alfredka1 14.04.09, 10:47 Juz nie bedą beczały, poszły na łąkę. U nas słonecznie, ciepło. Malowanie właściwe budynku już się zaczęło.Jeszcze trochę i ... okna bedę musiała myć ( Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 16:01 Nie martw się, krasnoludka umyje KOrzystając z pieknej pogody pojechałam do ogrodnictwa i kupiłam kilka doniczek z goździkami. Mają piękne różowe i czerwone kwiaty, i mnóstwo pąków. Lubię ich zapach. Już stoją w korytku na zewnętrznym parapecie okna. Taka mała namiastka balkonu (ogrodka)... Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 18:47 ...Witam cieplutko ... Jak miło gościć w nowych Dzieńdoberkach... ... Alfredko, u Ciebie malarze a u nas ptactwo... Też mamy okna do umycia... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 19:10 Kwiaty jak ptactwo sliczne, i nie brudzą ) a ja odnalażłam drugi drugi but. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 23:56 Alfredko, a pierwszy tez odnalazlas ? Kwiaty wielkanocne jeszcze stoja : Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 10:09 Znalazłam znalazłam, wstawilam go dwa razy. Pierwszy był nie do objęcia wzrokiem, a drugi juz tak. 13 kwietnia o 22 z minutami )) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 12:30 Wiosna na calego! dzisiaj kolejny sloneczny i cieply dzien kwietniowy. Wszystko soczyscie zielenieje i kwitnie (doslownie!). Wiosna,- szczegolny okres "zdarzen nie-prawdopodobnych". Do tej pory myslalem iz powyzsze dotyczy ludzi szczegolnie mlodych (metrykalnie). Faktow, iz nasza Alfredka bedzie biegac po lesie w poszukiwaniu (hmmm....) zagubionych butow, w najsmielszych domyslach sobie nie wyobrazalem. Czas wiosenny jednak usprawiedliwia i .... (juz) rozumiem! . Miejmy nadzieje iz trend (pogodowy) sie szybko nie zmieni i w nastepnym foto-reportazu z wypraw pp.Wodnikow w podmiejskie lasy obejzymy ne tylko poszukiwania butow (Alfredki) ale ew. innych czesci .... garderoby Wszak wiosna "na calego" pozdrowienia,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 12:59 Wrocilem znad Odry, poogladalem z nostalgia pare jednostek plywajacych o imionach na wyrost jakies Quiny i Neptuny .. tylko prawdziwych juz prawie nie ma. Port i Stocznia ,niegdys duma nasza, szlag trafil przez przepychanki, machlojki, glupote ludzka. Zreszta trudno nazwac tych decydentow ludzmi !! Juz sie uspokoilem. Alfredka gania po lesie od zawsze i nic jej nie powstrzyma chocby miala stracic wlasne buty i co tam jeszcze w biegu moze zleciec. Buty byly calkiem porzadne tylko ublocone, widocznie nie chcialo sie komus oczyscic i wolal na piechote do domu wracac. Moze wlasciciel sie opamieta i wroci po nie. Wreszcie zmieniam opony na letnie. Chcialem wczoraj ale bylo takich ja ja wiecej. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 15:35 Wodniku,- wykorzystujac resztki ubieglorocznego urlopu, "zamieszanie" po/swiateczne w pracy i piekna pogode - wpadlem na pomysl identyczny jak Ty! ) Wczoraj, po poludniu, podjechalem do "mojego" oponiarza (magazynuje u Niego sezonowy zestaw opon na felgach) na wymiane restawu zimowego na "letni". Juz przy wjezdzie niezbyt mnie sie podobalo, ze parking (duzy!) przed firma byl zajety do (prawie) ostatniego miejsca jak... przed supermarketem w godzinach szczytu zakupow!. W biurze-kantorze az gesto bylo od (potencjalnej) "klienteli" . He, he - pomyslalem: jutro mam i tak urlop to .... przyjade rano jak otwieraja (9°°) i bez kolejki, szybko i sprawa bedzie "z glowy". Pomarzyc - dobra rzecz. Dzisiaj o 9°° stanalem w kolejke (jak za Gierka przed sklepem miesnym!) by po 30 min. czekania (sic!) dostac .... numerek 44-ty (!) i informacje iz najwczesniej moja "kolej" bedzie ok. 14-tej (sic!). Wlasnie wrocilem )) Na takie glupstwo zmarnowac caly dzien?! - wrrrr..... Niby nic wielkiego, "czekalem" tylko 30 min (rano), pozniej pojechalem sobie na kawe, polazilem po ksiegarniach, popracowalem troche w domu a o 14-tej wjechalem od razu na "stanowisko wymiany" (jedno chyba z 10-ciu w tej Firmie) ale, gdybym nie mial urlopu lub pilniejsze zajecia, caly dzien byl by zdezorganizowany . Swoja droga, takich "tlumow" klientow (przez caly dzien) to w cywilizowanym Kraju kapitalistycznym, w czasach kryzysu, na prawde trudno juz znalesc ) Mam nadzieje, ze Tobie - Wodniku "udala sie" wymiana ogumienia szybciej i znow, na pol roku, mamy z tym "spokoj" ). Przy tej pogodzie (juz) chce mnie sie "na wode" i ciesze sie ze to juz tylko (jeszcze!) 4-5 tygodni. Okazja bedzie poprobowac "nowego" bo... flota (rodzinna) nam sie powiekszyla: dzieciaki (cora & ziec) zakupily nowa lodke ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 19:18 Zmiana ogumienia aut /i przeze mnie obuwia/ oznacza,ze sezon wiosenny uznany jest za zaklepany. Niestety na mom wschodzie rano jest tak "rzeskie" powietrze,ze wychodze w zimowej kurtce- no nie jest to kurtka puchowa, ale za kurtke wiosenna nie moze uchodzic.Cale szczescie,ze slonce swieci i dzien wyraznie dluzszy A poza tym wszystko zielenieje w oczach. Co do testowania lodek to czytalam prognoze dalekosiezna,ze maj ma byc nas extra cieply. Niestety, dla mnie w maju to nawet 'dlugi weekend" bedzie wyjatkowo krotki. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 19:56 W tym roku długi weekend majowy jest dla wszystkich krótki, bo tylko o jeden dzień dłuższy od zwykłego. Extra ciepły maj wytrzymam, ale nie życzę sobie takich miesięcy wakacyjnych. Wystarczą normalnie ciepłe Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 20:47 Napewno warto bo to i doswiadczenia sie nabierze, tylko ze akurat nie na wlasciwy etap czy sytuacje. Opony wymienione, nawet juz dlugo nie czekalem. To bylo autko corki ) a moje jutro. jestem umówiony na konkretna godzine wiec nie bedzie dlugiego czekania ,chyba ze wjedzie niepelnosprawny poza umowiona godzine. Poczekam. Jesienna zmiana bedzie juz w Suzuki, tam przynajmniej zostawia sie opony i czekaja na nastepna pore roku. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 11:09 ... Witam cieplutko ... Mam nadzieję że sprawy wymiany opon są już za nami, te krajowe i zagraniczne... ... Dzionek mamy piękny i słoneczny... Choć psisko nieco posmutniało po wyjeździe naszego japonisty do stolicy.... Właśnie leży u mych nóg i obgryza ulubioną kość... Od wczoraj ma na sobie specjalną obrożę przeciw kleszczom "kiltix" firmy BAYER... Ale to nie żaden bajer, ona naprawdę działa... Kleszcze odpadają same i nie mają najmniejszej ochoty na wampirzenie... Taki myk kosztuje 65zł i działa intensywnie przez 7 miesięcy, czyli cały okres kleszczowej inwazji... Polecam! ... Reklamowali to nawet na "Animal Planet"... I psy mają święty spokój... I my jesteśmy zrelaksowani na spacerach z nimi... - Pozdrowionka Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 12:15 U mnie wiosna też się nieśmiało skrada ... Miśku czytałam już kilka razy o problemach z kleszczami w Polsce. Dobrze zrobiliście. A czy Wy jesteście zaszczepieni ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 12:29 Obroże dla pieska konieczne ale dla calej rodziny zbyt duży wydatek. poprzestaniemy na odpowiednim odzieniu zakrywającym kończyny i gustownym kapelusiku z rondem ) Misiek biegaj z pieskiem biegaj, pożytek dla Ciebie też. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 15:26 ... Dzięki z troskę Kranie i Alfredko ... Jak jestem z Jackiem na spacerze, to tak ta jego obroża daje, że i ja jestem chroniony przed kleszczami... Ten przykry kleszczom zapach się nieźle rozchodzi... ... My się nie szczepiliśmy, ale mamy w domowej apteczce odpowiedni na tę sytuację preparat... Plus odpowiednie odzienie na spacery z psiakem, jak mówi Alfredka... ... Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 21:21 Nasze psy w obrozach i skrapiane frontlinem, a i tak zlapaly chorobsko. Kleszcze uodparniaja sie szybciej niz nam sie wydaje! Opona letnich na zimowe nie zdazylam zmienic, to i problemu nie mam tej wiosny Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 21:26 A można ze spóźnionym barankiem? Wybaczcie, ale do piątku czułam się okropnie a potem nie było czasu. Nie wiem czy się wklei. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 21:53 Jolu, niedawno napisąłm instrukcję do wklejania zdjęć. Oto ona: Procedura wklejania zdjęć na fora (nie tylko Gazety) 1. załóż konto w pl.tinypic.com/yourhome.php 2.zdjęcie z aparatu fotgraficznego (lub inne zapisz w wiadomym sobie miejscu na swoim dysku) 3. otwórz swoją stronę tinycpic i kliknij na szare pole „przeglądaj” 4. odszukaj wybrane zdjęcie 5. kliknij na jego nazwie w nowootwartym okienku 6. kliknij otwórz z jego prawej strony 7. w okienku tinypic, obok częścioowo widocznej nazwy zdjęcia wybierz rozmiar, w jakim ma być załadowane 8. optymalne wymiary to 480x640 lub 320x240 (mniejsze) 9. kliknij zielone pole z napisem „prześłoj na serwer” 10. spokojnie czekaj, aż 11. pojawi sie miniatrurka zdjęcia i szereg dziwnych skrótów na kremowym tle. 12. aby zdjęciewkleić na forum kliknij kremowe pole poniżej napisu „Kod IMG forów i paneli dyskusyjnych” 13. na podświetlone na granatowo tło kliknij PRAWYM klawiszem myszy i wybierz opcję „kopiuj” 14. otwórz forum Gazety (lub inne) i w wybranym watku wklej link za pomocą prawego klawisza myszy lub opcji „wklej” z paska narzędzi 15. I to by było na tyle Oczywiście można wklejać zdjęcia z innego albumu, ale nie wiem, czy z Picassy jest to mozliwe. Podobno są pewne ograniczenia związane z uzywaną przeglądarką internetową. Ja, mając IE nie mogę wstawiać zdjęc z albumów GW Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 22:00 Jolu, jeśli do jutra nie uporasz się ze zdjęciami, to mogę je, w Twoim imieniu, umieścić na forum. Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 22:16 I to by było na tyle! Rzeczywiście pestka . Jak jutro będzie lało to spróbuję. To z picasy daje się otworzyć jak kliknie się 'pokaż obrazek'. Niestety jak dłużej pochoruję to rosną mi zaległości 'na wszystkich odcinkach'. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 17.04.09, 10:28 ... Witaj Josarno ... Wszystko się uda i powkleja... Pomożemy z chęcią... - Pozdrowionka ślemy Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 17.04.09, 19:52 Zdjęcia z dzisiejszej wizyty w szpitalu, otoczenie piękne i widoki też, np.na Odrę i jez.Dąbskie. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 17.04.09, 23:24 ...Witam ... Właśnie wróciłem z koncertu: cjg.gazeta.pl/cjg_kielce/2,0E,,,,-14431791,V_CJG_EVENTS.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=5057860 - Pozdrawiam.... Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 11:33 dzien dobry,- ladnie, slonecznie ale ziab jak wszyscy diabli (ca.10°C) . Zostawiony na noc przed domem samochod, w bardzo ciemnym odcieniu zieleni, pokryl sie warstwa zoltego pylku kwitnacych wszedzie krzewow i drzew. Alergicy maja "przechlapane" a ja wezme wieksza porcje beta_blockera bo (chyba) krew mnie zaleje Wczoraj wieczorem (nie chcialo sie mnie, oj nie!) specjalnie pojechalem na myjnie. Pomysl byl naturalnie popayE_owej ktora miala akurat kaprys wyszukiwania (dla mnie!) sensownego (Jej zdaniem) zajecia . Co powinno (?) robic malzenstwo w (he, he) srednim wieku, (juz) bez dzieci w weekend_owa sobote tez sie wlasnie dowiedzialem!. Do IKEA_i musza (!!!) sie wybrac bo..... Pani domu ma taka fantazje i "konieczny" jest (nam) zakup jakiejs szafy (sic!). Do Ikea nie mamy daleko - fakt, ale akurat w... sobote? (ludzi tam zawsze mnostwo a w weekend - szczegolnie!). To ze i tak bedzie kupione to co ONA chce nie mam najmniejszych watpliwosci wiec po co "ja"?. Bo ma MEZA! (i tak nieuzytka!) wiec milosc mojego zycia ma zachcianke "przeciagnac go" przez atrakcje tlumu opetanego szalenstwem zakupow Dobrze mnie tak! Przynajmniej moge docenic wartosc przemilych wspomnien z okresu gdy bylem WOLNYM (i mlodym) czlowiekiem. Eeeeh - zycie Milych wrazen w weekend Wam zycze,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 11:43 Pogoda taka jak u Ciebie, a samochod pokryty pylkami z drzew, kurzem remontowym i jakby bylo malo, to odrobinami farby, ktora wlasnie maluja dom. A. powiedziala, ze to nawet interesujaco wyglada. Chociaz na forum pozwole sobie miec inne zdanie. Przed dwoma tygodniami obie panie przeciagnely mnie przez Ikee. Okazalo sie, ze jak na sobote nie bylo zle, ludzie sie rozpelzli po licznych dzialach i nawet mnie nie denerwowali. Trzeba wiedziec, ze tlumy dzialaja na mnie jak plachta na zwierze. Najbardziej mi sie podobalo w barze, duza przestrzen, dan i napojow masa. Maja dobra kawe i kilkanascie rodzajow herbat. Milego pobytu. Po zmontowaniu prosze o zdjecie szafy. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 12:07 Ehh jak przyjemnie poczytac Wiec sie dorzuce informacyjnie: na moj wschod deszcze zapowiadane nie dotarly, wiec samochod mam strasznie zakurzony.A slonce swieci caly czas. Na myjnie mam "po drodze" z pracy, ale wtedy jest duzo ludzi, a w wolna sobote to ja - mam wolne, przeciez/ a tu jeszcze odkurzanie by sie przydalo i ogolnie wywalanie resztek zimy- przezornie 1 skrobaczka w schowku lezy/. Niestety, na pylenie to ja chyba musze z tydzien poczekac, u nas bardzo niesmialo z ziemi wychodzi to co bardziej fioletowe,i zielone a na drzewach i krzewach wciaz bardziej brazowo niz kolorowo. Do Ikei mam najdalej z Was, ale chwilowo/powiedzmy.../ nie mam ani potrzeby ani kaprysu. Wiec w ramach przedpoludniowego spaceru ... poszlam do krawcowej, u ktorej zostawilam do przerobki spodnice i spodnie. A o odbiorze zaplanowanym na Wielki Czwartek zapomnialam. Ot jak mocno przywiazana jestem do tego w czym chodze Pies tez ma dosc spacerowania- bo niestety, aby tam dojsc musialysmy isc ulicami, na ktorych ludzi jak mrowkow. Zamiast lenic sie w wolne, ludzie garna sie do sklepow jakby tylko w soboty bylo otwarte. PS. Ja tez lubie sobote- ale tylko wczesnie rano albo juz po poludniu Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 12:23 Eee, do Ikei masz tylko 160 kilometrów, a ja o sto więcej. Nawet do tej w ościennym państwie mam 170 kilometrów, ale autostradą Pogoda wprawdzie swym słońcem zachęca do opuszczenia domostwa, ale przenikliwy wiatr zagania z powrotem. Czeka mnie tylko wymarsz po Gazetę, ale zrobię to po południu. Pylące pyłki wprowadzają mnie w straszliwą senność. I tak do końca czewca... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 12:34 A mi się spać chce i to bardzo. Od kilku dni /pomijając święta/ jestem budzona przez ocieplaczy już o świcie. I zamiast cieszyć się, że ludzie mają pracę, pracują solidnie, że dom bede miala ocieplony, to ja do południa nieszczęśliwa jestem.. jak to dobrze, że już niedługo. Panowie "kłada kolorek". Ach jeszcze jedno- ponieważ domofony nie działają, a my mieszkamy na parterze to panowie stukają do mnie w okienko !! i proszą by komuś tam z lokatorów otworzyć. Zbiegam więc po paru stopnia z miną człowieka dla którego nie ma większego szczęscia niż robić za konsjerżkę ) Wczorsj chciałam drzwi zaklinować kawałkiem styropianu, pochyliłam się, styropian z jakąś szmacią wpychałam ale drzwi były szybsze. Zamknęły się natrafiając po drodze klamką na moja głowę. Przecięło, krwawiło i osmyczone włosy pozlepiało, eeech życie. I tak oto rozpoczęłam weekend - słonecznie krwawo . Mili moi, ja się nie skarżę - ja się dzielę ... pozdrawiam ) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 12:54 W polowie czytania juz chcialm Cie Alfredko pocieszyc,ze robisz dobre uczynki i bozia na pewno Ci to wynagrodzi, ale jak doszlam do krwawego konca.. to tylko mi Ciebie zal. Mam nadzieje,ze dzielenie nie wejdzie Ci w krewbo trzeba troche udawac glucha, jak zbyt gorliwie wykorzystuje ktos Twoja uprzejmosc. PS. A ja dzis z przyjemnoscia obserwowalam postepy na budowie/ adaptacji pewnego bloku- chyba na budynek socjalny. Sobota, a tu nawet ciezki sprzet dziala, i slychac stukanie w roznych czesciach budynku, no kto by pomyslal przeciez nie zwiazki zawodowe, ani milosnicy Pis ktorzy juz zebrali starsznie duzo podpisow za swietem 3 Kroli,i postuluje sie wolny Wielki Czwartek, niestety - reszte swiat pominietych, a ideowo waznych nie znam, albo zapomnialam, a tez nalezaloby je uczcic, tylko bardzo prosze,zeby je laczyc/ tj przedluzac az do poniedzialku/, bo nie ma nic gorszego niz wolne w srodku tygodnia- ni przypial ni przylatal. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 13:28 Pogoda mieszana, słońce przez chmury , przedwiośnie. Jutro w południe Młoda odlatuje po pięciu tygodniach , wróci za trzy miesiące. Trzeba zacząć planować wakacje, co roku problem z exem bo trzeba się do niego dostosować. Ku mojemu zaskoczeniu po dwóch latach milczenia i obrazy na dziecko zażyczył sobie porozmawiać z Młodą. Zadzwonił i dowiedział się że jest u mnie. Zachował się jakby te dwa lata nie istniały może i lepiej ... Zapytał sie czy dziecko by pomknęło z nim na tydzien na Mazury w lipcu. Młoda by się nawet poświęciła i spędziła z tatusiem tydzień na chybotliwej łódce ale nie może bo ma w lipcu egzaminy. Ale może wpadnie do niego jesienią , chyba sobie głów nie pourywająPP Poza tym idziemy po południu do kawiarenki w pięknym parku obok spotkać naszego serdecznego znajomego 70 + , jeszcze aktywnego zawodowo Bardzo nas wspiera i lubi , jest Polakiem ,ponad czterdzieści lat w Norwegii a mówi tak pięknie po polsku że niejednemu polskiemu dzinnikarzowi życzę ... Jego żona , Nortweżka trochę zna polski , dzieci już nie ale są związani z Polską. Wnuki też Alfredko na poranioną główkę dmucham ... Kran Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 16:50 Witam sobotnio po pracy. Alfredko droga nie dzialaj tak krwawo Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 23:13 Tylko krwawa Mary moze zadzialac jako zadoscuczynienie dla krwawej Alfredki! Co za przygody wymysla nasza kochana A. ! Jezeli chodzi o pylenie to umylam na swiea autko i juz po dwu dniach sladu nie bylo z mycia , tylko te cholerne zoltawe pylki! Teraz zastanawiam sie czy wogole jest sens znowu jechac do myjni! Psy dochodza do zdrowia, mloda byla dzisiaj na wystawie w czestochowie, ale bez nich. Zrobilo sie mokro (to dobrze da ogrodu0 i zimno ( to juz nie dobrze dla nikogo). Czekam na zdjecie Josarny, pieknie musi byc u niej! u nas zresztatez coraz ladniej! Milej niedzieli zycze, do Ikei mam penie ze 20 km, ale na szczescie nie musze tak jechac, chociaz lubie - przyznaje, zwlaszcza kiedy pusto Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 08:13 ... Witam ... Śliczny dzionek się zapowiada... ... Zaraz wyjazd z Jackiem na szkolenie nasze do Kielc... Trenujemy w bardzo fajnym miejscu o nazwie "Na stoku".... Niby centrum miasta, a okolica w łąki obfita... A to nasze psiaki lubią najbardziej... ... Co do pylenia i naszych autek... No cóż, taka to przyrody powinność... A i na myjniach można fajnych ludzi poznać... Zwłaszcza gdy kolejki długie i czas jakoś trzeba zająć... - Pozdrawiam niedzielnie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 11:58 Miłego szkolenia się, podrap Jacunia po łebku. Czekamy na sprawozdanie o tym jak sie sprawował . Do Popaye,a : Czy jeszcze montujesz szafę ?? Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 13:05 Rowniez zycze przyjemnego dnia z czworonoznym Jacusiem,usciski lapek od mojej kici Viktori,powodzenia w treningu Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 15:42 .... Witam ponownie ... Jack i ja dziękujemy za wsparcie... ...Dzisiaj uczyliśmy się kontaktu na odległość przy pomocy komend i gestów... Psiaki były od nas jakieś 50 metrów... Zostały w pozycji "usiądź" i "zostań", po czym "warowały", podchodziły etapami w naszym kierunku... Były też próby "trucia"... Rzucaliśmy im kiełbasę wiejską... Wszystkie zachowały się prawidłowo i "przeżyły" ten sprawdzian... - Pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 17:05 Gratuluje Jackowi, nasze psy juz w dobrej formie pokonywaly dzisiaj psi to przeszkod na Polach Mokotowskich. tez z sukcesem Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 19:52 wlasnie zmierzam w strone herbaciarni Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 12:30 Poniedzialek w sloncu, po zimnej nocy. Moje male roslinki wysiane i porozsadzne w skrzynkach jeszcze poczeakaja na przedniesienie "na wlasciwe miejsca". Kupilam nasiona jednorocznej malwy (nowosc), pieknie urosly, zobaczymy jak zakwitna. Oprocz tego zwykle ozdoby wiejskich ogrodkow - aksamitki, cynie, nasturcja, i jeszcze jakas nowa roslinka. Zeby teraz nie zmarnowaly sie nim wyrosna i zeby ich nie zjadly slimary! Milego dnia i tygodnia! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 14:26 Mammajko, ponieważ masz doswiadczenie z domowymi i ogródkowymi roślinkami to poradż mico mam robić z cebulką hiacynta który przekwitł. Podobno mozna ja zachować "na zaś". I jeszcze jedno - umyśliłam sobie wyhodować trochę ziół na parapecie /po remoncie jest bardzo szeroki. Czy majeranek urośnie albo bazylia lub jakieś inne ZIOŁO ?? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 14:53 Pustka po wyjeździe Młodej ... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 15:12 Uleczko, już niedługo wakacje. Tyle nowego przed nią i przed juniorem. Ważne spotkanie córki z ojcem, mam nadzieję że bedzie spokojnie. Tato już o parę lat starszy i może mu się zatęskniło za córka. Ty też odpoczniesz gdyJunior pojedzie, nalezy Ci się trochę samotności i nicnierobienia Pozdrawiamy .. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 15:24 Za trzy miesiące przyjedzzie znowu na dłużej I mamy telefon w zasadzie za darmo Ja się cieszę bardzo że jest zadowolona ze studiów w Monachium, dla Niej to o wiele lepiej niż Oslo. A może za dwa lat powróci do Norwegii , sporo na to wskazuje ale to ze względu na plany naukowo /zawodowe a nie na mnie Juniora mam za to do upojenia więc mi się nie nudzi Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 21:02 Przed chwilą skończyłam rozmowę z ankieterką Instytutu Gallupa. Wywiad dotyczył wprowadzenia euro w Polsce. Niejednokrotnie brałam udział w tego rodzaju badaniach (jestem na liście???) i zawsze denerwują mnie pytania zbyt ogólnikowo traktujące temat. Jedno z nich brzmiało: czy dziennikarze rzetelnie informują o skutkach wprowadzenia tej waluty. Odpowiedziałam pytaniem: jak można do jednego worka wrzucać dziennikarzy Gazety Wyborczej i Radia Maryja. Ankieterka odznaczyła "brak zdania" Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 23:03 wedrowiec2 napisała: "....Odpowiedziałam pytaniem: jak można do jednego worka wrzucać dziennikarzy Gazety Wyborczej i Radia Maryja. Ankieterka odznaczyła "brak zdania"..." Nauczka, nie tylko dla Ciebie, by ostroznie podchodzic do wynikow wszelkiego rodzaju ankiet, "obiektywnych" badan tzw. opinii publicznej i wszelkiego rodzaju statystycznych trendow. Pozostaje niesmak bo jak sie czujesz gdy w "nagrode" za fakt iz starasz sie swiadomie podejsc do zasygnalizowanego pytaniem tematu (problemu) - Twoja odpowiedz zakwalifikuja (wrzuca) do jednego worka z ta otrzymana od przycpanego alkoholem menela: " a ja to pier...... ". W/g "ankieterskiego klucza" - Twoja i menela odpowiedz kwalifikuje sie do grupy "brak zdania" Zadowalajace odpowiedzi (dla autorow ankiety) to: TAK lub NIE. Dla wprawy, "alteranatywe" TAK / NIE mozna pocwiczyc na przykladach pytan w rodzaju - "czy to prawda iz, od pewnego czasu, jest Pani w stanie prowadzic zajecia ze studentami bez uprzedniego oproznienia 1/2 butelki wysokoprocentowego alkoholu?" albo: - "przydarzaja sie Pani przypadki kontaktow z najblizsza rodzina ktore nie koncza sie awantura polaczona z rekoczynami?" pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 00:11 Alfredko, z hiacyntami nie wiem ale sie dowiem. Sama sie zastanawialam, bo mialam dwa ba swieta. W skrzynkach to mi najlepiej rosla rzerzucha Bazylie mialam cale lato, ale kupiona "gotowa", z tym, ze nie wiem na czym polega roznica, ale jest w sprzedazy "jednorazowa" i taka do pielegnacji ( nieco drozsza). Warto! Tylko trzeba sie dopytac ! No i oczywiscie szczypior swietnie rosnie. Wiecej ziol nie probowala w skrzynkach, mysle ze warto poszukac na forum ogrod. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 09:14 ... Witam słonecznie ... Ach te ankiety... Sam byłem kiedyś jednej poddany... Pani mnie pyta: "Co jest dla mnie najważniejsze w życiu?"... Ja jej odpowiadam: "Życie!"... A ona mi na to: "Ankieta nie przewiduje takiej odpowiedzi"... I podarła kartkę, odchodząc zniesmaczona do kolejnej ofiary... ... To zdaje się była jakaś ankieta potrzebna tej pani do pracy magisterskiej... Czy coś w tym rodzaju... ... Tak czy siak, wyszedłem na ................ - Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 18:33 A mnie o zdanie nikt nie pyta... nawet ankieterka Raz tylko mi sie zdarzylo,ze pani z GUS spisywala stan posiadania i popatrzywszy na moj nowiutki tv color nie chciala wpiasac,ze jestem uboga. A ja bylam i jestem, ale w danym momencie telewizor mialam ten jedyna wsrod sasiadow / i prosto z baltony za 403 $, a w ktorym to bylo roku.... to wstyd sie przyznac,ze kolorki mu nic a nic nie wyblakly,/. A skoro mnie nikt juz o nic nie pyta, to sama mowie: slonce swieci przepieknie, rano wczoraj byl szron na trawie, pies niewytresowany ale sprawuje sie oki; przez niego rzucam na pol roku basen- juz nie mam sily ale mam swietny humor i uregulowane))) zycie. A na dodatek, dzieki psu stalam sie znowu "popularna", bo co jak co ale obcy pies rzuca sie kazdemu w oczy Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 19:35 Przy najblizszej okazji, gdy bede w Twojej okolicy, chetnie wpadne jako ankieter i bede pytal i pytal Z tym szronem to chyba przesada . U nas ani zdziebka lodu na Odrze sie nie pokazalo. Wschód był zawsze surowy w klimacie ale cieplejszy w ludziach. Gdybym mlodszy byl dziewczyno - tobym sobie kupil psa i mialbym nowych znajomych. Dzisiaj pracowalem przy samochodzie, chyba trzeba sie za niego wziac, wiosna idzie i kazdy chcialby miec cos nowego, wiec sprawie mu Sondę Lambda. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 20:33 Podejrzewam,ze ta Sonda, to cos potrzebnego i pozytecznego dla autka? Ja wczoraj umylam wieczorem swoje/ stojac tylko w 3 os. kolejce, a pies pierwszy raz jechal ze mna samodzielniei sie nie zsikal ze strachu/. I moze powinnam sie "pochwalic",ze...albo wygladam na rasowa pomywaczke albo na fachowa kierowce- bo pan, ktory stal w kolejce za mna- podszedl mi pokibicowac, jak dzielnie zmywalam zalegly kurz ze swojego auta. Oczywiscie twierdzil,ze sam bedzie myl na tej myjce pierwszy raz... wiec mimo lekkiego zziajania/ mojego oczywiscie, bo tylko ja pracowalam/ grzecznie udzielalam mu informacji- ze instrukcja jest na scianie pod przyciskiem do wrzucania zetonu Niestety , pan byl rozmowy ale malo garnal sie do wyreczenia mnie i po 6 min. stwierdzil...ze... nie umylam dokladnie. No coz, na tyle mnie bylo stac , a i tak teraz blyszcze Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 20:39 Ten błysk niedługo utrzymasz Wraz ze wzrostem temperaury rośłiny zaczną pylić i Twój samochodzik będzie wyglądał jak mój. Cały jest matowy, pokryty żółtawym nalotem. Nawet nie wybieram się do myjni. Poczeka, aż wszystko co trzeba zostanie zapylone Szkoda, że z takiego zapylenia nie wyrastają małe autka Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 21:00 jasne,ze szkoda,ale... wyobraz sobie jakby uliczka wygladala, na ktorej stoja w rzadku, same male, zolte autka? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 21:05 warum napisała: > jasne,ze szkoda,ale... wyobraz sobie jakby uliczka wygladala, na ktorej stoja w > rzadku, same male, zolte autka? i z czasem wypuszczają listki, kwiaty, a te, niezbyt często uzywane korzenie Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 21:58 ... Witam przedszkiełkowo ... Tresowane, czy nie, nasze psiaki i tak nas kochają bezgranicznie... ... A czy nasze samochody też... ??? - Pozdrawiam i na SK zmykam Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 22:09 Jeżeli mowa o korzeniach, to w ramach remontu ekipa ma usunąć pień drzewa, poniewać korzenie rozsadziły murek ogrodzeniowy Panowie już trzeci dzień z nim walczą. Widocznie nie stać ich na czołg albo inny mechaniczny sprzęt ciągnący. A może dokopują się głębiej aby można było linę gdzie zawiązać. Codziennie przechodząc podziwiam tę ogromną siłę wzrostu , nie są przeszkodą mury, betony. Nawet pręty są powyginane. Jutro zrobię zdjęcie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 11:59 Jutro ma przyjechać dzwig, chyba mu się uda to wyciągnąć . Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 14:26 Alfredko,tylko nie probuj pomagac przy wyciaganiu) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 14:56 Nawet nie zdziwiloby mnie gdyby sie rzucila do pomocy. Bede mial baczenie na jej jutrzejsze ruchy. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 17:37 ...Witam ... Racja Wodniku.... Miej baczenie na Alfredkę... ... A swoją drogą, to niezła puszcza Wam pod blokiem urosła.... - Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 18:57 Miśku, to napewno było drzewo jeszcze niemieckie. Ono złamało się kilka lat temu po ogromnej wichurze.Taki "zapnialych" miejsc jest duzo na naszym osiedlu. Przed wojna byla nasza dzielnica za rogatkami miasta i cmentarzyk niewielki tez tu rosl.A glowna ulica , zreszta jedyna, zwala sie AdolfHitler Strasse. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 21:39 A w Szczecinie dzisiaj spadł deszcz, wreszcie. Jak to dobrze, że dopiero teraz, po pomalowaniu domu. Jest bardzo zimno. Chyba wcześniejsi "ogrodnicy" zawitali. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 23.04.09, 14:20 ...Witam z cieplutkich Kurozwęk ... Dla poprawienia nastroju doklejam fotki z porannego spaceru z Jack'iem: Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 23.04.09, 16:18 Dawaliście mu coś na wzrost? tak szybciutko ze szczeniaczka zrobił się potężny Pan Pies ) A u nas była próba wyciągnięcia pnia przy użyciu ciągnika, nie udało się. Szkoda, że nie było mnie przy tym,nie upilnowałam ( Teraz to zostali tylko saperzy !! Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 23.04.09, 22:57 ... Alfredko Miła ... Jack jest karmiony zawodową karmą suchą "ARION" plus nieco karmy z puszki "Pedigree" .... Do tego smakołyki za dobre sprawowanie i postępy w szkoleniu... Sporo biega i skacze... Ryje i węszy... I tak to sobie psina rośnie zdrowo... ... Ciekaw jestem tych Waszych saperów... ??? - Pozdrawiamy wraz z Terenią Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 11:24 Poradzili bez saperów. Niestety nie zdążyłam na pokaz wyciągania. Tianuli, tianuli i wyyyyytianuli - jak rzepkę ) [IMG]http://i42.tinypic Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 11:39 Jeszcze raz ... dziadek z babcią się zmęczyli ojojoj\ [ Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 14:23 ... Faktycznie... Niezły okazik przyrodniczy... ... Zostawicie go sobie na pamiątkę...??? ... Albo łódkę sobie wydłubcie... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 14:49 U mnie na podwórka wznosi sie tajemniczy kopiec. Obrośnięty trawą ale sporych rozmiarów. Młoda twierdzi że tam mieszka Wiking pochowany w swojej łodzi. Ostatnio mówiła coś do Niego po staronorwesku K. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 15:14 Dobry pomysl z ta dlubanka. Tylko nie wiem jak go przyciagnac do mieszkania, mialbym robote na dlugie jesienno zimowe wieczory. A w kopcu u Krana napewno mieszka Duch Wikinga' ktory strzeze skarbow zlupionych gdzies w dalekiej Anglii Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 18:43 Misiek i Jan_Kran z Ich, jak mniemam, bogatym doswiadczeniem wodniackim maja swoiste wyobrazenia o materialach do budowy Ich wymarzonego ms. Viking i to jest OK.! Wypada Im tylko (nie)wiele stop wody pod tym "okretem" zyczyc bo, na moj gust, jak by w tym korzeniu nie "dlubal" to wyjsc z tego moze najwyzej pojazd mocno ... podwodny . Ze do ew. budowy tego obiektu (hmmm.... "slabo plywajacego") przymierza sie (nawet jesli hipotetycznie) - Wodnik, bylo nie bylo profesjonalista wsrod nas (w przedmiocie obiektow mocno NAD_powierzchniowej komunikacji), - odrobine mnie szokuje . Tja.... Czym starszy jestem tym wiecej sie dowiaduje rzeczy, dla mnie - NOWYCH ) z wodniackim pozdrowieniem,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 19:24 Za dwadziescia pare lat drogi Popayu, gdy bedziesz w moim wieku, bedziesz się bardzo cieszyl ze jeszcze chce sie lodz zbudowac i miec wiare, ze kiedys jeszcze poplyniesz. Narazie mam swoja dlubanine, jako ze wiosna nadeszla i pezocik nalezy troche upiekszyc, oczyscic, sprawdzic cos tam, podskrobac, podmalowac. A wczoraj przeszedl kontrole techniczna i nie jest zle, dobre i to. Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 20:12 ...Witam Wszystkich ... Ale nam wątek marynistyczny popłynął... ... Troszku sobie jeszcze tutaj podłubiemy... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 20:41 Misku, piękny pies urósł z małego szczeniaczka Ryjąc w ziemi szukał czegoś (kogoś) konkretnego? Jeśli ma dobry węch, to może przyucz go do szukania trufli, albo choć borowików Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 11:37 Ho, ho Wodniku, troche dales "plame" i rakiem wycofujesz sie na dobrze znane Ci pozycje: grzebanie we wnetrznosciach ukochanego Peugeocika ) Przyznaj sie lepiej iz nie wiesz jak sie do (obiecanego) dlubania lodki - zabrac . Ja, Twoim zdaniem (he, he) "..dwadziescia pare lat" mlodszy, troche jestem "w temacie" (z racji wspomnianego niegdys powiekszenia rodzinnych zasobow plywajacych przez nowy nabytek naszych dzieci) - chetnie Cie "uswiadomie". - Pieniek najlepiej przeciac m/w na 1/3 jego wysokosci! - dolna, wieksza czesc trzeba "odrapac" (z zewnatrz) i wydlubac (wewnatrz) na m/w taki ksztalt: - jasne, iz trzeba wewnatrz cierpliwie "podlubac" - samemu albo dac to zrobic fachowcom. - pozostalej czesci (mniejszej) pniaka trzeba nadac ksztalt m/w taki: Reszta, (to juz) - drobiazg!, trzeba polaczyc obydwie czesci: Pozostalosc: zwykla "kosmetyka, wystarczy pomalowac, odznaczyc linie wodna i... wyszlifowac poklad: Do sezonu jeszcze troche czasu (niewiele!) i jak sie pospieszysz - kto wie?. Jak sie na tym plywa powiem Ci po moim urlopie (koniec maja/poczatek czerwca). Do tego czasu pewnie i Ty bedziesz juz mial pierwsze doswiadczenia z Twoim (dlubanym) dzielem za soba. ps. silnik moze byc z Peugeota! choc ja mam wieksze zaufanie do f-my Volwo-Penta. Przyznaje tez ze nie wiele przy silniku "dlubie", wciskam przycisk: start i.... (o dziwo!) - chodzi! ) pozdrawiam (wdniacko) pE Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 13:35 Jakie to proste!)) Na wszelki wypadek nie bede jednak probowala, bo moje doswiadczenia wodniackie sa zerowe i a nuz wydlubalabym zbyt gleboko w srodku i cos by przeciekalo? Brakuje mi tylko opalajacej sie dziewczyny w bikini z rozwianymi wlasami na pokladzie... ale pewnie te fotki Popaye dolaczy po powrocie? Czekam na cd. opowiesci, i tych po testach urlopowych w PL Popaye. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 16:14 hehe.... jednak dłubanie będzie tylko bez zadnego efektu a tylko dla zajecia bezsensownego, ktore jest potrzebne starszemy panu by pokazac jaki to jest pracowity. Efektu byc nie moze poniewaz ta resztka drzewa zwana tez odziomkiem , nadaje sie tylko do kominka. I to tylko wtedy jezeli masz odpowiednie pily, kliny i na koniec siekiere. Tak bym sie rozgrzal, ze na jakie licho mi kominek ? Bede wiec dlubal, moze wydlubie lodke dla krasnoludka , oczywiscie z silnikiem Penta. Silniki takie znane sa z niezawodnosci szczegolnie dla krasnoludkow :- Zanim na dobre wyszkolilem sie w silnikach okretowych paralem sie drzewiarstwem, lotami szybowcowymi i machaniką lotnicza. Zazdroszcze ci posiadania, plywania, pieknych urlopow . To teraz ruszam ogladnac pniaczek i zrobie plany ktoredy wciagnac go do mojego pokoju. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 18:10 Wodniku Mily,- ostatnia rzecza ktora mnie przychodzi na mysl to Ciebie obrazic lub tylko "dotknac". Juz sama mysl iz Ty (akurat Ty!) "nie wiesz" jak zbudowana jest hobbystyczna lodka z GFK (lub stali) przyprawia mnie o pusty smiech. Profesjonaliscie co "zeby zjadl" na kilkutysiecznej (KW) mocy marynistycznych napedow Selzer_a, MAN_a czy innych, tez nie smie nawet proponowac "wymiany uwag" w temacie bo dla Ciebie to nie ma z kim, ja - 100% IGNORANT. Raczej bylo pomyslane na zasadzie: Twoj Peugeot to (he he) - nowoczesna "limuzyna", a 60KM Penta to "naped marynistyczny" Chcial bym jednoczesnie wyjasnic iz ja (popayE) mimo iz mlodszy (od Ciebie) juz NIC nie chce "posiadac", nic "zbierac" i malo jest rzeczy ktore (jeszcze!) CHCE ("koniecznie") zobaczyc lub poprobowac, poza MINIMUM niezbednego dla znosnej (w miare wygodnej) egzystencji. Takie "zabawy i cele" to jeszcze dobre dla pokolenia (mojego) dziecka czy wnukow. Kilka dni temu napisales o Twoich niezbyt wesolych spostrzezeniach ze spaceru "nad woda" gdzie niszczeja male jednostki plywajace: (stare) kutry, holowniki itp. Jednoczesnie, ja - wiem iz Polska to (na serio!) obecnie potega w budowie kadlubow dla zeglarstwa sportowego czy turystycznego. Powstalo wiele prywatnych, nawet sporych firm, produkujacych kadluby (z GFK) dla najwiekszych europejskich producentow "o niebo" technicznie (i jakoscia!) przewyzszajace te dostepne na najwiekszym (ilosciowo) rynku - amerykanskim. Dla wodniakow-zapalencow, w porownaniu z tym co jeszcze bylo przed 20-30 tu laty to dzisiaj "eldorado" (Polska) - jest w czym przebierac. Lodka, z ktorej montazu zalaczylem kilka zdjec to Janmor z wytworni p.Janukowicza (nb. niezwykle sympatyczny, wrecz uroczy czlowiek, niegdys moj "sasiad" z mazurskiej Mariny). www.jjacht.com.pl/#janmor33 Kadlub tej lodki mozna uzytkowac w 2-ch wersjach: jako yacht zaglowy (eeeee... gaflowe ozaglowanie az sie "prosi" - niestety, jest tylko w wersji bermuda ), albo motorowy, b. wygodny kuter sportowy. Dwie kabiny + duze pantry zapewniaja spory komfort dla 2-ga wlascicieli i pary Ich ew.Gosci. Nie wiem (jeszcze) jak z wygoda manewrowania, szczegolnie jak sie czlowiek "przesiada" z Bayliner_a z fly_bridge co "rozpaskudza" komfortem absolutnie pelnej widcznosci w promieniu 360°. Wodniku, serdecznie pozdrawiam i.... moze nie mecz sie juz z pozyskiwaniem drzewa do kominka? Szkoda Twojego zdrowia i wysilku )) Loguj sie lepiej pod wlasnym nick-iem i nie "podszywaj" sie pod Alfredke bo.... "zapedza Cie" do robienia blinow, parzenia herbaty i pieczenia ciasta z kruszonka ) Kobiety (teraz) sprytne sa! Milego weekendu,- pE Odpowiedz Link
popaye Errata 25.04.09, 18:34 Eeeh... podalem link do firmy ktora montuje lodke, ale kadlub jest z Zakladu p.Janowskiego www.janmor.com.pl/pl.html i Jego dotycza moje mile wrazenia ze spotkan w Marinie. Ewidentna skleroza (u mnie!) czy co? wrrrr.... Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 09:11 Pozdrawiam ze slonecznego wschodu Pogoda od kilku dni przepiekna,az nawet wczesne wstawanie nie wkurza Miskow pies urosl jak na drozdzach,a moj tylko... przytyl/ a raczej wrocil do naturalnej tegosci i "muskulatury"/ Na szczescie - problemy zdrowotne sa opanowane, zwyczaje / wzajemnie/ ~rozpoznane, to niesamowite uczucie co jakis czas lapac sie,ze obcy pies w niektorych zachowaniach tak bardzo przypomina poprzedniego. Ale jak obecny klapnie na tylku czekajac np. przed sklepem to juz wizualnie coraz dalej mu do ~basseta/ ale wciaz ma te krzywe i piegowawte ,krotkie nozki/,a coraz blizej do ~welsh corgi- dzieki sterczacym uszom i mordce, tylko to "upierzenie" gladkowlose nijak ma sie do oryginalu))No i dumnie podniesiony ogon! Linienie bylo chyba jednak w normie, albo "w praniu" sie zmylo do kanalizacji,a teraz wazne,ze sunia choc meczaca sprawia mi ogromna radosc. I jak to ktoras z forumowiczek stwierdzila... mam do kogo pogadac Milego wolnego Ulubiency A Wodnikowi i Alfredce gratuluje,ze wykopano tylko "taki pieniek", a nie jakies niebezpieczne znalezisko ,jak to sie jeszcze zdarza w ramach porzadkow infrastrukturalnych. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 10:06 My też się cieszymy z pieńka i tylko z pieńka. Nasze bloki stoją na gruzach zbombardowanej ulicy i ciągle cos się znajduje.A to jakiś pocisk, a to bombę zrzuconą przez często naszych lotników z RAF.. Przed paru laty, niedaleko domu Wędrowca, pod mostem odkryto ładunki wybuchowe potężnej siły. Przydałby sie i nam taki pieseczek do gadania, przytulania, opiekowania się. Jednak wiek mamy nieodpowiedni. Poranne wstawanie, wieczorne wychodzenie, a potem - zostawienie psa córce .. niestety ,już za pózno. Mamy dwa zaprzyjaznione psy, Twój i TeremowoMiskowy. Wszystkie wieści o nich, to radość. Nawet osobne albumy mają ) Pozdrawiam i idę po zakupy. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 15:52 Alfredko,a moze tak zdecydujesz sie na kotka nie musisz wychodzic na poranne spacery,chetnie nagrzeje Tobie lozeczko,pomruczy na dobranoc,sama radosc,przekonaj sie,pozdrawiam serdecznie kocich i psich miosnikow) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 16:03 bógzaplacdobrakobieto za rade .... Gdybym miala balkon jak boisko do gier i ogrodek jak drugie boisko do czegokolwiek, to nie tylko kota ale i psa mialabym. O świecie uchyliłabym drzwi na balkon i myk do łóżka a wieczorem to samo Przy odpowiedniej zaś pogodzie biegałabym ze stworzeniem po pięknej okolicy. A wiem co piszę bowiem w ubiegłym roku gościli mnie pp.Czubatkowie. Pozdrawiam kotkę i p.Czubatka ) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 16:52 Uprzejmie przepraszam moja polowice Alfredke, ze znow skorzystalem z jej komputerka. Obiecuje, ze juz bede sie logowal jak nalezy a nie korzystal z gotowca. Kajam sie. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 19:12 PopayE obce są mi typy i nazwy obecnych jachtów bo od wielu lat nie mam z tym sportem kontaktów. Kiedyś, dawno temu, popływałem troszeczkę na jachcie "Perkun" t. Koń Morski. Konstrukcja i budowa przedwojenna, drewniana, dąb. Jachty pełnomorskie, solidne, powolne. Były takie 2 lub 3 w Szczecinie. Takim jachtem , tylko odpowiednio dostosowanym przez jego konstruktora, Pan Teliga opłynął swiat dookoła!! To była Jego ostatnia wyprawa. Pływałem też troszeczkę na jachcie regatowym poniemieckim budowy sprzed 1 wojny. Utrzymywał się na wodzie dzięki remontom przez zapaleńców. Ale na początku lat 60. nikt go nie zwyciężył w regatach. Nazywał się Strybóg. Oczywiście kabinowy ale ciasny, brak wygód. Ale jak nasze forum dorobi się własnego super jachtu to już widzę opalającą sie na baku w bikini naszą wodną nimfę pluskającą się w basenach. Kolort włosów obecnie nie ma znaczenia. Moje panie nie pozwoliły mi wciągać pnia do mieszkania bo okna zbyt wąskie. Pozdrawiam - a szczególnie naszą Nimfę. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 20:59 No pieknie, temat podzialal mi na wyobraznie PS. Leonid Teliga byl dla mnie wielkim bohaterem w dziecinstwie, ja zreszta do tej pory nie wyobrazam sobie,ze mozna samotnie okrazyc ziemie jachtem, mimo udoskonalonej nawigacji i mozliwosci wykonania satelitanego "telefonu do przyjaciela", w razie klopotow. Wodniku, mimo,ze tak Cie lubie w pelni popieram sprzeciw Twoich Pana jakby w tym pniaczku byly korniki...? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 21:17 Korniki widziane z bliska są równie nieatrakcyjne, jak owoc ich pracy Mimo symaptii do braci mniejszych robię gwałtowny skok od kręgowców do roślin. Udaję, że nie ma pomniejszych żyjątek Może z wyjątkiem dla dojrzałej formy motyli. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 21:40 Prosze, kolejny sukces: / ~50 lat? po Telidze/ "358 dni. Tyle dokładnie trwała samotna podróż młodej polskiej żeglarki, Marty Sziłajtis-Obiegło, dookoła naszego globu. Pętla została zamknięta w tym tygodniu w wenezuelskim Puerto La Cruz. 23-letnia Gdynianka jest namłodszą Polką, której udał się taki wyczyn. -I na tym czymś ona naprawdę opłynęła dookoła Ziemię?- wenezuelscy dziennikarze, którzy w miniony wtorek licznie przybyli do Puerto La Cruz aby relacjonować zakończenie samotnego rejsu polskiej żeglarki, nie mogli wyjść z podziwu gdy jacht Mantra Ania wychylił się zza falochronu tamtejszej mariny. Bo rzeczywiście, wybudowana w Szczecinie, ośmio i pół metrowa jednostka wyglądała bardzo niepozornie w porównaniu z cumującymi dookoła wielkimi jachtami i motorówkami wenezuelskich bogaczy." miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,6533793,W_358_dni_dookola_swiata.html Odpowiedz Link
misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 08:38 ... Witam słonecznie ... Życzę Wszystkim radosnej niedzieli... I niech nas nic nie dzieli... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 11:32 Dzieli nas tylko odległość . Więc z tej odległości Was po główkach i ramionkach głaszczę ) A teraz - marsz na slońce !!!!!/bez motyki/ Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 12:19 Dzieki za mile powitanie,poglaskanie i zgodnie z poleceniem Alfredki wybiegam na slonce) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 14:19 U mnie słońce , kasztan za oknem szaleje , zielenieje w oczach .. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 14:20 Zamykam wątek wielkanocno - marynistyczny i idę otworzyć nowy Odpowiedz Link