Dodaj do ulubionych

Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :)

31.03.08, 07:17
Skuszona prognoza pogody - startuje do pracy bez ukochanego sweterka...
zobaczymy co bedzie? Jak bedzie dobrze, to jutro zainauguruje sezon wiosenny
nakladajac spodnice! To bedzie szoksmile)Milego dnia.
Obserwuj wątek
    • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 31.03.08, 10:56
      Sweterek noś i przy pogodzie, tak jak i parasol /Remigiusz
      Kwiatkowski/smile
      A mnie się dzisiaj daty przesunęły o dzień cały. Co prawda dowcipów
      Prima Aprilisowych nikomu nie zrobiłam ale zrobiłabym lekarzowi ...
      jednak Anioł widocznie w odpowiednie miejsce nacisnął i uporządkował
      harmonogram tygodnia.
      Jest ciepło i słonecznie, wyjdę i zobaczą jak się mają magnolie,
      pora na kwitnienie.
        • jan.kran Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 31.03.08, 11:56
          Jestem wykonczona ale tez bardzo zadowolonasmile
          Spalam niewiele bo Mloda sie w nocy pakowala , gadalysmy w miedzyczasie a
          potem Ja odwiozlam bladym switem na lotnisko.
          Za jakas godzine laduje w Monachium , czekam na sms ...
          Trzytygodniowy pobyt Mlodej byl super , ma poukladane w glowie i wie czego chce.
          Mimo ze byly to Jej wakacje troche pracowala dla monachijskiej agencji PR ktora
          zatrudnila Ja jako tlumaczke i specjalistke od norweskich mediow.
          Zobaczymy co z tej pracy wyjdzie ale niemiecka szefowa dzwonila do Niej
          kilkaktrotnie i byla zadowolonasmile
          Dzis jest moj trzeci wolny pod rzad dzien ale na razie czuje sie jakbym
          przerzucila wlasnorecznie tone wegla ...
          Jutro mam wolne i chyba przespie caly dzien czytajac w miedzyczasie...
          Na dzis mam zreszta podobne planysmile))
          W zeszlym tygodniu bylysmy z Mloda dwukrotnie w miescie , dostala garderobe
          wiosenno - letniasmile Bardzo mnie to wykonczylo , jednak zdecydowanie nie lubie
          centrum miasta dluzej jak godzine...

          Pogoda pod psem , na szczescie resztki sniegu stopnialy ale jest szaro i deszczowo.

          Nabylam wszystkie bilety na samoloty . Junior leci pod koniec czerwca do tatusia
          w okolice Berlina , potem jedzie pociagiem do Monachium
          < tu Mloda ma sie zatroszczyc o bilety >.
          Z Monachium jedzie autobusem do Gniezna , bedzie u Rodziny exa jakis tydzien ,
          dwa w daczy polozonej w pieknych okolicznosciach przyrody nad jeziorami.
          Ma tam swoje kuzynostwa z ktorym sie przyjazni od kilkunastu lat i co roku
          spedza tam wakacje.
          Potem pod koniec lipca jedzie do Wroclawia. W tym czasie ja przylece z Oslo
          na ponad dwa tygodnie.
          W polowie sierpnia ja , Junior i ukochana poznanska kuzynka J. ,
          < ta z ktora od lat spedza wakacje > przylecimy do Oslo. Zuzanka bedzie u nas
          tydzien i oboje sa bardzo szczesliwi bo to Jej pierwsza wizyta w Oslosmile

          Mloda i Absztyfikant moze wpadna na jakis tydzien do Wroclawia, najpierw
          wybieraja sie do Bolkowa na Castle Party.

          Ja mam jescze ciche plany kilkudniowego wypadniecia tu i tam w lipcu ale nie
          wiem czy sie urwe z fabryki...
          Na razie sie ciesze ze wreszcie norwegian lata z Oslo do Wroclawia i z powrotemsmile)))
          Kran

          • sredniowieczna1 Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 31.03.08, 17:29
            Zawsze marzylam by miec uladzone uporzadkowane i z sensen
            zaplanowane urlopy. Zawsze cos mi przeszkadzalo albo cos zaniedbalam
            i z wielkich planow niewiele zostawalo. Pilnowalam tylko zeby to co
            uzgodnilam w sprawie wakacji i wypoczynku dla syna nie zepsuc. Jakos
            sie udawalo.
            J.Kranie, podziwiam cie. A mloda masz rzeczywiscie bardzo zdolna.
            Pozdrawiamsmile
      • mammaja Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 31.03.08, 23:08
        dzisiejszy dzien nie pozostawil nawet chwilki - ale juz na
        szczescie wieczor. Powysylalam sprawozdania z dzilalnosci naszej
        OPP pod wlasciwy adres internetowy - a wcale nie bylo latwo smile
        Zaliczylam walne zebranie Towarzystwa Kulturalnego, a w miedzy
        czasi inne obowiazki. Tylko czemu ten czas tak szybko mija.
        Kranie, zazdroszcze tych planow poukladanych - ja wiem narazie o
        czterodniowej konferecji w maju w Zakopanym i wyjezdzie do Brukseli
        wkrotce potem. Reszta nie zaplanowana. Chyba, ze sie szarpne na
        wycieczke do St.Petersburga z naszym UTW, na początku lipca - ale
        ciut drogo, jak na cztery dni! Pozdrawiam !
            • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 03.04.08, 19:10
              I moje to marzenie od wielu wielu lat, niestety jakoś nie udało się
              posiedzieć nad dalekim cichym fiordem..
              Josarno, zaryzykuj,zostaw gospodarstwo chociaz na dwa tygodnie, na
              próbę. Napewno dadzą sobie radę chociaż mogą trochę marudzić gdy
              powrócisz smile
              Dzien dzisiaj urozmaicony, ranek deszczowy a potem słonce i "w
              oczach" rozkwitające forsycje,caprifolium, japonskie wisienki,
              stokrotki i blizej mi nieznane roślinne.





                • jan.kran Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 04.04.08, 12:09
                  Dzis mam wolnesmile

                  Zrobilam male zakupy, nastawilam pralke , zywarke, obiad z wczoraj
                  < kurka po hindusku > gotowy.
                  Mam zamiar dzis leniuchowac , spac , czytac.
                  Zwlaszcza ze do polowy maja mam tylko raz dwa dni wpolne pod rzyd a tak to jeden
                  dzien od czasz do czasu...
                  K.
                  • wedrowiec2 Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 04.04.08, 16:10
                    Miałam wczoraj bardzo miły wieczór. Po godzinie ósmej zgasło
                    światło. Wróciło dopiero półtorej godziny póżniej. Zapaliłam świece,
                    ugotowałam (na gazie!) herbatę, włączyłam radio, które miało baterie
                    i słuchając RFM Classic odpoczywałam. Spokojny jazz, trochę klasyki,
                    migające płomienie. Osiągnęłam stan spokojnej ekstazywink

                    Miło jest bez internetu, komputera. Czas płynął powoli i leniwie. To
                    jest to, co Wędrowcy lubią najbardziejsmile
                    Wprawdzie intetrent wrócił niedawno, ale wyjątkowo nie przeszkadzało
                    mi towink
                    Czas nadrobić zaległości. Jutro praca, ale ostatnia weekendowa w tym
                    miesiącusmile
                    • jan.kran Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 04.04.08, 22:02
                      Mily dzien minalsmile
                      Rano rozmowa z Bratem Numer Dwa, ponad godzine , bardzo sympatyczna.
                      Potem troche net, zakupy , lektura.
                      Telefon od znajomej z Francji , godzinna , nastepnie krotka wizyta
                      kolezanki , ploteczki, potem lektura.
                      Dluzsza popoludniowa drzemka, netsmile
                      A od jutre znowu na tasme.Tez milosmile))
                      Kran.
                        • warum Re: Dziendoberki kwietniowe :) 05.04.08, 08:39
                          Pozdrwaiam sobotnio. Plany na dzis zminiaturyzowane, bo pogoda byle jaka i jakos
                          nic mi sie nie chce. Ale moze zrobie jakas pozyteczna rzecz co by mnie sumienie
                          nie gryzlo. Wlasnie uslyszalam,ze lodzianie chca odsylac chinskie rzeczy do Chin
                          jako manifest, a u nas mlodziutka plywaczka zdobyla swietnym wynikiem w
                          plywaniu kwalifikacje na olimpiade w Pekinie....I ja jej szczerze gratuluje i
                          ciesze sie razem z nia na ten wyjazd/ choc pierwszy raz o niej slysze/- bo...
                          czym ona zawinila? ze tak sie dzieje jak sie dzieje? Ktos podejmujac decyzje o
                          przyznaniu praw do organizacji olimpiady Chinom nie byl nieswiadomy . Kierowano
                          sie interesem. "Ogolu" i niektorych bardziej.Pozdrawiam sprzed koreanskiego
                          monitorasmile/chyba?
                            • popaye Re: Dziendoberki kwietniowe :) 05.04.08, 15:14
                              dokladnie tak! - Alfredko.

                              "Obudzili sie" teraz (????) - piep..... "moralisci", szczegolnie Ci
                              spod znaku PiS-owskiego swietojebia i Gowin-owskiego skrzydla PO sad

                              Malo pilnowania "moralnej czystosci d....", szczegolnie u (polskich)
                              kobiet, - jest wreszcie temat ZASTEPCZY, odwracajacy uwage od
                              politycznych przekretow, koscielnych namiestnikow z tendencjami do
                              pedofilii oraz finansowo-podatkowej hucpy i bezprawia.

                              Masz racje do do politykow i ich brudnych, zaklamanych argumentacji.
                              Mnie wystarczylo, w czasach gdy Kaczory jeszcze zajete byly
                              organizacja modlinskiego przekretu, czy lokowaniem do wlasnych
                              niecnych celow politycznych "darowizny" (budzetowej) dla ichniej PC
                              - zawodowi "polityczni moralisci" - jak Joschka Fischer z
                              niemieckiej frakcji Zielonych dotad "wydzieral gebe" na stosunki
                              w Chinach dokad.... nie dostal sie do Rzadu (w RFN) gdzie po
                              objeciu "fuchy" ministra Spraw Zagranicznych, natychmiast
                              bardziej "liberalnie" je ocenial sad.
                              Wiele innych rzeczy, moralnie "nagannych" - tez Go przestalo razic!.
                              Jedyna roznica, co musze przyznac iz (przynajmniej!) ani
                              cudza "d...." czy problemem "kto z kim spi i jakiej plci jest"
                              - przynajmniej sie nie zajmowal.
                              Polscy, obsmarkani politycy to niech sie zajma skuteczna reforma
                              POLSKIEJ sluzby zdrowia i szybkim budowaniem drog - chociazby, a nie
                              organizowaniem "protestow" przeciw lamaniu praw w ... Chinach
                              i to w formie presji na niczemu nie winnych mlodych sportowcow.
                              Niech Rydzyk z Mocherami i popierajaca Ich koscielna Hierarchia
                              - "rozdziera szaty" w przerwach miedzy kolejnym przekretem
                              i podatkowo-dotacyjna hucpa - bedzie przynajmniej jakis pozytek z
                              tego politycznego scierwa sad.
                              pozdrawiam,-
                              pE
                              • mammaja Re: Dziendoberki kwietniowe :) 05.04.08, 18:47
                                Sobota zamienila poranna pochmurnosc na sloneczne popoludnie.
                                Zielen rozwija sie "w oczach". Troche kwiatkow jednorucznych
                                wysialam na rozsadnik tarasowy, bedzie co wtykac w ziemiesmile
                                Solidaryzuje sie ze sportowcami, ktorzy ciezeko pracuja na udzial w
                                olimpiadzie. Dziwie sie ze wybrano Chiny od poczatku tej decyzji.
                                • sredniowieczna1 Re: Dziendoberki kwietniowe :) 06.04.08, 17:38
                                  Drugi dzien weekendu sie konczy a tu cisza. Wszystkim mowie dzien
                                  dobry. Wrocilam z wyprawy do rodziny.Bylo sympatycznie ale
                                  odjezdzalam z ulga. Rozmowy przewaznie o chorobach i polityce.
                                  Jeszcze trzeba bardzo okreznie dyskutowac poniewaz jedna z ciotek
                                  gdy uslyszy slowo Rydzyk, to podwija spodnice i bez mala na kolana
                                  pada.Teraz gdy to pisze to sie smieje ale to nie jest smieszne.
                                  Mieszka z rodzina i na caly regulator slucha radia Maryja, do poznej
                                  nocy. Oprocz glosnego nastawiania radyja wszystkim wokolo opowiada
                                  co uslyszala ...
                                  Pozdrawiam wsdzystkich i przypominam, ze jutro do pracy :-{{
      • warum Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 08.04.08, 06:58
        Do Przyjaciol w Szczecinie. Przed chwila uslyszlam w Zd3,ze cale miasto
        sparalizowane jest brakiem pradusad Pozdrawiam Was serdecznie,trzymajcie
        sie!Totalane zaskoczenie, bo nikt nie zapowiadal zadnych kataklizmow tego
        rodzajusadChyba pod ciezarem sniegu tak sie nie stalo? Ale macie
        pobudkesad((Posylam dobre enegie,i odrobine cierpliowsci.
            • warum Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 08.04.08, 18:30
              Pozdrawiam Wodnikostwo serdecznie i czekam na relacje na zywo. Z wypowiedzi
              urzednikow - wyglada,ze mimo kataklizmu /energetycznego/, wszystko dzialalo
              "sprawnie" / organizacyjnie.../.
              Ja tylko zapytam tak w przestrzen: CO bylo przyczyna? bo mowienie o obciazeniu
              mokrym sniegiem mnie rozsmieszylo/20 cm przy + temp, ile czasu ten snieg
              stanowil obciazenie?/, albo,ze drzewo sie przewrocilo i wywrocilo jakis slup
              wysokiego napiecia, zasilajacy glowna elektrownie jako przyczyna ?/ ile czasu
              trwa zlokalizowanie awarii? a sprowadzenie ciezkiego sprzetu i wymiana kabla to
              w dzisiejsych czasach naprawde nie az taki problem/,a czemuz to nie ma wariantow
              zapasowego zasilania z innego kierunku? moze zabraklo zwyklej konserwacji? i
              biezacego monitorowania w energetyce? To co to bedzie jak wybudujemy te wielkie
              stadiony z oswietleniem i podgrzewana murawa? znow zgasnie swiatlo?sad(
              Wodniczki trzymajcie sie!
              • mammaja Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 08.04.08, 19:59
                ja dowiedzialam sie dopiero ogladajac Fakty, bo wczesniej nie bylo
                czasu. mam nadzieje, ze Wodnikostwo posiada plecaczek, jaki
                prezentowal pan ze "szkoly przetrwania", wraz zawrtoscią
                niezbednych do przetrwania akcesoriow. Rowniez mam nadzieje, ze
                fabryka Wedrowca ma elasne zasilanie. Kochani, jestem z wami w
                zblizajacych sie ciemnosciach!
              • alfredka1 Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 08.04.08, 20:04
                Kochani, dziękujemy za dobre fluidy, pomogły. Awaria była właśnie
                taka jak mówią i piszą. Ogromne masy mokrego śniegu, pod jego
                ciężarem lamaly słupy energetyczne jak zapałki. Zostały złamane dwie
                główne duże wieże /?/ przesyłowe.Musieliśmy pojechać z niewielka
                dostawą poza Szczecin i widzieliśmy po drodze poprzewracane drzewa
                i przy każdej miejscowości ludzi naprawiających uszkodzenia i
                usuwających zawalidrogi.
                W samym Szczecinie przeszło lekko. Prądu nie było w całym mieście a
                woda docierała tylko do niższych pięter. Zamiast komunikacji
                tramwajowej autobusowa, nawet z Gryfic dojechało kilkanaście
                autobusów PKS. Trochę trwało zanim PKP uruchomiła transport
                spalinowy. W mieście ruchem kierowali policjanci, żandarmi, straż
                miejska i jeszcze do pomocy włączyło się wojsko. Chaosu nie było ale
                za to była..... ludzka życzliwość i grzeczni byli wszyscy do siebie.
                Zeby to tak zawsze było , bez kataklizmów.
                Prawobrzeże Szczecina prąd miało wiec jeżeli ktoś pilnie potrzebował
                czegoś z hipermarketów to mógł pojechać .
                Jeszcze dodam, że apteki sprzedawały leki /nawet na recepty /ale te
                bez znizki, w opakowaniach, skrzętnie zapisując na kartce wydany lek
                i pobraną kwotę. Akurat potrzebowałam i kupiłam.
                Wędrowiec nie ma jeszcze TV i internetu. Pozdrawiamy.
                • wedrowiec2 Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 08.04.08, 20:32
                  Już masmile
                  Brakuje ogrzewania i ciepłej wody. Działają telefony, internet i TV.
                  Zimna woda płynie energicznie i nawet ulice są oświetlone. Ruszyło
                  uzdatnianie wody i przepompownie ścieków. Instalacja produkcji
                  amoniaku w Policach uspokoiła się i nie grozi wybuchem.
                  Rano na samochodzie miałam około 30 centymetrowa warstwę bardzo
                  mokrego śniegu. Nie dawałam rady zmieść jej jednym machnięciem.
                  Musiałam kroić jak tortwink
                  Dobrze, że mam gaz w kuchni - herbatę gotowałąm bez problemuwink
                    • wodnik33 Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 08.04.08, 22:05
                      Przed parudziesięcioma laty mowilo sie, ze mieszkamy po niemieckiej
                      stronie, bo jeszcze w Jalcie i Poczdamie ustalono, ze granica Polski
                      bedzie przebiegala na Odrze i straszono, ze jak przyjda Niemcy to
                      nas w Bieszczady wywioza albo jeszcze dalej! Bylo nam wszystko
                      jedno, nas los wyznaczyl na wiecznych wedrowcow smile))
                        • jan.kran Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 08.04.08, 23:57
                          Witam powroconych na lono smile
                          Trudno uwierzyc w taki kataklizm w ciagu wiosnysmile
                          U mnie dzis po poludniu slonce jak drut i krokusy oraz paki na drzewach...
                          Cieszy mnie optymizm bijacy z postow Wodnikostwa i Wedrowca.
                          Kolejny raz sie potwierdza ze w obliczu problemow umiemy sie zjednoczycsmile
                          • alfredka1 Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 09.04.08, 12:03
                            Witamy wykąpani, najedzeni, dogrzani ..smile) szkoda że jeszcze nie
                            wszysci i nie wszędzie.Na potwierdzenie moich optymistycznych
                            obserwacji przytaczam wypowiedż pani X : najbardziej mnie wkurzyło
                            to ze gdy wdrapalam się na 17 piętro dowiedzialam się, że dzisiaj
                            nie będę pracować i mogę sobie spokojnie iść do domu smile))
                            Nadal pada, śnieg się nie stopil, czekamy na wiosnę.

                            • mammaja Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 09.04.08, 13:39
                              u nas nie pada, ale w nocy bylo -3 C. Teraz pojawia sie troche
                              slonka i znika sad Dzisiaj mam w planie ciekawy koncert, zaliczylam
                              wizyte u fryzjerki, jednym slowem - pelna kultura. Wspolczuje
                              serdecznie tych zawirowan szczecinskich, ale dobrze, ze Wy juz
                              zeelektryfikowani! Pozdrawiam.
                            • josarna Re: Dziendoberki kwietniowe - Szczecin 09.04.08, 23:03
                              Dobrze, że już po awarii. Nie pisałam, ale myślałam o zaprzyjaźnionych
                              mieszkańcach Szczecina.
                              Tym, których dziwią połamane drzewa powiem, że śnieg w kwietniu to katastrofa
                              dla drzew, które puściły soki. Nie jestem leśnikiem, ale odrobinę wiem. Jakieś
                              10-12 lat temu spadł u nas taki śnieg. Położył całe zagajniki, zwłaszcza
                              brzozowe. Niektórymi drogami leśnymi nie dało się nawet przejść przez 3 lata!
                              Drzewa wiosną są jakby miękkie; zimą taki śnieg nie jest groźny.
                              Mimo wszystko dobrze, że mamy agregat, choć jeszcze nie podłączony do instalacji.
                              A u nas cieplutko: 17 st. w cieniu w południe.
      • wodnik33 Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 10.04.08, 22:17
        To niesprawiedliwe, u nas zawsze bylo cieplej sad a dzisiaj nie
        przekroczylo 6 stopni i pada, pada...
        Pozdrawiamy z podmoklego Szczecina. A pradu nie ma i jeszcze przez
        kilka dni nie bedzie mialo duzo miejscowosci.Ziemia podmokla zawsze
        byla a teraz po tych deszczach i topniejacym sniegu to juz kleska.
        Dobrze, ze chociaz pomysleli o wojsku i ich sprzecie. Tylko wole nie
        wyobrazac w jaki stanie na takim terenie sa te slupy w ziemi.
        Dobranoc Sarenko
            • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 11.04.08, 11:18
              Oooo to już masz szabassmile my też posprzątaliśmy ale zgrubsza bo
              jutro przychodzi Krasnoludka ze swoim Krasnoludem /prawie 2
              m.wzrostu/ i umyja okna. Już się cieszę, że świat wypięknieje. Oby
              jeszcze trochę sie ociepliło, mamy najchłodniej w kraju ale już nie
              pada.Omeri, ciesz sie możliwoćsia milczenia, szanuj struny głosowe.
              A pisanie jest wskazanie !
              • warum Re: Dziendoberki kwietniowe :) 12.04.08, 08:14
                Dzis to ja mialam robic za krasnoludkesmile) Ale czarna chmura z rana i pojedynczy
                grzmot skutecznie mnie zniechecily do dzialanosci na granicy swiata
                zewnetrznego. Ale teraz jakby przejasnialo...smile
                Orzelek wpadl i wypadl pozostawiwszy "orzezwiajacy powiew wiosny" na moim
                komputerze /czyli brak historii- bo ja zpomnialam hasel smile/ Czyli... moge z
                czystym sumieniem choc przy brudnych szybach powiedziec: Los tak chcial/zebym
                zaczynala od 0smile/ Opony wymienione, sezon zimowy zakonczony. Napady sniegu
                surowo wzbronione!smileMilego dnia Milczki.
                • wodnik33 Re: Dziendoberki kwietniowe :) 12.04.08, 12:24
                  Wlasciwie to dobrze zaczynac wszystko od poczatku... moze byc
                  ciekawie, a ile niespodzianek po drodzesmile
                  Apropos "droga" - opony jeszcze nie wymienione wziawszy pod uwage
                  pogode mijajacego tygodnia. Niedawno przestalo padac ale juz
                  wczesniej pp.Krasnoludkowie uzgodnili z alfredka, ze w taka ulewe
                  nie powinno sie dbac o przejrzystosc. Przelozone o dni kilka.
                  Planowalem niewielkie przeglady samochodowe, wlasnoreczne, niestety
                  tam gdzie zawsze jezdze -Dziewoklicz - bloto, resztki sniegu,
                  wjechac by sie dalo ale wysiasc juz nie.
                  • popaye Re: Dziendoberki kwietniowe :) 12.04.08, 19:09
                    hey - kwietniowo smile

                    wiem, iz nie moja sprawa, ale...
                    Wodniku, poznalem juz Twoje zapedy majsterklepkowe + inklinacje do
                    samodzielnie przeprowadzanych remontow (he, he
                    kapitalnych)/przegladow sezonowych rodzinnych aut.
                    Mam glupie pytanie: czemu Wy (A,W,W) nie wynajmiecie domu z garazem?
                    Jak czytam Twoje notatki i opisy ciagot do pomajsterkowania czy
                    reperatur "pod chmurka" lub w ..... blocie (jak piszesz) to pytam sie
                    po co?.
                    Kupno/budowa,- rozumiem, moga byc wzgledy dla ktorych tego nie
                    czynicie (choc p.A/W niegdys wspominaly o takim zamiarze) ale
                    majac dwa mieszkania (wynajac) i koszty najmu domu ze wszelkimi
                    plusami takiego rozwiazania macie chyba per-saldo "za darmo" (lub
                    prawie) smile
                    Mysle opacznie?.
                    Jesli tak - sorry, ale ja bym sie nie wahal ani sekundy, chocby dla
                    wygody.
                    pozdr.
                    pE
                    • wodnik33 Re: Dziendoberki kwietniowe :) 12.04.08, 20:13
                      Popaye, wcale nie myslisz opacznie. Tak mieszkalismy w Z. Po
                      powrocie do Szczecina starczylo nam na kupno 2 mieszkanek, niedaleko
                      siebie i nie w srodmiesciu. Domy ktorych cena bylaby dla nas do
                      przyjecia byly w odleglosci okolo 50 - 70 km od miasta ale niestety
                      nie na polnoc. Byly to domy oczywiscie poniemieckie, ktorych drudzy
                      lokatorzy / juz powojenni/ pomarli
                      Liczyly sobie niektore po prawie kilkadziesiat i wiecej lat , ot
                      taki rozwalajacy sie nieremontowany pruski mur z zagrzybionymi
                      piwnicami.Domy do wynajecia blisko miasta to przewaznie
                      nowowybudowane "palace" a ceny wynajmu niebotyczne.
                      Tak naprawde to brakuje mi garazu i gdy tylko widze ogloszenie o
                      wynajeciu to sie zglaszam , ale albo juz wynajety albo koszt
                      zblizony do emerytury A.
                      Poczekam az na Dziewokliczu podeschnie, bardzu lubie to miejsce i od
                      lat spotykam tam tych samych ludzi nie tylko zmuszonych ale i
                      zapalonych mechanikow. Jest tam ekonomista , krawiec i lekarz ,
                      ludzie nie calkiem starzy /ale ja jestem najmadrzejszysmile)) bo
                      ciagle mnie prosza o rade. a nic tak nie podbudowuje ego czleka
                      wiekowego jak jak to ze ktos go ceni, potrzebuje
                      pomocy./Pozdrawiamy smile
                      • popaye Re: Dziendoberki kwietniowe :) 12.04.08, 20:52
                        Jeszcze raz Wodniku przepraszam za to pytanie.
                        Wyniklo z nieznajomosci lokalnych warunkow i faktu iz jak widze
                        dla Ciebie dlubanina przy autku to przede wszystkim
                        okazja "towarzyska" smile

                        Przymierzalem do warunkow tam gdzie mieszkam.
                        Za kwote odpowiadajaca kosztom wynajmu 2-ch mieszkan ca, 80-90 m²
                        (jak moje) w domach do wynajecia ca. 120 m² (z garazem) - moge
                        przebierac.
                        Dowod, ze po kilkudziesieciu latach normalnosci mozna nie pojmowac
                        sytuacji uznanych za ekonomiczna... paranoje smile
                        pozdr.
                        pE
                        • wodnik33 Re: Dziendoberki kwietniowe :) 12.04.08, 22:15
                          Dlubanina przy autku to niestety juz w tej chwili smutna
                          koniecznosc.A towarzystwa latwo sie wyrzekne bo chociaz grzeczni to
                          jednak przeszkadzaja. Tak juz mam po latach plywania ,troche jestem
                          odludkiem.
                          To nasz ostatni samochod i musze naprawde o niego dbac. Ostatnio
                          wymieniono mu sprzeglo, tego to nawet w garazu sam bym nie zrobil,
                          chyba ze w warsztacie dobrze wyposazonym.
                          A jezeli chodzi o mieszkanie to rzeczywiscie macie to
                          jakos "inaczej" ustawione. Alfredki siostra juz pare razy sie
                          przeprowadzala.Raz dla wiekszego ogrodu, drugi dla wiekszej
                          powierzchni... smile)
                          Mamy kumulacje totko to kupilem pare zakladow na chybil trafilsmile)
                      • warum Re: Dziendoberki kwietniowe :) 12.04.08, 20:54
                        Wodnik napisal : "bardzo lubie to miejsce i od
                        lat spotykam tam tych samych ludzi nie tylko zmuszonych ale i
                        zapalonych mechanikow. Jest tam ekonomista , krawiec i lekarz ,
                        ludzie nie calkiem starzy /ale ja jestem najmadrzejszysmile)) bo
                        ciagle mnie prosza o rade. a nic tak nie podbudowuje ego czleka
                        wiekowego jak jak to ze ktos go ceni, potrzebuje pomocy."
                        Potwierdzam talent Wodnika do przekazywania skomplikowanych rzeczy w zrozumialy
                        sposob /dla niekumatego/.Zasluguje na laurkesmile za dobre serce i pozostala
                        zawartosc.
                        Wyjazd pod chmurke kilku znawcow samochodow ma te przewage nad garazowym
                        doradztwem,ze mniej % jest spozywanych wsrod tych, ktorzy maja wciaz sprawne
                        autasmile Sorki za tak przyziemna dygresje...
          • warum Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 20.04.08, 14:03
            Tylko pozazdroscic! U nas jeszcze wiosna jakby uspiona, ale moze to
            efekt- niewidocznego dzis slonca? Po wczorajszej wirtualnej uczcie w
            herbaciarni, postanowilam zrobic dzis cos konkretnego. Z braku
            szynki/ ktora Popaye tak sugestywnie zaprezentowal,ze az czuc bylo
            zapach/, upieklam biszkop... I... niedosyt pozostalsad
            • popaye Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 20.04.08, 14:23
              hmmmm....

              to moze polaczymy wysilki Mila Warum.
              Zarcia zrobilem taka ilosc (klusek-kopytek z prawie 1 kg
              ziemniakow), ze dla batalionu wojska wystarczy, o nas 2-gu nie
              wspominajac! smile
              Zapraszam!
              Slodkosci jeszcze nie pieklem, zabierz ten biszkopt - mam mrozone
              maliny - ubijemy smietane i bedzie krem do biszkoptu: mniam-mniam!smile
              Kawy/herbaty nie zabraknie a roznego alkoholu (choc ja malo pijam) -
              mam w domu tyle (gatunkow), ze nie wypijemy przez 2 tygodnie smile.
            • alfredka1 Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 20.04.08, 14:25
              jeszcze mi się nie udało bym upiekła biszkopt doskonały, wszystkie
              to biszkopty upadłesad( - więc przestałam eksperymentować już ze 40
              lat smile)
              Na przyszły weekend usmażę faworki. Gdyby Wam przyszedł na nie
              apetyt, to nie zapomnijcie o dodaniu kieliszka spirytusu, ciasto nie
              chłonie tłuszczu i ma kruchość wyjątkową.
                • czubatek Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 20.04.08, 20:07
                  Nareszcie dzisiaj mielismy piekny dzien wiosenny,caly dzien
                  spedzilismy na swiezym powietrzu w gronie rodzinnym.Dookola wszystko
                  kwitnie,magnolie sa obsypane pieknymi kwiatami,drzewa owocowe rownie
                  oby tylko nie wrocila zima jak to dotychczas bywalosmile
                  • warum Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 21.04.08, 19:01
                    Pozdrawiam przedwieczornie. Widze,ze niektorzy juz z glowa w
                    chmurach /na szczytach Tatersmile/,albo chociaz oczy naciesza
                    kwiatkami, moge tylko pozazdroscic. Na szczescie i do mnie dotarlo
                    po poludniu slonce. Bo rano lalo,bylo zimno, auto sie zbuntowalo i
                    ogolnie czarnowidztwo mnie dopadlo. Potem bylo lepiej, z
                    nadzieja,ze da sie wyprostowac: bo a/namierzylam telefonicznie
                    specow, ktorzy przyjechali do mnie, podlubali, powyli na roznych
                    wysokosciach dzwieku... i jakos odpalili trwale , tak ze o wlasnych
                    silach auto dotarlo do warsztatu, b/ dostalam pocztowke ze zlotu
                    pasjonatow latawcowych / ze im w tylki a plazy nie bylo zimno?smile/ c/
                    rachunkow nie otworzylam, zagram najpierw w totolotka. Jak tak
                    czytam o tych wszystkich artystycznych duszach, fantazjach to
                    zazdroszcze lekkosci ducha....z tym trzeba sie urodzic.
    • wodnik33 Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 22.04.08, 20:15
      Serdeczne dzięki za trzymanie kciuków za mojego peżocika. Ale
      niestety pan diagnosta wykrył wypracowane dwie tulejki
      stalowogumowe. Jutro zostaną wymienione na nowe. Mechanik już
      uzgodniony. Po tym peżocik będzie jak młodezieniaszek i zostaje
      tylko hulać po drogach świata!!! smile Może się wybiorę na rajd Paryż -
      Dakar.
      • popaye Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 22.04.08, 21:48
        Jesus/Maryja - Wodniku!!
        dzisiaj Paris-Dakar, jutro: Formula I-sza?
        Kubica juz pewnie caly "w nerwach" smile

        Jako (mocno) doswiadczony kilkuletnim romansem z produktami
        francuskiego przemyslu motoryzacyjnego, nawet hmmm.... moge
        zrozumiec.
        Niby zwykla sprawa dla posiadaczy samochodow innych producentow
        (np.niemieckich, wloskich, szwedzkich a szczegolnie japonskich!):
        chcesz jechac ----> JEDZIESZ!, w przypadku wlascicieli Peugeot-ow,
        czy Citroên-ow jest zawsze zwiazana ze spora dawka stress-u
        i niepewnosci smile)
        Fakt terminu okresowych badan technicznych, u
        wlascicieli "japoncow" - upierdliwa (przyznaje) formalnosc, ale
        najczesciej: 15-to minutowy epizod i na nastepne 2 lata problem
        "z glowy".
        Majac "francuza" (potwierdzone wlasna praktyka!): extra wizyty u
        mechanikow, terminy warsztatowe, osobista znajomosc z kompletem
        kluczy, nabycie wydajnego prostownika do podladywania akumulatora,
        obowiazkowy zakup linki holowniczej, blizsza, znajomosc z
        podnosnikiem samochodowym oraz obowiazkowe wieczorne studia dziela
        A.Slodowego: "Nareperuj swoj samochod - SAM"! (rozszezona,
        2-u tomowa wersja dla posiadaczy aut prod.francuskiej).

        Marzenia o (wielkich) Rajdach to typowy sen doswiadczonych ta droga
        krzyzowa posiadaczy aut francuskich! smile
        Zamykaja oczy i "widza": potezna ekipe doswiadczonych mechanikow
        samochodowych, ciezarowki pelne czesci zamiennych, mobilne warsztaty
        z wydajna spawarka, mobilnym piecem hartowniczym, generator-
        elektrownie, zestaw do diagnostyki elektroniki itd., itp.
        Rano, po ntak przyjemnym snie: brutalna rzeczywistosc: poranna
        kawa, czysta koszula, wychodzisz z domu, wsiadasz do auta:
        przekrecasz kluczyk i ...... NIC sad
        Cholera! - gdzie ta EKIPA MECHANIKOW! ????

        Telefon pomocy technicznej (24-godz./dobe)- PEUGEOT i Citroên,
        w formie naklejki na szybe , "spenduje" wszystkim kupujacym nawet
        nowe produkty tej firmy.
        Przydaje sie!.
        Po kilku tygodniach uzytkowania auta - zna sie go na PAMIEC!.
        To najczesciej uzywane polaczenie telefoniczne z komorek
        szczesliwych posiadaczy aut tych firm! smile)

        Wodniku - gratulacje!
        Wiosna idzie, pogoda coraz przychylniejsza dla amatorow
        wlasnorecznie przeprowadzanych remontow kapitalnych "pod chmurka" smile

        Serdecznie pozdrawiam.

        pE
        (mam japonczyka: CHCE to JADE - zawsze!)
        smile)))))
        • warum Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 22.04.08, 22:17
          Popaye, opisales "francuza", a pasuje jak ulal do mojego "wlocha":
          ((( "japonczyki" byly poza zasiegiem ...sad i wzroku i portfela. Ale
          ja wierze w mozliwosci Wodnika, jakby sie uparl to i ten Dakar by
          zaliczyl, przeciez nikt nie wspominal o czasie przejazdu?smile
    • wodnik33 Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 22.04.08, 22:31
      Popaye musiałeś doznać duzo klopotów z francuzkimi samochodami. Ja
      miałem do czynienia z peugeotem 504 diesel 2,3 ccm a teraz z 309 XS.
      Mechanicy zawsze mieli problemy z "francuzami". Istotnie są bardzo
      niewdzięczne przy jakiejkolwiek pracy z braku dostępu nawet do
      świec. Ale nasz samochodzik pracuje dobrze i niezawodnie pomimo
      swojego wieku. Jest wygodny, ma niewielkie spalanie i nie zużywa
      oleju. No i co mam z nim zrobić? On stara sie jak może i musi dalej
      być w naszym posiadaniu. No przecież 18-to latka nie wyrzucę z domu.
      • popaye Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 22.04.08, 23:21
        Wodniku,-

        to byl zart, choc przyznaje moje doswiadczenia z kilkoma (moimi
        i popay-owej) Citroên-ami byly zblizone do opisu smile

        Serio to mnie sie tez "marzy" (w okresie gry bede mial czas na taka
        zabawe) auto moze nie 18-to letnie, ale z prostymi rozwiazaniami
        technicznymi sprzed kilkudzieciu lat (Land Rover Discovery lub
        podobne).
        Dzisiejsze samochody - praktycznie niezawodne ale jak sie przydazy
        awaria: sam nie zrobisz nic!, nawet jak umiesz.
        Napakowane elektronika nie do rozgryzienia bez warsztatowych,
        komputerowych zestawow diagnostycznych, mechanika "wtloczona" w
        designerskie karoserie tak, ze nie rozbierzesz (i nie "dojdziesz" do
        niej) bez zestawu specjalistycznych narzedzi i warsztatowego
        podnosnika, okapslowane calkowicie silniki - efektowne
        i "eleganckie" ale dotarcie (nawet!) do swiec zaplonowych to robota
        na godziny i rozczarowanie iz bez specjalnych kluczy - nie dojdziesz
        do tego bo.... trzeba "od dolu" sad
        W nowym Audi Q7 (mam "w rodzinie") akumulator.... jest pod tylnym
        siedzeniem, ukryty tak stutecznie iz autoryzowany(!) warsztat
        potrzebuje 40 min. (intensywnej!) pracy by do niego dotrzec! sad

        Lza sie w oku kreci jak przypomne sobie czasy gdy remont (kapitalny!)
        silnika mojego pierwszego trabanta zrobilem (z kumplem, podobnym
        wariatem jak ja) w jedno przedpoludnie by przed wieczorem udac sie
        tym "autem" na ... randke z owczesna miloscia mej mlodosci smile)

        Tak na prawde to: nie masz "starego" auta, to nie wiesz iz wogole
        masz samochod! smile.
        Jak sie zepsuje (to nowoczesne) - kupuj nastepne!.
        Kilkuletnie auta sa (dzisiaj) tak tanie iz powazne naprawy sa po
        prostu nieoplacalne.
        Takich czasow dozylismy, ze nie wiemy co jemy i dlaczego kola w
        autach sie "kreca" sad

        pozdrawiam,-
        pE
        • mammaja Re: Dziendoberki marcowo/ kwietniowe :) 23.04.08, 10:29
          Mialam jako pierwsze trzy samochody trzy kolejne maluchy. Kochalam
          je bo byly moje i uniezalaznialy od mzonka i jego widzimisiow
          (nazywaly sie te widzimisie, ze sie o mnie boi). Jakos przestal sie
          bac, kiedy zaczelam jezdzic wlasnym maluchem. Otoz ja w tym maluchu
          potrafilam osobiscie wykonac szereg prostych napraw, wszystko bylo
          na wierzchu, wszystkie prawie awarie w drodze mozna bylo "jakos"
          usunac - nawet zalozyc rajstopy zamiast zerwanego paska, odpalic
          patykiem, wyszuszyc suszarka kiedy zamokly kable. Nie, zebym chciala
          znowu jezdzic maluchem, ale wspominam to z lezka w oku smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka