Dzieńdoberki bez baranków :))

14.04.09, 10:47
Juz nie bedą beczały, poszły na łąkę.
U nas słonecznie, ciepło. Malowanie właściwe budynku już się
zaczęło.Jeszcze trochę i ... okna bedę musiała myć sad(
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 16:01
      Nie martw się, krasnoludka umyjesmile
      KOrzystając z pieknej pogody pojechałam do ogrodnictwa i kupiłam
      kilka doniczek z goździkami. Mają piękne różowe i czerwone kwiaty, i
      mnóstwo pąków. Lubię ich zapach. Już stoją w korytku na zewnętrznym
      parapecie okna. Taka mała namiastka balkonu (ogrodka)...
      • omeri Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 17:38
        Witam słonecznie
        • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 18:47
          ...Witam cieplutko smile

          ... Jak miło gościć w nowych Dzieńdoberkach...
          ... Alfredko, u Ciebie malarze a u nas ptactwo... Też mamy okna do umycia...
      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 18:52
        Oto i one:

        http://i44.tinypic.com/5b8ps6.jpg

        http://i42.tinypic.com/amzbl0.jpg
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 19:10
          Kwiaty jak ptactwo sliczne, i nie brudzą smile)
          a ja odnalażłam drugi drugi but.
          http://i39.tinypic.com/2uy0x1s.jpg
          • mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 14.04.09, 23:56
            Alfredko, a pierwszy tez odnalazlas ?
            Kwiaty wielkanocne jeszcze stoja :
            http://images47.fotosik.pl/104/8cb28755c7f2b7ecmed.jpg
    • omeri Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 10:03
      witam po psim spacerku
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 10:09
        Znalazłam znalazłam, wstawilam go dwa razy. Pierwszy był nie do
        objęcia wzrokiem, a drugi juz tak. 13 kwietnia o 22 z minutami smile))
        • popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 12:30
          Wiosna na calego! smile

          dzisiaj kolejny sloneczny i cieply dzien kwietniowy.
          Wszystko soczyscie zielenieje i kwitnie (doslownie!).

          Wiosna,- szczegolny okres "zdarzen nie-prawdopodobnych".
          Do tej pory myslalem iz powyzsze dotyczy ludzi szczegolnie mlodych
          (metrykalnie).
          Faktow, iz nasza Alfredka bedzie biegac po lesie w poszukiwaniu
          (hmmm....) zagubionych butow, w najsmielszych domyslach sobie nie
          wyobrazalem.
          Czas wiosenny jednak usprawiedliwia i .... (juz) rozumiem! smile.

          Miejmy nadzieje iz trend (pogodowy) sie szybko nie zmieni i w
          nastepnym foto-reportazu z wypraw pp.Wodnikow w podmiejskie lasy
          obejzymy ne tylko poszukiwania butow (Alfredki) ale
          ew. innych czesci .... garderobysmile

          Wszak wiosna "na calego" smile

          pozdrowienia,-
          pE
          • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 12:59
            Wrocilem znad Odry, poogladalem z nostalgia pare jednostek
            plywajacych o imionach na wyrost jakies Quiny i Neptuny .. tylko
            prawdziwych juz prawie nie ma. Port i Stocznia ,niegdys duma nasza,
            szlag trafil przez przepychanki, machlojki, glupote ludzka. Zreszta
            trudno nazwac tych decydentow ludzmi !!
            Juz sie uspokoilem.
            Alfredka gania po lesie od zawsze i nic jej nie powstrzyma chocby
            miala stracic wlasne buty i co tam jeszcze w biegu moze zleciec.
            Buty byly calkiem porzadne tylko ublocone, widocznie nie chcialo sie
            komus oczyscic i wolal na piechote do domu wracac. Moze wlasciciel
            sie opamieta i wroci po nie.
            Wreszcie zmieniam opony na letnie. Chcialem wczoraj ale bylo takich
            ja ja wiecej.
            • popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 15:35
              Wodniku,-

              wykorzystujac resztki ubieglorocznego urlopu, "zamieszanie"
              po/swiateczne w pracy i piekna pogode - wpadlem na pomysl identyczny
              jak Ty! smile)

              Wczoraj, po poludniu, podjechalem do "mojego" oponiarza (magazynuje
              u Niego sezonowy zestaw opon na felgach) na wymiane restawu zimowego
              na "letni".
              Juz przy wjezdzie niezbyt mnie sie podobalo, ze parking (duzy!)
              przed firma byl zajety do (prawie) ostatniego miejsca jak... przed
              supermarketem w godzinach szczytu zakupow!.
              W biurze-kantorze az gesto bylo od (potencjalnej) "klienteli" sad.
              He, he - pomyslalem: jutro mam i tak urlop to .... przyjade rano jak
              otwieraja (9°°) i bez kolejki, szybko i sprawa bedzie "z glowy".

              Pomarzyc - dobra rzecz.
              Dzisiaj o 9°° stanalem w kolejke (jak za Gierka przed sklepem
              miesnym!) by po 30 min. czekania (sic!) dostac .... numerek 44-ty (!)
              i informacje iz najwczesniej moja "kolej" bedzie ok. 14-tej (sic!).

              Wlasnie wrocilem smile))

              Na takie glupstwo zmarnowac caly dzien?! - wrrrr.....

              Niby nic wielkiego, "czekalem" tylko 30 min (rano), pozniej
              pojechalem sobie na kawe, polazilem po ksiegarniach, popracowalem
              troche w domu a o 14-tej wjechalem od razu na "stanowisko wymiany"
              (jedno chyba z 10-ciu w tej Firmie) ale, gdybym nie mial urlopu
              lub pilniejsze zajecia, caly dzien byl by zdezorganizowany sad.
              Swoja droga, takich "tlumow" klientow (przez caly dzien) to w
              cywilizowanym Kraju kapitalistycznym, w czasach kryzysu, na prawde
              trudno juz znalesc smile)

              Mam nadzieje, ze Tobie - Wodniku "udala sie" wymiana ogumienia
              szybciej i znow, na pol roku, mamy z tym "spokoj" smile).

              Przy tej pogodzie (juz) chce mnie sie "na wode" i ciesze sie
              ze to juz tylko (jeszcze!) 4-5 tygodni.
              Okazja bedzie poprobowac "nowego" bo... flota (rodzinna) nam sie
              powiekszyla: dzieciaki (cora & ziec) zakupily nowa lodke smile)

              pozdrawiam,-

              pE
              • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 19:18
                Zmiana ogumienia aut /i przeze mnie obuwiasmile/ oznacza,ze sezon wiosenny uznany
                jest za zaklepany. Niestety na mom wschodzie rano jest tak "rzeskie"
                powietrze,ze wychodze w zimowej kurtce- no nie jest to kurtka puchowa, ale za
                kurtke wiosenna nie moze uchodzic.Cale szczescie,ze slonce swieci i dzien
                wyraznie dluzszysmile A poza tym wszystko zielenieje w oczach. Co do testowania
                lodeksmile to czytalam prognoze dalekosiezna,ze maj ma byc nas extra cieply.
                Niestety, dla mnie w maju to nawet 'dlugi weekend" bedzie wyjatkowo krotki.
                • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 19:56
                  W tym roku długi weekend majowy jest dla wszystkich krótki, bo tylko
                  o jeden dzień dłuższy od zwykłego.
                  Extra ciepły maj wytrzymam, ale nie życzę sobie takich miesięcy
                  wakacyjnych. Wystarczą normalnie ciepłewink
                  • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 20:13
                    ... I tak warto żyć... smile
                    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 15.04.09, 20:47
                      Napewno warto bo to i doswiadczenia sie nabierze, tylko ze akurat
                      nie na wlasciwy etap czy sytuacje.
                      Opony wymienione, nawet juz dlugo nie czekalem. To bylo autko
                      corki smile) a moje jutro. jestem umówiony na konkretna godzine wiec
                      nie bedzie dlugiego czekania ,chyba ze wjedzie niepelnosprawny poza
                      umowiona godzine. Poczekam. Jesienna zmiana bedzie juz w Suzuki, tam
                      przynajmniej zostawia sie opony i czekaja na nastepna pore roku.
                      • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 11:09
                        ... Witam cieplutko smile

                        ... Mam nadzieję że sprawy wymiany opon są już za nami, te krajowe i zagraniczne...
                        ... Dzionek mamy piękny i słoneczny... Choć psisko nieco posmutniało po wyjeździe naszego japonisty do stolicy.... Właśnie leży u mych nóg i obgryza ulubioną kość... Od wczoraj ma na sobie specjalną obrożę przeciw kleszczom "kiltix" firmy BAYER... Ale to nie żaden bajer, ona naprawdę działa... Kleszcze odpadają same i nie mają najmniejszej ochoty na wampirzenie... Taki myk kosztuje 65zł i działa intensywnie przez 7 miesięcy, czyli cały okres kleszczowej inwazji... Polecam! ... Reklamowali to nawet na "Animal Planet"... I psy mają święty spokój... I my jesteśmy zrelaksowani na spacerach z nimi...

                        - Pozdrowionka smile
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 12:15
      U mnie wiosna też się nieśmiało skrada ...

      Miśku czytałam już kilka razy o problemach z kleszczami w Polsce.
      Dobrze zrobiliście.
      A czy Wy jesteście zaszczepieni ?
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 12:29
        Obroże dla pieska konieczne ale dla calej rodziny zbyt duży wydatek.
        poprzestaniemy na odpowiednim odzieniu zakrywającym kończyny i
        gustownym kapelusiku z rondem smile) Misiek biegaj z pieskiem biegaj,
        pożytek dla Ciebie też. Pozdrawiam.
        • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 15:26
          ... Dzięki z troskę Kranie i Alfredko smile

          ... Jak jestem z Jackiem na spacerze, to tak ta jego obroża daje, że i ja jestem chroniony przed kleszczami... Ten przykry kleszczom zapach się nieźle rozchodzi...
          ... My się nie szczepiliśmy, ale mamy w domowej apteczce odpowiedni na tę sytuację preparat... Plus odpowiednie odzienie na spacery z psiakem, jak mówi Alfredka...

          ... Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam serdecznie smile
          • mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 21:21
            Nasze psy w obrozach i skrapiane frontlinem, a i tak zlapaly chorobsko. Kleszcze
            uodparniaja sie szybciej niz nam sie wydaje!
            Opona letnich na zimowe nie zdazylam zmienic, to i problemu nie mam tej wiosny smile
    • josarna Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 21:26
      A można ze spóźnionym barankiem? Wybaczcie, ale do piątku czułam się okropnie a
      potem nie było czasu. Nie wiem czy się wklei.
      https://picasaweb.google.pl/jola.z.jamnej/Wielkanoc2009?authkey=Gv1sRgCNagu_nXjvOM0QE#5325370580265928002
    • josarna Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 21:28
      Jednak nie udało się.
      • josarna Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 21:37
        https://picasaweb.google.pl/jola.z.jamnej/Wielkanoc2009?authkey=Gv1sRgCNagu_nXjvOM0QE#5325370580265928002
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 21:53
          Jolu, niedawno napisąłm instrukcję do wklejania zdjęć. Oto ona:

          Procedura wklejania zdjęć na fora (nie tylko Gazety)
          1. załóż konto w pl.tinypic.com/yourhome.php
          2.zdjęcie z aparatu fotgraficznego (lub inne zapisz w wiadomym
          sobie miejscu na swoim dysku)
          3. otwórz swoją stronę tinycpic i kliknij na szare pole „przeglądaj”
          4. odszukaj wybrane zdjęcie
          5. kliknij na jego nazwie w nowootwartym okienku
          6. kliknij otwórz z jego prawej strony
          7. w okienku tinypic, obok częścioowo widocznej nazwy zdjęcia
          wybierz rozmiar, w jakim ma być załadowane
          8. optymalne wymiary to 480x640 lub 320x240 (mniejsze)
          9. kliknij zielone pole z napisem „prześłoj na serwer”
          10. spokojnie czekaj, aż
          11. pojawi sie miniatrurka zdjęcia i szereg dziwnych skrótów na
          kremowym tle.
          12. aby zdjęciewkleić na forum kliknij kremowe pole poniżej
          napisu „Kod IMG forów i paneli dyskusyjnych”
          13. na podświetlone na granatowo tło kliknij PRAWYM klawiszem myszy
          i wybierz opcję „kopiuj”
          14. otwórz forum Gazety (lub inne) i w wybranym watku wklej link za
          pomocą prawego klawisza myszy lub opcji „wklej” z paska narzędzi
          15. I to by było na tylewink

          Oczywiście można wklejać zdjęcia z innego albumu, ale nie wiem, czy
          z Picassy jest to mozliwe. Podobno są pewne ograniczenia związane z
          uzywaną przeglądarką internetową. Ja, mając IE nie mogę wstawiać
          zdjęc z albumów GWsad
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 22:00
          Jolu, jeśli do jutra nie uporasz się ze zdjęciami, to mogę je, w
          Twoim imieniu, umieścić na forum.
          • josarna Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 16.04.09, 22:16
            I to by było na tyle! smile Rzeczywiście pestka smile. Jak jutro będzie lało to
            spróbuję. To z picasy daje się otworzyć jak kliknie się 'pokaż obrazek'.
            Niestety jak dłużej pochoruję to rosną mi zaległości 'na wszystkich odcinkach'.
            • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 17.04.09, 10:28
              ... Witaj Josarno smile

              ... Wszystko się uda i powkleja... Pomożemy z chęcią...

              - Pozdrowionka ślemy smile
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 17.04.09, 19:52
                Zdjęcia z dzisiejszej wizyty w szpitalu, otoczenie piękne i widoki
                też, np.na Odrę i jez.Dąbskie.
                http://i42.tinypic.com/a2xkrm.jpg
                http://i43.tinypic.com/24gvwy1.jpg
                • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 17.04.09, 23:24
                  ...Witam smile

                  ... Właśnie wróciłem z koncertu:
                  cjg.gazeta.pl/cjg_kielce/2,0E,,,,-14431791,V_CJG_EVENTS.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=5057860
                  - Pozdrawiam....
    • popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 11:33
      dzien dobry,-

      ladnie, slonecznie ale ziab jak wszyscy diabli (ca.10°C) sad.
      Zostawiony na noc przed domem samochod, w bardzo ciemnym odcieniu
      zieleni, pokryl sie warstwa zoltego pylku kwitnacych wszedzie krzewow
      i drzew.
      Alergicy maja "przechlapane" a ja wezme wieksza porcje beta_blockera
      bo (chyba) krew mnie zaleje sad
      Wczoraj wieczorem (nie chcialo sie mnie, oj nie!) specjalnie
      pojechalem na myjnie.
      Pomysl byl naturalnie popayE_owej ktora miala akurat kaprys
      wyszukiwania (dla mnie!) sensownego (Jej zdaniem) zajecia sad.
      Co powinno (?) robic malzenstwo w (he, he) srednim wieku, (juz) bez
      dzieci w weekend_owa sobote tez sie wlasnie dowiedzialem!.
      Do IKEA_i musza (!!!) sie wybrac bo..... Pani domu ma taka fantazje
      i "konieczny" jest (nam) zakup jakiejs szafy (sic!).

      Do Ikea nie mamy daleko - fakt, ale akurat w... sobote? (ludzi tam
      zawsze mnostwo a w weekend - szczegolnie!).
      To ze i tak bedzie kupione to co ONA chce nie mam najmniejszych
      watpliwosci wiec po co "ja"?.
      Bo ma MEZA! (i tak nieuzytka!) wiec milosc mojego zycia ma zachcianke
      "przeciagnac go" przez atrakcje tlumu opetanego szalenstwem zakupowsad

      Dobrze mnie tak!
      Przynajmniej moge docenic wartosc przemilych wspomnien z okresu
      gdy bylem WOLNYM (i mlodym) czlowiekiem.

      Eeeeh - zycie sad

      Milych wrazen w weekend Wam zycze,-

      pE
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 11:43
        Pogoda taka jak u Ciebie, a samochod pokryty pylkami z drzew, kurzem
        remontowym i jakby bylo malo, to odrobinami farby, ktora wlasnie
        maluja dom. A. powiedziala, ze to nawet interesujaco wyglada.
        Chociaz na forum pozwole sobie miec inne zdanie.
        Przed dwoma tygodniami obie panie przeciagnely mnie przez Ikee.
        Okazalo sie, ze jak na sobote nie bylo zle, ludzie sie rozpelzli po
        licznych dzialach i nawet mnie nie denerwowali. Trzeba wiedziec, ze
        tlumy dzialaja na mnie jak plachta na zwierze.
        Najbardziej mi sie podobalo w barze, duza przestrzen, dan i napojow
        masa. Maja dobra kawe i kilkanascie rodzajow herbat.
        Milego pobytu. Po zmontowaniu prosze o zdjecie szafy.
        • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 12:07
          Ehh jak przyjemnie poczytacsmile Wiec sie dorzuce informacyjnie: na moj wschod
          deszcze zapowiadane nie dotarly, wiec samochod mam strasznie zakurzony.A slonce
          swieci caly czas. Na myjnie mam "po drodze" z pracy, ale wtedy jest duzo ludzi,
          a w wolna sobote to ja - mam wolne, przeciez/ a tu jeszcze odkurzanie by sie
          przydalo i ogolnie wywalanie resztek zimy- przezornie 1 skrobaczka w schowku
          lezysmile/. Niestety, na pylenie to ja chyba musze z tydzien poczekac, u nas bardzo
          niesmialo z ziemi wychodzi to co bardziej fioletowe,i zielone a na drzewach i
          krzewach wciaz bardziej brazowo niz kolorowo.
          Do Ikei mam najdalej z Was, ale chwilowo/powiedzmy.../ nie mam ani potrzeby ani
          kaprysu.
          Wiec w ramach przedpoludniowego spaceru ... poszlam do krawcowej, u ktorej
          zostawilam do przerobki spodnice i spodnie. A o odbiorze zaplanowanym na Wielki
          Czwartek zapomnialam. Ot jak mocno przywiazana jestem do tego w czym chodzesmile
          Pies tez ma dosc spacerowania- bo niestety, aby tam dojsc musialysmy isc
          ulicami, na ktorych ludzi jak mrowkow. Zamiast lenic sie w wolne, ludzie garna
          sie do sklepow jakby tylko w soboty bylo otwarte. PS. Ja tez lubie sobote- ale
          tylko wczesnie ranosmile albo juz po poludniu
          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 12:23
            Eee, do Ikei masz tylko 160 kilometrów, a ja o sto więcej. Nawet do
            tej w ościennym państwie mam 170 kilometrów, ale autostradąwink
            Pogoda wprawdzie swym słońcem zachęca do opuszczenia domostwa, ale
            przenikliwy wiatr zagania z powrotem. Czeka mnie tylko wymarsz po
            Gazetę, ale zrobię to po południu. Pylące pyłkiwink wprowadzają mnie w
            straszliwą senność. I tak do końca czewca...
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 12:34
            A mi się spać chce i to bardzo. Od kilku dni /pomijając święta/
            jestem budzona przez ocieplaczy już o świcie. I zamiast cieszyć się,
            że ludzie mają pracę, pracują solidnie, że dom bede miala ocieplony,
            to ja do południa nieszczęśliwa jestem.. jak to dobrze, że już
            niedługo. Panowie "kłada kolorek". Ach jeszcze jedno- ponieważ
            domofony nie działają, a my mieszkamy na parterze to panowie
            stukają do mnie w okienko !! i proszą by komuś tam z lokatorów
            otworzyć. Zbiegam więc po paru stopnia z miną człowieka dla którego
            nie ma większego szczęscia niż robić za konsjerżkę smile)
            Wczorsj chciałam drzwi zaklinować kawałkiem styropianu, pochyliłam
            się, styropian z jakąś szmacią wpychałam ale drzwi były szybsze.
            Zamknęły się natrafiając po drodze klamką na moja głowę. Przecięło,
            krwawiło i osmyczone włosy pozlepiało, eeech życie.
            I tak oto rozpoczęłam weekend - słonecznie krwawo . Mili moi, ja
            się nie skarżę - ja się dzielę ... pozdrawiam smile)
            • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 12:54
              W polowie czytania juz chcialm Cie Alfredko pocieszyc,ze robisz dobre uczynki i
              bozia na pewno Ci to wynagrodzi, ale jak doszlam do krwawego konca.. to tylko mi
              Ciebie zal.
              Mam nadzieje,ze dzielenie nie wejdzie Ci w krewsmilebo trzeba troche udawac
              glucha, jak zbyt gorliwie wykorzystuje ktos Twoja uprzejmosc.
              PS. A ja dzis z przyjemnoscia obserwowalam postepy na budowie/ adaptacji pewnego
              bloku- chyba na budynek socjalny. Sobota, a tu nawet ciezki sprzet dziala, i
              slychac stukanie w roznych czesciach budynku, no kto by pomyslalsmile przeciez nie
              zwiazki zawodowe, ani milosnicy Pis ktorzy juz zebrali starsznie duzo podpisow
              za swietem 3 Kroli,i postuluje sie wolny Wielki Czwartek, niestety - reszte
              swiat pominietych, a ideowo waznych nie znam, albo zapomnialam, a tez nalezaloby
              je uczcic, tylko bardzo prosze,zeby je laczyc/ tj przedluzac az do
              poniedzialku/, bo nie ma nic gorszego niz wolne w srodku tygodnia- ni przypial
              ni przylatal.
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 13:28
                Pogoda mieszana, słońce przez chmury , przedwiośnie.
                Jutro w południe Młoda odlatuje po pięciu tygodniach , wróci za trzy
                miesiące.
                Trzeba zacząć planować wakacje, co roku problem z exem bo trzeba się
                do niego dostosować.
                Ku mojemu zaskoczeniu po dwóch latach milczenia i obrazy na dziecko
                zażyczył sobie porozmawiać z Młodą. Zadzwonił i dowiedział się że
                jest u mnie.
                Zachował się jakby te dwa lata nie istniały może i lepiej ...
                Zapytał sie czy dziecko by pomknęło z nim na tydzien na Mazury w
                lipcu.
                Młoda by się nawet poświęciła i spędziła z tatusiem tydzień na
                chybotliwej łódce ale nie może bo ma w lipcu egzaminy.
                Ale może wpadnie do niego jesienią , chyba sobie głów nie
                pourywajątongue_outPP

                Poza tym idziemy po południu do kawiarenki w pięknym parku obok
                spotkać naszego serdecznego znajomego 70 + , jeszcze aktywnego
                zawodowosmile
                Bardzo nas wspiera i lubi , jest Polakiem ,ponad czterdzieści lat w
                Norwegii a mówi tak pięknie po polsku że niejednemu polskiemu
                dzinnikarzowi życzę ...
                Jego żona , Nortweżka trochę zna polski , dzieci już nie ale są
                związani z Polską.
                Wnuki teżsmile


                Alfredko na poranioną główkę dmucham ...
                Kran
                • omeri Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 16:50
                  Witam sobotnio po pracy. Alfredko droga nie dzialaj tak krwawo wink
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 18.04.09, 23:13
                    Tylko krwawa Mary moze zadzialac jako zadoscuczynienie dla krwawej Alfredki! Co za przygody wymysla nasza kochana A. !
                    Jezeli chodzi o pylenie to umylam na swiea autko i juz po dwu dniach sladu nie bylo z mycia , tylko te cholerne zoltawe pylki! Teraz zastanawiam sie czy wogole jest sens znowu jechac do myjni!
                    Psy dochodza do zdrowia, mloda byla dzisiaj na wystawie w czestochowie, ale bez nich. Zrobilo sie mokro (to dobrze da ogrodu0 i zimno ( to juz nie dobrze dla nikogo).
                    Czekam na zdjecie Josarny, pieknie musi byc u niej! u nas zresztatez coraz ladniej! Milej niedzieli zycze, do Ikei mam penie ze 20 km, ale na szczescie nie musze tak jechac, chociaz lubie - przyznaje, zwlaszcza kiedy pusto smile
                    • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 08:13
                      ... Witam smile

                      ... Śliczny dzionek się zapowiada...
                      ... Zaraz wyjazd z Jackiem na szkolenie nasze do Kielc... Trenujemy w bardzo fajnym miejscu o nazwie "Na stoku".... Niby centrum miasta, a okolica w łąki obfita... A to nasze psiaki lubią najbardziej...

                      ... Co do pylenia i naszych autek... No cóż, taka to przyrody powinność... A i na myjniach można fajnych ludzi poznać... Zwłaszcza gdy kolejki długie i czas jakoś trzeba zająć...

                      - Pozdrawiam niedzielnie smile
                      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 11:58
                        Miłego szkolenia się, podrap Jacunia po łebku. Czekamy na
                        sprawozdanie o tym jak sie sprawował .
                        Do Popaye,a : Czy jeszcze montujesz szafę ??
                        • czubatek Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 13:05
                          Rowniez zycze przyjemnego dnia z czworonoznym Jacusiem,usciski lapek
                          od mojej kici Viktori,powodzenia w treningusmile
                          • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 15:42
                            .... Witam ponownie smile

                            ... Jack i ja dziękujemy za wsparcie...
                            ...Dzisiaj uczyliśmy się kontaktu na odległość przy pomocy komend i gestów... Psiaki były od nas jakieś 50 metrów... Zostały w pozycji "usiądź" i "zostań", po czym "warowały", podchodziły etapami w naszym kierunku... Były też próby "trucia"... Rzucaliśmy im kiełbasę wiejską... Wszystkie zachowały się prawidłowo i "przeżyły" ten sprawdzian...

                            - Pozdrawiam smile
                            • mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 17:05
                              Gratuluje Jackowi, nasze psy juz w dobrej formie pokonywaly dzisiaj psi to
                              przeszkod na Polach Mokotowskich. tez z sukcesem smile
    • misia_46 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 19:38
      witam z herbatkasmile
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 19.04.09, 19:52
        wlasnie zmierzam w strone herbaciarnismile
        • mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 12:30
          Poniedzialek w sloncu, po zimnej nocy. Moje male roslinki wysiane i porozsadzne
          w skrzynkach jeszcze poczeakaja na przedniesienie "na wlasciwe miejsca". Kupilam
          nasiona jednorocznej malwy (nowosc), pieknie urosly, zobaczymy jak zakwitna.
          Oprocz tego zwykle ozdoby wiejskich ogrodkow - aksamitki, cynie, nasturcja, i
          jeszcze jakas nowa roslinka. Zeby teraz nie zmarnowaly sie nim wyrosna i zeby
          ich nie zjadly slimary! Milego dnia i tygodnia!
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 14:26
            Mammajko, ponieważ masz doswiadczenie z domowymi i ogródkowymi
            roślinkami to poradż mico mam robić z cebulką hiacynta który
            przekwitł. Podobno mozna ja zachować "na zaś".
            I jeszcze jedno - umyśliłam sobie wyhodować trochę ziół na
            parapecie /po remoncie jest bardzo szerokismile. Czy majeranek urośnie
            albo bazylia lub jakieś inne ZIOŁO ??
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 14:53
              Pustka po wyjeździe Młodej ...
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 15:12
                Uleczko, już niedługo wakacje. Tyle nowego przed nią i przed
                juniorem. Ważne spotkanie córki z ojcem, mam nadzieję że bedzie
                spokojnie. Tato już o parę lat starszy i może mu się zatęskniło za
                córka. Ty też odpoczniesz gdyJunior pojedzie, nalezy Ci się trochę
                samotności i nicnierobienia smile Pozdrawiamy ..
                • jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 15:24
                  Za trzy miesiące przyjedzzie znowu na dłużejsmile
                  I mamy telefon w zasadzie za darmosmile

                  Ja się cieszę bardzo że jest zadowolona ze studiów w Monachium, dla
                  Niej to o wiele lepiej niż Oslo.
                  A może za dwa lat powróci do Norwegii , sporo na to wskazuje ale to
                  ze względu na plany naukowo /zawodowe a nie na mniesmile

                  Juniora mam za to do upojenia więc mi się nie nudzi wink
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 21:02
      Przed chwilą skończyłam rozmowę z ankieterką Instytutu Gallupa.
      Wywiad dotyczył wprowadzenia euro w Polsce. Niejednokrotnie brałam
      udział w tego rodzaju badaniach (jestem na liście???) i zawsze
      denerwują mnie pytania zbyt ogólnikowo traktujące temat. Jedno z
      nich brzmiało: czy dziennikarze rzetelnie informują o skutkach
      wprowadzenia tej waluty. Odpowiedziałam pytaniem: jak można do
      jednego worka wrzucać dziennikarzy Gazety Wyborczej i Radia Maryja.
      Ankieterka odznaczyła "brak zdania"wink
      • popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 20.04.09, 23:03
        smile

        wedrowiec2 napisała:

        "....Odpowiedziałam pytaniem: jak można do
        jednego worka wrzucać dziennikarzy Gazety Wyborczej i Radia Maryja.
        Ankieterka odznaczyła "brak zdania"..."

        Nauczka, nie tylko dla Ciebie, by ostroznie podchodzic do wynikow
        wszelkiego rodzaju ankiet, "obiektywnych" badan tzw. opinii
        publicznej i wszelkiego rodzaju statystycznych trendow.

        Pozostaje niesmak bo jak sie czujesz gdy w "nagrode" za fakt iz
        starasz sie swiadomie podejsc do zasygnalizowanego pytaniem tematu
        (problemu) - Twoja odpowiedz zakwalifikuja (wrzuca) do jednego worka
        z ta otrzymana od przycpanego alkoholem menela: " a ja to
        pier...... ".

        W/g "ankieterskiego klucza" - Twoja i menela odpowiedz kwalifikuje
        sie do grupy "brak zdania" smile

        Zadowalajace odpowiedzi (dla autorow ankiety) to: TAK lub NIE.

        Dla wprawy, "alteranatywe" TAK / NIE mozna pocwiczyc na przykladach
        pytan w rodzaju
        - "czy to prawda iz, od pewnego czasu, jest Pani w stanie prowadzic
        zajecia ze studentami bez uprzedniego oproznienia 1/2 butelki
        wysokoprocentowego alkoholu?"

        albo:
        - "przydarzaja sie Pani przypadki kontaktow z najblizsza rodzina
        ktore nie koncza sie awantura polaczona z rekoczynami?"

        pozdrawiam,-
        pE

        • mammaja Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 00:11
          Alfredko, z hiacyntami nie wiem ale sie dowiem. Sama sie zastanawialam, bo
          mialam dwa ba swieta. W skrzynkach to mi najlepiej rosla rzerzucha smile Bazylie
          mialam cale lato, ale kupiona "gotowa", z tym, ze nie wiem na czym polega
          roznica, ale jest w sprzedazy "jednorazowa" i taka do pielegnacji ( nieco
          drozsza). Warto! Tylko trzeba sie dopytac ! No i oczywiscie szczypior swietnie
          rosnie. Wiecej ziol nie probowala w skrzynkach, mysle ze warto poszukac na forum
          ogrod.
        • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 09:14
          ... Witam słonecznie smile

          ... Ach te ankiety... Sam byłem kiedyś jednej poddany... Pani mnie pyta: "Co jest dla mnie najważniejsze w życiu?"... Ja jej odpowiadam: "Życie!"... A ona mi na to: "Ankieta nie przewiduje takiej odpowiedzi"... I podarła kartkę, odchodząc zniesmaczona do kolejnej ofiary...
          ... To zdaje się była jakaś ankieta potrzebna tej pani do pracy magisterskiej... Czy coś w tym rodzaju...
          ... Tak czy siak, wyszedłem na ................

          - Pozdrawiam cieplutko smile
          • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 18:33
            A mnie o zdanie nikt nie pyta... nawet ankieterkasad Raz tylko mi sie zdarzylo,ze
            pani z GUS spisywala stan posiadania i popatrzywszy na moj nowiutki tv color
            nie chciala wpiasac,ze jestem uboga. A ja bylam i jestem, ale w danym momencie
            telewizor mialam ten jedyna wsrod sasiadowsmile / i prosto z baltony za 403 $, a w
            ktorym to bylo roku.... to wstyd sie przyznac,ze kolorki mu nic a nic nie
            wyblakly,/.
            A skoro mnie nikt juz o nic nie pyta, to sama mowie: slonce swieci przepieknie,
            rano wczoraj byl szron na trawie, pies niewytresowany ale sprawuje sie oki;
            przez niego rzucam na pol roku basen- juz nie mam silysmile ale mam swietny humor i
            uregulowanesmile))) zycie. A na dodatek, dzieki psu stalam sie znowu "popularna",
            bo co jak co ale obcy pies rzuca sie kazdemu w oczysmile
            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 19:35
              Przy najblizszej okazji, gdy bede w Twojej okolicy, chetnie wpadne
              jako ankieter i bede pytal i pytal smile
              Z tym szronem to chyba przesada . U nas ani zdziebka lodu na Odrze
              sie nie pokazalo. Wschód był zawsze surowy w klimacie ale cieplejszy
              w ludziach.
              Gdybym mlodszy byl dziewczyno - tobym sobie kupil psa i mialbym
              nowych znajomych.
              Dzisiaj pracowalem przy samochodzie, chyba trzeba sie za niego
              wziac, wiosna idzie i kazdy chcialby miec cos nowego, wiec sprawie
              mu Sondę Lambda.
              • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 20:33
                Podejrzewam,ze ta Sonda, to cos potrzebnego i pozytecznego dla autka? Ja wczoraj
                umylam wieczorem swoje/ stojac tylko w 3 os. kolejce, a pies pierwszy raz jechal
                ze mna samodzielniesmilei sie nie zsikal ze strachu/.
                I moze powinnam sie "pochwalic",ze...albo wygladam na rasowa pomywaczke albo na
                fachowa kierowce- bo pan, ktory stal w kolejce za mna- podszedl mi pokibicowac,
                jak dzielnie zmywalam zalegly kurz ze swojego auta. Oczywiscie twierdzil,ze sam
                bedzie myl na tej myjce pierwszy raz... wiec mimo lekkiego zziajania/ mojego
                oczywiscie, bo tylko ja pracowalam/ grzecznie udzielalam mu informacji- ze
                instrukcja jest na scianie pod przyciskiem do wrzucania zetonusmile
                Niestety , pan byl rozmowy ale malo garnal sie do wyreczenia mnie i po 6 min.
                stwierdzil...ze... nie umylam dokladnie.
                No coz, na tyle mnie bylo stac , a i tak teraz blyszczesmile
                • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 20:39
                  Ten błysk niedługo utrzymaszsmile Wraz ze wzrostem temperaury rośłiny
                  zaczną pylić i Twój samochodzik będzie wyglądał jak mój. Cały jest
                  matowy, pokryty żółtawym nalotem. Nawet nie wybieram się do myjni.
                  Poczeka, aż wszystko co trzeba zostanie zapylonewink Szkoda, że z
                  takiego zapylenia nie wyrastają małe autkawink
                  • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 21:00
                    jasne,ze szkoda,ale... wyobraz sobie jakby uliczka wygladala, na ktorej stoja w
                    rzadku, same male, zolte autka?smile
                    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 21:05
                      warum napisała:

                      > jasne,ze szkoda,ale... wyobraz sobie jakby uliczka wygladala, na
                      ktorej stoja w
                      > rzadku, same male, zolte autka?smile

                      i z czasem wypuszczają listki, kwiaty, a te, niezbyt często uzywane
                      korzeniesmile
                      • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 21:58
                        ... Witam przedszkiełkowo smile

                        ... Tresowane, czy nie, nasze psiaki i tak nas kochają bezgranicznie...
                        ... A czy nasze samochody też... ???

                        - Pozdrawiam i na SK zmykam smile
                      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 21.04.09, 22:09
                        Jeżeli mowa o korzeniach, to w ramach remontu ekipa ma usunąć pień
                        drzewa, poniewać korzenie rozsadziły murek ogrodzeniowy Panowie już
                        trzeci dzień z nim walczą. Widocznie nie stać ich na czołg albo inny
                        mechaniczny sprzęt ciągnący. A może dokopują się głębiej aby można
                        było linę gdzie zawiązać. Codziennie przechodząc podziwiam tę
                        ogromną siłę wzrostu , nie są przeszkodą mury, betony. Nawet pręty
                        są powyginane. Jutro zrobię zdjęcie.
                        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 11:59
                          Jutro ma przyjechać dzwig, chyba mu się uda to wyciągnąć .
                          http://i42.tinypic.com/2rnvoft.jpg
                          http://i39.tinypic.com/2vaks3l.jpg
                          • czubatek Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 14:26
                            Alfredko,tylko nie probuj pomagac przy wyciaganiusmile)
                            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 14:56
                              Nawet nie zdziwiloby mnie gdyby sie rzucila do pomocy. Bede mial
                              baczenie na jej jutrzejsze ruchy.
                              • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 17:37
                                ...Witam smile

                                ... Racja Wodniku.... Miej baczenie na Alfredkę...
                                ... A swoją drogą, to niezła puszcza Wam pod blokiem urosła....

                                - Pozdrawiam ciepło smile
                                • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 18:57
                                  Miśku, to napewno było drzewo jeszcze niemieckie. Ono złamało się
                                  kilka lat temu po ogromnej wichurze.Taki "zapnialych" miejsc jest
                                  duzo na naszym osiedlu. Przed wojna byla nasza dzielnica za
                                  rogatkami miasta i cmentarzyk niewielki tez tu rosl.A glowna ulica ,
                                  zreszta jedyna, zwala sie AdolfHitler Strasse.
                                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 22.04.09, 21:39
                                    A w Szczecinie dzisiaj spadł deszcz, wreszcie. Jak to dobrze, że
                                    dopiero teraz, po pomalowaniu domu.
                                    Jest bardzo zimno. Chyba wcześniejsi "ogrodnicy" zawitali.
                                    • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 23.04.09, 14:20
                                      ...Witam z cieplutkich Kurozwęk smile

                                      ... Dla poprawienia nastroju doklejam fotki z porannego spaceru z Jack'iem:

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/yTA0aufbh4vaH97EBB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/whhRkL2urcg6OqChGB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/wFJMCTJHSGmRxIJpIB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/Qj3PJn3xeWpdh9e9tB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/qFEdGl6cb5wkeiusFB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/qrKYMpZuvmopPqzBCB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/YKCE5bBfHo2mHaSucB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/zWOhjF0xmGjin5UtkB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/HjmC4UmzMGKJSWzVlB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/FSu8rNrMmqHCHqxIzB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/bvWIsP5ZBKmkVL8d5B.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/AiwgrOLdbf8I03id0B.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/ZSuaBa3TSai42h2JFB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/6fvr0pMvwT3elhB1rB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/JYv5gIblBxxBYLWBBB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/la6u9sZ5nozlhwOQSB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/L4HZIUUHQRE345PBWB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/oqdjm873UDbdyhvjDB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/YVFp81xngAZlSIJ3SB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/ntQWdixkaY1adPAt5B.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/KNtgZYMp7K3Lr0nDmB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/oc/de/hfxt/xvjujZ47HtKTUsRTVB.jpg
                                      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 23.04.09, 16:18
                                        Dawaliście mu coś na wzrost? tak szybciutko ze szczeniaczka zrobił
                                        się potężny Pan Pies smile)
                                        A u nas była próba wyciągnięcia pnia przy użyciu ciągnika, nie udało
                                        się. Szkoda, że nie było mnie przy tym,nie upilnowałam sad(
                                        Teraz to zostali tylko saperzy !!
                                        • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 23.04.09, 22:57
                                          ... Alfredko Miła smile

                                          ... Jack jest karmiony zawodową karmą suchą "ARION" plus nieco karmy z puszki "Pedigree" .... Do tego smakołyki za dobre sprawowanie i postępy w szkoleniu... Sporo biega i skacze... Ryje i węszy... I tak to sobie psina rośnie zdrowo...

                                          ... Ciekaw jestem tych Waszych saperów... ???

                                          - Pozdrawiamy wraz z Terenią smile
                                          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 11:24
                                            Poradzili bez saperów. Niestety nie zdążyłam na pokaz wyciągania.
                                            Tianuli, tianuli i wyyyyytianuli - jak rzepkę smile)
                                            [IMG]http://i42.tinypic
                                            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 11:39
                                              Jeszcze raz ... dziadek z babcią się zmęczyli ojojoj\
                                              http://i42.tinypic.com/au9o2s.jpg
                                              [
                                              • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 14:23
                                                ... Faktycznie... Niezły okazik przyrodniczy...smile

                                                ... Zostawicie go sobie na pamiątkę...???
                                                ... Albo łódkę sobie wydłubcie...
                                                • jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 14:49
                                                  U mnie na podwórka wznosi sie tajemniczy kopiec. Obrośnięty trawą ale sporych
                                                  rozmiarów.
                                                  Młoda twierdzi że tam mieszka Wiking pochowany w swojej łodzi.
                                                  Ostatnio mówiła coś do Niego po staronorweskuwink
                                                  K.
                                                  • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 15:14
                                                    Dobry pomysl z ta dlubanka. Tylko nie wiem jak go przyciagnac do
                                                    mieszkania, mialbym robote na dlugie jesienno zimowe wieczory.
                                                    A w kopcu u Krana napewno mieszka Duch Wikinga' ktory strzeze
                                                    skarbow zlupionych gdzies w dalekiej Anglii smile
                                                  • popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 18:43
                                                    Misiek i Jan_Kran z Ich, jak mniemam, bogatym doswiadczeniem
                                                    wodniackim maja swoiste wyobrazenia o materialach do budowy Ich
                                                    wymarzonego ms. Viking i to jest OK.!
                                                    Wypada Im tylko (nie)wiele stop wody pod tym "okretem" zyczyc
                                                    bo, na moj gust, jak by w tym korzeniu nie "dlubal" to wyjsc z tego
                                                    moze najwyzej pojazd mocno ... podwodny smile.

                                                    Ze do ew. budowy tego obiektu (hmmm.... "slabo plywajacego")
                                                    przymierza sie (nawet jesli hipotetycznie) - Wodnik, bylo nie bylo
                                                    profesjonalista wsrod nas (w przedmiocie obiektow mocno
                                                    NAD_powierzchniowej komunikacji), - odrobine mnie szokuje smile.

                                                    Tja....
                                                    Czym starszy jestem tym wiecej sie dowiaduje rzeczy, dla mnie -
                                                    NOWYCH smile)

                                                    z wodniackim
                                                    pozdrowieniem,-

                                                    pE
                                                  • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 19:24
                                                    Za dwadziescia pare lat drogi Popayu, gdy bedziesz w moim wieku,
                                                    bedziesz się bardzo cieszyl ze jeszcze chce sie lodz zbudowac i
                                                    miec wiare, ze kiedys jeszcze poplyniesz.
                                                    Narazie mam swoja dlubanine, jako ze wiosna nadeszla i pezocik
                                                    nalezy troche upiekszyc, oczyscic, sprawdzic cos tam, podskrobac,
                                                    podmalowac. A wczoraj przeszedl kontrole techniczna i nie jest zle,
                                                    dobre i to.
                                                  • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 20:12
                                                    ...Witam Wszystkich smile

                                                    ... Ale nam wątek marynistyczny popłynął...
                                                    ... Troszku sobie jeszcze tutaj podłubiemy...
                                                  • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 24.04.09, 20:41
                                                    Misku, piękny pies urósł z małego szczeniaczkasmile Ryjąc w ziemi
                                                    szukał czegoś (kogoś) konkretnego? Jeśli ma dobry węch, to może
                                                    przyucz go do szukania trufli, albo choć borowikówwink
                                                  • popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 11:37
                                                    Ho, ho Wodniku, troche dales "plame" i rakiem wycofujesz sie na
                                                    dobrze znane Ci pozycje: grzebanie we wnetrznosciach ukochanego
                                                    Peugeocika smile)

                                                    Przyznaj sie lepiej iz nie wiesz jak sie do (obiecanego) dlubania
                                                    lodki - zabrac smile.
                                                    Ja, Twoim zdaniem (he, he) "..dwadziescia pare lat" mlodszy, troche
                                                    jestem "w temacie" (z racji wspomnianego niegdys powiekszenia
                                                    rodzinnych zasobow plywajacych przez nowy nabytek naszych dzieci)
                                                    - chetnie Cie "uswiadomie".

                                                    - Pieniek najlepiej przeciac m/w na 1/3 jego wysokosci!
                                                    - dolna, wieksza czesc trzeba "odrapac" (z zewnatrz) i wydlubac
                                                    (wewnatrz) na m/w taki ksztalt:
                                                    http://i39.tinypic.com/2qasp5j.jpg

                                                    - jasne, iz trzeba wewnatrz cierpliwie "podlubac" - samemu albo
                                                    dac to zrobic fachowcom.

                                                    http://i44.tinypic.com/16h3rb6.jpg

                                                    - pozostalej czesci (mniejszej) pniaka trzeba nadac ksztalt m/w taki:

                                                    http://i41.tinypic.com/98w11k.jpg

                                                    Reszta, (to juz) - drobiazg!, trzeba polaczyc obydwie czesci:

                                                    http://i41.tinypic.com/2vtb9xk.jpg

                                                    Pozostalosc: zwykla "kosmetyka, wystarczy pomalowac, odznaczyc linie
                                                    wodna i... wyszlifowac poklad:

                                                    http://i43.tinypic.com/11ke7ti.jpg

                                                    Do sezonu jeszcze troche czasu (niewiele!) i jak sie pospieszysz
                                                    - kto wie?.
                                                    Jak sie na tym plywa powiem Ci po moim urlopie (koniec maja/poczatek
                                                    czerwca). Do tego czasu pewnie i Ty bedziesz juz mial pierwsze
                                                    doswiadczenia z Twoim (dlubanym) dzielem za soba.

                                                    ps. silnik moze byc z Peugeota! choc ja mam wieksze zaufanie do f-my
                                                    Volwo-Penta. Przyznaje tez ze nie wiele przy silniku "dlubie",
                                                    wciskam przycisk: start i.... (o dziwo!) - chodzi! smile)

                                                    pozdrawiam (wdniacko)
                                                    pE
                                                  • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 13:35
                                                    Jakie to proste!smile)) Na wszelki wypadek nie bede jednak probowala, bo moje
                                                    doswiadczenia wodniackie sa zerowe i a nuz wydlubalabym zbyt gleboko w srodku i
                                                    cos by przeciekalo?
                                                    Brakuje mi tylko opalajacej sie dziewczyny w bikini z rozwianymi wlasami na
                                                    pokladzie... ale pewnie te fotki Popaye dolaczy po powrocie?smile
                                                    Czekam na cd. opowiesci, i tych po testach urlopowych w PL Popaye.
                                                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 16:14
                                                    hehe.... jednak dłubanie będzie tylko bez zadnego efektu a tylko dla
                                                    zajecia bezsensownego, ktore jest potrzebne starszemy panu by
                                                    pokazac jaki to jest pracowity. Efektu byc nie moze poniewaz ta
                                                    resztka drzewa zwana tez odziomkiem , nadaje sie tylko do kominka. I
                                                    to tylko wtedy jezeli masz odpowiednie pily, kliny i na koniec
                                                    siekiere. Tak bym sie rozgrzal, ze na jakie licho mi kominek ? Bede
                                                    wiec dlubal, moze wydlubie lodke dla krasnoludka , oczywiscie z
                                                    silnikiem Penta. Silniki takie znane sa z niezawodnosci szczegolnie
                                                    dla krasnoludkow :-
                                                    Zanim na dobre wyszkolilem sie w silnikach okretowych paralem sie
                                                    drzewiarstwem, lotami szybowcowymi i machaniką lotnicza.
                                                    Zazdroszcze ci posiadania, plywania, pieknych urlopow .
                                                    To teraz ruszam ogladnac pniaczek i zrobie plany ktoredy wciagnac go
                                                    do mojego pokoju.
                                                  • popaye Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 18:10
                                                    Wodniku Mily,-
                                                    ostatnia rzecza ktora mnie przychodzi na mysl to Ciebie obrazic lub
                                                    tylko "dotknac".
                                                    Juz sama mysl iz Ty (akurat Ty!) "nie wiesz" jak zbudowana jest
                                                    hobbystyczna lodka z GFK (lub stali) przyprawia mnie o pusty smiech.
                                                    Profesjonaliscie co "zeby zjadl" na kilkutysiecznej (KW) mocy
                                                    marynistycznych napedow Selzer_a, MAN_a czy innych, tez nie smie
                                                    nawet proponowac "wymiany uwag" w temacie bo dla Ciebie to nie ma z
                                                    kim, ja - 100% IGNORANT.

                                                    Raczej bylo pomyslane na zasadzie: Twoj Peugeot to (he he) -
                                                    nowoczesna "limuzyna", a 60KM Penta to "naped marynistyczny" smile

                                                    Chcial bym jednoczesnie wyjasnic iz ja (popayE) mimo iz mlodszy
                                                    (od Ciebie) juz NIC nie chce "posiadac", nic "zbierac" i malo jest
                                                    rzeczy ktore (jeszcze!) CHCE ("koniecznie") zobaczyc lub poprobowac,
                                                    poza MINIMUM niezbednego dla znosnej (w miare wygodnej) egzystencji.

                                                    Takie "zabawy i cele" to jeszcze dobre dla pokolenia (mojego)
                                                    dziecka czy wnukow.

                                                    Kilka dni temu napisales o Twoich niezbyt wesolych spostrzezeniach
                                                    ze spaceru "nad woda" gdzie niszczeja male jednostki plywajace:
                                                    (stare) kutry, holowniki itp.
                                                    Jednoczesnie, ja - wiem iz Polska to (na serio!) obecnie potega w
                                                    budowie kadlubow dla zeglarstwa sportowego czy turystycznego.
                                                    Powstalo wiele prywatnych, nawet sporych firm, produkujacych kadluby
                                                    (z GFK) dla najwiekszych europejskich producentow "o niebo"
                                                    technicznie (i jakoscia!) przewyzszajace te dostepne na najwiekszym
                                                    (ilosciowo) rynku - amerykanskim.

                                                    Dla wodniakow-zapalencow, w porownaniu z tym co jeszcze bylo przed
                                                    20-30 tu laty to dzisiaj "eldorado" (Polska) - jest w czym
                                                    przebierac.

                                                    Lodka, z ktorej montazu zalaczylem kilka zdjec to Janmor z wytworni
                                                    p.Janukowicza (nb. niezwykle sympatyczny, wrecz uroczy czlowiek,
                                                    niegdys moj "sasiad" z mazurskiej Mariny).
                                                    www.jjacht.com.pl/#janmor33
                                                    Kadlub tej lodki mozna uzytkowac w 2-ch wersjach: jako yacht zaglowy
                                                    (eeeee... gaflowe ozaglowanie az sie "prosi" - niestety, jest tylko
                                                    w wersji bermuda sad ), albo motorowy, b. wygodny kuter sportowy.
                                                    Dwie kabiny + duze pantry zapewniaja spory komfort dla 2-ga
                                                    wlascicieli i pary Ich ew.Gosci.
                                                    Nie wiem (jeszcze) jak z wygoda manewrowania, szczegolnie jak sie
                                                    czlowiek "przesiada" z Bayliner_a z fly_bridge co "rozpaskudza"
                                                    komfortem absolutnie pelnej widcznosci w promieniu 360°.

                                                    Wodniku, serdecznie pozdrawiam i.... moze nie mecz sie juz z
                                                    pozyskiwaniem drzewa do kominka?
                                                    Szkoda Twojego zdrowia i wysilku smile))

                                                    Loguj sie lepiej pod wlasnym nick-iem i nie "podszywaj" sie pod
                                                    Alfredke bo.... "zapedza Cie" do robienia blinow, parzenia herbaty
                                                    i pieczenia ciasta z kruszonka smile)
                                                    Kobiety (teraz) sprytne sa!

                                                    Milego weekendu,-
                                                    pE




                                                  • popaye Errata 25.04.09, 18:34
                                                    Eeeh...
                                                    podalem link do firmy ktora montuje lodke, ale kadlub jest
                                                    z Zakladu p.Janowskiego www.janmor.com.pl/pl.html
                                                    i Jego dotycza moje mile wrazenia ze spotkan w Marinie.

                                                    Ewidentna skleroza (u mnie!) czy co?
                                                    wrrrr....
                                        • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 09:11
                                          Pozdrawiam ze slonecznego wschodusmile Pogoda od kilku dni przepiekna,az nawet
                                          wczesne wstawanie nie wkurzasmile
                                          Miskow pies urosl jak na drozdzach,a moj tylko... przytyl/ a raczej wrocil do
                                          naturalnej tegosci i "muskulatury"smile/
                                          Na szczescie - problemy zdrowotne sa opanowane, zwyczaje / wzajemniesmile/
                                          ~rozpoznane, to niesamowite uczucie co jakis czas lapac sie,ze obcy pies w
                                          niektorych zachowaniach tak bardzo przypomina poprzedniego. Ale jak obecny
                                          klapnie na tylku czekajac np. przed sklepem to juz wizualnie coraz dalej mu do
                                          ~basseta/ ale wciaz ma te krzywe i piegowawte ,krotkie nozkismile/,a coraz blizej
                                          do ~welsh corgi- dzieki sterczacym uszom i mordce, tylko to "upierzenie"
                                          gladkowlose nijak ma sie do oryginalusmile))No i dumnie podniesiony ogon!
                                          Linienie bylo chyba jednak w normie, albo "w praniu" sie zmylo do kanalizacji,a
                                          teraz wazne,ze sunia choc meczaca sprawia mi ogromna radosc. I jak to ktoras z
                                          forumowiczek stwierdzila... mam do kogo pogadacsmile
                                          Milego wolnego Ulubiencysmile
                                          A Wodnikowi i Alfredce gratuluje,ze wykopano tylko "taki pieniek", a nie jakies
                                          niebezpieczne znalezisko ,jak to sie jeszcze zdarza w ramach porzadkow
                                          infrastrukturalnych.
                                          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 10:06
                                            My też się cieszymy z pieńka i tylko z pieńka. Nasze bloki stoją na
                                            gruzach zbombardowanej ulicy i ciągle cos się znajduje.A to jakiś
                                            pocisk, a to bombę zrzuconą przez często naszych lotników z RAF..
                                            Przed paru laty, niedaleko domu Wędrowca, pod mostem odkryto ładunki
                                            wybuchowe potężnej siły.
                                            Przydałby sie i nam taki pieseczek do gadania, przytulania,
                                            opiekowania się. Jednak wiek mamy nieodpowiedni. Poranne wstawanie,
                                            wieczorne wychodzenie, a potem - zostawienie psa córce ..
                                            niestety ,już za pózno.
                                            Mamy dwa zaprzyjaznione psy, Twój i TeremowoMiskowy. Wszystkie
                                            wieści o nich, to radość. Nawet osobne albumy mają smile)
                                            Pozdrawiam i idę po zakupy.
                                            • czubatek Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 15:52
                                              Alfredko,a moze tak zdecydujesz sie na kotka nie musisz wychodzic na
                                              poranne spacery,chetnie nagrzeje Tobie lozeczko,pomruczy na
                                              dobranoc,sama radosc,przekonaj sie,pozdrawiam serdecznie kocich i
                                              psich miosnikowsmile)
                                              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 16:03
                                                bógzaplacdobrakobieto za rade .... Gdybym miala balkon jak boisko
                                                do gier i ogrodek jak drugie boisko do czegokolwiek, to nie tylko
                                                kota ale i psa mialabym. O świecie uchyliłabym drzwi na balkon i myk
                                                do łóżka a wieczorem to samo Przy odpowiedniej zaś pogodzie
                                                biegałabym ze stworzeniem po pięknej okolicy.
                                                A wiem co piszę bowiem w ubiegłym roku gościli mnie pp.Czubatkowie.
                                                Pozdrawiam kotkę i p.Czubatka smile)
                                                • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 16:52
                                                  Uprzejmie przepraszam moja polowice Alfredke, ze znow skorzystalem z
                                                  jej komputerka. Obiecuje, ze juz bede sie logowal jak nalezy a nie
                                                  korzystal z gotowca. Kajam sie.
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 19:12
      PopayE obce są mi typy i nazwy obecnych jachtów bo od wielu lat nie
      mam z tym sportem kontaktów. Kiedyś, dawno temu, popływałem
      troszeczkę na jachcie "Perkun" t. Koń Morski. Konstrukcja i budowa
      przedwojenna, drewniana, dąb. Jachty pełnomorskie, solidne, powolne.
      Były takie 2 lub 3 w Szczecinie. Takim jachtem , tylko odpowiednio
      dostosowanym przez jego konstruktora, Pan Teliga opłynął swiat
      dookoła!! To była Jego ostatnia wyprawa. Pływałem też troszeczkę na
      jachcie regatowym poniemieckim budowy sprzed 1 wojny. Utrzymywał się
      na wodzie dzięki remontom przez zapaleńców. Ale na początku lat 60.
      nikt go nie zwyciężył w regatach. Nazywał się Strybóg. Oczywiście
      kabinowy ale ciasny, brak wygód.
      Ale jak nasze forum dorobi się własnego super jachtu to już widzę
      opalającą sie na baku w bikini naszą wodną nimfę pluskającą się w
      basenach. Kolort włosów obecnie nie ma znaczenia.
      Moje panie nie pozwoliły mi wciągać pnia do mieszkania bo okna zbyt
      wąskie. Pozdrawiam - a szczególnie naszą Nimfę.
      • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 20:59
        No pieknie, temat podzialal mi na wyobrazniesmile
        PS. Leonid Teliga byl dla mnie wielkim bohaterem w dziecinstwie, ja zreszta do
        tej pory nie wyobrazam sobie,ze mozna samotnie okrazyc ziemie jachtem, mimo
        udoskonalonej nawigacji i mozliwosci wykonania satelitanego "telefonu do
        przyjaciela", w razie klopotow.
        Wodniku, mimo,ze tak Cie lubie w pelni popieram sprzeciw Twoich Pansmilea jakby w
        tym pniaczku byly korniki...?smile
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 21:17
          Korniki widziane z bliska są równie nieatrakcyjne, jak owoc ich
          pracysad Mimo symaptii do braci mniejszych robię gwałtowny skok od
          kręgowców do roślin. Udaję, że nie ma pomniejszych żyjątekwink
          Może z wyjątkiem dla dojrzałej formy motyli.
        • warum Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 25.04.09, 21:40
          Prosze, kolejny sukces: / ~50 lat? po Telidze/
          "358 dni. Tyle dokładnie trwała samotna podróż młodej polskiej żeglarki, Marty
          Sziłajtis-Obiegło, dookoła naszego globu.
          Pętla została zamknięta w tym tygodniu w wenezuelskim Puerto La Cruz.
          23-letnia Gdynianka jest namłodszą Polką, której udał się taki wyczyn.
          -I na tym czymś ona naprawdę opłynęła dookoła Ziemię?- wenezuelscy dziennikarze,
          którzy w miniony wtorek licznie przybyli do Puerto La Cruz aby relacjonować
          zakończenie samotnego rejsu polskiej żeglarki, nie mogli wyjść z podziwu gdy
          jacht Mantra Ania wychylił się zza falochronu tamtejszej mariny. Bo
          rzeczywiście, wybudowana w Szczecinie, ośmio i pół metrowa jednostka wyglądała
          bardzo niepozornie w porównaniu z cumującymi dookoła wielkimi jachtami i
          motorówkami wenezuelskich bogaczy."
          miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,6533793,W_358_dni_dookola_swiata.html
          • misiekfrost Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 08:38
            ... Witam słonecznie smile

            ... Życzę Wszystkim radosnej niedzieli... I niech nas nic nie dzieli...
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 11:32
              Dzieli nas tylko odległość . Więc z tej odległości Was po główkach i
              ramionkach głaszczę smile) A teraz - marsz na slońce !!!!!/bez motyki/
              • czubatek Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 12:19
                Dzieki za mile powitanie,poglaskanie i zgodnie z poleceniem
                Alfredki wybiegam na sloncesmile)
                • jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 14:19
                  U mnie słońce , kasztan za oknem szaleje , zielenieje w oczach ..
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki bez baranków :)) 26.04.09, 14:20
      Zamykam wątek wielkanocno - marynistyczny i idę otworzyć nowysmile
Pełna wersja