wedrowiec2 22.03.09, 09:36 Śliwy w kwiecie. Moja wiosna Jest zachwyceniem. Issa Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
omeri Re: Herbata. Czajnik 79. 22.03.09, 15:52 Poobiednia herbata i do teatru na "Kobieta pierwotna" z Hanną Śleszyńską Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 22.03.09, 21:37 Herbata z cytryna i czekam na wrazenia Omeri Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 79. 22.03.09, 22:53 Dobra rozrywka, Sleszyńska sama przez 90 minut. Podobalo mi się, ale nie tak by szczegolnie polecac czy iśc po raz drugi. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 79. 24.03.09, 09:47 a pewnie, - musialo sie podobac!. Bylbym kobieta tez bym tak twierdzil www.eventim.pl/portal/pl/scena/teatr/cavewoman/33912/ Nie jestem (hmmm...) kobieta, p.Sleszyńska to (z urody), niestety, - nie Julia Roberts i format aktorski Christiane Hörbiger. Mimo wszystko, kazdej Twojej wizyty w teatrze Ci zazdroszcze - to jedyne, czego mnie, odkad nie mieszkam w Warszawie, cholernie brakuje Przy okazji,- Chcac zobaczyc "na czym" Bylas - Mila O., znalazlem (na EVENTIM-ie) zapowiedz wystepu Aloszy Awdiejewa www.eventim.pl/portal/pl/scena/kabarety/alosza_awdiejew/49611/ Na ten koncert na pewno bym poszedl. pozdr.,- pE Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 23.03.09, 22:00 COŚ zabrało mój poprzedni wpis herbaciany! Na pociechę jeszcze jedna filiżanka Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 24.03.09, 19:34 Popaye, oj poszłabym posłuchać Awdiejewa, poszła. Raz słyszałam go na żywo. Atmosfera ciepła sama się wytwarza Urlopujesz czy chorujesz? pozdrawiam Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 79. 24.03.09, 21:58 dobry wieczor,- Alfredko, - staram sie pracowac Przynajmniej wczoraj (i dzis) - kilka godzin. Rano bylem w domu (niby chory jestem) ale to z powodu terminu u stomatologa ktorej nijak nie moglem przelozyc na godziny popoludniowe. Zeby nie fakt iz przyzwyczailem sie do tego dentysty (ze 20-cia pare lat do Niego chodze), dawno bym Go zmienil. Stomatolodzy to najlepiej zarabiajaca grupa lekarzy (dochody netto: >300 tys.€ /rok to raczej "normalka"). Moj, przed laty - zaczynal wiec chetnie przyjmowal wszystkich. Dzisiaj, hmmmmm..... praktycznie wylacznie klientela z prywatnych, lukratywnych ubezpieczen i kilkoro "niedobitkow" (jak ja) ze starych pacjentow. Terminy - na miesiace naprzod (jak he, he w Polsce!). Chyba, ze: "z bolem" - wtedy natychmiast, naturalnie. pozdrawiam,- pE. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 24.03.09, 22:38 O bohaterze nasz) tak pogodnie piszesz o swoim lekarzu aż miło się czyta. Ja zawsze miałam psychiczne opory a własciwie bałam się przed każdą wizytą. Dopiero przed paru laty córka mi poradziła bym chodziła prywatnie więc zaczęłam chodzić. Kosztowało wiele ale warto było. I taka smieszna historyjka: gdy szłam na operację m.in. trzeba było mieć zaświadczenie od stomatologa.Mało mnie coś nie trafiło. Poszłam do Akademii prywatnie bo czas uciekał.. pan doktor obejrzał i na koniec powiedział, że jeżeli już zapłaciłam to widzi trochę kamienia i zajmie się nim(( zajął się, a po tym to już nawet operacja nie była straszna ) Pozdrawiam. Czy poprawiła się u Was pogoda bo u Czubatka pada, wieje i jeszcze do tego grzmi.. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 24.03.09, 22:52 Łyk herbaty z wody krajowej, bo jutrzejsza z frankfurckiej Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 24.03.09, 23:32 Katar nie bardzo znika, wiec ostroznie zagladam, zeby was nie zarazic! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 79. 26.03.09, 19:57 Juz jestem, trochę zmeczony i nie herbata, nie slodkosci tylko wino wino wino ! Jezeli jutro bede mial kaca, to nic nie bede robil. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 79. 