Przeczytane dzisiaj XXVII

01.02.09, 12:34
czytaj my dalej
    • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 01.02.09, 13:07
      "Takiego bałaganu w opodatkowaniu pieniędzy ze sprzedaży domów czy mieszkań
      jeszcze nie było.
      W 2009 r. można je opodatkować na trzy różne sposoby! Zmiana goni zmianę. Nowe
      rozwiązania są zastępowane jeszcze nowszymi, a te najnowszymi. Gubią się w tym
      nie tylko podatnicy, ale nawet urzędnicy.
      Raj mają doradcy podatkowi....
      Wszystko zależy od tego, kiedy weszliśmy w posiadanie sprzedawanego teraz domu
      czy mieszkania."
      gospodarka.gazeta.pl/podatki/1,25044,6221270,Trzy_podatki_od_sprzedazy_mieszkania.html

      A w /juz 10 letnichsmile/ PIT -ach roczne koszty uzyskania przychodu /
      nismiertelnie/ mozna przyjac na podstawie faktycznie
      poniesionych,udokumentowanych "wyłącznie imiennymi biletami okresowymi" - czyli
      dokladnie jak za starego PRL / choc ten podatek wprowadzono po 89rsmile/- i gdy od
      lat PKSy sa prywatyzowane, zastepowane prywatnymi Busami, a najczesciej wlsnym
      autem, bo i reliktyczne PKP woli likwidowac polaczenia niz na nich zarabiac...-
      a "okresowe bilety miesieczne" maja najczesciej uczniowie, za bedacy na
      utrzymaniu rodzicow, bo reszta przewoznikow opiera swoj biznes na
      "placzisz-jedziesz"
      Ot, jak p'oslowe dumanie nad poprawianiem prawa nabija kabze - "doradcom".
      "Dobre rady" bylego p.Zawiszy czy p.Marcinkiewicza- chyba sa owocem ich pracy w
      sejmie i obserwowowania- czemu ta "praca" sluzysad
    • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 01.02.09, 13:17
      No to zacznę od końca. Ubiegłoroczna katastrofa była wynikiem bardzo
      wielu czynników. Sądzę że do tej katastrofy by nie doszło gdyby za
      plecami załogi nie siedziało tylu "mądrych" tj dowódców wysokiego
      szczebla. Załoga była przemęczona bo: wstali ze snu około 2-ej nad
      ranem. Loty zbierające dowódców na odprawę do W-wy. Oczekiwanie na
      koniec narady. Rozwożenie obradujących po lotniskach. Czyli około 17
      godzin pracy. Potroszeczku ujawniają się i inne sprawy.
      A nasi w Ameryce - oblot samolotu przed jego zakupem nie
      sprawdziwszy wskazań zegarów w tym wskażnika ilości paliwa!!. Tam
      było 4 (czterech) pilotów z amerykańska licencją na dwusilnikowe
      samolociki!. Nie sprawdzono danych o pogodzie a o ile się orientuję
      to w Ameryce przed wylotem zawsze dają prognozę meteo. Niech latają
      we wszechświece tam nikomu nie zagrożą.
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII mamy braz!:) 01.02.09, 16:39
        "Polscy szczypiorniści zostali dziś pierwszą drużyną z naszego kraju, która
        zdobywa medale na dwóch mistrzostwach świata z rzędu.
        ....I nawet TVP się nauczyła, że lepiej pokazać cieszących się Polaków, niż
        reklamy."
        www.zczuba.pl/zczuba/1,90960,6223552,MS__Polska___Dania_Z_Czuba_i_na_zywo.html
        A bramkarz S.Szmal byl najmocniejszym obroncasmiledzialal na podswiadomosc..
        rywali. I naszych szczypiornistowsmile Brawo.
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 03.02.09, 20:05
          Cos nietypowego:
          "Niepełnosprawne kobiety wzięły udział w specjalnej sesji fotograficznej.
          Wystawę ich zdjęć można oglądać w jednym z lubelskich centrów
          handlowych."wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6233004,Niepelnosprawne_modelki_budza_podziw.html
          • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 05.02.09, 21:08
            Tak się zastanawiam ... głupota czy rzeczywiście skrajna ciemnota
            jegowysokości i doradców ?
            wyborcza.pl/1,75968,6240690,Po_co_prezydent_RP_publikuje_w_fatalnej_gazecie.html
            • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 05.02.09, 21:23
              Suplement do wpisu Alfredki
              deser.pl/deser/1,83453,6240079,Zagadka__jak_wg__The_Washington_Times__nazywa_sie.html


              "Na internetowej stronie opiniotwórczego dziennika ''The Washington
              Times'' pojawił się artykuł autorstwa prezydenta RP. Niestety gazeta
              zaliczyła przy okazji wpadkę. Jej zdaniem autorem jest... Lech
              Kaczynksi.

              Redakcja gazety nie jest pewna jak prezydent największego sojusznika
              USA się nazywa, zna jednak dokładnie jego przeszłość. Z krótkiej
              notki redakcyjnej dowiadujemy się, że prezydent był nie tylko
              działaczem ''Solidarności'' i doradcą Lecha Wałęsy ale także...
              dziecięcym aktorem"
              • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 07.02.09, 18:14
                Smutna wiadomosc z Pakistanu, o uprowadzonym polskim geologu. Jeszcze nie
                potwierdzona, ale... mnie trudno o iskierke nadziei.
                "Rzecznik polskiego MSZ Piotr Paszkowski oświadczył, że "nie może na razie
                potwierdzić informacji" na temat zabicia Polaka. - Oczekuję na informacje ze
                strony władz Pakistanu - dodał.
                Przedstawiciele pakistańskich sił bezpieczeństwa potwierdzili AFP, że talibowie
                poinformowali o zabiciu zakładnika, ale zastrzegli, że nie mają na to dowodu."
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6246966,Talibowie__Cialo_Polaka_oddamy_po_spelnieniu_zadan.html
                Placic czy nie, isc na uklady z porywaczami? Co kraj to inne przeslanie i inne
                mozliwosci.
                W tamtym rejonie swiata sami niewiele znaczymy w negocjajcjach. O okupie za
                zrabowany statek latwiej rozmawiac, wieksze jest pole argumentacji. A gdy
                zagrozone jest zycie pojedynczego czlowieka? To dramat dla rodziny, bliskich
                porwanego.
                Terroryzm to zamkniecie drog porozumienia, ale co nalezalo i mozna bylo zrobic?
                • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 07.02.09, 19:10
                  Ciągle czekamy, może jednak nie..
                  W ich rękach jest jeszcze kilkunastu obywateli USA, Wielkiej
                  Brytanii i innych państw. Rządom tych krajów też nie udaje się dojść
                  z talibami do porozumienia. Najbardziej przykre, żre teraz zaczną
                  się spekujacje kto winien . Znów zobaczymy polskie piekiełko, każdy
                  temat, nawet bolesny, można wykorzystać przeciwko .
                  Ja sądzę, że AGH zbyt pochopnie zawiera kontrakty na prace
                  geologiczne na tak niespokojnym terenie.
                  • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 07.02.09, 19:55
                    Cyt. Alfredke " Najbardziej przykre, żre teraz zaczną
                    się spekujacje kto winien . Znów zobaczymy polskie piekiełko, każdy
                    temat, nawet bolesny, można wykorzystać przeciwko".
                    Niestety, i ja tak sadze, mimo,ze jestem przekonana,ze nikt nie zbagatelizowal
                    ani nie zaniechal..
                    A co do wyjazdow w niepewne rejony, nie uwazam ich za pochopne, raczej za
                    "pionierskie" i wyjatkowo ryzykowne. Ale... mimo wlasnego strachu i podziwu dla
                    ludzi, ktorzy tam jezdza w celach badawczo-biznesowych, uwazam,ze to wlasciwy
                    kierunek nawiazania kontaktow. Zdecydowanie lepszy niz militarna obecnosc.
                    • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 07.02.09, 21:13
                      troche z innej, choc tylko pozornie "beczki" (punktu widzenia -
                      mojego).

                      Pamietacie, kilkanascie dni temu, w czasie
                      (wojskowych) "przepychanek" Izraela z terrorystami Hamas_u w strefie
                      Gazy?.
                      Ilu to "wspanialomyslnych przyjaciol" i zwolennikow, po polskiej
                      stronie, mial "biedny" Hamas i udreczeni Palestynczycy?.

                      No to teraz, z okazji (oby nie prawdziwych!) doniesien o
                      ZAMORDOWANIU polskiego, bogu ducha winnego Zakladnika, widac
                      moze i tym "przyjaciolom biednego Hamasu" z KIM mamy do czynienia.

                      Ja znam sporo Zydow (w Izraelu i poza nim), znam tez kilku Arabow
                      - wiekszosc, naturalnie, sympatyczni i mili ludzie ale.... wszyscy
                      poza swoim srodowiskiem - czyt. na emigracji (w Polsce czy
                      Zach.Europie).
                      Jak sie pojedzie na Bliski Wschod, sprawa wyglada "troche" inaczej
                      - polecam wszystkim, szczegolnie tym goracym "przyjaciolom i
                      rzecznikom" interesow (biednego) Hamas.
                      Jestes w Izraelu to... jestes (jak) w Europie czy w USA.
                      Ta sama (lub b.podobna) kultura, identyczny system wartosci,
                      atmosfera zycia, klimat spoleczny itd.itp.
                      Jak sie "olewa" skrajny margines oszolomow religijnych czy
                      politycznych deviatow (w Polsce tez nie bywamy codziennnie na
                      sniadaniach "u Rydzyka" i to w towarzystwie Jarka Kaczynskiego czy
                      innych psychopatow), to czujesz sie "jak w domu".
                      Klimat tylko b.upierdliwy, ale w pld.Wloszech czy Grecji - tez nie
                      lepiej! smile))

                      Troche to inaczej wyglada jek sie jest w Kraju arabskim.
                      "W domu" to sa tam Arabowie a Ich mentalnosc, kultura, zachowania
                      czy reakcje ZAWSZE beda dla nas (wiekszosci pochodzacej z naszego
                      kregu kulturowego), delikatnie mowiac "zagadka" i b.czesto dla nas
                      sporym zaskoczeniem.
                      Centra turystyczne, dobrze znane naszym Rodakom np.w Tunezji czy
                      Egipcie maja sie tak do realiow tamtejszego powszechnego stylu
                      zycia, warunkow i mentalnosci miejscowych, jak "piesc do oka"
                      i w rzeczywistosci turystom zupelnie nie znane.
                      "Znajomosc" z Arabami czy Palestynczykami "w Europie" i sympatyczne
                      wrazenia to tez nie jest typowa dla Bliskiego Wschodu "normalnosc".

                      W ostatniej Polityce jest swietny rys historyczny dot. genezy
                      powstania "na nowo" Panstwa Izrael ( w 1948 r.) i konsekwencji tego
                      kroku dla zyjacych tam Zydow i Palestynczykow.
                      Tja.....

                      Zydow (w Izraelu) jest ca. 5 mln. Arabow - muzulmanow w otaczajacych
                      Ich Krajach: 100 mln (lekko liczac).
                      no comment´s.
                      • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 07.02.09, 22:21
                        Polityka to jedno wielkie poplatanie. Wczoraj przeczytalem, ze to
                        ostrzelanie budynku ONZ i szkoły , oczywiście przez Żydów, do była
                        wiadomość przesadzona a wręcz nieprawdziwa. Kto z kim i przeciwko
                        komu? Taka wiadomośc to nie pomyłka to zamierzona informacja akurat
                        wówczas bardzo potrzebna, tylko komu?
                        Obiecuję sobie, że już nie będę czytał, denerwował się i co? znow
                        czytam i zastanawiam sie po co. Przeciez my nikogo nie obchodzimy,
                        wszystko sie dzieje poza nami, poza małymi pańtewkami. A nam sie
                        wydaje, żeśmy tacy ważni, nawet taki Tusk doprowadził do wielkiego
                        kryzysu w Europie :}}
                        • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 08.02.09, 03:57
                          Ja sporo wiedziałam co się dzieje w Izraelu czytając Erec Israel.
                          Potem porównując to z doniesieniami prasowymi albo komentarzami na forum ręce mi
                          opadały ...

                          Teraz sporo faktów wychodzi na jaw i jest prostowanych ale ci co tak głośno
                          krzyczeli wtedy teraz przepraszają za swoje ujadanie na Izrael.

                          I bardzo się zgadzam z tym co napisał Popaye.
                          Kran

                          • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 08.02.09, 09:07
                            Trzeba sie bardzo interesowac i dozo czytac /ogladac, rozne zrodla, by nie
                            ulec propagandzie.
                            Za prof.Kopalinskim i jego Słownikiem :
                            "propaganda -rozpowszechnianie, szerzenie, wyjaśnianie (idei, poglądów itd.);
                            rozsiewanie, szerzenie idei, informacji
                            a. pogłosek w celu dopomożenia
                            a. zaszkodzenia instytucji, sprawie
                            a. osobie; doktryny, idee, argumenty, doniesienia o prawdziwych
                            a. rzekomych faktach, rozpowszechniane dla poparcia własnej sprawy
                            a. zaszkodzenia sprawie przeciwnika; działalność publiczna mająca na celu
                            poparcie jakiejś sprawy
                            a. zaszkodzenie jej."
                            Media maja to do siebie,ze nie sa niezalezne.
                            Ale ich mnogosc / i nasza mozliwosc wyboru, lub wysluchiwania i wrogow, tj.
                            konkurencji daje sznse na znalezienie ~ ogolnej i bardziej obiektywnej oceny
                            przyczyn i skutkow czyichs dzialan i decyzji/

                            "Ojciec Eluany Englaro, znajdującej się od 17 lat w stanie wegetatywnym i
                            obecnie wkraczającej w ostatnią fazę życia w związku z przerwaniem jej karmienia
                            i pojenia, zaapelował w sobotę do prezydenta Giorgio Napolitano i premiera
                            Silvio Berlusconiego aby przyjechali do kliniki ją zobaczyć.
                            ...Prawo przerwania sztucznego odżywiania i pojenia przyznał ojcu 38- letniej
                            Eluany Sąd Najwyższy w listopadzie ub.r.
                            ...premier Berlusconi powiedział, że list Napolitano przekazany w trakcie obrad
                            rządu faktycznie implikował eutanazję, mimo że nie przewiduje jej obowiązujące
                            we Włoszech prawo.
                            ...Na tak poważny zarzut prezydent odpowiedział , że
                            nikt "nie ma monopolu" na okazywanie bliskości i współczucia cierpiącym i
                            osobom, będącym "u kresu życia".
                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6247585,Ojciec_Eluany_Englaro_zaprasza_prezydenta_i_premiera.html
                            Papiez zdecydowanie potepil eutanazje.
                            Moze nigdy nie musial patrzec na powolne umieranie?
                            Niebezpieczenstwo eutanazji, to tylko fakt,ze moze byc interesownie naduzyta
                            mozliwosc usmiercenia. Temu mozna zapobiec.
                            Ale gdzie wolna wola czlowieka?






              • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 08.02.09, 12:30
                troche rozrywki z innych forum:
                "Gość: asb 13.01.09,
                kabel uciety na miare zawsze okazuje sie zakrutki

                Gość: Danny 14.01.09, 01:39
                >kabel uciety na miare zawsze okazuje sie zakrutki
                pisze się: niezadłógi
                Re: Jeśli coś może się nie udać, nie uda się na p
                Gość: mam was gdzieś 14.01.09,
                A ty co ? Kolejny miodek ?
                • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII PS:) 08.02.09, 12:33
                  "Spośród wielu wspaniałych jubileuszy, jakie czekają nas w 2009 roku,
                  najbliższym memu sercu są 60. urodziny Prawa Murphy'ego,
                  ....Nie ma sensu podważać Prawa Murphy'ego.
                  Jest zarówno poprawne jak i samoudowadniające się"

                  szczegoly i zacyt. powyzej wypowiedzi tutaj:
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,6138435,Jesli_cos_moze_sie_nie_udac__nie_uda_sie_na_pewno.html
    • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 11.02.09, 20:35
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6261857,Jan_Rokita__Wyzywano_mnie_od__Arszlochow_.html

      Jas Rokita na wystepach w Kraju nam (Jemu) "malo przyjaznym" smile)

      Ubawilem sie tym artykulem i sytuacja.
      Pana Rokite darze sympatia bo, jak na warunki polskie, to oryginal
      jakich malo smile.
      Krakusy zawsze wzbudzali moje wspolczucie i szczegolny szacunek
      ktorym darze wszystkich nieszkodliwych wariatow smile.
      Mimo wszystko, a moze dlatego, uznanie moje wzbudzila decyzja p.
      premiera Tuska ktory podjal cenna decyzje trzymania tego Oryginala z
      daleka od wszelkich decyzyjnych stanowisk w Jego Partii i Rzadzie.

      Calkiem "normalny" to Rokita byc nie moze!.
      Sam wybor zyciowej Partnerki (oj "madra" to kobita! - co ciagle
      potwierdza), cala Jego polityczna kariera - wrodzone ciagoty w
      strone politycznego swietojebia, jak na ironie polaczone z
      nieprzecietnym talentem oratoryjnym i rzadka (wsrod polskich
      politykow) sprawnoscia inelektualna - mix niepospolity w polskich
      warunkach.

      Po co nasz dzielny Jasio, maz dzielnej poslanki PiS-u zawlokl sie do
      Monachium, pozostanie Jego tajemnica.
      Corka Jego (a wlasciwie Nelly) do szkol uczeszcza w (cywilizowanym!)
      Hamburgu gdzie nawet najwiekszemu oszolomowi nie przyszly by do glowy
      pomysly typowe dla spolecznosci Bayern smile.
      Dobrze Mu (Jasiowi) i Nelly - tak! smile

      W odroznieniu od naszej forumowej Przyjaciolki J.K.,- Monachium nie
      lubie, a Bayern "unikam" jak folkloru zblizonego do torunskiego
      Radyja w Polsce, choc samo miasto Torun - uwielbiam (jedno z
      najpiekniejszych kompleksow staromiejskich w Europie!).

      "wystep" Rokity na podmonachijskim lotnisku im.JFS ( Strauß_a -
      zasluzonego polityka niemieckiego - cos jakby skrzyzowania
      J.Kaczynskiego z J.Kurskim w jednej osobie) z udzialem tamtejszej
      policji (he, he) - skonczyly sie dla p.p. Rokitow (raczej) niewesolo.
      Jak na pierszy w zyciu kontakt p.Rokity z cela aresztu (calonocnego!)
      - mial i tak szczescie.
      Lepiej tam jak w... najlepszym z aresztow w Polsce,
      zdaniem "bywalcow" roznica jest m.w taka jak miedzy
      pieciogwiazdkowym hotelem (Hilton, Mariott itp.) a ... noclegownia
      druzyn PKP wezla kolejowego w Koluszkach smile).

      Ale...
      Bez wgledu na to jakie "racje" mieli pp.Rokita w samolocie
      (Lufthans_y - zreszta!), troche sie nasz Jasio-swiatowiec
      skompromitowal nieznajomoscia okolicznosci.
      Od czasu slynnego "czarnego wrzesnia" w NY - NIGDZIE na pokladach
      samolotow swiatowych Linni Lotniczych nie ma zartow!.
      Kapitan, a nawet Stewardessa cos "poleci" - raczej (lepiej!) wykonac
      albo... jezdzic pociagiem ( linii PKP - najlepiej!).
      Mial szczescie p.Rokita iz nie pyskowal, albo "wywijal" legitymacja-
      immunitetem Malzonki, na pokladzie ktoregos z przewznikow
      amerykanskich - po za tym co Go spotkalo, extra porcje
      elektrowstrzasow z paralizatora - mialby "jak w Banku" smile)

      Nie ma (w "domu") naszej Forumowiczki Omeri, wiec hmmmm.... dla nie
      znajacych jezyka niemieckiego, moglbym "przelozyc" (na polski) co
      znaczy wspomniany w tytule wywiadu z p.Rokita "Arszloch" (pisownia
      mocno polska!).
      Nie zrobie tego jednak, bo nasza wielojezyczna J.K zrobi to na pewno
      lepiej jak ja! smile)

      pozdrawiam,-
      pE
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 11.02.09, 20:56
        Ja takich slow nie znamtongue_outPPP


        Nie lubisz Wroclawia i Monachium ...
        Rzeczywiscie te miasta maja duzo wspolnegosmile
        • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 11.02.09, 21:22
          Janie Kranie - Ciebie lubie i darze (serio!) szczera sympatia
          niezaleznie od tego czy we wszystkich innych sprawach i symatiach
          dziele Twoje zdanie i odczucia.

          Wroclawia i Monachium rzeczywiscie nie lubie, ale Ty jako sympatyk
          i znawca obydwu tych miast (lepszy jak ja! - bezdyskusyjnie),
          zdajesz sobie sprawe iz "nie lubie" za... zupelnie inne rzeczy smile.
          Nie bede wdawal sie w szczegoly (nie przy tej okazji), ale Wierz
          mnie, nie odczuwam z tego powodu szczegolnego dyskomfortu smile

          pozdrawiam serdecznie,
          pE

          ps.
          z ciekawosci: jakim obiegowym zwrotem, w Bayern zastepuja (popularne
          na polnocy) okreslenie "Arschloch" ktorego "nie znasz"? smile))
          • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 11.02.09, 21:44
            Pusty smiech mnie ogarnal. A czegoz ta bidula Rokita tak krzyczala,
            ze go Niemcy bija? oj, zestarzal sie Jasiu zestarzal. Moze rzadko
            ostatnimi laty latal. Moze "honorem" sie ujal za odzienie malzonki.
            Nic nie wiadomo ale i smiesznie i strasznie. Ciekawe czy prezes
            ujmie sie za mezem swojej fanki, a moze nawet i najwyzszy urzedem
            glos zabierze.
            Beda mieli Niemcy i nie tylko, uzywanie - skonczyly sie dowcipy o
            kartoflach beda nowe ... Powaznie komentujac to tylko skonczony
            idiota teraz nie wykonuje polecen obslugi samolotu. No coz przykre.
            • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 12.02.09, 11:23
              Dzisiaj w radio pan z lotniska naszego w Goleniowie powiedział, że
              gdy Rokita ma pojawić sie, to zaczyna panować nerwowość, poploch i
              oczekiwanie na "a co dzisiaj wymyśli".....
              --------
              a tu komentarz jednego z forumowiczów:

              Leciałem kiedyś do Paryża - tym samym rejsem co Pan Jan Maria.
              Samolot nie był zapełniony, w klasie business był tylko Pan Jan
              Maria. Po wylądowaniu pasażerowie się zebrali do wyjścia - a tu
              stop! ; na drodze jest Pan Jan Maria.
              Zaczął się starannie pakować. Drobiazgi, drobiażdżki do sakwojaża
              podróżnego. Przerwał pakowanie, popatrzył w głąb samolotu. Tam tłum
              ludzi, wszyscy czekają, aż Pan Jan Maria raczy się z lekka usunąć z
              przejścia. Nic z tego - gazeta, chusteczka, starannie złożyć, do
              przegródki. Wszyscy czekają. Marynarka, sprawdzenie czy nie pomięta,
              szaliczek, poprawić szaliczek. Nareszcie płaszczyk !!! Nie, jeszcze
              nie, jeszcze trzeba poprawić fałdkę na marynarce.
              Znów spojrzenie w głąb samolotu: stoją?. Tak ma być, stoją.
              I pan Jan Maria dumnie wysiadł na lotnisku Charles de Gaulle'a jako
              pierwszy...
      • omeri Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 15.02.09, 14:15
        popaye napisał:




        > Nie ma (w "domu") naszej Forumowiczki Omeri, wiec hmmmm.... dla nie
        > znajacych jezyka niemieckiego, moglbym "przelozyc" (na polski) co
        > znaczy wspomniany w tytule wywiadu z p.Rokita "Arszloch" (pisownia
        > mocno polska!).
        > Nie zrobie tego jednak, bo nasza wielojezyczna J.K zrobi to na pewno
        > lepiej jak ja! smile)
        >
        > pozdrawiam,-
        > pE
        >

        Wywolana do tablicy smile informuję,ze najnowszy slownik duzy Ponsa podaje jako
        pierwsze tlumaczenie - dupek, czyli i w niemieckim wulgaryzmy łagodnieją. Nie
        musi to byc tylko sk.....l .
        O ile pamięc mnie nie myli to pierwszą żoną była córka niemieckiego
        korespondenta, co świątki zbierał. Czyli J.R. tak ma, ale co ma Nelli?
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 15.02.09, 14:53
          JR nie tylko lubi jak wokol niego szprechaja, to na dodatek rozumi cosmile No, a
          z Nelli lubia kapeluszesmile
          A wniosek z tego jeden, trzeba byc bardzo na biezaco z jezykami.. bo od tego
          zalezec moze kwalifikacja przewinienia.
          • jan.kran Re: Ciekawe .... 15.02.09, 17:09
            Pierwszą żoną Dupka była Katarzyna Zimmerer , z tatusia Niemca.

            www.zeit.de/1987/41/Ludwig-Zimmerer-f

            Nelli ma niemieckie korzenie.


            *** Życiorys

            Pochodzi z niemieckiej rodziny osiadłej w XIX wieku w Gruzji. Jej ojciec został
            aresztowany przez stalinowskie władze, a następnie zesłany na Syberię do
            Czelabińska, gdzie zmuszony był pozostać przez kilka lat. Zwolniony w 1948,
            został dyrektorem tamtejszego przedsiębiorstwa transportowo-naprawczego.

            Gdy Nelli Rokita miała dziewięć lat, jej rodzina przeniosła się do Frunze
            (obecnie Biszkek) w Kirgistanie. W 1976 cała rodzina przeprowadziła się do
            Republiki Federalnej Niemiec. Rodzice i brat osiedlili się w Hanowerze, ona sama
            zaś w Hamburgu, gdzie studiowała historię, germanistykę i filologię słowiańską.
            Deklaruje znajomość sześciu języków, mówi po polsku (z akcentem rosyjskim). < wiki>


            A ogólnie im więcej czytam o tym zajściu to coraz bardziej wszystko mi opada i
            ręce i szczęka i inne części ciała.
            Naprawdę czy Dupek uważa że w Monachium mieszkają sami faszyści a niemiecka
            policja to gestapo ?
            Jako człowiek obyty w świecie powinien mieć pojęcię jak funkcjonują linie lotnicze.
            W szpiglu pisali , o czym informacji nie znalazlam w żadneych polskich mediach
            że Dupek tak popchnął stewardesę ze nie wiadomo było czy może w ogóle dalej
            pracować ...

            Jak można być tak tępym ograniczonym bufonem nigdy nie zrozumiem.
    • jan.kran Re: Jan Maria Porażka:) 12.02.09, 11:48
      www.youtube.com/watch?v=I-s-uj2uiAc
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj 13.02.09, 11:56
        "14-letnia Patrycja, odebrala statuetkę Złotego Pióra i voucher na "podróż
        marzeń" o wartości 15. tys. zł, jako najlepsza blogerka 2008 roku. - /za blog
        "Mój Tata!"/.
        Jurorów wzruszyła historia dziewczynki, która zaczęła prowadzić zapiski po
        śmierci ojca, by - jak pisze - uporać się z bólem po stracie najbliższej osoby"
        Lider zespołu Nefer, wręczając 14-latce nagrodę za najlepszy blog w kategorii
        "Teen" (do 16. roku życia)
        zacytował ze sceny powiedzenie:

        "utwór można wykonać czysto, równo i do dupy".

        Tłumacząc swój wybór, powiedział, że członkowie zespołu oceniali blogi jak
        utwory muzyczne.

        Wiele było takich właśnie "czystych i równych" - z dobrą grafiką, bezbłędnie
        napisanymi notkami, ale "brakowało im tego czegoś".

        I ten właśnie brakujący pierwiastek znaleźli na blogu Patrycji."
        www.blogroku.pl/1,4934,1532139,relacja_z_gali_konkursu_blog_roku_2008,artykuly.html
        Jako namietnasmile czytaczka wszystkiego jak leci zagladam na rozne blogi i dosc
        szybko o nich zapominam. Jedynie podroznicze, z uwagi na egzotyke miejsca
        przyciagaja mnie na tyle,ze czytam jednorazowo kilka odcinkow. A moze chce
        poogladac cudze zdjecia?
        Blogi politykow i wszelkiej masci ekspertow gospodarczych tez czytuje
        fragmentami, ale wybiorczo personalnie, wiec taki Kazio M. ani Rysio C. nie sa
        na mojej krotkiej liscie ulubiencow, ktorym gotowa jestem poswiecic swoj czassmile
        Ale ten pan wreczajacy nagrode , piszac "o utworze", wyrazil najpelniej moje
        odczucia o blogach.
        Kazdy miewa potrzebe wyrazenia swych emocji/ jak jest extrawertkiemsmile/,
        szczegolnie gdy dotknie go cos mocnego, albo wpada w dolek podumowujacy - i
        wtedy pisze najautentyczniej, ale gdy czas lagodzi emocje- zaczyna sie
        "kontynuowanie" na sile - co doprowadza do meczarni=znudzenia, obie strony -
        autora i czytelnika. O ile autor czuje sie "zobowiazany" do kontynuacji, to
        czytelnik/ ja/... nie jest niewolnikiem , i szuka lepszych wrazen , i innego
        bardziej pasjonujacego bloga.
        Kilka lat temu moj syn zaproponowal,zebym wszystko co sie dzieje w moim zyciu/ i
        jak to przezywam/ opisala na blogu, ale ja wolalam pisac do konkretnych ludzi.
        Na szczescie / dla nichsmile)/ intuicyjnie pogrupowalam ich na rozne watki/ z racji
        ich doswiadczen/ i...pisalam tylko w "ich temacie". Zaluje,ze nie zostawilam
        sobie kopii wszystkiego , bo mozna by z tego i przewleklasmile telenowele, a nawet
        piekny film nakrecic.
        Ale to bylo zbyt -na goraco, zbyt osobiscie zeby jeszcze pamietac o zachowaniu
        ku pamieci.
        Dlatego wole listy niz blogi. Nikt / zaden z internautowsmile/potem nie rozlicza z
        niekonsekwencji postepowania, zmiennych decyzji czy bledow / ort. i gram./
        A zawsze jest forum na ktorym mozna, szybko steknac:'Znowu w zyciu mi nie
        wyszlo"...ale "kazdego dnia mozna zaczac wszystko od poczatku"smile




        • warum Re: Przeczytane dzisiaj 14.02.09, 10:44
          Osobistej wyrywkowej prasowki c.d.smile Choc coraz mniej mi do smiechu po tej
          lekturze.
          1/
          "Dlaczego nie spłacał Pan wierzytelności ?

          W niektórych wypadkach mogło to wynikać z mojej nieuwagi.
          Nie odebrałem jakiejś korespondencji, nie przyszedłem na rozprawę do sądu, o
          której nie wiedziałem."
          .... kto to powiedzial? niestety, sam minister sprawiedliwosci

          "Czy z premedytacją unikał Pan płacenia długów?

          Nigdy.
          Jak każdy człowiek, chciałem spłacić swoje długi.
          Po prostu nie mogłem ich spłacić i tyle.
          Wy nigdy nie mieliście kłopotów finansowych?

          Różnie bywało.
          Pan może, ale pani to ich nigdy nie miała. To jasne spojrzenie, szeroki uśmiech
          świadczą o tym."

          polskatimes.pl/opinie/85426,czuma-atakuja-mnie-ci-ktorzy-boja-sie-zmian,id,t.html#material
          ... Mimo duzego rozczarowania tymi zbagatelizowanymi przez p.min. "drobiazgami",
          daje mu prywatny kredytsmile na udowodnienie,ze sprawiedliwosc to prawo i obowiazek.

          2/ "Wybralam czlowieka, ktorego podziwiam.
          Nie ukrywam,ze marzylam,ze bedzie premierem albo prezydentem.
          Myslalam,ze sie nadaje."
          To powiedziala p.Nelly R. o swoim mezu sponiewieranymsmile ostatnio intelektualiscie.
          www.onet.tv/32930,16370,30,4546779,1,1,0,0,wideo.html
          A ja myslalam,ze megalomania jest do uswiadomienia...
          No coz,w tym kraju im bardziej sie cofasz ku przeszlosci, tym bardziej cie
          eksponuja jako zjawisko. I stad sie bierze widoczna popularnosc.
          A przyszlym wyborcom nie robi roznicy na kogo zaglosuja, bo juz udowdniono,ze
          kazdy "rzad sie wyzywi".

          3/
          "Dziennik "Suddeutsche Zeitung" napisał, że Niemcy chcą przejąć organizację
          turnieju finałowego Euro 2012 od Ukrainy. Oficjalnie potwierdził to Franz
          Beckenbauer"
          www.sport.pl/pilka/1,80056,6275850,Niemcy_oficjalnie_potwierdzaja__Chcemy_Euro_2012_u.html

          No i wracamy do punktu wyjscia.
          • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj 14.02.09, 11:04
            Żałosne to wszystko sad( tłumaczenie jak dla idiotów, to juz szczyt
            bezczelności.
            Rokicina nie zaskoczyła. Najbardziej przykre, że ją na poslankę
            wybrano. Kto wie, może Jasio i prezydentem zostać, juz mnie nic nie
            zaskoczy.
            Gdy zobaczyłam reakcję ogladających na dworcu ich rozmowę z
            p.Olejnik , to jakas iskierka nadziei rozbłysła - a może jeszcze
            jest rochę w nas normalności.
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 15.02.09, 17:15
      Już nad Monachium wieczór zapada,
      słowik pieśń nocną zaczyna nucić,
      a tu kniaź Dreptak w samolot wsiada,
      by na ojczyzny łono powrócić.

      Tuż za nim żona się tarabani,
      ciągnąc za sobą różne bajery:
      dwa płaszcze z firmy "Tani Armani",
      pięć kapeluszy, trzy nesesery.

      Lecz w samolocie ciasność doskwiera
      tej garderobie, tak bardzo licznej,
      no, bo kniaź Dreptak – centuś i sknera,
      kupił bilety w ekonomicznej!

      "Ty os'le!" – krzyknie w głos Dreptakowa –
      na licach płomień, w oczętach ognie –
      "Kto mi zapłaci, ja do cię wołam,
      gdy się kapelusz mnie strasznie pognie?!"

      "Nic to – powiada kniaź do kobity –
      zaraz zaradzę tu biedzie owej,
      wszakoż nie jestem ja w ciemię bity –
      przeniosę ciuchy do biznesowej!

      Nawet i lepiej będzie, tak mniemam,
      skoro nadejdzie pora wysiadać,
      gdy z klasy biznes wyjdziem, jak trzeba,
      pola nie będzie by nas obgadać."

      Jako rzekł, takoż i był uczynił,
      lecz stewardessa rzecze: "verboten,
      enschuldigung, bitte, proszę w tej chwili
      zabierać zurück deine kapotę."

      I gdy ta Niemka coś mu tłumaczy,
      kniaź odpowiada jej z butnym gestem:
      "Ty głupia babo, wiesz, co ja znaczę?!
      Czy ty, w ogóle, wiesz kim ja jestem?!"

      "Schade – powiada Niemka kniaziowi -
      że pan nasz ordnung w arschu posiadasz,
      schade, bo fakt ten jasno stanowi,
      że z polizei pan sobie pogadasz."


      Herr policmajster przybył i rzecze:
      "Pan przestań krzyczeć i zechciej wysiąść."
      "Za nic – powiada Dreptak – człowiecze,
      choćbyś pan błagał i przez lat tysiąc!"

      Więc policjanci Dreptaka łapią,
      kują w kajdanki i precz wynoszą,
      A ów się szarpie, wyjąc i sapiąc,
      "Ratunku!" – krzyczy, o wsparcie prosząc.

      "Ratujcie! – wrzeszczy – bracia Polacy!
      Niemcy mnie biją w tym wrażym kraju!"
      (A w tylnych rzędach myślą rodacy –
      "Czy tam prosiaka gdzie zarzynają…?!")

      "Ratujcie! – kwiczy – gwałt mi się dzieje!
      Polaka biją tu Szwaby wredne!"
      Lecz nikt do wsparcia gotowy nie jest
      i miny wszystkich... nieodpowiednie.

      Niektórym uśmiech wargi rozchyla,
      inni policję wspierają w geście:
      "Zabrać bufona! Zabrać debila!
      Niech ten samolot odleci wreszcie!"

      Jakoż odleciał, a nasz warchołek
      wraz z żoną, co trwa u męża boku,
      na policyjny dostał się dołek,
      gdzie pono rzekli mu: "Ty aszlochu!"

      Teraz kniaź Dreptak, już bez kajdanek,
      w krajowej prasie łzy swe wylewa,
      łka, zapłakany i usmarkany:
      "Tak było pięknie, a taka krewa!"

      Lecz po tym, cośmy narozważali,
      czas by konkluzję tu jakąś przyjąć:
      czy – gdy mu żona w mordę przywali,
      on wrzaśnie: "Gwałtu! Niemcy mnie biją!"…???


      smile)
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 15.02.09, 17:46
        Rymy i rytmy jak z kabaretu "202", jakby sam Waligórski powstał z
        umarłych i po swojemu przywaliłsmile)
        • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 15.02.09, 22:55
          Smutne to wszystko - fakt.

          W temacie naszego bohatera podniebnych podrozy nie mam nic wiecej do
          dodania.
          Tak naprawde - niech sie wyglupia jak i kiedy chce (szczyt
          wszystkiego: ".... obecnie jestem w stanie prywatnej wojny w
          Panstwem niemieckim"). Czym wiecej takich glupot bedzie opowiadal
          tym szybciej przyjma Go do PiS-u psychopaty-Kaczora sad.

          W tym wszystkim, smutny jest fakt, iz spora grupa naszych Obywateli,
          takich w moherowych beretach i skolowanych sympatykow kretaczy
          wychowanych "bez wplywu podworka" na warszawskim Zoliborzu, wybrala
          zone tego "premiera z Krakowa" na polska poslanke.
          Nie bez wplywu naszego "prezydeta" (e-z ogonkiem!) ktory uczynil
          Ja "doradcom" (tak, z "m" na koncu").
          K....., ze te lobuzy maja czelnosc na takie "numery" sad.
          Jak - by juz wsrod Polek nie bylo zadnej bardziej zaangazowanej w
          sprawy kobiet w Kraju, mowiacej bezakcentowa polszczyzna i o IQ
          przewyzszajacym (sporo!) ta Miss Kiszyniowa sad

          Nie wiem co jest z nami - Polakami sad.
          Premier Tusk, rzeczywiscie chyba w chwili emocjami podyktowanej
          decyzji, mianowal ministrem Sprawiedliwosci p.Czume
          - bo sympatyczny Gosc, zasluzony "w boju" (z komuna) w mlodosci
          i uczciwy (chyba) oraz ... zyciowa "ofiara".
          Co najgorsze, odwolal w tym celu - fachure (prof.Cwiakalski) ktorego
          trudno bedzie zastapic Jemu rownym sad.

          Mnie, smiac sie chce, jak czytam te "wykazy dlugow" p. Czumy smile
          Wszystkiego: 30-40 tys. (US)$ - lepsze auto (w Europie) kosztuje dwa
          razy drozej.
          Smutne jest tylko to, ze On "pozyczal" (i nie oddawal w terminie!)
          gdzie sie dalo, nie tylko w Bankach czy in.instytucjach kredytowych,
          ale rowniez od osob prywatnych, ktore ujmowal swoim osobistym
          urokiem i umiejetnym przedstawieniem ciezkiej sytuacji w ktorej sie
          znalazl sad.

          Tja...
          Ciezkie jest zycie na emigracji, szczegolnie jego poczatki sad.
          Tzw. "frycowe" musza placic (prawie) wszyscy, kto probowal - ten
          wie smile))
          Pan Czuma, ktory nie wybral sie "za Ocean" by sie (szybko) dorobic,
          ale probowal zbudowac sobie tam trwala egzystencje, tez poznal ten
          smak "latwej drogi" smile))

          Niezbyt sie Jemu udalo, pewnie jako minister polskiego rzadu tez nie
          zrobi kariery.

          Smutne to wszystko jakos sad

          pozdrawiam,-
          pE
          • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 16.02.09, 12:55
            Piekna ballada, Janie K., czy to twoje pioro? Jezeli tak gratuluje smile)) Jezeli
            nie, tez smile
            • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 16.02.09, 15:22
              Mamajko , ta ballada pojawia się na forach od kilku dni i jest świetna.
              Ja wiem kto napisał ale ponieważ wiedza ta pochodzi z forum ukrytego nie mogę
              zdradzić.
              Autor , utalentowany pisarz i poeta widocznie woli pozostać anonimowy smile
              • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 16.02.09, 15:30
                Janie Ka napisz POECIE /... pan poeta .. smile/ Napisz Mu, że
                świetne, potrzebne dla odreagowania nie tylko ludowi prostemusmile))
                ballady są dla wszystkich, heeej!
                p.s. ale Wrocławiem mi pachną smile)
                • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 18.02.09, 01:17
                  Poeta nie jest z Wocławia ale Kniaź Dreptak owszemsmile


                  www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=d&nazwa=469
                  • witekjs Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 18.02.09, 09:20
                    Trzy tomy o inteligencji polskiej. Bardzo ciekawa książka, szkoda tylko, że
                    tylko do 1918r
                    Mędrki piśmienne - z dziejów inteligencji
                    wyborcza.pl/1,76498,6275211,Medrki_pismienne___z_dziejow_inteligencji.html
                    W piątek 20 lutego w Warszawie odbędzie się spotkanie z prof. Jerzym Jedlickim,
                    doc. Maciejem Janowskim i doc. Magdaleną Micińską – autorami „Dziejów
                    inteligencji polskiej do roku 1918”, projektu złożonego z trzech książek.
                    Autorzy będą również gośćmi audycji „Pod tytułem, program o książkach i
                    czytaniu” 22 lutego o godzinie 15.00 w radiu TOK FM.
                    histmag.org/?id=2583
                    Ciekawa praca o inteligencji gruzińskiej
                    Нино Пирцхалава
                    ИНТЕЛЛЕКТУАЛЫ И НАЦИОНАЛЬНАЯ ПРИНАДЛЕЖНОСТЬ. ЯВЛЯЮТСЯ ЛИ ГРУЗИНСКИЕ
                    ИНТЕЛЛЕКТУАЛЫ СОВЕТСКИМИ ИНТЕЛЛИГЕНТАМИ?
                    poli.vub.ac.be/publi/etni-1/pirtshalava.htm
                    Witek
                    • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 18.02.09, 11:42
                      Witku, stolica daleko.. z chęcią wybralibysmy sie na spotkanie.
                      Teraz bede zaglądała na strone Ksiąznicy naszej i jezeli sie da to
                      wypozycze lub pojde posiedziec cichutkow kaciku czytelni i poczytac.
                      A jaki moge miec dostep do polecanych opracowan o inteligencji
                      gruzinskie???
                      Pozdrawiam smile
                      • jan.kran Re: Rota Rokity 18.02.09, 15:25
                        video.interia.pl/obejrzyj,film,105837,sortuj,sm,st,105837,pozycja,1,Rota_Rokity
    • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 19.02.09, 21:03
      W ubiegłym tygodniu przeczytałam w wydaniu papierowym gazety
      wspaniały artykuł Kazimierza Bema. Dopiero dziś ukazał się w wydaniu
      internetowym.
      wyborcza.pl/1,75515,6261618,Pseudodebata_in_vitro__marne_prawo.html
      Polecam lekturę całości, a teraz tylko fragmenty:
      „Mam problem z projektem Jarosława Gowina, który ma regulować
      stosowanie metody in vitro Polsce. Jako prawnik, chrześcijanin i
      obywatel neutralnej wyznaniowo Rzeczypospolitej - pisze przyszły
      pastor.
      Moje pierwsze zastrzeżenie dotyczy samego trybu powołania zespołu
      ekspertów, który miał przygotować dla premiera Tuska opinię o
      sposobie rozwiązania najważniejszych dylematów bioetycznych - krok
      do ratyfikowania przez Polskę konwencji bioetycznej Rady Europy. Ten
      tryb wskazuje na zasadniczy deficyt procesu demokratycznego. Do
      kierowania pracą zespołu premier wyznaczył posła Jarosława Gowina,
      który sam dobrał sobie współpracowników. Za kandydaturą tą nie
      przemawiała ani ekspercka wiedza w tej dziedzinie, ani otwartość
      poglądów. Jak sam Gowin od początku deklarował, jego poglądy na tę
      kwestię były wyraźnie sprecyzowane.
      Kryteria członkostwa w zespole były, delikatnie mówiąc, mocno
      uznaniowe. Lekarzy zajmujących się procedurą in vitro do komisji nie
      powołano, gdyż uznano, że są stroną w sprawie. Duchownych,
      rzymskokatolickiego i luterańskiego, już za stronę nie uznano i stąd
      ich obecność. Profesor etyki Magdalena Środa była „zbyt
      kontrowersyjna”, ale profesor zakonnica już nie. Choć w zespole byli
      liberałowie, znajdowali się w zdecydowanej mniejszości. Przy tak
      dobranym zespole pytaniem nie było, jaki będzie końcowy raport, ale
      jak bardzo będzie konserwatywny.
      .................
      I ostatnia kwestia, która zarazem budzi mój największy sprzeciw:
      ogólnospołeczny kontekst proponowanej ustawy. Neutralne wyznaniowo
      państwo, jakim mieni się w naszej konstytucji Polska, nie powinno
      zajmować się egzekwowaniem norm i nakazów religijnych. Powiedzmy
      sobie wyraźnie: nikt nikogo do metody in vitro nie zmusza.
      Skorzystanie z niej bądź nie jest kwestią wolnej woli pary mającej
      problemy z bezpłodnością. Jeśli ktoś jest głęboko wierzącym
      katolikiem, z takiej metody nie skorzysta - i ja dla takiej decyzji
      mam najgłębszy szacunek. Ale chciałbym, żeby taki sam szacunek
      państwo okazywało przedstawicielom innych wyznań lub religii i
      osobom niewierzącym, które w stosowaniu metody in vitro problemu nie
      widzą i chciałyby z niej skorzystać. To do nas samych powinno
      należeć podjęcie decyzji w tak trudnej sprawie. Jest to sprawa
      wolności sumienia.

      Jako chrześcijanin oraz obywatel neutralnej wyznaniowo
      Rzeczypospolitej Polskiej chciałbym, aby metoda in vitro była
      dostępna dla wszystkich stabilnych i kochających się par
      (małżeńskich lub nie), które się na nią zdecydują, i by koszty tej
      terapii nie stanowiły bariery, tak jak obecnie, dla korzystania z
      jej dobrodziejstw. Taka ustawa powinna dopuszczać tworzenie
      nadliczbowych zarodków i ich zamrażanie oraz przewidywać możliwość
      przekazania ich (nieodpłatnego) parom, które są gotowe je przyjąć, a
      same ich mieć nie mogą. Wszelkie regulacje prawne winny brać pod
      uwagę w co najmniej takim samym stopniu zdrowie kobiety, co zdrowie
      zarodka. By taką ustawę stworzyć, niezbędne są szerokie i rzetelne
      konsultacje społeczne.

