Dziendoberki 2008 nr 2

19.01.08, 01:11
Nie wiem czy to dzieńdoberki czy dobranocki ale otwieramsmile

Słucham nocnie:

de.youtube.com/watch?v=2c4P5WWwl14
de.youtube.com/watch?v=X4WWccQjDOc&feature=related

Za niewiele godzin muszę wstać i będę pracować od rana do wieczora późnego.
Ale mam wolna niedzielę:o)

Kran
    • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 08:44
      Witam zupelnie poranniesmileNa wschodzie siwiutenko, nie pada / jeszcze?/,jest +4,a
      zapowiadaja +6C-w srodku zimy? Wlasnie uslyszalam,ze rzad chce wprowadzic zmiany
      w niezyciowym "obowiazku meldunkowym" - czasowym.Wreszcie! W ub r. nachodzil
      mnie pan w mundurze zeby wyjasnic gdzie mieszka me dziecie,bo strasznie ich to
      ciekawi. W dobie powszechnej migracji edukacyjno-pracowej "tropienie" wszystkich
      , ktorzy ruszyli tylki z mamusinych domow, to rzeczywiscie spora lamiglowka.
      Swoja droga oni chyba tak dociekaja tylko "wybrane" jednostki,bo my przez 22
      lata mieszkalismy w innym miejscu, bez meldunku - i nikogo to nie
      interesowalo,wazne bylo tylko,ze rachunki sa poplacone na obu adresachsmilechoc w
      dokumentach byl niezly mlyn - calkowicie zgodny z prawem, a wynikly tylko z
      "interpretacji" urzednikow.
      • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 13:30
        U nas pada, zimno jakos i nieprzyjemnie ciemno. Z dobrych
        wiadomosci przeczytalam tylko o wygranym meczu Radwanskiej. Reszta
        malo optymistyczna, czy nie ma gazet pozytywmnie myslacych ?
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 18:55
      Przekroczyliśmy dziś coś, czego nie byłosmile
      W niedalekim miasteczku, Schwedt, znajduje się duże centrum handlowe
      z masą sklepiszcz, sklepów i sklepików. Co jakiś czas wybieramy się
      zrobić różne dziwne zakupy. Wszystko byłoby dobrze, ale Schwedt
      znajduje się w Niemczech. Po drodze granica. Można ją przekroczyć
      było albo w Rosówku, albo w Kołbaskowie i dalej jechać autostradą
      berlińską. Kołbaskowo to największe w północno-zachodniej części
      kraju przejście graniczne, z licznymi stanowiskami odpraw, stacjami
      benzynowymi, mnóstwem placów parkingowych, budynków i samochodów, a
      przede wszystkim tabunami celników i pograniczników obojga narodówwink
      Dziś pusto. Wymarłe, z ciemnymi oknami budynki, puste place, brak
      ciężarówek oczekujących na odprawę i kierowców biegających z obłędem
      w oczach i mnóstwem papierów w garści. Jedynie zadaszony teren i
      ograniczenie prędkości do 50 km/godzinę sugeruje jakąś zmianę.
      Przekraczając granice czuła się bardzo dziwnie. Zupełnie tak, jak w
      1990 roku, gdy wjeżdżałam od północy do Berlina Zachodniego przez
      szczere pola i korytarzyki z betonowych płyt, z widokiem na (już)
      puste wieżyczki strażników. Poczułam, że jestem w Europiesmile

      Potem zakupy. Sporo drobiazgu, kilka ważnych rzeczy, których jakość
      w Polsce nie jest dobra, coś tam dla przyjemnościwink Było sporo
      ludzi, tubylców i takich jak my, ale nie widać było zamieszania i
      kolejek. Cóż, sprawna obsługa wiele dajesad Duże obniżki cen widać na
      każdym kroku. Odzież zimowa staniała nawet o 40, 50 i więcej
      procent. Nie są takie ułudy procentowe, jak i nassad
      Koniec peanów. Wracając pomyliłam drogę nadkładając 26 kilometrów.
      To radość z kupionych suszonych pomidorów zaćmiła mój umysłsmile
      • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 19:07
        Na taka realcje czekalamsmile))Tylko po co Ci suszone pomidory?
        • popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 20:09
          suszone pomidory Mila Warum, czesto w przyprawionej zalewie oliwnej
          to dosc popularna przyprawa w kuchni wloskiej i wszystkich
          orientalnych - do sosow w tym makaronowych, pizzy i miesa.

          Masz maszynke do sanwich-toast'ow?
          Sprobuj zrobic toasta z mozarella, suszonymi pomidorami i edamer-em
          - poznasz smak Italii w styczniu smile)

          pozdrawiam,-
          pE
          • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 20:44
            Calkiem zapomnialam o takiej maszynce, ktora gdzies drzemie. Kiedys
            dzieci robily sobie te sanwich - tosty masowo, potem jakos poszla w
            zapomnienie. A suszone pomidory tez mam, z polskiego sklepu. Nie mam
            tylko pieczywa tostowego i edamera, ale kupie i wyprobuje! (Jezeli
            znajde te maszynke smile!
            • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 21:20
              a co to za maszynka? toasty i suszone pomidory bardzo lubię.
              • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 21:53
                Toast to wzniose za wygrana Zloteksmilez Serbia. Jutro decydujacy mecz z Rosja.
                • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 22:00
                  Tez bede ogladal, a jezeli nie, to znaczy , ze za duzo bylo toastow
                  na przyszle szczesciesmile)
                  Popaye, jak tam przeglad jednostek plywajacych, co widziales?
                  podrzuc link, z checia /i zawiscia napewno/ ogladne.
                  • popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 23:43
                    Ufff... Wodniku smile
                    zadales mnie cwieka bo ja moglbym godzinami....

                    Bylem na Targach od 10°° do 14° - obejrzalem ekspozycje w 4-ch
                    interesujacych mnie (w tym roku) halach wystawowych z 17-nastu.
                    Na reszte nie mialem czasu i ochoty bo tlumy: kajakarzy, nurkow
                    windsurfing-owcow psuja mnie humor i dlla mnie nic ciekawego.
                    Odpuscilem tez (w tym roku): osprzet i wyposazenie bo... obecnie nic
                    nie potrzebuje (mam juz albo uwazam za humbug).

                    Mysle "przyszlosciowo" (emerytura) a ze posiadane lodki nie
                    wytrzymaja do tego czasu i ja bede coraz starszy - trzeba
                    wszystkiego sie pozbyc (rodzinnego wspolnika - tez!) i pomyslec o
                    czyms co bedzie stanowilo qlou mojego hobby na starosc.
                    Raczej lodz motorowa - jednak, bo zaglowych w Polsce do wyboru i
                    koloru - mozna czarterowac (jak sie ma ochote) - co sie chce bez
                    klopotow zwiazanych z ich utrzymaniem.
                    Marzy mnie sie cos w rodzaju:
                    www.tyvano.com/Fotosite/1020/fotos.html
                    ale hmm... pozostanie (chyba) marzeniem bo ceny m/w w wysokosci
                    malego domu jednorodzinnego smile
                    Skonczy sie (pewnie) na czyms malutkim i niestety (cena!) z kadlubem
                    slizgowym np.:
                    international.bayliner.com/cruisers.asp?modelid=89202&year=2007&reqtype=1,9,23
                    tym bardziej, ze mozna zamowic opcje z silnikiem diesla rel.
                    niewielkiej mocy.

                    Ciekawostka: duze stoisko i (prawie) wszystkie lodzie tego producenta
                    wystawila polska firma Galeon.
                    www.galeon.pl/
                    Ciekawe propozycje i konkurencja dla amerykanskich firm szczegolnie
                    w lodziach z silnikami przyczepnymi!.
                    Yachty (motorowe), jak dla mnie to tylko najmniejszy z ich produkcji
                    260 Cruiser www.galeon.pl/szablonnew/szablonnew4.htm
                    - jak na dwoje staruszkow nawet za duzy (i drogi!) smile
                    Wszystkie te moje zamiary beda aktualne tyko jak bede mieszkal
                    "w miescie".
                    Jak zdecydujemy sie (jednak) na ryzyko mieszkania na Mazurach
                    (nie wiadomo jak nam zdrowie bedzie sluzylo) to wtedy potrzebuje
                    tylko malej lodki bezkabiniowej z silniczkiem ok. 90 KM by
                    wyskoczyc "na ryby" czy przy ladnym slonecznym dniu "przewietrzyc"
                    popay-owa smile

                    pozdrawiam,-
                    pE
                    • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 00:02
                      Przyjemnie poogladac takie lodki, chociz jedna stronka, wlasnie ta
                      z dostepnym jachtem nie otwarla sie sad
                      Mam pytanie do osob mieszkajacych ( lub bywajacych) w Niemczech:
                      Czy niemieckie banki jeszcze wymieniaja marki na euro? Byly jakies
                      lata, ze wymienialy. Porzadkujac stare papiery znalazlam
                      maly "zaskorniak" z ostatniej podrozy, ktora byla w grudniu przed
                      wejsciem euro i potem zapomnialam. Czy to juz numizmaty?
                      • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 01:48
                        Mam zbyt miękkie serce i właśnie sobie pluję w brodę w związku z powyższym...

                        Dziś pracowałam w zasadzie cały dzień za to od poniedziałku pracuję cały
                        tydzień z wyjątkiem środy.

                        Większośc dyżurów mam pięciogodzinnych i w pobliżu więc jest generalnie ok.
                        Cieszyłam się na wolny dzień jutro ... Niestety kiedy przyszłam dziś do fabryki
                        zostałam powitana wiadomoscią o chorobie dwojga koleżeństwa... No normalnie nie
                        mogłam ustąpić naleganiom i lecę jutro na ósmą rano do fabryki, grrr.
                        Oczywiscie będąc kretynką po powrocie do domu o wpół do jedenastej wieczorem
                        nie wskoczyłam do łóżka lecz najpierw rozmawiałam dłuższą chwilę z koleżanką
                        a potem z Młodą.
                        Właśnie skończyłam rozmawiać z córcią. Obydwie jesteśmy tak zaganiane że jak sie
                        dorwałyśmy do telefonu to nie mogłyśmy się odessać.
                        Pogadałaśmy o wrażeniach Absztyfikanta z Wrocławia , o wychowaniu wielojęzycznym
                        , o etymologii słowa " diabeł " i w środku nocy zostałam zmuszona do
                        wygrzebania mojej śladowej w te chwili znajomości starogreckiego i łaciny a
                        Młoda weszła w hebrajski.

                        Nie chce mi się już spać bo ja Nocny Marek jestem ... Nie wiem czy wrto się
                        położyć na te marne parę godzin.
                        Na razie słucham Piwnicy pod Baranami
                        Kran Nierozsądnytongue_outPPP
                • popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 22:37
                  ogladalem i ja smile
                  tak mnie sie spodobalo, ze sprobuje jutrzejszy final zobaczyc na
                  zywo smile
                  Do Halle (Westf.) nie jest znow tak daleko i jutro niedziela wiec
                  nie ma ciezarowek na autostradzie - max. 1 godz i 20 min drogi.
                  Niemki - odpadly z turnieju wiec napewno beda bilety w kasie
                  Gerry-Weber'a. Jutro rano zadzwonie i sie dowiem, jak mnie sie uda
                  zarezerwowac to jade :

                  ps.:Gerry Weber - nie wiem Dziewczyny czy wiecie to firma konfekcji
                  damskiej wlasnie w malenkim Halle (kilka tys. mieszkancow).
                  Firma ma swiatowy status bo sprzedaje b. duza czesc swojej produkcji
                  za Oceanem.
                  Przed kilku laty, szukajac innych pol dzialania zbudowali stadion
                  tenisowy i... to dosc ciekawy bo kryty rozsuwanym szklanym dachem!.
                  Latem odbywa sie tam na trawiastych kortach(!) jeden z glownych
                  turniejow przed Wimbledon-em. Tenisisci lubia tam grac bo jak tylko
                  zanosi sie na deszcz kort nakrywa sie (w ciagu 5-ciu min!)
                  wspomnianym dachem a przez caly rok sprytna konstrukcja kortu,
                  rowniez rozsuwanymi scianami i ruchomym podlozem przeksztalca sie w
                  hale sportowe na wszelkie imprezy typu: siatkowka, koszykowka, hala
                  tenisowa (zimowa) czy miejsce koncertow typu open-air lub
                  teatr muzyczny!.
                  Super pomysl i mimo prowincjonalnego polozenia - przynosi zyski!.
                  Przy korcie/stadionie/hali/ teatrze jest ... 5-cio gwiazdkowy hotel
                  dla uczestnikow(czek) turniejow sportowych czy wykonawcow-artystow
                  oraz b.wygodny parking dla widzow!.
                  I kto by pomyslal, ze to takie proste smile)
                  www.gerryweber-stadion.de/
                  www.gerryweber-eventcenter.de/
                  • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 22:46
                    Zazdrościmy Ci wyjazdu, na żywo to na żywo...
                    A co do firmy to rzeczywiscie nic o jej istnieniu nie wiedziałam,
                    napewno młodsze współtowa
                    rzyszki forumowe wiedzą kto zaś.
                    Aaaa.. już wiem znalazłam w googlach, jutro poogladam a zwłaszca na
                    ceny popatrzę.
                    www.szaty.pl/sklep,2868,,,02,,pl-pln,19076,37490.html
          • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 22:03
            Sprobuje poszukac tych suszonych pomidorow zeby wiedziec o czym mowiciesmileDo tej
            pory lubilam tylko pomidory dojrzewajace w sloncu.
            • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 22:36
              Wodniku widze ,ze tez kibicowales dla naszych siatkarek,sadze, ze
              jutro bedziesz ogladac final i mysle, ze wynik bedzie pozytywny dla
              nas jak w latach wstecznych w finale olimijskim Polscy siatkarze
              pokonali wielokrotnego mistrza olimijskiego i swiata siatkarzy
              Zwiazku Radzieckiego.Ogladalam wszystkie mecze Polskich siatkarek i
              uwazam, ze za ich kwalifikacje sportowe/nie mowiac o
              pieknosci/nalezy im sie wyjazd na Olimpiade,pozdrowienia, do jutrasmile)
          • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 2 19.01.08, 22:24
            Bardzo czesto kupuje suszone pomidory w zalewie oliwnej we wloskim
            sklepie,dodaje rowniez do salatek jarzynowych lacznie z
            oliwkami,pychasmile
            • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 16:54
              Chyba jestem slaba psychicznie, zamiast sie cieszyc to ogromnie sie
              denerwuje. Trzymam kciuki za nasze Dziewczyny i wyłączam.
              • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 17:45
                Buuusad(( przegralysmy. Ale mecz byl pasjonujacy.I nasze byly ladniejsze!!!!
                • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 17:50
                  Zlotka zaserwowaly nam taka porcje emocji i zwrotow akcji,ze na jakas sensowna
                  ocene gry trudno sie mi zdecydowac. Ide po herbate, na rozluznienie miesni
                  brzuchasmile))
                  • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 18:02
                    sad((( włączyłam na końcówke. Dobrze ze wino obok stoi, moze troche
                    sie rozluznie.
                    /W mlodosci gralam w siatkowke ale po stracie trzeciej pary okularow
                    skonczylam .../
    • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 18:32
      Obejrzałem motorowe jachty. Te firmy Tyvano Breva są piękne,
      świetnie wyposażone i przystosowane do wielodniowego pływania po
      dużych akwenach śródlądowych i morzach. A ceny zakupu, koszty
      utrzymania i eksploatacji są napewno duże. Na małe jeziora z
      płyciznami raczej są nieprzydatne.
      Jachty z kadłubem ślizgowym są świetne szczególnie gdy chce się
      trochę poszaleć na wodzie. Potężna moc silników i często z napędem
      strumieniowym zamienia je w bolidy. Masz więc duży problem na co się
      zdecydować.
      Ja popieram pływanie turystyczne. Jacht z małą kabiną, średniej mocy
      silnikcichopracujący najlepiej wysokoprężny, generator prądotwórczy
      w razie biwaku ale niekoniecznie.
      A w razie deszczu panią Popajową można schować do kabiny i przy
      okazji zrobi dobrą herbatę.
      Gdybym mógł to odpowiednio wyposażoną łódką wybrałbym się ze
      Szczecina na Morze Czarne lub przez Niemcy do Francji.
      • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 19:21
        Obejrzalam swiezo otwarta w Muz. Narodowym wystawe 20 lecia
        miedzwojennego, pierwszy raz taka ekspozycja tego okresu, lacznie a
        plakatami i klockami z tych lat. Bardzo ciekawa, polecam.
      • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 19:54
        Wodniku,pewnie zapomniales ogladac mecz naszych ladnych
        siatkarek,smutne, przegraly,musza jeszcze nauczyc sie
        serwowac,wowczas pokonaja wszystkich na swiecie jestem tego pewnasmile)
      • popaye Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 22:43
        Wodniku,-
        od Ciebie (Odra, nawet od Szczecina) jest mozliwa wyprawa
        wypornosciowym jachtem ok.10 m dlugosci (rzekami i systemem kanalow)
        nawet na Morze Srodziemne.
        Problem jedyny, ze to przyjemnosc raczej dla milionerow lub ...
        emerytow smile
        W obie strony ta przyjemnosc musi trwac conajmniej 3 miesiace
        a najlepiej pol roku (wraz ze spokojnym odwiedzaniem przydroznych
        atrakcji turystycznych) bo... tylko nierozsadny by sie spieszyl gdy
        juz jest taka okazja.
        Wyprawe taka, na podstawie wspomnien kilku czytelnikow-uczestnikow,
        bardzo szczegolowo (Berlin-Lazurowe Wybrzeze) opisywano, przed
        kilkoma laty w miesieczniku Boote www.boote-magazin.de/

        He-he "luksus" yachtu wypornosciowego Tyvano (Hollandia, Hardy itp)
        to ja mam rowniez na moim starym slizgowym Bayliner-ze, tylko
        ze duza lodz slizgowa jest dobra dla mlodych (i dzisiaj juz
        b.zamoznych) adeptow plywania.
        Do turystyki srodladowej nie nadaje sie (prawie) wogole ze wzgl. na
        zwiazana z ksztaltem kadluba ograniczona sterownosc przy niskich
        predkosciach. Ponadto zuzycie min. 60 litrow paliwa na godzine
        plywania (w miare szybkiego - przyznaje) to dzisiaj zabawa raczej
        dla wlascicieli sieci stacji benzynowych anie biednego sluchacza
        Radia (z ryjem) - jak ja smile.
        Na male jeziora z plyciznami lodz wypornosciowa sie nie nadaje -
        fakt, ale na Wielkie Jeziora mazurskie - owszem.
        Przy 80 cm zanurzenia wszyscy wlasciciele (a jest kilku!) spokojnie
        plywaja gdzie chca, podobnie jak wszyscy posiadacze kilowych lodzi
        zaglowych (np. typu starej Giga-i jakich sporo na Mazurach).
        Nowoscia byloby, dla mnie, iz PP. Zegluga Mazurska przestala
        istniec z powodu... zbyt plytkich szlakow zeglownych dla ich
        statkow - nieporownywalnych wielkoscia (i zanurzeniem) z 30-cio
        stopowym prywatnym jachtem prywatnym smile.

        Jak juz Mazury i tam dom to w nosie mozna miec wyposazony we
        wszystkie wygody jacht - po co?. Dni brzydkiej pogody (i noce)
        spedzasz w domu (maze nawet nad jeziorem) a jak Masz ochote i pogoda
        piekna, - mala (6-7 m.) otwarta lodka to najwieksza radosc: tanio
        (niska waga!) i szybko! - zaden duzy yacht mnie nie dogoni
        i... jeszcze narciarza mozna pociagnac, a np. z Mikolajek do
        Rucianego - na obiad wyskoczyc: 1/2 godz (plus czas sluzowania na
        Guziance) - same przyjemnosci smile)

        Cholernie drogie, stalowe yachty wypornosciowe, od biedy mozna (na
        Mazurach) zastapic slizgowa lodka z GFK (duzo tansza w zakupie)
        bo ostatnio nawet Amerykanie (jak wspomniany Bayliner) montuja (na
        zyczenie) alternatywne i nieporownalnie mniejsze pojemnosciowo
        silniki diesla np.: czterocylindrowe Volwo_Penta 1,8-2,0 l.
        pojemnosci zamiast np.: benzynowego 8-mio cylindrowego Mercruiser'a
        o poj, 7,4 l.
        Ten ostatni mam wlasnie, wiec wiem o czym mowie smile
        Jak przy takim napedzie wyglada "slizg" takiej lodzi - to juz inna
        sprawa, ale musze to na wlasne oczy zobaczyc (latem) w praktyce
        i wtedy bede madrzejszy.
        Naped i strowanie (w lodzi z kadlubem slizgowym) musi byc Z-tka
        i jak taka konstrukcja jest sterowna (bez slizgu) - sam sie
        zastanawiam smile

        pozdrawiam,-
        pE
    • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 20.01.08, 21:24
      Czubatku mecz naszych siatkarek oglądałem. Emocje były duże. Graly
      bardzo dobrze. Niestety nie zawsze można wygrywać.
    • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 16:31
      Witam popołudniowo i zmykam do herbaciarni.
      • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 17:07
        Pada i leje przemiennie . Jest cieplo prawie wiosennie. Naganialam
        sie dzisiaj, najpierw wizyta u lekarza rodzinnego a potem w banku.
        Wizyta pierwsza bardzo sympatyczna, umowiona bylam jako ostatnia
        dzisiaj pacjentka i oprocz spraw koniecznych porozmawialysmy o
        naszych babskich sprawach o polityce, o dzieciach , o czekajacych
        nas wyjazdach w gory a najmniej o stanie mojego zdrowia bo wszystko
        wiadomo i nie ma co sie uzalac. Lekarka przemila, Wedrowca kolezanka
        ale starsza od niej o .... pare godzinsmile)
        W banku musialam wyjasnic dlaczego moja nowa karta jest odrzucana
        przez wszystko i przez wszystkich smile) , okazuje sie ze jedna z
        cyferek pinu jest jakas taka dziwna, ani to zero ani osemka, ot
        takie jaje przekreslone. Dziwili sie skad taki znaczek, byli mili i
        przepraszali, teraz przysla mi nowa karte.
        Tak wiec tydzien zaczal sie sympatycznie czego i Wam życzę.
        • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 17:57
          Alfredko gratuluje pogody duchasmile! Chyba nie zdazylas przeczytac ,ze "W
          poniedziałek 21 stycznia czeka nas najbardziej przygnębiający, dołujący i
          depresyjny dzień w tym roku....Końcówka stycznia to czas, gdy dochodzi już do
          nas fakt, że w łeb wzięły nasze noworoczne postanowienia. Pozbywamy się złudzeń,
          że rozpoczęty rok będzie łatwiejszy niż poprzedni, i dochodzi do nas, jak dużo
          pracy nas w nim czeka. Dodatkowo coraz boleśniej odczuwamy wydatki poczynione na
          Boże Narodzenie, po kieszeniach coraz bardziej biją nas kredyty, które
          pozaciągaliśmy na prezenty, a na konta nie zdążyły jeszcze wpłynąć styczniowe
          pensje. Dodatkowo nie mamy w perspektywie wolnego dnia od pracy, a do wakacji
          jeszcze kupa czasu" szczegoly tu wiadomosci.onet.pl/1676813,11,item.html
          Ja tez poki nie przeczytalam, to nie wiedzialam, ale
          a/z rana auto ... odmowilo wspolpracy, tak bez werwy kilka razy warknelo i...
          musialam jechac do pracy autobusem bo oczywiscie 2-a moje "kola ratunkowe" -
          komunkacyjne ,mialy wylaczone lub rozladowane komorki,
          b/ tak daleko mam od przystanku MPK do pracy,ze sie spocilam / bo oczywiscie mam
          pod gorke!/, i w konsekwencji chrypie, skrzypie i co jakis czas mna wstrzasa
          dreszcz/a deszcz siapi za oknem/
          c/ z PLUSOW- orzelek zadzwonil z "odzyskanego"telefonu, po 2 miesiacach
          lezakowania "w sprawie".
          A poza tym nic sie nie zmienilo, nawet jak wiem,ze nie mam sie z czego cieszycsmile))
          • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 18:13
            Nie zdążyłam... więc wyszłam z nastawieniem że to bedzie dobry
            dzień, pomogło.
            Nie zapomnij na podwieczorek wypić herbate z sokiem malinowym,
            wdziej grube skarpety, zwin sie w fotelu w elegancki kłębuszek i
            postaraj się znależć chociaż jakąś odrobinkę z której mogłabyś się
            dzisiaj cieszyć , w myśl powiedzonka "mała rzecz a cieszy" smile
            • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 18:33
              Znalazlam jeszcze jedna rzecz, co cieszy. Dostalam "kamyczki" - Aras'idy v
              mliec'nej poleve /zamiast papierowej pocztowki/ z bliskiej zagranicysmileAle juz
              zjadlamsad(Na szczescie herbaty mam caly dzbanek, i cytryne pod reka.
              • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 19:56
                Wieczorny dziendoberek, dla mnie dzisiejszy dzien byl
                dobry,staruszek autko porusza sie bezblednie bez problemu,tylko jak
                dlugo,zobaczymy.Po pludniu otrzymalam telefon z Polski o
                zalatwionym urlopie w takim terminie i w takiej miejscowosci
                nadmorskiej jak planowalam,teraz moge spokojnie pojsc do herbaciarni
                na hebatke z cytrynasmile)
                • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 20:32
                  Jeżeli miejscowośc na naszym zachodnim wybrzezu to Cie namierzymy
                  Czubatku. Wzystkich ratownikow poprosimy o wzywanie Czubatka,
                  ktorego poszukuje pan forumsmile)) zglosisz sie??
                  • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 22:00
                    Prosze o glosne wolanie tylko 15o km od Szczecina przybiegne na
                    pewno na wezwaniesmile)
                    • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 22:10
                      Tylko 150???? smile))) rozstawimy wolaczy na calej dlugosci.
                      A u nas jeszcze pada i pada, miej wiec nadzieje ze lato bedzie
                      suche.
                      • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 2 21.01.08, 23:53
                        Moje szczęśliwe liczby to 4, 7 i 21.
                        I właśnie dzisiejszy dzień był bdbsmile)
                        Mimo złych prognozsmile)))
                        Ale faktem jest że dla mnie większość dni jest dobrych bo jestem optymistką. Nie
                        moja zasługa, taka się urodziłam
                        tongue_outPPPP
                        • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 22.01.08, 12:39
                          Sypie gesty snieg, ogromne mokre platy wieuja i nagle zrobilo sie
                          calkiem bialo. No coz - zima, ale pewnie zaraz to wszystko zamieni
                          sie w okrutne blocko!
                          • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 23.01.08, 12:37
                            I nagle znowu swiat oswietlony od rana w pelnym sloncu - chociaz po
                            minusowej nocy slisko jak diabli i nie predko odpusci, moja uliczka
                            z zamrznietemi kaluzami to niezla pulapka dla nieuwaznych pasantow -
                            nawet wlasny malzonek wywinal ostatnio orla, czego mu absolutnie nie
                            wolno robic. Ale zapalu do pracy jakos nie moge w sobie odnalezc,
                            wszystko mnie drazni, wrrr.....
                            • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 23.01.08, 13:15
                              Niewielki przymrozek, dużo słońca.
                              Eksperymentuję kulinarnie i smażę seler naciowy do pieczonych
                              filetów drobiowych...
                              Po poludniu trzeba sie wybrac za miasto i znow troche pomaszerowac
                              jako, że niepokojąco zaczynam przybierać na wadze.
                              • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 2 23.01.08, 13:33
                                Alfredko , podzruć przepis na wątek kulinarnysmile
                                Ja właśnie przeleciałem kuchenne wątki tu i na sąsiednim forum i mam zaplanowane
                                trzy pyszne obiadki...
                                K.
                                • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 23.01.08, 19:10
                                  Z rana wystartowalysmy do auta 5 min. wczesniej, na wszelki wypadek, gdyby sie
                                  znow zbuntowalo. Ale nowy akumulator / montowany wczoraj w deszczu i sniegu i
                                  prawie po ciemku/ sprawil,ze mialysmy cala droge te narstajaco +5 minut w
                                  zapasie, a ja rozgladalam sie, czy wszyscy widza jaka mam moc pod maskasmile))
                                  A pozniej to bylo prawie normalnie i calkiem spokojnie w pracy/ nie liczac bolu
                                  zeba, ktory obudzil mnie w nocy, pobolal i przestal, wiec konieczna wizyte u
                                  dentysty odlozylam,az zaczne oddychac przez nos/ Zarazki czy cos co rozdmuchuje
                                  probuje wylapywac w chusteczki ale tak czesto kicham,ze jestem dla otoczenia
                                  niebezpiecznasad
                                  Aha .Zrobilam teoretyczne rozeznanie w cenach nagrobkow i....mlodsze auto znow
                                  odsunelo sie w czasie.Szkoda,ze to nie ja wygralam te 17 mln w totka, mialabym
                                  spokoj /na troche....smile/.No to ponarzekalam wyatsrczajaco.
                                  • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 24.01.08, 11:30
                                    To zaczyna być nudne takie zaczynanie dzieńdoberek /ów/ od
                                    informacji że pada. No to moi drodzy PADA ! sad(
                                    Od rana byłam zaganiana, jakieś badania, rozmowy bardzo mądre o
                                    genetyce na które mnie zaproszono jako "zarejestrowaną". Przebiegło
                                    sympatycznie, prowadzący rozmowę ma ogromne poczucie humoru i nie
                                    przywitał mnie jak w przedsionku domu pogrzebowego /już raz tak
                                    miałam/smile)
                                    Z dobrych wieści to usłyszałam w radiu, że będzie odbudowywana
                                    Filharmonia , którą mimo niewielkich zniszczeń rozebrano a ceglę
                                    wywieziono w ramach akcji "cały naród buduje stolicę". Rozpisano
                                    konkurs, zaczęlo sie piekiełko kto komu ukradł projekt ale juz się
                                    wyjaśniło miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,4857218.html

                                    dziwne toto ale może się przekonam .

                                    • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 24.01.08, 11:43
                                      Mimo ze nie pada jest smutno. Nie moge otrzasnac sie i nie myslec o
                                      katastrofie lotniczej. Tak mam sad
                                      • koniczynka777 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 24.01.08, 13:02
                                        Mnie tez jakos nieswojo..
                                        • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 24.01.08, 14:26
                                          Przed wielu laty mieszkałam w pobliżu osiedla wojskowego ,
                                          niedaleko lotniska. Znałam tam wiele osób jako że nasze dzieci mialy
                                          wspolny plac zabaw. Zdarzyło się wtedy parę katastrof lotniczych w
                                          których zginęli znajomi lotnicy. Nie da się opisać rozpaczy tych
                                          którzy pozostali.My też przeżywaliśmy to bardzo. I teraz gdy słyszę
                                          o takim nieszczęściu nie mogę otrząsnąć się ze smutku i żalu po tych
                                          którzy zginęli.
    • popaye Re: Dziendoberki /dobro-wieczorki 24.01.08, 19:53
      mieszkajac poza Krajem jest sie w specyficznej sytuacji, ze
      otaczajaca rzeczywistosc jest zupelnie inna niz w Polsce.
      Sprawy (tutaj) wazne nie znajduja w polskich mediach i prywatnych
      dyskusjach odzwierciedlenia (poza lakonicznym i marginalnym
      odnotowaniem faktu) a Polska i jej problemy, nawet dla sasiadow, to
      jednak juz inny Swiat.

      Dominujacy dzis (i wczoraj wieczorem) w Polsce temat tragicznej
      katastrofy lotniczej w zmasowanej formie informacji i
      skali "narodowego" problemu uderzyl mnie jak obuchem dopiera jak
      przed godzina wrocilem z pracy, zjadlem obiad i usiadlem przed
      monitorem komputera w ktorego malym, naroznym okienku
      (tradycyjnie) "leci" program TVN-24.
      Eeeeeh....
      Tragedia - bezdyskusyjnie bo zginelo przeciez 20 osob.
      Ale...
      2 x wiecej tydzien w tydzien, tradycyjnie, ginie w Polsce
      uczestnikow ruchu drogowego podczas weekendowych "wypoczynkowych"
      wypadow.
      Wspominaja o nich masowo media i "wylewa lzy" p.Prezydent.
      6-sc godzin Zaloby Narodowej ktokolwiek probowal oglaszac z tego
      powodu? albo czarnosukienkowi (w poniedzialki) glosno bija w dzwony
      urzadzajac msze zalobne?.
      Pan Premier (i pol Rzadu) wyrusza (z tego powodu) na wieczorne
      inspekcje/wizytacje a Sejm przerywa obrady?.
      Tragedia, bo zginelo 20 osob (naraz!) ale hmmmm.... sami fachowcy
      - lotnicy, jeden w drugiego, w nowym (sic!) samolocie i na najlepiej
      przygotowanym (teoretycznie) bo... wojskowym lotnisku.

      20 matek (ojcow) dzieci czesto z dziecmi ktore co tydzien "odchodza"
      w wypadkach na w 99,9 % panstwowych drog - mniej wazne?

      Pan Prezydent w podpisywaniu zarzadzen o Zalobie Narodowej juz sie
      wyspecjalizowal, az dziwi ze tylko na 2-dni sad.

      Nie kpie i naprawde wypadek mnie dotknal oraz, po ludzku, zal mnie
      (jak pewnie kazdemu) tych ofiar, ale szokuje mnie ta nasza (polska)
      sklonnosc do narodowych "tragedii", powszechnych zalob narodowych,
      paralizujacych natychmiast normalne zycie i obowiazki (chocby
      Parlamentarzystow) prawie calego Kraju.
      Kilku wojskowych (lotnikow!) mialo niewatpliwie spektakularny,
      tragiczny wypadek w czasie pokoju, z powodu (jeszcze)
      niewyjasnionego bledu (technicznego lub zawodowego) jednego lub
      kilku z Nich, lub zaleznego od ofiar (wysocy stopniem wojskowi) -
      otoczenia.

      Albo nie mamy (juz) wiekszych, narodowych problemow albo... nie daj
      Bog by nas spotkalo (juz kilka razy tak bylo!) wieksze narodowe
      nieszczescie.
      Kilkadziesiat lat powszechnej zaloby mamy jak w Banku.

      Zaczynam sie bac na serio.


      • wodnik33 Re: Dziendoberki /dobro-wieczorki 24.01.08, 20:15
        m.i. napisales:
        "szokuje mnie ta nasza (polska)
        sklonnosc do narodowych "tragedii", powszechnych zalob narodowych,
        paralizujacych natychmiast normalne zycie i obowiazki (chocby
        Parlamentarzystow) prawie calego Kraju. "

        do tego nieszczescia podchodze bardzo emocjonalnie, jako ze latalem
        nie tylko na szybowcach, jakis czas bylem mechanikiem pokladowym /
        czego to ja w zyciu nie robilemsmile/ ale tez drazni mnie to bezustanne
        powtarzanie, pokazywanie, spekulowanie, wymadrzanie sie
        dziennikarzy, ukazywanie zbolalych politykow... itd. Stalo sie sad((
        • popaye Re: Dziendoberki /dobro-wieczorki 24.01.08, 21:09
          Wodniku,-
          wlasnie ogladalem Moniki Olejnik "kropke nad >i<"
          i potwierdzily sie tylko moje watpliwosci.
          Wojskowy-general, uczestnik tego lotu, tylko wysiadl wczesniej -
          zachowal sie jak wojskowy: stalo sie! i w tym zawodzie KAZDY musi
          z tragicznymi wypadkami.

          Polityczne "cwaniactwo", choc p.Marszalka Sejmu - lubie, ale nie
          umial ukryc (pewnego) zadowolenia bo Jego decyzja z okazji
          tragicznego wypadku "udalo sie" Rzadowi odepchnac na 14 dni
          parlamentarna dyskusje o projektach Ustaw w/s "uzdrowienia"
          polskiego systemu opieki zdrowotnej - mamy sie z czego cieszyc!
          - szczegolnie odpowiedzialni politycy, tak rzadzacy jak i opozycjasad

          Jestem przekonany, ze tragiczny wypadek nastapil z powodu LUDZKIEGO
          bledu lub chwilowej niedyspozycji (pilot, obsluga) i jezeli JUZ
          ofiary to chyba dobrze, ze nie cywile i niczemu niewinne kobiety-
          matki czy dzieci.
          Tylko w wojsku, w odroznieniu od lotnictwa cywilnego, mozliwe sa
          szybkie decyzje eliminujace lub minimalizujace prawdopodobienstwo
          takich przypadkow.
          Inklinacje p.Prezydenta do zarzadzania "Zaloby narodowej", ze
          wszelkimi jej konsekwencjami dla calego Kraju, jest zastanawiajaca.
          Wypadek pielgrzymow (koscielnych!) we Francji - zaloba NARODOWA,
          wypadek wojskowego samolotu, wylacznie z wojskowymi - zaloba
          NARODOWA!, wypadek w kopalni - zaloba NARODOWA sad

          Defraudacja tej wyjatkowej i szczegolnej formy NARODOWEGO "stanu
          wyjatkowego" mnie przeraza!.
          Nie ma to nic wspolnego z ewidentna tragedia rodzin uczestnikow tych
          przypadkow, powszechna solidarnoscia i wspolczuciem dla nich.
          Ale...
          To akurat czas (o ironio!) karnawalu i studniowek dla mlodych ludzi.
          Nam (starym) to "wisi", ale dla tych dzieciakow DEFRAUDUJE sie
          pojecie "NARODOWEGO" nieszczescia i wyjatkowego stanu.
          Nikt, albo przewazajaca wiekszosc z tych naszych przyszlych,
          odpowiedzialnych i swiadowych Obywateli nie bedzie intuicyjnie
          odroznial rzeczywistych narodowych tragedii i nieszczesc tylko
          " acha! - narodowa zaloba? - pewnie autobus sie rozbil, albo samolot
          z (kilkoma) wojskowymi mial wypadek" sad.
          Tragiczne okolicznosci, lokalnego w skali Kraju i jego rzeczywistych
          problemow, nieszczesliwego wypadku - tragedia NARODOWA?.

          Defraudacja pojec i ulegam coraz bardziej wrazeniu - polityczna
          hucpa sad.