26.03.09, 21:07 nie zarzekaj sie tak bardzo Wodniku Podobno Masz (moze nie dokladnie Ty, ale na jedno wychodzi) "wielka" ochote na szczypiorek, koperek, szparagi i bukiety pieknych kwiatow z.... wlasnej dzialki? - he, he ) Moze to i dobry pomysl! Malorolni chlopi czyli (dzisiaj) tzw. dzialkowicze, cieszyli sie zawsze dobra opinia. Po akcji kopania, grabienia, pielenia, podlewania, przesadzania, porzadkowania i ... ad´rem,- nawet wina sie Im nie chcialo! Padali ze zmeczenia by "delektowac sie" kilogramami kopru i naci pietruszki! )) Korzystaj wiec poki mozesz byc tylko "trochę zmeczony" ) Milych wrazen jutro rano )) pozdrawiam Was serdecznie,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 79. 26.03.09, 22:04 Broncie mnie wszyscy bogowie od dzialki chocby najmniejszej . Nigdy mi sie nawet nie odwazyla snic. Bukiety kwiatow !!! jeszcze nie zniewiescialem, kupie najpiekniejsze byle nie wlasnej roboty koperki szczypiorki kartofelki - koszmar, jeszcze tylko krolikow brakuje. Z przemeblowania nawet ja jestem zadowolony, ladnie teraz u polowicy i jej sie podoba a to bardzo wazne. Wspoldzialala dzielnie bez szemrania az sie dziwilem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 26.03.09, 22:04 Czarna herbata blizej nie znanej marki. Smaczna Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 27.03.09, 22:39 herbata truskawkowa, przed snem i rewelacyjne ciasto cytrynowe (corka przyniosla swoj wypiek). Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 29.03.09, 19:08 Nerwowo pita herbatka w oczekiwaniu na powrot Frania po trzech tygodniach niobecnosci Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 79. 29.03.09, 19:25 To pewnie Franio wroci przytyty ze 30 dkg? Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 79. 29.03.09, 19:40 alfredka1 napisała: > A ttłumoczek z czym ?? Z jabłkiem i z różą (płatki!) Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 79. 29.03.09, 20:11 ..... Eeeh,- pomarzyc sobie moge niby "nic" mnie nie brakuje, zapas slodkosci kawowo-herbacianych zrobiony jak nigdy! ale... Weekend z pogoda jak "we Wszystkich Swietych" (mnie przynajmniej) sklania do kulinarnych perwersji. Zrobilem juz zupe pomidorowa o konsystencji .... gestego sosu (!) teraz, do herbaty, zjadl bym "cos" ale.... nie wiem CO mnie sie chce . Dzieki Omeri "wiem" iz konfitura z (platkow) rozy to bylo_by TO! Dzieki Opatrznosci akurat TEJ konfitury nie mam!. Nawet dobrze,- jak bym mial to chcialo by mnie sie COS "innego"! Dobrze ze jutro: do roboty!. Moje minimalistyczne wymagania "smakolykow" do jedzenia (w dni powszednie) zaspokoje bez problemu Herbata (tradycyjnie czarny Lipton) smakuje mnie zawsze!. W tym zakresie nie odczuwam zadnych zapedow do "zmiany" ) milego wieczoru,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 29.03.09, 21:05 Wreszcie wracamy do normalności. Młodzi do pracy, starsi do rzeczywistości, która jednak różni się od tej weekendowej. Jest lepiej, dzień jak codzień jest bardziej interesujący. Jutro wraca Wędrowiec, zaczniemy planować przemeblowanie jej mieszkania.Bardzo nam się spodobało. Może do kogoś przyjechać i poprzestawiać mable a przy okazji kupić coś nowego ) Teraz Lipton , chałwa. Wina jeszcze nie mogę Gdy tylko skończę przyjmowac leki to wypiję ohohoho jak dużo ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 29.03.09, 21:39 Wszyscy w domu, nakarmieni, wycalowani, maly urosl, sama radosc Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 31.03.09, 19:55 Po bardzo pracowitym dniu herbata bez ciasta i słodyczy, a z pysznymi kabanosami. Ach jak smakowicie chrupią przy nadgryzaniu !! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 31.03.09, 20:37 Herbata po bardzo pracowitym dniu. Czyżbym potrzebowała urlopu Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 31.03.09, 23:06 Ide dzisiaj wczesniej spac, dobranocna melissa . Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 79. 01.04.09, 21:50 Dokicalam wreszcie do mojej zasłużonej senchy Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 01.04.09, 22:18 Przemeblowanie skończone, herbata, suszone jabłka. Jeszcze chwila i padnę. Wędrowiec też sie naharował u rodziców. Cisza na Forum to chyba wszyscy padli )) Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 79. 01.04.09, 22:45 nie padli tylko mecz ogladali (Polska - San Marino) - dobry wieczor Przegrac nam nie wypadalo i o dziwo (?) nawet wygralismy!. Moze to byla ostatnia okazja swietowac przyzwoicie grajacych pilkarzy i zadowolonych kibicow spiewajacych polski hymn. Juz myslalem iz do konca eliminacji do Mistrzostw Swiata muzycznym towarzyszem naszej druzyny pozostanie motyw z filmu "Pozegnanie z Afryka" ) Czas na herbate. pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 02.04.09, 10:32 Wodnik oglądał i stwierdził, że dobrze mieć cos na czarną godzinę . Chyba myślał o strzelonych bramkach ) za bardzo byłam zmęczona by to zrozumieć. Rano już wiem. Następna kawa , wczorajsza Polityka i Gazeta. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 79. 02.04.09, 17:43 Popołudniowa herbata miętowa z eukaliptusem i forum oraz prasówka Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Herbata. Czajnik 79. 02.04.09, 20:41 W łące pełnej Wiosennych zapachów Zanurzam swe długie włosy Mi-sio Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 02.04.09, 21:34 Herbata w towarzystwie ikeowych katalogów Moje książki zasłużyły na odpowiedni mebel. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 04.04.09, 22:55 Herbaciernia troche opustoszala, wiec zagladam z reszta cista z kruszomka Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 79. 05.04.09, 18:16 Zasłuzona herbata w przerwie miedzy jednym a drugim sprawdzaniem Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 05.04.09, 18:51 Herbata przed krótkim, ale pracowitym tygodniem. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 06.04.09, 20:56 Herbata z widokiem na skład mebli w paczkach Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 79. 06.04.09, 21:06 czyżby regał Billy? padnieta po dniu pelnym wydarzeń wyladowalam w domu znowu z psiakiem na przechowanie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 06.04.09, 21:18 Tak, regał Billy, mająca ponad trzydzieści lat klasyka przechowywania książek Prócz niego prosty stół i równie proste krzesła. Na jak długo masz psiaka? Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 06.04.09, 23:12 Pochlonal mnie ogrod i szal sadznia, wysiewania, nareszcie herabata z melissy z pomarancza Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 07.04.09, 22:00 Herbata w otoczeniu nowych mebli. Tyle pustych półek do zapełnienia Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 07.04.09, 23:12 Ach, to piekne uczucie, Wedrowcze! ja jeszcze ciagle mam sporo ksiazek "pod schodami", bo nie do konca zagospodarowalam nowy regal. Trudny wybor! I co z reszta ? Herbata na koniec dnia Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 08.04.09, 22:51 Dzień był pracowity dla mnie i rodziny. Już kończymy zaplanowane usuwanie staroci. Teraz herbata , trochę czekolady z orzechami i spaaaaać. Przez cały dzień nie włączałam telewizji, nie było więc powodu do zdenerwowania i z uśmiechem mówię dobranoc do jutra ) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 79. 08.04.09, 22:58 Po psim spacerku herbata. Mam tydzień przerwy od jutra Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 10.04.09, 21:55 Po kilku wersjach mojej osoby (ogrodniczka, kucharka, handlowiec - zakupowiec ) przeistoczylam sie we fryzjerke (na uslugach u corki). Dosyc! Tylko herbata ! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 10.04.09, 22:08 )) Siła złego na jednego ... Mammajko, odważna jesteć bardzo. Trzęsłyby mi się ręce i w ząbki włosy córki wystrzygłabym. Piję herbatę i myślę, że gdy Wędrowiec wyczyści samowar , to nas na porządna herbate zaprosi. , Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 11.04.09, 20:45 Herbata z widokiem na monochromatyczne kraszanki Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 12.04.09, 00:13 Goscie ulozeni do snu, czas na herbate z rzezucha Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 79. 12.04.09, 10:50 W oczekwaniu na gosci w pospiechu wypijam herbate i biegne do nakrywania stolu Swiatecznego Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 12.04.09, 21:00 Czubatku, mam nadzieję że udało Ci się chociaz na trochę wyrwać na świeże powietrze. Zmęczona wycieczką dzisiejszą wypijam herbatę i wino w opustoszałej "Czajnoj". Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 79. 12.04.09, 21:45 Musze powiedziec,ze caly dzien bylam na swierzym powietrzu,z mieszkania przenieslismy sie na taras,pogoda byla wspaniala,gosci juz pozegnalam,jedynie wnusia nie miala ochoty na pojscie do domu wiec jutrzejszy dzien tez zapowiada sie rozrywkowo z malenstwem Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 12.04.09, 21:55 Herbata przed snem. Świeże powietrze zawsze działa na mnie usypiająco. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 14.04.09, 21:28 Tradycyjna herbata. Rzadkość w herbaciarni. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 15.04.09, 22:23 Herbata i testowanie nowych możliwości forum. Wolę samą herbatę! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 15.04.09, 23:04 Wedrowcze, a moze serniczka do herbaty? Zostala masa ciasta - sernik polecam Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 16.04.09, 20:02 Nie herbata dzisiaj o nie .. wróciłam od fryzjera tak osmyczona, że jeszcze nie mogę sie uspokoić. Muszę wina łyk lub dwa na wyciszenie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 16.04.09, 21:23 Alfredko, nie martw sie, szybko odrosniesz Chyba wiosenny szok tlenowy, bo zasypiam przy herbacie! Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 79. 16.04.09, 22:00 alfredka1 napisała: "... wróciłam od fryzjera tak osmyczona, ze jeszcze nie mogę sie uspokoić..." )))) Dla wiekszosci mezczyzn (w mojej kategorii wiekowej!) wizyta u fryzjera to bezemocjonalne przezycie : skraca sie wlosy (czesto juz ich wspomnienie!) i po "krzyku" Tak jest i u mnie co ca. 4-6 tygodni. Wyjatek: lubie sie nie spieszyc a naczesciej "z zasady" nie spiesze sie jak mam urlop i jestem w Warszawie Lubie chodzic wtedy do fryzjera bo sa w mym rodzinnym miescie (jeszcze!) tacy fryzjerzy gdie strzyga jak przed 30-40 laty: brzytwa, nozyczkami czy innymi mocno tradycjonalnymi metodami i z p.Fryzjerem sie (milo!) przy tym pogada: np; o sporcie, utrudnieniach w komunikacji po miescie, czy o dziewczynach (o ostatnich dobrze raczej, chyba ze ... tesciowa) Wspominalem kiedys o takim (przykladowym) fryzjerze na ul.Pieknej. Jak ostatnio bylem w Warszawie, tak sie jednak zlozylo, iz "mojego" fryzjera nie odwiedzilem i nie mialem (szans) czasu by to zrobic w ciagu nastepnych 2-ch dni. Powiedzialem o tym (z zalem) popayE_owej , podczas kolacji w naszej hotelowej restauracji, a Ona na to: co za problem - po drugiej stronie ulicy jest fryzjer (w Zlotych Tarasach) czynny do 22° - idz i sie ostrzyz. Tak zrobilem, y ku mej rozpaczy stwierdzic iz Zaklad ten to taki bardziej "nowoczesny": muzyka z gosnikow taka "techno" fryzjerki (same dziewczyny, choc Zaklad tez "meski") - takie mocno w stylu "fiu-bzdziu": kolczyki i owszem, ale jezeli to na pewno nie w uchu!, zabojcze tatuaze "tu i tam" i (Ich)fryzury, dla mnie kojarzace sie (moze mylnie!) ze stylem punk wzmocnionym wrazeniem TV-reklam firm produkujacych pelne palety wrzaskliwych farb do wlosow.... . Slabo widze (Bozia oczy "dala" ale slabe!) i to w okularach! - bez to juz wogole, a okulary zdjalem juz do mycia pozostalosci mojej (przed wielu laty "bujnej") fryzury. Zanim sie spostrzeglem, rozkoszne dziewcze przeciagnelo mnie przez czubek glowy maszynka (!) strzygac moje "wspomnienia" na dlugosc 1,5 cm!! Widzac jak przez "mgle" zgadzalem sie na wszystko! propozycji skrocenia (na 1 cm!) efektow tego ciecia tez nie "odrzucilem" - bylo mnie juz wszystko jedno! - byle ten koszmar sie skonczyl!. Polska (Warszawa przynajmniej) jest szczegolnym Krajem gdzie nawet mlodzi "gniewni" youpies (wolny biznes, pracownicy Bankow itp) strzyga sie krotko, prawie na "lyso", dla tej mlodej Damy (fryzjerki) to 1 cm dlugosci wlosow, wsrod Jej klienteli to pewnie "zapuszczona fryzura"! )) Zdeterminowany, zaplaclem za ta "usluge" (ze 3 x tyle jak w tradycyjnym Zakladzie, ale nie w tym problem!) i poszeedlem te kilkadziesiat krokow (do Hotelu) czujac sie pierszy raz w zyciu jak... Skinhead - rizgladalem sie naookolo czy przechodzacy ludzie nie pokazuja mnie palcami! Szybciutko, cichcem, drzwiami oddalonymi od Recepcji "wslizgnalem" sie do Hotelu rozgladajac sie wokolo czy nikogo nie ma przy windach. Otworzylem karta drzwi pokoju by swierdzic iz popayE_owa (autorka pomyslu pojscia do "tego" Fryzjera) akurat sie kapie. Niech jeszcze Ona wyjdzie i "cos powie" (krytycznego) - awantura bedzie jak w Banku! - cholera mnie podkusila by Jej posluchac i robic z siebie idiote . Po 12 godzinie oblucji szan. p.malzonka weszla wreszcie do pokoju i stwierdzila: "o jej! jak tobie dobrze w krociotkich wlosach! - od lat po raz PIERWSZY, od lat jestes swietnie ostrzyzony!" Eeeeeee..... Nastepnego dnia bylismy na kolacji u dzieciakow. Ziec, zawsze (odkad Go znam, ze 20-cia lat), mimo brakow jakichkolwiek sladow lysiny, strzyzony "na Skinhead_a" (moim zdaniem!), stwierdzi: "... nareszcie poszedles do "ludzkiego" fryzjera - woow!", Corcia (Jej wierze!): Misiu - dobrze jestes ostrzyzony, - duzo mlodziej wygladasz!. Lo matko! - na starosc stalem sie "Skinhead", ale cholernie wygodnie! grzebien, szczotka: "zapomnij"!, nawet po wyjsciu spod prysznica nie ma co wycierac, nie mowiac o... suszeniu! Zaoszczedzam "kupe kasy" - taka fryzure to i popayE_owa umie mnie "wyczarowac": Philips-a maszynka z nakladka dystansowa ) Alfredko: Ostrzygli Cie na Angeline Jolie www.gofeminin.de/star/bild-362731-angelina-jolie.html czy Julie Roberts? www.gofeminin.de/star/bild-258662-julia-roberts.html - nie denerwuj sie!, kwestia przyzwyczajenia. Znam GORZEJ wygladajace Panie ) pozdrawiam,- pE (lipton-czarny, kolejna juz filizanka) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 17.04.09, 12:06 Toż to esej lub rozprawka filozoficzna godna Mistrza Kołakowskiego.Pięknie opisaleś obie razury. Mnie ostrzyzono w stylu posrednim między dwiema pieknościami. Już rano wstałam pogodzona. przyjrzałam się też towarzyszowi życia i rzekłam, że krótkie włosy to jest to. Pomyślał, że to o swoich mówię ) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 79. 18.04.09, 16:50 Popoludniowa herbata, nowo odkryty roibos karmelowy z tchibo. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 79. 18.04.09, 22:25 Przesenna sencha w opuszczonej herbaciarni Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 18.04.09, 22:38 Herbata przed snem w już zaludnionej herbaciarni Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 18.04.09, 23:17 Pozno juz, wiec podwojna melissa przedsenna Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 79. 19.04.09, 19:54 Jak tu pusto. Siadam z czarnym Yunanem i "tobolkami" z jablkami. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 19.04.09, 20:36 Yunan tak, tobołki nie. Zastępuję je ciasteczkami, ktore z nazwy są kokosowe, a w smaku cytrynowe. Nie narzekam, jedno i drugie jest tropikalna roslina Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 79. 19.04.09, 21:28 Tobolkow jablkowych juz nie mam Po dlugim spacerze,pocieszam sie herbata i czerwonym winem Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 19.04.09, 22:07 Jak to, już nie ma tłumoczków ani tobołków??? hm, dałam Wodnikowi, chyba je po drodze zjadł Omeri, wypróbowałam piec tobołki z nadzieniem niesłodkim, są bardzo dobre, np.takie z pasztetem + czerwony barszcz i obiad gotowy. Dziękuję za podpowiedz. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 19.04.09, 22:56 Ani tobolkow, ani plecaczkow tylko samiutka herbatka (slaba). Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 79. 20.04.09, 22:29 Herbata owocowa,wlasnego wyrobu i czas na odpoczynek Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 79. 21.04.09, 00:05 Koncze wystygly lipton i tez odplywam Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 79. 22.04.09, 00:52 Woda z cytryną , orzechy z miodem , Star Trek i chwila spokoju ... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 79. 22.04.09, 21:37 Herbata z babką cytrynową.Byłam dzisiaj na imieninach i dostałam w prezencie ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 79. 22.04.09, 21:38 Rozgrzewająca herbata z sokiem malinowym. W sam raz na chłodne, wiosenne wieczory. Odpowiedz Link