To juz jest koniec...?

11.01.08, 19:13
"To już jest koniec ,
nie ma już nic
jesteśmy wolni,
możemy iść.
To już jest koniec
możemy iść
jesteśmy wolni,
bo nie ma już nic" Kuba Sienkiewcz
Troche mi smutno,ze tak sie dzieje. Ale z faktami sie nie dyskutuje.
Malo nas, moze Czytaczy jest ciut wiecej. Bardzo sie roznimy, potrafilismy
wymieniac poglady, czasem ironizowac, czasem wspominac, potrafilismy sie nawet
poklocic.... i po ochlonieciu, wrocic do kontynuowania forumowych uwag i
refleksji.
Teraz wolimy chyba czytac w zaciszu, milczec i moze... zalowac,ze tak sie
stalo. A moze szukac innych forow - na pocieche,na ukojenie nerwow, gdzie
swiety sopokoj i wszyscy sie lubia i nie potrzebuja kontrowersyjnych
komentarzy, bo zbyt doslowne i zbyt dotkliwe, a nam sie juz nie chce walczyc,
tlumaczyc , wyjasniac...
Zreszta PO CO? Mamy swoje lata, poglady i nie w naszym interesie draznienie
nerwow w wirtualnym swiecie.
Chyba i mnie przyjdzie zamknac ten rozdzial historii. Ulubiony kawalek mojego
codziennego "rytualu". Moze spotkamy sie na jakims forum typu naszaklasa,
pozdrowimy i ucieszymy,ze sie pamietamy. A jak nie? To tez sie nic nie stanie.
Bo nikt z nas nie uczestniczyl w tym forum, zeby nabijac sobie popularnosc czy
zarabiac grosze na reklamie. Ja lubie duzo mowic /mam zaleglosci niestetysmile))/
i znajde dla siebie jakis inny kanalsmileCo za paskudne slowo!
Wirtualna Chalwa dla Alfredki moze oslodzi ten smetny post, ale....
najgorsza prawda jest lepsza od udawania,ze nic sie nie dzieje.Pozdrawiam
serdecznie wytrwalych do konca.
    • alfredka1 Re: To juz jest koniec...? 11.01.08, 19:20
      Niestety, przykre ale masz rację sad( Tylko jedno pytanie pozwolę
      sobie zadać : czy pępowiny forumowe odcina się jednym ciach ciach
      czy powolutku ? jak sądzicie , co bardziej boli a może wcale nie
      boli ....
      Wasza chałwiana Alfredka, przez przyjaciół zwana Szymkiem.
    • wedrowiec2 Re: To juz jest koniec...? 11.01.08, 20:28
      Szkoda twoich łez, dziewczyno,
      Wszystko ma swój kres, dziewczyno,
      Żar miłości sczezł
      i tylko płonie w szklankach wino.
    • nitonisio To juz jest koniec...? 11.01.08, 21:07
      Czekam na głosy tych, którzy byli tu z nami kilka lat, razem z nami
      cieszyli się, dyskutowali, kłócili, lubili ...

      Jeżeli milczenie Państwa należy uznać za znak zgody, to o północy z
      niedzieli na poniedziałek Forum Alternatywne 40+ zakończy swe
      wirtualne życie.
      • czubatek Re: To juz jest koniec...? 11.01.08, 21:51
        Smutno mi,rzadko bywalam ale z checia przybiegalam na herbate jak
        tylko mi czas pozwolil,sledzilam z zaciekawieniem wszystkie
        dyskusje,nie chce uwierzyc,ze to juz koniec naszej wirtualnej
        znajomoscisad(((
        • jan.kran Re: To juz jest koniec...? 11.01.08, 23:24
          Piszę od pieciu ponad na lat na portalu.
          Poznałam forumów mrowie a mrowie.
          Najciekawsza jest chyba historia tego forum:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10022

          Moje pierwsze forum smile Ukryte ale każdy kto puka dostaje akcessmile

          Po pewnych zawirowaniach forum to w zasadzie umarło. Jeden wpis na kilka
          tygodni. Ale dzięki dobrej duszy , admince tego forum nie zostało zamknięte.
          Po dlugim czasie , może to był rok , może więcej inny dobry Duch Forumowy
          podmuchał w gasnące zarzewie i forum się podniosło.
          Teraz znowu frekwencja jest niewielka ale jest to miejsce gdzie zaglądam
          codziennie i nie wadzi mi wcale że piszą tam regularnie trzy osoby a
          nieregularnie ze dwie . Bo to co piszą jest miłe , inteligentne i śmiesznesmile

          Mam forum ukryte , akces ma tylko osiem osób. W tej chwili ruch jest tam
          minimalny ale nie pzryjdzie mi do głowy je zamknąć , bo od czasu do czasu ktoś
          wpada i jest miłosmile

          Zauważyłam ogólnie żw na wiekszości forum na których piszę ruch jest mniejszy
          niż dawniej.
          Częściowo składam to na karb żółwiego działania portalu.
          Ja pisuję o róznych porach i najlepiej działa wczesnym rankiem i nocą...

          Może to będzie wyglądało na działanie zamierzonetongue_outPPP ale ja sobie usiadę w
          łykend i popiszę na Alternatywnych. Bo mam poukładane w głowie parę rzeczy o
          których chciałam od dawna napisać a nie miałam czasu.
          Poza tym uważam że to jest nieuczciwe zamykać to forum odgórnie i bez
          konsultacji z nami.
          Nawet jeżeli się chwilowo niewiele dzieje to wielu znas zostawiło tu swój ślad ,
          myśli , emocje i nie powinno sie ich zmazywać jednym prostym ruchem.
          Pozdrawiam.
          Kran
          • jan.kran Re: To juz jest koniec...? 11.01.08, 23:29
            Jakby na potwierdzenie moich słów o zmniejszonej ogólnie działalności forumowej
            jesteśmy na piątym miejscu w kategorii Rowieśnicy.
            Jak się rozpiszę to spokojnie podskoczymy o jedno miejsce smile
            Zakład ?

            K.
            • gaja_1 Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 00:54
              A CO TO ZA SMĘTY, ZAMYKANIE, ŻEGNANIE?
              Chyba co niektórych pogięło !!!
              Nie piszę bo nie chcę przenosić swoich humorów na forum.
              A nawet jakbym się odezwała to sączący się jad z moich palców
              szybko by wszystkich zmobilizował i byłby krzyk o banwink))
              Jedyna przyjemność to poczytanie i chcecie mi to zabrać wrrr...
              Nitonisio co Tobie przeszkadza, że to forum sobie wisi???
              Przecież nie jest na Twoim serwerze i nie zajmuje pojemności.
              Nawet jak my odejdziemy to może przyjdą młodsi, bogatsi, piękniejsi
              i to będzie ich przystań???


            • jan.kran Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 07:15
              Mijsce czwartesmile O co to ja się zakładałam ? tongue_outPPPPP
              Kran
              • warum Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 08:30
                Jan.Kran, byc moze dla Ciebie istotne jest zeby byc na 1.miejscu na lisciesmile ale
                ilosc nie = sie jakosc. I o to chodzi.
                Przed kilku laty zapoznalismy sie grzecznie, przedstawili swoje poglady na
                zasadnicze tematy, wyrazilismy swoje stosunki do religii i polityki. Nawet
                niektorzy z nas pochwalili sie mimochodem stanem posiadania lub przychowku. Sa
                wsrod nas i Orly, ktorym przybylo literek przed nazwiskiem i Sokoly, ktorym
                przybylo dioptrii .Wszystkim nam przybylo lat. Niektorym przybylo, innym ubylo
                kg lub zer na koncie.
                W jednym sie z Toba zgadzam, zostalo nam mnostwo tematow zaleglych i biezacych
                do omowienia.
                Ale bez swiezej krwi / nawet przetaczanej / pisanie samemu sobie zeby siebie
                poczytac jest bez sensu.
                Wiec moze ktos nam zaproponuje fuzje?smile Ale zastrzegam,ze cena musi byc
                atrakcyjna, bo stanowimy wartosc sama w sobie, o potencjale intelektualnym ,
                emocjonalnym itp itd nie wspomnesmile))
                Najprosciej byloby zatrudnic mlodego hobbyste co by nam "frekwencje" robil, ale
                tak durni nie jestesmy.
                PR zbrzydlo mi od czasow b. PRemiera, tak bardzo, ze jak zobaczylam wczoraj w tv
                jego rzecznika, /przed ktorym nieustannie wspaniala kariera, teraz w
                telekomunikacji - bo wyszczekany i teksty ma obkute/to az mnie "wstrzaslo". No
                coz, ja z tego pokolnia, gdzie liczyla sie tresc, a nie opakowanie, i moze
                dlatego nie nadaje sie do handlu.
                Pozdrawiam Aktywnych i Biernych Ulubiencow ,i poki co wnioskuje o "poczekalnie",
                dla A40+smile
                • jan.kran Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 08:59
                  Nie Warum , dla mnie nie jest istotne żeby być na jakimkolwiek miejscu. Piszę
                  na forach które są na topie i na takich które są na szarym końcu w rankingu.
                  Odwiedzam fora bardzo żywe i aktywne oraz takie gdzie życie forumowe toczy sie
                  powoli.
                  Napisałam o aktywności żeby uświadomić że nie jest tak źle i uznałam za
                  argument na rzecz pozostawienia tego forum , bo mi na nim zależy.

                  A40+ dla mnie osobiście to forum które jest rzadkością w wirtualnym świecie.
                  Atmosfera jest miła, nikt nikomu nie dogryza , nie podszczypuje.
                  Wpisów może niewiele ale za to pełne treści , inteligentne i często zabawne.
                  Ja po kilku latach pisania ustaliłam sobie kanon forum gdzie można wejść nie
                  obrywając z mety w ucho.

                  Chciałąbym żeby to forum pozostało ...
                  Kran
                  • wodnik33 Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 10:00
                    Spac nie moglem a obmyslalem wpis, ktory bedzie wyrazem mojego
                    odczucia na zamkniecie forum. Czego tam nie bylo - i zyczenia
                    imieninowe, urodzinowe, swiateczne, jubileuszowe i wszystkie inne az
                    po wsze czasy. I nawet pokajalem sie troche bo czytacz jestem
                    zachlanny a pisarz to taki bardziej gminny.
                    No i chcialem przede wszystkim / teraz powaznie - podziekowac
                    Wszystkim za wsparcie gdy choroba dom nasz nawiedzila. Nosilismy do
                    szpitala wydruki wpisow i wiesci kto dzwonil i co mowil. Pomagalo i
                    to bardzo. Jeszcze raz dziekuje.
                    Konkluzja: moze nie zamykajmy jeszcze, moze znajdzie sie ktos, kto o
                    samolotach,lotach, statkach, rejsach, srubkach, kluczach i
                    wihajstrach zechce napisac albo mi odpisac...
                    Pozdrawiam serdecznie Wodnik Roman B.
    • witekjs _____________________________Mili Alternatywni 40+ 12.01.08, 12:50
      Ze zdziwieniem i smutkiem przeczytałem ten wątek.
      Mam nadzieję, że jednak istnieje możliwość zmiany decyzji.

      Czytuję Was, nierzadko z dużym zainteresowaniem, od czasu zrozumiałej dla mnie
      secesji.
      Nie pisywałem bardzo długo również w 40+, a u Was odezwałem się niedawno i do
      tej pory nie mogłem się "rozwinąć", z prywatnych względów.

      Często obserwuję wpisy w obu Forach, a niekiedy również w Kawiarence Filozoficznej.
      Spotykamy się także w innych miejscach, co jak sądzę przy tak wielkiej liczbie
      forów jest naturalne.

      Przed kilku laty i Wy i ja pisywaliśmy w jednym miejscu i czuliśmy nazbyt z nim
      związani.
      Powstawały poważne napięcie, które obecnie, gdy możemy sobie zaglądać do innych
      kawiarenek i forów nie tylko polskich, są rzadkością.

      Ktoś, kto chciałby w nietaktowny sposób narzucać swoją dominację wie, że już
      jest to niemożliwe.

      Wydaje mi się, że Wasze Forum jeszcze przez długi czas będzie potrzebne i
      atrakcyjne dla wielu.

      Pozdrawiam. Witek
    • nitonisio To juz jest koniec - nie, jeszcze nie. 12.01.08, 17:24
      Nitonisio, jako istota rodzaju nijakiego jest stworzeniem
      antykoncepcyjnym. W zaistniałej sytuacji potwierdziło się, że
      pierwszy od chwili istnienia pomysł Nitonisio okazał się poroniony.
      Więcej pomysłów własnych nie posiada, ale z radością patrzy na
      dzieła innych. Sprawa zamknięcia forum zostaje zawieszona do czasu
      bliżej nie określonego lub całkowitego padnięcia serwerów miłej nam
      GW.
    • popaye Re: To juz koniec...? 12.01.08, 17:57
      "... o północy z niedzieli na poniedziałek Forum Alternatywne 40+
      zakończy swe wirtualne życie."

