Dziendoberki lutowo/marcowe

25.02.08, 17:22
Sorry, ktos z nas ma (zwyczajowy) coopyright na ta nazwe
(Dziendoberki) ale niech mnie wybaczy - prosze.

Zmasowany napad jednego czy dwoch troll-i uzywajacych kilku nickow
zamiast isc do lekarza z dolegliwosciami czesci ciala
umiejscowionych (najczesciej) w spodniach, kilka razy dziennie
kolejnym glupawym wpisem/"porada" podbija swoj watek.
Delikatne uwagi iz nie jest to "palacy" problem stalych bywalcow
dla troll-a nie maja znaczeniasad
Poza zasygnalizowaniem nam swojego palacego problemu, wylozyl tez
nam swoj poglad/porade w temacie koniecznosci "utajnienia" naszego
forum bo.... Jego ono nie "podnieca" czym nie przyczynia sie do
rozwiazania najbardziej palacego problemu Troll-a: rel. wczesna
niemoca seksualna smile
Mozna by wspolczuc gdyby nie bylo takie zalosne.

Pewnie czeka nas jeszcze wpis-wykaz aptek internetowych z linkami
i opisy po ktorym z wyprobowanych przez troll-i srodkow
farmakologicznych na 100% "stoi" ale.... Antarktyda przed "oczami"sad

eeeeh.....
    • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 25.02.08, 17:55
      Uwazam podsumowanie Popaye za konczace temat niemocy seksualnej.Mocniej
      zaintersowanych odsylam na fora gdzie i wrazliwosc na bol wieksza i wiedza w
      temacie profesjonalna.
      Wracajac do moich dzisiajek, niezupelnie dobrych. Siec odmowila wspolpracy ze
      skosnooka drukarka /ponoc wskutek najswiezszej aktualizacji czegos co wciaz
      udoskonalalaja/. W zwiazku z tym spec od komputerow siedzial 4 godz i cos
      przerzucal, a ja mu kibicowalam z coraz wieksza irytacja.Pogoda z rana wiosenna
      pod wieczor zrobila sie wietrzno-zimowasad A poza tym spokoj i nudasado czym tu
      pisac?
      • sredniowieczna1 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 25.02.08, 18:25
        W moim ogrodku zakwitly krokusy 3 /trzy/ fioletowe i 1 /jeden/
        przebisnieg.Warum, dziekuje za wpis w sprawie niedomog przeroznych,
        konczmy wascki i waszmoscismile) niechaj wiosna w nas zagosci smile)
        a rym czestochowski rzadko juz dzisiaj uzywany bo i "dziadow" tez
        juz chyba tam nie uswiadczysz co to godzinami mogli rymy za grosiki
        ukladac.
        • mammaja Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 25.02.08, 22:33
          W przeciwienstwie do pogody u Warum, po pchydnym szaro - burym
          przedpoludniu nagle niebo sie przejasnilo i obdarzylo nas slonce,
          Widocznie nasze chmury deszczowe powedrowaly na wschod smile
          Obejrzalam z satysfakcja program Tomasza Lisa na dwojce czyli TV2.
          Z uznaniem. Alez sie Marcinkiewicz wyribil, mial dobre, wrecz
          blyskotliwe riposty. Natomiast niejaki Jaroslaw K. tez nie zawiodl.
          Potwierdzil wszystko co najgorsze mozna o nim myslecsmile Podsumowal to
          slusznie Bronek K. Jednym slowem - warto bylo. Ogladaliscie?
          • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 25.02.08, 22:46
            Fajnie Popeye ze otworzyles nowe dzisiejkismile Tu chyba nikt nie kopyrajtu na nic
            nie mm bo to anarchistyczne forum jestsmile
            Wygralam walke z Juniorem o kompa, poszedl obrazony spactongue_outPPPP
            A ja jestem zmeczona , wlasnie wrocilam z fabryki .
            Polaze sobie po forumach przy dzwiekach Weather Report...
            K.
          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 25.02.08, 22:49
            Nie, nie oglądałam. W obawie, a może trosce o stan mojej psyche, od
            dawna nie oglądam programów publicystycznych. Wystarczą mi
            wiadomości w Gazecie, internetowe portale informacyjne i radio. Od
            jesieni nie oglądam nawet Szkła Kontaktowegosad Muszę pomału wrócić
            do starych zwyczajów, ale nagły powrót może być niebezpieczny dla
            zdrowia i życiawink
          • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 26.02.08, 17:35
            Potwierdzam,ze slonce dotarlo na wschodsmileRano bylo dosc zimno, ale potem sie
            ocieplilo.
            Lisa zaczelam ogladac i wylaczylam- chyba zmeczyla mnie medialna otoczka przy
            Katyniu i brak Oskara, wiec Wajda jako temat na wstepie mnie utwierdzil,ze
            reszty nie jestem ciekawa.Ale czytalam gdzies,ze program mial duza ogladalnosc i
            pozytywne opinie /a najwiecej wsrod pan 45+ z wyzszym wyksztalceniem/.
            Jak wracalam z pracy w Zd3 sluchalam wstepu do finalu konkursu "Srebrne usta".
            Nie wiem kto wygral, ale wtedy wypowiadal sie p.Godzinowski ze slynnym Hong
            Kong'iem.Jak nie lubie niektorych gosci to za poczucie humoru i talent do
            wypowiedzi ma u mnie plusa tak samo duzego jak p.Cymanski z kolejnej wrogiej mi
            formacji.Celnie zauwazyl G.,ze od jakiegos czasu politycy nie mowia co mysla,/
            od serca/, tylko mowia co im kaza doradcy od PR. I moze dlatego w ogole
            wsytudiowane dowcipy b.PRemiera bardziej mnie draznia niz bawia / bo swiadomie
            zawieraja ladunek zlosliwosci/.
            • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 26.02.08, 17:46
              Srebrne usta ogloszono.1 Kwasniewski/ odebral Gadzinowski- ale obiecal
              oddac/,2Pawlak, 3.Borowski.Troche dziwnie sie ulozylo,ze skrecilo tak na lewo
              pod rzadmi prawicy.Tu www.polskieradio.pl/trojka/srebrneusta/ ,a tu mozna
              posluchac.Na deser Malenczuk.
    • tervik Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 26.02.08, 17:04
      Oho! niezle musial Panstwa temat podrajcowac, widac ze juz jeden watek nie
      wystarcza i ten wstretny sex stal sie tematem wiodacym dnia.
      A nie lepiej troche sie odstresowac w lozku ze swoja polowka zamiast tak
      przezywac na forum? Niech moc bedzie z wami!smile
      • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 26.02.08, 17:12
        Jestem z Conana/skonana/, a Ty z Gwiezdnych wojen?I mimo,ze nie musze juz nikomu
        podawac obiadu.Czy polecany seks jest zamiast czy jako uzupelnienie menu dnia?
        • tervik Re: warum 26.02.08, 17:25
          W tym wieku to juz raczej zamiast kalorycznego deseru po lekkim obiedzie lub
          kolacji. Ewentualnie przed energetycznym sniadaniem zamiast nudnych i forsownych
          cwiczen czy marszobiegow n.p. w wolne weekendysmile
          • warum Re: warum 26.02.08, 17:37
            smileI zamiast lektury?
            • tervik Re: warum 26.02.08, 17:47
              Dlaczego jedno ma wykluczac drugie??? :-o
              • warum Re: warum 26.02.08, 17:55
                Nie ma wykluczac, tylko czasu brak.Albo za ciezko pracuje i wole sie wyspac?
                Pozostawmy pomysly na rekreacje w gestii wlascicieli wolnego czasusmile
                • tervik Re: warum 26.02.08, 19:59
                  Niech mlodsi pracuja po 16/24. W naszym wieku dobry wypoczynek to podstawa. Nie
                  uwazasz, ze czas juz zaczac odcinac kupony izadbac o swoje wlasne przyjemnosci?
                  Chyba ze sie tu zablakalas przypadkiem a nie z racji wieku wink
                  • mammaja re Wedrowiec 26.02.08, 21:59
                    Wedrowcze Szklo Kontaktowe ogladam na stronie internetowej - moge
                    wtedy sobie dawkowac po jednym "obrazku", lub wylaczac kiedy jest
                    nie smieszne smile
                    • wedrowiec2 Re: re Wedrowiec 26.02.08, 22:04
                      Dobry pomysłsmile
                      Dziękuje Mammajusmile Zastosuję.
                      • jan.kran Re: re Wedrowiec 26.02.08, 23:50
                        Oj Mamajko mnie tez podsunelas pomyslsmile)))))
      • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 27.02.08, 17:53
        Pozdrawiam Milczacych.I wpisze sie na prasowce, bo dzin minal jak poprzedni.
        • sredniowieczna1 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 27.02.08, 18:18
          Wlasnie przynioslam nowy numer Polityki. A dzien jak zwykle, praca,
          po drodze zakupy, odgrzany wczorajszy obiad, telefon do rodziny i
          wreszcie kawa,internet i Forum. Wieczorem wyprawa do Herbaciarni:-}}
          moze jakis film jeszcze obejrze.
          Aha, w pracy ostra dyskusja o Kosowie...
          • mammaja Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 27.02.08, 20:35
            dzien calkim inny niz mial byc - miala byc praca tfurcza (ort.zam),
            tymczasem przyszla pani krasnoludka i zagonila mnie do prac
            ogrodniczych. Swoja droga pieknie bylo i chetnie zmienilam plany.
            A potem to juz wszystko inne bylo odrotnie smile Ale nie szkodzi.
            Wieczor nadszedl jakgdyby nigdy nic smile
            • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 27.02.08, 20:55
              Ja dzis mialam wolne co skonczylo sie zakupami z Juniorem a najpierw czesciowym
              odespaniem.
              Od trzech dni zaczelam sie odzywiac inaczej , chyba lepiej i mnie to absorbuje.
              Mialam zamiar pojsc wczesniej spac ale cos mi sennosc przeszla...
              K.
              • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 28.02.08, 13:07
                Wczorajszy dzien wolny spedzilam na odsypianiu i zakupach.
                Disiejszy na forumowaniu i odsypianiu.
                Mam przed soba lykend z piekla rodem , dwa dni pracy na poczatku przyszlego
                tygodnia a potem tydzien wolnego...
                K.
              • omeri Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 28.02.08, 15:02
                jan.kran napisała:

                > Ja dzis mialam wolne co skonczylo sie zakupami z Juniorem a najpierw czesciowy
                > m
                > odespaniem.
                > Od trzech dni zaczelam sie odzywiac inaczej , chyba lepiej i mnie to absorbuje
                > .
                > Mialam zamiar pojsc wczesniej spac ale cos mi sennosc przeszla...
                > K.

                Interesuje mnie jak? możesz coś wiecej napisać smile)
                • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 01.03.08, 00:06
                  omeri napisała:

                  > jan.kran napisała:

                  > > Od trzech dni zaczelam sie odzywiac inaczej , chyba lepiej i mnie to abs
                  > orbuje
                  > > .
                  > > Mialam zamiar pojsc wczesniej spac ale cos mi sennosc przeszla...
                  > > K.
                  >
                  > Interesuje mnie jak? możesz coś wiecej napisać smile)

                  --------------> Omeri , nie mam zamiaru za bardzo rozpisywac sie na temat moich
                  problemow zywieniowych smile ale wiem ze cos nie jest koszer.
                  Zrobie sobie w PL badania latem a na razie postanowilam sama cos zmienic.
                  Na razie zrezygnowalam calkowicie z chleba , jem mieso i warzywa bez ryzu <
                  chlip...> . Slodyczy uzywam minimalnie od zawsze , ziemniakow prawie w ogole
                  nie jem.
                  Na razie po kilku dniach czuje sie lepiej ,moze sobie wmawiam ale jakos dobrze
                  mi na psychike robi ze mysle co jem.))))
                  K.

                • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 01.03.08, 00:12
                  Zaswiecila mi nadziejasmile Ja jestem palaczem uzaleznionym
                  psychicznie , w pracy moge siedem godzin nie palic w ogole ale przy kompie czy
                  telefonie pale ...
                  Wiem ze powinnam koniecznie skonczyc ... pale 30 lat z przerwami sad
                  Wczoraj rozmawialam z Przyjaciolka , Ona rzucila bezbolesnie palenie pare lat
                  temu natomiast Jej maz palil od kilkudziesieciu lat do trzech paczek dziennie.
                  Od niedawna pali dwa , trzy papierosy dziennie...
                  Przyjaciolka obiecala mi pdrzucic nazwe specyfiku ktory Mu pomogl.
                  Oczywiscie najpierw skonsultuje lekarza ale naprawde jestem w szoku ze Wojtek
                  tak ograniczyl palenie...
                  K.
                  • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 01.03.08, 00:19
                    www.alert24.pl/alert24/1,84880,4977263.html
                    www.spiegel.de/panorama/0,1518,538721,00.html

                    Rozmawialam wlasnie z Mloda i prosilam zeby na siebie uwazala ...
                    Kiedy wial Kyrill tez sie denerwowalam , byla wtedy na imprezie na ktorej
                    zostala na noc tak dulo...
                    Teraz wlasnie cala paczka poszli do ulubionego klubu gotyckiego ... Mam
                    nadzieje ze wroca nad ranem zanim zawieje ...
                    K.


    • jan.kran Papiery. 27.02.08, 22:02
      Ustosunkowuje sie do problemow Alfredki < i nie tylkosmile > z poprzednich
      Dziendoberkow.
      Mam tony papierow , w wiekszosci oczywiscie niepotrzebnych , ktore wypelzaja z
      kazdego kata , szuflad i szczerza do mnie zlosliwie zeby.
      Mma zamiar sie im definitywniw przeciwstawic.
      W ramach zblizajacej sie przeprowadzki wywalam wiekszosc. Mniejszosc wpycham w
      segregatory.
      Mloda powiedziala ze Ona ma doswiadczenie z papierami i mam tylko poskladac na
      kupke te co sa wazne a Ona jako szparka sekretarka i doswiadczona swoimi
      studiami i niepozbieranym papierowo Absztyfikantem wyprowadzi wszystko na prosta.

      Drugi krok to przejscie na rachunki netowe i wtedy przynajmniej czesc papierow
      mi odpadnie...
      K.
      • wedrowiec2 Re: Papiery. 27.02.08, 22:19
        Po przejściu na płatności internetowe ilość papierów wzrosła.
        Poprzednio część rachunku była odrywana na poczcie (w kasie), a dla
        mnie zostawał mały strzęp. Przy płatnościach netowych całość
        przysłanego rachunku zostaje u mniesad((
        • jan.kran Re: Papiery. 28.02.08, 05:26
          Ja na razie mam umowe na platnosci netowe z jedna firma. Nie dostaje zadnych
          papierow tylko powiadomienie majlem ze dostalam rachunek a na moim koncie
          bankowym mam rachunek elektroniczny ktory place.
          Do tej pory dostawalam rachunek poczta.
          K.
    • omeri Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 28.02.08, 20:31
      Witam wieczornie, wszyscy widać grasuja w realu wink
      • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 29.02.08, 07:19
        Pozdrawiam serdecznie.Mam nadzieje,ze ten wpis nie zrazil nikogo? i nikt mi nie
        zarzuci,ze zbaczam z tematu?smile
        A nawet gdyby-jakos przezyjesmile watek wolno rozwiajac i w zdluz i wszerz /choc to
        juz dla Odwaznych!/
        • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe PS 29.02.08, 07:23
          Meldunek pogodowy- zamglone slonce wrocilo na wschod, ale powialo chlodem. Chyba
          odpuszcze c.d. bo same trudne ortograficznie slowa mam na jezyku, a klawisze
          jakos z opoznieniem mi sie wciskajasad
          • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe PS 29.02.08, 08:22
            Witaj Warumsmile))

            K.
    • terem Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 28.02.08, 20:58
      Witaj, Omeri.
      Ja też tu jestem, ale czy grasuję...?Raczej ostatnio zle mi się to
      słowo kojarzy sad
      Choć , gdybym nazwała intruza np. stokrotką lub słonkiem, to i te
      słowa stałyby się dla mne niestrawne. Więc dobrze: będę odważna-
      grasuję tutaj, choć czasem z dużym dyskomfortem (wraże wątki mam na
      mysli), ale za to jak miło poczytać wpisy osób znanych i ...
      zrównowżonych. Pozdrawiam wszystkich cierpliwie czekających na
      normalność na forum.

      Nieomylny znak, że wiosna nadeszła, to zaostrzenie pewnych
      dolegliwości dotyczących psyche, co tutaj ostatnio obserwujemy u
      przedstawicieli (przedstawiciela, może raczej?)desantu. I nie piszę
      tego złośliwie, lecz z troską stwierdzam fakt...

      Zatem: byle do lata! wink)))
      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 28.02.08, 21:05
        Terem, weszłam do Albumu i zobaczyłem, że prócz Mantry uprawnienia
        admina ma Kanoka i ja. Zaraz spróbuję wysłać zaproszenie.
        • alfredka1 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 29.02.08, 10:29
          Dwudziesty dziewiąty dzień lutowy, tak dziwnie gdy się na kalendarz
          spojrzy. Ciekawe czy za cztery lata zauwazę? smile)))
          A teraz szybciutko o radę proszę. Czy jeszcze można obciąc gałęzie
          bzu? tak w ubieglym roku się rozrósł, że cale okno zasłania. Jakaś
          taka odmiana krzaczasta. Mieliśmy to zrobić w listopadzie ale
          końcówka roku nie była dobra dla zajmowania się natężeniem światła w
          pokoju.

          • popaye Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 29.02.08, 16:47
            Mila Alfredko,-

            fachowcy amatorzy - ogrodnicy wsrod nas, nie zaspokoili (jak
            dotychczas) Twojej ciekawosci, wiec ja odpowiem "na logike"
            (dziadkowie moi mieli domek m.in: "tonacy w bzach" ).

            Ja, bym obcinal!
            Lepiej teraz niz ... pozniej (na wiosne!), tym bardziej iz to odmiana
            krzaczasta - zaszkodzic (calosci) wiele nie moze! smile.
            Bukiety swiezo obcietego bzu byly rowniez (w sezonie!) ozdoba
            babci "wielkiego" salonu, darowywane byly wszystkim (licznym!)
            Znajomym dziadkow, a mimo tego, krzewy bzu mialy sie swietnie!

            SDla spokoju sumienia zajrzalem do Wikipedii (niem. wersja)
            I gwoli uczciwosci, dyskutanci nie zalecaja przycinania bzu - wogole.
            Pewnie hmmm... nie wiedza, ze kwiaty mozna miec nie tylko z...
            kwiaciarni ale z ogrodka(du) wlasnego czy dzialki smile.

            Doslownie:
            "...Diskussion:Flieder aus Wikipedia, der freien Enzyklopädie

            ..... Wann kann man die Äste zurückschneiden?
            tlum: kiedy mozna galezie (bzu) przycinac?

            - Ich glaube, das geht nur, wenn man schon bei der Jungpflanze
            anfängt, weil verholzte Triebe keine Seitentriebe austreiben lassen.
            Ansonsten eignet sich Flieder nicht zum beschneiden.
            (Saxo 20:41, 25. Mai 2006)
            tlum: mysle iz mozna gdy zaczyna sie (to robic) z mloda roslina.
            bo zdrewniale pedy nie wypuszczaja bocznych odrostow.
            Poza tym bez nie nadaje sie do podcinania.

            - Bekannte von mir schneiden regelmäßig ihre Fliederbüsche, damit
            sie im nächsten Jahr wieder viele Blütentriebe bekommen.
            (Kibert 12:58, 22. Jul. 2007 )
            tlum: nasi Znajomi podcinaja systematycznie ich krzewy bzu aby w
            nastepnym roku posiadaly duzo kwitnacych pedow.

            He, he - jak Widzisz: co Bys nie zrobila, bedzie... dobrze! smile

            pozdrawiam,-
            pE
            • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 29.02.08, 17:54
              Bez krzczasty czy podstrzyzony - zalatuje mi wiosnasmileWodnikostwo zdradzilo
              sie,ze ma placek, wystprzatane wiec dolaczam sie do swietujacych wolne.
              U mnie niestety dokladnie tak jak bylosad nic kurcze samo nie chce si zrobic, a
              krasnoludki chyba mnie olewajasadNa pocieche mam maly kwadracik makowca.
              Wlasciwie to na odreagowanie dnia i zlagodzenie napieciasmile
              • alfredka1 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 29.02.08, 18:24
                Warumko, zaraz go zaniose do herbaciarni ... Czy
                informacja "alfredka upiekła murzynka" nie brzmi troche dziwnie smile
                Piekłam w prodiżu i trochę się boję , że może mieć lekki zakalczyk.
                Czekam az ostygnie i odważę się przekroić.
                • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 29.02.08, 21:40
                  Tak , informacja o Alfredce piekacej ludzi o odmiennym kolorze
                  skory brzmi lekko surrealistycznietongue_outPP
                  Juz wiemy od poslanca Wodnika ze murzynek dobry choc z
                  zakalczykiemsmile

                  Ale ja o czym innym.
                  Moj Brat przymierza sie do nabycia kuchni indukcyjnej . Ja jestem
                  troche sceptyczna do tego pomyslu. A Wy macie jakies doswiadczenia ?
                  K.
                  • wedrowiec2 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 29.02.08, 21:49
                    Nie mam doświadczenia z tego typu kuchenką, ale nie można na niej,
                    podobnie jak na tej, z płytą ceramiczną używać woka. On musi mieć
                    płomień i ogrzewanie "wszechstronne"wink
                    • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 29.02.08, 23:50
                      Ja uzywam woka non - stop na plycie ceramicznej . Wiem od przyjaciolki Claire ,
                      Chinki < pochodzi z rodu Konfucjusza smile > jak powinna wygladac prawdziwa kuchnia
                      chinska i gotownie w woku. Ja sie zadawalam namiastka...
                      K.)
            • alfredka1 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 29.02.08, 18:18
              Dziekuje ach dziekuje, jutro Wodnik wezmie sie za przycinanie. Krzew
              bziany smile kwitnie pieknie ciemnofioletowo i jest taki puchaty /jak
              to sie mowi? pelny, podwojny/
              • gaja_1 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 01.03.08, 00:08
                Alfredko, na jutro zapowiadają straszne wichury
                wiec lepiej odpuść Wodniczkowi to cięcie, gięcie.
                Jeszcze zdążysz, temu krzaczorowi nic nie szkodzi
                Kiedy sekatorkiem nie pociągniecie będzie dobrzesmile))
                • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 01.03.08, 10:45
                  U nas pada. Wiatr umiarkowany /jeszcze/.Przykazalam corce,zeby patrzyla naokolo
                  glowy jak bedzie wracac wieczorem - bo zamiast siedziec w ciepelku wybrala
                  wekendowy kurs mediacji. Teraz to da mi popalicsad(We wlasnym domu bede musiala
                  milczec, bo mnie zagada.A moze bedzie moim adwokatem?smile
                  Pozdrawiam Milczacych, Myslacych i mimo-to-Optymistowsmile Bo wiosna przyjdzie na
                  pewno!
                  • czubatek Re: Dziendoberki marcowe 01.03.08, 11:40
                    U nas juz raniutko przeszla burza,grzmoty,pioruny,cos okropnego co
                    sie dzialo,teraz jest straszna wichura,doniczki po ulicach
                    szaleja,galezie polamane,droga do lotniska zamknieta przez zwalone
                    drzewa,noc byla okropna.Uwazajcie bo w Wasza strone juz
                    nadbiega /galopuje/
                    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki marcowe 01.03.08, 12:02
                      Czubatku, potwierdzam Twoje słowa. Parę minut temu skończyłam
                      rozmowę ze znajomym z Frankfurtu. Nad ranem przeszła potężna burza z
                      piorunami, ulice pełne są połamanych gałęzi, słychac syreny
                      jeżdżących samochodów ratowniczych. Do tego wieje i chwilami pada.
                      U mnie wieje ze średnią prędkością, ale nasila się. Kulminacja ma
                      być dzisiejszej nocy!!!
                      • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 01.03.08, 12:57
                        Do Warum: Po kursach mediacji konieczne poślij dziecko na kurs
                        medytacji i bedzie czas na odpoczynek dla ciebie ,a umiejętność
                        mediacji to wielka rzecz i wcale nie łatwa.
                        Zaczyna coraz bardziej wiać, szkoda że morze tak daleko ależ byłby
                        widok !!
                        • mammaja Re: Dziendoberki marcowe 01.03.08, 13:01
                          Moj prywatny zeglarz wlasnie pojechal poplywac na Hel. mam
                          nadzieje, ze starczy im rozsadku i doswiadczenia sad
                        • warum Re: Dziendoberki marcowe 01.03.08, 14:09
                          Jak sama naucze sie sztuki medytacji,to nie pozostanie mi nic innego do roboty
                          jak siedziec po turecku z blogim usmiechem zadowolenia 10 cm nad ziemia. Chcesz
                          sie mnie stad pozbyc?sad
                          • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 01.03.08, 16:16
                            Kochana, Ty się lepiej trzymaj Ziemi i naszego towarzystwa ,dziecko
                            niech mediuje a gdy się zmęczy to medytuje. Pamietam jak moja
                            latorośl przed obroną, gdy juz była bardzo zmęczona, też dziwnie się
                            zachowywała .... nie unosiła się nad podłogą ale była zupełnie
                            wyłączona , pomagało napewno smile
    • popaye Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 02.03.08, 09:47
      dzien dobry,-

      Niedziela "pohuraganowa"(?) - wiatr w normie, nawet slonce przebija
      sie w odstepach miedzychmurowych.
      Do pracy tez nie trzeba: zyc nie umierac, weekend i (wreszcie)
      mozliwosc porannego przejzenia publikacji w internecie.

      Zaczalem od naszego Forum i ...
      - Dzieki Wedrowcowi iz n ie wdal sie w "polemike" z Autorem watku
      "Słowo od "grasanta" do wedrowca2".
      Zaleta tego forum jet fakt iz jego stali uczestnicy sie "znaja"
      - ja, np. doskonale przypominam sobie 1-szy wpis Wedrowca (jeszcze
      na innym forum) gdy wstapil On(a) do klubu 40-to latkow (z plusem!).
      Lata minely od tego czasu (rany, jak ten czas przemija!), z
      dokonanych w tym czasie wpisow - wiem(y) o naszej Klubowiczcze
      wystarczajaco duzo by nie musiala "lopatologicznie" wyjasniac swoich
      uwag.
      Chocby przez ten fakt (byc moze) forum to jest swoiscie elitarne (w
      dobrym znaczeniu tego slowa), malo komunikatywne dla osob
      "z zewnatrz" i przedmiotem troll-owych "atakow" Tych ktorzy
      wymarzyli je sobie jako miejsce powszechnej komunikacji dla
      wszystkich w wieku od 40-tki "w gore" smile.

      Polskojezycznych forow nie brakuje, kazdy chetny do dyskusji
      i polemiki a nawet klotni (na kazdy temat i w kazdej sprawie) ma
      mozliwosc znalezienia sobie miejsca gdzie to mozna (pprawie) bez
      ograniczen - czynic,
      Musi "u nas"? - hmmmm.....
      O dobrej woli uczestnikow i reprezentujacego ich interesy Admina
      swiadczy iz bylo to (i mam nadzieje - bedzie) forum otwarte dla
      kazdego!, rowniez takich "milych" gosci ktorzy nas (i nasze sprawy)
      maja w ...... (wielkim powazaniu) a za dowcipne uwazaja wrzucenie
      nam (na forum) jakiegos "smroda".
      Niby.... w interesie "ogolu" (sic!) strasznie przeciez zatroskanego
      naszym chamstwem, prymitywizmem, glupota, nieuctwem, ograniczona
      percepcja i (wrodzonym?) zaprzanstwem! smile)

      Nie dosc, ze seks jest nam "obcy", nie podzielamy pogladow
      (wiekszosci) politycznych oszolomow, niedzielnych porankow nie
      spedzamy na koscielnych modlach i mamy specyficzne (jak widac)
      pojecie moralnosci (w tym tzw. spolecznej), to jeszcze KONIECZNIE
      powinnismy podziwiac jakze "inna" (od naszej) i zapewne jedynie
      sluszna droge sukcesow (zawodowych i materialnych!) tych "lepszych"
      (wiadomo!) od nas! smile)).

      Eeeeh....

      W Anglii (GB) bylem raz w zyciu (kilka dni w Londynie) i nigdy nie
      szukalem tam zajecia.
      Nie mialem tez (ani nikt z mojej rodziny) kwaterunkowego mieszkania.
      Pewnie dobrze, bo przerazil by mnie pewnie tytul: "Jesteś w Anglii?
      Możesz stracić mieszkanie"
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4860772.html
      Juz nie wiem czy bolec nad probami GW by wyrownac do poziomu Fakt-u
      i SuperExpress-u poziom publicystyki czy jako zawsze-platnik podatkow
      (wszelkich i wysokosci jakiej tzw. Panstwo ode mnie chce) - "zawyc"
      nad glupota takich jak ja?.
      A.... moze tylko moje doswiadczenia z "emigracja" i perypatiami tych
      szukajacych szczescia "w Swiecie" sa zbyt skromne by to zrozumiec?.

      Moze sie trafi jakis uczynny tervik-grasant ktory mnie to
      wytlumaczy "lopatologicznie" (odpowiednio do mojego poziomu
      percepcji) - bym zrozumial.

      pozdrawiam,-
      pE
      • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 02.03.08, 12:00
        Nie wywoluj wilka z lasu bo my nie Czerwone Kapturki i "zmyślności"
        w nas niewiele ....
        Emma /w samym miescie/ nie dokuczyla nam za bardzo. Teraz prawie
        spokojnie .
        wczoraj od 23.41 do mojej skrzynki pocztowej przyszlo pareset
        listow, przerazilam sie ze to jakis trollowaty ale juz mnie
        uspokojono, ze to tak ma byc, mam to pokasowac i .... nie pamietam
        co dalejsmile)/to w zwiazku z przekierunkowaniem, czego???!!!!!???smile
        Pozdrawiam.
        • warum Re: Dziendoberki marcowe 02.03.08, 14:35
          Jak przeczytalam w GW naglowek "Mlodzi rodzice chlona reklamy jak pampersy" to
          od razu pomyslalam z troska ,czy nastepne pokolenia zalapia jak rezolutny byl
          Czerwony Kapturek?sad
          Poczta moze chciala zdazyc przed huraganem?
          U nas slonce, wiatrzysko szczesliwie nie spowodowalo w mojej okolicy szkod...
          choc do auta jeszcze nie podreptalam,zeby sprawdzicsad
          • omeri Re: Dziendoberki marcowe 02.03.08, 16:47
            Witam po pracy, chwila relaksu , u mnie burzowo, stalowe niebo, czyżby powrót
            Emmy ....
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 03.03.08, 18:06
      Wodnikostwo pozbawione jest internetu. Telefon też nie działa.
      Urządzenia są na jednej liniisad
      Czyżby opóźnione działanie Emmy???
      • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 03.03.08, 18:26
        Wiec musisz ich odwiedzicsmile)I przekazac,ze u nas dziala.I pozdrawiamy
        Wodnikostwo serdecznie.
        • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 03.03.08, 20:52
          Meldujemy się. "Wrócił" internet i telefon, jeszcze tylko moja
          drewutnia /komórka/ w naprawie.Za pozdrowienia dziękujemy ... jak
          miło mieć przyjaciółsmile))
          Dzisiaj odwiedzilismy naszego chorego przyjaciela, smutne widzieć
          człowieka, jeszcze tak niedawno pelnego życia, z którego po paru
          tygodniach pozostał cień.Wstęp na oddzial na którym leży ma tylko
          jego żona ale on chciał nas zobaczyć i wyszedł aż na korytarz.Po
          paru minutach trzeba było go położyć. Trudno nam się po tym
          otrząsnąć.
          Cóż, życie idzie do przodu i my musimy się posuwać raz szybciej raz
          wolniej smile byle tylko się nie załamywać.
          • czubatek Re: Dziendoberki marcowe 04.03.08, 14:01
            W ten chlodny,deszczowy dzionek skladam wszystkim Kaziom,Kazikom
            serdeczne zyczenia Imieninowe.Wracam do wspomnien czwartego marca na
            Kaziuka zawsze w Wilnie jest slynny kiermasz,przesliczne roznosci,do
            dzisiaj mam palme zakupiona w tym dniu, wielkosci prawie dwumetrowej
            jest nasza ozdoba wielkanocna.Milego dnia Wszystkim dzisiejszym
            Solenizantomsmile)
            • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 04.03.08, 15:44
              Wzruszyłaś mnie Czubatku, świetnie pamietam nasze "Kaziuki" . W
              Szczecinie mamy Stowarzyszenie "Switeż" i od 1988 roku organizujemy
              takie nasze małe "Kaziuczki" . Na pierwsze kaziukowe święto przyszło
              kilkaset osób, były i palmy wileńskie i serca i smorgońskie
              obwarznki /przywiezione az spod Szczecinka / od b.piekarza ze
              Smorgoń i palmy z Wilna.. Z kazdym rokiem bylo nas mniej,
              staruszkowie wymieralisad ale i tak spotykamy się, wspominamy,
              urządzamy małe ale takie nasze minikaziuczkismile)). Wspaniale urządza
              to święto
              Poznań....wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9714161,wiadomosc.html
              ?ticaid=15788
              www.skrzacik.now.pl/kaziuki.html
              • jan.kran Re: Dziendoberki marcowe 04.03.08, 16:30
                A ja mialam dzien z piekla rodem... Na szczescie wyglada na to ze sie wszystko
                poukladalo.
                Nic powaznego , male meczace sprawy glownie zwiazane z praca, ale mam swietna
                kolezanke ktora ladnie przez kwiaty powiedziala pare slow szefowejtongue_outPPPP
                Musze przemyslec ale jak sie atmosfera nie zmieni to sie pozegnam z praca nr 1.
                Dla rownowagi w pracy nr 2 jest super < odpukuje >.
                Lece , wieczorem wpadne do herbaciarnismile
                Kran
              • czubatek Re: Dziendoberki marcowe 04.03.08, 21:18
                Alfredko,serdeczne dzieki za wycinki z gazet,ktore przedstawiaja
                owczesne i obecne obchody Kaziukowach kiermaszy.Dowiedzialam sie
                wiele szczegolow,ktorych nie znalam.Pozdrawiam serdeczniesmile)
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 04.03.08, 22:27
      Znów późna pora, czas na sen, a nie zaczynanie życia forumowego,
      szczególnie, gdy kolejne dni są do siebie podobne.
      Trzeba więcej pisać. Nie tylko tłukąc w klawiaturę, ale też używając
      tak zapomnianych narzędzi jak ołówek, długopis czy piór. Musiałam
      dziś ręcznie napisać pewnien niedługi tekst. Pod koniec stronicy
      charakter pisma dziwnie zmienił się, a literki straciły równość.
      Narząd nie ćwiczony zanikasad
      Na szczęście czytanie czcionek drukowanych jeszcze (?) mnie nie
      męczy. Natomiast obawiam się o czytelnicze losy następnego
      pokolenia. Denerwują mnie portale internetowe, które anonsują
      informację, a po kliknięciu na tytuł pojawia się ekranik i gadająca
      głowa, lub ruchomy obraz z czytającym lektorem z tle. Z furią
      zamykam takie okienko!!!
      Niestety zwyczaje te przejęła też GW.
      I co z wielką akcją "Codziennie czytaj dzieciom"???
      • omeri Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 04.03.08, 23:13
        Wędrowcze, mnie tez to denerwuje sad((
      • popaye Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 04.03.08, 23:27
        dobry wieczor,-
        masz racje Wedrowcze z tymi "gadajacymi glowami".
        Ida na latwizne i to na calego! sad
        Wyglada to (niby) nowoczesnie ale to przeciez odwalanie panszyczyzny
        (zawodowej) sad

        Nigdy nie pisalem duzo bo... nienawidze bazgrolow a pisze (recznie)
        drukowanymi literami i czynilem to zawsze, juz w szkole sredniejsmile.
        Spotykalo sie to z protestem moich nauczycieli przedmiotow
        humanistycznych, szczegolnie jez.polskiego wiec.... unikalem
        odrabiania prac domowych by Ich nie denerwowac smile)).

        Mysle iz moja sympatia do przedmiotow scislych (matematyka, fizyka)
        wziela sie tez z tego iz tam niewiele trzeba bylo ... pisac, stress
        byl dla mnie mniejszy a zasada jest taka iz czym krotsze rozwiazanie
        (problemu, zadania) tym bardziej "eleganckie" smile

        Czytanie dzieciom to.. tez taka (dla mnie) hmmmm.... malo praktyczna
        sprawa.
        Wychowalem sie w domu w ktorym wiele brakowalo ale nie ksiazek
        - doslownie, ojciec (w okresie mojego dziecinstwa) byl pracownikiem
        duzego Wydawnictwa.
        Rodzicow (na tamte czasy) mialem "nowoczesnych" i szybko doszli do
        wniosku iz mniej upierdliwe bedzie nauczenie mnie czytac w wieku
        lat 4-ch (!) i "rzucic" mnie na domowa biblioteke bym samotnie po
        niej "zeglowal" smile.
        Pozytywnym (?) efektem tego przedsiewziecia bylo iz do szkoly
        poszedlem 1,5 roku wczesniej niz moi rowiesnicy a jednym z
        negatywnych fakt iz nudzilem sie (w Szkole) jak mops bo nauka
        sylabizowania to nie byl moj najwiekszy "problem", a lektury
        (szkolne) to juz przeczytalem z wyprzedzeniem ca. 10 lat sad.

        Nie czytajmy wiec dzieciom! - nauczmy je czytac!.
        Swietny patent na wychowanie szkolnego lenia i obiboka jak wujek
        popayE smile).

        A´propos czytania....
        Mam malo czasu, okazji (a moze i checi) by czatc jak w mlodosci.
        Ale "odkrylem", ze np. dluzsze podroze (samochodem), jak moje do
        Warszawy (czy na Mazury) mozna polaczyc ze sluchaniem klasyki czy
        nawet nowosci wydawniczych w wersji CD czy DVD - czytanych przez
        znanych aktorow czy profesjonalnych lektorow.
        Wychowany na popularnych (kiedys) sluchowiskach radiowych - czynie
        to z przyjemnoscia.
        Tym bardziej iz np. w jez, niemieckim ukazuja sie (praktycznie)
        wszystkie nowosci wydawnicze, rownolegle z ksiazka, w wersji "audio".
        Swietna sprawa, dla podrozujacych na dlugich trasach - polecam jako
        praktyczna alternatywe.

        Szkoda, ze tak pozno i dzisiaj juz na ten ciekawy temat nie
        podyskutujemy smile)

        pozdrawiam,-
        pE
        • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 05.03.08, 07:01
          Popaye napisal: "Nie czytajmy wiec dzieciom! - nauczmy je czytac!."
          Podpisuje sie pod tym obiema rekoma.I pol duszasmile Bo drugie pol duszy chcialo
          czytac dzieciom, nawet jak juz potrafily czytacsmileBo to naprawde jedyny czas
          kiedy jest sie z dziecmi w zupelnie "innym wymiarze" niz w ciagu poprzednich
          godzin. A w przypadku niektorych ojcow, byc moze jedyny, co zauwazaja w miare
          'zmarnowanego' na lekture z dziecmi czasu.
          • jan.kran Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 05.03.08, 07:32
            Dzien dobrysmile
            Mialam miec tydzien wolnego ale zrobily sie trzy dnismile Poswiece je na
            odgruzownie mieszkania. Stajnia Augiasza to pryszcz w porownaniu z tym co u mnie
            sie dziejesmile

            Mloda przyjezdza w sobote w poludnie a ja pracuje sobote i niedziele. Ale
            bedzie trzy tygodnie wiec sie zdazymy chyba nagadacsmile
            Poniedzialek mam wolny a potem staram sie nie patrzec do kalendarzatongue_outPPP
            Na szczescie mam sporo dyzurow krotkich od 17 -tej do 22 -ej.
            Mloda ma tu ukochana Przyjaciolke i Brata wiec bedzie miala co robic.
            W Wielkanoc pracuje sporo ale Ona o tym wie poza tym dzieci beda mogly wpasc do
            mnie do fabryki i posiedziec chwile.

            Juz sie nie moge doczekac smile)))
            Kran



            • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 05.03.08, 11:03
              jeeest, biały, puszysty, gęsty... może poleży z parę godzinsmile)
              nawet minus 3 stopnie za oknem.
              Czytać, czytać, czytać i dzieci uczyć czytania . A gdy przyjdzie
              wiek dojrzały miło jest posłuchać słowa czytanego przez dobrego
              lektora-artystę, zwłaszcza jeżeli mamy kłopoty z oczyma albo podróż
              długa przed nami.
              • jan.kran Re: Dziendoberki marcowe 05.03.08, 14:23
                Na razie odlozylam sprzatanie ad acta , w koncu to nie zajacsmile

                Pogadalam ponad godzine z kolezanka z pracy , ma tez wolne . W pracy to sie nie
                nagadamy...
                Po wielu latach w Norwegii znalazlam dwie bratnie dusze , dziewczyny troche
                mlodsze ode mnie z podobnymi charakterami , zainteresowaniami i problemami.

                Moje dzieci czytaja , twierdza ze przez osmoze bo od kiedy pamietaja mialam
                zawsze ksiazke w recesmile
                K.
        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 05.03.08, 22:19
          Popayeu, pisząc o czytaniu dzieciom nawiązywałam do wspaniałej
          akcji "Cała Polska czyta dzieciom"
          www.calapolskaczytadzieciom.pl/nowa/index.php?page=index&forceme=1
          Nas nie trzeba przekonywać, ale może trafi tu jakiś niedowiarek i
          przeczytawink
          "We wrześniu 2000 Fundacja rozpoczęła w Toruniu pilotażowe programy
          edukacyjno-profilaktyczne: "Dzieciństwo na całe życie" w
          przedszkolach, oraz "Szkoła z charakterem" w szkołach podstawowych i
          gimnazjach, w ramach których wychowawcy, nauczyciele i rodzice
          zapoznają się z podstawami wiedzy psychologicznej i zdobywają
          umiejętność budowania dobrych relacji z dzieckiem oraz tworzenia
          warunków dla jego pełnego rozwoju intelektualnego, moralnego i
          społecznego. Elementy programów są stopniowo wdrażane w innych
          miastach, m.in. w Warszawie i Łodzi.
          1 czerwca 2001 Fundacja zainaugurowała kampanię społeczną "Cała
          Polska czyta dzieciom", w celu uświadomienia społeczeństwu ogromnego
          znaczenia czytania dziecku dla jego rozwoju emocjonalnego oraz
          wyrobienia u dorosłych nawyku codziennego czytania dzieciom.
          Naukowcy i praktycy zgodnie twierdzą, że czytanie dziecku na głos
          uczy je języka i myślenia, rozwija pamięć i wyobraźnię, przynosi
          wiedzę i wzorce moralnych zachowań, wzmacnia samouznanie.
          Czytanie niemowlęciu stymuluje jego umysł i buduje skojarzenie
          czytania z przyjemnością, czytanie na głos kilkulatkowi pozwala mu
          zrozumieć siebie i świat, wspólne czytanie z nastolatkiem pozwala
          zachować lub odbudować więź i pomaga mu w pokonaniu wielu problemów
          wieku dorastania. Także dzieci niepełnosprawne dzięki głośnemu
          czytaniu znacznie lepiej się rozwijają."
          Tutaj więcej o fundacji:
          www.calapolskaczytadzieciom.pl/nowa/index.php?page=o_fundacji&forceme=1
          • mammaja Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 05.03.08, 23:33
            Czytanie dzieciom jest cudownie integrujace. Zwlaszcza kiedy jest
            wiecej niz jedno. Np. pamietam glosne czytanie w moim rodzinnym domu
            "Na ustach grzechu" Magdaleny Samozwaniec, swietnego pastiszu
            Mniszkownej. Cala rodzina pekala ze smiechu smile
            • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 07.03.08, 10:44
              Zapowiada się piękny, słoneczny dzień... Muszę opuścić dom ponieważ
              od rana wiercą i wyją fachowcy od nowych łączy internetowych,
              oplatają całe osiedle. Zostanę przy Neostradzie bo ta nowa firma
              ustaliła, że każdy komputer w mieszkaniu musi mieć "osobistą
              linię"i za takąż należy płacić abonament. Szkoda, bo mają więcej
              dobrych programów zwłaszcza informacyjnych obcojęzycznych . Nie
              wyobrażam sobie byśmy z Wodnikiem ustalali godziny dostępu do
              internetu.
              Już jestesmy po sprzątaniu i mamy SZABAS smile)) Uciekam od hałasu na
              marszobieg nad Odrę.
              O rany!!! własnie przepalił się czajnik, dziwne wonie rozchodzą sie
              po domu sad(
              • czubatek Re: Dziendoberki marcowe 07.03.08, 11:04
                Alfredko,jesli moge doradzic to po drodze wstap do apteki i kup
                zatyczki do uszu,juz wyprobowalam,kiedys bylam na urlopie i musialam
                dzielic pokoj z osoba chrapiaca,pozdrawiam i zycze spokojnego
                weekendusmile)
                • sredniowieczna1 Re: Dziendoberki marcowe 07.03.08, 18:15
                  zatyczki do uszu niezla rzecz a co bedzie jak telefon zadzwoni albo
                  straz pozarna do drzwi zacznie walic :-}}.
                  Ciekawe czy Alfredka juz wrocila czy postanowila dobiec do zrodel
                  Odry??
                  • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 07.03.08, 20:08
                    Jestem jestem, przywiał mnie z powrotem południowy wiatr, a i sił
                    we mnie trochę więcej.
              • warum Re: Dziendoberki marcowe 07.03.08, 18:14
                Mnie to chyba dzis tylko Odry brakuje.I marszobiegu. Chcialabym podtrzymac
                nastroj ale nie potrafie.Wiec pomilcze w Waszym towarzystwie.
                • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 07.03.08, 20:11
                  Najważniejsze, że chcesz z nami pobyć. Dzisiaj chyba wszyscy w takim
                  nie za dobrym nastroju, cisza taka.Najważniejsze, że wcale nie
                  musimy pisać by wiedzieć, że pamiętamu o sobie. no to "cmok cmok"
                  jak pisała Ada, pamiętacie???
                  • warum Re: Dziendoberki marcowe 08.03.08, 09:17
                    Az mi glupio,ze Forumowa Seniorka A40+ tak mnie zawstydzilasad Sorki, postaram
                    sie poprawic. Smedzenie w eter nie pozbawilo mnie zaduchu w duszy, na to
                    najlepszy jest spacer na swiezym powietrzusmileI tym pogodnym akcentem zachecam
                    wszystkich ,zeby ruszyli w plener mimo zimna, a nawet braku psa. Ja sie ogarne,
                    moze poszaleje z kolorem wlosow albo wstawie kwiatki do wazonu, kolejny raz
                    zrobie cos zupelnie niepotrzebnego, byle tylko sie zmeczyc i zobaczyc swiat z
                    innej perspektywy.
                    Niedawno na basenie spotkalam kolege, ktory gra w pilke halowa - z rowiesnikami/
                    moimismile/.Teraz moda na rekreacje, ale za zadne skarby nie dalabym sie namowic na
                    zryw w sobote o 5 by poplywac o 6- rano, czym chwalila sie neidwano jakas mloda
                    duszyczka w radiu/ i polecala na dobry poczatek dnia!smile/, Wiek 40++ ma swoje
                    przywileje,a jednym z najcenniejszych jest to,ze nic nie musze, a juz bron boze
                    zrywac sie, by zrealizowac jakis plan dniasmile Pozdrawiam serdecznie
                    Ulubiencow.Slonce za oknem, do roboty wiec.
                    • popaye Re: Dziendoberki marcowe 08.03.08, 09:45
                      dzien dobry,-

                      warum napisała:
                      ".... Wiek 40++ ma swoje przywileje, a jednym z najcenniejszych jest
                      to, ze nic nie musze.. "

                      WRESZCIE! smile)

                      wszystkim "cierpietnikom dnia powszedniego" od lat to powtarzam.
                      Ludzie - wiecej luzu i dystansu do codziennych upierdliwosci.
                      • popaye Re: Dziendoberki marcowe 08.03.08, 09:47

                        (UCIELO! - cd)
                        MUSZA - mlodzi bo:.... itd. Ale my? - he, he smile)))

                        Z glodu juz nie zginiemy, jak ktos nie zostal milionerem przed 40-tka
                        to i dalej przecierpi bez tej kasy, dzieci - odchowanea jak nie to
                        juz widac: finisz, oszolomy z PIS-u (Kaczory itp) "martwia" sie o
                        nasza polityczna przyszlosc, Rydzyk - o "morale" ....

