Dziendoberki 2008 nr 1

01.01.08, 00:07
Witajciesmile kochajmy się smile)
    • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 08:27
      Tak bez przerwy?smile
      • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 13:55
        Z przerwami na pracę, posiłki i Koncert Noworoczny z Wiednia smile))
        • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 14:12
          Uff, juz sie balam,ze moje poczucie humoru zamurowalo ForumowiczowsadJa jeszcze
          dolozylam w ramach przerw jazde figurowa na EuroSporciesmile
          • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 14:44
            Dorzucam przrwy na skoki skoczne ..
            Forum raczylo sie otworzyc po kilku godzinach prob.
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 14:48
      Forum miało awarię, ale już zreanimowanosmile
      • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 15:06
        Ja tez mialam problem z dostaniem sie na forum,juz jestem i
        pozdrawiam wszystkich serdecznie w pierwszy dzien Nowego Roku
        2008,przyjmuje haslo Alfredki"kochajmy si"smile)
        • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 15:55
          Obejrzalam kolejny raz z zachwytem "Tajemniczy ogrod", zawsze sie
          wzruszam, co za piekna ekranizacja mojej ulubionej ksiazki! Zapada
          zmrok po szarym dniu, pogoda niedopisala, ale coz to, beda nastepne,
          coraz dluzsze dniesmile
          • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 16:08
            Witam noworocznie, oczywiscie po obejrzeniu koncertu z Wiednia i jakims
            indyjskim filmie smile)
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 01.01.08, 21:02
      Czas wolny dobiega końca. Jutro do pracy. Pojutrze też. I w piątekwink
      Czas zmian kalendarzy, przyzwyczajeń, czas podejmowania zobowiązań.
      Na szczęśie to ostatnie nie jest konieczne. Próbowałam, ale po paru
      dniach zapominałam czego miałam nie robićwink
    • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 12:25
      witam i wracam w tempie ekspresowym do rzeczywistosci i pracy!
      • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 17:57
        Witam po pierwszym w Nowym Roku dniu pracy. Przezylamsmile I to napawa mnie
        optymizmem na kolejne dni.
        Wschod lekko zasniezony, na drogach slisko, pociechy w domu 1 dzien w komplecie.
        Pan w dalszej firmie gdy sie przypomnialam z reklamacja mial lepsza pamiec ode
        mnie, bo mnie sie z powodu tej meczacej koncowki 31.12 wszystko pomerdalo , i na
        szczescie- wybawil mnie z klopotu mowiac,ze dojdzie sam skad , po co i dlaczego
        to wyslalam.
        A po zmianie serwera na jednej poczcie wysylam, z drugiej odbieram i tak sie
        miotam w gaszczu nowych obrazkow, ktore pokazuja mi sie w zdecydowanym
        nadmiarzesad(( Na szczescie teraz okres przeroznych inwentaryzacji wiec chwilowo
        moge sie doprowadzac do ladu w spokoju, bo telefony tylko z zapytaniem co slychac?
      • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 18:11
        Wrocilam z niewielkich zakupow zmarznięta okropnie mimo, że wożona
        byłam ogrzewanym samochodemsmile), wilgoć szczecińska już się daje we
        znaki zwłaszcza gdy idzie w parze ze wschodnim wiatrem i temperaturą
        bliską ZERU ...
        Czas się zbierać do herbaciarni.

        a może taki "temacik" do herbaty /lub czegoś mocniejszego/ :do
        zakopiańskiej parafii pod wezwaniem Najświętszej Rodziny zostały
        przewiezione z Włoch relikwie świętej Joanny Beretty Molla
        kanonizowanej przez Jana Pawła II 16 maja 2004 roku.
        Uroczystego wprowadzenia relikwii dokonał kardynał Franciszek
        Macharski, a kazanie głosił tłumacz książek o świętej, ksiądz Piotr
        Gąsior. ...

        jakie relikwie? pocięli ją czy jak? jakoś to paskudnie brzmi. A jak
        się to rozniesie po kraju i każdy kościół chciałby "coś" mieć.
        A może to nieprawda ...
        • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 18:21
          Alfredko, ale sie Ciebie trzyma poczucie humoru. Bedziemy o szczatkach czy
          chrzastkach przy herbacie? Mnie sie jezyk lamie od takich slowsmile Moze wafelki
          wezmiemy ?
          • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 18:46
            Przepraszam za szok i stressss ..... potwierdziło się, to prawda.
            Spokojnie siadam do herbaty i chałwy, kątem oka pooglądam Fakty, a
            jeżeli ktoś się tu pojawi, to z przyjemnością słów parę zamienię.
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 20:14
      Znów przegapiłam "Tajemnicza ogród" w reżyserii Agnieszki Hollandsad
      To najlepsza ekranizacja tej książki. Film widziałam tylko raz, ale
      chyba zamówię nagraną płytkęsmile
      Oglądanie będzie znakomitą odskocznią od relikwii i innych cudów
      życia codziennego. Zmęczona jestem wieloletnim życiem wśród kryzysów
      politycznych, gospodarczych, (pseudo)moralnych. Czas zmniejszyć
      zaangażowanie emocjonalne i zacząć normalnie żyć.
      Nie znaczy to obojętności na otaczającą szarą rzeczywistość, a
      jedynie chęć utrzymania odpowiedniego do niej dystansu
      • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 20:36
        Witam i prosze o poparcie petycji
        www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=2829
        • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 02.01.08, 21:49
          podpisane smile)
          • kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr 1 03.01.08, 08:35
            I ja.
        • gaja_1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 07:33
          Podpisane, zweryfikowane, zatwierdzone smile))
    • kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr 1 03.01.08, 08:39
      Prawdziwa zima. Jest i śnieg i mróz.
      Na Nowy Rok spadł pierwszy śnieg9nie jest go zbyt dużo, ale jest biało), a
      dzisiaj rano było (i jeszcze jest) minus 14 stopni. Pogodnie i słonecznie, ale
      wieje zimny wiatr.
      • fedorczyk4 Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Omeri glownie 03.01.08, 10:48
        Wiatam Wszystkich i dosiego roku zycze. Podpisalam petycje ktora
        podrzucilas do salonu. I pogryzlam sie z Sibeliusemwink
        • kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Omeri glownie 03.01.08, 11:54
          Cześć, Fed. Ja jeszcze rozesłałam @ do krewnych i znajomych - niech tez
          podpiszą, a co wink.
          A czemu sie pogryzłaś z S., jeśli wolno spytać ?
        • kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Omeri glownie 03.01.08, 12:02
          Za życzenia dziękuje( w imieniu własnym) i wzajemnie składam - najserdeczniejsze.
          Jako lekturę styczniową, polecam Tobie i wszystkim entuzjastom psów książkę
          "Marley i ja. Życie, miłość i najgorszy pies świata" J. Grogana. Oczywiście,
          najgorszy pies - jest najlepszy. Bo nasz.
        • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Fed 03.01.08, 17:18
          dzięki, także za świetną dyskusję smile
          • fedorczyk4 Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Fed 03.01.08, 18:57
            Dziekuje Wam. Kanoko za kogo Ty mnie masz? Przeczytane na wszystkie
            strony. I to juz dawno. Uwielbiamsmile W mniej radosnym tonie, ale
            swietne jest "Zycie na trzy psy" Abigail Thompson.
            • kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr1, do Fed 04.01.08, 08:57
              "Życie na trzy psy" już dawniej odłożyłam do przechowalni w Merlinie i czekam na
              przypływ gotówki.
      • josarna Re: Dziendoberki 2008 nr 1 03.01.08, 21:19
        Dzieńdobrywieczór!
        U mnie też zima - od dawna. Wprawdzie "tylko" -13, ale wiatr zdejmuje skórę z
        twarzy.
        W domu trwa wielki remont, co chwilę któryś z fachowców mnie woła.
        Z leśniczówki w Nowy Rok wyjechali goście, a już od jutra nowi; do niedzieli
        będzie w sumie 60 osób. Kiedy zdołam przeczytać jakąś książkę? Muszę coś z tym
        wszystkim zrobić!
        Ja też lubię "Tajemniczy ogród" z muzyką mojego sąsiada ze wsi smile
        • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 03.01.08, 21:41
          Ubierajcie sie cieplutko, zwlaszcza przy wietrznej pogodzie . U nas
          dzisiaj bylo -18 !!!
          hornsund.igf.edu.pl/zimno.htm
          Witam serdecznie obie Panie, tak dawno nie czytane smile
          • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 03.01.08, 22:01
            Wyszlam dzisiaj z domu, chyba dobrze mi to zrobilo, zwlaszcza na
            psychike! Zimna tak bardzo nie dolalam odczuc, ale czapeczke z glowy
            wietrzysko mi zerwalo. Oczywiscie ze Marleya czytalam z
            satysfakcjasmile Jako przybrana babka dwoch wielkich suk doksztalcam
            sie gdzie moge, zwlaszcza, ze teraz to moj codzienny obowiazek
            pojechac do nich kolo 14 tej i przechowac do 18 - 19 tej. Poniewaz
            nie mamy teraz swojego psa jest to nawet mile smilenawt nauczylam sie
            prowadzic je na podwojnej smyczy. Najlepiej w lesie kiedy mozna w
            razie czego przepuscic je na smyczy z dwu stron drzewa i spokojnie
            czekac - drzewa nie wywroca, mnie z latwoscia smile ( ale to sie
            jeszcze nie zdarzylo !).
            • kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 08:53
              A ja Marleya przeczytałam dopiero teraz - zapóźniona jestem wink i pomyślałam, że
              może bardziej się zgadzam z autorem tej książki, niż z książkami Fennel, czy
              Fishera. Może dlatego, że moja obecna psica jest w bardzo małym stopniu podatna
              na wychowanie (że o tresurze nie wspomnę )- i pod wieloma względami jest - kubek
              w kubek jak Marley( z wyjątkiem popędu niszczycielskiego na szczęście) - a tak
              bliska i kochana.
              • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 18:19
                Zapozniona? To co ja mam powiedziec o sobie? Ja to chyba 100 lat za... ale jak
                Obama wygra w USA to szczerze sie ucieszesmile bo ja lubie jak sie troche pomiesza
                .Choc od mieszania to herbata tylko stygnie i wcale nie robi sie slodsza...
                A na wschodzie dalej ziabsad((
                • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 20:10
                  Oj prawdziwa zima, dlaczego pani w telewizorni powiedziala, ze
                  jutro bedzie -10 a odczuwalne jako - 25! Nie chce i nie rozumiem!
                  Moge zrozumiec roznice paru stopni w odczuwalnosci - ale 15 ????
                  • kanoka Re: Dziendoberki 2008 nr 1 04.01.08, 21:18
                    Też na to zwróciłam uwagę, zwłaszcza, ze u mnie ma być jeszcze zimniej. Nawet
                    trochę poczytałam o tej - odczuwalnej
                    pl.wikipedia.org/wiki/Temperatura_odczuwalna
                    Jakby nie patrzył, będzie bardzo zimno i już. Nosa z domu nie wystawię - tylko
                    tyle, co konieczne. Dobrze, że dzisiaj byliśmy na dłuższym spacerze
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 06.01.08, 17:29
      Zima przyszłasmile
      img515.imageshack.us/img515/8929/img5025hf7.jpg
      W Albumie jest więcej zdjęć, głównie wspomnień lata - ogród
      botniczny we Frankfurcie i Aschafenburg.
      • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 06.01.08, 19:59
        Wedrowcze,podrzuc troche sniegu do nas,u nas prawie wiosnasmile)
        • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 06.01.08, 20:44
          Piekna zima Wędrowcze, tez chcialam zrobic fotki, to oczywiscie
          okazalo sie bateria nie naladowana! Innych zdjec nie widac z tego
          albumu. Wprawdzie ma sie ocieplic, ale dzisiaj jesczze nie.
          Pozdrawiam na poczatek tygodnia, ktory za pare godzin nadejdzie!
          • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 12:28
            Brrrr ale nam sie zaczal tydzien... wyjechalismy do szpitala i
            samochod po paru kilometrach sie zbuntowal. Dobrzy ludzie pomogli go
            zepchnac nabok, ja poszlam szukac taksowki i tak sobie szlam i
            szlam az doszlam do tramwaju i przyjechalam do domu. Ale sie balam
            ojojoj, slisko miejscami i w ogole bryja. Najbardziej balam sie , ze
            upadne na niewlasciwy boksmile)
            Teraz na ratunek Wodnik sciagnal Wedrowca i cos tam wspolnie radza.
            A z pieknej wczorajszej zimy nic nie zostalo.
            • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 14:08
              To bardzo przykre uczucie, kiedy autko ze srodka transportu zmienia
              sie w duzy, nieuzyteczny przedmiot! Slisko jest bardzo, wygrzej sie
              teraz Alfredko w domu, nie ma to jak dyspozycyjny Wedrowiec lub
              inne "dziecko". U nas tez chlapa, temperatura plusowa, ale jakos
              ciemno i duszno. Nie tylko mnie. Ide przyniesc drewno do kominka
              spod tarasu, poki widno!
            • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 15:23
              Raźnie przytupując w bryji trzymałam kciuki, a wodnik pracowałwink
              Peżocik znów sprawny!
              • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 16:40
                jiiiiiiiiiiisad
                Tragedia, nie ortografiasad
                • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 07.01.08, 16:56
                  nie tragedia a dziwne zjawisko, zdarza ci sie pisać tak, jak przed
                  zmianą ortografii we wczesnych latach trzydziestych, a właśnie wtedy
                  ja uczyłam się od starszego brata pisania. Widocznie wcisło się to w
                  moje geny i wycisło dopiero u dziecka smile)))
                  • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 18:31
                    Zuch Mamuskasmile przemycic w genach , no no ..
                    W zwiazku z Dniem Porzadkowania Biurka w pierwszym i kilku kolejnych odruchach
                    zareagowalam jak Wodniksmile)) Ale moje sumienie tak mnie podgryzalo,ze uprzatnelam
                    za to: 1. szuflade- 2 kolejne nie daly sie otworzyc tak sa zapchane/ mysle,ze w
                    calosci wsypie je do worka i zaplombuje na rok- jak nie bede niczego stamtad
                    potrzebowac to od razu beda przygotowane dla MPO/.Za to dolna szuflada okazala
                    sie bogata, w drobnesmile)) Warto wiec bylo sie pochylic!
                    Na biurku mam od zawsze / szczegolnie od przemeblowanie swojego katka/ wolna
                    czesc, PUSTY blat ,tj. "porzadek" w 1/2=L od lewej, 1/2=L po prawej juz jest
                    czescia "zakola", w ktorym urzeduje, wiec tam kazde "wolne" miejsce ma swoje
                    przeznaczenie na cos; kierunek ukladania papierow tez ma swoj jezyksmile
                    Ale pochwale sie,ze zadnych kosmetyczek, fiu bzdziu i chrupek nie trzymam na
                    widokusmile))
                    Przez to,ze mam na 1/2L "widoczny" porzadek , widzac to "wolne" i szef i kolega
                    przenosza sie momentalnie/przychodza!/ na moje terytorium/ jak lep na muchy
                    przyciagamm czy co?/, bo u siebie tyle miejsca nie potrafia zorganizowacsad( I
                    wtedy ich spycham z biurka promieniscie lewa reka, rownoczesnie prawa pokazujac
                    im caly wolny stol, tzw "goscinny" w odleglosci 2 m ode mnie !!! Wtedy przenosza
                    sie,ale obrazeni.
                    Ponoc Feng Shui zaleca w miare czesto ogarniac z kurzu, plesnismileusuwac stare i
                    /jak lubi Alfredkasmile/ przestawiac,zeby byl ruch energii...ale jak "jest dobrze",
                    to po co psuc?
                    "Przewrocilo sie, niech lezy..." to nie ja powiedzialam, to K.Sienkiewicz.
                    Moja wymowna energia juz sie uwolnila i postaram sie byc troche cichosmile
                    • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 19:44
                      w Polsacie pokazali różne stwory żyjące w papierach /biurkowych??/
                      nie wszystkie są tak paskudne jak roztocza. To
                      www.nuzban.scholaris.pl/zwierz/m/mrzykdzi.htm wygląda całkiem
                      sympatycznie, tylko muszę gdzieś poszukać jaki ONO ma charakter smile
                    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 21:55
                      Warum, gratuluję mobilizacjismile
                      Przy okazji przypomnialam sobie rozmowy o zawartości biurkowych
                      szuflad. Wklej swój własny, bardzo stary wpis z forum:
                      "W marcu 2000 roku w dziale "Czytelnicy do pióra" był temat
                      zawartości szuflad.
                      Po długich poszukiwaniach znalazłam odpowiedni fragment Gazety i
                      cytuję jedną z
                      nadesłanych prac:
                      Wytworny korek od szampana
                      Obrączka mało używana,
                      Spinacz przedziwnie pozginany,
                      Wkład długopisu pozginany,
                      Cyna, kawałek kalafonii,
                      Mikrofon, co nie mikrofoni,
                      Klucz, co nic już nie otwiera,
                      I padła mysz od komputera,
                      Bilet na występ Młynarskiego,
                      Zuczek układu scalonego,
                      Termokurczliwe cenne rurki,
                      Różne druciki, gwoździe, sznurki,
                      Książka „Sto różnych odmian seksu”,
                      Dwudolarowy bon z Peweksu,
                      Przrózne wtyczki, puste fiolki,
                      I list od Basi, czy od Jolki."
                      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 22:22
                        Znalazłam resztęsmile))

