wedrowiec2
11.09.08, 22:25
Będąc wędrowcem

sporo podróżuję unikając kolei, autobusów i
samolotów. Pozostają własne nogi, ale na dłuzszych dystansach jest
to bardzo czasochłonne

Od paru miesięcy w podróżach po Niemczech posługuję się nawigatorem
GPS a-rival-400 (ma zainstalowane mapy Niemiec, Szwajcarii i
Austrii). Jest szybki, dokładny, mówi w kilku językach, w tym po
polsku. Niestety nie jest mój. Stoję przed koniecznością zakupu
takiej gadułki

Wprawdzie nie mam kłopotów z orientacją w terenie a
topografia państwa po których poruszam się jest mi znana, to jednak
konfort jazdy z nawigacja jest batdzo duzy. Odczułam to, gdy
musiałam trzy przebijać się przez cały Berlin (różnymi trasami).
Czy ktoś z pt.forumowiczów może mi coś doradzić? Może krewni lub
znajomi posługują się czymś takim?