      Lata wysilku najblizszych mnie kobiet (matka, zona i corka) by
      zrobic ze mnie czlowieka - poszly na marne.
      Im marzylo sie cos na wzor Marcinkiewicza a ja, uparcie pozostaje
      mentalnym typem a'la Niesiolowski, do tego w najprymitywniejszym
      wydaniu (gumofilce, kufajka, zapyziale oblicze z niedopalkiem
      podlego papierosa w kaciku ust).
      Wysilek tych kochanych kobiet nie poszedl zupelnie na marne bo
      mam pelna swiadomosc mych (towarzyskich) slabosci i (teoretycznie)
      wiem jak powinien zachowywac sie osobnik uwazany za "kulturalnego".
      Kilka razy (przy roznych okazjach) udalo mnie sie Je nie zawiesc
      i tylko 1-dno (max. 2!) zdzbla slomy wystajace z moich gumofilcow
      bylo widac w rzeczonych okolicznosciach.
      Intensywnie i zawsze pracuje na fakt by mnie "wyrzucac" (eliminowac)
      ze wszystkich mozliwych kulturalnych i dobrze wychowanych kregow.
      Nic (?) mnie nie zaskoczy w tym wzgledzie a i ja (z wiekiem)
      o jakiekolwiek uczestnictwo czy towarzyska "kariere" przstalem
      zabiegac.
      Swiadomy tez tego jestem bo natura kocha rownowage i jak sie
      korzysta z zalet "luzu i beztroski" to cos trzeba zapisac po stronie
      kosztow smile.

      Ale...
      nawet ja, typ spod ciemnej gwiazdy i cham, nie wpadlem jeszcze na
      pomysl by .... wypowiedziec komukolwiek "znajomosc".
      Za malo chamski (jednak?) jestem albo (zapewne) zbyt malo
      wyksztalcony.
      Magistrem zostalem troche z rozpedu do tego w zawodzie ktorego nigdy
      nie wykonywalem, a w tym drugim, z ktorego zyje jestem tylko "dypl."
      wiec hmmm.... klasyczny przypadek "dyplomatolka" (prawie)jak Ci z
      humorystycznej wypowiedzi prof.Bartoszewskiego smile).

      Trzeba (chyba) wiecej sie uczyc by w zaowalowanej formie (przyznaje)
      dac nam do zrozumienia to co Warum podala w "eleganckim" cytacie:

      "...To już jest koniec
      możemy iść
      jesteśmy wolni,
      bo nie ma już nic"

      Wow!
      - tylko pogratulowac.

      Kilkadziesiat lat pozycia z zona-prawnikiem nauczylo mnie tez
      racjonalnego spojrzenia na nasz forumowo-towarzyski uklad
      - to jest PRYWATNE forum i jego Administrator ma niepodwazalne prawo
      je zamknac i zlikwidowac w kazdej chwili.
      Kiedy i w jakiej formie zalezy wylacznie od Niego.

      Wszak to tylko "virtualny adres" i... nic wiecej.

      Tym, ktorzy tolerowali moje wspoluczestnictwo, szczegolnie
      wieloletnim wirtualnym Znajomym jeszcze z poprzedniego forum -
      serdecznie dziekuje.
      "...Wszystko ma swój kres" jak napisal Wedrowiec i zapewne ma racje.
      Ja,- sie jeszcze ucze!.
      Wprawiam sie w nowoczesnych i kulturalnych rozstaniach.

      Niech Wam sie dobrze wiedzie.

      pE

      • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 1 12.01.08, 18:55
      • wodnik33 Re: To juz koniec...? 12.01.08, 19:03
        Popaye, nikt nam niczego nie wypowiedzial, padlo pytanie -
        odpowiedzialem. Troche ostatnio pusto bylo i odnosilo sie wrazenie,
        ze moze tak z grzecznosci piszemy jak goscie ktorzy juz maja dosc
        przyjecia a nie chcieliby zrobic przykrosci Gospodarzom.
        A poniewaz pare osob odpowiedzialo to chyba jednak polubilismy te
        nasza mala gromadke. I nie wypowiadaj wspoluczestnictwa bo skad ja
        teraz wezme gumofilce i kufajkesmile))
        /na dziendoberkach napisalem duzo, wkleilo sie w tym watku i to bez
        tekstu, calkiem mi sie poplatalo, chyba za dlugo mialem zadarta
        glowe przy dzisiejszym wciaganiu iglicy na wieze/.
      • warum Re: To juz koniec...? 12.01.08, 20:00
        Mily i zadziorny Popaye, pozwol,ze Ciebie zacytuje:
        "Ja,- sie jeszcze ucze!.
        Wprawiam sie w nowoczesnych i kulturalnych rozstaniach."
        I poszerze watek "zakonczenia" forum o spostrzezenia osobiste.
        Moze i brak wspolmalzonka-prawnika sprawil,ze moje "wprawianie sie" w
        rozstaniach jest pelne bledow. A co za tym idzie - brak korzysci z tego powodu.
        Na pocieche moge sobie powiedziec ,ze gdyby moj maz byl prawnikiem ryczalabym
        jak bobr /jedzacy cebule/, a tak .... mam rowne szanse, choc wiecej obciazen.
        Mam finansowo wciaz potencjalnie szanse.. na wygrana w Totolotkasmile Wiec nie
        trace nadziei, ani na sprawiedliwe rozstrzygniecie wlasnych problemow ani na
        kontynuowanie forumowej wymiany pogladow.
        Nie zamierzalam nikogo "zachecac" do zaniechania uczestnictwa w A40+. Zadna
        zawoalowana "grozba" tego typu nie padla. Wyrazilam tylko swoja ocene sytuacji
        na A40+. Aktualnie. Na ten czas i stan aktywnosci piszacych uczestnikow. Kazdy
        tu jest pelnoprawnym udzialowcem, bo mimo,ze "moderator" moze wiecej, jak widac
        nie ingeruje bez potrzeby. Nasze Forum powstalo z naturalnej potrzeby wymiany
        pogladow, obecny zastoj z czegos wynika? Czy z urazonej dumy czy z braku
        zaufania, trudno mi gdybac , bo... nikt nie ma obowiazku sie tutaj tlumaczyc.
        Dla mnie najcenniesze w Forum A40+ jest wlasnie jawnie przedstawiana
        roznorodnosc i brak klepania brawa, tylko dla zasady.

        Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za uwagi. Nie moge niestety zagwarantowac
        nikomu,ze sie zmienie czy zmadrzejesmile
        Jesli mimo woli niechcacy swoim wpisem "zasugerowalam" A40+ zamkniecie forum
        gotowa jestem milczec w celu oczyszczenia atmosfery i zamienie sie w cichego
        Czytacza.

        • alfredka1 Re: To juz koniec...? 12.01.08, 20:38
          smile)) A może założymy dodatkowe Forum Czytaczy ? wyznaczymy dyżurnych
          do pisania, wklejania, komentowania przez ....np. tydzień, a potem
          wszyscy czytamy i czytamy i .... tak przez caly tydzien. Potem
          następny smile))
        • wedrowiec2 Re: To juz koniec...? 12.01.08, 20:38
          warum napisała:

          > Jesli mimo woli niechcacy swoim wpisem "zasugerowalam" A40+
          zamkniecie forum
          > gotowa jestem milczec w celu oczyszczenia atmosfery i zamienie sie
          w cichego Czytacza.


          Warum, ja juz jestem Alternatywnym Forumowym Cichym Czytaczem, więc
          nie możesz nim zostaćwink Nie masz wyjscia, musisz pisaćsmile
          Może i mi czas na to pozwoli???
          • warum Re: To juz koniec...? 12.01.08, 21:24
            To zamykam ten watek. Zapisy na liste dyskutantow przyjmowane sa na pozostalych
            watkachsmile
    • omeri Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 21:50
      Drogi/a/e Adminie!
      Najmilsi Forumowicze!

