Przeczytane dzisiaj XXV

30.08.08, 11:02
Kopiuje tu ostatni wpis Warum z ostatniej naszej prasowki .
Warto nad nim usiasc i sie zastanowic:


### Jan Kran napisala: "Demokracja i bezpieczenstwo to przywilej ktorym cieszy sie
niewielka czesc mieszkancow naszej planety .."
Trafny wniosek, moze warto sie zastanowic dlaczego ta istotna grupa
uprzywilejowanych, tak malo angazuje sie w propagowanie tych pieknych idei?
Moze okazac sie,ze w zaciszu eleganckich gabinetow przez wieki nie wymyslono
niczego skuteczniejszego do osiagniecia wlasnych celow niz zamordyzm i wojna?
byle nie kolo ich domu?
To prowokacyjny wniosek; historia pokazuje,ze do kazdej wojny dazy tylko
niewielka grupa niebezpiecznych fantykow zwykle bedacych swietnie
zabezpieczonych, a przecietni ludzie chca zyc w spokoju i dobrobycie. Normalni
ludzie potrafia zaakceptowac innosc religijna , etniczna sasiada, jesli tylko
nie tworzy sie nagonki na tych "innych" i nie tworzy fanatycznych nacjonalizmow.
To wlasnie w "ogolnym wymieszaniu" jest szansa na pokoj, ale to wymieszanie jest
niebezpieczne/ i szkodliwe/ z punktu widzenia uprzywilejowanych, bo pozbawia ich
prawa wylacznosci do cennych dobr i do podejmowania wygodnych dla siebie dezyzji.
To juz nie te czasy,ze ludzie chca umierac dla idei, swiat w ub.wieku bolesnie
sie przekonal,ze to najbardziej niehumanitarna metoda osiagniecia celow. I
najbarzdiej kosztowna dla tych na szarym koncu, ktorych nikt nie zapyta czy chca
poswiecic swoj dobytek czy zycie, za pomysly jakis popapranych wodzow.
Polityk, ktory nie potrafi za pomoca mediacji czy argumentow osiagnac cel
dyplomatycznie, a nawoluje do wojny lub ja prowokuja swoim nieodpowiedzilanymi
obrazliwymi wypowiedzimi powinien byc bojkotowany przez swiatowe media - bo jest
zarzewiem wojny. A niespelniony fuehrerek , ktoremu tylko wielkosc w glowie
/chocby po trupach/, powinien byc izolowany az zmadrzeje.Albo na zawsze.
Niektorym przywodcom brak realnej oceny sily argumentow jakie sa w posiadaniu
przeciwnika i ulegaja megalomanii, to bardzo niebepieczne, na szczescie swiat
poszedl do przodu nie tylko w technice zbrojen ale i we wzajemnych powiazaniach
ekonomicznych, a przede wszystkim w bezposrednich kontaktach / i cichych
sojuszach /.
Teraz kazdy zdaje sobie sprawe,ze nie wolno dopuscic do powiedzenia o jedno
slowo za duzo, bo jak wybuchnie wojna to bedzie totalna zaglada. Ale niektorym
maloznaczacym politykom klapanie zebami wciaz przychodzi z wielka latwoscia.
No coz, demokracja daje wszystkim prawo.....
    • jan.kran Re: Nic nie rozumiem:( 30.08.08, 11:11
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5643655,___ni_dzieci_nam_germanil.html

      #### Prezydentowi to się nie podoba. Po wprowadzeniu reformy "będziemy mieli w
      Polsce nie jeden, ale wiele systemów oświaty", a przez to "polskość jest
      zagrożona" - powiedział niedawno "Dziennikowi".

      - Nie widzę przesłanek, by liczyć na to, że zapobiegnie się przeniesieniu na
      teren oświaty różnych dziwnych nastrojów miejscowych establishmentów, które
      można określić jako transfer lojalności z własnego kraju na silniejszego sąsiada
      - mówi prezydent.

      Co to ma znaczyć? Tłumaczy Piotr Kownacki, nowy wiceszef Kancelarii Prezydenta:
      - Chodzi o ewentualną nadmierną swobodę programową w regionach. Można sobie
      wyobrazić, że w jakimś regionie treści historyczne byłyby przekazywane nie z
      punktu widzenia polskiej, lecz np. niemieckiej racji.

      ------> Ja ma wrazenie ze mowie po polsku i czytam w moim ojczystym jezyku ze
      zrozumieniem.
      Ale tego zdania nie moge rozgryzc za cholere:

      ###Nie widzę przesłanek, by liczyć na to, że zapobiegnie się przeniesieniu na
      teren oświaty różnych dziwnych nastrojów miejscowych establishmentów, które
      można określić jako transfer lojalności z własnego kraju na silniejszego sąsiada
      - mówi prezydent.

      ---------> Slowo honoru rozumiem kazde slowo z powyzszego ale sens mi ucieka.
      To jakis belkot ...

      Czy on cos bierze ?
      Kran
      • alfredka1 Re: Nic nie rozumiem:( 30.08.08, 12:07
        Tego się nie zrozumie, co najwyzej należy ubolewać nad mentalnością
        tych, którzy takie kretyńskie myśli publicznie wypowiadająsad(
        Potem napiszę więcej, pozdrawiam weekendowo.
        • wodnik33 Re: Nic nie rozumiem:( 31.08.08, 19:12
          Moze nie powinienem ,ale wkleje, taki paskudny mamy nastroj, prosze
          przeczytajcie
          www.matka-kurka.net/najnowszy/
          • alfredka1 Re: Nic nie rozumiem:( 03.09.08, 17:13
            A ja nastrój miałam nawet dobry dopóki nie przeczytałam dzisiejszego
            felietonu pani środy w GW "Spalmy sobie czarownicę". Rzadko się
            czyta tak dobrze podaną, skondensowaną informację. Ze straszna???
            bardzo ! tego też TRZBA uczyć na lekcjach historii a najlepiej
            religii. Doczekamy się, chybanie sad(
            • alfredka1 Re:przeczytane dzisiaj 03.09.08, 21:14
              tylko link do artykułu o którym pisałam
              wyborcza.pl/1,88975,5655235,Spalmy_sobie_czarownice_.html
              -"temat" znany od stuleci a ja akurat dzisiaj tak się przejęłam.
              Może w przeszłym życiu byłam jedną z tysięcy spalonych..
      • popaye Re: Nic nie rozumiem:( 03.09.08, 20:49
        Ja - rozumiem i (wbrew wpisowi pod takim tytulem!) Jan Kran - tez!.

        Od wielu lat zyje, a JK wiele lat mieszkal(a) w Kraju - Federacji,-
        demokratycznym Panstwie o dmiennej od polskiej historii i zawsze
        z kultywowana inklinacja do regionalnej odmiennosci smile.

        Regionalizacja, a szczegolnie zwiazana z nia swoboda politycznego (i
        prawnego) stanowienia Regionow we wszystkich sprawach poza polityka
        zagraniczna, obronnoscia i podlegloscia (walutowa) rozstrzygniec
        Banku Centralnego, to "czerwona plachta" (jak na rozjuszonego byka!)
        dla takich entuzjastow narodowo-katolicko-nacjonalnej hucpy jak
        nasz Prezydet (przez e z "ogonkiem").

        W zaden sposob mojej skromnej osoby za zwolennika przekonan
        Prezydeta-mlaskacza uwazac nie mozna, a dla Jego brata-psychopaty
        ze zgraja przyglupawych lizydupkow i zadowolonych z takiego ukladu
        koscielnych kanabusow nie znajduje innych odruchow jak popukanie
        sie w czolo i pogarda dla metod najprymitywniejszego populizmu.
        Ale... rozumiem Ich obawy.

        Powinnas i Ty Ula, jak czesto wspominasz,- pochodzaca z ... Breslau
        - doskonale pojmowac smile.

        Nawiasem: ta szczegolna niezaleznosc (od Wladz centralnych) w samo-
        stanowieniu regulacji prawnych, nie zawsze wychodzi Suwerenom
        (Wyborcom) na "zdrowie" smile
        Przyklad: chocby Oswiata!.
        W RFN np.: matura w Hamburgu nie jst rownoznaczna z ta w Bayern!.
        Konsekwencja dla maturzystow jest fakt iz niezwykle ciezko (trudno)
        jest podejmowac nauke (mimo obowiazujacego nummerus clausus!)
        maturzystom z Hamburga na renomowanych Uczelniach bawarskich czy
        Badenii-Wurtenbergii (Uni i Politechnika w Monachium czy np.: Uni w
        Heilderbergu czy Tubingen).
        Ulatwienia programowe (dla uczniow!) i "oszczednosci" na Oswiacie
        (Mature w przykladowym Hamburgu mozna zrobic w rok szybciej niz w
        Bayern) - powzniej, wychodza Abiturientom "bokiem" smile

        Pozniej jest tak, jak z Absolwentami Wyzszej (sic!) Szkoly Oszolomizm
        mgr.Rydzyka: fajni sa (podobno nie przeklinaja i modlic sie umieja
        jak rzadko kto!) ale kto (normalny!) jako Dyrektor powaznej TV czy
        Radia (poza tym "z ryjem") zatrudni takiego Oszoloma? smile

        pozdrawiam-(jeszcze) urlopowo

        pE
        • warum Re: Nic nie rozumiem:( zmieniam temat 04.09.08, 17:41
          "55 przywódców państw otrzymało zaproszenie na Wielki Bal Prezydentów
          organizowany przez Lecha Kaczyńskiego - informuje RMF FM. Jak dowiedziało się
          radio, wśród zaproszonych są m.in. prezydent Rosji Dymitrij Miedwiediew i
          prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili.
          ......Bal ma dobyć się 11 listopada, w 90. rocznicę odzyskania przez Polskę
          niepodległości, w Teatrze Wielkim w Warszawie."
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5660082,Miedwiediew_i_Saakaszwili_zaproszeni_na_bal_Kaczynskiego.html

          Juz bylo troche zabawnie, szczegolnie na wiecu w Gruzji,a teraz warto omowic
          szczegoly? W balowych strojach i z pelna kultura?
          • alfredka1 Re: Nic nie rozumiem:( zmieniam temat 04.09.08, 18:06
            No to jak? przyjaciele, towarzysze !!! szable w dłoń jednych na
            drugich napuścić, stanąć za kotara i patrzeć aż do utraty tchu. A
            może witając dłoń każdemu uścisnąc, za kolana podjąć, gejsze
            wynająć, jadłem i napitkiem naszym polskim ugościć a gdy już
            rozczulenie wszystkich ogarnie i braćmi prawie się staną OGLOSIC SIE
            PREZYDENTEM WSZECHEUROPEJCZYKOW /narazie/.
            Kto ma inne pomysły??
          • popaye Re: Nic nie rozumiem:( zmieniam temat 04.09.08, 19:41
            Eeee tam ...
            mysle, ze w zwiazku z czestymi zarzutami mediow (liberalnych -
            oczywiscie!) ze Kancelaria Prezydenta zatrudnia tlumy obibokow-
            darmozjadow i nieudacznikow, na zlecenie TVN podjeto sie tam
            organizacji kolejnej edycji "Tanca z Gwiazdami" -smile

            Troche szkoda tylko, ze wymarzonego specjaliste przedmiotu
            i idealna partnerke dla Mlaskacza niejaka Anne Fotyge wyrzucono z
            tej Firmy, przed rozpoczeciem realizacji projektu "na zbity pysk" sad

            Eeeh, ten nasz wolski show-biznes!,- nic tylko boki zrywac smile))
            • warum Re: To rozumiem:( zmieniam temat 05.09.08, 18:11
              Tylko dla wytrzymalych..
              "Łatwo znaleźć wytłumaczenie, kiedy rozwodzą się pary z krótkim stażem.
              Rozstania po długim okresie pożycia mają głębsze przyczyny."
              wiadomosci.onet.pl/1505864,2678,1,kioskart.html
              Kiedys Mantra napisala,ze lubi swojego bylo meza/ czy tez zyje w przyjazni/; to
              bylo tak dla mnie niezrozumiale,ze az posadzalam ja o "poprawnosc", a nie
              szczerosc.
              Bo jak sie ludzie rozstaja, ktorych cos jednak laczylo, to bezbolesne nie jest.
              I strasznie kosztowne, ale.... nie ma takiej ceny jakiej nie warto zaplacic za
              wolnosc.Szkoda tylko dzieci.
            • warum Re: To rozumiem:) zmieniam temat 06.09.08, 08:23
              "Wyprawa życia czterech warszawskich studentów zakończona sukcesem. Pokonali 3
              tys. kilometrów na kajaku - od źródeł Dunaju w Niemczech do Morza Czarnego. -
              Czasem było ciężko, ale dziś wiemy, że nie ma rzeczy niemożliwych - mówią"
              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34893,5615746,Kajakowi_mistrzowie_od_spelniania_marzen.html
              • warum Re: To rozumiem:) zmieniam temat 06.09.08, 08:45
                ""Rzeczpospolita": Instytut Samar wyliczył, że średni wiek samochodu osobowego w
                Polsce podniósł się w 2007 r. do rekordowych 14,3 roku.
                Według tego ośrodka, samochodów mających do dwóch lat jest w Polsce 4,7 procent,
                liczących 3-5 lat - 6,9 procent, 6-10 lat - 22,3 procent, 11-15 lat - 26,7
                procent, 16-20 lat - 15,9 procent, 21-30 lat - 18,7 procent, powyżej 30 lat -
                4,8 proc.

                W Unii około 70 procent aut ma mniej niż 10 lat.
                U nas ta grupa wśród zarejestrowanych wozów stanowi zaledwie 34 procent."
                wiadomosci.onet.pl/1820294,11,item.html
                W ub. roku zagraniczny znajomy powiedzial mi dowcip jaki ponoc krazy u nich/
                gdy tak przewlekle skarzylam sie na problemy ze swoim autem/,
                "W D sa przekonani,ze "po otwarciu granic", w PL wszyscy juz maja "nowe" auta".
                Prawie sie zgadza.
                • warum Re: To rozumiem:) zmieniam temat 06.09.08, 13:44
                  Z pewnym opoznieniem wklejam to co zrobilo w minionm tygodniu na mnie najwieksze
                  wrazeniesmile
                  Wyjatkowo cenie ludzi,ktorzy /nawet pod presja konkurencji/, potrafia sie
                  przyznac do bledu.... i go naprawic tak,ze konkurencja nie moze spac
                  spokojniesmilea chyba w tym wywiadzie najcenniejsza jest prostota wnioskow,bo
                  wszyscy wiemy,ze najtrudniej zauwazyc to co oczywiste.

                  "Trzy lata temu mieliśmy markę, ale nie produkt, który można pokazać na targach.
                  Dziś już mamy - mówił szef Sony.....
                  Rzadko ucieka się do marketingowych frazesów.
                  ....Bez mrugnięcia okiem przyznaje się do błędów. - Dziś nie ma już pracownika,
                  który nie rozumie, że nie można sobie pozwolić na brak współpracy -....
                  ....W erze cyfrowej, jeśli nie współpracujesz, zwyczajnie nie masz szans. My np.
                  w ciągu trzech lat chcemy, by 90 proc. naszych produktów mogło łączyć się z
                  internetem i komunikować między sobą bez kabli.
                  .... - mówi "Gazecie" Howard Stringer, który trzy lata temu został pierwszym w
                  wieloletniej historii Sony szefem spoza Japonii."
                  gospodarka.gazeta.pl/IT/1,88732,5650441,Sony__Popelnilismy_bledy__ale_wracamy_do_gry.html
                  • alfredka1 Re: Przeczytanie, pdglądnięte 06.09.08, 17:22
                    Jak to miło czytać lub dowiadywać się z "Przeczytanych"smile dobrych
                    czy pozytywnych wiadomości.
                    Ja już dzisiaj bez oporów zabrałam się do czytania. Najzabawniejsze
                    to Podręcznik do religii księdza Smiecha. I teraz zobaczymy jak
                    zareagują większości rodzice. Sądzę, że nie zgodzą się na uczenie
                    dyrdymał bo sami wychowani są własnie na dobrej muzyce i
                    gruczoł "pciowy" przysadki mają napewno w porządku smile
                    A z poważnych art. to chyba tylko mnie zinteresował / z racji wieku
                    i miejsca urodzenia/ o Akowcach wileńskich, stosunkach polsko
                    litewskich czy polsko białoruskich.
                    Nie tylko czytam ale i oglądam dla ukojenia wewnętrznego
                    www.thesquirrelcam.com/cam.html
                    • warum Re: Przeczytanie, pdglądnięte 06.09.08, 18:39
                      w uzupelnieniu wpisu Alfredki:
                      "Katechetka W. Nieużyła z Gimnazjum nr 6 w Jaworznie wybrala ks.Śmiecha bez
                      czytania.-Jest zatwierdzony przez wladze koscielne, a ja im zawierzam. Chyba nie
                      sadzi pani,że poświece wakacje na czytanie ksiazek do wszystkich klas, w ktorych
                      ucze?!" to cd. z GW.
                      A teraz cos z tv przed chwila: Kabaret Otto i jego piosenka "Wakacje" wystepuje
                      jako trzecia pozycja w śpiewniku/ podreczniku do Gmimnazjum kl.1-3. I zeby bylo
                      śmieszniej jest zaraz za Bogurodzica i Psalmem nr. /nie spamietalam/. Czy to
                      jest smieszne? w tym momencie tak, bo pokazuje jak daleko odeszlismy od
                      prehistorii, a jesli nauczyciele beda wciaz miedzy mlotem / przeambitnym
                      programem nauczania/ , a kowadlem / czyli uczniami/ to zawsze beda takie kwiatki .
                      I jaki "moral" z tego? Moze trzeba nauczycieli nauczyc uczyc -wspolczesne-
                      dzieci /dla ktorych jedynym interesujacym i niekwestionowanym "podrecznikiem do
                      wszystkiego" jest internet/?
                      To teraz na wszelki wypadek zalegne bezpiecznie z papierowa prasa z dala od
                      komputerkasmile
    • popaye Wysiadł prąd, poślubili niewłaściwe kobiety :) 06.09.08, 18:44
      deser.gazeta.pl/deser/1,83453,5666336,Smieszne__Wysiadl_prad__poslubili_niewlasciwe_kobiety.html

      Dla mlodych i niedoswiadczonych (jeszcze!) panow -
      malzonkow "pociecha":

      ".... Gdy wykryto pomyłkę, duchowni odmówili modlitwę
      korygującą "parikara puja", po czym "mangalsutry" zostały włożone na
      szyję odpowiednich panien młodych."

      Ci niezczesnicy zmieniajac stan cywilny JESZCZE nie wiedza, ze
      drobiazg w rodzaju "ktora" z Oblubienic zostanie Ich towarzyszka
      zycia (malzenskiego) to.... najmniejszy problem.

      Szybko pojma, jak znam zycie (a znam!), ze klamka zapadla i zadna
      "parikara puja" Im juz nie pomoze sad

      Wolnosc, najwieksze dobro ktore posiadali, tak czy inaczej - stracili
      a za (nawet przejsciowe) chwile slabosci i oszolomienia cierpi sie
      cale zycie sad

      pE
      (ciezko doswiadczony)
      • warum Re: Wysiadł prąd, poślubili niewłaściwe kobiety : 06.09.08, 19:17
        eee tam, zaraz cierpi... Niektorym sie przeciez udaje. Mam pokazac palcem?smile
        • popaye Re: Wysiadł prąd, poślubili niewłaściwe kobiety : 06.09.08, 19:37
          nie pokazuj - lepiej smile

          Ze strachu (przed codziennym terrorem Malzonek) juz nie do takich
          rzeczy sie przyznawali najwieksi "bohaterzy" tej golgoty sad.

          Po za tym, to nie fair zasluzenie Szanowane w srodowisku (forumowym)
          stawiac w hmmm... niezrecznej sytuacji smile

          pzdr.
          • warum Re: ci poślubili właściwe kobiety :) 06.09.08, 22:43
            Jeszcze raz dziekuje, i co by na deser bylo cos "lokalnego"smile
            "Nie znałam wcześ­niej nikogo, kto by kroił szczypiorek nożyczkami. Peter nie
            używa noża ani deski. Zdumiało mnie też, że posiada absolutną nieumiejętność
            chodzenia w kapciach. Nie wie, co to są kapcie ani skąd się wzięły. Nie rozumie,
            dlaczego mu je podają i każą ściągać buty. On nie umie chodzić w kapciach."
            www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-60640.html
      • warum Re: niech zyje bal! 07.09.08, 15:31
        "-Oprócz części oficjalnej, chcemy wprowadzić element radości - powiedział
        Michał Kamiński z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego o pomyśle
        zorganizowania balu z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę
        niepodległości."
        wiadomosci.onet.pl/1820628,11,kaminski_chcemy_wprowadzic_element_radosci,item.html
        W innym miejscu przeczytalam,ze Spin doktorzy pracuja nad ociepleniem wizerunku
        prezydenta.
        Jakos od razu mi sie przypomniala piosenka"Usmiechnij sie!" w interpretacji
        Stanislawy Celinskiej
        mitom.wrzuta.pl/film/iCJUH8oBNd/stanislawa_celinska_-_usmiechnij_sie
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXV 08.09.08, 09:12
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=188&w=84319098&wv.x=1&a=84341404

      Podobny pomysl od kilku lat funcjonuje w Oslo.
      W metro i wtramwajach pojawiaja sie zarowno wiersze wspolczesne jak i klasyka.
      Moze tego typu akcje zacheca kogos do siegniecia po poezje ?
      Kran
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXV 08.09.08, 21:04
        Szczerze? Az tak optymistyczna bym nie byla. Byly juz podobne akcje: cytaty na
        chodnikach, ksiazki na lawkach.... wlasciwie jesli czlowiek ma czas zeby
        pomyslec, zrelaksowac sie, czy "w ogole zastanowic", to akurat srodki
        komunikacji miejskiej sa chyba najmniej sensownym miejscem- do czytania /no
        chyba,ze ktos podrozuje noca i nie ma tloku/.
        Juz bardziej bym sie przekonala do poezji na scianach w przychodni lekarskiej,
        moze moj bol, strach, agresja /zwiazana z czekaniem, mimo wizyty na umowiona
        godz./ktore z kazda chwila narastaja i dodatkowo mi szkodza, uleglaby zlagodzeniu...
        Wiec Poeci do pior, Atysci do tego co robia pieknie, a ja wroce do prozy zycia.
        "Paraolimpijczycy nie kazali nam długo czekać na sukcesy. Drugi dzień igrzysk w
        Pekinie za nami, a reprezentanci Polski zdobyli już 2 medale! Paweł Piotrowski
        wywalczył "srebro" w rzucie oszczepem, a na Ewa Zielińska zdobyła brązowy krążek
        w skoku w dal."
        www.dziennik.pl/sport/article234179/Mamy_juz_dwa_medale_na_igrzyskach.html
        I... mimo,ze nie znam zadnego z niepelnosprawnych olimpijczykow trzymam kciuki
        za kazdy ich sukces.
        I polecam spojrzec uwaznie na zdjecie pani, ktora skacze w dal. Jesli ktos
        osobiscie/ majac zdrowe nogi/ skoczyl kiedys w dal, to wie jak bardzo przy
        ladowaniu czlowiek sie "zapiera" w piach, a teraz wystarczy sobie wyobrazic co
        czuje czlowiek, ktory nosi proteze...
        Moj podziw jest tym wiekszy, bo najczesciej niepelnosprawni sportowcy siegaja po
        dyscypliny wcale nie "najlatwiejsze" przy ich ulomnosci....
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj 13.09.08, 12:25
        "Dyplomacja nie zakłada mówienia całej prawdy, tylko tego, co leży w interesie
        strony mówiącej w sposób kulturalny, cywilizowany, a nie mordobicia."
        - to "stary" wywiad z prof.W.Bartoszewskim,
        ale uwaga zawsze aktualna.
        wiadomosci.onet.pl/1454696,2677,2,kioskart.html
        • alfredka1 Re: Usłyszane dzisiaj 13.09.08, 17:13
          Czy pamietają Państwo stare programy Trójki /nie mylić z TrUjka
          obecną/ i ich wykonawców? ,no to posłuchajmy przeglądu prasy pani
          Marii Czubaszkowej, świetne !
          kultura.wp.pl/kat,102438,title,Odcinek-1,wid,10352103,felieton.html
          • warum Re: Usłyszane dzisiaj 14.09.08, 19:48
            M.Czubaszek ma tyle sugestywnosci w glosie,ze nie tylko oczyma duszy widzialam
            upychanego do pralki rozowego osiolka ale i te "przerwe" miedzy "osemkami",
            ktora nawet na papierosa sie nie nadajesmile
            Wiec zeby trzymac sie tonacji- zamiast tego co mnie najbardziej zainteresowalo w
            popoludniowej prasowce, a co na bank nie zainteresuje nikogo wiecej,
            wklejam "cala prawde o polskich/ mlodych/ mezczyznach"
            - "Nudzi go polityka, wolny czas spędza z rodziną i przyjaciółmi, sprawiedliwie
            dzieli z partnerką obowiązki domowe i bardzo chce być dobrym ojcem - oto portret
            współczesnego młodego Polaka.
            ....wg ..badań zleconych przez Discovery Channel.
            I komentarz - starszego Polakasmile
            "Janusz Czapiński*: Polscy mężczyźni to chwalipięty.

            Nie wierzy pan w te deklaracje?

            Polscy mężczyźni przesiąkli poprawnością polityczną i kiedy ankieter ich pyta o
            to, jacy są, zeznają zgodnie z tym, co usłyszeli w telewizji, a nie z tym, jak
            jest naprawdę. Nie wierzę, że tak się rozmiłowali w równouprawnieniu, że bez
            oporu dzielą się obowiązkami domowymi. Może by i chcieli, a nawyk pokoleniowy
            jest zbyt silny. "
            Szczegoly tutaj
            www.dziennik.pl/wydarzenia/article236310/Cala_prawda_o_polskich_mezczyznach.html
            A jacy sa? Niewatpliwie chca byc dobrzy, nawet bardzo dobrzy, ale zeby az tak?smile

            • misiekfrost Re: Usłyszane dzisiaj 15.09.08, 00:02
              Alfredko miłasmile
              A pani Maria Czubaszek to nie Twoja rodzina przypadkiem...?
              Dla mnie jesteście jak siostry... Albo stare przyjaciółki...

              - Kiedyś obejrzane:
              www.tvn24.pl/3666,1,szklo_kontaktowe.html
              - Pozdrawiam ciepłosmile
              • misiekfrost Re: Usłyszane dzisiaj 15.09.08, 00:08
                ... A w sobotę:
                www.tvn24.pl/2157920,28378,0,1,1,joker,wideo.html
                • alfredka1 Re: Usłyszane dzisiaj 15.09.08, 12:22
                  Misiek, moje podobieństwo z panią Czubaszek polega na
                  niedoprasowanej buzi i skrzeczącym głosie. Jeżeli widzisz inne to
                  napisz - ucieszę się w poniedzialek.
                  Szkło jest prawie zawsze świetne smile)
                  Gdzie ten mur, w którym to okienko??interesujące zdjęcie.
                  • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XIV - do Warum 18.09.08, 15:57
                    Zdenerwowała mnie wiadomość o "czystce" krakowskiej, dokonanej
                    rękoma kurdupla. Zaczyna być smutno.Nie ma tu postaci banalnych,
                    mądrzy, inteligentni. Wielu z nich to ludzie o nazwiskach w świecie
                    znanych, zasłużeni dla naszej kultury.
                    Z niektórymi zetknęliśmy sie osobiście.
                    Ciekawe kogo teraz dokooptuje ten "wybitny" przedstawiciel narodu ?
                    • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.XIV - 18.09.08, 16:20
                      Dlaczego się pojawiło w nagłówku "do Warum", wpis był ogólny smile)
                      znów coś nacisnęłąm nie taksad
                      Warum, pozdrawiamsmile)
                      • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.XIV - 18.09.08, 17:13
                        a/ odpozdrawiam serecznie Alfredkosmile
                        b/ to jest takie male... jak opisuje sygnaturka Omeri
                        I zadne komentarze uzupelniajace o "przestrzeganiu prawa" nie uratuja sytucji.
                        Szkoda slow...
                  • misiekfrost Re: Usłyszane dzisiaj 19.09.08, 00:54
                    alfredka1 napisała:

                    > Misiek, moje podobieństwo z panią Czubaszek polega na
                    > niedoprasowanej buzi i skrzeczącym głosie. Jeżeli widzisz inne to
                    > napisz - ucieszę się w poniedzialek.
                    > Szkło jest prawie zawsze świetne smile)
                    > Gdzie ten mur, w którym to okienko??interesujące zdjęcie.


                    >>> Alfredko miłasmile
                    Twoje do pani Czubaszek podobieństwa (prócz tych przez Ciebie wspomnianych) to:
                    - poczucie humoru (jakże mi bliskie)
                    - lotność umysłu (jakże mi imponująca)
                    - dystans do życia (jakże w życiu przydatny)
                    - otwartość (bo przecież nie zamkniętość)
                    - i w ogóle całość (tak dobrze dopasowana do detali)

                    A ten mur z okienkiem to kawałek naszego pałacusmile

                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1472506,2,34.html
                    - Pozdrawiam ciepłosmile
                    • alfredka1 Re: Usłyszane dzisiaj 19.09.08, 10:55
                      Za komplementa bógzapłać ale przynjmniej zrób mi przyjemnośc i
                      zaprzecz żem niedoprasowanasmile) Pozdrawiam
                      • misiekfrost Re: Usłyszane dzisiaj 19.09.08, 19:21
                        ... Bo żeś Alfredko miła jest "nadprasowana" na swym ciepłym obliczusmile)

                        - Pozdrawiamsmile
                      • warum Re: Usłyszane i przeczytane dzisiaj 19.09.08, 19:34
                        Niedoprasowanie jest ok byle bylo noszone z naturalnym wdziekiem, co mamy
                        wrodzonesmile))
                        Osobisty przeglad prasowki / troche po lebkachsad/

                        "Myślę, ze moje przeczucie, iż przyjdzie mi pożegnać się z ojczyzną, tym razem
                        już bez powrotu, spełni się co do joty- napisał Wolszczan w e-mailu do redakcji
                        "Dziennika".
                        Wczoraj prof. Wolszczan zapewnił w TVN24, że swoją współpracą z SB w latach
                        1973-1981 nie skrzywdził żadnych ludzi, ani nie zaszkodził "Solidarności".
                        Kontakty z SB nazwał "niewygodą życiową", jedną z wielu w tamtym okresie.
                        ...
                        Profesor tłumaczył, że upominki od esbeków przyjmował, ale z nich nie korzystał.
                        - Mam taki obyczaj, że jak ktoś mi coś daje, nawet coś niechcianego, to ja tego
                        nie rzucam temu komuś w twarz, tylko w taki czy inny sposób się ich pozbywam."
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5710903,Profesor_Wolszczan_rozwaza__pozegnanie_z_ojczyzna_.html
                        Kolejny dobrodziej, ktory nie odmawia...
                        Nikt nie neguje posiadanej wiedzy, ale brak zasad widac.

                        No i zdecydowanie ciekawsze....
                        Reaktywacja p.Kropiwnickiego, i to jak agresywna -
                        Czy zrobic wolne / wlasciwie to bez "czy"smile/ Swieto Trzech Kroli?
                        Ja jestem za - i w ogole proponuje zrobic platne "ruchome wolne" od 23.12 do
                        06.01- z uwzglednieniem koncowek tygodnia, zeby mozna bylo je wydluzyc- od
                        poprzedzajacego piatku- do ostatniej niedzielismile))
                        Kto lubi ten na narty, kto nie potrafi albo go nie stac- niech idzie sie
                        pomodlic -o kase na narty.
                        bo:
                        "Już od czasu chrztu Polski to święto było dniem wolnym od pracy. Polacy chcą
                        godnie świętować. Inne kraje odpoczywają dłużej od nas" - stwierdziła Elżbieta
                        Rafalska, była wiceminister pracy z rządu Prawa i Sprawiedliwości."
                        www.dziennik.pl/polityka/article239941/Swieto_Trzech_Kroli_podzielilo_nawet_rzad.html
                        • alfredka1 Re: Usłyszane i przeczytane dzisiaj 19.09.08, 22:51
                          "Rozum nie jest na ogół przydatny w sytuacjach, gdy trzeba szybko
                          podejmować decyzje. Wtedy lepiej zdać się na intuicję" ost. nr
                          Polityki, dział Nauka. Bardzo interesujące, przeczytajcie
                          koniecznie, nie mówiąc już o innych tematach.
                          ----
                          A jak ma świętować Trzech Króli innowyznaniowiec, czy
                          takiemu /takiej/ każą przyjśC do pracy czy doprowadzą do świątyni?
                          • gaja_1 Re: Usłyszane i przeczytane dzisiaj 19.09.08, 22:59
                            alfredka1 napisała:
                            > A jak ma świętować Trzech Króli innowyznaniowiec, czy
                            > takiemu /takiej/ każą przyjśC do pracy czy doprowadzą do świątyni?
                            Alfredko, inno- czy bez-wyznaniowiec to nie Polak, i jako taki nie ma żadnych
                            praw smile)
                            • alfredka1 Re: Usłyszane i przeczytane dzisiaj 19.09.08, 23:11
                              Słusznie Gajeczko, tyle człowiekowi wbijają w łeb, że Polak to
                              katolik a ja nic tylko głupie pytanie zadaję. Jak jakiś prawosławny
                              Zyd albo jeszcze gorzej. Ale szabas dzisiaj mam !! jak i kilka osób
                              na tym forum smile))))))))
                            • popaye Re: Usłyszane i przeczytane dzisiaj 19.09.08, 23:13
                              Alfredko,-
                              czesc z nas (seniorow!) na tym forum, z autopsji przypomina sobie
                              czasy gdy Trzech Kroli bylo wolnym od pracy Swietem smile
                              Nie smial bym, naturalnie, zaliczac Ciebie do tej grupy, ale
                              wnosze iz np. Wodnikowi i mnie to Swieto w niczym nie przeszkadzalo!.

                              Podobnie, wspominane z rozrzewnieniem w czasach Stanu Wojennego,
                              okres powszechnej dostepnosci sledzi (w beczkach!) czy kawioru
                              w kazdym "byle-jakim" prowincjonalnym (nawet) sklepiku spozywczym.
                              I... komu to przeszkadzalo? smile)

                              Uzupelniajac,
                              jestem zdecydowanym przeciwnikiem jeszcze (!) jednego Swieta w
                              polaczeniu z dniem wolnym od pracy (i nauki dla dzieci).
                              Gdzies powinien byc kres tego rozpasania a bogatsi od Nas, raczej
                              rezygnuja (z czesci) Swiat niz wprowadzaja "nowe".

                              Przyklad: Bettag (protestanckie: Wszystkich Swietych) - w Niemczech.

                              pozdrawiam,-
                              pE
                              • warum Re: Usłyszane i przeczytane dzisiaj 20.09.08, 08:43
                                I prawie bym sie z Toba zgodzila Popaye, ale uslyszlam w radiu wypowiedz
                                powszechnie szanowanej osoby pracujacej glosem, ze wydajnosc pracy mozna tez
                                poprawic wprowadzajac nowoczesniejsze maszyny/ zamaist ciagle pracowac i
                                nieswietowac w S3K/... a ja nieskromnie myslalam, ze jestem niezastapiona...Ot i
                                mam zagwostke, ktora maszyna mnie zstapia?
                                I znowu kawior pod ocet na deser?...smile

                                PS. Wielu poslom PIS zal bylo rozstac sie z 300 zl , wiec wymyslnie
                                usprawiedliwiali swoje manifestacyjne, 2 x, opuszczenie sali sejmowej podczas
                                obrad.
                                A tylko jeden mial odwage,zeby napisac uczciwie - "wyszedlem bo tak zadecydowal
                                zarzad"- to jakis krezus chyba?smile))
                                • alfredka1 Re: Usłyszane i przeczytane dzisiaj 22.09.08, 12:43
                                  A to stronka powitalna, niemiecka na otwarcie kolejki.Zapraszamy my
                                  też. Przechodzilismy dotąd granicę na piechotę i robiliśmy spacer
                                  promenadą nad samym morzem. Kiedys przeszliśmy 6 km z przystankami
                                  / lody, lezakowanie i inne rozpustysmile.
                                  nawww.ubb-online.com/pl
                                  • warum Re: Usłyszane i przeczytane dzisiaj 23.09.08, 17:30
                                    Wiem ,ze to forum towarzyskie i nie powinnam zasmiecac go ciezkimi tematami,
                                    szczegolnie takimi, ktore burza krew.... z bezsilnosci.
                                    Ale dzis nic bardziej mnie nie poruszylo niz ta notka.

                                    "19-letni Adam G., jeden z dwóch domniemanych sprawców głośnego zabójstwa
                                    młodego Belga Joe Van Holsbeecka, został oczyszczony z zarzutu zabójstwa przez
                                    ławę przysięgłych.
                                    ....Został natomiast uznany za winnego kradzieży odtwarzacza MP3 i nieumyślnego
                                    spowodowania śmierci.
                                    ....Joe zginął od kilku ciosów nożem w zatłoczonej dworcowej hali 12 kwietnia
                                    2006 roku, kiedy nie chciał oddać Adamowi G. i drugiemu napastnikowi Mariuszowi
                                    O. swojego odtwarzacza MP3."

                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5724857,Adam_G__nie_odpowie_za_umyslne_zabojstwo_mlodego_Belga.html

                                    Czy ktos potrafi logicznie wytlumaczyc ten " brak premedytacji"- w
                                    kilkukrotnym dzganiu nozem, by zabrac odtwrzacz przypadkowej osobie?
                                    Jezyk prawa jest wyjatkowo subtelny i wieloznaczny.
                                    • warum Re: Usłyszane i przeczytane dzisiaj 24.09.08, 19:41
                                      W uzupelnieniu wczorajszego wpisu - czuje sie czesciowo usatysfakcjonaowana
                                      wyrokiem sadu -napstnik dostal 20 lat. Z mozliwoscia wczesniejszego zwolnienia,
                                      po odbyciu 1/3 kary. A czesciowosc polega na tym-ze....nie odbedzie kary w
                                      PL,gdzie z pewnoscia standard w celi jest chyba "troche inny" niz w Belgii.
                                      A juz jak i tak ponuro sie zrobilo/ choc mialo byc piknie- chocby na dworze../
                                      zacytuje kawalek z pisma "Zelaznego Ludwika":

                                      "Suma zobowiązań (alimenty i spłata kredytu hipotecznego) zrównała się niemal z
                                      moimi dochodami. Stąd decyzja o wystąpieniu o obniżenie alimentów do wysokości
                                      możliwej dla mnie do zapłacenia."

                                      www.dziennik.pl/polityka/article242680/Place_i_chce_placic_alimenty_na_jakie_mnie_stac.html

                                      Jakby nie oceniac uposazenie poselskie - jak przezywaja miesiac ci z najnizsza
                                      krajowa? I ich dzieci?
                                      • warum Re: Przeczytane dzisiaj:) 24.09.08, 20:02
                                        "27-letni mercedes, który należał do pisarza Stanisława Lema, został we wtorek
                                        sprzedany na internetowej aukcji za ponad 50 tys. zł.
                                        Dokładnie za 50 211 złotych mercedesa 280 SE kupiła firma Geko- Kart z
                                        Tarnowskich Gór...
                                        ......Znakomity pisarz był właścicielem auta od samego początku, czyli 1981 roku.
                                        ......Po jego śmierci rodzina przekazała samochód fundacji charytatywnej "Mam
                                        marzenie", która zajmuje się spełnianiem marzeń nieuleczalnie chorych dzieci.
                                        Aukcja cieszyła się dużym zainteresowaniem. Do licytacji włączyło się 61 osób."
                                        motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news/mercedes-za-50-211-zl,1182879
                                        Piekny gest, spora kwota, wszyscy powinni byc zadowowleni.
                                        A mnie intryguje piekny kolor samochodu - czy pisarz wybral go, czy tylko taki
                                        wtedy byl dostepny?
                                        Bo reszta "wypasionego auta" warta cenysmile a ten wyjatkowy kolor tak zmienia
                                        moje wyobraznie o czlowieku.



                                        • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj:) 26.09.08, 15:22
                                          Charakter pisarz miał przekorny więc chyba taki kolorek samochodu
                                          wybrał smile
                                          Polecam Matkę Kurke, jak zwykle do czytania i przemyślenia.
                                          www.matka-kurka.net/najnowszy/
                                          • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj:) 27.09.08, 17:53
                                            Google ukończyły 10 lat, bardzo sympatycznie siebie
                                            chwalą smile.Ciekawie opracowana "Oś czasu".
                                            /odwiedzający poszli, siłą nie rozbierali, nie osłuchiwali ani nawet
                                            bacznie się nie przyglądalismile/
                                            • warum Re: Przeczytane dzisiaj - kryzys finansow.? 30.09.08, 19:04
                                              Kazdy z nas musi zadbac o wlasne pieniadze... cytat sprzed chwili z tvn24.
                                              Od razu mi sie kojarzy pierwsza migawka z pracownikami opuszczajacymi
                                              amerykanski renomowany bank / oczywiscie z pudlami w rekach/, i komentarze jakie
                                              to straszne.... a potem w innym info podano "tylko" premie wyplacone pracownikom
                                              jednego oddzialu tego banku za ostatni m-c.../ po podzieleniu na ilosc-
                                              srednio/os okazalo sie,ze ja nie zarabiam przez rok tyle co ten na koncu
                                              listy... hmmm, "zyski sa prywatne a koszty spoleczne".
                                              A poniewaz FT dzielnie sie komentuje przyczyny skutki, czasem dosc autorytarnie
                                              zacytuje wypowiedz internautyspod artykulu:

                                              "Oczywiście że ludzie nie rozumieją nowoczesnych finansów.
                                              ~klar
                                              dzisiaj, 11:28
                                              Już tam specjaliści dołożyli starań żeby tak było, bo w mętnej wodzie łatwiej
                                              się łowi. I to nie indywidualizm budzi sprzeciw, tylko prywatyzacja zysków, a
                                              nacjonalizacja strat. W indywidualiźmie jednostka ponosi konsekwencje swoich
                                              działań, a tu mamy do czynienia z sytuacją, kiedy prezesi i dyrektorzy banków
                                              zagrali ryzykownie, przegrali, a zamiast samodzielnie ponieść konsekwencje -
                                              zgarnęli premie. Rachunek do zapłacenia pozostawiając klientom, którzy kupili
                                              ich produkty, które okazały się śmieciami. O czym klienci nie wiedzieli, bo
                                              zgniłe mięsko było przez specjalistów opakowane w ładne papierki, o czym
                                              wspomniałem na początku. Jeśli angloamerykański model finansowy polegać ma na
                                              skutecznym nabieraniu klientów, to ja dziękuję, wolę euroazjatycki solidaryzm."
                                              dotyczylo artykulu zacyt.w onet.pl
                                              ft.onet.pl/11,15240,francuska_i_niemiecka_irytacja_mija_sie_z_celem,artykul.html
                                            • warum Re: Przeczytane dzisiaj:) 30.09.08, 19:12
                                              osobiscie bardziej przezywam "szach mat i... co dalej" w PZPNsmile)) Minister
                                              podpisal -komisarza -zarzadce, zarzadca odwolal/ zawiesil zarzad - najbardziej
                                              dotkliwe to nie tylko w/s zglaszania kandydatur na prezesa, co zakaz wypowiedzi
                                              do mediowsmile)), a prezes L. poskarzyl sie od razu szefowi UEFA.
                                              A bo tak pieknie zarlo... i co sie nagle porobilo?! Juz wszystko bylo ustawione,
                                              a ministrowi cos odbilo,zeby mieszac ? Medal chce jakis dostac czy co?
                                              Najbardziej szczery= doslowny/ bez owijania w bawelne/ w wypowiedziach jest
                                              oczywiscie rzecznik PZPN.... Oj bedzie sie dzialo.... intryga intryge pogania, a
                                              jest o co walczyc.I bedzie co komentowac.
                                              • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj:) 04.10.08, 19:36
                                                Strona Matki Kurki trochę teraz inaczej wygląda ale czyta się tak
                                                samo jak zawsze .. komentarze.eu/najnowszy/
                                                • warum Re: Przeczytane dzisiaj- cd. kryzysu. 08.10.08, 19:02
                                                  Skoro juz literature szlachetna poruszono w Exlibrisie, to doloze cos z gatunku
                                                  "samo zycie"- niestety, nie moje....wlasciwie nie wiem czemu wpisalam niestety
                                                  skoro ja tymi ludkami tylko gardze?/czy moze powinnam zazdroscic?smile/

                                                  "Co na to oskarżeni? Nie poczuwają się do odpowiedzialności. Ich zdaniem
                                                  przyczyny są globalne.......
                                                  - Były CEO tej samej firmy Martin J. Sullivan, po tym, jak w ciągu trzech lat
                                                  doprowadził największego ubezpieczyciela na świecie do ruiny i nacjonalizacji,
                                                  wypłacił sobie 5 milionów premii.

                                                  - Tydzień po tym, jak rząd USA wyłożył z kasy 82 miliardy dolarów na ratowanie
                                                  AIG, 70 pracowników firmy udało się na wyjazd do... luksusowego spa w
                                                  Kalifornii, gdzie wydali 440 tys. dolarów. Na koszt firmy, oczywiście."
                                                  ...... a
                                                  "Wcześniej ta sama komisja Kongresu przesłuchiwała menedżerów Lehman Brothers.
                                                  Jedynego jak dotąd banku, który oficjalnie splajtował.
                                                  Zeznawał szef banku Richard Fuld, który tuż przed upadkiem firmy wypłacił sobie
                                                  ostatnie transze z 480 mln dolarów, jakie zarobił w ciągu 7 lat na stanowisku.

                                                  Na cztery dni przed bankructwem LB - 15 września - trzech członków zarządu firmy
                                                  wypłaciło sobie 20 mln premii. Było to w czasie, gdy bank prosił rząd o
                                                  natychmiastową ratunkową pożyczkę.

                                                  Czym jest marne 20 "baniek" w obliczu miliardów długu banku?"
                                                  www.manageria.pl/manageria/1,85811,5784698,Miliony_dolarow_premii__a_po_bankructwie_wycieczka.html
                                                  -
                                                  Nie lubie cytowac cudzych "skrotow", ale posilkuje sie tym, bo brakuje mi
                                                  komentarza do kryzysu prosto z ust Maryny...
                                                  Gdy Titanic tonal.. to tez orkiestra grala... bardzo bogaci nie straca, co
                                                  najwyzej jak wszystko ucichnie beda szukali winnego ... gdzie? no przeciez nie w
                                                  swej zachlannosci!
                                                  • warum Re: Przeczytane dzisiaj- cd. kryzysu. 11.10.08, 08:04
                                                    "W Polsce oszczędności obywateli w bankach będą gwarantowane do 50 tys. euro.
                                                    Działania te mają złagodzić skutki kryzysu...

                                                    - Ale pieniądze na to będą pochodzić z budżetu. Jedyne pieniądze, jakie państwo
                                                    ma do dyspozycji, pochodzą z aktywów, których państwo jest właścicielem albo od
                                                    podatników.
                                                    W związku z tym rząd mówiąc, iż obejmie gwarancją wszystkie wkłady, powiedział:
                                                    słuchajcie obywatele, macie pieniądze w bankach, jak one zbankrutują, to my
                                                    zabierzemy wam w podatkach i oddamy w depozytach.
                                                    Przeciwdziałać kryzysowi można przede wszystkim poprzez zaprzestanie pompowania
                                                    pieniędzy w system bankowy. Tam pieniądze już są. Na wyjście z kryzysu potrzeba
                                                    czasu."
                                                    To powiedzial Robert Gwiazdowski, prawnik, ekonomista i ekspert Centrum im.
                                                    Adama Smitha- dla NDz.

                                                    Przy "zarabianiu" pieniadza - ideologia nie ma znaczenia....jw.
                                                • warum Re: Przeczytane dzisiaj, obejrzane wczoraj 09.10.08, 07:20
                                                  Obejrzalam na "zywo" wystep p.Palikota. I mnie tez odrobine zszokowal styl- i
                                                  swinski leb "na ladzie" w studio/ w Ojcu chrzesnym byl chyba konski na lozku -
                                                  ale rozumiem w tym przypadku " wybor "zwierzecia... bardziej adekwatne do stylu
                                                  przeciwnika/.
                                                  Zaplaci drogo za szczerosc. Ale powiedzial to co wielu mysli, tylko nie ma
                                                  odwagi, nazwac tak wprost.
                                                  To bylo szlenstwo posla.
                                                  A prezio PZPN ma tak czyste sumienie,ze nawet odnosi sie do cytatow
                                                  literackich...Wystepowal zaraz po posle JP., ale usmieszek zadowolenia i
                                                  bezkarnosci, jakby mu troche stezal...
                                                  Gdzies sie wypowiadal,ze wybiera sie na antypody do Nowej Zelandii, tak go
                                                  sytuacja zmeczyla. Wlasciwie to przeciez wszyscy to zrozumiemy - on tu nie
                                                  pasuje, tylu umoczonych, a on taki nieskalany...
                                                  W tym ukladzie swiatowej pilki i "niezaleznosci PZPN" tak pieknie zarlo i komu
                                                  to przeszkadzalo, no nie?... kibicom, ktorzy bula marne pare zlotych za mecz?
                                                  dziennikarzom?
                                                  Najbardziej w wywiadzie drazniacy byl wlasnie prowadzoacy BR. , ktory czepial
                                                  sie slowek posla JP,zeby mozna bylo sie bylo potem posilkowac wyrywajac z
                                                  kotekstu wypowiedzi...ale i jego poniosly nerwy skoro zaczal podnosic glos na
                                                  wizji....
                                                  Lubie jak w tv jest na zywo.... Nawet jak mnie takie wystepy bardzo zdumiewaja,
                                                  to tv zyskuje mnie jako widzasmile
                                                  • warum Re: obejrzane wczoraj - wazny PS:) 09.10.08, 07:21
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5787815,Nowy_gadzet_posla_Palikota___swinski_leb.html
                                                  • wodnik33 Re: obejrzane wczoraj - wazny PS:) 09.10.08, 11:11
                                                    We wszysstkich "wystapieniach" Palikota jest sporo racji, natomiast
                                                    forma nie do przyjecia. Zeszlismy na psy w umiejetnosci polemiki,
                                                    krytykowania czy w ogole wyrazania opinii gdy nam sie cos albo ktos
                                                    nie podoba. To tez zle swiadczy o samych t.zw. srodkach przekazu.
                                                    Brak kultury w wypowiedziach, komentarzach swiadczy tylko i
                                                    wylacznie o tym by zdobyc widza. Dla wielu to co w okienku to
                                                    wzorzec i po tylu latach nic nie jest niesmaczne, gorszace brakiem
                                                    estetyki czy etyki. A niestety tlum to lubi, rechoce i mamy co mamy :
                                                    ((
                                                  • warum Re: wczoraj - wazny PS:) i wazne Noble 10.10.08, 19:21
                                                    Pozwol Wodniku,ze wyraze swe odmienne zdanie, a potem sie pogodzimysmile
                                                    Od czasow Ireny Dziedzic w tv, i /odkad pamietam/ zawsze "poprawnego" programu
                                                    lokalnej tv- tak poprawnego,ze wrecz przyprawiajacego o mdlosci swa gladkomowa i
                                                    zapraszniem tylko "odpowiednich" ludzi/ czyli reprezentantow kk i um/- jestem
                                                    zwolenniczka niepoprawnosci telewizyjnej i kontrowersyjnosci Jurka Owsiaka i
                                                    Pawla Kukiza i posla Janusza Palikota. I wcale nie uwazam,ze np. p.Gowin ze swym
                                                    cytowaniem encyklik jest uczciwszy od w/w panow, tylko dlatego,ze podpiera sie
                                                    "moralnymi" tekstami.
                                                    A tv jako medium przestala byc autorytetem dla mlodych, wiec oni maja mozliwosc
                                                    w internecie zobaczyc zarowno komentarze "za" jak i "przeciw"- tak niesmacznym
                                                    pomyslom... jak osttani posla J.Palikota.

                                                    Wiec zeby wrocic na sciezke poprawnosci, i autentycznego podziwu - Nobel dla
                                                    dyplomaty pokoju - byłego prezydenta Finlandii Martti Ahtisaari.
                                                    ......"Ma anielską cierpliwość do słuchania ludzi. Wyciąga własne wnioski.
                                                    Potrafi być stanowczy, nawet natarczywy - mówił o Ahtisaarim jeden z jego
                                                    współpracownik Tauno Kaarla.
                                                    ....Eksperci mówią, że dyplomacja Ahtisaarego w niczym nie przypomina zabiegów
                                                    negocjatorów z dawnych kolonialnych potęg Francji czy Wielkiej Brytanii czy USA.
                                                    ....Zamiast intryg i rozgrywania jednego przeciw drugiemu, Fin woli upór i
                                                    szczerość.
                                                    ....Ahtisaari mówił to, co myśli i za to jego rozmówcy mają do niego ogromny
                                                    szacunek. W dodatku nigdy nie eksponuje swej własnej osoby.
                                                    - Zamiast błyszczeć, woli pozostawać w cieniu - mówi jeden z jego współpracowników.
                                                    ....Sukcesów Atisaarego nie byłoby bez jego charakterystycznego dla Finów
                                                    pragmatyzmu.
                                                    - Porozumienie pokojowe musi być prostsze od instrukcji obsługi sprzętu AGD -
                                                    tłumaczył kiedyś ten dyplomata.
                                                    .... A o sobie mówi: - Jestem zarówno idealistą, jak i realistą. - Gdybym nie
                                                    był idealistą, czy kręciłbym się wciąż po świecie po 70.?"
                                                    wyborcza.pl/1,75248,5794919,Pokojowy_Nobel_dla_Fina.html
                                                    A ja o nim nic nie wiedzialam....przyznaje ze wstydem i smutkiem.
                                                    I teraz uwazam,ze te Noble nie do konca sa wykalkulowane,czyli poprawne..smile
                                                  • popaye Re: wczoraj - wazny PS:) i wazne Noble 11.10.08, 12:02
                                                    Z calym szacunkiem Wodniku ale mam podobne (jak zwykle, zreszta)
                                                    zdanie w temacie jak Warum.

                                                    To jest pewnie problem generacyjny, ale nasze pokolenie (mysle
                                                    raczej o tych o ca. 20 lat starszych od Czterdziestolatkow) jest
                                                    wychowane na XIX - wiecznych wzorcach politycznej, kulturalnej,
                                                    i spolecznej tzw. "poprawnosci".
                                                    Pokolenie naszych dzieci, a juz na pewno - wnukow, moze to tylko
                                                    smieszyc lub byc ewidentnym dowodem sztywniactwa i dobrowolnego
                                                    robienia (siebie - samego!) w tzw "konia".

                                                    Sztywniak i przylizany "wieczny ministrant" Gowin - jest OK i cacy!
                                                    (taki milusi, ukladny i... marzenie KAZDEJ tesciowej in-spe o
                                                    przyszlym zieciu).
                                                    Panie z licznych zastepow "swietojebia" byly by DUMNE z takiego
                                                    synalka!

                                                    Palikot - beee!, bo.....
                                                    Wiadomo (!): cham, glosny, nieodpowiedzialny, zle wychowany
                                                    i (pewnie!) nieoczytany glupek!.
                                                    Ew. "przyszla tesciowa" mogla by miec obawy, ze taki typek, podczas
                                                    wspolnej wizyty u (leciwej) cioci Zosi, mogl by np. zadzierac
                                                    sukienki kuzynek, lapac Je za kolana (lub wyzej!) albo, bez zenady,
                                                    zagladac (wyrosnietym) panienkom w... dekolty.
                                                    Sodoma & Gomora! sad

                                                    Ale, ale....
                                                    troche pachnie mnie za bardzo "dulszczyzna" uparte twierdzenie
                                                    iz Gowin - Absolwent Wydz.Filozofii UJ, - MUSI byc
                                                    bardziej "inteligenty, oczytany, obyty i (wogole oraz z
                                                    zasady) "lepszy"
                                                    od b.studenta Wydziału Filozofii na Katolickim Uniwersytecie
                                                    Lubelskim i absolwenta Uniwersytetu Warszawskiego - Palikota.

                                                    Kant, Seneka i Churchil tez nie konczyli Uniwersytetu Jagielonskiego
                                                    w Krakowie (zreszta!) i nie jestem na 100% pewien czy byli
                                                    klasycznymi przedstawicielami z grupy "skonczonego chamstwa
                                                    i przyglupow".
                                                    Tylko do wzorcow "swietojebia" (polskiego!) na pewno Ich zaliczyc
                                                    nie bylo by mozna! smile)

                                                    A Palikot jest glupek i nieokrzesany cham?
                                                    bo... leb swini przyniosl do studia TV i nazwal BURAKA co "robi" za
                                                    Prezydeta (przez e z ogonkiem!) chamem i idiota?
                                                    Nadety "Prezydent" - tez nb. UJ nie konczyl!, wiec zgodnie z teoria
                                                    "poprawnosci gowinowej" na takie epitety (chyba) zasluzyl! smile

                                                    Jak "dobry" Gowin to i (pewnie) scierwo-Kurski! - wszak podobnie
                                                    "jeblegancki" - wizyt i wywiadow w Radyju (torunskim) nie skapi,
                                                    a dla zoliborskich braci-pswychopatow pewnie "mistrz i nauczyciel"
                                                    publicystycznego obycia, oglady i "K"ultury polemicznej , tej
                                                    politycznej - na pewno smile

                                                    To ja wole.... J.Palikota z Jego "slabosciami" i swinskim lbem na
                                                    polmisku.

                                                    pozdr.
                                                    pE
    • omeri Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 17:09
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80540,5798897,Joerg_Haider_nie_zyje.html
      Niezbadane są nasze losy. Ciekawe, jak się zmieni scena polityczna w Austrii.
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 17:51
        Przczytalam z samego rana w szpiglu ale nie komentowałam bo staram się nie mówić
        źle o umarlych ...
        Kran
      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 18:14
        Pozwol Mila O. , ze nie zaleje sie lzami rozpaczy, choc nikomu
        smierci na pewno nie zycze.
        Ze stalych ucuestnikow forum, pewnie tylko Ty i ja "znalismy" blizej
        polityka (i czlowieka).
        Reszta, jesli cos o Nim wiedziala to z propaganda podmalowanych
        doniesien polskich publikatorow.

        Wpisuje sie dlatego, ze (o pietro) wyzej, nasmarowalem cos o
        polskich politykach: takich w powszechnym mniemaniu: "cacy i beee" smile

        No to takiego jak Jörg Heider nie mielismy i dluuugo pewnie nie
        bedziemy mieli.
        Faceci z charyzma Marka Kondrata, kondycja Mistrza Polski w biegach
        dlugodystansowych, wygladem i aparycja filmowego amanta,
        swiadomoscia (i praktycznymi umiejetnosciami) prawniczymi
        mec.deVirion oraz (bezkrytycznym) uwielbieniem czesci pospolstwa
        jak.... Wojtyla na Podhalu, w calej Europie nie rodza sie codziennie.

        Pamietam Go ( byl m/w moj rowiesnik) jako mlodego, wschodzacego
        austriackiego polityka i... gwiazde europejskich "liberalow".
        Udalo Mu sie wodzic za nos takich tuzow polityki jak Genscher,
        Mischnik czy Graf Lambsdorf dokad... wreszcie i Oni zorientowali sie
        iz podlozyl Im "smierdzace jajo" bo liberal to z Niego taki jak
        z torunskiego oj-dyra komunista smile

        Pozniej, szybciutko zakwalifikowano Go poza margines dopuszczalnego
        populizmu, ale (chyba) tylko dlatego, ze w bezposredniej polemice
        tzw. tuzy politycznej retoryki wypadali zawsze
        conajmniej "slabiutko".
        W kregu niemieckojezycznych politykow tylko (chyba) Joschka Fischer
        mogl sie z Nim rownac (charyzma i zrecznoscia argumentacji a´vista)
        co obydwu nie przysparzalo (politycznych) przyjaciol smile

        Prywatnie, nie lubilem Heidera wlasnie za ciagoty do latwego i
        zrecznego populizmu i.... przestalem kupowac jakiekolwiek wyroby
        (sportowe buty i stroje) z logo NIKE, odkad Heider stal
        sie "ambasadorem" tej marki w Austrii (jak Claudia Schiffer dla Karl
        Lagerfeld_a) smile.

        Ostatnie Jego publiczne "show", jakie widzialem bylo zwiazane
        z wystepem corki Heidera na balu debiutantek podczas sylwestrowego
        Balu w wiedenskiej Operze.
        Bylo to wtedy gdy i cora pp.Kwasniewskich tam debiutowala, ale NIKT
        na Nich nie zwracal uwagi, podobnie jak na kolejna miedzynarodowa
        gwiazde show-biznesu zapraszana corocznie przez dobrze Ci znanego
        kolorowego ptaka wiedenskiej Society, nazywanego "Mortel_em" smile.
        Na nic byly zabiegi (i umizgi) gwiazd i znanych arystokratow, bo
        bohaterem wieczoru i adresatem 90% blyskow fleszy i oczu kamer tv
        byl tylko... Heider smile.

        Gdyby do jednego gara "wrzucic" geny wiekszosci polskich, znanych
        politykow, np: wspominanych wyzej Gowina i Palikota, doprawic
        "Kaczorami", dodac spora doze Giertycha i Lepperow, zabielic
        "Tuskiem" a zakwasic ....Kurskim to tak ugotowanej zupie daleko by
        (jeszcze) bylo do oryginalnej "heiderowki" smile

        Nie, nie zaluje, ze odszedl taki polityk.
        Rodzinie moge tylko wspolczuc iz odszedl (zapewne dobry) maz
        i ojciec.

        pozdr.
        pE
        • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 18:25
          **** Reszta, jesli cos o Nim wiedziala to z propaganda podmalowanych
          doniesien polskich publikatorow.

          -------------> Nie żeby to miało jakieś znaczenie ale gwoli prawdy ja dwanaście
          lat mieszkałam rzut oszczepem od Austrii a po niemiecku rozumiem dokładnie tak
          samo jak po polsku i moja wiedza na temat austryjackiej polityki pochodzi jak
          juz głównie z propagandA podmalowanych doniesień niemieckich publikatorowwink

          Kran
          • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 18:50
            wklejam jeszcze raz .... i proszę napiszcze w czym się nie zgadzacie-
            z koniecznoscia dobrych manier, ciemnotą ogromnej masy ludu naszego
            umilowanego co to wszystko kupi bo w okienku powiedzieli czy jeszcze
            jest cos co napisalem bez sensu /a zdarza mi sie to niestety
            czesto/.A Gowina to mi nawet nie wspominajcie !!! Moge smialo, bez
            zadnej w mlodosci rozwiazlosci, byc Waszym TATUSIEM. Wiem ze starzy
            nie maja racji ale ten cholerny swinski leb bardzo mnie zdenerwowal,
            no moze nie zdenerwowal ale bylo mi i wstyd i przykro - tylko juz
            nie wiem teraz za kogo i za co.
            Heidera mi nie zal a rodzinie napewno tak i to jest naturalne.

            Popaye, dobrze ze juz jestes, co cie zatrzymalo, odrzucilo? nie
            musisz pisac ale spytac wypada smile)
            ------------------------------------------
            napisalem:
            We wszystkich "wystapieniach" Palikota jest sporo racji, natomiast
            forma nie do przyjecia. Zeszlismy na psy w umiejetnosci polemiki,
            krytykowania czy w ogole wyrazania opinii gdy nam sie cos albo ktos
            nie podoba. To tez zle swiadczy o samych t.zw. srodkach przekazu.
            Brak kultury w wypowiedziach, komentarzach swiadczy tylko i
            wylacznie o tym by zdobyc widza. Dla wielu to co w okienku to
            wzorzec i po tylu latach nic nie jest niesmaczne, gorszace brakiem
            estetyki czy etyki. A niestety tlum to lubi, rechoce i mamy co
            mamy :
            ((




            • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 19:22
              Wodniku Mily, nic nie napisales, co byloby w jakikolwiek sposob niepoprawnesmile
              Przepraszam,ze tak odebrales moj wpis, ale chodzilo mi tylko o aspekt - kultury
              zachowania - ktory jest dla Ciebie tak istoty w mediach, a dla mnie wazniejszy
              byl przez ten teatralny gest poasla JP -aspekt pewnej porazki/ jak mowili-
              przegrali bitwe, ale nie walke z PZPN/. A swinski leb, toz to happenig, a jakby
              przyszedl do tv w czapce pajaca to mniej by Cie draznilo? Rozumiem,ze ta
              "dosadnosc" przekroczyla Twoje granice tolerancji, a moich nie przekroczyla-
              uznalam to za gadzet, rownie szokujacy jak inne w rekach posla JP, ktore tak
              bardzo zbulwersowaly srodowiska swa niemoralnosciasmile))/ ale seks kazdy uprawia i
              kryminaly oglada, a nagle tak wstrzasnelo swiatem- polaczenie jednego z drugim -
              w odniesieniu do sytuacji na pewnej komendzie/. Gdyby nie jego tak wstrzasajacy
              "pokaz" dla prasy sadze,ze temat naduzyc rozszedl by sie jak mgla poranna- bez
              sladu....
              I juz zamykam sie w temacie "rabanki", bo i ja surowizy nie cierpie.
              A w/s smierci Heidera -dziekuje za przyblizenie sylwetki, przez PopayE.
              Nie zaluje go, choc to byl tak "dobrze sie prezentujacy" polityk. Dzieki
              informacyjnej propagandzie/ jednoznacznie negatywnej/, a glownie "zmowie
              nieakceptacji" calej UE po wygranych przez niego wyborach - uwazany byl przeze
              mnie za niebezpiecznego i wrogiego /takim jak ja, choc zupelnie sie nie znalismy
              i ja do niego nic nie mialam.../. Moze ja jestem bardziej tolerancyjna niz byl
              on....bo podobnych jemu,choc mniej przystojnych, nawet u nas by znalazlsadale na
              szczescie sa mniej popularni.
              • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 20:22
                Czy to jego był ostatni pomysł by imigrantów lokować w utworzonych
                ośrodkach w Alpach?
            • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 20:54
              Wodniku Przesympatyczny,-


              akurat moim "tatusiem" to raczej Bys byc nie mogl i to z kilku
              powodow.
              Chocby dlatego iz ja sam (przyznaje, ze niedawno!) dowiedzialem
              sie wreszcie skad sie biora dzieci, i w zwiazku z tym akurat Ty
              bylby_s ostatnim ktorego bym podejrzewal o szczegolna "aktywnosc"
              (w tym przedmiocie) w tak mlodym wieku smile

              Co do meritum, na pewno Ty Masz racje!.
              Nie chcialem Ciebie w zadnym wypadku moim wpisem "dotknac".

              Moje prosby do administrujacego(ej) tym forum by usunac moj wpis
              "burzacy" jakze mila, kulturalna i sympatyczna atmosfere Forum
              pozostana (jak poprzedna!) bez skutku - wiec Ty (i ja) bedziemy
              musieli z tym zyc.
              Ja - bede bronil Palikota i solidaryzowal sie z trescia i formami
              Jego wystapien, Ciebie moga one razic.
              Obydwaj mamy "w reku" taki sam i tej samej wagi instrument
              demokratyczny - prawo jednego (!) glosu w nastepnych Wyborach
              i... robmy z niego uzytek smile.
              Moje "absencje" na forum Forum, wychodza tez jemu na zdrowie, a juz
              na pewno sporej czesci Uczestnikow.
              Sorry iz czesci z Was, moimi ostatnimi wpisami, zburzylem mily sercu
              spokoj i obowiazujaca atmosfere: Friede, Freude, Eierkuchen smile

              Kajam sie i znow (postaram sie) - pomilczec.

              pozdrawiam,-
              pE
              • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 21:10
                No juz dobrze, nie bede predentowal do Ojcostwa, wystarczy jedna
                corka. A poniewaz rodzina ma malenka to musze cie koniecznie
                umiescic w hierarchii najblizszych mi ludzi. Mysle mysle i wszyscy
                najblizsi sa mi najblizsi.
                Jeszcze nie slyszalem o absencjach wychodzacych na zdrowie, jakos
                nie pomogly. Ja zleglem, alfredka zlegla po mnie no i gdzie byles,
                gdzie smile)A teraz wszyscy zdrowi, burz dalej ten spokoj, przynajmniej
                pogadac czy posprzeczac mozna. piszesz, ze znow pomilczysz, no to
                pomilczymy razem - wsrod swoich jest to naturalna forma okazania
                sympatii. Pozdrawiamy.
                • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 21:28
                  No nie, to tak milczco bedziemy forumowac?sad 1:0 prowadza nasi w meczu z
                  Czechami. Polacy graja baaardzo dobrze, choc Czesi na pewno jeszcze nie
                  powiedzieli osttniego zdania.Trzymam kciuki,zeby naszym pary wystarczylo. I
                  wybacze spokojnie milczenie -45 minutowesmile
                  • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 22:28
                    Popeye nie bądź taki nie alienuj sięwink
                    Sądzę że nie jestem jedyna która z zainteresowaniem czyta Twoje wpisy:o)
                    • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXV 11.10.08, 22:51
                      wciagnalem sie w ogladanie i to paru meczy, na biezaco pisal
                      Czubatkowy maz ogladajacy mecz rosyjsko - niemiecki. Wiec
                      przelaczalem kanaly smile)
              • omeri Re: Przeczytane dzisiaj XXV 12.10.08, 09:59
                popaye napisał między innymi:

                > Ja - bede bronil Palikota i solidaryzowal sie z trescia i formami
                > Jego wystapien, Ciebie moga one razic.
                > Obydwaj mamy "w reku" taki sam i tej samej wagi instrument
                > demokratyczny - prawo jednego (!) glosu w nastepnych Wyborach
                > i... robmy z niego uzytek smile.
                > Moje "absencje" na forum Forum, wychodza tez jemu na zdrowie, a juz
                > na pewno sporej czesci Uczestnikow.
                > Sorry iz czesci z Was, moimi ostatnimi wpisami, zburzylem mily sercu
                > spokoj i obowiazujaca atmosfere: Friede, Freude, Eierkuchen smile
                >
                > Kajam sie i znow (postaram sie) - pomilczec.
                >
                > pozdrawiam,-
                > pE

                Cóż, i ja ostatnio zostalam "zmuszona" do milczenia w pewnym temacie na forum -
                i wcale nie jest mi z tym dobrze. Uważam,że nie wróży nam to dobrze.
                Nastepnym razem nie będę milczeć.Poprawność polityczna nie zawsze jest dobra.
                • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXV 12.10.08, 10:20
                  Omeri? Czy to moj jakis wpis byl hamulcem?sad
                  Mnie sie czasem wlacza autocenzura, ale po glebszej analizie/ hmm...
                  zabrzmialo!/ stwierdzam,ze sympatia do forumowiczow zwyciezala nad moim
                  poglademsmile i wstrzymywanie sie z publikowaniem opinii, az...mi przejdzie, jest
                  nie tyle poprawnoscia co szacunkiem i proba nieurazenia myslacych inaczej/ choc
                  to zalezy od waznosci- dla mnie- tematu/
                  • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXV PS wazne 12.10.08, 10:22
                    Poprawnosc ma swoje granice. Po przekroczeniu ich - nie ma poprawnosci- jest
                    tylko falsz, wiec miejmy odwage mowic co myslimy, bo mamy do tego prawo.
                  • omeri Re: Przeczytane dzisiaj XXV 12.10.08, 10:23
                    nie
                    • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXV 12.10.08, 11:19
                      Uobosze sad(( no to graaaać? jak mawiał Kobuszewski, czy mam się
                      przymknąć. Ciężko będzie bo po tylu latach tośmy się jakoś zrośli.
                      Ale chociaż napiszę co mnie wczoraj rozbawiło i przeraziło:
                      "Pilot chory, nie ma kto lecieć"
                      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXV 12.10.08, 11:57
                        To nie był Kobuszewski!!! tylko nie pamietam jak się ten aktor zwał,
                        ot mamucia skleroza sad(
                        • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXV 12.10.08, 15:32
                          gfx.filmweb.pl/p/13/73/161373/101876.1.jpg

                          Czeslaw Majewski , Pan Czesiu z Kabaretu Olgi Lipińskiejsmile

                          Alfredko mnie też czasem takie zaćmnienia dopadająwink
                          • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXV 15.10.08, 17:48
                            Tytul dnia GW /cyt. z pamieci/: "Bruksela. Szczyt wszystkiego" , a tu... relacja
                            dla zainteresowanych, szczytem zenady.
                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5812951,Prezydent_i_premier_dzis_w_Brukseli___relacje_na_zywo.html
                            • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXV 15.10.08, 18:15
                              Jeszcze to -
                              www.kontrowersje.net/node/517
                              • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXV 15.10.08, 22:58
                                Jest jak jest i mnie to wylacznie bawi.
                                Niczego innego sie nie spodziewalem i sprawa nie byla by tak
                                bulwersujaca gdy by stanowisko Prezydenta, nawet w ukladzie
                                koabitacyjnym pelnil ktos inny,po prostu bardziej medialny
                                i rozgarniety.
                                Ten osobnik, z zapleczem podobnie udanego braciszka jako autora
                                i inicjatora posuniec mlaskajacego i dotknietego permanentnym
                                niezytem przewodu pokarmowego, inaczej nie bedzie umial.

                                Co mnie irytuje, to fakt iz korzystajac z takiej sytuacji,
                                • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXV 15.10.08, 23:03
                                  he, he - obcielo mnie wpis!
                                  Jak na forum torunskiego Radyja smile

                                  ......
                                  Jest jak jest i mnie to wylacznie bawi.
                                  Niczego innego sie nie spodziewalem i sprawa nie byla by tak
                                  bulwersujaca gdy by stanowisko Prezydenta, nawet w ukladzie
                                  koabitacyjnym pelnil ktos inny,po prostu bardziej medialny
                                  i rozgarniety.
                                  Ten osobnik, z zapleczem podobnie udanego braciszka jako autora
                                  i inicjatora posuniec mlaskajacego i dotknietego permanentnym
                                  niezytem przewodu pokarmowego, inaczej nie bedzie umial.

                                  Co mnie irytuje, to fakt iz korzystajac z takiej sytuacji,
                                  politykierzy ktorzy, de facto, nie maja realnego wplywu na
                                  polityczna codziennosc w Kraju, kreuja roznego rodzaju
                                  prowincjonalnego formatu miernoty i gminnych dzialaczy na
                                  "mezow opatrznosciowych".
                                  Przyklad: niejaki Dutkiewicz z Wroclawia, typ gladki w jezyku
                                  - odpowiednik rownie gietkiego Kazia Marcinkiewicza z Gorzowa ktory
                                  ni z gruszki ni z pietruszki zostal premierem z laski psychopaty
                                  Jareczka, by wyrosnac szybko na ulubienca gawiedzi.
                                  Tylko wrodzonej zawisci braci co w mlodosci majstrowali "przy
                                  ksiezycu" zawdzieczamy iz Jareczek wykopal rozkosznego Kazia
                                  z reprezentacyjnego stanowiska, skazujac Go rownoczesnie na katorge
                                  trudnej nauki jezyka angielskiego w szybkim tempie smile.

                                  Z Dutkiewiczem, ktory do tej pory, realnie jako prowincjonalny
                                  polityk wslawil sie wylacznie wyciaganiem lapy po kase z centralnego
                                  budzetu by sfinansowac na koszt wszystkich polskich podatnikow
                                  beznadziejne (biznesowo) pomysly organizacji EXPO we Wroclawiu, lub
                                  podobnych "imprez" na ktorych zarobili by wylacznie
                                  miejscowi kolesie a zaplacili by wszyscy obywatele w Kraju,- problem
                                  beda mieli nie Kaczynscy a Tusk i Platforma.

                                  Dzisiaj w Wiadomosciach TVN_24 p.Dutkiewicz, gladka mowa juz
                                  wyrazil "zatroskanie" o interes WSZYSTKICH Obywateli (ponoc)
                                  zatroskanych o zla reputacje Polski na arenie miedzynarodowej
                                  zwiazanej z koabitacyjna ruchawka w wykonaniu Kaczora(row)
                                  i Tuska, a wlasciwie grupy przybocznych rewelersow z otoczenia tych
                                  Panow.
                                  Ani sie spodziejmy i... wyrosnie nam nowy Kazio Marcinkiewicz, co
                                  bedzie najgorszym efektem tej humorystycznej "wojenki" sad.
                                  Kaczorom (a raczej Jareczkowi), nawet bedzie po mysli.
                                  Braciak-mlaskacz i tak nie jest do uratowania i realnie bez szans
                                  na druga kadencje, ale "zamieszanie, przepychanki i ruchawki we
                                  mgle" to woda na mlyn tego psycho-oszoloma ktory w "metnej wodzie"
                                  czuje sie jak pstrag w krystalicznie czystym gorskim strumieniu smile.

                                  Troche szkoda, bo to bedzie koniec Tuska i jego marzen o
                                  prezydenturze i (pewnie) doprowadzi wczesniej lub pozniej do rozlamu
                                  w Platformie z ktorej obecnego teamu jedynym realnym kandydatem
                                  moze byc (w przyszlosci), raczej tylko.... Sikorski smile.

                                  Na polska polityke patrze z dystansu, rowniez odleglosciowego,
                                  i ten fakt spowodowal, ze (prawie) nigdy sie nie pomylilem w moich
                                  przewidywaniach rozwoju politycznej i spolecznej sytuacji w Kraju.
                                  Moze, tym razem sie myle, nawet "chcialbym"! smile)

                                  pozdrawiam,
                                  pE
                                  • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXV 16.10.08, 10:37
                                    A ja dzisiaj przeczytalem Popaya smile jednomyslni jestesmy z tym, ze
                                    mam chyba nieco gorsze zdanie o Tusku. Mozna to zlozyc na karb
                                    urazow sprzed lat kiedy to niegdys przygarnieci "liberalowie"
                                    rozbili UW. Te ich wszystkie podchody, bunczuczne wypowiedzi
                                    podobaly sie wielu. A tacy jak np. Onyszkiewicz, Czech czy Kozlowski
                                    okazali sie absolutnie nieodporni na ataki, nie potrafili rzucac sie
                                    na przeciwnika. No i zjechalem na inny temat.
                                    Rzucam sie zaraz na wczorajsza Polityke ,pozdrawiam smile
                                    • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXV 19.10.08, 10:34
                                      A ja nawiaze do zboczonego tematusmile Mam bardzo neutralny stosunek do premiera
                                      Tuska, i na plus przypisuje mu stosunkowo mala ekspansywnosc / takze w
                                      mediach/.Uwazam, ze to jego przyboczni-min.p.Nowak, Schetyna sa nad wyraz
                                      aktywni. Byc moze to wlasciwy wybor zeby dac odpor niepogodzonym z losem
                                      PiSowcom, ale to taki sam typ jadowitych gawedziarzy, wiec mnie i tamci i ci
                                      merzia/ hmm, chyba napisalam z bledem, ale komu sie chce, niech sobie sprawdzi i
                                      moze poprawicsmile/.
                                      Co do KL-D to Tusk byl wtedy mniej "obrotny" niz Piskorski i inni, wiec za
                                      wysadzenie z siodla starych/ czyli trzonu UD/ winic nalezy a/ zbyt mala sile
                                      przebicia rzeczowych argumentow w starciu z silna potrzeba zmian, w sefrze
                                      ekonomicznej, b/ nadmiar kultury/ tak!/ w starciu z agresywnoscia/sad/.
                                      To oczywiscie moj poglad /w tym momenciesmile/ i nawet mocno nie upieram sie,ze
                                      sluszny, bo minelo juz tyle lat.
                                      A pazernosc to cecha ludzi, a nie wladzysmile)) wiec jak widac, opcja polityczna
                                      jest tylko przykrywka; to indywidulane cechy osob + troche sprytu w
                                      wykorzystywaniu prawa decyduja- co z tego wynika..... po kolejnych wyborczych
                                      czy taktycznychn przetasowaniach.
                                      Nie sadze,ze UD, potem UW bylaby monolitem- bo tam rowniez byli zwolenicy
                                      podkladania sie pod KK, jak i zwolennicy bardziej prosospolecznych odczuc
                                      chocby w sprawie aborcji.
                                      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXV 19.10.08, 11:27
                                        UW, w/g obecnie obowiazujacych kryteriow trudno bylo by nazwac
                                        partia majaca jakiekolwiek szanse w politycznej walce (wlasciwie
                                        mordobicia) - na "twarde bandaze".
                                        Ta partia, po za krotkim okresem "przewodnictwa" prof.Balcerowicza
                                        - pragmatysty i realisty jakich malo bylo w tym
                                        politycznym "klubie", nie miala na czele prawdziwego "przywodcy".

                                        Zle wypiera dobre, i tak psychopatyczne chamstwo i moralne
                                        zaprzanstwo J.Kaczynskiego w poloczeniu ze scierwo-propaganda
                                        Kurskiego i lizydupstwem bezkrytycznego otoczenia "tych przy
                                        partyjnym zlobie", zawsze zwyciezy z grupa sympatycznych fantastow
                                        z UW ktorzy naiwnie zaklada(li) iz rozum, wysoki poziom "morale"
                                        i kultura osobista wystarcza by przewodzic Panstwem zadnej igrzysk,
                                        mordobicia i "kopniakow w d..." - rozochoconych Obywateli-gawiedzi.

                                        Tusk, byc moze nie wiele rozni sie od J.Kaczynskiego (Leppera, czy
                                        Giertycha) ale przynajmniej umie zachowac (na zewnatrz) pozory
                                        cywilizowanego przywodcy.
                                        Dopuszcza tez spory margines inydywidualnych, czesto
                                        kontrowersyjnych posuniec i wypowiedzi otoczenia przynaleznego do
                                        partyjnego dowodctwa.
                                        Nie do pomyslenia (nawet) jest to w PiS-ie gdzie kazda, najmniejsza
                                        proba niesubordynacji prowadzi do natychmiastowych konsekwencji, bez
                                        wzgl. na (teoretyczna nawet) partyjna pozycje "delikwenta".
                                        PiS-owskie "kariery" Dorna, Ujazdowskiego czy innych politykow
                                        jest tu najlepszym dowodem, odchodza (odsuwane sa) indywidualnosci,
                                        pozostaje bezkrytyczne lizydupstwo sad

                                        Tusk jest "milszy i latwo_strawniejszy" dla wiekszosci wyborcow
                                        Nie wspominam juz (co moze nie jest dla pragmatykow wazne) iz
                                        ze wzgl. na bardziej medialny wyglad i umiejetnosci powstrzymania
                                        jezyka "za zebami" w momentach stress-u politycznego jest
                                        postacia bardziej trafiajaca do co raz mlodszego pokolenia
                                        wyborcow.
                                • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXV 19.10.08, 10:42
                                  Drazyc temat szczytu, to bylby juz z mojej strony szczyt glupoty. Szczytem
                                  ....nieludzkosci? bezmyslnego przestrzegania prawa? moze okazac sie niedawna
                                  tragedia na Baltyku...jesli ta wiadomosc sie potwierdzi...
                                  "Gdyby nie surowe prawo żeglarskie, być może nie byłoby tragedii. Załoga
                                  pogłębiarki "Rozgwiazda", który zatonął w piątek w Bałtyku, prosiła pracowników
                                  portu w Ustce o pozwolenie na cumowanie. Jednostka jest za duża, a godzina za
                                  późna - miał usłyszeć kapitan statku, jak podaje RMF."
                                  www.dziennik.pl/wydarzenia/article253212/Marynarze_utoneli_bo_mieli_zakaz_cumowania.html
    • popaye Re: ogladane (teraz) w TVN 24 19.10.08, 13:31
      dla czesci z nas, bardziej z tego bieguna (++ ) w tvn-24 kapitalny
      reportarz z Japonii pt.: "syndrom meza na emeryturze"

      Dotyczy (moze) szczegolnej sytuacji malzenstw w Japonii, poprzez
      swoja kulturalne tradycje (maz wylacznie pracuje, zony wylacznie
      zajmuja sie domem), do czestych tragedii dochodzi w momencie
      gdy oboje, juz starsi maja spedzac "nieprzerwanie" razem.

      Niby odlegla Japonia, ale ja znam wiele takich konfliktowych
      sytuacji w Eropie a nawet w Polsce.
      Mam w rodzinie sytuacje w ktorej jeszcze mlodzi, bo zdrowotnie
      calkowicie OK, bez zadnych szczegolnych "obowiazkow rodzinnych"
      (dzieci dawno odchowane i calkowicie, pod kazdym wzgledem
      samodzielne), a juz "emeryci" nie umieli, mimo prob, znalesc
      status-quo umozliwiajace wspolne zycie.
      Dokad codziennie rankiem wychdzili do pracy - bylo OK (no... prawie),
      Rozumialo sie "samo przez sie", ze po powrocie z pracy to malzonka
      zajmuje sie prowadzeniem domu (zakupy, sprzatanie, przygotowanie
      posilkow i kultywacja rodzinnych spotkan i okazji), maz - pracowal
      i.... dostosowywal sie do "rozporzadzen" zony, upierdliwych bo
      przeszkadzajacych jemu w zasluzonym(!) odpoczynku (czytanie gazet,
      zajmowaniem sie hobby, wypadami "na miasto").

      Jak zmuszeni zostali do przebywania ze soba 24 godz./dobe - tragedia!
      Coraz czesciej dochodzilo do konfliktow:
      Jego zdaniem: p.malzonka jest zle zorganizowana, nie umie
      racjonalnie robic zakupow, wszystko Jej przeszkadza a ociagla
      obecnosc "krytykujacego" (ale przeciez madrze!) meza,- przeszkadza!

      Jej punkt widzenia: malzonek-truten!, balaganiarz, ciagle
      niezadowolony, wszystko Mu "ciezko" i pretensje ma "o byle co" sad.

      Nigdy (prawie) nie bylo w tym malzenstwie prozaicznych problemow
      finansowych a wystarczajace do zycia srodki (nawet na emeryturze)
      nie byly (i nie sa) problemem!.
      Dobrej sytuacji fionansowej tego zwiazku zawdziecza Ono "rozwiazanie"
      konfliktowej sytuacji: nie rozeszli sie (po prawie 50-ciu latach)
      ale On - "wyprowadzil" sie z nowowybudowanego wspolnego domu do...
      podmiejskiej daczy (ale solidnej, umozliwiajacej pobyt caloroczny)
      gdzie zajmuje sie tym co "lubi" (ryby, lenistwo, spacery z psem),
      jak glodny: spozywa kawal kielbasy (czy zakupiony kotlet lub
      hamburgera) "na gazecie" rozlozonej na stole popijajac herbata
      zrobiona w szklance "watpliwej czystosci" lub piwem "z butelki".
      Totalny LUZ i "meska wolnosc" - mniam, mniam!
      Ona, - ma nareszcie wychuchany (lsniacy czystoscia i porzadkiem) dom
      i... czas na zajmowanie sie swoimi przyjemnosciami (podroze,
      kulturalne wypady na miasto, spektakle itp.)
      Duze, rodzinne auto zamienili na dwa mniejsze i.... oboje
      (szczegolnie ON!) - zadowoleni.
      Jej (ciagle!) "czegos" brakuje, mysle iz swiadomosci iz
      On "skapituluje" i ustapi oraz podporzadkuje sie Jej wizji metody
      na "zycie emeryta(ow).

      I tak mam probke "japonskiego syndromu" w Warszawie .
      Nie jestem tylko pewien czy takiej II-giej Japonii chcial Walesa
      w Polsce smile)

      pE
    • wedrowiec2 Znalezione w sieci. 19.10.08, 15:30
      Zakopane świętuje swoje 75 lecie. Wsród zasłuzonych obywateli był
      tylko jeden podhaląńczyk - Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Teraz doszedł
      jeszcze jeden, rodowity mieszkaniec gór. Jest nim dr Wincenty
      Galic, "Hipokrates" z "Dziejów filozofii po góralsku" prof. Józefa
      Tischnera. Kurier tatrzański. Człowiek.
      www.auschwitzmemento.pl/bionotka.php?id=14
      www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&strona=1&kat=2&id=&typ=w&id=2182
      Prywatnie nasz wieloletni znajomy i członek tego samego ugrupowania
      politycznego.
      Ileż to znajomych osób tu widzę
      www.watra.pl/rozne/zakopane2/uroczysta_sesja08.html
      To se ne vratisad
      • jan.kran Re: Znalezione w sieci. 19.10.08, 16:01
        Ja czytam o aferze stokrotkowej.
        Nie komentuję nie cytuję bo na razie zbieram szczekę z podłogi ...
        Ale jajaj!!!
        • warum Re: Znalezione w sieci. 19.10.08, 16:18
          A ja chetnie bym przeczytala, czy mozesz podac jakis link?
          • jan.kran Re: Znalezione w sieci. 19.10.08, 16:29
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5826667,Prezydent_ws__sporu_z_Olejnik__Bardziej_wierzy_sie.html

            wyborcza.pl/1,75478,5824628,Prezydent_przeprasza_Monike_Olejnik_za__stokrotke_.html

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5825452,__Starcie_Kaczynskiego_z_Olejnik__Gruba_przesada__.html


            Gdyby to nie bylo takie straszne to by było niewypowiedzianie
            śmieszne ...

            Prezydęt , kacza jego noga ...
        • wedrowiec2 Stokrotka, stokrotka;) 19.10.08, 16:37
          jan.kran napisała:

          > Ja czytam o aferze stokrotkowej.
          > Nie komentuję nie cytuję bo na razie zbieram szczekę z podłogi ...
          > Ale jajaj!!!

          Znów nikt nie zrozumiał Pana Prezydentawink To chodziło o piosenkę
          T.Love
          chuchro.wrzuta.pl/audio/yuC7vf0uJW/t.love_-_stokrotka
          Podejdź do mnie taksówka czeka, już wiesz
          Ulise ślinią się, przed momentem spadł deszcz
          Warto się przejechać chociaż nie ma, nie ma gdzie
          Skonsumujmy tę noc inaczej, inaczej
          Kiedyś coś na pewno obiecałaś mi
          Kiedyś coś na pewno, pamiętam jak dziś
          Łąkę pełną maków, zabierzesz mnie tam
          Stokrotka, stokrotka, stokrotka

          Poddaję się, nie mówię więcej już nic
          Poddaję się, nie mówię więcej już nic
          Poddaję się, nie mówię więcej już nic
          Poddaję się, nie mówię...

          Spróbuj dżojnt jak noc, ta noc jest jak dżojnt
          Nie nie chcemy zzmieniać ani odchodzić stąd
          Niech ta chwila trwa, niech ona dzieje, dzieje się
          Oddałbym za nią teraz
          Kiedyś coś na pewno obiecałaś mi
          Kiedyś coś na pewno, pamiętam jak dziś
          Łąkę pełną maków, zabierzesz mnie tam
          Stokrotka, stokrotka, stokrotka

          Poddaję się, nie mówię więcej już nic
          Poddaję się, nie mówię więcej już nic
          Poddaję się, nie mówię więcej już nic
          Poddaję się, nie mówię...
          • jan.kran Re: Stokrotka, stokrotka;) 19.10.08, 16:41
            Zwizualizowałam sobie Prezydęnta z Olejnik w objęciach tańczących do tej
            miłej piosenki ...

            Chyba jednak nie powinnam czytać o polityce , zwlaszcza polskiej bo mi się mózg
            lasujesmile))))
            • warum Re: Stokrotka, stokrotka;) 19.10.08, 17:09
              Wersja TLove byla byc moze znana p.prezydentowi chocby muzyczniesmilestad mial
              takie skojarzenie z M. Olejnik? Ale wesja aktualna Stokrotki jest zdecydowanie
              bardziej odpowiadajaca - meandrom naszej politykismile
              Warto posluchac -ale ostrzegam- to wersja dla majacych poczucie humoru i duuza
              odpornosc... bo klasyczna stokrotke mozna dojrzc/uslyszec dopiero na
              koncusmile))jak sie dotrwa.
              pl.youtube.com/watch?v=Pw2zxQE0dKU
              • jan.kran Re: Stokrotka, stokrotka;) 19.10.08, 17:39
                A tu stokrotka klasycznie :

                Jakże żałuję tej szczęśliwej pory,
                Kiedy stokrotki kwiatek pospolity
                Zdał mi się w cudne ubranym kolory
                I budził w sercu dziecinne zachwyty

                * Autor: Adam Asnyk, Stokrotki
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXV 19.10.08, 19:04
      O goblinie pisza też w szpiglu :

      www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,585025,00.html
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXV 19.10.08, 19:07
        "Mädchen, Mädchen, Sie sind schon auf meiner schwarzen Liste. Sie werden es
        bereuen. Ich werde Sie fertigmachen."


        A ja myślalam że stokrotka to po niemiecku Gänseblümchen tongue_outPPPPP
        • omeri Re: Przeczytane dzisiaj XXV 19.10.08, 22:19
          Nie wiedzieli co zrobić z tą stokrotką smile
          • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXV Niech zyje bal! 22.10.08, 19:31
            Nie bedzie Stokrotki na prezydenckim balusad(( ale bedzie Maryla Rodowicz, Kasia
            Cerekwicka i Justyna Steczkowska.
            Dla tych, ktorzy z przyczyn niezaleznych/sad(/ nie zostali zaproszeni....
            namiastka balu:
            martynkaa.wrzuta.pl/audio/x9AYlyaVrT/maryla_rodowicz_-_niech_zyje_bal
            PS. Prosba, czy osoby z ponadprzecietna znajomoscia jezykow obcych podjelyby
            sie przetlumaczenia tekstu tej piosenki, by wiernie oddac, nieznajacym
            j.polskiego ,pewne "przenosnie" oczywiste dla Polakow?
            • misiekfrost Re: Przeczytane dzisiaj XXV Niech zyje bal! 25.10.08, 14:40
              ... Ta książka jest o okolicy w której mieszkam od 22 lat....

              www.polityka.pl/w-srodku-mitu/Lead33,935,271350,18/
              - Pozdrawiam ciepło smile
              • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXV Niech zyje bal! 25.10.08, 14:48
                Przeczytaliśmy zaraz po przyjezdzie z Kurozwek /dostalismy w
                prezencie od Teremostwa/ . Interesujaca, dobrze sie czyta.Naprawde
                warto.
                • warum Re: Przeczytane dzisiaj . 31.10.08, 17:20
                  "Obserwacja życia i doświadczenie lekarskie utwierdzają mnie, że Boga nie ma"
                  wywiad z prof. Z.Religa.
                  www.dziennik.pl/opinie/article259157/Religa_Musze_tylko_napisac_testament.html.
                  • witekjs Religa o chorobie, umieraniu i swoim ateizmie 31.10.08, 19:33
                    Profesor w wywiadzie mówi nie tylko o swoim, nie wojującym ateizmie.
                    Interesujące są Jego przemyślenia o swoim chorowaniu i nieuchronnej śmierci,
                    której się nie boi.
                    Mówi również o swojej pracy i nie spełnionych planach politycznych.

                    tinyurl.com/5ujs56
Pełna wersja