Dzieńdoberki resztkoletnie

05.09.08, 21:16
Wypadło na mnie.SPOTYKAJMY SIĘ CZĘŚCIEJ.smile
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 05.09.08, 22:15
      Ciesze sie ze szwy Omeri wygladaja dobrze i ze Wedrowiec wracasmile
      Ja natomiast schowalam urazy w kieszen i czytam oraz slucham co mi ex podrzuca.
      Jest lekarstwo dla Juniora , nie bylo do dzis pewne czy dostepne w Norwegii.
      Mozna ominac te sledzione ewentualnie.
      Problem polega na tym ze norweska medycyna jest bardzo konserwtywna
      i ciezko przecisnac nowinkitongue_outPP
      Ale dopadlam dzis PR Roche w Norwegii i sa duze szanse ze zalatwie te terapie w
      Oslo.
      Byle do poniedzialkusmile))

      Ale jestem zmeczona ....
      Kran
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 05.09.08, 22:21
        Dziękujemy za wiadomości, martwilismy się wszyscy i czekaliśmy.
        Kładż się i staraj się zasnąc. Będzie dobrze. Pozdrawiamy serdecznie.
        • popaye Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 05.09.08, 22:29
          pozdrowienia Ula i uszy do gory smile
          Bedzie dobrze!, jaka by tam medycyna nie byla, badz zadowolona iz
          nie jestes skazana na swiadczenia powszechnej Sluzby Zdrowia
          w RP.
          • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 06.09.08, 08:20
            J.w. Pieknej pogody ciag dalszy.
            • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 06.09.08, 10:29
              U mnie to samo smile
              • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 09:17
                Sloneczna niedziela.
                Wczoraj byla idealna pogoda do suszenia praniasmiletak bylo sucho i wietrznie.
                Niestety konczace sie lato widac po siwawym horyzoncie, i ten blekit jakby mniej
                niebieski...ale slonce jest,wiec podstawowy warunek wolnego weekendu
                spelnionysmilePosylam slonce w rejony gdzie go brakuje! Orzelek wrocil znad morza
                zmarnowany/od ans to jednak kawal drogi sad/ i "punktowo" poobijany .
                "Strzelanki", cos dla mnie tak niezrozumialego , wciaz sa jednak "modne".
                Niech bedzie - nie nadazam za tymi fascynacjami weekendowymi, a raczej wole
                lenistwosmilebo jest zdecydanie mniej szkodliwe.Milego dnia Ulubiencysmile


    • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 09:11
      Witam niedzielnie. Mam znowu przez tydzień pieska,by mnie nie nosiło i robila
      porządki w szafach wink
      • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 09:18
        Piesek czuwa na Twoja pracowitoscia?smile
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 10:54
          Padało noc całą a teraz słonecznie, słucham piosenek Starszych
          Panów, akurat wzywają na grzyby na lwy by. Pierwsze jeszcze
          nierealne bo w lasach mokro i chyba nikt się nie wybierze, a drugie
          też nierealne bo u nas nie ma Zoo.
          Czy to jest ten sam ciągle piesek? tylko spacery z nim mają być
          króciutkie, pamiętaj - siusiu i do domusmile
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 19:28
            Poprosze Forumowiczow o wyslanie dobrych mysli i fluidow jutro o jedenastej ranosmile
            Mam powazna rozmowe z lekarzem. Musze Go przekonac zeby zamiast usunac Juniorowi
            sledzione pozwolil na podanie leku najnowszej generacji ktory jest sprawdzony i
            uzywany w DE i w Stanach a w Norwegii w stanie badan nad wprowadzeniem.
            Mam mase argumentow i informacji ale ja nerwus jestem wiec musze sobie konspekt
            zrobic i w razie czego podepre sie karteczkatongue_outPPP

            Mloda mnie psychicznie podparla bo twierdzi ze niezle mowie po norwesku ,
            slyszala mnie ostatnio pol roku temu i podobno poszlam do przodusmile
            Bylismy na kolacji u znajomych i Mloda slyszala mnie w akcji.
            Problem polega na tym ze jak jestem zdenerwowana to w innych jezykach nadal
            mowie i rozumiem a po norwesku sie blokuje ...
            Lece pisac streszczenie dla doktorasmile
            Kran
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 20:01
              JanieKa, tyle lat się znamy ,a każdy nowy tutaj to "stary" znajomy i
              wiesz, że myślimy w trudnych dla nas chwilach zawsze ciepło,
              pozytywnie.
              Doświadzczona przez życie proszę Cię Ulu aby rozmowa z lekarzem nie
              była rozmową grzeczną ale widoczną, że go chcesz przekonać do zmiany
              metody leczenia. Niech to będzie raczej rodzaj prośby matczynej...
              Lekarze /niektórzy/ są bardzo przeczuleni i często uważaja, że
              pacjemnt czy rodzina jego chce go pouczać. Możeby Młoda poszla razem
              z Tobą. A czy ojciec nie zamierza przyjechać? jemu najłatwiej byłoby
              rozmawiać z kolegą.
              Będziemy przy Tobie.
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 20:13
                Dziekujesmile
                Ojciec jakby co to zadzwoni.
                Jestem tak zadowolona ze znalezlismy ten lek . Nie wiem czy pomoze ale widac
                jakies swiateko w tunelusmile
                • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 20:38
                  Ulu, będę trzymaćsmile
                  Omeri, nie przemęczaj się. Niedługo zaczyna się praca, siły będą
                  potrzebne.
            • josarna Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 21:26
              Kranie drogi! Wpisałam alarm na jutro o g.11. Trzymaj się. Cieszę się, że
              choroba nie jest taka straszna i da się ją leczyć.
        • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 22:12
          warum napisała:

          > Piesek czuwa na Twoja pracowitoscia?smile

          Tak, bo innaczej bym latala po mieście i na kominki. a tak to siedzę w domu
          -porządkuje i chodzę na spacerki (rehabilitacja). komorka i szafa w przedpokoju
          wysprzątane. jutro ciąg dalszy
    • josarna Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 21:31
      A u nas było dzisiaj 30 stopni w cieniu! Mimo tego twardo leżakuję pod drzewem -
      a w przedszkolu nie znosiłam leżakowania.
      Rozpiszę się powoli.
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 21:46
        Stesknilismy sie za Toba, rozpisuj sie rozpisuj. Czy zauwazylas te
        kwiatki "od uroku"? one plus nasza wzajemne wsparcie wszystkim nam
        pomoze.Pozdrawiamy serdecznie Ciebie, Bliskich i Jamna .
        • josarna Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 22:23
          Dziękuję za wsparcie! Mam tylu przyjaciół, że nie mogę nadążyć pisać, dzwonić,
          puszczać sms-y. Z Kościołem jestem nieco "na bakier", a modlą się za mnie aż 2
          zgromadzenia sióstr i dziesiątki ludzi. Reszta myśli i wysyła energię - to chyba
          to samo. Już czuję się zdrowa smile))
      • mammaja Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 21:46
        U nas tez bylo powyzej 30, ale ze to juz ostatki takich dni nalezy
        sie niemi delektowac. Kranie - jestem z toba!
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 21:55
          I Josarna, i Mammaja na forumsmile Miły wieczórsmile
          Josarno, chyba telepatia, przed chwila wysłałam do Ciebie list.
          • josarna Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 22:14
            Ja też. Jeden marudny, drugi weselszy smile
          • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 22:14
            O jak miło, tyle nas dzisiaj smile))
          • wodnik33 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 22:25
            Usmiecham sie do dawno niewidzianych.
            A do karmika przyszły teraz ptaszyny i dojadają resztki po
            wiewiórkach/ na drugiej kamerze/
            www.thesquirrelcam.com/
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 07.09.08, 23:47
              Jak milo widac dawno niewidziana Josarne i krocej nieobecna Mamajesmile
              Oraz oczywiscie wszystkich innych drogich Forumowiczow.
              Kwiatki od uroku mam nadzieje ze dzialaja dla wszystkich potrzebujacych smile
              Ja dzis pierwszy raz od ponad dwoch tygodni mialam mily , spokojny dzien.
              Poczytalam , pospalam , ucieszylam sie dziecmi...



              • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 08.09.08, 07:24
                Jw. ciesze sie,ze chwilowo nieobecni sa znowu obecni!.
                Na wschodzie pochmurno, wczoraj z pelna premedytacja odpuscilam dyskusje na
                temat rocznicy WZZ, za to poswiecilam sie z przyjemnoscia kulturze pop smile))czyli
                koncertowi z Londynu sponosrowanemu przez "wszystkie" mozliwe gwiazdy. Bylo
                milo, i gdyby nie ochota zabrania glosu przez b.PRemiera, ktory chciala
                "rozwinac mysl", a zostal..., nie, nie zostal, zdazyl cos wykrzyczec polplecami
                do tlumu, i skonczyl oddajac glos p.Plazynskiemu, ktory naturalnie -
                wypowiedzial sie krotkim i tresciwym zdaniem. Bo obaj nie mieli nic konkretnego
                do zaproponowania, "zamiast" zmywaka. Tylko puste slowa.
                PS. a tv2 dala plame i 2x puscila ten sam kawalek po angielsku, w w ykonaniu
                naszych pop artystowsmile
                • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 08.09.08, 10:25
                  Witam, wreszcie trochę chlodniej, juz dwa dni nie krzyżykowalam - ale porzadki
                  wazniejsze - dzisiaj ciag dalszy smile
              • josarna Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 08.09.08, 12:21
                Kranie, trzymałam kciuki o 11 - pomogło?
                O tej samej porze operowano moją sunię. Już chyba po wszystkim. Rodzina musiała
                się nią zająć, bo ze mną tylko kłopot.
                Za oknem deszcz, ale to nawet dobrze, bo na biurku stos papierów do
                przerobienia, spraw do załatwienia. Na szczęście po sterydach mogę przenosić
                góry, tylko siedzieć za długo nie mogę. Praca - gimnastyka na leżąco - i tak
                jest dobrze. Nie nabijać sobie głowy głupotami.
                Wiem na pewno, że jeśli wyjdę z choroby, to znów wzbogacona doświadczeniem,
                które pozwoli mi lepiej zrozumieć ludzi chorych.
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 08.09.08, 13:00
                  Wszyscy napewno byliśmy myślami przy Uli, teraz czekamy na
                  wiadomosci.
                  Josarno, a rodzina własnie jest od tego by zajmować się gdy nam
                  czasami sił nie staje do wykonania tego wszystkiego co zamierzamy.
                  Gór nie przenoś bo nam sie podobały własnie w takim miejscu w jakim
                  teraz rosnąsmile) przyjedziemy sprawdzić !
                  • jan.kran Re: Podnioslam kilkaset kilo :) 08.09.08, 14:37
                    Josarno posylam Ci dobre fluidy i duzo optymizmu bo mam chwilowo nadmiarsmile

                    Sczegoly podam pozniej ale lekarz byl mily i sceptyczny a ja mila
                    i stanowcza , Junior konkretnysmile

                    O godzinie dwunastej z groszami bylam raczej podlamana bo lekarz usilowal
                    namowic mnie i Juniora do usuniecia organu.
                    Junior powiedzial ze lubi swoja sledzione i poprosi o jej zachowanietongue_outPP

                    Krotko mowiac norweski doktor powiedzial ze mamy wpasc w czwartek
                    bo musi sie skonsultowac z kolegami.
                    Po poltorej godzinie od opuszczenia gabinetu Junior otrzymal telefon ze
                    lekarstwo zostanie zapodane w czwarteksmile))))))

                    Moj polsko - norweski znajomy doznal szoku < mieszka w Norge ponad 40 lat , ma
                    norweska zone , dzieci i wnukiwink > jak sie dowiedzial ze postawilam norwekich
                    lekarzy pod sciane w takim tempie < na spolke z Junioremsmile > tongue_outPPP
                    Wyglada na to ze moj syn bedzie pierwszym przypadkim zastosowania tego leku do
                    tej choroby w Norwegii ...

                    A czemu kikaset kilo w tytule watku ?

                    Moj brat_numer_dwa slyszac o moich perypetiach z norweska sluzba zdrowia
                    opoweidzial mi historie.
                    Otoz pewna matka trafila na pierwsze strony gazet bo podniosla samochod wazacy
                    tone pod ktorym lezalo jej dziecko ...
                    Ide odetchnac i dziekuje za wsparcie.))
                    Ula

                    • omeri Re: Podnioslam kilkaset kilo :) 08.09.08, 15:02
                      Gratulacje ula, bardzo się cieszę i trzymam dalej kciuki
                    • wedrowiec2 Re: Podnioslam kilkaset kilo :) 08.09.08, 15:21
                      Ulu, podniosłaś czołg!
                      Cieszę się z Tobąsmile
                      • alfredka1 Re: Podnioslam kilkaset kilo :) 08.09.08, 16:44
                        Jesteś dzielna niesłychanie. Cieszymy się razem z Tobą i Rodziną.
                        Myślmy dalej pozytywnie bo jeszcze są osoby tego potrzebujące a
                        będzie dobrze. Uściski wodnikostwo
                        • warum Re: dzisiejek cd.:) 08.09.08, 18:45
                          Ciesze sie,ze dzis duzo dobrych wiadomosci. Zmienilam naglowek,bo to Jan Kran
                          tyle dygnela.
                          A u mnie dalej pada....Czy na zachodzie sie juz przetarlo?
                          • wodnik33 Re: dzisiejek cd.:) 08.09.08, 19:32
                            Przetarlo do sucha, ostatnio pada tylko w nocy.Deszcze sie przydaly,
                            dzisiaj na obiad grzyby mieszane z rusztu /z przewaga kurek/smaczne
                            nadzwyczajnie :} Dzien byl pelen napiec, dzisiaj chyba nie herbata
                            wieczorem a wino czerwone, troche wiecej niz zwykle.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 08.09.08, 22:02
      "Czerwone od uroku"wink chyba zaczęło działać.
      Junior zaczyna kurację, Omeri trzyma się dobrze po zabiegu, a ja
      dostałam wyniki badań pooperacyjnych. Są dobre.
      Teraz koncentrujemy się z trzymaniem kciuków i pozytywnym mysleniem
      na Josarnie i wszystkich nie ujawniających się ze swoimi zdrowotnymi
      problemami!
      • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 08.09.08, 22:42
        wedrowiec2 napisała:

        > "Czerwone od uroku"wink chyba zaczęło działać.
        > Junior zaczyna kurację, Omeri trzyma się dobrze po zabiegu, a ja
        > dostałam wyniki badań pooperacyjnych. Są dobre.
        > Teraz koncentrujemy się z trzymaniem kciuków i pozytywnym mysleniem
        > na Josarnie i wszystkich nie ujawniających się ze swoimi zdrowotnymi
        > problemami!

        Niech działa cały czas smile))
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 08.09.08, 23:28
          Niech dzialasmile
          Ja swoja pozytywna energie posylam wszystkim potrzebujacymsmile))
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 08.09.08, 23:31
          Dodam ze prosbe o fluidy i dobre prady zawiesilam tez na sasiednim
          forum , ukrytym.
          I tak jak Alfredka napisala ze nie czula sie sama w trudnych chwilach moge to
          potwierdzicsmile
          Moze to myslenie zyczeniowe ale naprawde dzis czulam ze wiele osob o nas myslismile))
          I realnie i wirtualniesmile
      • josarna Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 08.09.08, 23:30
        Dziękuję, dziękuję! I czuję energię!
        A wynikami bardzo się cieszę smile)
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 09.09.08, 11:44
          Josarno,dzisiaj o 15 myślimy jak nalezy, kciuki trzymamy, "czerwone"
          odkurzyłamsmile
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 09.09.08, 12:07
            Dolaczam sie do myslacychsmile
            • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 09.09.08, 14:28
              Josarno, zaraz zacznę mysleć jeszcze bardziej pozytywniesmile
              • misiekfrost Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 09.09.08, 16:31
                Witaj Josarnosmile
                Jesteśmy z Tobąsmile
                Trwamy przy Tobie... Myślą... Modlitwą... Medytacją...

                - Do napisania... pogadania... spotkania...

                - Czekamy Tu Ciebie niebawemsmile
                • jan.kran Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 09.09.08, 17:16
                  Ja powoli wracam do normalnego zycia , pojutrze ide po tygodniu wolnego do pracy
                  i tego samego dnia Junior ma pierwsza kroplowke.
                  Ja mam zamiar dzis zaczac odgruzowywac mieszkanie, zobaczymy z jakim skutkiem:o)
                  Junior jest bardzo dzielny , chodzi do szkoly ile moze ale dzis mial krwawienie
                  z nosa i musial zrezygnowac z ulubionych zajec z teatru.
                  Po pierwszej euforii ogarnaja mnie watpliwosci czy jednak dobrze robimy nie
                  zgadzajac sie na usuniecie sledziony co podobno daloby pewniejszy i szybszy
                  efekt niz to lekarstwo ...
                  Ale nawet jak dzieki lekarstwu uzyskamy pare miesiecy to moze pojawi sie jakas
                  nowa metoda leczenia...
                  I boje sie ryzyka operacji przy tak niskim poziomie plytek.
                  Kran
                  • misiekfrost Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 09.09.08, 17:29
                    Się za bardzo nie znam, ale faktem jest iż medycyna idzie ostro do przodu i każdy następny miesiąc to więcej euforii i optymizmu...
                    Jak myślicie doktory...?

                    POZDRAWIAMYsmile
    • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 09.09.08, 08:43
      Miły chłodny poranek - wczoraj bylo krzyżykowanie - dzisiaj porządki!
      • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 09.09.08, 21:04
        Omeri zaczela dzionek to chyba ja go zakoncze? Bylo chlodno, czasami slonecznie,
        a teraz znowu jest ciemno. Wyraznie dzien sie skurczylsad(( ale zeby
        opytymistycznym akcentem zakonczyc zacytuje z pamieci co rano w radiu zapodali
        wolny cytat z vicep.WP "95 % problemow same sie rozwiazuje, a pozostalych 5%-
        nie da sie rozwiazac". No czyz to spostrzezenie nie jest genialne?smile)
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 09.09.08, 22:16
          Bardzo optymistyczne. Teraz tylko muszę posegregować swoje
          problemy i do 5 % zaliczyć same byle jakie - niech się nie
          rozwiązują.
    • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 09:55
      Kolejny dzień porzadkowego lenistwa i krzyzykowania
      • misiekfrost Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 10:14
        ... No to jestemsmile
        Piszę dzisiaj nieco wcześniej, gdyż w ostatni wtorek zaczął mi gasnąć od kompa monitorek... Ani on nowy, ani on płaski, lecz pokazuje fajne obrazki... Więc na leczenie wezmę go do fachowca znajomego... Co dalej z monitorkiem, dam znać wieczorkiem...

        A teraz ślę Wam zdjęć kilka, bo dobra na to chwilkasmile

        fotoforum.gazeta.pl/5,10.html?loadKey=1221033435046
        POZDRAWIAMsmile
        • misiekfrost Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 10:36
          Zdjęcia raz jeszcze... Tamte się nie powiększały...
          Sorkismile

          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1453383,2,1.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1453384,2,2.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1453385,2,3.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1453386,2,4.html
          Misiek z Kurezwąksmile
          • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 15:19
            Posiadłość imponująca!!!
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 10:42
          Jeżeli fajne obrazki pokazuje to go szybko oducz - pod pachę i do
          fachowca. Niech mu wybije z ekraniku jakieś figle migle.Tutaj
          towarzystko stateczne i emocje raczej nie wskazane smile
          Dzień wstał słoneczny, zapowiada się sympatycznie - odwiedzi nas syn
          przyjaciółki z dalekich stron, potem pojedziemy na grzybobranie
          przydrożne. Pozdrawiam.
          • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 18:30
            "Czasami madrosc przychodzi z wiekiem, czesciej wiek przychodzi sam"- to cytuje
            mojego O. ,jako usprawiedliwienie.
            Jest mi zle. Bez wielkiego powodu, z powodu zwiedzionych nadziei.Musze cos
            zmienic, jak wygram w totolotka- dokladam sie do imprezysmile i wprzeciwienstwie do
            pana, ktory w milionerach wygral 250 tys.PLN i dalej zamierza pracowac jako
            dostawca wedlin do sklepow, ja jak wygram odpowiednia kwote -pierdykne te
            robote, pojade na wycieczke gdzies daleko stad. i nie wroce nigdy. PS. Ale bede
            czaem sie odzywac,zebyscie nie mieli za spokojniesmile

      • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 18:44
        omeri napisała:

        > Kolejny dzień porzadkowego lenistwa i krzyzykowania

        Jak na razie tylko krzyzykowanie i lenistwo sad
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 19:16
          to nie "krzyżykolenistwo" to się nazywa mądra rekonwalescencja.
          Warum, nawet miliony nie uchronią nas od zawodów w stosunku do
          planów, ludzi ... Pobiegaj naokoło domu szybko szybko, wysap
          napięcia i nerwy i wracaj na herbatę.
          • misiekfrost Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 20:06
            ... No to jestemsmile
            Monitorek naprawiony i spokojny teraz... Kosztowało pięć dych z gwarancją na trzy miesiące... Ale po uzupełnieniu wyparowanych styków nową porcją metali kolorowych ma działać jeszcze długo i dzielnie... Żeby tak nam się łatwo i tanio nasze styki wymieniało to by dopiero było...
            - Pozdrawiam i sączę pysznoścismile
            • misiekfrost Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 20:26
              ...Ślę fotkę monitorka:

              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1455222,2,3.html
              - Pozdrawiam i radosnego wieczoru życzęsmile
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 20:34
      Sądząc z ciemności za oknem powinnam napisać dobry wieczór, a nie
      dzień dobry. Coraz szybciej zapada zmrok, coraz dłużej siedzimy w
      domu. Trzeci dzień po urlopie, a ciągle nie jestem zmobilizowana do
      pracy, mimo że dzielnie pracujęwink Potrzebuję chyba nadzorcy,
      poganiacza niewolników, albo dobrej sekretarkiwink Nawet nie wypada
      powiedzieć "oby do lata". Na szczęście za kilkanaście dni znów
      wyjeżdżam. Znów będę kłopoty z adaptacja...
      • mammaja Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 21:28
        Czytam z zapartym tchem! Kran na olimpiade z takim udzwigiem! Ach
        te matki, czego one nie uniosasmile Pozdrowienia serdeczne dla Krana,
        josarny i wszystkich w aktualnych klopotach zdrowotnych. nam tez nie
        brak, wiec oderwanie sie bylo cudownym relaksem.
        Wrócilam wczoraj wieczorem i padłam zdrożona podróżą, chodzeniem po
        wzgórzach zamkowych i murach, a wcześniej jeszcze emocjami
        przedwyjazdowymi i marną pogodą poniedziałkową. Na szczęście wtorek
        ukazał wszelki uroki krajobrazu jury, wcześnie jesiennego więc już
        podszytego żólciami, ale też jeszcze z rozmaitością zieleni. To już
        inna przyroda, niż ta mazowiecka, bardziej bliska sercu poprzez
        rozpoznawanie rozmaitych małych roślinek tak dobrze znanych -
        firletek, widłaków, skrzypow, głogow w ciemnej czerwieni, wreszcie
        wybujałych świerków - tu prawie nieobecnych.
        Warto było oderwać się od codzienności i wreszcie uzupełnic ten
        brak, ktory od dawna jakoś mi doskwierał, bo od Pieskowej Skały na
        pólnoc właściwie nie znałam tego kawaleczka kraju. zamków
        zaliczyliśmy 5, oprócz tego Sanktuarium Maryjne w Leśniewie, a na
        koniec krótkie odwiedziny Jasnej Góry, gdzie z kolei poszukalam
        troche schowanej Drogi Krzyżowej Jerzego Dudy Gracza. Robi wrażenie
        ilścią odniesień i osobistym potraktowaniem tematu. Jeszcze należy
        dodać wieczorek towarzyski, który moznaby zatytułować "wspomnienia z
        PRL-owskiej młodości" - z przebojem wieczoru " Tam za górą jest
        granica, przy grancy jest strażnica" smile Ile to sie ludziom
        naprzypominało piosenek smilewkleje tez jakies fotki smile
        • mammaja Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 21:40
          Ogrodzieniec
          images25.fotosik.pl/273/d88fe7daca795c1emed.png
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 21:56
            Wreszcie jesteś Mammajko, powolutku skupiamy się znów razem aby
            ogrzać się wspólnym ciepłem. A to ciepło to dobre słowo, serdeczny
            śmiech i jednota w trudnych chwilach.
            • mammaja Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 10.09.08, 22:02
              Alfredko, ja zawsze jestem, nie musze koniecznie pisac na forum,
              zeby sie z toba skupiac! Dodaje jeszcze dwie fotki :
              images34.fotosik.pl/359/5c8ccbd9b3b0238fmed.jpg
              images34.fotosik.pl/359/5c8ccbd9b3b0238fmed.jpg

              czasem slonce, czasem deszcz smile
              • mammaja nie zawsze deszcz :) 10.09.08, 22:05
                Oj, cos sie nie udalo smile
                images40.fotosik.pl/9/93931443670046d6med.jpg
                • mammaja Re: nie zawsze deszcz :) 10.09.08, 22:07
                  totalne kleska.Ostatnie podejscie smile
                  images40.fotosik.pl/9/93931443670046d6med.jpg
                  • warum Re: nie zawsze deszcz :) 10.09.08, 22:23
                    A jednak pelen sukcessmile
    • jan.kran Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 01:05
      Zazdroszcze tym ktorzy umieja uwiecznic ulotne chwile na fotografiismile
      Moze jednak sie przemoge i nabede jakis aparat ?

      Dobrze Mamajko ze odpoczelas w naprawde pieknych okolicznosciach przyrodysmile

      Po raz kolejny uswiadomilam sobie ze tak malo znam Polske ...
      Najwiekszym marzeniem jest wybranie sie z moimi dziecmi w Gory Swietokrzyskie
      zeby zobaczyly skad ich rod i po mieczu i po kadzielismile
      Musze sie wreszcie zmobilizowac bo zwlaszcza Mloda jest zainteresowana swoimi
      korzeniami.
      Kran
      • popaye Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 01:14
        Ula - to Ty nie z ... "Breslau"?
        Wow!smile

        calusy "dobranockowe"
        pE
        • jan.kran Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 01:18
          Ja z Breslau ale pierwsza w rodzinie urodzona na prastarej piastowkiej ziemismile

          Reszta rodziny naplywowawink

      • misiekfrost Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 01:35
        Serdecznie zapraszam do Kurozwęksmile
        A później Święty Krzyż... Dąbrowa... Kapkazy... Łysa Góra...
        Świętokrzyskie jest mi bliskiesmile Od ponad dwudziestu lat...

        - Pozdrawiam ciepłosmile
        • misiekfrost Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 03:00
          Dobrze mi się nieśpi...
          Dobrego Dnia Wszystkim Nam Życzęsmile

          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1456394,2,11.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1456384,2,1.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1456385,2,2.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1456386,2,3.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1456395,2,12.html
          • warum Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 07:23
            Tym sie rozni pierwsza zmiana, od nocnejsmile Musi w nocy spac,zeby rano
            funkcjonowac - ale rymnelam odkrywczosad...wiec zeby zakonczyc zwyczajnie-
            pozdrawiam Rozkreconych i Tych w Powijakachsmile
            PS Misiek,a mnie tak po nicku do Ciebie pasuje pierwsze zdjecie- tego Bizona
            -samopas.
            Szkoda,ze wiem,ze bladzesmile
            PS2. Lao Che dostalo nagrode w PR3,a poniewaz najczesciej przez przypadek
            poznaje "mlode pokolenie" w muzyce, to pomijajac aspekt "innosci" pokoleniowej,
            maja swieze spojrzenie na to co i my zauwazalismy, tylko forma sie rozni.

            "Hydropiekłowstąpienie"- Lao Che
            "Jesteś wszechmogący,
            więc jak mogłem obrazić Cię następującymi grzechami?

            Słuchaj, Noe
            Chciałbym na słówko:
            Wiesz, tak między nami,
            to jestem człowiekiem zaniepokojony.
            By nie rzec: rozczarowany.
            Bo miałem ambicję stworzyć
            taką rezolutną rasę,
            a wyście to tak po ludzku,
            po ludzku spartolili.
            jestem piekielnie sfrustrowany

            Płyń, płyń Noe płyń i żyj, a utop to kim byłeś.
            Płyń, płyń Noe płyń i żyj, jak nawet nie śniłeś.

            Wiesz sam, jak nie lubię radykałów.
            Ale, na Boga, nie spałem całą noc
            i podjąłem decyzję:
            Zsyłam na Ziemię potop,
            mój mały Noe, mój Ptysiu Miętowy.
            zsyłam potop, potop!

            Utopię waszą utopie.
            Utopię waszą utopie.
            Ja
            Utopię waszą utopie.
            Utopię w potopie.
            Zarządzam pełne zanurzenie
            Utopię waszą utopie.
            Utopię w potopie.
            Hydropiekłowstąpienie!

            Zatem, utonie wszystko:
            Drogi i mosty kołowe,
            urzędy skarbowe,
            gospodarstwa domowe,
            Powiadam: wszystko.
            Za wyjątkiem ciebie, chłopaku.
            Wypływasz jutro
            Mandżur pakuj!

            Utopię waszą utopie.
            Utopię waszą utopie.
            Ja
            Utopię waszą utopie.
            Utopię w potopie.
            Zarządzam pełne zanurzenie
            Utopię waszą utopie.
            Utopię w potopie.
            Hydropiekłowstąpienie!

            ahhh, Noe, Noe, Noe, Noe, Noe, Noe
            Chłopaku... o jaaaa chłopaku!

            Płyń, płyń Noe płyń i żyj, a utop to kim byłeś.
            Płyń, płyń Noe płyń i żyj, jak nawet nie śniłeś.

            Wybrałem ciebie bo...
            Tak właściwie to nie wiem
            dlaczego ciebie wybrałem.
            Chciałem tylko, żebyś był fajny.
            I żeby ktoś kiedyś mógł powiedzieć:
            Był Noe,
            Noe, gość co się czasem spinał,
            ale uwierzył
            i gdy szedł po gnoju
            smród już się go nie imał!

            Płyń, chłopaku, płyń!
            płyń, nie odwracaj główki
            chłopaku, Ty płyń!
            A ja
            Utopię waszą utopie.
            Utopię w potopie.
            Zarządzam pełne zanurzenie
            Utopię waszą utopie.
            Utopię w potopie.
            Hydropiekłowstąpienie!"

            • alfredka1 Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 09:19
              Nocne Marki, poranne ptaszyny.... ja jeszcze dobrze sie nie
              dobudzilam, poprosze nastepna kawę /już robięsmile/ .A możeby jeszcze
              pospać, stanowczo za długo czytałam - bo czytający w łóżku nawet po
              północy to napewno nie Nocny Mareksmile
              • omeri Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 09:27
                Ale kwitlo życie nocne na forum, a teraz poranne smile))
                • alfredka1 Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 09:58
                  Mam nadzieję że Kurozwęckie misiaki nie zapadają w sen zimowy i
                  JanowiKa łatwiej będzie na taśmie smile
                  Ula, WROCŁAW czeka, powolutku się zbieraj
                  /umówmy się że tu nie będzie Lwiwa, Vilniusa ani Breslaua, dobrze???/
                  Słońce już mocno grzeje. Wodnik pojechał po przyjaciela na dworzec i
                  utknął w ogromnym korku powypadkowym... Chwała niech będzie
                  komórkom !!
                  • misiekfrost Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 10:39
                    Alfredko miłasmile
                    Jak widzisz nie w głowie nam długie sny zimowe... Zwłaszcza że na następny łikend szykuje się nam na wsi muzyczna "Fiesta Mexicana" z udziałem ponoć najprawdziwszych meksykańskich muzyków...
                    Dam znać fotograficznie co się działosięsmile
                    - A tymczasem... Na Dobry Dzionek:
                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1456392,2,9.html
                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1456396,2,13.html
                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1456397,2,14.html
            • misiekfrost Re: nie zawsze deszcz :) 11.09.08, 10:26
              Jestem pod wrażeniem Warumsmile
              Moim zdaniem to najlepszy "kawałek" z płyty "GOSPEL" Lao Che... Choć i pozostałe "numery" z tej płyty warte są posłuchania... Taki ciekawy dialog z Bogiem...
              Proponuję jeszcze wsłuchać się w słowa pisane przez pana "Grabaża" z formacji Strachy Na Lachy:
              www.strachynalachy.art.pl/
              Wszak za coś dostał ten Paszport "POLITYKI"smile
              - Miłego słuchoodkkrywania życzęsmile
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 01:19
      Rocznica jedenastego wrzesnia minela na forum bez echa ...
      Ciekawe czy mysleliscie o tym dni sprzed siedmiu lat dzisiaj ...
      Kran
      • misiekfrost Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 03:34
        ... Każdy z nas ma w życiu swoje rocznice i jedenaste wrześnie... Jak Ci powiem, że wydarzenie sprzed siedmiu lat było skutkiem pewnych zachowań USA wobec krajów arabskich, to być może pomyślisz o mnie jak o jakimś dziwaku... Ale nikt na świecie nie lubi, jak mu się mówi, że jest się jedynym krajem z prawem do decydowania o losie pozostałych "malutkich" i "dzikich" miejsc na Ziemi...
        Czy jesteś za obecnością naszych wojsk w Afganistanie i Iraku w ramach tzw. "misji stabilizacyjnej"...? Czy Twoim zdaniem reakcja USA na jedenastego września była jedynym i najlepszym rozwiązaniem w ramach tzw. "wojny ze światowym terroryzmem"...? Czy światowy terroryzm przestał istnieć jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki...? A czy przypadkiem same USA nie finansowało i nie szkoliło wcześniej tych, którzy po chwili uderzyli w WTC...?
        Być może straciłaś przed siedmiu laty w NY kogoś Ci bliskiego...? Być może masz dość całej tej sytuacji...? Ale pamiętaj, że na świecie są Bogowie i Święte Księgi WSCHODU, ZACHODU, PÓŁNOCY i POŁUDNIA... I nikt nie lubi być traktowany jak ten głupszy i gorszy od "panów tego świata"...
        Sam organizowałem lokalny koncert w pierwszą rocznicę zamachu na WTC... Ale nigdy nie zrobię koncertu w rocznicę wejścia naszych wojsk do byłej Jugosławii, Afganistanu, Iraku, Iranu, Pakistanu i wielu jeszcze innych miejsc na świecie, gdzie ponoć walczymy w imieniu i u boku US ARMY "o prawo do wolności, pokoju i miłości wszystkich ludzi"... Tylko czemu ta wolność, pokój i miłość ma być MADE IN USA...?
        Make Love - Not War smile
      • josarna Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 03:44
        Kranie, chyba każdy pomyślał o rocznicy, ale inne sprawy zaprzątały głowy.
        Misiekfrost ma sporo racji: nikt nie lubi być traktowany jak głupek. Jestem
        przekonana, że za znaczną część agresji odpowiadają choćby nauczyciele, którzy
        często nie uznają prawa małego, biednego dziecka do godności.
    • josarna Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 04:02
      Dzień dobry, choć jeszcze całkiem ciemno.
      Chciałam napisać więcej, ale jednak słaba jestem jakaś.
      Dziękuję wszystkim za duchowe wsparcie. Pomogło. Terapia rozpoczęta.
      Nawet na NFZ już nie narzekam, bo płaci za to. Czeka mnie trudny okres, ale to
      nic wobec niemal pewności wyleczenia.
      Na razie jeszcze się położę.
      • misiekfrost Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 05:35
        Jesteśmysmile
        www.youtube.com/watch?v=tLWnCcNIupE&feature=related
        • jan.kran Re: Josarno:) 12.09.08, 07:48
          Mysle o Tobie codziennie , dobrze ze wiadomosci pozytywne .
          Teraz zbieraj sily i dbaj o siebie.
          Moocno sciskam.
          Ula
          • jan.kran Re: Misiek. 12.09.08, 08:03
            Misiek , ja jestem pokoleniem ktore widzialo swiat czarno - bialo. Dobra Ameryka
            , okupujaca Rosja , Reagan walczacy z Imprerium Zla.
            Potem jakby granice miedzy zlem a dobrem sie rozmyly a dzisiaj dla wielu Polakow
            mit silnej , pozytywnej Ameryki prysl.
            Ja kiedys interesowalam sie bardzo polityke z wiekiem coraz mniej.

            Pracuje i rozmawiam z ludzmi z bardzo biednych krajow , roznych wyznan i widze
            jak nasze pojecie o demokracji jest utopijne w obliczu biedy i checi wyrwania
            sie z beznadziejnego kregu wojen , glodu , beznadziei i przemocy.
            Ja juz duzo nie zdzialam < choc nigdy nic nie wiadomo > ale moja corka ma
            dwa lata do skonczenia studiow i waha sie miedzy kariera naukowa a
            dzialalnoscia humanitarna.
            Ja Jej nic nie mowie tylko patrzesmile
            Jedenastego wrzesnia nie stracilam nikogo ale kika godzin czekalam na wiadomosci
            o moich dwoch kuzynach. Okropne to bylo.
            A pozy tym szok jaki wtedy przezylam , bo fale tego ci sie zdarzylo dotarly
            nawet do spokojnej Norwegii , tkwi we mnie do dzis.
            Choc sa dwie daty ktore jeszcze bardziej mnie rocznicowo co roku ruszaja ....
            Kran
          • omeri Re: Josarno:) 12.09.08, 09:48
            Josarno, trzymaj się , a my posylamy dobre fluidy!
    • omeri Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 09:54
      Witam w chłodny piątek, ale nadal śniadanie i krzyżykowanie na balkonie, potem
      ciąg dalszy porządków!
      • czubatek Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 11:20
        Rowniez serdecznie witam w pochmurny piatek,pogoda nie sprzyjajaca
        na nadchodzacy weekend,ciemne chmury na niebie przypominaja o
        nadchodzacej jesienisad
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 15:37
      A u nas nie kapie... Jako człek wiekowo sedziwy nie bedę pisal o
      rzeczach przykrych - taki egoista jestem wredny smile
      Raczej o rade prosze Misku. Przyniesiono nam z dzialki, w dowod
      niewiadomo czego, kosz winogron, takie male, ciemne o pieknym
      zapachu. Troche zjadlem, reszta rodziny mniej niz troche wiec nie
      wiem co z tym zrobic. Najlepiej byloby oddac Krasnoludkom z
      naprzeciwka ale ladniej byloby przetworzone.
      • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 19:18
        U mnie ziabsad(( i po prognozie Czubatka smetnie widze jutro.
        Nie tylko w pogodzie.
        Wlasnie w wiadomosciach dowiedzialam sie,ze polski plan naprawczy stoczni /do
        UE/- jescze nie wyszedl , ale go "wyslemy, bo mamy jeszcze czas"... do polnocy.
        Jest piatek, przed wolnym ,tuz po 19.A czas byl nie od wczoraj.
        A co by bylo gdyby zdarzyla sie np.jakas awaria i brak pradu? taka jak
        ostatnio? kilugodzinna.Podeslalibysmy samolotem rzadowym? Czy to jakas narodowa
        maniera rzucanie dokumentow 5 minut przed ostatecznym terminem dostarczenia i
        radosne samozadowolenie - przeciez sie wyrobilismy ...
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 20:07
          Nie, to nasza "duma narodowa" i nie będziemy latali na jakieś tam
          ustalone terminy ....sad(
          Przed chwilą rozmawiałam z bratową wodnika /czyli żródło
          wiarygodne../ i u nich w Gdańsku w tej chwili 9,5 stopnia.
          Liczymy jeszcze na babie lato..
        • mammaja Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 20:13
          Ale ja uslyszalam, w radio) ze wyszedl smile Wiec jak to jest?
          11 wrzesnia to dla mnie urodziny jedynego i kochanego brata. Czy
          musieli mu to zrobic, ze teraz ta data jest smutna?
          • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 20:32
            Wyslali. I ja uslyszalamsmileale bardziej chodzilomi o te zasade "respektowania"
            terminow UE, swiadczacym tylko o lekcewazeniu lub braku profesjonalizmu w urzedach .
            A co do dat ... jak ktos sie urodzi 1.11 to tez musi sie czuc pokrzywdzony
            przez lossadszczegolnie w PL
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 20:45
              Urodzić się w dzień Wszystkich Swiętych to dopiero frajda, tylu
              opiekunów, tylu patronów. Dopiero następny dzień jest mniej
              odpowiedni do narodzin smile)
              • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 20:56
                To nie trzeba byc od razu "swietym"?wink
            • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 20:52
              Ewy i Adamowie też mają problem, ale nie ich rodziny. Jeden prezent
              wystarczywink
              • warum Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 20:57
                smile ale najesc sie nie moznasad
                • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 21:17
                  warum napisała:

                  > smile ale najesc sie nie moznasad

                  I gości przyjąć w dniu imieninsad
                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 12.09.08, 21:23
                    A Mieczysławy i Mieczysławowie? gości można zaprosić ale co to za
                    radość mieć skacowanych, niedospanych gości posylwestrowych sad(
    • josarna Re: Dzieńdoberki resztkoletnie 13.09.08, 03:06
      Dzień dobry smile? O tej porze? Siedzę i nie jest mi słabo, więc trzeba wykorzystać
      okazję: coś napisać, odebrać pocztę, puścić przelew.
      Wodniku, Misiekfrost przeoczył pytanie. Ja nie jestem specjalistką od
      przetworów, ale chyba przekręciłabym winogrona przez maszynę do pomidorów. Jeśli
      nie macie, to może ma ktoś znajomy? Z jednej strony leje się przecier, a z
      drugiej wychodzą skórki i pestki. Można zapasteryzować i pić zimą. My (teraz
      mama) robimy mnóstwo czegoś takiego (z pomidorów), bo ja bez dobrej zupy
      pomidorowej zimy nie przetrwam.
      Za oknem całe 7 stopni! Zaczynamy palić pod kuchnią,(czyli w piecu, na którym
      się gotuje) i w kominku.
Pełna wersja