                        A my? - alleluja i do... przodu!, oby tylko zdrowie nam dopisywalo!
                        Mila Warum,-
                        przeciez to jest ten cudowny KOMFORT: mozesz ale nie MUSISZ i jak
                        nie chcesz to .... "moga Ciebie wszyscy w ...... ".
                        Dla mnie, to kwintesencja zadowolenia z zycia.
                        Tylko popay-owa moze mnie jeszcze (bezkarnie) "pogonic" i nawet sie
                        troche (Jej) "boje", ale hmmm..... wiecej ten strach udaje.
                        Szczegolnie w weekend smile))

                        Milego wypoczynku i wielu radosci weekendowych!
                        pE
                        • omeri Re: Dziendoberki marcowe 08.03.08, 10:37
                          Witam sobotnio. Wstałam, bo chcialam, nie musiałam smile)
                          Mogę sporo dziś zrobic, albo i nic. to jest mój luksus.
                          • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 08.03.08, 12:10
                            Wstałam z wielką chęcią, bo .... popróbowalibyście spać przez
                            ponad cztery miesiące na tym samym boku. Na lewym mi nie wolno, na
                            plecach nie potrafię, na brzuchu też zakazane. Kurczę... widzicie
                            jak to bywa w życiu. Ktoś powie, że alfredka większego zmartwienia
                            nie ma. Prawda, największe to ma Wodnik, który każdego ranka pyta
                            jak sie czuję a ja zamiast do nóg mu się rzucać i po łapach całować
                            za troskę to tylko odwarkuję /ale nie napiszę co mówię/. Potem mi
                            przechodzi i .. do następnego ranka. A dzisiaj rano córka wyciągnęła
                            mnie po zakup torebki bo moja ukochana dziwnie się zmieniła.
                            Oczywiście przesada bo 9 lat to wcale nie starość. Mam jeszcze inne
                            ale tę kocham najbardziej. Nie kupiłyśmy ale obyło się bez spięć.
                            Po poludniu do Puszczy i wieczór na czytanie, pisanie oglądanie.
                            Warum, dołek nad którym jesteś pochylona, bo napewno nie wpadłaś,
                            już niedługo wyda Ci się wcale taki nie głęboki. Wytrzymaj jeszcze
                            trochę.
                            Jak na sobotnie przedpoludnie to chyba za duzo pisze.

                            • popaye Re: Dziendoberki marcowe 08.03.08, 12:48
                              pisz, pisz Alfredko!smile
                              Bez Ciebie brakuje "soli" na tym forum i (czy chcesz, czy - nie)
                              to dla mnie jestes jego "dobra dusza" smile

                              Beztroski i latwizny (w zyciu) nie musialem szukac - samo (jakos tak)
                              przychodzilosmile,
                              Do (jakiej-takiej) odpowiedzialnosci i rozsadku - zmusilo mnie zycie
                              (czyt.: popay-owa i "strach" przed Jej reakcjami).
                              Zyciowego optymizmu i pogody ducha - codziennie, ucze sie od takich
                              jak Ty (i Wodnik) i... duzo mnie "radosniej" gdy czytuje Wasze wpisy
                              bo zawsze znajduje w nich potezny ladunek pogody ducha i wskazowke
                              iz bedzie "lepiej", jak nie dzisiaj to w nie za dlugiej przyszlosci.

                              Gdy tych wpisow, nawet takich niby "o niczym" - brak, - pochmurnieje
                              dzisiejsze sloneczne niebo.

                              Tez, jak Ty umiem spac wylacznie "na boku".
                              Na razie: "na do wolnie wybranym", ale zawsze! smile

                              pozdrawiam,-
                              pE
                              • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowe 08.03.08, 17:25
                                Adyć piszę i piszęsmile dziękuję za miłe słowa. Zazdroszcze Ci
                                możliwosci spania na dowolnie wybranym boczku.
                                No to jeszcze trochę sprawozdam: pojechaliśmy do Castoramy, to
                                takie Centrum z materialami do budowy, urządzania i w ogóle do tego
                                co dusza zmienić w mieszkaniu zapragnie. Dzisiaj zapragłłła wąż i
                                prysznic. Szybko kupili /rodzina/ a potem chodzenie i ogladanie
                                wszelakich dobroci, których prawie całe dorosłe życie nam
                                brakowało /przykładowy wkręt, śrubka czy listewka/ . Mnie to raczej
                                nie interesuje ale jak słyszę rozmowy bliskich, chwilami bardzo
                                fachowe, to jakos tak miło że kupować nie muszę ale jest i kto może
                                i potrzebuje czegokolwiek to w granicach własnych możliwości może
                                nabyć. Ale nie obyło się bez "zgrzytu" gdy usłyszalam rozmowę W33 z
                                W2 co by to oni mogli zrobić gdyby mieli taki mały niewielki ale
                                własny warsztacik w piwnicy /szczury im się nasze własne piwniczne
                                nie podobają czy co/. To Ty wywołałeś to marzenie z głębi ich
                                jażnismile)
                                Popisałam, na dzisiaj dosyć, jeszcze potem do herbaciarni zaglądnę
                                wieczorem.
                                • popaye Re: Dziendoberki marcowe 08.03.08, 18:09
                                  pozory Mila Alfredko.
                                  Jasne, ze w "porownaniu" ze znanymi mnie (polskimi) piwnicami
                                  kamiennic czy blokowisk mam "luksus" piwnicznego pomieszczenia
                                  z.... ogrzewaniem, "prundem" (nawet 3-fazy!), woda (malenki zlew),
                                  podloga z terakoty i wlasnym (otwieranym!) oknem!

                                  Ale....
                                  To jest MALENSTWO (3 x 3 m.kw) sad
                                  Sasiedzi (3-ch!) wykorzystuja te pomieszczenia "jak Bog przykazal"
                                  - maja tam zainstaowane duze (skrzyniowe) zamrazarki, eleganckie
                                  poleczki na "zapasy" i... miejsce na niepotrzebne (stale) domowe
                                  sprzety (na rowery mamy wszyscy oddzielne pomieszczenie, wspolna
                                  duza pralnie wraz z suszarnia z elektrycznymi wyciagami).

                                  To co teraz jest w Polsce to ja mam od kilkudziesieciu lat
                                  i "wyglodnialy" polskimi realiami oferty dla majsterklepkow
                                  w epoce "wczesny i srodkowy Gierek" - pierwsze na co sie rzucilem to
                                  kompletowanie porzadnych narzedzi i elektronarzedzi, wspomnianych:
                                  srobek, wkretow i nakretek, zawiasow, zatrzaskow, podkladek,
                                  sztyftow, oklein do kantow itp.itd.
                                  Jak regaly (od podlogi do sufitu!) na 3-ch scianach
                                  tego "warsztaciku" byly pelne, pod oknem stanal prawdziwy warsztat
                                  stolarski a z "maszyn" dorobilem sie nawet malenkiej tokareczki
                                  to.... zauwazylem iz wszystko o... "kij potluc" bo nie ma tam
                                  miejsca by sie ruszyc! smile)).
                                  Coprawda NIC nie jest w stanie mnie przerazic i jeszcze sie nie
                                  zdarzylo bym czegos (ew, zamiennika) "nie mial" jak mnie potrzeba
                                  ale hmmmm....
                                  Juz nie spedzam w tym pomieszczeniu tyle czasu jak na poczatku bo
                                  z racji szczuplosci miejsca - natychmiast robi sie "balagan", czego
                                  ja (w warsztacie!) szczerze nienawidze przesiakniety obsesja mojego
                                  dziadka-rzemieslnika ktory na tym punkcie mial prawdziwego "fiola"smile.

                                  Pozostaly (realnie) marzenia: jak pojde na emeryture, przeprowadzimy
                                  sie do wlasnego, malego domku na Wsi to: ho! ho! - samochod -
                                  najwyzej bedzie stal na dworzu ale MIEJSCA w warsztacie (wraz z
                                  sasiednim garazem) - na pewno mnie nie zabraknie! smile)

                                  Pewnie to kolejna mrzonka ale hmmm... wszak trzeba miec jakies
                                  MARZENIA.
                                  Te pierwsze, ze popay-owa bedzie "najlepsza z zon" - mimo Jej
                                  goracych zapewnien, jakos przez dziesieciolecia nie moga sie
                                  zrealizowac smile))

                                  pozdrawiam majsterklepkow,-
                                  pE
                                  • mammaja Re: Dziendoberki marcowe 08.03.08, 21:08
                                    No to ja sie poskarze na "mojego" - pomieszczenie warsztatowo -
                                    pracowniane w suterynie o powierzchni ok. 30m zagospodorowal tak
                                    dokladnie, ze teraz juz tylko mozna tam przesuwac sie pomiedzy
                                    nagromadzonym dobrem wszelkiego rodzaju. Oczywiscie stopien
                                    zagracenia uniemozliwia wlasciwe uzytkowanie, a ja mysle z ulga -
                                    coby bylo gdyby chcial to wszystko trzymac "w mieszkaniu". Strach
                                    pomyslec. A wszystko przeciez moze jeszcze sie przydac! No, sporo
                                    miejsca zajmuje sprzet a wlasciwie odziez i akcesoria do plywania po
                                    morzach polarnych juniora. W kazdym razie w ciagu wielu lat nikt
                                    chyba niczego stamtad nie wyrzucil, a ja poprostu nie
                                    wchodze smile
                                    • jan.kran Re: Dziendoberki marcowe 09.03.08, 01:43
                                      Dzis przyleciala Mloda . Spala caly dzien bo do porannego samolotu wsiadla po
                                      calonocnej zabawie w gotyckim klubie.
                                      Ech mlodzi , mlodzitongue_out
                                      Przywiozla wodke , papierosy , dziesiec opakowan szynki parmenskiej i salami
                                      oraz tone ksiazeksmile
                                      Milo miec dziecko wdomu , bedzie trzy tygodniesmile
                                      Kran
                                      • warum Re: Dziendoberki marcowe 09.03.08, 09:01
                                        Potwierdzam, milo.Ale ja jestem typem "przygotowawczym", lubie cieszyc sie
                                        dluzej- chocby czekaniem na przyjazd, a nie tak z zaskoczenia jak preferuje moja
                                        latorosl. Ale wybaczam, bo... sama tez taka bylam, tylko na pierwszym roku
                                        ciagnelo mnie do domu.Potem kierunek ciagot zmienil sie w naturalny
                                        sposobsmileTeraz orzelek odsypia nocne czuwanie /komputer jak magnes przyciagasmile/,
                                        a mala wystartowala na cd nauk mediacji.
                                        Wczoraj pod wplywem impulsu - dokladniej tytulu, kupilam sobie ksiazke "Wylej
                                        wlasnego szefa" Jak rzucic prace i zmienic pasje w profesje.J.Jay. Spokojnie -
                                        to do mych szefowsmile)), nie jestem typem wygryzacza/ kreta?/. Zawsze goruje we
                                        mnie rozsadek nad emocjami/ ktore czasem kipiasad/ wiec pracy, ktora pozwala
                                        utrzymac mi sie z dziecmi na powierzchni nie rzuce. Ale od kilku lat wiem,ze
                                        robie nie to co jest moja wewnetzrna potrzeba, stad moj dyskomfort psychiczny i
                                        pewne znuzenie/ biorac pod uwage czas spedzany w robocie/.
                                        Nie wiem czy kiedys odwaze sie zmienic tak radyklanie profil swojej
                                        dzialalnosci, bo brak mi odwagi/ a moze pewnego wspolnika?/ ale zaczynam czuc
                                        coraz wieksza potzrebe tej zmiany. I moze jak tylko usamodzielnia sie moje
                                        "kamyki u szyi" cos z tym radykalnie zrobie?smile I ta refleksja zamykam komputer,
                                        ide do garow/ kotlety schabowe obowiazkowo - niech rzadko widywane dziecie
                                        wreszcie zje przyzwoity obiadsmile/ a potem wyjazd do wieczora.Milego dnia, Ulubiencysmile
                                        • omeri Re: Dziendoberki marcowe 09.03.08, 12:44
                                          Wiosenna niedziela smile)
                                          • mammaja Re: Dziendoberki marcowe 09.03.08, 12:52
                                            U mnie tez smile)))
                                          • popaye Re: Dziendoberki marcowe 09.03.08, 13:21
                                            dzien dobry,-
                                            ciekawa debata (na warszawskim UW) - n/t marca68 (w Polsce,
                                            Niemczech i Francji) Michnik i Cohn-Bendit (obydwaj, dla mnie,
                                            sztanadarowe postaci tego okresu) - najlepsze co moje pokolenie
                                            wnioslo do polityki drugiej polowy lat 60-tych po dzisiaj.
                                            Transmisja w TVN24 - polecam.
                                            pE
                                            • wodnik33 Re: Dziendoberki marcowe 09.03.08, 14:53
                                              Dopiero wlaczylem , słucham
                                            • omeri Re: Dziendoberki marcowe 09.03.08, 15:18
                                              Dzięki Pop., wysluchałam z wielka przyjemnoscią, niestety tylko godziny.
                                              • wodnik33 Re: Dziendoberki marcowe 09.03.08, 15:26
                                                trzeba sledzic dokladny program tvn24 /w internecie/ napewno bedzie
                                                powtorka. Tak wylapalem powtarzane spotkanie krakowskie z panem
                                                Bartoszewskim.
                                                dziekujemy Popayusmile
                                                • jan.kran Re: Dziendoberki marcowe 09.03.08, 15:46
                                                  Wrocilam z pracy , Junior spi . Wczoraj wrocil po polnocy z prywatki a dzis
                                                  musial wstac o wpol do siodmej rano bo w niedziele roznosi
                                                  gazety , zajmuje Mu to jakies dwie godziny. Jest mocno zmotywowany bo ma dosc
                                                  kosztowne hobby i sobie w ten sposob na nie zarabia.
                                                  Gra w taka gre planszowa do ktorej musi sam skleic i pomalowac rozne postaci:

                                                  uk.games-workshop.com/tyranids/miniature-gallery/

                                                  Na razie ma armie Tyranidow a zaczyna kolekcjonowac Wampirytongue_outPP

                                                  Potem odbywaja sie walki z innymi kolegami , to caly odrebny swiatsmile
                                                  Mloda siedzi w kacie i czyta biografie Romy ktora mi podarowala pod choinke .
                                                  Mrugaja na mnie zachecajco dwie ksiazki ktore mi przywiozla.
                                                  Troche jestem rozproszona bo Mlodziez rozawia ze soba po niemiecku , M. do mnie
                                                  po polsku a J. jak popadnietongue_outPPP
                                                  Mile niedzielne popoludnie...
                                                  Kran





    • omeri Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 10.03.08, 15:37
      Witam w słoneczne popołudnie, już po pracy.
      • warum Re: Dziendoberki marcowe 10.03.08, 17:12
        Ja tezsmile
      • alfredka1 Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 10.03.08, 17:18
        Witajcie wszyscy którzy nas czytacie, którzy piszecie lub jedni i
        drudzy .Na pulpicie włącza mi sie napis bym złożyła życzenia swojemu
        mężczyżnie bo to dzisiaj jego dzien. Proszę proszę, nawet nie
        wiedziałam, że Wodnik33 ma swój dzień...a więc życzę MU dobrobytu
        wszelakiego - motoryzacyjnego, wypoczynkowo urlopowego i spokoju
        rodzinnego. Oby ONE zawsze się uśmiechały, humorow kwaśnych nigdy
        nie miały i posłuszne byly woli Pana i Ojca swegosmile)
        • warum Re: Dziendoberki lutowo/marcowe 10.03.08, 17:39
          Oczywiscie podpisuje sie pod tymi zyczeniami! / tym bardziej,ze to nie ja, a One
          musza byc takie grzecznesmile/
          A powaznie, to jesli ktos z Forumowiczow : ma okazje,ma ochote, ma mozliwosci-
          to niech swietuje!I opisze nam :co i jak .
Pełna wersja