alfredka1 27.06.08, 16:04 Nowa setka. Która to już? Jeżeli Jan Ka nie będzie wiedziała to już chyba nikt ) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 27.06.08, 23:45 Zadalam sobie trudu i po trzykrotnym przejrzeniu wpisow od poczatku roku okazuje sie ze te Dziendoberki sa dziesiate , jubileuszowe Kiedys dawno temu na moim pierwszym forum bylam nazywana Kranem Archiwista Jesienia minie mi szesc lat na portalu Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 07:32 Wczoraj miala byc burza, ale sie rozeszlo Chwale dalej internet, bo mam uspokojone matczyne sumienie.Przed chwila b.rozmieszyl mnie radiowy sprawozdawca na Zd3, ktory tak barwnie opisywal grubo zamotany wezel krawata na szyi przywodcy sasiedniego kraju,ze oczami wyobrazni go widze i do tej pory mnie przesladuje A z przyziemek: - duuuzo prania, moze sprzatanie?, lezakowanie na sloncu, i wolne mysli. Jakos mam kiepski czasokres w robocie, bo wszyscy tylko wymieniaja sie kto juz spakowany i w jakim kierunku...a ja tylko sprawdzam dni tygodnia i zdumiona jestem,ze juz pol tego roku minelo. Stare auto zatankowane do pelna, mam nadzije,ze po raz ostatni) Wazne,ze piekna pogoda za oknem i w srodku mnie coraz bardziej poukladane. Milego dnia Ulubiency. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 08:38 Witam, dziś po wczorajszej burzy miły chłodek. Warumko, powiedz jaki nastepny automobil? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 10:55 Chłodek za bardzo ( ale w przyszłym tygodniu ma być do 30. Juz wszystko upieczone, ugotowane, nawet galaretka pięknie zastygła. Teraz oczekiwanie na dziecko, a potem wyjazd na granicę z szarlotką dla Czubatka. Wczoraj zrobiliśmy rekonesans w którym miejscu najwygodniej będzie się spotkać i tak zapędzilismy się, że wjechalismy na autostradę do Berlina) Zarwóciliśmy na pętli w Penkun. I gdyby nie potężna ulewa z wyładowaniami byłaby całkiem miła wycieczka. Janie Ka ,jesteś mróweczka odnalazca ) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 11:23 Mroweczka - rezolutny archiwista Omeri, auto typowe,"uliczne",uzywane, jeszcze niekompletne, ale poki stare nie szwankje i zatankowane po korek,to nie poganiam ...problem to sie zrobi jak bede miala na karku 2 stare auta Alfredko, to bedzie wymiana przygraniczna, barterowa - ogoreczki za szarlotke? Ale dosc trudno bedzie wymierzyc te dary - rozumiem,ze w srodku bedzie kawalek przyjanej duszy i tylko to ma znacznie! Z targu swieze porzeczki i maliny, a takze kalafior , ktory mnie ostatnio przesladuje Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 11:31 Zmieniłam kalafior na fasolkę szparagową, pachnie wytworniej przy gotowaniu ). W tym roku wyjątkowo smaczna, widocznie słońce jej służyło. Nie spiesz się z odbieraniem z naprawy nowego nabytku. I powiedz majstrowi mechanikowi by spisał wszystko co w nim robił, Wodnik twierdzi że to ważne. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 12:19 Pozdrowienia z dworku w Polsce poludniowej, raczej blizej mi teraz do Josarny niz do was Pogoda cudna, zwirzeta chodza dookola z przewga drobiu (czy pawie i perliczki zaliczamy do drobiu, chyba tak ))) Wracam jutro juz, niestety! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 12:52 Przywiez pare pawich pior na pamiatke, tylko nie wyrywaj a pozbieraj zgubione ) U nas pada i to dosc gesto, jest zimno i nieprzyjemnie. Korzystaj z dobrej pogody bo nie wiadomo czym Cie stolica przywita. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 13:22 trosze pamietac przy zakladaniu nastepnych Dziendoberkow ze beda one mialy numer jedenascie Kran Archiwista Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 19:58 Warum - gratulacje nowego nabytku! MM - zyczenia milego wypoczynku,- Wodnikom - milych spotkan rodzinnych,- Reszcie - radosci z weekendu Acha, musze sie pochwalic (bez przesady zbytniej). Przed kilku laty nabylem "gadget" (ale dla mnie przydatny!) w postaci tzw. pocketa PC ( Acer n35). Przydatna rzecz, szczegolnie w warunkach (ekstremalnie) urlopowych kiedy nie zabiera sie ze soba (nawet) notebooka (ja uzywalem go nawet do czytania na urlopie ksiazek elektronicznych) a po za tym jako "transportera danych" miedzy nie polaczonymi siecia komp_ami i kieszonkowego notatnika wyposazonego w wiele przydatnych programow (np.Office itp.) W "obcych" a uzywanych przeze mnie autach (np. w Warszawie) uzywallem go takze jako "nawigatora". Jak sie czlowiek przyzwyczai - przydatna rzecz, a jak go brak to mozna zyc ale jak by bez jednej "reki" Fajny byl ale .... padl. Wyposazony w niewymienny (!!!!!) akumulatorek, po paru latach ciaglego do-ladowywania "oddal ducha" i mogl najwyzej sluzyc podlaczony kablem (do sieci lub instalacji samochodowej) jako malo (juz) przydatny efektowny smiec bo.... nawigacje mam wbudowana w aucie (z porownywalnie z tym malenstwem wielkim (!) ekranem) a urzadzenie "kieszonkowe" ktorego mobilnosc jest ograniczona dlugoscia kabla zasilajacego, to dobre ale.... jako zabawa dla dzieci mlodszych od moich wnukow (11 i 5) bo nawet Oni na taki "kit" nie dali by sie nabrac (ten starszy to juz na pewno NIE! ) ). No wiec "w potrzebie" wywloklem sie dzisiaj na misto w poszukiwaniu nastepcy mojego pocketa I.... rozczarowanie Takich jak mialem to juz nie ma!. Te "nowe", wcale nie tansze ( ca.: 350-400 € ale za to wyposazone w 1000-ce mnie nie potrzebnych funkcji! (fotoaparaty, telefony, bezprzewodowe lacze internetowe szybsze "jak mysl LENINA", mozlowosc stalego kontaktu z... (niebozczka) Tesciowa i..... (O Jesu - czefgo tam n ie ma!?). Tylko.... po co mnie to? Realnie: malenki display (jak w foto-aparacie), wirtualna klawiatura do pisania za pomoca "rysika" i instrukcja obslugi ca: 500 stron w kazdym jezyku "cywilizowanym" plus chinski i japonski - razem dobra ksiazka telefonow w NYC . Eeeee - to ja... podziekowalem. Podziekowalem bo... natrafilem (za m/w te same pieniadze) na super sprytne "malenstwo" (tez!) ale juz PRAWDZIWY komputerek nie wiele wiekszy od "kieszonkowego". To sie nazywa "Eee PC series" i jest mini-laptoopem Nie ma coprawda czytnika DVD czy podobnych luksusow ale wyposazony w normalny "system" (windows XP) i normalna klawiature do pisania palcami! . WLAN, LAN, 2x USB2 a nawet przylacze do normalnego (duzego!) monitora!. Fajna rzecz bo jeszcze "malutka" "prawie miszczaca sie w kieszeni a juz na pewno w zwyklej teczce - aktowce gdzie prawie "ginie" miedzy papierami ) event.asus.com/eeepc/microsites/en/index.htm No i wlasnie z niego teraz sie wpisuje, bo przez ostatnia godzine zabawialem sie w przenoszenie na niego danych z mojego starego "zdechlego" pocket_a Polecam, jak ktos nie musi miec (albo luz ma!) "wypasionego" notebooka z wszelkimi rafinesami stacjonarnego PC. pE Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 20:25 Jako minimalistka z koniecznosci, a zwolenniczka tylko tego co mi potrzebne kupilabym w ciemo to cacko, ktore polecasz Popaye...za sama nazwe: Eee pc? Moze reszta rownie istotna, ale nazwa od razu mi sie spodobala Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 20:46 Kupiłabym dziecku w prezencie tylko nie wiem czy wystarczy mojej emerytury. Jeżeli wystarczy to kupię a Wodnik niech się martwi jak wyżyć z jednej )) Podaj wymiary. Jeszcze niedawno byłam we furii, trochę mi przeszło. Czubatka nie spotkałam, wróciliśmy po 2 godzinach z wystyglą szarlotką i galaretką mięsna /w minilodówce/. Wina obustronna ( Taka byłam wściekła, że gdyby był szlaban graniczny to bym go przełamała jak zapałkę ) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:14 To przykre, ale jak sie mknie to mozna sie przegapic Ale pozostaje jeszcze droga powrotna i moze kolejna szansa na spotkanie? Szarlotka z pewnoscia sie nie zmarnuje! Jakby Czubatek mknela "autostrada rowerowa"... to raczej byscie sie nie przeoczyli "Z wstępnej koncepcji wynika, że rowerowa autostrada w naszym województwie zacznie się ... koło Janowa Podlaskiego. Na jej trasie znajdą się Biała Podlaska i Parczew. W Dębowej Kłodzie rozdzieli się na dwa kierunki. Pierwszy: przez Lubartów, Lublin, Bychawę, Kraśnik pobiegnie do Zawichostu, gdzie połączy się z rowerową autostradą woj. świętokrzyskiego. Drugi: przez Chełm, Zamość, Tomaszów Lubelski do Narola. - .... W sumie w woj. lubelskim powstanie około 500 km trasy rowerowej. Jej łączna długość w całej Polsce będzie cztery razy większa....Budowa autostrady ma ruszyć w połowie przyszłego roku. Docelowo gotowa ma być w 2012 roku. Jej koszt to ok. 50 mln euro. Ok. 42,5 mln zostanie sfinansowanych z Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej, 5 mln zapłaci budżet państwa, województwa z własnej kieszeni wyłożą w sumie 2,5 mln." miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5405284,Rowerowa_autostrada_pobiegnie_przez_Lublin.html" Ja wszystko rozumiem.... ale pojac nie moge. Czy smiac sie czy plakac? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:36 Smiej się leciuteńko, śmiej. Więcej śmiechu będziemy potrzebowali napewno... np. gdyby wokół Janowa Podlaskiego zrobili czteropasmówkę dla koni, jeden pas - jeden gatunek ... Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:41 Mysmy nie mkli tylko czekalismy na siebie przy stacjach bnenzynowych oddalonych od siebie o 2 kilometry ) Szarlotki juz nie ma. Byla bardzo smaczna, w drodze eksperymentu alfredka wymieszala grubo starte jablka z malinami. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:49 To pech, wlasciwie to o rzut beretem byliscie..tylko nikt nie wzial ze soba satelity do namierzania a szarlotki wszystkim zal... ze sie skonczyla Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 21:53 Alfredko Mila,- za ten ktory kupilem (model 900) zaplacilem 399 €. Wersja z Linux-em jest o 100 € tansza ale mniej przydatna bo braki w (obcym) oprogramowaniu, problemy z kompatybilnoscia uzywanych i (niestety mniejsza matryca) - mniejsza rozdzielczosc ekranu. Podobno bywaja w Polsce (Media Markt) - jak wnosze z wpisow na polskich forach internetowych np. www.asuseeepc.pl/forum/ gdzie (model 701 z linux-em zamiast windows) byl w cenie 1399zł. To zadna "zabawka" jak podejrzewa Warum czy wskazuje nazwa "Eeee PC" tylko szybki, sprawny i maly tzw: "subnotebook" wyposazony nawet w... kamere dla entuzjastow lacznosci (pogadania-poplotkowania jak popay_owa ze swoja coreczka! ) poprzez "Skype" . www.asuseeepc.pl/ Wymiary pasujace (nawet) do damskiej torebki: 22x17x3 cm (rzeczywiste bo...zmierzylem swoj miarka! w zestawie zalaczony "gustowny" futeral-torebka ("prawie" skora ). Waga mniejsza jak kazda z ksiazek z serii "Harry Pooter" i kolory perla-bialy i czarny. Kupilem ten perlowobialy bo czarne maja glebokoblyszczaca poierzchnie "lustrzana" na ktorej znac kazde(!) dotkniecie palcow Wiem o czym mowie bo mam taki "duzy" notebook (Samsung) - trzeba go brac przez rekawiczki zeby zawsze wygladal jak ma "wygladac" ) Przyznaje, ze kolor jak dla kobiet - fakt, ale rozmiary i waga wlasnie dla Pan to tylko zaleta pozdrawiam serdecznie,- pE Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 28.06.08, 22:05 Popaye, szczerze mam Cie za eksperta i wcale nie porownywalam Eee Pc do gadzetu. Skoro ma gabaryty mniejsze, a ma wygodna klawiature + wszystko co potrzebne do komunikacji i podstawowej pracy, mnie zachwyca. Poki co mam duze pudlo przed soba na stoliku. Ale i nie potrzebuje mobilnie pracowac.choc to ponoc nie trendy i swiadczy,ze jestem daleko w tyle.Ale to fakt. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 29.06.08, 10:50 Dziękuję Popaye, to półtorej mojego miesięcznego "dochodu" ale wodnik wspaniałomyślnie dołoży. Jutro idziemy pooglądać. Już byłam na naszym "manhatanie", kupiłam kilogram moreli za 5 złotych. Smaczne, słodkie, chyba nie mają w sobie nic złego co potaniałoby je Po południu żegnamy goscia /ale nie Czubatka/ i nad jezioro /Dąbie/pojedziemy zobaczyć czy rzeczywiście plażę wyczyszczono. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 29.06.08, 14:52 Do plazy mam starsznie daleko(( Ale na dworze dzis mam wietrznie i slonecznie, wiec jakbym byla nad BaltykiemPozdrawiam pozno niedzielnie tuz przed obiadem , zaczelam sie namyslam za kim kibicowac? Nie mam faworyta, ale chyba chcialabym zeby wygrali Hiszpanie, bo ostatnio na trybunach ich ksiaze tak szczerze wysciskal swa zone, ktora i tak bezblednie cieszyla sie po strzelonych golach)/ choc nie miala szalika w narodowych barwach))/ Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 18:11 Wcale nie czuje sie zaszczycona rola "aktywistki" forumowej Pozdrawiam wiec Czytaczy z nadzieja,ze ktos bedzie sie tu obanazal jak ja... albo ciut mniej bylebym nie pisala do siebie, bo to idiotyczne. Czekam na relacje od Popaye, czy w D ogloszono zalobe narodowa /i flagi opuszczone choc o 1/10?/,a od wszystkich pozostalych oczekuje mrugniecia oczkiem, albo klikniecia myszka...bardziej ozywieni. Mialam tak meczacy dzien,/odkrecalam same bledy i przypadkowe pomylki/ ze zaczynam blekotac, co jest albo dowodem,ze wypilam za malo/ czystej mineralnej/ albo,ze za duzo mowie/ bardziej prawdopodobne/. Albo,ze nie ma sprawiedliwosci na swiecie, chyba powinnam byla wyjsc za milionera /co radzi premier Wloch swoim rodaczkom, a przy okazji zmienia prawo,zeby bron boze nie przyszlo nikomu do glowy go sciagac.../, albo powinnam chociaz grac w zaklady- marne bym miala wygrane/ bo nie tylko ja obstawilam Hiszpanow zwyciestwo /- ale by byly? No to moge sie zamknac. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 19:42 Hey Warum - "obnazona" Gdyby nawet tylko my dwoje - no to co? Wszyscy z nas sa dorosli i rozni w zapotrzebowaniu na virtualne kontakty z rownie virtualnymi Znajomymi : Tego nawet nie da sie przeniesc (prosto) do tzw. "realu". Przygody PP.Wodnikow podczas ostatnio planowanego spotkania z Czubatkiem - najlepszym tego dowodem Pisalem juz o tym iz pilka nozna a i sport wogole, ma inny nie tak latwo "przekladalny" wymiar spoleczny w Niemczech i w Polsce. Nasze spoleczenstwa tez, mimo geograficznej bliskosci, mocno sie roznia!. Jezyk, mentalnosc, swiadomosc narodowa i pragmatyzm postepowania - to nas rozni i to bardzo!. Wszystko to ma swoje podloze w roznych doswiadczeniach historycznych i fakcie iz, w porownaniu z nami: panstwo niemieckie, przynajmniej od czasow Bismarcka, to (zawsze!) byla potega na skale europejska nie porownywalna z Polska: wielkoscia populacji, ekonomiczna sila, zdobyczami na polu (swiatowej) nauki i kultury. Wczesniej, - tez (choc trudno wtedy o Panstwie niemieckim we tej formie jak dzisiejsza mowic): jak naszego Popiela "myszy jadly" to Oni mieli: Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego i papieza na wlasnym terenie (nie-koniecznie Niemca, zreszta) . Nie smiejmy sie z Niemcow, ale probujmy pojac iz z "Ich" strony to "konkurent albo partner" byla zawsze rownie potezna porownywalnie) Francja czy Imperium Brytyjskie a na Wschodzie mocno rozna (kulturowo) Rosja, Polska - hmmmm.... - Sasiad (jak Holandia, Austria, Szwajcaria itp) raz: obojetny, raz: "upierdliwy" i tyle. Nasze, historycznie zle doswiadczenia to mamy czescia naszych Sasiadow - Prusami, ale (ironia losu) - dzisiaj to najslabsza (znaczeniem) czesc Niemiec: byle NRD (mniej/wiecej) . Jasne, ze dla Niemcow v-ce Mistrzostwo Europy (w pilce) to prawie to samo jak nasz, polski "wystep" w tegorocznych Mistrzostwach. Ale, w Kraju gdzie pilke graja "wszyscy" (przed 30-tka to juz na pewno!) a osiagniecia sportowe (wogole) maj nieporownywalnie z tymi u nas, wysoka range uznania spolecznego - raczej zrozumiale. Zaloby Narodowej - nie ma, ale zadowoleni to nasi Sasiedzi nie sa z wyniku wystepow wlasnej Reprezentacji. Oni (w odroznieniu od nas) byli juz wielokrotnie Mistrzem Swiata i Europy, maja najlepiej zorganizowana Lige pilkarska w Europie i nieporownywalne z innymi Krajami Europy naklady (rowniez finansowe) na sport - troche Ich rozumiem. Mimo wszystko ja sie ciesze, ze nie Oni zostali Mistrzami. Chocby dlatego iz to dowod ze nie wszystko mozna "kupic, zorganizowac i zaplanowac a nawet: propagandowo sprzedac (wykorzystac). W ten sposob jest nadzieja iz: moze kiedys i MY (polska Reprezentacja) cos "pokaze i osiagnie" Inaczej bylo by smutno i zbyt obliczalnie, wogole nie pasujaco do naszej, slowianskiej "fantazji" pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 19:55 Warum Popaye - to mnie się wydawało, że piszę i piszę, raz trochę mądrze innym razem całkiem głupio. A Wy czujecie się w obowiązku, jako Ludzie dobrze wychowani, też pisać. Przez ostatnie pare dni padłam zupełnie, widocznie za bardzo bałam się wyniku badań bo wcale mi się nie marzyła symetryczneść "na korpusie" ) Dzisiaj wedrowiec przekazal tacie komputer wiec bylo instalowanie, zmienianie wtyczek i w ogóle dochodziły mnie odgłosy raczej nie serdeczne. Tak to jest gdy zbierze się dwoje technicznie wykształconych osobników. Ale już rozstali się w zgodzie i miłości rodzinnej... Czubatek skruszony wszystkich pozdrawia. W sobotę jedziemy do Kołobrzegu. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 20:11 Wiedzialam,ze na Was mozna zawsze liczyc. Zaczne od Alfredki- zdrowia!, ktore jak wiadomo mocno zalezy od psyche/, no prosze jak nie 2 km to ciut wiecej... i tez sie da spotkac Pozdrowienia dla odnalezionej Czubatki. I moze znow trzeba bedzie zrobic szarlotke....? Popaye, wiedzialam,ze mnie oswiecisz w calosci, ale czy wiesz/ podali przed chwila w tv/,ze mistrzowie Euro08 dostali 23 milony, a nasi za zdobycie 1 pkt/ i chyba 1 gola?/ 8 milionow? Moze przymulona przegapilam waluty,ale jesli i zwyciezcy i ci, ktorzy odpadli jako pierwsi dostaja tak "niewiele" wiecej, to moze Polacy przyjeli calkiem nieglupia startegie? Nie napracowali sie, nie narazali na kontuzje, za wszystko zaplacili sponsorzy, a oni swoje zgarneli....bez wysilku. No kto tu jest frajerem? Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 20:49 A to interesujace ! tak sobie mysle, że może ktos wpadnie na takie Euro Seniorow Amatorow, bez ograniczen wiekowych. Zglosilbym sie z innymi wiekowymi, strzelilibysmy pare bramek /w tym bylem niezgorszy przed piecdziesieciu pieciu laty/, a potem po przegraniu nast. meczy, zabralibysmy nagrode. Popaye bylby sedzia glownym bo na gracza za mlody) czesc nagrody nalezalaby sie mu, ze taki mecz przezyl i ze smiechu nie padl.... ` Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 20:50 Po nadmorskich eskapadach wróciłam na forumowe łono Najbliższy, dłuższy wyjazd dopiero we wrześniu. W pracy względny spokój, druga praca w stanie hibernacji, ale jeszcze nie wie, że z niej rezygnuję Wreszcie, z czystym sumieniem będę czytać i pisać. Dziś muszę odgruzować mieszkanie po wyjazdach-przyjazdach, wymianie komputera i zmianie operatora telefonicznego. W zasięgu zwroku pełzną kable, kabelki, wtyczki i złączki. Pudła wielkie jak stary tapczan stoją na środku sypialni (przykryję serwetką i będzie nocna szafka), a gazety z ostatnich dni zasielają podłogę i inne płaskie powierzchnie. Gwarancje, umowy i instrukcje kompletnie wymieszane wcisnęłam do szuflady, którą zamknęłam dopychając papiery kolanem. Kufry podróżne już schowane! Komputer działa aż miło Warum, cieszę się z Twojego samochodu Janie K., gratuluję stażu forumowego. Ja jestem na forum (logowana) od listopada 2002 roku. Niedługo też będzie 6 lat Popaju, "maleństwo" komputerowe jest WIELKIE Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 21:04 Witam po powrocie, pawie piora dla Wodnika przywoże w duzej ilosci www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=179febc3c1040921 Noi jeszcze porteret takiego, co mnie obudzil pukaniem w okienko o 6tej rano Niesamowity images31.fotosik.pl/304/2e2d4e7cfe3e8628med.jpg Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 21:22 Pawie pierze jeszcze sie nie otworzylo ale perliczka piekna.. co za piers!!! pododno najsmaczniesza czesc. Ciekaw jestem czy perlice znosza pstre jajka. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 30.06.08, 23:58 Wodniku, to jest perliczek, nie perliczka Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 01.07.08, 11:46 Na zdjeciu nie zobaczylem znamion "pciowych" ) aaaa.. to i nic dropiatego nie zniesie ( Dzisiejszy poranek poswiecilem na szukanie instrukcji do magnetowidu. Po ostatnich porzadkach w papierach coraz trudniej mi trafic na potrzebny papier. Chyba poprosze alfredke by ponownie zrobila balagan !! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 01.07.08, 22:00 Przegląd prasy poważny, więc dla przypomnienia urlopu: img185.imageshack.us/img185/4347/img5815mlc9.jpg img143.imageshack.us/img143/1936/img5807mob2.jpg Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 11:25 A co to?? Marsjanie nawiedzili Rewal?? Dzisiaj upalnie, w słońcu już 43 stopnie. W domu też gorąco, zaraz włączę wentylator a na obiad robię chłodnik litewski, bardzo zimny. Pracujących pozdrawiam i jakoś wytrzymajcie, niedługo Anki - bedzie chłodniej. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 13:47 Witam cieplo, dzisiaj dzień zakupow, czyli uzupelniam domowe braki. dlaczego warum, wedrowiec i j.k. sa na czerwono! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 15:26 Ja widzę na niebiesko!!! Podjęłyśmy się, w czynie społecznym, pracy admina. Nitonisio, jako założyciel też będzie w innym kolorze. Ciekawe, kiedy pojawi się? Tutaj może być wyjasnienie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=81611780&v=2&s=0 Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 17:11 A ja widze tylko czarno na bialym) Ale moze to dlatego,ze jeszcze jestem nieodswiezona po pracy? Od razu prostuje swoje uprawnienia / nawet wskazane jest mi je definitywnie zabrac - bo nie korzystam /- Nie nadaje sie na Admina , bo a/ nie jestem biegla ani przebiegla w komputerach(( b/ mam nadmiar tolerancji i olejwajstwa w sobie, i mimo,ze autopromocja mnie mierzi, nie usunelam ewidentnej reklamy, ba, nawet nie zjarzalam... a moze to byla jakas agencja towarzyska? c/wiec jak mnie ktos widzi na kolorowo to prosze traktowac to tylko jako "urozmaicenie" wizerunku ,zebym nie byla taka szara mysza... A zaufac Wedrowcowi, JanKran i glownodowodzacej/mu Nitonisio. One/i sa Odpowiednimi Osobami. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 18:52 Warum,- za ten: "...nadmiar tolerancji i olejwajstwa" Masz ode mnie buziaka jak "z dubeltowki" Jak sie jeszcze uodpornisz na wycwiczone socjotechniczne chwyty (np.: wpolpracownikow a jeszcze przelozonych) to bedzie Ci duzo lzej w zmaganiach z codziennoscia. Podobnie jak mnie (juz!) )) Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 19:29 Teraz tez mam niebieski. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 21:14 Po upalnym dniu mily wieczor, najmilsze byly dzisiaj pierogi z jagodami, naprawde doskonale - jak bym sama robila. A na szczescie zostaly kupionejutro jeszcze taki "gorac" ma byc - ale u mnie chlodno, tylko podlewac trzeba - cowieczorny urobek Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 02.07.08, 21:45 Pierogi z jagodami, to wspaniała potrawa. Może jutro na obiad? Po upalnym dniu trochę ochłody przynosi wiatr od morza. Szkoda, że tylko na zdjęciu img372.imageshack.us/img372/5643/img5909mlp3.jpg Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 08:59 Nie podobaja mi sie te kolorki , zawsze wesze jakies nieszczescie jak Sysadmini zaczynaja grzebac na forum... Junior jest u tatusia_z_piekla_rodem drugi tydzien , wyglada na to ze jest dobrze bo Junior robi co chce PPP Nie chce mie sie komewntowac zachowania exa ... dziecko kupuje sobie wszystko samo , tatus sie nie poczuwa. Do tego wmawia Juniorowi ciezka chorobe i pompuje Go kortyzonem. Nie wiem jak sie nazywa syndrom wmawiania wszystkim w otoczeniu ze nmaja dzume , malarie i wszystkie plagi egipskie. Nic nie moge zrobic ale to jeszcze kilka dni ... Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 12:00 Ulka, nie węsz nieszczęść ani niepowodzeń, to żle wplywa na psychikę bo w podświadomosci czegoś niedobrego oczekujesz. Zostało kilka dni. Już się ciesz na powrót Juniora, przygotuj to co najbardziej lubi i za bardzo nie wypytuj o pobycie u ojca. Dziecko po swojemu tatę kocha i będzie rozdarty.. po jakimś czasie sam opowie. Trochę się powymądrzałam ale jestem już bardzo doświadczona Mać ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 15:08 Junior wroci dopierow polowie sierpnia. Niedlugo jedzie do Monachium a potem do PL. Nigdy Go nie buntowalm przeciwko ojcu i mysle ze jest zadowolony ze spotkania. Ale dzieje sie pare niedobrych rzeczy, ja Juniorowi nic nie mowie i nie powiem ale to przezywam. Albo ojciec zaakceptuje Go takim jak jest albo sie skonczy jak z Mloda. poza tym wiek ze ey jest ze ex jest bdb diagnostykiem ale walenie w dziecko kortyzonu bez badania krwi to lekka przesada. Ja raczej na pewno wiem co Juniorowi jest ale slowa nie pisne, samoo sie okaze. Zeby dodac kolorytu dziecko samo sobie kupuje ubrania , kosmetyki, bilet do Monachium , ciekawa czy jedzenie tez ... Ja klade ogolnie na to patyk ale czasem mnie rabnie:o) Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 15:11 Widze ze sie powtarzam)))) ale fakt ze Junior sam sobie nabyl sandalki za 45 zlotych lekko mnie wkurzyl. Koncze ten tamat i pomysle o czyms weselszym)) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 17:30 eeee...... troche z innej planety (chyba) jestem Trudno jest spotkac podobnego typa jak ja z (prawie) bezgraniczna tolerancja postaw i zachowan do tego zwolennika LUZU (prawie) bezgranicznego. Mimo wszystko stary jestem, ale niektorych rzeczy (jednak!) pojac nie moge - moze bardziej doswiadczeni(one) i "moralni" (chyba na pokaz?) mnie "objasnia"? Bo: -moglem miec 500 narzeczonych (przyjaciolek, kochanek) ale OZENILEM sie 1 (JEDEN raz!), na powaznie i nieodwolalnie! Albo jest sie doroslym jak sie podejmuje taka decyzje albo sie NIGDY nie doroslo i "pierdulki" o nieszczesciu z tym zwiazanym sobie mozna podarowac! - na mnie przynajmniej nie dziala - dzieci ma sie wtedy jak sie CHCE i z KIM sie chce a nie jest to "dopust bozy". Ma sie je we DWOJE (matka i ojciec) a ze wiaze sie to z poprzednim zdaniem: kazde(na powaznie!) narzekanie, rozstawanie sie, "podzialy dzieci" i odpowiedzialnosci za nie swiadczy wcale nie zle o tym "zlym" (w subiektywnej ocenie) partnerze, tylko o calkowitym braku odpowiedzialnosci OBYDWOJGA. Z dziesiecioleci obserwacji wszystkich moich "nieszczesliwych" Znajomych dochodze do wniosku, ze takim "nieszczesliwym i pokrzywdzonym" byc najlatwiej! Tak to i ja bym UMIAL - na 100%, ale nie jestem wierzacym katolikiem czy wyznawca innych hokus-pokus wiec MUSZE miec sztywne wlasne granice wyznaczonych swobod i moralnosci! Na "nieszczescia" ktore dzieje sie (przeciez) wylacznie na WLASNA PROSBE! jako efekt niedoroslosci przez cale zycie, nie moze byc w nim miejsca. Nie moge pojac ludzi (doroslych!) ktorzy ciagle pluja sobie w zupe twierdzac, ze ona jest coraz bardziej niesmaczna. Chyba niektorych rzeczy nie jestem w stanie pojac Bog nie uczynil mnie kobieta Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 18:30 Za to lubie to forum - za okresowe walenie wprost, bez eufemizmow i czczego wspolczucia,za jasne poglady. Popaye wyrazil swoje stanowisko w temacie popiep'szonych zwiazkow, a wlasciwie rodzin / bo chodzi dzieci/. O ile moge sie z nim nie godzic co do wnioskow, to uzasadnienie jego reakcji jest logiczne: "Nie moge pojac ludzi (doroslych!) ktorzy ciagle pluja sobie w zupe twierdzac, ze ona jest coraz bardziej niesmaczna." Problem drogi Popaye w tym,ze ludzie przestaja ze soba byc i rozstaja sie - z braku mozliwosci "wytrzymania razem", a nie z nadmiaru wzajemnej milosci... A co za tym idzie- naturalne sa trudnosci w komunikacji i utrzymaniu pewnej dyscypliny ,wskazanej wychowawczo ze wzgledu na interes i "dobro" wpolnych dzieci. Jakby milosc do dzieci byla ponad milosc wlasna, to nikt by sie nie rozstawal, dla zrealiwania misji wychowawczej... chyba zaczynam prawic kazanie I bez wzgledu na powody rozstania doroslych, nie kazdy z nich dorosl,zeby pamietac,ze dzieci nie powinny placic za "bledy" rodzicow. N o a co robic z "takimi niezrozumialymi przypadkami"? Ja wyznaje zasade - olac, nie miec kontaktu,UNIKAC kontaktu. Ale spoiwem, ktore jest - czasem wbrew aktualnym uczuciom - wciaz sa dzieci. Bo te dzieci maja i znaja ojca i matke, choc przeciez / co zawsze powtarzam/- do uczuc nie mozna zmusic - mozna zmusic do placenia alimentow/ jak sie chce/, mozna zmusic do czasowej opieki/ jak sie chce/, mozna nawet zmusic do uczestniczenia rodzica w podnioslych uroczystosciach/ swieta, slub/. TYLKO po co? skoro ktores z rodzicow/ doroslych ludzi!/- nie chce tego, a uczestniczy bo tak wypada, albo ktos/ moralnie lub prawnie/ mu to nakazuje, straszac karami/a raczej konsekwencjami materialnymi/. Najgorsze jest,ze to takie niesprawiedliwe. Szczegolnie dla dzieci. Bo one przez tak poparana sytuacje rodzinna mimowolnie ucza sie "korzystac ", egzekwowac, mscic sie/ nieladne slowo?ale wlasciwe/, a niespelnionych marzen, zalu, straconych radosci.... nie da sie w zaden sposob "odkupic"po czasie. Co najwyzej mozna "wynagrodzic" po czasie. Tylko komu to naprawde potrzebne? Teraz ja wyrazilam swoje poglady, ktore podsumuje jak kiedys- Najsurowszymi sedziami sa nasze dzieci. I moze wlasciwiej jest w trudnych, skomplikowanych sytuacjach rodzinnych nie doradzac, nie komentowac , jak sie nie przezywalo takich problemow - bo z boku, z zewnetrznego przekazu widac tylko czesc prawdy. A Kanoka powtarza: "Kazda prawda ma dwie strony: moja i twoja". Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 19:39 warum napisała: "....ludzie przestaja ze soba byc i rozstaja sie - z braku mozliwosci "wytrzymania razem", a nie z nadmiaru wzajemnej milosci... " Nooooo! - dobrze wiedziec! Zaimponuj mnie stazem w tym "wytrzymywaniu razem" Nie zapomnij ze ja mam 36-cio letnia corke, "poczeta" (nawet!) juz w trakcie tego maratonu! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 19:45 Ja moge Ci tylko pogratulowac. Dobrego wyboru. Ja po 24 latach definitywnie stwierdzilam,ze nie wytrzymam juz dluzej. A prawda jest ,ze od poczatku nie bylo dobrze. Bo gdybysmy byli "dla siebie stworzeni"- to bysmy przetrwali... nie tylko 24 lata ale i 36 jak Wy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 18:44 .Popaye, Przyjacielu - napisałeś m.in. Ma sie je we DWOJE (matka i ojciec) a ze wiaze sie to z poprzednim zdaniem: kazde(na powaznie!) narzekanie, rozstawanie sie, "iąpodzialy dzieci" i odpowiedzialnosci za nie swiadczy wcale nie zle o tym "zlym" (w subiektywnej ocenie) partnerze, tylko o calkowitym braku odpowiedzialnosci OBYDWOJGA.<< Nie zawsze jest tak jak my chcemy aby było. Mieliśmy niebywałe szczęście, że na swojej drodze życia spotkalismy osoby o podobnym kośćcu moralnym.Ze dane nam było wychować w dzieci w atmosferze zgody i miłości. Trafić na osobnika "innego" bardzo łatwo - jedni piją, inni biję, jeszcze inne /inni/ na boku mają romanse. Przed ślubem charakteru partnerki /partnera/ nie wybadasz, nie poznasz a może nawet nie chcesz bo "mój ci jest mój". I wreszcie gdy ten ktoś dla swojej zachcianki przewraca nasze i dzieci życie pierwszy, drugi, trzeci raz- musimy coś przedsięwziąć. Gorzkie to ale lepsze niż ciągła szarpanina i pytanie "a co jeszcze ta osoba może wyczynić mnie i moim dzieciom" ? a że to jego dzieci to nie ma znaczenia Zycie jest okrutnie skomplikowane, każdy człowiek jest inny. Wodnik żeniąc się ze mną napewno nie myślał o niedobrych cechach mojego charakteru i odwrotnie , nie jesteśmy aniołami. A może to i dobrze ) Pozdrawiam Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 19:07 Wodnik to z Aniolem by nie wytrzymal, jestem pewna. Ale jakby sie okazalo,zes Alfredko prawdziwa anielica to pewnie uwiazalby Cie za nozke do kamienia, co bys blizej zimi byla) A tak przy gruncie....wracalam do domu /a jechalam od speca od "nowego" auta/, i nagle mi cos puknelo z tylu, taki bardzo nieprzyjemny stuk. Powtorzyl sie ze 2-3 razy i jakby przestalo,a pozniewaz jezdze droga lokalna to prawej stronie telepie niemilosiernie stale, wiec olalam nagle powstala halasliwosc. Ale cos chyba mi sie zepsulo w aucie bo zaczelo wyraznie glosniej pracowac, prawie jakbym miala tlumik oberwany, albo miala ze 2 rury wydechowe(( Ale rura wydechowa jest/ sprawdzilam/ , tylko sie majta.... i co mi Wodniku na odleglosc poradzisz? (( No czy ja nie mam pecha, a juz nawet sliczne ogloszenie- sprzedam fiata-grata przygotowalam, ale dudniacego przeciez nawet wstydzic sie bede wlaczyc((No i "nowego" jeszcze nie mam realnie, a "starym" sie boje... i znow trzeba reanimowac, choc powinno sie zlomowac/ mimo,ze widuje w gorszym stanie/. buuu Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 20:42 Warum gratuluje trafnej diagnozy awarii samochodu. Wszystko wskazuje na to że rura wydechowa straciła kontakt z tłumikiem. Jest to wynik jazdy poboczmi dróg lokalnych. Musisz podjechać "warkotkiem" do najbliższego warsztatu w którym zespawają obydwie częsci w jedną całość. A że sprzedajesz samochód nie zgadzaj się na wymianę tłumików tylko na doraźną naprawę. Jadąc do warsztatu uważaj na różne wyboje ażeby nie popsuć reszty układu wydechowego. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 21:04 Dziekuje Wodniku za porade, jutro zaliczam kolejny warsztat Gdyby nie fakt,ze "nowe" auto jest innej marki, to prawie bylabym "specjalistka" od wszystkiego co sie moze zepsuc w aucie/ wlasciwe to tylko do "starego" silnika nigdy nie mialam zastrzezn)/. A tak... bede sie uczyc od nowa, tfu, tfu, a moze "nowe" nie bedzie sie psuc? /tak od razu/. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 03.07.08, 21:11 Warum, z nowego autka będziesz naprawdę zadowolona. Do warsztatu po odbiór samochodu udaj się z jakimś kolegą, który umie patrzeć na samochód i wychwyci ewentualne usterki. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 07:16 Przeczytalam Wasze uwagi na temat plucia w zupe i winy oraz kary Zgadzam sie ze dzieci sa najlepszymi sedziami)) Moje sa ewidentnie. Co do reszty to na forum publicznym jednak nie mam ochoty roztrzasac zbyt dokladnie swoich spraw osobistych , czasem podziele sie jakims odlamkiem ... Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 07:20 Mam dwa dni wolne , sama nie moge uwierzycPPP Przede wszystkim pranie i kilka zmywarek bo wszystko lezy odlogiem. Musze zaczac grzebac w papierach , bardzo wazne ... Ide dzis do kina Zrobie wreszcie jakis normalny obiad. I juz Musze dobrze wykorzystac te dwa dni bo nastepne wolne w przyszla niedziele... Kran Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 17:41 Dzisiaj przygotowania do wizyty milych gosci. Wkrotce przybedą. wrocili po ponad 20 latach w Duesseldorfie Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 18:00 Wrocili na stale czy odwiedziny goscinne? Opowiesz Omeri nam ich wrazenia ? Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 10:28 warum napisała: > Wrocili na stale czy odwiedziny goscinne? Opowiesz Omeri nam ich wrazenia ? Wiesz, oni nigdy nie chcieli zostać i dzieci ulozyly sobie zycie w Polsce. Kontakt był stały. Jednak mieszkanie na codzien to cos innego. wiedzą,ze zycie kosztuje ich w Polsce wiecej niz w Niemczech. ciesza sie bogactwem i smakiem swiezych owoców i warzyw oraz smakowitych wędlin. Oczywiscie duzo zmieniło sie na plus. dobra trwałego uzytku i tekstylia markowe są o 50% lub i wiecej tańsze w Niemczech, podkreslaja tez horrendalne ceny win w kraju. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 11:04 Czyli na zakupy "materialowe" do PL? ale tych malin, porzeczek to musza zalowac... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 04.07.08, 19:51 Ciężkie jest życie biznona w regionach nadmorskich Stworzony do przemierzania szerokich stepów amerykańskich i świętokrzyskich zielonych łąk został wywieziony na kresy północno - zachodnie. A stało się to w trakcie forumowego spotkania, gdy Terem podarowała miniaturkę zwierza żyjącego w Jej okolicach Wodnikostwu. Biedak, jakkolwiek pokochany przez nowych właścicieli dzielnie zniósł podróż, ale długo ozostawał bezimienny. Dopiero w czasie wyjazdu nad morze nadano mu imię – Zonik-Bi Początkowo był przerażony rozległymi wodami img61.imageshack.us/img61/7125/img5913vl6.jpg i patrzył ze smutkiem na nieznany krajobraz img61.imageshack.us/img61/3583/img5918nh5.jpg Akt nadania imienia odbył się poprzez zanurzenia ogonka – na większą kąpiel było zbyt zimno img89.imageshack.us/img89/8669/img5916ah8.jpg Na szczęście okazało się, że bizonia sierść jest wodoodporna img185.imageshack.us/img185/8311/img5915jp7.jpg Mimo to najlepiej przebywać na suchym lądzie img89.imageshack.us/img89/7527/img5917dk3.jpg Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 10:29 Pobuwczarajszych burzach mila chłod sobotni. jutro nastepni goscie! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 11:07 Chyba Twoja herbaciarnia ma renome wsrod Znajomych / i jest doskonale zaopatrzona/))Ciesz sie goscmi i wypoczywaj Omeri! Taki lekki chlodek jest calkiem ok- byle nie byl przewlekly! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 11:16 Tak sie rogadalam na sasiednim watku,ze tu postaram sie krociutko: ogloszenie / reklama- 1x2 na kwiaciarni, na rogu gdzie koczuja stale starsi pijaczkowie szukajacy sponosora/ wino - cale 3,60/- "Zolnierz to dobry zawod" albo cos w tym stylu- logo mon tez bylo i adres internetowy, a 1/2 ulana, husara? i eleganckiego zolnierza wspolczesnie- wielkosci ok 0,5m. Pieknie namalowane, z dbaloscia o szczegoly strojow. No, nic tylko isc do wojska. Bo nie matura lecz chec szczera zarobi z ciebie oficera... A poza tym milym estetycznie zaskoczeniem, wszystko jak bylo- maliny 3,50 za pojemnik,truskawki 1kg- po 4, porzeczki za 3, nawet czarne !- ceny z targu warzywnego , w sklepie 2x drozej((Dla milosnikow- bob stanial- 5 zl za woreczek/ ponoc kg/ Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 05.07.08, 20:33 Wróciliśmy znad morza. Byliśmy w Kołobrzegu u Czubatka /dostała szarlotkę świeżą!/ Pozdrawia wszystkich serdecznie, świetnie wypoczywa, bierze dziesiątki zabiegów i tryska radością. Nie ma to jak z domy na trochę wyjechać. Potem pojechaliśmy do Rewala, spacery nad morzem niedługie, już się robi gęsto i krzykliwie.W obu miejscowościach dużo żebrzących z R., kramy z "wsiakim barachłom" chińskim i nie tylko , głosniki porozwieszane na czym się da i muzyczka disco polo. I ogromne ilości /to już się liczy w tysiącach/ Niemców w wieku t.zw. zaawansowanym. Zaskoczył mnie Rewal , po latach nie bywania tam, czystością, zadbanymi chodnikami, trawnikami,mnogością kwiatów, budującymi się pensjonatami, ładnie zaprojektowanymi, nie żadne tam "gargamelówki" . Może po zakończeniu wakacji wybierzemy się tam. Kto z nami????? Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 06.07.08, 13:15 Witam w oczekiwaniu na gosci. Na obiad idziemy do knajpki, deser u mnie. Takich gosci szczegolnie lubię. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 06.07.08, 18:45 Sądziłam, że znam dość dobrze zachodniopomorskie wybrzeże Bałtyku. Myliłam się. Kilkanaście dni temu odkryłam gminną wieś (nie mylić z wieścią) Rewal. Leży ona na najpiękniejszym, bo klifowym odcinku brzegu. Wiem, że większość osób woli rozległe plaże pełne białego, sypkiego piasku, ale tylko na przy klifie w pełni widać moc morza, słabość lądu i ich ciągłą walkę w czasie sztormów. Rewal, w przeciwieństwie do typowych wsi letniskowych ma układ małego miasteczka, z ratuszem (siedzibą Urzędu Gminy), kilkoma uliczkami z najważniejszymi sklepami, placem zbaw oraz nie położonym centralnie kościołem. Przede wszystkim jednak różni się brakiem tzw. przedmieść, dzielnic z zaniedbanymi domostwami, pozbawionych chodników, ale pełnych wałęsających się kur i innych zwierząt domowych. Rewal jest w pełni miejscem wczasowym. Równe ulice, brak dziur w nawierzchni, pracownik gminny wyrywający trawę próbującą rosnąć między płytami chodnikowymi, codzienne opróżnianie koszy... Domy wczasowe, pensjonaty i ich otoczenie są zadbane, zachęcają do odwiedzin. Lekkim zgrzytem nowych budowli są ich spore rozmiary, prawie dochodzące do granic działki. Nie widać tego na kempingach. Domki, każdy z własną łazienką ustawione są w sporej odległości od siebie tak, by nie odczuwać skoszarowania Pod tym względem bardzo pozytywnie odcina się „mój” pensjonat www.nadmorze.pl/lux/oferta.php , który znajduje się na dużej, bardzo zadbanej działce. Pełen jest drzew, krzewów i roślin ozdobnych skomponowanych w grupy tworzące pełne uroku zakątki. img65.imageshack.us/img65/7637/img5841ca6.jpg img61.imageshack.us/img61/351/img5856pk5.jpg img81.imageshack.us/img81/980/img5852uo8.jpg img135.imageshack.us/img135/8591/img5851ob0.jpg img81.imageshack.us/img81/4213/img5850qu4.jpg img81.imageshack.us/img81/7806/img5845xm1.jpg img81.imageshack.us/img81/4044/img5843zx1.jpg img61.imageshack.us/img61/1091/img5842ds0.jpg img61.imageshack.us/img61/2980/img5839oju1.jpg img81.imageshack.us/img81/9198/pict0038obj7.jpg Oczywiście zdarzają się wyjątki w tym idyllicznym opisie, ale giną w całej masie pozytywów. Nie wszystkie różnice są negatywne. Na klifie stoją obok siebie dwie budowle. Nowa, strzeżona przez ludzi, psy i kamery, oddzielona płotem z odstraszającymi napisami i druga, stary domek, zarośnięty dziką roślinnością, dopiero remontowany. Mimo tak wielkich, a może dlatego, różnic wolę ten stary. Jest mocny, stabilny. Jest gwarancją ochrony przed naporem północnych, jesiennych wiatrów img185.imageshack.us/img185/9281/img5931tb7.jpg img150.imageshack.us/img150/9497/img5904ha7.jpg img185.imageshack.us/img185/4102/img5932orc6.jpg img185.imageshack.us/img185/9892/img5929ae5.jpg img142.imageshack.us/img142/9582/img5928ne8.jpg img150.imageshack.us/img150/5836/img5906rm3.jpg Oczywiście w mieście mnóstwo jest odpustowych straganów, hałaśliwych stoisk i jarmarcznych pamiątek. Póki jednak jest na nie zbyt ... Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że Rewal osiągnął już poziom europejski Tak, nic nowego nie napisałam, tak powinno wyglądać każde miasto i miasteczko, każda wieś. Niestety tak nie jest, a najbardziej przeraża mnie, że zachwycam się rzeczą naturalną i oczywistą img372.imageshack.us/img372/5643/img5909mlp3.jpg Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 06.07.08, 21:34 alez Wedrowcze Polska, szczegolnie ta czesc wielkomiejska i turystyczno-wypoczynkowa zmienila sie bardzo! "Brud, smrod i... cieple napoje" nalerza juz do zamierzchlej przeszlosci Wcale nie musimy sie wstydzic, pod tym wzgledem, w Europie! Negatywne wyjatki sa wszedzie, nawet tam gdzie gospodarze nie mieli praktyki z polwieczem zapoznienia cywilizacyjnego . Te, jak piszesz: "...odpustowe stragany, hałaśliwe stoiska i jarmarczne pamiątki" -naleza do kolorystyki tych miejsc i sa (nie do uwierzenia ale fakt!) - magnesem dla turystow, szczegolnie tych zagranicznych!. Nam wydaje sie to "wstydliwe czy prowincjonalne" ale na Zachod od Odry, trudno znalesc obrazek "grzebiacych pobocze drogi kur", "prawdziwego" zaprzegu konskiego czy (nawet) pijanego rowerzysty - miejscowego "lumpa" Turysta zakwaterowany w Pensjonacie czy hotelu o standarcie 3-4 "gwiazdek", dobrze najedzony tego co "lubi", mogacy zakupic w kazdym sklepie co sobie wymarzy i zna np.: zimne napoje (cola, piwo, soki) - coz moze chciec wiecej? Baltyk to nie Morze Srodziemne, Adriatyk czy Wybrzeze Atlantyku!. Kazdy kto jednak nad nasze Morze przyjezdza oczekuje "czegos" innego niz tam moze dostac. Argument "taniego urlopu" w Polsce juz nie jest rozstrzygajacy! Przy wysrubowanym kursie zlotego i cenach (prawie wszystkiego) takich samych jak w Europie, moze byc istotny tylko dla ... analfabetow . A z drugiej strony... Wlasciciele tych straganow z odpustowym towarem chyba wiedza co robia? Gdyby ten "wyszukany asortyment" nie znajdowal nabywcow i przynosil Im (godziwego) zysku - dawno "przerzucili by sie" na handel wyrobami Firm: Cartier, Bulgari czy Gucci! Oni (moze) nie maja doktoratow z ekonomii, ale liczyc - umieja! pozdrawiam,- dziekujac za mile zdjecia i wspanialy opis pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 06.07.08, 23:01 Juz sie ciesze, ze przeczytam i obejrze jutro rano ))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 01:54 Z przyjemnoscia obejrzalam, pensjonat wyglada bardzo milo, pojechalabym tam chetnie pod koniec lata, bo na kapielach nie zalezy mi za bardzo, a spacery napewno doskonale. Wydaje mi sie bylam przed laty w rewalu, ale tylko wypadowo. Musze sprawdzic na mapie Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 21:12 kanikula od Szczecina po Lublin? Czytam, od kilku dni notki Wedrowca o "upalnych wieczorach" i... dziwie sie iz od kilku dni panujace (u mnie) warunki znosnego lata wraz z przelotnymi opadami jeszcze do Was nie dotarly. Moze dzisiaj, i to powod braku wpisow (popoludniowych) na forum?. Szok temperaturowy! - zawsze jakis powod jest! Ma byc cieplej, sloneczniej i suszej pod koniec tygodnia! U mnie przynajmniej . Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 21:43 Dotarły Dziś w nocy spadł deszcz. Wczoraj tez padał, ale nagrzane ulice i trawniki szybko zmieniły go w duchotę tropikalną. Dzis jest zdecydowanie przyjemniej Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 21:48 Własnie niedawno popadało a właściwie pokropiło.. Pachnie mokrym sianem /to co wczoraj skosili już zżółkło i zeschło/ i rybami od Odry, dziwne ... Przeczytałam, że u nas "tąpło". Sensacja przy Wałach Chrobrego www.rmf.fm/audio/?typ=2&uid=7&bid=3402.... Moi znajomi, dawniej chłopcy, a dzisiaj starsi panowie opowiadają jak buszowali w 1945 roku po bunkrach i tunelach. Niedawno owarto do zwiedzania tunel pod Dworcem Głównym i daaalej. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 21:50 Ja jestem wykonczona. I maratonem w pracy / 1 osoby tylko nie ma-bo ma tzw."urlop"/ i tym,ze osobiscie biegam za rejestracja auta w miedzyczasie. Bieg z przeszkodami to pikus przy tym! Jakis pan przede mna/ choc siedzialam w kolejce, to fakt/ byl na granicy wybuchu,bo biedaczysko po 4 latach wrocil do kraju i.... jak to zgrabnie ujal, ostatkiem powstrzymujac sie: " zapomnial, ze u nas to normalne, bo sie odzwyczail...", co zgromadzeni wokol przyjeli zdziwionym spojrzeniem... Moje zszragane nerwy to extra deser obrzydzajacy mi moje "nowe" niecalkiem auto. A nawet nie jestem w pol drogi-urzedniczych procedur......Jak dobrne do konca to postaram sie Wam opisac "schemat organizacyjny", ktory wyglada prosto i zrozumiale w formie instrukcji dla petenta w internecie, a schody zaczynaja sie dopiero gdy okazuje sie,ze odpowiednie urzedy sa po roznych stronach miasta i nie ma letko... zeby rzucic panu/i na stol - 1 kpl papierow i niech sobie skopiuja. Oj nie, to by bylo jak na zgnilym zachodzie...... trzymajcie kciuki, bo jeszcze sporo przede mna. No i plisss- bez takich tam, bo mozna prosto pojsc do salonu i wybrac sobie pod kolor oczu... Hmm, no moze i mozna, tylko kurna ja sama musze za wszystko inne tez zaplacic Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 08.07.08, 22:31 Milo poczytac, ze nawet ta wspaniala rodzina W. ma zdrowe odruchy! My mamy sasiadke, ktorej moj mąż robi zakupy i uwazam, ze jest to pokuta za grzechy calego zycia - te grymasy i wymagania. A on lituje sie nad samotna wdowa, ktora nota bene moglaby nas wszystkich razem kupic, a na wlasne zyczenie przestala wychodzic z domu w obawie, ze ja okradna. Ot, dziwactwa starosci.... Moja amerykanska stryjenka przyjezdza na pogrzeb kuzyna do Gdanska, na dwa -trzy dni, miala zamiar w "miedzyczasie" wpasc do nas do W-wy. Ale jej siostra ja zniechecila mowiac: "Basiu, nie szalej, nie masz juz 75 lat!" To mi sie podoba! zachowam sobie ten cytata na przyszlosc Odpowiedz Link
nitonisio Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 10:35 Na prośbę uczestnika forum dwa jego posty zostały usunięte ze względu na możliwą obecność osoby omawianej na form. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 12:21 Już po upałach, chłodno, wiatr ostry, dziwnie jesienią zapachniało, zwłaszcza gdy na targu grzyby sie pojawiły. Jeszcze drogie bo po 18 zł. za kg ale przydrożne będą napewno tańsze. A teraz śmiesznostka autentyczna: Niemcy przyjeżdżający do Polski kupują duże ilości grzybów, od kurek po borowiki. Okazuje się, że te polskie, dla nich smaczniejsze, grzyby są zbierane w niemieckich lasach, przywożone na nasze przygraniczne targowiska przez zbieraczy, a następnie wyjeżdżają znów do kraju pochodzenia ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 18:42 To i tak dziwne, ze wszystkie kupuja. Bylam kiedys z grupa polskiej mlodziezy na obozie w Niemczech (Saaraland). W okolicznych lasach przepiekne prawdziwki, wiec zbieralismy i suszyli przed namioem. Co chwile ktos pytal czy napewno sie nie potrujemy. W kazdym razie musialam obiecac, ze "na miejscu" nie bedziemy jesc grzybow A niby jak? Na surowo???? Pogoda dzisiaj "w kratke", ale te przechodzace deszcze wlasnie daja nadzieje na grzyby. Juz sie ciesze! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 21:26 Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow Dzien zaczelam bardzo wczesnie, co wcale nie zaowocowalo szybszym zalatwieniem spraw/ ktore, sobie ambitnie zalozylam/- bo oczywiscie,spotkala mnie pomylka na tlumaczeniu i w zwiazku z tym 2x ta sama marszruta. No, ale drobny krok uczyniony -do przodu.... Przez ten "goracy" poranek -do polodnia emocje mnie roznosily a moze bylo po prostu parno? bylo mi caly dzien niedobrze, az kolo 17 lunelo / moja parasolka zostala pod siedzeniem , na parkingu/, ale zeby nie bylo,ze tylko narzekam- mam darmo umyty samochod) Na ukojenie napiecia podjadalam porzeczki, az mnie wykrzywia na samo slowo. A poza tym....wszystko bez zmian. Tak odzywczailam sie od grzybow/ nie znam sie /,ze wcale mi ich nie brak/ zadawalam sie pieczarkami -prostymi w obrobce/- a zapach...fakt, tego mi brakuje, ale moze kupie gdzies borowikowy spray?)) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe: 09.07.08, 22:01 Pułnoc, polódnie ... to naprawdę nie ma znaczenia. Znam naprawdę wybitne jednostki, które robią błędy i nie tylko gdy są zmęczone... Jesteś więc dla mnie też wybitną jednostką ! Jakiego koloru były porzeczki, jeżeli czarne, smorodiną zwane, to należało je popijać spirytusem Lubię smorodinówkę i zawsze jest w domu nalewka przez Wędrowca przyrządzona, zapraszam. Przy "demolce" przenosinowej u Wędrówki ja też dzielnie pomagałam chociaż przeganiano mnie z kąta w kąt ( Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe: 09.07.08, 22:09 Czerwone i czarne, jak u Stendhal'a. Spirtu niet, bo musze miec trzezwy umysl na jutro!cd zmagan. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 21:52 Bez grzybów nie ma mojej kuchni. To takie zboczenie wyniesione z domu Porzeczek jeszcze nie jadłam. Ciągle są dostępne truskawki, więc cieszę się nimi. To moje ulubione owoce Korzystając z napływu energii spowodowanej wspaniałym ochłodzeniem przemeblowałam mieszkanie Początkowo miała to być lekka kosmetyka sypialnio-gabinetu, a skończyło się na domowej rewolucji (nie mylić z rewolucja domową). Z pomocą starszyzny plemiennej przepchałam do dużego pokoju dwie wielkie półki z książkami. Oczywiście ich zawartość była przenoszona oddzielnie. W małym pokoju tylko legowisko pozostało na miejscu. Teraz mam bardziej przestronnie, a część komputerowo-biurkowa jest zdecydowanie oddzielona od części sypialnianej. Jest pięknie Po każdym przemeblowaniu tak uważam Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 22:05 Gratuluje! Jakies dobre fluidy kraza nad Wami/ i tak trzymac!/,bo jak nie u Ciebie to u Alfredki jakies bezkrwawe rewolucje przeprowadzaciea Wodnik , to nawet z silowni nie musi korzystac... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 09.07.08, 22:13 Marzy mi sie, zeby wywiezc wszystkie regaly z ksiazkami corki, pozostawione w jej "pokoju na poddaszu" i zaanektowac to pomieszczenie. I ciagle nie mozemy sie zmobilizowac! A moze troche milo odwiedzac jej stary pokoik Kiedys jednak trzeba to zrobic! Lato jest najlepsze na przemeblowania ! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 12:15 "Pokój na poddaszu" dla mnie to symbol spokoju, swobody psychicznej gdy zmęczą nas nawet najbliżsi czyli azyl dla ciała i duszy. Szkoda, że tak daleko jesteśmy od siebie, mamy niebywałą wprawę w przemeblowywaniu, a przede wszystkim w przenoszeniu setek ksiązek od broszurowych po encyklopedie i albumy. Dzisiaj dostałam świetne, nieznane mi, przepisy na mus /??/ jabłkowy prażony w piekarniku - bez mieszania gotowania!! ,na szarlotki i przepis na suszone jabłka. Teraz tylko czekać aż antonówki obrodzą i do roboty. Jedno i drugie jadłam, bardzo dobre. A może poprobować zrobić na próbę z innych wcześniejszych jabłek, zapytam tę panią. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 13:42 Koniecznie umiesc te przepisy na kuchni elektronicznej, Alfredko, jak wyprobujesz oczywiscie! A "szkoda, ze mieszkamy tak daleko" dotyczy nie tylko przenoszenia ksiazek, sadze Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 17:17 Jabłka szarlotkowe z piekarnika wypróbowalismy, suszone będą degustowane w przyszłym tygodniu u rodziny tej Pani. Receptura zostanie umieszczona w odpowiednim miejscu. A co do ostatniego Twego wpisu, to możemy sobie po pracy parę słów zamienić ))))))))))- pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 20:57 W ciagu dnia, ni stąd ni z owąd, odezwal sie przeszywajacy ból w kolanie. I tak sobie jest. jak to moze byc? Czlowiek wstaje zdrowy, a naglerobi sie chory. Podeirzewam,ze zmarzly mi stopy, chodze boso w klapkach, a ochlodzilo sie gwalownie. Ale zeby az tak? czuje sie zawiedziona przez wlasny organizm, stad ta skarga! ( posmarowalam butapirazolem, zawinelam bandazem, moze pomoze?). Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 21:38 )) tylko nie pomysl MM, ze sie "ciesze" z Twojego nieszczescia (bolesci)! U panow, w moim wieku (he, he) takie, jak Twoje - przejsciowe, to .... normalka wiec mam i ja sporo doswiadczen w tym wzgledzie . Nam nawet trudniej (zaakceptowac takie zjawiska) bo w odroznieniu od wiekszosci Pan, my nie mamy praktyki i doswiadczen w odbiorze i interpretacji sygnalow wlasnego organizmu albo nie przywiazujemy do nich specjalnej uwagi, dokad zupelnie sie nie "posypie" Zawal, wylew albo cos "raptownie" w krzyzu chrupnie i.... NIC nie daje rady wiecej: ruszyc sie nie mozna, przmusowe przykucie do lozka albo pobyt w Klinice To nie sa miejsca "dla mezczyzn" - chlop, tradycyjnie i kulturowo nie jest stworzony do chorowania, dlugiego lezenia w lozkach i ubran typu: pizama, szlafrok i pantofle. Mniej od kobiet zdajemy sobie sprawe z przemijajacego czasu. Mijajacy czas - dla Pan, jeden z glownych, swiadomo odbieranych - "wrogow", nas (mezczyzn) najczesciej to smieszy az.... Duchem - ciagle mlodzi a, dzieci dorosly i "raptem" jest sie DZIADEK - doslownie! Czytajac Twoj wpis MM, zdalem sobie sprawe, ze wiekszosc panow w tym ja, wogole nie zdajemy sobie sprawy z przemijajacego czasu az cos "lupnie" i wtedy... Nawet wtedy to przyjmowania lekarstw, zalatwiania terminu u lekarza, ew.pobytu w Klinice czy Szpitalu i opieka nad Nasza Nieswiadomoscia - zajmowac sie bedzie ONA (zona, partnerka zyciowa itp.) Dlatego DOBRZE jest jak Wasze dolegliwosci uniemozliwiajace Wam opieke nad nami, wiecznie niedoroslymi dziecmi i ew. wnukami - trwaja KROTKO! Kto bedzie sie inaczej zajmowal nami? )) Zycze Ci MM by ten bol przeszedl jak najszybciej! pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 21:47 Mammajko, tylko nie staraj się chodzić "na siłę",zwłaszcza po schodach, nie przeciążąj stawu kolanowego, pieski mogą zrobić siusiu na tarasie, nic się nie stanie ). Pa, do jutra, trzymaj się ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 10.07.08, 21:43 Mammaju, kolana są bardzo kapryśne Mają bardzo skomplikowaną strukturę, która lubi żyć własnym zyciem. czasami potrafią wygiąć się w druga stronę!!! Wiem to z własnego doświadczenia, gdy po kontuzji narciarskiej czułam sie jak struś, którego kolana wyginają się do tytułu. U wielbłąda chyba też??? Mammaju, nie stosuj leczenia na własną rękę. Nie przeciążaj nogi, a jutro idź do lekarza. Ochłodzenie, ochłodzeniem, ale lepiej poradź się specjalisty. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 11.07.08, 20:01 Jesteśmy po burzy, po deszczu i oddychamy ozonowanym powietrzem. Tylko Wędrowiec nie ma internetu ,a w tv tylko trochę kanałów ale tym się najmniej marttwi. Pozdrawia. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 11.07.08, 21:31 Kochani jestescie poswiecajac tyle miejsca mojemu narowistemu kolanu - a tymczasem po domowej kuracji przeszlo jak reka odjal ! profilaktycznie chodzilam dzisiaj w skarpetkach i nieco bardziej "zabudowanych" sandalach! Wedrowcze, szanuje lekarzy bardzo, ale wiem ze trud zadany sobie do pojscia do ortopedy takim "jednorazowym" bolikiem niema sensu, Naklad wysilku wlozony jest zbyt duzy! No, gdzyby nie udalo sie "domowo", to pewno w koncu bym poszla. A najbardziej zaskakujace bylo to, ze to drugie kolano bylo kontuzjowane i leczone, a temu (prawemu) nic sie nie nalezy! jeszcze raz dziekuje za uwage! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 11.07.08, 21:54 Do Popaye - U nas w domu jest wlasnie odwrotnie - czyli nie ma regul. Osoba skupiona na zdrowiu i profilaktyce jest raczej pan Mammajowy. Moze wiaze sie to z roznica lat (na moja korzysc, oczywiscie), a moze jak twierdzi jego kuzyn, lekarz, jest troche hipochondrykiem (ja bym sie nigdy nie osmielila tak go nazwac! Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 11.07.08, 22:01 MM - gratulacje i "witaj w Klubie" Opisalas Wasz uklad, przyznaje troche nietypowy ale uspokoilas nas, ze jest Ktos (u Twego boku!) biegly w zagadnieniu i umiejacy doradzic oraz pospieszyc z pomoca w razie "czego" (powaznego) ) pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do stanu "normalnosci" zdrowotnej Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 08:48 Pozdrawiam ze slonecznego wschodu! Tak lubie)/ zeby bylo cieplo, kiedy ja moge sie troche tym porozkoszowac/.Jesli u kogos chwilowo brak slonca, moge sie podzielic....Wlasnie zbieram sie na targ po zielone, a potem...dzien jak codzien. Ale "i tak, warto zyc" /1,2,3/ale zalacze inny ich fragment:- A.Nowak, Raz, Dwa,Trzy " Jeśli coś się dzieje ze mną zawsze dzieje się na pewno więc to co było jest spełnione błądzę tylko w jedną stronę więc czekam i wiem po prostu wiem że co odchodzi i nie wraca kończy się na końcu świata gdzieś po prostu gdzieś jeśli coś się dzieje wokół wchodzę w środek krok po kroku bo to co w ruchu daje wiele daje szansę i nadzieję to czekam i wiem po prostu wiem że co odchodzi i nie wraca kończy się na końcu świata gdzieś po prostu gdzieś jeśli dzieje się cokolwiek co wskazuje że jest dobrze to gdybym nagle stracił wiarę to co było będzie dalej to czekam i wiem po prostu wiem że co odchodzi i nie wraca kończy się na końcu świata gdzieś" Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 10:19 "....po prostu wiem że co odchodzi i nie wraca" a więc cieszmy się tym co nadchodzi, nie żyjmy tym co odeszło bo "niektóre" gdyby wróciło ( lepiej nie. Na zachodzie bez zmian - wiatr prawie sztormowy, dużo słońca. Też jadę po zielone i czerwone. Od rama jakoś mi na duszy pogodnie, chyba to wietrzysko smutki wywiało, czego i Wam życzę ,zwłaszcza, że bez wiatru też może wywiać. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 18:07 Witam w przelocie, rano zakup tv i dvd, potem obiad z psiapsiółka a zaraz lecę na grilla. Niech żyja wakacje!!! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 18:34 No nie, Omeri Informacja niepelna - a jak zamocowany tv? Stoi samodzielnie /na nozkach?:/, oparty/ na stoliczku /czy wisi?/zamiast obrazu// Kazde rozwiazanie jest dobre, jesli zakupiony sprzet gra i buczy Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 18:49 "Upiększam" przemeblowane mieszkanie. Normalni ludzie chodzą po sklepach, oglądają, porównują, analizują i przymierzają. Nie wędrowcy Wpadłam dziś do polecanej hurtowni, przebiegłam parę metrów w lewo, drugie tyle w prawo, chwyciłam dwie narzuty i wybiegłam. Na szczęście przykryte nową materią legowisko wygląda bardzo ładnie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe czerwcowo-lipcowe 12.07.08, 18:49 Aaaa, oczywiście zapłaciłam Odpowiedz Link