc od mieszania to herbata tylko stygnie i wcale nie robi sie slodsza... A na wschodzie dalej ziab(( Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 20:10 Oj prawdziwa zima, dlaczego pani w telewizorni powiedziala, ze jutro bedzie -10 a odczuwalne jako - 25! Nie chce i nie rozumiem! Moge zrozumiec roznice paru stopni w odczuwalnosci - ale 15 ???? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 21:18 Też na to zwróciłam uwagę, zwłaszcza, ze u mnie ma być jeszcze zimniej. Nawet trochę poczytałam o tej - odczuwalnej pl.wikipedia.org/wiki/Temperatura_odczuwalna Jakby nie patrzył, będzie bardzo zimno i już. Nosa z domu nie wystawię - tylko tyle, co konieczne. Dobrze, że dzisiaj byliśmy na dłuższym spacerze Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 06.01.08, 17:29 Zima przyszła img515.imageshack.us/img515/8929/img5025hf7.jpg W Albumie jest więcej zdjęć, głównie wspomnień lata - ogród botniczny we Frankfurcie i Aschafenburg. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 06.01.08, 19:59 Wedrowcze,podrzuc troche sniegu do nas,u nas prawie wiosna) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 06.01.08, 20:44 Piekna zima Wędrowcze, tez chcialam zrobic fotki, to oczywiscie okazalo sie bateria nie naladowana! Innych zdjec nie widac z tego albumu. Wprawdzie ma sie ocieplic, ale dzisiaj jesczze nie. Pozdrawiam na poczatek tygodnia, ktory za pare godzin nadejdzie! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 12:28 Brrrr ale nam sie zaczal tydzien... wyjechalismy do szpitala i samochod po paru kilometrach sie zbuntowal. Dobrzy ludzie pomogli go zepchnac nabok, ja poszlam szukac taksowki i tak sobie szlam i szlam az doszlam do tramwaju i przyjechalam do domu. Ale sie balam ojojoj, slisko miejscami i w ogole bryja. Najbardziej balam sie , ze upadne na niewlasciwy bok) Teraz na ratunek Wodnik sciagnal Wedrowca i cos tam wspolnie radza. A z pieknej wczorajszej zimy nic nie zostalo. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 14:08 To bardzo przykre uczucie, kiedy autko ze srodka transportu zmienia sie w duzy, nieuzyteczny przedmiot! Slisko jest bardzo, wygrzej sie teraz Alfredko w domu, nie ma to jak dyspozycyjny Wedrowiec lub inne "dziecko". U nas tez chlapa, temperatura plusowa, ale jakos ciemno i duszno. Nie tylko mnie. Ide przyniesc drewno do kominka spod tarasu, poki widno! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 15:23 Raźnie przytupując w bryji trzymałam kciuki, a wodnik pracował Peżocik znów sprawny! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 16:40 jiiiiiiiiiii Tragedia, nie ortografia Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 16:56 nie tragedia a dziwne zjawisko, zdarza ci sie pisać tak, jak przed zmianą ortografii we wczesnych latach trzydziestych, a właśnie wtedy ja uczyłam się od starszego brata pisania. Widocznie wcisło się to w moje geny i wycisło dopiero u dziecka ))) Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 18:31 Zuch Mamuska przemycic w genach , no no .. W zwiazku z Dniem Porzadkowania Biurka w pierwszym i kilku kolejnych odruchach zareagowalam jak Wodnik)) Ale moje sumienie tak mnie podgryzalo,ze uprzatnelam za to: 1. szuflade- 2 kolejne nie daly sie otworzyc tak sa zapchane/ mysle,ze w calosci wsypie je do worka i zaplombuje na rok- jak nie bede niczego stamtad potrzebowac to od razu beda przygotowane dla MPO/.Za to dolna szuflada okazala sie bogata, w drobne)) Warto wiec bylo sie pochylic! Na biurku mam od zawsze / szczegolnie od przemeblowanie swojego katka/ wolna czesc, PUSTY blat ,tj. "porzadek" w 1/2=L od lewej, 1/2=L po prawej juz jest czescia "zakola", w ktorym urzeduje, wiec tam kazde "wolne" miejsce ma swoje przeznaczenie na cos; kierunek ukladania papierow tez ma swoj jezyk Ale pochwale sie,ze zadnych kosmetyczek, fiu bzdziu i chrupek nie trzymam na widoku)) Przez to,ze mam na 1/2L "widoczny" porzadek , widzac to "wolne" i szef i kolega przenosza sie momentalnie/przychodza!/ na moje terytorium/ jak lep na muchy przyciagamm czy co?/, bo u siebie tyle miejsca nie potrafia zorganizowac( I wtedy ich spycham z biurka promieniscie lewa reka, rownoczesnie prawa pokazujac im caly wolny stol, tzw "goscinny" w odleglosci 2 m ode mnie !!! Wtedy przenosza sie,ale obrazeni. Ponoc Feng Shui zaleca w miare czesto ogarniac z kurzu, plesniusuwac stare i /jak lubi Alfredka/ przestawiac,zeby byl ruch energii...ale jak "jest dobrze", to po co psuc? "Przewrocilo sie, niech lezy..." to nie ja powiedzialam, to K.Sienkiewicz. Moja wymowna energia juz sie uwolnila i postaram sie byc troche cicho Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 19:44 w Polsacie pokazali różne stwory żyjące w papierach /biurkowych??/ nie wszystkie są tak paskudne jak roztocza. To www.nuzban.scholaris.pl/zwierz/m/mrzykdzi.htm wygląda całkiem sympatycznie, tylko muszę gdzieś poszukać jaki ONO ma charakter Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 21:55 Warum, gratuluję mobilizacji Przy okazji przypomnialam sobie rozmowy o zawartości biurkowych szuflad. Wklej swój własny, bardzo stary wpis z forum: "W marcu 2000 roku w dziale "Czytelnicy do pióra" był temat zawartości szuflad. Po długich poszukiwaniach znalazłam odpowiedni fragment Gazety i cytuję jedną z nadesłanych prac: Wytworny korek od szampana Obrączka mało używana, Spinacz przedziwnie pozginany, Wkład długopisu pozginany, Cyna, kawałek kalafonii, Mikrofon, co nie mikrofoni, Klucz, co nic już nie otwiera, I padła mysz od komputera, Bilet na występ Młynarskiego, Zuczek układu scalonego, Termokurczliwe cenne rurki, Różne druciki, gwoździe, sznurki, Książka „Sto różnych odmian seksu”, Dwudolarowy bon z Peweksu, Przrózne wtyczki, puste fiolki, I list od Basi, czy od Jolki." Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 22:22 Znalazłam resztę)) W MOJEJ SZUFLADZIE... PROBIERCZYK MAGAZYN nr 10 dodatek do Gazety Wyborczej nr 58, wydanie waw z dnia 09/03/2000 , str. 30 Szary zamszowy futeralik, Zeschły pędzelek, lak, medalik. Przycisk z jaszczurką bez ogona, Legitymacja przedawniona, Brązowe pióro wypalane z białym napisem "Zakopane". Korbka od czegoś, Klucz do czegoś, Lecz już oboje "do niczegoś" - Słowem wiesz, jaka to szuflada... A gdy jej wnętrze dobrze zbadasz, Znajdziesz tam małe zasuszone Serce twe, w gratach zagubione... Więc nie wyrzucaj nic, nie sprzątaj... radził Julian Tuwim, a Państwo uzupełniali zawartość szuflady o dalsze rzeczy, nagromadzone tam przez następne pół wieku. Uzupełniali Państwo bardzo chętnie: tylu listów nie mieliśmy już od ponad roku (od czasu ogłoszeń prasowych). Pan Maciej Fronczak z Warszawy z okrzykiem "Co tam regulamin!" rozpędził się i sam napisał spory kawał własnych "Kwiatów polskich". W rezultacie wylicza zawartość szuflady - w bierniku, nie w mianowniku jak Mistrz. Ale niech ta. Ogonki z końcówek łatwo poutrącać. Za reprezentatywny fragment 400 złotych. Fotos z Marusią albo Lidką, Głęboko skryty (z myślą płytką) Wierszyk psycho-deliryczny, Głupi, naiwny, (ale śliczny). Gumki od weków, majtek, szelek, Gordyjski węzeł stu pętelek, Wstążki, tasiemki, nitki, sznurki, Łuskę naboju do dwururki, Cekiny, haftki, pół notesu Z adresem kogoś bez adresu, Kawałek cyny, kalafonii, Taśmę grającą - (już bez fonii), Klucz nasadkowy - siedemnastkę, Z pagonów spadającą gwiazdkę, Krzywe linijki i krzywiki, Pstrą kalkomanię z Myszką Miki, Zaschniętą skórkę mandarynki, Wentyl z opony motorynki, Trąbkę bez pompki, trąbkę z pompką, Szkiełka, co były kiedyś bombką, Twardą landrynkę, z kawą toffi, Propedeutykę filozofii... Pan Jacek Piotrowski z Krakowa przysłał nam szuflady męską, żeńską i nijaką: za pierwszą z nich otrzymuje "Zbuntowane anioły" Robertsona Daviesa. Laureat przysyła też własne wyliczenia przyszłego Parnasu, a że niedawno już jedne dostałem - widzę, że w naszej czołówce krew zaczyna grać przed finiszem. Allez! jeszcze niespełna czterdzieści zadań! Wytworny korek od szampana, Obrączka mało używana, Spinacz przedziwnie pozginany, Wkład długopisu wypisany, Cyna, kawałek kalafonii, Mikrofon, co nie mikrofoni, Klucz, który nic już nie otwiera, I padła mysz od komputera, Bilet na występ Młynarskiego, Żuczek układu scalonego, Termokurczliwe cenne rurki, Różne druciki, gwoździe, sznurki, Książka "Sto różnych odmian seksu", Dwudolarowy bon z Peweksu, Przeróżne wtyczki, puste fiolki I list od Basi, czy od Jolki. Pani Małgorzata Pilarska z Suwałk przesłała szufladę przebojowej nastolaty, wysoce zelektronizowanej. Są i takie. Za dziesięć lat to już w ogóle będę zadawał zawartość starego folderu na dysku... Wyróżnieniem będą "Zbuntowane anioły" Robertsona Daviesa. Kaśka, co z fotki do mnie macha, Ksero Madonny, faks od Stacha, Mysz - komputera już nie kuma, Kompletnie zżuta Spearmint - guma, Prezent dla Jolki (jeśli wróci...), Nie nakarmione tamaguczi, Kostka Rubika, znak Batmana, I pół słuchawki od walkmana. Kolczyk do pępka... i do uszu, Spray do robienia z włosów buszu, Telefoniczna stara karta, Nowa komórka (nic nie warta), Dyskietka, gierka bazarowa, Beatlesów płyta kompaktowa, Notebook, w nim e-mail z Internetu, I cała masa różnych bzdetów. Pan Janusz Szeszko ze Szczecina wraca na podium po trzech i pół roku - ostatnio za elegię dla maszyn do pisania! Szuflada dla odmiany nieco kombatancka, wyróżnienie zaś, to "Tancerz" Nicholasa Shakespeare'a. Jest pognieciona stara setka, Lekko zużyta portmonetka Przydatna do denominacji, Klawisz komputerowej spacji, Telegraficzna czipen-karta I rozsypana bułka tarta, Kaseta magnetowidowa, Złamana płyta kompaktowa, Wschodnioniemieckie stare marki, Elektroniczne dwa zegarki. Jest stary nakaz przeszukania "W celu wykrycia drukowania". Są czasopisma, niezbyt nowe Ale już nie "bezdebitowe". Dziś się już takich nie zobaczy... "Niech prawo zawsze prawo znaczy..." I wreszcie ostatnia szuflada kobieca, własność jedynej dzisiaj debiutantki: pani Sylwii Martynik z Olsztyna. Witam na podium... jak już Pani wszystko pozbiera... Wyróżnienie - "Nie-winne mścicielki" Karen Blixen. Znów mi się coś zaklinowało... Ciągnę... Trach! Znów się wysypało... Wnioski, PIT-y, gwarancje, spłaty, pozwy, RUM-y, świadectwa, raty, zetlałe strzępki doktoratu, co nie ukazał twarzy światu, myszka z PC-ta wyślizgana, kartka z choinką nie wysłana, kolczyki z pępka niewygodne, dwie suknie Barbie ("już niemodne") spinka do włosów ("wsiurska taka"), kwitek z promocji u Kodaka, kęs "Pieguska" z kropkami maku, błyszczyk do ust, resztka prozacu, wyżuta guma, klocek lego, część... nie wiadomo całkiem czego... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 00:28 Matko Jedyna rzuciłam świeżym okiem na swoje biurko ! Jeden laptop działający , drugi leżący w stosie szpigli i bliżej nieokreślonyh papierów , działający inaczej. Trzeba by zobaczyć co się z nim da zrobić. Kolekcja minerałow, dwa lakiery do paznokci < jutro muszę zużyć bo mój manicure woła o pomstę do nieba >. Jedna myszka przewodowa , druga bezprzewodowa , nie używam żadnej bo nie zdążyłam zainstalować. Gruba książka o Kurt Weill którą Junior czyta na okrągło < zawiera sporo kompozycji K.W. które Junior odcyfrowuje >. Nuty Juniora , zeszyty nutowe J. z Jego kompozycjami , dwie komórki , paczka papierosów , zapalniczka i popielniczka. Ksiązki J. do szkoły, pieniądze o różnych nominałach z którymi ciągle zamiar zrobić porządek. Więcej nie chce mi się wyliczać. Jutro mam zamiar zabrać się za porządki ... Ciekawe co jeszcze znajdę na biurku... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 21:58 Dzien pracowity zakonczony awaria hydrauliczna w kuchni. po trzykrotnym wycieraniu podlogi udalo sie zlokalizowac wyciek, sprowadzic hydraulika i sprawa zostala szczesliwie zakonczona. Ale bylo nerwowo. A mialam sie odniesc do postu o biurku, moze uda sie jutro! Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 14:50 jetem dzisiaj pierwsza na dziendoberkach! co się stało? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 17:19 I pierwsza TU i pierwsza TAM /w herbaciarni/... jak to miło, że trochę czasu znalazłaś o nietypowej dlasie porze Dzień dzisiaj taki przedwiosenny, jak marcowy. Dużo ostrego słońca a pod oknem wylazły malutkie pęduszki przebiśniegów /chyba/. Za miesiąc powiemy, że "w przyszłym miesiącu będzie wiosna" więc byle styczeń jakoś przepchać. Dzień od rana miałam pracowity. Najpierw do "oglądu" u lekarza /wszystko dobrze/, potem w bibliotece zamówiłam książkę Mariny Lewyckiej "Zarys dziejów traktora po ukraińsku" . Zaczęłam ją czytać w szpitalu, wciągnęła mnie. Jeżeli okaże się rzeczywiście tak interesująca jak po narkozie , to ją Wam polecę w Exlibrisie. Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 18:12 Alfredko, czy aby na pewno dokladnie wybudzili Cie z tej narkozy?Po ukrainsku to juz trud, ale zeby o traktorach? Gdzie tu poezja ? Po pracy widoczne golym okiem wydluzenie dnia Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 19:09 Bo ja wiem .... chyba wybudzili ale nie jestem pewna czy wszystkie cząsteczki tej komóreczki jedynaczki... Będę czytała po polsku, tytuł taki dziwny ma ta powiesc. Może na Ukrainie narodził/a/ się nowy Zoszczenko albo Gogol. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 20:42 Warum, chciałabym zastosować Twój pomysł na szuflady, ale nie ma tak dużych worków Powinnam zapakować też potężną biblioteczkę doszczętnie zapełnioną bliżej nie zidentyfikowanymi papierzyskami. Mniejszy, wirtualny woreczek potrzebny jest na zawartość twardego dysku Za parę miesięcy przeprowadzam się w pracy do nowych (tylko z początku ubiegłego wieku) pomieszczeń. Może będzie to okazja do zmasowanego ataku na papierzyska? Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 21:07 Moje archiwum miesci sie w 4 pudlach po papierze do drukarki. I co roku zawartosc ich jest wymieniana. Nie bede Was rozsmieszac opisujac jak "zabezpieczam" okreslone partie makulatury, ale zapewniam,ze wszystkie mat. sa ekologiczne /oprocz flamastra uzytego do opisywania/ Obawiam sie,ze bibloteczki nie dalo by sie upchnac w zaden znany mi worek ale makulature dalabym "nowym" do przejrzenia, a nuz trafia na jakis cenny, a zaniechany watek naukowy? Daj im szanse! PS. W nowych pomieszczeniach pewnie oprocz komputera bedzie tylko stojak na plyty)) ale osobisty "przycisk do papieru" zawsze jako dekoracja moze sie przydac. Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 18:02 Czy cos sie stalo o czym nie wiem? Taka cisza na forum caly dzionek? A moze wszyscy kontynuuja sprzatanie przedwiosenne biurek , biblioteczek etc?. Pozdrawiam serdecznie Czytaczy , szczesliwie dojechawszy do domu. Niby na plusie ale przymarzlo na jezdni i slizgawka. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 18:19 Zdycha forum? Może tylko zapadło w sen wielosezonowy Mam umysł wyeksploatowany pracą a paluszki z przykurczami od stukania w (pracową) klawiaturę Ponad dwa tysiące zdjęć spoczywa cierpliwie na dysku czekając na obróbkę i upublicznienie. Trudno, poczekają Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 18:39 Dla mnie zaczął się wariacki okres, i dla Wędrowca także Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 18:55 Sesja, jedyny czas kiedy czlowiek uczyl sie jak szalony. Oczywiscie w pozostalym czasie,robil to regularnie z przewami na sen Moje jedno naczytalo sie w GW o wspomagaczach i zaczelo praktykowac. Chyba napisze list z zazaleniem do Wysokich Obcasow,ze sugeruja "wspomagacze" w artykulikach nie zaznaczajac wyraznie, ze to reklama farmacetutykow. Nigdzie nie napisano,ze i bez tego rodzaju specyfikow mozna zyc, i nauczyc sie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 23:51 A ja poprostu dzisiaj gonilam jak kot z pecherzem, od lekarza co to nie moze kontaktowac sie z chorymi, bo sie moze zainfekowac, do chorej, w miedzyczasie zakupy, czwrtkowa obecnosc "w miescie", tysiac spraw, wreszcie wieczorem przyjechal synek i troche pogadalismy o jego zdrowiu, tak ze jestem czyms w rodzaju ambulansu, ale wierszyki przeczytalam z przyjemnoscia. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 1 11.01.08, 06:56 Mamajko , zyczę Tobie Twoim bliskim zdrowia i podziwiam Cię za operatywność Ja właśnie się obudziłam choć mogłabym teoretycznie jeszcze pospać. Chyba się starzeję bo sypiam coraz mniej K. Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 11.01.08, 07:15 Ja budze sie "nawykowo", a nie ze starosci, i tej wersji bede sie trzymac! Przybytek wieku zauwazam wcale nie na basenie tylko po tym jak dostrzegam otaczajaca mnie rzeczywistosc. I fakt,ze entuzjazm do zycia "mlodej" 40 latki minal mi bepowrotnie, szczegolnie gdy przypomniala mi sie moda na pozno dzieci.... Karel Gott w wieku 68 lat bedzie "mlodym tatusiem". Mloda zone rozumiem, bo na watku obok juz opisano, ze "stary czlowiek i moze, a nawet ma.." ale jak/co zapamietaja "mlodego" ojca jego dzieci? I tym pocieszajacym sie watkiem ide zrobic sobie kanapke))i pedze do roboty, jako ta co nie ma wyboru czy polezac dalej... Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 01:02 Nie wiem jak będzie rano, ale napewno dzisiaj wyrównuje poziom alkoholu we krwi ) O 11.00 przyjeżdżają ludziska z Radomia i będzie tanecznio-karnawałowo, kacowo, ) Pojawię się poczytać jak wytrzeźwieję) A popiszę jak mi wróci wola walki z przeciwnościami. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 19:28 Jak tam po szalenstwach karnawalowych? jak sie czujesz Gaju? A ja dzisiaj z zapartym tchem ogladalem ustawianie iglicy na katedrze /poprzenie zwienczenie "zniklo" w czasie wojny/ Zainteresowal mnie dzwig .Ponad 27 ton ważyła iglica i to niezbyt dużo na możliwości tego dźwigu , tylko chdzi o jego uzbrojenie i oprogramowanie. Takim żurawiem stawiane są nawet 80 tonowe gondole od wiatraków , to wszystko zależy od jego ustawienie, do każdej operacji jest specjalnie przygotowywany (odpowiednia konfiguracja)i potem nawet dodatkowe 100 kg to problem. Dzwig "reprezentowal" firme KRAN wszystko poszlo sprawnie. Srodki przakazu chyba tego nie zauwazyly nawet, bo to nie powolanie komisji do spraw komisji ) Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 21:28 Film z precyzyjnej operacji ustawiania iglicy obejrzalam w milczacym podziwie. Bo o czym tu dyskutowac jak dech zapiera w piersiach? Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 22:26 .....Kochany Wodniku, stawianie jakiejś iglicy w porównaniu a moim szaleństwem, to pryszcz)) Ustawienie piramidy z pustych butelek, to dopiero osiągnięcie nie mówiąc o napisaniu posta teoretycznie bez błędów )) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 22:39 Czy wszystkie byly dnami do gory i staly na szyjkach???? moge przyjechac na szkolenie))) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 22:54 Wodniczku stawiane na przemian Boczki wyregulowane grzańcem galicyjskim)) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 08:33 Obejrzałam film , naprawdę zapiera dech w piersiach Przy okazji poszłam na wikipedię i dowiedziałam się sporo ciekawych rzeczy o Szczecinie. Ze skruchą się przyznaję że mam niewielką znajomość historii Polski ... Dowiedziałam się że w szczecińskiej katedrze odbyło się światowe prawykonanie uwertury do Snu nocy letniej Felixa Mendelssohna-Bartholdy'ego, że w Szczecinie urodziła się Katarzyna Wielka , że Szczecin ma korzenie słowiańskie ale był przez wieki szwedzki , pruski , niemiecki a nawet francuski Po co ja się tyle lat uczyłam tej komuszej , zakłamanej historii ? Cieszę się że dożyłam czasów kiedy można otwarcie mówić o pewnych sprawach... Kran Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 10:29 dzien dobry - niedzielnie Dobrze, ze przeczytalem Wodnika komunikat o montazu iglicy i obejrzalem filmik z tego faktu zalaczony do wpisu Alfredki bo bylbym przekonany, ze strona www.kran.com.pl/ to kryptoreklama naszej Wspolforumowiczki ). Ciesze sie, ze Szczecin pieknieje a mozliwosci wspolczesnej techniki zawsze zapieraly mnie dech w piersiach podobnie jak Wodnikowi. Niby obydwaj wiemy, ze to wszystko jest prozaicznie proste a prawa statyki juz na max-a umieli wykorzystywac w Sredniwieczu np. budowniczy wielkich Katedr gotyckich ( wycieczke dolina Loary - polecam!), to pokaz "live" tych mozliwosci w formie pracujacej konstrukcji "cienkiego jak patyk" - dzwigu zawsze wywiera wtrazenie. Podupadam (zdrowotnie) coraz bardziej . Po kilku awanturach popay-owa wypedzila mnie przed Swietami do okulisty przerazona tym, ze moja wizyta u optyka w celu dobrania nowych okularow - spelzla na "niczym" bo fachowiec skapitulowal nie umiejac mnie dobrac odpowiednich szkiel . Moze dobrze, ze poszedlem bo rozsadna p.doktor po gruntownym badaniu odrobine mnie "uspokoila" stwierdzajac, ze coprawda na moje oczy nawet skapcialy ze starosci orzel nie chcialby sie zamienic ale hmmm.... poza faktem iz moje oczy sa do kitu to nie mam (wiekszych) powodow do zmartwien: ani zmian nowotworowych nie stwierdzila i prawdopodobienstwo iz w ciagu najblizszego pol roku (sic!) zupelnie oslepne jest relatywnie niewielkie! ) Za pol roku mam sie na nowo zameldowac i powtorzyc badania. Dostalem 2 (dwie!) recepty na okulary bo juz jestem tak daleko iz jedna "uniwersalna" para mnie nie wystarcza (jedno oko ponad 7+ drugie prawie to samo! plus krytyczny astygmatyzm ). Wczoraj odebralem te nowe 2-ie pary okularow i dzisiaj "trenuje" w jakich i kiedy mnie najlepiej pracowac. Optyk nie ukrywal swej radosci (zainkasowal ode mnie prawie 1200 € i klanial mnie sie (na dowidzenia) z 10-siec razy a ja mam tez satysfakcje, ze po 2-ch godz. intensywnego rysowania w autocad-zie nawet przez moment oczy mnie nie lzawia! Eeech... chyba sie wybiore na maly niedzielny spacer i wyprobuje druga pare (uniwersalnych i do prowadzenia auta). Jest ladna sloneczna pogoda to i moze widok (ostro widzianych) pieknych dziewczyn wzmocni moj dobry humor ) milej Niedzieli,- pE Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 12:27 W Warszawie też piekna pogoda, a ja zaspalam Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 12:35 Potwierdzam, pogoda piękna, a ja w dobrym humorze Wczoraj pracowy informatyk zmieniał ustawienia w komputerach. W związku z zainstalowaniem Office 2007 prezentacje multimedialne albo nie chciały otwierać się (na jednym laptopie), albo drugi laptop nie chciał współpracować z rzutnikami. Kombinacja rzutników i laptopów też nie dała pozytywnych reazultatów. Tak więc mam wolną prawie całą niedzielę Podobne, jak ja, zdanie o Office 2007 ma Brytyjska Agencja Komunikacji Edukacyjnej i Technologii, która zdecydowanie nie rekomenduje tego programu (podobnie jak Visty) do uzytku gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4831423.html Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 12:45 To mnie interesuje, Wedrowcze, bo kupujac dla uzytku spolecznego laptopa dostalismy Office 2007 do zainstalowania w trzech domowych komputerach i wlasnie przymierzalam sie do zainstalowanie w swoim kompie. Robilam prezentacje w tym progamie w laptopie i podobal mi sie. Nie wiem czy zmieniac swojego Offic'a na tego nowego? Jak radzisz? Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 13:13 nie jestem Wedrowiec - wiem, ale i ja zakupilem ta nie-kommercyjna polska wersje Office 2007 (na 3-y komputery)i uzywam. Tzn. ja - uzywam np.na nowym noteboo-ku z Vista ale malzonka (niby tez nowy komputer z Vista) po probach zazadala powrotu do "starej" (bardzo!) ale znanej Jej wersjii 2000 !. Dla tych ktorzy Office wogole nie uzywali - versja 2007 idealna i nic tylko uzywac. Dla wprawionych w "starych" odmianach (97 i 2000) jest malenki problem bo trzeba sie zupelnie przestawic bo to "inny" zupelnie Office i czuje sie czlowiek jak nowicjusz. Powazny handicap dla uzytkownikow nowej i starej wersji (np w pracy i w domu) - totalnie inny rodzaj formatu plikow zapisu nowej wersji!. Microsoft na swoich stronach opublikowal path-a ktory trzeba koniecznie zainstalowac ale jak ktos nie wie - totalny klops - dane z nowej wersji nie do odczytania w starych!. Dobrze, ze w druga strone (stara ---> nowa) funkcjonuje! ) pozdrawiam i milych eksperymentow,- pE Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 18:57 Popayu, utwierdziłeś mnie w opinii o Office 2007 Korzystając z wolnego czasu wyjechaliśmy za miasto. Po ostatnich przezyciach zostały z nas tylko cienie img441.imageshack.us/img441/2323/img5028je6.jpg Nie było chyba tak źle, skorą są trochę tłuściutkie img217.imageshack.us/img217/7892/img5038zs5.jpg Uśmiechnięta Alfredka wypatrywała wiosny i nadlatujących żurawi, img233.imageshack.us/img233/4046/img5044gz0.jpg ale na niebie były inne letadła img110.imageshack.us/img110/9472/img5035zw6.jpg Wędrowiec, jak to wędrowiec miał ochotę odejść w dal, img228.imageshack.us/img228/9479/img5031xa4.jpg w stronę sosen i brzóz img228.imageshack.us/img228/1701/img5045pn9.jpg ale widok wspaniałych mchów i porostów przykuł go ziemi img228.imageshack.us/img228/8099/img5040da4.jpg img228.imageshack.us/img228/2435/img5041ar5.jpg Kanoko, co to są te piękne czerwone rośłinki? Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 19:13 No wlasnie! I prosze jeszcze o pelniejszy komentarz ornitologiczny/ nie dotyczy stalowego ptaka/,o tych zurawiach , za ktorymi wypatrywala oczeta Alfredka. W zimie to sa tylko 2 zauwazalne pory/kierunki slonca: wschod i zachod/, a one skad powinny przyleciec? Nie, z poludnia? Bede wdzieczna za prawidlowa odpowiedz.Bo tak to dokumentacja wycieczkowa pozostawiala we mnie pewne niejasnosci.. A my dzis bylysmy tylko kanapowcami telewizyjnymi Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 19:41 Spozirałam na zachód z lekkim zezem na poludnie. A niedlugo zacznę wypatrywać czy już skandynawskie szpaki odlatują od nas na północ, co oznaczałoby że wiosna tuż tuż /szpaki skandynawskie są nieco większe i bardziej pstrokate/. A najbardziej to się cieszę, że mnie w tej Puszczy nie zostawiono jak to niegdyś w pradziejach bywało) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 20:28 Piekne zdjecia, Wedrowcze, a jakie ogromne! Widac kaja styczniowa pogoda laskawa dla spacerowiczow. Co do Offic'u, nie bede ruszc swojego 2003 w kompie. W koncu tak strasznie duzo w nim nie pracuje, a juz co umiem to moje. Podobno lepiej jest wrogiem dobrego Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 23:59 Z przyjemnością obejrzałam fototeportaż wędrowczy) Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 11:10 Dzieki Wedrowcze za slicztne zdjecia z weekendu niedzielnego,ciesze sie ,ze wreszcie masz troche czasu dla Siebie i dla rodziny) Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 16:38 Witam poniedziałkowo miedzypracowo obiadowo herbatowo Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 17:33 Popayu, wprawdzie stoimy po przeciwnych znakach dioptrii, masz plusy, ja minusy, ale ich wartość bezwzględna jest taka sama. Łączy nas astygmatyzm Napisz, jak przeżyłeś zmianę szkieł. Mnie kosztuje to kilkanaście ciężkich dni potykania się na każdym kroku, spadania z każdego stopnia i nieudanych prób forsowania futryn, zamiast wchodzenia przez otwór drzwiowy W tym roku znów będę musiała zmienić szkła i te do czytania, i te do dali Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 19:59 Mila Wedrowcze,- klaniam sie poniedzialkowo/wieczorowo-dziendoberkowo i dla mnie (nareszcie) na dzisiaj po-pracowo . Sprawa stanu mojego zdrowia jest tak "wazna", ze moze poplotkujmy o tym w herbaciarni?. pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 21:57 Ja tez mam duze problemy z moim wzrokiem,czeka mnie operacja,ktora odkladam z miesiaca na miesiac,biegne do herbaciarni na ploteczki,ten temat mnie zaciekawia) Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 11:07 Zapraszam na spacer,pogoda sloneczna w sloncu 14°,pachnie wiosna) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 12:03 U mnie nie az tak cieplo, ale i tak pieknie, slonce oswietla swiat, chcialoby sie na narty. Syn wlasnie wrocil z trzydniowego wyjazdu i warunki sa. Ech, zycie - co mnie tu trzyma ? Wszystko i wlasne lenistwo do wysilkow, a moze poczucie obowiazku ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 12:23 Dzien robimy spacerowy. Juz mi rodzina zapowiedziala, ze znow mnie "przegoni" po puszczy. Zaprzyjazniony lekarz twierdzi, że wlaśnie mam bardzo szybko chodzic a nie spacerowac /cos ma pobudzić ????, nie pamietam co/. Najgorzej, że jeszcze nie mogę z kijkami maszerować, będę wymachiwała "ręcyma" by utrzymac się w pionie ) Do spotkania w herbaciarni, będą relacje z wypraw. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 18:13 Dzisiejszy spacer był na kąpielisku (!) Dziewoklicz ( miasta.gazeta.pl/szczecin/1,45103,3513517.html ), położonym przy Kanale Leśnym (Odyńca). Silny wiatr szybko nas wypłoszył, ale zrobiłam kilka zdjęć w świetle zachodzącego słońca. img98.imageshack.us/img98/2350/img5048mas3.jpg img134.imageshack.us/img134/807/img5049myd9.jpg img134.imageshack.us/img134/3482/img5058mpw7.jpg img134.imageshack.us/img134/792/img5055mkc5.jpg img98.imageshack.us/img98/6725/img5059mwh5.jpg img293.imageshack.us/img293/9497/img5054mlw3.jpg img222.imageshack.us/img222/6861/img5057men4.jpg Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 23:24 Przesliczny ten brzeg, co za kolory i jakie osobliwe rosliny! Ptactwo tez pozowalo wytrwale. I czuje sie spokoj na wodzie, az korci wskoczyc Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 16.01.08, 12:42 Dobre poludnie w blasku slonca grzejaceo przez szybe! Lepiej sluchac muzyki niz informacji. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 16.01.08, 15:26 Od rana pada lub leje ale jest bardzo ciepło. Dzisiaj marszobiegów nie będzie ale będą goście. Przyszła pora by zacząć się spotykać z przyjaciółmi. Dzisiaj poznamy przyjaciółkę naszego przyjaciela . Przed sześciu laty zmarła jego żona, długo nie mógł się pozbierać i nagle dowiadujemy się, że jeeeest!! cieszymy się bardzo bo syna ma w Stanach i taki był tutaj sam i samotny. Mam nadzieję, że pani ta okaże się kontaktowa ,. Wodnik twierdzi, że ona to dopiero się denerwuje idąc do przyjaciół żony. Pozdrawiam, wieczorem napiszę /cztery razy użyłam wyrazu "przyjaciel" przepraszam za nadużycie bo to już piąty raz/ Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 16.01.08, 20:40 Mamajko, zapraszamy. Ja też lubię pływać kajakiem. Na przystani są kajaki i łodzie do wypożyczania. A plywanie po międzyodrzu daje mnóstwo wrażeń. Dziesiątki kanałów częściowo w szuwarach. Siedliska różnorodnych ptaków. Jeden sezon jest za mały na poznanie całości więc zapraszam na następne lata. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 17.01.08, 12:34 Dzieki, Wodniku, to jest swietny pomysl. Ciekawe czy jeszcze potrafie wsiasc do kajaka, nie robilam tego od wielu lat Ale ochota jest ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 17.01.08, 18:19 Mammaju, dla zachęty wspaniałe zdjęcia z montażu iglicy, a przy okazji widać trochę miasta i rozlewisk Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 17.01.08, 20:01 Link Wedrowcowi uciekl , zlapalem www.cezaryskorka.pl/bazylika.php Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 17.01.08, 21:56 Z duza ochota tez poplynelabym kajakiem, czy zabierzecie mnie ze soba) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 18.01.08, 22:35 Jasne Czubatku, mozemy caly splyw zorganizowac! Zdjecia bardzo ciekawe! No i tak udalo mi sie zalapac na ostatni post tej setki. Melduje, ze dzien byl bardzo zajety, ale pozytywnie Odpowiedz Link