Internet miał nam dodać inteligencji, tymczasem...

26.07.08, 21:06
Kupuje FORUM nieregularnie, ale zawsze czytam z przyjemnością.
Ten numer - 30 /21 -27.07.08/ kupiłem, bo na oładce było napisane "Koniec
inteligencji.
Dlaczego niektórzy z nas głupieją z dnia na dzień - Atlantic".

Było to nawiązanie do artykułu pt. "IT kontra IQ"
"Internet miał nam dodać inteligencji, tymczasem odmóżdżył nas z kretesem" str.34
Autorem jest Nicolas Carr, amerykański pisarz i publicysta.
Myślę,że wszyscy tutaj, powinniśmy przeczytać ten artykuł

W internecie jest tylko fragment tego artykułu:

"IT kontra IQ -

Jak Google nas ogłupia
Internet miał nam dodać inteligencji, tymczasem odmóżdżył nas z kretesem. Oto
jak do tego doszło.

Dave, przestań. Przestaniesz? Przestań, Dave. Dave, czy możesz przestać? W
taki oto sposób superkomputer HAL błagał nieustępliwego astronautę Dave’a
Bowmana w słynnej i dziwnie poruszającej scenie w końcowej części filmu
Stanleya Kubricka ,,2001: Odyseja kosmiczna”.

Bowman, który o mały włos uniknął wyrzucenia w otchłań przestrzeni kosmicznej
przez szwankującą maszynę, co oznaczałoby pewną śmierć, spokojnie, metodycznie
rozłącza obwody pamięci sterujące działaniem sztucznego mózgu. – Dave, mój
umysł umiera – mówi rozpaczliwie HAL. – Ja to czuję. Ja to czuję. I ja też to
czuję.

Mój umysł powoli umiera

W ciągu kilku ostatnich lat miałem nieprzyjemne poczucie, że ktoś lub coś
majstruje przy moim mózgu, zmieniając przebieg połączeń między neuronami i
przeprogramowując pamięć. Może mój umysł jeszcze nie umiera – przynajmniej tak
mi się wydaje – ale z pewnością się zmienia. Nie myślę już tak, jak myślałem
dawniej. Najsilniej to czuję przy czytaniu.

Dawniej zagłębienie się w lekturze książki czy długiego artykułu przychodziło
mi z łatwością. Narracja bądź tok rozumowania wciągały mój umysł i spędzałem
wiele godzin na delektowaniu się długimi pasażami prozy. Teraz takie momenty
należą do rzadkości. Zaczynam tracić koncentrację już po dwóch czy trzech
stronach. Zaczynam się wiercić, gubię wątek, szukam czegoś innego do roboty.
Czuję się, jakbym siłą przymuszał mój mózg do zajęcia się tekstem. Zagłębianie
się w lekturze, które dawniej przychodziło mi z łatwością, zamieniło się w
prawdziwą mękę.

Wydaje mi się, że wiem, czym to jest spowodowane. Od jakichś dziesięciu lat
spędzam coraz więcej czasu podłączony do sieci, przeszukując i przeglądając
ogromne zasoby internetu, a niekiedy także coś do nich dodając. Dla mnie jako
pisarza sieć okazała się prawdziwym darem niebios. Poszukiwania, które dawniej
wymagałyby spędzenia wielu dni w bibliotekach, teraz można przeprowadzić w
kilka minut. Ale to dobrodziejstwo ma swoją cenę".

www.tygodnikforum.pl/forum/print.jsp?place=Text01&news_cat_id=89&news_id=6279&layout=1&page=text
    • wodnik33 Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 26.07.08, 21:38
      "Dawniej zagłębienie się w lekturze książki czy długiego artykułu
      przychodziło
      mi z łatwością. Narracja bądź tok rozumowania wciągały mój umysł i
      spędzałem
      wiele godzin na delektowaniu się długimi pasażami prozy. Teraz takie
      momenty
      należą do rzadkości. Zaczynam tracić koncentrację już po dwóch czy
      trzech
      stronach. Zaczynam się wiercić, gubię wątek, szukam czegoś innego do
      roboty.
      Czuję się, jakbym siłą przymuszał mój mózg do zajęcia się tekstem."
      -----------------------
    • wedrowiec2 Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 26.07.08, 21:45
      Święte słowasad
      Niedawno szukałam czegoś w jednym z tomów encyklopedii - wydanie
      książkowewink W tekście był odnośnik do innego słowa. Zaczęłam szukac
      myszki, by kliknąćsad((
      Wyłączam komputer. Może nawet do jutrawink
      • neilos Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 27.07.08, 08:48
        "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", internet albo pomaga się rozwijać,
        albo jeszcze bardziej ogłupia.
        Jak siedzi się tylko na czatach, to niestety należy się zgodzić z tą tezą.
        Dla mnie to dostęp do literatury fachowej i nie tylko fachowej z całego świata,
        której nie znajdę w pobliskiej, nawet uniwersyteckiej bibliotece.
        • warum Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 27.07.08, 09:42
          Aby internet "rozwijal", musi byc jakas elementarna baza, ktora trzeba lub chce
          sie rozwijacsmile
          A problem w tym,ze latwiej kliknac myszka niz myslec,chodzic, szukac
          "fizycznie"...Sama zetknelam sie kilka razy tylko z "niescislosciami" w
          interesujacych mnie tematach, i gdyby nie wiedza -z innych zrodel, pewnie bym
          nie miala zadnych watpliowsci co do tego co mi podaje internet i uwierzylabym w
          ewidentne glupotysmile A potem jeszcze bym miala pretensje...ze wprowadzono mnie w
          blad!
        • alfredka1 Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 27.07.08, 11:35
          witaj Neilosie, Neilosiu wink no własnie, internet jest już niezbędny
          do prac wszelkiego rodzaju, zwłaszcza naukowych, projektowych i
          innych czy chociażby do szybkiego kontaktu z ludżmi w koniecznych i
          nie tylko sprawach
          Ale z internetu korzystają ludzie w różnym wieku, o różnym
          wykształceniu. Wchodzą, szukają ciekawostek, czasami czytają gazety
          swojskie i zagraniczne, a są i tacy którzy żyją sensacją niskich
          lotów, porno albo ogłupiającymi grami.
          Wodnik pisał o oddziaływaniu internetu na siebie. Ja też zauważyłam
          u siebie nieprzemożną chęć włączenia komp. bez potrzeby ... i
          włączam. Nie czytam mniej bo to u mnie jak narkotyk ale zarywam
          noce. Nigdy nie wchodziłam na żadne czaty, nie wdawałam się w jałowe
          spory na Forum. Widzę jednak, że mnie trochę odciągnął od
          rzeczywistości. Np. wczoraj cały wieczór byłam na Alasce i tak się
          rozczytałam o panu, który opiekuje się wiewiórkami, kamerą
          nagrywająca ich życie, że minęła północ. A w zimie przy 40
          stopniowym mrozie w ich stołówce obserwuję te przemiłe zwierzątka...
          Wiele czasu mogłabym spędzić bardziej pożytecznie niż przy
          komputerze.Ale dobrze, że jest smile) tylko trochę wewnętrznej
          dyscypliny i problem tracenia czasu zmniejszy się.
          To piszę "ja" ,osoba wielce wiekowa, ale wyobrażam ile szkody czyni
          w młodych umysłach - to chodzenie na łatwiznę, na gotowe, to ogromna
          strata czasu własnie na czatach i przy grach okrutnych. No cóż,
          nowości techniczne ułatwiają i umilają zycie ale szkody w naszych
          średnich rozumkach też czynią.Możeby pomyśleć o odpowiednim
          kształceniu dzieci z umiejętności bywania w internecie? uda się
          napewno za jakieś ....lat.
          • warum Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 27.07.08, 12:21
            Internet wciaga niepostrzezenie i b.szybko. Z grami nie mialam do czynienia/ bo
            w tym czasie musialam robic b.pozyteczne rzeczysmile)/, ale obserwowalam ich
            "rozwoj" ppodgladajac zza plecow Orzelka. Najlepsze byly te, ktore dawaly
            mozliwosc wlaczenia sie do gry o kazdej porze/ ew. o umowionejsmileTa
            interaktywnosc to odpowiednik cztow i forow -dla mniej nabuzowanychsmile Ale to
            jedna strona medalu. Druga i barzdiej szkodliwa jest latwosc z jaka mozna sie
            przeistaczac w inne osoby, zabijac kogo tylko ma sie ochote. To powazne
            zagrozenie dla psychiki malolatow i dlatego uwazam,ze internet to zabawka dla
            barzdiej wyrosnietych- dzieciom powinno sie go stopniowac pod kontrola. A swoja
            droga- kiedys gierki byly na dzojstiki, i wyrabialy doskonale refleks i
            koordynacje wzrokowo-rekowasmile, co jak okazuje sie jest b.przydatne w zyciu, bo
            kilka dni temu obserwowalam jak mala koparka kierowalo 3 panow na zmiane, a
            operacja wykopu ok.1x 1,5 i ok 1,8 m glebokosci sprowadzala sie do manewrowania
            kciukami i nadgarstkami w mini kabinie i uwaznym patrzeniu przed siebiesmile/O
            folii polozonej na trawniku nie wspomne- bo w watku Wedrowiec o
            zagospodarowywaniu nowej siedziby z pewnoscia bedzie i o przygotowaniu frontu
            robot jaki i sprzatniu koncowymsmilemoze wybrana ekipa tez pociwczy najpierw w
            internecie jak zrobic to najsprawniej?smile/
            • jan.kran Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 27.07.08, 17:24
              Nie wiem czy jestesmy wyjatkami zaprzeczajacymi regule czy ten
              artykul jest troche tendencyjny ale ja i moja Mlodziez siedzimy od
              szesciu lat w sieci < z przerwami ale o tym za moment > a wetroje
              czytamy non -stop ksiazki co nie przeszkadza nam korzystac z
              internetu dla zabawy i korzysci.
              Na poczatku kiedy pojawilo sie w domu stale lacze komputer byl
              oblegany przez nasza trojke tak ze ten co akurat nie komputerowal
              czytalwink
              Kiedy Mloda sie wyprowadzila i zostalismy sami we dwoje zaczely sie
              schody z Juniorem .
              Zauwazylam wiecej czasu spedza przed ekranem na rok odlaczylam
              internet.
              I pomoglo bo wrocil do ksiazek i juz przy nich pozostalsmile
              Widze , ze Junior dobrze korzysta znetu. Moze nauczyla Go tego
              szkola ?
              Kazdy uczen w Jego szkole ma wypozyczony szkolny laptop tak
              zaprogramowany ze mozna z niego korzystac w ograniczony sposob.
              Jak Junior ma klasowke to pytam czy ma kompa w plecakuwink
              Wprawdzie On nalezy do nielicznych ktorzy pisza reka anie na
              klawiaturze ale do pracy w szkole musi miec laptop.
              Junior nauczyl sie nut dzieki komputerowi , podszkolil sie w teorii
              muzyki , psychologii , geografii
              Bierze udzial w forum dyskusyjnym dla autystow i osob z Aspergerem
              mam wrazenie ze bardzo Mu to pomaga. Do tego cwiczy wten sposob
              angielski bo forum dziala wlasnie wtym jezyku.
              Ma oczywiscie jakies gry , ale tylko RPG < ja tez mam jedna
              ulubiona > . Ma facebook , poczte a poza tym korzysta z calej masy
              praktycznych informacji.
              Jak sa otwarte sklepy , kiedy odjezdza autobus , kiedy ma ferie.
              Internet to dodatek do naszego zycia , pomoc i zabawa ...
              Ja nie mam netu aktualnie i celowo do jesieni ale o tym pozniej bo
              musze leciec do robotysmile

    • popaye Re: Internet miał nam dodać inteligencji ? 27.07.08, 15:37
      nowoscia jest (dla mnie) iz Internet dodal komukolwiek inteligencji.
      Nie jestem psychologiem ale to chyba zbyt radykalne i mocno
      dyskusyjne stwierdzenie smile.
      Chyba mylimy tutaj popularne testy i psychozabawy
      wyznaczajace ponoc obiektywnie (he, he) tzw. Iloraz Inteligencji
      (raczej to co pod tym pojeciem subiektywnie !! - rozumiemy) od
      naukowych (obiektywnych) metod jego wyznaczania, starszych o
      dziesieciolecia od Internetu a nawet samego pojecia "globalnej
      sieci".

      Bezdyskusyjnie Internet umozliwil nie znany uprzednio szybki
      i powszechny (!)
      dostep do informacji oraz bezposrednich kontaktow bez
      dotychczasowych ograniczen czasu, miejsca i przestrzeni.

      Inteligencji Uzytkownika pozostawiono dalej (!) ocene rzeczywistej
      "wartosci" pozyskanych informacji i danych, rzetelnosci zrodla
      i bezpieczenstwa kontaktu z wybranym przez Internaute adresatem
      przesylanych informacji.

      Kto swoj IQ "zbudowal na Internecie" zaplacze gorzkimi lzami
      przesylajac ciezko zarobione walory finansowe na konta-pulapki
      kryminalnych wspol-uczesetnikow tej zabawy, albo osmieszy sie
      niecnie piszac "elaborat naukowy" oparty (wylacznie) na publikacjach
      zawartych w Wikipedii smile

      Do czego dzieci i mlodziez wykorzystuje Internet (gry, zabawy,
      naszym zdaniem "glupawe" konwersacje na chat-ach itd.) - to juz
      zupelnie inna sprawa.
      My (nasze pokolenie) tez by pewnie TO robilo gdyby mialo takie
      mozliwosci! smile)

      Lepiej zmilczmy (ze wzgl. pedagogicznych) jak szokujacym dla naszych
      rodzicow byla obowiazujaca "filozofia" sporej czesci naszego
      pokolenia gdy pisywalismy na sztandarach mlodocianego porywu
      do "nowoczesnosci" : "Sex, Drugs & Rock'n'Roll" i.... pewna czesc z
      nas stosowala ta filozofie na codzien, uparcie i bez zadnych
      specjalnych refleksji smile.

      Wolal bym nie pytac sie mojej sp.Babci co Ja bardziej by przerazilo:
      (moje wtedy) dlugie wlosy i zapedy w kierunku (oryginalnego!)
      Woodstock czy zabawy mojego (juz!) wnuka w internetowe gierki lub
      wysylane przez Niego glupawe SMS-y do kolezanek/kolegow? smile)

      Nie wiem czy zauwazyliscie, dla mnie na codzien realna (rowniez
      negatywna!), konsekwencje rozkwitu Internetu (globalnej sieci!)
      - niezauwazenie (chcemy czy nie!) stalismy sie trybikami w realiach
      systemu zwanego "globalizacja", szczegolnie ta gospodarcza!.
      Ma to niesamowity, choc przyznaje, jeszcze nie wszedzie rownie
      silnie zauwazalny i doceniany wplyw na nasza codzenna rzeczywistosc
      i nasza przyszlosc - rowniez zawodowa!-

      Troche mnie to, przyznaje, "przeraza" bo... przerasta, pewnie nie
      tylko moje, wyobrazenia o tym jak radykalnie zmieni sie nasze zycie
      i to juz "zaraz" a na pewno dla naszych dzieci!.
      Nawet, chyba, nie zdajemy sobie sprawy iz tuz, tuz nastapi dzien
      gdy "przeklenstwem" bedzie urodzic sie (i zyc!) w Europie czy USA
      probujac jednoczesnie chocby zachowac zblizony do uznawanego (przez
      nas) za znosny - standard zycia.
      Obym sie mylil sad

      Nie wierzycie?
      Dam Wam przyklad z wlasnej praktyki zawodowej:

      Pracuje w firmie w ktorej jeszcze przed ca:15-laty zatrudninych bylo
      ok. 150 (wysokokwalifikowanych!) pracownikow.
      Dzisiaj - ca: 60-ciu (z Administracja!).

      Wtedy ( 15-cie lat temu) "obslugiwalismy" swoja dzialalnoscia krajowy
      rynek (Niemcy) i najblizszych sasiadow: (Holandia, Austria,
      Swajcaria, Italia).
      Dzisiaj: obslugujemy CALY Swiat (potencjalnych klientow): od USA
      po Japonie, Australie i Rosje!
      Sukces? - he, he! - zyciowa koniecznosc! bo "my" (firma) juz
      praktycznie NIC nie robimy, poza ... dystrybucja i opracowaniem
      nowych technologii!.

      Praktycznie i "dzieki" Internetowi - KLIENT "gdzies" na Srodkowym
      Zachodzie USA (Arizona, Texas itp) zamawia u nas i DOSTAJE (per UPS)
      w ciagu 48 godz (!!!) rzecz ktora jest wykonywana w "tanim"
      (kosztami pracy) Kraju: np.: Slowacja (jeszcze!), albo Indie
      a (od przyszlego roku: Chiny!).

      Mam watpliwosci czy spoleczenstwo ktore bedzie (w najblizszej
      przyszlosci) w stanie zapewnic miejsca pracy wylacznie
      dla "konstruktorow i sprawnych logistykow" oraz uslugodawcow
      "obslugujacych" tych osobnikow (w szerokim znaczeniu tego pojecia)
      - to jest to co sobie juz umiemy wyobrazic?.
      Ale taka jest (juz!) powszechna praktyka!.

      My - jeszcze "dotrwamy" do konca naszej zawodowej drogi, ale czy
      nasze dzieci - juz watpie.
      Jasne, ze i dla Nich bedzie "miejsce na Ziemi" i znajda swoja
      metode na zycie ale z naszymi skamienialymi wyobrazeniami i
      przyzwyczajeniami nie bedzie to mialo wiele wspolnego.
      Powszechna migracja, jak juz teraz jest w Polsce (dla
      mlodych) "norma" bedzie jeszcze powszechniejsza!.
      Tylko jej kierunek (chyba) sie zmieni! smile

      pozdrawiam,-

      -----
      pl.youtube.com/watch?v=Erewj9FXe9s



    • skrzydlate Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 01.08.08, 16:35
      uf, pojechałam nad morze, padało, oczywiście zaczęłam pisać, w necie
      oczywiście... uff.. teraz odłączę się na dwa tygodnie z konieczności, czy to
      mozliwe, umrę bez netu! wink
      • alfredka1 Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 01.08.08, 17:56
        smile) nie umrzesz ale troszeczkę będzie bolało.
        Skrzydlate, a nad jakim morzem padało??
        U nas w tej chwili w cieniu 33 stopnie, still absolutny i na deszcz
        się nie zapowiadasad( Odpoczywaj, napisz po powrocie jak było.
        Pozdrawiam.
        • skrzydlate Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 04.08.08, 20:13
          padało nad Baltykiem, ale juz kawałek czasu temu, w drugiem połowie lipca
          • jan.kran Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 04.10.08, 11:24
            Ciągle zauważam w sobie jakąś taką pewną nieśmiałość i obawę w stosunku do netu.
            Net wciąga , ogłupia , uzależnia , takie są powszechne opinie i obawy.
            Bardzo pilnuję siebie i dzieci żeby się nie dać wciagnacć i pochłonąć.
            A z drugiej strony net i szeroko pojęty komp to dla mnie takie ułatwienie życia
            i zabawa że szkoda gadać smile
            Mam w kompie muzyczkę , siedzę sobie i piszę , czytam netowo a tu mi Dizzy
            trąbi do uchasmile
            Mimo mojej niechęci do oglądania filmów gdzie indziej niż w kinie mam
            kilkanaście ukochanych DVD i to jest taka frajda ze szkoda gadać.
            Mam pod ręką nieskończone zasoby kulinarne, znalazłam swój system i bardzo mi
            ułatwia życie że przy pomocy prostego ... klik ... mam obiadeksmile
            Mogę zamowić bilet na dowolny samolot w sekundę co przy rozbiciu naszej
            rodziny na dwa kraje i kilka miejsc pobytu jest dość istotne.
            Mam bardzo tani telefon netowy ... moi przyjaciele , znajomi i rodzina
            przebywają w najróżniejszych miejscach i strefach czasowych więc możliwość
            osiągnięcia każdego wszędzie jest bardzo miła

            Dzięki netowi uzyskałam informacje na temat choroby mojego syna , doszłam do
            tego jak działa podane Mu lekarstwo i miałam silną broń w walce z lekarzami.
            Same pozytywy i sukcesy:o)
            Idę się dalej uzalezniać wink

            Kran
            • misiekfrost Re: Internet miał nam dodać inteligencji, tymczas 04.10.08, 11:38
              ... Z internetem jest tak jak z nożem...
              Można nim pokroić chleb... Albo zabić człowieka....

              - Czy problem tkwi w nożu...? Czy w człowieku...?

              Pozdrawiam ciepło smile

              Misiek z Kurezwąksmile
Pełna wersja