      Projekt Gowina budzi moje zastrzeżenia nie tylko natury etycznej i
      teologicznej, ale także prawnej i konstytucyjnej. Polskę stać na
      dużo lepsze prawo."
      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 21.02.09, 18:13
        nie mam, na codzien, raczej szans czytac cokolwiek w papierowym
        wydaniu Gazety.
        Innych (polskich) dziennikow - tez sad.

        W Internecie przeczytalem juz mnostwo publikacji w tym temacie
        - zasygnalizowana przez Ciebie - Wedrowcze, nie jest pierwsza
        i pewnie nie ostatnia.

        Takie mamy spoleczenstwo, ze ulizany p.Gowin, bo Jego "poglady
        i przekonania" to juz rzecz wtorna, i wcale nie wylacznie typowa
        dla "prymitywu" ubranego we wloczkowe nakrycia lbow (pustawych).

        Nie tak dawno, przypominam sobie, na tym forum wpis jednego z
        czlonkow "elity intelektualnej" raczacej (od czasu do czasu)
        bywajace tu "pospolstwo" oswiecona uwaga o wydzwieku:
        Gowin - mniam - mniam a ... Palikot - holota! smile).

        Jest "mniam, mniam" (Gowin) i ach(!) jakiz to :"fachura" co wie z KIM
        pertraktowac w sprawach dotyczacych istotnych problemow polskich
        KOBIET (do tego w wieku prokreacyjnym!).
        70-80 letnie lajzy z Episkopatu ubrane w pink-sukienki, czy
        porady zakonnic (znanych z osobistych, bogatych doswiadczen w
        lozkowych "zapasach") albo torunscy radyjowi "doradcy" z Rydzykiem-
        hohsztaplerem na czele to wszak grono SPECOW godnych wysluchania!!

        Oby tylko nie (tfuj!) jakakolwiek dr.Sroda czy inne (tfuj, tfuj!)
        - emance ktorym tylko zberezienstwo w glowie! (z lozka by nie
        wychodzily i tylko: sex, orgie a i pewnie - lesbijskie ciagoty!)sad(

        Tja...
        Swiatojebie ma sie w Polsce swietnie!, ku chwale Maryji-Krolowej
        i pohybel holoty ktorej sie jeszcze tylko "potomstwa chce".
        Porzadni (mohery, Gowin itp) - nie grzeszyli to i Pan Bog Im ...
        w dzieciach wynagrodzil - bez in_vitro czy innego bezecenstwa! smile)
        • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 21.02.09, 19:27

          www.pardon.pl/artykul/7836/nie_do_wiary_polski_kosciol_wyhodowal_sobi
          e_sekte
          Przeczytajcie. Jak wiele jeszcze nie wiemy.
          • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 21.02.09, 20:50
            Nie do wiary: polski Kościół wyhodował sobie... sektę!
            religia | katolicyzm | sekta | głupota | Kościół

            (fot. Tomasz Gzell/PAP)

            Na własnym łonie. Autentyczną: z praniem mózgów, skubaniem wiernych
            i kontrolą umysłu. Skandal z Ruchem Rodzin Nazaretańskich (RRN)
            zmusił pod koniec stycznia arcybiskupa Kazimierza Nycza do bardzo
            radykalnych posunięć.
            Afera jest z prawdziwego zdarzenia - bardzo smakowita i właściwie aż
            niewiarygodna. Zaczęło się w roku 1985 w Warszawie. Ksiądz Tadeusz
            Dajczer założył diecezjalne publiczne stowarzyszenie wiernych Ruch
            Rodzin Nazaretańskich. Słowem, prawną instytucję Kościoła
            katolickiego. Jak przypomina w "NIE" Waldemar Kuchanny (który opisał
            aferę jako pierwszy), prymas Glemp, ówczesny arcybiskup warszawski,
            bardzo lubił katolickie stowarzyszenia i ruchy. Pamiętamy, jak
            usilnie promował Akcję Katolicką - dogorywającą dziś po parafiach.

            Ponieważ ruchy lubił, lubił też Ruch. Wielokrotnie wypowiadał się,
            że RRN jest fajny. Bez mrugnięcia okiem zatwierdził jego statut. Nie
            interesowało go, że dokument jest całkowicie niezgodny z prawem:
            zarówno kanonicznym, jak i ustawą o stowarzyszeniach. W statucie nie
            ma ani słowa o formule prawnej RRN, siedzibie, władzach, celu,
            finansach i ich rozliczaniu, majątku, oraz sposobie kontroli przez
            władze kościelne.

            Ale to jeszcze nic. Ruch Rodzin Nazaretańskich z wierzchu i z
            początku wyglądał niewinnie. Miał dążyć do "radykalnego oddania się
            Bogu" poprzez rekolekcje, spotkania modlitewne i praktycznie
            nieustanną spowiedź u "kierowników duchowych". Wszystko szło w miarę
            normalnie do roku 1996.

            Wtedy to założyciel, ksiądz Dajczer, zaczął zachowywać się dziwnie.
            Przestał wykładać na Akademii Teologii Katolickiej, pozrywał
            kontakty, nie wychodził z domu i zaczął żyć właściwie w ukryciu,
            kontaktując się ze światem wyłącznie za pośrednictwem zaufanych
            emisariuszy z RRN. Ci rozpowszechniali legendy, że ksiądz Dajczer to
            człowiek święty i nawiedzony, który na pograniczu życia i śmierci
            cierpi, odkupując grzechy członków swego Ruchu.

            Ale to wszystko nic. Cierpiący za miliony ksiądz Dajczer przekazał
            władzę w Ruchu Rodzin Nazaretańskich w ręce niejakiego Sławomira
            Bieli. Pan Biela, choć człowiek świecki, posiadał tak zwany
            charyzmat. Otóż jego ustami przemawiała ni mniej, ni więcej tylko
            Matka Boska. Dlatego RRN pana Sławka żywił i bronił - jako tzw.
            charyzmatyka, który "użyczył swej twarzy Maryi" i kiedy mówił
            Sławek, "mówiła Matka Boska". Swoim własnym głosem Biela przemawiał
            podobno tylko podczas spowiedzi.

            Księża z Ruchu przesłania Matki Boskiej via pan Sławek nagrywali i
            wydawali w postaci książkowej. KsiążkiPsychologia -
            książkiŁagodzenie stresu, leczenie depresji, walka z
            narkomanią.doz.pl/książki te za każdym razem miały... imprimatur
            Warszawskiej Kurii Metropolitalnej. Słowem, bez wiedzy Watykanu
            polski Kościół zatwierdził w Polsce prywatne objawienia maryjne pana
            Sławka. Które wyglądały tak oto.

            U mnie też Matka Boska działa przez charyzmat. Jeżeli Ona mówi w
            danej chwili, to jest obecna w tej chwili. Nieważne, czy ma taką czy
            inną postać. Nieważne jest, czy ma wąsy, czy łysieje lekko na
            skroniach, czy jest w krawacie, czy w koszuli. Ona posługuje się
            tylko tą maską, atrapą w tej chwili. Oczywiście nie chodzi o to, że
            my, tak jak kiedyś to opowiedziane, mamy się modlić do Sławka czy do
            Matki Bożej. No to może do Matki Bożej, ale Matka Boża w pewnym
            momencie działa przez tego Sławka, ale to Ona działa, to nie jest
            rola Sławka, to jest rola Niepokalanej. Czyli patrzenie na Sławka,
            który mówi, musi być wiarą, że Niepokalana jest przez niego tutaj
            obecna. To Ona do nas mówi, nie ja.

            Ale ponownie to wszystko nic. Ruch nabrał cech regularnej sekty.
            Tajemnicę, że przez pana Sławka przemawia Matka Boska, przekazywano
            członkom RRN podczas spowiedzi, pod sankcją grzechu ciężkiego. Na
            posłuchanie u samego pana Sławka czekało się godzinami. Bywało, że
            ludzie modlili się do Bieli na kolanach. Ale przed oblicze Sławkowe
            dopuszczano nie wszystkich. Były... różne kręgi wtajemniczenia. Jak
            w sekcie. Przed Sławkiem można było dokonać "aktu oddania siebie
            Maryi" tudzież wstąpić w "strumień łaski specjalnej". Oczywiście
            wszystko to było drastycznie sprzeczne z oficjalnym nauczaniem
            Kościoła.

            Obowiązywało bezwzględne posłuszeństwo "kierownikowi duchowemu".
            Uległość miała wieść "na skróty do świętości". Krnąbrnych straszono
            konsekwencjami w postaci cierpień i nieszczęść. Członków RRN
            namawiano też do "uwolnienia się" spod wpływu więzów towarzyskich, a
            nawet rodzinnych (!). Księża ruchu "formowali" kleryków z
            warszawskiego seminarium duchownego. Po wyświęceniu ludzie ci szli
            bezpośrednio do Rodzin Nazaretańskich i mieli kontakt już tylko z
            nimi.

            Dużo? Zaprawdę powiadam wam - to wszystko nic. W sekcie istniała...
            dziesięcina. Członkowie RRN obowiązani byli do wpłacania na jego
            rzecz dziesiątej części swych dochodów. Ponieważ w statucie nie ma
            nic o finansach, nie wiadomo, ile kasy zebrano i na co poszła. Nie
            wiadomo też, ile osób ruch "złowił".

            Sekciarska istota RRN była ukrywana przed władzami kościelnymi.
            Arcybiskup Nycz dowiedział się o tym wszystkim przez przypadek.
            Księża działający w RRN pożarli się o władzę. Nycz dowiedział się
            więc - i podobno dostał szału. Przede wszystkim powołał we wrześniu
            roku 2007 nadzwyczajną komisję teologiczno-prawną, która
            przesłuchała księdza Dajczera, pana Sławka i wiele innych osób.

            Biela zwalił wszystko na Dajczera, który miał jakoby wmówić
            mu "charyzmat maryjny". Dajczer się wyparł. Jednak dochodzenie
            komisji ukazało tak wiele przypadków psychomanipulacji i praktyk
            właściwych podobno tylko sektom (jak kłamstwa, oszczerstwa i
            pomówienia "w imię Boże", izolacja nieposłusznych, ścisła kontrola
            życia członków, naruszanie wolności osobistej, uzależnianieDetox
            Alkohol Narkomaniaodtrucie Klinika Naltrexon Esperal Metadon
            Bunondol Implanty 24hdetox.com.pl ich od Ruchu, błędy doktrynalne i
            wypaczona interpretacja Pisma świętego) iż arcybiskup Nycz musiał
            działać radykalnie.

            Na podstawie raportu komisji (polecamy, pyszna lektura) arcybiskup
            Nycz wystosował 28 stycznia br. w sprawie RRN dekret nr 314/A/2009,
            który trafił do 40 diecezji w Polsce i na świecie. RRN rozkwitał
            bowiem również w Ameryce Południowej, w USA i na Filipinach. (Swoją
            drogą Sławomir Biela wciąż głosi rekolekcje i wydaje
            książkiLiteratura SamochodowaAllegro.pl - Sprawdź jak niskie są
            nasze ceny!www.allegro.pl na całym świecie - choć komisja powołana
            przez Nycza jasno stwierdziła, że jego "charyzmat" jest
            nieprawdziwy.)

            Nycz zakazał w trybie natychmiastowym księdzu Dajczerowi i
            większości kapłanów RRN działalności duszpasterskiej i skierował ich
            na zamknięte rekolekcje. Wszystkie książkiAtlasy - Ceneo.plPierwsza
            porównywarka na rynku Ceny, opinie, recenzje, forumwww.Ceneo.pl i
            broszury ruchu nakazał wycofać ze sprzedaży i zniszczyć. Likwidacja
            samego Ruchu Rodzin Nazaretańskich byłaby przyznaniem się do
            koszmarnej kompromitacji, więc Ruch zostanie "zreformowany"
            i "oczyszczony z niebezpiecznych naleciałości", również poprzez
            zmianę kierownictwa. Tak z podobnymi, podejrzanymi wspólnotami
            katolickimi bywało już nieraz.

            Czyli władze kościelne zadziałały i wszystko wróci do normy. Ale
            trudno będzie zapomnieć o tym, że przez 24 lata w łonie polskiego
            Kościoła katolickiego bez przeszkód działała klasyczna,
            psychomanipulacyjna sekta. Już druga po kazimierskich betankach -
            których przełożona też słyszała głosy.

            W tym samym czasie Kościół ostrzegał z całą surowością przed
            Świadkami Jehowy, Towarzystwem Świadomości Kriszny i innymi, na ogół
            nieszkodliwymi związkami wyznaniowymi. Które nie namawiają ani do
            zerwania z rodziną, ani płacenia dziesięciny.

            Słowem - cudze ganicie, swego nie znacie. Antyklerykałowie od lat
            mówili z emfazą, że Kościół to se
    • popaye Re: zrozumiec Sasiadow 22.02.09, 11:53
      dostepny niestety tylko dla czytelnikow papierowego (lub platnego,
      pelnego tekstu elektronicznego) wydania ostatniej POLITYKI
      - kapitalny artykul Martyny Bunda "Jugendamt - z dzieckiem tylko po
      niemiecku?"

      Jest to zapis wywiadu-rozmowy z Gabriele Lesser - niemiecka
      dziennikarka ktora WRESZCIE w (chyba) absolutnie zrozumialy dla
      wiekszosci czytelnikow (Polityki) sposob umiala wytlumaczyc
      JAK sprawa rozstrzygniec w sektakularnych (dla Cudzoziemcow, w tym
      dotknietych Polakow) decyzjach Jugendamt-ow wyglada od strony
      niemieckiego spoleczenstwa i demokratycznych jego Instytucji.

      My tez (wpis byl chyba Jana Krana) "zajmowalismy sie" ta sprawa.
      Warto wiec wspomniany artykul przeczytac by probowac pojac
      jak nasze, polskie fobie i wyobrazenia o "sprawiedliwosci" wszelkich
      rozstrzygniec Instytucji absolutnie demokratycznego Panstwa w
      konfrontacji z codzienna praktyka sa pelne "pulapek"smile .

      Ja, moze J.Kran i inni z Nas ktorzy nauczyli sie z tym, czy w tych
      realiach, na co dzien,- funkcjonowac.
      Nie jest to nie mozliwe, bo choc czesto upierdliwe, system ten ma
      nieporownanie wiecej zalet od naszej polskiej swietojebliwej
      demokracji - "elastycznej" (moralnie, prawnie i obyczajowo) jak guma
      w majtkach u Rydzyka smile

      Ciekawym - polecam serdecznie przeczytac.

      pozdr.,-
      pE
      • warum Re: zrozumiec Sasiadow 22.02.09, 13:59
        Nie przeczytalam artykulu/ z braku papierowej wersji/ ale na bazie reportazy tv
        mam mieszane uczucia. Bo wiem,ze w ojczystym jezyku radze sobie zdecydowanie
        lepiej w wyrazaniu uczuc i emocji, i gdybym byla "opisywanymi" przypadkami
        malzenstw dzieciatych, zalezaloby mi na kontakcie z nimi -najpelniej
        przekazujacym moje mysli. Ale z drugiej strony calkowicie popieram stanowisko,ze
        w obcym kraju- jestem gosciem zawsze i powinnam respektowac ichnie zasady.
        Na usprawiedliwienie "walczacych o polskosc" w kontaktach z dziecmi dalabym
        stres zwiazany z podzialem majatku jakim jest dziecko...... Dla wielu to
        wszystko co maja najcenniejsze.I stad ta walka.

