omeri 07.02.09, 15:45 Dzień uplywa domowo-spacerowo z pieskiem. Czeka deska do prasowania i pakowanie. wybywam na tydzień do wód Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 16:27 ... U nas dzisiaj zdecydowanie wiosennie... Odpowiedz Link
popaye Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 17:29 Nasza Warum napisala: "....Nie naleze do dam, ktore walizke woza w bagazniku- ja lubie miec wszystko pod reka , czyli na podlodzena 1.rzut oka do odnalezienia, a bagaznik miewam pusty ....., czasem jak mi cos grzechocze z tylu to mnie to mocno wkurza. ..... z tylu pasazerow postanowilam nie wozic...."! Nooo Mila Warum, wspolnego (Twoj & moj) auta to juz bysmy miec nie mogli! ) Nie na moje nerwy . Rzadko korzystam "wspolnie" z jednego samochodu razem z Popay_owa, a i tak awantura pewna jak taki przypadek zaistnieje. Na wypady do Polski np. jezdzimy jednak jednym autem - logiczne, iz jest to moj samochod, z prozaicznych przyczyn: wiekszy, wygodniejszy, szybszy itd. itp. Ale, nie po to mamy (w aucie!) bagaznik, najczesciej (w zaleznosci od aktualnego modelu/marki - oczywiscie), hmmm.... "sporych rozmiarow" by nie mozna bylo w nim zmiescic WSZYSTKICH rzeczy ktore sa nam (obojgu) na te kilka dni potrzebne. Nawet w typowym ukladzie: ilosc rzeczy popay_owej/moje 85/15 !) ). Baby, wrrrrr..... maja jednak swoja (opatrzna) "filozofie"! lubieja miec duzo (!), a najlepiej "wszystko" z rzeczy "pod reka" - wrrrr..... . Rozumialem w czasach (politycznych) "bledow i wypaczen" (srodkowy i pozny Gierek itp) jak popay_owa jezdzila maluchem (126p) i zakorzenione nawyki "przeszczepiala" na moje auto (tez byl fiat, ale odrobine wiekszy i cywilizowanym bagaznikiem). Ale teraz? - po hmmm.... 20 latach od "okraglego stolu" ))) Przyznaje, walizki to juz do wnetrza nawet nie brobuje "wpychac" (na 100" skonczylo by sie wyrzuceniem jej przez okno i awantura po ktorej rozwod byl by absolutnie pewny!, ale: torebka, torebeczka, siateczka (z BARDZO waznymi rzeczami... cholera wie czym!) i... plaszczyk (futerko, jesionka, parasolka itp) to juz KONIECZNIE "musi" na tylne siedzenie choc w bagazniku miejsca az dosyc na te rzeczy Jak ma sie do przejechania ca: 1300 km i podroz (kazda!) zaczyna sie od "awantury" z powodu takich dupereli, to... juz wiecie, czemu (miedzy innymi!) jezdzimy (na urlopy i inne wypady) wspolnie, tylko z okazji "koniecznych" )). Niby, mam Partnerke (zyciowa) typu stworzonego do wszelkich przedsiewziec: (raczej) mila, usmiechnieta, w kazdym "szalenstwie" gotowa brac (zawsze!) udzial, idealny "kumpel" do realizacji najbardziej "postrzelonych" pomyslow, ale .... porzadku i sklonnosci do cywilizowanego wnetrza w samochodzie - juz Jej nie naucze . 40-ci lat usilnych zabiegow - wszystko na marne Eeeeh... Samotnym (ponoc) - zle, ale zonatym: jeszcze gorzej milego weekendu,- pE Odpowiedz Link
warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 17:53 )) Popaye, lubie w ciemno Twoja zone. To prawdziwa kobieta Ale,zeby nie bylo ze jestem nieporzadna, nigdy nie lezy u mnie nic na tylniej polce,a tylko na siedzeniach i podlodze. I nic nie moze mi zaslaniac! szerokich horyzontow Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 18:25 No proszę, sama przyjemność czytania . Gdy jedziemy na dłuższą trasę to z tyłu są NIEZBEDNE drobiazgi takie jak jedzenie w najwyżej dwóch torbach i malutkiej lodóweczce, zdjęte z siebie odzienia grubsze , na podłodze też coś co się napewno przyda. I wsyzstko jest w porządku dopóki mąż prowadzi. Potem przesiada do tyłu i zaczyna się, wszystko mu przeszkadza i to co wymieniłam i dwie damskie torebki, takie więcej sportowe i nawet rano kupiona Gazeta. A tylna półka pusta. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Omeri:) 07.02.09, 19:18 Baw się świetnie w Ciechocinku www.youtube.com/watch?v=RRfiddT5-aM Odpowiedz Link
popaye Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 19:48 Alfredko Mila,- z tym jedzeniem (zabranym na droge) to.... tez jest taka sobie "historyja-zalosna" . Mieszkamy (raczej) w cywilizowanej okolicy - "od domu" (ca. 5 km = max. 10 min. jazdy) jest wjazd na Autostrade, a na niej co kilka (nascie) kilometrow - stacja benzynowa i tzw. Raststäte ze wszystkim do jedzenia (i picia) na co tylko ma sie ochote. Samoobslugowy bufet: sniadaniowy, obiadowy, kolacyjny itp - w wiekszosci tych miejsc to juz prawie (bez wyjatkow) - standard!. W Polsce, tez juz nie te czasy, gdy bedac "w podrozy" uteskliwie rozgladac sie trzeba bylo za jakims zrodlem (zimnej wody) czy ustrzelic jelenia by (skrzesiwszy ognia) "upitrasic cos" dla (pustego) zoladka. Po cholere pic kawe z termosu, jak co pare(nascie) minut mozna napic sie swiezo parzonej z expressu czy chlodnego napoju "z lodu"?. Po za tym.... he, he ) Ja znam wielu ludzi (par) podrozujacych spore odleglosci: "wspolnie". Zadna ze znajomych mnie Pan nie jest w stanie dluzej jak godzine (maximum 2-ie!) nie "musiec" (koniecznie!) skorzystac z ... toalety)). Moim dziewczynom (zona, corka) siusiu sie "chce" natychmiast po wyruszeniu z domu! i.... nic, z mijajacymi latami, w tym wzgledzie sie nie zmienia! ))). Inni (panowie) tez maja podobne problemy (i praktyke) ze swoimi partnerkami. Wiec, hmmm... jak sie i tak MUSI robic (czeste) przerwy w podrozy z powodu damskich "koniecznosci" to... mozna, przy okazji i podjesc (w knajpie)lub napic sie kawy bez targania tych rzeczy z domu ) Damska "logika" pozostanie dla mnie zagadka do konca (mego) zycia . pE ps. pozdrawiam naturalnie serdecznie wszystkich "ozdrowiencow" i wypoczywajacych(feriowo-sanatoryjnie). Z lektury wpisow (po kilku dniach przerwy) dowiaduje sie tego (jak zawsze) - ostatni Odpowiedz Link
omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 23:40 )) Wlasnie odwiozłam pieska - ulubione miejsce siedzenie i szczekania na tylnej półce. Samochód wymyty, zatankowany, bagażnik uprzątniety, saperka z malucha mego pierwszego włozona - nie ruszam sie w trasę bez niej. Osobiście nie cierpię toreb, czy walizek w środku - ciekawa jestem, czy uda nam się wszystko upchnąć do bagażnika. Jak znam życie i nas to jednak kurtki będą w srodku i torebki, ale za siedzeniami. Co jeszcze okaże się jutro Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 08.02.09, 11:25 Popay,e, bez jedzenia nie rusze się z domu.Inna sprawa, że jedzenie dociera nieruszone ale musi być!! korzystany z zajazdów, restauracji i wszelkich dobrodziejstw gastronomicznych ale ... musi być i już. Na temat ostatni odpowiem krótko : jeden konieczny postój i to dopiero po przejechaniu minimum 500 km )) Inne postoje to kawa, obiad lub ładna okolica. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 08.02.09, 12:17 ... Gdy jadę sam to odzienie wierzchnie + "coś tam" jest w bagażniku... W środku dwie puszki pepsi (zawsze pod ręka)+ jakiś baton regeneracyjny, płyty z muzyką różną w schowku (nie ma auto zmieniarki), jakieś mapy w trasie potrzebne(GPS w naprawie), ręcznik papierowy żeby sobie pyska utrzeć, i słuchawka od telefonu w uchu... Gdy jedziemy w komplecie to dochodzi torebka damska (nieodzowna), jakaś prasa, nieco jedzenia i picia, konsola PSP dla młodego... Cała reszta bagażu + zapasy żywności w bagażniku... Inaczej się podróżuje samemu, inaczej z rodzinką... I tyle - Pozdrawiam podróżujących solo i w komplecie Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 08.02.09, 23:58 Ale mi sie nic nie otworzylo Popaye, bez termosu z wlasnorecznie zaparzona kawa nie ruszam sie w dtoge dalsza ni 200 km. Wszeddzie mozna wstapic, zjesc itd, ale ja lubie wlasnie "nie tam", tylko na lesnym parkingu kawke sobie wypic. Co do jedzenia to juz nie konieczne, najwyzej " regenaracyjna czekolada".A nuz zaslabne z glodu pomiedzy stacjami benzynowymi Raczej pakuje sie do bagaznika, za oparciem siedzenia mam wieszak na "kurteczki", ale ten termosik z kawa musi byc "pod reka" Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 12:11 Postanowiłam nie "zalegać" w fotelu i ruszyłam do pracy. Pranie się pra, zaległe prasowanie w toku. Obiad perkoce a teraz będę namaszczać regał by nie tylko błyszczał ale i woń odpowiednią wokół rozsiewał. Odpowiedz Link
warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 19:06 A ja zaleglam w fotelu i intensywnie mysle czy by nie rozpylic jakiegos pobudzajacego zapachu? W sobote tak slicznie wypucowalam auto/ 2x, bo po jednym nie zlazlo blocko/, a dzis rano brudny snieg i woda z kaluzy sprawily,ze... szkoda bylo mojej roboty. Zniecheca mnie takie dzialanie. N a pocieche dostalam ladna pocztowke do zbiorow. A z upierdliwych zlosliwostek- urwaly mi sie "zabki" z firanki- tandeta, bo mialy plastikowe uchwyty, ale przez to,ze kolka sa duze czeka mnie kolejny zbedny wysilek- i zmiana ich przed wiosna. A najgorsze jest,ze jak sie na jedno spojrzy, to i nastepne sie widzi.... ,i juz czlowiek odpoczywac spokojnie nie moze Odpowiedz Link
jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 14:10 A ja dziś myślę o pożarach w Australii , polskim inżynierze zabitym w Pakistanie i o pewnym znajomym - nieznajomym daleko stąd do którego zadzwonię i nie będzie to łatwa rozmowa. Chowam się w skorupę ślimaka miedzy pracą a domem i moją Młodzieżą i myślę sobie czemu to życie takie trudne i poplątane jest. Kulinaria mnie uspokajają. Zanim pójdę do pracy za niecałe trzy godziny zrobię dip rzodkiewkowy , salatkę toskańską Dado i tofu po grecku Będę sobie kroic różne warzywka , mozarellę i tofu oglądajac Star Trek po niemiecku Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 18:56 Nowe miejsce karmienia zwierząt www.ivyjoy.com/webcam/ i TO coś: Jak zawsze, wiewiórki górą Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 22:51 Ja tez bardzo przejmuje sie losami dalekich mieszkancow ziemi, ktorych spotkal kataklizm. Co jest ze nie moze byc zadnej enklawy bez nieszczesc? Warumku, a jakie pocztowki zbierasz? dzien bardzo pracowut, prawie bez komputera. Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 22:54 Co jest grane z tym tlumaczeniem na angielski? Mozecie mi wyjasnic ? Trzeba robic literowki, jak ja w poprzednim poscie, to nie potrafi przetlumaczyc, ha,ha! Odpowiedz Link
misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 12:20 ... Witajcie Kolejny ciepły dzionek lutowy mamy... - Pozdrawiam serdecznie... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 12:29 A co to za piękna woda i jak się zwie?? Odpowiedz Link
misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 12:38 ... Alfedko, są to stawy rybne w pobliskich Zagrodach... ... Świetne światło dzisiaj do robienia zdjęć mamy... - Pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 12:50 Piekna woda, piekne wiewiorki milo tu zjarzec U nas tez dobre swiatlo, ale czasu jakos malo na robienie zdjec. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 16:39 A w Szczecinie pada snieg ale wole jak Turnau spiewa ze w Krakowie pada snieg .. Dzisiaj dobry dzien , ja obralem, maszyna starla ,a Alfredka nasmazyla mase plackow.Bardzo smaczne byly.Jeszcze zostaly. Pamietacie jak przesylalismy sobie racuchy ze wschodu na zachod i odwrotnie.. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 22:02 Śnieg przestał padać. Do rana nie dotrwa, temperatura jest dodatnia, a ziemia nie zmarznięta. Tyle raportu meteorologicznego Nic innego ciekawego nie zaszło. Aaa, wiewiórek też nie było w karmnikach. Ani bażanta. Więcej zwierząt nie obserwuję Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 11.02.09, 12:28 Witaj Omeri, no i jak Ci tam? napewno dobrze ale pytanie wypadało zadać Odpoczywaj, poszalej , nalezy Ci sie po ciężkiej harówce. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 11.02.09, 20:00 A ja wczoraj pisalam o plackach i racuchach i nie ma Ale moze stalo sie tak za sprawa machinacji ruterem, ktory byl zmieniany, moze akurat "wylaczylo sie".. Dzisiaj byl dzien kiepskich nastrojow - dopiero panienka pogodynka uswiadomila nam, ze to sprawa bardzo niskiego cisnienia. Oby ylko Omeri, pozdrawiam wypoczynkowo! Czy o tej porze roku deptak funkcjonuje? Odpowiedz Link
warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 13.02.09, 12:06 Czekajac na relacje Omerii z wypoczynku, donosze,ze i ja mam wolne/dzis/ Napadalo mokrego sniegu ze 20 cm,ale temp. ok 0 C. Snily mi sie filizanki ze sie nimi dzielilam bezbolesnie i caly czas sie sobie dziwilam,ze tak obojetnie oddaje cos na czym mi zalezalo I zamiast zrobic cos konktretnego, szwendam sie po domu z poczuciem zmarnowanego dnia "urlopu". Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 13.02.09, 13:13 To napewno dobry sen -filżanki = skorupy, nietrwałe, kruche a ponadto puste. Pozbylas się więc i innych skorup i pustek sie pozbedziesz. Genialna jestem, cooo???????? Odpowiedz Link
warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 14.02.09, 11:01 Dzien dobry wszystkim, a Alfredce szczegolnie - bo genialnie skomentowala mi sen. Niestety, dzis znow cos mi sie sniloa juz skorup nie mialam do podzialu Poza tym odnalazlam wczoraj tablice "ze zlotymi myslami i zyczeniami" /walentynkowymi tez/ , niestety bez roku pochodzenia ale po obtarciu z kurzu pieknie ja wyeksponowalam w kuchni, nad 1-a z polek, ktore nijak mi nie pasowaly do starych uchwytow. Teraz juz mnie to m-sce nie drazni, ot jak mala rzecz potrafi uszczesliwc czlowieka PS. "Dla swojego psa, kazdy jest Napoleonem. To powod nieustajacej popularnosci psow".To jedna z tych zlotych, domoroslych mysli. Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 14.02.09, 23:18 Po dwu dniach goszczenia przyjezdnych jestem troszeczke zakrecona i zmeczona. Odjechali noca na poludnie Polski, w domu cisza i spokoj.... Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 11:34 Calkiem przyjemny dzionek - po dlugiej kawie z "przegladem prasy" kontempluje snieg na swierkach i przeblyski slonca. Zadnych musow. Odpowiedz Link
czubatek Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 12:12 Witam w sloneczna niedziele,wybieram sie na spacer i innym tez polecam,zycze przyjemnej niedzieli Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 14:09 Nie będzie spaceru, sypie i zawiewa czymś białym, ale niestety bardzo mokrym. To nie to co w Zakopanem www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php zdjęcia, po powiększeniu, oddaja całe piekno zimy. Gdy musielismy odsnieżac to jakoś tego piękna nie dostrzegalismy. Odpowiedz Link
omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 14:20 Witam ponownie w domu. Pobyt udany, tyle,ze mocno skręcilam nogę w kostce, wiec byly dodatkowe atrakcje i nie będzie zdjęć z racji małego unieruchomienia. ale wróciłam samochodem. Łatwiej prowadzić niż chodzić! Odpowiedz Link
misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 14:51 ... U nas zdecydowanie zimowo... - Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 17:52 Omeri !!!! no co jest ???? czy Ty zamawiasz u najwyższego dolegliwosci stopowe.. teraz sie przyznaj kędy chadzałaś. Masz chyba jeszcze leki po poprzednich przygodach, to je stosuj.Do pracy sie nie wybieraj. Ufff.. ale nawymyślalam Ci. Uważaj na siebie, ułóz się jak najwygodniej i powolutku pisz jak tam w Ciechocinku. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 18:29 Omeri, uważaj na kostkę. Urazy po skręceniu lubia odnawiac się Misiek, ładne kudłate zwierzątka, szczególnie to wyspiarskie rogate Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 22:04 No to rzeczywiscie pech, Omeri! Nie lekcewaz skrecenia- mnie odzywalo sie przez wiele lat! Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 16.02.09, 12:56 I znowu poniedzialek w zimowej szacie! Brrr.... Odpowiedz Link
jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 16.02.09, 15:25 U mnie bardzo duży śniegu tren ... Odpowiedz Link
jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 17.02.09, 00:07 macdac.blox.pl/2009/02/Muppet-Sejm-9-czyli-Herr-Rokita-im-Mnchen.html Obejrzyjcie filmik pod tekstem Na początku jest Durczok a potem Pierwszy Dupek RP. Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 17.02.09, 00:29 No piekne, Kranie - ale mi zaserwowalas dobranocke, he,he Odpowiedz Link
omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 17.02.09, 13:21 Wtorek zimowy. Warszawa przejezdna. Śłońca brak Odpowiedz Link
omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 16:30 Witam popołudniowo, po pracy z obolałą nóżką Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 20:26 Współczuję Staraj się nie chodzić dużo. Mi pomogło smarowanie altacetem, a potem branie diosminexu. Lek można kupić bez recepty. Mimo że ma taki sam skład, jak receptowy detralex jest znacznie tańszy, a pomaga równie skutecznie. Wracam do pracy przy domowym komputerze Odpowiedz Link
jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 20:40 Dzień zalatany urzędowo ale z widokami na sukces. Jutro i pojutrze też ... Tak spędzam dni jak mam wolne ... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 21:19 jan.kran napisała: > Dzień zalatany urzędowo ale z widokami na sukces. > Jutro i pojutrze też ... > Tak spędzam dni jak mam wolne ... Ostatnio wolny czas spędzam przed komputerem. I nie jest to podglądanie wiewiórek, dzięciołów, białych niedźwiedzi czy innej zwierzyny. Muszę pilnie napisać kilka rzeczy. Wprawdzie termin mam do końca marca, ale ... Muszę też zacząć przygotowywać fabrykę do remontu. Przetarg lada chwila, a dział techniczny wymaga od nas wiedzy co najmniej na poziomie absolwentów wydziałów budownictw politechniki Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 22:18 No to my wszystkie trzy takie zapracowane dzisiaj! jeszcze jutro i skladam projekt - potem juz wolny week -end ze slubem w rodzinie Odpowiedz Link
josarna Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 19.02.09, 07:12 Dzień dobry wszystkim zapracowanym Wędrowcze, nie dziwię się, że się denerwujesz! Tak u nas jest, że każdy musi znac się na wszystkim. Bank wymaga np. od przedsiębiorcy głębokiej wiedzy ekonomicznej, a niektórzy lekarze oczekują od pacjenta gotowej diagnozy ). Małopolska zasypana. Jest pięknie! Przez las jeździc trzeba bardzo ostrożnie. Nie pozwalają mi na razie prowadzic, więc nie jest to niby mój problem. Z powodu stanu zdrowia utknęłam na dwie doby w mieście. Młodzież poratowała ciotkę laptopem z internetem, więc chwilowo mam zjęcie. Drugą dobę (w szpitalu) wypełni się czasopismami. Za to potem będę już silna jak te żubry ze zdjęc. Wnuczek skończył już 2 tygodnie. Za tydzień go zobaczę. Oczywiście jest najpiękniejszy na świecie - to jasne ) Życzę wszystkim miłego dnia Odpowiedz Link
wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 19.02.09, 10:44 Josarno, jak to dobrze ze ku dobremu zmierza, szpital jezeli konieczny przyjm z usmiechem, to juz na wejsciu pomoze jak mawiala moja ciocia.Po wyjsciu ze szpitala nie szalej w Jamnej.Nabiera sil z przepieknych widokow. U nas zima juz panuje od kilku dni Zaraz zostane oddelegowany do kuchni, gdzie bede szalal z przygotowaniem faworkow pod bacznym okiem Alfredki.Ona zajmie sie smazeniem. Tym, ktorzy beda dopiero brac sie za faworki przypominam, ze ciasto po ugnieceniu nalezy porzadnie wytluc walkiem ze wszystkich stron. Pozdrawiam serdecznie. Czekamy na wiesci. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe tlustoczwartkowe 19.02.09, 12:19 Już są, trochę zreumatyzowane, kolorek też jakis taki ciemnawy /oliwa była bardzo zółta/ ale smaczne i kruche wszystko to praca Wodnika. Moje ręce nie maja prawa posługiwac się wałkiem (Ja tylko smażyłam. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe tlustoczwartkowe 19.02.09, 12:47 ... Smacznego wszystkim życzę Odpowiedz Link
czubatek Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe tlustoczwartkowe 19.02.09, 21:03 Alfredko,spieszylam do herbaciarni z herbata,szukalam Twoich faworkow,chyba zostaly zjedzone przez Wodnika,ktory tak ciezko przy nich pracowal,szkoda Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe tlustoczwartkowe 19.02.09, 22:03 Zaniosłam do herbaciarni, pusto było i dopiero Ty zajrzalaś. A faworki cichcem ktos zjadł. Pocieszam się, że smakowały mu. A może widzialaś porozrzucane w okolicy ) Odpowiedz Link
omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 20.02.09, 09:53 Witam porannie, dzień słoneczno zimowy. Fajnie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 20.02.09, 11:36 a u nas ciągle pada, cud mniemany ) wolałabym usiąść pod tą lipą gdy zakwitnie . Odpowiedz Link
czubatek Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 20.02.09, 17:57 Alfredko,troche cierpliwosci,zapowiadaja,ze po pierwszym marca nastapi prawdziwa wiosna Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 20.02.09, 22:49 Bardzo zalatany tydzien, dzisiaj wreszcie zlozylam "oferte konkursowa" na dotacje, jeszcze jutro slub w rodzinie i mozna odpoczac.Moze i na forum wiecej popisze. Zima dzisiaj byla sloneczna, nawt snieg nie padal Odpowiedz Link
josarna Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 06:13 Dzień dobry! Wita Was podkurowany skowronek . Godzina 6.10. Wreszcie zaczyna świtac. Nie mogę się doczekac powrotu do domu wśród osnieżonych jodełek. Jeszcze tylko utoczą trochę krwi i pojadę do lasu, który jakoś nie może mi się znudzic. Życzę Wam udanego weekendu. Odpowiedz Link
josarna Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 06:22 Chcę jeszcze oficjalnie podziękowac za pyszne faworki U nas dzisiaj kuligi bedą się mijac w biegu. Jest sobota, zima i do tego ferie. Ktoś chyba musi kierowac ruchem. "Na szczęście" jest coraz mniej gospodarzy, którzy mają dwa podkute konie. Dobrze, że w ogóle są tacy, ale to dlatego, że w naszych urozmaiconych lasach bez koni nie da się pracowac. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 11:58 ... Dzieńdoberek słoneczno - zimowy z ziemi świętokrzyskiej Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 14:59 Mamy złoto!!!!! a gdzie Warum do wspólnego radowania się ? Odpowiedz Link
warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 16:31 melduje sie na zawolanie Nie ogladalam, ale gratuluje p.Justynie Kowalczyk zlota. Absolutnie "zasluzenie" wywalczyla medal. Jak nie przepadam za sportami zimowymi, to ona i T.Sikora robia dobra marke PL. Na 15 km i wygrac o niecale 2 sek, to trzeba naprawde znac siebie. I rywalki rozgryzc taktycznieLubie byc dumna z naszych. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 19:16 Witajcie mila wiadomosc i mile to, ze jeszcze potrafimy sie cieszyc z naszych rodakow, to dobrze. Ja z przyjemnoscia ogladam skoki. Stoch byl bardzo dobry, czwarte miejsce to juz zadatek na lepsze miejsca. Poczekamy. Odpowiedz Link
omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 11:32 Witam porannie i niedzielnie w piękny dzień zimowy Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 12:02 Jeszcze tylko dzionków sześć ! i miesiąc wiosenny nastanie. Za oknami odwilż i skonczy sie szczecińskie dekadowe śniegobranie. Trzeba sie pospieszyć i wyjechać za miasto obejrzeć jak zima na skraju Puszczy wygląda. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 12:39 Puszcza wyglada ladnie ale nie pojedziemy www.rmf.fm/fakty/?id=151798 na zdjeciu wlasnie ulubiony przez alfredke skraik puszczanski . Odpowiedz Link
warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 13:25 Calkowicie popieram wycieczki.. w trudnych warunkach terenowych... wirtualne. Szczegolnie jak uprzedzaja,ze jest na drodze slisko i niebezpiecznie. U nas dzis pieknie, na ulicach nawet mokro, a ja siedze w domu i mysle(( W takie dni odczuwam wyrazna samotnosc. Brakuje mi... psa, o malo co, dzis wyrwalabym sie do schroniska, ale....na szczescie moj rozum mnie solidnie "przytlacza I po ochlonieciu zostalam dalej tylko wirtualnym obserwatorem, do czasu az zmieni mi sie sytuacja. Gdy pracuje sie w rytmie "do'bolu'codziennym" to tylko sobota-niedziela sa dniami kiedy mozna "odrobic zaleglosci" z calego tygodnia. Ale jak wszyscy wyszli z domu, to wlasciwie nic juz nie przeszkadza. A czemu pies? bo ten ostatni.... zawsze sie cieszyl gdy wracalam do domu, i zrywal z wyrka, nawet jak ledwie juz chodzil...Chyba tego dreptania w korytarzu i szczerzacych zabkow mi brakuje najbardziej, bo szybko zapomnialam o zrywaniu skoro swit przed praca,/zeby wyprowadzic/, i o szybkim powrocie po 10 godz/zrozumiale/. Ale zobowiazanie to samoograniczenie. A tego juz nie chce. Odpowiedz Link
popaye Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 14:23 )) Warum Mila,- jak nie pies to moze.... "jakis" przedstawiciel plci odmiennej?. Nie musi byc ze schroniska ale, jak znam zycie, takich bezpanskich osobnikow peta sie wszedzie sporo! W porownaniu z czworonoznym towarzyszem jest sporo zalet takiego rozwiazania bo i wyprowadzac (na poranny spacer) niekoniecznie takiego trzeba a i jeszcze jakis pozytek z takiego osobnika moze byc!. Posiadaczki takich egzemplarzy nie koniecznie sie wylacznie skarza!. Przyznaje, ze rasowe egzemplarze tego gatunku sa dosc trudne do tresury, ale skoro piszesz o Twoich ciagotach "do Schroniska" to moze rozejrzysz sia za egzemplarzem odrobine "skundlonym" (czyt: - "z odzysku")?. Owocnych poszukiwan,- pE Odpowiedz Link
warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 14:44 cale szczescie,ze obiad wciaz sie "prtoli" bo chyba zakrztusilabym sie ze smiechu. Taki egzemparz: rasowy i z rodowodem... to tez nie szuka takiej jak ja"po przejsciach" tylko, podobnej sobie co by "pomnazac" dobra, a nie "dzielic sie" nimi... Wiec zostaje tylko taki .. z oddzysku... do odnalezienia. Problem w tym,ze z nas 3-ga, kazdy ma inne wyobrazenie - jak mocno moze byc odlegly od "idealu" - ile wiosen za nim lub ile jesieni przed nim? Czy ma byc towarzyski czy kochac tylko nas a nawet ile cm wzrostu powinien posiadac. Bo ja podswiadomie wybieram takie egz. niepozorne, nijakie, a reszta chciala by zeby sie "prezentowal", zeby rzucal sie w oczy, albo chociaz warknal w obronie... No i co 'wirtualna" sztuka sie trafi, to dyskusja zostaje ucieta- zaden nie spelnia pokladanych w nim nadzieji... Niestety ani kot ani rybki ani tym bardziej swiergolocy ptaszek nie pasuja do mojej wizji- rekreacyjno- -wypoczynkowych wyjazdow w pobliskim terenie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 16:10 Ani pies ani kot ani żadne inne "żiwotnoje'. Ile już straciłas wspaniałych urlopów, sympatycznych spotkań i to tylko dlatego,że domowe samo do toalety nie chodzi. Przypomnij swój żal po odejściu psa. Znam to i juz nigdy nie chce by sie to powtórzyło. Dzieci dorosłe, w połowie albo i więcej już są psychicznie poza domem. A więc do dzieła ! rób juz plany na wyjazdy i spotkania, za granicę i w Bieszczady, gdzie czekaja Przyjaciele. Odpowiedz Link
jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 14:00 U mnie mało wiosennie ale miło. Plus dwa stopnie , tony śniegu które napadały są odgarnięte i słońce świeci nieśmiaoło Jak co roku pojawia sie problem spadających sopli w czasie odwilży , może to być naprawde niebezpieczne. Niekiedy idę środkiem ulicy .... nie wiem czy lepiej dostać soplem w glowę czy być przejechanym przez auto Dziś wolne i mam nadzieje że jutro też. Muszę odpocząć , głównie psychicznie bo mam w pracy zamieszanie. Chodzi o męczącą kolezanke która wszystkich wykańcza swoimi problemami i do tego niezbyt mądrze postepuje. Dziś dzień kulinarny. Tofu po grecku, gruszki w cieście francuskim , Caesar salad i zupa z soczewicy Idę na zakupy . Kran Odpowiedz Link
anowioshin Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 15:22 Dzień dobry Przepraszam, że dotychczas się nie przedstawiłam. Mam na imię Iwona. Niedługo też będę miała 40- tkę, więc chyba mnie stąd nie wyrzucicie????? U nie odwilż... Poza ścianami domowego zacisza -prawdziwe błotko śnieżno -wodniste. www.youtube.com/watch?v=_45W-Lq7ftw Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 16:11 Hej Iwonko ) stąd się nie wyrzuca, jest spokojnie, zgodnie. Czasami cos zaiskrzy ale mamy tutaj taka strażaczkę od iskierek i jak dotąd pozaru nie było. Kilkoro z nas zna sie od lat /z racji wieku nie pamietam ile, kto podpowie??/, dpchodzą i odchodzą nowi ale nigdy z powodu nieporozumień. Może poglądy nasze komus nie odpowiadają, może trochę dziwne poczucie humoru... A teraz inny temat, a mianowicie gotowanie JanaKa Zazdroszczę Jej zapału, pomysłowości ,a przede wszystkim chęci. U nas koniec zimy, krótka była ale przez kilka dni piekna ) Odpowiedz Link
popaye Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 16:36 Alfredko,- gdybys jak JK, spacerujac po miescie, za kazdym razem, cudem unikala kalectwa lub smierci - tez Bys gotowala same wyszukane przysmaki. Wszak kazdy z tych posilkow moze byc "ostatnim" . Niestety, podobnie jak Iwona (witam/pozdrawiam) jestem tutaj "nowy" wiec nie mam pojecia jak dlugo kontaktuje sie (forumowo) tutejsza Elita Czlonkowska. U mnie, o zimie (brrrr... + sople & snieg) tez raczej nie ma mowy, za to wscieklej deszczo-podobnej "mrzawki" nie brakuje . Karnawalisci maja podle, ludowi zapale pracujacemu - jak ja (wyjatek - niestety) jest to ... obojetne pozdrowienia i uklony,- pE Odpowiedz Link
jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 17:46 Popeye witaj na forum Jak Ty jesteś nowy to ja jestem cesarz chński:o) Iwono , witaj i sie rozgość , każda nowa twarz jest tu mile widziana Uniknęłam śmierci lub kalectwa w czasie zakupów i na razie ugotowałam soczewicę oraz zajadam sie tofu. Będąc na zakupach widziałam akcje " Sopel" . Napotkałam dwa dźwigi na których na podeście Pan Dźwigowy windował siE na wysokość kilku pięter i odłamywał sople. Ja mieszkam w dzielnicy secesyjnych kamienic na których dachach sople czujA sie jak u siebie w domu ... Specjalnie dziś zwróciłam uwagę , jest kilka modernistycznych budynków z płaskimi dachami i tam sopli niet. Idę zaraz zalec na sofie przed kolejnym odcinkiem Star Trek Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 17:48 Popaye nie kokietuj, to Ty jestes ta elita członkowska i napewno masz staż dłuższy od mojego. Ciekawa jestem tego karnawałowego szaleństwa w miastach i miasteczkach za miedzą.Czy "urzynanie" krawatów to tez jutro bedzie. Może przyslesz jakieś zdjęcia.. /mszawka czy mrzawka oby tylko sucho było ,bo chyba łatwiej obcinać suche niż mokre zwisy naszyjne/ Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 22:12 Janie K., co komu pisane to go nie minie - ja juz nie boje sie sopli, odkad rurka od neonu na kinie Wars spadla mi do stop, doslownie, o centumetry od mojej glowy. Pol kroku i mialabym neon w glowie - nie wiem czy swiecilabym rownie pieknie Pogoda dzisiaj beznadziejna, gotowania mam powyzej uszu, ale jakos ciagne, na jutro namoczona fasola jasiek, jeszcze nie wiem jak ja przyrzadze pozdrawiam Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 22:23 jezeli juz namoczona to zrób ja po bretońsku - szybko, smacznie i niewiele pracy. Robię zwykle podwójna porcje i zamrażam. W dalszym ciągu bebni deszcz o metalowy parapet. Odpowiedz Link
omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 09:42 Witam porannie przed wizytą u ortopedy Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 11:24 Czekamy na opinie pana ortopedy ) Na obiad miały być kołduny jako że w zapusty zawsze je w domu robiliśmy. Zapusty przełożyliśmy na sobotę, trudno, tak domownicy postanowili. Dzwoniono z biblioteki, nadeszly jakieś nowosci. Biegnę i jeżeli rzeczywiście nowości będą zapowiadać się interersująco - napiszę. Odpowiedz Link
omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 12:25 Od poniedzialku reha czyli krio i magnetronik. boli, bo mam zwyrodnienia Odpowiedz Link
wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 12:50 To magnetronik jest zwyrodnialy bo Cie boli !! pocierp, bedzie dobrze. Odpowiedz Link
warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 17:33 A moze pomoze? Czasem zaluje ja jestem tak zdrowa, jak jestem. Choc moze grzesze i wykracze. Cofam, ciesze sie i juz, niech tak zostanie, bo inaczej nie przezyje. Ale, ze tzw moja fizyczna sprawnosc jest zludzeniem, opowiem na przykladzie z wczoraj(( z lenistwa nie wzielam stolka do lazienki, i siegalam po butelke z pasta / tak, ja czasem pastuje te skrawki/- siegajac "po przekatnej" czyli ...stojac na krawedzi wanny, a przytrzymujac sie polki nizej... Opis moze i malo techniczny, ale efekt byl... glosny.Ja sie ostalam bezpiecznie opadajac. A pierdyknela mi ciezka butelka, z samgo podsuficia, obijajac umywalkie i niszczac deske sedesowa. O sprzatniu nie warto wspominac. A ku urozmaiceniu tematu - w nocy/dzis rano? jakies zero cwiczace karate- odlamalo mi lusteko w aucie.Powinnam sie cieszyc,ze szyby nie wybilo z nudow? Az boje sie myslec co stanie sie jutro, po tak aktywnie rozpoczetym tygodniu. A moral z tego-zeby nie isc na skroty-do butelki mialam lekko liczac ok 1 m wyzej niz siegam, a auto stalo na nieoswietlonym parkingu - I zostalo okaleczone wcale nie "po kolei" tylko wybiorczo- kilka innych w tym samym rzadku, tez starcilo lusterka ... co mnie wacle nie pociesza. Ale tak sie zastanawiam, czym podpadlam, ze tak sie z losem pstrykamy? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 18:15 Jest jeszcze pare osób przez LOS ukochanych.A sprawnosci fizycznej to tylko ci pozazdrościć. Losowi tez podziękuj, z krawędzi wanny latwo sie osunąc i butelką dostać po głowie tez nietrudno. Lustereczka sa własnie tak zachęcająco sterczące. Czy one nie są zamykane t.zn.przytulane na postój do szyby. jeszcze do niedawna sprzątałam wysokie miejsca w łazience przesuwając sie po krawędzi wanny. Teraz nie mogę bo przy spadaniu potrzebne są DWIE sprawne ręce ) Odpowiedz Link
warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 18:40 Do spadania to najlepsze bylyby skrzydelka a w starym gracie lusterka byly skladane/ doskonale na ciasne parkingi- ale tez mi smarkateria wylamala raz/ a w tym- elegnacckie wrazenie wazniejsze niz praktycznosc(( No coz, poklelam sobie szpetnie, wyzalilam sie, zrobilam co trzeba i zyje dalej. Ubozsza i o kase i o pozytywna energie. Nawet niepodejrzewalam sie o taki ostry temperament slowno-myslowy))) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 17:26 Krioterapia czyni cuda. Musi pomóc. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 25.02.09, 09:28 ... Witam wszystkich Tutaj odwilż i błocko... Ptaki śpiewają coraz radośniej... Wiosna ??? Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 25.02.09, 13:38 Rowniez witam, chociaz nie mam nic ciekawego w zanadrzu. Nigdzie nie poszlam, nieczego nie zrobilam. Pogoda niewiadomo jaka. Pozdawiam! Odpowiedz Link
anowioshin Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 25.02.09, 15:28 Dzień dobry Byłam na mieście... Bardzo ślizgo plus błotko śnieżno-wodniste. Jak wyczytałam dziś Światowy Dzień Powolności "Dzień ten wymyślili Włosi i tam też jest obchodzony: Włosi świętują aż w w dwustu miastach. Np.władze Mediolanu ogłosiły apel do mieszkańców: "odzyskajcie wasz czas, wasze życie i wasze zdrowie; zatrzymajcie się i zobaczcie, jak piękne jest wasze miasto". Na mediolańskich placach rozdawane są ulotki z "dekalogiem powolności"." źródło: TU Odpowiedz Link
misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 26.02.09, 13:58 ... Witam ... Deszczowy dzionek mamy dzisiaj... ... Ach wiosna, wiosna, wiosna... Odpowiedz Link
omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 26.02.09, 16:39 tydzień dla mnie juz prawie minął Odpowiedz Link
olgamagdalena Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 28.02.09, 23:11 Misiek, dobre zdjęcia, a i miejsca na nich piękne. Zazdroszczę takich miejsc bardzo. Z tą wiosną to naprawdę dobre wieści dla mnie. Liczę że jeszcze znajdę tu jakieś Twoje zdjęcia. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 26.02.09, 19:07 Jutro piątek (na więcej, niż cieszenie się nie mam energii) Odpowiedz Link
mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 01.03.09, 10:48 Witam niedzielnie w piekny sloneczny dzien, zachecajacy do spacerow i szukania znaKow wiosny. Pojde z sunia do lasu - moze znajde? Odpowiedz Link