Fenomen naszej klasy.

28.02.08, 13:04
Dawno temu moja Przyjaciolka podrzucila mi link do naszej klasy.
Nie wpisalam sie z braku czasu i ochoty.
Nasza Klasa powstala dwa lata temu ale ostatnio jest tematem wiodacym na wielu
forach GW.
A Gazeta to wogole ma jakas traume na punkcie tego portalu....
K.
    • mammaja Re: Fenomen naszej klasy. 01.03.08, 12:23
      Wlasciwie przypadkiem spotkalam sie z nasza klasa, ale czytam forum
      dotyczace mojej starej podstawowki. I strasznie fajne sa
      te "wspomnienia " miejsc i ludzi. A przeciez pokolenia mijaja, mysle
      ze zostanie jakos bardzo cenny material informacyjny. Tylko czy ktos
      z tego skorzysta i do czego????
      • alfredka1 Re: Fenomen naszej klasy. 01.03.08, 12:39
        Wspomnienia, przypomnienia są dla nas konieczne byśmy się całkiem
        nie zaplątali w tej niuezbyt ciekawej rzeczywistości.
        Sama z chęcią dowiedziałabym się czegoś o mojej podstawówce ale
        obawiam się, że sił nie starczy by tyle cmentarzy obleciecsmile) /ja
        naprawdę teraz się usmiecham/.
        Wykorzystać można różnie ale napewno mniej jest parszywców,
        pozostali to ci dla których więż z dawnymi "wspólnotami" jest
        jeszcze silna.
        Pozdrawiam alfredka bezklasowa /tylko proszę wszelkie
        roślinne by nie poprawiali na alfredke bez klasysmile)/
        • warum Re: Fenomen naszej klasy. 01.03.08, 14:02
          Podstawowki nie szukalam, bo z tymi kilkoma kolezankami miewam kontakt
          sporadyczny ale cieply i krotki/ zupelnie przypadkowy/
          Szkole srednia wczoraj sprawdzilam 2-i raz- przybylo kilkoro uczestnikow- dzieki
          zdjeciom wiem,ze az tak mocno nikt sie nie postarzal- /choc "kolega" z pracy,
          mial lekkie zdumienie w oczach gdy podalam rocznik-zakonczenia szkoly przez
          mnie, bo jego jeszcze nie bylo na swieciesmile))/.Kontakt z kolegami mam prawie
          zaden, chyba ze przy okazji "wielkich okazji"/ kiedy wymienia sie telefony,i na
          tym praktycznie pozostaje/bo z kim sie przyjaznilam wtedy- do tej pory miewam
          kontakty- nieregularne, ale z potrzeby ducha, jakby prawie 3 dziesiatki lat nie
          minely.
          Natomiast ze studiow-wszyscy jakby nic, a nic sie nie zmienili:- niektorym panom
          urosl tylko "dobrobyt"/ czyli mocno sie zaokraglili/, panie- wciaz "laski", bez
          okreslonego wieku- nie wiem czyja to zasluga?/ udanego pozyciasmile,genow, czy
          wybranej do galerii fotografii?smile/.
          Ale w zdumienie wprawil mnie kolega, z ktorym dosc dawno ,burzliwie z mojej
          strony sie rozstalam / po 1-szym roku/, bo odnalazl dzieki N-kl innego kolege, z
          ktorym mam kontakt i ta droga sie mi przypomnial. Ucieszylam sie, bo nawet
          takiej zlozie jak ja - wscieklosc mijasmile) szczegolnie po tylu latach!
          Przypomnial mi jakie plany, ambicje i jakie marzenia mielismy majac po 20
          lat.Hmm, on wszystko pamietal, mnie zupelnie wywietrzalo.
          Poza tym wymienilismy stan posiadania/ rodzinegosmile/, etapy "kariery",i dane
          meldunkowe. To tyle z osobistych pozytkow z naszejklasy.
          Natomiast wspomniany przeze mnie, wiekowo mlodszy kolega z pracy- dzien zaczyna
          od wejscia na forum NKl i... tylko kiedy ja sie przesiadam na jego stanowisko-
          biedak musi sie z niej wylogowacsad((
          On chyba po cichu marzy o pracy w jakims spokojnym urzedzie, gdzie petenci moga
          tylko w okreslonych godzinach zawracac glowe , a w tej robocie gdzie jest,
          wciaz od niego cos chca sad
          Ale pomysl na NKl uwazam za swietny. Pzry okazji to doskonaly sposob na
          przyciagniecie masy potencjalnych klientow, ktorzy dobrowowlnie usustematyzuja
          sie w okreslonych podgrupach,i na dodatek beda z tego zadowoleni.Chyba o to chodzi?
          PS. Alfredko Twoj czarny humor zasluguje na podkreslenie wezykiem, bo iloscia
          ukonczonych klas to moze ja tu bede rekordzistka ?/ 8p+5t+6s/- widac,jak ciezko
          mi nauka wchodzila do glowysmile)
          • alfredka1 Re: Fenomen naszej klasy. 01.03.08, 14:41
            Napewno należą Ci się laury smile. Ja 7/p/ + 4/g/ +2/l/+4/s/. Ale za to
            nie mam dyplomu !!!!! smile)
            Kontakt z tymi z którymi byłam w gimnazjum i liceum nie wchodzi w
            rachubę ze względów psychologicznych . Napiszę kiedyś jeżeli
            założymy wątek o "odrzucaniu" jednostek przez grupę.
            Proponuję byście za lat 40 założyli wątek "nasze Forum" smile))
            • warum Re: Fenomen naszej klasy. 01.03.08, 14:56
              Zrobi sie! Jak nie my,to ci po nassmile
    • plat.du.jour Re: Fenomen naszej klasy. 04.03.08, 14:13
      jan.kran napisała:

      > Dawno temu moja Przyjaciolka podrzucila mi link do naszej klasy.
      > Nie wpisalam sie z braku czasu i ochoty.


      Liar liar pants on fire !!! tongue_out
      Bylas tam na dlugo zanim napisalas ten post klamczuszko.
      • jan.kran Re: Fenomen naszej klasy. 04.03.08, 14:46
        smile))))))))))))))))

        Jakies nowe tym razem chrancuskie zjawisko na naszym firnamencie forumowymtongue_outPPPP

        A ja tak Ci zalezy Lupinie drogi na sledzeniu mojej kariery naszoklasowej to na
        portal wpisalam sie na poczatku stycznia 2008.

