dzieńdoberki wiosenno-lutowe

07.02.09, 15:45
Dzień uplywa domowo-spacerowo z pieskiem. Czeka deska do prasowania i
pakowanie. wybywam na tydzień do wódsmile
    • misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 16:27
      ... U nas dzisiaj zdecydowanie wiosennie... smile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/0VpIzI1xIUZFFNAwlB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/Yzw4ibSPLt6bA9vDlB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/ajNS7H5aeGIT7Bbn9B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/Wyb42sbBpyLmx3u9UB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/UfGhs9DlMbZJuMxKBB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/bwOxRvlbnBt2WFszZB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/0ahl7yodD8ny7BiaTB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/vK6y32xBR4GSVl2q9B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/NVqiyaLIjA2R5SPtpB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/P8iYUHl6zEOznrOAxB.jpg
    • popaye Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 17:29
      Nasza Warum napisala:
      "....Nie naleze do dam, ktore walizke woza w bagazniku- ja lubie
      miec wszystko pod reka , czyli na podlodzesmilena 1.rzut oka do
      odnalezieniasmile, a bagaznik miewam pusty ....., czasem jak mi
      cos grzechocze z tylu to mnie to mocno wkurza.
      ..... z tylu pasazerow postanowilam nie wozic...."!


      Nooo Mila Warum, wspolnego (Twoj & moj) auta to juz bysmy miec nie
      mogli! smile)
      Nie na moje nerwy sad.

      Rzadko korzystam "wspolnie" z jednego samochodu razem z Popay_owa,
      a i tak awantura pewna jak taki przypadek zaistnieje.
      Na wypady do Polski np. jezdzimy jednak jednym autem - logiczne,
      iz jest to moj samochod, z prozaicznych przyczyn: wiekszy,
      wygodniejszy, szybszy itd. itp.
      Ale, nie po to mamy (w aucie!) bagaznik, najczesciej (w zaleznosci
      od aktualnego modelu/marki - oczywiscie), hmmm.... "sporych
      rozmiarow" by nie mozna bylo w nim zmiescic WSZYSTKICH rzeczy ktore
      sa nam (obojgu) na te kilka dni potrzebne.
      Nawet w typowym ukladzie: ilosc rzeczy popay_owej/moje 85/15 !) smile).

      Baby, wrrrrr..... maja jednak swoja (opatrzna) "filozofie"!
      lubieja miec duzo (!), a najlepiej "wszystko" z rzeczy "pod reka" -
      wrrrr..... .

      Rozumialem w czasach (politycznych) "bledow i wypaczen" (srodkowy i
      pozny Gierek itp) jak popay_owa jezdzila maluchem (126p) i
      zakorzenione nawyki "przeszczepiala" na moje auto (tez byl fiat, ale
      odrobine wiekszy i cywilizowanym bagaznikiem).
      Ale teraz? - po hmmm.... 20 latach od "okraglego stolu" smile)))

      Przyznaje, walizki to juz do wnetrza nawet nie brobuje "wpychac"
      (na 100" skonczylo by sie wyrzuceniem jej przez okno i awantura po
      ktorej rozwod byl by absolutnie pewny!, ale: torebka, torebeczka,
      siateczka (z BARDZO waznymi rzeczami... cholera wie czym!) i...
      plaszczyk (futerko, jesionka, parasolka itp) to juz
      KONIECZNIE "musi" na tylne siedzenie choc w bagazniku miejsca az
      dosyc na te rzeczy sad

      Jak ma sie do przejechania ca: 1300 km i podroz (kazda!) zaczyna sie
      od "awantury" z powodu takich dupereli, to... juz wiecie, czemu
      (miedzy innymi!) jezdzimy (na urlopy i inne wypady) wspolnie, tylko
      z okazji "koniecznych" smile)).

      Niby, mam Partnerke (zyciowa) typu stworzonego do wszelkich
      przedsiewziec: (raczej) mila, usmiechnieta, w kazdym "szalenstwie"
      gotowa brac (zawsze!) udzial, idealny "kumpel" do realizacji
      najbardziej "postrzelonych" pomyslow, ale .... porzadku i sklonnosci
      do cywilizowanego wnetrza w samochodzie - juz Jej nie naucze sad.
      40-ci lat usilnych zabiegow - wszystko na marne sad

      Eeeeh...
      Samotnym (ponoc) - zle, ale zonatym: jeszcze gorzej sad

      milego weekendu,-
      pE
      • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 17:53
        smile)) Popaye, lubie w ciemno Twoja zone. To prawdziwa kobietasmile
        Ale,zeby nie bylo ze jestem nieporzadna, nigdy nie lezy u mnie nic na tylniej
        polce,a tylko na siedzeniach i podlodze. I nic nie moze mi zaslaniac! szerokich
        horyzontowsmile
        • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 18:25
          No proszę, sama przyjemność czytania . Gdy jedziemy na dłuższą
          trasę to z tyłu są NIEZBEDNE drobiazgi takie jak jedzenie w najwyżej
          dwóch torbach i malutkiej lodóweczce, zdjęte z siebie odzienia
          grubsze , na podłodze też coś co się napewno przyda. I wsyzstko jest
          w porządku dopóki mąż prowadzi. Potem przesiada do tyłu i zaczyna
          się, wszystko mu przeszkadza i to co wymieniłam i dwie damskie
          torebki, takie więcej sportowe i nawet rano kupiona Gazeta.
          A tylna półka pusta.
          • jan.kran Re: Omeri:) 07.02.09, 19:18
            Baw się świetnie w Ciechocinkusmile

            www.youtube.com/watch?v=RRfiddT5-aM
          • popaye Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 19:48
            Alfredko Mila,-
            z tym jedzeniem (zabranym na droge) to.... tez jest taka sobie
            "historyja-zalosna" sad.

            Mieszkamy (raczej) w cywilizowanej okolicy - "od domu" (ca. 5 km =
            max. 10 min. jazdy) jest wjazd na Autostrade, a na niej co kilka
            (nascie) kilometrow - stacja benzynowa i tzw. Raststäte ze
            wszystkim do jedzenia (i picia) na co tylko ma sie ochote.
            Samoobslugowy bufet: sniadaniowy, obiadowy, kolacyjny itp - w
            wiekszosci tych miejsc to juz prawie (bez wyjatkow) - standard!.
            W Polsce, tez juz nie te czasy, gdy bedac "w podrozy" uteskliwie
            rozgladac sie trzeba bylo za jakims zrodlem (zimnej wody) czy
            ustrzelic jelenia by (skrzesiwszy ognia) "upitrasic cos" dla
            (pustego) zoladka.
            Po cholere pic kawe z termosu, jak co pare(nascie) minut mozna napic
            sie swiezo parzonej z expressu czy chlodnego napoju "z lodu"?.

            Po za tym.... he, he smile)
            Ja znam wielu ludzi (par) podrozujacych spore odleglosci: "wspolnie".
            Zadna ze znajomych mnie Pan nie jest w stanie dluzej jak godzine
            (maximum 2-ie!) nie "musiec" (koniecznie!) skorzystac z ...
            toaletysmile)).
            Moim dziewczynom (zona, corka) siusiu sie "chce" natychmiast po
            wyruszeniu z domu! i.... nic, z mijajacymi latami, w tym wzgledzie
            sie nie zmienia! smile))).
            Inni (panowie) tez maja podobne problemy (i praktyke) ze swoimi
            partnerkami.
            Wiec, hmmm... jak sie i tak MUSI robic (czeste) przerwy w podrozy z
            powodu damskich "koniecznosci" to... mozna, przy okazji i podjesc (w
            knajpie)lub napic sie kawy bez targania tych rzeczy z domu smile)

            Damska "logika" pozostanie dla mnie zagadka do konca (mego) zycia smile.

            pE


            ps.
            pozdrawiam naturalnie serdecznie wszystkich "ozdrowiencow"
            i wypoczywajacych(feriowo-sanatoryjnie).
            Z lektury wpisow (po kilku dniach przerwy) dowiaduje sie tego
            (jak zawsze) - ostatni sad
            • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 07.02.09, 23:40
              smile))
              Wlasnie odwiozłam pieska - ulubione miejsce siedzenie i szczekania na tylnej półce.
              Samochód wymyty, zatankowany, bagażnik uprzątniety, saperka z malucha mego
              pierwszego włozona - nie ruszam sie w trasę bez niej.
              Osobiście nie cierpię toreb, czy walizek w środku - ciekawa jestem, czy uda nam
              się wszystko upchnąć do bagażnika. Jak znam życie i nas wink to jednak kurtki
              będą w srodku i torebki, ale za siedzeniami. Co jeszcze okaże się jutrowink
              • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 08.02.09, 11:25
                Popay,e, bez jedzenia nie rusze się z domu.Inna sprawa, że jedzenie
                dociera nieruszone ale musi być!! korzystany z zajazdów, restauracji
                i wszelkich dobrodziejstw gastronomicznych ale ... musi być i już.
                Na temat ostatni odpowiem krótko : jeden konieczny postój i to
                dopiero po przejechaniu minimum 500 km smile)) Inne postoje to kawa,
                obiad lub ładna okolica.
                • misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 08.02.09, 12:17
                  ... Gdy jadę sam to odzienie wierzchnie + "coś tam" jest w bagażniku... W środku dwie puszki pepsi (zawsze pod ręka)+ jakiś baton regeneracyjny, płyty z muzyką różną w schowku (nie ma auto zmieniarki), jakieś mapy w trasie potrzebne(GPS w naprawie), ręcznik papierowy żeby sobie pyska utrzeć, i słuchawka od telefonu w uchu...
                  Gdy jedziemy w komplecie to dochodzi torebka damska (nieodzowna), jakaś prasa, nieco jedzenia i picia, konsola PSP dla młodego... Cała reszta bagażu + zapasy żywności w bagażniku...
                  Inaczej się podróżuje samemu, inaczej z rodzinką... I tyle

                  - Pozdrawiam podróżujących solo i w komplecie smile
                  • wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 08.02.09, 12:27
                    www.watra.pl/tv/ na zywo
                    • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 08.02.09, 23:58
                      Ale mi sie nic nie otworzylo sad
                      Popaye, bez termosu z wlasnorecznie zaparzona kawa nie ruszam sie w dtoge
                      dalsza ni 200 km. Wszeddzie mozna wstapic, zjesc itd, ale ja lubie wlasnie "nie
                      tam", tylko na lesnym parkingu kawke sobie wypic. Co do jedzenia to juz nie
                      konieczne, najwyzej " regenaracyjna czekolada".A nuz zaslabne z glodu pomiedzy
                      stacjami benzynowymi smile
                      Raczej pakuje sie do bagaznika, za oparciem siedzenia mam wieszak na
                      "kurteczki", ale ten termosik z kawa musi byc "pod reka" smile
                      • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 12:11
                        Postanowiłam nie "zalegać" w fotelu i ruszyłam do pracy. Pranie się
                        pra, zaległe prasowanie w toku. Obiad perkoce a teraz będę
                        namaszczać regał by nie tylko błyszczał ale i woń odpowiednią wokół
                        rozsiewał.
                        • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 19:06
                          A ja zaleglam w fotelu i intensywnie mysle czy by nie rozpylic jakiegos
                          pobudzajacego zapachu?smile W sobote tak slicznie wypucowalam auto/ 2x, bo po
                          jednym nie zlazlo blocko/, a dzis rano brudny snieg i woda z kaluzy
                          sprawily,ze... szkoda bylo mojej roboty. Zniecheca mnie takie dzialanie. N a
                          pocieche dostalam ladna pocztowke do zbiorow.
                          A z upierdliwych zlosliwostek- urwaly mi sie "zabki" z firanki- tandeta, bo
                          mialy plastikowe uchwyty, ale przez to,ze kolka sa duze czeka mnie kolejny
                          zbedny wysilek- i zmiana ich przed wiosna. A najgorsze jest,ze jak sie na jedno
                          spojrzy, to i nastepne sie widzi.... ,i juz czlowiek odpoczywac spokojnie nie mozesad
    • jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 14:10
      A ja dziś myślę o pożarach w Australii , polskim inżynierze zabitym w
      Pakistanie i o pewnym znajomym - nieznajomym daleko stąd do którego zadzwonię
      i nie będzie to łatwa rozmowa.
      Chowam się w skorupę ślimaka miedzy pracą a domem i moją Młodzieżą i myślę sobie
      czemu to życie takie trudne i poplątane jest.
      Kulinaria mnie uspokajają.
      Zanim pójdę do pracy za niecałe trzy godziny zrobię dip rzodkiewkowy , salatkę
      toskańską Dado i tofu po greckusmile
      Będę sobie kroic różne warzywka , mozarellę i tofu oglądajac Star Trek po
      niemieckusmile
    • wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 18:56
      Nowe miejsce karmienia zwierzątwink
      www.ivyjoy.com/webcam/

      https://i42.tinypic.com/97inet.jpg

      https://i39.tinypic.com/2621vlu.jpg

      i TO coś:

      https://i43.tinypic.com/jimedi.jpg

      Jak zawsze, wiewiórki górą wink


      https://i41.tinypic.com/20rk0av.jpg

      https://i44.tinypic.com/2uig760.jpg

      https://i39.tinypic.com/11b13bc.jpg

      https://i44.tinypic.com/dm8c2v.jpg

      https://i41.tinypic.com/34zyhw5.jpg
      • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 19:08
        Wiewiorka to ma dobrzesmile
        • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 22:51
          Ja tez bardzo przejmuje sie losami dalekich mieszkancow ziemi, ktorych
          spotkal kataklizm. Co jest ze nie moze byc zadnej enklawy bez nieszczesc?
          Warumku, a jakie pocztowki zbierasz?
          dzien bardzo pracowut, prawie bez komputera.
          • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 22:54
            Co jest grane z tym tlumaczeniem na angielski? Mozecie mi wyjasnic ?
            Trzeba robic literowki, jak ja w poprzednim poscie, to nie potrafi
            przetlumaczyc, ha,ha!
            • wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 09.02.09, 22:56
              Juz jest po polskusmile
              • jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 09:48
                Śliczne wiewiórki Wędrowczesmile
                • misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 12:20
                  ... Witajcie smile

                  Kolejny ciepły dzionek lutowy mamy...

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/2bJjYBGvB0FbPluYoB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/Ba473nVBORf3ubmWwB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/qO26ng60F04uSRaLgB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/tt8kb7hZ7zNndhgbbB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/eOxeHZO3NKnJKOgC5B.jpg


                  - Pozdrawiam serdecznie...
                  • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 12:29
                    A co to za piękna woda i jak się zwie??
                    • misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 12:38
                      ... Alfedko, są to stawy rybne w pobliskich Zagrodach...
                      ... Świetne światło dzisiaj do robienia zdjęć mamy...

                      - Pozdrawiam smile
                      • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 12:50
                        Piekna woda, piekne wiewiorki milo tu zjarzec smile
                        U nas tez dobre swiatlo, ale czasu jakos malo na robienie zdjec.
                        • wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 16:39
                          A w Szczecinie pada snieg ale wole jak Turnau spiewa ze w Krakowie
                          pada snieg ..
                          Dzisiaj dobry dzien ,
                          ja obralem, maszyna starla ,a Alfredka nasmazyla mase plackow.Bardzo
                          smaczne byly.Jeszcze zostaly. Pamietacie jak przesylalismy sobie
                          racuchy ze wschodu na zachod i odwrotnie..


    • wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 10.02.09, 22:02
      Śnieg przestał padać. Do rana nie dotrwa, temperatura jest dodatnia,
      a ziemia nie zmarznięta. Tyle raportu meteorologicznegowink
      Nic innego ciekawego nie zaszło. Aaa, wiewiórek też nie było w
      karmnikach. Ani bażanta. Więcej zwierząt nie obserwujęwink
      • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 11.02.09, 12:01
        pozdrawiam z Ciechocinka smile
        • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 11.02.09, 12:28
          Witaj Omeri, no i jak Ci tam? napewno dobrze ale pytanie wypadało
          zadać smile Odpoczywaj, poszalej , nalezy Ci sie po ciężkiej harówce.
          Pozdrawiamy.
          • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 11.02.09, 20:00
            A ja wczoraj pisalam o plackach i racuchach i nie ma sad Ale moze stalo sie tak za sprawa machinacji ruterem, ktory byl zmieniany, moze akurat "wylaczylo sie"..
            Dzisiaj byl dzien kiepskich nastrojow - dopiero panienka pogodynka uswiadomila nam, ze to sprawa bardzo niskiego cisnienia. Oby ylko smile
            Omeri, pozdrawiam wypoczynkowo! Czy o tej porze roku deptak funkcjonuje?
            • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 13.02.09, 12:06
              Czekajac na relacje Omerii z wypoczynku, donosze,ze i ja mam wolnesmile/dzis/
              Napadalo mokrego sniegu ze 20 cm,ale temp. ok 0 C.
              Snily mi sie filizankismile ze sie nimi dzielilam bezbolesnie i caly czas sie sobie
              dziwilam,ze tak obojetnie oddaje cos na czym mi zalezalosmile I zamiast zrobic cos
              konktretnego, szwendam sie po domu z poczuciem zmarnowanego dnia "urlopu".
              • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 13.02.09, 13:13
                To napewno dobry sen -filżanki = skorupy, nietrwałe, kruche a
                ponadto puste. Pozbylas się więc i innych skorup i pustek sie
                pozbedziesz. Genialna jestem, cooo????????
                • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 14.02.09, 11:01
                  Dzien dobry wszystkim, a Alfredce szczegolnie - bo genialnie skomentowala mi
                  sen. Niestety, dzis znow cos mi sie snilosada juz skorup nie mialam do podzialusmile
                  Poza tym odnalazlam wczoraj tablice "ze zlotymi myslami i zyczeniami"
                  /walentynkowymi tezsmile/ , niestety bez roku pochodzeniasad ale po obtarciu z
                  kurzu pieknie ja wyeksponowalam w kuchni, nad 1-a z polek, ktore nijak mi nie
                  pasowaly do starych uchwytow. Teraz juz mnie to m-sce nie drazni, ot jak mala
                  rzecz potrafi uszczesliwc czlowiekasmile
                  PS. "Dla swojego psa, kazdy jest Napoleonem. To powod nieustajacej popularnosci
                  psow".To jedna z tych zlotych, domoroslych mysli.
                  • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 14.02.09, 23:18
                    Po dwu dniach goszczenia przyjezdnych jestem troszeczke zakrecona i zmeczona.
                    Odjechali noca na poludnie Polski, w domu cisza i spokoj....
                    • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 11:34
                      Calkiem przyjemny dzionek - po dlugiej kawie z "przegladem prasy" kontempluje
                      snieg na swierkach i przeblyski slonca.
                      Zadnych musow.
                      • czubatek Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 12:12
                        Witam w sloneczna niedziele,wybieram sie na spacer i innym tez
                        polecam,zycze przyjemnej niedzielismile
                        • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 14:09
                          Nie będzie spaceru, sypie i zawiewa czymś białym, ale niestety
                          bardzo mokrym. To nie to co w Zakopanem
                          www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php
                          zdjęcia, po powiększeniu, oddaja całe piekno zimy. Gdy musielismy
                          odsnieżac to jakoś tego piękna nie dostrzegalismy.
                          • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 14:20
                            Witam ponownie w domu. Pobyt udany, tyle,ze mocno skręcilam nogę w kostce, wiec
                            byly dodatkowe atrakcje i nie będzie zdjęć z racji małego unieruchomienia. ale
                            wróciłam samochodem. Łatwiej prowadzić niż chodzić!
                            • misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 14:51
                              ... U nas zdecydowanie zimowo...

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/vfVqest4tgYsp5NpgB.jpg

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/G3w7VRszH3mIZqKbGB.jpg

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/yavP3REbHIMz7n0kSB.jpg

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/kL9aZVLvl12EgAbVfB.jpg

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/CawVvfifkkups51FBB.jpg

                              - Pozdrawiam ciepło smile
                              • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 17:52
                                Omeri !!!! no co jest ???? czy Ty zamawiasz u najwyższego
                                dolegliwosci stopowe.. teraz sie przyznaj kędy chadzałaś.
                                Masz chyba jeszcze leki po poprzednich przygodach, to je stosuj.Do
                                pracy sie nie wybieraj. Ufff.. ale nawymyślalam Ci. Uważaj na
                                siebie, ułóz się jak najwygodniej i powolutku pisz jak tam w
                                Ciechocinku.

    • wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 18:29
      Omeri, uważaj na kostkę. Urazy po skręceniu lubia odnawiac sięsad
      Misiek, ładne kudłate zwierzątka, szczególnie to wyspiarskie rogatewink
      • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 15.02.09, 22:04
        No to rzeczywiscie pech, Omeri! Nie lekcewaz skrecenia- mnie odzywalo sie przez
        wiele lat!
        • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 16.02.09, 12:56
          I znowu poniedzialek w zimowej szacie! Brrr....
          • jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 16.02.09, 15:25
            U mnie bardzo duży śniegu tren ...
    • wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 16.02.09, 18:27
      Sumak zimąsmile

      http://i42.tinypic.com/311uw50.jpg
    • jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 17.02.09, 00:07
      macdac.blox.pl/2009/02/Muppet-Sejm-9-czyli-Herr-Rokita-im-Mnchen.html
      Obejrzyjcie filmik pod tekstemsmile
      Na początku jest Durczok a potem Pierwszy Dupek RP.
      • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 17.02.09, 00:29
        No piekne, Kranie - ale mi zaserwowalas dobranocke, he,he smile
    • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 17.02.09, 13:21
      Wtorek zimowy. Warszawa przejezdna. Śłońca brak sad
    • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 16:30
      Witam popołudniowo, po pracy z obolałą nóżką
      • wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 20:26
        Współczujęsad Staraj się nie chodzić dużo. Mi pomogło smarowanie
        altacetem, a potem branie diosminexu. Lek można kupić bez recepty.
        Mimo że ma taki sam skład, jak receptowy detralex jest znacznie
        tańszy, a pomaga równie skutecznie.
        Wracam do pracy przy domowym komputerzewink
        • jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 20:40
          Dzień zalatany urzędowo ale z widokami na sukces.
          Jutro i pojutrze też ...
          Tak spędzam dni jak mam wolne ...
          • wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 21:19
            jan.kran napisała:

            > Dzień zalatany urzędowo ale z widokami na sukces.
            > Jutro i pojutrze też ...
            > Tak spędzam dni jak mam wolne ...


            Ostatnio wolny czas spędzam przed komputerem. I nie jest to
            podglądanie wiewiórek, dzięciołów, białych niedźwiedzi czy innej
            zwierzyny. Muszę pilnie napisać kilka rzeczy. Wprawdzie termin mam
            do końca marca, ale ...
            Muszę też zacząć przygotowywać fabrykę do remontu. Przetarg lada
            chwila, a dział techniczny wymaga od nas wiedzy co najmniej na
            poziomie absolwentów wydziałów budownictw politechnikisad
            • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 18.02.09, 22:18
              No to my wszystkie trzy takie zapracowane dzisiaj! jeszcze jutro i skladam
              projekt - potem juz wolny week -end ze slubem w rodzinie smile
    • josarna Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 19.02.09, 07:12
      Dzień dobry wszystkim zapracowanym smile Wędrowcze, nie dziwię się, że
      się denerwujesz! Tak u nas jest, że każdy musi znac się na
      wszystkim. Bank wymaga np. od przedsiębiorcy głębokiej wiedzy
      ekonomicznej, a niektórzy lekarze oczekują od pacjenta gotowej
      diagnozy smile).
      Małopolska zasypana. Jest pięknie! Przez las jeździc trzeba bardzo
      ostrożnie. Nie pozwalają mi na razie prowadzic, więc nie jest to
      niby mój problem.
      Z powodu stanu zdrowia utknęłam na dwie doby w mieście. Młodzież
      poratowała ciotkę laptopem z internetem, więc chwilowo mam zjęcie.
      Drugą dobę (w szpitalu) wypełni się czasopismami. Za to potem będę
      już silna jak te żubry ze zdjęc.
      Wnuczek skończył już 2 tygodnie. Za tydzień go zobaczę. Oczywiście
      jest najpiękniejszy na świecie - to jasne smile)
      Życzę wszystkim miłego dnia smile
      • wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 19.02.09, 10:44
        Josarno, jak to dobrze ze ku dobremu zmierza, szpital jezeli
        konieczny przyjm z usmiechem, to juz na wejsciu pomoze jak mawiala
        moja ciocia.Po wyjsciu ze szpitala nie szalej w Jamnej.Nabiera sil z
        przepieknych widokow.
        U nas zima juz panuje od kilku dnismile
        Zaraz zostane oddelegowany do kuchni, gdzie bede szalal z
        przygotowaniem faworkow pod bacznym okiem Alfredki.Ona zajmie sie
        smazeniem. Tym, ktorzy beda dopiero brac sie za faworki przypominam,
        ze ciasto po ugnieceniu nalezy porzadnie wytluc walkiem ze
        wszystkich stron.
        Pozdrawiam serdecznie. Czekamy na wiesci.
        • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe tlustoczwartkowe 19.02.09, 12:19
          Już są, trochę zreumatyzowane, kolorek też jakis taki
          ciemnawy /oliwa była bardzo zółta/ ale smaczne i kruche
          http://i39.tinypic.com/ehcjyt.jpg
          http://i42.tinypic.com/2ez79dj.jpg
          wszystko to praca Wodnika. Moje ręce nie maja prawa posługiwac się
          wałkiem sad(Ja tylko smażyłam.
          • misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe tlustoczwartkowe 19.02.09, 12:47
            ... Smacznego wszystkim życzę smile

            https://www.ewa.bicom.pl/zyczenia/images/kitchenlove.jpg
            • czubatek Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe tlustoczwartkowe 19.02.09, 21:03
              Alfredko,spieszylam do herbaciarni z herbata,szukalam Twoich
              faworkow,chyba zostaly zjedzone przez Wodnika,ktory tak ciezko przy
              nich pracowal,szkodasmile
              • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe tlustoczwartkowe 19.02.09, 22:03
                Zaniosłam do herbaciarni, pusto było i dopiero Ty zajrzalaś. A
                faworki cichcem ktos zjadł. Pocieszam się, że smakowały mu. A może
                widzialaś porozrzucane w okolicy smile)
    • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 20.02.09, 09:53
      Witam porannie, dzień słoneczno zimowy. Fajnie
      • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 20.02.09, 11:36
        http://i41.tinypic.com/mae1z7.jpg

        a u nas ciągle pada, cud mniemany smile)
        wolałabym usiąść pod tą lipą gdy zakwitnie .
        • czubatek Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 20.02.09, 17:57
          Alfredko,troche cierpliwosci,zapowiadaja,ze po pierwszym marca
          nastapi prawdziwa wiosnasmile
          • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 20.02.09, 22:49
            Bardzo zalatany tydzien, dzisiaj wreszcie zlozylam "oferte konkursowa" na
            dotacje, jeszcze jutro slub w rodzinie i mozna odpoczac.Moze i na forum wiecej
            popisze. Zima dzisiaj byla sloneczna, nawt snieg nie padal smile
    • josarna Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 06:13
      Dzień dobry! Wita Was podkurowany skowronek smile. Godzina 6.10.
      Wreszcie zaczyna świtac. Nie mogę się doczekac powrotu do domu wśród
      osnieżonych jodełek. Jeszcze tylko utoczą trochę krwi i pojadę do
      lasu, który jakoś nie może mi się znudzic.
      Życzę Wam udanego weekendu.
    • josarna Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 06:22
      Chcę jeszcze oficjalnie podziękowac za pyszne faworki smile
      U nas dzisiaj kuligi bedą się mijac w biegu. Jest sobota, zima i do
      tego ferie. Ktoś chyba musi kierowac ruchem. "Na szczęście" jest
      coraz mniej gospodarzy, którzy mają dwa podkute konie. Dobrze, że w
      ogóle są tacy, ale to dlatego, że w naszych urozmaiconych lasach bez
      koni nie da się pracowac.
      • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 10:23
        Wita warszawski skowronek wink
        • misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 11:58
          ... Dzieńdoberek słoneczno - zimowy z ziemi świętokrzyskiej smile
          • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 14:59
            Mamy złoto!!!!!
            a gdzie Warum do wspólnego radowania się ?
            • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 16:31
              melduje sie na zawolaniesmile Nie ogladalam, ale gratuluje p.Justynie Kowalczyk
              zlota. Absolutnie "zasluzenie" wywalczyla medal. Jak nie przepadam za sportami
              zimowymi, to ona i T.Sikora robia dobra marke PL. Na 15 km i wygrac o niecale 2
              sek, to trzeba naprawde znac siebie. I rywalki rozgryzc taktyczniesmileLubie byc
              dumna z naszych.
              • wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 21.02.09, 19:16
                Witajcie wink mila wiadomosc i mile to, ze jeszcze potrafimy sie
                cieszyc z naszych rodakow, to dobrze.
                Ja z przyjemnoscia ogladam skoki. Stoch byl bardzo dobry, czwarte
                miejsce to juz zadatek na lepsze miejsca. Poczekamy.
    • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 11:32
      Witam porannie i niedzielnie w piękny dzień zimowy smile
      • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 12:02
        Jeszcze tylko dzionków sześć ! i miesiąc wiosenny nastanie. Za
        oknami odwilż i skonczy sie szczecińskie dekadowe śniegobranie.
        Trzeba sie pospieszyć i wyjechać za miasto obejrzeć jak zima na
        skraju Puszczy wygląda.
        • wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 12:39
          Puszcza wyglada ladnie ale nie pojedziemy
          www.rmf.fm/fakty/?id=151798
          na zdjeciu wlasnie ulubiony przez alfredke skraik puszczanski .
          • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 13:25
            Calkowicie popieram wycieczki.. w trudnych warunkach terenowych... wirtualne.
            Szczegolnie jak uprzedzaja,ze jest na drodze slisko i niebezpiecznie.
            U nas dzis pieknie, na ulicach nawet mokro, a ja siedze w domu i myslesad(( W
            takie dni odczuwam wyrazna samotnosc. Brakuje mi... psa, o malo co, dzis
            wyrwalabym sie do schroniska, ale....na szczescie moj rozum mnie solidnie
            "przytlaczasmile I po ochlonieciu zostalam dalej tylko wirtualnym obserwatorem, do
            czasu az zmieni mi sie sytuacja.
            Gdy pracuje sie w rytmie "do'bolu'codziennym" to tylko sobota-niedziela sa
            dniami kiedy mozna "odrobic zaleglosci" z calego tygodnia. Ale jak wszyscy
            wyszli z domu, to wlasciwie nic juz nie przeszkadza. A czemu pies? bo ten
            ostatni.... zawsze sie cieszyl gdy wracalam do domu, i zrywal z wyrka, nawet jak
            ledwie juz chodzil...Chyba tego dreptania w korytarzu i szczerzacych zabkow mi
            brakuje najbardziej, bo szybko zapomnialam o zrywaniu skoro swit przed
            praca,/zeby wyprowadzic/, i o szybkim powrocie po 10 godz/zrozumialesmile/.
            Ale zobowiazanie to samoograniczenie. A tego juz nie chce.
            • popaye Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 14:23
              smile))

              Warum Mila,-
              jak nie pies to moze.... "jakis" przedstawiciel plci odmiennej?.
              Nie musi byc ze schroniska ale, jak znam zycie, takich bezpanskich
              osobnikow peta sie wszedzie sporo! smile

              W porownaniu z czworonoznym towarzyszem jest sporo zalet takiego
              rozwiazania bo i wyprowadzac (na poranny spacer) niekoniecznie
              takiego trzeba a i jeszcze jakis pozytek z takiego osobnika moze
              byc!.

              Posiadaczki takich egzemplarzy nie koniecznie sie wylacznie skarza!.

              Przyznaje, ze rasowe egzemplarze tego gatunku sa dosc trudne do
              tresury, ale skoro piszesz o Twoich ciagotach "do Schroniska" to
              moze rozejrzysz sia za egzemplarzem odrobine "skundlonym" (czyt:
              - "z odzysku")?.
              Owocnych poszukiwan,-
              pE
              • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 14:44
                cale szczescie,ze obiad wciaz sie "prtoli" bo chyba zakrztusilabym sie ze
                smiechu. Taki egzemparz: rasowy i z rodowodemsmile... to tez nie szuka takiej jak
                ja"po przejsciach" tylko, podobnej sobie co by "pomnazac" dobra, a nie "dzielic
                sie" nimi...smile Wiec zostaje tylko taki .. z oddzysku... do odnalezienia.
                Problem w tym,ze z nas 3-ga, kazdy ma inne wyobrazenie - jak mocno moze byc
                odlegly od "idealu" - ile wiosen za nim lub ile jesieni przed nim? Czy ma byc
                towarzyski czy kochac tylko nassmile a nawet ile cm wzrostu powinien posiadac. Bo
                ja podswiadomie wybieram takie egz. niepozorne, nijakie, a reszta chciala by
                zeby sie "prezentowal", zeby rzucal sie w oczy, albo chociaz warknal w
                obronie... No i co 'wirtualna" sztuka sie trafi, to dyskusja zostaje ucieta-
                zaden nie spelnia pokladanych w nim nadzieji...
                Niestety ani kot ani rybki ani tym bardziej swiergolocy ptaszek nie pasuja do
                mojej wizji- rekreacyjno- -wypoczynkowych wyjazdow w pobliskim terenie.
                • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 22.02.09, 16:10
                  Ani pies ani kot ani żadne inne "żiwotnoje'. Ile już straciłas
                  wspaniałych urlopów, sympatycznych spotkań i to tylko dlatego,że
                  domowe samo do toalety nie chodzi. Przypomnij swój żal po odejściu
                  psa. Znam to i juz nigdy nie chce by sie to powtórzyło. Dzieci
                  dorosłe, w połowie albo i więcej już są psychicznie poza domem.
                  A więc do dzieła ! rób juz plany na wyjazdy i spotkania, za granicę
                  i w Bieszczady, gdzie czekaja Przyjaciele.
                  • jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 14:00
                    U mnie mało wiosennie ale miło. Plus dwa stopnie , tony śniegu które napadały są
                    odgarnięte i słońce świeci nieśmiaoło
                    Jak co roku pojawia sie problem spadających sopli w czasie odwilży , może to
                    być naprawde niebezpieczne.
                    Niekiedy idę środkiem ulicy .... nie wiem czy lepiej dostać soplem w glowę czy
                    być przejechanym przez autosmile

                    Dziś wolne i mam nadzieje że jutro też.
                    Muszę odpocząć , głównie psychicznie bo mam w pracy zamieszanie.
                    Chodzi o męczącą kolezanke która wszystkich wykańcza swoimi problemami i do tego
                    niezbyt mądrze postepuje.
                    Dziś dzień kulinarny. Tofu po grecku, gruszki w cieście francuskim , Caesar
                    salad i zupa z soczewicysmile
                    Idę na zakupy .
                    Kransmile
                    • anowioshin Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 15:22
                      Dzień dobry smile
                      Przepraszam, że dotychczas się nie przedstawiłam. Mam na imię Iwona. Niedługo też będę miała 40- tkę, więc chyba mnie stąd nie wyrzucicie?????

                      U nie odwilż... Poza ścianami domowego zacisza -prawdziwe błotko śnieżno -wodniste.
                      www.youtube.com/watch?v=_45W-Lq7ftw
                      • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 16:11
                        Hej Iwonko smile) stąd się nie wyrzuca, jest spokojnie, zgodnie.
                        Czasami cos zaiskrzy ale mamy tutaj taka strażaczkę od iskierek i
                        jak dotąd pozaru nie było. Kilkoro z nas zna sie od lat /z racji
                        wieku nie pamietam ile, kto podpowie??/, dpchodzą i odchodzą nowi
                        ale nigdy z powodu nieporozumień. Może poglądy nasze komus nie
                        odpowiadają, może trochę dziwne poczucie humoru...
                        A teraz inny temat, a mianowicie gotowanie JanaKa Zazdroszczę Jej
                        zapału, pomysłowości ,a przede wszystkim chęci.
                        U nas koniec zimy, krótka była ale przez kilka dni piekna smile)
                        • popaye Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 16:36
                          Alfredko,-
                          gdybys jak JK, spacerujac po miescie, za kazdym razem, cudem unikala
                          kalectwa lub smierci - tez Bys gotowala same wyszukane przysmaki.
                          Wszak kazdy z tych posilkow moze byc "ostatnim" smile.

                          Niestety, podobnie jak Iwona (witam/pozdrawiam) jestem tutaj "nowy"
                          wiec nie mam pojecia jak dlugo kontaktuje sie (forumowo) tutejsza
                          Elita Czlonkowska.
                          U mnie, o zimie (brrrr... + sople & snieg) tez raczej nie ma mowy,
                          za to wscieklej deszczo-podobnej "mrzawki" nie brakuje sad.
                          Karnawalisci maja podle, ludowi zapale pracujacemu - jak ja
                          (wyjatek - niestety) jest to ... obojetne smile
                          pozdrowienia i uklony,-
                          pE
                          • jan.kran Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 17:46
                            Popeye witaj na forumwink
                            Jak Ty jesteś nowy to ja jestem cesarz chński:o)

                            Iwono , witaj i sie rozgość , każda nowa twarz jest tu mile widzianasmile

                            Uniknęłam śmierci lub kalectwa w czasie zakupów i na razie ugotowałam soczewicę
                            oraz zajadam sie tofu.

                            Będąc na zakupach widziałam akcje " Sopel" .
                            Napotkałam dwa dźwigi na których na podeście Pan Dźwigowy windował siE na
                            wysokość kilku pięter i odłamywał sople.
                            Ja mieszkam w dzielnicy secesyjnych kamienic na których dachach sople czujA
                            sie jak u siebie w domu ...
                            Specjalnie dziś zwróciłam uwagę , jest kilka modernistycznych budynków z
                            płaskimi dachami i tam sopli niet.
                            Idę zaraz zalec na sofie przed kolejnym odcinkiem Star Trek smile
                            Kransmile
                          • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 17:48
                            Popaye nie kokietuj, to Ty jestes ta elita członkowska i napewno
                            masz staż dłuższy od mojego.
                            Ciekawa jestem tego karnawałowego szaleństwa w miastach i
                            miasteczkach za miedzą.Czy "urzynanie" krawatów to tez jutro bedzie.
                            Może przyslesz jakieś zdjęcia..
                            /mszawka czy mrzawka oby tylko sucho było ,bo chyba łatwiej obcinać
                            suche niż mokre zwisy naszyjne/
                            • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 22:12
                              Janie K., co komu pisane to go nie minie - ja juz nie boje sie sopli, odkad
                              rurka od neonu na kinie Wars spadla mi do stop, doslownie, o centumetry od mojej
                              glowy. Pol kroku i mialabym neon w glowie - nie wiem czy swiecilabym rownie
                              pieknie smile
                              Pogoda dzisiaj beznadziejna, gotowania mam powyzej uszu, ale jakos ciagne, na
                              jutro namoczona fasola jasiek, jeszcze nie wiem jak ja przyrzadze smile pozdrawiam smile
                              • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 22:23
                                jezeli juz namoczona to zrób ja po bretońsku - szybko, smacznie i
                                niewiele pracy. Robię zwykle podwójna porcje i zamrażam.
                                W dalszym ciągu bebni deszcz o metalowy parapet.
                                • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 23.02.09, 23:09
                                  U mnie zupa fasolowa hortexu wink
                                  • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 09:42
                                    Witam porannie przed wizytą u ortopedy
                                    • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 11:24
                                      Czekamy na opinie pana ortopedy smile)
                                      Na obiad miały być kołduny jako że w zapusty zawsze je w domu
                                      robiliśmy. Zapusty przełożyliśmy na sobotę, trudno, tak domownicy
                                      postanowili.
                                      Dzwoniono z biblioteki, nadeszly jakieś nowosci. Biegnę i jeżeli
                                      rzeczywiście nowości będą zapowiadać się interersująco - napiszę.
                                      • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 12:25
                                        Od poniedzialku reha czyli krio i magnetronik. boli, bo mam zwyrodnienia sad
                                        • wodnik33 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 12:50
                                          To magnetronik jest zwyrodnialy bo Cie boli !! pocierp, bedzie
                                          dobrze.
                                          • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 17:33
                                            A moze pomoze?
                                            Czasem zaluje ja jestem tak zdrowa, jak jestem. Choc moze grzesze i wykracze.
                                            Cofam, ciesze sie i juz, niech tak zostanie, bo inaczej nie przezyje. Ale, ze
                                            tzw moja fizyczna sprawnosc jest zludzeniem, opowiem na przykladzie z
                                            wczorajsad(( z lenistwa nie wzielam stolka do lazienki, i siegalam po butelke z
                                            pasta / tak, ja czasem pastuje te skrawki/- siegajac "po przekatnej" czyli
                                            ...stojac na krawedzi wanny, a przytrzymujac sie polki nizej... Opis moze i malo
                                            techniczny, ale efekt byl... glosny.Ja sie ostalam bezpiecznie opadajac. A
                                            pierdyknela mi ciezka butelka, z samgo podsuficia, obijajac umywalkie i niszczac
                                            deske sedesowa. O sprzatniu nie warto wspominac.
                                            A ku urozmaiceniu tematu - w nocy/dzis rano? jakies zero cwiczace karate-
                                            odlamalo mi lusteko w aucie.Powinnam sie cieszyc,ze szyby nie wybilo z nudow?
                                            Az boje sie myslec co stanie sie jutro, po tak aktywnie rozpoczetym tygodniu.
                                            A moral z tego-zeby nie isc na skroty-do butelki mialam lekko liczac ok 1 m
                                            wyzej niz siegam, a auto stalo na nieoswietlonym parkingu - I zostalo okaleczone
                                            wcale nie "po kolei" tylko wybiorczo- kilka innych w tym samym rzadku, tez
                                            starcilo lusterka ... co mnie wacle nie pociesza.
                                            Ale tak sie zastanawiam, czym podpadlam, ze tak sie z losem pstrykamy?
                                            • alfredka1 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 18:15
                                              Jest jeszcze pare osób przez LOS ukochanych.A sprawnosci fizycznej
                                              to tylko ci pozazdrościć. Losowi tez podziękuj, z krawędzi wanny
                                              latwo sie osunąc i butelką dostać po głowie tez nietrudno.
                                              Lustereczka sa własnie tak zachęcająco sterczące. Czy one nie są
                                              zamykane t.zn.przytulane na postój do szyby.
                                              jeszcze do niedawna sprzątałam wysokie miejsca w łazience
                                              przesuwając sie po krawędzi wanny. Teraz nie mogę bo przy spadaniu
                                              potrzebne są DWIE sprawne ręce smile)
                                              • warum Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 18:40
                                                Do spadania to najlepsze bylyby skrzydelkasmile a w starym gracie lusterka byly
                                                skladane/ doskonale na ciasne parkingi- ale tez mi smarkateria wylamala raz/ a w
                                                tym- elegnacckie wrazenie wazniejsze niz praktycznoscsad(( No coz, poklelam sobie
                                                szpetnie, wyzalilam sie, zrobilam co trzeba i zyje dalej. Ubozsza i o kase i o
                                                pozytywna energie. Nawet niepodejrzewalam sie o taki ostry temperament
                                                slowno-myslowysmile)))
                                        • wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 24.02.09, 17:26
                                          Krioterapia czyni cuda. Musi pomóc.
                                          • misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 25.02.09, 09:28
                                            ... Witam wszystkich smile

                                            Tutaj odwilż i błocko... Ptaki śpiewają coraz radośniej...
                                            Wiosna ???
                                            • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 25.02.09, 13:38
                                              Rowniez witam, chociaz nie mam nic ciekawego w zanadrzu. Nigdzie nie poszlam,
                                              nieczego nie zrobilam. Pogoda niewiadomo jaka. Pozdawiam!
                                              • anowioshin Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 25.02.09, 15:28
                                                Dzień dobry smile
                                                Byłam na mieście... Bardzo ślizgo plus błotko śnieżno-wodniste.
                                                Jak wyczytałam dziś Światowy Dzień Powolności

                                                "Dzień ten wymyślili Włosi i tam też jest obchodzony: Włosi świętują aż w w dwustu miastach.
                                                Np.władze Mediolanu ogłosiły apel do mieszkańców: "odzyskajcie wasz czas, wasze życie i wasze zdrowie; zatrzymajcie się i zobaczcie, jak piękne jest wasze miasto". Na mediolańskich placach rozdawane są ulotki z "dekalogiem powolności"."
                                                źródło: TU
                                                • misiekfrost Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 26.02.09, 13:58
                                                  ... Witam smile

                                                  ... Deszczowy dzionek mamy dzisiaj...
                                                  ... Ach wiosna, wiosna, wiosna...
                                                  • omeri Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 26.02.09, 16:39
                                                    tydzień dla mnie juz prawie minął smile
                                                  • olgamagdalena Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 28.02.09, 23:11
                                                    Misiek, dobre zdjęcia, a i miejsca na nich piękne. Zazdroszczę takich miejsc
                                                    bardzo. Z tą wiosną to naprawdę dobre wieści dla mnie. Liczę że jeszcze znajdę
                                                    tu jakieś Twoje zdjęcia.
    • wedrowiec2 Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 26.02.09, 19:07
      Jutro piąteksmile
      (na więcej, niż cieszenie się nie mam energiiwink)
      • mammaja Re: dzieńdoberki wiosenno-lutowe 01.03.09, 10:48
        Witam niedzielnie w piekny sloneczny dzien, zachecajacy do spacerow i szukania
        znaKow wiosny. Pojde z sunia do lasu - moze znajde?
Pełna wersja