Studia dla 40 ++ :)

14.06.08, 11:08
Ja mam jakies nadaktywne przyjaciolki.
Jedna wlasnie konczy piecioletnie studia , inna robi habilitacje na Sorbonie
,kolejna , norweska zaczyna jakies kursa rozmaite .
Wszystkie sa starszymi osobami tongue_outPPP maja prace , dzieci i dosc do roboty a
jednak studiuja .
Ja wczoraj w ramach sentymentow weszlam na strone mojej szkoly i pomyslalam
sobie jakie to sa mozliwosci dzsiaj dla mlodziezy studiowania , rozwijania
sie i ze mnie sporo ominelo...
A dzis zadzwonila kolezanka ze studiow i zaczela mnie namawiac zebym sobie
zrobila w wolnej chwili licencjat z kultury srodziemnomorskiej na mojej
dawnej uczelni.
Mam absolutorium z filologii klasycznej i caly czas cos tam sobie w ramach
hobby robie nt.moich studiow ale nie myslalam zeby dalej studiowac.
Kolega ze studiow , moj rowiesnik jest profesorem < nie moge w to uwierzyc bo
taki byl cichy i spokojny a teraz kariere robi smile)) >.

Pryzyjaciolka powiedziala mi pare komplementow smile))
Taka ostatnia na tych studiach to ja nie bylam ...
A czasem nawet niezla.
Mam material do przemyslensmile)))
Kran
    • jan.kran Re: Studia dla 40 ++ :) 14.06.08, 11:42
      www.ifkika.uni.wroc.pl/index.php?k=28
      PRzyznam sie ze najbardziej mnie poruszyla mozliwosc nauki jezyka akadyjskiegosmile
      Ale ja zawsze zakrecona bylamsmile
      Kran
      • warum Re: Studia dla 40 ++ :) 14.06.08, 12:55
        Zaliczylam kilka kursow z wlasnej wolismile ale przydatnych mi w pracy. Odbylo sie
        to kosztem sporych wyrzeczen, bo duzo czasowo pracuje i intensywnie,jestem po
        pracy wyczerpana umyslowosad Wiec jaki kurs wszedlby mi do glowy? szydelkowania
        albo jogi- ale na jeden szkoda mi oczu, a na drugi... czasu. Stad moj podziw dla
        uczacych sie "regularnie" jest sredni. Rozumiem koniecznosc stalego doszkalania
        w zawodzie, ale hobbistycznie to nie wiem po co sie uczyc w formie szkolnictwa -
        jak cos kogos interesuje to mozna sie doszkalac czytajac, a nie zdajac egzaminy.
        Tylko w przypadku checi zmiany zawodu- uwazam to za uzasadnione.
    • skrzydlate Re: Studia dla 40 ++ :) 18.06.08, 19:26
      jeden moj znajomy - sporo ponad 50, zrobil niedawno doktorat, jego zona studiuje filozofie, ja na juz IV roku - malarstwo, wiek nie ma z tym nic wspolnego, moja koleżanka ciągle jeździ na jakies warsztaty i się poducza bo lubi, druga ćwiczy angielski, trzecia zwiedza swiat - w pojedynkę zresztą, czwarta robi to z banda znajomych, kolejna założyła fundacje i idzie jak lokomotywa z tą fundacja do przodu

      wiek nie ma absolutnie nic wspolnego z potrzeba uczenia sie albo jej brakiem, czy chociaz z potrzebą wyprodukowania sobie papierka.. z chęcią doswiadczania intelektualnych albo artystycznych wrażeń,
      nie ma nic wspolnego z brakiem czy istnieniem checi do tworzenia nowych pomyslow na zycie,
      nie ma nic wspolnego z checia kochania od nowa albo z niechęcią na wymieniona własnie miłość...

      moze miec cos wspólnego z chorobami wieku podeszłego, ale to w niczym nie przeszkadza, chyba że ktoś lubi wynajdywac sobie powody uzasadniające swoją pasywność... bycie pasywnym to nie grzech, własnie aktualnie jestem bardzo rozleniwiona i mam wszystko daleko ... smile
    • wedrowiec2 Re: Studia dla 40 ++ :) 18.06.08, 20:37
      Byłam pewna, że już pisałam w tym wątku, ale chyba pomyliłam ze
      sportem dla starszakówwink
      Koniecznie, bezapelacyjnie i bezdyskusyjnie trzeba uczyć się,
      studiować, dokształcać i w jakiejkolwiek formie trenować mózg. Nie
      muszą być to formy zorganizowane, może to być samodzielne zgłebianie
      przedmiotu. Nieważne, czy będą to studia nad nowymi technikami
      informatycznymi, nauka języka obcego (nauczanie też uczy),
      obserwacja ciał niebieskich, czy śledzenie na bieżąco doniesień z
      własnego, zawodowego podwórka.
      Po czterdziestce sporo zrobiłam dla swoje kariery, mogłabym już
      osiąść na laurach i patrzeć, jak inni wspinają się. Pewnie w ciągu
      paru lat porosłabym mchem (od północnej stronywink) i zostałabym
      zgnuśniałym obserwatorem, ale już nie analizatorem rzeczywistości.
      tej rzeczywistej, i tej urojonej, serialowej.
      Czytam, piszę, analizuję, szlifuję języki, rozwijam fabrykę i
      młodych pracowników. Wgryzam się w techniki fotograficzne,
      podróżuję. I będę miała więcej czasu na to wszystko, bo
      zrezygnowałam z drugiego etatu!
      Na życie forumowe też będzie więcej czasusmile
      • warum Re: Studia dla 40 ++ :) 18.06.08, 20:50
        No! To mi sie podoba. Trzeba swiecic przyklademsmile Na laurach nie moge usiasc, bo
        ich nie posiadam, ale z tym zarastaniem mchem... to mnie wzielas pod
        ambicjesmilezgnusnialosc... dzizus , ma ktos pomysl,jak sie zmusic do entuzjazmu?
        • wedrowiec2 Re: Studia dla 40 ++ :) 18.06.08, 20:57
          Ty i brak entuzjazmu???
          Czytając Twoje wypowiedzi na forum, analizę wydazreń mniej i
          bardziej bieżących, znajomość faktów z rozległych dziedzin czuję się
          ciemna, jak tabaka w rogu, co to widzi tylko koniec ... cudzego
          nosawink Czyż śledzenie i analiza zycia nie jest najlepszą szkołą,
          najlepszymi studiami? Studia nie musza miec swojej nazwy i szylduwink
          • mammaja Re: Studia dla 40 ++ :) 18.06.08, 22:01
            Czterylata temu zalozylysmy z 4 kolezankami Uniwersytet Trzeciego
            Wieku. Zapotrzebowanie przeszlo nasze najsmielsze oczekiwania.
            Przeciez nie wydajemy zadnych "waznych" dokumentow ukoncznia, jeno
            na zyczenie symboliczne dyplomy kolejnych lat, a ludzie od 50 do 84
            lat sa tak otwarci na wiedze, ze wykladowcy sa wprost zachwyceni.
            Drugi rok np. mamy cykl "spotkan muzealnych" z reguralnymi wykladami
            z historii sztuki, prowadzonymi w Muzeum Narodowym przez jego
            pracownikow i kazdej soboty jest kilkadziesiat osob. A to tylko
            kropla w morzu naszych kursow komputerowych, lektoratow, itd, itp.
            nie mowiac o zajeciach ruchowych. No i chwala Panu B., ze wreszcie
            zmienia sie stereotyp zycia emeryta. A na wszystkie wycieczki
            autokarowe w okresie letnim mamy juz nadkomplet...A jak pieknie
            maluja smile
            • jan.kran Re: Studia dla 40 ++ :) 18.06.08, 23:44
              Odezwal sie moj Kolega Profesor. On jest naprawde Kims < a mlodszy ode mnie >
              i napisal tak cieply serdeczny list ze mi swieczki stanely w oczachsmile))
              Zorganizujemy spotkanie po latach , bo jedna kolezanka jest we Wroclawiu od
              zawsze , druga odezwala sie na NK i tez jest we
              Wroclawiu , nastepna przyjedzie na pewno moze jeszcze kogos sciagniemysmile


              Na razie sobie ogladam moje ksiazki , przypominam smak i zapach Instytutu i
              oceniam realnie mozliwoscismile
              Za dwa lata moglabym chyba ewentualnie cos zaczac konkretnie smile


              U Mlodej na studich sa osoby pod siedemdziesiatke studiujace rozne dziwne rzeczy
              , hebrajski , lingwistyke , sanskryt...
              Wszystko dla ludzismile))
              Kran Rozmarzony...
              • witekjs Kran Rozmarzony... 08.07.08, 08:26
                Myślę, że nie tylko Nasz Rozmarzony Kran nie powinien zastanawiać się nad
                podjęciem studiów.
                To wspaniała, niezwykle odmładzająca i często trwale zmieniająca nasze życie,
                przygoda dorosłych+ osób.
                Niewątpliwie ciekawsza, bardziej ekscytujaca i mniej banalna niż nowy romans wink

                Pozdrawiam. Witek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja