Przeczytane usłyszane ..

21.04.09, 18:31
Witku, najbardziej "elitarna" szkoła dla dziennikarzy to ta
zorganizowana przez Rydzyka. Absolwenci nastawieni jednokierunkowo
ale zawsze będą mieli rację. Wierni, poddani,
nieprzemakalni.Możliwe, że gdzieś w okopach, w podziemiu są inne
szkoly "najprawdziwsze" .
    • warum Re: Przeczytane usłyszane ..odbijany:) 22.04.09, 07:19
      "Jak na warunki PZPN to facet na pewno jest w elicie. Inna sprawa, że standardy
      nie są w związku za wysokie.
      Jest niezależny finansowo, na pewno ciągnie go na salony. Wie, gdzie leżą
      konfitury.
      Zorganizował grupę posłów i działaczy PZPN do wykorzystywania funduszów
      unijnych. Do ostatniej chwili trzymał ten pomysł w piwnicy i nie ujawniał się.
      W końcu, kto jak kto, ale ja człowiek piłki i europoseł nadałbym się do tej
      komisji.
      Generalnie jednak mam całkiem niezłą opinię o Bednarku" - mówi... Ryszard
      Czarnecki.... o wicepreziu PZPN Bednarku- zwanym przez zwiazkowa opozycje
      "Pawlakiem polskiego futbolu"./ to beda kultowe okresleniasmile/
      Wiecej szczegolow tu:
      www.dziennik.pl/sport/pilkanozna/article365114
      /Podejrzane_interesy_wiceprezesa_PZPN.html
      I tak sobie mysle,ze to wszystko przez nieznajomosc jezykow... taki Platini
      przyjechal "na kontrole",i pousmiechal sie ponoc z zadowoleniem - a twierdzil
      tak sam byly prezio PZPN Listkiewicz,ktory go najlepiej zna; Pokazano mu duzo
      /zel/betonowych pali i jeszcze wiecej makiet i wizualizacji, naoopowiadano jak
      wszystko idzie zgodnie z planem,i tylko brak lacznosci tego co czysta teoria z
      tym co w realu...ale kto by tam sobie "drobiazgami" glowe zawracal.O tym chyba
      juz Platiniemu nikt nie wspomnial, bo mamy czas.
    • witekjs Re: Przeczytane usłyszane .. 22.04.09, 08:37
      Dobry tytuł nowego wątku smile
      Myślę, że może usuńmy mój 101 post z literówką z poprzedniego

      "Ciekawe, czy zauważyliście / usłyszeliście/, że musi istnieć jakaś "elitarna"
      szkoła lektorów radiowo - telewizyjnych?
      Jej absolwentami muszą być redaktorzy z Faktów TVN - Dariusz Przesiecki i
      Dariusz Łapiński oraz Jakub Machała z TOK FM".

      Napisałem o tych lektorach, ponieważ wszyscy trzej mają tę samą, dziwną manierę
      intonacji w tekstach czytanych.
      Wydaje mi się, że w wielu stacjach słyszymy lektorów, do których można mieć
      różne zastrzeżenia, nie tylko w intonacji.
      Uczniów "najbardziej elitarnej" szkoły słucham niezwykle rzadko,

      Pozdrawiam. Witek




      • misiekfrost Re: Przeczytane usłyszane .. 22.04.09, 10:36
        ... Witam smile

        ... Niektórzy nasi "wokaliści" i "wokalistki" też chyba pokończyli jakieś "elitarne" szkoły wokalne... Tak się zastanawiam... Śpiewać każdy może... Ale czy koniecznie powinien... ???
        ... Chcieliśmy demokreacji... To ją mamy.... Tylko czemu z naszych podatków... ???

        - Pozdrawiam ze wsi w słońcu skąpanej smile
        • witekjs Re: Przeczytane usłyszane .. 22.04.09, 22:31
          Chyba nie chodzi o nasze podatki. smile
          Akurat wymienieni lektorzy/redaktorzy pracują w prywatnych stacjach.
          Chodzi o to, że my wszyscy 40+ i + wiemy, że występowanie w radio i TV wymagało
          znacznie więcej niż teraz.

          Oczywiście wtedy nie było tylu rozgłośni ogólnopolskich.
          Dzięki temu wówczas w radio i TV uczyliśmy się prawidłowej wymowy, egzotycznych
          nazwisk i słów, nie wspominając o poprawnym języku polskim, akcencie i intonacji.

          Teraz nazbyt często nie będąc lingwistami, czujemy się zakłopotani słuchając,
          nawet nasze lubiane stacje...

          Witek

          PS. Może się czepiam...?
          • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane .. 22.04.09, 22:55

            Smutne a prawdziwe to o czym piszesz. Niechlujstwo językowe
            przybrało takie rozmiary, że już prawie nikogo nie dziwi. Ludzi
            dbających o czystość lub wzgledną poprawność jest coraz mniej. Czy
            jest na to rada? obawiam się że nie. Gdy słyszę z ust dziennikarzy,
            posłow, pożal sięboże polityków : któren, trochu, półtora/przy
            rodzaju żeńskim/, wyłanczam .... i wiele wiele jeszcze, to czuję się
            jakbym to ja i moi bliscy nie pasowali do otaczającego nas świata.
            Wielu z Was nie było jeszcze na świecie gdy w radiu słyszało się
            znakomitych lektorów, takich jak Tadeusz Bocheński i inni /jaka
            pamięć jest ulotna../Wszystko odeszło. Chociaż nie całkiem -
            dzisiaj słuchałam wypowiedzi p.Stępnia prawnika i serce rosło, co za
            polszczyzna, dykcja.
            Witku, czy Ciebie tez razi nieprawidłowe akctentowanie, takie
            jak "matematyyyyka" i setki innych wyrazów. No cóż, nauczyciele
            wszystkich szczebli też w większości tak mówią.
            • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane .. 23.04.09, 09:33
              Niestety nie czepiasz się Witkusad

              Ja jak raz na parę lat wpadam do PL to mnie zęby bolą jak słyszę niektórych
              polskich dziennikarzy i czytam polską prasę.
              Moje dzieci używaja dość konserwtywnego polskiego i je też to razi.
              Ale ...
              Ja wyjechałam z DE dziesięć lat temu i też czsem nie nadążam ...
              Zarówno Młoda jak i Junior mają do czynienia z żywym , zmieniającym się
              niemieckim i czasem nie rozumiem jakiegoś nowego słowa ...
              Signum temporis ..
            • popaye Re: Przeczytane usłyszane .. 23.04.09, 18:45
              Alfredko nasza Przesympatyczna & reszta Szan. Dyskutantow,-

              Eeeh...
              jak Wam latwo ponarzekac, az Wam zazdroszcze.

              Przyznaje ze jest, niewielka moim zdaniem, grupa
              uzdolnionych Rodakow poslugujaca sie (prawie) bezblednie naszym
              ojczystym jezykiem.
              Moge tylko pozazdroscic.

              Niedawno czytalem iz oficjalny (literacki) polski "wokabular"
              przekroczyl (juz) zasob magicznych 100 tys. wyrazow

              Niestety, w/g tego samego zrodla, wiekszosci naszych Rodakow do
              werbalnej komunikacji wystarcza mniej niz 2.000 slow, "yenteligencja"
              (w zapale i na upartego!) posluzy sie i... 3-ma tysiacami!.
              Od dziennikarzy - absolwentow Studiow Dziennikarskich "wymaga sie"
              by w porywach i mgliscie mieli jakie-takie rozeznanie w poruszaniu
              po 8-mio tysiecznym zasobie! smile

              Jasne iz ograniczeniom tym, co zrozumiale, nie podlegaja zawodowcy
              - absolwenci polskiej Filologii, ale nie miejmy kompleksow
              bo ilu Ich? i to przeciez Ich profesja wiec "laski wielkiej" nie
              robia.

              Co mnie razi, a chyba mam wrazliwosc wieksza od naszych Forumowiczow
              na stale mieszkajacych w Kraju bo od dziesiecioleci bywam
              sporadycznie i na b.krotko i mimowolnie przezywam Wam spowszedniala
              radosc totalnej polskosci: Radio, ludzie na ulicy, w sklepie,
              Urzedzie, w TV i "wszedzie dookola" werbalna POLSKOSC - istne
              szalenstwo! smile
              Nic mnie w Kraju nie razi, nawet z przerazeniem zaobserwowana wsrod
              (czesci, na szczescie) Rodakow (plci brzydkiej) sklonnosc do
              totalnego niechlujstwa jezykowego polegajacego na zastepowaniu
              wszelkich (!) merytorycznych argumentow niezbyt wysublimowanym
              okresleniem, na litere k... sie zaczynajacym sad.

              Sprawne poslugiwanie sie jezykiem wymaga intensywnego = codziennego
              treningu!.
              Nawet tym "ojczystym" - niestety sad
              Wielo_set_stronnicowy elaborat w temacie moglbym napisac sad

              Internetowe wydanie GW, 1 x w tygodniu POLITYKA, migawki (serwis
              informacyjny) tvn-24 i.... rozmowy (najczesciej wieczorno-kolacyjne)
              z popayE-owa to kontaktow "z jezykiem" malo! sad.
              Nie mam czasu na czytanie beletrystyki, rozmowy ze Znajomymi (jesli)
              to raczej w jez. "wrazym", ponad 1/3 calego dnia "w pracy" to tez
              otoczenie wylacznie obcojezyczne: sklep(y), Radio, ulica itp - ditosad

              Wspomniana przez Alfredke i Witka wrazliwosc na nieprawidlowe
              akcentowanie i ignorancja "poprawnosci gramatycznej" - Kochani
              toz ta nasza przypisana odmiennosc to cale NIESZCZESCIE
              (i przeklenstwo!) dla tych ktorzy "musza" poslugiwac sie na codzien
              jezykiem odmiennym od ojczystego sad
              Kazdy kij ma dwa konce! a ten "drugi" czuja dotkliwie Ci ktorzy
              przez dziesieciolecia nie umieja pozbyc sie "wyssanej z mlekiem
              Matki-Polki "matemaaaaaatyki" sad
              Moze to smieszne dla ignorantow po kursach (wszelkich i
              obcojezycznych) ktorym "wydaje sie" iz znaja jezyk "obcy" bo....
              na zagranicznym urlopie umieja zamowic (w "ichnim jezyku") cos do
              zjedzenia i wynajac miejsce w hotelu lub pensjonacie.
              W "zachwytach" (wlasnej bieglosci obcojezykowej) upewnia Ich fakt iz
              (zupelnym przypadkiem - zreszta) zrozumieli iz rozmowa spotkanych
              w knajpie tubylcow byla "o zupie" a nie "o d... " smile)).

              Wszystko, niby OK. i moje szczere gratualacje, tylko dla ZYJACYCH na
              stale Zagranica Rodakow to troche malo, i.... wiem (chyba) o czym
              mowie, bo "kilka lat" praktyki w tym mam smile.

              pozdrawiam Was
              serdecznie,-

              pE
              • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane .. 23.04.09, 22:04
                Przyjacielu nasz lingwistyczny - napewno nie musisz sie martwić
                swoją poprawnością językową. Czytając Ciebie nie wyczuwa się
                tubylca, który od wielu lat jest tambylcem. Najważniejsze, ze nie
                używasz germanizmów co, niestety, często spotyka się u naszych
                współplemieńców juz po paru latach pobytu na zachodzie.Ale
                takie "popisywanie się" znajomością języka obcego jest żałosne i
                świadczy o malości lub niedowartościowaniu samego siebie ..
                Ciekawa jestem jak Ty Warszawiek od pokoleń akcentujesz tę
                nieszczęsną matematykę czy gimnastykę smile)
                A tak naprawdę mówmy jak nas nauczono jeżeli mową naszą krzywdy
                nikomu nie uczynimy i zrozumiani będziemy !ładnie napisalam ???
                Moja przyjaciólka , wybitna znawczyni języka i poprawnosci jego
                używania, potrafi pieknie sie bawić nasza mową . ale o tym może w
                przyszłym roku bo coś za dużo sie rozpisalam.
                Ojebątnie czy jeobątnie niech nam bedzie jak mówimy byleśmy mówili
                serdecznie smile)
                • popaye Re: Przeczytane usłyszane .. 24.04.09, 00:31
                  Alfredko,-

                  podobno(?), bo wiekszego balwana od zasad jezykowych jak ja to
                  trudno znalesc nawet na poziomie 3-ciej klasy Szkoly Powszechnej,
                  - pieknie i "po polsku" to jest akcentowac 3-cia sylabe (od konca!)

                  Jest to dokladnie TO co czyni spora czesc z nas (Rodakow) "belkotami"
                  wiekszosci jezykow uzywanych poza granicami naszego Kraju.
                  W moich (skromnych przyznaje) doswiadczeniach z jezykiem Kraju
                  mojego pobytu spotkalem jednego (!) "prominentnego" Rodaka o ktorego
                  sluchajac (np.w Radio) nikt nie posadzil iz to Cudzoziemiec!.
                  Byl nim 100% Polak (z ojca i matki), pisarz Andrzej Szczypiorski.
                  Wszyscy pozostali (prominenci) - zapomnij, nawet jak jezyk znaja
                  ta nieszczesna mateMAAAtyka zawsze Im (pieknie!) wyjdzie smile)

                  W poprzednim wpisie nie wpisalem mojej skromnej uwagi w temacie
                  Twojego przykladu lektorów PR.
                  Tadeusz Bocheński czy np. : p.Irena Falska (niezaleznie od
                  politycznej oceny Jej kariery) to elita, a samo Polskie Radio
                  (w tamtych czasach), przynajmniej w tym zakresie, bylo (jeszcze!)
                  powszechnie rozumiane jako Instytucja Publiczna z MISJA!.

                  Nawet jezeli byly przekazywane (delikatnie mowiac) tresci niezbyt
                  poprawne historycznie czy politycznie to na 100%: najczystrza
                  polszczyzna!.
                  Dzisiaj to marzenie!.
                  Ale, hmmmm.... to porownanie humorystyczne w stylu "co lepsze":
                  Przybora i Wasowski czy smieci wypelniajace dzisiejsze
                  radiowo-telewizyjne "kabaretony" sad.

                  Wystrzegania germanizmow w jezyku ojczystym "oduczyli" mnie
                  (skutecznie i na zawsze!) nasi "Volksdeutsche", szczegolnie Ci ze
                  Slaska, co to umieja wylacznie po "polskiemu" albo "niemieckiemu"
                  - w zadnym POPRAWNIE.
                  Wszystko sie Im "pomieszalo" i to skutecznie jak cholera smile))
                  Bron mnie panie Boze przed taka "znajomoscia" jezyka(ow) wszelkich sad

                  pozdrawiam,-
                  • warum Re: Przeczytane usłyszane .. 26.04.09, 19:40
                    Zawsze mi imponuja lingwisci, ale wierze,ze dobra wola i chec porozumienia,
                    nawet przy braku znajomosci jezyka umozliwia porozumienie tym co ani be ani me w
                    obcym jezyku.
                    O ile nie chodzi o sprawy najwyzszej rangi, lub subtelnoscismile
                    "Jeden z uchwalonych w celu przezwyciężeniu kryzysu aktów prawnych nosi nazwę
                    Ustawa o przyspieszeniu stabilizacji rynku finansowego.
                    W języku niemieckim, chętnie łączącym wyrazy, cała ta nazwa jest jednym słowem:
                    "Finanzmarktstabilisierungsbeschleunigungsgesetz", liczącym sobie "zaledwie" 47
                    znaków."
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,6542264,Bardzo_dluga_nazwa_niemieckiej_ustawy.html
                    • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane .. 26.04.09, 19:58
                      Lobosze ... to gorsze niż nazwy związków chemicznych . Bo w chemii
                      można je przy czytaniu elegancko oddzielać, niby na nabranie
                      oddechu. Wędrówcze , przytocz nam jaki "tasiemiec".
                      Mnie zawsze zadziwiały skróty w słownictwie radzieckim np;
                      naczkomselchoz /naczalnyj komendant selskowo choziajstwa/ .
                      • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane .. 26.04.09, 20:45
                        Alfredko to długie niemieckie słowo składa się z kilku krótkich i można
                        pomiędzy nabrać oddechu , tzn. Niemcy na pewno mogąsmile
                    • popaye Finanzmarktstabilisierungsbeschle unigungsgesetz 26.04.09, 21:04
                      warum napisała:
                      "...W języku niemieckim, chętnie łączącym wyrazy...)

                      he, he,- toz to tylko kwestia pryzwyczajenia Mila Warum smile

                      Nasza Omeri - Germanistka Dyplomowana zapewne mogla by na ten temat
                      zrobic nam fachowy wyklad.
                      Ja,- ignorant ale (zupelnym przypadkiem) bylem zmuszony (niegdys)
                      odrobine poprobowac tego jezyka.
                      Bylem w sytuacji nie znajomosci nawet 10 wyrazow i jakichkolwiek
                      zasad gramatycznych a przyzwyczajony do polskich, stosowanych
                      "na wyczucie", bo niech Bog broni przeciez nie wyuczonych (o cos
                      takiego to mnie chyba nikt nie podejrzewa?).

                      Co mnie sie w jezyku niemieckim cholernie spodobalo to "jasnosc"
                      gramatycznych zasad smile)))
                      W przedmiocie: "razem czy osobno" (Zusammen- und Getrennschreibung)
                      - jak i w wiekszosci przepisow gramatyki tego jezyka stoi:

                      "....Nie ma zadnych absolutnych zasad (regul) pisania (wyrazow)
                      razem czy osobno..... "
                      (Deutsche Rechtschreibung von A-Z, Sonderaugabe, Trautwein, 1994)

                      Nastepne 2-e strony tego dziela zajmuja sie "lopatologia" w tym
                      przedmiocie, moze zrozumiala dla filologow bo...wymaga sporej wiedzy
                      o zasadach gramatyki "wogole".
                      Przecietny Niemiec umie to "wytlumaczyc" tak: " eeeeee... a ja wiem?
                      - to sie PO PROSTU TAK pisze!!. Dlaczego? - czlowieku, nie mam
                      pojecia a wszysto co pisze to.... przepuszczam w Word_zie przez
                      sprawdzanie ortografii i gramatyki" smile

                      Ubawil Was ten Finanzmarktstabilisierungsbeschleunigungsgesetz
                      bo taki dlugi?

                      To moze Omeri uswiadomi nas jak sie pisze (po niemiecku):
                      czterdziesci siedem miliardow trzysta dwadziescia dziewiec miliomow
                      sto dwanascie tysiecy siedemset szescdziesiat dwa czyli:
                      47 329 112 762 smile)))

                      pozdrawiam,-
                      • alfredka1 Re: Finanzmarktstabilisierungsbeschle unigungsge 26.04.09, 21:14
                        Poczytałam głośno ten tasiemiec, raz , drugi i trzeci i nawet niezle
                        mi szlo. Gorzej bo opócz pierwszych czterech wyrazów dalej nie
                        rozumiałam więc i sens się całkiem zatracił. Do jakiego wyrazu
                        odnosi się końcówka wyglądająca na czas przeszły dokonany ? I
                        pomyśleć, że nie tak dawno bo w 1949 roku, uczyłam się niemieckiego
                        icałkiem dobrze mi szło sad(
                        • wedrowiec2 Re: Finanzmarktstabilisierungsbeschle unigungsg 26.04.09, 21:18
                          Znałam kiedyś równie długi wyraz określający jedno z prawideł
                          mechaniki kwantowej. Niestety zapomniałam, ale poszukamsmile
                          • jan.kran Re: Finanzmarktstabilisierungsbeschle unigungs 27.04.09, 00:01
                            Z sąsiedniego forum ściągnięte:

                            Donaudampfschifffahrtselektrizitätenhauptbetriebswerkbauunterbeamteng
                            esellschaft

                            schifffahrtsgenossenschaftsdirektorin
                            • warum Re: Na powaznie. dla ludzi o mocnych nerwach. 29.04.09, 06:52
                              Zyjemy w panstwie, ktore w rankingach "wielkosci" pretenduje do duzych.
                              Przynajmniej obszarowo. Do "wielkich"- kulturowo, a politycznie to juz
                              zaslugujemy zdaniem co niektorych medialnych dzialaczy do miana "przywodczych".
                              A w czym jestesmy tak naprawde dobrzy? Skoro nie potrafi panstwo zadbac o
                              najslabszych?
                              Oto wstrzasajacy przyklad, na urzedowe dzialania "w ramach prawa".

                              "Kamil stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia innych wychowanków - alarmowała w
                              grudniu dyrektor Domu Dziecka we Wschowie.
                              Sąd rodzinny nie zareagował.
                              W ostatnią sobotę chłopak zgwałcił i udusił dziewięcioletnią Weronikę. "
                              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6552055,Weronike_zabil_system.html
                              • alfredka1 Re: Na powaznie. dla ludzi o mocnych nerwach. 29.04.09, 22:12
                                Czy to wina prawa, czy ludzi czy całokształtu? nie wiem. Tylko
                                strach pomyśleć co się dalej będzie działa jeżeli nic się nie
                                zmieni, w tym wypadku w prawie.
                                teraz trochę lżej chociaż też smutno
                                www.kontrowersje.net/node/2682
                                Matka Kurka jak zawsze niezawodny.
                            • omeri Re: Finanzmarktstabilisierungsbeschle unigung 12.06.09, 11:35
                              jan.kran napisała:

                              > Z sąsiedniego forum ściągnięte:
                              >
                              > Donaudampfschifffahrtselektrizitätenhauptbetriebswerkbauunterbeamteng
                              > esellschaft
                              >
                              > schifffahrtsgenossenschaftsdirektorin

                              Zmam: Donaudampferschifffahrtsgesellschaftskapitaenskajuetentischbesteck wink
                      • omeri Re: Finanzmarktstabilisierungsbeschle unigungsge 12.06.09, 11:34


                        >
                        >
                        >
                        > To moze Omeri uswiadomi nas jak sie pisze (po niemiecku):
                        > czterdziesci siedem miliardow trzysta dwadziescia dziewiec miliomow
                        > sto dwanascie tysiecy siedemset szescdziesiat dwa czyli:
                        > 47 329 112 762 smile)))
                        >
                        > pozdrawiam,-
                        >

                        Siebenundvierzigmilliardendreihundertneunundzwanzigmillioneneinhundertzwoelftausendsiebenhundertzweiundsechzig
                    • warum Re: Przeczytane usłyszane .. 02.05.09, 08:58
                      Chyba nic mnie tak bardzo nie wkurza jak przywileje, przyznawane sobie
                      "uprzywilejowanym"... z mojej kieszeni oplacone.
                      Tym razem przyklad na "oszczednosci" spowodowane kryzysem, ktore zmuszony zostal
                      wprowadzic Sarkosmile
                      "Darmowe posiłki dla administracji w Pałacu Elizejskim istniały od 1874 roku,
                      kiedy sprowadzili się tu pierwsi francuscy prezydenci. Teraz się to zmieni i
                      wszyscy członkowie administracji będą musieli płacić za trzydaniowy obiad 8 euro
                      każdego dnia.
                      - Od czasów rewolucji francuskiej aż do zeszłego roku, gdy Francja była pod
                      rządami królów, cesarzy i prezydentów nikt nie kontrolował ich wydatków. ....
                      Mniejsze wydatki na jedzenie odczują wszyscy - w czasie uroczystych kolacji dla
                      królów i państwowych oficjeli cena jednego "talerza" łącznie z winem wyniesie
                      tylko 78 euro, ..
                      ... a dziennikarze w czasie lotów z Sarkozym będą otrzymywali kieliszek szampana
                      ..., którego butelka kosztuje 30 euro, a nie tak jak wcześniej - .... którego
                      cena kształtowała się na poziomie 156 euro."
                      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6559210,Prezydent_Francji_tnie_koszty_i_zrywa_ze_130_letnia.html
                      A nasi parlamentarzysci skarza sie,ze menu w restauracji sejmowej malo
                      wykwintne...biedactwa. Musza sie stolowac na miescie, i jak tu robic oszczednosci?
                      • warum Re: Przeczytane usłyszane .. 02.05.09, 18:37
                        Moj patriotyzm z tych ubogich- bez manifiestacji, ani piesni patriotycznych ani
                        flag. No ale wciaz tu jestemsmile wiec zaliczam sie sie do tych, ktorym nie jest az
                        tak zle w tym kraju.
                        Ale te barwy narodowe uzmyslowily mi,ze lubie widziec nasze orzelki na klatach
                        sportowcow.
                        A w zwiazku z tym,ze"Piąta edycja gazetowej akcji "Polska biega" rozpocznie się
                        już w weekend 9-10 maja" przeczytalam w czym sie biega i jak to wplywa na wynik
                        i samopoczucie.
                        Oczywioscie nie musze dodawac,ze przebiegniecie 1 km to nadludzki wysilek dla
                        mnie... ale sa i tacy, ktorym i 42 x to sie udajesmile

                        "Dla panów liczy się efekt. Skupiają się na aspektach technicznych ubioru i na
                        tym, ile ma "turbodoładowań" (śmiech).
                        Kobiety są bardziej praktyczne i wybierając strój, wybrzydzają tylko jeżeli
                        chodzi o kolory.
                        .....Można i trenować, i świetnie się lansować...
                        .... znam też faceta, który na każdy bieg przychodzi ubrany w najmodniejsze ciuchy.
                        Lansuje się na starcie, potem biegnie normalnie
                        i na mecie zdejmuje koszulkę,
                        obnaża umięśnioną klatę i schnie na oczach pań (śmiech).... "/ to dopiero
                        pobudza..smile/
                        ... Ale dopiero tu widac wysilek...
                        " Wbijam się w mój nowy strój. W sklepie zapewniali, że się nie spocę i nie
                        przegrzeję. Zakładam buty, które powinny nieść mnie same przez trzy pętle
                        dookoła parku. Przypinam numer startowy - "trzynastkę".
                        ....Okrążenie pierwsze - nogi niosą same, kontempluję przyrodę.
                        Okrążenie drugie - dwa razy łapie mnie kolka.
                        Trzecie okrążenie - pot zalewa oczy. Przeklinam ambicję wzięcia udział we
                        wrześniowym Maratonie Warszawskim. Czy na mecie będzie karetka? I czemu to
                        ostatnie kółko jest takie długie? - zastanawiam się.
                        ....Nie wziąłem zegarka ani stopera.
                        Biegnę jak w afekcie, pot miesza się z adrenaliną. - Daleko jeszcze? -
                        przypomina mi się Osioł ze Shreka. Coś nie gra.
                        Ledwo dycham, ale widzę metę! Wbiegam. Obmywam twarz. Idę po napój
                        energetyzujący i batonika. Nie mam siły pić. Stoję więc i schnę.

                        - Co tak długo? Przecież byłeś przede mną i cię potem już nie widziałem? - pyta
                        znajomy. - Nie zrobiłeś przez przypadek dodatkowego kółka?

                        Patrząc na czas, to prawdopodobne. Może wpadłem w sportowy szał i się
                        zapomniałem? To nieważne, ważne, że dobiegłem."

                        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6543752,Biegam_i_wygladam.html?as=3&ias=3&startsz=x
                        Mam wielki podziw dla wytrwalych.

                        • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane .. 02.05.09, 19:18
                          Też podziwiam tych, którzy nie dla medali , nie dla chwały biegną,
                          wspinają się, pokonują swoją słabośc czy kalectwo.
                          Gdy widzę ludzi starych , biorących udział w tego rodzaju imprezach
                          to im zazdroszczę, że wyrzucili ze swojej pamięci "dobrowolne"
                          czyny , takie jak : szlakiem Lenina, pamięci rewolucjonistów, ku
                          czci Wielkiego Wodza towarzysza Stalina.To wszystko jeszcze we mnie
                          tkwi jak zadra. W Szczecinie też sa takie biegi z "Kurierkiem" . I
                          zazdroszczę tym którzy biegną i dobiegają bo sama też z chęcią
                          pobiegłabym ale hamulec wewnętrzny jest silniejszy. Ot, taka
                          Alfredka-Dziwaczka.
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane .. 03.05.09, 13:20
      tiny.pl/zljr
      smile))))))
      • warum Re: Przeczytane .. 06.05.09, 19:19
        Kilka dni temu ucieszyla mnie informacja o zakazie sprowadzania do UE wyrobow z
        fok, co ma wplynac na zmniejszenie rzezi tych zwierzat w Kanadzie. Pamietam
        szokujacy film o zabijaniu fok i nasza dyskusje na sasiednim forum.
        ...
        A z dzisiejek... krew mi sie burzy jak widze kolejna branzowa grupe aktywistow
        zwiazkowych "walczacych o swoje"- z mojej m.in. kieszeni.
        I jeszcze bardziej sie wkurzam jak widze politykow, ktorzy juz prawie na noze
        zaczeli kampanie wyborcza- na razie to do PE ale i okragla rocznica 04.06
        zapowiada sie goraco.
        I jakos tak jak glos sumienia/ rozsadku? odebralam list wnuczki rotmistrza W.
        Pileckiego /w dziesiejszej GW/
        "List wnuczki rtm. Pileckiego

        Zwracam się z prośbą o niewykorzystywanie w bieżącej walce politycznej postaci
        mojego dziadka śp. rotmistrza Witolda Pileckiego. Rotmistrz Pilecki zawsze
        podkreślał, że nie jest związany z żadnym ugrupowaniem politycznym, a to, co
        robi, robi wyłącznie dla umiłowanej Polski. Niechaj ci, którzy mówią o
        rotmistrzu, pamiętają o jednym z jego raportów z okresu okupacji, w którym
        napominał rodaków:

        ...żeby te wszystkie głowy, co pod pięknym przedziałkiem mają wewnątrz
        przysłowiową wodę i matkom chyba tylko mogą dziękować za dobrze sklepione
        czaszki, że owa woda im z głów nie wycieka - niech się trochę zastanowią głębiej
        nad własnym życiem, niech się rozejrzą po ludziach i zaczną walkę od siebie, ze
        zwykłym fałszem, zakłamaniem, interesem podtasowanym sprytnie pod idee, prawdę,
        a nawet wielką sprawę.
        Beata Pilecka-Różycka

        Witold Pilecki (1901-48), jedna z najbardziej heroicznych postaci II wojny
        światowej. Żołnierz wojny polsko-bolszewickiej, września '39, podziemia. W 1940
        r. dał się aresztować, by w Auschwitz organizować ruch oporu. Po ucieczce
        napisał raport o zbrodniach w obozie. Walczył w Powstaniu Warszawskim, po wojnie
        służył w II Korpusie. Przedostał się do Polski, by tworzyć antykomunistyczną
        konspirację. Skazany w 1948 r. w sfingowanym procesie na śmierć."
        wyborcza.pl/1,86116,6574981,Lapy_precz_od_Pileckiego.html
        • alfredka1 Re: Przeczytane .. 06.05.09, 20:28
          Aż strach pomyśleć co się będzie dzialo przez najbliższe tygodnie..
          Dzisiaj przeczytałam świetny komentarz matki Kurki, w którym m.in.
          pisze :
          ...W tym kraju rządzą i będą rządzili ludzie o twardej dupie i
          szerokim pysku. Chwała w tym miejscu obecnemu premierowi bo bardziej
          jest refleksyjny (przynajmniej publicznie) niż pyskaty. Trafiło mu
          się rządzić po epoce politykierstwa i zaniechania. Czy wielkim
          przywódcą jest? Tego jeszcze nie wiem. Intuicyjnie postrzegam go
          jako ogniwo pośrednie. Nie ma biegunki ustawodawczej. Sukcesem jest
          to że opozycja załatwia się nawzajem lub strzałami samobójczymi.
          Rewolucji nie będzie? Niech będzie ewolucja. Jednostki
          nieprzystosowane niech powoli wymierają. Umiejętnie zastosowany
          Wielki Kryzys może tylko pomóc.

          ---------------
        • popaye Re: Przeczytane .. 06.05.09, 20:32
          dobrze, ze link podalas Warum bo dluugo bym sie zastanawial
          ktora to partyja ma wrodzone zakusy do wykorzystywania w
          politycznych pyskowkach postaci zasluzonych Obywateli-patriotow.

          Oj ciezko by bylo sie domyslec iz to zolborskie kurduple i kurskie
          scierwojady na taki pomysl wpadly.
          Zebami zgrzytam bo widzialem wlasnie w TV24 reporterska migawke
          z milego memu sercu Pisza gdzie mieszkancow tego uroczego miasteczka
          "oswiecal" nieprzebrana glebia swego inelektu kurduplowaty prezes
          - gwiazda Zoliborzasad
          Jak znam Pisz, a znam, to nawet wiem gdzie to robil.

          Q...... czego takie lajzy nie pojada do jakiegos Wroclawia czy
          np.: "kolebki" ZChN-u Gorzowa Wlkp. czy podobnych metropolii.
          Musza na moje kochane Mazury?.

          Rydzykowego Radyja z antena TV TRWAM na co drugiej chalupie
          kurpiowskich osadnikow juz starczy, ma juz kto, tym biednym ludziom,
          robic wode z mozgusad

          W politycznych hecach tam ludzie zaprawieni.
          Pamietam, jak przed laty, bedac na urlopie, zobaczylismy z popay_owa
          reklame propagandowej "imprezy" innych oszolomow (na szczescie juz
          politycznych "trupow") - L.Moczulskiego (z zieciem naturalnie!)
          i innych idiotow z KPN.
          Nie bylbym ja gdybym, nawet "po nocy" nie przebil sie znad
          bagiennego podejscia na Sniardwach (kolo Glodowa) gdzie stalem lodka
          na ta propagandowa hece.
          Przerazilo mnie jak prymitywnymi metodami i opowiadaniem skonczonych
          idiotyzmow mozna totalnie skolowac tamtejszych mieszkancow.

          Glupota (niby) nie boli, ale hmmmm.... m/in ci ludzie wybiora
          rowniez moich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego sad

          Wrrrrr.....
          • warum Re: Przeczytane dzis-Tadeusz Mazowiecki-Czlowiek 09.05.09, 12:37
            20-lecia GW. Moje gratulacje.I moje zaskoczenie.
            "Pan jest po prostu czlowiekiem prawym".
            Premier T. Mazowiecki mimo ksywy zolw, byl dla mnie przykladem czlowieka, ktory
            rozumie i szuka mozliwosci dialogu, nie konfrontacji. A dobor czlonkow jego
            rzadu to przyklad jak mozna wykorzystac polityke do przeprowadzania oczekiwanych
            przez obywateli zmian,to on zaufal prof. Balcerowiczowi- czlowiekowi, spoza
            kregu. Z moich zarzutow z okresu gdy sprawaowal wladze, bylo... oddanie wladzy
            kosciolowi. Wdziecznosc wdziecznoscia, ale wg mnie -to byl blad, bo nie docenil
            pazernosci KK. A moze kolejny tylko przejaw jego wiary w ludzi, i zalozenia- ze
            wszyscy chca dobrze? Chca, tylko nie dla innych, a dla siebie.
            Sila spokoju. Jeden z nielicznych, ktorzy naprawde chcieli dobrze dla wszystkich
            obywateli tego kraju .
            A teraz poczytam jaka laurke T.Mazowieckiemu- za caloksztalt wystawili innismile
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6587788,Tadeusz_Mazowiecki__Rzeczywistym_bohaterem_ostatnich.html
            • alfredka1 Re: Przeczytane dzis-Tadeusz Mazowiecki-Czlowiek 09.05.09, 12:53
              Moge się tylko podpisać.Wspaniały CZŁOWIEK !!!!
              • wodnik33 Re: Przeczytane dzis-Tadeusz Mazowiecki-Czlowiek 09.05.09, 16:55
                jezeli chodzi o polityke pana mazowieckiego w stosunku do KK to ona
                nie mogla na poczatku byc inna. Nie bylo innego wyjscie. Gdyby
                sprzeciwil sie "oddawaniu" dobr nie zawsze naleznych kosciolowi albo
                co gorsza - dialog bylby badziej zdynstansowany, pojawilby sie nie
                jeden a kilku lub kilkanastu Rydzykow. Bylby to szybki koniec
                jakiegoklwiek dialogu. Kazde posuniecie rzadu konczyloby sie
                haslem "Balcerowicz, Mazowiecki czy inny przez nich wskazany.." musi
                odejsc.
                Cieszmy sie, ze duzo sie zmienilo, ludzie jakby mniej.
                Oby teraz nie poszli za napuszczona holota tych pseudopatriotow.
                Niestety, cala ta awantura obecna poprzdenie i nastepne sa i beda
                porzadnie przygotowane i opracowane. Przez kogo? mozemy sie domyslic
                a nie jest to jedna grupa .
          • warum Re: Przeczytane .. 10.05.09, 07:22
            "Nic dwa razy"
            Wisława Szymborska

            "Nic dwa razy się nie zdarza
            i nie zdarzy. Z tej przyczyny
            zrodziliśmy się bez wprawy
            i pomrzemy bez rutyny.

            Choćbyśmy uczniami byli
            najtępszymi w szkole świata,
            nie będziemy repetować
            żadnej zimy ani lata.

            Żaden dzień się nie powtórzy,
            nie ma dwóch podobnych nocy,
            dwóch tych samych pocałunków,
            dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

            Wczoraj, kiedy twoje imię
            ktoś wymówił przy mnie głośno,
            tak mi było, jakby róża
            przez otwarte wpadła okno.

            Dziś, kiedy jesteśmy razem,
            odwróciłam twarz ku ścianie.
            Róża? Jak wygląda róża?
            Czy to kwiat? A może kamień?

            Czemu ty się, zła godzino,
            z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
            Jesteś - a więc musisz minąć.
            Miniesz - a więc to jest piękne.

            Uśmiechnięci, współobjęci
            spróbujemy szukać zgody,
            choć różnimy się od siebie
            jak dwie krople czystej wody. "

            Do tej pory kojarzyl mi sie ten wiersz tylko z ..przeszla miloscia/ ale jak "juz
            mi przeszlo"smile/..., a nie realna z politykasmile

            "Nowy prezydent Kraju Basków, Patxi Lopez, obejmując w czwartek w Guernice
            urząd, odczytał zamiast przemówienia inauguracyjnego dwa wiersze: jeden -
            baskijskiego poety Kirmena Uribe i drugi - Wisławy Szymborskiej.
            Po liryce baskijskiego poety zatytułowanej Maj, prezydent odczytał na
            uroczystości zaprzysiężenia pod Dębem Guerniki wiersz polskiej noblistki Nic dwa
            razy się nie zdarza, aby podkreślić wyjątkowość tej chwili.
            ....Lopez, pierwszy socjalista, który objął urząd lehendakari, prezydenta
            autonomicznego Kraju Basków, zastąpił na tym stanowisku lidera Nacjonalistycznej
            Partii Baskijskiej (PNV), Juana Jose Ibarretxe po trzech dekadach, w ciągu
            których stanowisko to obsadzali nacjonaliści.
            ...Podkreślając, że jest politykiem laickim, nie złożył tradycyjnej przysięgi na
            XIX-wieczną Biblię w języku baskijskim, jak jego poprzednicy z PNV, lecz na
            egzemplarz Statutu z Guerniki. Zawiera on podstawowe prawa autonomiczne Kraju
            Basków.
            Nowy prezydent przysiągł respektować ustanowione prawa i konstytucję Hiszpanii."
            ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,38447,wiadomosc.html
            Czy mnie interesuje az tak bardzo co sie dzieje w dalekim Kraju Baskow? Nie.
            Mnie interesuje jak swiat sie zmienia...a raczej jak historia sie.. toczy.
            Ludzie sie nie zmieniaja, ale fascynujace jest,ze starajac sie byc oryginalnym
            zmieniaja bieg pozornie drobnymi gestami.
            • alfredka1 Re: Przeczytane .. 10.05.09, 17:18
              Świat sie zmienia tylko my jako jednostki zmieniamy się niechętnie,
              w myśl powiedzenia :niech sie inni zmieniają - ja nie muszę.
              Dzisiaj przeczytałam rozmowę Michała Komara z Krzysztofem
              Kozłowskim /G.W. "Odwet? Nie, dziękuję"
              Jest to fragment "Historii z konsekwencjami", ksiązki która
              wlasnie ukazała się w księgarniach. Radzę przeczytać chociaż to co w
              Gazecie.
              Jutro pójdę kupić.
              • alfredka1 Re: Przeczytane .. 12.05.09, 12:29
                Zamówiłam w Merlinie, będe miala za parę dni.
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane .. 17.05.09, 21:17
      wyborcza.pl/1,75475,6608389,W_PRL_to_dopiero_byly_kabarety.html
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj .. 20.05.09, 05:56
        Abstrahujac od zasadniczego tematu atykulu/ bom bez pojecia/, pozwole sobie
        zacytowac wyrwane z kontekstu tj."wybrane" przeze mnie hasla dniasmile

        ...."Oprogramowanie jest jak sex - lepiej, gdy jest za darmo"

        ...."Komputer jest jak klimatyzacja - gdy otworzysz okna, robi się bezużyteczny..."

        www.technonews.pl/Technonews/1,94439,6623261,Dzien_dobry__Nazywam_sie_Linus_i_jestem_twoim_bogiem___.html
        • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj .. 20.05.09, 11:12
          Facet moze interesujacy ale napewno bufonowaty a moze prowokujacy.
          Do cytowanych przez Ciebie dodam jeszcze :"Ja zawsze mam rację. A
          tym razem mam jej nawet więcej niż zwykle" - nawet mi sie podoba.
          • warum Re: Przeczytane dzisiaj .. 21.05.09, 19:28
            Mialam zaczac od sportu, ale poniewaz wczoraj usnelam zaraz po rozpoczeciu
            drugiej p[olowy meczu/ ale juz pierwsza pokazala,ze nasi naprawde musza sie
            jeszcze sporo nauczyc/zgrac/,zeby tak dobrze biegac za pilkasmile/ wiec wspomne
            tylko jak wyglada "mistrzowski" pokaz na naszym stadionie...sad
            "Zdewastowany stadion, 20 rannych ochroniarzy, kilku zatrzymanych kiboli,
            mnóstwo odpalonych rac - to bilans finału Remes Pucharu Polski między Ruchem
            Chorzów a Lechem Poznań.
            - W końcu był to mecz z oprawą i prestiżem, o jaki nam chodzi - mówi Krzysztof
            Rola-Wawrzecki z PZPN, który był organizatorem finału "
            www.sport.pl/pilka/1,65050,6631314,Kibolski_Puchar_Polski.html
            A ministrowi sportu nawet marzy sie wykorzystanie "przyszlej infrastruktury"
            na... igrzyska olimpijskie.... za ..dziesiat latsmile))
            Ten to ma takie poczucie humoru,ze nawet podduszanie wlasnej malzonki mu
            uchodzi... jako zabawne.
            Moze lepiej niech zacznie od wlasnego podworka robic porzadki?

            To,zeby nie bylo tak calkiem zalosnie to zapodam kilka rezolutnych mysli
            tegorocznych maturzystowsmile))

            "Telimena zarzuciła swe łabędzie piersi na ramiona hrabiego",

            "Tadeusz podszedł do Zosi z ptakiem w ręku"

            "Starość to słowo, które często wywołuje lęk i obawę przed dalszym życiem,
            którego zapewne pozostało tym ludziom niewiele".

            www.tvn24.pl/26086,1601215,0,1,seks-telimeny-rozpalil-maturzystow,wiadomosc.html
            I WOS:
            "W tym roku sporo problemów przysporzyło maturzystom pytanie, kim był francuski
            mąż stanu, autor koncepcji Europy ojczyzn.
            Chodziło o Charles’a de Gaulle’a, ale zdający mieli na ten temat inny pogląd:
            wymieniali m.in. Jacques’a Chiraca, ”Jeana” Mitteranda, a nawet tajemniczego
            Jacques’a Gogola!
            ....Równie zaskakujących odpowiedzi udzielali na pytanie o niemieckiego
            polityka, który założył CDU, a w 1955 roku nawiązał stosunki dyplomatyczne z ZSRR.
            ”Najczęściej pisali, że był to... Adolf Hitler, Benito Mussolini, Johann (!)
            Schroeder, a nawet Otto Bismarck” - mówi egzaminatorka z Podlasia.
            ...Maturzyści nie potrafili również wskazać pierwszego prezydenta w historii Rosji.
            ”Wymieniali Stalina, kojarzyli jeszcze Lenina i Antoniego Czechowa”

            www.dziennik.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/article383661/Jak_Australia_weszla_do_Unii_Europejskiej.html

            • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj .. 21.05.09, 20:28
              Mogłoby być nawet śmiesznie ale jest smutno i strasznie. Jak to sie
              stało, że wyrosło nam pokolenie ignorantów. Czy coś obumarło w
              mózgu? przecież to może być tylko choroba ,bo przeciez spedzając
              całe dni przy telewizorze, a ostatnio przy komputerze, zostałyby
              gdzies w zakamarkach pamięci niektóre pojęcia. Zadziałałaby pamięć
              wzrokowa.
              Kibole , rozróby.. czego się czepiać. Przecież u nas to normalka, z
              tego są pieniądze bo ileż kibiców prawdziwych przychodzi. Kiedyś
              przyjeżdżal cyrk albo odpust sie odbywał, zabawy w remizie a
              potem "hajda na sąsiadów". A teraz "hajda na mecz".
              Historia też to coś co było i nkogo juz nie obchodzisad tylko skąd w
              tych kurzych móżdżkach zalągł sie Gogol i Czechow smile))

              PIERŚ ŁABĘDZIA TO JEST TO !!!
              • popaye Re: Przeczytane dzisiaj .. 21.05.09, 21:12
                Hola, hola moje Panie!
                Przeciez tu mowimy o pokoleniu naszych (40+) dzieci.
                Sorry, a KTO je wychowywal: komputer i glupawe TV-seriale?.

                Wiem, ze ze mnie ojciec (maz itd.) byl w rodzaju "lo matko".
                Zebralo mnie sie krytyki, na forach w ktorych wszyscy troje bralismy
                udzial ("kiedys, kiedys") od tych WSPANIALYCH (rodzicow!) - ze hej!.
                Zapewne slusznie.
                Oprocz "katorgi" zakazu tatuazy i piersingu (wszelkiego!)
                od ojca i upierdliwej cekawosci (matka!): co robi i gdzie jest(!)
                jej dzieciak - zawsze, a po 20°° to juz na 110%!!, "niedobrzy"
                rodzice jeszcze dbali o to by dzieciak im nie "kretynial".

                Zanim do Niej zaczal przychodzic Tadzio (czy inny Franek)
                "... z ptakiem w reku", dzieciak (bezproblemowo i bez
                jakiejkolwiek "pomocy" rodzicow) dostal sie na romanistyke wiec
                wnosze iz COS (poza sciagami i streszczeniami) w zyciu przeczytal.
                Do tego, jak matka "dokladnie" (o ojcu-nieudaczniku lepiej
                zmilczmy!) smile

                Ja, a i pewnie Alfredka, raczej nie mamy juz problemow (dobrych i
                zlych - zreszta) z procesem ksztalcenia naszych dzieci, przynajmniej
                w zakresie "obowiazkowym".
                Z wychowaniem tez raczej - nie.
                Mysle iz Wspolforumowicze, nawet Ci co maja jeszcze potomstwo w
                okresie edukacyjnym - tez nie maja takich klopotow
                i takich "madrych" dzieci.

                Ale gdzies sa tacy rodzice.
                Tylko pogratulowac smile))

                pozdr.,-

                pE
                • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj .. 22.05.09, 11:38
                  http://i42.tinypic.com/4rsxs7.jpg piękne wygodne górskie
                  trzewiczki sad(
                • warum Re: Przeczytane dzisiaj .. 25.05.09, 21:48
                  "Ważąca 115 ton lokomotywa z 1943 roku stanęła przy budynkach zajmowanych przez
                  AGH w sobotę nad ranem.
                  Na towarzyszącym jej wagonie wisi ogromna reklama Kół Naukowych AGH.
                  A na niej równie ogromne hasło: Koła naukowe AGH najprostrzą drogą do sukcesu.
                  .....
                  Nasi studenci zrobili dużą, fajną akcję z przewozem lokomotywy na miasteczko.
                  Jeden błąd nie może jej przesłonić - mówi Bartosz Dembiński, rzecznik AGH. - A
                  pomyłka może się zdarzyć każdemu - dodaje."
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6648823,NajprostRZa_droga_do_sukcesu_studentow_AGH.html
                  Ot "wypadek przy pracy"...
              • warum Re: Przeczytane dzisiaj .. 25.05.09, 21:58
                "Najwięksi bogacze Ameryki dyskutowali potajemnie jak, dzięki ich fortunom,
                spowolnić wzrost populacji i przyspieszyć poprawę poziomu opieki zdrowotnej i
                szkolnictwa na świecie.

                Filantropi zebrali się z inicjatywy Billa Gatesa.
                Rozmawiali o połączeniu sił w celu przezwyciężenia politycznych i religijnych
                przeszkód utrudniających wprowadzenie zmian."
                polskatimes.pl/fakty/swiat/120969,tajne-debaty-grubych-ryb-o-naprawie-swiata,id,t.html
                ....
                i komentarz:
                /niestety nie moj/

                "nazwanie ich filantropami
                ~obywatel komiksu ,dzisiaj, 08:06

                brzmi jak nazwanie pedofilii miłośnikami dzieci."

                wiadomosci.onet.pl/forum.html?hashr=1&#forum:MSwxNSwxMSw1NzAzNjA5NCwxNTI2MjEzMzcsNjY4MjAwMSwwLGZvcnVtMDAxLmpz
                Tym razem nie czepiam sie skrotu myslowego.

                "Jak informuje gazeta, w spotkaniu wzięli udział m.in. David Rockefeler Jr,
                finansiści Warren Buffett i George Soros, a także potentaci medialni – Ted
                Turnen i Oprah Winfrey.

                Uczestnicy tajnego panelu zgodzili się, że należy hamować rozwój populacji, gdyż
                może to mieć katastrofalne skutki społeczne, ekologiczne i przemysłowe –
                informuje gazeta." wiadomosci.onet.pl/1976845,10,1,1,,item.html
                • warum Re: Przeczytane dzisiaj ..plus:) 25.05.09, 22:13
                  .. jeszcze jeden filantropsmile)
                  "Najbogatszy Rosjanin Michaił Prochorow został 89. mieszkańcem wioski Jeruda na
                  Syberii i teraz tam będzie płacić podatki.
                  ...Oligarcha wybrał to miejsce nieprzypadkowo - w pobliżu znajdują się wielkie
                  kopalnie złota, na których zbił fortunę. A gubernatorem Kraju Krasnojarskiego
                  jest jego kolega ze studiów.
                  ...W firmie Prochorowa tłumaczą, że przemeldował się do wioski w tajdze, bo
                  uważa, że osobiste podatki należy płacić tam, gdzie są aktywa, które przynoszą
                  mu największe dochody.
                  Tam też przedsiębiorca będzie pomnażał majątek, bo zaraz po przenosinach
                  otworzył w Kraju Krasnojarskim centralę swojego nowego banku."
                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33406,6649294,Najbogatszy_Rosjanin_przemeldowal_sie_do_wioski_w.html
                  • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj ..plus:) 29.05.09, 22:00
                    Zaczęły się hece przedwyborcze. Ciekawe czego Libertas szukał w
                    Zakopanem ?
                    www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&strona=1&kat=&id=&typ=&id=4644
                    • warum Re: Przeczytane dzisiaj ..plus:) 30.05.09, 07:55
                      Nie wiem czego szukal Libertas, ale coraz bardziej polityka przybliza sie do
                      najstarszego zawodu swiata...
                      Klient/ wyborca uslyszy wszystko co chce/ czego oczekuje- i sam jeszcze za to
                      zaplaci/ choc nie zawsze bezposrednio i od razu../
                      • warum Re: Przeczytane dzisiaj ..zobaczone:) 30.05.09, 13:54
                        Na fotce sa fotele znane wielu, ale dla mnie sa one idealem ergonomicznym-dla
                        mojego kregoslupasmile)
                        Nauczylam sie w nich robic na drutach/ i oczyszczac umyslLsmile/, a ich ksztalt tak
                        mi lezal /w dolnym odcinku/,ze jak juz wreszcie wstawalam to mi bylo zal....smile
                        www.domosfera.pl/wnetrza/1,94387,6664290,Hity_wnetrzarskie_z_przed_lat__Jak_kiedys_mieszkalismy_.html
                        • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj ..zobaczone:) 30.05.09, 18:45
                          Genialne były, zwłaszcza te oparcia na ręce. Też bezbolesnie na
                          drutach robiłam. Zasłony podobne miałam i bardzo byłam z nich dumna,
                          we Cepelii były kupione smile
                          • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj ..zobaczone:) 02.06.09, 10:16
                            deser.pl/deser/1,97052,6672274,Polka_zostala_najlepsza_maturzy
                            stka_w_Finlandii.html
                            sama radość, obyśmy mogli jak bardziej często chwalic się naszą
                            młodzieżą.
                            • wodnik33 Re: Przeczytane dzisiaj ..zobaczone:) 02.06.09, 10:30
                              To nie agaitka a wiadomosc interesujaca. Niektorym oszolomom wydaje
                              sie, ze gdy zasiada w Parlamencie to dopiero pokaza jacysmy my to
                              dzielni madrzy najlepsi z najlepszych. Ze jezykow nie znamy no to
                              co, niech sie inni ucza.
                              www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&strona=1&kat=&id=&typ=&id=4629&tponlineserwis=511f3197eb935b
                              902e627c424c44d601
                              • warum Re: Przeczytane dzisiaj .. 12.06.09, 09:53
                                Po co startuje sie do PE jak nie potrafi sie swobodnie rozmawiac w obcych
                                jezykach? Czyz nie dla VIPkasy i swietego spokoju?
                                /chyba, ze chce sie zawieszac krzyz nad drzwiami lub paradowac grupowo w
                                bialoczerwonych krawatach? Na szczescie Samoobrona i Libertas zostaly wygwizadne
                                przy urnach/

                                Ale porozumienie i wspolpraca miedzy obcokrajowcami jest mozliwesmile Intuicyjnie?
                                A moze solidarnie?

                                "To było pierwsze moje zwycięstwo w karierze. Tuż przed finiszem poczułem się
                                strasznie. Byłem kompletnie wyczerpany...
                                Nie było żadnego porozumienia między mną a nim.
                                Zobaczył co się dzieje ze mną na ostatnich metrach i poczekał
                                .. Valverde zachował się jak prawdziwy gentleman. - mówi Sylwester Szmyd.
                                W środę Polak wygrał etap wyścigu Dauphiné Libéré z metą na słynnej górze Mont
                                Ventoux.
                                ......
                                - To jest oczywiste, że to jest prestiżowe zwycięstwo, ale to nie był dla niego
                                prezent. On miał dziś mocne nogi. Dzięki niemu mogłem wyrobić sobie przewagę nad
                                Cadelem Evansem.
                                Trzeba wiedzieć co znaczy być sportowcem.
                                Nie liczą się tylko wyniki, ale również wymiar osobisty.
                                Myślę, że postąpiłem słusznie - uważa Valverde."

                                www.sport.pl/kolarstwo/1,64993,6712716,Szmyd_o_finiszu__Chcialo_mi_sie_wymiotowac.html
    • jan.kran Re: Bociek :) 19.06.09, 08:18
      wyborcza.pl/10,82983,6722602,Malutki_bociek_uratowany_.html
      • jan.kran Re: Koszmar. 24.06.09, 13:32
        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6731904,Please__please__please.html?as=1&ias=8&startsz=x

        W takich momentach chociaż jestem ateistką dziękuję Bogu że nie mieszkam w Polsce.
        • kamfora Re: Koszmar. 24.06.09, 19:44
          To może się zdarzyć w każdym kraju:

          www.teatry.art.pl/portrety/sara_kane/skane.htm
          • alfredka1 Re: Koszmar. 24.06.09, 21:05
            Heeej, witaj smile) tak dawno nie zagladałaś..
            zaraz biorę się za czytanie. W czasie odpoczynku górskiego
            postanowiłam nie czytac prasy i wytrzymałam
            Teraz wzięłam się za panią P. ale nie wiem czy dalej bede czytała,
            coś niesamowitego, dołującego.
            • kamfora Re: Koszmar. 24.06.09, 21:53
              Witaj, Alfredko smile
              Zaglądam często - szczególnie do wątków "Przeczytane..." smile)
              Zazwyczaj udaje mi się powstrzymywać przed "uszczęśliwianiem" Was
              moimi wpisami - dzisiaj mi się wymskło ;-(

              Wszystkiego dobrego!
              • alfredka1 Re: Koszmar. 24.06.09, 22:17
                Niech Ci się częściej wymska smile) u nas spokojnie, urlopowo zawsze,
                garstka nas została ale z tą garstką dobrze jest i zawsze się
                zmieści w niej wspólna znajoma Kamforo smile) Pozdrowienia od
                Wodnika /Wędrowiec bez łączności chwilowo/.
                • mammaja Re: Koszmar. 25.06.09, 00:22
                  ja tez serdecznie pozdrawiam Kamforo, dawno nie czytana smile
                  • alfredka1 Re: Koszmar. 29.06.09, 11:54
                    W ostatnim nu erze Polityki, jak co roku, polecają kryminały na
                    lato. Chyba znów wybiore cos północnych autorów dla
                    ochłody. Recenzje interesujące.
    • kamfora Slow food :-) 05.07.09, 10:08
      Wczoraj po raz pierwszy usłyszałam o tym (istniejącym już ponad 20 lat!) ruchu sad

      No to poszukałam w sieci:

      pl.wikipedia.org/wiki/Slow_Food
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,96856,2020205.html
      www.sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=59
      www.slowfood.pl/?s=aktualnosci&lp=50
      "Dlaczego najszybciej żyjące narody są też najgrubsze? Czy zadbam o własne
      dziecko, czytając mu na dobranoc jednominutowe bajki? Czy mam szansę na
      znalezienie miłości podczas ekspresowej randki? Carl Honoré, kanadyjski
      korespondent prasowy mieszkający w Londynie, pewnego dnia zadał sobie podobne
      pytania. Był fanatykiem prędkości. W końcu zrozumiał, że nie tędy droga. Jego
      książka 'Pochwała powolności. Jak światowy ruch sprzeciwia się kultowi
      szybkości' ('In Praise of Slow: How a Worldwide Movement Is Challenging the Cult
      of Speed') przetłumaczona na 30 języków stała się czymś w rodzaju biblii Slow
      Movement. - Kiedyś hasło 'zwolnij' głosili tylko hipisi. Dziś młodzi
      profesjonaliści na całym świecie mają już dość presji pośpiechu i życia w
      nieustannym biegu - mówi Honoré. W swojej książce opisuje, jak możemy zwolnić
      (od uprawiania tantrycznego seksu, przez gotowanie posiłków w domu, po czytanie
      dzieciom bajek) i dlaczego powinniśmy. Autor przywraca do łask oczywiste,
      zdawałoby się, przyjemności życia. Najzabawniejsze jest to, że książka zyskała
      rozgłos w środowiskach, które o taką sympatię trudno byłoby podejrzewać. Jeden z
      menedżerów w IBM wezwał pracowników do rzadszego używania e-maili (dwa razy
      dziennie, a nie co trzy minuty!). Do kupna Volkswagena Beetle w Japonii
      zachęcało hasło 'Go Slow', a dla jednego z modeli Audi wymyślono slogan 'The
      Slowest Car We've Ever Built' ('Najwolniejszy samochód, jaki kiedykolwiek
      zbudowaliśmy')."

      Podoba mi się! smile
      • alfredka1 Re: Slow food :-) 05.07.09, 11:14
        Jeszcze jedno z tysięcy stowarzyszeń, ruchów ... a niech tam,może
        być jeżeli nie kryje sie za tym jakis inny cel. Myśle oczywiście o
        interesach finansowych , które robi sie pod osłoną szlachetnych
        haseł.
        Ale 4 tysiące indyczych jaj to brzmi .... !!!
        Określenie "kult szybkości" nasunął mi trochę nowych tematów,
        niestety, niezbyt mądrych.
        • kamfora Re: Slow food :-) 05.07.09, 15:04
          alfredka1 napisała:

          > Jeszcze jedno z tysięcy stowarzyszeń, ruchów ... a niech tam,może
          > być jeżeli nie kryje sie za tym jakis inny cel. Myśle oczywiście o
          > interesach finansowych , które robi sie pod osłoną szlachetnych
          > haseł.

          Może masz rację podejrzewając, że to "kreatorzy" kolejnej mody,
          chcący po prostu zarobić. Z drugiej strony: co jest złego w szukaniu pomysłu na
          zarabianie?
          Podoba mi się sama idea slow food - ale daleka jestem od zapisywania się do
          jakichkolwiek stowarzyszeń czy agitowania na ich rzecz...

          Ale widocznie jest społeczne zapotrzebowanie na tego typu
          idee, skoro ruch istnieje.
          Czy ludzie w każdej dziedzinie życia potrzebują przewodników?
          • warum Re: Slow food :-) 05.07.09, 15:32
            Kamfora napisala:
            "Czy ludzie w każdej dziedzinie życia potrzebują przewodników?"

            Mysle,ze tak. I dobrze. Jesli tylko , po pobraniu nauk/wskazowek w pewnym
            momencie stwierdzaja,ze juz wiedza o co chodzi i najwyzszy czas zaczac cos
            samemusmile Czyli zaczac zyc na wlasny rachunek / ryzyko i odpowiedzialnosc/.
            Bo jesli, potrzebuja przewodnika przez cale zycie.... to chyba nigdy nie chcieli
            byc dorosli. Oczywiscie to tez jest dopuszczalne, ale raczej jest im wygodniej
            niz satysfakcjonujaco. Ale kazdemu wedlug potrzeb!smile
            A same nauki, jako takie sa zawsze przydatne kazdemu ,o ile nie sa manipulacja
            "nauczyciela".
    • jan.kran Re: :)))))))))))))))) 06.07.09, 01:11
      tiny.pl/336b
    • jan.kran Re: Walkman. 07.07.09, 04:52
      www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,83570,6779156,Wehikul_czasu__Walkman.html
      Pierwszy raz z tym urządzenie zetknęłam się w 1982 roku kiedy znajoma zza
      granicy przywiozła je do Polski. Zrobiło na mnie piorunujące wrażeniesmile
    • popaye miedzy nami wodni(a)kami :) 09.07.09, 23:42
      Dwie publikacje w tym tygodniu, ze zrozumialych powodow, poruszyly
      mnie szczegolnie.
      1-sza w najnowszej "Polityce"
      www.polityka.pl/w-najnowszym-numerze
      polityki/Lead30,1301,296109,16/
      Red. Agnieszki Sowy: "Strefa huku"

      i na portalu Gazety.pl:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6805904,Mazury_i_Bialowieza_w_polfinale_walki_o_tytul__7_cudow.html

      Mazury i Białowieża w półfinale walki o tytuł "7 cudów świata natury"

      Wszystko tam opisane "PRAWDA" na 100% ale...

      Diabel tkwi w szczegolach, jak zawsze zreszta sad
      Mam dwoiste odczucia bo zycze temu Regionowi jak najlepiej.
      Szczegolnie mieszkancom tych terenow: niech sie Mazury rozwiaja
      niech ludzie maja prace a mlodziez tam mieszkajaca niech ma
      perspektywy i wraca tam po studiach bo tam jest (bedzie) dla Nich
      przyszlosc.
      Jednoczesnie jako (przyszly) emeryt i mieszkaniec tego Regionu marze
      o jednym: niech sie bron Boze nic(!) juz nie zmienia!
      Na zle, ale i na dobre bo to (niby) "dobre" bokiem wszystkim nam
      wyjdziesad

      Wszystko mozna sprowadzic do paranoi.
      Moge sobie wyobrazic jak bezrobotnego Rodaka czy (nawet) takiego
      co zarabia +/- 2.000 zl/m-c musi wkurzac iz sa tacy ktorzy moga
      zaplacic 12.000 zl rocznej oplaty za postojowe miejsce w marinie
      "Letni Ogrod".
      Do tego jak jeszcze maja lodke za +/- pol miliona (zlotych)
      - to wiadomo(!) moga byc tylko "zlodzieje" albo (w najlepszym
      przypadku!) ich zajecie to moze byc wylacznie: PRZEKRET! smile.

      Ja tam sie nie znam (na przekretach), a zupelnym przypadkiem -
      zreszta, znam Letni Ogrod "od srodka" i (nawet!) udaje sie mnie
      tam wplywac i to nie_koniecznie "sklejkowym kajakiem" sad.

      Do "dobrej" lodki trzeba... dojrzec.
      Jak mialem 18-cie lat to tez bym chcial wodny "skuter", najlepiej
      taki ze 120KM sinikiem, gdyby (wtedy!) takie byly! smile
      Ze (zamozni) ludzie kupuja amerykanskie slizgowe jachty - hmmmm...
      dojrzeja, jak ja po 50-ciu latach spedzania urlopow "na wodzie".
      Przyspieszyc sie tego nie da i w niczym nie zmienia tego "krytykanci"
      ktorych stac wylacznie na (skladkowa) butelke taniego alkoholu.

      Najlatwiej: ZABRONIC (wszystkiego!) i bedzie po krzyku!.
      Konowicz for President!: ".... nie bedzie picia, papierosow i....
      wogole NIC nie bedzie!" smile))

      Zrobmy tez z Mazur "7-my cud świata natury".
      Bedzie sie z czego cieszyc!.
      Szczegolnie dla tych z dochodem ca. 2.000 zl/m-c lub bezrobotnych.
      Juz mnie nawet (bez "cudow") przeraza co bez "cudow" na Mazurach
      na 100% powstaje sad

      W Mikolajkach slynny "przekretowy" Alkatraz (na lewo postawiona
      inwestycje na wyspie naprzeciw Wioski Zeglarskiej) wreszcie
      rozebrano!.
      Ale....
      "Lewy przekret" zastapiony zostanie lepszym!.
      Normalnie zarabiajacy beda mogli sobie zakupic tam apartament za....
      40.000 zl/m.kw. smile)))
      bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85301,6596452,Apartamentowiec_na_wyspie_w_Mikolajkach.html

      Na otarcie lez dla "biedniejszych" w tym wiekszosci bywalcow tego
      Forum polecam inna i bardziej przystepna (cenowo) inwestycje:
      Mazury Residence Airpark nad brzegami jez.Niegocin.
      Propozycja jak "ulal" np. dla Wodnika! -smile
      Powinien sie tylko poduczyc golfa i kupic (maly) samolocik.
      Za m/w 2 mln. zl mozna w tej Rezydencji kupic maly domek (z dzialka)
      a uzytkowanie sportowego lotniska i miejsce (za darmo!) w osiedlowej
      marinie dla prywatnego yacht-u ma zagwarantowane!

      www.arna.pl/deutsch/lokalizacja/index.html
      Szkoda, ze nie gram w golfa i (chyba) nie bede mial wlasnej Csesny sad
      Ale, hmmm... kto wie, wszystko jest mozliwe i kto wie czy nie bede
      mogl korzystac z rodzinnych latajacych "wehikulow" smile

      Po za tym Wodniku byli bysmy "prawie" sasiadami.
      Z jez.Niegocin na Sniardwy znow nie tak daleko smile
      No i "7-my cod Swiata" bedziemy mieli za oknami smile))

      pozdrawiam,-
      pE
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane .. 10.07.09, 08:55
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6807518,Narod_za_kobietami.html
      Kilka lat temu wprowadzono parytet dla kobiet w Norwegii.
      Pozycja kobiet w Skandynawii w życiu zawodowym i politycznym była wtedy znaczie
      lepsza niż w DE o Polsce nie wspominam.

      Były głosy oburzenia ze strony kobiet i parytet nie działa tak jak w zamierzeniu
      bo nadal za mało kobiet jest na stonowiskach typowo męskich ale jednak coraz
      więcej.

      Widać dużą obecność kobiet w polityce.
      Popiera się kobiety mające wykształcenie techniczne , chemików , inżynierów.
      Pracodawca mając do wyboru kobietę i mężczyznę na stanowisko typowo męskie
      raczej wybierze kobietę.

      Z kolei jeżeli mężczyzna chce zostać przedszkolanką lub nauczycielem ma duże szanse.

      Moja Młoda po czterech latach pobytu w DE jest mocno zdegustowana podejściem
      Niemców do kobiet pragnących pracować i mieć dzieci.
      Mimo kobiety kanclerza w polityce dominują mężczyźni.
      Ciekawe jak się sytuacja w Polsce rozwinie ...
      • wodnik33 Re: Przeczytane usłyszane .. 10.07.09, 13:14
        W Polityce przeczytane, głosy oddane. Popaye, dla Alfredki biegun
        zimna to Suwałki, bliżej do jej ukochanej Wilejki. Ale też będziemy
        mieli do siebie niedaleko na gadanie i rozgrzewki smile)
        • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane .. 10.07.09, 15:17
          Drogie, Szanowne Panie Babcie
          byłam dzisiaj w bibliotece i natrafiłam na "Balsam dla duszy Babci"
          Canfielda, Hansena i Thiemama. Zaczęłam czytać i ocknęłam sie po pół
          godzinie. Świetne, koniecznie wypożyczcie albo kupcie. Nie mogłam
          wypożyczyć bo "zaklepana" , jestem trzecia w kolejce smile)
    • jan.kran Re:Srebrenica 12.07.09, 18:45
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6812169,Rocznica_masakry__20_tys__ludzi_na_obchodach_w_Srebrenicy.html

      Nie mogę czytać o tej masakrze bez ucisku w gardle.

      • alfredka1 Re- ratuj sie kto może w imię Boże 13.07.09, 16:57
        "bo Polska musi być, a by była, musi być z Kościołem". rzecze
        J.Kaczyński pełzając przed Rydzykiem.
        Nie wiem czy kiedykolwiek znajdzie się ktoś, kto zwykłym językiem
        mówiąc, trafi do tych oszolomów. Krzywda, którą czyni uderzy znów w
        nas i będzie śmiech i drwina i znów słusznie nam wytkną brak
        tolerancji dla innych wyznań.I rację będą mieli bo to cuchnie
        średniowieczem. Może posuną się dalej i innowierców usuną z kraju.
        No to czas mi sie pakować sad
        • witekjs Re: Re- ratuj sie kto może w imię Boże 13.07.09, 19:46
          Chyba nie tylko Ty i to od dawna myśli, niekiedy o pakowaniu się...
          Witek
          Kto psuje markę Kościół?
          www.newsweek.pl/opinie/kto-psuje-marke-kosciol,41050,1
          Bp Pieronek przemówił Rydzykiem
          szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=297
          www.dziennik.pl/polityka/article336382/Jesli_ktos_chce_miec_wojne_to_bedzie_ja_mial.html
          Nasi okupanci...
          www.zspit.com/ksiazki/nasi_okupanci_1932.htm
        • popaye Re: Re- ratuj sie kto może w imię Boże 13.07.09, 20:04
          Spokojnie Alfredko, nie bedziesz (nie jestes) sama smile

          Przynajmniej w dobrym towarzystwie i wesolo bedzie.
          Z glodu (gwarantuje!) nie zginiemy smile
          Zoliborskich scierwojadow "tyle", ze moga polizac dupe Rydzowi
          albo (jeszcze) przez kilkaset dni popajacowac w palacu na Krakowskim
          Przedmiesciu i ... wszystko.
          Na koncu zostanie Im telefon i "rodzina" swietojebnych przyglupow
          z moherowym nakryciem glowy smile)

          pozdr.-

          pE
          • alfredka1 Re: Re- ratuj sie kto może w imię Boże 13.07.09, 20:20
            Ostatnio jedna z "wiernych" skarżyła się, że nieuczciwi producenci
            moheru robią brudne interesy bo berety po praniu kurczą się..
            Ubawiłam się serdecznie. A to chytry przędzalnik - berety bedą coraz
            mniejsze, główeńki będą coraz bardziej uciskane aż z nich wypryśnie
            ostatnia komóreczka szara.
            A naprawdę to nie jest wesolo.
            Zaczyna sie nowa histeria wokół obchodów rocznicy Powstania.
            Ciekawe, kogo teraz wygwiżdżą tak jak pana Bartoszewskiego w ub.
            roku.
            • witekjs Najlepsza w świecie reklama Madonny 14.07.09, 09:05

              www.tvnwarszawa.pl/-1,1609616,0,,krucjata_przeciwko_madonnie_kuria_nie_zgadza_sie_na_msze,wiadomosc.html
              katolickie.media.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=681:qmadonnaq-15-sierpnia-w-polsce-e-non-grata&catid=39:materiay-nadesane&Itemid=57
              • alfredka1 Re: Najlepsza w świecie reklama Madonny 15.07.09, 17:47
                przepraszam, ze znów nic milego a koszmar jak z piekielnych
                okrutnych opowiieści.
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6823955.html
                • witekjs Czy musimy już być bezbronni wobec CHAMSTWA ?? !!! 15.07.09, 19:38
                  alfredka1 napisała:

                  > przepraszam, ze znów nic milego a koszmar jak z piekielnych
                  > okrutnych opowiieści.
                  > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6823955.html

                  Przed chwilą przeczytałem i przesłuchałem niewyobrażlnie chamskie zachowanie
                  Rydzyka.
                  Miałem zamiar podać link i już wiedziałem Alfredko, że byłaś pierwsza.
                  Dziękuję, nie czuję się sam przeżywając takie straszne zachowanie polskiego
                  "patrioty"...

                  Witek
                  • jan.kran Re: Czy musimy już być bezbronni wobec PRZEMOCY ? 16.07.09, 06:09
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6824268,Rosyjska_aktywistka_porwana_w_Czeczenii.html
                    • witekjs Re: Czy musimy już być bezbronni wobec PRZEMOCY ? 16.07.09, 09:23
                      Myślę, że również nie zdawaliście sobie sprawy, że jest to tak wielka liczba
                      dziennikarzy...

                      List of journalists killed in Russia

                      http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_journalists_killed_in_Russia
                      • witekjs Re: Czy musimy już być bezbronni wobec PRZEMOCY ? 16.07.09, 09:29
                        List of journalists killed in Russia
                        http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_journalists_killed_in_Russia
                        Список журналистов, убитых в России

                        http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%BF%D0%B8%D1%81%D0%BE%D0%BA_%D0%B6%D1%83%D1%80%D0%BD%D0%B0%D0%BB%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%BE%D0%B2,_%D1%83%D0%B1%D0%B8%D1%82%D1%8B%D1%85_%D0%B2_%D0%A0%D0%BE%D1%81%D1%81%D0%B8%D0%B8
                        • alfredka1 Re: Czy musimy już być bezbronni wobec PRZEMOCY ? 16.07.09, 10:07
                          Jakie to proste - zabić i spokój, o jednego będzie mniej sad(
                          i jakoś niewielu na świecie będzie sie starało cos zmienic, tylko
                          nasz spokój wewnętrzny zakłócają sad lepiej udawać, że tego nie ma.
                          • jan.kran Re: Czy musimy już być bezbronni wobec PRZEMOCY ? 16.07.09, 13:35
                            Witek , ja sobie zdaję sprawęsad
                            Mój nieżyjący przyjaciel byl wiele razy w Czeczeni i w Rosji.

                            Kiedy ćzeczenia będzie wolna główna ulica Grozny zostanie nazwana Jego
                            imieniem ... tak obiecali Jego czeczeńscy przyjaciele.
                            Ale nie wiem czy tego dożyjemy...
                            Imperium wiecznie żywe , nadal ...
                            Kran
                            • jan.kran Re: Czy musimy już być bezbronni wobec PRZEMOCY ? 16.07.09, 13:36
                              en.wikipedia.org/wiki/List_of_journalists_killed_in_Russia
                              • alfredka1 Re: Problem wstydliwy ??? 16.07.09, 18:40
                                W mającym sie ukazać Tygodniku Powszechnym bedzie art.
                                ks.Skowronka "Czy żyjemy za długo " , a oto urywek ;
                                Przewiduje się pojawienie „rasizmu starości”: starzy będą podobnie
                                dyskryminowani i eliminowani jak ludzie należący do pogardzanych
                                ras. Możemy to zaobserwować dzisiaj na rynku pracy, gdzie już
                                pięćdziesięciolatkowie są odstawiani na boczny tor. Ochrona życia od
                                poczęcia do naturalnej śmierci – brzmi znane hasło. Jednak dla wielu
                                ludzi wiek sędziwy jest zabarwiony panicznym strachem i
                                doświadczeniami cierpienia, choroby, osamotnienia, demencji i
                                śmierci.
                  • witekjs Re: Czy musimy już być bezbronni wobec CHAMSTWA ? 17.07.09, 09:22
                    Wczoraj oglądałem "Kropkę nad i" z Posłem Palikotem i usłyszałem, że zgłosi w
                    prokuraturze "żart" O. Rydzyka na Jasnej Górze.
                    Mam nadzieję, że nie zostanie odrzucone Jego zgłoszenie sprawy.

                    Witek

                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88722,6827018,Palikot__Chetnie_pozwe_Rydzyka___.html
                    • alfredka1 Re: Czy musimy już być bezbronni wobec CHAMSTWA ? 18.07.09, 11:19
                      http://i29.tinypic.com/29uq738.jpg
                      • jan.kran Re: Czy musimy już być bezbronni wobec CHAMSTWA ? 18.07.09, 21:42
                        smile))))))))))))))))))))
                        • witekjs Re: Czy musimy już być bezbronni wobec CHAMSTWA ? 19.07.09, 09:49
                          jan.kran napisała:

                          > smile))))))))))))))))))))

                          Alfredkama rację, mamy jeszcze kpinę
              • witekjs Madonna kontra Madonna - Newsweek 19.07.09, 19:28
                komentarz dziennikarza TVP i Rzeczpospolitej, Rafała Ziemkiewicza do
                artykułu w Newsweeku (Madonna kontra Madonna) - "należy brać przykład z braci
                muzułmanów"
                "zamiast protestować głośno należy stworzyć komando rosłych ministrantów, które
                w każdej z takich sytuacji będzie stosować wobec artystów właściwą perswazję"
                "Proszę zauważyć, że nikt nie odważa się na tego rodzaju prowokacje wobec
                islamu" "jest pewna granica szyderstwa, czy lekceważenia czyichś uczuć, której
                nie należy przekraczać".
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane .. 19.07.09, 11:43
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,6794912,Kawalek_Slaska_stanie_sie_zielonym_dzielem_sztuki.html
      Piękny i mądry pomysł oby wypaliłsmile
      • wodnik33 Re: znalezione w sieci 19.07.09, 11:59
        Rybka - naklejka samochodowa
        .Wreszcie ilość wypadków spadnie! Przecież nie od dziś wiadomo, że
        wypadki powodują ateiści, żydzi, geje i transwestyci, a
        chrześcijanie powodują wypadki tylko z braku naklejki. Naklejka na
        szczęście wyprostuje ich ścieżki. Oczekujcie gwałtownego wzrostu
        kultury na drogach, gdy błądzące baranki przypomną sobie o nakazach
        wiary. Dziękujemy za tę piękną inicjatywę! Myślę, że także jakiś
        pomnik Jana Pawła II gdzieś przy drodze (może kilka?) przemówi do
        sumień naszych katolickich kierowców. Pozostanie się bać tylko tych
        5% dewiantów i innowierców, którzy jako niechrześcijanie nie muszą
        dbać o zdrowie ani swoje, ani innych, a do tego na pewno nie
        przykleją sobie naklejki, albo co gorsza przykleją taką z
        napisam "Darwin".


        • warum Re: znalezione w sieci 21.07.09, 22:40
          A ja jak widzialam rybki naklejki to wciaz sie zastanwialam - wedkarz?smile
          Przyznaje,ze coraz czesciej dostrzegam oryginalne napisy, chociaz tylko jeden
          mnie rozbawil do lez gdy o malo co nie walnelabym w tyl gwaltownie hamujacego w
          tunelu- "Wal smialo! Auto tesciowej."
          Gdyby nie dzisiejsza bitwa w stolicy, ktora pewnie wszyscy musielismy sledzic na
          goraco to za sensacje dnia uznalabym,ze wreszcie:
          "Microsoft poinformował właśnie, że przekazał (na licencji GPL) ponad 20 tys.
          linii kodu do wykorzystania w kernelu Linuksa. Wiadomość ta zszokowała część
          świata IT - nikt nie spodziewał się, że koncern z Redmond zechce uczestniczyć w
          tworzeniu produktu, uważanego za najpoważniejszego konkurenta Windows.
          "Piekło zamarzło" - komentuje Jim Zemlin, szef Linux Foundation."
          http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82011,6842542,Szok__Microsoft_ofiarowal_kod_do_kernela_Linuksa.html
          ...Moje poejcie o komputerach i programowaniu dalej jest bladzienkie, ale sam
          fakt swiadczy, ze rywalizacja i konkurencja- to... jedyna szansa na rozwoj.
          Precz z wszelkimi monopolami, ktore "satysfakcjonuja" nielicznych, a zniewalaja
          wielu.obojetnie , ktorej dziedziny dotycza.
          • alfredka1 Re: znalezione w sieci 23.07.09, 10:56
            Dwór prezydencki działa:
            "..To czystka polityczna - komentuje Kazimierz Kutz odwołanie przez
            prezydenta Lecha Kaczyńskiego 13 członków SKOZK-u. Kancelaria
            Prezydenta tłumaczy, że odwołując ich i mianując 66 nowych,
            chciała "usprawnić pracę komisji". /przeczytajcie w GW/
            Oburzające i przerażające!!
    • popaye Re: Przeczytane usłyszane .. 26.07.09, 22:14
      O Elfridzie Jelinek - noblistce swietny szkic:
      wyborcza.pl/1,75475,6848928.html
      Polecam szczegolnie Warum ktorej niegdys nie umialem wytlumaczyc
      fenomenu E.Julinek (w naszej forumowej dyskusji o
      filmie "Pianistka").

      Aby ktos podobny do Bohaterki szkicu otrzymal znow Nagrode Nobla
      musi minac (conajmniej!) kilkadziesiat lat.
      Ale, dla nas Polakow, takich od czasu do czasu "zachwyconych"
      dorobkiem polskiej kultury (literatura i teatr) kamyczek do ogrodka
      przemyslen.
      Jak jeszcze daleko nam do takiej Austrii, Kraju wiekszosci Rodakow
      znanégo niegdys z (handlowych) atrakcji Wiednia czy obecnie -
      wypadow na narty w Alpy.
      Wiekszosc nie ma pojecia o Ich (wspolczesnym) teatrze, literaturze,
      malarstwie czy (nawet) spolecznych problemach tego (niby)
      urokliwego, sympatycznego, bogatego i sympatycznego Kraju.
      U nas (na naszym forum) - tylko Omeri, ale i Ona, jak pamietam,
      przecenila nasza polska "katolicka estetyke spoleczna" nawet wsrod
      tzw. "elit" smile))

      Dla mnie swietna jest przytoczona wypowiedz rez.Einar Schleef_a :
      "...Jej ideologiczne gadki możemy wrzucić do kosza, ale ona jest
      prorokiem".
      Jakze trafna ocena tworczosci E.Jelinek.

      Zachecam do lektury.

      pozdr.,-
      pE
      • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane .. 26.07.09, 22:20
        Przeczytaliśmy ..
        Tak naprawdę to nie chodzi tylko o Austrię Popaye. My się
        zasklepiamy coraz bardziej we własnej skorupie, w której i duszno i
        ciemno się robi.
        • witekjs Re: Przeczytane usłyszane ZIMBARDO 27.07.09, 12:41
          Alfredka ma oczywiście rację, okazało się, że w każdym z nas jest, niewyobrażlne
          zło...
          Byłem wstrząśnięty przed dwoma laty, kiedy umieściłem linki na temat
          Eksperymentu Stanfordzkiego w Biblioteczce KF.
          Pojawiła się ostatnio w Polsce doskonała książka profesora Zimbardo pt Efekt
          Lucyfera opisująca te badania i późniejsze wydarzenia. Jeszcze jej nie kupiłem.
          Od tej pory jest więcej w internecie, mam nadzieję, że Was to zainteresuje.

          Pozdrawiam. Witek

          ZIMBARDO,
          Efekt Lucyfera. Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?

          Efekt Lucyfera to jedna z najważniejszych prac nurtu psychologii dobra i zła.
          Autor prezentuje analizę eksperymentu stanfordzkiego i wykazuje ścisły związek z
          tym, co później wydarzyło się w więzieniu w Abu Ghraib. Przedstawia mechanizmy,
          które czynią ze zwykłego człowieka oprawcę lub ofiarę systemu. Zimbardo
          poszukuje wyjaśnienia dla stwierdzonych zależności, odwołując się do
          dotychczasowych badań nad jednostkowymi postawami (poczucie władzy, konformizm i
          posłuszeństwo) oraz oddziaływaniami szerszego środowiska społecznego
          (odindywidualizowanie, odczłowieczenie i znieczulica). Książkę zamyka rozdział
          na temat oporu wobec niepożądanych nacisków społecznych i analiza postawy
          heroicznej, którą autor uważa za remedium na grożące nam z różnych stron zło.
          'Wymowa książki bardzo daleko wykracza poza ramy samej psychologii. Wydaje się
          ona lekturą konieczną także dla prawników, pedagogów, socjologów i politologów
          oraz adeptów tych nauk. Książka jest pierwszą w psychologii światowej tak
          wszechstronną i kompetentnie napisaną monografią psychologii zła.' Z recenzji
          prof. Bogdana Wojciszke

          www.inbook.pl/a/produkt/id/198077/ksiazki_efekt_lucyfera_dlaczego_dobrzy_ludzie_czynia_zlo_zimbardo_philip.html
          Eksperyment więzienny (Stanford Prison Experiment-SPE)
          http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny

          www.prisonexp.org/
          Wykład profesora Zimardo
          Philip Zimbardo: Why ordinary people do evil ... or do good
          https://www.youtube.com/watch?vshocksFEV35tWsg




          • witekjs Przeczytane usłyszane ZIMBARDO-ERRATA 27.07.09, 12:47
            Eksperyment więzienny (Stanford Prison Experiment-SPE)

            http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny

            Wykład Prof. Zimbardo
            Philip Zimbardo: Why ordinary people do evil ... or do good

            https://www.youtube.com/watch?vshocksFEV35tWsg

            • witekjs Re: Przeczytane usłyszane ZIMBARDO-ERRATA 27.07.09, 12:51
              Mam kłopoty z podaniem pierwszego wykładu. Może to?

              video.google.pl/videosearch?q=Zimbardo&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&ei=snhtStjDO8T6_Aa4vbCVCw&sa=X&oi=video_result_group&ct=title&resnum=10#

              • witekjs Toksyczni rodzice 27.07.09, 13:16
                Trzeba jeszcze dodać jedna książkę...

                Toksyczni rodzice

                www.sciaga.pl/tekst/55903-56-toksyczni_rodzice
                • alfredka1 Re: Toksyczni rodzice 27.07.09, 13:26
                  Zabieram sie do czytania i przemyślania narazie Twoich linków.
                  Dziekuje , pozdrawiam.
                  • witekjs Re: Toksyczni rodzice 27.07.09, 13:42
                    Wybaczcie proszę, że tak wstrząsające materiały podałem.
                    Bardzo przygnębiające i nie znane mi było jednak to, co znalazł Popaye.
                    Natychmiast pomyślałem o toksycznych rodzicach i Zimbardo.
                    Myślę, ze większość z nas nie zdawała sobie sprawy z tego co w nas, a co za tym
                    idzie i w naszych rodzicach może istnieć.
                    Jest to dramat dla wszystkich stron.

                    Pozdrawiam Was serdecznie. Witek
                    • alfredka1 Re: Toksyczni rodzice 27.07.09, 13:59
                      Nie ma nic do wybaczenia - czytajmy, rozpowszechniajmy, ludziom
                      uświadamiajmy ...
Pełna wersja