        ... A teraz odboj w kierunku paradoksow historii, czy raczej..cynizmu politykow?
        "Prekursor" zalesiania krajowych nieuzytkow za pieniadze z UE, Kombatant NZS -
        preziem SD.
        .." nie jest ironią losu, że taki antykomunista zostaje szefem partii
        postkomunistycznej?
        ...To pokazuje, jak Polska się zmieniła. Mogę otwarcie, bez wstydu o tym
        powiedzieć, że historia zatoczyła niezłe koło…

        *Paweł Piskorski, europoseł, ubiega się o stanowisko przewodniczącego
        Stronnictwa Demokratycznego " - wczoraj "dostal" je, inaczej by sie przeciez nie
        angazowalsmile

        cd.
        "Widział pan już swoje dobra?
        - Znam rejestr wszystkich nieruchomości partii, wiele z nich widziałem podczas
        objazdu kraju w czasie kampanii, ale na poważnie poznam je wkrótce. W Warszawie
        mamy kamienicę na Chmielnej.

        ....Już samo to to niezły kawał grosza. Można by dać sobie spokój z polityką i
        dostatnio żyć z wynajmu.
        - Tak, można by, to prawda. Dlatego cenię ludzi ze Stronnictwa, którzy
        odrzucili taką perspektywę, choć mogli przekształcić SD w stowarzyszenie i
        przejeść ten majątek.

        ...Teraz przejecie wspólnie?
        - Zupełnie mnie to nie interesuje.
        Moim celem jest całkowite podporządkowanie SD ustawie o partiach politycznych, a
        to znaczy, że nie będziemy mogli zarabiać na majątku. - Żeby tak się stało,
        będziemy musieli sprzedać te nieruchomości.

        ....Zaprzyjaźnionej fundacji jak PSL?
        -Nie, chcemy z tych pieniędzy stworzyć fundusz wyborczy.

        ...Nie mogli tego w SD zrobić bez pana?
        - Może trzeba było tych lat marginalizacji, by członkowie SD, często z
        kilkunasto- lub nawet kilkudziesięcioletnim stażem w partii, zechcieli użyć
        potencjału Stronnictwa, rozbudowanych struktur, biur, by znowu na poważnie
        zaangażować się w politykę.
        ...
        - Chciałbym Polskę uchronić przed systemem dwóch partii wodzowskich:
        70-procentowej PO z prezydentem i rządem oraz 30-procentowego PiS.

        ...Co złego w systemie dwupartyjnym?
        - On dziś w Polsce byłby sztuczny. Wynikałby wyłącznie z tego, że obie te partie
        zagarnęły gigantyczne dotacje dla partii politycznych, nie dopuściły nikogo
        innego do podziału kasy i łupów.

        ...Oj, to musiałoby pana boleć."

        Koniec osobistego cytowania, z pominieciem dorobionej przez pampersowego
        biznesmena -na czas wyborow- ideologiismile
        a calosc
        tu:www.dziennik.pl/opinie/article324956/Piskorski_Wszystko_zdobylem_legalnie.html
        • warum Re: przeczytane dzisiaj cd. 22.02.09, 17:58
          Patriotyzm na komende raz!

          "Obowiązek wywieszania flag przez osoby prywatne na wszystkich budynkach podczas
          świąt państwowych przewiduje projekt ustawy, który złożył w Sejmie PiS –
          dowiedział się serwis internetowy TVP Info.

          Teraz taki obowiązek mają tylko instytucje publiczne. Po zmianach proponowanych
          przez PiS nakaz ma dotyczyć wszystkich budynków: domów jednorodzinnych i
          wielorodzinnych, a także siedzib prywatnych firm. Żadnej kary za brak flagi
          jednak nie będzie.
          ....
          W Polsce mamy cztery święta państwowe wolne od pracy:
          1 maja,
          3 maja,
          15 sierpnia ( święto Wojska Polskiego)
          i 11 listopada ( Święto Niepodległości).
          Są też dni, podczas których pracujemy, ale które są świętami:
          Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (13 kwietnia),
          Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej (2 maja),
          Dzień Solidarności i Wolności (31 sierpnia),
          Dzień Podziemnego Państwa Polskiego (27 września)
          i Dzień Papieża Jana Pawła II (16 października)."
          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kazdy-bedzie-musial-wywiesic-flage-na-3-maja-i-11-listopada,wid,10874738,wiadomosc.html?ticaid=178d2

          Dziwie sie,ze jeszcze nikt z aktywistow partyjnych nie zaproponowal, zeby
          ustawowo nakazac wszystkie budynki w PL malowac tylko w barwach narodowych?
          Bo takie wielokrotne wywieszanie i chowanie flagi moze byc uciazliwe,
          szczegolnie dla starych,samotnych, zniedoleznialych ludzi , ktorzy umieraja z
          zimna we wlasnych domach...

          Chyba w prasowce widze za duzo polityki, a za malo o Paris'kach , Doda'ch itp
          megagwiazdachsad
          Pomilcze / pokontem'pluje wiec zdala od komputerka,az mnie znowu przeszyje
          jakis "oryginalny" pomysl na popularnosc, to sie z Wami/ chcecie czy nie/ podziele!
          • alfredka1 Re: przeczytane dzisiaj cd. 22.02.09, 19:05
            był zakaz sprzedawania alkoholu do godziny 13. były dni bezmięsne,
            jakos przeżylismy. Ale to byly zakazy, gorzej bedzie z nakazami. Czy
            na budach działkowych, samochodach,
            domach /przepraszam/publicznych,pogrzebowych ,punktach skupu złomu,
            złomowania samochodów itd też ??
            Warum, nie czekaj na oryginalności, które cie najdą i nie pomilczaj.
            Chyba, że między sobą ustalimy, że we wtorki i piątki Forum
            nieczynne. Można jeszcze ogłosić przerwę 1, 2 lub 3 tygodniową na
            sprzątanie, porządkowanie, czyszczenie samowaru smile)
            Jest nas tutaj kilkoro, nie chcę tracić z Wami kontaktu..
            • wodnik33 Re: przeczytane dzisiaj cd. 24.02.09, 13:07
              Niewiele ale zdenerwowalem sie, Papiez mianowal na biskupa diecezji
              Szczecinsko Kamienskiej nowego Gospodarza.Skrajnie prawicowy, ciezko
              mu tutaj bedzie bo przeciez jest to diecezja najbardziej lewicowa w
              Polsce. Poprzedni biskupi cieszyli sie szacunkiem, nie mieszali sie
              zbytnio do spraw politycznych, prawie normali duszpasterze.
              Ciekawe jak odniosa sie do tego szczecinscy lefebrysci, Opudei/sci/
              i jeszcze jakies niewielkie grupki nibykatolickie.
              • anowioshin Re: przeczytane dzisiaj cd. 24.02.09, 16:18
                Niemiecki Papież nie orientuje się w niuansach polskiej polityki... Już
                niejednokrotnie popełniał gafy...
          • anowioshin Re: przeczytane dzisiaj cd. 24.02.09, 16:16
            Całkiem ich .......
            Nikt nie będzie mi nakazywał, czy mam wywiesić flagę , czy nie.....
            Przecież to chore. Powtórka z rozrywki... "Przecież to już było....."


    • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 24.02.09, 17:25
      Na ogół uważa się, że kobiety są bardziej przywiązane do domów niż
      mężczyźni. Czasami jednak chęć powrotu do domu jest silniejsza od
      miłości ojcowskiejwink
      "Podczas zejścia z Sarniej Skały do Doliny Białego, zagubili się
      dwaj krakowianie – ojciec z dorosłym synem. Syn powiadomił TOPR.
      Patrol ratowników wyruszył w tamtym kierunku. Okazało się, że ojciec
      zszedł do wylotu Doliny Białego i nie mogąc doczekać się syna,
      dotarł na dworzec i pojechał do domu."
      www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&strona=1&kat=&id=&typ=&id=3524
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 24.02.09, 19:57
        Trudno mi siebie wyobrazic w podobnej sytuacji, a juz zupelnie nie wyobrazam
        sobie samotnego " spaceru" po gorach zima.
        Kilka dni temu w Bieszczadach mlody chlopak zamarzl, gdy poszedl po chleb do
        sklepu odleglego o kilka km. Nie rozumiem i nie akceptuje takich zachowan/
        samotnych wedrowek/. Usprawiedliwiac je moze tylko spieszenie po pomoc.

        Z mojej przelotnej prasowki znalazlam cos na pocieszenie: bogacze tez maja
        problemy /schadenfreude?/- po raz pierwszy spadl popyt na diamenty- jako lokate
        kapitalu. Nawet gdzies w Boswanie zamkneli kopalnie,bo... diamentow rzucono na
        rynek tak duzo,ze staly sie "zwyklymi" dobrami luksusowymi. Przyznam,ze jak
        widze gdzies/ na fotcesad((/ torebeczke lub stanik nafaszerowana blyszczacymi
        kamykami , to....zaluje,ze nie mam tej przyjemnosci posiadania az tak
        kochajacego mezczyznysmile)
        Co prawda pomysl pewnego Rosjanina -na obfotografowanie polnago osobistej zony
        i wydanie tego w formie "ekskluzywnego albumu" "dla wybranych przyjaciol"smile,
        bardziej mi zaimponowal pomyslowowoscia- 1000 egz./ limitowana seria/ po 500 $/szt.
        Nie wiem tylko czy wszystkie zeszly...tj. mialy wziecie? Niestety spiesze sie
        juz i trzeba poszukac szczegolow samemu , ok polowy 2007 r.sad
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 24.02.09, 19:58
          a raczej 2008smile cos z ma pamiecia zle sie dziejesad
    • anowioshin Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 26.02.09, 12:06
      Rosja będzie karać za kwestionowanie wyniku II wojny?


      "Wprowadzenie w Rosji odpowiedzialności karnej za kwestionowanie wyniku II wojny światowej zaproponował wczoraj Siergiej Szojgu, minister ds. sytuacji nadzwyczajnych i współprzewodniczący partii Jedna Rosja. Z inicjatywą tą 53-letni Szojgu, jeden z najbardziej wpływowych polityków rosyjskich, wystąpił na spotkaniu z weteranami wojennymi w Wołgogradzie. Dziś podchwyciła ją także Izba Społeczna FR, ciało doradcze przy prezydencie Rosji.

      Szojgu tłumaczył, że "na obszarze poradzieckim nadal podaje się w wątpliwość rezultaty Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, zasługi i czyny całego narodu radzieckiego". - Uważam, że nasz parlament powinien uchwalić ustawę, która będzie przewidywała odpowiedzialność karną za negowanie zwycięstwa ZSRR w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej - powiedział Szojgu, który od 15 lat nieprzerwanie kieruje resortem ds. sytuacji nadzwyczajnych."


      Przeczytajcie zresztą sami.... Niedługo dowiemy się, że nasi wschodni sąsiedzi są "zbawcami świata". Może zbyt wzięli sobie do serca dawny polski film: Seksmisja, bo zachowują się podobnie do bohaterek tego filmu?


      źródło=kliknij
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 26.02.09, 12:42
        Tudny temat. Gdyby nie bezwględność ZSRR w stosunku do własnych obywateli nie
        wiadomo jakby się potoczyły losy świata.
        Devil versus Satan.
        Na dziś DE jest państwem demokratycznym które w miarę funkcjonuje ... a jak
        Imperium ?
        Kran
        • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 26.02.09, 16:07
          Wprowadzenie kar to najbardziej prosty sposób by wywołać negatywne
          odczucia. Po co w ogóle jakieś paragrafy i straszenie ludzi. Kto wie
          ten wie, a kto nie chce wierzyć ,to bedzie tak jak biskup już
          przywrócony głosić, albo niejaki Nowak i spółka , że obozów nie
          było, że Holokaust to wymysł .
          Wklad Związku Rad nie był mały, był znaczący. Pamiętajmy że
          okupiony śmiercią setek tysiecy ofiar złego dowodzenia,
          niedozywienia żołnierzy czy ignorancją politruków. Nie myślę tu
          o "normalnych" ofiarach walk po obu stronach.
    • witekjs "Prawdziwy etosowy inteligent"... 27.02.09, 09:09
      Przeczytałem w Polityce w środę, wczoraj pokazałem żonie i oboje jesteśmy
      zaszokowani.
      Dzisiaj znalazłem w Internecie i mogę Wam pokazać.
      Byłoby to śmieszne gdyby nie to, że wypowiedziposła Artura Górskiego , to chyba emanacja PiSkultury tworzonej przez
      "inteligentów" żoliborskich.

      Pozdrawiam. Witek


      "Inteligencja żoliborska to jeszcze komplement, czy już obelga"?
      - SMS w Szkle kontaktowym.
      • alfredka1 Re: "Prawdziwy etosowy inteligent"... 27.02.09, 11:42
        "kiedy muzyczka zagra sztajera..."
        przeczytalismy też i nawet nie potrafilismy skomentować. Głupota,
        ciemnota, widzenie seksu we wszystkim /a to juz choroba/, jakaś
        ciemna podświadomość? chyba jednak ciemnota umysłu. Nie mylić z
        zamieniem chwilowym bo ono przechodzi, a tu juz nic nie pomoże.
        Więcej takich i możemy służyc za Europejski Wzorzec Kołtuństwa sad
        • witekjs Re: "Prawdziwy etosowy inteligent"... 27.02.09, 13:05
          Następny mój faworyt, to twórca pojęcia "Patriotyzm genetyczny" -
          poseł Suski.

          www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Patriotyzm_genetyczny
          www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Marek_Suski
          wyborcza.pl/1,75248,3355267.html
          Mamy niemały problem z takim towarzystwem smile - mieszkam na Żoliborzu,
          pradziadek był Powstańcem w 1863r, a ojciec, kawaler Virtuti Militari był AKowcem...

          Obawiam się, że już dla wielu w Polsce i UE, tuzy PiSkultury to kreatorzy
          Europejskiego Wzorca Kołtuństwa.

          Witek
    • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 27.02.09, 21:52
      Tego jeszcze nie było -
      1. od stu lat jestem na forach, a nie znałam słowa "flame war,
      flaming"
      2. cytuję Wikipedięsmile)
      pl.wikipedia.org/wiki/Flame_war
      A teraz szczególy. Na Forum o Forum znalazłam przekierowanie na ww
      stronę. Definicja jak widac dotyczy problemu ogólnoświatowego:

      "Kłótnia internetowa (ang. flame war, flaming) zwana czasem "wojną
      na obelgi" to seria wiadomości celowo wrogich lub obraźliwych
      wysyłanych na grupę, listę dyskusyjną czy forum dyskusyjne. Jest to
      jedno z największych pogwałceń netykiety. Najczęściej "wojna"
      zaczyna się od drobnej różnicy poglądów dwóch użytkowników, z
      których żaden nie zamierza odstąpić od swojego zdania. Wyraźna jest
      eskalacja agresji – zaczyna się od drobnych uszczypliwości, kończy
      zaś na poważnych obelgach i zniewagach. Psychologowie tłumaczą tak
      wysoki poziom agresji tych wypowiedzi przekonaniem o anonimowości
      użytkowników Internetu. Prowadzi to do odrzucenia – hamujących ich w
      analogicznej sytuacji w realnym świecie – norm społecznych, co
      owocuje brakiem poczucia odpowiedzialności za napisane wypowiedzi.
      Dla wielu ludzi Internet bywa też miejscem odreagowania skrywanych
      frustracji.
      Termin flame war jest używany także jako określenie długich,
      gorących dyskusji, nawet jeśli nie pojawiają się w nich obelgi."

      Skąd my to znamy?
      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 27.02.09, 23:11
        no skad?

        chyba ja nie bywam na takich forach.
        Tak naprawde to mezczyzni (chyba) nie umieja sie klocic, Paniom -
        przynajmniej, nie dorastaja w tym "do piet" smile
        Doceniam natomiast (meski) - sarkazm bo to, wbrew pozorom, - trudna
        sztuka, czesto opacznie rozumiana u odbiorcow.
        Oscar Wilde stwierdzil iz sarkazm to: "the lowest form of humour
        but the highest form of wit".
        Cos w tym jest smile
        • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 28.02.09, 01:31
          www.leo.org/
          Młoda mi podrzuciła bo ciagle sie potykam na angielskim szeroko cytowanym na
          forumach a mnie znanym z widzenia choć z konieczności coraz lepiej.
          Z cytatu powyższego nie zrozumiałam jednego slowa i od razu pomknęłam na
          powyższą stronęsmile
          Dla niemieck0języcznych ale ciekawe czy istnieje podobna strona po polsku.
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 28.02.09, 09:37
          Pocytuje jak zwykle ulubionego Popaye, z ktorym za czesto sie nie klocewink
          - "chyba ja nie bywam na takich forach."
          - I ja jakos nie trafilam. Chociaz po uwaznym przeczytaniu definicji,
          stwierdzilam,ze kiedys na poczatku czytelnictwa zetknelam sie z dyskusja/ na
          poczatku wielu pan/, ktora w miare ilosci postow robila sie coraz bardziej
          jadowita, az na koncu zamknela sie dluga wymiana pojedynczych epitetow miedzy
          dwiema najbardziej zagorzalymi paniami/ reszta uczestniczek, ktora poczatkowo
          wtracala swoje 3 gr na temat, zostala takimi jak ja milczacymi obserwatorkami
          "rozwoju dyskusji"smileco okazalo sie jak obie uczestniczki "skonczyly rozmowe"smile
          Tematem bylo ....noszenie rajstop/ponczoch z "palacami" i "bez", rzecz jasna nie
          dotyczyla sprawa pan z GS-u, i po 40-tcesad

          "Tak naprawde to mezczyzni (chyba) nie umieja sie klocic, Paniom -
          przynajmniej, nie dorastaja w tym "do piet"
          - I to przez te milczaca postawe kobiety "brna dalej"... bo nikt nie lubi byc
          nie/wy/sluchanysmile

          "Doceniam natomiast (meski) - sarkazm"
          - Ja tez. I czasem wybucham spontanicznym smiechem nad trafnoscia uwagi. A
          smieje sie z samej siebie,za musialam "isc taaaka dluga" droga/ gadania/,zeby
          znalezc sie, tam gdzie mezczyzna bywa - jednym zdaniem.
          PS. Upraszam forumowych Lingwistow o zalaczanie tlumaczen na polski, ew.
          dowolnego skracania i uzywania osobistych tlumaczen zwrotow, ktorych uzywaja oni
          lub przedpiszcy .
          Nie po to tu jestem,zeby sie meczyc ze slownikiem w rekusmile)
          • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 28.02.09, 12:34
            Wlasnie jestem po Liscie tygodnia w WO- w papierowym wydaniu GW. Cisnienie mi
            podskoczylo. I gdy zaczelam szukac mozliwosci skomentowania on-line, znalazlam
            tylko wczesniejsze wydanie WO.
            I... mimo,ze slowa cisna mi sie na usta,i nie chcialabym pozostawic bez
            komentarza wspomnianego/nagrodzonego listu... nie mam gdzie tego zrobic. I
            wiem,ze jutro czy za tydzien, jak przeczytam juz w wersji dla internautow
            wspomniany list, bede tylko obserwatorem, a nie dyskutantem. W temacie, ktory i
            mnie dotyczyl.
            O czym to swiadczy? Ze z wiekiem goruje rozsadek nad spontanicznoscia reakcji?
            Tak, to tez. Ale swiadczy to glownie o skutku zyciowych doswiadczen... nie warto
            isc pod prad.
            Nawet w forumowych dyskusjach.
            • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 28.02.09, 12:49
              Przeczytalam szybko wspomniany list i bardzo chcialabym wiedziec co w tej
              historii spowodowalo, ze cisnie ci podskoczylo, Warumko? Bo mozena rozmaicie to
              interpretowac smile
              • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 28.02.09, 13:32
                Nie chce przepisywac , poczekam az sami to umieszcza i wtedy/ o ile do tego
                czasu nie zapomne co mi sie tak cisnelo/,odniose sie z komentarzem.
                Zreszta, zgodnie z tym co napisalam wczesniej.... juz w tej chwili, jest mi to
                obojetne, a cisnienie znow mam wzorcowesmile
                Po prostu zbyt zywo reaguje na "relatywizm".
                I chyba okreslenie, ktorego juz kiedys wobec mnie na sasiednim forum uzyto-
                "sprawiedliwi od siedmiu bolesci".
                Zacytuje po polsku/ choc romanistka napisala takze w oryginalesmile/ "Blad/grzech/
                wyznany- w polowie wybaczony".
                Jakie to proste.
                • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 28.02.09, 13:51
                  Sprawa jest taka, ze w "swoim czasie" nic nie bylo proste. Jednemu mlodemu
                  czowiekowi z mojej rodziny, ktorgo UB usilowal zwerbowac (oczywiscie szantazem)
                  do wspolpracy uratowalo "szczere wyznanie", ze ma bardzo slaba glowe i po
                  alkoholu traci wszelka kontrole, wygada wiec napewno o swojej wspolpracy. Dali
                  mu spokoj, zwlaszcza kiedy kolkakrotnie odstawil "szczerego pijaka" w sytuacji,
                  kiedy mogl byc
                  obserwowany. No i co, dobrze zrobil? Czy zle? Mial powiedziec co sadzi
                  o UB i wyladowac w kopalni na kilka lat, jak inny krewny?
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 05.03.09, 19:30
      tiny.pl/bwd8
      Podziwiam tego chłopca i jego rodzine za odwagę.
      Mnie się krew burzy kiedy słyszę jak są traktowani homoseksuliści w PL.
      Ale ja mieszkam na zgniłym zachodzie ...
      Mój kolega z fabryki kupił mieszkanie razem ze swoim partnerem ... Zaprosił
      kolegów na party i wszyscy się cieszyli i Im gratulowali.

      Przyjaciółka mojej Młodej jest lesbijką , studiuje w DE , jakoś nikt nie ma
      problemów że mieszka ze swoją dziewczyną w akademiku.

      Przyjaciel mojego Brata Numer Dwa zaadoptował kilkudniowe niemowlę w
      dramatycznych okolicznościach wojennych.
      Ma inną orientację seksualną.
      Córunia Jego jest w tej chwili nastolatką i bardzo dobrze się z tatą rozumiesmile

      Może dożyję czasów tolerancji w PL ...
      Kran
    • anowioshin Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 05.03.09, 20:03
      Dzisiaj przypada 69 rocznica wydania przez Stalina rozkazu wymordowania 22 tys.
      polskich oficerów wziętych do niewoli przez sowietów po najeździe na Polskę.

      "...odręczna adnotacja Stalina z 5 marca 1940 r. na dokumencie nakazujący
      rozstrzelanie prawie 15 tys. polskich jeńców wojennych i 11 tys. więźniów -
      zawiera stwierdzenia, by "sprawy tych osób rozpatrzyć w trybie specjalnym, bez
      wzywania aresztowanych, bez stawiania zarzutów, formułowania aktów oskarżenia i
      zamykania śledztw".
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34248,3193399.html
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 05.03.09, 20:26
        My, starsi na tym Forum pamietamy te komunikaty, rozpacz rodzin gdy
        w prasie niemieckiej wydrukowano listy pomordowanych. Znalezliśmy
        nazwisko mojego stryjka .. i wielu znajomych i kolegów naszego Ojca.
        Teraz, oprócz istoty zbrodni, dostrzegamy jakaą krzywdę
        społeczeństwu uczynili bolszewicy i Niemcy. Wymordowano kwiat
        polskiej inteligencji. A skutki tego odczuwamy do dzisiaj. Jeżeli
        jeszcze dodamy okres stalinizmu w Polsce, w którym inteligent był
        przedstawicielem wszelkiego zła , to przestaniemy sie dziwić
        dlaczego u nas jest jak jest.
        Nie zapominajmy też o czystkach 1968 roku. Musieli opuścić swoja
        ojczyznę ci, których przedkowie przed paruset laty sciągali do
        Polski jako do kraju tolerancji.Musieli wyjechać wybitni naukowcy i
        artyści.
        Rozpisalam się za dużo, przepraszam. To wszystko we mnie jest i tak
        juz będzie do konca.
        • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 05.03.09, 20:47
          We mnie też Alfredko ...
          Na pewno w inny sposób bo młodsza jestem ale są rzeczy z mojej młodości których
          nie zapomnę.
          K.
          • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 05.03.09, 21:05
            Byliśmy świadkami, uczestnikami pewnych wydarzeń. Co z młodymi
            ludźmi, dla których nawet grudzień'81 jest pustą datą? Wychowanymi
            na mydlanych operach, w drugim, albo i dalszym pokoleniu, dla
            których kontakt z literaturą, prasą, wyższą kulturą jest niczym.
    • anowioshin Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 06.03.09, 12:39
      "Metropolita Olinda i Recife abp José Cardoso Sobrinho ekskomunikował matkę i lekarzy, którzy dokonali aborcji na 9-letniej dziewczynce. Od 3 lat była ona ofiarą gwałtów dokonywanych przez jej ojczyma, po czym zaszła z nim w ciążę i oczekiwała narodzin bliźniaków. Organizacje obrony kobiet i dzieci są oburzone decyzją arcybiskupa.

      Uzasadniając ogłoszenie ekskomuniki hierarcha oświadczył, że przerwanie ciąży w nauce Kościoła zawsze jest przestępstwem i dodał, że prawo ludzkie nie stoi ponad prawem Bożym.

      Dziewczynka od 3 marca otrzymywała w jednym ze szpitali publicznych w Recife tabletki wczesnoporonne, a wczoraj lekarze dokonali u niej aborcji, gdyż – jak twierdzili – ciąża zagrażała jej życiu. W myśl prawa brazylijskiego aborcji można dokonać tylko wtedy, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub zagraża życiu matki. Według lekarzy w tym przypadku zaistniały jednocześnie oba te przypadki.

      Od wtorku 3 marca, gdy sprawa się stała głośna, abp Cardoso próbował zapobiec aborcji. Kiedy wszelkie próby zapobieżeniu aborcji nie dały pozytywnego rezultatu, metropolita ogłosił ekskomunikę wszystkich, którzy brali czynny udział w popełnieniu tego czynu, z wyjątkiem ciężarnego dziecka. „Aby zaciągnąć tę karę kościelną, konieczna jest dorosłość. Kościół jest bardzo wyrozumiały, szczególnie dla niepełnoletnich. Natomiast dorośli, którzy popierali bądź dokonali aborcji, zostali ekskomunikowani” – wyjaśnił 75-letni hierarcha.

      Zwrócił następnie uwagę, że „Kościół nie ma w zwyczaju ogłaszania ekskomuniki”. „Teraz oczekuje, że osoby ekskomunikowane zdobędą się na refleksję i nie będą czekać do śmierci, aby się nawrócić” – wyraził nadzieję abp Cardoso.

      Archidiecezja Olinda i Recife chce zawiadomić prokuraturę o popełnieniu przestępstwa przez matkę dziewczynki, gdyż artykuły 1. i 5. Konstytucji Brazylii gwarantują prawo do życia każdej istocie ludzkiej."

      źródło: Kai
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 06.03.09, 16:36
        Trudno to nawet skomentować. Draństwo okrutne. Biedne dziecko sad(


        O jakim nawróceniu pisze ten abp ?? Jest tylko nadzieja , że dobry
        Bóg może już zaprzestanie pozwalać na takie tragedie............
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII kryzs i co dalej? 06.03.09, 21:40
          "Władze w Berlinie rozważają ogłoszenie upadłości Opla, głównej europejskiej
          spółki amerykańskiego koncernu General Motors. Wczoraj taką możliwość
          zasugerował minister spraw wewnętrznych Niemiec Wolfgang Schäuble.
          - Opinii publicznej upadłość kojarzy się z bankructwem. Ale tak nie jest. Aby
          przeżyć taki kryzys jak teraz, współczesne przepisy o upadłości są lepsze niż
          kupowanie udziałów spółki przez państwo - powiedział Schäuble."
          ...ale jest maly myk
          "Patenty i fabryki Opla należą do GM, a ten koncern przekazał prawa do nich
          rządowi USA jako zastaw pod ratunkowe kredyty od Waszyngtonu - poinformował
          wczoraj niemiecki dziennik "Bild"."
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6352877,Rzad_Niemiec_nie_wyklucza_plajty_Opla.html
          To chyba najbardziej szokujace informacje. Ot jak stosunkowo latwo powalic
          giganta. wystarczy,ze ktos pierwszy odwazy sie powiedziec- sprawdzam/ albo chce
          odebrac swoje/ i kostki domina zaczynaja sie przewracac. A wszystko przez te
          "inzynierie finansowa"- ktora jakis wybitny medrzec musial wymyslec, bo az
          niemozliwe,zeby tak wielu ludziom , na tak wysokich stolkach zabraklo wyobrazni....
          • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII kryzs i co dalej? 08.03.09, 16:33
            Z okazji Dnia Kobiet.

            "...Jeśli ktoś chce mieć wojnę, to będzie ją miał na własne życzenie - mówił
            biskup. W kwestii aborcji bp Pieronek "nie widzi pola do dyskusji".
            ...W Polsce jest zakaz eutanazji i nie widzę powodu, aby to zmieniać."

            fakty.interia.pl/polska/news/kosciol-grozi-wojna-polskiemu-rzadowi,1271371
            • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII kryzs i co dalej? 08.03.09, 17:01
              Stronniczego przegladu "prasy" cd.
              Na podsumowanie Dnia Kobiet:
              "W Unii Europejskiej kobiety zarabiają średnio o 15 proc. mniej niż mężczyźni.
              Komisja Europejska bije na alarm, w grupie wiekowej powyżej 65 lat zagrożonych
              ubóstwem jest 21 proc. kobiet."
              biznes.interia.pl/news/21-proc-kobiet-zagrozonych-bieda,1268794
              Nie widzialam zadnego ksiedz, ktory zmienialby pampersy umierajacemu. Nie raz,
              tylko kazdego dnia. Latami.
              To prawda,ze temat prawa do aborcji, eutanazji mocno dzieli spoleczenstwo. Ale
              udawanie,ze "tak jak jest - jest dobrze", jest hipokryzja spotykana tylko w
              krajach, w ktorych KK rzadzi.
              • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII kryzs i co dalej? 08.03.09, 18:10
                Latwo im glosic hasla o swietosci zarodkow, o aborcji, eutanazji,
                koniecznosci potepienia tych co w nieformalnych zwiazkach zyja.
                Ich to nie dotyka, oni chca rzadzic ludzmi i ich zyciem. Coz ich
                obchodza losy niechcianych dzieci, chorych czy kobiet /a zwlaszcza
                kobiet/ nieuleczalnie chorych. Madrze napisaka Warum to o
                pampersach. Gdy im gospodayni zachoruje, to wynajma inna.
                A jezeli znajdzie sie ksiadz-czlowiek, to go zakracza.
                Przypominaja mi sie te nagonki na księdza profesora Tischneta.
                Mialo być o kobietach, ich dyskryminacji a rozpisalem sie i o innych
                denerwujacych aspektach naszego zycia. Najgorsze, ze to sie nie
                zmieni. Armia beretowa rosnie w sile ,a to przeraza.
          • popaye Re: Przeczytane dzisiaj XXVII kryzs i co dalej? 08.03.09, 18:03
            Przeciez, o ironio, firma Adam Opel AG jest (chyba?) pierwszym
            przykladem swiatowej "globalizacji".
            Jak sobie (metnie) przypominam juz w roku 1929 rodzina Opel sprzedala
            wlasnosc (majatek) firmy Amerykanom i od tego czasu, ze wszystkimi
            tego stanu konsekwencjami, firma kieruje Koncern GM
            i.... jego akcjonariusze na zasadach wlasciwych dla amerykanskiej
            gieldysmile.

            Niemcy sie (chcac nie chcac) przyzwyczaili, nas (Polakow) moze bolec
            (?????) iz to ma rowniez powazne konsekwencje dla wytworni Koncernu
            znajdujacych sie w Polsce.
            Tylko, hmmmmm...... co to za "NOWOSC" dla naszych (he, he) ekspertow
            gospodarczych, nie wiedzieli tego?.
            Schäuble i Verheugen (dzis Komisarz EU, a niegdys prominentny
            dzialacz niemieckiej SPD), tez "udaja" wariata z powodow wylacznie
            politycznych, bo o glupote w rodzaju naszych "expertow" (czy tzw.
            gawiedzi) Ich raczej nie podejrzewam - to starzy i szczwani wyjadacze
            polityczni.
            My, opinia publiczna w Polsce, uczymy sie jeszcze zasad
            kapitalistycznej ekonomii.
            Niemcy maja "latwiej" bo spoleczenstwo ma dluzsza praktyke w
            obcowaniu z tymi zawilosciami gry a dzieki wprowadzonej (w latach 50-
            tych!) w czasie niebywalej prosperity gospodarczej (przez L.Erhard-a)
            zasad tzw. "rynkowego kapitalizmu socjalnego", poznali iz plajta
            czy upadlosc firmy nie musi byc jednoznaczna ze znalezieniem sie "na
            bruku" (bez zabezpieczen finansowych i socjalnych ) jej pracownikow.

            Mimo wszystko, pamietam sprzed paru laty, jakim szokiem
            bylo "odkrycie" pierwszych negatywnych oznak globalizacj
            (czytaj: "bezkrytycznego zastosowania amerykanskich metod rynkowej
            ekonomii i zarzadzania").
            Bedzie juz z dziesiec lat od czasu, gdy okazalo sie ze setki tysiecy
            pracownikow wiekszosci dominujacych (na rynku) firm nemieckich sa
            tylko upierdliwym dodatkiem dla zarzadow miedzynarodowych Koncernow.
            O zysku (wlascicieli) wcale nie decyduje praca tam zatrudnionych,
            jej jakosc czy wydajnosc a.... wylacznie kapital ktorym mozna
            obracac na swiatowych (czyt. amerykanskiej) gieldach!.
            Udowodniono iz spekulacja i cwaniactwo ma "wyzszosc" nad morale
            i etosem!.
            Dla Niemcow (tych z "Zachodu")- spoleczenstwa ktorego wiekszosc etos
            porzadnej i wydajnej pracy "wysysa" z mlekiem matki, to byl szok!.

            Dzisiaj, w dobie swiatowego kryzysu mamy "rachunek" za taka postawe.
            Placic musza go, niestety, nie Zarzady (koncernow) czy zawodowi
            politycy (wszyscy Oni juz zadbali "o swoje"!), ale zwykly "zjadacz
            chleba".

            pozdrawiam,-
    • anowioshin Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 08.03.09, 18:13
      Zmarł profesor Zbigniew Religa, wybitny kardiochirurg, były minister zdrowia,
      poseł Prawa i Sprawiedliwości. Od lat walczył z chorobą nowotworową. Miał 70 lat
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII -zmarł prof.Religa 08.03.09, 19:24
        Mimo,ze sam prof.Z.Religa otwarcie informowal o swoich szanasach na przezycie,
        to bardzo zaskakujaca i smutna wiadomosc.
        Znany, ceniony, szanowany, podziwiany.
        Mnie imponowal otwartoscia wypowiedzii i uporem. I tym,ze wbrew oczywistej
        sytuacji- twierdzil,ze trzeba walczyc do konca. Odszedl dumnie.
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII cd. osluzbie zdrowia 15.03.09, 13:42
          Prof. Religa mial szczescie,ze byl lekarzem i mial znajomych lekarzy, ktorzy
          zapewnili go,ze nie bedzie cierpiec.

          cyt."Z Warszawy tego nie widzą"
          "...Pod względem dochodów na gospodarstwo domowe województwo lubelskie znajduje
          się na 16. miejscu w kraju, jest zatem nie tylko najbiedniejsze w Polsce, ale
          także, jak oceniają niektórzy, w całej UE.
          Tymczasem algorytm /... obowiązujący algorytm podziału środków/
          od dwóch lat jest związany właśnie z dochodami na rodzinę.
          Na ochronę zdrowia przypada w tym regionie miesięcznie na jednego mieszkańca nie
          więcej niż 114 zł.

          Na dodatek koszty leczenia rosną.
          Wielu młodych ludzi wyjechało w poszukiwaniu pracy, populacja się starzeje.
          - Kiedy podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia przypomniałem, że
          mieszkańcy Zamościa i Warszawy mają takie same potrzeby zdrowotne, usłyszałem,
          że Zamość to nie Warszawa - wspomina Krzysztof Tuczapski, prezes spółki Zamojski
          Szpital Niepubliczny. - W stolicy trzeba leczyć na odpowiednim poziomie.
          ...
          /w Lublinie/
          - W programach terapeutycznych leczonych jest około 170 osób, mimo że powinno
          ich być ponad 600 -
          Na 2009 r. NFZ nie zwiększył dostępu do drogich terapii, co oznacza, że nowi
          pacjenci nie mają szans. Problemem jest także diagnostyka.
          Wielu chorych nie może się przebić poza POZ i pozostaje w zasadzie bez pomocy.
          ...
          - W ubiegłym roku leczyliśmy na przewlekłą białaczkę szpikową 56 osób lekiem
          glivec, w tym roku NFZ ograniczył liczbę chorych do 47 - komentuje prof.
          Dmoszyńska. - Kogo z tej grupy mam skreślić? Ograniczenia w dostępności
          najnowszych leków widoczne są także w leczeniu chłoniaków oraz szpiczaka.
          W tym drugim przypadku płatnik zapewnia terapię dla kilku osób, podczas gdy jest
          potrzebna dla kilkunastu. I znów to samo: kogo wybrać, a kogo skreślić? Anna
          Dmoszyńska zwraca też uwagę na to, iż Fundusz, który za 2007 r. zapłacił 100%
          nadwykonań za chemioterapię, za rok 2008 zwrócił tylko 30%.
          Klinika zaczyna się zadłużać.
          Ma także problem z pacjentami wymagającymi opieki paliatywnej, których w
          Lublinie nie ma gdzie umieścić.
          Pozostają zatem w klinice, gdzie doba hotelowa kosztuje ponad 300 zł."
          biznes.onet.pl/17,1547300,prasa.html
          • popaye Re: cd. osluzbie zdrowia -----> Warum 15.03.09, 15:28
            co mnie zawsze zastanawialo, w tej hecy z polska Sluzba Zdrowia, to
            fakt czemu u Nas (w Polsce) politycy prawie wszystko i czesto
            bezkrytycznie "malpuja" z rozwiazan niemieckich (wiem o czym mowie
            bo mam porownanie na co dzien) a.... tutaj - NIE!?.

            Przeciez... mimo wielu (tak, tak!) slabosci, niemiecki system
            ubezpieczen spolecznych (obowiazkowych dla wiekszosci, jak w Polsce)
            ma niezaprzeczalne zalety, przynajmniej z pktu widzenia
            potencjalnego pacjenta!.
            Czy mieszkasz w (przyslowiowym) Pcimiu Dolnym, Pikutkowie czy w
            Stolicy lub innej metropolii, praktycznie pacjent ma takie same prawa
            i dostepnosc swiadczen!.
            Nikt nie jest "uposledzony" i (praktycznie) nie ma pacjentow
            "II-giej kategorii" ze wzgledu na miejsce zamieszkania -
            przynajmniej smile

            Powyzsze nie jest absolutna prawda, ale w powszechnym spolecznym
            odczuciu, dyskryminacja lezy gdzie indziej (kosztowne dodatkowe
            ubezpieczenia prywatne, dostepne nielicznym a "pospolswo" systemu
            przymusowych, obowiazkowych swiadczen) niz w dostepnosci i jakosci
            swiadczen WSZYSTKIM dostepnych.

            Jak nie wiadomo "o co chodzi" to jednak(!) chodzi o... kase!.
            Jak slucham wypowiedzi Kaczorw (i Ich lizydupkow!): "jakie to my
            jestesmy mocarstwo i jak pracowicie (he, he) pracujemy",
            wypowiadajac co chwila, prawie "wojne" Niemcom (sic!)
            - rece mnie opadaja i smiech pusty ogarnia sad

            Wystarczy wziasc do reki najmniejszy rocznik statystyczny i.....
            az glupio, ale niestety prawda:
            - BIP/Einwohner (produkt narodowy brutto/mieszkanca):
            Niemcy: 40.415 US $
            Polska: 11.041 US $

            tja.....
            no comment´s smile

            Pociesz (jesli umiesz!) sie Droga Warum, iz "za to" - Polska jesz
            niezaprzeczalnym Mistrzem Swiata w ilosci "inwalidow" wszelkiego
            rodzaju otrzymujacych renty (na Twoj m/in rachunek) i chyba jedynym
            Krajem gdzie po kilku latach (ca 20-tu) po "harowie" zbierania
            lapowek za wykroczenia drogowe, policjanci przechodza na zasluzona
            rente - tez na TWOJ koszt!.

            Ze, przy okazji, "finansujesz", jako mieszkanka lubelszczyzny,
            wlascicieli kilkuset_hektarowych gospodarstw w pln-zach. Polsce
            placac za nich koszty Ich (i rodzin!) leczenia poprzez KRUS
            - Masz "GEST"!, a to... kosztuje, niestety sad

            No wiec...
            ja, juz sie przestalem dziwic!.
            Ty - jeszcze?

            Milej zabawy i... obysmy ZDROWI byli smile))

            pozdrawiam,-

            pE
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 12.03.09, 18:43
        Z dzisiejszej prasowki rzucily mi sie w oczy "tylko" 3 watki:
        1.
        "Tłum mieszkańców Zabrza i całego regionu wypełnił kościół pw. św. Anny w
        Zabrzu, żegnając zmarłego w niedzielę kardiochirurga i polityka prof. Zbigniewa
        Religę, związanego przez wiele lat z miastem"
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tlumy-przyszly-pozegnac-prof-Relige,wid,10933333,wiadomosc.html...
        i chyba najwazniejsze jest, ze wbrew zakusom na pompiasty pogrzeb, ksieza
        uszanuja poglady zmarlego.

        2.
        "Sytuacja taka miała miejsce po raz pierwszy i już się nie powtórzy - mówi
        Sport.pl Robert Korzeniowski, szef sportu w TVP.
        W środę TVP 2 w programie ze skrótami z meczów Ligi Mistrzów nie pokazała rzutów
        karnych w meczu Roma - Arsenal i nie podała wyniku tego meczu "
        www.sport.pl/pilka/1,65057,6375480,Korzeniowski_o_karnych__To_sie_nie_powtorzy.html
        ... brak mi slow,zeby skomentowacsmile)

        3.
        "Bernard Madoff, oszust stulecia, który ponad 20 lat prowadził "piramidę
        Ponziego" pod przykrywką legalnego domu maklerskiego i okradł swych klientów na
        65 miliardów dolarów,
        ..... przyznał się do wszystkich z zarzucanych mu 11 czynów. Powiedział, że
        "przeprasza" i "wstydzi się" tego, co zrobił.

        Komentatorzy podejrzewają, że Madoff liczy jednak na nieco łagodniejsze
        potraktowanie w zamian za ewentualne zeznania o swoich wspólnikach.
        ...Oszust wyłudzał pieniądze głównie od bardzo zamożnych Amerykanów i od
        organizacji charytatywnych obracających miliardami dolarów.
        ...Madoff żerował jednak również na zwykłych, stosunkowo skromnie zarabiających
        ludziach, którzy stracili na inwestycjach w jego piramidę oszczędności całego
        życia. Co najmniej dwie jego ofiary popełniły samobójstwo.

        ...Od aresztowania w grudniu oskarżony mieszkał w swym luksusowym apartamencie
        na Manhattanie, w areszcie domowym.
        ...Decyzja o jego uwięzieniu została przyjęta w sądzie głośnymi brawami."
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6375990,Madoff_przyznal_sie_do_winy__pojdzie_do_wiezienia.html
        PS. v-ce premier Pawlak zsluguje na osobny wateksmile ale tekst Kultu jest wiecznie
        "na czasie"smile, mysle,ze lada moment zainspiruja sie kolejnymi strazackimi watkami.

        Kult - "Lewy czerwcowy (Panie Waldku pan się nie boi)"

        "Żona pogłaskała mnie po buzi rano
        Umyłem się pod kranem
        Pożegnałem uściskiem dziatki maleńkie
        Szofer wiezie mnie z wdziękiem

        Czytałem będąc młodym chłopakiem
        "Jak Wojtek został strażakiem"
        Teraz jestem starszy i poważniejszy
        I lektury mam trochę mądrzejsze

        Z kamienną twarzą siedzę przy stole
        Przy nim ludzie których mniej trochę wolę
        To stało się tak nagle jakby dziełem przypadku
        - Kto z nas? Może Pan, panie Waldku

        Tak panie Waldku, Pan się nie boi
        Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
        Panie Waldku, Pan się nie boi
        Cały naród murem za Panem stoi

        Słońce pada oknem na nasze głowy
        W ten poranek piękny czerwcowy
        Za ścianą, słyszę, kłócą się frakcje
        W tym roku chyba nici z wakacji

        Obserwuję paznokcie pod stołem
        Nie daję poznać, że trochę się boję
        Trzeba trzymać fason w każdej chwili
        Nawet wtedy, kiedy wszystko się wali

        Tak panie Waldku, Pan się nie boi
        Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
        Panie Waldku, Pan się nie boi
        Pan prezydent także Panem stoi

        Trzeba szybko robić coś konkretnego
        Bo inaczej wywloką stąd każdego
        Już nie słucham co się dzieje obok na sali
        Właściwie to się zdecydowałem

        Tak panie Waldku, Pan się nie boi
        Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
        Panie Waldku, Pan się nie boi
        Cały naród murem za Panem stoi "

        a tu z muzyka i obrazkamiwink
        www.youtube.com/watch?v=AVXV1OwoAl0
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII 14.03.09, 11:38
          Skoro wolne to i troche rozrywki mi sie nalezysmile
          Obejrzalam ranking / na zdjeciach/ Najbardziej Wplywowych Polek 2009. Wygrala
          /slusznie/ Anna Strezynska przezes UKE, pozostale panie sa znane albo w swoich
          srodowiskach albo z tv. Mnie niezbyt, ale innym tak, skoro zalapaly sie smile
          Jako niebywala na salonach zdumiala mnie roznorodnosc strojow na tej imprezie,
          aa i jedna pani miala b.wielka torbe, w ktorej spokojnie kg jablek mozna
          schowac/ choc nie wyglada na taka, ktora dzwiga swoje zakupy w drodze z pracy/
          Dominowala kolorowosc, krotkosc i chyba brak lustra u niektorych,ale znam to- bo
          i ja nosze sie zgodnie z tym "jak lubie"smile a nie jak mi pasuje. /I dopiero na
          fotkach widze,ze bardziej pasuje do lasu niz do towarzystwa sad/
          No coz, na pocieche zostaje mi tylko, ze w rankingu na "Wplywowe" zdecydowanie
          przewazaly panie 40+, wiec wciaz mam szansesmile
          zyciegwiazd.onet.pl/121485,0,fotonews_detail.html
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj XXVII PS:) 14.03.09, 12:24
          Wiedzialam,ze temat bedzie rozwojowy...ale,zeby sam europosel siegnal po pioro,
          czy tez czcionke?smile

          "Utwór nosi tytuł
          "Nie ma to jak życie w straży".
          Oto i on:

          Nie ma jak to życie w straży
          Choćby kryzys, to się darzy
          Zwłaszcza, gdy strażacki zarząd
          Bezpośredni wpływ ma na rząd

          Tu subwencja, tam dotacja
          Tutaj spółka, tam fundacja
          Tutaj kontrakt, tam posadka
          Tu kolega, tam znów matka

          I nikt bracie nie podskoczy
          Nie wygarnie prosto w oczy
          Nie doniesie na policję
          Bo straż zerwie koalicję. "

          deser.pl/deser/1,83454,6382415,Janusz_Wojciechowski_napisal_wiersz_o_PSL.html
          • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj XXVII PS:) 15.03.09, 15:39
            To bawi i przestrasza, a raczej to drugie. Ja już jestem tak
            przerażona nagonką wszystkich na wszystkich, że nawet teksty zabawne
            mnie nie bawią. Albo starość albo przesyt albo strach, że się
            wreszcie słowami pozbijamy /jeżeli Rydzyk swoje stado poszerzy/.
            Coraz bardziej denerwują mnie dziennikarze i to ci którzy byli
            szanowani jako tako. To już inna rasa dziennikarzy. Liczy się ten,
            który pierwszy, który bardziej sensacyjny itd. a potem będzie sie
            sprawdzało czy to prawda czy warto było.
    • witekjs Kuria:Mamy prawo informować parafie,kto nie chodzi 19.03.09, 18:24
      Kuria: Mamy prawo informować parafie, kto nie chodzi na religię
      tinyurl.com/cn3fy4
      Myślę, że Kuria powinna sobie zafundować specjalny portal, gdzie będzie podawała
      dane z adresem ucznia i miejscem pracy rodziców.

      Ciekawe, kiedy dojdzie do tego, że uczniowie nie będą ze strachu rezygnować z
      etyki i wracać na lekcje religii.

      Chyba Kuria nie zdaje sobie sprawy, że wkrótce uczniowie, solidarnie zrezygnują
      ze spotkań z takimi katechetami...


      Witek
      • wodnik33 Re: Kuria:Mamy prawo informować parafie,kto nie c 19.03.09, 19:19
        Na takiej stronie Kurii powinny byc wiadomosci o rodzicach ucznia ,a
        dokładnie jaki ślub mają, prawdziwy katolicki ,czy taki nic nie
        zmaczacy czyli swiecki. Czy przyjmuja ksiedza koledujacego i wiele
        innych "przydatnych" informacji.
        A uczniowie juz rezygnuja z etyki i wracaja na religie. Przynajmniej
        nie naraza rodzicow na wytykanie palcami na ambonie a potem przez
        gorliwych rydzykowcow z sasiedztwa.
        • gaja_1 Re: Kuria:Mamy prawo informować parafie,kto nie c 19.03.09, 21:04
          >"młodzież nie uczęszczająca na lekcje religii nie >będzie dopuszczona do
          pełnienia funkcji matki >chrzestnej bądź ojca chrzestnego"
          Ciekawa jestem jak długo będą robić z ludzi idiotów?
          Od tego jest świadectwo z religii.
          Albo kasa.
          Osobiście, za pieniądze dostałam zaświadczenie z parafii, że mogę być matką
          chrzestną, chociaż mnie pierwszy raz na oczy widział.

        • wedrowiec2 Re: Kuria:Mamy prawo informować parafie,kto nie c 19.03.09, 21:10
          Tak więc zaczęło się zastraszanie, szantaż bezpośredni (nie będzie
          chrzestną, chrzestnym) i pośredni (synku, córko ludzi zyć nam nie
          dadzą). Skuteczny. Jak wszystko, co totalitarne. Oby skończyło sie,
          jak wszystko, co totalitarne.
          • jan.kran Re: Kuria:Mamy prawo informować parafie,kto nie c 20.03.09, 12:33
            Ja spotkałam w Polsce znakomitego proboszcza który mi ochrzcił dzieci
            < miały 12 i 8 lat > i udzielił sakramentu Pierwszej Komunii Młodej zaraz po
            chrzcie.
            Zapytał się czy ja i ex < wtedy jeszcze nie exwink > mamy ślub kościelny.
            Ex powiedział że nie i że nie mamy zamiaru. Potwierdziłam.
            Ok proboszcz , uznał że ważne są dzieci.

            Na dziś Młedej religijność jet mi bliżej nieznana ale zrobiłam to co uważałam
            za słuszne czyli zaoferowałam Jej moją wiarę , jedyną jaką znam choć się bardzo
            od niej oddaliłam.
            Junior jest ochrzczony po katolicku natomiast sam zdecydowal że nie chce
            komunii tylko konfirmację czyli jest protestantem.
            Ja zostałam w gminie protestanckiej przyjęta serdecznie choć wiedzieli że się
            wychowalam jako katoliczka.
            Ciekawe czy w drugą stronę to by działało ...

            Szkoda że KK idzie w kompletnie falszywą stronę...
            Jezus na pewno miał coś innego na myśli ...
            Kran



    • popaye Re:Niech zyje "NAUKA" i... naukowcy :)))) 20.03.09, 08:46
      Na co idzie "kasa" przeznaczona na (he, he) badania "naukowe"?
      Ciekawe! i... az szkoda, ze ja nie "naukowiec"! sad(
      Czytam wlasnie:
      wiadomosci.onet.pl/1937523,69,zawsze_gladkie_i_lsniace_auto_to_mozliwe,item.html

      - nie lubie miec umazanego (brudnego) auta (a kto lubi?).
      Piekna sprawa taki polimer! i nasz Rodak zaangazowany w badania smile

      "...Duet naukowców z University of Southern Mississippi (USA) -
      profesor Marek Urban oraz współpracujący z nim Biswajit Ghosh -
      opracowali nowy polimer, który po naświetleniu światłem UV,
      redukuje powstałe na jego powierzchni zarysowania."

      Tylko....

      Sprawa praktycznosci wynalazku takiej powloki, dla "naukowcow" to
      pestka, musi byc (mocno!) NAUKOWO! smile

      Zeby tak bylo trzeba: "badac" do us.....ej smierci! (kasa - leci!)
      a jak nie ma CO badac to mozna np:

      ".... jednak zanim technologia wejdzie do powszechnego użycia,
      konieczne są dalsze testy, gdyż nieznany jest wpływ długotrwałej
      ekspozycji zabezpieczającego polimeru na promieniowanie UV zawarte
      w świetle słonecznym."

      To trzeba przeczytac UWAZNIE!
      Panowie PROFESOROWIE zajmuja sie: "...wpływ-em długotrwałej
      ekspozycji zabezpieczającego polimeru na promieniowanie UV zawarte
      w świetle słonecznym. !!!!!!

      Woow!
      Ja chce byc NAUKOWIEC! smile)))))
      • warum Re:Niech zyje "NAUKA" i... naukowcy :)))) 20.03.09, 20:00
        Pomysl na ten polimer wydaje sie bardzo przyszlosciowy, szczegolnie gdy czlowiek
        ma obsesje na punkcie rdzysmile)
        A byc naukowcem nie jest wcale latwo.... nawet jak jego zmudna, praca polega
        na "obserwacji zmian w czasie"smile
        Chociaz i w elicie trafiaja sie osobniki pnace sie po innychsadze szkoda dla
        srodowiska i ogolu.
        Chyba wczoraj byl artykul " ksero notatki, ksero student" w GW - moze
        niedokladnie zacytowalam, ciekawi mnie skad wzma sie za kilka lat prawdziwi
        naukowcy? Metoda "kopiuj-wklej" obanzy marnosc i narybku na uczelniach i metod
        nauczania.
        A w nawiazaniu do obserwacji PL i "reszty" swiata
        - po blyskawicznym procesie sadowym "potwora z Amstetten", zapadl wyrok.
        Sprawiedliwy? Zgodny z obowiazujacym prawem i jednoznacznie potepiajacy; to moze
        wystarczy,zeby uznac go za odpowiedni.
        A co robia nasi elitarni znawcy prawa?
        Kieruja sie litera prawa,bo przeciez inaczej nie potrafia, albo nie chca.
        Lepiej uruchamiac machnie sadowa,w sprawie staruszki, ktora ukradla maslo/ to
        przeciez kradziez!/, a sprawe odszkodowan np za zniszczona niejako przy okazji
        innego pozaru cegielnie - zakonczyc wyrokiem korzystnym dla wlasciciela-ofiary
        po kilkunastu latach, gdy juz biznes calkowicie upadl. Zgodnie z prawem, bo
        przewleklosc ma sluzyc chyba "namyslowi"?
        Poniewaz nie naleze do elity prawnikow, zacytuje wypowiedzi ich samych:
        wyborcza.pl/1,75515,6405734,Nasi_drobiazgowi_sedziowie_i_prokuratorzy.html
      • warum Re: Byc czy miec? 05.04.09, 13:00
        Wczoraj obejrzalam w tv fragment reportazu, ktory mna poruszyl.

        "Po opuszczeniu domu dziecka mieli zamieszkać we własnym domu, tzw. mieszkaniu
        rodzinkowym, pod opieką wychowawcy. Ale sąsiedzi powiedzieli nie."
        uwaga.onet.pl/17974,news,,nie_dla_dzieci_dom,reportaz.html
        Nie, bo nie! Nie po to oni sobie MIESZKANIA KUPILI,zeby miec TAKIE towarzystwo.
        Tak wypowiedzial sie pewien pan, a wtorowala mu rownie zawzieta pani.
        I znow przypomnial mi sie fragment innego reportazu, w ktorym na osiedlu domkow
        , rowniez CISZA i SPOKOJ mialy byc zagwarantowane dozywotnio- tym pierwszym, a
        jako sasiedzi nie wyrazali zgody na otwarcie po sasiedzku... malego przedszkola/
        dla ok 30 dzieci/.
        Bo to bedzie halas, i wciaz beda samochody im spokojna uliczke rozjezdzac... A
        nie po to tyle wybulili,zeby im sie jakies obce zjedzaly.../a chocby tylko 2 x
        dziennie ,i nie ciezarowe/
        Najpierw mi bylo trudno uwierzyc w to co slysze, potem mialam wrazenie, ze ci
        ludzie powinni sie wstydzic, a potem stwierdzilam oczywistosc, ze syty glodnego
        nigdy nie zrozumie - i niech skisna w swej szczesliwosci.Bo nigdy nie zrozumieja.


        • wedrowiec2 Re: Byc czy miec? 05.04.09, 18:00
          Jesteśmy jednym z najbardzie "ogrodzonych" społeczeństw. Płoty,
          parkany, szlabany, straznicy w śródmiejskich osiedlach. Brak tylko
          zasieków pod prądem. "Mój jest ten kawałek podłogi".
          Krótkowzroczność i przeraźliwy egoizm, brak poczucia wspólnoty
          skutkuje nie tylko tworzeniem enklaw dla wybrańców, ale minimalnym
          zaangazowaniem naszych współobywateli w szeroko rozumiane tzw.
          dzialania społeczne. Nie "czyny społeczne", a działalność w
          organizacjach samorządowych, udział w życiu wspólnot, organizowanie
          się dla osiągniecia jakiegoś celu. Niestety, czynnikiem zespalającym
          jest najczęściej wspólny "wróg" - rodzinny dom dziecka, przedszkole,
          czy przeciwnicy dzwonów kościelnych, przy których traby
          jerychońskie, to cichutkie popiskywniae.
          • popaye Re: Byc czy miec? 07.04.09, 19:55
            wedrowiec2 napisała:

            "...Jesteśmy jednym z najbardzie "ogrodzonych" społeczeństw. Płoty,
            parkany, szlabany, straznicy w śródmiejskich osiedlach..."

            - Dziwne?
            - niemoralne?
            - "patologia" (spoleczna)?

            Mila Wedrowcze,-
            to przyklad naszych najwiekszych bolaczek?.

            Ludzie sie "(od)-ogradzaja" od kogo?: spolecznik i przekonany
            czlonek spoleczenstwa obywatelskiego od takiego samego sasiada?.

            Watpie.

            Podane przez Ciebie fakty to (dla mnie) zadna patologia.
            Ale jest nia: blokowisko (w stylu np.: najstarszej czesci
            warszawskiego Ursynowa), Szkola "panstwowa" gdzie rzadzi prawo
            piesci, przemocy, (nieograniczona) podaz wszelkich uzywek
            i programowa "niemoc" pedagogiczna.

            Jak dlugo usmiech radosci i satysfakcje czlonka
            takiego "spoleczenstwa" wywoluje nie tyle zadowolenie z powodzenia
            wspolno-sasiedzkich poczynan a fakt ze, zupelnym "przypadkiem", nie
            ukradziono (uszkodzono) Mu samochodu, dziecko wrocilo bez lez w
            oczach ze Szkoly a pies ciagle pijanego, bezrobotnego (z zasady!)
            Sasiada "z klatki dziesieciopietrowca", po raz pierwszy od miesiaca
            nie wyje "wyrzucony" na balkon o powierzchni 1,5 m.kw
            - to ja wole mieszkac "ogrodzony"!.
            Plot (najlepiej MUROWANY!) - 2,5 m. wysokosci + DOBRY pies i...
            sprawna agencja ochrony ze stalym laczem z systemem elektronicznych
            czujnikow na moim gruncie!.
            Jak dlugo moralnosci spoleczenstwa "pilnuje" Kosciol (katolicki -
            szczegolnie!) i jego swietojebie zamiast PRAWA i panstwowych (!)
            jego STROZY (Urzednikow) bede sie "odgradzal" od tego moheru
            i Jego "moralnych" przedstawicieli.

            wedrowiec2 napisała:
            "....czy przeciwnicy dzwonów kościelnych"

            Usmialem sie smile

            Mniej mnie sie chcialo "smiac" jak niegdys (w Maroku) z pierwszej
            nocnej drzemki (w eleganckim) hotelu o 6°° rano wyrwala mnie
            z sasiedniego minaretu "zacheta" do porannej modlitwy z sila
            ze ....300 dB smile

            Malo brakowalo a "stal bym sie" gleboko wierzacym ... muzulmanem.
            Jezeli poranna modlitwa (muzulmanow) zaczyna sie: " o k.....wa!"
            - to chyba (w tym momencie!) bylem gleboko "wierzacy" smile

            pozdr.,-
            pE
    • witekjs Najważniejszy zegar IV Rzeczypospolitej 05.04.09, 16:03
      rtoip.ovh.org/trash/ktl.php?s=polls&add=true&pn=1
      • alfredka1 Re: Najważniejszy zegar IV Rzeczypospolitej 05.04.09, 17:36
        Tik tak tik tak .... rozciąga się przy okazji sprężyna , może
        wcześniej pęknie ..
    • witekjs Gdyby głupota miała skrzydła-Poseł Nelli fruwałaby 10.04.09, 19:29
      "Gdyby głupota miała skrzydła-Poseł Nelli fruwałaby jak gołębica"

      www.dziennik.pl/polityka/article357516/Nelly_Rokita_Nie_ma_glupich_kobiet.html#reqRss
      www.dziennik.pl/polityka/article357516/Nelly_Rokita_Tusk_puszcza_baki_.html#reqRss
      ...ja to również widziałem !!

      Myślę, że w rankingu idiotów w naszej polityce, stoi na czele Pani Nelli.

      Witek
      • wodnik33 Re: Gdyby głupota miała skrzydła-Poseł Nelli fruw 10.04.09, 20:57
        A szkoda, że nie fruwa. Mozeby ja gdzies z wiatrem ponioslo. tez
        sluchalej tej rozmowy i czulem sie nie tylko zazenowany ale i
        przykro mi bylo, ze jestem wspolobywatelem tych myslacych inaczej i
        wybierajacych inaczej . A moze niech jednak ta golebica sie nie
        staje. Moze mialaby zle wymodelowane skrzydla i nie uleciala , a w
        Krakowie golebi moc i dopiero by sie narozrabialo - golebiatka
        nellopodobne :-}}
Pełna wersja