Elektroniczna Ksiazka Kucharska III

    • wedrowiec2 Anty-fasolka po bretońska 19.02.12, 18:29
      Lubimy fasolkę po bretońsku. Nie musi to być olbrzymi "jasiek", mogą być mniejsze ziarna. I takie własnie zostały wczoraj zakupione nie w byle jakim warzywniaku, a w sklepie z dobrymi produktami, na stoisku z produktami ekologicznymi i dla dzieci.
      Fasolka moczyła się całą noc, a rano rozpoczął się proces gotowania. Rozmaite aromatyczne przyprawy, wędzony boczek, chuda, mięsista kiełabas, cebulka i pomidory. Gotuje się i gotuje, gotuje i gotuje. Czas obiadu nadchodzi, a w ziarenka nawet widelca wbić nie mozna. Wyjście jedno - rozdrobnić. Tłuczek do ziemniaków zaczął niebezpiecznie wyginać się, więc zastosowano silniejsze narzędzie - blender. Nie bójcie się, silnik nie przepalił się, ale otrzymany produkt zaczął przypominać kaszę jęczmienną zawieszoną w czerwonawej zupie. Kaszę przed ugotowaniemsad Dalsze gotowanie nic nie dałosad Twardą zawiesinę odcedziliśmy od polewki, która stała się małą, bardzo małą namiastką obiadu uncertain
      Po posiłku (obiedzie???) odwiedziłam sklep, w którym została kupiona fasola. Na jej opakowaniu napisano: produkt pochodzi spoza UE.
      I wszystko stało się jasne big_grin
      • izis52 Re: Anty-fasolka po bretońska 19.02.12, 20:02
        Ciekawe, co to było ? Lubiłam fasolki wszelakie, ale teraz muszę zapomnieć, co najwyżej szparagówkę przyrządzam w pomidorach z klopsikami. Smaczna.
        Joasiu, dziś chyba taki dzień "na twardo". Zamarynowałam wczoraj 1,5 kg pięknej, różowej, wołowej pieczeni (dla nas i dzieci) Po obsmażeniu włożyłam w żaroodpornym naczyniu do piekarnika ok. 11-ej. Dzieci miały przyjechać ok. 14-ej. Po dwóch godzinach pieczenia, wyjęłam, aby przestudzić, pokroić, zmiksować sos. Okazało się, że pieczeń soczysta, ale twarda. Pokrojoną przełożyłam do sosu i wkładając do piekarnika zobaczyłam, że poprzednia temperatura to było tylko 160 stopni. Możliwości są dwie, było nas dwoje smile. Dopiekła się i doczekała komplementu od wnuka, że w Karpaczu (skąd wrócił) w Gołębiewskim - była paskudna, pachnąca olejem, tudzież żyłowata.
      • popaye Re: Anty-fasolka po bretońska 19.02.12, 20:19
        żeby notka ta nie była często doświadczanymi realiami, można by się uśmiechnąć.
        Ja, mam gorzki uśmiech sad
        Nie Ty pierwsza Wędrowcze doświadczyłaś tego rodzaju"klęski" i to na pewno nie z własnej winy czy braku kulinarnego doświadczenia lub wiedzy.

        Mam od zawsze "problem" z tzw.: zdrowa czy "ekologiczna" żywnością.
        W Kraju którym mieszkam społeczeństwo ma "bzika" na tym punkcie, albo "chciało by mieć"
        w/g speców od marketingu.
        Dużo w tym (pojęciu) przekrętu i naiwności potencjalnych klientów gotowych płacić za takie produkty (prawie) podwójne ceny, w przekonaniu iż robią takim zakupem coś (szczególnie) dobrego dla rodziny, a dzieci - szczególnie.
        Do tego: "przekręt" (raczej zamierzony) łańcuszka pośredników i handlarzy którym każda
        okazja do większego zysku jest warta szczególnego zachodu a oszukaństwo to dla Nich przecież "normalka".

        Naiwność (i odrobina łatwizny) leży tez po stronie (potencjalnego) nabywcy.
        U nas (w Polsce chyba tez?): czytać każdy umie to.... czemu nie czytamy etykiet tych "zdrowych" produktów? i czemu tylko najbardziej świadoma grupa konsumentów zadaje sobie trud sprawdzenia (choć by w Internecie, zanim ACTA "każe" nam za to płacić!) : co kryje w sobie np.: napis dodatek E (bla-bla) ?.
        Na (w większości) "przekręt i naiwność" gotowi jesteśmy płacić, ale czytać to już NIE?.

        Wiara tez czyni cuda!.
        Nafaszerowane (przez cale choć krótkie życie) genetycznie modyfikowana pasza np .:
        kurczaki czy indyki ( z Supermarketu czy sklepiku "za rogiem") są uważane (w Europie) za wyjątkowo "zdrowe" źródło białka - he, he.
        Jajeczka od nich - tez! smile))

        A może to tylko nasza naiwność i oczekiwanie fasolki "po bretońsku" takiej jak: u babci!
        - co mnie się zawsze marzy , jest przyczyna takich zawodów?
        Może to jadaliśmy " u babci i mamy" to było: tfuj i trucizna, a prawdziwa (zdrowa
        i pożądana dla organizmu) jest taka z "chińskiej" fasoli o konsystencji twardej kaszy (po długim gotowaniu)?
        Zawsze uważałem, ze "zdrowe" to nie może być "smaczne", a większość mych znajomych (szczególnie tych rodzaju męskiego!) którzy cale życie: pili, palili i ........... (nie koniecznie zbyt "moralnie" się prowadzili) zachowało do dziś dobry humor i radość życia, w odróżnieniu od
        "świętobliwych" ascetów, może zdrowszych, ale zawsze w podłym humorze
        (i hipochondryków!) smile)

        Wędrowcze: witaj w klubie! (gastronomów z bożej laski!) smile
        Ja tez, wczoraj zrobiłem "czekoladowy sernik" ( z mascarpone i najlepszej gorzkiej czekolady)
        na podstawie "sprawdzonego i profesjonalnego" przepisu.
        Wstyd i hańba - dla mnie, choć hmmm..... Ci co próbowali (nawet popayE_owa) - chwalili
        i zeżarli "całość", ale co to za uznanie gdy abnegatom kulinarnym "zaimponować" wcale nie trudno i można "byle czym" sad

        pozdr.,-
        • alfredka1 Re: Anty-fasolka po bretońska 19.02.12, 20:53

          Jak ta "zupa" pięknie pachniała !!.
          Z tą fasolą to tak jak z miodem sprzedawanym wzdłuż A-3, setki stoisk, otwartych bagażników i misternych stojaków. Masowo kupują te miody Niemcy wracający znad morza.
          A ten nadmorski miód /chyba z wydm albo z kwiecia mikolajka nadmorskiego/ jest przywożony w cysternach z Chin. Kwiaty tam dorodne, chemią traktowane bez skąpstwa.....
          Teraz na każdym słoiczku miodu w sklepie czy suparmarkecie, są napisy "produkt z krajów UE" albo "produkt spoza Europy "
    • jan.kran Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 30.04.12, 07:23
      www.polityka.pl/spoleczenstwo/rankingrestauracji/1526105,1,wcinaj-szpinak.read#ixzz1tSIe5f00
      Szpinak mozemy jesc na okraglo !!!
    • jan.kran Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 04.05.12, 22:00
      Wrzucam link do kuchni wegetarianskiej . Polecam nie tylko wegetarianomsmile

      www.wegetarianie.pl/index.php?module=subjects&func=listsubjects
      • mammaja Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 04.05.12, 22:55
        Przyda mi sie przy okazji wizyty rodzinki, ostatnio dwoje zostało wegetarianami smile
        • wedrowiec2 Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 05.05.12, 18:47
          Z przepisów skorzystam. Od czasu, gdy mam zaprzyjaźnione owieczki jem mniej mięsauncertain
    • jan.kran Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 29.05.12, 11:56
      Siedze i wertuje trzy Elektroniczne Ksiazkismile)
      Sporo ciekawych wpisow i przepisow sie uzbieralo.
      W caigu kilku lat zmienil nam sie sposob odzywiania tzn. nie jemy miesa.
      Ja i Mloda czasem cos skubniemy ale nie w domu , Junior zero miesa.
      Ale z ryb nie zrezygnuje a zwlaszcza z sushismile)
      Przez kilka miesiecy nie gotowalam , teraz znowu zaczynam.
      Mloda byla mistrzynia przerabiania wszystkich miesnych przepisow na wege u mnie troche gorzej...
      Czytajac te przepisy i linki dolaczone uswiadomilam sobie ze jednak ciezko jest o wege carpoccio ktore tak lubie...
      Natomiast odkrylam sojowe zastepstwa roznych produktow w Norwegii , mniej lub bardziej udane , w wolnej chwili napisze.
    • jan.kran Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 10.06.12, 13:53
      Junior zrobil wczoraj zapiekanke z ravioli wg przepisu Mlodej.
      Mozna uzyc gotowe ravioli lub tortelini, te ostatnie odpadly bo byly z kurczakiem lub szynka.
      Kupilam wiec ravioli z serem , dwa opakowania.
      Nalezy je ugotowac wg przepisu na opakowaniu . Nastepnie pokroic drobno cebule, najlepiej biala lub czerwona i czosnek. Podsmazyc. Dodac dwie puszki pomidorow, pelati , sol , pieprz cukier , czarne oliwki , oregano , bazylie , do smaku.
      W forme do zapiekania wlac na dno pomidory , warstwe ravioli \ tortelini , ser zolty utarty , tortelini \ ravioli , pomidory , ser.
      Zapiec w piekarniku , 200 stopni , 20 minut.
      Smacznego !!!


      Przedwczoraj Junior zrobil czerwona soczewice. Wylizalismy garnek taka znakomita byla. Jak wydobede przepis to podam ale ogolnie to byla czerwona soczewica ,czerwona cebula i curry oraz przyprawami.
      • mammaja Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 11.06.12, 01:20
        Bardzo apetycznie zabrzmiało ! Chętnie wypróbuje to ravioli smile
        • izis52 Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 11.06.12, 10:26
          Zapiekanka przypomina jarska lazanię. Dla wnuków robię ze świeżego szpinaku, który po sparzeniu krótko przesmażam na patelni z czosnkiem, cebulką, połową kostki warzywnej i włoskim serem. Tym przekładam w formie do zapiekania surowe płaty ciasta. Ostatnia warstwa; rozpieczone pomidory z dużą ilością cebulki i ziół, a na to mieszanka startych serów koniecznie z mozzarellą . Zapieka się 20 - 30 minut.
          • wedrowiec2 Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 11.06.12, 21:15
            Lubię zapiekanki i pieczone warzywa. One zawsze smakują, niezależnie od pory roku i dostępności na rynku. Teraz mamy młode i delikatne, a jesienią pełne intensywnych aromatów i smakówsmile
        • mammaja Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 17.07.12, 00:23
          Zrobiłam pyszne canneloni faszerowane szpinakiem z serem riccota wg przepisu z "Palce lizać". Sporo czasu mi zajęlo, ale juz będe umiec smile
    • wedrowiec2 Re: Elektroniczna Ksiazka Kucharska III 24.06.12, 17:36
      Od dłuższego czasu zamierzałam upiec ciasto z warzywami. W sieci jest sporo przepisów na wytrawne keksy, ale ja oparłam się przepisie Pani Serwusowej lekko go modyfikując.
      Składniki:
      300 g mąki tortowej
      3/4 łyzeczki proszku do pieczenia
      3/4 łyżeczki sody
      sól
      pieprz
      posiekane listki bazyli
      przyprawa prowansalska
      4 jajka
      pół szklanik mleka
      pół szklanki olej rzepakowego tłoczonego na zimno
      pęczek zielonych szparagów
      kilka szuszonych pomidorów
      dwie białe części dymki
      ser gruyer 100 g
      pestki słonecznika

      Szparagi (dwie trzecie części licząc od góry) szybko (3 minuty) obgotowałam w osolonej wodzie i szybko przełozyłam do zimnej wody, w której były aż do ostygnięcia.
      Cebulki pokroiłam w grube kawałki i lekko przesmazyłam na małej ilości oleju
      Wymieszałam makę z pozostałymi suchymi składnikami.
      Mleko, olej i jajka roztrzepałam.
      Połączyłam mąkę ze skłądnikami ciekłymi, listkami bazylii i połową utartego sera. Wymieszałam dokładnie mikserem. Dodałam pokrojone na trzy części szparagi, posiekane pomidory, cebulką, pestkami słonecznika, wymieszałam, wlałam całość do formy i posypałam pozostałym utartym serem. Piekłam 45 minut w 180 stopniach.
      Dziś, op odgrzaniu keks jest równie dobry, jak wczorajsmile
Pełna wersja