zapraszam do dyskusji o obcokrajowcach w Polsce

09.02.08, 13:26
Chciała bym poznać opinie Polaków i Polek o obcokrajowcach w Polsce,
szczególnie tych ze wschodu, którzy zakładają tutaj rodziny, pracują, lub z
innego powodu tutaj się znajdują.Czy Polacy są dla nich tolerancyjni? A może
ktoś z obcokrajowców będzie chciał się wypowiedzieć?
    • gaja_1 Re: zapraszam do dyskusji o obcokrajowcach w Pols 09.02.08, 13:38
      Jaki to obcokrajowiec ze wschodu???
      Toć to nasi bracia i siostry i mówię to całkiem poważnie.
      Po tych wszystkich zawieruchach na całym świecie są nasi.
      I jakby każdy miał możliwość odtworzenia swojego drzewa
      to w każdym domu znalazł by się Murzyn, Chińczyk czy Arab.
      • alfredka1 Re: zapraszam do dyskusji o obcokrajowcach w Pols 09.02.08, 13:49
        Nie moge się wypowiedzieć jako żem sama ze wschodu.... A z
        nietolerancją spotkałam się w latach czterdziestych w samym środku
        Polski ale to zbyt bolesne by do tego wracać.
        Gaju, piszesz o różnych nacjach w naszym domu a o Zydach zapomniałaś?
        i o Tatarach? . Piszę zupełnie poważnie.
        • gaja_1 Re: zapraszam do dyskusji o obcokrajowcach w Pols 09.02.08, 14:07
          Alfredko, o Żydach nasi współziomkowie przypominają codziennie sad
          Dlatego za przykład wzięłam kolor skóry.
          • gaja_1 Re: zapraszam do dyskusji o obcokrajowcach w Pols 09.02.08, 14:55
            Ale walnęłamsad(dopiero jak teraz przeczytałam zauważyłam,
            że mój wpis brzmi dwuznacznie, jak zarzut.
            Przepraszam, ale nie taki był mój zamiar.
            Kiedyś na forum wiadomości nie pamiętam kto
            wpisał trafne spostrzeżenie (skopiowałam, żeby zapamiętać i przy najbliższej
            okazji zamknąć gębusie moim bliskim, przy których żadne spotkanie nie kończy się
            bez kłótni o ten Naród.

            "Żydzi to naród, który urodził najwięcej geniuszy.
            Nawet w Polsce każdy geniusz czy choćby autorytet
            jest od razu oskarżany o bycie Żydem smile
            Ergo - jeśli ktoś
            ma coś we łbie - NIE MOŻE BYĆ POLAKIEM!
            (...)Tak samo każdy patriota - jest nazywany Żydem,
            każdy szkodnik i jełop - prawdziwym Polakiem...
            • alfredka1 Re: zapraszam do dyskusji o obcokrajowcach w 09.02.08, 18:57
              Od tysiąca i więcej lat
              przez równiny na których leży Polska,
              przewalały się różne sprzymierzone i wraże wojska

              Niemce, Rusini, Wikingowie,
              Wołosza, Tyrczy i Tatarowie.

              Wiadomo zaś, że obok grabieży, jedzenia i picia
              ulubionymi żołdactwa zajęciami
              było sypianie z miejscowymi babami.
              I siłą, a czaserm za przyzwoleniem wybranki,
              dobierali się do cnoty słowianki polanki.

              Zaś w czas pokoju bywało,
              że jakaś jasnowłosa dziewczynka
              przyjmowała gdzieś na sianie
              pejsatego Chaimka.

              Jeżeli więc historia nasza była własnie taka,
              to gdzie dzisiaj szukać prawdziwego,
              czystego rasowo Polaka ?!
              Kraków, A.O. 1995
              • jan.kran Re: zapraszam do dyskusji o obcokrajowcach w 09.02.08, 23:09
                de.youtube.com/watch?v=HZF_ELt86lE
    • omeri Re: zapraszam do dyskusji o obcokrajowcach w Pols 09.02.08, 15:25
      więcej mam do czynienia z tymi z drugiej strony i wszystko zależy od
      charakteru danej osoby a nie od narodowości. Sporo ich już jest!
      • popaye Re: zapraszam do dyskusji o obcokrajowcach w Polsc 09.02.08, 16:20
        podobnie jak Ty - mila Omeri, nie wniose nic do tematu watkusad

        Od dziesiecioleci, nawet mimowolnie, stykam sie z potezna wielo-
        narodowosciowa(religijno/kulturowa) emigracja ale .. na Zachod od
        Polski.
        Poniewaz sa to zarowno przedstawiciele tzw. pierwszego pokolenia
        (zarobkowej) emigracji jak i nastepne , urodzone, wychowane
        i "szkolone" w realiach Kraju zamieszkania, to i temat "rzeka".

        Uniwersalna prawda (moim zdaniem) dla tzw. emigracji: nie sa to
        zdecydowanie "najglupsi" ludzie a do tego odwazni i przedsiebiorczy.
        W Kraju pochodzenia nie zaliczali sie do "elity" (intelektualnej czy
        ekonomicznej) bo te, jesli juz, emigruja na innych zasadach, z
        calkowicie innych powodow i na innych warunkach.

        Moim zdaniem narodowosc Emigrantow, zwiazana z nia tradycja, kultura
        i religia maja spore znaczenie w ich postrzeganiu (przez Aborygenow)
        jak i latwosci do adaptacji (asymilacji) tych nieszczesnikow w
        nowych, obcych warunkach.
        Nie tylko charakter i indywidualne cechy.
        Powyzsze, w jednostkowych przypadkach, "lagodzi" stress amatorow
        lepszego zycia ale wcale nie rozwiazuje wszystkich problemow
        i w zadnym przypadku nie jest uniwersalna metoda dla "wszystkich".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja