Po 50-tce koniec z seksem?

21.02.08, 12:53
Cholera, czytaliście: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4946779.html?

W tym roku skończyłem 40-stkę i trochę mnie taka wizja przeraża...
    • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 13:04
      Prasa kłamie! wink
      • doktorrre Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 13:24
        w tym temacie to obawiam się że nie. ale dobrze że o tym piszą, może parę osób się zastanowi i zacznie coś robić ze swoim życiem smile
        • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 13:48
          "64 proc. kobiet podaje, że nie utrzymują aktywności seksualnej", czyli 36% jest
          seksualnie aktywnych.
          "53 proc. mężczyzn przyznaje, że nadal cieszy się seksem."
          Z kim się bzyka pozostałe 17% panów po 50. hę? smile
          • kubuszlasu Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 19:57
            Część kobiet może mieć więcej niż jednego partnera.
          • szyszkasosny Re: Po 50-tce koniec z seksem? 22.02.08, 21:38
            Z 20latkami Messalino - taka jest smutna dla nas prawda.
            • jan.kran Re: Po 50-tce koniec z seksem? 22.02.08, 22:42
              Jak sie puka do czyjegos domu i sie chce napic herbatki to grzecznosc nakazuje
              powiedziec :
              - Czesc jestem Ziuta , milo mi , co slychac ?
              Natomiast jak ktos rzuca temat na ktory odzew jest niewielki a potem strzela
              focha ze nie ma zainteresowania to jest cos nie koszer.
              Na forach jest przyjete ze nowe osoby sie witaja , rozgladaja , biora udzial w
              dyskusjach a potem albo znajdujaa chemie i fluidy albo tez nie.
              Sa fora na ktorych moderator wrecz sobie zyczy zeby na dzien dobry cos o sobie
              powiedziec.
              Tu akurat tak nie ma i drzwi sa otwarte.
              Ale jak kilka nowych nick wpada z kopem z polobrotu i textem " mam problem ,nie
              staje mi a wy jestescie be bo nie chcecie ze mna rozawiac " to jest jakos takos...
              Nowe nicki moga sie poslizagac po watkach , my tu glownie pijemy herbate,
              czytamy prase i ksiazki i sluchamy muyzki oraz dzielimy sie zyciem codziennymsmile
              Kazdy nick jest mile widziany , ale sa tez pewne reguly dobrego wychowania...
              Pozdrawiam
              K.
              • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 23.02.08, 00:33
                jan.kran napisała:

                > Jak sie puka do czyjegos domu i sie chce napic herbatki to grzecznosc nakazuje
                > powiedziec :
                > - Czesc jestem Ziuta , milo mi , co slychac ?

                Dlatego własnie powinniście zamknąć forum. Żeby pukali a nie wpadali bez
                zaproszenia. Zeby nie wrzucali tu bez pozwolenia jakichś bulwersujących linków.
                Żeby nie musieli słuchać pouczeń jan.krana i żeby alfredka1 nie musiała udawać
                za wszystkich, że się cieszy. Żebyście nie musieli ich szczuć waszym forumowym
                rotweilerem.
                Nie wiem kim jest założyciel tego wątku. Odpowiedziałam żartem na jego pierwszy
                post i tyle. Też pijam herbatę, dużo czytam, zaglądam na fora i prowadzę życie
                codzienne. Jednym z jego elementów jest m.in. seks, co uważam za rzecz
                naturalną. Nie sądziłam, że poruszenie takiego tematu i to pod kątem statystyk
                wzbudzi wśród dorosłych ludzi takie niezdrowe emocje.
                Ale było to pouczające i już mniej te sondaże mnie dziwią smile.
                Dobranoc.
              • szyszkasosny Re: Po 50-tce koniec z seksem? 23.02.08, 07:32
                my tu glownie pijemy herbate,
                > czytamy prase i ksiazki i sluchamy muyzki oraz dzielimy sie zyciem codziennymsmile
                > Kazdy nick jest mile widziany , ale sa tez pewne reguly dobrego wychowania...

                Poczułam się jako nowa jak uczennica strofowana przez belfra...Przepraszam za
                niewiedzę o regułach dobrego wychowania panie psorze. Temat jest, drzwi są
                otwarte, a nawet jest nad nimi wywieszone zaproszenie - wejdź- to wchodzę. I
                pewnie zrobili tak inni, którzy rozglądają się niepewnie, stawiając pierwsze
                kroki na forum.

                A tak nawiasem mówiąc - czy aktywność seksualna, to nie życie codzienne? Czy ma
                się ono tylko ograniczyć do sączenia herbatki w ciepłych kapciach i przy wtórze
                szelestu gazetki?
                • warum Re: Po 50-tce koniec z seksem? 23.02.08, 11:50
                  O rany, ale sie narobilo. A najwiecej dostalo sie Alfredce za niewinnosc i dobre
                  checisad
                  Forum jest otwarte wlasnie dlatego zeby bylo roznorodnie /a to pojecie pojemnesmile/.
                  Kazda osoba jesli dorasta /w sensie od'wagismile/ do wejscia na obce tereny / jakim
                  jest chocby i to forum / chyba liczy sie z tym,ze sympatie narastaja z latami, a
                  antypatie pojawiaja sie od razu - bo pierwsze wrazenie sie liczy zarowno w
                  milosci jak i szukaniu pracy.Wiec optymalnie jest byc realistycznym
                  optymistasmilena wejsciu. Forum dziala na zasadzie dobrowowlnosci, i przynajmniej
                  ja nie czuje potrzeby bycia gospodynia , by witac kazdego nowoprzybylego - bo z
                  zalozenia uwazam,ze drzwi otwarte to wystarczajaca zachetasmile
                  Wracajac do codziennosci zyli seksu, saczenia herbaty/ to juz bylo lekko
                  obrazliwesad/ i cieplych kapci...
                  Czy sugerujecie,ze nalezaloby tu zalozyc jakis nowy watek? Towarzyski? Szukam
                  partnera? Mam problem-kto mi pomoze? To moze zrobic kazdy forumowicz / nowy
                  takze!/ ale nikt nie zagwarantuje goracych dyskusji,bo sa tematy ktore sa zbyt
                  osobiste, albo wciaz oceniane jako porazka.
                  O seksie trzeba miec odwage mowic ale i umiec mowic.
                  Zeby nie bylo,ze sie nie podpieram przykladem - znacie najnowsza reklame Netii?
                  Gdzie pani po wlosku? mowi,ze chce zmienic meza, a maz pyta dlaczego? Bo slub
                  byl tak dawno....
                  To jest wlasnie ta roznica w pojmowaniu tradycji ...rodzinnych.
                  Niektorym sie z czasem cos nudzi, inni trawaja, a jeszcze inni probuja
                  zmienic.Tylko jak rozwiazac problem braku parnera? Nie wiem.Zostaja anonsesmile
                  • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 23.02.08, 13:07
                    warum napisała:

                    > Kazda osoba jesli dorasta /w sensie od'wagismile/ do wejscia na obce tereny /
                    jakim jest chocby i to forum / chyba liczy sie z tym,ze sympatie narastaja z
                    latami, a antypatie pojawiaja sie od razu - bo pierwsze wrazenie sie liczy
                    zarowno w milosci jak i szukaniu pracy.

                    Ale zdajesz sobie sprawę, że to działa w obie strony? Trudno odnaleźć się na
                    forum, gdzie jeden zapewnia cię jak to się wszyscy cieszą z twojej wizyty, drugi
                    strofuje i poucza jak gówniarza, a trzeci ironicznie odsyła cię do Bravo.

                    > Czy sugerujecie,ze nalezaloby tu zalozyc jakis nowy watek? Towarzyski? Szukam
                    > partnera? Mam problem-kto mi pomoze? To moze zrobic kazdy forumowicz / nowy
                    takze!/ ale nikt nie zagwarantuje goracych dyskusji,bo sa tematy ktore sa zbyt >
                    osobiste, albo wciaz oceniane jako porazka.

                    No właśnie nowy forumowicz załozył taki wątek i jak został on przyjęty? Jak wyżej.
                    Ja akurat nie szukam partnera, ale jeśli ktoś ma taka potrzebę to czemu nie?
                    Dlaczego ktoś, kto ma problemy w związku nie miałby się nimi podzielić, a ktoś
                    kto ich nie ma, albo je mądrze rozwiązał nie może o tym napisać, bo zostanie
                    potraktowany jak zboczek i prostak przez tych, dla których poruszanie tematu
                    seksu jest przejawem braku dobrego wychowania.
                    A całkiem konkretnie wracając do tematu:
                    www.dziennik.pl/wydarzenia/article128622/Unia_Europejska_Polskie_penisy_sa_za_krotkie.html
                    smile
                  • szyszkasosny Re: Po 50-tce koniec z seksem? 24.02.08, 07:52
                    O herbatce zaczął jan.kran. Na pytanie statystyczne dot. aktywności
                    mężczyzn,odpowiedzałam, wydaje mi się realistycznie, nie żaląc się. A obrażanie
                    się, że ktoś zaczął wątek na temat seksu trąci trochę ciepłymi kapciami.
                    Przepraszam - już mnie tu nie ma
              • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 15.03.08, 16:55
                Zajrzałam dziś przypadkiem na forum dla 50 latków. A tam jako pierwszy wątek
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=76851284
                Spokojnie, bez histerii, zgorszenia czy obleśnych uwag, dojrzale potraktowany
                problem. Prawdopodobnie ten kto nie chce, nie uczestniczy w dyskusji, ale i nie
                krzyczy, żeby natychmiast ją zamknąć. Nie wiem kto bywalec, kto troll a kto nowy
                co się przedstawił.Nikt nikogo nie wyrzuca. A u was alternatywnie.
                I proszę mnie nie odsyłać na tamto forum. Będę czytać i pisać tam gdzie będę
                chciała i kiedy uznam za stosowne dopóki forum jest dostępne dla wszystkich.
                • warum Re: Po 50-tce koniec z seksem? 15.03.08, 17:38
                  Oczywiscie masz prawo.Ja przeczytalam tamta dyskusje i...zauwazylam,ze zdania
                  uczonych sa podzielone.I brakuje odwaznych panow, ktorzy by zajeli stanowisko:
                  dlaczego czekaja tak dlugo z rozstaniem? Bo zona sie "sprawdza" smilew kuchni i
                  przy wychowaniu dzieci i prasowaniu ich koszul? I on to docenia? A brak/
                  niedostatek seksu uwiera ale nie az tak mocno w prownaniu z tymi wieloletnimi
                  "zyskami"?smile
                  Dopiero po spotkaniu nowej "milosci" zycia- sprowadzonej do udanego/ odwaznego,
                  swiezego seksu - stwierdzaja odkrywczo-ze dopiero teraz sa szczesliwi? Sa
                  zaspokojeni. Tyle.
                  Szczerze nie lubie tematow "zadanych" typu- co sadzicie "o takiej" postawie?Jak
                  "ich" ocenicie? Bo teoretyzowanie to bicie piany.
                  Kazdy robi swoj rachunek zyskow i strat, a dopiero jak straci rozum/ no
                  przeciez!,ze dzieki miloscismile/- to podejmuje radykalna decyzje - o zmianie lub
                  nie- partnera. Mowie tu o dojrzalych 40+++, ktorzy jakos sila rozpedu, a moze
                  wygody, a moze zwyczajnej milosci nie maja dylematow typu co z seksem po 40?!!!
                  bylo duzo lepiej, bywa gorzej, nie tylko z seksu sklada sie zwiazek. Bo dobry
                  seks to 51% udanego zwiazku, 49% to te sprawiedliwie realizowane upierdliwe
                  drobizgi zycia powszedniego/ oczywiscie mowie o sobie, bo jakos jestem
                  przywiazana do instytucji, ktora mnie tak zwiazala, a panowie, ktorzy lubia
                  placic za uwielbienie, to chyba maja problem zaakceptowania mijajacego
                  zycia/.To co jeszcze mozna dodac w temacie jakosci seksu po 50? Trzeba miec p
                  prostu szczescie w zyciu. Z reszta kazdy sobie sam poradzi.
                • popaye Re: kto troll a kto nowy? 15.03.08, 18:43
                  mialem nadzieje iz to juz wyjasnione?

                  zbyt skomplikowane bylo by pojac?, ma byc bardziej pojetnie, tak dla
                  ewidentnego troll-a?

                  - troll - Ty i podobni "goscie" ktorych uczestnictwo w forum polega
                  WYLACZNIE na zakladaniu watkow niezbyt przystajacych (oglednie
                  mowiac) do obszaru zainteresowan stalych Uczestnikow.

                  Nie wkrecaj nam tu kitu "podpartego" przykladami innych forow, ktore
                  maja prawo zajmowac sie tematyka i problemami jakimi tylko chca
                  - ICH sprawa i nikt z nas w to nie ingeruje, ocenia czy sie gorszy.
                  Podoba Ci sie tam - dziekujemy za informacje i z ... Bogiem -
                  szerokiej drogi smile

                  ".... dopóki forum jest dostępne dla wszystkich"

                  Na szczescie, nie Ty i inni TROLL-e beda decydowac czy to forum
                  bedzie otwarte czy nie smile
                  Twoje "zalecenia, pragnienia i uwagi" JUZ przyjelismy do wiadomosci.
                  Powtarzenie ich, reinkarnacja glupawych watkow z wpisami
                  w 90%-tach Twoich kumpli/TROLL-i lub autorstwa wymyslonych nickow
                  - raczej nie wiele w tym zmieni.
                  Percepcja umyslowa wiekszosci milych Uczestnikow tego forum jest taka
                  iz wiekszosc przekazanych im przez TROLL-i (jak Ty) "zyczliwych" uwag
                  zalecen, polajanek i pouczen - zrozumieli.
                  Powtarzanie ich niewiele zmieni, poza ugruntowaniem opinii
                  o Twoich "dobrych intencjach i wrodzonej zyczliwosci", jak kazdego
                  TROLL-a i podobnym Tobie innych anonimowych dobroczyncow ludzkoscismile

                  Serdecznie pozdrawiam, z nadzieja iz w przyszlosci nasze drogi w
                  Twojej podrozy po internetowych forach, wiecej nie beda sie
                  krzyzowac.
                  • oh.messalina Re: kto troll a kto nowy? 15.03.08, 22:48
                    popaye napisał:

                    > mialem nadzieje iz to juz wyjasnione?
                    >
                    > zbyt skomplikowane bylo by pojac?, ma byc bardziej pojetnie, tak dla >
                    ewidentnego troll-a?

                    Nie szkoda ci czasu na to ciągłe obszczekiwanie i warczenie? Wkurza cię, że
                    czasami tu piszę, uważasz mnie za trolla to zwyczajnie nie czytaj moich postów.
                    Masz w ustawieniach funkcję ignor.
                    >
                    > - troll - Ty i podobni "goscie" ktorych uczestnictwo w forum polega
                    > WYLACZNIE na zakladaniu watkow niezbyt przystajacych (oglednie
                    > mowiac) do obszaru zainteresowan stalych Uczestnikow.

                    Nie założyłam na tym forum jak dotąd ani jednego wątku. Włączyłam się tu do
                    rozmowy nie wiedząc, czy ten wątek założył ktoś z waszych, czy jakiś troll. Nie
                    wiedziałam, że odzywając się powinnam najpierw sprawdzić w wyszukiwarce, komu
                    odpowiadam. Poza tym np. warum chyba jest stałym uczestnikiem, a jednak czasami
                    odpowiada i włącza się do niektórych "rozmów kontrolowanych". Rozumiem, że
                    postępuje niewłaściwie i ty chcesz jej to uniemożliwić?
                    >
                    > Nie wkrecaj nam tu kitu "podpartego" przykladami innych forow, ktore maja
                    prawo zajmowac sie tematyka i problemami jakimi tylko chca > - ICH sprawa i nikt
                    z nas w to nie ingeruje, ocenia czy sie gorszy.
                    > Podoba Ci sie tam - dziekujemy za informacje i z ... Bogiem -
                    > szerokiej drogi smile

                    To czy mi się podoba, czy nie podoba to moja sprawa. Napisałam chyba wyraźnie,
                    ze odsyłanie mnie na inne fora mija się z celem. Będę pisać, oceniać i
                    porównywać to, co będę chciała i włączać się do dyskusji kiedy zapragnę. Nie
                    interesuje cię co mam do powiedzenia? Jest ignor. Mnie też nie interesuje jaką
                    herbatę pijasz ani jaka jest pogoda w twoim mieście, więc tego nie czytam i nie
                    komentuję, co nie znaczy, że zabraniam ci snuć kilometrowe wywody na ten temat.
                    >
                    > ".... dopóki forum jest dostępne dla wszystkich"
                    >
                    > Na szczescie, nie Ty i inni TROLL-e beda decydowac czy to forum
                    > bedzie otwarte czy nie smile
                    > Twoje "zalecenia, pragnienia i uwagi" JUZ przyjelismy do wiadomosci.

                    Masz rację. Ja o tym nie decyduję. Zdecydowaliście, że jest otwarte, więc
                    wchodzę bez pukania, czytam i piszę. I guzik mnie obchodzi, kogo uważacie za
                    trolla, a kogo nie.

                    > Powtarzenie ich, reinkarnacja glupawych watkow z wpisami
                    > w 90%-tach Twoich kumpli/TROLL-i lub autorstwa wymyslonych nickow
                    > - raczej nie wiele w tym zmieni.

                    Nie mam tu kumpli i nie znam nikogo, poza jedną osobą, która udziela się też na
                    jednym forum kobiecym. Nie powiem, kto to, żeby oszczędzić jej nieprzyjemności
                    ze strony takich, jak ty. I naprawdę nie interesuje mnie, czy mi wierzysz, czy
                    nie. Nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem hipopotamem.


                    > Percepcja umyslowa wiekszosci milych Uczestnikow tego forum jest taka iz
                    wiekszosc przekazanych im przez TROLL-i (jak Ty) "zyczliwych" uwag > zalecen,
                    polajanek i pouczen - zrozumieli.
                    > Powtarzanie ich niewiele zmieni, poza ugruntowaniem opinii
                    > o Twoich "dobrych intencjach i wrodzonej zyczliwosci", jak kazdego
                    > TROLL-a i podobnym Tobie innych anonimowych dobroczyncow ludzkoscismile

                    Ugruntowana opinia miłych Uczestników na mój temat nic dla mnie nie znaczy,
                    ponieważ jaka by ona nie była będzie to opinia cząstkowa, niczym nie poparta, a
                    tylko zgodna z obowiązującą, czyli narzuconą przez ciebie i tobie podobnych.
                    >
                    > Serdecznie pozdrawiam, z nadzieja iz w przyszlosci nasze drogi w
                    > Twojej podrozy po internetowych forach, wiecej nie beda sie
                    > krzyzowac.

                    Niestety nie mogę ci tego zagwarantować. Miłego wieczoru.
            • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 23.02.08, 11:42
              szyszkasosny napisała:

              > Z 20latkami Messalino - taka jest smutna dla nas prawda.

              I czasami trudno im się dziwić, zwazywszy że niektóre równolatki na sam dźwięk
              słowa "seks" dostają histerii, albo zaczynają analizować po kolei każdy ze 100
              dni rządów Tuska, czy ostatnie wystąpienie Putina, a w najlepszym wypadku
              proponują herbatkę z melisy smile.
    • doktorrre Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 13:24
      kwestia odpowiedniej profilaktyki za młodu. a jak zabraknie profilaktyki to odpowiedniego leczenia. na zachodzie już dawno to odkryli, u nas dzieki bogu powoli też się zmienia smile
      • ritchyrich Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 19:10
        A co da profilaktyka jak ci za przeproszeniem nie staje???
        • kubuszlasu Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 19:55
          Profilaktyka jest PRZED, leczenie W TRAKCIE.
          Tylko w tej chwili chyba większość facetów zamiata oba słowa pod dywan -> ani nie starają się zapobiegać ani leczyć chorób związanych z organami poniżej pasa.
          A nie wiem czy wiecie ale ostatnio w jakichś badaniach okazało się że po długim braku używania wasz skarb maleje...
          • dubmeen Re: Po 50-tce koniec z seksem? 22.02.08, 12:25
            Twoche to przerażajace faktycznie ;/
            Tylko rownie przerażająca jest wizyta u seksuologa a potem w aptece. Chciałbym zobaczyc wszystkich tych madrali co gadają o leczeniu itp jak w aptece pelnej ludzi kupują lek na wzwód uncertain
            • kurczakvonrozen Re: Po 50-tce koniec z seksem? 25.02.08, 02:39
              są jeszcze apteki internetowe. oczywiście te legalne. wysyłasz receptę, po czym dostajesz kurierem (albo poste restante, jak wolisz) paczkę z lekiem. nic wstydliwego.
              • kurczakvonrozen Re: Po 50-tce koniec z seksem? 25.02.08, 02:41
                swoją drogą, recepty nie musisz dostać od seksuologa. żeby przepisać np. maxigrę albo cialis wystarczy lekarz pierwszego kontaktu.
                • tervik Re: Po 50-tce koniec z seksem? 25.02.08, 14:26
                  I byscie sie zdziwili wiedzac jak czesto pacjenci prosza o recepty na te srodki.
                  Narazie glownie mezczyzni w srednim wieku, ale to tez juz dobry znak. Info
                  pochodzi od lekarza I kontaktu, ktorego mam w najblizszej rodzinie. Nie jest
                  wyssane z palca.
    • warum Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 17:50
      Artykul przeczytalam, z watpliwosciami pozostalamsmileAle skoro para internautow
      wstapila tu, zeby podzielic sie swoimi watpliwosciami, a nawet lekami... to
      temat jest jak najbardziej wazny.
      Ale gadanie o seksie, to strata czasu.
      CennegosmileI w pracy, i w zyciu.
      • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 19:12
        warum napisała:

        > Ale gadanie o seksie, to strata czasu.
        > CennegosmileI w pracy, i w zyciu.

        Czy właśnie takie podejście do problemu nie jest jedną z przyczyn smutnego
        wyniku tej ankiety? Czasami warto gadać.
        • warum Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 19:44
          Byc moze wlasnie fakt,ze blizej mi do 50 niz 25 powodujuje,ze nie widze sensu -
          gadania na forum o seksie.
          W "tym" wieku zna sie seks z praktyki, a w przypadku problemow zdrowotnych szuka
          sie forum specjalistycznego lub czasem odwaznie radzi lekarza albo wykonuje
          "telefon do przyjaciela".
          Nie wiem czemu mialaby sluzyc tu wymiana pogladow na ten temat? Poradnictwu jak
          sobie radzic "chalupnicza metoda"?smile/ mam na mysli tylko regularne cwiczeniasmile/,
          czy moze wsparciu duchowemu/ ze inni tez tak maja?/ czy tez jakiemus rankingowi
          "sukcesow" w tej dziedzinie?/ kto ile moze? i czyja to zasluga?/
          Kiedys byl tu watek o mlodych paniach, ktore wychodza za maz za bogatych / wiec
          i wesolych!smile/ staruszkow/ 50+++ / za granica sad fakt/, a nawet byla wzmianka,ze
          modny przed laty Karel Gott/ kto go pamieta?/ zostal niedawno "mlodym" tatusiem.
          Wniosek z tego jest taki - problemy miewaja wszyscy, na szczescie nie zawszesmile I
          nie tylko z seksem.
          Ale skoro ktos ma ochote pomyslec glosno, nie ma zadnych przeciwskazan,zeby mogl
          wyrazic tu swoje zdanie. Najlepiej o sobiesmile
          Bo jak sie ma 40+, to nawet jak czasem maleja mozliwosci wzrasta poczucie wartosci.
          • popaye Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 21:51
            Warumko - duzy buziak bo swietnie to ujelassmile

            Mysle, ze majac 40+(+..) i (hipotetycznie) majac tego rodzaju
            problemy, juz sie wie gdzie szukac fachowej porady lub pomocy.

            Problemy 12-14 latek ktore (juz tez!) wiedza gdzie znalesc "porade"
            jak u Dr.Sommer w ich periodyku BRAVO
            www.bravo.de/online/render.php?render=000010
            ale to juz (chyba?) nie nasz poziom glodu wiedzy w tym przedmiocie?.
            Chyba, ze nasi "starzy forumowi Znajomi" pp.doktorrre, oh.messalina,
            czy kubuszlasu, na podstawie praktyki intensywnego uczestnictwa w
            naszych forumowych dyskusjach, doszli do wniosku iz to podstawowe
            problemy zasiedzialego tu "buractwa"?.

            Osobiscie, za troske i zasygnalizowanie problemu - dziekuje.
            Przemysle "sprawe" smile

            pozdrawiam,-
            pE
            • alfredka1 Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 22:30
              Jako że lat 50 juz skonczyłam ,ale pamiętam jeszcze kiedy, napiszę
              krótko: poruszając ten temat na Forum i to nie na jednym albo macie
              chęć pobawić się kosztem naiwnych którzy to kupią i zaczną swoje
              perypetie ze wzwodami czy innymi objawami opisywać.... albo
              jesteście tak bardzo zagubieni z tą niemocą że czujecie sie
              gorsi /gorsze/ od tych wokól was co to się chwalą ile jak i kiedy
              mogą.... Moja rada jeżeli należycie do drugiej grupy: poprobujcie
              pójśc do dobrego psychoanalityka a jeżeli i on nie pomoże to ....
              albo pić dużo zimnej wody albo narzucić plecak na ramiona i wejść na
              Orlą Perć albo na Rysy , to lepsza rozkosz niż wszelkie seksy smile)
              Sądzę, że jest Forum specjalistyczne dla osób zagubionych,
              przerażonych, przygnębionych w związku z niemocą czy niechęcią
              seksualna, wejdzie tam, porozmawiajcie z tymi którzy mają podobne
              problemy, może pomoże.
          • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 21.02.08, 23:09
            warum napisała:

            > Byc moze wlasnie fakt,ze blizej mi do 50 niz 25 powodujuje,ze nie widze sensu -
            > gadania na forum o seksie.

            Kto powiedział, że na forum? Gadać należy z partnerem, albo z lekarzem w razie
            potrzeby! Tu został zasygnalizowany tylko problem, który dotyczy sporej części
            polskiego społeczeństwa w +- waszym wieku. Ale jak widać po reakcjach niektórych
            jest to temat tabu. Nawet nikomu nie chce się zastanowić, dlaczego takie
            wskaźniki są w Polsce, a w innych krajach seks po 50 to najnormalniejsza rzecz
            na świecie. Jeśli tak was denerwują nowi ludzie i niektóre tematy to najlepiej
            zamknijcie to forum, żeby nikt nie miał chęci się bawić waszym kosztem. Mnie
            wzwody pana popaye czy innych panów tu piszących zupełnie nie interesują.
            Normalny poważny temat został sprowadzony do zawartości męskich gaci. Brawo!
            • sredniowieczna1 Re: Po 50-tce koniec z seksem? 22.02.08, 10:19
              Zamknac Forum?????? przez problemy z czyims seksem??? nie
              przesadzaj.Pisza o czym chca i widac, ze jest IM tutaj dobrze.
              Jestem nowa, przyjeta serdecznie, zdanie czesto miewam inne i nikt
              tu mnie nie gani, nie strofuje bo kazdy czlowiek jest inny. Problem
              napewno jest ale problemow przeroznych jest tyle, ze nie sposob
              poruszac je wszystkie.
              "Sredniowieczna" to nie znaczy, ze poglady mam takie, do
              piecdziesiatki mi jeszcze kilka lat pozostalo.
              • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 22.02.08, 12:50
                sredniowieczna1 napisała:

                > Zamknac Forum?????? przez problemy z czyims seksem???

                Żle zrozumiałaś. Nie chodzi o likwidacje tylko zmianę statusu na forum
                zamknięte, gdzie admin decyduje kogo wpuścić. I nie przez problemy z czyimś
                seksem tylko przez problem stałych bywalców z akceptacją niektórych nowych
                nicków i pewnych tematów. Po co mają was denerwować nieproszeni goście, jeśli
                najlepiej czujecie się w swoim ścisłym gronie i dlaczego nowi wchodzący na
                otwarte forum mają być narażani na nieprzyjemne i złosliwe odzywki z waszej strony.
                • alfredka1 Re: Po 50-tce koniec z seksem? 22.02.08, 15:08
                  Ojejku, cieszymy się z nowych nickłów, z nowych przyszłych
                  bywalców. Jeżeli jakieś nowe tematy "nie chwycą" umierają smiercią
                  naturalna czyli odchodzą a rodzą się nowe /tematy/ jak to w życiu.
                  Nie ma nieproszonych gości, im nas więcej tym bardziej
                  interesująco. Jeżeli mój wpis wydał się komuś złośliwą odzywka i
                  poczuł sie urażony/a/, to przepraszam..... widocznie to
                  przyszpitalne kocisko zostawiło jednak kawalątek pazurka w mojej
                  nodze.
                  • oh.messalina Re: Po 50-tce koniec z seksem? 22.02.08, 17:04
                    Osobiście nie poczułam się urażona ani Twoim ani żadnym wpisem, wiec mnie nie
                    trzeba przepraszać.
                    Ale z tym cieszeniem się z nowych nicków i tematów nie używajmy liczby mnogiej.
                    Zaglądam na to forum często i wiem tak samo jak Ty, że nie każdy i nie przez
                    wszystkich jest tu równie miło widziany i witany.
            • dubmeen Re: Po 50-tce koniec z seksem? 22.02.08, 12:28
              Gadanie z obcą osoba na te tematy - jakoś sobie tego nie wyobrażam uncertain
    • mma_ramotswe a co to jest seks? ;) 23.02.08, 12:14
      • tervik Re: a co to jest seks? ;) 23.02.08, 16:02
        Niektorym to najpierw trzeba by przypomniec co to jest penis smile))
    • terem Re: Po 50-tce koniec z seksem? 24.02.08, 17:00
      Toż to jakiś zmasowany desant trolli!!!
      Warum, Alfredko, szkoda energii;trolle zmęczą się i polecą nękać
      inne , (kolejne, zbyt trudne dla nich w odbiorze) fora, na których,
      aby zaistnieć, muszą zaszokować, obrazić, wprowadzic zamęt. W tym te
      stwory czują się najlepiej.Nic stworzyć nie potrafią, ale wciąż
      próbuja psuć.Taka ich prymitywna natura, ot, co!
      • oh.messalina do terem 24.02.08, 18:23
        Kto dał ci prawo pisać w ten sposób o nieznanych ci zupełnie osobach wrzucając
        na dodatek wszystkich do jednego worka? Każdym słowem swojego postu sama dajesz
        dowód swej prymitywnej, histerycznej i ksenofobicznej natury, wprowadzając
        niepotrzebny zamęt do rozmowy.
        Jeśli tak ma wyglądać alternatywna gościnność na tym forum to faktycznie jest
        ona dla mnie za trudna w odbiorze, podobnie jak wszelkie inne przejawy
        chamstwa na forach.
        Proszę admina, żeby zwrócił uwagę bywalcom by nie obrażali innych osób.
        • nitonisio Zwracam uwagę. 24.02.08, 18:35
          oh.messalina napisała:

          > Proszę admina, żeby zwrócił uwagę bywalcom by nie obrażali innych
          osób.

          Oh.messalino zwracam Ci uwagę, byś nie obrażała innych osób
          wskazując ich naturę jako "prymitywną, histeryczną i ksenofobiczną".
          • oh.messalina re: 24.02.08, 18:52
            Rozumiem, że admin nie widzi nic złego w bezpodstawnym nazwaniu mnie "stworem o
            prymitywnej naturze, który nie potrafi nic stworzyć, a tylko psuc".

            Pogratulować obiektywizmu i zdolności moderowania!
            • warum Re: re: 24.02.08, 20:26
              Obiektywizm zobowiazuje kazda ze stron do... chwili refleksji. Czy sam temat nie
              uciekl uwadze?smile
              • oh.messalina Re: re: 24.02.08, 22:17
                warum napisała:

                > Obiektywizm zobowiazuje kazda ze stron do... chwili refleksji.

                KAŻDĄ!

                Czy sam temat nie
                > uciekl uwadze?smile

                A czy nie o to wam od początku chodziło?
                Dobrze, że chociaż Ty próbowałaś podjąć jakąś próbę dialogu z prymitywnymi
                niewychowanymi stworami. Mam nadzieję, że nie oberwie Ci się za taką samowolę od
                przemiłych i otwartych gospodarzy tego forum. Pozdrawiam.
    • medykangel Re: Po 50-tce koniec z seksem? 24.02.08, 18:33
      Co dla jednego jest tematem otwartym i codziennym, dla drugiego -
      tematem tabu. Są do tego różne przesłanki ( jak naprz. dyskusja
      między urologiem a mnichem). Należy nauczyć się tolerancji.
    • josarna Re: Po 50-tce koniec z seksem? 06.03.08, 19:55
      Co tu się stało? Awantury jakieś?
      Artykuł akurat czytałam i uznałam za rozsądny. Fakt, że w Polsce wciąż jest zbyt
      wielu ludzi, którzy po 50 już nie potrafią cieszyć się życiem i sami robią z
      siebie staruszków. W znacznie mniejszym stopniu dotyczy to ludzi wykształconych.
      A poza tym nie zapominajcie, że Polska to kraj katolicki, a Kościół nakazuje
      łączyć seks z możliwością i akceptacją poczęcia. Wniosek: seks np. po
      menopauzie to grzech wink))
Pełna wersja