      Przez ostatnie dwa lata pisalam co raz mniej, gdyz z racji zawodu i mimo
      wszystko braku anonimowosci w internecie zaczęlam sie obawiac ewentualnych
      nastepstw. Zmiany po wyborach przyniosły chwilę radości, ale to co sie dzieje
      nie nastraja optymistycznie. Krótka lawka kadrowa PO i te dymisje wpłynęły na
      sytuację rodzinną, ale ojciec nie jest bardziej chory niż 2 lata temu.
      Jestem zmeczona ogolnie. Ci z Was, którzy pracują, wiedzą jak bardzo dużo się
      wymaga i jaki jest nacisk w tych początkach kapitalizmu, jak mało szanowane są
      przepisy.
      Wolę milczeć i czytać, wolę nie odreagowywać się na forum niż pisać o
      przysłowiowej d.... M..... .
      W moim przypadku jest to przesilenie, a potrzebuję tego miejsca, gdzie zawsze
      mogę zajrzeć i chociaż wypić herbatę. Mam tak mało czasu, ale liczę na wiosnę.
      Liczę na to,że przetrwamy.
      Dajmy sobię luz!
      Omeri
      • gaja_1 Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 22:51
        omeri napisała:
        > Wolę milczeć i czytać, wolę nie odreagowywać się na forum

        I tutaj leży sedno smile))
        Ty i inni walczą z kapitalizmem
        ja walczę z bólem i z moją sknerowatą połowinką (liczącą każdą złotówkę wydaną
        na moje niby widzimisię)
        każdy ma swojego robala
        i tak między bogiem a prawdą
        jak narazie wygrywaa wszystko oprócz nassad(((

        > Liczę na to,że przetrwamy.
        Jak nawet forum nie ma szansy na przetrwanie to jak mają przetrwać takie
        robaczki jak my???
      • popaye Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 23:08
        dokladnie tak - Omeri smile

        Piszesz o zmeczeniu i przepracowaniu - he,he - nie znam nic innego
        od niepamietnych juz czasow.
        Brak anonimowosci w internecie i niebezpieczenstwa wynikajace
        z powszechnym lekcewazeniem przepisow o ochronie danych osobowych
        - swiadomy jestem tego i kilkakrotnie ten temat sygnalizowalem
        "osmieszajac" sie w oczach jakze naiwnych bo... z zasady uczciwych.
        Gyby nie specjalna procedura obowiazujaca u mnie w pracy bylbym
        rownie nieswiadomy i rozczulajaco "naiwny".

        Nasze malenkie forum, z przyjacielsko-rodzinna (wrecz) atmosfera,
        ostoja spokoju a, u mnie, czescia codziennego rytualu: - na jednym z
        3-ch monitorow stojacych na moim domowym biurku ma swoje "okienko"
        obok polskojezycznej TV (najczesciej TVN-24) ktorej tresci slucham
        w sluchawce na 1-no ucho gdy na innym (monitorze)- pracuje.

        Swiat jeszcze "stoi" i jest OK gdy przeczytam, ze Alfredka donosi
        o nowej przeczytanej ksiazce gdy ... deszcz w Szczecinie dzwoni o
        szyby a MM (przy herbacie) opowie o uczestnictwie w ciekawej
        imprezie na warszawskim Zamku albo KNK pisze o wyprawie na grzyby
        czy spacerze z psem.
        Doniesienia Warum o kolejnych klopotach z autem czy naszego(ej)
        wroclawskiego Monaco Franze (Ona wie kto to!) gotujacego brokuly,
        Omeri - zasmakowana w ... herbacie "z siana" (sencha), zapracowany
        przed sesja Wedrowiec - samo zycie i uspokajajace odczucie, ze nie
        tylko mnie "gonia" terminy i czesto "wali sie wszystko na leb" a
        jutro rano - katastrofa "pewna".
        Mniej ostatnio - Maryny, z ciekawostkami zza Oceanu -ze szkoda dla
        nas wszystkich. Zaluje jak Wy.
        Da znak zycia Czubatek z pieknej Hesji, Gaja i Ta co "pojawia sie
        znika" - rzadziej, ale tez bywaja!.

        Mnie kika zdan forumowego spokoju wpisow Wodnika i dobre serce
        Alfredki sa wiecej warte niz ciagle "pyskowki" na innych, bardziej
        licznych i zywszych - forach.
        Zamknijmy to forum i niech Admin odbierze nam czesc rytualu
        codziennej "normalnosci", bedzie nam przez to lepiej?.

        Przeciez jestesmy "Alternatywni" i odrobine przewrotni z ta 40-stka,
        bo dla wiekszosci stalych bywalcow "+" juz dawno przeslonil stojaca
        przed nim liczbe.
        Duch jeszcze pozostal! choc stawy bardziej skostniale i szkla
        w okularach coraz ... grubsze smile)

        pozdrawiam,-
        pE
        • wedrowiec2 Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 23:11
          Nie wiem co się stało, ale Album zniknął. Był dziś wieczorem,
          chciałam wymienić zdjęcia. Przygotowałam je, ale strona albumowa
          informuje, ze nas tam nie masad
          • wedrowiec2 Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 23:27
            wedrowiec2 napisała:

            > Nie wiem co się stało, ale Album zniknął. Był dziś wieczorem,
            > chciałam wymienić zdjęcia. Przygotowałam je, ale strona albumowa
            > informuje, ze nas tam nie masad


            Wróciłsmile)))
            • gaja_1 Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 23:31
              Oj ja bidna sad((
              Do albumu nie lziasad((
              Zabyła i hasło i sposób wejściacrying((
              • wedrowiec2 Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 23:39
                Nie wiem jak pomócsad
                Mantra jest głównym adminem albumowym, a ja tylko podadminem. Jutro
                pomyślęwink
            • jan.kran Re: To juz jest koniec...? 12.01.08, 23:48
              Jakoś mnie poruszyły Wasze wpisy a zwłaszcza ostatni wpis Popeyasmile
              Dobrze nas podsumował.
              Ja nie pisałam ostatnio bo najpierw byłam w PL , potem się ogarniałam po
              powrocie z PL a poza tym mam jazdę bez trzymankitongue_outPPP
              Ja się muszę przeprowadzić , Młoda się musi przeprowadzić , Mamusia musi zostać
              przeprowadzona. Trójkąt Bermudzki Oslo - Monachium - Wrocław.
              Mamusi mieszkanie trzeba sprzedać jak najszybciej, na szczęście Bracia trzymają
              rękę na pulsie.
              Mamusia strzela focha za fochem choć My Troje < ja i Bracia > stajemy na rzęsach
              żeby Ją zadowolić.
              Chyba Jej się ode mnie oberwie bo Brat Środkowy 60 + z Bratową wdali się w
              budowę domu i kredyt bankowy żeby Mamusia miała spokojną starość. Zamieszka w
              pięknych okolicznościach przyrody, kwiatki , las pod nosem , opieka najlepsza
              jaką możemy Jej zapewnic.
              Juniora problemy kwitną , ja pracuję równocześnie próbując Go wychować , Młoda
              walczy w Monachium w sprawie studiów a ex ma ciekawe pomysłytongue_outPPP
              Alimentów wprawdzie nadal nie płaci ale za to chce zabrać Juniora na kurs
              rzeźbiarski do Asyżu tongue_outPPPP
              Jednak mimo wiatru w plecy i przeciwności losu będę tu pisać
              i już !!!
              Ściskam Was
              Kransmile
              • mammaja Re: To juz jest koniec...? 13.01.08, 00:03
                No ja pewnie mam niewiele do powiedzenia, bo rzeczywiście pisuje
                malo - ale codziennie! Jest to nie tylko rytual, ale rowniez realna
                potrzeba dowiedzenia sie co slychac u osob, ktorych moze nie znam
                osobiscie, ale wydaje mi sie sa mi bliskie. Egoistycznie poczytuje!
                A pisac o tym co robie juz mi sie znudzilo, bo mam wrazenie, ze
                byloby to w kolko to samo! Rozmaite sa okresy w zyciu, ten moze nie
                jest najlepszy w moim wypadku, wiec czekam na lepsze czasy!
                Ale prosze mi tu nie mowic o zamykaniu forum, bo gdzie bede pila
                wieczorna ( lub nocna) herbate? Co się dzieje na innych forach nie
                wiem, bo jakos nie mam zapedu do zawierania nowych znajpmosci. Te mi
                wystarczaja, jak na minimalna ilosc czasu, jaka dysponuje!
                Pozdrawiam i odganiam wszelkie inicjatywy zamykalstwa !
                • monia.i Re: To juz jest koniec...? 13.01.08, 01:09
                  A ja wcale nie pisuję, ale sie wtrącę smirkzkoda było by bardzo. No,
                  dajcie spokój, tylko dlatego, że okresowo ciszej jest, to forum
                  likwidować??? Takie przyjazne, ciepłe i komfortowe? ??
                  • ewelina10 Re: To juz jest koniec...? 13.01.08, 11:09
                    Nie, no co to za brzydkie myśli ? smile

                    Z tym uczestnictwem przecież różne bywa na forach, to już taka ich
                    uroda. Ale żeby zaraz pisać "koniec", i to przy takim stażu ? Skąd
                    to popadanie w przesadę ?smile

                    Ps "punktowanie" zawsze mnie odstrasza.
                    • wodnik33 do Popaye,a 13.01.08, 12:38
                      Zrozumielismy się Bracie, ahooooooj!!!!!
                    • mammaja Re: To juz jest koniec...? 13.01.08, 12:38
                      No wlasnie - jeszcze mala poludniowa reflekcja. Forum to taka
                      zabawa doroslych. Nie zadne konkursy w ilosci postow czy ich
                      merytorycznej zawartosci. Po co zabierac zabawki tylko dlatego ze
                      ktos sie niemi mniej bawi ?
                      • koniczynka777 Re: To juz jest koniec...? 23.01.08, 11:42
                        Kiedys tutaj popisywalam,czulam sie caly czas jak poza nawiasem,w
                        grupie ludzi dobrze sie znajacych..to i pisac
                        przestalam...pozdrawiam serdecznie
                        • alfredka1 Re: To juz jest koniec...? 23.01.08, 12:13
                          Witaj Koniczynko, tak długo Cię nie było, świetnie że się odezwałaś.
                          Tak naprawdę to nie jesteśmy grupą ludzi dobrze znających
                          się /osobiście to ja oprócz wodnika i wedrowca, nikogo nie znam. A
                          nasza "znajomość" polega na tym, że po kilku latach wiemy trochę o
                          sobie, o naszych rodzinach, pasjach, zamiłowaniach. Ale
                          najważniejsze jest to, że unikamy starć mimo czasami różnych
                          poglądów, staramy się nie być złosliwi a jeżeli nam się zdarzy to
                          szybciutko się poprawiamy smile)Miło byłoby abyś dołączyła do nas,
                          niewiele nas ale przyzwyczailiśmy się, polubili, ja piszę z paroma
                          osobami prywatnie . Gdy dopadła mnie paskudna choroba przekonałam
                          się, że mogę na nasze grono liczyć. To nie było użalanie się nade
                          mną a konkretne mądre słowa i chęć pomocy.
                          Napisz parę słów o sobie, a jeżeli już pisalaś to poszperam
                          w "historii".
                          Serdecznie pozdrawiamy i czekamy na wieści .... a co tam u
                          Ciebie??? smile))
                        • wedrowiec2 Re: To juz jest koniec...? 23.01.08, 17:55
                          Pamiętam Cię, Koniczynkosmile Bardzo dawno nie pisałaśsad
                          Wróciłaś, więc może przyniesiesz szczęście na forum?
                          Pisz i nie czuj się wyizolowanasmile
                          • koniczynka777 Re: To juz jest koniec...? 24.01.08, 13:01
                            Ok bede zagladacsmile
                            U mnie nastapil zyciowy przewrot i staram sie na nowo poukladac swoj
                            swiat..co nie jest latwe.
                            • jan.kran Re: To juz jest koniec...? 24.01.08, 23:47
                              Bardzo miłe słowa Elisso... miło że ktoś nas czytasmile
                              A może czasem napisze ?

                              Koniczynko cieszę się że zajrzałaś...

                              K.
    • elissa2 Mili Alternatywni! 24.01.08, 02:19
      Czy chcecie, żeby Was błagać???

      Wasze forum jest na I pozycji mojej listy 'ulubione fora'!
      Czytuję Was regularnie, z wielką przyjemnością, czasem wręcz z
      zapartym tchem! Nie odzywam się zbyt często bo nie potrafię tak
      dobrze pisać jak Wy, poprzeczka tu stoi dość wysoko. I dobrze!
      Z tego co widzę i na wielu innych forach panuje marazm. Ale przecież
      forumowanie to nie jest jakaś praca na akord.
      Ja nie mam problemu z tym, że czasami jest zastój. Z przyjemnocią
      wracam do wcześniejszych wątków.

      To forum jest prawdziwym klejnotem na 'Gazeta.pl Forum'!!!

      Serdecznie Wszystkich Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja