jan.kran
30.08.08, 11:02
Kopiuje tu ostatni wpis Warum z ostatniej naszej prasowki .
Warto nad nim usiasc i sie zastanowic:
### Jan Kran napisala: "Demokracja i bezpieczenstwo to przywilej ktorym cieszy sie
niewielka czesc mieszkancow naszej planety .."
Trafny wniosek, moze warto sie zastanowic dlaczego ta istotna grupa
uprzywilejowanych, tak malo angazuje sie w propagowanie tych pieknych idei?
Moze okazac sie,ze w zaciszu eleganckich gabinetow przez wieki nie wymyslono
niczego skuteczniejszego do osiagniecia wlasnych celow niz zamordyzm i wojna?
byle nie kolo ich domu?
To prowokacyjny wniosek; historia pokazuje,ze do kazdej wojny dazy tylko
niewielka grupa niebezpiecznych fantykow zwykle bedacych swietnie
zabezpieczonych, a przecietni ludzie chca zyc w spokoju i dobrobycie. Normalni
ludzie potrafia zaakceptowac innosc religijna , etniczna sasiada, jesli tylko
nie tworzy sie nagonki na tych "innych" i nie tworzy fanatycznych nacjonalizmow.
To wlasnie w "ogolnym wymieszaniu" jest szansa na pokoj, ale to wymieszanie jest
niebezpieczne/ i szkodliwe/ z punktu widzenia uprzywilejowanych, bo pozbawia ich
prawa wylacznosci do cennych dobr i do podejmowania wygodnych dla siebie dezyzji.
To juz nie te czasy,ze ludzie chca umierac dla idei, swiat w ub.wieku bolesnie
sie przekonal,ze to najbardziej niehumanitarna metoda osiagniecia celow. I
najbarzdiej kosztowna dla tych na szarym koncu, ktorych nikt nie zapyta czy chca
poswiecic swoj dobytek czy zycie, za pomysly jakis popapranych wodzow.
Polityk, ktory nie potrafi za pomoca mediacji czy argumentow osiagnac cel
dyplomatycznie, a nawoluje do wojny lub ja prowokuja swoim nieodpowiedzilanymi
obrazliwymi wypowiedzimi powinien byc bojkotowany przez swiatowe media - bo jest
zarzewiem wojny. A niespelniony fuehrerek , ktoremu tylko wielkosc w glowie
/chocby po trupach/, powinien byc izolowany az zmadrzeje.Albo na zawsze.
Niektorym przywodcom brak realnej oceny sily argumentow jakie sa w posiadaniu
przeciwnika i ulegaja megalomanii, to bardzo niebepieczne, na szczescie swiat
poszedl do przodu nie tylko w technice zbrojen ale i we wzajemnych powiazaniach
ekonomicznych, a przede wszystkim w bezposrednich kontaktach / i cichych
sojuszach /.
Teraz kazdy zdaje sobie sprawe,ze nie wolno dopuscic do powiedzenia o jedno
slowo za duzo, bo jak wybuchnie wojna to bedzie totalna zaglada. Ale niektorym
maloznaczacym politykom klapanie zebami wciaz przychodzi z wielka latwoscia.
No coz, demokracja daje wszystkim prawo.....