Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie:)

12.07.08, 18:51
Miłego wypoczynku dla odpoczywającychsmile
Na urlop idę dopiero 18 sierpnia, ale już sporą jego część
zrealizowałam w kwietniu-maju-czerwcusmile
    • mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 12.07.08, 19:40
      Dzisiaj chyba najbardziej upalny i duszny dzien, teraz wieczor
      przynisl deszcz i daleka burze. Ja naprawde ni maoge narzekac na
      upaly w enklawie zieleni, a jednak tez ruszam sie jakos wolniej.
      Corka bawila na wystawie psow, ale jeszcze nie wrocila, z gory
      mowie, ze my sie nie wystawiamy w tym roku smile Ale caly ten klan
      ogolnopolski i miedzynarodowy psiarzy przezywa zwyciestwa i porazki.
      Tez jest jakis sposob na zycie, widocznie smile
    • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 00:42
      pisze o tym na Dziendoberkach bo nawiazuje do poruszanej na tym
      (wlasnie) watku - sprawy.
      Pochwalilem sie niedawno, ze kupilem malego NETBOOKA ( to cos tak
      sie nazywa w odroznieniu od "duzego" notebooka): EeePC jako "Ersatz"
      dla dawniej uzywanego pocketPC-ta ktory "oddal ducha"
      (zdechl niewymienialny aumulator!).

      Jestem tym urzadzeniem zachwycony.
      Po dwoch tygodniach uzytkowania, praktycznie zastapil mnie on nie
      tylko pocketa - niewygodnego bo bez klawiatury i z mini-czytnikiem
      nie nadajacym sie do normalnych, chocby Office - aplikacji, ale
      i przestalem (praktycznie) uzywac normalnego nootebooka!.

      Pisze to dlatego iz jestem przekonany, ze jest to doskonaly sprzet
      dla naszych Forumowiczek Wedrowca i Omeri dla ktorych (jak znam
      zycie) taki komputerek to ideal!.
      Miesci sie w "normalnej" damskiej torebce, ma wygodna nawet do
      dlugiego pisania - klawiature, posiada wyposazenie "akurat" zrobione
      dla wykladowcow wlacznie z wbudowana kamera i mikrofonem
      oraz doskonale czujne lacze WLAN do bezprzewodowego Internetu (!).
      W cenie tego porecznego malenstwa - pelna potrzebna software!
      Windows XP, Works a nawet pelny(!) ersatz dla MS Office! (StarSuite8)
      - kompatybilny formatem plikow z oryginalem m/w Office 98 -
      Microsoftu!.
      Czyta tez bez problemu, najnowszy format office2007 (tego pod Vista!)
      - sprawdzilem bo uzywam go na domowych komputerach stacjonarnych!.
      Do tego: najnowsze wersje InterVideo DVD, Skype, Outloocka
      oraz Acrobata do czytania plikow "pdf" oraz stala, internetowa
      lacznosc z Wikipedia - inclusive!.
      Ja, nawet robie na nim szkice i proste, szybkie rysunki techniczne
      w "malym i prostym" programie do technicznych kreslen
      (QuickCAD) i zainstalowalem nawet Mathematica_e do obliczen
      wykraczajacych "ponad" zakres rozbudowanego kalkulatora - bomba!.
      Po dwoch tygodniach uzywania juz zastanawiam sie jak ja sie bez
      niego obywalem?.

      Goraco go chcialem polecic naszym dwom Milym Forumowiczkom a pewnie
      Kol.Warum docenila by jego zalety i.... klapa sad
      Czytam na Interii, ze w Polsce nie bedzie (oficjalnie) sprzedawanysad.

      Zamiast niego bedzie "lepszy" ale WIEKSZY (rozmiarami przede
      wszystkim!) MSI - WIND
      nt.interia.pl/testy/news/msi-wind-wiatr-zmian,1137443
      Ten, niestety juz sie nie zmiesci do "normalnej" wielkosci damskiej
      torebki i trzeba "targac go" w ekstra torbie (teczce) co, moim
      zdaniem traci caly sens takiego zakupu bo "taszczyc" to mozna
      i normalny notebook - ten ma przynajmniej optyczny czytnik (i
      nagrywarke!) SD i DVD!

      Niby - niewielka roznica co widac tutaj:
      nt.interia.pl/testy/news/msi-wind-wiatr-zmian/zdjecie/eee-pc-901-czarne-oraz-msi-wind-u100-z-10-calowym,2650241

      ale (praktycznie) olbrzymia bo przekatna ekranu w EeePC jest tylko o
      1" - mniejsza od tego "Wind-a" ale matryca ma wieksza rozdzielczosc!
      (latwo zmienialna kliknieciem ustawienia rozdzielczoisci na pasku
      Windowsa), ale dla kobiet "uwolnionych" (malymi wymiarami EeePC)
      od ekstra "pakunku" - wielka!.

      Niby, Wedrowiec moze sobie kupic w odleglych tylko kilka kilometrow
      - Niemczech ale jest tu taj (maly) "haczyk" - Windows i cala
      software bedzie w niemieckiej wersji jezykowej sad
      Dla Omeri - znowu to "utrudnienie" nie ma najmniejszego znaczenia
      - nawet moze lepiej, ale kupowac trzeba (najprosciej) przez
      Internet smile.

      No i tak mimowolnie, "udowodnilem" (za B-ci Kaczynskich), ze DUZE
      nie zawsze lest... LEPSZE!.
      Maly blad w dowodzie: to MALE "mowi" w obcych jezykach (niemiecki
      albo angielski) czego Bracia-naukowcy strasznie sie (ponoc)
      BRZYDZA smile.

      pozdrawiam,-

      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 09:23
        A ja jestem Ci wdzieczna za te info, bo moja pociecha pojechala sobie zarobic na
        "podreczny" komputer, i mimo ,ze torby ma i wielkie i male- ceni sobie wlasnie
        podrecznosc - bo uczy sie sporo vis a vis monitorka ze sluchawkami na uszach- i
        pragnie wrecz- uczyc sie rozwalona wygodnie w roznych pozycjach, bardziej
        horyzontalnych. Mysle,ze i my pomyslimy o zakupie/ jak wczesniej doprowadzimy
        inne sprawy do finiszusmile/.A obce jezyki? to nie klopot dla mlodych, to
        utrudnienie dla takich jak ja- co lubia duzo gadacsad uzywajac przenosni i skrotow.
        Na wschodzie znow piekne slonce, chociaz niebo mniej niebieskie niz wczoraj.
        Pozdrawiam grilujacych, wypoczywajacych, pracujacych i zmieniajacych
        oblicze...czy tez wystroj wnetrzsmile Bardzo prosze zamiast suchego komunikatu -
        przyszlo NOWE, podawac detale- jaki kolor, a moze we wzorki?/ Wedrowiecsmile/ albo
        czy pilot o reki pasuje?/Omerismile/
        Bo moja wyobraznia zostawia biale plamy sad
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 10:12
          Postanowiliśmy Wędrowcowi zrobić prezent i co? w kraju nie ma, za
          miedzą nie ta wersja językowa sad( a może będzie w angielskiej.
          Realizacja obiecana na poczatek roku akademickiego. Niech się
          dziecko cieszy chociaż to nie będzie niespodzianka.
          Wędrowiec rzeczywiście świetnie poprzesuwał sprzęty. Nawet zdjęcia
          porobiła ale nie wiem czy wklei bo to nie są wnętrza pełne elegancji
          i finezji.. Ale nam sie podoba, zwłaszcza mnie i Wędrowcowi bo
          Wodnik jest dość powściągliwy i raczej zadowolony, że my szczęśliwe
          i nie marudzące i a On przynajmnie ze dwa lata nie będzie
          Węgiełkiem smile
          Warum, temat kultury warto kontynuwać. Nie dalej jak przedwczoraj
          dużo na ten temat rozmawialismy i też na ten temat popiszemy.,
          Dzisiaj jedziemy na obiad do opisanego przed dwoma tygodniami
          zajazdu na skraju Puszczy. Już się cieszymy i na wycieczkę i na
          jadło.
          • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 13:01
            Alfredko Mila,-

            ja nigdy nie watpilem, ze nasi, forumowi "naukowcy" w odroznieniu
            od tych WYBITNYCH (jak B-cia Kaczynscy!) wpadaja "w panike"
            z powodow hmmm.... trudnosci lingwistycznych smile-

            Tu jest inny "probemik"

            W odroznieniu od komputerow stacjonarnych, - notebooki, laptop_y,
            i te nowe netbook_i maja wbudowana na stale klawiature z ukladem
            literowym "przypisanym" do jezyka Kraju w ktorym sa sprzedawane!.

            Nawet dla znajacych dobrze jezyk (obcy) to jest pewne utrudnienie
            gdy trzeba (duzo!) pisac i do tego poprawnie (!) w jezyku ojczystym.
            Zakupiony np. w Niemczech laptop ma klawiature (niem: - Tastatur)
            gzie nie ma liter: ą, ż, ł, ś, ó, ł, ę, ń, ę - itp. a sa: ü, ö, ä,
            czy ß i do tego: tam gdzie w "polskim ukladzie klawiatury" jest "y"
            - to w niemieckim: "z".
            Mozna sie przyzwyczaic ale jest po prostu: "upierdliwe" szczegolnie
            gdy trzeba pisac dlugie teksty.
            Wiem o czym mowie bo uzywam wylacznie niemieckiej klawiatury a przy
            "polskiej" jestem ....bezradny, tzn. robie jeszcze wiecej bledow -
            literowek niz na tej do ktorej jestem przyzwyczajony.

            Panie, w odroznieniu ode mnie, najczesciej umieja pisac jeszcze
            szybciej, czesto zadaly sobie trud nauki pisania wszystkimi 10-ma
            palcami i intuicyjnie (bez patrzenia na klawiature) "przelewaja"
            tresc z "glowy na palce" nie koncetrujac uwagi na wzrokowa kontrole
            tego procesu.
            Nie ma to nic wspolnego z biegloscia poslugiwania sie "obcym"
            jezykiem(ami)!.
            Zdaje sobie sprawe iz dzisiaj tylko UZNANI (choc by tylko we wlasnej
            partii politrycznej) swiatowej klasy naukowcy jak Panowie B-cia
            Kaczynscy moga pozwolic sobie na luxus absolutnej ignorancji w tym
            przedmiocie.
            Do tego trzeba GENIUSZU!, a z calym uznaniem i szacunkiem dla
            naszych (forumowych) naukowcow , nawet Ich mamy (a przeciez
            przynajmniej jedna - "znamy") maja na tyle rozumu by az tak daleko w
            ocenie talentu (talentow wszelkich) wlasnego dziecka sie nie
            posuwac! smile).

            Milej niedzieli - zycze
            Pozdrowienia dla Szan.Wodnika
            - zalaczam,-

            pE

            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 16:55
              Dziekujemy za madre slowa Popay,u. Teraz juz wiem dlaczego Wedrowiec
              jakos nie podnosi tego tematu tylko kreci lebkiem i mowi,abysmy sie
              nie spieszyli.
              Jakos nie idzie dzisiaj pisanie...cholernie smutno jest.
              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 14.07.08, 12:26
                Szary, pochmurny dzien po wczorajszej nawalnicy. Tak grzmialo i
                walilo, ze komputer wylaczylam, nie wiem wlasciwie jak to jest z tym
                niebezpieczenstwem utraty jego zawartosci . Mam "jakies "
                zabezpieczenia, ze wstydem przyznam ze nawet nie wiem dokladnie
                jakie, bo instalowane przez informatyka przy uruchamianiu kompa.
                Prosze wiec madre glowy z tego forum o informacje- czy w czasie
                takiej burzy z wyladowaniami tuz - tuz, moge stracic moja
                (nieoceniona dla mnie) zawartosc tegoz ?
                • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 14.07.08, 18:50
                  teoretycznie Mammajko - wszystko mozna "stracic" - podczas burzy!
                  Szczegolnie podczas "burzy zmyslow" smile
                  Wiekszosc 40+(+ ma te doswiadczenia (raczej) juz za soba, ale
                  hmmm..., pewnie i sporo jeszcze przed nami. Kto wie? smile.

                  Serio:

                  Zawsze istnieje niebezpieczenstwo utraty danych zapisanych na
                  wszelkiego rodzaju nosnikach magnetycznych, rowniez dyskach
                  komputera.
                  Prawdopodobienstwo iz stanie sie to akurat "podczas burzy", nawet
                  takiej z wyladowaniami atmosferycznymi, jest relatywnie niewielkie.
                  Predzej "diabli wezma" zasilacz komputerowy (w ekstremalnym
                  przypadku!) podczas ew. wyladowania atmosferycznego ktore "uderzy"
                  w elementy doprowadzajace sieci (elektro i telefoniczne1j)
                  Szczegolnie gdy jest to tzw. siec nadziemna, w Polsce (poza centrami
                  duzych miast) rzecz dosc powszechna.

                  Mozna sie zabezpieczyc porzed takim przypadkiem i to na kilka
                  sposobow!:

                  Np:uspokoic (raczej) tzw. sumienie - zakupujac a kilka(nascie)
                  Zlotych tzw. doprowadzenie pradu (przedluzacz z kilkoma gniazdkami)
                  z bezpieznikiem ktory (teoretycznie!) rozlaczy zasilanie gdy ono
                  wzrosnie ponad "norme" ( 230-240V).
                  Zabezpieczenie takie jest (dokladnie) tyle warte co... kosztuje!.
                  Na moj gust, lepiej ta kase zainwestowac w kawe espresso podczas
                  spaceru po miescie! smile
                  (Sa drogie, profesjonalne zabezpieczenia tego rodzaju, ale to nie
                  jest sprawa dla Ciebie czy mnie ani "domowej" sieci czy pojedynczego
                  komputera).

                  Jet jedna ZASADA! - burza, czy nie! slonce i upal czy mroz i snieg
                  - "jakas" kopie Twoich (dla Ciebie) WAZNYCH danych - ZROB!.

                  Jak nie Masz ochoty "boksowac sie i "wgryzac" " w zawilosci
                  najzwyklejszego "backup_u" lub zgrania tzw. "obrazu dysku"
                  ktory umozliwia bezproblemowo odtworzenie wszelkich danych
                  z komputera w przypadku "gdyby COS sie stalo" to CHOCIAZ te
                  najwazniejsze dla Cebie dane ( skany, pomysly, zapiski, tresci
                  literackie, dokumentacje czy "ksiegowosc domowo-bankowa", projekty
                  artystyczne i/lub zdjecia itp.itd) zgraj (od czas do czasu) na
                  jakis nosnik: plyty CD, DVD lub (nawet!) na tzw. USB-memmory Stick,
                  karte SD/MM czy inna (takie jak masz do foto-aparatu) tylko
                  wiekszej pojemnosci (kilka GB!) - sa juz: 4-ki, 16 a nawet 32-ki!.

                  Bedziesz miala nie tylko "spokojne sumienie" ale PEWNA kopie
                  najwazniejszych danych do odtworzenia na kazdym innym komputerze
                  lub do ponownego "wgrania" na Twoj, "gdyby" sie COS stalo!.
                  Idealnym (jak na dzisiaj) rozwiazanie jest kupno (sa juz niedrogo!)
                  "zewnetrznego" dysku z podlaczen USB ktory bedzie wykorzystywany
                  wylacznie jako magazyn KOPII waznych (dla Ciebie!) danych.
                  Zaleta takiego rozwiazania jest to iz taki dysk, po wykonaniu
                  wszelkich kopii - rozlaczasz od komputera i nawet jak w Twoja
                  "maszyne" 50-siat piorunow "trafi" - dane Masz "jak w Banku"
                  (np. w szufladzie biurka!) smile.

                  Nie "10 w skali Beauforta" jest dla Ciebie ( innych komputerowych
                  Bosmanow - tez!) realnym zagrozeniem! ale 1000 x bardziej
                  prawdopodobna "infekcja wirusami" (z Internetu) i podobnym swinstwem
                  ktore w konsekencji uniemozliwia Ci odczytanie Twoich zapisanych
                  waznych tresci (mimo anty-virusowych programow "niby zawsze up_date"
                  czy tanich, zle skonfigurowanych programow typu Anty-Spyware).

                  Drugim "niebezpieczenstwem" jest wlasna (sorry) glupota niezbyt
                  bieglego (co zrozumiale!) Uzytkownika-laika wszelkich domowych
                  komputerow!.
                  Np. sformatowanie dysku czy partycji z danymi to kwestia 2-ch (dwoch)
                  klikniec mysza - niezamierzonych zapewnie.
                  Odzyskac tak potraktowane tresci na dysku , to juz sprawa dla
                  ardziej zaawansowanego (technicznie) Uzytkownika i posiadania
                  odpowiedniego oprogramowania - rzecz nieporownywalnie bardziej
                  "skomplikowana" niz 10-minut (raz na miesiac czy dwa) przeznaczonych
                  na zgranie waznych danych na inny nosnik.

                  Mammmajko,-
                  jak jestem na Mazurach i "nadchodzi" burza (z piorunami czy bez!)
                  do odtwarzacza CD (na lodce) wkladam zawsze plyte Klenczona ze
                  sztandarowym utworem:
                  "... a Bosman tylko zapial plaszcz
                  i zaklnal: Eh! - do czorta! ..... "

                  Jeszcze mnie (i lodki) nigdy piorun nie trafil!.
                  "Milosc" popay-owej mnie predzej wykonczy! smile))

                  pozdrawiam,-
                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 14.07.08, 20:03
                    ... "już prysły zmysły... "
                    a podczas rzeczywistej burzy, z nieba nie z serca, wyłączam
                    telewizor i komputer ale przez telefon rozmawiamsmile
                    W ogóle nie znam się na tych wszystkich mądrościach ale mam rodzinę,
                    która w potrzebie poratuje.
                    A ja umiem robić ..... etui na komórki. Niedawno byłam w
                    Mediamarkcie i zoczyłam wiszące przy komórkach woreczki kolorowe,
                    które po bliższym obejrzeniu okazały się dzianiną, taki rodzaj
                    manszetu skarpetkowego, z jednej strony zaszytego ,a z drugiej miały
                    maleńki ściągaczyk z dziurkami i przewleczony przez nie sznureczek.
                    Kosztowało toto 28 złotych ! wróciłam, odszukałam resztki przeróżnej
                    wełny i oglądając dwa odcienki serialu /nawet dośc interesujący/
                    zrobiłam już etui rudomiodowe i zaczęłam czerwone. Jeżeli ktoś ma
                    ochotę to proszę bardzo, kolor dowolny, rozmiar też - mogę robić,
                    dziać czy jak to się nazywa. Opłat żadnych nie pobieram. Ma mnie to
                    oderwać od internetu. Telewizję oglądam tylko wtedy gdy
                    coś "drutuję" /wyłączająć wiadomości ważne i poważne/ ale np. przy
                    programach Mezzo mogę nawet szale kilometrowe robić smile)
    • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 12:18
      Witam wakacyjnie, relaksu ciag dalszy.
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 12:44
        Lekki chłodek, wiatr od wody. Już wróciliśmy z marszobiegu na
        Dziewokliczu. Może to nie był bieg prawdziwy ale nawet trochę
        zmęczliśmy się.
        Na obiad będzie zupa szczawiowa z jajkiem, już tak dawno takiej nie
        jedlismy.
        Piszę o byle czym ale życie też jest takie w przewadze byle jakie.
        To jak? nie ma chętnych na ETUI komórkowe sad((
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 17:07
      Popayu, widziałam ten artykuł w Interiisad Wprawdzie moja torebka
      jest w stanie zmieścić typowy pecet wraz z kineskopowym monitorem,
      ale zdecydowanie wolałabym coś mniejszegowink
      Zaczęłam się cieszyć z maleństwa, ale życie, jak zawsze
      zweryfikowało radość. Kupno za miedzą nie wchodzi w rachubę.
      Wprawdzie polecenia i inne elemnety pasków narzędziowych znam na
      pamięć, ale pozostaje problem klawiatury. Pomijam zamianę z i y,
      przełączam się równie szybko, jak komputer, ale problemem są polskie
      ogonki i kreseczki. Zbyt trudno jest je wydobywać z komputerowych
      wnętrzności. Poczekam, może jednak coś równie atrakcyjnego pojawi
      się na naszym rynkusmile
      Gdy o czyms usłyszysz, dziel się informacjamismile
      • popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:20
        Wedrowcze,-
        jezeli te kilka cm roznicy nie robi Tobie az takiej roznicy
        to JUZ jest do nabycia (w Polsce) reklamowany na polskich portalach
        komputerowych: MSI Wind U100

        www.ceneo.pl/1574085
        Zaleta bezdyskusyjna tego netbooka jest naturalnie "potezny"
        (w porownaniu z EeePC) 80 GB-towy dysk "twardy" i (ze wzgledu na
        wielkosc! - jeszcze wygodniejsza klawiatura, ponoc porownywalna
        (wielkoscia klawiszy) z normalnym, duzym notebookiem!.
        Do tego: POLSKI (!) Windows, pewnie "jakas" software i polski uklad
        klawiszy! - same zalety.

        Brakiem czytnika/nagrywarki CD/DVD - wogole sie nie przejmuj!
        Netbook (obojetnie jaki!) podlaczony do domowej sieci lub
        (bezposrednio) kazdego (!) biurkowego
        komputera korzystac moze ze wszystkich jego urzadzen!
        Nie tylko nagrywarki (odtwarzacza) ale rowniez drukarki, skannera
        itp!.
        Wogole "praca w sieci" (internet, intranet itd.) - przewodowa
        i bez-przewodowa to silna strona tych urzadzen!
        Stad ich nazwa: Netbook! smile

        Obojetnie na co sie zdecydujesz - na pewno bedziesz zadowolona.
        Wrszcie (!) za rozsadna cene (ok 1.400 zl czy 400 €wink wygodne
        (male!), lekkie i poreczne urzadzenia nie ustepujace "klasa"
        (wydajnoscia i mozliwoscia zastosowan) "wypasionym i drogim"
        laptopom i notebookom sprzed ledwie roku czy poltora!.

        Nie wiem jaka software jest "inklusive" dodawana do tego WIND-a
        ale majac 80 GB miejsca na wbudowanym dysku nie bedziesz miala
        problemu z zainstalowaniem wszelkiego, nawet "poteznego"
        oprogramowania np: pelny Office Microsoftu (obojetnie jaka wersja!),
        pelnego Adobe Acrobata czy pelnej Encyclopedia Britannica
        uzupelnionej rozbudowanym dzialem MedBioWorld: Scientific and
        Medical smile.

        Mnie "wystarcza" moj (mniejszy) "Eee" ale, hmmm... ja (przeciez!)
        nawet nie jestem "dr." (nawet mgr. taki troche "naciagany" smile)
        Jak bym byl PROFESOR (jak np.Kaczynski L.) to nosil bym (na plecach!)
        wielki komputer biurkowy z monitorem ze 22" !.
        Szelki (do noszenia) byly by konieczne bo w "recach" trzeba dzwigac
        wielkie dynamo z... korba (!) by to ustrojstwo dzialalo -
        nogi musza byc WOLNE! by przed ZOMO - uciekac!smile)

        pozdrawiam,-
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:32
          Przeczytalam poprzednie i dzisiejsze Dziendoberki i chcialam cos
          napisac ale pochlonela mnie sprawa klawiatury.

          Ja pisze powoli ale kiedys mialam tak ustawiona klawiature
          niemiecka ze mialam polskie literki.
          Tzn. musialam naciskac dwa klawisze zeby napisac ogonki ale ja nawet
          powolna kompowo i niezborna szybko sie nauczylam a podkreslam mialam
          niemiecka klawiature.
          Mloda pisze na niemieckiej klawiaturze bezwrokowo , dziesiecioma
          palcami w czterech jezykach.
          Nie wiem jak jest z norweskim chyba cos przelacza ale po polsku
          pisze ne tej niemieckiej bez problemu.
          Chetnie sie Jej podpytam albo powiem zeby tu wpadla i sie
          wypowiedziala.
          Kran
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:48
            Rozmarzylam sie po obejrzeniu nadmorskich zdjec Wedrowca i tych
            bizonich i tych rewalowych.
            Marze o wyjezdzie nad polskie morze ale najpierw Wroclaw i
            Monachium a potem musze pojechac do Paryza kiedys bo moje
            pryzjacioleczki tamtejsze sa cale fukajace i obrazone ze Ich nie
            odwiedzamsmile


            Mloda sie odgraza ze za dwa lata sie wynosi z Monachium ,
            zobaczymy . Na szczescie rozrzut ma niewielki : Berlin , Polska ,
            Skandynawia.
            A moze zostanie w Monachium ? Dwa lata to tak niewiele ...

            Junior jest juz od piatku u Mlodej , w niedziele byli na koncercie
            Jethro Tull. Srednia wieku 40 + smile , Junior byl najmlodszy chyba.
            Milo mi ze lubimy taka sama muzyketongue_outPPP

            Mloda dzis zdawala kobyle z filozofii , chyba Jej jakos poszlo
            choc histeryzowala i uczyla sie dniai i nocami.
            Dziwny egzamin , dostala do przeczytania cztery teksty ,
            niewielkie : Kant , Heidegger , Fichte i Marx.
            Miala przeczytac ze zrozumieniem i na podstawie tych tekstow zdawac
            egzamin z historii filozofii < jakis czesciowy , nie calosciowy >.
            Z jednej strony mam wrazenie ze Ona sie tej filozofii uczy jakos
            chaotycznie i te studia roznia sie od moich.
            Z drugiej strony ucza Ja samodzielnego myslenia i pracy.

            Ma jeszcze zaliczenie z typologii i baskijskiego a potem jada z
            Abssztyfikantem odpoczac do Bolkowa na Castle Party , Juniora urzuca
            po drodze we Wroclawiu.
            Kran
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:51
              Dodam ze pierwszy raz od poltora tygodnia czyli od kiedy mi padl
              laptop jestem w kawiarence netowej smile
              Dlatego moge sie troche rozpisac.
              W pracy raczej ciezko mi napisac wiecej niz dwa sensowne zdania...
              Ale podczytywac mogesmile
              P.S.
              Ja pewne podejrzenia co do listopada ale zachowam dla siebiesmile
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:56
                Takie etui jak opisujesz Alfredko nabyla wlasnie Mloda bo
                poprzednie Jej sie rozpadlo.
                Chyba ja zloze u Ciebie zamowienie w przyszloscismile
                I prosze Was nie rozmawiajcie w czasie burzy przez telefon , to
                bardzo niebezpieczne.
                K.
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 20:11
                  Dziękuję Ulu za odzew n.t. wdzianka dla komóreczki. Wybierz kolor,
                  zrobię i będzie czekało aż do nas zawitasz, albo wyślę pocztą smile)
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:46
          smile)))jeszcze Natura nie odebrała mi wyobrażni, opis Kaczyńskiego z
          pomocami naukowonapędowymi rozbawił nas serdecznie /Ci z Was ze
          stolicy powinni słyszeć ten Smiech Wodnikostwa.
          A poważnie, to ucieszyła nas wiadomość, że jednak zrobimy prezent
          Wędrowcowi, oczywiście pod Twoim i Jej światłym nadzorem ale dopiero
          w listopadzie. Nie piszę dlaczego dopiero w listopadzie bo z kolei
          Wy możecie paść ze śmiechu a i "potomka" zabroniłasmile)
          • popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 21:34
            Ciesze sie bardzo, ze nasza forumowa Kolezanka bedzie miala
            super prezent smile
            Eeeeh, zeby mnie ktos chcial takie prezenty robic! smile)

            Mamy Wakacje (dla naszych Naukowcow) wiec sprawa - zakonczona!
            Dla Wedrowca do poczytania (w miedzyczasie) test porownawczy
            Eee i Winda - by wiedziala, ze bedzie miala dobry sprzet!
            www.laptopmag.com/review/laptops/eeepc-wind-faceoff.aspx
            Ja mam mniejszy (model: 901) ale mnie on mial zastapic pocket-a
            i przekroczyl wszelkie moje oczekiwania: wrzucam doi teczki z
            papierami i mam komputerek niezwykle poreczny.
            Modelu Eee1000 jeszcze nie widzialem, chyba nie ma (jeszcze!) w
            Europie: tylko USA i Japonia (na razie) smile

            Alfredko: "skarpetke-ochraniacz" na komorke widziale u mojego wnuka!
            Mila rzecz, ale On ma 10 lat to (chyba) bardziej Jemu pasuje jak mnie
            - staremu dziadowi smile)
            Kobiety - co innego, Wam wszystko "pasuje" szczegolnie jak dobrane
            kolorem do make-up_u "oka" na przyklad! smile)

            Milego wieczoru,-
            pE
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 21:46
              Pasuje pasuje... koteczków i misiaczków wyrabiać nie będęsmile A
              jeżeli nikt po takie cuda się nie zgłosi to i tak zrobię ich tyle by
              pozbyć się z domu dziesiątków kłębków i kłębuszków wełen
              przeróżnych. Bardzo mnie uspakaja takie sztrykowanie /poznanskie/
              albo plecenie /góralskie/. Wczoraj słuchając koncertu orkiestry i
              chóru Teatru Wielkiego /Bolszoj/ zrobiłam następny schowek . Mam
              nadzieję, że mi to przejdzie. Wodnik dziwnie na mnie patrzy a i
              porozmawiać nie ma zkim bo kilku rzeczy naraz to już nie robięsmile
              Dziękuję za informowanie techniczne J.
              • mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 22:19
                Alfredko, zamawiam etui na komorke smile Nie musi byc we wszystkiech
                kolorach teczy, byle bylo optymistyczne i pod warunkiem osobistego
                wreczenia mi tego upominku!
                Popaye, dziekuje za obszerna odpowiedz! Takie ustrojstwo ktore jest
                bardzo dlugim panelem z jakims swiecacym na pomaranczowo klawiszem,
                do ktorego sa wlaczone podstawowe wtyczki komputerowe posiadam i to
                podobno wlasnie ma czemus zapobiegac smile))) Kiepski ze mnie technik,
                jak widac smile Piosenke o bosmanie chetnie nuce, ostatnio sporo cwicze
                na gitarze wykorzystujac nastroje wakacyjne, m.in. szanty ze
                spiewnika smile Zycze milego wieczoru, a Kranownie sukcesow
                filozoficznych !
                • mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 11:57
                  Jeszcze o zabezpieczeniach kompa: zgrywam, nagrywam, mam kolekcje
                  plytek ze zdjeciami, mam 2 iPod -y, ale i tak tyle nagromadzilam
                  kawalkow mojego zycia na dysku, ze nie spoob ogarnac to, dokupie
                  pamieci w najblizszym czasie, a i tak ciagle sie obawiam ze cos sie
                  moze wydarzyc i wtedy nawet nie bede juz wiedziala com utracila smile
                  • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 21:16
                    Przy zmianie komputera nagrałam dane na płytki, ale ich nie
                    podpisałamwink Mam w czym szukaćwink
                    Warum, uwieczniłam swoją malutką rewolucję meblową, a zdjęcia są na
                    fotoforum GW (do Albumu nie mam wejściasad). Muszę jeszcze uwiecznić
                    narzutę w drugim pokoju. Poza tym na zdjęciach widac bałagan i
                    rzeczy poupychane po kątachwink Może po piątkowych porządkach znów
                    zrobię zdjęcia, wstawię je do fotoforum itd....
                    Remont, zakupy, przetargi i mnóstwo związanych z tym spraw weszło w
                    stan prawie realizacji. Mam o czym myślećwink Remont jest w pracy, a
                    nie w domu!
                    • popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 21:41
                      a'propos Twojego wpisu Wedrowcze.
                      jakos... potracilem kontakt z naszym albumem - istnieje on jeszcze,
                      administruje im ktos z aktywych Uczestnikow?.
                      Nie mialbym nic przeciw gdyby Admin Forum wyslal (przynajmniej
                      aktywnym) Uczestnikom przypomnienie (adresu, sposobu wejscia, klucza
                      itp.)

                      Ciagle proby idiotow probujacych "nawiazac kontakt" z moim kompem
                      poprzez lacza MSN dprowadzily do tego iz moje zabezpieczenia
                      zlikwidowaly wszelka taka mozliwosc w tym... rowniez dla mnie smile.
                      Zajrzal bym (z virtualnego systemu na linux_sie), ale nawet nie
                      pamietam adresow smile

                      Alfredko,-
                      pisalas o Twoim nowym hobby: dzierganiu wspanialych pokrowcow na
                      telefony "komorkowe".
                      Dla odprezenia moze zabawa w projektowanie nowej torebki?
                      Virtualnie, wiec nie trzeba sie specjalnie wysilac smile
                      www.naprzerwie.pl/naprzerwie/1,89387,5453111,Stworz_wlasna_torebke.html

                      milej zbawy,-
                      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 21:52
                        Popayu, album istnieje, ale ma kaprysy. Głównym adminem
                        (załozycielem) jest Mantra. Ja (i jeszcze ktoś) jestem współadminem.
                        Co jakiś czas pisałam w nim lub zamieszczałam zdjęcia, by podtrzymac
                        go przy zyciuwink Niestety coś w nim jest uszkodzone - nie możemy
                        wysyłac zaproszeń. W dodatku, od zmiany komputera, nie moge tam
                        wejśc. Zapomniałam hasło!!!!
                        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:08
                          a mnie Album wpuszcza na kliknięcie, dziwne.
                          Popaye, zaraz link otwieram i zobaczę co to za rozrywkę mi
                          podrzuciłeś smile)
                          • mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:12
                            Mnie sie juz dawno nie udaje wejsc do albumu, nad czym ubolewam.
                            Byc moze tez zapomnialam hasla sad((((
                            • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:34
                              smile))To mnie pocieszyliscie! Bo i ja tam od dawna nie moge wejsc, nie dosc,ze
                              zapomnialam sciezki, to i haslo zabylam. Alfredka, sie wydala - to musi nam
                              zdawac relacje "na zywo" co tam widzi, albo musimy wymyslec cos innegosad
                              Auta jeszcze nie posiadam /to juz kwestia godzin, albo dni?sad/ ale od dzis
                              jestem radosna posiadaczka BIALYCH tablic! Byli tacy co ze zdumienia
                              przecierali oczy,ze tak dlugo przywiazana jestem do tego 1 auta.... i wciaz mam
                              takie strasznie czarne tablice...A ze zlych wiesci- nie moge sama sprzedac
                              starego autasad((i kolejny problem, ale mam juz koncepcje jak wybrnac z impasu
                              wiec, nic nie zakloca mojej radosci- Alfredko, moze wydziergasz futeral na
                              radyjko do mojego "nowego" autka ? W przeciwienstwie do MM ja bardzo chetnie
                              wybiore papuzie kolorki -zebym zawsze o nim pamietala....smile
                              • mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:40
                                No to moze Mantra cos wymysli, zeby mozna bylo wchodzic do albumu,
                                moglaby dac nam nowe kluczyki smile
                                Wedrowcze, a czy mozesz podac linka do tych zdjec na forum ?
                                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:46
                                  groups.msn.com/AlbumAlernatywnych40plus/pictures?Page=2 a
                                  może toto wpuści
                                  Już mam parę pięknych torebek. Warum pod kolana Cię podejmuję, że
                                  mnie nie prosisz o ETUI na AUTO smile)
                                  • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:51
                                    Wodnik by mi nie wybaczyl- jak tak dlugo bys cicho bylasmile)
                                    • mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 23:31
                                      Alfredko, nie pamietam hasla i nie chce mnie wpuscic, moze jeszcze
                                      jutro spróbuję smile
                                      • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 19:33
                                        Dzis oswajalam sie z "nowym" autem. Tak sie tym zmeczylam,ze to wszystko.
                                        Wypije herbate i sie poloze,zeby napiecie miesni odeszlo/ juz sama nie wiem -
                                        czy ze strachu,zeby nie zarrysowac czy ze starchu,ze wsteczny jest do przodu?/.
                                        Jutro wyjade chyba o 7-zeby dojechac do pracy bezstresowosmile/. Pan na stacji
                                        paliw dziwil sie,ze tak ostroznie podjezdzam,i zapytal czy mam nowy samochodsmile/
                                        ponoc sa i tacy z fantazja, ktorym dekielki ocieraja sie o podest dystrybutora-
                                        ale im chyba juz opatrzyly sie ich brykismile/
                                        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:11
                                          Slicznie opisałaś pierwsze wyprowadzenie auta /czy już ma imię? / na
                                          spacerek smile Napewno napięcie nie było wynikiem strachu bo nie wydaje
                                          mi się żebyś się przejmowała jakimis "zdrapkami" - jesteś ponad to!!
                                          To napięcie raczej wynikło z tego że za długo szukałaś odpowiedniego
                                          pojazdu, za dużo nerwów i napięcia kosztowały zalatwiania już
                                          końcowe. Ja na Twoim miejscu to chyba na pierwszą jazdę poprosiłabym
                                          przyjaciela aby mnie holowałsmile)
                                          Znasz dowcip o pożyczaniu sekatora?
                                          • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:16
                                            Nie znam, opowiedz proszesmilePS. sekatora nie bylo na wyposazeniusad((
                                            • mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:26
                                              O, to dluga historia, z tym sekatorem smile)))
                                              Warum, gratki (jak mowi mlodziez) z powodu przetestowania autka.
                                              Po paru dniach juz nie bedziesz pamietac, ze maials inne smile
                                              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:49
                                                Nie mogę tutaj opowiedzieć, niestety. Tu się pisze tylko cenzuralne
                                                wyrazy. A dowcip przedni.
                                        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:50
                                          Warum, gratuluję pierwszej jazdysmile
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:56
      Sądzicie, że tylko małolaty niszczą cudze samochody? Jeśli tak, to
      jesteście w błędzie.
      W piątek podjechałam pod dom i będąc w środku usiłowałam zebrać
      miliony drobiazgów w poręczny pakunek. Samochód, podobnie jak
      wszystkie inne stał na szerokim chodniku. Kątem oka zobaczyłam, że
      obok przechodzi starsza kobieta, dość korpulentna i objuczona
      kilkoma plastikowymi torbami. Usłyszałam stuknięcie o karoserię.
      Zabrzmiało donośnie, ale zrzuciłam to na akustykę w wysokim wnętrzu.
      Pomyślałam, że uderzyła klamrą od torebki albo kluczami trzymanymi w
      dłoni. Przedwczoraj dostrzegłam na karoserii wgniecenie. Nie mogło
      powstać od uderzenia przez inny pojazd. Nie mogło powstać też od
      przypadkowego kontaktu. Przypomniałam sobie ten odgłossmile Ono
      zostało zrobione celowo!
      Dobrze, że nie jestem materialistką i nie przywiązuję wagi do takich
      spraw.
      Samochodziarze - uważajcie na nobliwie wyglądające staruszkismile
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 21:37
      Warum, nareszcie masz swoją ulubioną corsę. Jak już oswoisz się z
      nowym rozkładem urządzeń sterowniczych jazda będzie lekka i
      przyjemna. Napewno nie będziesz miala z tym samochodem żadnych
      kłopotów. Gratuluję.
      • popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 23:08
        dobry wieczor,-
        Wreszcie sie dowiezialem coz za cod techniki (motoryzacyjnej)
        nabyla nasza Warum.
        Przylaczam sie do gratulacji smile

        Z marka ta mam raczej skromne doswiadczenia, ale (przed wielu laty)
        popay_owa miala Opla Kadett-a (combi-nawet!) i pamietam iz bylo
        to auto "nie do zabicia" smile
        Kupione: uzywane, z duzym przebiegiem i jako "przejsciowe
        rozwiazanie" na krotko - sluzyl Jej (i nieraz mnie) przez lata
        bo 0 (ZERO) problemow, nigdy sie nie psul, zawsze i bez problemow
        przechodzil przez badania techniczne i mimo iz to (niby) maly
        samochod, jako combi - "bil" na glowe wielkie auta jak trzeba bylo
        przewiesc cos "wielkiego", np lodowke, szafe czy kanape z Ikea itp.

        Zgadzam sie z Wodnikiem: Warum bedzie miala duzo pociechy z tego
        autka.
        • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 23:09
          Gratulacje Warumko i duzo pociechy z nowego samochodu!
          • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 18.07.08, 06:50
            Dziekuje serdecznie za dobre slowa. Teraz prosze trzymajcie za mnie kciuki,-
            wystarczy rano, z powrotem bedzie juz "z gorki"smile/ nawet jak smacznie spiciesmile/.
            U mnie padalo pol nocy, ale teraz niebo sie podnosi. Milego dnia!
            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 18.07.08, 17:49
              Warum, wrocilas??? kciuki trzymalismy na zmiane przez caly dzionek.
              • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 18.07.08, 18:14
                Dziekuje!smile Jak widac- pomoglosmile
            • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 19.07.08, 07:40
              Melduje,ze na moim wschodzie slonecznie choc nie az tak,zeby sie mozna bylo
              opalacsad
              Poza tym cisza i spokoj. Zaraz startuje po zakupy po zielone, a potem szara
              rzeczywistosc.
              Ciesze sie z kazdego postepu w kwestii obslugi. Zebyscie widzieli zdumienie w
              oczach pana, ktory nie mogl wczoraj zaparkowac swojej slicznej Toyoty tuz przed
              moim starym autem... gdy wysiadlam z "nowego"/ stojacego 4m-sca dalej, i
              grzecznie sie wycofalam -"starym" te 30 cm, co umozliwilo mu swobodne dotoczenie
              sie do mniesmile.I z powrotem wsiadalam do "nowego" auta zeby cwiczyc szyberdach i
              radio. Tak wyglada tzw. "srednia" : w 1. mi sie polepszylo,drugiego nie moge
              sie pozbyc sad- /prawie jak te "srednie" zarobki_ stolica i reszta PL.
              hahahasad((/ A nawet gdzies pisza,ze za granica jest gorzej niz u nas.... chyba
              "srednio"?, bo duzo zalezy kogo i w ktorym moomencie zapytacsmile
              • popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 19.07.08, 10:59
                juz Ty lepiej nie narzekaj tylko ocen stan Twojego posiadania
                patrzac "z zewnatrz" tzn. tak jak Wydzial Finansowy to oceni!
                (he, he) smile)

                Nie ma co ukrywac: MUSI Tobie sie dobrze powodzic skoro Masz
                2 (dwa!) auta!-
                W glowie sie (juz) ludziom przewraca sad
                Zmieniasz (pojazd) w cyklu: swiatek/piatek czy... w zaleznosci od
                przyobleczonej kreacji?
                Kolor make-up nie ma zadnego wplywu?.

                Pozdrawiam Cie serdecznie smile
                a... starego pojazdu nie sprzedawaj (nie warto!) - podaruj Orzelkowi
                - zobaczysz jak szybko nauczy sie "organizowac" zajecia-zrodla
                dochodu umozliwiajace Mu utrzymanie tego grata smile
                Co Tobie "przeszkadzalo": zimno, mokro (wilgotno), loteria: zapali
                czy nie (na mrozie!), u wlascicieli-nastolatkow to zaden "klopot!
                - wazne by sie kola krecily! (nawet jak "nie zawsze!").

                Milego dnia,-
                pE
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 19.07.08, 11:47
                  smile))
                  Dzień zapowiada się piękny, wróciłam z targowiska /nie
                  próżności/wyjątkowo dużo jagód, malin i kutek. Nawet są papierówki
                  ale jakieś takie maleńkie, dzikie, chyba jeszcze z poniemieckich
                  jabłonek.
                  Do gazet zaglądnę po południu, po powrocie z Puszczy. Im póżniej tym
                  lepiej ale czytanie prasy to nawyk nabyty przez dziesięciolecia i
                  już się tego nie pozbędziemy."Szczęśliwi chyba ci, którzy nie
                  wiedzą, a gdy się dowiedzą to nie rozumieją" mawiała moja Ciocia.
                  • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 19.07.08, 21:50
                    Tak troche nie, a propos tematu, ale wciaz na temat mnie absorbujacysad
                    Oczywiscie w pracy bylam solistka, az pan z ochrony przyszedl do mnie pogadac
                    pod koniec-bo piekna pogoda sprzyjala dzis tylko lezakowaniu, a nie pozytecznej
                    robocie.
                    Potem zabralam Orzelka na dluzsza przejzdzke zeby zademonstrowac "walory" nowego
                    nabytku- niestety radio mnie przerasta- wciaz mi sie rozkodowuje / pradopodobnie
                    zle zamontowane/, a na koniec cos mnie podkusilo,zeby zapytac "a co to jest"...
                    a to byla zaslonka od haka/ domyslalam sie, ale on MUSIAL zajrzecsad/ no i
                    wetkniecie plastikowego elementu zeby idealnie pasowal zajelo nam z 5 minut
                    majstrowania przy zderzaku w kucki, na 4 rece, na zmiane; o mocowaniu korka do
                    wlewu paliwa juz nie bede wspominac, bo- TAM wcale nie ma dziurki!, w ktora bylo
                    ponoc wetkiete to chomontko do przytrzymywania korkasadi mi dynda bez sensu. No,
                    a poza tym wszystko gra i buczy, lubie jak mi nic nie zalega... jutro moge
                    swietowacsmilePS. Orzelek to jest chetny na starocie, za to ja zdecydowanie mniej-
                    bo tzw. utrzymanie w zywotnosci, czyli ubezp.+paliwo- wciaz byloby "za moje"sad
                  • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 06:39
                    Dzien dobry /mam nadziejesmile/W nocy lagodnie popadal deszcz; teraz jeszcze
                    przewaga chmur ,ale wysoko, i gdzieniegdzie duze kawalki nieba, bedzie ladniej!
                    A teraz musze powykanczac to co uznalam przedwczesnie za skonczonesad A w
                    "Trojce"- "zapach poranka"- jakis pan tak wdziecznie wrzuca do garnka jakies
                    letnie warzywka ,przelamuje smietana,miesza i smakuje,ze nawet nie czujac/ wrr,
                    o tej porze przy garach! a fesad/ wyobrazam sobie kolorowa reklame...na
                    szczescie nic nie pachnie o tej porze i jest przepieknie cicho.Wszyscy
                    spiasmileTylko psiarze szewndaja sie lekko zaspani ze swoimi zwierzakami.
                    • popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 11:24
                      Warum,-
                      o ktorej Ty wstajesz w Niedziele?
                      ja nie lubie sie wylegowac (w lozku) ale Ty jestes wyjatkowo
                      pracowita i obowiazkowa dziewczynka smile)

                      pozdrawiam,-
                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 11:32
                      Jak Ty to robisz, że potrafisz wstać o szóstej rano i być radosna
                      jak ptaszyna, logicznie pisać i jeszcze cieszyć się porankiem? dla
                      mnie ranek jest zawsze moim osobistym nieszczęściem jeżeli zaczyna
                      się przed dziewiątą. Całe życie tak mam sad(
                      Teraz już jestem dobudzona dwiema kawami i zaczynam się cieszyć
                      dniem. Chociaż radość taka sobie, bardzo silny wiatr, popaduje,
                      przyświeca i znów popaduje. Dla poprawy humoru upieke cytrynowe
                      babeczki z malinami. Wypatrzyłam je w Niemczech, okazuje się że u
                      nas też można
                      kupić /www.oetker.pl/9066cfb8390b65a17e6da73a0f60e45d/pid/0344
                      da6c9a7a5fce5a3bdde4dcbf40f8
                      • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 15:00
                        Posylam na zachod, w kierunku Alfredki duzo slonca i ciepla- wbrew oficjalnej
                        prognozie pogody, tu spokojnie mozna sie opalac, jest + 26C,wiatr znosny.
                        Jestem genetyczny ranny ptaszek, a i lata przymusowej "praktyki" zaowocowaly nie
                        tylko trzezwymsmile podejsciem do spraw od samego ranka co glownie tzw czystym
                        umyslem - czyli to co wczoraj wydawalo sie nie do rozwiazania - rano widze
                        zupelnie innym spojrzeniem - i kazdy zawijas daje sie odplatacsmilePo 10-tej
                        wszystko bylo skonczone; reszta dnia przebiega prawidlowo-czyli na lenistwie i
                        bezskutecznym pouczaniem latorosli. Chyba przegapilam odpowiedni moment na
                        wywieranie wplywu...a teraz bym chciala w 2 tygodnie odzwyczaic go od
                        szkodliwych nawykowsad
                        PS.I nie pije kawy!!!smile
                        A teraz obiad i na zewnatrz.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 17:03
      Lato w pełni, normalni ludzie wypoczywają w bliższej i dalszej
      odległości od domu, a ja, wraz z Dobrym Człowiekim (znanym na
      forumwink) prawie cały dzień zajmowałam się kablowaniemwink Wszystkie
      pożeracze prądu zgrupowałam i podłączyłam do kilku listw. Nadmiar
      kabelków zwinęłam w eleganckie kłębuszki i omotałam taśmą (o prądach
      indukcyjnych nie myślęwink. Wprawdzie wszystko znajduje się za
      meblami, które należało odsunąć i przysunąć, ale mam świadomość
      porządku. Po artykułach o szkodliwości promieniowanie telefon
      stacjonarny, ale bezprzewodowy, przeniosłam, wraz z tzw. bramką do
      pokoju w którym nie przebywam tak często, jak w gabinecie-sypialni
      Obserwujcie jakość moich wpisów - powinna zdecydowanie wzrosnąćwink
      • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 18:16
        Witam niedzielnie. Zdecydowanie wiecej ogladam tv, to i dzis odsypialam i
        spedzam dzień leniwie. niech żyją wakacje!
        • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 21.07.08, 07:16
          Niech zyja!x3 .
          A u nas leje i olowiano-szare niebosad(
          • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 21.07.08, 10:18
            U mnie też deszczowy poniedziałek
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 21.07.08, 17:36
              Dowcip z sekatorem jest naszym ulubionym tylko u nas sekator zostal
              zamieniony na kosiarkewink
              Czasem jak sie z Mloda przemowimy to dostaje sms tresci < po polsku
              oczywiscie > :
              - Mam w dupie Pana kosiarkesmile))))
              Od dawna chodzi mi po glowie watek na temat jezyka domowego.
              Choc to nie ma sensu bo kazdy ma swoje domowe zwroty , w moim
              przypadku przekazywane z pokolenia na pokolenie a nawet
              przekraczajace granicesmile)))
              Kran
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 21.07.08, 17:43
                Pogoda pod psem , nie jestem zwolenniczka upalow ale deszczu nie
                cierpie.
                Na szczescie ma byc lepiej ...
                Nie do wiary jak odrobina slonca moze czlowiekowi poprawic humorsmile))
                Bardzo jesem zadowolona z przeniesienia urlopu na
                wrzesien _pazdziernik.
                Jestem sama i choc sporo pracuje to w jakis sposob odpoczywam.
                Junior po tygodniui pobytu u tatusia , potem po tygodniu z powyzszym
                nad polskim morzem jest do czwartku u siostry w Monachium. Spedzi
                tam w sumie dwa tygodnie.
                W czwartek Mloda , Junior i Absztyfikant wyruszaja ndo Wroclawia
                gdzie J. pobedzie pare dni i pojedzie nad poznanskie jeziora do
                rodziny exa.
                A Mloda i Absztyfikant po zwiedzeniu gotyckiego festiwalu w Bolkowie
                maja zamiar zostac jeszcze pare dni w piastowskim Braslauwink
                Ja siedze spokojnie w Oslo , o jak przyjemnie !!!
                Kransmile
    • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 10:58
      Witam słonecznie
      • czubatek Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 11:24
        Rowniez serdecznie witam w pochmurny dzionek,u nas chlodnawo,od
        czasu do czasu pokropuje deszcz.Przez kilka dni bylam nie
        obecna,mialam wiele zajecia z moimi wnukami,ktorym zamknieto
        przedszkole na ferie letnie,dobrze, ze babcie mieszkaja blisko i juz
        nie pracujasmile)
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 18:52
      W pracy szykujemy się do zmiany siedziby. Po kilku wizytach we
      wskazanej przez dyrekcję firmie wybrałam meble do kilku pmieszczeń
      biurowych dla 12 osób. Meble ładne, ale raczej zwykłe. Dwa pokoje,
      każdy dla 4 osób, gabinet, sekretariat, pokój konferencyjno-
      socjalny, ale wyposazony w dwa stanowiska biurowe. Przed chwilą
      otrzymałam kosztorys - 66 tysięcy. Same meble, bez komputerów,
      drukarek, telefonów itd. Przerażające! Nie wiem, co na to władze???
      A może takie ceny, to rzecz zwyczajna?
      Nawet herbata nie pomaga na moje wątpliwościsad

      -
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant
      • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 22:23
        Szukaj innej firmy i negocjuj. szukaja jeleni - wyposazenie firmy czyli w
        koszta.Antyki z allegro są tańsze. moze znajdziesz cos w Forte albo BRW
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 22:42
          Problem polega na tym, że firmę wskazały władze fabrykiwink Wszystkie
          jednostki organizacyjne tam kupują meble. Już teraz widzę, że te
          same meble można w innych sklepach kupić taniej. Oni jednak robią
          kompleksową obsługę. Gdyby to było w mojej gestii, to załatwiłabym
          zakupy inaczej. Poczekam, może ktoś w fabryce przejrzy na oczywink
          • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 09:05
            Czyli kasują za pośrednictwo - samo życie.
    • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 09:05
      Kolejny sloneczny dzień lenistwa.
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 10:46
        Nadszedl czas obrzadku przy samochodzie. Korzystajac z pieknej
        pogody jade na wyraj i bede sprawdzal, czyscil /moze nawet pastowal/
        odkrecal lub przykrecal ,z przerwa na obiad jako ze dzisiaj golabki!!
        Pozdrawiam odpoczywajacych. Dla mnie to tez bedzie odpoczynek.
        • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 18:19
          Zaczelam jesc i ogladac tvn24- sejmowa Komisje Regulaminowa-/ w sprawie b.min
          spr. Ziobro/. Rz... mi sie chce jak ogladam za nasze pieniadze hucpe w imienu
          prawa. Ten spektakl powinien byc upubliczniony jako reklamowka w You Tube- zeby
          caly swiat zobaczyl jak "patrioci" walcza o swego kolege majac za nic- nas
          wyborcow. Swietnie sie bawia, prawie jakby byli na bibce juz po paru glebszych:
          gdy panowie zaczynaja zdejmowac krawaty i rozpinac do pasa koszule , zakasujac
          rekawy, a panie ich dzielnie dopinguja pokrzykujac dalej! dalej!.
          Wstyd? Nie. To wreszczie widoczna i udokumentowana "na zywo" manipulacja prawem
          przez PIS.
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 18:35
            Narzekaliśmy na poprzednich posłów różnych kadencji i nie bez
            racji, ale gdy dzisiaj patrzę na to co się dzieje to jakoś wstyd, że
            nawet nie usiłują udawać, robią co chcą, gotowi zakasać rękawy i
            walić na wszystkie strony. A co??? kto im zabroni , "Oni" /jak u
            Torańskiej"/ wiedzą że im wszystko wolno, za nimi
            stoją "autorytety". Europa patrzy, świat się dziwi? niech się dziwi,
            jeszcze więcej może się zadziwić jeżeli nic się nie zmieni.Brak
            autorytetów, odchodzą ludzie mądrzy a ci którzy zostają już są za
            starzy do mądrych zrywów i protestów. Pisowcy w kułak się śmieją z
            wszelkich listów intelektualistów. Teraz kurwa oni!! /bardzo
            przepraszam i proszę Sz.PP Adminków o niewykreślanie niestosownego
            wyrazu ale jestem zła że już nie dożyję czasów gdy Polską będą
            rządzić ludzie mądrzy, światli, postępowi a nie tacy z Zapiecka i
            ich stado /teraz przepraszam Koziołka Matołka/
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 24.07.08, 14:50
              Na polska polityke rzucam okiem coraz rzadziej.
              Na zagraniczna czasami.
              W ostatnm szpiglu spory ciekawy artykul o wizycie Obamy w DE.
              Bylam zwolenniczka Hilary a teraz nie ma juz innego wyjscia tylko
              Obama zostal jako sensowny prezydent.
              Bardzo duze oczekiwania na nim spoczywaja , ja nie sadze zeby mogl
              je spelnic ...
              Ogladam historie pojmania Karadica , jak z filmu sensacyjnego anie z
              rzeczywistosci.
              Mam nadzieje ze dostanie to na co zasluzyl.

              Takie polityczne dziendoberki dzis wiec dodam niepolitycznie ze
              pogoda w Oslo upalna , dni coraz krotsze ale kolo dziesiatej
              wiczorem jeszcze jest jasnosmile
              Moje dzieci i Absztyfikant w drodze autostrada nach Breslau,
              odetchne jak szczesliwie dojada, dzis wieczoremsmile
              Kran
              • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 24.07.08, 17:06
                Niech Ci dzieci mkna szczesliwie do celu!
                U mnie rano lalo, teraz grzmi i bardzo cieplo. I juz mnie nie ma, ale wroce smile
                • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 24.07.08, 18:19
                  Wroc , wrocsmile)))
                  Ja natomiast posiedze ale odejde niebawem ... i tak sie mijamy w
                  tym wirtualnym swieciesmile
                  Na szczescie zapisy naszych mysli i przezyc pozostaja i mozemy je
                  odczytac , czasem z opoznieniemsmile
                  K.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 24.07.08, 21:03
      Idzie jesień, na to nie ma radysmile
      Dowód - dojrzewająca jarzębina:

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1329124,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1329131,2,3.html
    • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 25.07.08, 10:10
      Witam słonecznie i leniwie wink
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 25.07.08, 11:48
        Upalnie, 39 w słońcu.Sprzątanie szabasowe było raniutko i teraz
        tylko spokój i bezruch. Pracującym życzę by jakoś wytrzymali, za
        parę godzin dwa i pół dnia odpoczynku.
        • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 07:49
          Pozdrawiam z rzeskiego i slonecznego wschodusmile Po wczorajszym nie 100%
          "przegladzie" mozliwosci pogody/ sniegu nie bylo/- dzis jest tak jak lubie-
          JASNO i poki co przewidywalniesmileOdpoczynek? OczywisciesmileTylko w miedzyczasie
          odrobie zaleglosci domowe, polezakuje leniwie/ na sloncu lub w domu/, ze wstydem
          przyznam sie,ze czytac nie mam co,i raczej nie bede szukac, rekreacyjnie zamkne
          oczy i poki nie zasne pomysle jaki przwrotny jest lossmileA niech mu tam. Milego
          weekendu Ulubiency!
          • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 13:00
            Witam, jest za gorąco sad
            • czubatek Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 14:47
              U nas tez okropny upal w cieniu 33°,oczekujemy burzy,moze pozniej
              sie ochlodzismile
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 16:55
      Leniwie, upalnie wyczekuję na koniec lata. Do urlopu jeszcze trzy
      tygodnie, ale przenoszę swą siedzbę do innego budynku. Od wtorku
      zaczynam rozmowy z fachowcami od remontusad Urlop pewnie spędzę
      nadzorując budową i gromkim, ale bez efektu pokrzykiwaniu na
      wykonawcówwink
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 17:31
        gromkim głosem??? coś mi się Majakowski i o pisku myszy przypominasmile)
        Upał zelżywa ... w domu temperatura wraca do normy, zaraz wdzieję
        zakopiańskie futrzne obuwie. Mieszkanie na parterze może i ma swoje
        zalety ale tylko wtedy gdy się jest starym i chorym smile)
      • popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 18:36
        wedrowiec2 napisała:
        "... Urlop pewnie spędzę nadzorując budową i gromkim, ale bez efektu
        pokrzykiwaniu na wykonawców"

        Mily(a) Wedrowcze
        chyba za duzo naczytalas sie literatury opisujacej okres "bledow
        i wypaczen " albo ... nie zapomnialas (jednego ze) sztandarowych
        skeczy sp. Kabaretu DUDEK: "Majster i jego uczen" (Kobuszewski gral
        tam hydraulika) smile

        Dzisiaj, tak mysle, to Ty - KLIENT - placacy doskonala waluta
        (€ = 3,2045 zł, a US$ = 2,0440 zł. !)- Spokojnie okresl Twoje
        wymagania, porzedloz je na pismie p.Nadzorcy (budowlanemu)- Wykonawcy
        i... gdzie tu nerwy czy miejsce na nadmierna eksploatacje strun
        glosowych?
        Maysle, ze i u Ciebie pisze sie palcami (na klawiaturze!) a nie
        glosem?.
        Jezeli Wykonawca (remontu) nie jest np. z Ulan Bator czy
        Magnitogorska to sytuacja jest (raczej) klarowna!: np. chcialas
        okna okragle a Wykonawca wstawil prostokatne - eksperyment byl na
        Jego koszt i ... jego sprawa smile
        Zaplacone dostanie jak beda takie jakie chcialas (i w terminie
        okreslonym w umowie!).
        Pokrzykiwanie na pp. malarzy, instalatorow, czy elektrykow
        to nie jest najskuteczniejsza metoda przezycia tzw. remontu.
        Oni (rzemieslnicy) maja SZEFA! a okrzyki, zachecanie do zwawej pracy
        czy zarzadzanie przerw lub szczegolow technicznych wykonania
        - to nie jest zajecie dla Zleceniodawcy - Ciebie.
        Chyba, ze chcesz "dowiedziec sie" (od np.: p.malarza, ze jestes:
        .............. (bardzo MADRA kobieta!) - jak lubisz, czemu nie? smile.

        Znani mnie Budowlancy z nadzoru, zarowno panowie jak i panie (takie
        tez bywaja!) to najczesciej spokojni inteligentni i sympatyczni w
        obyciu ludzie, jednoczesnie majacy "o Niebo" wiecej praktyki
        i argumentow w wyegzekwowaniu odpowiedniej jakosci (i tempa) prac
        remontowych od podleglych sobie pracownikow.
        Po co Ich wyreczac?.

        pozdrawiam,-
        • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 27.07.08, 12:27
          Poki normalne wolne, melduje,ze u mnie slonecznie i b. goraco,+31. Na szczescie
          w domu jest chlodniej, ale i tak wole troche pobyc na sloncu i wytapiac tluszcz,
          gapiac sie niebosmile obiad dla orzelka gotowy od wczoraj, dla mnie zostaly
          pierogi z jagodami, wiec czeka mnie lekko i przyjemie spedzone popoludnie.
          Milego popoludnia.
          • czubatek Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 28.07.08, 11:35
            Nowy tydzien rozpoczal sie upalem,tak ma byc przez najblizsze pare
            tygodni,szkoda,ze juz jestem po urlopie, zycze pogodnego,milego
            tygodniasmile)
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 28.07.08, 12:21
              Dziękujemy Czubatku. U nas też gorąco i parno, zupełnie jakby Zalew
              i najbliższe jeziora wyparowywały. W klinacie lądowym łatwiej
              znosiło się taki skwar ale w nagrodę mamy cieplejsze zimy smile
    • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 09:57
      Witam porannie, zapowiada się kolejny upalny dzień i leniwy...
      • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 16:55
        Potwierdzam.Kolejny upalny dziensmileI bardzo dobrze- mamy przeciez lato!
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 18:21

          A mi wcale nie jest całkiem dobrze a muszę się z tym pogodzić. Wkoło
          słyszę , że nareszcie lato, plaże, rozgrzany piaseczek a dziewczyny
          jakie ślicznesmile) no to co, że tak fajnie dokoła a mnie nie wolno na
          słońcu przebywać. Weszłam na stronę www.forests-forever.com/
          i spaceruję po chłodnych i wilgotnych lasach i do tego przy wtórze
          kojącej muzyki /chyba całkiem złagodnieję/. Klikam na Niemcy lub
          Szwajcarię to jestem u siebie smile). We mrozy powędruję do dżungli.
          • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 22:33
            Buusad przerznelam 2x w ciagu kilku dni 6 zlotych. To nie ja wygralam te miliony...sad
            • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 22:35
              Ja też nie, więc KTO???
              • wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 22:41
                A my nie sprawdzalismy, będziemy spali bez zalu, a rankiem wszystko
                wydaje sie jasniejsze.
                • wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 30.07.08, 11:59
                  Pojaśnialo, trafilismy "3" smile))) jeszcze nie wiem jak i na co ją
                  wydamy, najpierw odbedziemy narade rodzinna.
                  • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 30.07.08, 14:54
                    Gratulacje!!! Jas nic nie trafilam. Nadal gorąco, powoli szykuję sie do wyjazdu.
                    dzisiaj rozmrozilam i wypucowałam lodowkę - nie lubię tej czynności.
                  • warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 30.07.08, 16:53
                    Mieliscie "prawie" szczescie!, 3 to 50% 6? No gdyby nie to prawie... to naprawde
                    byloby z czym zaszalecsmile A tak... proponuje zostawic na kolejne szczesliwe kupony.
                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 30.07.08, 17:36
                      Przyjmijcie proszę najlepsze, najserdeczniejsze życzenia
                      urodzinowe
                      Zdrowia i spokoju, przyjaciół dobrych i życzliwości wiele i
                      abyście pamiętały o naszym Forum i były z nami smile) wodnikostwo
                      www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3111868
                      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 31.07.08, 19:19
                        Dobry wieczor wszystkim. Dzien ,jak wszystkie ostatnio, upalny i nic
                        z zaplanowanych prac. Dobrze byloby pojsc na kapielisko ale to jest
                        nie do zrealizowania. Marnosc nad marnosciami!!! czesc kapielisk nie
                        nadaje sie w ogole do otwarcia, a te ktore sa nie przypominaja
                        cywilizowanych basenow , plaz czy kapielisk. I pomyslec, ze nawet za
                        czerwonego funkcjonowalo to wszystko normalnie. Jezioro Glebokie,
                        plaza Mielenska, Gontynka, Dziewoklicz ...
                        Z lezka w oku wspominam baseny na statkach /ladownia wylozona
                        brezentem, napelniona morska woda ciagle wymieniana/.
                        • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 31.07.08, 20:54
                          Mialam stresujace przezycia rodzinne odparowuje emocje ...
                          Poza tym dostaje obledu z powodu upalu , wszystko jedno czy pracuje
                          czy nie upalow nie znosze organicznie.
                          I pomyslec ze mieszkam w Norwegii ... Trzydziesci w cieniu albo
                          wiecej , wrrrr!
                          Na szczescie w pracy jest klimatyzacja.
                          A na dodatek mam przed soba zakup kompa i sie boje bo nie jestem
                          pewna czy dobrze robie .
                          Ale poslucham sie mlodszych i madrzejszych:0)
                          Kransmile
                          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 31.07.08, 21:18
                            Ani młodszam, ani mądrzejszawink KUP komputer. Koniecznie. Bedziesz
                            kontakt pozalaptowy nie tylko z forumowiczami, ale tez z rodziną. O
                            zaletach posiadania komputera nie tylko jako pośrednika w
                            internecie, nie muszę mówić.

                            Upały są nie tylko w Norwegiisad Może wybrać się na Grenlandię?
                            • jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 02.08.08, 21:52
                              wedrowiec2 napisała:

                              > Ani młodszam, ani mądrzejszawink KUP komputer. Koniecznie. Bedziesz
                              > kontakt pozalaptowy nie tylko z forumowiczami, ale tez z rodziną.
                              O
                              > zaletach posiadania komputera nie tylko jako pośrednika w
                              > internecie, nie muszę mówić.
                              >
                              > Upały są nie tylko w Norwegiisad Może wybrać się na Grenlandię?



                              -----------> Dopisuje sie na starych Dziendoberkach zeby
                              odpowiedziec Wedrowcowi.
                              Nie chodzi o to zeby kupic komputer , ja mam zamiar nabyc nawet dwa
                              tylko pytanie jest : Jaki ?
                              Juz sie zdecydowalam ale nie jestem do konca pewna czy dobrze.
                              Ide otworzyc watek smile

                              Kran
    • omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 01.08.08, 12:12
      Żaru ciąg dalszy
Pełna wersja