        A forum mojego liceum istnieje ponad rok , moze dwa lata.

        Idz sobie dalej grzebac w moim zyciorysie jak nie masz nic lepszego do
        gotowaniatongue_outPPPPPPP
        Robinet

        • plat.du.jour Re: Fenomen naszej klasy. 04.03.08, 15:48
          Jawohl pani nauczycielko z Norge!
          smile)))))))))))))))

          Pozdrowienia od E. wink
        • alfredka1 Re: Fenomen naszej klasy. 04.03.08, 16:07
          Dziewczynki.... bo rozsadzę Was po przekątnej KLASYsmile)

          • plat.du.jour Re: Fenomen naszej klasy. 05.03.08, 12:56
            Pani Psorko! Nigdy w zyciu bym z taka klamczucha nie usiadla w jednej lawce!!!
            • alfredka1 Re: Fenomen naszej klasy. 05.03.08, 14:09
              Kiedys chyba siedziałyscie? i jak to w życiu bywa ławka okazała się
              za ciasna dla dwu indywidualnoścismile) Pozdrawiam obie Panie.
    • popaye Re: Fenomen naszej klasy. 25.03.08, 21:23
      Fenomen?

      zalezy jak kto pojmuje okreslenie "fenomen-u"

      Sprawdzilem u Kopalinskiego:
      "..fenomen (rzadkie) zjawisko; osobliwość, dziwo, kuriozum, unikat;
      ktoś zadziwiający, niezwykły, nadzwyczaj utalentowany;
      filoz, zjawisko (fiz. a. psych.) będące przedmiotem postrzegania;
      wszelki fakt empiryczny będący punktem wyjścia dla badań nauk.;
      wszystko jest „przedmiotem możliwego doświadczenia", dostępnym
      przedmiotem poznania, w odróżnieniu od niepoznawalnej rzeczy samej w
      sobie" (Kant);..."

      Wow! - kapelusz z glowy Janie.Kranie, rzeczywiscie musialas znalesc
      tam cos niezwykle "osobliwego, dziwnego, kuriozalnego,
      unikatowego" smile

      Moje wrazenia z kontaktu z tym portalem byly bardziej przyziemnej
      natury.
      Moze bylem rozczarowany iz wiekszosc najsympatyczniejszych z moich
      szkolnych kolezanek i kolegow, wynikiem przedziwnych losow
      historyczno/osobistej natury, rozbieglo sie po calym Swiecie.
      Do tego tak skutecznie iz wiekszosc nawet (pewnie) nie wie o
      istnieniu portalu Nasza Klasa lub (co dla mnie zrozumiale) z tymi
      tam "aktywnymi", zarowno kiedys jak i teraz nie chce miec wiele
      wspolnego?.

      A... moze ja do nieodpowiednich Szkol uczeszczalem?
      Subiektywnie i z dzisiejszej perspektywsy - na pewno!.
      Obiektywnie - wtedy i teraz to byly Szkoly zajmujace czolowe miejsca
      w conajmniej stolecznych "rankingach".

      Portal mnie rozczarowal, wpisy (czesci) moich wspoltowarzyszy
      szkolnej "niedoli" - tez.

      Przeczytalem dzisiaj w portalu GW: "Wspomnienia z gimnazjum pełne
      bluzgów" www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5052304.html

      A to mnie akurat nic nie zdziwilo.
      Czasy gdy (stary juz) Wankowicz wspominal swoje przedmaturalne czasy
      spedzone w Szkole o ktorej pisal z duma, to juz przeszlosc
      i okolicznosci "z innej planety".
      Nowe czasy nastaly sad
      Chocby z tego powodu jestem zadowolony, ze mam juz na karku
      kilka (++) po 40-tce smile
      • jan.kran Re: Fenomen naszej klasy. 25.03.08, 23:30
        *** Wow! - kapelusz z glowy Janie.Kranie, rzeczywiscie musialas znalesc
        tam cos niezwykle "osobliwego, dziwnego, kuriozalnego,
        unikatowego" smile

        Tak napisal Popaye a ja szybko lece wytlumaczyc co autor tego watku mial na
        myslismile)))
        Chcialam napisac wczesniej ale z powodu osobistego ataku na mnie Ewy z
        sasiedniego forum odpuscilam ten wontek ale powracamsmile

        Portal NK powstal 11 listopada 2006. Moja Przyjaciolka otworzyla profil naszej
        klasy z liceum zaraz po powstaniu tego portalu.
        Nie bylam specjalnie zainteresowana tym portalem poniewaz tak sie sklada ze moja
        klasa licealna jest moim zdaniem dosc niezwykla.

        Bylo nas jakies trzydziesci sztuk i mimo ze polowa klasy rozsypala sie po
        swiecie to wiemy co kto robi i gdzie przebywa.
        Ja rozpoczelam nauke w liceum w wieku lat czternastu , teraz zblizam sie do
        piecdziesiatki a mam kontakt bliski osobisty i serdeczny z trzema dziewczynami
        nie mieszkajacymi w Polsce i trzema w kraju.
        I to nie jest taki kontakt zdawkowy tylko osmielam sie powiedziec ze sa to
        glebokie przyjaznie ciagnace sie przez lata .
        Poznalysmy sie bedac niemalze dziecmi teraz jestesmy kobietami po przejsciachsmile)
        Jedna z nas jest podwojna babcia i trzykrotna rozwodka, kolejna amerykanska
        milionerka , inna samotna bezdzietna , kolejna rozwodka z dwojgiem dzieci ,
        nastepna szczesliwa malzonka z dwojgiem dzieci.

        Majac kontakty osobiste nie zabiegalysmy o rozwijanie profilu NK .
        Moja klasa licealna spotyka sie regularnie w roznych konfiguracjach , mimo
        odleglosci fizycznej i czasowej trzymamy sie razem.

        I teraz do ad remusmile
        Tak jak napisalam powyzej NK powstala blisko dwa lata temu natomiast od kilku
        miesiecy obserwuje ruch medialny wokol tego portalu.
        Zwlaszcza GW celuje w podawaniu kolejnych sensacji na temat.
        I dlatego zastanowilo mmnie czemu portal ktory powstal jakis czas temu nagle
        wystrzelil jak rakieta i pojawia sie ciagle w mediachsmile)))
        Kran
        • warum Re: Fenomen naszej klasy. 26.03.08, 07:11
          Moja koncepcja jest taka: portal GW obsluguje pokolenia ca 1/2 mlodsze od nassmile
          To inny swiat mentalny.To swiat medialny. A raczej pokolenie "kopiuj -wklej"-
          popraw i sprzedaj jako oryginal.Jak na obrazku. Fenomen powstaje gdy sie robi
          tlok kolo tematu, a nie sam temat jest wybitny.No to czemu mnie nie ma w naszej
          klasie? Bo wole Wasze Towarzystwosmile
          • jan.kran Re: Fenomen naszej klasy. 03.04.08, 08:27
            No normalnie sie wzruszylam jak stary sienniktongue_outPPP
            O ile ze znajomymi z liceum mam szeroki i serdeczny kontakt to ze szkola
            podstawowa stracilam kontakt.
            Chodzilam osiem lat do jednej i tej samej klasy w szkole podstawowej. Sporo
            czasusmile))
            Kiedy skonczylam szkole podstawowa nasze drogi sie rozeszly bo ja poszlam do
            liceum w centrum Wroclawia a wiekszosc kolegow do liceum na rogu lub szkol
            zawodowych i technikow.
            Jednak mialam do czasu wyjazdu z Oj kontakt bo mieszkalismy w poblizu.
            Czasy podstawowki to byl super okres , zaczelam ja jako szescioletnie dziecko a
            skonczylam jako podlotek.
            Mieszkalam na przedmiesciach Wroclawia i chodzilam do szkoly w pieknych
            okolicznosciach przyrody , mieszkalam na malej uliczce gdzie wszyscy sie znali ,
            gralam w gume , dwa ognie i wisialam na trzepaku calymi dniamismile))
            Teraz zapisalam sie do naszej klasy podstawowej i ciagle dostaje wiesci od
            kolegow i kolezaneksmile))
            Tyle wspomnien , wzruszen...
            Wlasnie przed chwila sie dowiedzialam ze jeden kolega mieszka we Francji , inny
            w Wiedniu , wiekszosc jest we Wroclawiusmile)
            Takie mile , cieple listysmile))
            Musze sie zmobilizowac i poodpisywac i moze mi sie uda z Nimi spotkac latem.
            Jak zobacyzlam zdjecie klasowe mojej podstawowki ktore ktos wrzucil na portal to
            sie nie posiadalamsmile))
            Dwoch kolegow niestety nie zyje sad W jednym sie kochalam na zabojtongue_outPP

            Czuje sie przez chwile jak mala Ula z kucykami , w bialej bluzce i plisowanej
            spodniczce ktora rozpoczyna swoja szkolna karieresmile)))
            Kran
            • jan.kran Re: Fenomen naszej klasy. 06.04.08, 00:40
              Juhuuuuuuu ! Az mi sie rece z radosci trzesasmile))))
              Odezwala sie Anka , byla dla mnie jak rodzona sistra.
              Mieszkalysmy dwie klatki od siebie , poznalysmy sie jak mialysmy cztery lata.
              Do czasu wyjasdu z PL bylysmy nierozlaczne , potem , dwadziescia lat temu
              stracilysmy kontakt. Probowalam sie cos o Niej dowiedziec.
              Dzis sie zglosilasmile) Mieszka w Kanadzie pracuje w swoim zawodzie , ma dwoch synow.
              Na zdjeciuu wyglada supersmile)))
              Napisalam do Niej , poprosilam o numer telefonusmile))
              Jezu ale sie ciesze , normalnie szoksmile))))
              Kran
              • jan.kran Re: Fenomen naszej klasy. 06.04.08, 01:07
                smile))))))))))))))

                photos6.nasza-klasa.pl/dev17/0/001/864/0001864616.jpg
                Jestem tu smile))))

                I moja ukochana Nauczycielka , pierwsza wychowawczyni sie zglosilasmile))
                Zawdzieczam Jej niezwykle wiele , mialam taka dysgrafie ze dzis to bym sie z
                terapii nie wyplatalasmile
                W wieku lat szesciu przeczytalam w Pustyni i w puszczy, nikt mnie nie uczyl
                czytac , samo przyszlosmile
                Poszlam rok wczesniej do szkoly i okazalo sie ze nie moge sie nauczyc pisania ,
                zero szans.
                I moja Nauczycielka caly rok , raz na tydzien jezdzila do poradni dla dzieci
                specjalnej troskitongue_outPPP i zdobywala dla mnie cwiczenia i materialy a potem z
                anielska cierpliwoscia wdrazala je w zycie.
                Kilkadziesiat lat temu indywidualny tok nauki , terapie dla dzieci z problemami
                to byly bajki o zelaznym wilku...
                Jak widac pisze , wprawdzie mam charakter pisma jak kura pazurem ale da sie
                odczytac < zwlaszcza na kompietongue_outPP >.
                Napisalam do Niej , mam nadzieje ze sie odezwiesmile))
                Kran
                • alfredka1 Re: Fenomen naszej klasy. 06.04.08, 21:26
                  Janie Ka. Swietnie, że tak długo o sobie pamiętacie co oznacza, że
                  byliście zgraną, bliską sobie grupą. A zdjęcie kapitalne ! tylko
                  wspomnienie ciąglego prania, krochmalenia i przyszywania
                  kołnierzykow do fartucha dziecka to był koszmar.
                  Poprobuję odgadnąć - czy to dziecko po lewej stronie w pierwszej
                  lawce to mała Ula??
                • wedrowiec2 Re: Fenomen naszej klasy. 06.04.08, 22:03
                  Nasza-Klasa zrobiła sporo dobrego. Odżywają stare przyjaźnie,
                  nawiązują się nowe.
                  W mojej licealnej klasie jest tylko 5 osób, a w podstawowej jeszcze
                  mniej, bo tylko trzy. Nawet nie wiem, gdzie przynależę, bo trzy razy
                  zmieniałam podstawówkę, a migracja szkół, klas i ludzi była spora.
                  Po prostu brak stabilizacji miasta odbijał sie i na ludziachsad
                  • mammaja Re: Fenomen naszej klasy. 07.04.08, 10:27
                    Moje liceum zostalo zlikwidowane cztery lata po zdaniu przez mnie
                    matury, a jednak juz paredziesiat osob sie zapisalo. natomiast
                    podstawowka rozkwita, prowadzi ozywione foru, ale chyba jestem tam
                    oldboyem!
                    • jan.kran Re: Fenomen naszej klasy. 07.04.08, 16:19
                      Wczoraj w nocy zadzwonilam do Ani. Gadalysmy bite trzy godziny, Smialysmy sie ,
                      plakalysmy, , streszczalysmy ostatnie dwadziescia lat naszego zycia z
                      szybkoscia karabinu maszynowegosmile
                      Ania sporo przeszla , Jej maz wyjechal najpierw do DE , Ona dojechala do Niego w
                      1987 roku byla w dziewiatym miesiacu ciazy... Piec dni po przyjezdzie urodzila
                      syna , jest rok mlodszy od mojej Mlodej.
                      Dzieki bliskim znajomym dostali sponsoring w Kanadzie i wyladowali tam z malym
                      dzieckiem , bez grosza i znajomosci jezyka.
                      Ja nie bylam w PL od momentu emigracji siedem lat i myslalam ze jestem
                      rekordzistka ale Ania odwiedzila Oj po latach osmiu...
                      Klepali emigracyjna biede az Jej maz dostal dobra posadke jako inzynier a Ona
                      poszla do college , nauczyla sie angielskiego , komputerowania i poniewaz miala
                      swietne polskie wyksztalcenie zalapala sie szybko w zawodzie.
                      Po kilku latach kolezanka poradzila Jej zeby zlozyla podanie o prace w armii
                      kanadyjskiej tongue_outPPP i tam pracuje do dzis . Nie jako komandos tylko jako inzyniersmile
                      Jej starszy syn tez poszedl w inzyniery , moze w przyszlosci projektowac
                      samoloty albo sie zalapac do NASA i tworzyc promy kosmicznesmile
                      Mlodszy ma trzynascie lat
                      Jakie to wszystko co Ona opowiada odlegle od naszego siermieznego polskiego
                      zycia na trzepakutongue_outPPP
                      Ania mieszka kilkadziesiat kilometrow od Toronto , PL odwiedza co dwa lata ,
                      nastepna wizyta za rok wiec sie spotkamy na pewno o ile mi nie strzeli do glowy
                      poleciec do Stanow i Kanadysmile

                      Na nasza klase trafila pryzpadkowo przez polska kolezanke z fabryki ktora Jej te
                      strone pokazal.
                      Powiedziala ze caly dzien zamiast pracowac siedziala i pisala , czytala , cala
                      wzruszona i ze lzami w oczach.
                      Przeszlysmy razem dziecintwo , mlodosc , stan wojenny, ciezka chorobe Jej Mamy.
                      Towarzyszylam Jej kiedy Mama odchodzila , miala raka mozgu.
                      Razem zostalysmy potraktowane gazem lzawiacym w czasie wroclawskich
                      demonstracji, przemykalysmy sie wieczorami po godzinie milicyjnej podworkami
                      zeby posiedziec i pogadac ... balysmy sie zeby nas jakis patrol nie dorwalsmile))

                      Normalnie nie moge dojsc do siebie po takiej fali wspomnien i kontynuacja
                      bedzie z pewnosciasmile)))
                      Kran
                      • plat.du.jour Re: Fenomen naszej klasy. 08.04.08, 00:01
                        OMG! Ilez trzeba miec klasy, zeby na obcym otwartym forum
                        publikowac szczegolowy zyciorys prywatnej osoby, ktorej imie i
                        nazwisko kazdy moze sobie teraz znalezc na Naszej Klasie! I to na
                        dodatek opowiedziany w zaufaniu przez telefon!
                        Anna K. nazwisko panienskie na S', prawda Urszulo K. aktualnie
                        nauczycielko w Oslo?
                        Gdyby jakas klasowa kolezanka cos takiego mi zrobila pewnie
                        dostalaby wielkiego zyciowego BANA na zawsze.
                        Czy ciebie juz calkiem pogielo?
                        • jan.kran Re: Fenomen naszej klasy. 08.04.08, 00:26
                          Ewo , ja znam Twoje nazwisko , wiem w jakim miescie i w jakim kraju mieszkasz ,
                          znam Twoj stan cywilny , wiem jakim autem aktualnie jezdzisz , jakie masz
                          zanteresowania.
                          Podobnie jak wiem sporo o innych ludziach z netu czego nigdy nie wykorzystuje.
                          Nie ma anonimowosci w sieci.
                          Wkurzylas mnie na maksa bo po chamsku wchodzisz na forum na ktorym nigdy nie
                          piszesz , pod falszywym nick , na watku ktore jest dla mnie mily i osobisty.
                          Mam ochote pojechac do miasta M ., poszukac Ewy L. , samochod znanej marki opod
                          domem naprowadzi mnie na tropwink
                          I mam ochote Ci powiedziec w twarz jaka smutna i zalosna jestes ze swoja mania
                          przesladowcza na moim punkcie.
                          I mam ochote napisac do osoby ktora Cie bardzo lubi i szanuje jakie ogromne
                          swinstwo netowe mi zrobilas jakis czas temu.
                          Ona nie mogla w to uwierzyc...
                          Naprawde siedze i mysle czy Ci nie dokopac w taki sposob w jaki Ty to robisz ze
                          mna.
                          Ale wiesz co , mam dosc tych przepychanek i prowokacji.
                          Pisz sobie co chcesz i gdzie chcesz , wyciagaj osobiste sprawy i nurzaj sie w
                          tym jeszeli jestes na tyle zalosna ze sprawia Ci to frajde.
                          Bez odbioru Ewo L, z miasta Mtongue_outPPPPPP
                          Kransmile
                          • plat.du.jour Re: Fenomen naszej klasy. 08.04.08, 19:32
                            plat.du.jour napisała:
                            >
                            > Pozdrowienia od E. wink

                            Ostroznie. Na twoim miejscu raczej bym sie tak nie zapluwala. Czytaj ze
                            zrozumieniem. Nie jestem Ewa L. z miasta M. ani zadna inna Ewa.
                            Jesli chcesz pogadac o "swinstwach netowych",bo zaczelo gryzc cie sumienie zwroc
                            sie z tym nie do mnie, a do osob ktorym swinstwa zrobilas.
                            I przestan wreszcie klamac.
                            • mammaja Re: Fenomen naszej klasy. 08.04.08, 20:06
                              Uwazam, ze takie osoby wchodzace na to forum bez przedstwaienia sie
                              i akceptacji uczestnikow, powinny byc jednak relegowane, jezeli ich
                              wpisy maja sluzyc atakom na stala uczetniczke. Forum jest otwarte,
                              ale to nie znaczy ze ma sluzyc agresjom. I ma admina!
                              NIkogo tu nie obchodzi tropienie obcych osob, natomiast obchodzi
                              Jan.K. a jej wpis mkomu nie uwalaczyl. Ot, opowiedziala o kontaktach
                              z odzyskana przyjaciolka. No i co z tego????
                              • alfredka1 Re: Fenomen naszej klasy. 08.04.08, 20:21
                                Wpisy paskudne. Zastanawiam się jakiemu celowi mają służyć. Chce
                                pani przedstawic nam Jana .K tak jak pani Ja widzi lub wymyśla
                                oszczerstwa po to bysmy sie od Niej odsuneli. Prosze pani - J.K.
                                jest jedna z nas od kilku lat, lubimy Ja i szanujemy. Prosze wiecej
                                tutaj nie pisac i nieproszona nie zasmiecac tego Forum , nie
                                szczuc, nie kupimy tego.
                                • omeri Re: Fenomen naszej klasy. 08.04.08, 21:30
                                  Brawo Alfredko, podpisuję się pod tym i cieszę się,że masz prąd!
    • terem Re: Fenomen naszej klasy. 08.04.08, 23:25
      Pozdrawiam wsystkich, ponownie mających prąd i wszystko, co za tym
      idzie...

      Uważam,że to forum nie jest miejscem jakichkolwiek rozliczeń
      osobistych. I niech takim jednak zostanie.

      A pani, która pluje jadem na naszą współforumowiczką, może by się
      jednak przedstawiła. Chętnie powitamy nową (choć kontrowersyjną)
      postać na naszym forum.
      Jeśli ma coś pozytywnego do powiedzenia...
      Jeśli przyszła tu, bo to miejsce się jej podoba...
      I jeśli, wreszcie, chce spotkać życzliwych ludzi...
      Tu jest to możliwe.

      A jeśli nie to jest jej celem,lepiej niech zaniecha takich występów.

      P.I niech uważa na kolec jadowy; łatwo się zakłuć.
      • plat.du.jour Re: Fenomen naszej klasy. 09.04.08, 00:47
        Przepraszam, jesli wprowadzilam zamieszanie i kogos zdenerwowalam.
        Osobiscie do Kranowej nic nie mam.
        Jest mi obojetna i trudno mi traktowac powaznie kogos, kto w swej
        wieloforumowej dzialalnosci sam juz pewnie nie wie co, gdzie i do
        kogo napisal.
        Na ten watek zwrocila mi uwage znajoma z innego forum, gdzie pani
        Kran znana jest dosc szeroko ze swojej... bujnej fantazji wink
        Smieszne mi sie wydalo, ze ktos tworzy specjalnie temat o Naszej
        Klasie po to by 28 lutego 2008 wyznac, ze "Nie wpisałam sie z braku
        czasu i ochoty."
        a potem calkiem spokojnie oswiadcza :
        "A ja tak Ci zalezy Lupinie drogi na sledzeniu mojej kariery
        naszoklasowej to na
        portal wpisalam sie na poczatku stycznia 2008."
        Jesli Panstwu nie przeszkadza, ze znana tu i lubiana osoba klamie i
        calkiem sie tego nie wstydzi to Wasza sprawa, chociaz to do Panstwa
        a nie do mnie kieruje swoje posty. Zreszta z poczatku ja tez tylko
        pokzalam jej jezyk. I przekazalam pozdrowienia od Ewy.
        Inna sprawa, to publikowanie w sieci zyciorysu obcej tu osoby, ktora
        na dodatek kazdy moze latwo zidentyfikowac. To juz jest temat na
        powazna dyskusje. Mnie sie to nie podoba. I przypuszczam, ze gdyby
        ktos zrobil to Wam na innym forum, tez wielu z Was by tego nie
        pochwalalo.
        A pogrozki i zadza "dokopania" wobec osoby, ktora nigdy sie na tym
        forum nie odzywala tez swiadcza o ich autorce.
        Jeszcze raz przepraszam. Nie chcialam Panstwa ani sklocic ani
        zdenerwowac,ani nikogo opluwac. Ja tylko wyrazilam swoje zdanie na
        temat lamania zasad privacy w internecie. Ciekawe by dla mnie bylo
        poznanie rowniez innych opini na ten temat, ale pewnie za wiele
        oczekuje. smile
        • warum Re: Fenomen naszej klasy. 09.04.08, 07:16
          Twoj wpis jest bardzo wywazony i porusza wazny temat. I lepiej bedzie jak
          tematem prywatnosci w sieci podyskutujemy ogolnie, bez konkretnych przykladow-
          osob, ktore nie moga same sie tu wypowiedziec, bo nawet nei wiedza,ze o nich sie
          mowi.Dopowiem reszte po powrocie z pracy jak wczesniej nie zapomne co chcialam
          teraz powiedziecsmile
    • zjawa1964 Re: Fenomen naszej klasy. 12.04.08, 19:16
      Tak sobie weszlam z racji zasluzonego wieku na to forum i co widze?
      W watku JanaK. moja podstawowke, moja nauczycielke, a ze byly moje od 1971 to
      niewielka roznica. Nasza dzielnica mala byla i willowa, wiec prawie wszyscy
      znali sie z widzenia.
      I kiedy zaczelam czytac o zyciu kolezanki a nie o zyciu i wspomnieniach Jana K.
      to sie troche zdziwilam, po co o innej osobie pisac na forum i to tyle, ale
      uznalam, ze sie czepiam i jestem drobiazgowa.
      To jesli chodzi o moje wrazenia, a oceniac nie mam zamiaru.;-pp
      • popaye Re: Fenomen naszej klasy. 12.04.08, 19:45
        witaj Zjawo-
        piszesz: "....weszlam z racji zasluzonego wieku na to forum"
        a my cieszymy sie iz mamy nowego i pewnie sympatycznego uczestnika
        naszych dyskusji.
        Tylko dlaczego zaczynasz nasza "znajomosc" od pretensji do Twojej
        szkolnej kolezanki i akurat na TYM forum?.

        Z wpisu donosze i obydwie (Ty i JK) macie kontakt na platformie
        Naszej Klasy a sprawa dotyczy waszego klasowo-szkolnego srodowiska
        znajomych?.

        My (z tego forum) poznalismy wpis JK, raczej pozytywny i sympatyczny
        w tresci o nawiazaniu, po latach, przerwanego kontaktu z kolezaka
        szkolna i... tyle.
        Znamy JK, nie znamy Waszej kolezanki, raczej nie kojarzymy opisu z
        nikim nam Znajomym a podane przez JK szczegoly, dla Waszego grona
        szkolnych Przyjaciol moze pozwalaja zlokalizowac osobe wspomnianej
        kolezanki ale dla nas, osob znajacych sprawe z opisu (Jano-Kranowego)
        pozostanie, na pewno osoba anonimowa smile

        Nie bardzo rozumiem Wasze pretensje.
        Dluzej niz my i (zracji wioeloletnich szkolnych kontaktow) lepiej
        niz my znacie J.K., macie zale i pretensje czy niejasnosci to....
        moze by z tym na plaszczyzne Naszej Klasy?.

        Poza tym wszyscy zdrowi?

        pozdrawiam i zapraszam do naszych dyskusji na tematy i dot. osob
        (publicznych - raczej) znanych wiekszosci uczestnikow naszego forum.

        pE

        pilem w Spale, spalem w Pile, ...
        • sredniowieczna1 Re: Fenomen naszej klasy. 12.04.08, 20:27
          Amen....
    • zjawa1964 do popaye 12.04.08, 20:45
      Jestem calkowicie obca i przypadkowa osoba, ktora natknela sie na to forum i ten
      watek po raz pierwszy.
      Nie mam rowniez (nie wiem dlaczego mi przypisywanych zadnych)kontaktow z zadnym
      uczestnikiem tego watku.
      Jesli przeczytasz moj post jeszcze raz, zauwazysz z pewnoscia, ze nie pisze, ze
      znam ktorakolwiek z osob, tylko uswiadamiam, ze istnieje taka potencjalna
      mozliwosc.
      I trzeba uwazac, bo anonimowosc moze byc mniej anonimowa niz sadzimy - dowodewm
      jest Twoja reakcja na moj post.smile
      Nikomu nie czynie zadnych zarzutow, bo po co? Jesli sadzisz inaczej, to prosze
      podaj przyklad.
      Poniewaz jednak jakas roznica zdan na temat sensownosci opisywania CUDZEGO zycia
      jest, to opisalam TYLKO i WYŁĄCZNIE swoje odczucia i spostrzezenia w tym temacie.
      To na dowod, ze internet nie jest taki anonimowy, jakby sie nam wydawalo,
      niestety. I trzeba uwazac jakie informacje ogolowi sie udostepnia, bo niechcacy
      mozna bigosu narobic niezlego.
      I nie rozumiem dlaczego, wychodzac z calkiem blednego zalozenia, piszesz nie do
      mnie tylko do jakis "Wy"?
      Naprawde to fora mnie zadziwiaja - ze mnie jednej, zglaszajacej swoje odczucia i
      spostrzezenia, nikogo nie oceniajacej czy obrazajacej nagle zrobili sie jacys
      "wy", co maja jakies z innymi kontakty, co komus chca cos zarzucic, prowadza
      jakas wojne i sieja na tym spokojnym forum brzydki ferment.
      NO HALO!!!
      Czy ktos pomyslal, jak ja sie moge po takim dictum poczuc?
      Jak nie pomyslal, to podpowiem - niebardzo przyjemnie.
      Oczywiscie zakladajac, ze pisze prawde.
      Boszszsz...
      Pozdrawiam.

      • popaye Re: do popaye 12.04.08, 21:21
        Wybiorczo czytasz - Zjawo1964.
        Nie jestes piewsza osoba ktora zglasza zastrzezenia podobnej do
        Twoich tresci - stad taka moja reakcja.
        Po raz pierwszy, zreszta, bo w dyskusji z poprzednia szkolna
        Kolezanka J.K zglaszajaca "zastrzezenia" nie uczestniczylem.

        Nie mam powodu Ci nie wierzyc iz przeczytalas na tym watku wylacznie
        notke J.K bez innych wpisow i zrazil Ciebie zbyt szczegolowy opis
        obcej (nam) osoby na otwartym forum.
        Masz prawo tak sadzic - przyznaje.

        Co do samego problemu - podzielam naturalnie Twoje obiekcje.
        Ja - jestem swiadomy niebezpieczenstw nie tylko takich notek ale
        wogole powszechnej "beztroski" w obchodzeniu sie z wlasnymi danymi
        osobowymi, szczegolnie udostepnianych do zapisu elektronicznego
        lub (mocno) osobistych faktow/okolicznosci podawanych w sieci NET-u.

        Sygnalizowalem to wielokrotnie, rowniez na tym forum, ale coz
        - reakcja byla raczej taka iz UCZCIWI i praworzadni nasi Znajomi,
        empirycznie zakladaja iz wszyscy sa Im podobni, wiec nie ma sie
        czego "obawiac" smile)
        Tja....
        • zjawa1964 Re: do popaye 12.04.08, 21:27
          Teraz czuje sie dobrze zrozumiana. smile
      • warum Re: do popaye 12.04.08, 21:36
        Chcialam wczesniej skomentowac wpis Plat.du.jour na temat opisywania "cudzego"
        zycia, w odniesieniu do NK i wpisu JanK. Ale mi ucieklo, a teraz mam inny
        nastroj. Uwazam,ze wybaczalne jest emocjonalne opisywanie kogos - pod
        warunkiem,ze sie wyraza o nim pozytywniesmile; w przypadku insynuacji, zlosliwosci
        i niepochlebnych komentarzy sadze,ze lepiej "steknac" ,ze uwazamy,ze wcale nie
        jest tak rozowo jak sadzimy.
        I reszte pozostawic doroslym badz co badz ludziom, do ich wlasnej oceny, czy
        lubia, czy wierza, czy cenia itd. Bez koniecznosci oswiecania ich w bardziej
        szczegolowy sposob - tym bardziej,ze nasze odczucia po wpisach,
        sympatie i anty- zawsze beda subiektywne i niezalezne od sugestii .
        Mysle,ze mamy swiadomosc,ze anonimowosc w sieci jest wzgledna , ale czy zamiast
        atakowac JK za jej wpis, nie lepiej bylo powiedziec wspomnianej przez nia
        kolezance,ze ona tak za nia teskni?
        Pozdrawiam wszystkie Nowe Twarze.
        • popaye Re: do ...... 12.04.08, 22:13
          Zaznaczam, by nie bylo zadnych nieporozumien.
          Ja, (popayE) lubie Jana Krana, nic Jej nie zarzucam, a juz na pewno
          nie w sprawie spornego wpisu.
          Malo tego, Jan-Kran moze, w przypadku braku ciekawszych tematow
          czy tresci, wypisywac na temat mojej skromnej osoby "co Jej sie
          podoba" bez szczegolnej dbalosci o realia, obiektywna prawde
          i faktysmile

          Ja i tak (wiekszosci) kobiet nie rozumiem a logika Ich motywacji
          dzialan i przedsiewziec sa mnie b.czesto - mentalnie obce smile
          Zahartowany juz jestem przez kilkadziesiat lat praktyki malzenskiej
          z popay-owa smile)

    • jan.kran Re: Fenomen naszej klasy. 13.04.08, 07:34
      Witaj Zjawo i mam nadzieje ze nie bedziesz tylko zjawiskowym zjawiskiem na tym
      forumsmile
      Macie serdeczne pozdrowienia od mojej Ani z ktora wlasnie skonczylam rozmawiac
      po raz kolejny.
      Szeczegolnie pozdrawia platsmile
      Nie ma poczucia ze zostalo naruszone Jej privacywink
      Ja dodam ze jak cos pisze to mysle dla kogo i po co.
      Moj wpis byl przeznaczony glownie dla moich ulubionych Alternatywnych bo
      chcialam sie z Nimi podzielic moimi emocjami i radoscia.
      Oczywiscie piszac na forum otwartym wiem ze wpadaja tu przechodnie zawsze mile
      widzianismile
      Czasem w innym kapeluszu i sukience niz na sasiednich forachwink

      Kran






      • sredniowieczna1 Re: Fenomen naszej klasy. 13.04.08, 19:35
        Dziekujemy Ani za pozdrowienia, slemy wzajemne. I chyba już
        skonczymy ten temat.
        J.Kranie szanuj zdrowie, szanuj nerwy, nie "spalaj się".
        • plat.du.jour Re: Fenomen naszej klasy. 15.04.08, 01:20
          Czytajac pare dni temu ten watek przeoczylam ponizszy wpis:

          "Prosze pani - J.K. jest jedna z nas od kilku lat, lubimy Ja i szanujemy. Prosze
          wiecej tutaj nie pisac > i nieproszona nie zasmiecac tego Forum , nie szczuc,
          nie kupimy tego."

          Rozumiem, że panuje tu zasada niewyrazania swoich negatywnych opinii na temat
          postaw, czy zachowan ludzkich, jesli sa one reprezentowane przez kogos z
          forumowego kolezenstwa. Nawet gdyby mialy one stac sie przyczynkiem do ogolnej i
          merytorycznej dyskusji.
          Jednym slowem, kto nie jest z nami jest przeciw nam lub kto nie z Mieciem tego
          zmieciem.
          Tak w ogole to brzydzimy sie klamstwem, ale jak klamie ktos z naszych to jest OK.
          Upublicznianie danych osobowych w necie jest fe, ale jak je upublicznia nasz
          czlowiek to z pewnoscia robi to zyczliwie i z emocji.
          Ania nie ma nic przeciwko temu, ale Kasia czy Jola moga miec.
          O granicach wlasnej prywatnosci kazdy decyduje sam. Jeden uprawia forumowy
          ekshibicjonizm, drugi woli zachowac dla siebie nawet nazwe miasta, z ktorego klika.
          A lubienie czy nielubienie nie ma nic do tego.
          Natomiast traktowanie /a raczej napadanie/ na nowe osoby, ktore maja cos do
          powiedzenia, ale niekoniecznie zgodnego z obowiazujaca tu linia pozostaje w
          calkowitej sprzecznosci z deklarowana wielokrotnie otwartoscia i "witaniem z
          otwartymi ramionami nowych twarzy".
          I nie siebie mam w tej chwili na mysli.
          Niestety, nie spelnilam prosby /zadania P. Alfredki i napisalam co mysle. Czy po
          raz ostatni? Nie wiem.
          • warum Re: Fenomen naszej klasy. 15.04.08, 08:10
            Plat.du.jour wyrazila swoje zdanie, a ja zrobilam samowolnie ciach:
            " O granicach wlasnej prywatnosci kazdy decyduje sam. Jeden uprawia forumowy
            ekshibicjonizm, drugi woli zachowac dla siebie nawet nazwe miasta, z ktorego klika.
            A lubienie czy nielubienie nie ma nic do tego."
            I nic dodac nic ujac w temacie NK, bo reszta to wg mnie autorski/ pelnoprawny/
            komentarz do komentrzy.
            By moze postrzymac/ odbrazowic? ekspancje NK wklejam prasowke:
            "Jeśli ktoś na portalu Nasza-klasa założy ci profil i umieści tam nieprawdziwe
            informacje - masz duży problem, bo administrator usunie je najwcześniej po dwóch
            tygodniach. Jeśli zechce.....
            A.... jest lubelskim dziennikarzem. W zeszłym tygodniu zadzwonił do niego kolega
            ze studiów z wielkimi pretensjami. Miał za złe, że A....ze swojego profilu
            założonego na portalu Nasza-klasa rozsyła nieprawdziwe i obraźliwe informacje o
            życiu erotycznym jego znajomych.
            - Zdębiałem. Nigdy nie rejestrowałem się na tym portalu. Ktoś w bezczelny sposób
            podszył się pode mnie, zakładając mi fikcyjny profil. Dla jego uwiarygodnienia
            umieścił w Naszej-klasie moją fotografię, którą przekopiował ze strony
            internetowej mojej byłej szkoły - opowiada A.....
            Sprawdziliśmy regulamin Naszej-klasy. Administrator portalu jasno zastrzega w
            nim, że w chwili powzięcia wątpliwości co do zgodności z prawdą danych
            użytkownika może "natychmiast zablokować jego konta do czasu wyjaśnienia
            sprawy". miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5120111.html
            Intencje... w nich sedno...


            Dowcipnisiowi uwierzyło kilka osób, które w ciągu tygodnia dołączyły do grona
            znajomych Andrzeja.

    • tropem_misia1 Re: Fenomen naszej klasy. 16.04.08, 20:19
      Dobry wieczór.
      Jestem tylko tropem.
      Czasem z powodu czynników zewnętrznych trop znika.
      • tropem_misia1 pozwolę sobie 16.04.08, 20:21
        wkleić:

        Wirtualnemedia.pl > Wiadomości > Internet > Inne
        Nasza-klasa - kup sobie przyjaciela!
        2008-03-13 rozmiar tekstu: A A A
        naszaklasapl.jpg

        Największy portal aukcyjny Allegro.pl zezwolił użytkownikom na wystawiania na licytację samych siebie. Zwycięzca może dodać wylicytowaną osobę do grona swoich kontaktów na cieszącym się dużą popularnością serwisie Nasza-Klasa.

        "Zalogowałeś się ostatnio na najpopularniejszym portalu nasza-klasa.pl i szukasz bezskutecznie swojej podstawówki lub liceum. Twoi znajomi z dawnych lat unikają wysyłanych przez ciebie zaproszeń. Chcesz zabłysnąć wśród internetowych kolegów nowymi znajomościami, a może po prostu jesteś wytrawnym kolekcjonerem i zbierasz znajomych do swojego profilu" - reklamują się użytkownicy Allegro.

        Wygrywający dostaje możliwość dodania wylicytowanej osoby do własnej bazy znajomych. - Za kwotę, jaką wylicytujesz, bez żadnych ukrytych kosztów, otrzymasz moją lojalność i akceptację twojego zaproszenia - widnieje na Allegro.

        - Rozumiem to jako dowcip, albo jako wprawki do marketingowych działań. Moja znajomość sieci mówi, że ktoś kiedyś zacznie robić na tym jednak duże pieniądze. Na razie ciągle jesteśmy na etapie zabawy. Zawsze im więcej przyjaciół we własnym profilu, tym lepiej - mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Wiesław Godzic, medioznawca, profesor Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej.

        Niektóre oferty sięgają nawet kilkudziesięciu złotych.

        Użytkownicy Allegro oferują możliwość wylicytowania siebie z podziałem na pakiet standard, pakiet extra i pakiet VIP. Dla przykładu pakiet standard zawiera "6-miesięczny wpis do twoich znajomych mojej osoby", zaś pakiet VIP "dozgonną przyjaźń, nielimitowaną liczbę wiadomości oraz rozmowy na forum we wszystkich wątkach".

        Przedstawiciele Allegro mówią, że aukcje nie naruszają regulaminu.

        - Nie przesadzajmy, nie ma tu fizycznej sprzedaży. Jeżeli dojdzie do tego, że sprzedana osoba będzie do czegoś zmuszona, mogą pojawić się problemy prawne. Uważam jednak, że dopuszczając do podobnych aukcji, podupada prestiż Allegro. Nie jest to jeszcze naganne, ale radziłbym się wycofać - dodaje Godzic.



        Waham sie użyć określenia:żałosne.
        • wedrowiec2 Re: pozwolę sobie 16.04.08, 20:26
          Nie wahaj się. To jest żałosnesad I bardzo smutne. Samotność w życiu
          ludzie chcą wypełnić "życiem" w sieci.
          • tropem_misia1 no tak, 16.04.08, 20:41
            ale słyszę Kubę Sienkiewicza:

            "I co ja robię tu,co Ty tutaj robisz?"
            • warum Re: no tak, 16.04.08, 22:37
              Jak to co? Szukamy przyjaciol!
              Bo samotnosc to jakby przywara. Wbrew pozorom,ze "singielstwo" jest wygodne i
              daje wieksze mozliwosci, kazdy potrzebuje ludzi do towarzystwa i wymiany mysli/
              no moze nie wszyscy/. A im wiecej ma przyjaciol tym bardzie swiadczy to o jego
              "potedze", mozliwosciach, kontaktach, pozadanych cechach. Hmm tylko co ma ilosc
              do jakosci? nic - daje moze tylko wieksza szanse wybrania tych wlasciwych.
              Tylko,zeby to moc uczynic nalezy poznac kogosc/ w roznych okolicznosciach, przez
              dluzszy czas/, a kupujacy towarzyska popularnosc - wzoruja sie chyba na
              politykachsmile)Liczy sie dla nich sonadzowe poparcie, a nie przyjazn.
              I tym sie roznimy w swiecie realnym od wirtualnego.
              Ale NK ma swoje niezaprzeczalne zalety ,bo odwieza wspomnienia! Mam nadzieje,ze
              po tym "przyjaciele NK" nie napadna na nas za to wszystko , co pozwolilismy
              sobie dostrzec?
              • kasia.par Re: no tak, 07.05.08, 19:31
                Tez się zapisałam do Naszej Klasy i odnalazłam tam wiele dawnych koleżanek i
                kolegów.
                • alfredka1 Re: no tak, 07.05.08, 20:30
                  Kasiu, " zapisz się" i na nasze Forum, będziesz miała nowe koleżanki
                  i kolegów smile)a po wielu wielu latach może powstanie coś w
                  rodzaju "Nasze Forum A 40+" .
    • giga70 Re: Fenomen naszej klasy. 23.05.08, 17:29
      Czytam i czytam ,jak Wam sie chce tyle pierdolić o głupotach do
      roboty sie wężcie ,dziećmi zajmijcie
      • warum Re: Fenomen naszej klasy. 23.05.08, 17:38
        Hmm? My juz lekcje odrobilismysmile
      • hania_k Re: Fenomen naszej klasy. 23.05.08, 22:12
        giga70 napisała:

        > Czytam i czytam ,jak Wam sie chce tyle pierdolić o głupotach do
        > roboty sie wężcie ,dziećmi zajmijcie


        A Ty dlaczego tego nie zrobisz tylko czytasz i czytasz.Czasem
        wskazane jest pierd... o głupotach a nie tylko dzieci i praca, praca
        i praca.
      • gaja_1 Re: Fenomen naszej klasy. 24.05.08, 00:11
        Proponuję, żeby Twoje dzieci się Tobą zajęły,
        bo wstyd z matką używającą takiego słownictwa na ulicy się pojawić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja