Odszedl od nas Gustaw Hloubek...

06.03.08, 10:49
A wydawalo sie, ze On bedzie zawsze...Wspanialy Czlowiek i wielki
aktor.
    • alfredka1 Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 10:59
      Wielka strata i smutek. Odszedł wspaniały aktor i Człowiek wielkiej
      kultury
      Jakie to dobrodziejstwo techniki, że zostały filmy, kasety, kroniki..
      • popaye Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 21:00
        mialem zaszczyt uscisnac Jego reke i pare razy spedzic w Jego
        towarzystwie kilka godzin (na prywatnym gruncie).
        Genialny aktor, czlowiek wyjatkowej kultury osobistej, wspanialy
        kpiarz i wyjatkowa osobowosc.
        Wszystkich nietuzinkowych ktorzy odchodza - zal.
        Jego - szczegolnie, bo coraz mniej osobistosci takiego formatu.
        Nie tylko aktorow sad
    • elissa2 Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 12:54
      tak się wykruszają ....
      sad((
    • jan.kran Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 13:20
      KONRAD
      (po długim milczeniu)
      Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
      Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,
      Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?
      Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi:
      Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie;
      Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie,
      A słowa myśl pochłoną i tak drżą nad myślą,
      Jak ziemia nad połkniętą, niewidzialną rzeką.
      Z drżenia ziemi czyż ludzie głąb nurtów dociek,
      Gdzie pędzi, czy się domyślą? -

      Uczucie krąży w duszy, rozpala się, żarzy,
      Jak krew po swych głębokich, niewidomych cieśniach;
      Ile krwi tylko ludzie widzą w mojej twarzy,
      Tyle tylko z mych uczuć dostrzegą w mych pieśniach,

      Pieśni ma, tyś jest gwiazdą za granicą świata!
      I wzrok ziemski, do ciebie wysłany za gońca,
      Choć szklanne weźmie skrzydła, ciebie nie dolata,
      Tylko o twoję mleczną drogę się uderzy;
      Domyśla się, że to słońca,
      Lecz ich nie zliczy, nie zmierzy.

      Wam, pieśni, ludzkie oczy, uszy niepotrzebne; -
      Płyńcie w duszy mej wnętrznościach,
      Świećcie na jej wysokościach,
      Jak strumienie podziemne, jak gwiazdy nadniebne.

      Ty Boże, ty naturo! dajcie posłuchanie. -
      Godna to was muzyka i godne śpiewanie. -
      Ja mistrz!
      Ja mistrz wyciągam dłonie!
      Wyciągam aż w niebiosa i kładę me dłonie
      Na gwiazdach jak na szklannych harmoniki kręgach.

      To nagłym, to wolnym ruchem,
      Kręcę gwiazdy moim duchem.
      Milijon tonów płynie; w tonów milijonie
      Każdy ton ja dobyłem, wiem o każdym tonie;
      Zgadzam je, dzielę i łączę,
      I w tęcze, i w akordy, i we strofy plączę,
      Rozlewam je we dźwiękach i w błyskawic wstęgach. -


      Odjąłem ręce, wzniosłem nad świata krawędzie,
      I kręgi harmoniki wstrzymały się w pędzie.
      Sam śpiewam, słyszę me śpiewy -
      Długie, przeciągłe jak wichru powiewy,
      Przewiewają ludzkiego rodu całe tonie,
      Jęczą żalem, ryczą burzą,
      I wieki im głucho wtórzą;
      A każdy dźwięk ten razem gra i płonie,
      Mam go w uchu, mam go w oku,
      Jak wiatr, gdy fale kołysze,
      Po świstach lot jego słyszę,
      Widzę go w szacie obłoku.
      • jan.kran Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 13:34
        Boga, natury godne takie pienie!
        Pieśń to wielka, pieśń-tworzenie.
        Taka pieśń jest siła, dzielność,
        Taka pieśń jest nieśmiertelność!
        Ja czuję nieśmiertelność, nieśmiertelność tworzę,
        Cóż Ty większego mogłeś zrobić - Boże?
        Patrz, jak te myśli dobywam sam z siebie,
        Wcielam w słowa, one lecą,
        Rozsypują się po niebie,
        Toczą się, grają i świecą;
        Już dalekie, czuję jeszcze,
        Ich wdziękami się lubuję,
        Ich okrągłość dłonią czuję,
        Ich ruch myślą odgaduję:
        Kocham was, me dzieci wieszcze!
        Myśli moje! gwiazdy moje!
        Czucia moje! wichry moje!
        W pośrodku was jak ojciec wśród rodziny stoję,
        Wy wszystkie moje!

        Depcę was, wszyscy poeci,
        Wszyscy mędrce i proroki,
        Których wielbił świat szeroki.
        Gdyby chodzili dotąd śród swych dusznych dzieci,
        Gdyby wszystkie pochwały i wszystkie oklaski
        Słyszeli, czuli i za słuszne znali,
        I wszystkie sławy każdodziennej blaski
        Promieniami na wieńcach swoich zapalali,
        Z całą pochwał muzyką i wieńców ozdobą,
        Zebraną z wieków tyla i z pokoleń tyla,
        Nie czuliby własnego szczęścia, własnej mocy,
        Jak ja dziś czuję w tej samotnej nocy:
        Kiedy sam śpiewam w sobie,
        Śpiewam samemu sobie.
        Tak! - czuły jestem, silny jestem i rozumny. -
        Nigdym nie czuł, jak w tej chwili -
        Dziś mój zenit, moc moja dzisiaj się przesili,
        Dziś poznam, czym najwyższy, czylim tylko dumny;
        Dziś jest chwila przeznaczona,
        Dziś najsilniej wytęzę duszy mej ramiona -
        To jest chwila Samsona,
        Kiedy więzień i ślepy dumał u kolumny.
        Zrzucę ciało i tylko jak duch wezmę pióra -
        Potrzeba mi lotu,
        Wylecę z planet i gwiazd kołowrotu,
        Tam dojdę, gdzie graniczą Stwórca i natura.

        I mam je, mam je, mam - tych skrzydeł dwoje;
        Wystarczą:- od zachodu na wschód je rozszerzę,
        Lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę.
        I dojdę po promieniach uczucia - do Ciebie!
        I zajrzę w uczucia Twoje,
        O Ty! o którym mówią, że czujesz na niebie.
        Jam tu, jam przybył, widzisz, jaka ma potęga,
        Aż tu moje skrzydło sięga.
        Lecz jestem człowiek, i tam, na ziemi me ciało;
        Kochałem tam, w ojczyźnie, serce me zostało, -

        Ale ta miłość moja na świecie,
        Ta miłość nie na jednym spoczęła człowieku
        Jak owad na róży kwiecie:
        Nie najednej rodzinie, nie na jednym wieku.
        Ja kocham cały naród! - objąłem w ramiona
        Wszystkie przeszłe i przyszłe jego pokolenia,
        Przycisnąłem tu do łona,
        Jak przyjaciel, kochanek, małżonek, jak ojciec:
        Chcę go dźwignąć, uszczęśliwić,
        Chcę nim cały świat zadziwić,
        Nie mam sposobu i tu przyszedłem go dociec.
        Przyszedłem zbrojny całą myśli władzą,
        Tej myśli, co niebiosom Twe gromy wydarła,
        Śledziła chód Twych planet, głąb morza rozwarła -
        Mam więcej, tę Moc, której ludzie nie nadadzą,
        Mam to uczucie, co się samo w sobie chowa
        Jak wulkan, tylko dymi niekiedy przez słowa.
        I Mocy tej nie wziąłem z drzewa edeńskiego,
        Z owocu wiadomości złego i dobrego;
        Nie z ksiąg ani z opowiadań,
        Ani z rozwiązania zadań,
        Ani z czarodziejskich badań.
        Jam się twórcą urodził:
        Stamtąd przyszły siły moje,
        Skąd do Ciebie przyszły Twoje,
        Boś i Ty po nie nie chodził:
        Masz, nie boisz się stracić; i ja się nie boję.
        Czyś Ty mi dał, czy wziąłem, skąd i Ty masz - oko
        Bystre, potężne: w chwilach mej siły - wysoko
        Kiedy na chmur spójrzę szlaki
        I wędrowne słyszę ptaki,
        Żeglujące na ledwie dostrzeżonym skrzydle;
        Zechcę i wnet je okiem zatrzymam jak w sidle -
        Stado pieśń żałośną dzwoni,
        Lecz póki ich nie puszczę, Twój wiatr ich niezgoni.
        Kiedy spójrzę w kometę z całą mocą duszy,
        Dopóki na nią patrzę, z miejsca się nie ruszy.
        Tylko ludzie skazitelni,
        Marni, ale nieśmiertelni,
        Nie służą mi, nie znają - nie znają nas obu,
        Mnie i Ciebie.
        Ja na nich szukam sposobu
        Tu, w niebie.
        Tę władzę, którą mam nad przyrodzeniem,
        Chcę wywrzeć na ludzkie dusze,
        Jak ptaki i jak gwiazdy rządzę mym skinieniem,
        Tak bliźnich rozrządzać muszę.
        Nie bronią - broń broń odbije,
        Nie pieśniami - długo rosną,
        Nie nauką - prędko gnije,
        Nie cudami - to zbyt głośno.
        Chcę czuciem rządzić, które jest we mnie;
        Rządzić jak Ty wszystkimi zawsze i tajemnie:










































      • jan.kran Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 13:44
        Co ja zechcę, niech wnet zgadną,
        Spełnią,tym się uszczęśliwią,
        A jeżeli się sprzeciwią,
        Niechaj cierpią i przepadną.
        Niech ludzie będą dla mnie jak myśli i słowa,
        Z których, gdy zechcę, pieśni wiąże się budowa; -
        Mówią, że Ty tak władasz!
        Wiesz, żem myśli nie popsuł, mowy nie umorzył;
        Jeśli mnie nad duszami równą władzę nadasz,
        Ja bym mój naród jak pieśń żywą stworzył,
        I większe niżli Ty zrobiłbym dziwo,
        Zanuciłbym pieśń szczęśliwą

        Daj mi rząd dusz! - Tak gardzę tą martwą budową,
        Którą gmin światem zowie i przywykł ją chwalić,
        Żem nie próbował dotąd, czyli moje słowo
        Nie mogłoby jej wnet zwalić.
        Lecz czuję w sobie, że gdybym mą wolę
        Ścisnął, natężył i razem wyświecił,
        Może bym sto gwiazd zgasił, a drugie sto wzniecił -
        Bo jestem nieśmiertelny! i w stworzenia kole
        Są inni nieśmiertelni; - wyższych nie spotkałem. -
        Najwyższy na niebiosach! - Ciebie tu szukałem,
        Ja najwyższy z czujących na ziemnym padole
        Nie spotkałem Cię dotąd - żeś Ty jest, zgaduję;
        Niech Cię spotkam i niechaj Twą wyższość uczuję -
        Ja chcę władzy, daj mi ją, lub wskaż do niej drogę!
        O prorokach, dusz władcach, że byli, słyszałem,
        I wierzę; lecz co oni mogli, to ja mogę,
        Ja chcę mieć władzę, jaką Ty posiadasz,
        Ja chcę duszami władać, jak Ty nimi władasz.
        (Długie milczenie)
        (z ironią)
        Milczysz, milczysz! wiem teraz, jam Cię teraz zbadał,
        Zrozumiałem, coś Ty jest i jakeś Ty władał. -
        Kłamca, kto Ciebie nazywał miłością,
        Ty jesteś tylko mądrością.
        Ludzie myślą, nie sercem, Twych dróg się dowiedzą;
        Myślą, nie sercem, składy broni Twej wyśledzą -
        Ten tylko, kto się wrył w księgi,
        W metal, w liczbę, w trupie ciało,
        Temu się tylko udało
        Przywłaszczyć część Twej potęgi.
        Znajdzie truciznę, proch, parę,
        Znajdzie blaski, dymy, huki,
        Znajdzie prawność, i złą wiarę
        Na mędrki i na nieuki.
        Myślom oddałeś świata użycie,
        Serca zostawiasz na wiecznej pokucie,
        Dałeś mnie najkrótsze życie
        I najmocniejsze uczucie. -

        (Milczenie)

        Czym jest me czucie?
        Ach, iskrą tylko!
        Czym jest me życie?
        Ach, jedną chwilką!
        Lecz te, co jutro rykną, czym są dzisiaj gromy?


        Iskrą tylko.
        Czym jest wieków ciąg cały, mnie z dziejów wiadomy?
        Jedną chwilką.
        Z czego wychodzi cały człowiek, mały światek?
        Z iskry tylko.
        Czym jest śmierć, co rozprószy myśli mych dostatek?
        Jedną chwilką.
        Czym był On, póki światy trzymał w swoim łonie?
        Iskrą tylko.
        Czym będzie wieczność świata, gdy On go pochłonie?
        Jedną chwilką.

    • omeri Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 19:05
      Kolejny Wielki Aktor opuścił nas
    • josarna Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 19:27
      Właśnie teraz - 40 lat po MARCU...
      Zrobię to, co zapewne wiele osób: kupię każde nagranie z jego wspaniałym głosem.
      • czubatek Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 22:21
        Jego aktorstwo i charekterystyczny glos zawsze zostanie w mojej
        pamiecisad(
        • wedrowiec2 Re: Odszedl od nas Gustaw Hloubek... 06.03.08, 22:33
          Prawie w rocznicę wydarzeńsad
Pełna wersja