                        W MOJEJ SZUFLADZIE...
                        PROBIERCZYK
                        MAGAZYN nr 10 dodatek do Gazety Wyborczej nr 58, wydanie waw z dnia
                        09/03/2000 , str. 30
                        Szary zamszowy futeralik, Zeschły pędzelek, lak, medalik. Przycisk z
                        jaszczurką bez ogona, Legitymacja przedawniona, Brązowe pióro
                        wypalane z białym napisem "Zakopane". Korbka od czegoś, Klucz do
                        czegoś, Lecz już oboje "do niczegoś" - Słowem wiesz, jaka to
                        szuflada... A gdy jej wnętrze dobrze zbadasz, Znajdziesz tam małe
                        zasuszone Serce twe, w gratach zagubione... Więc nie wyrzucaj nic,
                        nie sprzątaj... radził Julian Tuwim, a Państwo uzupełniali zawartość
                        szuflady o dalsze rzeczy, nagromadzone tam przez następne pół wieku.
                        Uzupełniali Państwo bardzo chętnie: tylu listów nie mieliśmy już od
                        ponad roku (od czasu ogłoszeń prasowych).
                        Pan Maciej Fronczak z Warszawy z okrzykiem "Co tam regulamin!"
                        rozpędził się i sam napisał spory kawał własnych "Kwiatów polskich".
                        W rezultacie wylicza zawartość szuflady - w bierniku, nie w
                        mianowniku jak Mistrz. Ale niech ta. Ogonki z końcówek łatwo
                        poutrącać. Za reprezentatywny fragment 400 złotych.
                        Fotos z Marusią albo Lidką,
                        Głęboko skryty (z myślą płytką)
                        Wierszyk psycho-deliryczny,
                        Głupi, naiwny, (ale śliczny).
                        Gumki od weków, majtek, szelek,
                        Gordyjski węzeł stu pętelek,
                        Wstążki, tasiemki, nitki, sznurki,
                        Łuskę naboju do dwururki,
                        Cekiny, haftki, pół notesu
                        Z adresem kogoś bez adresu,
                        Kawałek cyny, kalafonii,
                        Taśmę grającą - (już bez fonii),
                        Klucz nasadkowy - siedemnastkę,
                        Z pagonów spadającą gwiazdkę,
                        Krzywe linijki i krzywiki,
                        Pstrą kalkomanię z Myszką Miki,
                        Zaschniętą skórkę mandarynki,
                        Wentyl z opony motorynki,
                        Trąbkę bez pompki, trąbkę z pompką,
                        Szkiełka, co były kiedyś bombką,
                        Twardą landrynkę, z kawą toffi,
                        Propedeutykę filozofii...

