Cały ten zgiełk...

06.11.08, 09:20
... Mam na myśli nieustanne parcie USA na liderowanie całemu światu...
- Z całym szacunkiem, jakiż to wzór demokracji gdzie każdy ma w domu broń i nie zawaha się jej użyć...? Wpada dzieciak do szkoły i zabija nielubianych nauczycieli, przy okazji pozbawiając życia akurat tam obecnych.. (A nasi nauczyciele mówią że mają źle!)... W ramach walki o dobro, pokój i prawo jednostki do wolności na całym świecie Amerykanie od wielu już lat są w nieustannych konfliktach zbrojnych i zapełniają swe więzienia w bazach wojskowych tłumacząc przy pomocy tortur zasady demokracji...
- Pan Obama wygrał wybory... Świetnie... Gratuluję... Zobaczymy gdzie postawi swe pierwsze prezydenckie kroki..? Może uda się na grób M.L. Kinga...? A może odda hołd ofiarom holocaustu...? No chyba żeby wszystkich nas zaskoczył i zaczął dialog ze światem Islamu...? Bo świat Judaizmu i Chrześcijaństwa ma się całkiem dobrze... Zwłaszcza w USA...
- Czyżby nagle US ARMY miała wyjechać z Iraku i Afganistanu...? A może ten nowy, cudowny Czarny Prezydent zniesie wizy i kontrole Polakom jadącym do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej...?
- Tak wiele robimy dla nich... Ile oni zrobili dla nas...? Czy wyciągamy wnioski z historii obu narodów...? Oni ponoć mają się dobrze... A my...?
- Osobiście czekam na chwilę, gdy prezydentem USA zostanie najprawdziwszy z wszystkich Amerykanów... Wódz plemienia CREE...
    • alfredka1 Re: Cały ten zgiełk... 06.11.08, 12:29
      Misiek, poruszasz tutaj w tym wpisie tyle tematów .. wszystkie
      ważne. Z jednymi się zgadzam z innymi zdecydowanie nie. Ale po to
      mamy nasze Forum by m.in. różnić się ładnie.
      Ja naprzykład, jako człowiek stary, mam inny stosumek do Stanów jak
      czterdziesto czy pięćdziesięciolatkowie. Nigdy nie zapomnę tego, że
      gdy przymieraliśmy głodem i obdarci przyjechaliśmy z kraju wiecznej
      szczęśliwości - uratowało nas amerykańskie jedzenie i odzież. Wiem,
      że to nie jest argument.
      Gdy popatrzę na naszą władzę i ogromną część społeczeństwa , to jest
      fatalnie. Widzi się nienawiść, głupotę, brak troski o współobywateli
      czy o współczłonków rodziny. Obyśmy nigdy nie stali się mocarstwem i
      pozwoleń na broń od ręki nie wydawali - trup ścieliłby się gęsto.
      Miało być poważnie ale ja tak długo nie potrafię. Młodsi, młodzi
      napiszcie. Jesteście na świat otwarci, szeroko patrzycie a nie jak
      my. Tu podeprę się Mickiewiczem "takie widzi świata koło, jakie
      tępemi zatacza oczy" .
      • alfredka1 Re: Cały ten zgiełk... 06.11.08, 13:08
        Errata: "jakie tępemi zakreśla oczy" .. a może jeszcze inaczej?
      • warum Re: Cały ten zgiełk... 06.11.08, 19:13
        A ja bym sobie zyczyla "nowego otwarcia" ze strony USA na swiat
        zagraniczny....choc watpie,ze to sie ziscisad
        Uwazam,ze wszyscy sa zmeczeni patem jaki administracja Busha spoowodowala przez
        ostatnie lata.
        Sama Konserwa to za malo, musi byc zjadliwasmile zeby byl z niej pozytek. Tym
        bardziej,ze druga strona - gotowa jest na rozmowy, a przy zaangazowaniu
        neutralnych pomocnikow /np UE/ i z perspektywa racjonalnych obupolnych
        korzysci - rozni "odwieczni historycznie lub ideologicznie wrogowie" mogliby
        sworzyc nowe mozliwosci dla wzajemnych kontaktow. Czy to bedzie Irak, Rosja czy
        swiat arabski czy ameryka lacinska, Chiny, Indie czy chocby zupenie olana Afryka...
        USA niezle namieszaly na swiecie w ostatnich latach, i nie chcialy oficjalnie
        przyznac sie, do porazki- ale i nikomu poza propagandzistom nie bylo to
        potrzebne - swiat sie zmienia..... i takze wybor ciemnoskorego Obamy na
        prezydenta USA tego dowiodl.
        Arogancje gdy zastapi sie spokojna neutralnoscia / a prezydent Obama bedzie mial
        sporo "zbagatelizowanych" przez Busha problemow do rozwiazania na swoim
        podworku/- to moze naprawde zmienic oblicze swiata, ale czy doradcy prezydenta
        beda tego chcieli?
        Moze, a moze nie.... to nie moj bol glowy, ja dzis ogladam z przyjemnoscia mecz
        Lecha i tu skupiam swoje emocjesmile
        • warum Re: Cały ten zgiełk...PS 06.11.08, 19:34
          Jestem wyraznie zmeczona, bo po przeczytaniu widze,ze moje skroty myslowe sa
          czytelne tylko dla mnie, bardzo przepraszam za niestaranosc i pisanie na
          biezaco- w czasie rzeczywistymsmile
          Najbardziej ciekawi mnie jak nowy prezydent USA wybrnie zgrabnie z konfliktu
          Izrael-Iran?
          Ale zdecydowanie mniej mnie to interesuje niz 2-polowa meczusmile
          • wedrowiec2 Re: Cały ten zgiełk...PS 06.11.08, 20:27
            Warum, Twoje skróty myślowe są dla mnie bardziej zrozumiałe, niż
            zasady gry w piłkę nozną, nie wspominając rozgrywek w PZPNwink
            Kto wygrał? Lech, czy przeciwnicy?
            • warum Re: Cały ten zgiełk...PS 06.11.08, 20:38
              2:2, zremisowali, fani sa zawiedzeni,bo wazne sa punkty, a mnie mecz sie
              podobalsmile bo lechici dobrze grali caly mecz. I wyraznie pilkarze Nancy dlugo tym
              byli zdziwienismile
          • jan.kran Re: Cały ten zgiełk...PS 07.11.08, 03:11
            Ja widzę Stany podobnie jak Alfredka , napiszę więcej o tym jutro.

            Nie uważam żeby wybór Obamy zrewolucjonizował świat ale sądzę że kolejne cztery
            lata rządów republikańskich byłoby dużym problemem dla Stanów i reszty świata.
            Ja na amerykańskiej polityce się nie znam ale noc wyborczą spędziłam na
            rozmowach z przyjaciółkami z Kanady i Stanów , mam tez znajomą w Waszyngtonie
            która otworzyla mi oczy na wiele aspektów amerykańskiego życia i polityki.

            Nie wiem czy Ameryka dąży do bycia liderem czy po prostu jest liderem z
            powodu censusu Mocarstwem.
            To co się dzieje w Stanach odbija się falą na całym świecie i nie wiem czy
            Obama może nagle powiedzieć że Ameryka od jutra nie bierze udziału w polityce i
            ekonomii światowej i staje się mało znaczącym pańtwem bez wpływu na resztę świata.

            Poza tym Miśku trochę sie zapedziłes bo nikt zmoich amerykańskich znajomych nie
            ma broni w domu choć zgadzam się że jest to problem w Stanach ale za bardzo
            uogólniasz.
            Masakry w szkołach zdarzaja się wszędzie niestety , były dramatyczne przypadki
            w DE , we Francji , w Rosji.
            Ludzie sa tacy sami wszedzie i nie demonizowałabym Amerykanów jako
            szczególnie żądnych krwi.
            Myslę że w drugim Mocarstwie też dzieją się gwaltowne i brutalne rzeczy tylko
            nie są tak nagłaśniane.

            A co do dialogu z islamem to do tanga trzeba dwojga i sądze że jeżeli któraś
            strona jest chętna do dialogu to z pewnoscią Stany.
            Ale to temat rzeka. Mogę podyskutować bo znam islam nie do końca tylko
            teoretycznie.

            Zgadzam się że kluczową sprawą jest to co zrobi Obama w polityce międzynarodowej
            , czekam z niecierpliwością na ∆ego pierwsze kroki bo nie będzie miał łatwo.
            Poza tym sądzę < jest to zreszta najzupełniej zrozumiałe > że nasz punkt
            widzenia na Stany jest bardzo europejski i jednostronny.
            Na pewno dla Amerykanow ważna jest polityka zagraniczna .
            Wojna w Iraku i w Afganistanie boleśnie dotknęła wiele amerykańskich rodzin oraz
            jest kolosalnym obciązeniem dla kieszeni amerykańskiego podatnika.
            Ale ...
            Ja po raz pierwszy tak dokładnie śledziłam amerykańska kampanię , ogladałam dwie
            debaty prezydenckiej, sporo czytałam.
            A czasach internetu łatwo dowiedzieć się wielu rzeczy.
            Zrozumiałam , o czym teretycznie wiedziałam a teraz zgłębiłam że to co dla nas
            jest łatwo dostępne , słuzba zdrowia i wyższe wyksztalcenie to nie są rzeczy
            oczywiste dla Ameryki i Obama ma choć zamiar coś zmienić.
            Mnie się w głowie nie mieści ze tak wielu Amerykanów nie ma ubezpieczenia
            zdrowotnego i choroba może stać się przyczyna tragedii i bankructwa.
            Nie patrzę z perspektywy Polski bo z kraju wyjechałam 25 lat
            temu ,tylko z perspektywy krajów w ktorych mieszkałam.
            Można miec w Europie Zachdniej lepsze czy gorsze ubezpiecznie , opiekę dobrą lub
            srednią ale osoba nawet nie mająca pracy i dochodów jakąś pomoc dostaie.
            Podobnie jest ze studiami.
            Moja amerykańska koleżanka , zresztą w dośc dobrej sytuacji ekonomicznej ,
            rozważa wysłanie syna na studia do Kanady bo w Ameryce studiowanie to naprawdę
            kosztowna rzecz.
            Moje dzieci mogą studiować za darmo w całej Europie , ok w DE się zmieniło ,
            może sa tez jakieś opłaty w innych krajach ale są to kwoty rzędu kilkuset euro w
            najgorszym wypadku.
            Obama chce ulatwić dostęo do pomocy lekarskiej i wyksztalcenia , praca trudna i
            z pewnością zajmie wiele lat ale gdzieś trzeba zacząć.

            Tyle moich nocnyh rozważań ...

            Kransmile

            • warum Re: Cały ten zgiełk...PS 07.11.08, 07:08
              Z jednym sie moge bez zastrzezen zgodzic - o USA mam wiedze czysto teoretyczna i
              wybiorcza.
              I na podstawie tego jestem przekonana,ze zycie w USA jest latwiejsze niz w
              PL,choc nie wiem czy tam moga tak swobodnie wyglaszac swoje zdanie jak niektorzy
              z nas tutajsmile)))
            • misiekfrost Re: Cały ten zgiełk...PS 07.11.08, 10:58
              ... A pamięta ktoś jeszcze o naszej - niestety przegranej historycznie - Konstytucji 3 Maja...?
              • warum Re: Cały ten zgiełk...PS 08.11.08, 07:02
                Jak zbliza sie 11 listopada- to patriotyzm nie schodzi z ust ani z sondazysmile-
                Wlasnie uslyszlam wyniki- ale podaje zgrubsza- ok 3/4 badanych -Oddaloby zycie
                za ojczyzne, 16%- NIE oddaloby zycia, a 13%- jest niezdecydowanych.
                No i to mnie zdumialo. Ze tylu tak chetnie chcialoby umierac zamiast nie
                dopuscic do skrajnej sytuacji. Nie wiem kogo pytano ani jak dokladnie bylo
                sformulowane pytanie, ale wynik mna wstrzasnal.
                • alfredka1 Re: Cały ten zgiełk...PS 08.11.08, 10:19
                  Przez wieki całe wychowywano nas, że "za Ojczyznę oddać życie a za
                  wiarę dać się ukrzyżować" i mamy takich dziwnych obywateli co to na
                  wojenkę by szli i koniecznie Krzyżem by się podpierali.
                  A gdyby postawić pytanie jaki powinien być dobry obywatel lub jak
                  postępować, kierując się wiarą, wielu miałoby trudności z
                  odpowiedzią.
                  • misiekfrost Re: Cały ten zgiełk...PS 13.11.08, 07:13
                    ... Alfredko Miła... smile
                    Moja odpowiedź jest bardzo prosta... "PO OWOCACH ICH POZNACIE"...

                    "JEST SUPER, JEST SUPER, WIĘC O CO CI CHODZI?"........ smile
                    • alfredka1 Re: Cały ten zgiełk...PS 13.11.08, 11:20
                      Już się wyciszamy. Przecież tych odgórnych niewiele obchodzą nasze
                      dywagacje. Zyjhmy naszym życiem, też ciekawym ,nie denerwujmy się
                      niepotrzebnie jako że wpływ niewielki mamy na wszelkie "dzianie się"
                      Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja