wedrowiec2 09.10.08, 15:18 Krzyk dzikich gęsi, Plotki Rozpuszczane o mnie. Issa Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 09.10.08, 18:45 Herbata z krokietami, pozny podwieczorek albo wczesna kolacja. Musze ostroznie i malenskie kesy lykac bo alfrdka podrzuca mi jakies makabryczne dowcipy i jeszcze sama sie zasmiewa. Chyba po nich /dowcipach nie krokietach/ napije sie wina ! przykladogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: - Ile lat miał mąż? - 98. - A pani ile ma? - 97. - To opłaca się pani wracać do domu? Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 09.10.08, 21:22 Herbata z rumem i odpoczynek po calodziennej gonitwie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 09.10.08, 22:09 Herbata z lekturą ostaniej Polityki. Wnioski jutro, w innym wątku. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 09.10.08, 23:07 Herbata z melissy i absolutny brak sil na cokolwiek Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 02:12 Ja uwielbiam czarny humor ... jak ktoś nie lubi proszę nie czytać poniższego Mój brat_numer _dwa mówi do swojego syna a mojego bratanka < rzecz odbywa się pierwszego listopada > > - Marcin , zawieź proszę Babunię na cmentarz. - A mam przywieźć z powrotem ? Wyżej wymieniona Babunia a moja i moich braci Mamusia wlaśnie oswaja się na nowych włościach po przeprowadzce do brata_numer_dwa. Rozmawiamy z bratem niemalże codziennie minimum godzinę i placzę za śmiechu słysząc o akcjach Mamusi. Mamusia ma masę zalet , osiemdziesiąt lat i żelazny charakter. Chociaż mój brat ma też silną wolę to Mamusia owinęła ©o tak dookoła palca że rano po intensywnej przeprowadzce latał po całym Wrocławiu szukając kabelka i innych ingrediencji do satelity Mamusi bo: < cytuję Rodzicielkę >: - Tadziczku przecież ja MUSZĘ mieć dziś " Szklo kontaktowe " ! Brat zostawił firmę , też w trakcie przeprowadzki , syna , żonę , dwa koty i psy i zajął się satelitą Mamusi Wznoszę za Nią toast czerwonym winem bo podoba mi się Jej niezłomna wola:o) Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 18:41 Mammaju, herbata dodaje sił. Trzymaj się Janie K. Sliczna opowieść Wczoraj obiecałam polityczny (politykowy???) przegląd prasy. Odkładam na jutro. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 19:14 Dobry wieczór, bardzo dobry! Okno w kuchni wymienione, poodkurzaliśmy posprzątali. Teraz czas na herbate, chałwę i wino, które wędrowiec przywiósł mi w prezencie od Czubatka. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 20:57 I tyle? zadnych ekscesow, dramatycznych sytuacji, chocby szczelinki na wylot.... to co to brygada? Jedynie te skrzydla okienne, co pozostaly do wyniesienia przez Zleceniodawce... odrobine popsuly im wizerunek. Ale rozumiem,ze Wodnik marzyl o skrzydlach...do polatania i musial sprobowac... Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 21:15 marzyc o lataniu nie przestane ale okazuje sie ze skrzydla okienne to nie wrota od stodoly. Fachowcy sa w porzadku, okna mialy byc zxabrane jutro po wymianie u sasiadow ale mamy naprzeciwko blok emerytow wojskowych ktorzy juz dwa razy byli i "kazali" zabrac to co oparte o ICH smietnik. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 21:22 No, teraz rozumiem... z generalami nie warto zadzierac, bo jeszcze gotowi uzyc armat... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 21:30 Armaty, to pół biedy, można wytoczyc swoje działa Gorzej, ze dojście od domu wodnikostwa do ulicy biegnie przez wąskie przejście przy domu generałów. Szlaban mogą postawić z wartownikiem!!! Czas na herbatę!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 11.10.08, 01:17 Milo poczytac chociaz, kiedy nie ma czasu na pisanie! zagladam do herbaciarni i bardzo mi sie tu podoba Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 11.10.08, 02:22 Wpadam nocnie z herbatą jablkową ... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 11.10.08, 21:59 Bez herbaty, bez wina, bez chałwy a tylko z mocną kawą. Musze jeszcze przejrzeć prase i poczytać książke a oczy jakby butaprenem posmarowane. Morze szkodzi?? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 12.10.08, 17:11 Herbata i pierwsze w tym roku pieczone szare renety Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 07:12 Z papierosem w zebach szybko stracisz oddech... Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 10:49 Witam Nowego/Nowa w Herbaciarni Wiem jaka frajde daje pierwszy poranny papieros. Nie musi byc po herbacie mietowej ale koniecznie po sniadaniu. Bylo minelo .. Zaraz bedzie druga kawa i w plener samochod troche przegladnac. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 20:09 www.thesquirrelcam.com/cam.html złapałam wiewiórkę przy śniadaniu wczesnym ale mają -8 stopni. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 20:49 najadła się i uciekła www.thesquirrelcam.com/Cam1.html i ja uciekam a własciwie odciągają mnie w strone łóżka) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 20:59 Herbata po pierwszych w tym roku zajęciach. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 22:13 Tak, bardzo późno. Przez remont, a właściwie przejmowanie i urządzanie nowych pomieszczeń zaczęlismy z dwutygodniowym opóźnieniem. Teraz musimy nadrobić zaległości Jeszcze trwają prace w kilku pomieszczeniach, ale jest szansa na zakończenie w tym tygodniu. Za rok czeka nas prawdziwy remont całości. Strach myśleć!!! Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 14.10.08, 21:42 Pustka w herbaciarni,przyszlam z herbate Earl Grey i w samotnosci pije,moze ktosc spozniony przyjdzie wiec zapraszam na lampke czerwonego wina na zdrowie obolalej Alfredki.Alfredko kuruj sie i wracaj szybciutko do zdrowia! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 14.10.08, 22:16 Dołączam do Czubatka i aromatycznej herbaty Omeri, meble, w znamienitej większości, już zmontowane, ale ciągle stoją w jednej, dużej sali. Nasi poprzednicy ciągle są w trakcie przeprowadzki! Mój fabryczny dobytek dziś został spakowany i pojutrze zosiedlę nowe lokum. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 14.10.08, 23:01 Przedsenna herbata żurawinowa i pobudka poranna ( Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 15.10.08, 00:33 Ja wpadam z kieliszkiem szeri. Nie bardzo mam dobry nastrój ale pomyślę o tym jutro ... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 11:15 Poranna biała herbata ... Cicho gra Davis , nerwy mi się uspakajają po najnowszych przeżyciach , moja karma dba żebym mi się nie nudziło Wczorajsze wyniki Juniora byly ok , choć nie rewelacja ale nadzieja. Lekarz przyznał się do błędu , nic nie powiedziałam bo jest sympatyczny i się przjmuje ale śledziona ∆uniora jest moja ja Mu ją uratowałam :o) < przynajmniej na jakiś czas a i to jest warte moich nerwów i stresu >. Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 20:43 Oby tak dalej janieKa, powolutku powolutku i wierzmy, że będzie coraz lepiej. Wszyscy się dokądś porozchodzili, pusto ,więc zasiedlam herbaciarnię. Bez wina, niestety ale z chałwą i czarnym Yunanem Jutro znów robię za pacjentkę ale tylko parę godzin. jest coraz lepiej. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 21:02 Nie wszyscy, ja jeszcze jestem ciesząc się z kranowego zwycięstwa. Z tej okazji czerwone wino i codzienna, wieczorna herbata. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 21:05 Alfredko,dotrzymam Tobie towarzystwa z herbata ziolowa wlasnej produkcji z wlasnego ogrodka i z chalwa polska kupiona u rzeznika slaskiego Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 21:29 Mam nadzieje ze nie jest to chalwa golonkowa ! Umeczona dniem wreszcie z herbata lipton i uspokajajacym ekranem komputera Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 22:05 Mammajko, śliczne ) Czubatku, już dawno podziwiałam Waszego śląskiego rzeżnika ale rzeczywiscie dba o klientów. Dzięki niemu masz kawalek Polski i to nie tylko w postaci baleronów, szynek ale nawet łakoci.Jak często on przyjeżdza do was? Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 23:02 dobry wieczor,- herbate (Lipton) kupuje w sklepie (obojetnie jakiej sieci handlowej) i ... dzieki Bogu ma to czego od niej oczekuje - smak herbaty!. Z wlasnych, osobistych doswiadczen z tzw. slaskimi Rzeznikami mam praktyke iz najlepsze co ci Panowie maja do zaoferowanie to wlasnie chalwa i (moze) jakies ziolowe herbatki ktore (dobrowolnie!) spozyl bym wylacznie w stanie absolutnej nieswiadomosci lub tzw.zamroczenia alkoholowego co w moim przypadku zdarza sie tak rzadko, ze prawie "wogole" (ostatnio ca 40-lat temu jak bedac w m/w takim stanie oswiadczylem sie przyszlej Popay_owej). Szynka i balerony(????) - jedyna rzecz ktora mialem okazje probowac z wachlarza propozycji handlowych tych Panow to tzw. kiielbasy i inne tego rodzaju rodzaju noszace nazwe "slaskich". Roznych swinstw w zyciu probowalem - fakt . Nie pochodze ze Slaska - fakt!, wiec (he, he) takiej "jakosci" (i smaku!) spozyje nastepnym razem nie wczesniej jak w okolicach 50-tej rocznicy slubu z Popay_owa, i tylko wtedy gdy "zamrocze" sie uprzednio wieksza iloscia ziolowych "herbatek" lub podobnych "wyskokowych" napojow )). Z (ponad) 30 lat doswiadczenia stwierdzam kategorycznie, ze WSZYSTKIE (no powiedzmy 99,9%) wyrobow ktore w Niemczech sa produkowane i sprzedawane pod nazwami: Schlesische, Polnische lub .... Krakauer maja (smakowo i jakosciowo!) wspolnego z PRAWDZIWA polska kielbasa o nazwach krakowska, polska itp. ktore mozna dostac w najmarniejszym sklepiku od Warszawy na wschod (i polnoc!) od niej, tyle co sw.Kanty z ... kanciarzami . "Zjadliwe" (z wedlin) w obszarze niemieckojezycznym sa nie ktore wyroby austriackie! Np. wedzony "na goraco" (Heissgeräuchert) ...boczek o nazwie: "Wurzel Speck" - faktycznie niebo w gebie! (Wytworca zreszta uprzedza: vorsicht! - macht süchtig!) i kilka innych regionbalnych wyrobow. Reszta - "zapomnij" albo poluj na oryginalne, polskie (importowane z duzych polskich Zakladow Miesnych) i sprzedawane w niektorych sieciach handlowych (np.: Jibi, Marktkauf itp.) albo... prywatny import. Pozdrowienia z nad filizanki Liptona (nie polski import) i opakowania ptasiego mleczka - wlasne, rodzinne "dostawy" ) Alfredko, - ciesze sie, ze "wpadasz" na wieczorna herbatke przy domowym komputerze uklony,- pE Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 07:57 Ciekawa jestem czy ten śląski rzeźnik ma oryginalne polskie produkty. Tak mi brakuje jakiegoś polskiego sklepu ale w Oslo nie ma mowy. W Monachium są dwa , zwlaszcza jeden jest ok i mają m.in. pierogi ! Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 11:34 Popayu przyjacielu, w tym wypadku chodzi o rzeczywiście śląskiego rzeznika. Wiem, że przyjeżdza parę razy w miesiącu z miejscowości, w której niegdyś mieszkali znajomi Czubatków. Jadłam - normalne, napewno różnią się od niemieckich. Na któreś Boże Narodzenie nie dojechał bo w zaspach utknął. Płacz był wielki ) Popijam drugą kawę, nie muszę już się meldować w bolnicy !! Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 18:04 Juz jest przy wieczornej herbatce i wyjasniam,otoz ten rzeznik pod nazwa Gola przyjezdza do nas raz w tygodniu i wszystkie wyroby sa rodem z Polski.Ma rowniez rozne slodkosci wedlowskie,swiezutkie maselko polskie i ser na ruskie pierogi,ktoregio tutaj nie ma w najlepszych sklepach jak rowniez najnowsza prase polska.Do sklepow,gdzie zajduja sie niby to wyroby plskie nie chodze,raz kupilam i byly nie do zjedzenia.Serdesznie pozdrawiam Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 18:47 Czubatku,- nie chcialem wywrzec, moim wczorajszym wpisem, wrazenia ze Ty nie masz pojecia i porownawczego krytycyzmu w przedmiocie smaku rzeczy ktore wraz z najblizsza rodzinka - spozywasz. Wczorajszy moj wpis to moja reakcja na "nieuczciwy" (moim zdaniem!) marketingowy chwyt niemieckich producentow wedlin uzywajace w nazewnictwie przymiotnikow: slaska, polska czy krakowska Nieszczesliwym zbiegiem okolicznosci mialem rowniez kontakt (przypadkowy i na pewno jednorazowy) z wedliniarskim handlem "objazdowym" takiego p.rzeznika, ponoc(!) ze Slaska ktory (pewnie) tylko z tamtad pochodzil bo wyroby byly mocno niemieckiej kategorii smakowej . Nie twierdze tez iz wszystko co sprzedaja w Niemczech (do jedzenia) jest niezjadliwe. Byloby to oszustwo i czysta nieprawda. Szynka ze Szwarcwaldu, niektore wyroby wedliniarskie z (raczej) "elitarnych" (rowniez cenowo!) malych masarni (np. surowa, wedzona kielbasa o nazwie: "Rohe Polnische" czy tatar swiezutki i swietnie doprawiony z "mojej" ulubionej f-my Damisch) sa swietne. Niemcy (ponoc!) kraj kielbas ktorych jest (tez ponoc!) ponad 1000 gatunkow, ale rzecz smaku, a szczegolnie mojego-subiektywnego, - wiekszosc co nosi w nazwie okreslenie "Wurst", a szczegolnie "echt Deutsche" na moj gust - tfuj Smakow dziecinstwa (i mlodosci) spedzonych w Polsce, niestety zapomniec sie nie da! Wiec od lat kupujemy wedliny (szczegolnie te trwale) prod. francuskiej lub wloskiej, albo produkty austriackie, szerokim "lukiem" omijajac te "wspaniale niemieckie" ) Jak wspominalem, udaje sie nam rowniez "upolowac", w tutejszej sieci handlowej oryginalne polskiej produkcji wedliny, szczegolnie podsuszana kielbase krakowska (niestety pakowana w prozniowa folie - kryminal dla smakosza ) - ale to tez "jest" (do nabycia). Czego Ci "zazdroszcze" to dostepnosc bialego sera (twarogu). To co tutaj sprzedaja pod nazwa "Schichtkäse" - noz (kuchenny) z rozpaczy - "skreca" W efekcie, do sernika (pierogow, nalesnikow itp) robie go sam z.... tlustego (30%) serka homogenizowanego lub (to juz perwersja!) z wloskiego sera Mascarpone pozdrawiam serdecznie,- pE Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 22:31 Herbata. Sama. Bardzo potrzebuję mlecznej czekolady z orzechami Najbliższy nocny sklep jest o dziesięć minut jazdy samochodem, ale istnieje ryzyko, że po powrocie zastanę zajęte miejsce na samochód. Muszę przemęczyć się do rana Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 10:57 dzien dobry,- ja, tak przelotem, bo z 4-ta juz dzisiaj (mala!) filizanka kawy. Moj usmiech wzbudzil wczorajszy, poznowieczorny wpis Wedrowca, bo.... przywolal reminiscencje z okresu "tuz przed" zanim zostalem tatusiem (cholernie dawno bylo, az wstyd sie przyznawac!). Zyczenia Popay_owej w rodzaju: "... Bardzo potrzebuję mlecznej czekolady z orzechami", wyrazane o 2-giej lub 3-ciej nad ranem, w tamtym okresie nie sa mnie niczym nieznajomym )). Tja... czasy tylko inne, mniej "kryzysowe" - nocnych Pewex_ow (tylko tam, wtedy mozna bylo dostac czekolade z orzechami) - tez nie bylo!. Kobiety tylko w swoich "zachciankach, pragnieniach i zyczeniach" sie nie zmieniaja . pozdr.,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 12:27 Nie strasz Wodnikostwa !!!!! nasze "ono" mogłoby się tylko orzechami żywić. Najlepiej by laskowe były i jeszcze świeże. Uważam, że czekolada z orzechami jest dobra tylko wtedy jeżeli jest bajbardziej gorzka z gorzkich. Najlepsze są jednak ciasta domowe /z kruszonką!!/ i chałwa. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 13:17 Ja bym wytrzymala.... bo miejsce na parkingu -gdzies blisko domu, warte tego poswiecenia! Oczywiscie nie wytrzymalabym bez czegos slodkiego i po prostu zrobilabym sobie kogiel mogiel + mak,zamiast orzechow. Nie to samo, ale tak samo daje przyjemnosc Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 15:15 omeri napisała: > Wytrzymałaś Wędrowcze? Wytrzymałam, ale noc była bardzo długa Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 18:01 Dostała już dobrą orzechową, będzie miała szczęśliwy wieczór. Wędrowcze! jeszcze mam zapas niewielki ale w nocy nie przyjeżdżaj ani nie wołaj )) Teraz piję trzecią filiżankę /duuużą/ kawy, bez żadnych słodkości ale za to pozwolono bym wieczorem wypiła trochę czerwonego wina. Cały czas trzymali mnie na diecie bezalkoholowej - rodzina ach rodzina.... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 21:45 Cieszę się że możesz wreszcie wznieść toast czerwonym ja natomiast białym Do tego dwie filiżanki herbaty , jabłkowa i z ziół alpejskich. Kran Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 23:45 Na dobranoc wystygla herbata, moze sie zlamie i zjem do niej "poloprinca" ? Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 10:31 Zazdrosnica! Mammaja mogla widocznie wybierac co "skonsumuje" przed snem - princepolo czy... polo Prinz-a Czyz_by Tobie mila O. ten wybor war nicht gegont? ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 11:03 A ja najchętniej Prinza ))) Bardzo lubię "grę słów" ale znam tylko nieprzyzwoite. Najdelikatniejsza to "lupa w desie". Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 20:30 Jak sie zwal, tak sie zwal - zostal zjedzony! Teraz po bujnym dniu spedzonym na "seniorialiach" wreszcie herbata, czarny lipton, bez ksiecia Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 20:37 Książę bedzie w wyobrazni, jak ten sachar do herbaty z samowara - "na pieredumku". Senioralia to takie drugie Juvenalia. Nie zapomnijcie o "połowinkach". Z chęcią dołączyłabym do Was. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 22:13 Prawie pusto, tylko Alfredka z lampka wina nad czyms intensywnie rozmysla. Zabiore Ja do domu. Dobranoc wszystkim ) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 20.10.08, 22:20 Zapraszam na trochę pożne wino imieninowe Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 20.10.08, 22:33 Z chęcią napiję sie imieninowego wina, bo herbata, po trudach fabrycznej przeprowadzki, nie może pomóc Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 20.10.08, 22:59 Już jesteśmy oboje, wznosimy toast za Twoje zdrowie Irenko !! życzymy też abyś się z nami spotykała w Herbaciarni przez najbliższe 66 lat /33 +33 / Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 21.10.08, 02:14 Jeszcz coś się dla mnie z imieninowego wina ostało < dziękuję Solenizantce >. Wpadam tak późno bo po pracy sie roztelefonowałam , najpierw z córcia a potem z Kanadą... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 22.10.08, 20:23 Ja na chwileczkę jako, że do Wędrowca musze ... który to pakował, przenosił, rozpakowywał, przepychał, przestawiał aż przeciążył kręgosłup i zległ . Okropnie boli więc może chociaż się da nakarmić, ale ona charakteru łagodnego nie ma /to po matce/ więc chyba mnie z hukiem /na szczęście tylko słownym/ wyrzuci. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 22.10.08, 23:18 No bo tak po nocy karmic? wspolczuje Wedrowcowi, ale uwazaj na siebie Alfredko! herbate wypilam z racuszkami, na ktore przyszla mi straszna ochota, no i troche przesadzilam, takie byly pyszne! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 23.10.08, 20:48 Dzisiaj wielki odpoczynek wszystkich od wszystkich? Mnie sie tez nalezy. Kupowalem z sasiadka samochod, jako doradca, meskie ramie i obstawa. Nawet Alfredka tyle naraz nie wymaga. Pani sasiadka kupila, obecnie /po 5 godzinach/ jest szczesliwa. Zobaczymy, uslyszymy co bedzie dalej.... Czarny Yunan i wino czerwone. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 23.10.08, 20:53 To co bedzie, napisalam na dziendoberkach herbatka byla za mocna, jakies "telepanie serca" mnie wzielo, ale juz mija. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 24.10.08, 22:16 A przy czerwonym winie będzie weselej. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 24.10.08, 23:17 Wyrodna matka siedzi przed kompem i sączy szeri przy dżwiękach symfonicznego rocka a Junior sprząta ... Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 24.10.08, 23:32 Junior uklada książki w naszej bibliotece... Płaczę ze śmiechu słuchając Jego komentarzy w kilku jezykach. Nie doceniałam Go ze jest taki bystry i dowcipny ... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 25.10.08, 19:18 Kawa, po ciężkiej robocie Krasnoludków. Okna umyte, balkon pomalowany. Tylko choinki brakuje ) Zerkam na ekran telewizora, metro pokazują, ludzie się cieszą. Wyłączę gdy pokażą się "politycy" . A propos - w ostatniej Polityce doskonały artykuł o "Salonach" czyli co boli i kogo nie cierpią ci, którzy nigdy tam się nie dostaną. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 25.10.08, 23:43 Chyba zasluzylam na lampke wina po ciezkim dniu! malowanie trwa Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 26.10.08, 18:49 Zasluzylas, oczywiscie ale padlem wczesniej po malowaniu. Mimo ze sam nie malowalem to widocznie patrzenie na cudzy trud tez meczy. Balkon wyglada ladnie. Yunan czarny, a wino czerwone. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 26.10.08, 21:31 Dotrzymam towarzystwa z czerwonym winem i prazonymi migdalami Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 26.10.08, 23:23 Wczoraj posiedzialam do 4 rano, to juz troche przesada, nawet zmiana nie pomogla - caly dzien przechlapany Teraz herabatka malinowa i niech mnie ktos wyrzuci od kompa! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 27.10.08, 09:55 Heeej! jesteś jeszcze Nocny Marku? też chodzę pózno spać ale żeby aż tak, ho ho, ale młodym łatwiej.Już po kawie, wracać trzeba do rzeczywistości czyli do kuchni ( Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 27.10.08, 15:04 W przelocie herbata i wypadam na priom. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 00:34 Ja pilam, ale w towarzystwie syna, to trudno bylo pisac. Teraz dobranocnie zagladam co slychac Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 12:00 Zaczytalam sie i po północy tutaj wbiegłam ale cichutko wyszłam bo w kacie chrapał nocny stróż ) Teraz druga kawa, bez łakoci. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 18:33 Dziś odmiana. Czarny darjeeling z herbatnikami posmarowanymi masłem. Przypomniałam sobie dzieciństwo. A mlecznej czekolady z laskowymi orzechami znów nie ma w domu! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 20:18 Przypomniałaś mi Strugackich ... i ten taśmociąg, dla odmiany ze śledziowyumi główkami ) Czy ten z wielkim apetytem to Smok Gorynicz?? Dostawa czekolady będzie jutro, obiecuję. A teraz herbata i chałwa. Ostatnio Wedlowska jest lepsza, taka prawdziwa. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 20:49 dobry wieczor,- jezeli moge Paniom cos zaproponowac (w sprawach "czekoladowych") - moze zamiast oklepanych orzechow, wysmienita nowosc f-my Milka z serii Amavel. Szczegolnie: Amavel Mousse à l’Orange - doskonala w smaku, a mnie przypomina do zludzenia, od "wielkiego dzwonu" robiony przez moja Babcie mousse áu chocolat z dodatkiem likieru Cointreau we... wczesnych czasach (politycznych) "bledow i wypaczen" . Bylem wtedy dzieckiem ale w drodze "absolutnego" wyjatku ktos z doroslych czlonkow rodziny dawal mnie liznac (lyzeczke czy dwie) tego przysmaku. Smak pamietam do dzisiaj, a wtedy .... nauczylem sie doceniac fakt iz Babcia ma siostre (a moja matka - ciotke) w Paryzu (stad wtedy ten przesylany nieraz w paczkach Cointreau) ) No wiec "ta Milka" m/w tak smakuje!, odnalazlem kolejny smak "dziecinstwa". www.milka.de/milka/page?siteid=milkaprd&locale=dede1&PagecRef=395 Serdecznie polecam. Uklony,- pE Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 20:54 Muszę spróbować. Smak pewnie wyborny Odpowiedz Link