Założyć firmę po 50tce??

30.05.08, 13:21
Dzień dobry,

zajmuję się aktualnie pisaniem artykułu, który miałby zachęcić osoby
po 50 roku życia do prowadzenia własnej działalności, otwierania
firmy..
w związku z tym poszukuję dwóch bohaterów, którzy chcieliby
opowiedzieć, jak otwieranie firmy wyglądało w ich wypadku
zainteresowanych rozmową proszę o kontakt na nr. 693 351 588
lub na maila i.lipnicka@wp.pl

Pozdrawiam serdecznie
    • popaye Re: Założyć firmę po 50tce?? 01.06.08, 19:38
      Mam prosbe belissimo,-

      podaj gdzie opublikujesz ten artykul (ew. link).

      Ciekawy (dla mnie) temat, bo nie umiem znalesc rozsadnych powodow
      do zakladania firmy w tym wieku (po 50-tce).
      Dla aktywnych zawodowo, z ustabilizowana pozycja (w tym wieku -
      najwyzszy czas!) jezeli nie jest sie w sytuacji przymusowej:
      nieoczekiwane bezrobocie, zla decyzja o zbyt wczesnym pojsciu na
      emeryture czy podobne - nie rozumiem motywacji?.

      Moze, dla kobiet, rel. dobrze wyksztalconych a dotychczas
      zajmujacych sie domem i dziecmi, to jest sposob na "nowy poczatek".
      Dzieci wyfrunely z domu, olbrzymia przerwa w zawodowej aktywnosci
      wyeliminowala Je (praktycznie) z konkurencji na rynku pracy.
      Dzisiejsze 50-letnie kobiety to .... 30-to latki pokolenia
      mojej babki - duchem (i cialem!) o energii, mentalnosci i zyciowych
      oczekiwaniach juz nie wspominajac smile

      Dla zawsze czynnych zawodowo mezczyzn to chyba tylko gest rozpaczy
      lub pilna koniecznosc.
      Kto nie mial motywacji byc "biznesmenem" w wieku lat 30-tu, nie
      bedzie nim (dobrowolnie) po 50-tce.

      pozdrawiam,-
      pE
      • neilos Re: Założyć firmę po 50tce?? 01.06.08, 22:27
        Popaye, kobiety dobrze wykształcone po długoletniej przerwie przestają być
        dobrze wykształcone, czas pędzi nieubłaganie , a postęp jeszcze szybciej.
        Z drugim twierdzeniem zgadzam się z Tobą, obecne pięćdziesięciolatki dobrze
        wykształcone i zadbane wyglądają jak 30 latki, ale w tym wieku chcą wreszcie
        korzystać z uroków życia, a nie balansować na krawędzi pomiędzy ZUS-em, Urzędem
        Skarbowym, i tysiącem innych urzędów.

        Dla takich osób dużo ciekawsza jest oferta pracy jako specjalista w dużych
        firmach, które wiedzą jak wykorzystać wiedze takich osób.
        • mammaja Re: Założyć firmę po 50tce?? 02.06.08, 00:10
          Zdaza sie jednakze ( znam przypadki), ze ktos zakonczywszy prace (
          np.emerytura wojskowa) postanawia zaczac "nowe zycie" na wlasny
          rachunek. W ten sposob zachowal sie np. maz znajomej, ale jednak nie
          najlepiej mu poszlo. Zrezygnowal z wlasnej dzialalnosci smile Znalazl
          inna prace smile
          • popaye Re: Założyć firmę po 50tce?? 02.06.08, 17:34
            Mammajko,-
            juz kiedys dyskutowalismy na ten temat.
            Dotyczylo naszych prob (mniej lub bardziej udanych) samodzielnej
            dzialalnosci gospodarczej.
            Mlodsi wtedy bylismy, b.zdeterminowani i tez... "poszlo w krzaki"sad.

            Kazdy, i jeszcze raz: kazdy kto w warunkach (unormowanej
            i stabilnej) gospodarki rynkowej rozpoczyna (uczciwa!) dzialnosc
            gospodarcza szybciutko sie zorientuje iz "udaje sie" to max. co
            piatemu z rozpoczynajacych (20%).
            Reszta odpada lub desperacko (bez zadnej rozsadnej kalkulacji
            ekonomicznej) - brnie dalejsad.
            Albo nie umieja policzyc, ze pierwszy lepszy ciec (stroz nocny) z
            dochodami 1.000 zl/m-c robi lepszy "interes" jak Oni albo.... nie
            umieja przyznac sie do porazki smile

            Zeby zarobic tyle co "godny pozalowania" (niby!!) p. Nocny Stroz
            (na etacie) czyli 1.000 zl NETTO to jednoosobowy "biznesmen" MUSI
            wyciagnac przychod conajmniej 5-cio krotnie wyzszy!.
            Bo p.Stroz wcale nie zarabia 1.000 zl!.
            On ma do tego "DARMOWE": ubezpieczenie, prawo do emerytury, chory
            moze byc "kiedy chce", wolne WSZYSTKIE weekendy (lub ekwiwalent
            wolnego czasu za nie), urlop nie mysli o podatku, oraz wszystko
            (i wszystkich) ma w d.....smile.

            "Biznesmen" MUSI to wszystko KUPIC (tak, tak!) z wlasnej kieszeni
            (z przychodu) albo.... zrezygnowac, np.: z urlopu, weekendow i na
            chorowanie to... nie ma czasu smile
            Na spanie - tez, bo jak juz wreszcie dowlecze sie do domu to kazde
            przypomnienie grozacej kontroli Fiskusa (i kolesiow) odbierze mu
            wszelka ochote na sen smile
            Jak usnie, szybciutko sie obudzi bo przypomni Mu sie pelna skrzynka
            pocztowa monitow i ponaglen platniczych od dostawcow, a przede
            wszystkim z... Banku ktory "pomogl" Mu (kredytem) w poczatkach
            tej gospodarczej "partyzantki".

            Wiekszosc rozpoczynajacych (dzialalnosc gospodarcza) ma w nadmiarze
            CHECI i najczesciej to wszystko!
            Szybciutko sie orientuja, ze tak zupelnie bez kapitalu to nie mozna
            NIC, a ze nie maja to pozyczaja.
            Jak pozyczaja to juz wpadli w kolko bez wyjscia! (sprawdzilem na
            sobie!) - nie pracuja bo chca,- tylko MUSZA a 90% z tego co zarobia
            MUSZA oddac!.
            Niby nigdy nie zarabialem tyle co p.Stroz, tylko conajmniej 10-20 x
            wiecej (pozornie!).
            W rzeczywistosci, patrzac na to co mnie NETTO zostawalo w kieszeni
            - p.Stroz mogl sobie ze mnie zartowac bo On (w przeliczeniu na
            godzine Jego "pracy") wyciagal "krocie" i spokojnie mogl wychylic
            kolejna "cwiartke" (45%) wspolczujac takim jak ja idiotom.
            Nie robil tego tylko dlatego iz najczesciej brak Jemu i jego
            kolegom (po "fachu") swiadomosci ekonomicznej, a narzekac (an
            wlasny los pracujacego za 1000 zl/m-c) jest najlatwiej.

            Niech Bog broni bym takich doswiadczen mial nabierac teraz, mocno
            po 50-tce.
            To ja juz wole pracowac jak p.Stroz zarabiajac (odpowiednio) wiecej
            od Niego, spokojnie wziasc urlop i pojsc na zwolnienie lekarskie jak
            jestem chory, klnac na oczekujaca mnie (w niedalekiej przszlosci)
            MINI-emeryture sad.
            W moim przypadku to (realnie) tylko ca. 60% dotychczasowych zarobkow
            ale.... zawsze wiecej (mam nadzieje) niz ma (teraz) p.Stroz.
            O "biznesmenach" rozpoczynajacych w tym wieku "dzialalnosc" - juz
            nie wspominajac smile

            pozdrawiam,-
            pE
    • josarna Re: Założyć firmę po 50tce?? 12.06.08, 08:36
      Prowadzić działalność gospodarczą po 50 jest fajnie, uruchamiać - raczej nie,
      chyba, że ma się spore doświadczenie w danej dziedzinie i niemal pewny pomysł
      oraz gwarantowane dochody z innego źródła.
      Po 40 ma się (szczególnie kobiety) bardzo dużo energii i odwagi, odchowane
      dzieci; po 50 niby wszystko jest w porządku, ale już nie te siły. Rozkręcanie
      interesu wymaga wręcz poświęcenia. Zazwyczaj nie ma się wolnych weekendów,
      urlopów, pracować trzeba dużo więcej niż na etacie. Po 50 należy nieco zwolnić a
      nie robić to, czemu młodzi nie mogą podołać.
      A pisze to taka, która nie pamięta kiedy miała urlop smile)) Jednak znaczną część
      obowiązków przekazałam innym i przynajmniej się wysypiam.
Pełna wersja