wedrowiec2 12.07.08, 18:51 Miłego wypoczynku dla odpoczywających Na urlop idę dopiero 18 sierpnia, ale już sporą jego część zrealizowałam w kwietniu-maju-czerwcu Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 12.07.08, 19:40 Dzisiaj chyba najbardziej upalny i duszny dzien, teraz wieczor przynisl deszcz i daleka burze. Ja naprawde ni maoge narzekac na upaly w enklawie zieleni, a jednak tez ruszam sie jakos wolniej. Corka bawila na wystawie psow, ale jeszcze nie wrocila, z gory mowie, ze my sie nie wystawiamy w tym roku Ale caly ten klan ogolnopolski i miedzynarodowy psiarzy przezywa zwyciestwa i porazki. Tez jest jakis sposob na zycie, widocznie Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 00:42 pisze o tym na Dziendoberkach bo nawiazuje do poruszanej na tym (wlasnie) watku - sprawy. Pochwalilem sie niedawno, ze kupilem malego NETBOOKA ( to cos tak sie nazywa w odroznieniu od "duzego" notebooka): EeePC jako "Ersatz" dla dawniej uzywanego pocketPC-ta ktory "oddal ducha" (zdechl niewymienialny aumulator!). Jestem tym urzadzeniem zachwycony. Po dwoch tygodniach uzytkowania, praktycznie zastapil mnie on nie tylko pocketa - niewygodnego bo bez klawiatury i z mini-czytnikiem nie nadajacym sie do normalnych, chocby Office - aplikacji, ale i przestalem (praktycznie) uzywac normalnego nootebooka!. Pisze to dlatego iz jestem przekonany, ze jest to doskonaly sprzet dla naszych Forumowiczek Wedrowca i Omeri dla ktorych (jak znam zycie) taki komputerek to ideal!. Miesci sie w "normalnej" damskiej torebce, ma wygodna nawet do dlugiego pisania - klawiature, posiada wyposazenie "akurat" zrobione dla wykladowcow wlacznie z wbudowana kamera i mikrofonem oraz doskonale czujne lacze WLAN do bezprzewodowego Internetu (!). W cenie tego porecznego malenstwa - pelna potrzebna software! Windows XP, Works a nawet pelny(!) ersatz dla MS Office! (StarSuite8) - kompatybilny formatem plikow z oryginalem m/w Office 98 - Microsoftu!. Czyta tez bez problemu, najnowszy format office2007 (tego pod Vista!) - sprawdzilem bo uzywam go na domowych komputerach stacjonarnych!. Do tego: najnowsze wersje InterVideo DVD, Skype, Outloocka oraz Acrobata do czytania plikow "pdf" oraz stala, internetowa lacznosc z Wikipedia - inclusive!. Ja, nawet robie na nim szkice i proste, szybkie rysunki techniczne w "malym i prostym" programie do technicznych kreslen (QuickCAD) i zainstalowalem nawet Mathematica_e do obliczen wykraczajacych "ponad" zakres rozbudowanego kalkulatora - bomba!. Po dwoch tygodniach uzywania juz zastanawiam sie jak ja sie bez niego obywalem?. Goraco go chcialem polecic naszym dwom Milym Forumowiczkom a pewnie Kol.Warum docenila by jego zalety i.... klapa Czytam na Interii, ze w Polsce nie bedzie (oficjalnie) sprzedawany. Zamiast niego bedzie "lepszy" ale WIEKSZY (rozmiarami przede wszystkim!) MSI - WIND nt.interia.pl/testy/news/msi-wind-wiatr-zmian,1137443 Ten, niestety juz sie nie zmiesci do "normalnej" wielkosci damskiej torebki i trzeba "targac go" w ekstra torbie (teczce) co, moim zdaniem traci caly sens takiego zakupu bo "taszczyc" to mozna i normalny notebook - ten ma przynajmniej optyczny czytnik (i nagrywarke!) SD i DVD! Niby - niewielka roznica co widac tutaj: nt.interia.pl/testy/news/msi-wind-wiatr-zmian/zdjecie/eee-pc-901-czarne-oraz-msi-wind-u100-z-10-calowym,2650241 ale (praktycznie) olbrzymia bo przekatna ekranu w EeePC jest tylko o 1" - mniejsza od tego "Wind-a" ale matryca ma wieksza rozdzielczosc! (latwo zmienialna kliknieciem ustawienia rozdzielczoisci na pasku Windowsa), ale dla kobiet "uwolnionych" (malymi wymiarami EeePC) od ekstra "pakunku" - wielka!. Niby, Wedrowiec moze sobie kupic w odleglych tylko kilka kilometrow - Niemczech ale jest tu taj (maly) "haczyk" - Windows i cala software bedzie w niemieckiej wersji jezykowej Dla Omeri - znowu to "utrudnienie" nie ma najmniejszego znaczenia - nawet moze lepiej, ale kupowac trzeba (najprosciej) przez Internet . No i tak mimowolnie, "udowodnilem" (za B-ci Kaczynskich), ze DUZE nie zawsze lest... LEPSZE!. Maly blad w dowodzie: to MALE "mowi" w obcych jezykach (niemiecki albo angielski) czego Bracia-naukowcy strasznie sie (ponoc) BRZYDZA . pozdrawiam,- Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 09:23 A ja jestem Ci wdzieczna za te info, bo moja pociecha pojechala sobie zarobic na "podreczny" komputer, i mimo ,ze torby ma i wielkie i male- ceni sobie wlasnie podrecznosc - bo uczy sie sporo vis a vis monitorka ze sluchawkami na uszach- i pragnie wrecz- uczyc sie rozwalona wygodnie w roznych pozycjach, bardziej horyzontalnych. Mysle,ze i my pomyslimy o zakupie/ jak wczesniej doprowadzimy inne sprawy do finiszu/.A obce jezyki? to nie klopot dla mlodych, to utrudnienie dla takich jak ja- co lubia duzo gadac uzywajac przenosni i skrotow. Na wschodzie znow piekne slonce, chociaz niebo mniej niebieskie niz wczoraj. Pozdrawiam grilujacych, wypoczywajacych, pracujacych i zmieniajacych oblicze...czy tez wystroj wnetrz Bardzo prosze zamiast suchego komunikatu - przyszlo NOWE, podawac detale- jaki kolor, a moze we wzorki?/ Wedrowiec/ albo czy pilot o reki pasuje?/Omeri/ Bo moja wyobraznia zostawia biale plamy Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 10:12 Postanowiliśmy Wędrowcowi zrobić prezent i co? w kraju nie ma, za miedzą nie ta wersja językowa ( a może będzie w angielskiej. Realizacja obiecana na poczatek roku akademickiego. Niech się dziecko cieszy chociaż to nie będzie niespodzianka. Wędrowiec rzeczywiście świetnie poprzesuwał sprzęty. Nawet zdjęcia porobiła ale nie wiem czy wklei bo to nie są wnętrza pełne elegancji i finezji.. Ale nam sie podoba, zwłaszcza mnie i Wędrowcowi bo Wodnik jest dość powściągliwy i raczej zadowolony, że my szczęśliwe i nie marudzące i a On przynajmnie ze dwa lata nie będzie Węgiełkiem Warum, temat kultury warto kontynuwać. Nie dalej jak przedwczoraj dużo na ten temat rozmawialismy i też na ten temat popiszemy., Dzisiaj jedziemy na obiad do opisanego przed dwoma tygodniami zajazdu na skraju Puszczy. Już się cieszymy i na wycieczkę i na jadło. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 13:01 Alfredko Mila,- ja nigdy nie watpilem, ze nasi, forumowi "naukowcy" w odroznieniu od tych WYBITNYCH (jak B-cia Kaczynscy!) wpadaja "w panike" z powodow hmmm.... trudnosci lingwistycznych - Tu jest inny "probemik" W odroznieniu od komputerow stacjonarnych, - notebooki, laptop_y, i te nowe netbook_i maja wbudowana na stale klawiature z ukladem literowym "przypisanym" do jezyka Kraju w ktorym sa sprzedawane!. Nawet dla znajacych dobrze jezyk (obcy) to jest pewne utrudnienie gdy trzeba (duzo!) pisac i do tego poprawnie (!) w jezyku ojczystym. Zakupiony np. w Niemczech laptop ma klawiature (niem: - Tastatur) gzie nie ma liter: ą, ż, ł, ś, ó, ł, ę, ń, ę - itp. a sa: ü, ö, ä, czy ß i do tego: tam gdzie w "polskim ukladzie klawiatury" jest "y" - to w niemieckim: "z". Mozna sie przyzwyczaic ale jest po prostu: "upierdliwe" szczegolnie gdy trzeba pisac dlugie teksty. Wiem o czym mowie bo uzywam wylacznie niemieckiej klawiatury a przy "polskiej" jestem ....bezradny, tzn. robie jeszcze wiecej bledow - literowek niz na tej do ktorej jestem przyzwyczajony. Panie, w odroznieniu ode mnie, najczesciej umieja pisac jeszcze szybciej, czesto zadaly sobie trud nauki pisania wszystkimi 10-ma palcami i intuicyjnie (bez patrzenia na klawiature) "przelewaja" tresc z "glowy na palce" nie koncetrujac uwagi na wzrokowa kontrole tego procesu. Nie ma to nic wspolnego z biegloscia poslugiwania sie "obcym" jezykiem(ami)!. Zdaje sobie sprawe iz dzisiaj tylko UZNANI (choc by tylko we wlasnej partii politrycznej) swiatowej klasy naukowcy jak Panowie B-cia Kaczynscy moga pozwolic sobie na luxus absolutnej ignorancji w tym przedmiocie. Do tego trzeba GENIUSZU!, a z calym uznaniem i szacunkiem dla naszych (forumowych) naukowcow , nawet Ich mamy (a przeciez przynajmniej jedna - "znamy") maja na tyle rozumu by az tak daleko w ocenie talentu (talentow wszelkich) wlasnego dziecka sie nie posuwac! ). Milej niedzieli - zycze Pozdrowienia dla Szan.Wodnika - zalaczam,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 13.07.08, 16:55 Dziekujemy za madre slowa Popay,u. Teraz juz wiem dlaczego Wedrowiec jakos nie podnosi tego tematu tylko kreci lebkiem i mowi,abysmy sie nie spieszyli. Jakos nie idzie dzisiaj pisanie...cholernie smutno jest. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 14.07.08, 12:26 Szary, pochmurny dzien po wczorajszej nawalnicy. Tak grzmialo i walilo, ze komputer wylaczylam, nie wiem wlasciwie jak to jest z tym niebezpieczenstwem utraty jego zawartosci . Mam "jakies " zabezpieczenia, ze wstydem przyznam ze nawet nie wiem dokladnie jakie, bo instalowane przez informatyka przy uruchamianiu kompa. Prosze wiec madre glowy z tego forum o informacje- czy w czasie takiej burzy z wyladowaniami tuz - tuz, moge stracic moja (nieoceniona dla mnie) zawartosc tegoz ? Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 14.07.08, 18:50 teoretycznie Mammajko - wszystko mozna "stracic" - podczas burzy! Szczegolnie podczas "burzy zmyslow" Wiekszosc 40+(+ ma te doswiadczenia (raczej) juz za soba, ale hmmm..., pewnie i sporo jeszcze przed nami. Kto wie? . Serio: Zawsze istnieje niebezpieczenstwo utraty danych zapisanych na wszelkiego rodzaju nosnikach magnetycznych, rowniez dyskach komputera. Prawdopodobienstwo iz stanie sie to akurat "podczas burzy", nawet takiej z wyladowaniami atmosferycznymi, jest relatywnie niewielkie. Predzej "diabli wezma" zasilacz komputerowy (w ekstremalnym przypadku!) podczas ew. wyladowania atmosferycznego ktore "uderzy" w elementy doprowadzajace sieci (elektro i telefoniczne1j) Szczegolnie gdy jest to tzw. siec nadziemna, w Polsce (poza centrami duzych miast) rzecz dosc powszechna. Mozna sie zabezpieczyc porzed takim przypadkiem i to na kilka sposobow!: Np:uspokoic (raczej) tzw. sumienie - zakupujac a kilka(nascie) Zlotych tzw. doprowadzenie pradu (przedluzacz z kilkoma gniazdkami) z bezpieznikiem ktory (teoretycznie!) rozlaczy zasilanie gdy ono wzrosnie ponad "norme" ( 230-240V). Zabezpieczenie takie jest (dokladnie) tyle warte co... kosztuje!. Na moj gust, lepiej ta kase zainwestowac w kawe espresso podczas spaceru po miescie! (Sa drogie, profesjonalne zabezpieczenia tego rodzaju, ale to nie jest sprawa dla Ciebie czy mnie ani "domowej" sieci czy pojedynczego komputera). Jet jedna ZASADA! - burza, czy nie! slonce i upal czy mroz i snieg - "jakas" kopie Twoich (dla Ciebie) WAZNYCH danych - ZROB!. Jak nie Masz ochoty "boksowac sie i "wgryzac" " w zawilosci najzwyklejszego "backup_u" lub zgrania tzw. "obrazu dysku" ktory umozliwia bezproblemowo odtworzenie wszelkich danych z komputera w przypadku "gdyby COS sie stalo" to CHOCIAZ te najwazniejsze dla Cebie dane ( skany, pomysly, zapiski, tresci literackie, dokumentacje czy "ksiegowosc domowo-bankowa", projekty artystyczne i/lub zdjecia itp.itd) zgraj (od czas do czasu) na jakis nosnik: plyty CD, DVD lub (nawet!) na tzw. USB-memmory Stick, karte SD/MM czy inna (takie jak masz do foto-aparatu) tylko wiekszej pojemnosci (kilka GB!) - sa juz: 4-ki, 16 a nawet 32-ki!. Bedziesz miala nie tylko "spokojne sumienie" ale PEWNA kopie najwazniejszych danych do odtworzenia na kazdym innym komputerze lub do ponownego "wgrania" na Twoj, "gdyby" sie COS stalo!. Idealnym (jak na dzisiaj) rozwiazanie jest kupno (sa juz niedrogo!) "zewnetrznego" dysku z podlaczen USB ktory bedzie wykorzystywany wylacznie jako magazyn KOPII waznych (dla Ciebie!) danych. Zaleta takiego rozwiazania jest to iz taki dysk, po wykonaniu wszelkich kopii - rozlaczasz od komputera i nawet jak w Twoja "maszyne" 50-siat piorunow "trafi" - dane Masz "jak w Banku" (np. w szufladzie biurka!) . Nie "10 w skali Beauforta" jest dla Ciebie ( innych komputerowych Bosmanow - tez!) realnym zagrozeniem! ale 1000 x bardziej prawdopodobna "infekcja wirusami" (z Internetu) i podobnym swinstwem ktore w konsekencji uniemozliwia Ci odczytanie Twoich zapisanych waznych tresci (mimo anty-virusowych programow "niby zawsze up_date" czy tanich, zle skonfigurowanych programow typu Anty-Spyware). Drugim "niebezpieczenstwem" jest wlasna (sorry) glupota niezbyt bieglego (co zrozumiale!) Uzytkownika-laika wszelkich domowych komputerow!. Np. sformatowanie dysku czy partycji z danymi to kwestia 2-ch (dwoch) klikniec mysza - niezamierzonych zapewnie. Odzyskac tak potraktowane tresci na dysku , to juz sprawa dla ardziej zaawansowanego (technicznie) Uzytkownika i posiadania odpowiedniego oprogramowania - rzecz nieporownywalnie bardziej "skomplikowana" niz 10-minut (raz na miesiac czy dwa) przeznaczonych na zgranie waznych danych na inny nosnik. Mammmajko,- jak jestem na Mazurach i "nadchodzi" burza (z piorunami czy bez!) do odtwarzacza CD (na lodce) wkladam zawsze plyte Klenczona ze sztandarowym utworem: "... a Bosman tylko zapial plaszcz i zaklnal: Eh! - do czorta! ..... " Jeszcze mnie (i lodki) nigdy piorun nie trafil!. "Milosc" popay-owej mnie predzej wykonczy! )) pozdrawiam,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe, a ja pracuje :( 14.07.08, 20:03 ... "już prysły zmysły... " a podczas rzeczywistej burzy, z nieba nie z serca, wyłączam telewizor i komputer ale przez telefon rozmawiam W ogóle nie znam się na tych wszystkich mądrościach ale mam rodzinę, która w potrzebie poratuje. A ja umiem robić ..... etui na komórki. Niedawno byłam w Mediamarkcie i zoczyłam wiszące przy komórkach woreczki kolorowe, które po bliższym obejrzeniu okazały się dzianiną, taki rodzaj manszetu skarpetkowego, z jednej strony zaszytego ,a z drugiej miały maleńki ściągaczyk z dziurkami i przewleczony przez nie sznureczek. Kosztowało toto 28 złotych ! wróciłam, odszukałam resztki przeróżnej wełny i oglądając dwa odcienki serialu /nawet dośc interesujący/ zrobiłam już etui rudomiodowe i zaczęłam czerwone. Jeżeli ktoś ma ochotę to proszę bardzo, kolor dowolny, rozmiar też - mogę robić, dziać czy jak to się nazywa. Opłat żadnych nie pobieram. Ma mnie to oderwać od internetu. Telewizję oglądam tylko wtedy gdy coś "drutuję" /wyłączająć wiadomości ważne i poważne/ ale np. przy programach Mezzo mogę nawet szale kilometrowe robić ) Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 12:18 Witam wakacyjnie, relaksu ciag dalszy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 12:44 Lekki chłodek, wiatr od wody. Już wróciliśmy z marszobiegu na Dziewokliczu. Może to nie był bieg prawdziwy ale nawet trochę zmęczliśmy się. Na obiad będzie zupa szczawiowa z jajkiem, już tak dawno takiej nie jedlismy. Piszę o byle czym ale życie też jest takie w przewadze byle jakie. To jak? nie ma chętnych na ETUI komórkowe (( Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 17:07 Popayu, widziałam ten artykuł w Interii Wprawdzie moja torebka jest w stanie zmieścić typowy pecet wraz z kineskopowym monitorem, ale zdecydowanie wolałabym coś mniejszego Zaczęłam się cieszyć z maleństwa, ale życie, jak zawsze zweryfikowało radość. Kupno za miedzą nie wchodzi w rachubę. Wprawdzie polecenia i inne elemnety pasków narzędziowych znam na pamięć, ale pozostaje problem klawiatury. Pomijam zamianę z i y, przełączam się równie szybko, jak komputer, ale problemem są polskie ogonki i kreseczki. Zbyt trudno jest je wydobywać z komputerowych wnętrzności. Poczekam, może jednak coś równie atrakcyjnego pojawi się na naszym rynku Gdy o czyms usłyszysz, dziel się informacjami Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:20 Wedrowcze,- jezeli te kilka cm roznicy nie robi Tobie az takiej roznicy to JUZ jest do nabycia (w Polsce) reklamowany na polskich portalach komputerowych: MSI Wind U100 www.ceneo.pl/1574085 Zaleta bezdyskusyjna tego netbooka jest naturalnie "potezny" (w porownaniu z EeePC) 80 GB-towy dysk "twardy" i (ze wzgledu na wielkosc! - jeszcze wygodniejsza klawiatura, ponoc porownywalna (wielkoscia klawiszy) z normalnym, duzym notebookiem!. Do tego: POLSKI (!) Windows, pewnie "jakas" software i polski uklad klawiszy! - same zalety. Brakiem czytnika/nagrywarki CD/DVD - wogole sie nie przejmuj! Netbook (obojetnie jaki!) podlaczony do domowej sieci lub (bezposrednio) kazdego (!) biurkowego komputera korzystac moze ze wszystkich jego urzadzen! Nie tylko nagrywarki (odtwarzacza) ale rowniez drukarki, skannera itp!. Wogole "praca w sieci" (internet, intranet itd.) - przewodowa i bez-przewodowa to silna strona tych urzadzen! Stad ich nazwa: Netbook! Obojetnie na co sie zdecydujesz - na pewno bedziesz zadowolona. Wrszcie (!) za rozsadna cene (ok 1.400 zl czy 400 € wygodne (male!), lekkie i poreczne urzadzenia nie ustepujace "klasa" (wydajnoscia i mozliwoscia zastosowan) "wypasionym i drogim" laptopom i notebookom sprzed ledwie roku czy poltora!. Nie wiem jaka software jest "inklusive" dodawana do tego WIND-a ale majac 80 GB miejsca na wbudowanym dysku nie bedziesz miala problemu z zainstalowaniem wszelkiego, nawet "poteznego" oprogramowania np: pelny Office Microsoftu (obojetnie jaka wersja!), pelnego Adobe Acrobata czy pelnej Encyclopedia Britannica uzupelnionej rozbudowanym dzialem MedBioWorld: Scientific and Medical . Mnie "wystarcza" moj (mniejszy) "Eee" ale, hmmm... ja (przeciez!) nawet nie jestem "dr." (nawet mgr. taki troche "naciagany" ) Jak bym byl PROFESOR (jak np.Kaczynski L.) to nosil bym (na plecach!) wielki komputer biurkowy z monitorem ze 22" !. Szelki (do noszenia) byly by konieczne bo w "recach" trzeba dzwigac wielkie dynamo z... korba (!) by to ustrojstwo dzialalo - nogi musza byc WOLNE! by przed ZOMO - uciekac!) pozdrawiam,- Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:32 Przeczytalam poprzednie i dzisiejsze Dziendoberki i chcialam cos napisac ale pochlonela mnie sprawa klawiatury. Ja pisze powoli ale kiedys mialam tak ustawiona klawiature niemiecka ze mialam polskie literki. Tzn. musialam naciskac dwa klawisze zeby napisac ogonki ale ja nawet powolna kompowo i niezborna szybko sie nauczylam a podkreslam mialam niemiecka klawiature. Mloda pisze na niemieckiej klawiaturze bezwrokowo , dziesiecioma palcami w czterech jezykach. Nie wiem jak jest z norweskim chyba cos przelacza ale po polsku pisze ne tej niemieckiej bez problemu. Chetnie sie Jej podpytam albo powiem zeby tu wpadla i sie wypowiedziala. Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:48 Rozmarzylam sie po obejrzeniu nadmorskich zdjec Wedrowca i tych bizonich i tych rewalowych. Marze o wyjezdzie nad polskie morze ale najpierw Wroclaw i Monachium a potem musze pojechac do Paryza kiedys bo moje pryzjacioleczki tamtejsze sa cale fukajace i obrazone ze Ich nie odwiedzam Mloda sie odgraza ze za dwa lata sie wynosi z Monachium , zobaczymy . Na szczescie rozrzut ma niewielki : Berlin , Polska , Skandynawia. A moze zostanie w Monachium ? Dwa lata to tak niewiele ... Junior jest juz od piatku u Mlodej , w niedziele byli na koncercie Jethro Tull. Srednia wieku 40 + , Junior byl najmlodszy chyba. Milo mi ze lubimy taka sama muzykePPP Mloda dzis zdawala kobyle z filozofii , chyba Jej jakos poszlo choc histeryzowala i uczyla sie dniai i nocami. Dziwny egzamin , dostala do przeczytania cztery teksty , niewielkie : Kant , Heidegger , Fichte i Marx. Miala przeczytac ze zrozumieniem i na podstawie tych tekstow zdawac egzamin z historii filozofii < jakis czesciowy , nie calosciowy >. Z jednej strony mam wrazenie ze Ona sie tej filozofii uczy jakos chaotycznie i te studia roznia sie od moich. Z drugiej strony ucza Ja samodzielnego myslenia i pracy. Ma jeszcze zaliczenie z typologii i baskijskiego a potem jada z Abssztyfikantem odpoczac do Bolkowa na Castle Party , Juniora urzuca po drodze we Wroclawiu. Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:51 Dodam ze pierwszy raz od poltora tygodnia czyli od kiedy mi padl laptop jestem w kawiarence netowej Dlatego moge sie troche rozpisac. W pracy raczej ciezko mi napisac wiecej niz dwa sensowne zdania... Ale podczytywac moge P.S. Ja pewne podejrzenia co do listopada ale zachowam dla siebie Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:56 Takie etui jak opisujesz Alfredko nabyla wlasnie Mloda bo poprzednie Jej sie rozpadlo. Chyba ja zloze u Ciebie zamowienie w przyszlosci I prosze Was nie rozmawiajcie w czasie burzy przez telefon , to bardzo niebezpieczne. K. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 20:11 Dziękuję Ulu za odzew n.t. wdzianka dla komóreczki. Wybierz kolor, zrobię i będzie czekało aż do nas zawitasz, albo wyślę pocztą ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 19:46 )))jeszcze Natura nie odebrała mi wyobrażni, opis Kaczyńskiego z pomocami naukowonapędowymi rozbawił nas serdecznie /Ci z Was ze stolicy powinni słyszeć ten Smiech Wodnikostwa. A poważnie, to ucieszyła nas wiadomość, że jednak zrobimy prezent Wędrowcowi, oczywiście pod Twoim i Jej światłym nadzorem ale dopiero w listopadzie. Nie piszę dlaczego dopiero w listopadzie bo z kolei Wy możecie paść ze śmiechu a i "potomka" zabroniła) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 21:34 Ciesze sie bardzo, ze nasza forumowa Kolezanka bedzie miala super prezent Eeeeh, zeby mnie ktos chcial takie prezenty robic! ) Mamy Wakacje (dla naszych Naukowcow) wiec sprawa - zakonczona! Dla Wedrowca do poczytania (w miedzyczasie) test porownawczy Eee i Winda - by wiedziala, ze bedzie miala dobry sprzet! www.laptopmag.com/review/laptops/eeepc-wind-faceoff.aspx Ja mam mniejszy (model: 901) ale mnie on mial zastapic pocket-a i przekroczyl wszelkie moje oczekiwania: wrzucam doi teczki z papierami i mam komputerek niezwykle poreczny. Modelu Eee1000 jeszcze nie widzialem, chyba nie ma (jeszcze!) w Europie: tylko USA i Japonia (na razie) Alfredko: "skarpetke-ochraniacz" na komorke widziale u mojego wnuka! Mila rzecz, ale On ma 10 lat to (chyba) bardziej Jemu pasuje jak mnie - staremu dziadowi ) Kobiety - co innego, Wam wszystko "pasuje" szczegolnie jak dobrane kolorem do make-up_u "oka" na przyklad! ) Milego wieczoru,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 21:46 Pasuje pasuje... koteczków i misiaczków wyrabiać nie będę A jeżeli nikt po takie cuda się nie zgłosi to i tak zrobię ich tyle by pozbyć się z domu dziesiątków kłębków i kłębuszków wełen przeróżnych. Bardzo mnie uspakaja takie sztrykowanie /poznanskie/ albo plecenie /góralskie/. Wczoraj słuchając koncertu orkiestry i chóru Teatru Wielkiego /Bolszoj/ zrobiłam następny schowek . Mam nadzieję, że mi to przejdzie. Wodnik dziwnie na mnie patrzy a i porozmawiać nie ma zkim bo kilku rzeczy naraz to już nie robię Dziękuję za informowanie techniczne J. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 15.07.08, 22:19 Alfredko, zamawiam etui na komorke Nie musi byc we wszystkiech kolorach teczy, byle bylo optymistyczne i pod warunkiem osobistego wreczenia mi tego upominku! Popaye, dziekuje za obszerna odpowiedz! Takie ustrojstwo ktore jest bardzo dlugim panelem z jakims swiecacym na pomaranczowo klawiszem, do ktorego sa wlaczone podstawowe wtyczki komputerowe posiadam i to podobno wlasnie ma czemus zapobiegac ))) Kiepski ze mnie technik, jak widac Piosenke o bosmanie chetnie nuce, ostatnio sporo cwicze na gitarze wykorzystujac nastroje wakacyjne, m.in. szanty ze spiewnika Zycze milego wieczoru, a Kranownie sukcesow filozoficznych ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 11:57 Jeszcze o zabezpieczeniach kompa: zgrywam, nagrywam, mam kolekcje plytek ze zdjeciami, mam 2 iPod -y, ale i tak tyle nagromadzilam kawalkow mojego zycia na dysku, ze nie spoob ogarnac to, dokupie pamieci w najblizszym czasie, a i tak ciagle sie obawiam ze cos sie moze wydarzyc i wtedy nawet nie bede juz wiedziala com utracila Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 21:16 Przy zmianie komputera nagrałam dane na płytki, ale ich nie podpisałam Mam w czym szukać Warum, uwieczniłam swoją malutką rewolucję meblową, a zdjęcia są na fotoforum GW (do Albumu nie mam wejścia). Muszę jeszcze uwiecznić narzutę w drugim pokoju. Poza tym na zdjęciach widac bałagan i rzeczy poupychane po kątach Może po piątkowych porządkach znów zrobię zdjęcia, wstawię je do fotoforum itd.... Remont, zakupy, przetargi i mnóstwo związanych z tym spraw weszło w stan prawie realizacji. Mam o czym myśleć Remont jest w pracy, a nie w domu! Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 21:41 a'propos Twojego wpisu Wedrowcze. jakos... potracilem kontakt z naszym albumem - istnieje on jeszcze, administruje im ktos z aktywych Uczestnikow?. Nie mialbym nic przeciw gdyby Admin Forum wyslal (przynajmniej aktywnym) Uczestnikom przypomnienie (adresu, sposobu wejscia, klucza itp.) Ciagle proby idiotow probujacych "nawiazac kontakt" z moim kompem poprzez lacza MSN dprowadzily do tego iz moje zabezpieczenia zlikwidowaly wszelka taka mozliwosc w tym... rowniez dla mnie . Zajrzal bym (z virtualnego systemu na linux_sie), ale nawet nie pamietam adresow Alfredko,- pisalas o Twoim nowym hobby: dzierganiu wspanialych pokrowcow na telefony "komorkowe". Dla odprezenia moze zabawa w projektowanie nowej torebki? Virtualnie, wiec nie trzeba sie specjalnie wysilac www.naprzerwie.pl/naprzerwie/1,89387,5453111,Stworz_wlasna_torebke.html milej zbawy,- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 21:52 Popayu, album istnieje, ale ma kaprysy. Głównym adminem (załozycielem) jest Mantra. Ja (i jeszcze ktoś) jestem współadminem. Co jakiś czas pisałam w nim lub zamieszczałam zdjęcia, by podtrzymac go przy zyciu Niestety coś w nim jest uszkodzone - nie możemy wysyłac zaproszeń. W dodatku, od zmiany komputera, nie moge tam wejśc. Zapomniałam hasło!!!! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:08 a mnie Album wpuszcza na kliknięcie, dziwne. Popaye, zaraz link otwieram i zobaczę co to za rozrywkę mi podrzuciłeś ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:12 Mnie sie juz dawno nie udaje wejsc do albumu, nad czym ubolewam. Byc moze tez zapomnialam hasla (((( Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:34 ))To mnie pocieszyliscie! Bo i ja tam od dawna nie moge wejsc, nie dosc,ze zapomnialam sciezki, to i haslo zabylam. Alfredka, sie wydala - to musi nam zdawac relacje "na zywo" co tam widzi, albo musimy wymyslec cos innego Auta jeszcze nie posiadam /to juz kwestia godzin, albo dni?/ ale od dzis jestem radosna posiadaczka BIALYCH tablic! Byli tacy co ze zdumienia przecierali oczy,ze tak dlugo przywiazana jestem do tego 1 auta.... i wciaz mam takie strasznie czarne tablice...A ze zlych wiesci- nie moge sama sprzedac starego auta((i kolejny problem, ale mam juz koncepcje jak wybrnac z impasu wiec, nic nie zakloca mojej radosci- Alfredko, moze wydziergasz futeral na radyjko do mojego "nowego" autka ? W przeciwienstwie do MM ja bardzo chetnie wybiore papuzie kolorki -zebym zawsze o nim pamietala.... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:40 No to moze Mantra cos wymysli, zeby mozna bylo wchodzic do albumu, moglaby dac nam nowe kluczyki Wedrowcze, a czy mozesz podac linka do tych zdjec na forum ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:46 groups.msn.com/AlbumAlernatywnych40plus/pictures?Page=2 a może toto wpuści Już mam parę pięknych torebek. Warum pod kolana Cię podejmuję, że mnie nie prosisz o ETUI na AUTO ) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 22:51 Wodnik by mi nie wybaczyl- jak tak dlugo bys cicho byla) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 16.07.08, 23:31 Alfredko, nie pamietam hasla i nie chce mnie wpuscic, moze jeszcze jutro spróbuję Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 19:33 Dzis oswajalam sie z "nowym" autem. Tak sie tym zmeczylam,ze to wszystko. Wypije herbate i sie poloze,zeby napiecie miesni odeszlo/ juz sama nie wiem - czy ze strachu,zeby nie zarrysowac czy ze starchu,ze wsteczny jest do przodu?/. Jutro wyjade chyba o 7-zeby dojechac do pracy bezstresowo/. Pan na stacji paliw dziwil sie,ze tak ostroznie podjezdzam,i zapytal czy mam nowy samochod/ ponoc sa i tacy z fantazja, ktorym dekielki ocieraja sie o podest dystrybutora- ale im chyba juz opatrzyly sie ich bryki/ Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:11 Slicznie opisałaś pierwsze wyprowadzenie auta /czy już ma imię? / na spacerek Napewno napięcie nie było wynikiem strachu bo nie wydaje mi się żebyś się przejmowała jakimis "zdrapkami" - jesteś ponad to!! To napięcie raczej wynikło z tego że za długo szukałaś odpowiedniego pojazdu, za dużo nerwów i napięcia kosztowały zalatwiania już końcowe. Ja na Twoim miejscu to chyba na pierwszą jazdę poprosiłabym przyjaciela aby mnie holował) Znasz dowcip o pożyczaniu sekatora? Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:16 Nie znam, opowiedz proszePS. sekatora nie bylo na wyposazeniu(( Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:26 O, to dluga historia, z tym sekatorem ))) Warum, gratki (jak mowi mlodziez) z powodu przetestowania autka. Po paru dniach juz nie bedziesz pamietac, ze maials inne Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:49 Nie mogę tutaj opowiedzieć, niestety. Tu się pisze tylko cenzuralne wyrazy. A dowcip przedni. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:50 Warum, gratuluję pierwszej jazdy Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 20:56 Sądzicie, że tylko małolaty niszczą cudze samochody? Jeśli tak, to jesteście w błędzie. W piątek podjechałam pod dom i będąc w środku usiłowałam zebrać miliony drobiazgów w poręczny pakunek. Samochód, podobnie jak wszystkie inne stał na szerokim chodniku. Kątem oka zobaczyłam, że obok przechodzi starsza kobieta, dość korpulentna i objuczona kilkoma plastikowymi torbami. Usłyszałam stuknięcie o karoserię. Zabrzmiało donośnie, ale zrzuciłam to na akustykę w wysokim wnętrzu. Pomyślałam, że uderzyła klamrą od torebki albo kluczami trzymanymi w dłoni. Przedwczoraj dostrzegłam na karoserii wgniecenie. Nie mogło powstać od uderzenia przez inny pojazd. Nie mogło powstać też od przypadkowego kontaktu. Przypomniałam sobie ten odgłos Ono zostało zrobione celowo! Dobrze, że nie jestem materialistką i nie przywiązuję wagi do takich spraw. Samochodziarze - uważajcie na nobliwie wyglądające staruszki Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 21:37 Warum, nareszcie masz swoją ulubioną corsę. Jak już oswoisz się z nowym rozkładem urządzeń sterowniczych jazda będzie lekka i przyjemna. Napewno nie będziesz miala z tym samochodem żadnych kłopotów. Gratuluję. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 23:08 dobry wieczor,- Wreszcie sie dowiezialem coz za cod techniki (motoryzacyjnej) nabyla nasza Warum. Przylaczam sie do gratulacji Z marka ta mam raczej skromne doswiadczenia, ale (przed wielu laty) popay_owa miala Opla Kadett-a (combi-nawet!) i pamietam iz bylo to auto "nie do zabicia" Kupione: uzywane, z duzym przebiegiem i jako "przejsciowe rozwiazanie" na krotko - sluzyl Jej (i nieraz mnie) przez lata bo 0 (ZERO) problemow, nigdy sie nie psul, zawsze i bez problemow przechodzil przez badania techniczne i mimo iz to (niby) maly samochod, jako combi - "bil" na glowe wielkie auta jak trzeba bylo przewiesc cos "wielkiego", np lodowke, szafe czy kanape z Ikea itp. Zgadzam sie z Wodnikiem: Warum bedzie miala duzo pociechy z tego autka. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 17.07.08, 23:09 Gratulacje Warumko i duzo pociechy z nowego samochodu! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 18.07.08, 06:50 Dziekuje serdecznie za dobre slowa. Teraz prosze trzymajcie za mnie kciuki,- wystarczy rano, z powrotem bedzie juz "z gorki"/ nawet jak smacznie spicie/. U mnie padalo pol nocy, ale teraz niebo sie podnosi. Milego dnia! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 18.07.08, 17:49 Warum, wrocilas??? kciuki trzymalismy na zmiane przez caly dzionek. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 18.07.08, 18:14 Dziekuje! Jak widac- pomoglo Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 19.07.08, 07:40 Melduje,ze na moim wschodzie slonecznie choc nie az tak,zeby sie mozna bylo opalac Poza tym cisza i spokoj. Zaraz startuje po zakupy po zielone, a potem szara rzeczywistosc. Ciesze sie z kazdego postepu w kwestii obslugi. Zebyscie widzieli zdumienie w oczach pana, ktory nie mogl wczoraj zaparkowac swojej slicznej Toyoty tuz przed moim starym autem... gdy wysiadlam z "nowego"/ stojacego 4m-sca dalej, i grzecznie sie wycofalam -"starym" te 30 cm, co umozliwilo mu swobodne dotoczenie sie do mnie.I z powrotem wsiadalam do "nowego" auta zeby cwiczyc szyberdach i radio. Tak wyglada tzw. "srednia" : w 1. mi sie polepszylo,drugiego nie moge sie pozbyc - /prawie jak te "srednie" zarobki_ stolica i reszta PL. hahaha((/ A nawet gdzies pisza,ze za granica jest gorzej niz u nas.... chyba "srednio"?, bo duzo zalezy kogo i w ktorym moomencie zapytac Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 19.07.08, 10:59 juz Ty lepiej nie narzekaj tylko ocen stan Twojego posiadania patrzac "z zewnatrz" tzn. tak jak Wydzial Finansowy to oceni! (he, he) ) Nie ma co ukrywac: MUSI Tobie sie dobrze powodzic skoro Masz 2 (dwa!) auta!- W glowie sie (juz) ludziom przewraca Zmieniasz (pojazd) w cyklu: swiatek/piatek czy... w zaleznosci od przyobleczonej kreacji? Kolor make-up nie ma zadnego wplywu?. Pozdrawiam Cie serdecznie a... starego pojazdu nie sprzedawaj (nie warto!) - podaruj Orzelkowi - zobaczysz jak szybko nauczy sie "organizowac" zajecia-zrodla dochodu umozliwiajace Mu utrzymanie tego grata Co Tobie "przeszkadzalo": zimno, mokro (wilgotno), loteria: zapali czy nie (na mrozie!), u wlascicieli-nastolatkow to zaden "klopot! - wazne by sie kola krecily! (nawet jak "nie zawsze!"). Milego dnia,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 19.07.08, 11:47 )) Dzień zapowiada się piękny, wróciłam z targowiska /nie próżności/wyjątkowo dużo jagód, malin i kutek. Nawet są papierówki ale jakieś takie maleńkie, dzikie, chyba jeszcze z poniemieckich jabłonek. Do gazet zaglądnę po południu, po powrocie z Puszczy. Im póżniej tym lepiej ale czytanie prasy to nawyk nabyty przez dziesięciolecia i już się tego nie pozbędziemy."Szczęśliwi chyba ci, którzy nie wiedzą, a gdy się dowiedzą to nie rozumieją" mawiała moja Ciocia. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 19.07.08, 21:50 Tak troche nie, a propos tematu, ale wciaz na temat mnie absorbujacy Oczywiscie w pracy bylam solistka, az pan z ochrony przyszedl do mnie pogadac pod koniec-bo piekna pogoda sprzyjala dzis tylko lezakowaniu, a nie pozytecznej robocie. Potem zabralam Orzelka na dluzsza przejzdzke zeby zademonstrowac "walory" nowego nabytku- niestety radio mnie przerasta- wciaz mi sie rozkodowuje / pradopodobnie zle zamontowane/, a na koniec cos mnie podkusilo,zeby zapytac "a co to jest"... a to byla zaslonka od haka/ domyslalam sie, ale on MUSIAL zajrzec/ no i wetkniecie plastikowego elementu zeby idealnie pasowal zajelo nam z 5 minut majstrowania przy zderzaku w kucki, na 4 rece, na zmiane; o mocowaniu korka do wlewu paliwa juz nie bede wspominac, bo- TAM wcale nie ma dziurki!, w ktora bylo ponoc wetkiete to chomontko do przytrzymywania korkai mi dynda bez sensu. No, a poza tym wszystko gra i buczy, lubie jak mi nic nie zalega... jutro moge swietowacPS. Orzelek to jest chetny na starocie, za to ja zdecydowanie mniej- bo tzw. utrzymanie w zywotnosci, czyli ubezp.+paliwo- wciaz byloby "za moje" Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 06:39 Dzien dobry /mam nadzieje/W nocy lagodnie popadal deszcz; teraz jeszcze przewaga chmur ,ale wysoko, i gdzieniegdzie duze kawalki nieba, bedzie ladniej! A teraz musze powykanczac to co uznalam przedwczesnie za skonczone A w "Trojce"- "zapach poranka"- jakis pan tak wdziecznie wrzuca do garnka jakies letnie warzywka ,przelamuje smietana,miesza i smakuje,ze nawet nie czujac/ wrr, o tej porze przy garach! a fe/ wyobrazam sobie kolorowa reklame...na szczescie nic nie pachnie o tej porze i jest przepieknie cicho.Wszyscy spiaTylko psiarze szewndaja sie lekko zaspani ze swoimi zwierzakami. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 11:24 Warum,- o ktorej Ty wstajesz w Niedziele? ja nie lubie sie wylegowac (w lozku) ale Ty jestes wyjatkowo pracowita i obowiazkowa dziewczynka ) pozdrawiam,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 11:32 Jak Ty to robisz, że potrafisz wstać o szóstej rano i być radosna jak ptaszyna, logicznie pisać i jeszcze cieszyć się porankiem? dla mnie ranek jest zawsze moim osobistym nieszczęściem jeżeli zaczyna się przed dziewiątą. Całe życie tak mam ( Teraz już jestem dobudzona dwiema kawami i zaczynam się cieszyć dniem. Chociaż radość taka sobie, bardzo silny wiatr, popaduje, przyświeca i znów popaduje. Dla poprawy humoru upieke cytrynowe babeczki z malinami. Wypatrzyłam je w Niemczech, okazuje się że u nas też można kupić /www.oetker.pl/9066cfb8390b65a17e6da73a0f60e45d/pid/0344 da6c9a7a5fce5a3bdde4dcbf40f8 Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 15:00 Posylam na zachod, w kierunku Alfredki duzo slonca i ciepla- wbrew oficjalnej prognozie pogody, tu spokojnie mozna sie opalac, jest + 26C,wiatr znosny. Jestem genetyczny ranny ptaszek, a i lata przymusowej "praktyki" zaowocowaly nie tylko trzezwym podejsciem do spraw od samego ranka co glownie tzw czystym umyslem - czyli to co wczoraj wydawalo sie nie do rozwiazania - rano widze zupelnie innym spojrzeniem - i kazdy zawijas daje sie odplatacPo 10-tej wszystko bylo skonczone; reszta dnia przebiega prawidlowo-czyli na lenistwie i bezskutecznym pouczaniem latorosli. Chyba przegapilam odpowiedni moment na wywieranie wplywu...a teraz bym chciala w 2 tygodnie odzwyczaic go od szkodliwych nawykow PS.I nie pije kawy!!! A teraz obiad i na zewnatrz. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 17:03 Lato w pełni, normalni ludzie wypoczywają w bliższej i dalszej odległości od domu, a ja, wraz z Dobrym Człowiekim (znanym na forum) prawie cały dzień zajmowałam się kablowaniem Wszystkie pożeracze prądu zgrupowałam i podłączyłam do kilku listw. Nadmiar kabelków zwinęłam w eleganckie kłębuszki i omotałam taśmą (o prądach indukcyjnych nie myślę. Wprawdzie wszystko znajduje się za meblami, które należało odsunąć i przysunąć, ale mam świadomość porządku. Po artykułach o szkodliwości promieniowanie telefon stacjonarny, ale bezprzewodowy, przeniosłam, wraz z tzw. bramką do pokoju w którym nie przebywam tak często, jak w gabinecie-sypialni Obserwujcie jakość moich wpisów - powinna zdecydowanie wzrosnąć Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 20.07.08, 18:16 Witam niedzielnie. Zdecydowanie wiecej ogladam tv, to i dzis odsypialam i spedzam dzień leniwie. niech żyją wakacje! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 21.07.08, 07:16 Niech zyja!x3 . A u nas leje i olowiano-szare niebo( Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 21.07.08, 10:18 U mnie też deszczowy poniedziałek Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 21.07.08, 17:36 Dowcip z sekatorem jest naszym ulubionym tylko u nas sekator zostal zamieniony na kosiarke Czasem jak sie z Mloda przemowimy to dostaje sms tresci < po polsku oczywiscie > : - Mam w dupie Pana kosiarke)))) Od dawna chodzi mi po glowie watek na temat jezyka domowego. Choc to nie ma sensu bo kazdy ma swoje domowe zwroty , w moim przypadku przekazywane z pokolenia na pokolenie a nawet przekraczajace granice))) Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 21.07.08, 17:43 Pogoda pod psem , nie jestem zwolenniczka upalow ale deszczu nie cierpie. Na szczescie ma byc lepiej ... Nie do wiary jak odrobina slonca moze czlowiekowi poprawic humor)) Bardzo jesem zadowolona z przeniesienia urlopu na wrzesien _pazdziernik. Jestem sama i choc sporo pracuje to w jakis sposob odpoczywam. Junior po tygodniui pobytu u tatusia , potem po tygodniu z powyzszym nad polskim morzem jest do czwartku u siostry w Monachium. Spedzi tam w sumie dwa tygodnie. W czwartek Mloda , Junior i Absztyfikant wyruszaja ndo Wroclawia gdzie J. pobedzie pare dni i pojedzie nad poznanskie jeziora do rodziny exa. A Mloda i Absztyfikant po zwiedzeniu gotyckiego festiwalu w Bolkowie maja zamiar zostac jeszcze pare dni w piastowskim Braslau Ja siedze spokojnie w Oslo , o jak przyjemnie !!! Kran Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 10:58 Witam słonecznie Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 11:24 Rowniez serdecznie witam w pochmurny dzionek,u nas chlodnawo,od czasu do czasu pokropuje deszcz.Przez kilka dni bylam nie obecna,mialam wiele zajecia z moimi wnukami,ktorym zamknieto przedszkole na ferie letnie,dobrze, ze babcie mieszkaja blisko i juz nie pracuja) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 18:52 W pracy szykujemy się do zmiany siedziby. Po kilku wizytach we wskazanej przez dyrekcję firmie wybrałam meble do kilku pmieszczeń biurowych dla 12 osób. Meble ładne, ale raczej zwykłe. Dwa pokoje, każdy dla 4 osób, gabinet, sekretariat, pokój konferencyjno- socjalny, ale wyposazony w dwa stanowiska biurowe. Przed chwilą otrzymałam kosztorys - 66 tysięcy. Same meble, bez komputerów, drukarek, telefonów itd. Przerażające! Nie wiem, co na to władze??? A może takie ceny, to rzecz zwyczajna? Nawet herbata nie pomaga na moje wątpliwości - Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie. Kant Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 22:23 Szukaj innej firmy i negocjuj. szukaja jeleni - wyposazenie firmy czyli w koszta.Antyki z allegro są tańsze. moze znajdziesz cos w Forte albo BRW Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 22.07.08, 22:42 Problem polega na tym, że firmę wskazały władze fabryki Wszystkie jednostki organizacyjne tam kupują meble. Już teraz widzę, że te same meble można w innych sklepach kupić taniej. Oni jednak robią kompleksową obsługę. Gdyby to było w mojej gestii, to załatwiłabym zakupy inaczej. Poczekam, może ktoś w fabryce przejrzy na oczy Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 09:05 Czyli kasują za pośrednictwo - samo życie. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 09:05 Kolejny sloneczny dzień lenistwa. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 10:46 Nadszedl czas obrzadku przy samochodzie. Korzystajac z pieknej pogody jade na wyraj i bede sprawdzal, czyscil /moze nawet pastowal/ odkrecal lub przykrecal ,z przerwa na obiad jako ze dzisiaj golabki!! Pozdrawiam odpoczywajacych. Dla mnie to tez bedzie odpoczynek. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 18:19 Zaczelam jesc i ogladac tvn24- sejmowa Komisje Regulaminowa-/ w sprawie b.min spr. Ziobro/. Rz... mi sie chce jak ogladam za nasze pieniadze hucpe w imienu prawa. Ten spektakl powinien byc upubliczniony jako reklamowka w You Tube- zeby caly swiat zobaczyl jak "patrioci" walcza o swego kolege majac za nic- nas wyborcow. Swietnie sie bawia, prawie jakby byli na bibce juz po paru glebszych: gdy panowie zaczynaja zdejmowac krawaty i rozpinac do pasa koszule , zakasujac rekawy, a panie ich dzielnie dopinguja pokrzykujac dalej! dalej!. Wstyd? Nie. To wreszczie widoczna i udokumentowana "na zywo" manipulacja prawem przez PIS. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 23.07.08, 18:35 Narzekaliśmy na poprzednich posłów różnych kadencji i nie bez racji, ale gdy dzisiaj patrzę na to co się dzieje to jakoś wstyd, że nawet nie usiłują udawać, robią co chcą, gotowi zakasać rękawy i walić na wszystkie strony. A co??? kto im zabroni , "Oni" /jak u Torańskiej"/ wiedzą że im wszystko wolno, za nimi stoją "autorytety". Europa patrzy, świat się dziwi? niech się dziwi, jeszcze więcej może się zadziwić jeżeli nic się nie zmieni.Brak autorytetów, odchodzą ludzie mądrzy a ci którzy zostają już są za starzy do mądrych zrywów i protestów. Pisowcy w kułak się śmieją z wszelkich listów intelektualistów. Teraz kurwa oni!! /bardzo przepraszam i proszę Sz.PP Adminków o niewykreślanie niestosownego wyrazu ale jestem zła że już nie dożyję czasów gdy Polską będą rządzić ludzie mądrzy, światli, postępowi a nie tacy z Zapiecka i ich stado /teraz przepraszam Koziołka Matołka/ Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 24.07.08, 14:50 Na polska polityke rzucam okiem coraz rzadziej. Na zagraniczna czasami. W ostatnm szpiglu spory ciekawy artykul o wizycie Obamy w DE. Bylam zwolenniczka Hilary a teraz nie ma juz innego wyjscia tylko Obama zostal jako sensowny prezydent. Bardzo duze oczekiwania na nim spoczywaja , ja nie sadze zeby mogl je spelnic ... Ogladam historie pojmania Karadica , jak z filmu sensacyjnego anie z rzeczywistosci. Mam nadzieje ze dostanie to na co zasluzyl. Takie polityczne dziendoberki dzis wiec dodam niepolitycznie ze pogoda w Oslo upalna , dni coraz krotsze ale kolo dziesiatej wiczorem jeszcze jest jasno Moje dzieci i Absztyfikant w drodze autostrada nach Breslau, odetchne jak szczesliwie dojada, dzis wieczorem Kran Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 24.07.08, 17:06 Niech Ci dzieci mkna szczesliwie do celu! U mnie rano lalo, teraz grzmi i bardzo cieplo. I juz mnie nie ma, ale wroce Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 24.07.08, 18:19 Wroc , wroc))) Ja natomiast posiedze ale odejde niebawem ... i tak sie mijamy w tym wirtualnym swiecie Na szczescie zapisy naszych mysli i przezyc pozostaja i mozemy je odczytac , czasem z opoznieniem K. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 24.07.08, 21:03 Idzie jesień, na to nie ma rady Dowód - dojrzewająca jarzębina: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1329124,2,1.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1329131,2,3.html Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 25.07.08, 10:10 Witam słonecznie i leniwie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 25.07.08, 11:48 Upalnie, 39 w słońcu.Sprzątanie szabasowe było raniutko i teraz tylko spokój i bezruch. Pracującym życzę by jakoś wytrzymali, za parę godzin dwa i pół dnia odpoczynku. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 07:49 Pozdrawiam z rzeskiego i slonecznego wschodu Po wczorajszym nie 100% "przegladzie" mozliwosci pogody/ sniegu nie bylo/- dzis jest tak jak lubie- JASNO i poki co przewidywalnieOdpoczynek? OczywiscieTylko w miedzyczasie odrobie zaleglosci domowe, polezakuje leniwie/ na sloncu lub w domu/, ze wstydem przyznam sie,ze czytac nie mam co,i raczej nie bede szukac, rekreacyjnie zamkne oczy i poki nie zasne pomysle jaki przwrotny jest losA niech mu tam. Milego weekendu Ulubiency! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 13:00 Witam, jest za gorąco Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 14:47 U nas tez okropny upal w cieniu 33°,oczekujemy burzy,moze pozniej sie ochlodzi Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 16:55 Leniwie, upalnie wyczekuję na koniec lata. Do urlopu jeszcze trzy tygodnie, ale przenoszę swą siedzbę do innego budynku. Od wtorku zaczynam rozmowy z fachowcami od remontu Urlop pewnie spędzę nadzorując budową i gromkim, ale bez efektu pokrzykiwaniu na wykonawców Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 17:31 gromkim głosem??? coś mi się Majakowski i o pisku myszy przypomina) Upał zelżywa ... w domu temperatura wraca do normy, zaraz wdzieję zakopiańskie futrzne obuwie. Mieszkanie na parterze może i ma swoje zalety ale tylko wtedy gdy się jest starym i chorym ) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 26.07.08, 18:36 wedrowiec2 napisała: "... Urlop pewnie spędzę nadzorując budową i gromkim, ale bez efektu pokrzykiwaniu na wykonawców" Mily(a) Wedrowcze chyba za duzo naczytalas sie literatury opisujacej okres "bledow i wypaczen " albo ... nie zapomnialas (jednego ze) sztandarowych skeczy sp. Kabaretu DUDEK: "Majster i jego uczen" (Kobuszewski gral tam hydraulika) Dzisiaj, tak mysle, to Ty - KLIENT - placacy doskonala waluta (€ = 3,2045 zł, a US$ = 2,0440 zł. !)- Spokojnie okresl Twoje wymagania, porzedloz je na pismie p.Nadzorcy (budowlanemu)- Wykonawcy i... gdzie tu nerwy czy miejsce na nadmierna eksploatacje strun glosowych? Maysle, ze i u Ciebie pisze sie palcami (na klawiaturze!) a nie glosem?. Jezeli Wykonawca (remontu) nie jest np. z Ulan Bator czy Magnitogorska to sytuacja jest (raczej) klarowna!: np. chcialas okna okragle a Wykonawca wstawil prostokatne - eksperyment byl na Jego koszt i ... jego sprawa Zaplacone dostanie jak beda takie jakie chcialas (i w terminie okreslonym w umowie!). Pokrzykiwanie na pp. malarzy, instalatorow, czy elektrykow to nie jest najskuteczniejsza metoda przezycia tzw. remontu. Oni (rzemieslnicy) maja SZEFA! a okrzyki, zachecanie do zwawej pracy czy zarzadzanie przerw lub szczegolow technicznych wykonania - to nie jest zajecie dla Zleceniodawcy - Ciebie. Chyba, ze chcesz "dowiedziec sie" (od np.: p.malarza, ze jestes: .............. (bardzo MADRA kobieta!) - jak lubisz, czemu nie? . Znani mnie Budowlancy z nadzoru, zarowno panowie jak i panie (takie tez bywaja!) to najczesciej spokojni inteligentni i sympatyczni w obyciu ludzie, jednoczesnie majacy "o Niebo" wiecej praktyki i argumentow w wyegzekwowaniu odpowiedniej jakosci (i tempa) prac remontowych od podleglych sobie pracownikow. Po co Ich wyreczac?. pozdrawiam,- Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 27.07.08, 12:27 Poki normalne wolne, melduje,ze u mnie slonecznie i b. goraco,+31. Na szczescie w domu jest chlodniej, ale i tak wole troche pobyc na sloncu i wytapiac tluszcz, gapiac sie niebo obiad dla orzelka gotowy od wczoraj, dla mnie zostaly pierogi z jagodami, wiec czeka mnie lekko i przyjemie spedzone popoludnie. Milego popoludnia. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 28.07.08, 11:35 Nowy tydzien rozpoczal sie upalem,tak ma byc przez najblizsze pare tygodni,szkoda,ze juz jestem po urlopie, zycze pogodnego,milego tygodnia) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 28.07.08, 12:21 Dziękujemy Czubatku. U nas też gorąco i parno, zupełnie jakby Zalew i najbliższe jeziora wyparowywały. W klinacie lądowym łatwiej znosiło się taki skwar ale w nagrodę mamy cieplejsze zimy Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 09:57 Witam porannie, zapowiada się kolejny upalny dzień i leniwy... Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 16:55 Potwierdzam.Kolejny upalny dzienI bardzo dobrze- mamy przeciez lato! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 18:21 A mi wcale nie jest całkiem dobrze a muszę się z tym pogodzić. Wkoło słyszę , że nareszcie lato, plaże, rozgrzany piaseczek a dziewczyny jakie śliczne) no to co, że tak fajnie dokoła a mnie nie wolno na słońcu przebywać. Weszłam na stronę www.forests-forever.com/ i spaceruję po chłodnych i wilgotnych lasach i do tego przy wtórze kojącej muzyki /chyba całkiem złagodnieję/. Klikam na Niemcy lub Szwajcarię to jestem u siebie ). We mrozy powędruję do dżungli. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 22:33 Buu przerznelam 2x w ciagu kilku dni 6 zlotych. To nie ja wygralam te miliony... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 22:35 Ja też nie, więc KTO??? Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 29.07.08, 22:41 A my nie sprawdzalismy, będziemy spali bez zalu, a rankiem wszystko wydaje sie jasniejsze. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 30.07.08, 11:59 Pojaśnialo, trafilismy "3" ))) jeszcze nie wiem jak i na co ją wydamy, najpierw odbedziemy narade rodzinna. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 30.07.08, 14:54 Gratulacje!!! Jas nic nie trafilam. Nadal gorąco, powoli szykuję sie do wyjazdu. dzisiaj rozmrozilam i wypucowałam lodowkę - nie lubię tej czynności. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 30.07.08, 16:53 Mieliscie "prawie" szczescie!, 3 to 50% 6? No gdyby nie to prawie... to naprawde byloby z czym zaszalec A tak... proponuje zostawic na kolejne szczesliwe kupony. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 30.07.08, 17:36 Przyjmijcie proszę najlepsze, najserdeczniejsze życzenia urodzinowe Zdrowia i spokoju, przyjaciół dobrych i życzliwości wiele i abyście pamiętały o naszym Forum i były z nami ) wodnikostwo www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3111868 Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 31.07.08, 19:19 Dobry wieczor wszystkim. Dzien ,jak wszystkie ostatnio, upalny i nic z zaplanowanych prac. Dobrze byloby pojsc na kapielisko ale to jest nie do zrealizowania. Marnosc nad marnosciami!!! czesc kapielisk nie nadaje sie w ogole do otwarcia, a te ktore sa nie przypominaja cywilizowanych basenow , plaz czy kapielisk. I pomyslec, ze nawet za czerwonego funkcjonowalo to wszystko normalnie. Jezioro Glebokie, plaza Mielenska, Gontynka, Dziewoklicz ... Z lezka w oku wspominam baseny na statkach /ladownia wylozona brezentem, napelniona morska woda ciagle wymieniana/. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 31.07.08, 20:54 Mialam stresujace przezycia rodzinne odparowuje emocje ... Poza tym dostaje obledu z powodu upalu , wszystko jedno czy pracuje czy nie upalow nie znosze organicznie. I pomyslec ze mieszkam w Norwegii ... Trzydziesci w cieniu albo wiecej , wrrrr! Na szczescie w pracy jest klimatyzacja. A na dodatek mam przed soba zakup kompa i sie boje bo nie jestem pewna czy dobrze robie . Ale poslucham sie mlodszych i madrzejszych:0) Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 31.07.08, 21:18 Ani młodszam, ani mądrzejsza KUP komputer. Koniecznie. Bedziesz kontakt pozalaptowy nie tylko z forumowiczami, ale tez z rodziną. O zaletach posiadania komputera nie tylko jako pośrednika w internecie, nie muszę mówić. Upały są nie tylko w Norwegii Może wybrać się na Grenlandię? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 02.08.08, 21:52 wedrowiec2 napisała: > Ani młodszam, ani mądrzejsza KUP komputer. Koniecznie. Bedziesz > kontakt pozalaptowy nie tylko z forumowiczami, ale tez z rodziną. O > zaletach posiadania komputera nie tylko jako pośrednika w > internecie, nie muszę mówić. > > Upały są nie tylko w Norwegii Może wybrać się na Grenlandię? -----------> Dopisuje sie na starych Dziendoberkach zeby odpowiedziec Wedrowcowi. Nie chodzi o to zeby kupic komputer , ja mam zamiar nabyc nawet dwa tylko pytanie jest : Jaki ? Juz sie zdecydowalam ale nie jestem do konca pewna czy dobrze. Ide otworzyc watek Kran Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki nieustająco urlopowe. 11 wydanie 01.08.08, 12:12 Żaru ciąg dalszy Odpowiedz Link