                        Pan Jacek Piotrowski z Krakowa przysłał nam szuflady męską, żeńską i
                        nijaką: za pierwszą z nich otrzymuje "Zbuntowane anioły" Robertsona
                        Daviesa. Laureat przysyła też własne wyliczenia przyszłego Parnasu,
                        a że niedawno już jedne dostałem - widzę, że w naszej czołówce krew
                        zaczyna grać przed finiszem. Allez! jeszcze niespełna czterdzieści
                        zadań!

                        Wytworny korek od szampana,
                        Obrączka mało używana,
                        Spinacz przedziwnie pozginany,
                        Wkład długopisu wypisany,
                        Cyna, kawałek kalafonii,
                        Mikrofon, co nie mikrofoni,
                        Klucz, który nic już nie otwiera,
                        I padła mysz od komputera,
                        Bilet na występ Młynarskiego,
                        Żuczek układu scalonego,
                        Termokurczliwe cenne rurki,
                        Różne druciki, gwoździe, sznurki,
                        Książka "Sto różnych odmian
                        seksu",
                        Dwudolarowy bon z Peweksu,
                        Przeróżne wtyczki, puste fiolki
                        I list od Basi, czy od Jolki.

                        Pani Małgorzata Pilarska z Suwałk przesłała szufladę przebojowej
                        nastolaty, wysoce zelektronizowanej. Są i takie. Za dziesięć lat to
                        już w ogóle będę zadawał zawartość starego folderu na dysku...
                        Wyróżnieniem będą "Zbuntowane anioły" Robertsona Daviesa.
                        Kaśka, co z fotki do mnie macha,
                        Ksero Madonny, faks od Stacha,
                        Mysz - komputera już nie kuma,
                        Kompletnie zżuta Spearmint - guma,
                        Prezent dla Jolki (jeśli wróci...),
                        Nie nakarmione tamaguczi,
                        Kostka Rubika, znak Batmana,
                        I pół słuchawki od walkmana.
                        Kolczyk do pępka... i do uszu,
                        Spray do robienia z włosów buszu,
                        Telefoniczna stara karta,
                        Nowa komórka (nic nie warta),
                        Dyskietka, gierka bazarowa,
                        Beatlesów płyta kompaktowa,
                        Notebook, w nim e-mail z Internetu,
                        I cała masa różnych bzdetów.
                        Pan Janusz Szeszko ze Szczecina wraca na podium po trzech i pół
                        roku - ostatnio za elegię dla maszyn do pisania! Szuflada dla
                        odmiany nieco kombatancka, wyróżnienie zaś, to "Tancerz" Nicholasa
                        Shakespeare'a.
                        Jest pognieciona stara setka,
                        Lekko zużyta portmonetka
                        Przydatna do denominacji,
                        Klawisz komputerowej spacji,
                        Telegraficzna czipen-karta
                        I rozsypana bułka tarta,
                        Kaseta magnetowidowa,
                        Złamana płyta kompaktowa,
                        Wschodnioniemieckie stare marki,
                        Elektroniczne dwa zegarki.
                        Jest stary nakaz przeszukania
                        "W celu wykrycia drukowania".
                        Są czasopisma, niezbyt nowe
                        Ale już nie "bezdebitowe".
                        Dziś się już takich nie zobaczy...
                        "Niech prawo zawsze prawo
                        znaczy..."

                        I wreszcie ostatnia szuflada kobieca, własność jedynej dzisiaj
                        debiutantki: pani Sylwii Martynik z Olsztyna. Witam na podium... jak
                        już Pani wszystko pozbiera... Wyróżnienie - "Nie-winne mścicielki"
                        Karen Blixen.
                        Znów mi się coś zaklinowało...
                        Ciągnę... Trach! Znów się
                        wysypało...
                        Wnioski, PIT-y, gwarancje, spłaty,
                        pozwy, RUM-y, świadectwa, raty,
                        zetlałe strzępki doktoratu,
                        co nie ukazał twarzy światu,
                        myszka z PC-ta wyślizgana,
                        kartka z choinką nie wysłana,
                        kolczyki z pępka niewygodne,
                        dwie suknie Barbie
                        ("już niemodne")
                        spinka do włosów ("wsiurska taka"),
                        kwitek z promocji u Kodaka,
                        kęs "Pieguska" z kropkami maku,
                        błyszczyk do ust, resztka prozacu,
                        wyżuta guma, klocek lego,
                        część... nie wiadomo całkiem czego...
                        • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 00:28
                          Matko Jedyna rzuciłam świeżym okiem na swoje biurko !
                          Jeden laptop działający , drugi leżący w stosie szpigli i bliżej nieokreślonyh
                          papierów , działający inaczej. Trzeba by zobaczyć co się z nim da zrobić.
                          Kolekcja minerałow, dwa lakiery do paznokci < jutro muszę zużyć bo mój manicure
                          woła o pomstę do nieba >. Jedna myszka przewodowa , druga bezprzewodowa , nie
                          używam żadnej bo nie zdążyłam zainstalować.
                          Gruba książka o Kurt Weill którą Junior czyta na okrągło < zawiera sporo
                          kompozycji K.W. które Junior odcyfrowuje >.
                          Nuty Juniora , zeszyty nutowe J. z Jego kompozycjami , dwie
                          komórki , paczka papierosów , zapalniczka i popielniczka.
                          Ksiązki J. do szkoły, pieniądze o różnych nominałach z którymi ciągle zamiar
                          zrobić porządek.
                          Więcej nie chce mi się wyliczać.
                          Jutro mam zamiar zabrać się za porządki ... Ciekawe co jeszcze znajdę na biurku...
                    • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 08.01.08, 21:58
                      Dzien pracowity zakonczony awaria hydrauliczna w kuchni. po
                      trzykrotnym wycieraniu podlogi udalo sie zlokalizowac wyciek,
                      sprowadzic hydraulika i sprawa zostala szczesliwie zakonczona. Ale
                      bylo nerwowo. A mialam sie odniesc do postu o biurku, moze uda sie
                      jutro!
    • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 14:50
      jetem dzisiaj pierwsza na dziendoberkach! co się stało?
      • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 17:19
        I pierwsza TU i pierwsza TAM /w herbaciarni/... jak to miło, że
        trochę czasu znalazłaś o nietypowej dlasie porzesmile
        Dzień dzisiaj taki przedwiosenny, jak marcowy. Dużo ostrego słońca a
        pod oknem wylazły malutkie pęduszki przebiśniegów /chyba/. Za
        miesiąc powiemy, że "w przyszłym miesiącu będzie wiosna" więc byle
        styczeń jakoś przepchać.
        Dzień od rana miałam pracowity. Najpierw do "oglądu" u
        lekarza /wszystko dobrze/, potem w bibliotece zamówiłam książkę
        Mariny Lewyckiej "Zarys dziejów traktora po ukraińsku" . Zaczęłam ją
        czytać w szpitalu, wciągnęła mnie. Jeżeli okaże się rzeczywiście tak
        interesująca jak po narkozie smile, to ją Wam polecę w Exlibrisie.
        • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 18:12
          Alfredko, czy aby na pewno dokladnie wybudzili Cie z tej narkozy?smilePo ukrainsku
          to juz trud, ale zeby o traktorach? Gdzie tu poezja ?
          Po pracy widoczne golym okiem wydluzenie dnia smile
          • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 19:09
            Bo ja wiem .... chyba wybudzili ale nie jestem pewna czy wszystkie
            cząsteczki tej komóreczki jedynaczki... Będę czytała po polsku,
            tytuł taki dziwny ma ta powiesc. Może na Ukrainie narodził/a/ się
            nowy Zoszczenko albo Gogol.
          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 20:42
            Warum, chciałabym zastosować Twój pomysł na szuflady, ale nie ma tak
            dużych workówsad Powinnam zapakować też potężną biblioteczkę
            doszczętnie zapełnioną bliżej nie zidentyfikowanymi papierzyskami.
            Mniejszy, wirtualny woreczek potrzebny jest na zawartość twardego
            dyskuwink
            Za parę miesięcy przeprowadzam się w pracy do nowych (tylko z
            początku ubiegłego wiekuwink) pomieszczeń. Może będzie to okazja do
            zmasowanego ataku na papierzyska?
            • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 09.01.08, 21:07
              Moje archiwum miesci sie w 4 pudlach po papierze do drukarki. I co roku
              zawartosc ich jest wymieniana. Nie bede Was rozsmieszac opisujac jak
              "zabezpieczam" okreslone partie makulatury, ale zapewniam,ze wszystkie mat. sa
              ekologiczne /oprocz flamastra uzytego do opisywania/ Obawiam sie,ze bibloteczki
              nie dalo by sie upchnac w zaden znany mi woreksmile ale makulature dalabym "nowym"
              do przejrzenia, a nuz trafia na jakis cenny, a zaniechany watek naukowy? Daj im
              szanse! smile
              PS. W nowych pomieszczeniach pewnie oprocz komputera bedzie tylko stojak na
              plytysmile)) ale osobisty "przycisk do papieru" zawsze jako dekoracja moze sie przydac.
              • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 18:02
                Czy cos sie stalo o czym nie wiem? Taka cisza na forum caly dzionek?sad A moze
                wszyscy kontynuuja sprzatanie przedwiosenne biurek , biblioteczek etc?.
                Pozdrawiam serdecznie Czytaczy , szczesliwie dojechawszy do domu. Niby na plusie
                ale przymarzlo na jezdni i slizgawka.
                • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 18:19
                  Zdycha forum? Może tylko zapadło w sen wielosezonowysad
                  Mam umysł wyeksploatowany pracą a paluszki z przykurczami od
                  stukania w (pracową) klawiaturęwink
                  Ponad dwa tysiące zdjęć spoczywa cierpliwie na dysku czekając na
                  obróbkę i upublicznienie. Trudno, poczekająwink
                  • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 18:39
                    Dla mnie zaczął się wariacki okres, i dla Wędrowca także smile
                    • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 18:55
                      Sesja, jedyny czas kiedy czlowiek uczyl sie jak szalony.
                      Oczywiscie w pozostalym czasie,robil to regularnie z przewami na sensmile
                      Moje jedno naczytalo sie w GW o wspomagaczach i zaczelo praktykowac. Chyba
                      napisze list z zazaleniem do Wysokich Obcasow,ze sugeruja "wspomagacze" w
                      artykulikach nie zaznaczajac wyraznie, ze to reklama farmacetutykow. Nigdzie
                      nie napisano,ze i bez tego rodzaju specyfikow mozna zyc, i nauczyc sie.
                      • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 10.01.08, 23:51
                        A ja poprostu dzisiaj gonilam jak kot z pecherzem, od lekarza co to
                        nie moze kontaktowac sie z chorymi, bo sie moze zainfekowac, do
                        chorej, w miedzyczasie zakupy, czwrtkowa obecnosc "w miescie",
                        tysiac spraw, wreszcie wieczorem przyjechal synek i troche
                        pogadalismy o jego zdrowiu, tak ze jestem czyms w rodzaju ambulansu,
                        ale wierszyki przeczytalam z przyjemnoscia.
                        • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 1 11.01.08, 06:56
                          Mamajko , zyczę Tobie Twoim bliskim zdrowia i podziwiam Cię za operatywnośćsmile

                          Ja właśnie się obudziłam choć mogłabym teoretycznie jeszcze pospać.
                          Chyba się starzeję bo sypiam coraz mniejsmile

                          K.
                          • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 11.01.08, 07:15
                            Ja budze sie "nawykowo", a nie ze starosci, i tej wersji bede sie trzymac!smile
                            Przybytek wieku zauwazam wcale nie na baseniesmile tylko po tym jak dostrzegam
                            otaczajaca mnie rzeczywistosc. I fakt,ze entuzjazm do zycia "mlodej" 40 latki
                            minal mi bepowrotnie, szczegolnie gdy przypomniala mi sie moda na pozno dzieci....
                            Karel Gott w wieku 68 lat bedzie "mlodym tatusiem". Mloda zone rozumiem, bo na
                            watku obok juz opisano, ze "stary czlowiek i moze, a nawet ma.." ale jak/co
                            zapamietaja "mlodego" ojca jego dzieci? I tym pocieszajacym sie watkiem ide
                            zrobic sobie kanapkesmile))i pedze do roboty, jako ta co nie ma wyboru czy polezac
                            dalej...
    • gaja_1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 01:02
      Nie wiem jak będzie rano,
      ale napewno dzisiaj wyrównuje poziom alkoholu we krwi smile)
      O 11.00 przyjeżdżają ludziska z Radomia i będzie tanecznio-karnawałowo, kacowo, smile)
      Pojawię się poczytać jak wytrzeźwiejęwink)
      A popiszę jak mi wróci wola walki z przeciwnościami.
      • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 19:28
        Jak tam po szalenstwach karnawalowych? jak sie czujesz Gaju?
        A ja dzisiaj z zapartym tchem ogladalem ustawianie iglicy na
        katedrze /poprzenie zwienczenie "zniklo" w czasie wojny/
        Zainteresowal mnie dzwig .Ponad 27 ton ważyła iglica i to niezbyt
        dużo na możliwości tego
        dźwigu , tylko chdzi o jego uzbrojenie i oprogramowanie.
        Takim żurawiem stawiane są nawet 80 tonowe gondole od wiatraków , to
        wszystko zależy od jego ustawienie, do każdej operacji jest
        specjalnie przygotowywany (odpowiednia konfiguracja)i potem nawet
        dodatkowe 100 kg to problem. Dzwig "reprezentowal" firme KRAN smile
        wszystko poszlo sprawnie. Srodki przakazu chyba tego nie zauwazyly
        nawet, bo to nie powolanie komisji do spraw komisji smile)
        • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 21:28
          Film z precyzyjnej operacji ustawiania iglicy obejrzalam w milczacym podziwie.
          Bo o czym tu dyskutowac jak dech zapiera w piersiach?smile
          • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 21:54
            Też mi się podobało i podziwiam.
        • gaja_1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 22:26
          .....Kochany Wodniku, stawianie jakiejś iglicy w porównaniu a moim szaleństwem,
          to pryszczsmile))
          Ustawienie piramidy z pustych butelek,
          to dopiero osiągnięcie
          nie mówiąc o napisaniu posta teoretycznie bez błędów smile))
          • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 22:39
            Czy wszystkie byly dnami do gory i staly na szyjkach???? moge
            przyjechac na szkoleniesmile)))
            • gaja_1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 22:54
              Wodniczku stawiane na przemiansmile

              Boczki wyregulowane grzańcem galicyjskimsmile))
          • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 08:33
            Obejrzałam film , naprawdę zapiera dech w piersiachsmile

            Przy okazji poszłam na wikipedię i dowiedziałam się sporo ciekawych rzeczy o
            Szczecinie.
            Ze skruchą się przyznaję że mam niewielką znajomość historii
            Polski ...
            Dowiedziałam się że w szczecińskiej katedrze odbyło się światowe prawykonanie
            uwertury do Snu nocy letniej Felixa Mendelssohna-Bartholdy'ego, że w Szczecinie
            urodziła się Katarzyna Wielka , że Szczecin ma korzenie słowiańskie ale był
            przez wieki szwedzki , pruski , niemiecki a nawet francuskismile


            Po co ja się tyle lat uczyłam tej komuszej , zakłamanej historii ?
            Cieszę się że dożyłam czasów kiedy można otwarcie mówić o pewnych sprawach...
            Kran
            • popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 10:29
              dzien dobry - niedzielnie smile

              Dobrze, ze przeczytalem Wodnika komunikat o montazu iglicy
              i obejrzalem filmik z tego faktu zalaczony do wpisu Alfredki
              bo bylbym przekonany, ze strona www.kran.com.pl/
              to kryptoreklama naszej Wspolforumowiczki smile).

              Ciesze sie, ze Szczecin pieknieje a mozliwosci wspolczesnej techniki
              zawsze zapieraly mnie dech w piersiach podobnie jak Wodnikowi.
              Niby obydwaj wiemy, ze to wszystko jest prozaicznie proste
              a prawa statyki juz na max-a umieli wykorzystywac w Sredniwieczu
              np. budowniczy wielkich Katedr gotyckich ( wycieczke dolina Loary
              - polecam!), to pokaz "live" tych mozliwosci w formie pracujacej
              konstrukcji "cienkiego jak patyk" - dzwigu zawsze wywiera wtrazenie.

              Podupadam (zdrowotnie) coraz bardziej sad.
              Po kilku awanturach popay-owa wypedzila mnie przed Swietami do
              okulisty przerazona tym, ze moja wizyta u optyka w celu dobrania
              nowych okularow - spelzla na "niczym" bo fachowiec skapitulowal nie
              umiejac mnie dobrac odpowiednich szkiel sad.
              Moze dobrze, ze poszedlem bo rozsadna p.doktor po gruntownym badaniu
              odrobine mnie "uspokoila" stwierdzajac, ze coprawda na moje oczy
              nawet skapcialy ze starosci orzel nie chcialby sie zamienic ale
              hmmm.... poza faktem iz moje oczy sa do kitu to nie mam (wiekszych)
              powodow do zmartwien: ani zmian nowotworowych nie stwierdzila
              i prawdopodobienstwo iz w ciagu najblizszego pol roku (sic!)
              zupelnie oslepne jest relatywnie niewielkie! smile)
              Za pol roku mam sie na nowo zameldowac i powtorzyc badania.

              Dostalem 2 (dwie!) recepty na okulary bo juz jestem tak daleko iz
              jedna "uniwersalna" para mnie nie wystarcza (jedno oko ponad 7+
              drugie prawie to samo! plus krytyczny astygmatyzm sad ).

              Wczoraj odebralem te nowe 2-ie pary okularow i dzisiaj "trenuje"
              w jakich i kiedy mnie najlepiej pracowac.
              Optyk nie ukrywal swej radosci (zainkasowal ode mnie
              prawie 1200 €wink i klanial mnie sie (na dowidzenia) z 10-siec razy
              a ja mam tez satysfakcje, ze po 2-ch godz. intensywnego rysowania w
              autocad-zie nawet przez moment oczy mnie nie lzawia! smile

              Eeech...
              chyba sie wybiore na maly niedzielny spacer i wyprobuje druga pare
              (uniwersalnych i do prowadzenia auta). Jest ladna sloneczna pogoda
              to i moze widok (ostro widzianych) pieknych dziewczyn wzmocni
              moj dobry humor smile)

              milej Niedzieli,-
              pE
              • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 12:27
                W Warszawie też piekna pogoda, a ja zaspalam sad
                • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 12:35
                  Potwierdzam, pogoda piękna, a ja w dobrym humorzesmile
                  Wczoraj pracowy informatyk zmieniał ustawienia w komputerach. W
                  związku z zainstalowaniem Office 2007 prezentacje multimedialne albo
                  nie chciały otwierać się (na jednym laptopie), albo drugi laptop nie
                  chciał współpracować z rzutnikami. Kombinacja rzutników i laptopów
                  też nie dała pozytywnych reazultatów. Tak więc mam wolną prawie całą
                  niedzielęsmile
                  Podobne, jak ja, zdanie o Office 2007 ma Brytyjska Agencja
                  Komunikacji Edukacyjnej i Technologii, która zdecydowanie nie
                  rekomenduje tego programu (podobnie jak Visty) do uzytkusmile
                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4831423.html
                  • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 12:45
                    To mnie interesuje, Wedrowcze, bo kupujac dla uzytku spolecznego
                    laptopa dostalismy Office 2007 do zainstalowania w trzech domowych
                    komputerach i wlasnie przymierzalam sie do zainstalowanie w swoim
                    kompie. Robilam prezentacje w tym progamie w laptopie i podobal mi
                    sie. Nie wiem czy zmieniac swojego Offic'a na tego nowego? Jak
                    radzisz?
                    • popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 13:13
                      nie jestem Wedrowiec - wiem, ale i ja zakupilem ta nie-kommercyjna
                      polska wersje Office 2007 (na 3-y komputery)i uzywam.
                      Tzn. ja - uzywam np.na nowym noteboo-ku z Vista ale malzonka
                      (niby tez nowy komputer z Vista) po probach zazadala powrotu
                      do "starej" (bardzo!) ale znanej Jej wersjii 2000 !.
                      Dla tych ktorzy Office wogole nie uzywali - versja 2007 idealna i
                      nic tylko uzywac.
                      Dla wprawionych w "starych" odmianach (97 i 2000) jest malenki
                      problem bo trzeba sie zupelnie przestawic bo to "inny" zupelnie
                      Office i czuje sie czlowiek jak nowicjusz.

                      Powazny handicap dla uzytkownikow nowej i starej wersji (np w pracy
                      i w domu) - totalnie inny rodzaj formatu plikow zapisu nowej wersji!.
                      Microsoft na swoich stronach opublikowal path-a ktory trzeba
                      koniecznie zainstalowac ale jak ktos nie wie - totalny klops
                      - dane z nowej wersji nie do odczytania w starych!.
                      Dobrze, ze w druga strone (stara ---> nowa) funkcjonuje! smile)

                      pozdrawiam i milych eksperymentow,-
                      pE
                      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 18:57
                        Popayu, utwierdziłeś mnie w opinii o Office 2007sad

                        Korzystając z wolnego czasu wyjechaliśmy za miasto.
                        Po ostatnich przezyciach zostały z nas tylko cienie
                        img441.imageshack.us/img441/2323/img5028je6.jpg
                        Nie było chyba tak źle, skorą są trochę tłuściutkiewink
                        img217.imageshack.us/img217/7892/img5038zs5.jpg
                        Uśmiechnięta Alfredka wypatrywała wiosny i nadlatujących żurawi,
                        img233.imageshack.us/img233/4046/img5044gz0.jpg

                        ale na niebie były inne letadła
                        img110.imageshack.us/img110/9472/img5035zw6.jpg

                        Wędrowiec, jak to wędrowiec miał ochotę odejść w dal,
                        img228.imageshack.us/img228/9479/img5031xa4.jpg
                        w stronę sosen i brzóz
                        img228.imageshack.us/img228/1701/img5045pn9.jpg
                        ale widok wspaniałych mchów i porostów przykuł go ziemi
                        img228.imageshack.us/img228/8099/img5040da4.jpg
                        img228.imageshack.us/img228/2435/img5041ar5.jpg

                        Kanoko, co to są te piękne czerwone rośłinki?
                        • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 19:13
                          No wlasnie! I prosze jeszcze o pelniejszy komentarz ornitologiczny/ nie dotyczy
                          stalowego ptaka/,o tych zurawiach , za ktorymi wypatrywala oczeta Alfredka. W
                          zimie to sa tylko 2 zauwazalne pory/kierunki slonca: wschod i zachod/, a one
                          skad powinny przyleciec? Nie, z poludnia? Bede wdzieczna za prawidlowa
                          odpowiedz.Bo tak to dokumentacja wycieczkowa pozostawiala we mnie pewne
                          niejasnosci..smile A my dzis bylysmy tylko kanapowcami telewizyjnymisad
                          • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 19:41
                            Spozirałam na zachód z lekkim zezem na poludnie. A niedlugo zacznę
                            wypatrywać czy już skandynawskie szpaki odlatują od nas na północ,
                            co oznaczałoby że wiosna tuż tuż /szpaki skandynawskie są nieco
                            większe i bardziej pstrokate/.
                            A najbardziej to się cieszę, że mnie w tej Puszczy nie zostawiono
                            jak to niegdyś w pradziejach bywałosmile)
                        • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 20:28
                          Piekne zdjecia, Wedrowcze, a jakie ogromne! Widac kaja styczniowa
                          pogoda laskawa dla spacerowiczow.
                          Co do Offic'u, nie bede ruszc swojego 2003 w kompie. W koncu tak
                          strasznie duzo w nim nie pracuje, a juz co umiem to moje. Podobno
                          lepiej jest wrogiem dobrego smile
                          • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 1 13.01.08, 23:59
                            Z przyjemnością obejrzałam fototeportaż wędrowczysmile)
                            • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 11:10
                              Dzieki Wedrowcze za slicztne zdjecia z weekendu niedzielnego,ciesze
                              sie ,ze wreszcie masz troche czasu dla Siebie i dla rodzinysmile)
                              • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 16:38
                                Witam poniedziałkowo miedzypracowo obiadowo herbatowo wink
              • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 17:33
                Popayu, wprawdzie stoimy po przeciwnych znakach dioptrii, masz
                plusy, ja minusy, ale ich wartość bezwzględna jest taka sama. Łączy
                nas astygmatyzmsad Napisz, jak przeżyłeś zmianę szkieł. Mnie kosztuje
                to kilkanaście ciężkich dni potykania się na każdym kroku, spadania
                z każdego stopnia i nieudanych prób forsowania futryn, zamiast
                wchodzenia przez otwór drzwiowywink W tym roku znów będę musiała
                zmienić szkła i te do czytania, i te do dalisad
                • popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 19:59
                  Mila Wedrowcze,-
                  klaniam sie poniedzialkowo/wieczorowo-dziendoberkowo i dla mnie
                  (nareszcie) na dzisiaj po-pracowo smile.

                  Sprawa stanu mojego zdrowia jest tak "wazna", ze moze poplotkujmy
                  o tym w herbaciarni?.

                  pozdrawiam,-
                  pE
                  • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 14.01.08, 21:57
                    Ja tez mam duze problemy z moim wzrokiem,czeka mnie operacja,ktora
                    odkladam z miesiaca na miesiac,biegne do herbaciarni na
                    ploteczki,ten temat mnie zaciekawiasmile)
                    • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 11:07
                      Zapraszam na spacer,pogoda sloneczna w sloncu 14°,pachnie wiosnasmile)
                      • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 12:03
                        U mnie nie az tak cieplo, ale i tak pieknie, slonce oswietla swiat,
                        chcialoby sie na narty. Syn wlasnie wrocil z trzydniowego wyjazdu i
                        warunki sa. Ech, zycie - co mnie tu trzyma ? Wszystko i wlasne
                        lenistwo do wysilkow, a moze poczucie obowiazku ?
                        • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 12:23
                          Dzien robimy spacerowy. Juz mi rodzina zapowiedziala, ze znow
                          mnie "przegoni" po puszczy. Zaprzyjazniony lekarz twierdzi, że
                          wlaśnie mam bardzo szybko chodzic a nie spacerowac /cos ma
                          pobudzić ????, nie pamietam co/. Najgorzej, że jeszcze nie mogę z
                          kijkami maszerować, będę wymachiwała "ręcyma" by utrzymac się w
                          pionie smile)
                          Do spotkania w herbaciarni, będą relacje z wypraw.
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 18:13
      Dzisiejszy spacer był na kąpielisku (!) Dziewoklicz
      ( miasta.gazeta.pl/szczecin/1,45103,3513517.html ), położonym
      przy Kanale Leśnym (Odyńca). Silny wiatr szybko nas wypłoszył, ale
      zrobiłam kilka zdjęć w świetle zachodzącego słońca.

      img98.imageshack.us/img98/2350/img5048mas3.jpg
      img134.imageshack.us/img134/807/img5049myd9.jpg
      img134.imageshack.us/img134/3482/img5058mpw7.jpg
      img134.imageshack.us/img134/792/img5055mkc5.jpg
      img98.imageshack.us/img98/6725/img5059mwh5.jpg
      img293.imageshack.us/img293/9497/img5054mlw3.jpg
      img222.imageshack.us/img222/6861/img5057men4.jpg
      • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 23:24
        Przesliczny ten brzeg, co za kolory i jakie osobliwe rosliny!
        Ptactwo tez pozowalo wytrwale. I czuje sie spokoj na wodzie, az
        korci wskoczyc smile
        • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 15.01.08, 23:26
          PS. Przyjade i wypozycze kajak !
          • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 16.01.08, 12:42
            Dobre poludnie w blasku slonca grzejaceo przez szybe! Lepiej
            sluchac muzyki niz informacji.
            • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 16.01.08, 15:26
              Od rana pada lub leje ale jest bardzo ciepło. Dzisiaj marszobiegów
              nie będzie ale będą goście. Przyszła pora by zacząć się spotykać z
              przyjaciółmi. Dzisiaj poznamy przyjaciółkę naszego przyjaciela .
              Przed sześciu laty zmarła jego żona, długo nie mógł się pozbierać i
              nagle dowiadujemy się, że jeeeest!! cieszymy się bardzo bo syna ma w
              Stanach i taki był tutaj sam i samotny. Mam nadzieję, że pani ta
              okaże się kontaktowa ,. Wodnik twierdzi, że ona to dopiero się
              denerwuje idąc do przyjaciół żony.
              Pozdrawiam, wieczorem napiszęsmile
              /cztery razy użyłam wyrazu "przyjaciel" przepraszam za nadużycie bo
              to już piąty razsmile/
    • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 16.01.08, 20:40
      Mamajko, zapraszamy. Ja też lubię pływać kajakiem. Na przystani są
      kajaki i łodzie do wypożyczania. A plywanie po międzyodrzu daje
      mnóstwo wrażeń. Dziesiątki kanałów częściowo w szuwarach. Siedliska
      różnorodnych ptaków. Jeden sezon jest za mały na poznanie całości
      więc zapraszam na następne
      lata. smile
      • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 17.01.08, 12:34
        Dzieki, Wodniku, to jest swietny pomysl. Ciekawe czy jeszcze
        potrafie wsiasc do kajaka, nie robilam tego od wielu lat smile Ale
        ochota jest !
        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 17.01.08, 18:19
          Mammaju, dla zachęty wspaniałe zdjęcia z montażu iglicy, a przy
          okazji widać trochę miasta i rozlewisksmile
          • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 17.01.08, 20:01
            Link Wedrowcowi uciekl , zlapalem
            www.cezaryskorka.pl/bazylika.php
            • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 1 17.01.08, 21:56
              Z duza ochota tez poplynelabym kajakiem, czy zabierzecie mnie ze
              sobasmile)
              • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 1 18.01.08, 22:35
                Jasne Czubatku, mozemy caly splyw zorganizowac! Zdjecia bardzo
                ciekawe!
                No i tak udalo mi sie zalapac na ostatni post tej setki. Melduje,
                ze dzien byl bardzo zajety, ale pozytywnie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja