Herbata. Czajnik 72.

09.10.08, 15:18
Krzyk dzikich gęsi,
Plotki
Rozpuszczane o mnie.

Issa
    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 09.10.08, 18:45
      Herbata z krokietami, pozny podwieczorek albo wczesna kolacja.
      Musze ostroznie i malenskie kesy lykac bo alfrdka podrzuca mi jakies
      makabryczne dowcipy i jeszcze sama sie zasmiewa. Chyba po
      nich /dowcipach nie krokietach/ napije sie wina !
      przykladtongue_outogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
      - Ile lat miał mąż?
      - 98.
      - A pani ile ma?
      - 97.
      - To opłaca się pani wracać do domu?

      • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 09.10.08, 19:06
        Wreszcie herbata i nogi do góry!
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 09.10.08, 21:22
          Herbata z rumem i odpoczynek po calodziennej gonitwiesmile
          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 09.10.08, 22:09
            Herbata z lekturą ostaniej Polityki. Wnioski jutro, w innym wątku.
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 09.10.08, 23:07
              Herbata z melissy i absolutny brak sil na cokolwiek sad
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 02:12
                Ja uwielbiam czarny humor ... jak ktoś nie lubi proszę nie czytać poniższegowink

                Mój brat_numer _dwa mówi do swojego syna a mojego bratanka < rzecz odbywa się
                pierwszego listopada > >

                - Marcin , zawieź proszę Babunię na cmentarz.
                - A mam przywieźć z powrotem ?

                Wyżej wymieniona Babunia a moja i moich braci Mamusia wlaśnie oswaja się na
                nowych włościach po przeprowadzce do brata_numer_dwa.
                Rozmawiamy z bratem niemalże codziennie minimum godzinę i placzę za śmiechu
                słysząc o akcjach Mamusi.

                Mamusia ma masę zalet , osiemdziesiąt lat i żelazny charakter.
                Chociaż mój brat ma też silną wolę to Mamusia owinęła ©o tak dookoła palca że
                rano po intensywnej przeprowadzce latał po całym Wrocławiu szukając kabelka i
                innych ingrediencji do satelity Mamusi

                bo:

                < cytuję Rodzicielkę >:

                - Tadziczku przecież ja MUSZĘ mieć dziś " Szklo kontaktowe " !
                Brat zostawił firmę , też w trakcie przeprowadzki , syna , żonę , dwa koty i
                psy i zajął się satelitą Mamusismile
                Wznoszę za Nią toast czerwonym winem bo podoba mi się Jej niezłomna wola:o)
                Kran
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 17:30
      W przerwie dzialań domowych - herbata
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 18:41
      Mammaju, herbata dodaje sił. Trzymaj sięsmile
      Janie K. Sliczna opowieśćsmile
      Wczoraj obiecałam polityczny (politykowy???) przegląd prasy.
      Odkładam na jutro.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 19:14
        Dobry wieczór, bardzo dobry! Okno w kuchni wymienione,
        poodkurzaliśmy posprzątali. Teraz czas na herbate, chałwę i wino,
        które wędrowiec przywiósł mi w prezencie od Czubatka.
        • warum Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 20:57
          I tyle?smile zadnych ekscesow, dramatycznych sytuacji, chocby szczelinki na
          wylot.... to co to brygada?smile Jedynie te skrzydla okienne, co pozostaly do
          wyniesienia przez Zleceniodawce... odrobine popsuly im wizerunek. Ale
          rozumiem,ze Wodnik marzyl o skrzydlach...do polatania i musial sprobowac...
          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 21:15
            marzyc o lataniu nie przestane ale okazuje sie ze skrzydla okienne
            to nie wrota od stodoly. Fachowcy sa w porzadku, okna mialy byc
            zxabrane jutro po wymianie u sasiadow ale mamy naprzeciwko blok
            emerytow wojskowych ktorzy juz dwa razy byli i "kazali" zabrac to co
            oparte o ICH smietnik.
            • warum Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 21:22
              No, teraz rozumiem... z generalami nie warto zadzierac, bo jeszcze gotowi uzyc
              armat...
              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 10.10.08, 21:30
                Armaty, to pół biedy, można wytoczyc swoje działawink Gorzej, ze
                dojście od domu wodnikostwa do ulicy biegnie przez wąskie przejście
                przy domu generałów. Szlaban mogą postawić z wartownikiem!!!
                Czas na herbatę!!!
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 11.10.08, 01:17
                  Milo poczytac chociaz, kiedy nie ma czasu na pisanie! zagladam do
                  herbaciarni i bardzo mi sie tu podoba smile
                  • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 11.10.08, 02:22
                    Wpadam nocnie z herbatą jablkową ...
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 11.10.08, 17:10
                      Klasyczna herbata.
                      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 11.10.08, 21:59
                        Bez herbaty, bez wina, bez chałwy a tylko z mocną kawą. Musze
                        jeszcze przejrzeć prase i poczytać książke a oczy jakby butaprenem
                        posmarowane. Morze szkodzi?? smile
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 12.10.08, 17:09
      Biała herbata i białe wino ...
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 12.10.08, 17:11
        Herbata i pierwsze w tym roku pieczone szare renetysmile
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 12.10.08, 22:59
          herbata i koniak
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 01:02
            Woda mineralna, herbata juz byla smile
    • onlodz42 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 06:38
      Herbata miętowa. Papieros. Start.
      • warum Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 07:12
        Z papierosem w zebach szybko stracisz oddech...smile
        • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 08:22
          Ale za to mięta , daje miły oddechsmile
          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 10:49
            Witam Nowego/Nowa w Herbaciarni smileWiem jaka frajde daje pierwszy
            poranny papieros. Nie musi byc po herbacie mietowej ale koniecznie
            po sniadaniu. Bylo minelo ..
            Zaraz bedzie druga kawa i w plener samochod troche przegladnac.
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 18:16
              Wieczorna herbata
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 20:09
                www.thesquirrelcam.com/cam.html złapałam wiewiórkę przy
                śniadaniu wczesnym ale mają -8 stopni.
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 20:49
                  najadła się i uciekła
                  www.thesquirrelcam.com/Cam1.html
                  i ja uciekam a własciwie odciągają mnie w strone łóżkasmile)
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 20:59
      Herbata po pierwszych w tym roku zajęciach.
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 22:01
        Późno zaczynasz w tym roku Wedrowcze!
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 22:13
          Tak, bardzo późno. Przez remont, a właściwie przejmowanie i
          urządzanie nowych pomieszczeń zaczęlismy z dwutygodniowym
          opóźnieniem. Teraz musimy nadrobić zaległościsad
          Jeszcze trwają prace w kilku pomieszczeniach, ale jest szansa na
          zakończenie w tym tygodniu. Za rok czeka nas prawdziwy remont
          całości. Strach myśleć!!!
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 13.10.08, 23:02
            A jak nowe meble w firmie?
            • czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 14.10.08, 21:42
              Pustka w herbaciarni,przyszlam z herbate Earl Grey i w samotnosci
              pije,moze ktosc spozniony przyjdzie wiec zapraszam na lampke
              czerwonego wina na zdrowie obolalej Alfredki.Alfredko kuruj sie i
              wracaj szybciutko do zdrowia!
              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 14.10.08, 22:16
                Dołączam do Czubatka i aromatycznej herbatysmile
                Omeri, meble, w znamienitej większości, już zmontowane, ale ciągle
                stoją w jednej, dużej sali. Nasi poprzednicy ciągle są w trakcie
                przeprowadzki! Mój fabryczny dobytek dziś został spakowany i
                pojutrze zosiedlę nowe lokum.
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 14.10.08, 23:01
                  Przedsenna herbata żurawinowa i pobudka poranna sad(
                  • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 15.10.08, 00:33
                    Ja wpadam z kieliszkiem szeri.
                    Nie bardzo mam dobry nastrój ale pomyślę o tym jutro ...
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 15.10.08, 20:47
                      Herbata z kacem brukselskim wink
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 11:15
      Poranna biała herbata ...
      Cicho gra Davis , nerwy mi się uspakajają po najnowszych przeżyciach , moja
      karma dba żebym mi się nie nudziłowink

      Wczorajsze wyniki Juniora byly ok , choć nie rewelacja ale nadzieja.
      Lekarz przyznał się do błędu , nic nie powiedziałam bo jest sympatyczny i się
      przjmuje ale śledziona ∆uniora jest moja ja Mu ją uratowałam :o)
      < przynajmniej na jakiś czas a i to jest warte moich nerwów i
      stresu >.
      Kransmile
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 20:43
        Oby tak dalej janieKa, powolutku powolutku i wierzmy, że będzie
        coraz lepiej.
        Wszyscy się dokądś porozchodzili, pusto ,więc zasiedlam
        herbaciarnię. Bez wina, niestety ale z chałwą i czarnym Yunanem
        Jutro znów robię za pacjentkę ale tylko parę godzin. jest coraz
        lepiej.
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 21:02
          Nie wszyscy, ja jeszcze jestem ciesząc się z kranowego zwycięstwa.
          Z tej okazji czerwone wino i codzienna, wieczorna herbata.
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 21:05
          Alfredko,dotrzymam Tobie towarzystwa z herbata ziolowa wlasnej
          produkcji z wlasnego ogrodka i z chalwa polska kupiona u rzeznika
          slaskiegosmile
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 21:29
            Mam nadzieje ze nie jest to chalwa golonkowa ! Umeczona dniem
            wreszcie z herbata lipton i uspokajajacym ekranem komputera smile
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 22:05
              Mammajko, śliczne smile) Czubatku, już dawno podziwiałam Waszego
              śląskiego rzeżnika ale rzeczywiscie dba o klientów. Dzięki niemu
              masz kawalek Polski i to nie tylko w postaci baleronów, szynek ale
              nawet łakoci.Jak często on przyjeżdza do was?
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 22:12
                Przedsenna herbata z koniakiem.
              • popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 16.10.08, 23:02
                dobry wieczor,-
                herbate (Lipton) kupuje w sklepie (obojetnie jakiej sieci handlowej)
                i ... dzieki Bogu ma to czego od niej oczekuje - smak herbaty!.

                Z wlasnych, osobistych doswiadczen z tzw. slaskimi Rzeznikami mam
                praktyke iz najlepsze co ci Panowie maja do zaoferowanie to wlasnie
                chalwa i (moze) jakies ziolowe herbatki ktore (dobrowolnie!)
                spozyl bym wylacznie w stanie absolutnej nieswiadomosci lub
                tzw.zamroczenia alkoholowego co w moim przypadku zdarza sie tak
                rzadko, ze prawie "wogole" (ostatnio ca 40-lat temu jak bedac w m/w
                takim stanie oswiadczylem sie przyszlej Popay_owej).

                Szynka i balerony(????) - jedyna rzecz ktora mialem okazje probowac
                z wachlarza propozycji handlowych tych Panow to tzw. kiielbasy
                i inne tego rodzaju rodzaju noszace nazwe "slaskich".

                Roznych swinstw w zyciu probowalem - fakt sad.
                Nie pochodze ze Slaska - fakt!, wiec (he, he) takiej "jakosci" (i
                smaku!) spozyje nastepnym razem nie wczesniej jak w okolicach
                50-tej rocznicy slubu z Popay_owa, i tylko wtedy gdy "zamrocze" sie
                uprzednio wieksza iloscia ziolowych "herbatek" lub podobnych
                "wyskokowych" napojow smile)).

                Z (ponad) 30 lat doswiadczenia stwierdzam kategorycznie, ze
                WSZYSTKIE (no powiedzmy 99,9%) wyrobow ktore w Niemczech sa
                produkowane i sprzedawane pod nazwami: Schlesische, Polnische
                lub .... Krakauer maja (smakowo i jakosciowo!) wspolnego
                z PRAWDZIWA polska kielbasa o nazwach krakowska, polska itp.
                ktore mozna dostac w najmarniejszym sklepiku od Warszawy na wschod
                (i polnoc!) od niej, tyle co sw.Kanty z ... kanciarzami smile.

                "Zjadliwe" (z wedlin) w obszarze niemieckojezycznym sa nie ktore
                wyroby austriackie!
                Np. wedzony "na goraco" (Heissgeräuchert) ...boczek o nazwie:
                "Wurzel Speck" - faktycznie niebo w gebie! (Wytworca zreszta
                uprzedza: vorsicht! - macht süchtig!) i kilka innych regionbalnych
                wyrobow.
                Reszta - "zapomnij" albo poluj na oryginalne, polskie (importowane z
                duzych polskich Zakladow Miesnych) i sprzedawane w niektorych
                sieciach handlowych (np.: Jibi, Marktkauf itp.) albo... prywatny
                import.

                Pozdrowienia z nad filizanki Liptona (nie polski import) i
                opakowania ptasiego mleczka - wlasne, rodzinne "dostawy" smile)

                Alfredko, - ciesze sie, ze "wpadasz" na wieczorna herbatke
                przy domowym komputerzesmile

                uklony,-
                pE
                • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 07:57
                  Ciekawa jestem czy ten śląski rzeźnik ma oryginalne polskie produkty.
                  Tak mi brakuje jakiegoś polskiego sklepu ale w Oslo nie ma mowy.
                  W Monachium są dwa , zwlaszcza jeden jest ok i mają m.in. pierogi !

                  Kran
                  • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 11:34
                    Popayu przyjacielu, w tym wypadku chodzi o rzeczywiście śląskiego
                    rzeznika. Wiem, że przyjeżdza parę razy w miesiącu z miejscowości, w
                    której niegdyś mieszkali znajomi Czubatków. Jadłam - normalne,
                    napewno różnią się od niemieckich.
                    Na któreś Boże Narodzenie nie dojechał bo w zaspach utknął. Płacz
                    był wielki smile)
                    Popijam drugą kawę, nie muszę już się meldować w bolnicy !!
                    • czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 18:04
                      Juz jest przy wieczornej herbatce i wyjasniam,otoz ten rzeznik pod
                      nazwa Gola przyjezdza do nas raz w tygodniu i wszystkie wyroby sa
                      rodem z Polski.Ma rowniez rozne slodkosci wedlowskie,swiezutkie
                      maselko polskie i ser na ruskie pierogi,ktoregio tutaj nie ma w
                      najlepszych sklepach jak rowniez najnowsza prase polska.Do
                      sklepow,gdzie zajduja sie niby to wyroby plskie nie chodze,raz
                      kupilam i byly nie do zjedzenia.Serdesznie pozdrawiamsmile
                      • popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 18:47
                        Czubatku,-
                        nie chcialem wywrzec, moim wczorajszym wpisem, wrazenia ze Ty nie
                        masz pojecia i porownawczego krytycyzmu w przedmiocie smaku rzeczy
                        ktore wraz z najblizsza rodzinka - spozywasz.
                        Wczorajszy moj wpis to moja reakcja na "nieuczciwy" (moim zdaniem!)
                        marketingowy chwyt niemieckich producentow wedlin uzywajace
                        w nazewnictwie przymiotnikow: slaska, polska czy krakowska sad

                        Nieszczesliwym zbiegiem okolicznosci mialem rowniez kontakt
                        (przypadkowy i na pewno jednorazowy) z wedliniarskim
                        handlem "objazdowym" takiego p.rzeznika, ponoc(!) ze Slaska
                        ktory (pewnie) tylko z tamtad pochodzil bo wyroby byly mocno
                        niemieckiej kategorii smakowej sad.

                        Nie twierdze tez iz wszystko co sprzedaja w Niemczech (do jedzenia)
                        jest niezjadliwe.
                        Byloby to oszustwo i czysta nieprawda.
                        Szynka ze Szwarcwaldu, niektore wyroby wedliniarskie z
                        (raczej) "elitarnych" (rowniez cenowo!) malych masarni (np. surowa,
                        wedzona kielbasa o nazwie: "Rohe Polnische" czy tatar swiezutki i
                        swietnie doprawiony z "mojej" ulubionej f-my Damisch) sa swietne.
                        Niemcy (ponoc!) kraj kielbas ktorych jest (tez ponoc!) ponad 1000
                        gatunkow, ale rzecz smaku, a szczegolnie mojego-subiektywnego, -
                        wiekszosc co nosi w nazwie okreslenie "Wurst", a szczegolnie "echt
                        Deutsche" na moj gust - tfuj sad
                        Smakow dziecinstwa (i mlodosci) spedzonych w Polsce, niestety
                        zapomniec sie nie da! sad
                        Wiec od lat kupujemy wedliny (szczegolnie te trwale) prod.
                        francuskiej lub wloskiej, albo produkty austriackie,
                        szerokim "lukiem" omijajac te "wspaniale niemieckie" smile)

                        Jak wspominalem, udaje sie nam rowniez "upolowac", w tutejszej sieci
                        handlowej oryginalne polskiej produkcji wedliny, szczegolnie
                        podsuszana kielbase krakowska (niestety pakowana w prozniowa folie
                        - kryminal dla smakosza sad ) - ale to tez "jest" (do nabycia).

                        Czego Ci "zazdroszcze" to dostepnosc bialego sera (twarogu).
                        To co tutaj sprzedaja pod nazwa "Schichtkäse" - noz (kuchenny) z
                        rozpaczy - "skreca" sad
                        W efekcie, do sernika (pierogow, nalesnikow itp) robie go sam
                        z.... tlustego (30%) serka homogenizowanego lub (to juz perwersja!)
                        z wloskiego sera Mascarpone smile

                        pozdrawiam serdecznie,-
                        pE
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 17.10.08, 22:31
      Herbata. Sama. Bardzo potrzebuję mlecznej czekolady z orzechamisad
      Najbliższy nocny sklep jest o dziesięć minut jazdy samochodem, ale
      istnieje ryzyko, że po powrocie zastanę zajęte miejsce na samochód.
      Muszę przemęczyć się do ranawink
      • popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 10:57
        dzien dobry,-
        ja, tak przelotem, bo z 4-ta juz dzisiaj (mala!) filizanka kawy.

        Moj usmiech wzbudzil wczorajszy, poznowieczorny wpis Wedrowca, bo....
        przywolal reminiscencje z okresu "tuz przed" zanim zostalem tatusiem
        (cholernie dawno bylo, az wstyd sie przyznawac!).

        Zyczenia Popay_owej w rodzaju: "... Bardzo potrzebuję mlecznej
        czekolady z orzechami", wyrazane o 2-giej lub 3-ciej nad ranem, w
        tamtym okresie nie sa mnie niczym nieznajomym smile)).

        Tja...
        czasy tylko inne, mniej "kryzysowe" - nocnych Pewex_ow (tylko tam,
        wtedy mozna bylo dostac czekolade z orzechami) - tez nie bylo!.
        Kobiety tylko w swoich "zachciankach, pragnieniach i zyczeniach"
        sie nie zmieniaja smile.

        pozdr.,-
        pE
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 12:27
          Nie strasz Wodnikostwa !!!!! nasze "ono" mogłoby się tylko
          orzechami żywić. Najlepiej by laskowe były i jeszcze świeże.
          Uważam, że czekolada z orzechami jest dobra tylko wtedy jeżeli jest
          bajbardziej gorzka z gorzkich.
          Najlepsze są jednak ciasta domowe /z kruszonką!!/ i chałwa.
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 11:44
        Wytrzymałaś Wędrowcze?
        • warum Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 13:17
          Ja bym wytrzymala....smile bo miejsce na parkingu -gdzies blisko domu, warte tego
          poswiecenia! Oczywiscie nie wytrzymalabym bez czegos slodkiego i po prostu
          zrobilabym sobie kogiel mogiel + mak,zamiast orzechow. Nie to samo, ale tak samo
          daje przyjemnoscsmile
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 15:15
          omeri napisała:

          > Wytrzymałaś Wędrowcze?


          Wytrzymałam, ale noc była bardzo długasmile
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 18:01
            Dostała już dobrą orzechową, będzie miała szczęśliwy wieczór.
            Wędrowcze! jeszcze mam zapas niewielki ale w nocy nie przyjeżdżaj
            ani nie wołaj smile))
            Teraz piję trzecią filiżankę /duuużą/ kawy, bez żadnych słodkości
            ale za to pozwolono bym wieczorem wypiła trochę czerwonego wina.
            Cały czas trzymali mnie na diecie bezalkoholowej - rodzina ach
            rodzina....
            • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 21:45
              Cieszę się że możesz wreszcie wznieść toast czerwonym ja natomiast białymsmile

              Do tego dwie filiżanki herbaty , jabłkowa i z ziół alpejskich.
              Kran
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 18.10.08, 23:45
                Na dobranoc wystygla herbata, moze sie zlamie i zjem do
                niej "poloprinca" ?
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 09:36
                  chyba "princepolo" wink
                  • popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 10:31
                    Zazdrosnica! smile

                    Mammaja mogla widocznie wybierac co "skonsumuje" przed snem
                    - princepolo czy... polo Prinz-a smile

                    Czyz_by Tobie mila O. ten wybor war nicht gegont? smile)
                    • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 11:03
                      A ja najchętniej Prinza smile)))
                      Bardzo lubię "grę słów" ale znam tylko nieprzyzwoite.
                      Najdelikatniejsza to "lupa w desie".
                      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 20:30
                        Jak sie zwal, tak sie zwal - zostal zjedzony! Teraz po bujnym dniu
                        spedzonym na "seniorialiach" wreszcie herbata, czarny lipton, bez
                        ksiecia smile
                        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 20:37
                          Książę bedzie w wyobrazni, jak ten sachar do herbaty z samowara -
                          "na pieredumku".

                          Senioralia to takie drugie Juvenalia. Nie zapomnijcie
                          o "połowinkach". Z chęcią dołączyłabym do Was.
                          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 22:13
                            Prawie pusto, tylko Alfredka z lampka wina nad czyms intensywnie
                            rozmysla. Zabiore Ja do domu.
                            Dobranoc wszystkim smile)
                            • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 19.10.08, 22:21
                              Weczorna herbata, niestety bez wina sad
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 20.10.08, 22:20
      Zapraszam na trochę pożne wino imieninowe smile
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 20.10.08, 22:33
        Z chęcią napiję sie imieninowego wina, bo herbata, po trudach
        fabrycznej przeprowadzki, nie może pomócwink
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 20.10.08, 22:59
          Już jesteśmy oboje, wznosimy toast
          za Twoje zdrowie Irenko !!
          życzymy też abyś się z nami spotykała w Herbaciarni przez najbliższe
          66 lat /33 +33 /smile
          • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 21.10.08, 02:14
            Jeszcz coś się dla mnie z imieninowego wina ostało < dziękuję Solenizantce >.
            Wpadam tak późno bo po pracy sie roztelefonowałam , najpierw z córcia a potem z
            Kanadą...
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 21.10.08, 22:02
      Po pracy na 2 zmianie czerwone wino
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 21.10.08, 22:42
      Czarny yunan.
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 22.10.08, 17:08
      Wreszcie herbata po pracy smile
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 22.10.08, 20:23
        Ja na chwileczkę jako, że do Wędrowca musze ... który to pakował,
        przenosił, rozpakowywał, przepychał, przestawiał aż przeciążył
        kręgosłup i zległ . Okropnie boli więc może chociaż się da nakarmić,
        ale ona charakteru łagodnego nie ma /to po matce/ więc chyba mnie z
        hukiem /na szczęście tylko słownym/ wyrzuci.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 22.10.08, 23:18
          No bo tak po nocy karmic? wspolczuje Wedrowcowi, ale uwazaj na
          siebie Alfredko! herbate wypilam z racuszkami, na ktore przyszla mi
          straszna ochota, no i troche przesadzilam, takie byly pyszne!
          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 23.10.08, 20:48
            Dzisiaj wielki odpoczynek wszystkich od wszystkich? Mnie sie tez
            nalezy. Kupowalem z sasiadka samochod, jako doradca, meskie ramie i
            obstawa. Nawet Alfredka tyle naraz nie wymaga. Pani sasiadka kupila,
            obecnie /po 5 godzinach/ jest szczesliwa. Zobaczymy, uslyszymy co
            bedzie dalej....
            Czarny Yunan i wino czerwone.
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 23.10.08, 20:53
              To co bedzie, napisalam na dziendoberkach smile herbatka byla za
              mocna, jakies "telepanie serca" mnie wzielo, ale juz mija.
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 23.10.08, 22:34
                Żurawinowa na dobranoc
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 24.10.08, 21:50
      Herbata w pustej herbaciarni.
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 24.10.08, 22:13
        Herbata jest dobra na wszystko.
    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 24.10.08, 22:16
      A przy czerwonym winie będzie weselej.
      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 24.10.08, 23:17
        Wyrodna matka siedzi przed kompem i sączy szeri przy dżwiękach symfonicznego
        rocka a Junior sprząta ...
        Kranwink
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 72. 24.10.08, 23:32
      Junior uklada książki w naszej bibliotece... Płaczę ze śmiechu słuchając Jego
      komentarzy w kilku jezykach.
      Nie doceniałam Go ze jest taki bystry i dowcipny ...
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 25.10.08, 18:42
        Herbata po ciężkiej sobocie.
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 25.10.08, 19:18
          Kawa, po ciężkiej robocie Krasnoludków. Okna umyte, balkon
          pomalowany. Tylko choinki brakuje smile)
          Zerkam na ekran telewizora, metro pokazują, ludzie się cieszą.
          Wyłączę gdy pokażą się "politycy" . A propos - w ostatniej Polityce
          doskonały artykuł o "Salonach" czyli co boli i kogo nie cierpią ci,
          którzy nigdy tam się nie dostaną.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 25.10.08, 22:18
      Herbata z herbatnikami.
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 25.10.08, 23:43
        Chyba zasluzylam na lampke wina po ciezkim dniu! malowanie trwa smile
        • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 72. 26.10.08, 18:49
          Zasluzylas, oczywiscie ale padlem wczesniej po malowaniu. Mimo ze
          sam nie malowalem to widocznie patrzenie na cudzy trud tez meczy.
          Balkon wyglada ladnie.
          Yunan czarny, a wino czerwone.
          • czubatek Re: Herbata. Czajnik 72. 26.10.08, 21:31
            Dotrzymam towarzystwa z czerwonym winem i prazonymi migdalamismile
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 26.10.08, 22:03
              Również
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 26.10.08, 23:23
                Wczoraj posiedzialam do 4 rano, to juz troche przesada, nawet
                zmiana nie pomogla - caly dzien przechlapany smile Teraz herabatka
                malinowa i niech mnie ktos wyrzuci od kompa!
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 27.10.08, 09:55
                  Heeej! jesteś jeszcze Nocny Marku? też chodzę pózno spać ale żeby
                  aż tak, ho ho, ale młodym łatwiej.Już po kawie, wracać trzeba do
                  rzeczywistości czyli do kuchni sad(
                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 27.10.08, 15:04
                    W przelocie herbata i wypadam na priom.
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 27.10.08, 23:43
                      nikt nie pił herbaty?
                      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 00:34
                        Ja pilam, ale w towarzystwie syna, to trudno bylo pisac. Teraz
                        dobranocnie zagladam co slychac smile
                        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 12:00
                          Zaczytalam sie i po północy tutaj wbiegłam ale cichutko wyszłam bo w
                          kacie chrapał nocny stróż smile)
                          Teraz druga kawa, bez łakoci.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 18:33
      Dziś odmiana. Czarny darjeeling z herbatnikami posmarowanymi masłem.
      Przypomniałam sobie dzieciństwo.
      A mlecznej czekolady z laskowymi orzechami znów nie ma w domu!
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 20:18
        Przypomniałaś mi Strugackich ... i ten taśmociąg, dla odmiany ze
        śledziowyumi główkami smile) Czy ten z wielkim apetytem to Smok
        Gorynicz??
        Dostawa czekolady będzie jutro, obiecuję.
        A teraz herbata i chałwa. Ostatnio Wedlowska jest lepsza, taka
        prawdziwa.
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 20:49
          dobry wieczor,-

          jezeli moge Paniom cos zaproponowac (w sprawach "czekoladowych")
          - moze zamiast oklepanych orzechow, wysmienita nowosc f-my Milka
          z serii Amavel.
          Szczegolnie: Amavel Mousse à l’Orange - doskonala w smaku, a mnie
          przypomina do zludzenia, od "wielkiego dzwonu" robiony przez moja
          Babcie mousse áu chocolat z dodatkiem likieru Cointreau we...
          wczesnych czasach (politycznych) "bledow i wypaczen" smile.
          Bylem wtedy dzieckiem ale w drodze "absolutnego" wyjatku ktos z
          doroslych czlonkow rodziny dawal mnie liznac (lyzeczke czy dwie)
          tego przysmaku.
          Smak pamietam do dzisiaj, a wtedy .... nauczylem sie doceniac
          fakt iz Babcia ma siostre (a moja matka - ciotke) w Paryzu
          (stad wtedy ten przesylany nieraz w paczkach Cointreau) smile)
          No wiec "ta Milka" m/w tak smakuje!, odnalazlem kolejny smak
          "dziecinstwa".
          www.milka.de/milka/page?siteid=milkaprd&locale=dede1&PagecRef=395

          Serdecznie polecam.

          Uklony,-
          pE
          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 20:54
            Muszę spróbować. Smak pewnie wybornysmile
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 72. 28.10.08, 22:11
              Też z przyjemnością sprobuję
Pełna wersja