          Przyzwoita rente dla rodzin tych ofiar by zapewnil Wielki Prezydent
          moca swojego stanowiska a nie "narodowe" zaloby z kazdego powodu
          zarzadzal.
          Zarzadzenie NIC nie kosztuje i pokazac sie medialnie mozna,
          mlaskajac "kondolencje" - w odroznieniu" sad
          • omeri Re: Dziendoberki /dobro-wieczorki 24.01.08, 21:15
            Wypadek i strata poważna. Ale żeby aż żałoba narodowa - nie ma przepisow, kiedy
            sie oglasza?
            • mammaja Re: Dziendoberki /dobro-wieczorki 24.01.08, 21:33
              W audycji radiowej radia tok fm byla mowa, ze w miedzywojennej
              Polsce zaloba narodowa byla oglaszana dwa razy - kiedy zmarl
              Pilsudski i jeszcze ktos, nie doslyszalam kto. Pan Prezydent oglosil
              ja juz cztery razy. A w sejmie to tez przeciez wniosek PIS -u.
              Z tym, ze z tych czterech "ogloszen" prezydenta to ostatnie jest
              dla mnie bardziej zrozumiale niz trzy poprzednie.
              • alfredka1 Re: Dziendoberki /dobro-wieczorki 26.01.08, 10:14
                Sobota, a nawet pospać nie można było dłużej. Wczoraj wiało ostro a
                to co się w nocy wyprawiało - duło, jęczało, zawodziło i czasami
                czymś tam rzucalo, turlało i w ogóle spać nie dało. Teraz jest
                jeszcze gorzej ale w dzień tak żle nie odbiera sie tych odgłosów,
                noc stwarza atmosferę niespokojnej niezwykłosci.
                Mieliśmy wybrać się do Puszczy ale nie zaryzykujemy, może do jutra
                ucichnie. Chciałabym teraz być nad morzem, jest "12". Niestety,
                chociaż niedaleko jedzie się wśród drzew i nie wiadomo kiedy coś się
                złamie i spadnie.
          • warum Re: Dziendoberki /dobro-wieczorki 26.01.08, 11:08
            Popaye, jak zawsze masz sluzne uwagi.Choc bolesne dla uszu; wiekszosc to samo
            pomysli ale nie ma odwagi powiedziec, bo... kazdemu moze sie podobna sytuacja
            zdazyc. Co do "zaloby narodowej", ja tez mam wrazenie,ze zyjemy od jednej do
            kolejnej, i dziwne,ze nie jest oglaszana tylko w przypadku smierci glowy
            panstwa/ prezydent, premier, marszalek sejsmu i senatu/? Poza tym uwazam,
            powinna byc oglaszana - regionalnie, czyli natezenie manifestowania im blizej
            zrodla, tym wieksze. Bo tak to tworzy sie fikcje/ w sensie przezywania zaloby/
            polaczona z kacem moralnym / te wyczekiwane studniowki/.
            I te polityczne bicie piany n/t katastrofy. Zaufajmy wreszcie ludziom! za to
            odpowiedzialnym i znajacym sie na lotnictwie. Oni na pewno beda chcieli wyjasnic
            przyczyne katastrofy,zeby uniknac w przyszlosci takich tragedii. Problem ma
            wojsko, premier i prezydent.I niech go rozwiaza we wlasnym gronie. A reszta
            urzednikow i politykow niech zajmuje sie tym za co im placimy!- za swoje dzialki
            resortowe.
            Zyskano na czasie- np. w sprawach zrodowotnych i sluzb celnych. Z Warszawy nie
            widac kolejek TIRow na drodze do wschodniej granicy z U, a kazdy kto stal kilka
            lat temu chocby w 2 godz. kolejce na przejsciu autem wie jakie to denerwujace.
            Roznica polega na tym,ze tir wiezie towar- obowiazuja go terminy, stracony czas,
            to stracone pieniadze, byc moze zepsuty towar. Tak wyglada organizacja panstwa
            w tym kraju. Resort gada ze zwiazkowcami i czekaja na wymiane "stanowisk", maja
            czas, a biedni kierowcy koczuja i stresuja sie.A To jest granica UE. Nie
            lokalna, nic nie wazna bo daleko od stolicy. Taka jest gradacja spraw w tym
            kraju, zaloba sie liczy, a nie jakies tam zwyczajne problemy.
    • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 2 26.01.08, 13:31
      Jakaś nadaktywna jestemsmile
      Nastawiłam pranie , powiesiłam , opróżniłam zmywarkę, napełniłam , nastawiłam.
      Czytając forum w międzyczasie.
      Zrobiłam zakupy , produkuję obiad.
      W międzyczasie zabrakło składnika do obiadu , na szczęście Junior wstał i
      został wysłany na zakupysmile
      Zaraz spakuję plecak do fabryki , przygotuję ubranko i polecę na taśmę.
      Odpocznę w pracy...
      K.



      W pracy odpcznę:o)
      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 26.01.08, 15:37
        Pewnie straciłaś sporo energiismile
        Posil się przed pracą
        img230.imageshack.us/img230/1930/img5071mew9.jpg
        • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 2 26.01.08, 16:05
          Witam,
          pańszczyzna odrobiona (sobotnia wink).
          Dzisiaj i jutro nic nie robię smile)
          • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 26.01.08, 17:33
            Ma ktoś jakiś sposób na niesłyszenie tego co za oknami...? jestem
            wytrzymała na wycie wiatru ale teraz doszło jeszcze jekies
            takie "uderzenie z podmuchu", trudno wytrzymać. Halny, to był śpiew,
            smętne zawodzenie, przycichanie i pewność, że góry jutro zobaczę. A
            co ja jutro zobaczę? śmieci i plastikowe torby pozawieszane na
            czym się da sad( Przed chwileczką Dzwonili znajomi z 10. piętra, że
            wychodzą z domu bo się chwieje żyrandol..... i czego narzekam
            mieszkając na parterze???
            • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 26.01.08, 20:00
              Alfredko, moj dach to wprawdzie nie 10 te pietro, ale dudni po nim
              jakby diabli jacys za glowy sie brali, to samo zreszta bylo wczoraj
              w nocy. Porzyczylam nawet mlodej autko na wizyte u przyjaciol, bo w
              jej vanie z szyberdachem podobno ma sie wrazenie, ze zaraz wzleci
              (zwlaszcza na Moscie Siekierkowskim). Nic - to, jakos bedzie!
              Rozebralam dzisiaj choinke - nie sypala sie to stala, ale juz byla
              troche oklapla no i znowu mam wiecej miejsca w pokoju. Bedzie czym
              palic w kominku, chociaz podobno nie powinno sie iglistymi
              galeziami. No moze raz w roku nie zaszkodzi smile
            • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 2 26.01.08, 22:12
              Alfredko, mieszkalam na 20. i to normalne,ze zyrandol chodzi, a nawet swiadczy o
              tym,ze dom dobrze zbudowany smile
              Teraz na 5. i dobrze, parter mi nie pasował. A na dżwięki to słuchawki z dobra
              muzyka i już.
              • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 26.01.08, 22:23
                Parter to mi tez nie pasuje.... no chyba jak w poprzednim
                mieszkaniu , od strony poludnia ogrod, pare stopni, taras i już w
                mieszkaniu, a od poludnia normalne wysokie pierwsze pietro.
                Ale nie czulabym sie dobrze gdyby zyrandol kola nade mna
                zakreślalsmile))
                • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 27.01.08, 11:33
                  Alfredko, mam nadzieje,ze przezyliscie wichure bez uszczerbku na zdrowiu i
                  mieniu? W tv ogladalam jak wieje i balam sie. U nas tez wialo w nocy ale nie tak
                  jak w Szczecinie, co jakis czas tak niebezpiecznie zawylo/ nie umiemme tego
                  dzwieku inaczej okreslic/, swiatlo troszke migotalo ale nie zgaslo. A ranek
                  przywital sloneczny i z widocznym blekitemsmile Nie, nie tak zeby cale niebo bylo
                  niebiesciutkie, chmury sa w przewadzesad PO kilkudniowej nisko przy ziemi szarej
                  czapie, teraz jest pieknie.A ja czuje sie jak nowonarodzona, po 2 dniowym
                  cmieniu migrenowym. Jak dobrze gdy nic nie boli.
                  • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 27.01.08, 12:18
                    W porównaniu z tym co było wczoraj to dzisiaj still... Cieplo a
                    drzewa i krzaki "umajone" plastikami, nawet zabawnie to wygląda.
                    Wspólczuje sklonności do migreny, każda gwałtowna zmiana frontów
                    atmosferycznych i zaczyna się .... mam przyjaciółkę i widzę jak
                    cierpi /ciekawe, że na nadejście halnego nie reaguje, ale ona w
                    górach nie mieszka, ma tylko sprawdzonesmile/
                • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 27.01.08, 12:35
                  wichura w głowinie poplątała strony świata, nic tylko południe by
                  się chciało na okrągło mieć.
                  • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 27.01.08, 12:50
                    www.youtube.com/watch?v=uv2K-XEPu_U kilka filmikow
                    huraganowych...
                    • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 27.01.08, 20:35
                      Przestalo wiac za to posypalo na bialo. Bylam z mloda "na
                      przecenach" - wrocilysmy z lupami - oczywiscie dla niej. Ja tam mam
                      wszystko co mi potrzeba smile
                      W nocy snila mi sie rodzina Wodnikostwa w komplecie ! Bardzo mily
                      sen!
                      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 27.01.08, 20:53
                        Mammaju, dobrze, że nie straszyliśmy po nocy wtórując zawodzącemu
                        huraganowiwink
                        Mam podobne zdanie na temat wyprzedaży. W zeszłym tygodniu byłam w
                        osciennym państwie, ale też nic wielkiego nie kupiłam. Po prostu,
                        nie potrzebujęsmile
                        Skończyłam bardzo pracowity weekend. Następny, o ile nic się nie
                        wydarzy będzie w połowie lutego. Dziwne. Tyle wolnych weekendówwink
                        • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 29.01.08, 11:46
                          Postanowilam dzisiaj popracowac domowo... uprzatnelam cztery
                          szufladki w szafkach kuchennych, jakieś "licho" nasypało tam
                          okruszków wszelkich moc, a nawet dorzuciło łuski od czosnku!
                          Pojemniki na sztućce nabrały kolorów.
                          Teraz piekę ciasto orzechowe /tu pomaga mi współmąż/, a pranie się
                          prasmile więc usiadłam z drugą kawą i poczytuję prasę wirtualną.
                          • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 30.01.08, 20:47
                            Nie mialam internetu, ale juz mam! A Polityke zabral mzonek i
                            pewnie ze dwa dni bedzie czytal! Piekny spacer to jedyne mile
                            zdarzenie w tym dniu.
                            • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 30.01.08, 21:31
                              Coś się dzieje niedobrego na łączach, wracają listy jako
                              niemozliwe do dostarczenia , a wysyłanie trwa kilka minut i nie ma
                              oddzwięku a powinien być. Może jutro będzie lepiej.Ciekawe, że
                              dochodzę w obie strony tylko kartki. Będziemy więc słać kwiatki,
                              zwierzątka lub ambitne widoczkismile) tylko jak toto przesłać na
                              Forum ?>
                              • sredniowieczna1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 31.01.08, 14:32
                                www.paczekdlaciebie.pl/771358
                                • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 31.01.08, 18:50
                                  Wczoraj bozia nade mna czuwala. Nie opowiem tu szczegolow, bo wiem co uslyszesmile
                                  Niestety, same dobre rady to w moim przypadku za malo.
                                  Poza tym dzis bylo szaro, buro i ponuro. Poza tym nic sie nie dzieje
                                  ekscytujacego; w pracy wszyscy nagle dzis zerwali sie do roboty, jakby zimy nie
                                  bylo. W domu: jedno zaliczylo semestr, a drugie sie nie chwalisad(/ choc tez byly
                                  okresy prymusowania/.No i miewam rozterki natury filozoficznej, ale jak sie
                                  przespie to mi wraca rozsadeksmile
                                  • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 31.01.08, 19:40
                                    łaskaboska, że czuwala..... ale Warum przyznaj się czy to cos z
                                    samochodem czy chcialas staruszke z kijaszkiem na druga strone ulicy
                                    przeprowadzic??? zartuje ale sie zaniepokoilem naprawde. Uwazaj na
                                    siebie. Dzieci niech nadal zaliczaja zaliczaja chociaz roznie sie
                                    moze przydarzac, to minie.
                                    • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 01.02.08, 10:28
                                      Witam w piatkowe przdpoludnie z bladym sloncem w tle i mnostwem
                                      planow na dzisiaj. Narazie odjezdzam pospiewac z grupa szalonych
                                      mlodzikow w trzecim wieku, ktorzy realizuja swoje zachcianki smile
                                      Milego dnia smile
                                      • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 01.02.08, 10:48
                                        Zgodnie z zapowiedzią synoptyków wieje, narazie nie za mocno ale w
                                        piecyku gazowym już chwilami dudni:}
                                        Skończylismy sprzątanie. Teraz do kuchni - Jaś Tyczny spuchł,
                                        zobaczymy ile godzin zajmie mu zmiękczenie.
                                        Mammajko, śpiewanie to świetny lek i na smutki i na stres. W domu u
                                        nas śpiewało się dużo, zostało mi to i śpiewam ... od Moniuszki
                                        począwszy , a potem to już od nastroju zależy. Rodzina nie za często
                                        się włącza, niestety.
                                        • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 01.02.08, 17:46
                                          1.Rano napisalam 2 odpowiedzi na listy i wcielo w niebyt "bez powodu"sad
                                          2.Teraz probuje dostac sie na poczte i nic z tegosad
                                          3.Zyje. Wciazsmile
                                          4.Pozdrawiam serdecznie Spiewajacych na zywo, a tych, ktorym starcza odwagi
                                          tylko do spiewow przy goleniu lub podczas samotnej jazdy w aucie tez lubiesmile
                                          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 01.02.08, 20:41
                                            Poczta milczy, ale dusza nie śpiewa z tego powoduwink Od kilku dni
                                            internet ma kłopoty. Domowy, pracowy, znajomy... Niedawno czytałam
                                            artykuł o potencjalnych skutkach globalnej awarii sieci. Czyzby TO
                                            nadchodziło???
                                            • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 01.02.08, 21:35
                                              Wedrowcze, nawet zwykle otwarcie takie watku jak dziendoberki trwa
                                              kilka minut! TO walnelo by mnie bolesnie, bo z bardzo wieloma
                                              osobami mam juz tylko internetowy kontakt. jeszcze pare numerow
                                              telefonicznych, to wszystko. Zgineli by w kosmosie!
                                              bardzo jestem zmeczona, wysiedzialam sie z mloda w szpitalu, gdzie
                                              byla umowiona z zaprzyjaznionym ortopeda - razem z nami weszla
                                              siostra doktora z coreczka, ktora jak sie okazalo wlasnie zlamala
                                              reke sad No i trzeba bylo poczekac az zagipsuje smile
                                              • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 02.02.08, 08:37
                                                Korzystajac z okazji,ze internet smiga bez oporow pozdrawiam serdecznie
                                                Ulubiencow i zycze spokojnego, a nawet nudnego dniasmileNic nie poradze,ze sprawia
                                                mi przyjemnosc nawet nudzenie sie czy budzenie z mysla,ze nic nie musze. Moze
                                                powinnam sie troche martwic,ze i ic mi sie nie chce? ale sadze,ze to stan
                                                przejsciowy. Za oknem siwo, niebo srednio wysoko, sucho.W glowie zaczynaja
                                                kielkowac pomysly na zyciesmile))/ z perwpektywy kilku dni wolnych do wyboru
                                                kiedysmile/ wiec powinnam byc happy. No to jestem.Hmm.Ale wszystkim tego zyczesmile
                                                • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 02.02.08, 12:12
                                                  Dzisiaj Szczecin rozsłoneczniony, nad ódrą pachnie wiosną, pięknie
                                                  jest. Pojechałyśmy po zakupy ale zatrzymałyśmy się nad naszą wielką
                                                  wodą, potruchtałysmy z zapałem. Potem centrum handlowe, kilka rzeczy
                                                  niezbędnych się kupiło a latorośl wypatrzyła piekne
                                                  spódnice /przecena!/ dobrej firmy i kupiła mnie i sobie. Ot,
                                                  niewielka rzecz /rozmiarami/ a cieszysmile).
                                                  Ponieważ u mie też śmiga bez oporów to pozdrawiamsmile)))
                                                  • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 02.02.08, 12:19
                                                    www.cezaryskorka.pl/gszczecin.php Truchtałyśmy nie nad żadną
                                                    óóóódrą a tutaj - zdjęcie 21.
                                                  • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 02.02.08, 14:12
                                                    Alfredko, bardzo ladne zdjecia tzn. bardzo ladne pejzaze smile
                                                    Warum - rozumiem cie doskonale. mam podobnie, wiec zacytuje siebie
                                                    z sasiedniego forum za chwilke smile
                                                  • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 02.02.08, 14:14

                                                    Sobota liryczna smile Po pierwsze nic nie muszesmile Obiadek pyrka na
                                                    kuchni, mzonek zrobil zakupy - siedze sobie w necie i czytam to i
                                                    owo. Drzewa za oknem calkiem dzisiaj nieruchome, niebo szare. Wzielo
                                                    mnie na sluchanie Szopena i stad pewnie lirycznosc. Ale to konieczne
                                                    po przypadkowym trafieniu na konferencje prasowa Maciarewicza w TV.
                                                    Ucieklam z geba w rekach! Koniec i bomba a kto czytal ten traba -
                                                    tyle moge napisac za Gombrowiczem, tylko raczej powinno byc "a kto
                                                    sluchal ten traba".


                                                  • omeri Re: Dziendoberki 2008 nr 2 02.02.08, 15:19
                                                    Witam po pracy i przed ale jutro i basta na 3 tygodnie.
    • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 2 03.02.08, 07:25
      Zaraz muszę lecieć do fabryki i jestem zdenerrrwowana...
      Przedwczoraj wracałam do domu z pracy późnym wieczorem. W ciągu dnia spadł śnieg
      który po kilku godzinach zamienił się w szarą paciaję , woda po kolana...
      wróciłam kompletnie przemoczona.
      Wczoraj wyszłam z domu porannie do fabryki i okazało się że ta woda zamarzła i
      zrobiła się ślizgawka.
      Były momenty że miałam wrażenie że nie dojdę do fabryki ...
      Na szczęście rano jeździ mało samochodów więc szłam środkiem ulicy bo po
      chodniku nie było szans...
      Wczoraj cały dzień było piekne słońce , wszystko się roztopiło i z pewnością w
      nocy zamarzło.
      Dziś wyjdę wcześniej biorąc pod uwagę anomalia pogodowe ale się obawiam co mnie
      czeka za drzwiami...
      Kran
      • mammaja Re: Dziendoberki 2008 nr 2 03.02.08, 13:58
        U nas swiat w sloncu, przpiekna pogoda, pojawiaja sie nawet kolory -
        siedze przy uchylonym oknie, wdycham zapach sosen - zupelnie jak
        nie w lutym !
        • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 03.02.08, 18:27
          Mnie sie ozdrowienie cofnelosad( Nie czuje, nie moge lykac, a juz bylo prawie
          normalnie.Siedze w grubym golfie na szyi, popijam herabte z cytryna, miod i
          syrop malinowy na zmiany. I mysle ,ze to za kare albo cos? Jakbym i tak nie
          miala pod gorkesad bu w naszej-klasie znalazlam swoje zdjecie / na szczescie na
          odlegloscsmile))/ i troche sie dziwnie poczulam.
          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 03.02.08, 18:56
            Współczuje przeziębieniasad
            Środki domowe chyba są za słabe. Może wizyta u lekarza, albo w
            aptece pomoże? Zgodnie z opinią, że wiara czyni cudawink, ale na
            wszelki wypadek prócz odbycia wizyty zaopatrz się w odpowiednie
            medykamenty. Świstak rzekł, że zima jeszcze potrwa, więc na ciepłe
            promienie słońca wypędzające choróbska musimy poczekać.
            • koniczynka777 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 04.02.08, 11:28
              Witam w piekny sloneczny dzien.
              Chorym zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
              • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 04.02.08, 17:38
                Koniczynko najmilejsza, za życzenia dziękuję - przydadzą się.
                Dzisiaj ręka mnie boli, piecze, rwie, nyyyyje, puuuchnie i w ogóle
                zachowuje się nieelegancko. Gdy się wyżalę to może ulżysmile) ,
                wyżaliłam się i czekam niech szybko ulżywa.stop. reszta w porządku
                stop. pozdrawiam stopsmile) temat ręki uważam za zamknięty.
                Pytanie: czy obchodzicie urodziny /powinno być czy Państwo obchodzą
                urodziny/. ?
                • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 04.02.08, 18:42
                  Reka ma sie Ciebie Alfrdko - sluchac!Bez gadania.
                  Urodziny obchodzimy, ze zdumieniem stwierdzajac,ze tyle lat za nami? az
                  niemozliwesmile))ze pamieta sie tyle /poprzednich/ lat.
                  Czy zechcialabys nam zdradzic kiedy obchodzisz swoje urodziny?
                  • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 04.02.08, 19:04
                    Nieeeeee ... jako żem Baran to pobeczałam /nie mylić z łkaniem/. Nie
                    cierpię urodzin, imieniny tak, jest sympatycznie, bez obracania się
                    w tył. 4 lutego roku Pańskiego 19.... urodził się Wodnik. Nie
                    obchodzi, nie lubi i tylko mojej siostrze wybacza życzenia /skoro
                    świt/ bo ją bardzo lubi smile))
                    • warum Re: Dziendoberki 2008 nr 2 do Wodnika!! 04.02.08, 19:32
                      No ja jestem wystarczajaco daleko,ze nawet jakby sie zamchnal to nie dorzuci
                      wiec 1 razowo wpisuje za tych co sie beda bali:
                      Zycze Ci Wodniku z okazji kolejnych urodzin zdrowia, pomyslnosci i swietego
                      spokoju ... na zakupach z paniamismile No i moze ciasta z kruszonka , chyba ze
                      wolisz cos na ostro?smileSerdecznosci.
                      • wodnik33 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 do Wodnika!! 04.02.08, 19:59
                        Nie zamachne sie, o nie. Ale za kare masz wysluchac tego we
                        wszystkich mozliwych stylach
                        www.happybirthdaytoyou.com/maincard.php?card=funny&image=frogband&width=400&player=windows&swish=no&partner=&
                        advertising
                        • czubatek Re: Dziendoberki 2008 nr 2 do Wodnika!! 04.02.08, 21:50
                          Wodniku,z checia wysluchalam ladnej melodi i zycze Tobie wiele
                          radosnych,szczesliwych dalszych latsmile)
                          • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 2 do Wodnika!! 04.02.08, 23:17
                            Wszystkiego najlepszego Wodniku nie tylko w dniu Twoich urodzin ale cały rok !!!
                            Kransmile
      • warum Re: Dziendoberki 2008 - zmarl min.Stefan Meller 05.02.08, 07:26
        "W Warszawie po ciężkiej chorobie w wieku 65 lat zmarł profesor Stefan Meller,
        były minister spraw zagranicznych. Historyk, patriota, państwowiec"
        www.gazeta.pl/0,0.html
        Nie widzialam, ze chorowal,zaskoczyla mnie jego smierc.
        Ale w mojej pamieci zostanie i tak podziwiany - za odwage.
        Pierwszy raz -wzbudzil moj podziw, gdy wszedl do rzadu PRemiera z PiS- wbrew
        logice / ale dla dobra Panstwa.
        Drugi raz- wzbudzil moj podziw gdy -odszedl z rzadu- w ramach protestu wobec
        kolalicji PiS z Samoobrona.
        Malo mamy w polskiej polityce tak znakomitych osobistosci.
        Odszedl dyplomata wielkie klasy.
        • koniczynka777 Re: Dziendoberki 2008 - zmarl min.Stefan Meller 05.02.08, 09:27
          cyt alfredka
          "Pytanie: czy obchodzicie urodziny /powinno być czy Państwo obchodzą
          urodziny/. ?"
          Obchodze choc nie hucznie za 2 dnismile

          Witam w POdkoziolek czyli ostatki
        • alfredka1 Re: Dziendoberki 2008 - zmarl min.Stefan Meller 05.02.08, 11:53
          Ogromnie nam przykro, mieliśmy do Niego ogromny szacunek. Przed laty
          zachorowal, udało się powstrzymać dalszy rozwój. Niestety, tym razem
          nawrót był nie do uleczenia.
    • jan.kran Re: Dziendoberki 2008 nr 2 07.02.08, 07:25
      Wczorajsza awaria foruma odbiła sę na aktywności forumowej...
      Dzień dobry , za oknem ciemno ale jest lepiejsmile Dni zdecydowanie coraz dłuższesmile))
      • koniczynka777 Re: Dziendoberki 2008 nr 2 07.02.08, 09:33
        Dziendobry>milego dnia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja