wedrowiec2 01.08.08, 18:55 ... nadchodzi ochłodzenie Na zachodzie widać ciemne chmury) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 01.08.08, 19:33 No nie((( Orzelek wlasnie jest w drodze do pociagu do Kostrzynia na Przystanek Woodstock z malenkim namiotem i plecakiem, w ktorym zmiesci sie chyba tylko 1 piwo i batonik(Bo tu tak goraco... PS. Tak goroca,ze mi na mozg cos padlo - wczoraj obcielam przod, dzis zmienilam koncepcje fryzury i obcielam tyl- i teraz mam lekko na glowie- moge zaczac odpoczywac Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 01.08.08, 20:31 Oj Warumko, czekamy z niecierpliwościa co na czubku ) Przed chwila zagrzmialo i zaczelo padac - krople duze ale jakies takie niezdecydowane, mozna miedzy nimi sie przemieszczac i zostaniesz suchy.Czekamy na ulewe !! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 01.08.08, 20:51 Spoko, Wodniku Ujawnie sie jak odrosna na przyzwoita dlugosc-ale zeby rozwiac watpliowsci- na czubku nie mam irokeza, co pewnie swiadczy o moim barku fantazji... Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 01.08.08, 21:25 W irokezach sie jeszcze chadza? Nawet jezeli nie, to chetnie bym pochodzil ale nie bylby to klasyczny irokez a taki troche boczny, troche tylny) Dziwne zjawisko obserwuje przez okno - pada i natychmiast wyparowuje, chodniki suche.Moze jutro bedzie odpowiednia pogoda na grzyby "przydrozne". Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 02.08.08, 08:18 Na wschodzie PL ladna pogoda. Jedno dziecie - ostatnio odciete od internetu dalo znow glos- wreszcie - ucieszylam sie, bo ja w SMS, korzystajac z przyciskow komorki, nie jestem tak "biegla" jak w klawiaturze i nie moge sie "w pelni" wypowiedziec/; drugie jeszcze nie wiem czy dotarlo na miejsce zbiorki A poza tym - oprocz zupy owocowej nie mam zadnych planow. Wazne,ze "konto zaleglosci" - oczyszczone do 0 Czyli wreszcie czuje sie jak normalni ludzie na wakacjach. Moze tylko w tej chwili, bo czegos nie wiem? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 02.08.08, 11:02 Powtarzaj jak mantrę" nie mam zaległości, nie mam za..." to pomaga) Na zachoodzie ze zmianami pogodowymi, niebo lekko zachmurzone i tylko 24 stopnie przy wietrze. Niestety, ożyła stara, dobra poniemiecka kanalizacja i w mieście powietrze nie jest pierwszej jakości ale u nas, na peryferiach, tylko trochę czuje się pobliską gazownię i browar ) ( Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 02.08.08, 20:39 Idąc w ślady Warum pomału konto zaległości sprowadzam do zera. Dziś zmobilizowałam się i zrobiłam porządek w parapetowym, zaokiennym ogródku. Diametralnie zmienilam styl. Z dzikiego, zarośniętego krzaczkami tymianku mam uoorządkowany z lawendą i turzycą img228.imageshack.us/img228/6453/img5990hm4.jpg Odpowiedz Link
plantowy Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 03.08.08, 17:41 Jako ze dzisiaj niedziela zaleglosci jeszcze nie narosly. Odbylem 10 kilometrowy spacer najpierw nad wielka a potem nad mala woda. Pozdrawiam tutejsze sympatyczne Grono. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 03.08.08, 18:43 plantowy napisała: > Jako ze dzisiaj niedziela zaleglosci jeszcze nie narosly. Odbylem 10 > kilometrowy spacer najpierw nad wielka a potem nad mala woda. > Pozdrawiam tutejsze sympatyczne Grono. Pozdrawiam Cię serdecznie Spory spacer, napisz, nad jakimi wodami chodziłeś. Odpowiedz Link
plantowy Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 03.08.08, 19:01 Brzegiem Baltyku az do Liwii Luzej, takiej rzeczki co to czesto wysycha. Dzisiaj wyschla ale korytko wilgotne bylo) Jeszcze kilka dni i wracam pracowac na nowe zaleglosci. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 03.08.08, 19:08 Znam, znam W końcu czerwca tez tam wędrowałam - z Rewala do Liwii Łużej i z powrotem. fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/5VwMizgf0SRcxzhAyB.jpg fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/KWKU6pdDaUw5ulaHcB.jpg Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 03.08.08, 19:52 Witam spakowana, jutro ruszam na urlop jak zwykle, ale w towarzystwie Odpowiedz Link
plantowy Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 03.08.08, 20:37 Ale mi sie udalo rzeke przekroczyc sucha stopa, niewielu tak potrafilo :-}} Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 03.08.08, 21:32 Dobre Jestem pelna podziwu dlugosci trasy. Ostatnio podczytuje w GW szykujacych sie do maratonu i robi na mnie wrazenie jak mozna wytrenowac organzizm zelazna dyscyplina.Ile czasu ten spacer Ci zajal? Odpowiedz Link
plantowy Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 03.08.08, 21:53 To nie spacer to szybki chod z kijkami. Zmeczylem sie juz w polowie drogi ale szedlem dzielnie przez 2 i pol godziny. Po piasku ciagle sie przyhamowuje, grzeznie. Przyjemniej bylo z powrotem, droga i mijajac lodziarnie i smazalnie ryb.Co ubylo na wadze w tamte, to przybylo w powrotnej drodze:-} Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 04.08.08, 08:29 Ten sliczny piasek na zdjeciach Wedrowiec i w opisie Plantowy'ego robi wrazenie / i odswieza mi "pamiec" duzego wysilku fizycznego/. No, zazdroszcze Wam po prostu! Ale ja zamierzam skromniej i leniwiej odpoczywac. Mam wolne, z ktorym nie wiem co zrobic, bo co sobie pomysle, to zaraz mi sie odmienia. I zwyczajnie czas przecieka mi przez palce ale w zupelnie dobrym nastrojuChyba niepotrzebnie uzaleznilam swoje decyzje wyjazdowe od posuniec innych osob, na ktorych mi zalezy... Pozdrawiam serdecznie ze slonecznego wschodu i zycze Ulubiencom udanego tygodnia. Kto potrzebuje- pelnego wrazen, kto woli sie polenic z czystym sumieniem- wypoczynku bez wysilku Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 04.08.08, 21:02 Dzisiaj u nas deszczowo i wietrznie, chłodno i całkiem sympatycznie. Muszę obejrzeć Kronikę miejscową to zobaczę jak nad Bałtykiem. Teraz, przez remonty i ruch letników w obie strony jedzie się nad morze kilka godzin. Gdy pogoda się poprawi pojedziemy przez Niemcy /tylko 2,5 godziny,/ www.ustka.pl/kamery/java2.html aktualna pogoda w Ustce, też duje.. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 05.08.08, 07:15 Pozdrawiam serdecznie ze slonecznego i chlodnawego wschodu/ brr... trzeba wziac sweterek, nie ma rady/. Jestem lekko niewyspana, ale szczesliwa,ze nie musze podrozowac PKPtak jak orzelek, ktory chyba ze 2 dni bedzie odsypial podroz powrotna z Kostrzyna na daleki wschod- wystarczylo,ze rano sie spoznili na pociag "bezposredni"/ tj.z 1 przesiadka/, a potem to...zaczely sie przewozy regionalne, postoje w miastach, w ktorych nawet wrony nie zawracaja, az udalo im sie zalapac na kolobrzeski do stolicy a potem to juz bylo tak blisko, ze gotowi byli isc pieszo do domu))) Tak sie konczy wiara w siebie i podroz na zywiolAle konduktorzy byli zyczliwi haslu Woodstock, a wszelkie niedogodnosci wynikaly tylko z braku zelaznej konsekwencji i dostepu do rozkladu jazdy/bo interenet w komorce to jeszcze nie blyskawica/ ale wrocil caly i ze wszystkim z czym pojechal/ oprocz 2 koszulek, ale za to mogl wrocic ze zdobycznymi, pozostawionymi przy drodze butamiktore ich uzytkownikiem chyba zbyt obcieraly nogi..../ No, a teraz czas na mnie.W przeciwienstwie do syna ja wole myslec siedzac wygodnie,a potem wg okreslonego planu przemieszczac sie,zeby stracic jak najmniej czasu /bo "myslenie nie boli"/ Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 05.08.08, 09:56 Myślenie nie boli ale jak męczy !! Noc i ranek wyjące, wiatr prawie huraganowy. Pod stopami trzeszczy nawiany piasek, odkurzę gdy wiać przestanie. www.ustka.pl/kamery/java2.html Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 05.08.08, 10:07 www.ustka.pl/new/index.php?fp=kamery chyba kamery wywiało a jeszcze niedawno widać było rozszalałe morze : ( Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 05.08.08, 11:43 U nas od rana piekne slonce,niebo w blekicie,zapowiada sie kilkodniowy upal,szkoda,ze tak daleko mamy do morza,latem odczuwam brak naszego chlodnego Baltyku Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 05.08.08, 21:24 Pusto wszędzie, cicho wszędzie Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 05.08.08, 21:36 Sadze,ze ten upal nas wszystkich wyploszyl ale jak nastapia chlodne wieczory bedzie nas wiecej i spotkamy sie czesciej przy dobrej goracej herbatce) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 06.08.08, 09:11 Czubatku,czekamy na ten upal z zachoduPo wczorajszym wietrznym dniu, dzis pochmurno/ ale na dzeszcz sie nie zanosi/, chlodno ok +20C, i calkiem leniwie. Wczorajszy dzien byl tak zaganiany,ze dzis mam calkowity odpoczynek - nawet od myslenia))Milego dnia Ulubiency. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 06.08.08, 12:08 Warum, napisz coś nieprzemyślanego - prosze ) czy tylko ja mam patent na pisanie nie zawsze mądrych i interesujących treści? a więc "nie myślę więc piszę" : kupiłam abażur do stojącej lampy ... pooglądałam jak robotnicy pracują przy wykopach, a kurki są po 15 złotych za kilogram. Napisałam i fajnie jest bo przecież ktoś przeczyta /zupełnie jak w Rewizorze Gogola albo w jednym z opowiadań Czechowa /.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 06.08.08, 12:33 Ja juz przeczytalam! Przed chwila wyslalam orzelka do lekarza bo mi ogluchl niespodziwanie na 1 ucho a korzystajac z okazji,ze on jest w domu wymyslilam wywalenie ze sciany 1 szafki "wiszacej" pod okapem / jak mi sie wydawalo/, ktora okazala sie tak ch.nie solidnie przymocowana do sciany,ze tylko moj maz mogl tak wymyslec. Tam gdzie trzeba bylo finezji i polotu, po prostu wykul w 3 m-sc jamy i zabetonowal z wyciagiem na amen. No, a teraz mnie sie obrzydliwie zabrudzilo i zachcialo pozbyc teej pamiatki i... zamiast prostej operacji- zdjecia ze sciany -mam perspektywe rujnacji- co mnie skutecznie zniecheca przed jakakolwiek dalsza dzialanoscia. Znam Popaye Twoje stanowisko w/s remontow- ale nie czuje sie hrabinia i jestem wystarczajaco wykwalifikowana sila robocza,zeby przeprowadzic te czynnosc samej we wspolpracy z kims ciut silniejszym i wyzszym Ale teraz odechcialo mi sie wszystkiego. W przyszlym roku jak dozyje moze uzbieram na remont, a jak nie to zaslonie fototapeta z Karaibow? No bo na ten rok limit extra wydatkow zostal wyczerpany. Tak wyglada zderzenie marzen z rzeczywistoscia, nie u wszytkich oczywiscie Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 06.08.08, 20:12 Eeeeee.... zaniemowilem zastanawiajac sie nad "... moim stanowiskiem w/s remontow" No to Mila Kolezanko - chyba go (jednak) nie znasz. Przyznaje, w odroznieniu od Wodnika, nie lubie grzebac "w samochodach", co wydaje sie moze dziwne przy moim zawodzie. Mam przesyt doswiadczen (na tym polu) z mlodosci i robil bym to wylacznie w ostatecznej koniecznosci a juz nigdy bo "lubie" lub mnie to w jakikolwiek sposob "kreci" . Ale, wszystko "inne", szczegolnie jak to bedzie z wyboru (bo chce, a nie musze!) - zawsze chetnie!. Przecietny p.murarz, malarz, stolarz czy hydraulik - nie przesadzajac (choc z calym szacunkiem!) - to zaden Edison czy ponadprzecietna potega intelektualna. Taki "madry", najczesciej umie byc kazdy, wiec (chyba) i ja . Trudno jest, przyznaje, przekopywac sie przez literature fachowa i "kompletowac" brakujace narzedzia,gdy o godz. 3-ciej nad ranem w pierwszy dzien Swiat Bozego Narodzenia peknie zamurowana rura doprowadzajaca wode miedzy kuchnia a lazienka . W normalnych warunkach (czas i ochota na majsterkowanie) nie jest to przeciez "problem" nie do rozwiazania we wlasnym zakresie, a juz na pewno nie dla absolwenta technicznej Uczelni i to niezaleznie od jego plci . Mam siostre (raczej, powiedzmy kuzynke "po kondzieli") ktora dobre 25 lat pracuje .... w wykonawstwie budowlanym Biura Projektowe czy inna "teoria" doprowadzaly Ja (od czasu skonczenia studiow) do "szalu", wiec mimo prob spokojnej pracy tamze, wracala zawsze "na budowe" i to taka: "gumiaki, - biuro w kontenerze (lub barakowozie) i odzywki (do p.Rzemieslnikow) w rodzaju: "zaraz Wam k..... pokaze czy to mozna zrobic czy nie!". Kobieta jest drobna, wzrostu jak nasz p.Prezydęt i wogole, jak Ja spotykam (nieraz) z okazji rodzinnych okolicznosci "zrobiona" na Dame a pozniej jadac przez miasto widze niejednokrotnie potezne budowle czy przedsiewziecia inwestycyjne ktore Ona (wspol)budowala lub remontowala to.... tylko glowa wypada mnie pokrecic z "podziwu" Mosty - stoja i budynki - tez! ) Wcale sie Tobie nie dziwie iz nie "przeraza" Ciebie jakis remont we wlasnej kuchni (czy wogole - mieszkaniu) i czujesz sie na silach (przynajmniej - mentalnie) nad sytuacja "panowac". W 99,9% - "fachura" ktoremu to bys zlecila, nie bedzie Ci dorownywal techniczna percepcja. On ma tylko (!) troche wiecej praktycznego doswiadczenia i do dyspozycji: mlotek, kielnie, pogiete wiadro, przecinak, packe i umazana (farba) drabine oraz... desperacje "kamikadze" ). Wylacznie (i dokladnie) TYM sie roznicie. Wielu rzeczy nie robie (sam) wylacznie z racji braku kalkulacji ekonomicznej. Jak mam duzo pracy, bardziej mnie sie oplaci przepracowac np. 10 godz. "ekstra" w zawodzie gdzie zarobie na 20 godz pracy p.murarza czy hydraulika. Gdybym byl emerytem, naturalnie - najpierw probowal bym zrobic sam! Wytlumacz mnie tylko, bo jakos nie pojmuje, jak to mozliwe jest iz u Ciebie, masz: "....szafke "wiszaca" pod okapem ". Mnie sie zawsze wydawalo, ze "pod okapem" to jest mozliwe "palenisko" pieca kuchennego (obojetnie: gazowego, elektrycznego, czy modne obecnie indukcyjnego). Przypadek iz wyciag obudowany okapem, "wyciaga" ..... szafke (sic!) musi byc wyjatkowym rozwiazaniem konstrukcyjnym, przekraczajacym moja wyobraznie i percepcje inzynierska Nie dziwie sie, ze i Ciebie to rozwiazanie mocno "wyprowadza z rownowagi" ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 06.08.08, 21:18 Warum, Popaye - juz nie lubie grzebac, bo gdy samochod osiagnie wiek i przebieg duzo ponad rozsadne jego mozliwosci, to tak jakby szkieletowi robic masaz serca. Ale z checia pogrzebalbym w silniku okretowym i lotniczyn /to moje pierwsze wyuczenie/. Murarka dla mnie jest rzecza trudna,wole stolarke "domowa". Okap w takim dziwnym miejscu mnie absolutnie nie zadziwia, bo chyba Warumko mila przemeblowywalas kuchnie nie raz )a okapek trzymal sie mocno. W naszej kuchni pod miejscem na okap stoi zlew /juz go zastalismy/. p.s. a moze w tych zamurowanych "dolach" jest jakis skarb ukryty? Przyjechac pomoc????? Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 06.08.08, 21:18 z ta szafka to moje przeinaczenie slowne w ferworze emocji, po pierwszym ogladzie sytuacji. Szafka oczywiscie wisiala "nad" okapem, a nawet gorzej- bo byla z nim polaczona trwale w 1 konstrukcje - a okap byl zespawany wg samodzielnego "projektu". Ale dalismy rade!)) I to bez wiekszych szkod, nie liczac nagle wylaczonego pradu . Dzieki czemu doszlismy,ze nie tylko "znane" kable nam przeszkadzaly / od oswietlenia /, ale jeszcze jakies ,ktorych na poczatku nie widzielismy. Okazalo sie,ze w srodku gleboko w kanale byl zepsuty wentylator mech, ale jak juz odkulismy // czesc zasadnicza, a radio wciaz nie gralo.... odnalezlismy za kolejna szafka puszke, w ktorej juz widac bylo, ktore kabelki prowadza do czego. Elektryk byl powiadomiony , ale nie byl potrzebny. Udalo sie pozbyc niechcianego badziewia. A remont...... i tak kiedys bedzie. Wazne,ze mnie juz tamto nie drazni,a kuchnie mozna dalej uzywac Oczywiscie najlepszy jest remont wykonany przez wyspecjalizowana firme, podczas naszej nieobecnosci - tak jak- sluzbowe auto do prywatnego uzytku ale nie kazdy ma taki luksus. A co do fachowosci, to wiedza jest baza ale trzeba miec predyspozycje i zmysl zeby byc dobrym, w tym co sie robi. Wydawaloby sie,ze kazdy inzynier to fachowiec, ale wielu sie niepotrzebnie tak dlugo meczylo na studiach, bo zaden z nich pozytek. Choc teoretycznie sa dobrze przygotowani do technicznego zawodu... A tak, a propos "meskich" zawodow- widuje pania taksowkarke, i szczerze ja podziwiam, choc zawod jak kazdy inny, ale chyba tak przyzwyczailam sie do panow za kierownica,ze dla mnie to ewenement Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 07.08.08, 09:08 Na wschod dotarla sliczna pogoda. Takie powinny byc wakcje Orzelek zerwal sie z rana i pojechal do stolicy, a ja....zastanawiam sie czy na basenie nie wystrasze mlodziezy / nie, nie toplesem/...i chyba sie odwaze. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 07.08.08, 10:49 Korzystaj z pogody i "odwazaj sie". Tylko nie za duzo na sloncu. Alfredka podpowiada o zabraniu kapalusza o szerokim rondzie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 07.08.08, 11:01 Dostałam zalecenie od lekarza bym dużo pływała. Są bardzo ładne kostiumy kąpielowe Amoeny tylko okropnie drogie, chyba się zdecyduję. W Gryfinie mamy Akwapark i przynajmniej raz w tygodniu można pojechać. www.cwlaguna.pl/polski/atrakcje/index.html Słonko już przypieka, w sklepie przeceniono kurki na 6zł/kg, wygladają jakby je ktoś gorącym popiołem posypał ( ciekawe jak będą wyglądały jutro ?? Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 07.08.08, 20:28 Alfredko,wybierz sie do nas po zakup kostiumu kapielowego,w sklepach ogromny wybor,ceny bardzo niskie,wogole wszystkie ciuszki letnie sa o 70% tansze,tylko kupowac,zapraszam) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 07.08.08, 20:51 Dziekuje za zaproszenie ale kostium dla siebie kupię u nas. Zadnych obniżek nie ma ale wybór dla niezupełnie symetrycznych bardzo duży. Pozdrawiam. www.amoena.com/pl/Products/Swimwear/Swimmwear.htm Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 09:07 Dalas wazny link Alfredko. Dla wielu kobiet , a moze i mezczyzn, ktorym czasem / szczegolnie w pieknej, zdrowej, mlodosci/ wydaje sie,ze swiat opiera sie na biuscie- wyglada na to,ze symetryczni inaczej tez moga byc piekni!I odwazni. I ja w kostiumie sie opalalam, choc odwaznie niektore paseczki zdejmowalam))zeby nie wygladac jak niedawno Doda na fotce z bialymi trojkatami na dekolcie- /toz nawet moja pociecha ma w sprayu taki zbrazowiacz na wyjscia,co by nie "odwracac uwagi" rozmowcy- od swoich oczu/. Wieczorem cos mnie "natchlo",zeby zapchac glowna dziure w scianie, ehh,zajelo mi to tyle czasu,ze byl moment, ze pierdyknelam kamyczkami o sciane , bo nijak mi sie nie ukladaly w zazebiajaca sie i trwala konstrukcje a la sciana No ale po ochlonieciu i stwierdzeniu, ze nie z takimi drobiazgami sobie w zyciu poradzilam - z nowym pomyslem wlazalam na szafki i udalo sie!sciana wyglada jak poprzednioMam teraz 2 kratki wentylacyjne. Dzis wieczorem tylko wygladzic 2x szpachlowka / niestety szpachelki "wyszly" z domu, i nozem sbie radze, i kubeczkiem, i lyzka.../ Ale teraz skoro cd.pieknego lata ide sie opalac, az do wieczora. Milego dnia Ulubiency. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 11:12 Jesli moge poradzic dla milej Warum, to prace domowe, remontowe odloz na dlugie jesienne wieczory a teraz korzystaj z pieknego lata,ktore jest tak krotkie,sedecznie pozdrawiam i wszystkim zycze milego weekendu) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 11:33 Czubatku, czy ominęły was ostatnie nocne burze, wiatry i nawałnice??? U nas na północy, łaskaboska, nigdzie nie wylało ale na południu to hoho! Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 19:34 Alfredko u nas ostatnio prawie kazda noc nawiedzaja burze z gradobiciem, w wielu domach sa zalane piwnice,na drogach drzewa powalone,auta poniszczone,dachy pozrywane,najgorzej ucierpieli mieszkancy polnocy gdzie przeszla traba powietrzna,oby dzisiejsza noc byla spokojniejsza bez przykrych niespodzianek Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 18:32 Warumciu ja przy pracach murarskich stosowałem zamiast szpachelki łopatkę do nabierania ciast i tortów. Świetnie zastępuje szpachelkę i małą kielnię. Po umyciu nadal spełnia swoją role przy deserach. No to owocnej pracy i smacznego. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 21:27 I ja sobie tak poradzilam Skonczylam szybko, nawet tak identycznie pomalowalam,ze sladu nie ma!/ co jest zasluga - porecznego walka i mojego sokolego wzroku/. Czubatku,dziekuej za dobre rady, ale na jesien nie moge sobie odkladac takich zajec, bo.... jeszcze mniej bedzie mi sie chcialo, a wiecej wolnego nie bede miec Teraz to zaden remont, raczej forma odpoczynku od pracy umyslowej /i zwyklych porzadkow , ktorych nikt inny nie zrobi/. Dzien zakonczylam lezakowaniem na sloncu, bo bylo do 18-tej slonecznie, teraz sie wyraznie ochlodzilo Katastrofa w Czechach , otwarcie olimpiady w Pekinie , gwaltowna eskalacja walk w Osetii...a ja tak zwyczajnie i pogodnie przezylam dzien. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 21:43 Oprócz sokolego wzroku musisz doskonale rozróżniać kolory i wszystkie ich odcienie. Warumko pochwal się na jaki kolor jesteś opalona po całodniowym leżakowaniu. Czekolada, złocisty czy słomkowy. A może, czego Ci nie życzę, na różowo? Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 22:18 Lekko brazowa ale daleko mi do jakosci opalenizny mlodych cial Celem mojego lezakowania jest wygrzewanie sie, a nie mahoniowa skora. I bezmyslne gapienie w niebo Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 22:28 Opalenizna młodych lat... Moje niespełnione marzenie. Byłam, jestem i będę przerazająco blada Za cztery dni robocze zaczynam urlop i marzę o bezmyślnym gapieniu się na cokolwiek Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 22:33 Eee, nie mozna tak ...na cokolwiek. Lepiej na otwarta przestrzen, wtedy przy okazji poszerzaja sie horyzonty. A najlepiej odpoczywac patrzac na blekit i zielenczego Ci zycze. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 08.08.08, 22:41 Mam w domu kilka doniczek z kwiatkami, ale brak błekitnych elementów wyposażenia W tym roku sporo już podróżowałam, więc pierwsze dwa tygodnie urlopu spędzam w domu (odpoczywając!!!), a w ostatni tydzień, już we wrześniu, wlepię wzrok w szczyty okalające Szklarską Porębę Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 09.08.08, 10:23 Kazdy pomysl jest dobry! Byle byl nasz wlasny i "bez przymusu". Pozdrawiam z jeszcze lekko slonecznego i juz chlodnego wschodu. +23C za wiatrem((normalny ziab! Zaczynam odczuwac w kosciach zmeczenie, ale na dzis tylko lenistwo w planach + prasowka, choc nie wiem czy nie poszukam jakiejs literatury psychologiczno-filozoficznej o naturze czlowieka. Czuje tak wielki rozdzwiek miedzy olimpiada i wojna,ze nie potrafie wybrac zlotego srodka. Ale moze mnie zzera ambicja? zeby to wszszystko ogarnac,a tego sie po prostu nie da. Tam gdzie w gre wchodza pieniadze, nie ma moralnosci. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 09.08.08, 12:03 XXI wiek i wciaz zyja walki plemienne, rodowe. Wykorzystuja to ci, ktorzy idac na pomoc "w slusznej sprawie" chca ubic wlasny interes. W tym wypadku Rosja chce zniszczyc Saakaszwilego i odzyskac chocby troche wplywow jakie utracila po rozpadzie Zwiazku. W tym wszystkim ogromnie trudna jest rola i ONZ i Rady Bezpieczenstwa. Rosja ze swoim prawem veta paralizuje to co dla niej jest niewygodne. A jak pora odpowiednio wybrana. Olimpiada jest do ogladania ale to juz nie te emocje. Widzimy za tym wszystkim wielkie pieniadze. A moze to z wiekiem przychodzi, ze to co przeszle wydaje sie bardziej ladne, moralne /oprocz peerelu/. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 09.08.08, 16:59 Wiecjej ogladam w tv komentarzy z Osetii niz relacji z olimpiady w Pekinie, ale przed chwila obejrzalam wrazenia "na zywo" tuz po wystepie naszych plywakow... Wygladaja jakby byli zdziwieni,ze tak slabo wypadli. Tzn- nie wiedza dlaczego nie wygrywaja choc plyna najlepiej jak potrafia. Sa mlodzi, wiec im wybaczam szczerosc wypowiedzi i... chyba naiwnosc - ale dziwi mnie,ze ich "prowadzacy" milcza? Oczywiscie nie ma co porownywac mozliwosci treningowych np.amerykanskich plywakow i naszych, ale... czy problem nie tkwi takze w braku konfrontacji z rywalami- co sie msci szczegolnie widowiskowo- vide wystep polskich pilkarzy na ME08. Jasne,ze mozna patrzec na stoper i byc pewnym zwyciestwa/ bo czas nie klamie/, ale w dycyplinach gdzie oprocz wytrzymalosci liczy sie czas reakcji, chyba bez dopingu w postaci konkurencji trudno sie zmobilizowac do max. wydolnosci. Ale to dopiero poczatek.... optymisci liczyli na 11-12 medali, ja bede sie cieszyc z 5-6 ale szczerze przyznaje,ze nie potrafilabym wskazac dyscypliny, raczej licze na lut szczescia i niedyspozycje rywali. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 09.08.08, 19:43 a moze warto obserwowac Olimpide jako swieto sportowej rywalizacji w skali swiatowej, bez narodowego szowinizmu?. Ja tak te zawody ogaldam i wcale nie jestem rozczarowany np. pierwszym udzialem polskich plywakow w kwalifikacjach. Wiedzielismy kogo wysylamy na Olimpiade a np.wynik Baranowskiej ktora o 3 sek polepszyla swoj rekord zyciowy (jednoczesnie rekord Polski!) to nie jest zly wynik!. Ze nie gwarantuje udzalu w Finale? - no coz, Swiat jezdzi (plywa) szybciej-! To nie jest moim odkryciem lecz ma wartosc uniwersalna, choc Rodakow mieszkajacych w kolejnych (III-cia, IV-ta itd) Rzeczpospolitej jest czesto cholernie trudno o tym przekonac. Trzeba bezposredniej konfrontacji, wtedy widac co np. sa "warte" nasze "Zlotka" (w siatkowce) ipodobne IM nasze "dumy narodowe" ) Z Osetia - hmmm... to tez nie jest takie "proste". Jestem przekonanym pacyfista i przeraza mnie jakikolwiek konflikt w ktorym gina niewinni ludzie (bo tacy przede wszystkim traca zycie!) ale wladze Gruzji doskonale wiedzialy jakie konsekwncje groza przy probie jakiegokolwiek naruszenia labilnego politycznego "status- quo" w politycznym konflikcie z Rosja!. Gruzja a szczegolnie Jej kolejne wladze, od momentu rozpadu ZSRR to nie jest "Dziewica Orleanska" (z naciskiem na "dziewiczosc") i dobrze o tym pamietac. Dla mnie sam fakt iz nasz Brat Mniejszy - Prezydęt jest najwiekszym przyjacielem Gruzji w Europie, przy rel.wstrzemieliwym stosunku innych Przywodcow w Europie (w ocenie zrodel konfliktu i bezposrednich przyczyn rosyjskich dzialan militarnych) - jest najlepszym dowodem iz w "moralnych ocenach" rozpoczecia dzialan militarnych, prywatnie lepiej sie wstrzymac . Jestem absolutnie za przerwaniem jakichkolwiek dzialan wojennych przeciw cywilom!, ale badzmy realistami: wladzom Gruzji wylacznie (i tylko o to!) - chodzi!. W politycznym, dlugofalowym rozwiazaniu nie maja (specjalnego) interesu a los rdzennych mieszkanow Osetii jest Im (conajmniej) hmm.... watpliwy. Nie znaczy to, ze popieram dzialania Rosji - potegi militarnej nie porownywalnej w zadnym przypadku z Gruzja - odpowiednikiem naszych (polskich): hurrra!...., na bosaka ale w ostrogach!, a srodkiem dwa przestarzale czolgi (rosyjskiej produkcji - zreszta). Eeeeh.... mily weekend - nie ma co! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 09.08.08, 20:02 Zastanawiam sie czy Stany Zjednoczone Stany Zjednoczone zwykorzystaja sytuacje i wkrocza do Iranu... Co do Osetii to niestety zaszłosci terytorialno-gospodarcze dlugo beda tam dawaly o sobie znac...a pamietajmy, ze chodzi o rope! Paskudnie się porobilo. A ludzi zal. I pomyslec, ze niegdys na czas trwania Olimpiady wojny zawieszano, moze to i byla hipokryzja ale rozpoczynac wojne to juz cos wiecej ( - a z drugiej strony, jak mawial Tewje Mleczarz, czy mozna NAJECHAC wlasne terytorium? Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 09.08.08, 22:28 Wodniku o "terytorium" to (historycznie) przypominano sobie jak byla politycznia lub ekonomiczna(!), korzystna okazja. Nie trzeba w Gruzji przykladow szukac. Jak na tym ukochanym i bezcennym terytorum, tak na codzien, mieszkali np. zydzi, Ukraincy czy inna Nacja "podrzedna" narodowo, religijnie czy politycznie to... diabel sie nim (i nimi!) interesowal!. Przychodzi tylko czas Igrzysk (doslownie i w przenosni) i okazja (moze i z podpowiedzi "przyjaciol politycznych") gdy pora nastaje pokazac: sile, preznosc i "lodwage osobistom"!. I mamy "Igrzyska"!. Zawodnicy tylko maja krotki oddech, basen dlugi - jak cholera!, a dostawa aparatow tlenowych (tajemnie obiecanych) nabiera realnego wymiaru: obiecanek bez pokrycia. Ratuj sie kto moze!: zydem sie podeprzec, ukrainca - zlapac a i kilku "swoich" zawodnikow poswiecic. Byle do brzegu!. Medalu nie bedzie!, ale legenda walki "do ostatniego tchu" - pozostanie. Nawet Muzeum takiej hetakomby (moze) jakis kolejny Prezydęt postawi!. Zal mnie tych biednych i nic nie winnych ludzi (cywilow) i tyle Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 11.08.08, 19:19 Nie wiem co sie stalo, ze wszyscy zaniemowiliscie... Swiatowa dyplomacja sie chyba pogubila,a przede wszystkim... jakby dala zaskoczyc... Maly/ wydawaloby sie /"lokalny" konflikt urosl do rangi odbezpieczonego granatu, na ktory wszyscy patrza w bezruchu czekajac czy wybuchnie... A w Pekinie plywacy bija rekordy, nasi poki co - bez sukcesow, jesli nie brac pod uwage wczorajszego wyraznego zwyciestwa siatkarzy nad druzyna Niemiec, gdzie naszym urosly skrzydla i zagrali z plotem A ja.... odebralam wreszcie wlasciwe papiery na autko)) i extra zainstalowalam "zniechecacz". I spotkalam kolege z podworka, ktory sporo lat temu osiadl na polwyspie iberyjskim i emanuje nie tylko samozadowoleniem, ale wrecz razi luksusem; i jak tak sobie stalismy przy naszych brykach- ja ze swoim "nowym", on ze swoim "starym", i wspominalismy dziecinstwo to pomyslalam,ze nie znam nikogo, kto mozolna praca dorobilby sie tego wszystkigo.... Czy to lut sczescia potrzebny w zyciu, czy... brak ogladania sie na innych/bliskich - tylko "zdrowy" egoim? Jakos mi skrzydeka oklaply. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 11.08.08, 19:28 Ja mam przyjaciolke ktora jezdzi wozem za sto tysiecy dolarow amerykanskich i ma kilka domow oraz kolekcje antykow i kase spora < a siedzialysmy w jednej lawce w liceum > , kolezanka z piaskownicy i podstawowki ma dom z basenem za granica Mam tez znajomych ktorzy na emigracji nie dorobili sie wiecej niz ich rowiesnicy w PL a czasem mniej. Jakos mnie nigdy te porownania kasy i statusu nie rajcuja ani nie frustruja . Ciesze sie ze ani pieniadze ani ich brak w wypadku moich najblizszych osob nie wplynely na ich podstawowy charakter Kran Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 11.08.08, 19:49 Gratuluje i dobrego samopoczucia i wystarczajacych zasobow,zeby nie martwic sie za co przezyc. Nie chodzi o porownywanie sie/ bo czynniki majace na to wplyw sa rozne/ ale o "dochod" z pracy, takiej zwyczajnej dzien po dniu, latami. Chyba te "lata pracy" tak mnie przygiely. Ale ... calkowicie to rozumiem,ze moj stan jest tylko moim stanem, a cudze wspolczucie czy lekcewaznie czy pogarda w zaden sposob go nie zmienia. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 11.08.08, 21:21 Hej - nasza forumowa Przyjaciolko,- Co Ty? Glowa do gory! Jak Cie pocieszy, nikt i nigdzie nie dorabia sie ponadprzecietnych dochodow ani wielkiego majatku normalna i zwyczajna praca!. Jak sie orientuje, rowniez zaden ze stalych Uczestnikow tego forum mieszkajacy Zagranica, nie znalazl sie tam by sie "dorobic", czy uskuteczniac "szaro_strefowe" interesy . Nie sugeruj sie przypadkowymi spotkaniami ze Znajomymi ktorym sie (ponoc!) "udalo", co niby maja potwierdzac widoczne atrybuty tegoz: luksusowe auto, markowe ubranie czy zloty zegarek (he, he). Z mojego doswiadczenia, potwierdzonego zreszta praktycznie, kolejami losu Znajomych i czlonkow rodziny - "dobrze" (przynajmniej pod wzgl. finansowym) zrobili Ci ktorzy we Kraju zostali lub wogole z niego nie wyjezdzali. Sytuacje przewazajacej liczby emigrantow (takich na stale) trafnie okreslila niegdys Maryna z NYC: ".... jest nam dobrze! i to tak bardzo, ze... - dobrze nam tak!" ) Ulka (J.K) opowiada glupstwa o szkolnej kolezance ktorej sie "powiodlo". I dobrze, ale sama Ula ma cos z tego?, po za satysfakcja (szczegolna i nie dla wszystkich) takich znajomosci?. Kazdy z nas zna jakiegos milionera czy ludzi ponad przecietnego sukcesu (finansowego). Znam i ja: Zagranica i w Kraju. Ci w Kraju, nawet (jakby) "zamozniejsi" i mimo wszystko, nie widzialem by ktokolwiek z Nich jadal dwa zamiast jednego obiadu albo jezdzi dwoma luksusowymi autami "naraz" Nie dajmy sie moze zwariowac? Pozdrawiam i korzystaj z urlopu by wypoczac przed kolejna runda "... pracy, takiej zwyczajnej dzien po dniu" czym nie roznisz sie od wiekszosci tych ktorym (ponoc) sie "udalo" bo po latach mozolnej pracy "juz" maja co do garnka wlozyc i srodki na zaplacenie komornego ) Eeeh.... pE Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 19.08.08, 20:24 Popeye napisales : --------> Ulka (J.K) opowiada glupstwa o szkolnej kolezance ktorej sie "powiodlo". I dobrze, ale sama Ula ma cos z tego?, po za satysfakcja (szczegolna i nie dla wszystkich) takich znajomosci?. --------> Ja akurat mam cos z tego bo mam Ja , nic sie nie zmienila od kilkudziesieciu lat od kiedy sie znamy a jest dla mnie ostoja i podparciem i radoscia choc sie nie widzialysmy ponad 20 lat. Przezylysmy bardzo wiele razem , towarzyszylam Jej w jednych z najtrudniejszych chwil Jej zycia kiedy stan wojenny rozlaczyl Ja z mezem , na szczescie dobrze sie skonczylo i sa szczesliwym malzenstwem nadal lat bedzie blisko 30 ... Ona jest szczesliwa , zawsze byla . Pieniadze miala w PL , nie takie jak teraz ale wychowala sie w dobrobycie co kontynuuje Ale pieniadze sa dodatkim do Jej zycia pelnego tresci a trescia nie sa glownie pieniadze tylko Jej mozg i zainteresowania Napisalam akurat o tej znajomosci w nawiazaniu do postu Warum anie zeby sie watpliwie chwalicPPPP Ona zrobial kiedys rzecz ktora byla i jest dla mnie bardzo wazna. Nie chodzi o kase tylko o przyjazn i wsparcie i zrozumienie. Poniewaz gadamy czesto godzinami o wszystkim wiedziala w jakiej jestem sytucji. Pewnego razu , ze dwa lata temu mialam wyjatkowy noz na gardle , nie wdajac sie w szczegoly bylo dosc dramatycznie. J.zapytala sie : - Ile potrzebujesz pieniedzy ? Powiedzialam , po prostu jako informacje o tym co u mnie a Ona nastepnego dnia zadzwonila i powiedziala ze mam odebrac te sume , dosc powazna , jaka wymienilam i ktora wyslala mi blyskawicznie ze Stanow. Teraz moge spokojnie oddac Jej te pieniadze ale wtedy naprawde mi sie cieplo kolo serca zrobilo ze ktos o mnie mysli i sie martwi Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 19.08.08, 20:27 U mnie dzieeje sie duzo i generalnie dobrze , mam urlop , jade na tydzien do PL , dziecko przyjezdza na ponad dwa tygodnie lada moment , jutro odlatuje wizyta z Polski , przemila osiemnastolatka , kuzynka Juniora. Pisze w telegraficznym skrocie , jak sie ogarne to rozszerze temat. Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 11.08.08, 19:10 Ja nadal bezkompowo ale juz niedlugo mam nadzieje. Na razie spedzilam kolejna godzine w sklepie bawiac sie moja wymarzona zabawka ktora nabede mam nadzieje lada moment)) Pisalam Wam kiedys o ekipie filmowej ktora zawladnela moim podworkiem , balkonem a na koncu mieszkaniem. Ja chyba mam jakis magnes przyciagajacy ekipy filmowo - reklamowePPPP Wybralam sie dzis na lunch do bardzo znanej osloanskiej restauracji , w zasadzie to jest mila knajpka tylko ze dosc snobistyczna i slynna. www.larosamagra.no/ Jej historia wiaze sie z Ibsenem ktorego mieszkanie , obecnie muzeum miesci sie nad ta restauracja. Nazwa nawiazuje do pewnej Rosy ktora we Wloszch goscila w swoim pensjonacie Ibsena , tam tez napisal Peer Gynta Bylam jedynym gosciem , bo sie dopiero otwarli i ledwo zdazylam cos zamowic jak sie pojawila mila mloda osoba ktora powiedziala ze wlasnie odbywa sie tu nagrywanie filmu reklamowego i czy mogliby mnie tez ujac. UjeliPP Podpisalam papier ze sie zgadzam na pokazanie mojego wizerunku w jakims filmiku reklamowym , zjadlam mily lunch patrzac na zalane deszczem Oslo ... Bo u nas pogoda nie jak w sierpniu tylko jak w garncu , znaczy marcu. Deszcz ze sloncem na przemian , slicznie jest , niebo bezchmurne nagle szarzeje ale niecalkowicie , zostaja jakies wyspy blekitu. Spada kroktotrwaly , orzezwiajacy deszcz i za chwile pojawia sie slonce. Jakos powoli sie przyzwyczajam do tych polnocnych klimatow , swiatlo tu jest niesamowite , jedyne miejce gdzie czasem widzialam takie barwy to byl Paryz. Kran Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 11.08.08, 20:09 Witaj Kraniejanie po długiej nieobecności. Z przyjemnością przeczytałem że zaczyna Ci sie podobać skandynawia. Bardzo dobrze. Przecież tam żyjesz. Ja ciągle jestem pod wrażeniem płyniecia statkami prze firody na całej prawie długości nadmorskiej Norwegi. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 11.08.08, 20:13 Warum miła proszę natychmiast skrzydełka do góry. Tylko to położenie jest ich właściwe. To położenie daje siłe nośną dzięki której unosimy się nad marnościami. A i od granatów jesteśmy tam bezpieczniejsi. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 11.08.08, 21:49 A ja nie znam milionera, ani jednego . Popaye, niektórzy są naprawdę zadowoleni, że wyjechali, tylko najgorsze, że tęsknią nawet teraz gdy "ino mig" i już Ojczyzna. Tak narzekam na Szczecin a gdy wysłałam link do kamery szczecińskiej, to siostrze oczy sie spociły. Czasami żałowałam, że gdy były możliwości nie zostałam za granicą.Teraz już nie żałuję mimo, że emeryturom naszym kudy do Waszych. Janie Ka. przyjaciółce Twej powiodło się /co to właściwie znaczy/ ale czy jest szczęśliwa. Warum, z tymi skrzydełkami to Ty uważaj bo sępów i innych drapieżnych w górze też wiele jak i na ziemi /ejmin/ ) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 11.08.08, 22:43 Jeknelam sobie publicznie, przepraszam. Ani nie wnioslam nic ozywczego ani madrego swym wpisem. Tak jakos mnie nagle nastroj opuscil / a skrzydelka w moim kurzym sklepie tez wymiotlo... teraz tylko te piersi w cenie/. Admini moglaby ze mna zrobic porzadek.Zasluzylam. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 12.08.08, 09:38 Juz ja z Tobą zrobię porządek ) Warum Twoje jęknięcie pomogło nam - mogliśmy sobie też pobuczeć, że nam się nic nie chce, że czegoś nam brak i w ogóle napisać. A to, że SWOI przeczytają to lżej się zrobiło. Całą noc padało, w domu szarawo, śpiąco ale przytulnie. A tu rzeczywistość skrzeczy: do roboty,do roboty.To ja się jeszcze zastanowię za co by się wziąć Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 12.08.08, 09:55 Cala noc bylo sucho i b. cieplo. Teraz jest jak wczoraj- piekne slonce/ jeczsze?/. Orzelek skoro glosniejszy swit przyszedl zapytac , czy nie musze isc do roboty...No zesz kurcze, gdyby byl troche mniejszy jak nic nalabym go/ choc to wbrew moim zasadom/. Troskliwiec jeden! Ale jakos zlagodnialam przez ostatnie pol nocy wiec mu z radoscia oswiadczylam,ze nie po to komorka wylaczona,zeby miala sie zrywac - do poniedzialku mysle tylo o sobie! / jak widac z roznym skutkiem..ale co tam - jedny moj czas na zyciowe refleksje/. Opalanie czas zaczac Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 12.08.08, 11:28 Korzystaj ze sloneczka dopoki przyswieca,u nas juz drugi dzien deszczowy,parno i na nic nie ma sie ochoty,zycze milego dnia slonecznego Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 12.08.08, 21:02 Dzieńdoberki gorące i wilgotne Nie ma już czym oddychać, a lepkie powietrze wypełnia pęcherzyki płuc. Pogoda jak deszczowych lasach tropikalnych. Odwiedziłam dziś zagraniczne miasteczko Prenzlau, oddalone o 50 kilometrów od domu. Musiałam wykupic plakietkę upowazniającą do jazdy po centrum Berlina i paru innych miast. Stojące przede mną samochody przyjechały na okresowe badania techniczne. Poddawane były znacznie dokładniejszym oględzinom i pomiarom niz w naszych warsztatach. Wprawdzie trwa to długo (szczególnie czas dłuzy się oczekującym TYLKO na jedną plakietkę), ale jest pewność, że wraki nie będą równoprawnymi uzytkownikami dróg ze sprawnymi samochodami. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 12.08.08, 23:27 Ja wczoraj czekalam 2 godz.zeby zadac 1 pytanie prawnikowi...niemozliwe? Jak najbardziej mozliwe. Na szczescie nie msuialam wydac ani zlotowki. I przez to wiem,ze dam zarobic komu innemu. A dzien uplynal slonecznie i wietrznie i juz przed noca chcialam tylko podzielic sie 2 wrazeniami-prezydent ulegl manii przesladowczej, za ktora drogo zaplacimy.I swoim zachowaniem miesza skutecznie szyki bardziej wywazonych w swych poczynanaiach krajow UE,a czyni to perfidnie wiedzac,ze te kraje, ktore stawia w niezrecznej dyplomatycznie sytuacji.. i tak beda musialy go chronic. Cos mi pachnie stawianiem sprawy na ostrzu noza, zeby podkreslic swoje istnienie.Wraca niedocenione /u siebie/ Ego. Ale sensacja dnia wczorajszego byla sztafeta plywakow 4x 100m mezczyzn. Jesli ogladaliscie ostatnie 100 m- jak od ok polowy dystansu ,stala przewaga FR /wielkosci pol-do 1 lokcia/, zaczela przy kazdym ruchu Amerykanina malec o centymetry... to wiecie o czym mowie Rewelacyjny wyscig, wygrany o 0,08s przez USA.W tej koncowce to "widac bylo golym okiem" jak te pojedyncze cm zyskuje, cos niesamowitego. To jest wlasnie piekno rywalizacji w sporcie. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 13.08.08, 09:43 Wciaz slonecznie i cieplo. I tak trzymac. Katem oka obejrzalam mecz ping-pongistek/ wiem,ze to obraza tak powiedziec/ i... z podziwem ogladam wystep jednorekiej i leworecznej Natali Partyki. Przegrala 2:3 ale sprawila wiele klopotu Chince z HongKongu. Jestem dumna z takich "niespodzianek" na olimpiadzie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 13.08.08, 10:46 Korzystając z pełnej swobody postanowiłam obiadem się nie zajmować, domem też. Ide obejrzeć parę wystaw w Zamku zanim żar na dobre nie zacznie lać się z nieba.Potem się zastanowię co dalej ) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 13.08.08, 19:28 ) zastanawiam sie nieraz czy moglbym znalesc gorszy sposob na zarabiania na chleb niz wybralem?. Mysle, ze tak! ) Gorzej maja trenerzy i odpowiedzialni za wyniki kobiecych zespolow sportowych!. Trzeba desperata, szalenca albo zaciecia hazardzisty by "odpowiadac" za wyniki kobiet-sportowcow . Mozna trenowac do upadlego, realizowac program treningowy do ostatniego pomyslu i stawiac nieprawdopodobnie wysokie wymagania i u jest latwo bo kobiety sa: rozsadne, niesamowicie pracowite i ambitne i w tym bija mezczyzn o kilka dlugosci!. Ale.... Kobiety to przede wszystkim EMOCJE i specyficzna "filozofia poczynan". Nic sie (w koncu) nie liczy i nie ma znaczenia gdy padnie jedno (!) nieprzemyslane slowo, na sekunde zapomnie sie o nic nie znaczacym (dla mezczyzn) drobiazgu, gdy jest za zimno (gdy zimno!) i zbyt goraco - w upal! . Gdy do tego: "jedna pani drugiej pani" cos zainsynuuje albo wlasnie NIC nie powie (gdy powinna!), to KONIEC . Nasza chluba reprezentacyjna: Mistrzynie Europy i jedna z najlepszych druzy Swiata (pdobno!) przegrywa 3 mecze po kolei na Igrzyskach, Mistrzyni Swiata - Otylii w plywaniu na poziomie swiatowym przeszkadza nie tyle kostium ale jego wyglad i kroj (sic!), polskie luczniczki (czolowka swiatowa!) - nie umieja trafic do tarczy a czolowej polskiej florecistce (Gruchala) "obrzydla" szermierka akurat na.... Olimpiadzie i to na 3 minuty przed rozpoczeciem pierwszego meczu, konsekwencji naturalnie przegranego . Niby znamy to wszystko z wlasnych doswiadczen z naszymi partnerkami ale czlowiek sie niepoprawnie i naiwnie "ludzi", ze w sporcie to tak nie bedzie! He, he. Co mnie jest trudno pojac, po dzisiejszym przegranym meczu Polek z Japonkami w siatkowke, to fakt iz ich przeciwniczki to tez kobiety!. Jak zobaczylem, juz na poczatku meczu rowne naladowana emocjami druzyne przeciwniczek: rozkrzyczane, dykutujace i rozgestykulowane Japonki - pomyslalem "nie jest zle!, przeciwniczki same zalatwia nam zwyciestwo!". No i sie oszukalem! W Kraju tradycji harakiri i sepuku trener-mezczyzna widocznie nie ma innego wyjscia jak tak pokierowac wzajemna agresja zawodniczek by jej ostrze trafilo.... przeciwniczki a ie jego samego! . To jest dobry sposob na wyniki sportowe! Zawodniczki niech obia co chca (albo nie chca!), ale jak nie "wypali" (wynik sportowy) to odpowiedialny trener powinien popelnic SEPUKU!. Kobiety sa (procz innych slabosci) rowniez litosciwe, wiec moze tym sposobem, by nie poczuwaly sie do odpowiedzialnosci za smietelne "zejscia" trenerow i kierownikow druzyn, zyjely by sie tym po co pojechaly na Igrzyska: przyzwoitym wynikiem sportowym a nie tym co najbardziej lubia: gra emocji i nastrojow! Pomarzyc zawsze mozna - a co tam! pozdrawiam Mile Wspolforumowiczki,- Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 13.08.08, 19:46 No Popaey ale pojechales po bandzie....czepiles sie Zlotek jakby rzeczywiscie mialy wplyw na swoje hormony,emocje i wszystkie inne rabki spodnicy. Kobieta nigdy nie byels, to co mozesz wiedziec? No, ale za to siatkarze ida jak burza, moze u nas sukcesy musza byc naprzemienne,zeby byla rwonowaga? Co do Otylki, to slyszam jej wypowiedz, ma dobre sampoczucie i moze bedzie sukces/ choc ja zyczylam tej malolacie Zuzannie Mazurek/. Kostium to podstawa, /nawet jakiemus plywakowi zUSA pekly spodenki na treningu i nie mogl wyjsc z wody/, wiec ja tam stringi tez bym winila, a przeswitujacy material jest dobry na wieczor w basenie,a nasi narzekaja,ze im rano kaza startowac(( Co do urodziwej Florecistki - to nie ona pierwsza myslala,ze bedzie lepiej. Nie wspomniales o kajakarzu/ kanadyjkarzu- ktorego posadzano,ze bylby sie utopil/ czyli,ze niby taki "slabeusz"/, a dyscyplina jest niesamowicie trudna i tor, po ktorym plyna jest tak pogmatwany,ze docenic nalezy glownie jego odwage!. A tak w ogole to dyscypliny wodne to niedoceniona nasza szansa medalowaNo i chwalona wyzej przeze mnie tenisiska Natalka- rewelka Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 13.08.08, 20:39 Upalne i gorace pozdrowienia z Horyńca dla Wszystkich , w piatek Lwów i jeszcze 10 dni laby... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 13.08.08, 20:53 Hej hej ... Sokolico nasza, wygrzewaj się, zwiedzaj, przeżywaj, rób zdjęcia a potem wszystko nam opisz. Nie zapominaj o kapeluszu z szerokim rondem. Podole, jak i ludzie, gorące jest ) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 14.08.08, 17:23 Warum, co zawsze bylas kobieta, - choc pojezdzic "po bandzie" Polska-Serbia, w siatkowce (MEZCZYZN!) 3:1 ) Malo slychac o emocjami podbudowanych rozrobkach czy niesnaskach w meskich zespolach. Szczegolnie w takich jak siatkowka czy pilka reczna. Za to sa przyzwoite wyniki. Masz racje, ze nigdy nie bylem kobieta ale znam atmosfere i klimat (z autopsji - tez) meskiej druzyny. Tam nie ma placzu(ow), boiczenia sie, robienia sobie na zlosc i podjazdowych rozrob. Szybciej, bo chlopy duze i silne powie sie "brzydkie" slowo, w skrajnym przypadku ktos kogos huknie "w leb" i.... po sprawie . Na emocje, lzy i duperele nie ma w takich spolecznosciach atmosfery ani inklinacji. Zaoszczedzone w ten sposob sily i energie mozna spozytkowac na (zakazany!) wyskok "na dziewczyny" lub piwo. Reszte, (czysty zysk!) mozna poswiecic na dodatkowa porcje zawzietosci w walce ze sportowym przeciwnikiem. Siatkowka i pilka reczna (czy koszykowka) to szczegolne sporty i w odroznieniu od np. pilki noznej (gdzie gra w wiekszosci intelektualny "prymityw" w porownaniu ze srednia uprawiajacych inne gry zespolowe) - wydatek energetyczny (siatkowka a szczegolnie koszykowka) czy (fizyczna) brutalnosc kontaktow w pilce recznej sa sportami tak specyficznymi, ze wymagaja raczej typow osobowych z gatunku introwertykow ,- sila rzeczy mniej podatnych na grupowe napiecia czy emocje. Dotyczy, oczywiscie druzyn i zespolow meskich, bo kobiety kieruja sie (naturalnie!) wlasna "filozofia" pozdrawiam,- Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 14.08.08, 17:24 errata: choc - chodz (sorry) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 14.08.08, 19:20 Okrutny jestes Poapaye!I spostrzegawczy. Mimo,ze lubie Zlotka / moze teraz bardziej za roznorodna urode?/ przyznaje Ci racje. W sportach zespolowych, ktorych nie jestem fanka, cala sztuka, to polaczyc indywidualne talenty w jeden organizm - wtedy sukces gwarantowany, i osiagaja gote zespoly, w ktorych, indywidualnosci podporzadkowane sa jednej komendzie. Nie ma miejsca na fochy, niedyspozycje i takie tam "przeciwnosci losu', ale.... o ile siatkowka, koszykowka czy pilka reczna- to wybitnie gry polegajace na 'wspolpracy' i zgraniu - jakim dramatem moze byc niebezpieczne "potkniecie" gimnastyczki USA, ktora swoj uklad robila calkiem niezaleznie od kolezanek? I zawsze tak cwiczyla, choc druzyna przez nia starcila medal? Podziwiam wielu sportowcow. Takze tych ,ktorym emocje sie rozedrgaly w najwazniejszym momencie, ale bardziej tych ktorzy potrafia w momencie zawodow tak sie wylaczyc,ze nie dociera do nich ani aplauz ani gwizd. Bo ich samopoczucie /wiara w swoje mozliwosci/chyba w pewnym momeencie wymyka sie spod kontroli. Poki sa mlodzi, gniewni- pra do przodu, gdy dostrzegaja na plecach oddech rywali- to ich jeszcze mobilizuje, ale przychodzi taki moment w zyciu,po paru latach,ze sport robi sie regularnym zawodem i wtedy nie pomoze wycwiczenie skupienia, czy nawet regularny trening - bo pojawia sie rutyna, i taka "racjonalna mobilizacja" - a to wg mnie zabija wlasnie to co w sporcie najpiekniejsze. Wiem,ze niektore zawody sa mniej odporne na wiek, ale widac,ze tylko w mlodych, swiezych nadzieja) To naturalne prawo, z ktorym nie ma co sie boczyc, tylko nalezy pogodzic. Tak a propos sportowcow- wczoraj pilkarze dostali to, na co zasluzyli, swa pewnoscia siebie. W pewnym momencie przykro bylo patrzec,ze to najlepsza / no i chyba nie jedyna?/ druzyna klubowa w PL. Gwiazdy sa bardzo potrzebne/ bo sa wzorem do nasladowania/, ale stawianie na starych wygow, bo kiedys byli dobrzy, a innych nikt nie sprawdzil/ po po co skora satrzy sa tacy dobrzy.../sic/... wlasnie konczy sie takim blamazem jak 0:4 , czy zerowy drobek medalowy na olimpiadzie. No, to mowilam ja/ a nie Jarzabek!/, panie prezesie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 15.08.08, 13:49 Warum, Popaye - tak interesujaco piszecie, ze z przyjemnoscia się czyta, dziękuję Od dość dawna przestałam oglądać wszystko co działo się na Olimpiadach, chyba coś się pokręciło w moim systemie nerwowym. Patrzę na skoki do wody, dżwiganie czy gimnastykę i pojawia się myśl - Boże, żeby tylko nic się jej/jemu nie stało. To mi zabrało całą przyjemność oglądania przeżywania. Dobrze, że jeszcze jest lekkoatletyka ... I dlatego nie oglądam jazdy na lodzie , natomiast mistrzostwa piłkarskie TAK. Wyprawiłam Wędrowca "na Berlin". Mam szabas, w tym tygodniu zaczął się wcześniej Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 16.08.08, 10:25 Pozdrawiam ze slonecznego wciaz i goracego wschodu. Po relacjach z traby powietrznej wciaz patrze na mape pogody Madonne wkurza "5" z przodu na liczniku zycia, a ja mam ten luksus,ze jeszcze dziesiatki nie zmienilam, stad moje wyjatkowo dobre samopoczucie)) Zyczliwe dusze prosze,zeby zyczyly mi- od tego roku - spelnienia 2 konkretnych marzen- 1/chce zmienic prace/ oczywiscie- na lepiej platna i bardziej satysfakcjonujaca! czyli....... radykalnie inna/ i 2/spotkac czlowieka, ktory zrozumie mnie bez slow /bo za duzo mowie/ i bedzie wiedzial, kiedy moj bezruch to wina dolka, a kiedy zmeczenia, i kiedy moja gadatliwosc to zagluszanie strachu czy tez wylewanie frustracji/. Za duzo chce? A skadze wyszlam na prosta wewnetrznie, juz sie nie boje czy sobie poradze.Szukam godnego siebie parnera I chyba na dzis pijanstwa wystarczy))teraz wezme sie do konkretnej roboty co by mi poporcje idealizmu i realizmu szybku sie wyrownaly.Milego dnia Ulubiency. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 16.08.08, 12:17 Wspaniały wpis i nie dlatego, że pogoda dobra. To wspaniale, że tak dzielnie planujesz i marzysz, bo przecież bez tego żyje się w marazmie. Podobno pracę należy zmieniać co 5 lat dla dobra psychiki własnej a nawet pracodawcy /niech sie wyżywa na nowym narybku/. Z partnerem sprawa jest bardziej skomplikowana, to jest tak jak kupowania pięknie opakowanego prezentu i trzeba mieć dużo umiejętności by zajrzeć do środka a opakowania nie zniszczyć. Doświadczona przez życie wiesz czego oczekujesz. Tylko proszę byś nie poprzestała na planach i marzeniach - czego Ci całorodzinnie życzymy ) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 17.08.08, 09:43 Alfredko, zacytuje sobie Raz,Dwa, Trzy : "Nadzieja to plan on ziści się nam... niech wiara się tli dodając ci sił by na nic nie było za późno ..... lecz traci swój sens gdy głupi masz cel i góry przenosisz na próżno " /-"Jutro mozemy buc szczesliwi "-albo -"Trudno nie wierzyc w nic"/ A poza tym - na wschodzie po wczorajszej burzy slonecznie i chlodniej o kilkanascie stopni-jest rzesko Zlotka dzis przegraly z USA, /i coraz mniej mi sie podoba silowa siatkowka w wykonaniu kobiet, ale doceniam "dlugosc trwania" poszczegolnych akcji/. Florecistka G. zostala posadzona o fochy/ czy tez wplyw jej zawidzionej milosci -na prace druzyny/- i tym razem trzymam jej strone- bo kto to widzial,zeby jeden szef trwal ~20 lat z krotka przerwa na 1 stolku na panstwowej posadzie? jak on sie sprytnie uchowal i ilu jeszcze takich dzialaczy sie wroslo w stolki? blee Rozumiem,ze w takiej dyscyplinie sportu trudno o "nowinki techniczne" i zawsze mozna uzsadniac wy/trwalosc,ze kunszt = cwiczenie, ale....... nawet plywacy zauwazyli,ze swiat im odplynal. Wiec i te wzgardzane zawody / skosnookie gesty wykonywane przez "bardziej zachodnie" druzyny/ , nawet jak pojawiaja sie na nich cuda-niewidy, o ktorych nikt wczesniej nie slyszal, a bija rekordy o kilka sekund - nie zmieniaja faktu,ze olimpiada jest 1 na 4 lata takim sprawdzajacym tyglem, w ktorym polscy sportowcy maja okazje zetknac sie z innym swiatem. I ludzmi, ktorych nikt by nie trzymal "za wysluge lat" na stolku, od ktorego zalezy wynik - czyli indywidualna gloria i duze pieniadze dla wielu. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 17.08.08, 10:59 Przepiekne zloto dla osady polskich wioslarzy. Od poczatku do konca-plyneli pewnie po zloto! Srebro ciut wczesniej dla innej osady bylo wywalczone rzutem na tasme, ale tez cieszyNo, teraz moge wracac do ralu, bo duma mnie wreszcie rozpiera. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 17.08.08, 11:15 dzien dobry,- Tobie, Mila Warum - zyczenia wszelkiej pomyslnosci w realizacji zalozen Twojej zyciowej Olimpiady,- zdobyj medal i zycze by byl zloty! Na marginesie dzisiejszych wystepow olimpijskich naszych Zlotek, dochodze do wniosku iz wcale nie glupim pomyslem jest powierzanie obowiazkow selekcjonersko-trenerskich zenskich zespolow - kobietom!. Przyklad naszych (zwycieskich) przeciwniczek, zespolu USA, dobitnie mnie to uzmyslwil. Kobieta: selekcjoner/trener i juz jeden (conajmniej) powod do nieporozumien (w druzynie) - mniej!. Nie wierze iz absolwentki polskich Uczelni sportowych sa "glupsze" nz Ich koledzy ktorzy, chyba prawem kaduka, obejmuja kolejno obowiazki selekcjonerskie w damskim sporcie. Jak wygrywaja, (pozornie) jest wszystko O.K, co zamazuje reala panujace w polskim "sporcie", nie tylko kobiecym zreszta. Paranoja jest wtedy gdy dochodzi do sytuacji jak ostatnio w kobiecej druzynie floretowej. Rozalenie dziewczyn na ktorych barkach spoczywal dobry wynik i oczekiwania, dla mnie, w pewnym stopniu, - zrozumiale. Ze to kobiety - jasne iz tlumaczenie powodow jest (bylo) naladowane emocjami Ale reakcja odpowiedzialnych: prezesa i trenera-fechtmistrza, pewnie 100% "chlopow", jest KOMPROMITUJACE rodzaj meski . Zarzuty w rodzaju: "... winien jest ITALIANO" ( zenujaca dygresja do romansu panny Gruchaly z wloskim zawodnikiem) czy stwierdzenia "... jak sie p.Gruchale nie podoba moze (powinna) skonczyc kariere" - zenada jak na powaznych(?) i starych chlopow. Pani Gruchala ma 26 lat i moze robic (prywatnie, a juz na pewno "w lozku"!) co Jej sie podoba. Jak panom "odpowiedzialnym" (za dyscypline) nie odpowiada - powinni miec (wychowac sportowo!), jako konkurentke dla zwodniczki klasy p.Gruchaly, najlepiej - corke Maryji-dziewicy (sic!) ktora noce wszystkie - przespi (samotnie i odziana we wlosiennice), po zmowieniu naleznej porcji zdrowasiek i litaniji . Byl by sportowy "bat" na, zdaniem starych pierdul, rozwiazlosc i moralny upadek naszych Reprezentantek. Nie rozumiem tez zarzutow pp. dzialaczy (tu i kobiety maja swoj udzial) co do "rozbieranych sesji" atrakcyjnych dzewczyn-zawodniczek w meskich periodykach (CKM, Playboy itp.). Wszak kobiety-sportsmenki, przynajmniej niektore z Nich, poza klasa sportowa to rowniez zjawisko estetyczne. Nie jestem kobieta ale mam watpliwosci czy, gdyby byla taka mozliwosc, bohaterki tych zarzutow, mialy do "wyboru": klasa sportowa czy atrakcyjny wyglad - na 100% wybraly by np.: medal na Igrzyskach w pchnieciu kula czy podnoszeniu 300-kilogramowych ciezarow! Jak Opatrznosc "dala" i urode i sportowe inklinacje na mistrzowaskim poziomie - to tylko jej dziekowac a nie miec "pretensje". Nie jestem (stalym) czytelnikiem takich periodykow, ale nawet z przypadkowych kontaktow z tego rodzaju prasa wiem iz zamieszczanym tam zdjeciom (szczegolnie znanych kobiet!) - daleko nawet od podejrzen o pornografie czy inne "naganne" wystepki. Dobrze, ze dzisiaj w programie Igrzysk wioslarstwo!. Tutaj przynajmniej mozemy poprawic (znaczaco!) nasze medalowe konto!. pozdr. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 18.08.08, 08:56 Popaye dziekujei od razu dopisuje ,ze siatkarze wygrali 3:2 z Rosja, ale po tak meczacym meczu,ze sukces zdobyli wg mnie sila spokoju i finezja. Bo po pierwszym secie mialam wrazenie,ze Rosjanie sa o pol metra wyzsi i nasi nic nie poradza na tak duzy blok. Nie wazne teraz z kim maja dalej grac, to byl WAZNY mecz! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 18.08.08, 12:13 Ogladamy coraz więcej, przeżywamy coraz bardziej. Pomyślałam sobie, że przecież nie mogę nie oglądać bo sie niepowodzeń boję. Taki egoizm pozbawić mnie może ostatniego oglądania Olimpiady. Ale mam nadzieję, że za cztery lata trochę otępieję i już w pełnym spokoju ducha bedę z Wami oglądała i komentarzy Waszych czytala )) pozdrawiam. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 18.08.08, 13:54 Ostatni dzien wolnosci ... Najpierw utknelismy w autku jeszcze na parkingu.... po 4x martwej probie uruchomienia, wykonalam "telefon do przyjaciela"czyli pana, ktory zna moj samochod lepiej niz mnie, a ja siebie... Cierpliwie /wsrod szumu fal!/ wszystkie wskazniki potwierdzalam,/ze pojawiaja sie, i gasna/, potem bylo pytanie, czy paliwo jest- co zdecydowanie potwierdzilam, i padlo ostatnie pytanie, przed "to nie wiem co sie moglo stac, skoro wszystko jest prawidlowo" - czy wylaczylam "unieruchomiacz"-kiwnelam glowa- tym razem w poprzek- nagle oswiecona Orzelek parsknal, a ja zarzalam tak radosnie jak dawno mi sie to nie zdarzylo) A potem bylo tylko lepiej. W sadzie - nie bylo kolejki, tj byly tylko 2 ososby, jednak trwalo, tyle co poprzednio; wazne,ze ja swoje zalatwilam od reki. W Sklepie z elektronika - "stracilismy" z 1,5 godz na bawieniu sie i obmacywaniu wszystkiego co nam sie podobalao i szukaniu felerow w tych "najdoskonalszych". I z czystym sumieniem wyszlismy, wiedzac ze to czego szukamy tutaj nie bylo. Ale poglaskalam Jabluszko i tez wzbudzilo estetycznie moj zachwyt cienkoscia i dopasowaniem , ale... zaraz pomyslalam,ze "pasuje" tylko do krwistych szponow i stukajacych szpilek.... wiec, kuda mnie do tej elegancji francji? Samokrytycznie stwierdzilam,ze okruchy beda wpadac takze do tych pc-mini, ktore zachwycaja Popaye/ i mojego syna takze/, a ja chyba poczekam i na gumiasty ekran i na takaz zwijana w rulonik klawiaturke Poza tym tu jest piekna pogoda. Wczoraj wieczorem nagle zmienilam o 180 decyzje, i jakos splynelo to po mnie, jak po tlustej kaczce. Kobieta zmienna jest. Ja bywam Teraz juz mi sie urlop skonczyl, wiec od jutra bede milczec kolektywniei dam i Wam odpoczac . Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 18.08.08, 14:53 A co???? nie mozemy sobie "otwarcie" popisać? przecież to jest NASZE miejsce i wpadamy kiedy chcemy i możemy. Historia z autkiem zabawna, widzisz jak to czasami łatwo nam się ucieszyć !! Pogoda w dalszym ciągu niesierpniowa, pochmurno i chłodno. Po tym co się dzieje na południe od nas to nawet pod nosem nie śmiemy narzekać. Chodzenie i oglądanie w sklepach z elektroniką i innymi pięknymi rzeczami uprawiamy przynajmniej raz w miesiącu i za każdym razem stwierdzamy, że nie ma tego cobyśmy kupili)) Warum, kiedy ewentualnie zmieniałabyś pracę? Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 18.08.08, 21:45 Jak zabezpieczyć potrafi taki jeden mały wyłącznik. Jeżeli tak skutecznie zabezpiecza przed właścicielką to napewno i złodzieja zniechęci. A stara zasada głosi że naiskuteczniejsze zabezpieczenia są proste. Kody elektronicznych można dość łatwo poznać mając specjalny przyrządzik. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 19.08.08, 20:05 Nie bylo szoku pourlopowego Na wszelki wypadek przyjechalam wczesniej do roboty,zeby odgruzowac szklo w kuchni, bo bylam pewna,ze pozasychalo.... a mielismy miec gosci. Goscie obyli mili i obyli sie jednorazowkami; nachwalili nam okolice i lokalne/biesiadne atrakcje. Byli pod wrazeniem,ze nie az taki maly L. jest- jak przez lata mysleli/ bo to goscie z gatunku- nozleg tylko w hotelu z basenem... a ja nawet nie wiem czy u nas taki jest?((/. A potem to juz bylo naprawde milo... koledzy sie wyraznie cieszyli,ze "wreszcie!" wrocilam/ bo robota sprawiedliwiej sie rozklada/, ja sie bardzo cieszylam,ze moje miejsce na parkingu wciaz bylo dla mnie zarezerwowane... a wieczorem jak dotarlam do domu, to poznalam glosy Wodnikostwa-w parze! I to bylo dzis najfajniejsze. A teraz grzecznie zamilkne, skoro obiecalam i Wam odpoczynek. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 19.08.08, 20:56 Ale się namęczyłam, naszarpałam by tę słuchawkę z ręki mu wyrwać.. byłam gotowa zabrać słuchawkę nawet z ręką) Jak to dobrze, że pierwszy dzien po urlopie był taki fajny, przecież mogło być różnie /pamietam i ja swoje powroty pourlopowe brr/. No to teraz odpoczywaj, wypij herbatę i spać. Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 19.08.08, 22:00 Witaj Alfredko! A ja myślałam, że masz zepsuty monitor i nie zaglądałam! U nas upalnie, ale przecudnie, zwłaszcza w środku tygodnia. Gorzej jest w niedzielę, bo zjeżdża się sporo ludzi. Ludzie mówią, że dobrze gdy wioska jest sławna, a ja zastanawiam się, co w tym dobrego. Może muszę myśleć inaczej niż wszyscy? Każdy ma coś, co lubi najbardziej; dla mnie nie ma większej przyjemności od położenia się pod drzewem, obok kwiatów, z czasopismem w ręku. Drzemka też jest świetna. Myśl, że jutro znów wykroję 2 godziny na leżenie pod drzewem wprowadza mnie w świetny nastrój i ułatwia oczekiwanie... A wy jakie macie sposoby na relaks? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki ani skwarne, ani upalne 19.08.08, 22:16 Mam nowy,piękny i plaskaty ekram .Dobrze, że się odezwałaś .Już niepokoiliśmy się.Dla mnie jedynym sposobem na relaks jest stawianie pasjansów /papierowych/ przy cichutkiej dobrej muzyce.Mam to chyba w genach bo wszyscy w rodzinie ze strony mamy stawiali pasjanse, zwłaszcza w czasie wojny. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 19.08.08, 21:48 Warum, piekna jest historia z unieruchomionym samochodem. W moim autoalarmie, który do teraz jest dla mnie bardzo tajemniczym urządzeniem, jest jakaś opcja połączona ze specjalnym numerem, którą trzeba uruchomic w nadzwyczajnych okolicznosciach. Serwisanci długo mi to cos tłumaczyli, ale ja zapamietałam, ze w ostateczności mam odłączyc akumulator!!! Muszę nad tym popracowac Auto wyposazone jest w radio z odtwarzaczem CD. Mam je prawie od roku, ale z różnych powodów nie miałam czasu by rozpracowac odtwarzacz. Parę dni temu, jadąc do Berlina, w celu urozmaicenia trasy, wzięłam ze soba kilka płytek. Całe 150 kilometrów naciskałam odpowiedni znaczek, by wyjechał "talerzyk" do położenia nań płytki. Skończyło się słuchaniem radia. Na miejscu, po wypłakaniu się na awaryjność sprzetu, dowiedziałam się, ze płytke wciska sie w szczelinę, a przycisk słuzy do "wyplucia" płytki przez odtwarzacz(( Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 20.08.08, 11:39 Płytce też chyba było przykro) Okropną mamy pogodę, jest gorąco i parno jak w Afryce, nie ma czym oddychac, za dużo wod w sąsiedztwie. Dzisiaj odwiedziłam nasze ogromne targowisko "Manhattan" , wszystko można tam kupić, od ziemniaków po eleganckie ciuchy. Na stoisku z warzywami zobaczyłam głowę kapuścianą ogromną,zwężająca się ku górze jak gruszka. Napisane było "kapusta salłtkowa", wie ktoś z Was jak to się jiiii? Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 20.08.08, 18:04 dzien dobry,- Widzialas Alfredko zapewnie, popularne w Niemczech warzywo zwane Spitzkohl, we Francji: chou pointu. W wolnym, moim tlumaczeniu powinno sie w Polsce nazywac: kapusta szpiczasta - ale odpowiedzialnosci a taka nazwe nie biore - raczej nazwe przetlumaczylem "na logike" Kapusta ta pochodzi z... Chin a sprowadzona zostala do Europy dopiero przed ca. 150 laty. Smakuje to troche jak "skrzyzowanie" kapusty wloskiej i kalafira. Literatura (kulinarna) podaje: "... Dank seiner feineren Konsistenz eignet er sich hervorragend für Salate und Rohkostgerichte sowie delikate Gemüse. Er verträgt sich gut mit milden Sahne- und Buttersoßen, mit Früchten, aber auch mit deftigen Zutaten, wie er überhaupt kulinarisch genauso vielseitig einsetzbar ist wie sein kräftiger Verwandter. Langes Schmoren oder Kochen mag er aber gar nicht. Es genügt, die Blätter in Streifen zu schneiden und kurz in kochendem Salzwasser zu überbrühen. Dann kann man sie in wenig Butter oder Sahne kurz dünsten. Oder man kocht ihn am Stück etwa 10 Minuten und schneidet ihn anschließend klein. Auf jeden Fall sollte er noch Biss haben. Seine üppigen Blätter bieten sich geradezu an für leckere Füllungen mit Hackfleisch oder Gemüse, dazu werden sie vorher blanchiert. Spitzkohl ist nicht lange lagerfähig, deshalb - wie immer in solchen Fällen - unsere Empfehlung, das Gemüse möglichst frisch zu genießen! tlum. (moje,wiec bez gwarancji - ): "dzieki luznej konsystencj nadaje sie do spozycia jako salatka na surowo oraz delikatne warzywo. Pasuja do niej lagodne sosy na bazie masla, dodatek wocow i innych dodatkow o zdecydowanych smakach,- jest ona, podobnie jak zwykla kapusta, do przygotowania (kulinarnego) na wiele sposobow. Nie lubi dlugiego duszenia czy gotowania. Wystarczy liscie pokroic w paski i krotko, w slonej wodzie, obgotowac. Nastepnie mozna ja z dodatkiem smietany lub masla krotko poddusic. Alternatywnie: gotuje sie ja ok 10 min. w calosci by tak obgotowana - pokroic na kawalki. W kazdym przypadku nie wolno jej rozgotowywac, musi posiadac wyczuwalna (przy spozywaniu) "twardosc". Duze liscie tego warzywa az prosza sie o nadzianie mielonym miesem lub innym warzywem. W tym celu liscie "kapusty salatkowej" trzeba uprzednio zblanszowac. Kapusty tej nie powinno sie dlugo skladowac, dla tego, jak zawsze w takiech przypadkach, nasze zalecenie: warzywo to mozliwie na swiezo (zaraz po zaupie) - spozywac. " Smacznego,- pozdr. pE Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 20.08.08, 18:22 zdjecia tej "kapusty salatkowej" zapomnialem zalaczyc, bo moze widzialas cos zupelnie innego? upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c7/Spitzkohl-2.jpg Znalazlem tez ... 143 recepty na przygotowanie tego warzywa, ale niestety po niemiecku wiec wybacz ze az tyle to mnie sie nie chce tlumaczyc www.chefkoch.de/rs/s0/spitzkohl/Rezepte.html Gdybys jednak miala ochote na sprobowanie ktoregoklwiek z ich i byl drobny problem ze zozumienem jakiegos drobiazgu - naturalnie - stoje natychmiast do dyspozycji Z "braku laku" ( lepszego "tlumacza" pod reka) nawet taki pol- analfabeta (jak ja) bedzie sie "staral jak umie" . Nasza profesjonalna Germanistka wszak "wczasuje" (i slusznie!) i (zapewne) probuje bardziej wyrafinowanych smakow niz (proziczna) .... kapusta!. Zarowno "salatkowa" jak i ze szpicem lub "bez" ))) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 20.08.08, 19:20 Dziękuję za wytłumaczenie ścisłe i dokładne. Ta "nasza" kapusta była taka sama jak na nadesłanym obrazku tylko ogromna, jak średniej wielkości dynia. Może też jest lużno zawiązana. Kupię, wyprobuję, napiszę. Smak opisałeś zachęcająco, szkoda że gołąbków z niej się nie zrobi ale np. można zawinąć w liście grzyby przygotowane jak do pierogów i wtedy gotowanie może być krótkie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 21.08.08, 11:46 Tutaj ja, dyżurna alfredka. Czekam cierpliwie na urlopowiczów i nowe wpisy. Przeglądnęłam gazetę, same fatalistyczne wiadomości. I jak tu sie odciąć od złych a wybierać te lepsze? chyba się nie uda. To trochę pogodniej - dzisiaj przygotuję knedle ze śliwkami. Nie wiem czy rodzina tym się naje /jak Pani Rice u kurdupla!/ ale ponieważ bardzo lubi to musi wystarczyć. Po południu do biblioteki, gdy pożyczę coś ciekawego, zamelduję w Exlibrisie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 21.08.08, 17:27 Czuje sie jak na karuzeli , raz na gorze , raz na dole , raz bdb , raz gorzej. Mamusia wyladowala dzisiaj niespodziewanie w szpitalu , moze i lepiej bo sie wreszcie lekarze wezma za Jej problemy sercowe. Bratowa aktualnie lepiej , cieszymy sie z kazdej choc troche pozytywnej wiadomosci. Junior jest po badaniach krwi , nie chce sie wyrazac o tatusiu _z_piekla_rodem ktory sie nie zajal dzieckiem jak trzeba , choc lekarz natomiast narobil siwego dymu i totalnie zestresowal Juniora. Ja natomiast pomknelam po powrocie J. do Norwegii do swietnej lekarki , Rosjanki , kompetentnej i odpowiedzialnej. Junior traci plytki krwi , nie wiadomo czemu , poszukiwania w toku... Ja nie wiem czy nie wystarczy ze dziecko ma zaburzenie autystyczne i skaze atopowa to jeszcze Mu problemy z krwia wyskoczyly. Ale za to pieknie gra na trabce i rok szkolny zaczal sie milo . Ma bardzo dobrych nauczycieli , pomoc pedagoga szkolnego , zadowolony. Mloda przylatuje za tydzien na ponad dwa tygodnie do Oslo , ma sie zajac Juniorem bo ja mkne na poczatku wrzesnia do Ojczyzny na tydzien. To tylko wierzcholek gory lodowej co mnie otacza ale nie jest zle Kran Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 21.08.08, 18:32 Zycze Ci, zeby wszystko sie samo poprostowalo. A ja sie tylko melduje,ze zyje.No i wystarczy. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki skwarne i upalne, ale... 21.08.08, 18:39 Janie, ciągle masz zawirowania w domu Juz czas na normalizację. jestem pewna, że ta lada chwila nadejdzie. Starsze dziecię wyszło z tarapatów i świetnie daje sobie radę w szeroko rozumianym świecie, a i na Juniora przyjdzie czas Warum, cieszę się, że żyjesz Odpowiedz Link