Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe

27.06.08, 16:04
Nowa setka. Która to już? Jeżeli Jan Ka nie będzie wiedziała to
już chyba nikt smile)
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 27.06.08, 23:45
      Zadalam sobie trudu smile i po trzykrotnym przejrzeniu wpisow od poczatku roku
      okazuje sie ze te Dziendoberki sa dziesiate , jubileuszowesmile

      Kiedys dawno temu na moim pierwszym forum bylam nazywana Kranem Archiwistasmile
      Jesienia minie mi szesc lat na portalusmile

      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 07:32
        Wczoraj miala byc burza, ale sie rozeszlosmile Chwale dalej internet, bo mam
        uspokojone matczyne sumienie.Przed chwila b.rozmieszyl mnie radiowy sprawozdawca
        na Zd3, ktory tak barwnie opisywal grubo zamotany wezel krawata na szyi
        przywodcy sasiedniego kraju,ze oczami wyobrazni go widze i do tej pory mnie
        przesladujesmile
        A z przyziemek: - duuuzo prania, moze sprzatanie?, lezakowanie na sloncu, i
        wolne mysli.
        Jakos mam kiepski czasokres w robocie, bo wszyscy tylko wymieniaja sie kto juz
        spakowany i w jakim kierunku...a ja tylko sprawdzam dni tygodnia i zdumiona
        jestem,ze juz pol tego roku minelo. Stare auto zatankowane do pelna, mam
        nadzije,ze po raz ostatnismile)
        Wazne,ze piekna pogoda za oknem i w srodku mnie coraz bardziej poukladane.
        Milego dnia Ulubiency.
        • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 08:38
          Witam, dziś po wczorajszej burzy miły chłodek. Warumko, powiedz jaki
          nastepny automobil?
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 10:55
            Chłodek za bardzo sad( ale w przyszłym tygodniu ma być do 30. Juz
            wszystko upieczone, ugotowane, nawet galaretka pięknie zastygła.
            Teraz oczekiwanie na dziecko, a potem wyjazd na granicę z szarlotką
            dla Czubatka. Wczoraj zrobiliśmy rekonesans w którym miejscu
            najwygodniej będzie się spotkać i tak zapędzilismy się, że
            wjechalismy na autostradę do Berlinasmile) Zarwóciliśmy na pętli w
            Penkun. I gdyby nie potężna ulewa z wyładowaniami byłaby całkiem
            miła wycieczka.
            Janie Ka ,jesteś mróweczka odnalazca smile)
            • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 11:23
              Mroweczka - rezolutny archiwistasmile
              Omeri, auto typowe,"uliczne"smile,uzywane, jeszcze niekompletne, ale poki stare nie
              szwankje i zatankowane po korek,to nie poganiam ...problem to sie zrobi jak bede
              miala na karku 2 stare autasad
              Alfredko, to bedzie wymiana przygraniczna, barterowa - ogoreczki za szarlotke?
              Ale dosc trudno bedzie wymierzyc te darysmile - rozumiem,ze w srodku bedzie kawalek
              przyjanej duszy i tylko to ma znacznie! Z targu swieze porzeczki i maliny, a
              takze kalafior , ktory mnie ostatnio przesladujesmile
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 11:31
                Zmieniłam kalafior na fasolkę szparagową, pachnie wytworniej przy
                gotowaniu smile). W tym roku wyjątkowo smaczna, widocznie słońce jej
                służyło.
                Nie spiesz się z odbieraniem z naprawy nowego nabytku. I powiedz
                majstrowi mechanikowi by spisał wszystko co w nim robił, Wodnik
                twierdzi że to ważne.
                • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 12:19
                  Pozdrowienia z dworku w Polsce poludniowej, raczej blizej mi teraz
                  do Josarny niz do wassmile Pogoda cudna, zwirzeta chodza dookola z
                  przewga drobiu (czy pawie i perliczki zaliczamy do drobiu, chyba
                  tak smile))) Wracam jutro juz, niestety!
                  • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 12:52
                    Przywiez pare pawich pior na pamiatke, tylko nie wyrywaj a
                    pozbieraj zgubione smile)
                    U nas pada i to dosc gesto, jest zimno i nieprzyjemnie. Korzystaj z
                    dobrej pogody bo nie wiadomo czym Cie stolica przywita.
      • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 13:22
        trosze pamietac przy zakladaniu nastepnych Dziendoberkow ze beda
        one mialy numer jedenasciesmile
        Kran Archiwista
    • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 19:58
      Warum - gratulacje nowego nabytku!
      MM - zyczenia milego wypoczynku,-
      Wodnikom - milych spotkan rodzinnych,-
      Reszcie - radosci z weekendu smile


      Acha, musze sie pochwalic (bez przesady zbytniej).
      Przed kilku laty nabylem "gadget" (ale dla mnie przydatny!) w postaci
      tzw. pocketa PC ( Acer n35).
      Przydatna rzecz, szczegolnie w warunkach (ekstremalnie) urlopowych
      kiedy nie zabiera sie ze soba (nawet) notebooka (ja uzywalem go
      nawet do czytania na urlopie ksiazek elektronicznych) a po za tym
      jako "transportera danych" miedzy nie polaczonymi siecia komp_ami
      i kieszonkowego notatnika wyposazonego w wiele przydatnych programow
      (np.Office itp.)
      W "obcych" a uzywanych przeze mnie autach (np. w Warszawie)
      uzywallem go takze jako "nawigatora".
      Jak sie czlowiek przyzwyczai - przydatna rzecz, a jak go brak to
      mozna zyc ale jak by bez jednej "reki" smile

      Fajny byl ale .... padlsad.

      Wyposazony w niewymienny (!!!!!) akumulatorek, po paru latach
      ciaglego do-ladowywania "oddal ducha" i mogl najwyzej sluzyc
      podlaczony kablem (do sieci lub instalacji samochodowej) jako
      malo (juz) przydatny efektowny smiec bo.... nawigacje mam wbudowana
      w aucie (z porownywalnie z tym malenstwem wielkim (!) ekranem)
      a urzadzenie "kieszonkowe" ktorego mobilnosc jest ograniczona
      dlugoscia kabla zasilajacego, to dobre ale.... jako zabawa dla
      dzieci mlodszych od moich wnukow (11 i 5) bo nawet Oni na taki "kit"
      nie dali by sie nabrac (ten starszy to juz na pewno NIE! smile) ).

      No wiec "w potrzebie" wywloklem sie dzisiaj na misto w poszukiwaniu
      nastepcy mojego pocketa smile
      I.... rozczarowanie sad
      Takich jak mialem to juz nie ma!.
      Te "nowe", wcale nie tansze ( ca.: 350-400 €wink ale za to wyposazone
      w 1000-ce mnie nie potrzebnych funkcji! (fotoaparaty, telefony,
      bezprzewodowe lacze internetowe szybsze "jak mysl LENINA", mozlowosc
      stalego kontaktu z... (niebozczka) Tesciowa i..... (O Jesu - czefgo
      tam n ie ma!?).
      Tylko.... po co mnie to?
      Realnie: malenki display (jak w foto-aparacie), wirtualna klawiatura
      do pisania za pomoca "rysika" i instrukcja obslugi ca: 500 stron w
      kazdym jezyku "cywilizowanym" plus chinski i japonski - razem dobra
      ksiazka telefonow w NYC sad.

      Eeeee - to ja... podziekowalem.
      Podziekowalem bo... natrafilem (za m/w te same pieniadze) na super
      sprytne "malenstwo" (tez!) ale juz PRAWDZIWY komputerek nie wiele
      wiekszy od "kieszonkowego".
      To sie nazywa "Eee PC series" i jest mini-laptoopem smile
      Nie ma coprawda czytnika DVD czy podobnych luksusow ale wyposazony w
      normalny "system" (windows XP) i normalna klawiature do pisania
      palcami! smile.
      WLAN, LAN, 2x USB2 a nawet przylacze do normalnego (duzego!)
      monitora!.
      Fajna rzecz bo jeszcze "malutka" "prawie miszczaca sie w kieszeni
      a juz na pewno w zwyklej teczce - aktowce gdzie prawie "ginie"
      miedzy papierami smile)
      event.asus.com/eeepc/microsites/en/index.htm
      No i wlasnie z niego teraz sie wpisuje, bo przez ostatnia godzine
      zabawialem sie w przenoszenie na niego danych z mojego
      starego "zdechlego" pocket_a smile

      Polecam, jak ktos nie musi miec (albo luz ma!) "wypasionego"
      notebooka z wszelkimi rafinesami stacjonarnego PC.

      pE
      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 20:25
        Jako minimalistka z koniecznosci, a zwolenniczka tylko tego co mi potrzebnesmile
        kupilabym w ciemo to cacko, ktore polecasz Popaye...za sama nazwe: Eee pc?smile
        Moze reszta rownie istotna, ale nazwa od razu mi sie spodobalasmile
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 20:46
          Kupiłabym dziecku w prezencie tylko nie wiem czy wystarczy mojej
          emerytury. Jeżeli wystarczy to kupię a Wodnik niech się martwi jak
          wyżyć z jednej smile))
          Podaj wymiary.
          Jeszcze niedawno byłam we furii, trochę mi przeszło. Czubatka nie
          spotkałam, wróciliśmy po 2 godzinach z wystyglą szarlotką i
          galaretką mięsna /w minilodówce/. Wina obustronna sad( Taka byłam
          wściekła, że gdyby był szlaban graniczny to bym go przełamała jak
          zapałkę smile)
          • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:14
            To przykre, ale jak sie mknie to mozna sie przegapicsad Ale pozostaje jeszcze
            droga powrotna i moze kolejna szansa na spotkanie? Szarlotka z pewnoscia sie nie
            zmarnuje!
            Jakby Czubatek mknela "autostrada rowerowa"smile... to raczej byscie sie nie
            przeoczylismile
            "Z wstępnej koncepcji wynika, że rowerowa autostrada w naszym województwie
            zacznie się ... koło Janowa Podlaskiego. Na jej trasie znajdą się Biała Podlaska
            i Parczew. W Dębowej Kłodzie rozdzieli się na dwa kierunki. Pierwszy: przez
            Lubartów, Lublin, Bychawę, Kraśnik pobiegnie do Zawichostu, gdzie połączy się z
            rowerową autostradą woj. świętokrzyskiego. Drugi: przez Chełm, Zamość, Tomaszów
            Lubelski do Narola. - ....
            W sumie w woj. lubelskim powstanie około 500 km trasy rowerowej.
            Jej łączna długość w całej Polsce będzie cztery razy większa....Budowa
            autostrady ma ruszyć w połowie przyszłego roku. Docelowo gotowa ma być w 2012
            roku. Jej koszt to ok. 50 mln euro. Ok. 42,5 mln zostanie sfinansowanych z
            Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej, 5 mln zapłaci budżet państwa,
            województwa z własnej kieszeni wyłożą w sumie 2,5 mln."
            miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5405284,Rowerowa_autostrada_pobiegnie_przez_Lublin.html"
            Ja wszystko rozumiem.... ale pojac nie moge. Czy smiac sie czy plakac?
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:36
              Smiej się leciuteńko, śmiej. Więcej śmiechu będziemy potrzebowali
              napewno... np. gdyby wokół Janowa Podlaskiego zrobili czteropasmówkę
              dla koni, jeden pas - jeden gatunek ...
            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:41
              Mysmy nie mkli tylko czekalismy na siebie przy stacjach bnenzynowych
              oddalonych od siebie o 2 kilometry smile)
              Szarlotki juz nie ma. Byla bardzo smaczna, w drodze eksperymentu
              alfredka wymieszala grubo starte jablka z malinami.
              • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:49
                To pech, wlasciwie to o rzut beretem byliscie..tylko nikt nie wzial ze soba
                satelity do namierzania sad a szarlotki wszystkim zal... ze sie skonczylasmile
          • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:53
            Alfredko Mila,-
            za ten ktory kupilem (model 900) zaplacilem 399 €.
            Wersja z Linux-em jest o 100 € tansza ale mniej przydatna bo
            braki w (obcym) oprogramowaniu, problemy z kompatybilnoscia uzywanych
            i (niestety mniejsza matryca) - mniejsza rozdzielczosc ekranu.

            Podobno bywaja w Polsce (Media Markt) - jak wnosze z wpisow na
            polskich forach internetowych np. www.asuseeepc.pl/forum/
            gdzie (model 701 z linux-em zamiast windows) byl w cenie 1399zł.

            To zadna "zabawka" jak podejrzewa Warum czy wskazuje nazwa "Eeee PC"
            tylko szybki, sprawny i maly tzw: "subnotebook" wyposazony nawet
            w... kamere dla entuzjastow lacznosci (pogadania-poplotkowania jak
            popay_owa ze swoja coreczka! smile ) poprzez "Skype" smile.

            www.asuseeepc.pl/
            Wymiary pasujace (nawet) do damskiej torebki: 22x17x3 cm
            (rzeczywiste bo...zmierzylem swoj miarka!smile w zestawie
            zalaczony "gustowny" futeral-torebka ("prawie" skora smile ).
            Waga mniejsza jak kazda z ksiazek z serii "Harry Pooter" i kolory
            perla-bialy i czarny.

            Kupilem ten perlowobialy bo czarne maja glebokoblyszczaca
            poierzchnie "lustrzana" na ktorej znac kazde(!) dotkniecie palcow sad

            Wiem o czym mowie bo mam taki "duzy" notebook (Samsung) - trzeba go
            brac przez rekawiczki zeby zawsze wygladal jak ma "wygladac" smile)

            Przyznaje, ze kolor jak dla kobiet - fakt, ale rozmiary i waga
            wlasnie dla Pan to tylko zaleta smile

            pozdrawiam serdecznie,-
            pE
            • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 22:05
              Popaye, szczerze mam Cie za eksperta i wcale nie porownywalam Eee Pc do gadzetu.
              Skoro ma gabaryty mniejsze, a ma wygodna klawiature + wszystko co potrzebne do
              komunikacji i podstawowej pracy, mnie zachwyca. Poki co mam duze pudlo przed
              soba na stoliku. Ale i nie potrzebuje mobilnie pracowac.choc to ponoc nie trendy
              i swiadczy,ze jestem daleko w tyle.Ale to fakt.
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 29.06.08, 10:50
                Dziękuję Popaye, to półtorej mojego miesięcznego "dochodu" ale
                wodnik wspaniałomyślnie dołoży. Jutro idziemy pooglądać.
                Już byłam na naszym "manhatanie", kupiłam kilogram moreli za 5
                złotych. Smaczne, słodkie, chyba nie mają w sobie nic złego co
                potaniałoby je smile
                Po południu żegnamy goscia /ale nie Czubatka/ i nad
                jezioro /Dąbie/pojedziemy zobaczyć czy rzeczywiście plażę
                wyczyszczono.
                • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 29.06.08, 14:52
                  Do plazy mam starsznie dalekosad(( Ale na dworze dzis mam wietrznie i slonecznie,
                  wiec jakbym byla nad BaltykiemsmilePozdrawiam pozno niedzielnie tuz przed obiadem ,
                  zaczelam sie namyslam za kim kibicowac? Nie mam faworyta, ale chyba chcialabym
                  zeby wygrali Hiszpanie, bo ostatnio na trybunach ich ksiaze tak szczerze
                  wysciskal swa zonesmile, ktora i tak bezblednie cieszyla sie po strzelonych
                  golach)/ choc nie miala szalika w narodowych barwachsmile))/
                  • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 18:11
                    Wcale nie czuje sie zaszczycona rola "aktywistki" forumowejsad Pozdrawiam wiec
                    Czytaczy z nadzieja,ze ktos bedzie sie tu obanazal jak ja... albo ciut mniejsmile
                    bylebym nie pisala do siebie, bo to idiotyczne. Czekam na relacje od Popaye, czy
                    w D ogloszono zalobe narodowa /i flagi opuszczone choc o 1/10?/,a od wszystkich
                    pozostalych oczekuje mrugniecia oczkiem, albo klikniecia myszka...bardziej
                    ozywieni.
                    Mialam tak meczacy dzien,/odkrecalam same bledy i przypadkowe pomylkisad/ ze
                    zaczynam blekotac, co jest albo dowodem,ze wypilam za malo/ czystej mineralnej/
                    albo,ze za duzo mowie/ bardziej prawdopodobne/.
                    Albo,ze nie ma sprawiedliwosci na swiecie, chyba powinnam byla wyjsc za
                    milionera /co radzi premier Wloch swoim rodaczkom, a przy okazji zmienia
                    prawo,zeby bron boze nie przyszlo nikomu do glowy go sciagac.../, albo powinnam
                    chociaz grac w zaklady- marne bym miala wygrane/ bo nie tylko ja obstawilam
                    Hiszpanow zwyciestwo /- ale by bylysmile? No to moge sie zamknac.
                    • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 19:42
                      Hey Warum - "obnazona" smile

                      Gdyby nawet tylko my dwoje - no to co?
                      Wszyscy z nas sa dorosli i rozni w zapotrzebowaniu na virtualne
                      kontakty z rownie virtualnymi Znajomymi :
                      Tego nawet nie da sie przeniesc (prosto) do tzw. "realu".
                      Przygody PP.Wodnikow podczas ostatnio planowanego spotkania z
                      Czubatkiem - najlepszym tego dowodem smile

                      Pisalem juz o tym iz pilka nozna a i sport wogole, ma inny nie tak
                      latwo "przekladalny" wymiar spoleczny w Niemczech i w Polsce.
                      Nasze spoleczenstwa tez, mimo geograficznej bliskosci, mocno sie
                      roznia!.
                      Jezyk, mentalnosc, swiadomosc narodowa i pragmatyzm postepowania
                      - to nas rozni i to bardzo!.
                      Wszystko to ma swoje podloze w roznych doswiadczeniach historycznych
                      i fakcie iz, w porownaniu z nami: panstwo niemieckie, przynajmniej
                      od czasow Bismarcka, to (zawsze!) byla potega na skale europejska
                      nie porownywalna z Polska: wielkoscia populacji, ekonomiczna sila,
                      zdobyczami na polu (swiatowej) nauki i kultury.
                      Wczesniej, - tez (choc trudno wtedy o Panstwie niemieckim we tej
                      formie jak dzisiejsza mowic): jak naszego Popiela "myszy jadly"
                      to Oni mieli: Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego i papieza
                      na wlasnym terenie (nie-koniecznie Niemca, zreszta) smile.

                      Nie smiejmy sie z Niemcow, ale probujmy pojac iz z "Ich" strony
                      to "konkurent albo partner" byla zawsze rownie potezna
                      porownywalnie) Francja czy Imperium Brytyjskie a na Wschodzie
                      mocno rozna (kulturowo) Rosja,
                      Polska - hmmmm.... - Sasiad (jak Holandia, Austria, Szwajcaria itp)
                      raz: obojetny, raz: "upierdliwy" i tyle.

                      Nasze, historycznie zle doswiadczenia to mamy czescia naszych
                      Sasiadow - Prusami, ale (ironia losu) - dzisiaj to najslabsza
                      (znaczeniem) czesc Niemiec: byle NRD (mniej/wiecej) smile.

                      Jasne, ze dla Niemcow v-ce Mistrzostwo Europy (w pilce) to prawie
                      to samo jak nasz, polski "wystep" w tegorocznych Mistrzostwach.
                      Ale, w Kraju gdzie pilke graja "wszyscy" (przed 30-tka to juz na
                      pewno!) a osiagniecia sportowe (wogole) maj nieporownywalnie z tymi
                      u nas, wysoka range uznania spolecznego - raczej zrozumiale.
                      Zaloby Narodowej - nie ma, ale zadowoleni to nasi Sasiedzi nie sa
                      z wyniku wystepow wlasnej Reprezentacji.
                      Oni (w odroznieniu od nas) byli juz wielokrotnie Mistrzem Swiata
                      i Europy, maja najlepiej zorganizowana Lige pilkarska w Europie
                      i nieporownywalne z innymi Krajami Europy naklady (rowniez
                      finansowe) na sport - troche Ich rozumiem.
                      Mimo wszystko ja sie ciesze, ze nie Oni zostali Mistrzami.
                      Chocby dlatego iz to dowod ze nie wszystko mozna "kupic,
                      zorganizowac i zaplanowac a nawet: propagandowo sprzedac
                      (wykorzystac).
                      W ten sposob jest nadzieja iz: moze kiedys i MY (polska
                      Reprezentacja) cos "pokaze i osiagnie" smile
                      Inaczej bylo by smutno i zbyt obliczalnie, wogole nie pasujaco do
                      naszej, slowianskiej "fantazji" smile

                      pozdrawiam,-

                      pE
                      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 19:55
                        Warum Popaye - to mnie się wydawało, że piszę i piszę, raz trochę
                        mądrze innym razem całkiem głupio. A Wy czujecie się w obowiązku,
                        jako Ludzie dobrze wychowani, też pisać. Przez ostatnie pare dni
                        padłam zupełnie, widocznie za bardzo bałam się wyniku badań bo wcale
                        mi się nie marzyła symetryczneść "na korpusie" smile)
                        Dzisiaj wedrowiec przekazal tacie komputer wiec bylo instalowanie,
                        zmienianie wtyczek i w ogóle dochodziły mnie odgłosy raczej nie
                        serdeczne. Tak to jest gdy zbierze się dwoje technicznie
                        wykształconych osobników. Ale już rozstali się w zgodzie i miłości
                        rodzinnej...
                        Czubatek skruszony wszystkich pozdrawia. W sobotę jedziemy do
                        Kołobrzegu.
                        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 20:11
                          Wiedzialam,ze na Was mozna zawsze liczyc. Zaczne od Alfredki- zdrowia!, ktore
                          jak wiadomo mocno zalezy od psyche/, no prosze jak nie 2 km to ciut wiecej... i
                          tez sie da spotkacsmile Pozdrowienia dla odnalezionej Czubatki. I moze znow trzeba
                          bedzie zrobic szarlotke....?smile
                          Popaye, wiedzialam,ze mnie oswiecisz w calosci, ale czy wiesz/ podali przed
                          chwila w tv/,ze mistrzowie Euro08 dostali 23 milony, a nasi za zdobycie 1 pkt/ i
                          chyba 1 gola?/ 8 milionow? Moze przymulona przegapilam waluty,ale jesli i
                          zwyciezcy i ci, ktorzy odpadli jako pierwsi dostaja tak "niewiele" wiecej, to
                          moze Polacy przyjeli calkiem nieglupia startegie?sad Nie napracowali sie, nie
                          narazali na kontuzje, za wszystko zaplacili sponsorzy, a oni swoje
                          zgarneli....bez wysilku. No kto tu jest frajerem?
                          • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 20:49
                            A to interesujace ! tak sobie mysle, że może ktos wpadnie na takie
                            Euro Seniorow Amatorow, bez ograniczen wiekowych. Zglosilbym sie z
                            innymi wiekowymi, strzelilibysmy pare bramek /w tym bylem niezgorszy
                            przed piecdziesieciu pieciu laty/, a potem po przegraniu nast.
                            meczy, zabralibysmy nagrode. Popaye bylby sedzia glownym bo na
                            gracza za mlodysmile) czesc nagrody nalezalaby sie mu, ze taki mecz
                            przezyl i ze smiechu nie padl....


                            `
                          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 20:50
                            Po nadmorskich eskapadach wróciłam na forumowe łonosmile Najbliższy,
                            dłuższy wyjazd dopiero we wrześniu. W pracy względny spokój, druga
                            praca w stanie hibernacji, ale jeszcze nie wie, że z niej
                            rezygnujęwink Wreszcie, z czystym sumieniem będę czytać i pisać. Dziś
                            muszę odgruzować mieszkanie po wyjazdach-przyjazdach, wymianie
                            komputera i zmianie operatora telefonicznego. W zasięgu zwroku
                            pełzną kable, kabelki, wtyczki i złączki. Pudła wielkie jak stary
                            tapczan stoją na środku sypialni (przykryję serwetką i będzie nocna
                            szafkawink), a gazety z ostatnich dni zasielają podłogę i inne płaskie
                            powierzchnie. Gwarancje, umowy i instrukcje kompletnie wymieszane
                            wcisnęłam do szuflady, którą zamknęłam dopychając papiery kolanem.
                            Kufry podróżne już schowane! Komputer działa aż miłosmile

                            Warum, cieszę się z Twojego samochodusmile
                            Janie K., gratuluję stażu forumowego. Ja jestem na forum (logowana)
                            od listopada 2002 roku. Niedługo też będzie 6 latsmile
                            Popaju, "maleństwo" komputerowe jest WIELKIEsmile
                            • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 21:04
                              Witam po powrocie, pawie piora dla Wodnika przywoże w duzej
                              ilosci smile
                              www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=179febc3c1040921
                              Noi jeszcze porteret takiego, co mnie obudzil pukaniem w okienko o
                              6tej rano smile Niesamowity smile
                              images31.fotosik.pl/304/2e2d4e7cfe3e8628med.jpg
                              • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 21:22
                                Pawie pierze jeszcze sie nie otworzylo ale perliczka piekna.. co za
                                piers!!! pododno najsmaczniesza czesc. Ciekaw jestem czy perlice
                                znosza pstre jajka.
                                • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 23:58
                                  Wodniku, to jest perliczek, nie perliczka smile
                                  • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 01.07.08, 11:46
                                    Na zdjeciu nie zobaczylem znamion "pciowych" smile) aaaa.. to i nic
                                    dropiatego nie zniesie sad(
                                    Dzisiejszy poranek poswiecilem na szukanie instrukcji do
                                    magnetowidu. Po ostatnich porzadkach w papierach coraz trudniej mi
                                    trafic na potrzebny papier. Chyba poprosze alfredke by ponownie
                                    zrobila balagan !!
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 01.07.08, 22:00
      Przegląd prasy poważny, więc dla przypomnienia urlopu:

      img185.imageshack.us/img185/4347/img5815mlc9.jpg
      img143.imageshack.us/img143/1936/img5807mob2.jpg
      wink
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 11:25
        A co to?? Marsjanie nawiedzili Rewal??
        Dzisiaj upalnie, w słońcu już 43 stopnie. W domu też gorąco, zaraz
        włączę wentylator a na obiad robię chłodnik litewski, bardzo zimny.
        Pracujących pozdrawiam i jakoś wytrzymajcie, niedługo Anki - bedzie
        chłodniej.
        • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 13:47
          Witam cieplo, dzisiaj dzień zakupow, czyli uzupelniam domowe braki.
          dlaczego warum, wedrowiec i j.k. sa na czerwono!
          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 15:26
            Ja widzę na niebiesko!!!
            Podjęłyśmy się, w czynie społecznym, pracy admina. Nitonisio, jako
            założyciel też będzie w innym kolorze. Ciekawe, kiedy pojawi się?
            Tutaj może być wyjasnienie
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=81611780&v=2&s=0
            • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 17:11
              A ja widze tylko czarno na bialymsmile) Ale moze to dlatego,ze jeszcze jestem
              nieodswiezona po pracy?sad
              Od razu prostuje swoje uprawnienia / nawet wskazane jest mi je definitywnie
              zabrac - bo nie korzystam /-
              Nie nadaje sie na Admina , bo
              a/ nie jestem biegla ani przebiegla w komputerachsad((
              b/ mam nadmiar tolerancji i olejwajstwa w sobie, i mimo,ze autopromocja mnie
              mierzi, nie usunelam ewidentnej reklamy, ba, nawet nie zjarzalam... a moze to
              byla jakas agencja towarzyska?smile
              c/wiec jak mnie ktos widzi na kolorowo to prosze traktowac to tylko jako
              "urozmaicenie" wizerunku ,zebym nie byla taka szara mysza...
              A zaufac Wedrowcowi, JanKran i glownodowodzacej/mu Nitonisio.
              One/i sa Odpowiednimi Osobami.
              • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 18:52
                Warum,-

                za ten: "...nadmiar tolerancji i olejwajstwa" Masz ode mnie
                buziaka jak "z dubeltowki" smile

                Jak sie jeszcze uodpornisz na wycwiczone socjotechniczne chwyty
                (np.: wpolpracownikow a jeszcze przelozonych) to bedzie Ci duzo
                lzej w zmaganiach z codziennoscia.

                Podobnie jak mnie (juz!) smile))
            • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 19:29
              Teraz tez mam niebieski.
              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 21:14
                Po upalnym dniu mily wieczor, najmilsze byly dzisiaj pierogi z
                jagodami, naprawde doskonale - jak bym sama robila. A na szczescie
                zostaly kupionesmilejutro jeszcze taki "gorac" ma byc - ale u mnie
                chlodno, tylko podlewac trzeba - cowieczorny urobek smile
                • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 21:45
                  Pierogi z jagodami, to wspaniała potrawa. Może jutro na obiad?
                  Po upalnym dniu trochę ochłody przynosi wiatr od morza. Szkoda, że
                  tylko na zdjęciusad
                  img372.imageshack.us/img372/5643/img5909mlp3.jpg
                  • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 08:59
                    Nie podobaja mi sie te kolorki , zawsze wesze jakies nieszczescie jak Sysadmini
                    zaczynaja grzebac na forum...

                    Junior jest u tatusia_z_piekla_rodem drugi tydzien , wyglada na to ze jest
                    dobrze bo Junior robi co chce tongue_outPPP
                    Nie chce mie sie komewntowac zachowania exa ... dziecko kupuje sobie wszystko
                    samo , tatus sie nie poczuwa.

                    Do tego wmawia Juniorowi ciezka chorobe i pompuje Go kortyzonem.
                    Nie wiem jak sie nazywa syndrom wmawiania wszystkim w otoczeniu ze nmaja dzume
                    , malarie i wszystkie plagi egipskie.
                    Nic nie moge zrobic ale to jeszcze kilka dni ...
                    Kran
                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 12:00
                      Ulka, nie węsz nieszczęść ani niepowodzeń, to żle wplywa na
                      psychikę bo w podświadomosci czegoś niedobrego oczekujesz.
                      Zostało kilka dni. Już się ciesz na powrót Juniora, przygotuj to co
                      najbardziej lubi i za bardzo nie wypytuj o pobycie u ojca. Dziecko
                      po swojemu tatę kocha i będzie rozdarty.. po jakimś czasie sam
                      opowie.
                      Trochę się powymądrzałam ale jestem już bardzo doświadczona Mać smile)
                      • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 15:08
                        Junior wroci dopierow polowie sierpnia.
                        Niedlugo jedzie do Monachium a potem do PL.
                        Nigdy Go nie buntowalm przeciwko ojcu i mysle ze jest zadowolony ze spotkania.
                        Ale dzieje sie pare niedobrych rzeczy, ja Juniorowi nic nie mowie i nie powiem
                        ale to przezywam.

                        Albo ojciec zaakceptuje Go takim jak jest albo sie skonczy jak
                        z Mloda.
                        poza tym wiek ze ey jest ze ex jest bdb diagnostykiem ale walenie w dziecko
                        kortyzonu bez badania krwi to lekka przesada.
                        Ja raczej na pewno wiem co Juniorowi jest ale slowa nie pisne, samoo sie okaze.
                        Zeby dodac kolorytu dziecko samo sobie kupuje ubrania , kosmetyki, bilet do
                        Monachium , ciekawa czy jedzenie tez ...
                        Ja klade ogolnie na to patyk ale czasem mnie rabnie:o)
                        Kran
                        • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 15:11
                          Widze ze sie powtarzamsmile)))) ale fakt ze Junior sam sobie nabyl sandalki za 45
                          zlotych lekko mnie wkurzyl.
                          Koncze ten tamat i pomysle o czyms weselszymsmile))
                          • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 17:30
                            eeee......

                            troche z innej planety (chyba) jestemsmile

                            Trudno jest spotkac podobnego typa jak ja z (prawie) bezgraniczna
                            tolerancja postaw i zachowan do tego zwolennika LUZU (prawie)
                            bezgranicznego.
                            Mimo wszystko stary jestem, ale niektorych rzeczy (jednak!) pojac
                            nie moge - moze bardziej doswiadczeni(one) i "moralni" (chyba na
                            pokaz?) mnie "objasnia"?
                            Bo:
                            -moglem miec 500 narzeczonych (przyjaciolek, kochanek) ale
                            OZENILEM sie 1 (JEDEN raz!), na powaznie i nieodwolalnie!
                            Albo jest sie doroslym jak sie podejmuje taka decyzje albo sie NIGDY
                            nie doroslo i "pierdulki" o nieszczesciu z tym zwiazanym sobie mozna
                            podarowac! - na mnie przynajmniej nie dziala sad

                            - dzieci ma sie wtedy jak sie CHCE i z KIM sie chce a nie jest
                            to "dopust bozy".
                            Ma sie je we DWOJE (matka i ojciec) a ze wiaze sie to z
                            poprzednim zdaniem: kazde(na powaznie!) narzekanie, rozstawanie
                            sie, "podzialy dzieci" i odpowiedzialnosci za nie swiadczy wcale nie
                            zle o tym "zlym" (w subiektywnej ocenie) partnerze, tylko o
                            calkowitym braku odpowiedzialnosci OBYDWOJGA.

                            Z dziesiecioleci obserwacji wszystkich moich "nieszczesliwych"
                            Znajomych dochodze do wniosku, ze takim "nieszczesliwym
                            i pokrzywdzonym" byc najlatwiej!

                            Tak to i ja bym UMIAL - na 100%, ale nie jestem wierzacym
                            katolikiem czy wyznawca innych hokus-pokus wiec MUSZE miec sztywne
                            wlasne granice wyznaczonych swobod i moralnosci!
                            Na "nieszczescia" ktore dzieje sie (przeciez) wylacznie na WLASNA
                            PROSBE! jako efekt niedoroslosci przez cale zycie, nie moze byc w
                            nim miejsca.

                            Nie moge pojac ludzi (doroslych!) ktorzy ciagle pluja sobie w zupe
                            twierdzac, ze ona jest coraz bardziej niesmaczna.

                            Chyba niektorych rzeczy nie jestem w stanie pojacsad
                            Bog nie uczynil mnie kobieta smile
                            • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 18:30
                              Za to lubie to forum - za okresowe walenie wprost, bez eufemizmow i czczego
                              wspolczucia,za jasne poglady.
                              Popaye wyrazil swoje stanowisko w temacie popiep'szonych zwiazkow, a wlasciwie
                              rodzin / bo chodzi dzieci/. O ile moge sie z nim nie godzic co do wnioskow, to
                              uzasadnienie jego reakcji jest logiczne: "Nie moge pojac ludzi (doroslych!)
                              ktorzy ciagle pluja sobie w zupe
                              twierdzac, ze ona jest coraz bardziej niesmaczna."
                              Problem drogi Popaye w tym,ze ludzie przestaja ze soba byc i rozstaja sie - z
                              braku mozliwosci "wytrzymania razem", a nie z nadmiaru wzajemnej milosci...
                              A co za tym idzie- naturalne sa trudnosci w komunikacji i utrzymaniu pewnej
                              dyscypliny ,wskazanej wychowawczo ze wzgledu na interes i "dobro" wpolnych dzieci.
                              Jakby milosc do dzieci byla ponad milosc wlasna, to nikt by sie nie rozstawal,
                              dla zrealiwania misji wychowawczej... chyba zaczynam prawic kazaniesad
                              I bez wzgledu na powody rozstania doroslych, nie kazdy z nich dorosl,zeby
                              pamietac,ze dzieci nie powinny placic za "bledy" rodzicow. N o a co robic z
                              "takimi niezrozumialymi przypadkami"? Ja wyznaje zasade - olac, nie miec
                              kontaktu,UNIKAC kontaktu. Ale spoiwem, ktore jest - czasem wbrew aktualnym
                              uczuciom - wciaz sa dzieci. Bo te dzieci maja i znaja ojca i matke, choc
                              przeciez / co zawsze powtarzam/- do uczuc nie mozna zmusic - mozna zmusic do
                              placenia alimentow/ jak sie chce/, mozna zmusic do czasowej opieki/ jak sie
                              chce/, mozna nawet zmusic do uczestniczenia rodzica w podnioslych
                              uroczystosciach/ swieta, slub/. TYLKO po co? skoro ktores z rodzicow/ doroslych
                              ludzi!/- nie chce tego, a uczestniczy bo tak wypada, albo ktos/ moralnie lub
                              prawnie/ mu to nakazuje, straszac karami/a raczej konsekwencjami materialnymi/.
                              Najgorsze jest,ze to takie niesprawiedliwe. Szczegolnie dla dzieci. Bo one przez
                              tak poparana sytuacje rodzinna mimowolnie ucza sie "korzystac ", egzekwowac,
                              mscic sie/ nieladne slowo?ale wlasciwe/, a niespelnionych marzen, zalu,
                              straconych radosci.... nie da sie w zaden sposob "odkupic"po czasie. Co najwyzej
                              mozna "wynagrodzic" po czasie. Tylko komu to naprawde potrzebne?
                              Teraz ja wyrazilam swoje poglady, ktore podsumuje jak kiedys- Najsurowszymi
                              sedziami sa nasze dzieci.
                              I moze wlasciwiej jest w trudnych, skomplikowanych sytuacjach rodzinnych nie
                              doradzac, nie komentowac , jak sie nie przezywalo takich problemow - bo z boku,
                              z zewnetrznego przekazu widac tylko czesc prawdy.
                              A Kanoka powtarza: "Kazda prawda ma dwie strony: moja i twoja".
                              • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 19:39
                                warum napisała:
                                "....ludzie przestaja ze soba byc i rozstaja sie - z
                                braku mozliwosci "wytrzymania razem", a nie z nadmiaru wzajemnej
                                milosci... "

                                Nooooo! smile
                                - dobrze wiedziec!

                                Zaimponuj mnie stazem w tym "wytrzymywaniu razem" smile
                                Nie zapomnij ze ja mam 36-cio letnia corke, "poczeta" (nawet!) juz
                                w trakcie tego maratonu! smile
                                • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 19:45
                                  Ja moge Ci tylko pogratulowac. Dobrego wyboru. Ja po 24 latach definitywnie
                                  stwierdzilam,ze nie wytrzymam juz dluzej. A prawda jest ,ze od poczatku nie bylo
                                  dobrze. Bo gdybysmy byli "dla siebie stworzeni"- to bysmy przetrwali... nie
                                  tylko 24 lata ale i 36 jak Wy.
                            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 18:44
                              .Popaye, Przyjacielu - napisałeś m.in.
                              Ma sie je we DWOJE (matka i ojciec) a ze wiaze sie to z
                              poprzednim zdaniem: kazde(na powaznie!) narzekanie, rozstawanie
                              sie, "iąpodzialy dzieci" i odpowiedzialnosci za nie swiadczy wcale
                              nie
                              zle o tym "zlym" (w subiektywnej ocenie) partnerze, tylko o
                              calkowitym braku odpowiedzialnosci OBYDWOJGA.<<
                              Nie zawsze jest tak jak my chcemy aby było. Mieliśmy niebywałe
                              szczęście, że na swojej drodze życia spotkalismy osoby o podobnym
                              kośćcu moralnym.Ze dane nam było wychować w dzieci w atmosferze
                              zgody i miłości. Trafić na osobnika "innego" bardzo łatwo - jedni
                              piją, inni biję, jeszcze inne /inni/ na boku mają romanse. Przed
                              ślubem charakteru partnerki /partnera/ nie wybadasz, nie poznasz a
                              może nawet nie chcesz bo "mój ci jest mój". I wreszcie gdy ten ktoś
                              dla swojej zachcianki przewraca nasze i dzieci życie pierwszy,
                              drugi, trzeci raz- musimy coś przedsięwziąć. Gorzkie to ale lepsze
                              niż ciągła szarpanina i pytanie "a co jeszcze ta osoba może wyczynić
                              mnie i moim dzieciom" ? a że to jego dzieci to nie ma znaczenia
                              Zycie jest okrutnie skomplikowane, każdy człowiek jest inny.
                              Wodnik żeniąc się ze mną napewno nie myślał o niedobrych cechach
                              mojego charakteru i odwrotnie , nie jesteśmy aniołami. A może to i
                              dobrze smile)
                              Pozdrawiam
                              • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 19:07
                                Wodnik to z Aniolem by nie wytrzymal, jestem pewna. Ale jakby sie okazalo,zes
                                Alfredko prawdziwa anielica to pewnie uwiazalby Cie za nozke do kamienia, co bys
                                blizej zimi bylasmile)
                                A tak przy gruncie....wracalam do domu /a jechalam od speca od "nowego" auta/, i
                                nagle mi cos puknelo z tylu, taki bardzo nieprzyjemny stuk. Powtorzyl sie ze 2-3
                                razy i jakby przestalo,a pozniewaz jezdze droga lokalna to prawej stronie
                                telepie niemilosiernie stale, wiec olalam nagle powstala halasliwosc. Ale cos
                                chyba mi sie zepsulo w aucie bo zaczelo wyraznie glosniej pracowac, prawie
                                jakbym miala tlumik oberwany, albo miala ze 2 rury wydechowesad(( Ale rura
                                wydechowa jest/ sprawdzilam/ , tylko sie majta.... i co mi Wodniku na odleglosc
                                poradzisz? sad(( No czy ja nie mam pecha, a juz nawet sliczne ogloszenie-
                                sprzedam fiata-grata przygotowalam, ale dudniacego przeciez nawet wstydzic sie
                                bede wlaczycsad((No i "nowego" jeszcze nie mam realnie, a "starym" sie boje... i
                                znow trzeba reanimowac, choc powinno sie zlomowac/ mimo,ze widuje w gorszym
                                stanie/. buuusad
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 20:42
      Warum gratuluje trafnej diagnozy awarii samochodu. Wszystko wskazuje
      na to że rura wydechowa straciła kontakt z tłumikiem. Jest to wynik
      jazdy poboczmi dróg lokalnych. Musisz podjechać "warkotkiem" do
      najbliższego warsztatu w którym zespawają obydwie częsci w jedną
      całość. A że sprzedajesz samochód nie zgadzaj się na wymianę
      tłumików tylko na doraźną naprawę. Jadąc do warsztatu uważaj na
      różne wyboje ażeby nie popsuć reszty układu wydechowego.
      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 21:04
        Dziekuje Wodniku za porade, jutro zaliczam kolejny warsztatsad Gdyby nie fakt,ze
        "nowe" auto jest innej marki, to prawie bylabym "specjalistka" od wszystkiego co
        sie moze zepsuc w aucie/ wlasciwe to tylko do "starego" silnika nigdy nie mialam
        zastrzeznsmile)/. A tak... bede sie uczyc od nowa, tfu, tfu, a moze "nowe" nie
        bedzie sie psuc? /tak od razusmile/.
        • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 21:11
          Warum, z nowego autka będziesz naprawdę zadowolona. Do warsztatu po
          odbiór samochodu udaj się z jakimś kolegą, który umie patrzeć na
          samochód i wychwyci ewentualne usterki.
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 07:16
            Przeczytalam Wasze uwagi na temat plucia w zupe i winy oraz karysmile
            Zgadzam sie ze dzieci sa najlepszymi sedziamismile))
            Moje sa ewidentnie.
            Co do reszty to na forum publicznym jednak nie mam ochoty roztrzasac zbyt
            dokladnie swoich spraw osobistych , czasem podziele sie jakims odlamkiem ...
            Kransmile
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 07:20
            Mam dwa dni wolne , sama nie moge uwierzyctongue_outPPP
            Przede wszystkim pranie i kilka zmywarek bo wszystko lezy odlogiem.
            Musze zaczac grzebac w papierach , bardzo wazne ...
            Ide dzis do kina smile
            Zrobie wreszcie jakis normalny obiad.
            I juzsmile
            Musze dobrze wykorzystac te dwa dni bo nastepne wolne w przyszla niedziele...
            Kran
            • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 17:41
              Dzisiaj przygotowania do wizyty milych gosci. Wkrotce przybedą. wrocili po ponad
              20 latach w Duesseldorfie smile
              • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 18:00
                Wrocili na stale czy odwiedziny goscinne?smile Opowiesz Omeri nam ich wrazenia ?
                • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 10:28
                  warum napisała:

                  > Wrocili na stale czy odwiedziny goscinne?smile Opowiesz Omeri nam ich wrazenia ?
                  Wiesz, oni nigdy nie chcieli zostać i dzieci ulozyly sobie zycie w Polsce.
                  Kontakt był stały. Jednak mieszkanie na codzien to cos innego. wiedzą,ze zycie
                  kosztuje ich w Polsce wiecej niz w Niemczech. ciesza sie bogactwem i smakiem
                  swiezych owoców i warzyw oraz smakowitych wędlin. Oczywiscie duzo zmieniło sie
                  na plus. dobra trwałego uzytku i tekstylia markowe są o 50% lub i wiecej tańsze
                  w Niemczech, podkreslaja tez horrendalne ceny win w kraju.
                  • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 11:04
                    Czyli na zakupy "materialowe" do PL? ale tych malin, porzeczek to musza zalowac...smile
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 19:51
      Ciężkie jest życie biznona w regionach nadmorskichsmile Stworzony do
      przemierzania szerokich stepów amerykańskich i świętokrzyskich
      zielonych łąk został wywieziony na kresy północno - zachodnie. A
      stało się to w trakcie forumowego spotkania, gdy Terem podarowała
      miniaturkę zwierza żyjącego w Jej okolicach Wodnikostwu. Biedak,
      jakkolwiek pokochany przez nowych właścicieli dzielnie zniósł
      podróż, ale długo ozostawał bezimienny. Dopiero w czasie wyjazdu nad
      morze nadano mu imię – Zonik-Bismile Początkowo był przerażony
      rozległymi wodami

      img61.imageshack.us/img61/7125/img5913vl6.jpg
      i patrzył ze smutkiem na nieznany krajobraz

      img61.imageshack.us/img61/3583/img5918nh5.jpg
      Akt nadania imienia odbył się poprzez zanurzenia ogonka – na większą
      kąpiel było zbyt zimno

      img89.imageshack.us/img89/8669/img5916ah8.jpg
      Na szczęście okazało się, że bizonia sierść jest wodoodpornawink

      img185.imageshack.us/img185/8311/img5915jp7.jpg
      Mimo to najlepiej przebywać na suchym lądziesmile

      img89.imageshack.us/img89/7527/img5917dk3.jpg
      • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 10:29
        Pobuwczarajszych burzach mila chłod sobotni. jutro nastepni goscie!
        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 11:07
          Chyba Twoja herbaciarnia ma renome wsrod Znajomych / i jest doskonale
          zaopatrzona/smile))Ciesz sie goscmi i wypoczywaj Omeri! Taki lekki chlodek jest
          calkiem ok- byle nie byl przewlekly!
        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 11:16
          Tak sie rogadalam na sasiednim watku,ze tu postaram sie krociutko: ogloszenie /
          reklama- 1x2 na kwiaciarni, na rogu gdzie koczuja stale starsi pijaczkowie
          szukajacy sponosora/ wino - cale 3,60/- "Zolnierz to dobry zawod" albo cos w tym
          stylu- logo mon tez bylo i adres internetowy, a 1/2 ulana, husara? i
          eleganckiego zolnierza wspolczesnie- wielkosci ok 0,5m. Pieknie namalowane, z
          dbaloscia o szczegoly strojow. No, nic tylko isc do wojska. Bo nie matura lecz
          chec szczera zarobi z ciebie oficera...
          A poza tym milym estetycznie zaskoczeniem, wszystko jak bylo- maliny 3,50 za
          pojemnik,truskawki 1kg- po 4, porzeczki za 3, nawet czarne !- ceny z targu
          warzywnego , w sklepie 2x drozejsad((Dla milosnikow- bob stanial- 5 zl za
          woreczek/ ponoc kgsmile/
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 20:33
            Wróciliśmy znad morza. Byliśmy w Kołobrzegu u Czubatka /dostała
            szarlotkę świeżą!/ Pozdrawia wszystkich serdecznie, świetnie
            wypoczywa, bierze dziesiątki zabiegów i tryska radością. Nie ma to
            jak z domy na trochę wyjechać.
            Potem pojechaliśmy do Rewala, spacery nad morzem niedługie, już się
            robi gęsto i krzykliwie.W obu miejscowościach dużo żebrzących z R.,
            kramy z "wsiakim barachłom" chińskim i nie tylko , głosniki
            porozwieszane na czym się da i muzyczka disco polo. I ogromne
            ilości /to już się liczy w tysiącach/ Niemców w wieku t.zw.
            zaawansowanym.
            Zaskoczył mnie Rewal , po latach nie bywania tam, czystością,
            zadbanymi chodnikami, trawnikami,mnogością kwiatów, budującymi się
            pensjonatami, ładnie zaprojektowanymi, nie żadne tam "gargamelówki" .
            Może po zakończeniu wakacji wybierzemy się tam. Kto z nami?????
            • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 06.07.08, 13:15
              Witam w oczekiwaniu na gosci. Na obiad idziemy do knajpki, deser u mnie. Takich
              gosci szczegolnie lubię.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 06.07.08, 18:45
      Sądziłam, że znam dość dobrze zachodniopomorskie wybrzeże Bałtyku.
      Myliłam się. Kilkanaście dni temu odkryłam gminną wieś (nie mylić z
      wieściąwink) Rewal. Leży ona na najpiękniejszym, bo klifowym odcinku
      brzegu. Wiem, że większość osób woli rozległe plaże pełne białego,
      sypkiego piasku, ale tylko na przy klifie w pełni widać moc morza,
      słabość lądu i ich ciągłą walkę w czasie sztormów.
      Rewal, w przeciwieństwie do typowych wsi letniskowych ma układ
      małego miasteczka, z ratuszem (siedzibą Urzędu Gminy), kilkoma
      uliczkami z najważniejszymi sklepami, placem zbaw oraz nie położonym
      centralnie kościołemwink. Przede wszystkim jednak różni się brakiem
      tzw. przedmieść, dzielnic z zaniedbanymi domostwami, pozbawionych
      chodników, ale pełnych wałęsających się kur i innych zwierząt
      domowych. Rewal jest w pełni miejscem wczasowym. Równe ulice, brak
      dziur w nawierzchni, pracownik gminny wyrywający trawę próbującą
      rosnąć między płytami chodnikowymi, codzienne opróżnianie koszy...
      Domy wczasowe, pensjonaty i ich otoczenie są zadbane, zachęcają do
      odwiedzin. Lekkim zgrzytem nowych budowli są ich spore rozmiary,
      prawie dochodzące do granic działki. Nie widać tego na kempingach.
      Domki, każdy z własną łazienką ustawione są w sporej odległości od
      siebie tak, by nie odczuwać skoszarowaniawink Pod tym względem bardzo
      pozytywnie odcina się „mój” pensjonat
      www.nadmorze.pl/lux/oferta.php , który znajduje się na dużej,
      bardzo zadbanej działce. Pełen jest drzew, krzewów i roślin
      ozdobnych skomponowanych w grupy tworzące pełne uroku zakątki.
      img65.imageshack.us/img65/7637/img5841ca6.jpg
      img61.imageshack.us/img61/351/img5856pk5.jpg
      img81.imageshack.us/img81/980/img5852uo8.jpg
      img135.imageshack.us/img135/8591/img5851ob0.jpg
      img81.imageshack.us/img81/4213/img5850qu4.jpg
      img81.imageshack.us/img81/7806/img5845xm1.jpg
      img81.imageshack.us/img81/4044/img5843zx1.jpg
      img61.imageshack.us/img61/1091/img5842ds0.jpg
      img61.imageshack.us/img61/2980/img5839oju1.jpg
      img81.imageshack.us/img81/9198/pict0038obj7.jpg

      Oczywiście zdarzają się wyjątki w tym idyllicznym opisie, ale giną w
      całej masie pozytywów. Nie wszystkie różnice są negatywne. Na klifie
      stoją obok siebie dwie budowle. Nowa, strzeżona przez ludzi, psy i
      kamery, oddzielona płotem z odstraszającymi napisami i druga, stary
      domek, zarośnięty dziką roślinnością, dopiero remontowany. Mimo tak
      wielkich, a może dlatego, różnic wolę ten stary. Jest mocny,
      stabilny. Jest gwarancją ochrony przed naporem północnych,
      jesiennych wiatrówsmile
      img185.imageshack.us/img185/9281/img5931tb7.jpg
      img150.imageshack.us/img150/9497/img5904ha7.jpg
      img185.imageshack.us/img185/4102/img5932orc6.jpg

      img185.imageshack.us/img185/9892/img5929ae5.jpg
      img142.imageshack.us/img142/9582/img5928ne8.jpg
      img150.imageshack.us/img150/5836/img5906rm3.jpg
      Oczywiście w mieście mnóstwo jest odpustowych straganów, hałaśliwych
      stoisk i jarmarcznych pamiątek. Póki jednak jest na nie zbyt ...
      Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że Rewal osiągnął już poziom
      europejskismile

      Tak, nic nowego nie napisałam, tak powinno wyglądać każde miasto i
      miasteczko, każda wieś. Niestety tak nie jest, a najbardziej
      przeraża mnie, że zachwycam się rzeczą naturalną i oczywistąsad

      img372.imageshack.us/img372/5643/img5909mlp3.jpg
      • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 06.07.08, 21:34
        alez Wedrowcze smile

        Polska, szczegolnie ta czesc wielkomiejska i turystyczno-wypoczynkowa
        zmienila sie bardzo!
        "Brud, smrod i... cieple napoje" nalerza juz do zamierzchlej
        przeszloscismile

        Wcale nie musimy sie wstydzic, pod tym wzgledem, w Europie!
        Negatywne wyjatki sa wszedzie, nawet tam gdzie gospodarze nie mieli
        praktyki z polwieczem zapoznienia cywilizacyjnego smile.

        Te, jak piszesz: "...odpustowe stragany, hałaśliwe stoiska
        i jarmarczne pamiątki" -naleza do kolorystyki tych miejsc
        i sa (nie do uwierzenia ale fakt!) - magnesem dla turystow,
        szczegolnie tych zagranicznych!.

        Nam wydaje sie to "wstydliwe czy prowincjonalne" ale na Zachod
        od Odry, trudno znalesc obrazek "grzebiacych pobocze drogi kur",
        "prawdziwego" zaprzegu konskiego czy (nawet) pijanego rowerzysty
        - miejscowego "lumpa" smile
        Turysta zakwaterowany w Pensjonacie czy hotelu o standarcie
        3-4 "gwiazdek", dobrze najedzony tego co "lubi", mogacy zakupic
        w kazdym sklepie co sobie wymarzy i zna np.: zimne napoje (cola,
        piwo, soki) - coz moze chciec wiecej?

        Baltyk to nie Morze Srodziemne, Adriatyk czy Wybrzeze Atlantyku!.
        Kazdy kto jednak nad nasze Morze przyjezdza oczekuje "czegos" innego
        niz tam moze dostac.
        Argument "taniego urlopu" w Polsce juz nie jest rozstrzygajacy!
        Przy wysrubowanym kursie zlotego i cenach (prawie wszystkiego)
        takich samych jak w Europie, moze byc istotny tylko dla ...
        analfabetow smile.

        A z drugiej strony...
        Wlasciciele tych straganow z odpustowym towarem chyba wiedza co
        robia?
        Gdyby ten "wyszukany asortyment" nie znajdowal nabywcow i przynosil
        Im (godziwego) zysku - dawno "przerzucili by sie" na handel wyrobami
        Firm: Cartier, Bulgari czy Gucci! smile
        Oni (moze) nie maja doktoratow z ekonomii, ale liczyc - umieja! smile

        pozdrawiam,-
        dziekujac za mile zdjecia i wspanialy opissmile

        pE
        • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 06.07.08, 23:01
          Juz sie ciesze, ze przeczytam i obejrze jutro rano smile)))
          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 01:54
            Z przyjemnoscia obejrzalam, pensjonat wyglada bardzo milo,
            pojechalabym tam chetnie pod koniec lata, bo na kapielach nie zalezy
            mi za bardzo, a spacery napewno doskonale. Wydaje mi sie bylam przed
            laty w rewalu, ale tylko wypadowo. Musze sprawdzic na mapie smile
    • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 21:12
      kanikula od Szczecina po Lublin? smile

      Czytam, od kilku dni notki Wedrowca o "upalnych wieczorach"
      i... dziwie sie iz od kilku dni panujace (u mnie) warunki znosnego
      lata wraz z przelotnymi opadami jeszcze do Was nie dotarly.

      Moze dzisiaj, i to powod braku wpisow (popoludniowych) na forum?.
      Szok temperaturowy! - zawsze jakis powod jest! smile

      Ma byc cieplej, sloneczniej i suszej pod koniec tygodnia!
      U mnie przynajmniej smile.
      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 21:43
        Dotarłysmile
        Dziś w nocy spadł deszcz. Wczoraj tez padał, ale nagrzane ulice i
        trawniki szybko zmieniły go w duchotę tropikalną. Dzis jest
        zdecydowanie przyjemniejsmile
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 21:48
        Własnie niedawno popadało a właściwie pokropiło.. Pachnie mokrym
        sianem /to co wczoraj skosili już zżółkło i zeschło/ i rybami od
        Odry, dziwne ...
        Przeczytałam, że u nas "tąpło". Sensacja przy Wałach Chrobrego
        www.rmf.fm/audio/?typ=2&uid=7&bid=3402....
        Moi znajomi, dawniej chłopcy, a dzisiaj starsi panowie opowiadają
        jak buszowali w 1945 roku po bunkrach i tunelach.
        Niedawno owarto do zwiedzania tunel pod Dworcem Głównym i daaalej.
      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 21:50
        Ja jestem wykonczona. I maratonem w pracy / 1 osoby tylko nie ma-bo ma
        tzw."urlop"/ i tym,ze osobiscie biegam za rejestracja auta w miedzyczasie. Bieg
        z przeszkodami to pikus przy tym!
        Jakis pan przede mna/ choc siedzialam w kolejce, to faktsmile/ byl na granicy
        wybuchu,bo biedaczysko po 4 latach wrocil do kraju i.... jak to zgrabnie ujal,
        ostatkiem powstrzymujac sie: " zapomnial, ze u nas to normalne, bo sie
        odzwyczail...", co zgromadzeni wokol przyjeli zdziwionym spojrzeniem... Moje
        zszragane nerwy to extra deser obrzydzajacy mi moje "nowe" niecalkiem auto. A
        nawet nie jestem w pol drogi-urzedniczych procedur......Jak dobrne do konca to
        postaram sie Wam opisac "schemat organizacyjny", ktory wyglada prosto i
        zrozumiale w formie instrukcji dla petenta w internecie, a schody zaczynaja
        sie dopiero gdy okazuje sie,ze odpowiednie urzedy sa po roznych stronach miasta
        i nie ma letko... zeby rzucic panu/i na stol - 1 kpl papierow i niech sobie
        skopiuja. Oj nie, to by bylo jak na zgnilym zachodzie...... trzymajcie kciuki,
        bo jeszcze sporo przede mna.
        No i plisss- bez takich tam, bo mozna prosto pojsc do salonu i wybrac sobie pod
        kolor oczu... smileHmm, no moze i mozna, tylko kurna ja sama musze za wszystko inne
        tez zaplacicsad
    • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 22:31
      Milo poczytac, ze nawet ta wspaniala rodzina W. ma zdrowe odruchy!
      My mamy sasiadke, ktorej moj mąż robi zakupy i uwazam, ze jest to
      pokuta za grzechy calego zycia - te grymasy i wymagania. A on lituje
      sie nad samotna wdowa, ktora nota bene moglaby nas wszystkich razem
      kupic, a na wlasne zyczenie przestala wychodzic z domu w obawie, ze
      ja okradna. Ot, dziwactwa starosci....
      Moja amerykanska stryjenka przyjezdza na pogrzeb kuzyna do Gdanska,
      na dwa -trzy dni, miala zamiar w "miedzyczasie" wpasc do nas do W-wy.
      Ale jej siostra ja zniechecila mowiac: "Basiu, nie szalej, nie masz
      juz 75 lat!" To mi sie podoba! zachowam sobie ten cytata na
      przyszlosc smile
    • nitonisio Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 10:35
      Na prośbę uczestnika forum dwa jego posty zostały usunięte ze
      względu na możliwą obecność osoby omawianej na form.
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 12:21
        Już po upałach, chłodno, wiatr ostry, dziwnie jesienią zapachniało,
        zwłaszcza gdy na targu grzyby sie pojawiły. Jeszcze drogie bo po 18
        zł. za kg ale przydrożne będą napewno tańsze.
        A teraz śmiesznostka autentyczna: Niemcy przyjeżdżający do Polski
        kupują duże ilości grzybów, od kurek po borowiki. Okazuje się, że te
        polskie, dla nich smaczniejsze, grzyby są zbierane w niemieckich
        lasach, przywożone na nasze przygraniczne targowiska przez
        zbieraczy, a następnie wyjeżdżają znów do kraju pochodzenia smile)

        • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 18:42
          To i tak dziwne, ze wszystkie kupuja. Bylam kiedys z grupa polskiej
          mlodziezy na obozie w Niemczech (Saaraland). W okolicznych lasach
          przepiekne prawdziwki, wiec zbieralismy i suszyli przed namioem. Co
          chwile ktos pytal czy napewno sie nie potrujemy. W kazdym razie
          musialam obiecac, ze "na miejscu" nie bedziemy jesc grzybow smile A
          niby jak? Na surowo????
          Pogoda dzisiaj "w kratke", ale te przechodzace deszcze wlasnie daja
          nadzieje na grzyby. Juz sie ciesze!
        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 21:26
          Pozdrawiam serdecznie Ulubiencowsmile Dzien zaczelam bardzo wczesnie, co wcale nie
          zaowocowalo szybszym zalatwieniem spraw/ ktore, sobie ambitnie zalozylam/- bo
          oczywiscie,spotkala mnie pomylka na tlumaczeniu i w zwiazku z tym 2x ta sama
          marszruta. No, ale drobny krok uczyniony -do przodu.... Przez ten "goracy"
          poranek -do polodnia emocje mnie roznosilysad a moze bylo po prostu parno? bylo
          mi caly dzien niedobrze, az kolo 17 lunelo / moja parasolka zostala pod
          siedzeniem , na parkingu/, ale zeby nie bylo,ze tylko narzekam- mam darmo umyty
          samochodsmile) Na ukojenie napiecia podjadalam porzeczki, az mnie wykrzywia na samo
          slowo. A poza tym....wszystko bez zmian.
          Tak odzywczailam sie od grzybow/ nie znam sie /,ze wcale mi ich nie brak/
          zadawalam sie pieczarkami -prostymi w obrobce/- a zapach...fakt, tego mi
          brakuje, ale moze kupie gdzies borowikowy spray?smile))
          • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe: 09.07.08, 21:28
            o- u poludniasad
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe: 09.07.08, 22:01
              Pułnoc, polódnie ... to naprawdę nie ma znaczenia. Znam naprawdę
              wybitne jednostki, które robią błędy i nie tylko gdy są zmęczone...
              Jesteś więc dla mnie też wybitną jednostką !
              Jakiego koloru były porzeczki, jeżeli czarne, smorodiną zwane, to
              należało je popijać spirytusemsmile Lubię smorodinówkę i zawsze jest w
              domu nalewka przez Wędrowca przyrządzona, zapraszam.
              Przy "demolce" przenosinowej u Wędrówki ja też dzielnie pomagałam
              chociaż przeganiano mnie z kąta w kąt sad(
              • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe: 09.07.08, 22:09
                Czerwone i czarne, jak u Stendhal'a. Spirtu niet, bo musze miec trzezwy umysl na
                jutro!cd zmagan.
          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 21:52
            Bez grzybów nie ma mojej kuchni. To takie zboczenie wyniesione z
            domuwink
            Porzeczek jeszcze nie jadłam. Ciągle są dostępne truskawki, więc
            cieszę się nimi. To moje ulubione owocesmile

            Korzystając z napływu energii spowodowanej wspaniałym ochłodzeniem
            przemeblowałam mieszkaniesmile Początkowo miała to być lekka kosmetyka
            sypialnio-gabinetu, a skończyło się na domowej rewolucji (nie mylić
            z rewolucja domową). Z pomocą starszyzny plemiennej przepchałam do
            dużego pokoju dwie wielkie półki z książkami. Oczywiście ich
            zawartość była przenoszona oddzielnie. W małym pokoju tylko
            legowisko pozostało na miejscu. Teraz mam bardziej przestronnie, a
            część komputerowo-biurkowa jest zdecydowanie oddzielona od części
            sypialnianej. Jest piękniesmile Po każdym przemeblowaniu tak uważamwink
            • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 22:05
              Gratuluje! Jakies dobre fluidy kraza nad Wami/ i tak trzymac!/,bo jak nie u
              Ciebie to u Alfredki jakies bezkrwawe rewolucje przeprowadzaciesmilea Wodnik , to
              nawet z silowni nie musi korzystac...
              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 22:13
                Marzy mi sie, zeby wywiezc wszystkie regaly z ksiazkami corki,
                pozostawione w jej "pokoju na poddaszu" i zaanektowac to
                pomieszczenie. I ciagle nie mozemy sie zmobilizowac! A moze troche
                milo odwiedzac jej stary pokoik smileKiedys jednak trzeba to zrobic!
                Lato jest najlepsze na przemeblowania !
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 12:15
                  "Pokój na poddaszu" dla mnie to symbol spokoju, swobody psychicznej
                  gdy zmęczą nas nawet najbliżsi czyli azyl dla ciała i duszy.
                  Szkoda, że tak daleko jesteśmy od siebie, mamy niebywałą wprawę w
                  przemeblowywaniu, a przede wszystkim w przenoszeniu setek ksiązek od
                  broszurowych po encyklopedie i albumy.
                  Dzisiaj dostałam świetne, nieznane mi, przepisy na mus /??/
                  jabłkowy prażony w piekarniku - bez mieszania gotowania!! ,na
                  szarlotki i przepis na suszone jabłka. Teraz tylko czekać aż
                  antonówki obrodzą i do roboty. Jedno i drugie jadłam, bardzo dobre.
                  A może poprobować zrobić na próbę z innych wcześniejszych jabłek,
                  zapytam tę panią.
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 13:42
                    Koniecznie umiesc te przepisy na kuchni elektronicznej, Alfredko,
                    jak wyprobujesz oczywiscie!
                    A "szkoda, ze mieszkamy tak daleko" dotyczy nie tylko przenoszenia
                    ksiazek, sadze smile
                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 17:17
                      Jabłka szarlotkowe z piekarnika wypróbowalismy, suszone będą
                      degustowane w przyszłym tygodniu u rodziny tej Pani. Receptura
                      zostanie umieszczona w odpowiednim miejscu.
                      A co do ostatniego Twego wpisu, to możemy sobie po pracy parę słów
                      zamienić smile))))))))))- pozdrawiamy serdecznie
                      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 20:57
                        W ciagu dnia, ni stąd ni z owąd, odezwal sie przeszywajacy ból w
                        kolanie. I tak sobie jest. jak to moze byc? Czlowiek wstaje zdrowy,
                        a naglerobi sie chory. Podeirzewam,ze zmarzly mi stopy, chodze boso
                        w klapkach, a ochlodzilo sie gwalownie. Ale zeby az tak? czuje sie
                        zawiedziona przez wlasny organizm, stad ta skarga! ( posmarowalam
                        butapirazolem, zawinelam bandazem, moze pomoze?).
                        • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 21:38
                          smile))

                          tylko nie pomysl MM, ze sie "ciesze" z Twojego nieszczescia
                          (bolesci)! smile
                          U panow, w moim wieku (he, he) takie, jak Twoje - przejsciowe,
                          to .... normalka wiec mam i ja sporo doswiadczen w tym wzgledzie smile.
                          Nam nawet trudniej (zaakceptowac takie zjawiska) bo w odroznieniu od
                          wiekszosci Pan, my nie mamy praktyki i doswiadczen w odbiorze
                          i interpretacji sygnalow wlasnego organizmu albo nie przywiazujemy
                          do nich specjalnej uwagi, dokad zupelnie sie nie "posypie" smile

                          Zawal, wylew albo cos "raptownie" w krzyzu chrupnie i.... NIC nie
                          daje rady wiecej: ruszyc sie nie mozna, przmusowe przykucie do lozka
                          albo pobyt w Klinice sad
                          To nie sa miejsca "dla mezczyzn" - chlop, tradycyjnie i kulturowo
                          nie jest stworzony do chorowania, dlugiego lezenia w lozkach
                          i ubran typu: pizama, szlafrok i pantofle.
                          Mniej od kobiet zdajemy sobie sprawe z przemijajacego czasu.
                          Mijajacy czas - dla Pan, jeden z glownych, swiadomo odbieranych
                          - "wrogow", nas (mezczyzn) najczesciej to smieszy az....
                          Duchem - ciagle mlodzi a, dzieci dorosly i "raptem" jest sie
                          DZIADEK - doslownie! smile

                          Czytajac Twoj wpis MM, zdalem sobie sprawe, ze wiekszosc panow
                          w tym ja, wogole nie zdajemy sobie sprawy z przemijajacego czasu
                          az cos "lupnie" i wtedy...
                          Nawet wtedy to przyjmowania lekarstw, zalatwiania terminu u lekarza,
                          ew.pobytu w Klinice czy Szpitalu i opieka nad Nasza Nieswiadomoscia
                          - zajmowac sie bedzie ONA (zona, partnerka zyciowa itp.)
                          Dlatego DOBRZE jest jak Wasze dolegliwosci uniemozliwiajace Wam
                          opieke nad nami, wiecznie niedoroslymi dziecmi i ew. wnukami
                          - trwaja KROTKO!
                          Kto bedzie sie inaczej zajmowal nami? smile))

                          Zycze Ci MM by ten bol przeszedl jak najszybciej!

                          pozdrawiam,-
                          pE
                          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 21:47
                            Mammajko, tylko nie staraj się chodzić "na siłę",zwłaszcza po
                            schodach, nie przeciążąj stawu kolanowego, pieski mogą zrobić siusiu
                            na tarasie, nic się nie stanie smile). Pa, do jutra, trzymaj się smile)
                        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 21:43
                          Mammaju, kolana są bardzo kapryśnesad Mają bardzo skomplikowaną
                          strukturę, która lubi żyć własnym zyciem. czasami potrafią wygiąć
                          się w druga stronę!!! Wiem to z własnego doświadczenia, gdy po
                          kontuzji narciarskiej czułam sie jak struś, którego kolana wyginają
                          się do tytułu. U wielbłąda chyba też???
                          Mammaju, nie stosuj leczenia na własną rękę. Nie przeciążaj nogi, a
                          jutro idź do lekarza. Ochłodzenie, ochłodzeniem, ale lepiej poradź
                          się specjalisty.
                          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 11.07.08, 20:01
                            Jesteśmy po burzy, po deszczu i oddychamy ozonowanym powietrzem.
                            Tylko Wędrowiec nie ma internetu ,a w tv tylko trochę kanałów ale
                            tym się najmniej marttwi. Pozdrawia.
                            • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 11.07.08, 21:31
                              Kochani jestescie poswiecajac tyle miejsca mojemu narowistemu
                              kolanu - a tymczasem po domowej kuracji przeszlo jak reka odjal !
                              profilaktycznie chodzilam dzisiaj w skarpetkach i nieco
                              bardziej "zabudowanych" sandalach!
                              Wedrowcze, szanuje lekarzy bardzo, ale wiem ze trud zadany sobie do
                              pojscia do ortopedy takim "jednorazowym" bolikiem niema sensu,
                              Naklad wysilku wlozony jest zbyt duzy! No, gdzyby nie udalo
                              sie "domowo", to pewno w koncu bym poszla.
                              A najbardziej zaskakujace bylo to, ze to drugie kolano bylo
                              kontuzjowane i leczone, a temu (prawemu) nic sie nie nalezy!
                              jeszcze raz dziekuje za uwage!
                              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 11.07.08, 21:54
                                Do Popaye -
                                U nas w domu jest wlasnie odwrotnie - czyli nie ma regul. Osoba
                                skupiona na zdrowiu i profilaktyce jest raczej pan Mammajowy. Moze
                                wiaze sie to z roznica lat (na moja korzysc, oczywiscie), a moze jak
                                twierdzi jego kuzyn, lekarz, jest troche hipochondrykiem (ja bym
                                sie nigdy nie osmielila tak go nazwac! smile
                                • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 11.07.08, 22:01
                                  MM - gratulacje i "witaj w Klubie" smile
                                  Opisalas Wasz uklad, przyznaje troche nietypowy ale uspokoilas nas,
                                  ze jest Ktos (u Twego boku!) biegly w zagadnieniu i umiejacy
                                  doradzic oraz pospieszyc z pomoca w razie "czego" (powaznego) smile)

                                  pozdrawiam i zycze szybkiego
                                  powrotu do stanu "normalnosci"
                                  zdrowotnej smile
                                  • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 08:48
                                    Pozdrawiam ze slonecznego wschodu! Tak lubiesmile)/ zeby bylo cieplo, kiedy ja moge
                                    sie troche tym porozkoszowac/.Jesli u kogos chwilowo brak slonca, moge sie
                                    podzielic....Wlasnie zbieram sie na targ po zielone, a potem...dzien jak
                                    codzien. Ale "i tak, warto zyc" /1,2,3/ale zalacze inny ich fragment:- A.Nowak,
                                    Raz, Dwa,Trzy
                                    " Jeśli coś się dzieje ze mną
                                    zawsze dzieje się na pewno więc
                                    to co było jest spełnione
                                    błądzę tylko w jedną stronę więc
                                    czekam i wiem
                                    po prostu wiem
                                    że co odchodzi i nie wraca
                                    kończy się na końcu świata gdzieś
                                    po prostu gdzieś

                                    jeśli coś się dzieje wokół
                                    wchodzę w środek krok po kroku
                                    bo
                                    to co w ruchu daje wiele
                                    daje szansę i nadzieję to
                                    czekam i wiem
                                    po prostu wiem
                                    że co odchodzi i nie wraca
                                    kończy się na końcu świata gdzieś
                                    po prostu gdzieś

                                    jeśli dzieje się cokolwiek
                                    co wskazuje że jest dobrze to
                                    gdybym nagle stracił wiarę
                                    to co było będzie dalej to
                                    czekam i wiem
                                    po prostu wiem
                                    że co odchodzi i nie wraca
                                    kończy się na końcu świata gdzieś"

                                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 10:19
                                      "....po prostu wiem
                                      że co odchodzi i nie wraca"
                                      a więc cieszmy się tym co nadchodzi, nie żyjmy tym co odeszło
                                      bo "niektóre" gdyby wróciło sad( lepiej nie.
                                      Na zachodzie bez zmian - wiatr prawie sztormowy, dużo słońca.
                                      Też jadę po zielone i czerwone.
                                      Od rama jakoś mi na duszy pogodnie, chyba to wietrzysko smutki
                                      wywiało, czego i Wam życzę ,zwłaszcza, że bez wiatru też może wywiać.

                                      • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 18:07
                                        Witam w przelocie, rano zakup tv i dvd, potem obiad z psiapsiółka a zaraz lecę
                                        na grilla. Niech żyja wakacje!!!
                                        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 18:34
                                          No nie, Omerismile Informacja niepelna - a jak zamocowany tv? Stoi samodzielnie /na
                                          nozkach?:/, oparty/ na stoliczku /czy wisi?/zamiast obrazusmile// Kazde rozwiazanie
                                          jest dobre, jesli zakupiony sprzet gra i buczysmile
                                          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 18:49
                                            "Upiększam" przemeblowane mieszkanie. Normalni ludzie chodzą po
                                            sklepach, oglądają, porównują, analizują i przymierzają. Nie
                                            wędrowcysad Wpadłam dziś do polecanej hurtowni, przebiegłam parę
                                            metrów w lewo, drugie tyle w prawo, chwyciłam dwie narzuty i
                                            wybiegłam. Na szczęście przykryte nową materią legowisko wygląda
                                            bardzo ładniewink
                                            • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 18:49
                                              Aaaa, oczywiście zapłaciłamwink
Pełna wersja